Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jeżycjada - Imieniny
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe / Spoilerujemy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 19:45, 14 Lis 2014    Temat postu:

Zżymamy się na "grubaskę Anię" w Języku Trolli, ale już w Imieninach mieliśmy tego przedsmak w postaci Grubylucka:

Cytat:
- Raz! -powiedział Bernard, a zmysłowa w założeniu muzyka zadudniła niemile z głośników, zaś tłum zafalował w swej niepewności. - Dwa! - wrzasnął Bernard do mikrofonu, a Pyza zdała sobie sprawę, że w razie realizacji tej wizji artystycznej Bernarda ona sama zostanie ucałowana przez przybrudzonego obwiesia o cwanych oczkach, który popijał piwo, siedząc na oparciu ławki, tuż obok, względnie przez tęgiego chłopca w czapce Chicago Bulls, który, oparty o pień platana, jadł ze smakiem chrupki kukurydziane, kręcąc przy tym głową i biodrami w rytm muzyki. Od pewnego już czasu chłopak ten rzucał na Pyzę to ciekawskie, to znów porozumiewawcze spojrzenia.
(...)
- Co jest, zgubiłaś tego małego? - spytał koło niej jakiś głos.
Pyza odwróciła się gwałtownie - przez chwilę myślała, że ktoś oto przyprowadził jej brata - ale nie, był to tylko ten gruby chłopak. Stał obok, otrzepując kolana i patrząc na nią spod czerwonego daszka czapki Chicago Bulls.
- Tak - wyszlochała Pyza. - Co robić? Nigdzie go nie widzę.
Niedźwiedziowaty chłopiec, z czarnymi, sztywnymi włosami sterczącymi spod czapki, stał przez chwilę, wahając się, wreszcie odrzucił torebkę po chrupkach, wytarł łapy w spodnie i rzekł:
- Poczekaj, no przecież nie mógł odejść daleko. Aż takiej paniki nie było - rozejrzał się bystro [dobrze, że nie tępo]. - Wiesz co, stój tu, w tym miejscu, gdzie stałaś, pod drzewem, żeby cię znalazł, jak wróci. A ja się trochę porozglądam.
- Nie mogę tu stać, nie mogę nic nie robić, może on zabłądził i po prostu nie umie tu wrócić...
- Ale może mu się udać i co wtedy - rozsądnie rzekł grubas.
(...)
Bernard oznajmił, że Gabrysia przenigdy by mu nie wybaczyła, gdyby pozwolił jej córce pójść samej w głąb nocy ciemnej, nocy bezgwiezdnej, na poszukiwanie maleńkiego braciszka, i to w towarzystwie dwóch młodzieńców, widzianych po raz pierwszy w życiu.
Darek i jego gruby brat, Lucek, spytali na to - z dość czytelną urazą - czy wyglądają może na jakichś cholernych oszustów czy też raczej na zawodowych kidnaperów
(...)
Darek odprowadzał w tym czasie wózek do jakiegoś magazynu, więc to gruby Lucek wyjął z kieszeni klucz i otworzył, po czym zapalił światło w malutkim przedpokoju, mocno pachnącym smażoną cebulą.
(...)
- A ja, Pyziu, pamiętałem nasz adres - powiedział z dumą Ignacy Grzegorz. - Pani mnie spytała i ja zaraz powiedziałem: Tak, pamiętam, Roosevelta pięć. Nie wiem, skąd pamiętałem. Ale pamiętałem. Pyziu.
- Jak, jak? - ciekawie spytał gruby Lucek. - Jak ty do niej mówisz? Jak ona ma na imię?
(...)
Trzej bracia siedzieli po jednej stronie stołu, wpatrując się ciągle w Pyzę, która siedziała po stronie przeciwnej. Trzymała Ignasia na kolanach i zza jego główki zerkała ukradkiem na Lelujków.
Ten przystojny Wiktor był najstarszy. A Lucek, ten gruby, był chyba w jej wieku. Wszystkich trzech łączyło wyraźne rodzinne podobieństwo: byli mocno zbudowani i wysocy, mieli czarne włosy i szerokie brwi, jasne oczy i pociągłe twarze o wydatnych nosach i silnie zarysowanych szczękach. I tak samo swobodnie siedzieli, wyciągając nogi i opierając łokcie na oparciach krzeseł. Mieli też podobne uśmiechy, od których oczy im się robiły wąskie i jakby trójkątne. Ale na tym podobieństwa się kończyły: przystojny był tylko Wiktor, najsmuklejszy z nich, z ładną głową, zdobywczym spojrzeniem i dumnym podbródkiem.
Wyraźnie pewny siebie, rozkazujący i opanowany, zrobił na Pyzie ogromne wrażenie. Darek, ten od wózka, ze swoją masywną sylwetką i dużą głową na krótkiej szyi, wyglądał jak trochę nieudana, z lekko przesuniętymi proporcjami, podobizna Wiktora; zaś Lucek był po prostu jego karykaturą: grubawy, pucołowaty, miał dołki w policzkach, fałdy sadełka pod brodą i nawet niewielki brzuszek.

Rozumiem to określenie raz, drugi, trzeci, ale jakie miała tusza Lucka przełożenie na to, jak otworzył drzwi kluczem albo jak zapytał o imię Pyzy? A może było dwóch Lucków, chudszy i grubszy, dlatego trzeba uściślać, że daną czynność wykonywał ten gruby? No i ten tekst na koniec: Lucek miał pucki, fałdy sadełka pod brodą i NAWET niewielki brzuszek, no kurczę, a to ci rzadkie zjawisko wywołujące sensację. Bardzo miło musi się coś takiego czytać nastolatkom przy kości...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17743
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:43, 15 Lis 2014    Temat postu:

Cytat:
przystojny był tylko Wiktor, najsmuklejszy z nich,


...i wszystko jasne!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Sob 19:49, 15 Lis 2014    Temat postu:

Btw, dlaczego tęgi chłopaczek ma na imię AKURAT Lucek? Czyżby aluzja do pewnego sławnego (między innymi z powodu monstrualnej tuszy) Lucjana?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ktosza
Rozpaćkany wampir



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1895
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:20, 15 Lis 2014    Temat postu:

No jakieś imię musiał mieć, tak czy inaczej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe / Spoilerujemy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
Strona 4 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin