Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Joker

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe / Spoilerujemy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:38, 06 Paź 2019    Temat postu: Joker

Ktoś już był? Jak wrażenia? Jestem cholernie ciekaw waszych opinii (ja już byłem), a sam jakoś nie mogę się zabrać za własne podsumowanie.

Dwie rzeczy:

Gdyby tylko Arthur dostał odpowiednią opiekę medyczną, nic złego by się nie stało. Może dzięki temu filmowi do ludzi dotrze, że ta gałąź medycyny też jest ważna i potrzebuje odpowiednich środków?

Thomas Wayne. Idealny miliarder (przypomnijcie sobie jego wersję z Batmanów Nolana) tutaj został całkiem niezłym dupkiem. Nie zasłużył oczywiście na śmierć, ale to jak go przedstawiono było miłą niespodzianką.

I jeszcze taka myśl: Bohaterem wyzyskiwanych mas może zostać morderca... bo gniew będzie na tyle duży, by usprawiedliwić jego złe czyny i to dość uniwersalny motyw dla wszystkich czasów i miejsc? Kurcze, nie wiem jak to sprecyzować, bardzo chcę napisać ten post, a już dość późno. Razz

I tak się zastanawiam, czy w naszym popieprzonym świecie maski Jokera zyskają taką popularność jak maski V z V jak Vendetta.


To tyle.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:19, 06 Paź 2019    Temat postu:

Ja filmu raczej nie obejrzę - nie lubię ciężkiego kina. Czytałam za to troszeczkę o obawach, jakie ludzie mają z nim związane: od przedstawienia w jaśniejszym świetle morderców (i inceli) po, jak zasugerowałeś, Vah, ruchy zwolenników w prawdziwym świecie.

I to nie pierwszy raz, kiedy rodzice Batmana zostali przedstawieni jako nie tacy szlachetni: w grach Telltale też był taki wątek i chyba w jakiejś książce.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ajzan dnia Nie 22:22, 06 Paź 2019, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:15, 07 Paź 2019    Temat postu:

Chyba wszyscy wzięli sobie do serca opinię którą wrzucił Mistycyzm Popkulturowy, że film jest jakoby "incel-friendly". No dla mnie przynajmniej nie jest. Jest parę motywów, ale one raczej budzą niepokój niż współczucie. Były dwa momenty gdy się bałem o to jak potoczy się akcja.

Powiedziałbym, że ten film pokazuje jak morderca przypadkowo został ikoną wkurzonych mas.

No i scena z karłem... była przerażająca. To była najokropniejsza scena w kinie jaką widziałem i naprawdę byłem w skórze gościa, a całe kino... się śmiało. To było dla mnie przerażające.

W gry Telltale jeszcze nie grałem, ale teraz jestem jeszcze bardziej zainteresowany. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:43, 07 Paź 2019    Temat postu:

O tym, że film może być właśnie przyjazny incelom, usłyszałam w jednym angielskojęzycznym podcaście, jak tylko wyszedł pierwszy zwiastun.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Upiór w bibliotece



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2186
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Śro 20:12, 09 Paź 2019    Temat postu:

Bardziej skłaniałabym się do opinii, że ten film pokazuje do czego taki incel może być zdolny jeżeli pozostawi się go samemu sobie jedynie z własnymi demonami. Poza tym zgadzam się z Vaherem, Arthur został symbolem zwyczajnie z przypadku i tutaj nikt nawet nie próbuje ukryć, że żaden z niego materiał na bożyszcze tłumów.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1678
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:10, 09 Paź 2019    Temat postu:

Nie powiedziałbym, że jest "incel-friendly", zważywszy na to że pogrążanie się Gotham w chaosie jest wprost powiązane z "trickle-down economics", która nosi antypatyczną twarz Wayne'a Seniora (zrobienie z niego kapitalistycznej świni to jedna z moich ulubionych rzeczy w filmie). W ogóle problemy Flecka wydawały się bardziej być związane z kapitalistyczną dogmatyką zaciskania pasa (oczywiście pasa najuboższych), niż z tym, że nie może się z żadną kobietą przespać.
Ależ miałem sinusoidę, oglądając "Jokera". Razz Na każdą świetną sekwencję z ucieczkę przed policją do metra, przerażającą scenę z karłem i dość wstrząsające zabójstwo w metrze przypadała przegadana i zbyt oczywista scena, gdy Fleck zamazuje napis, żeby było "Don't Laugh". Bo jest smutny, czaicie? Oto Joker wchodzi do programu De Niro (w świetnym kontraście do przerysowanych i sztywnych prób wejścia przed telewizorem), a potem zbyt przeciągnięty dialog wysysa z całej sceny energii. Miałem wrażenie, że można było wręcz zobaczyć, jak z każdą sekundą De Niro coraz mniej się stara. Tylko że potem znowu jest BUM, i znowu film wyciąga się za własne włosy z bagna... Razz
Trochę się wyzłośliwiam, ale to z miłości, bo zasadniczo film mi się bardzo podobał. Phoenix sprawnie poprowadzony, lecz niepozbawiony wad thriller o pogrążaniu się w szaleństwie, wynosi na nowy poziom, a wizualna inspiracja "Taksówkarzem" dodaje całości sznyt i pewną wizualną spójność, której brakuje filmom Marvela. Nie sądzę, żeby film mówił coś naprawdę znaczącego o S P O Ł E C Z E Ń S T W I E, ale przynajmniej tutaj siłą napędową akcji jest przemiana charakteru postaci, a to odświeżająca zmiana w superbohaterskim kinie, moim zdaniem.
Niech DC skupi się na takich autorskich obrazach, a kinowe uniwersum zostawi Marvelowi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11716
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:34, 09 Paź 2019    Temat postu:

Mnie trochę zmęczył ten film. Jest świetnie zrealizowany i zagrany, ale fabularnie... Tyle schematów ostatnio widziałam w amerykańskiej high school drama. Może i trudno dzisiaj o coś oryginalnego, ale po tak wychwalanej produkcji spodziewałam się jednak więcej. Pomijając już klisze fabularne (też oczywiście opierające się na dramie i ucisku), to wieczne pitolenie, jaki to świat jest zły i wszystko złe, tylko bogaci biali cishetero mężczyźni żyją dobrze, molestowanie kobiet, żarty rasistowskie i z niepełnosprawnych, upadająca służba zdrowia i tak dalej... No tak, to wszystko prawda, ale męczące to wszystko, takie jakby dopychane kolanem i łopatologiczne.
Nic mnie w ogóle tam nie poruszyło, krew tryskała, ludzie przeżywali traumy, a ja apatycznie jadłam popcorn, a nie oglądam gore, żebym była zobojętniała. Po prostu w ogóle nie widzę tam dla mnie shock value.
I kurczę ja nawet nie miałam wrażenia, że Jokerowi można było pomóc. To znaczy tak, pewnie można było go jakoś trochę zresocjalizować i odwieść od mordowania przypadkowych ludzi, ale ten facet na wstępie był tak daleko na ścieżce szaleństwa, że trudno mi uwierzyć, że mógłby się w pełni przystosować. Może niebicie po głowie w dzieciństwie by pomogło, ale tak to już jest, że ten świat jest zły i dzieją się na nim takie rzeczy.
Nigdy w życiu nie widziałam ani nie czytałam nic o Jokerze czy Batmanie (poza Lego Batmanem i nie wierzę, że zobaczę coś lepszego, świetny film, Batman/Joker OTP), ale z popkultury wytworzyłam sobie obraz kompletnie szalonego, ale charyzmatycznego, nieprzewidywalnego manipulanta, a dostałam opowieść o przypadkowym, chorym psychicznie smutnym dupku. No rozczarowałam się trochę.
Osobiście kompletnie nie mam też dla niego empatii. Współczuję, że choroby psychiczne i trudne dzieciństwo i tak dalej, ale zupełnie w oderwaniu, nie umiem sobie wyobrazić, że miałabym z nim empatyzować jako z konkretną postacią.
Nie wiem, czy ten film miał mieć jakieś przesłanie i jakie by to miało być, nie bij dzieci po głowie? Doszłabym do tego sama. Społeczeństwo ma problemy? No tak, przykre.
Najzabawniejsza rzecz w filmie to to, że Joker ma trzydzieści kilka lat. Joaquin ma 10 więcej, a wygląda, jakby więcej 20. Za każdym razem, jak sprawdzam jego wiek, jestem w szoku, ech, a taki był śliczny za młodu, crushowałam go w Zatrutym piórze.
Podziwiam też mocne nerwy ludu Gotham, którego dopiero zabójstwo prezentera na wizji skłania do wezwania policji, wcześniejsze dramatyczne wyznania nie ruszają.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Czw 1:41, 10 Paź 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Niedoświadczony lampart



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2923
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:48, 11 Paź 2019    Temat postu:

Prosto z seansu, wrażenia na gorąco.

- dawno już (nigdy?) nie miałam takiej satysfakcji z tego, że świat płonie

- niezmiernie bawi mnie, że Joker zaczął karierę mordercy od zabicia trzech inceli

- nareszcie zaczęłam czuć komizm dowcipu o Batmanie: - Knock, knock! - Who's there? - Not your parents!

- skoro przy tym jesteśmy, czemu zabroniono temu dziecku mieć mimikę?

- a tak na poważnie, dla mnie Wayne jest nie tyle postacią, co uosobieniem jakiejś idei; w tym wypadku chujowej, kulka więc wydawała się zasłużona

- jak widać powyżej, w tej chwili utożsamiam się na pełnej petardzie, ale mój Boru, jak ten przekaz do mnie trafił, i społeczny, i osobisty (zwłaszcza, że temat zaburzeń jet mi bliski, może nie w takim natężeniu jak u Jokera, ale swój moment kopania w szafki w pracy też miałam)

- bardzo grzały mi serduszka te kadry wzięte z Nolana

- tematyka społeczna też; widzę trend w kinie bohaterskim (czy tam antybohaterskim), wiem, że ten gniew na kapitalizm im się opłaca, ale diabła tam, naprawdę odczuwam ten gniew i cieszy mnie, gdy widzę, że ktoś się jego przyczynami zajmuje

- przyznaję, były dłużyzny

- byłam przekonana, że zaproszenie do studia to kolejna halucynacja, a Joker zostanie zamknięty w garderobie i wtedy coś zrobi

- domyślałam się, że randka może być halucynacją, ale jakoś nie zatrybiłam, że cały związek nią był; w związku z tym zastanawiałam się intensywnie, co tej kobiecie tak się spodobało w Arthurze


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Głowa w szafie



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2356
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Śro 8:17, 16 Paź 2019    Temat postu:

Im więcej czasu mija od piątkowego seansu, tym bardziej jestem tym filmem rozczarowana. Przeszkadza mi, że był taki zachowawczy, bezpieczny w podejściu do rozróby na ulicach. Nie proponował żadnego rozwiązania problemu. Samo w sobie nie byłoby to złe, tylko tutaj tak wyraźnie dążyli do pokazania, że to film zaangażowany społecznie, że to diagnoza amerykańskiego kapitalizmu, że to potępienie systemu, i tak dalej.
Więc co my tu mamy:
- Chcecie zmian gospodarczych i zmniejszenia nierówności?
- Chcemy.
- A widzicie jakiś sens wyjścia na ulicę, poza tym, że będzie totalna rozróba, morderstwa, podpalenia, kradzieże, gwałty i reszta? Czy zmieni to jakoś waszą sytuację, poza tym, że będziecie się bali wyjść z domu, gospodarka się rozpierdoli, stracicie prace i resztę kasy?
- No nie bardzo.

I jeszcze te zamieszki są tak strasznie bezbarwne, nie urażają nikogo, nie biorą nikogo w obronę, pokazują tylko taki ogólny wkurw ludzi.

Rola Phoenixa jest dobra, praca kamery fajna, muzyka mi się nie podobała. Bywało, że się trochę nudziłam.


PS. Na seans poszłyśmy z naszym kumplem i jego koleżankami, ja ich nie znałam wcześniej. Później zaszliśmy na jednego do knajpy. Jedna ze wspomnianych koleżanek, piękna, wykształcona, nienajgorzej usytuowana, opowiedziała "anegdotkę" o swojej znajomej z liceum. Po to, żeby pocisnąć z niej bekę, bo tamta niby taka głupiutka i łatwowierna, w przeciwieństwie do opowiadającej. Pięknie to koresponduje z filmem, nieprawdaż?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Hersychia dnia Śro 8:26, 16 Paź 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:09, 29 Paź 2019    Temat postu:

Moje przypuszczenia zaczynają się sprawdzać:

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe / Spoilerujemy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin