Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jeżycjada - Imieniny
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe / Spoilerujemy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pusta_rurka
Potworny Przeciąg Pisaka



Dołączył: 05 Sie 2014
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 9:54, 11 Sie 2014    Temat postu:

Jak suknie przechodziły z pokolenia na pokolenie to robiono takie szwy, że dało się przerobić. Ale sorry na Laurze kostium wychudzonej Meli zwisał, Laura-Szkieletor - spoko.
Na dowód to można chwilówkę wziąć, a nie ślub...

Kółka zainteresowań to dzieci miały w domu. Dziwi mnie, że żadne z dzieci nie miało potrzeby posiadania zwierzaka. Wśród tych książek, aż się prosi o kota. A tu nic. Seriooo chyba każde dziecko przeżywa okres "mamooooo kup mi psa".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sierra
Kolonas Waazon



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 616
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stąd do wieczności

PostWysłany: Pon 16:49, 11 Sie 2014    Temat postu:

Co do ślubu Wolfiego i Laury autorka, rzekomo praktykująca katoliczka z uporem maniaka pomija jeden istotny w tym obrzędzie szczegół: NAUKI PRZEDŚLUBNE. Trwają w wersji mega ścieśnionej czasowo dwa tygodnie po dwa weekendy, obowiązkowa jest też spowiedź, jeśli nie kilka. Drobiazg nr 2 czyli zapowiedzi i zgoda proboszcza z parafii panny młodej zostały już wspomniane. Mam wrażenie, że na potrzeby imperatywu narracyjnego pani Musierowicz pisze "kościół" a myśli "urząd stanu cywilnego", gdzie ślub można wziąć praktycznie z marszu, jeśli są tylko wolne terminy.
Nawiasem mówiąc dziwi mnie niekonsekwencja autorki - Natalia w "Imieninach" też szykowała się do ślubu w szybkim tempie, też kościelnego i zajęło jej to miesiąc, i to miesiąc intensywnie wypełniony papierkologią stosowaną. A sześć lat później Laurze wystarczy do tego samego li i jedynie dowód osobisty, kiecka i dobre chęci. Albo Musierowicz ma galopującą sklerozę i nie pamięta tego co pisze, albo początki demencji wynikiem której jest początek bycia na bakier z realiami życia w naszym pięknym kraju.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pusta_rurka
Potworny Przeciąg Pisaka



Dołączył: 05 Sie 2014
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:14, 11 Sie 2014    Temat postu:

Tutaj też mamy cudowny motyw z kupowaniem stroju przez Żabę. Biedna Laura, dwa razy była bliska kobierca(raz nawet go osiągnęła) i dwa razy MM nie dała jej ubrać się w to co chciałaby młoda dziewczyna

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17737
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:58, 11 Sie 2014    Temat postu:

Ślub w Śmiełowie miał być, mam wrażenie, takim współczesnym odpowiednikiem ucieczki do Szkocji z powieści Jane Austen. I tak sobie myślę, że to przecież mogło zostać tak rozegrane - dwoje naiwnych nastolatków myśli sobie, że och, uciekną razem, wezmą ślub w tajemnicy i będzie tak pięknie - a tu rzeczywistość skrzeczy, ksiądz domaga się dokumentów, a przede wszystkim, łagodnie im tłumaczy, żeby się może jednak zastanowili i nie podejmowali pochopnych decyzji... Można było puścić aluzję literacką, pozostając jednocześnie w ramach realizmu. Ale nie.
Co więcej, na tym ślubie pojawił się Pyziak, a zakończenie powieści sugeruje, że omówili sobie to i owo z Gabrielą. Z córkami zapewne też; byłoby dziwne, gdyby tak się nie stało. A jednak w McDusi to wszystko zostaje starannie wymazane, Boreje zachowują się wobec Pyziaka, jakby zobaczyli go pierwszy raz po dwudziestu latach nieobecności. Całe gadanie o przebaczeniu poszło w pi...gwowe krzaczki. Gdzie tu sens, logika i konsekwencja?
Motywu z obwisającym kostiumikiem w żaden sposób nie rozumiem. Odnoszę wrażenie, że to podkreślanie, że spódnica obwisała, miało oznaczać, że dzięki temu wydaje się dłuższa i bardziej podobna do sukni. No sorki, ale nie, obwisająca spódnica nie będzie wyglądać jak suknia, tylko jak niepasujący ciuch, niestety.
A w ogóle, na forum ESD powstał swego czasu fanfik przedstawiający rodzinę Borejków z punktu widzenia Kopców - i tak oto wygląda ślub Laury w opisie Kopiec Esmeraldy:
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2902
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Pon 23:28, 11 Sie 2014    Temat postu:

Pierwszy raz czytałam Jeżycjadę, jak byłam bardzo smarkata, więc oczywiście nie zwracałam uwagi na takie rzeczy, jakie tu opisujecie. Ale już wtedy strasznie dziwił mnie Ignacy Borejko - bo, co chyba naturalne, porównywałam go z moim tatą, który, kiedy mama wyjechała na kilka tygodni do sanatorium, potrafił ogarnąć dom z rozbestwioną córką w wieku lat jedenastu, a do tego całe gospodarstwo, czyli krowy, kury, świnie, ogród i sad.
Jak już byłam trochę starsza, denerwowała mnie Gaba - właśnie tą swoją idealnością, że się tak wyrażę. Idealna matka, córka, pani domu itd. Bo ja taka nie byłam. To znaczy, nie byłam idealną córką ani panią domu, czyli nie umiałam gotować, nienawidziłam sprzątania, o radosnym wstawaniu o poranku, coby lecieć do sklepu i kupić rodzinie chlebek na śniadanie. nawet nie wspominając.
No a teraz - bo sobie tak powolutku powtarzam i doczytuję cały cykl - zęby same mi zgrzytają na widok takiej patologii i oderwania od rzeczywistości. Chyba sobie daruję resztę...
A, no i jeszcze to narzucanie gustu - też mnie uderzyło, że Mila może czytać tylko to, na co łaskawie zezwoli jej pan i władca Ignacy. I jeszcze zastanawia mnie coś takiego - Ignac tyranizuje rodzinę, ale w zasadzie jak? To nie jest charakter, który umie narzucić własne zdanie szacunkiem, groźbą albo szantażem. Chodzi mi o to, że to nie jest silna osobowość, której automatycznie wszyscy się podporządkowują. Więc dlaczego to robią? Niby co może zrobić Ignacy, jeśli Mila powie "A właśnie, że będę to czytać!" Obrazi się? No litości...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4433
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:47, 11 Sie 2014    Temat postu:

Cytat:
Niby co może zrobić Ignacy, jeśli Mila powie "A właśnie, że będę to czytać!


Jak to co? Będzie za nią chodził rzucając cytatami z wypowiedzi wielkich ludzi starożytności.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17737
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 0:33, 12 Sie 2014    Temat postu:

Ignacy tyranizuje rodzinę przez sam fakt, że jest mężczyzną. W świecie Musierowicz rzeczą godną najwyższego potępienia jest krytykowanie mężczyzny, zwłaszcza głowy rodziny. Głowy rodziny się słucha, koniec, szlus. Także kandydata na głowę rodziny, czyli chłopaka/narzeczonego, stąd kolejne panny na wydaniu przedstawiane jako totalnie bierne, idące tam, gdzie mężczyzna raczy je zaprowadzić, wybierające się na studia za ukochanym mimo całkowitego braku zdolności w danym kierunku itd.

Jest taka scenka w "Noelce", kiedy to Gaba pozwoliła sobie na kilka krytycznych uwag pod adresem Mamerta Kowalika skłóconego ze swoim synem - uwag niewypowiedzianych, pomyślanych tylko - i "natychmiast zawstydziła się tych feministycznych myśli". Ergo, feminizm według MM również wiąże się z krytykowaniem mężczyzn, a ponieważ feminizm to zło wcielone i chuchanie przetrawionym dymem papierosowym, no więc.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2902
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Wto 11:17, 12 Sie 2014    Temat postu:

Vaherem napisał:


Jak to co? Będzie za nią chodził rzucając cytatami z wypowiedzi wielkich ludzi starożytności.


Do tego to akurat Mila powinna być przyzwyczajona, on i bez powodu łazi i rzuca cytatami Smile

Kuro, ale to mi się nie zgadza z postępowaniem Gaby i innych w odniesieniu do ich własnych mężów/partnerów. Oni są tylko tłem dla kobiet z rodziny Borejków, które rządzą nimi jak chcą. No chyba że to ma wyglądać tak, że samiec alfa Neutral jest tylko jeden, a reszta to samce podporządkowane. Nerwus i Pyziak się z tego wyłamali, więc automatycznie muszą być źli.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pusta_rurka
Potworny Przeciąg Pisaka



Dołączył: 05 Sie 2014
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:29, 12 Sie 2014    Temat postu:

Tak zastanawiałam się znowu nad Kowalikami, przecież oni są swatami Grzesia i Patrycja tak się zachwyca, że odnalazła Romę na NK? Mieszkają rzut beretem od siebie. Nie wiem jak u Was u nas utrzymywanie kontaktów z rodzicami zięcia, lub synowej jest na porządku dziennym.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 12:46, 12 Sie 2014    Temat postu:

ale Gaba poznała Grzesia już wcześniej zanim w Noelce pojawił się wątek Kowalików. Więc ani Tomek ani nikt z rodziny do ich związku nie przyłożył ręki. Ale spotkać lub chociaż wspomnieć o teściach Gabowej pasierbicy to by mogli od czasu do czasu. W końcu tacy są rodzinni.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sierra
Kolonas Waazon



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 616
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stąd do wieczności

PostWysłany: Wto 14:01, 12 Sie 2014    Temat postu:

Alla napisał:
Vaherem napisał:


Jak to co? Będzie za nią chodził rzucając cytatami z wypowiedzi wielkich ludzi starożytności.


Do tego to akurat Mila powinna być przyzwyczajona, on i bez powodu łazi i rzuca cytatami Smile

A ona odpowiada jak tresowana papuga, kto jest autorem. Dobra Mila! Siad!

Cytat:
Patrycja tak się zachwyca, że odnalazła Romę na NK? Mieszkają rzut beretem od siebie

Gdzieś w neojeżycjadzie Ida monologuje, że Roma jest z mężem w Austrii. Więc raczej nie oni mieszkają obok Borejków, tylko starzy Kowalikowie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10957
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Wto 14:15, 12 Sie 2014    Temat postu:

Roma w Austrii, Tomuś z Elką też gdzieś w szerokim świecie (Japonia?), więc pozostali tylko Mamert z Tosią. Znajomi Borejów, owszem, ale chyba nigdy szczególnej bliskości między nimi nie było. Fakt, że to teraz teściowie Gabrysinej pasierbicy niewiele zmienia, bo ciepełko i rodzinność Borejków jakoś na Grzesiową rodzinę się nie rozciąga.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pusta_rurka
Potworny Przeciąg Pisaka



Dołączył: 05 Sie 2014
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:22, 12 Sie 2014    Temat postu:

No właśnie to mnie intryguje. Do Dmuchawca Gaba lata jak na miotle, a Cyryjki? Nic? W końcu jeden z nich to dziadek ukochanego geniusza Borejków.

MM rozrosło się bohaterów, więc kastruje ich i poddaje lobotomii oraz wysyła na drugi koniec świat.

I znowu nie wiem jak jest u Was, ale w mojej okolicy nie ma tak, że rok w rok jesteś w tym samym domu na Wigilii, no chyba, że dziadkowie już nie żyją, a dzieci jeszcze przy rodzicach, nawet wtedy jednak są bracia i siostry rodziców. A tutaj non stop na Roosvelta, jednak do tych rodzinnych Borejków nikt nie przychodzi, nawet Pyza, Nutria i Pulpa też in absentia. Chore toto. Ok małe mieszkanie - więc jedźmy do Pulpy, a zresztą czy Baltona nie chciały pojechać do Matki i sympatycznych Żaków? A Robrojek nie chciałby spędzić świąt z córką? Pyza nie odwiedza teściów - buraków i chamów co to nie docenili geniuszu i cudowności JegoMościaIgnacego? Jak na ciepłą i rodzinną zgraję - dziwne to dla mua.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 15:19, 12 Sie 2014    Temat postu:

pusta_rurka napisał:


I znowu nie wiem jak jest u Was, ale w mojej okolicy nie ma tak, że rok w rok jesteś w tym samym domu na Wigilii, no chyba, że dziadkowie już nie żyją, a dzieci jeszcze przy rodzicach, nawet wtedy jednak są bracia i siostry rodziców. A tutaj non stop na Roosvelta, jednak do tych rodzinnych Borejków nikt nie przychodzi, nawet Pyza, Nutria i Pulpa też in absentia. Chore toto. Ok małe mieszkanie - więc jedźmy do Pulpy, a zresztą czy Baltona nie chciały pojechać do Matki i sympatycznych Żaków? A Robrojek nie chciałby spędzić świąt z córką? Pyza nie odwiedza teściów - buraków i chamów co to nie docenili geniuszu i cudowności JegoMościaIgnacego? Jak na ciepłą i rodzinną zgraję - dziwne to dla mua.

z przypisów odautorskich wynika co innego ale Borejkowie nie są idealną rodzinę i nie żyją ze sobą najlepiej. A wigilię najlepiej spędza się z osobami, do których ma się zaufanie i z którymi dobrze spędza się czas. Młodsze, bardziej odpępowione córeczki mogą nie chcieć spędzać tego dnia z toksyczną mamusią. Zwłaszcza, że zwykle były przez całą rodzinkę dość lekceważone.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pusta_rurka
Potworny Przeciąg Pisaka



Dołączył: 05 Sie 2014
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:30, 12 Sie 2014    Temat postu:

Niestety właśnie na to wychodzi Neutral

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Niedoświadczony lampart



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2917
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 0:36, 15 Sie 2014    Temat postu:

Opis Fryca powinien służyć jako materiał dowodowy na to, że MM ogląda anime. Ciemne włoski, wydłużona sylwetka, kamienna mina, poprawiane okularki, no jakbym tych wszystkich kujonków-tsunderków widziała. Teksty też ma jak tłumaczone z japońskiego na polski przez bardzo drętwego tłumacza.

Przy Ignacu mierzącym... absztyfikantom... eee... płaty czołowe? Nie, trzeci raz to czytam i nadal nie dowierzam. Co tu się, murwa, dzieje? O.o


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
katrei
Parchaty dywan z Peru



Dołączył: 03 Cze 2011
Posty: 1457
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:12, 16 Sie 2014    Temat postu:

Ostatnio odświeżam sobie Neojeżycjadę, ale tylko te tomy, które mam, czyli z pewnymi dziurami. Teraz leci "Żaba".

O ile dobrze pamiętam, Fryderyk i Róża byli w jednej klasie, z czego by wynikało, że lat mają tyle samo; Róża jest starsza od Laury o dwa lata.
W pewnym momencie ojciec Schoppe mówi:

Cytat:
Pamiętajmy, że on ma już dwadzieścia trzy lata. On już nie jest małym chłopcem.


Tylko w tym czasie Laura jest w klasie maturalnej. Lat ma 18, może 19, wtedy Róża by miała 21. Dlatego więc pytam- jak to???


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Niedoświadczony lampart



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2917
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:23, 16 Sie 2014    Temat postu:

Pewnie powtarzał klasę za nonkonformizm. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sob 12:32, 16 Sie 2014    Temat postu:

Róża jest starsza od Laury o 3 lata. W NiN Laura ma 10 lat a Pyza 13. Więc gdy Laura zdaje maturę to ma około 19 lat, Pyza ma więc 22 lata. Więc jeśli Fryc urodził się w pierwszej połowie roku to idzie mu 23 rok życia.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
katrei
Parchaty dywan z Peru



Dołączył: 03 Cze 2011
Posty: 1457
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:35, 16 Sie 2014    Temat postu:

A, w porządku.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sierra
Kolonas Waazon



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 616
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stąd do wieczności

PostWysłany: Sob 13:38, 16 Sie 2014    Temat postu:

dekadencja napisał:
Róża jest starsza od Laury o 3 lata. W NiN Laura ma 10 lat a Pyza 13. Więc gdy Laura zdaje maturę to ma około 19 lat, Pyza ma więc 22 lata. Więc jeśli Fryc urodził się w pierwszej połowie roku to idzie mu 23 rok życia.

Mnie się zdaje, że o dwa. Poza tym w NiN Róża ma jedenaście lat, a Laura 9, jest to jakoś w tekście wspomniane.Obliczyłam, że Róża urodziłą się w 82 (W OwR gdzie akcja dzieje się w 1983 r ma roczek), a Laurze Milicja mówi, że urodziła się w 1984.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sob 14:04, 16 Sie 2014    Temat postu:

W Noelce Pyza ma 10 lat a Laura 7. Może rocznikowo różnica wynosi 3 lata a kojarzy mi się, że gdzieś było mówione, że Róża urodziła się w listopadzie więc dokładna różnica między nimi to jakieś 2 lata z hakiem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 15:04, 19 Sie 2014    Temat postu:

Chyba nie dam rady zanalizować Tygrysa i Róży. Większość moich notatek to takie osobiste irytacje, o których nie ma co się na forum rozpisywać. Ktoś przejmie pałeczkę? Ja przejdę już do mojego ukochanego Józina Twisted Evil

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17737
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:24, 19 Sie 2014    Temat postu:

Ja mogę Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 16:31, 19 Sie 2014    Temat postu:

To działaj Smile Mnie chyba trochę zejdzie z zakochanym Józiem, ten koleś jest taki męczący Rolling Eyes Jestem dopiero przy fragmencie "Jak Musierowicz wyobraża sobie zdegenerowaną szkołę" i nie wiem, jak mam ten tekst czytelnie dzielić na fragmenty, do jednego krótkiego akapitu ciśnie się kilka uwag...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17737
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:31, 19 Sie 2014    Temat postu:

O, w TiR też się znajdzie nieco uwag na temat zdegenerowanej szkoły.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 17:05, 19 Sie 2014    Temat postu:

kura z biura napisał:
O, w TiR też się znajdzie nieco uwag na temat zdegenerowanej szkoły.

i zdegenerwanej młodzieży. "Jakie to dziecko ma koleżanki!" (o biednej Esmeraldzie Kopiec)
Już się nie mogę doczekać waszych analiz!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Wyssana wampirzyca



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 811
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:45, 19 Sie 2014    Temat postu:

Kuro, obiecaj, że wspomnisz o Heathcliffie - Menszczyźnie przez wielkie M (sama chętnie wgryzłabym się w TiR gdyby nie natłok projektów, nie znoszę tej części Jeżycjady, jak...cóż, jak każdego kolejnego dzieła po Kalamburce).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 19:55, 19 Sie 2014    Temat postu:

dekadencja napisał:
o biednej Esmeraldzie Kopiec

Kopiec Esmeraldzie! Tak z uporem maniaka nazywa ją Musierowicz Małgorzata.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 20:24, 19 Sie 2014    Temat postu:

No tak. W NeoJózicjadzie jest jeszcze Guślarz Grażyna. Bodajże mroczna metalówa. Ale gdzie im tam do Laury Pyziak i Nory Górskiej!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dzidka
Dowódca Gwiezdnej Floty



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1555
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 9:28, 27 Sie 2014    Temat postu:

kura z biura napisał:
Stanę w obronie Robrojka: jest starszy od Natalii zaledwie o osiem lat, nie kilkanaście. Ergo, ma 35 lat, facet w najsmakowitszym wieku. To tylko autorka beznadziejnie go postarzyła, zarówno opisem, jak i, przede wszystkim, rysunkami.


... a nerwus od samego początku miał nierówno pod sufitem. Tyle że z początku (po akcji z kajdankami, naturalnie) pokazywał sympatyczniejszą część swojej osoby. A i Natalia dość szybko weszła w etap "jak on ślicznie pluje". Z czasem jednak z niego wylazło, jak małpa z pokrzywy.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dobrawrozkajudyta
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 29 Sie 2014
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Rzeczniòw

PostWysłany: Sob 0:17, 30 Sie 2014    Temat postu:

[quote="Vaherem"]
Cytat:
Mama uniosła się z miejsca, wyciągnęła rękę przed siebie i zapytała:
– Co to... co to... co to jest?!


SZATAN. STRASZLIWA MASZYNA STWORZONA PRZEZ FEMINISTKI, PO TO BY PODBURZAĆ KOBIETY DO OPUSZCZANIA KUCHNI.

A na serio, może i Markowi Aureliuszowi naczynia myli niewolnicy, ale koleś był tytanem pracy, a ponadto miał na głowie epidemię dżumy w cesarstwie i wojny markomańskie. Dziadek zaś tylko rzuca cytatami.[/quote

Ale cycat sam w sobie głupi, bo kierując się nim dotąd siedzielibyśmy na drzewach a o książkach i bibliotekach - ukochanych fetyszach Boreja - nieroba, nikt by nie słyszał. Aurelisz zaś pewnie cudnie dogadałby się z mormonami.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez dobrawrozkajudyta dnia Sob 0:58, 30 Sie 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dobrawrozkajudyta
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 29 Sie 2014
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Rzeczniòw

PostWysłany: Sob 2:10, 30 Sie 2014    Temat postu:

kura z biura napisał:
Ignacy tyranizuje rodzinę przez sam fakt, że jest mężczyzną. W świecie Musierowicz rzeczą godną najwyższego potępienia jest krytykowanie mężczyzny, zwłaszcza głowy rodziny. Głowy rodziny się słucha, koniec, szlus. Także kandydata na głowę rodziny, czyli chłopaka/narzeczonego, stąd kolejne panny na wydaniu przedstawiane jako totalnie bierne, idące tam, gdzie mężczyzna raczy je zaprowadzić, wybierające się na studia za ukochanym mimo całkowitego braku zdolności w danym kierunku itd.

Jest taka scenka w "Noelce", kiedy to Gaba pozwoliła sobie na kilka krytycznych uwag pod adresem Mamerta Kowalika skłóconego ze swoim synem - uwag niewypowiedzianych, pomyślanych tylko - i "natychmiast zawstydziła się tych feministycznych myśli". Ergo, feminizm według MM również wiąże się z krytykowaniem mężczyzn, a ponieważ feminizm to zło wcielone i chuchanie przetrawionym dymem papierosowym, no więc.



Mam wrażenie, że na sposób traktowania mężczyzn przez MM wpłynęły jej osobiste doświadczenia z ojcem, "który się... eee... rozwiódł". Jak byk widać w Borejczadzie uwielbienie dla OJCA - głowy rodu, chociaż Borej jest zwykłym bufonem i pasożytem. Ale krytykować go nie wolno, bo to mężczyzna i ojciec. Z drugiej strony wychowana solo przez matkę przyzwyczajona jest zapewne do kobiet silnych i samowystarczalnych, radzących sobie bez samca doskonale. Dlatego ów uwielbiany mężczyzna, kiedy już po bożemu przysięgnie przed ołtarzem i po katolicku spłodzi potomstwo, odstawiany jest pod ścianę jak muzealny eksponat. Jak okazałe futro, które na co dzień wisi w szafie przesypane naftaliną, a wyciąga się je tylko od święta, żeby w kościele przyszpanować: patrzciejaki wspaniały okaz. Mąż jest po prostu częścią tradycyjnego obrazka: głupi, leniwy, bezmyślny, daje zły przykład dzieciom i wnukom, właściwie niepotrzebny, ale należy czcić, bo TRADYSZYN. Wiem, to podejście bardzo niekonsekwentne, ale psychologiczni da się udowodnić.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dobrawrozkajudyta
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 29 Sie 2014
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Rzeczniòw

PostWysłany: Nie 20:40, 31 Sie 2014    Temat postu:

pusta_rurka napisał:
Ale jak załatwione, skoro z Poznania uciekają brać ślub w Zakopanem, a Śmiełów wpada tak po drodze. Ksiądz asystujący przy zawieraniu małżeństwa konkordatowego ze skutkami cywilnymi, bo tylko takie Laura z Wolfim mogli wziąć jest jednocześnie urzędnikiem. Ot ciekawostka, musiałby dostarczyć do USC protokół w nieprzekraczalnym terminie dni siedmiu. Ksiądz ręczy za to, że małżeństwo nie jest obciążone wadami skutkującymi nieważnością, jeśli Wolfi i Laura w przyszłości wnieśliby sprawę do Sądy Biskupiego - ksiądz pierwszy jest na taką okoliczność przesłuchiwany. Np. czy oboje zdrowi psychicznie byli, czy nie było niepokojących objawów(np. patologiczne uzależnienie od matki), czy zostały ogłoszone zapowiedzi w rodzinnych parafiach nupturientów, jeśli zostały to co? Nikt z Borejków nie wiedział o tym?

Nie da się załatwić ślubu w jeden dzień. W zależności od okresu, zgodnie z wymogami prawa kanonicznego potrzebna jest przynajmniej! osiem dni... Dlatego zgrzytał mi ślub Nutrii i Nerwusa, bo czy on nie miał przypadać w Wielkim Poście? Co według Episkopatu jest dopuszczalne, ale niechętnie praktykowane zgodnie z instrukcjami tegoż. Wiem, że Dominikanie rządzą się innymi prawami niż księża diecezjalni, no ale jednak.

edit.
Shun i Ore - przepraszam Was poleciałam skrótem myślowym. Mówiąc o ślubie tylko w kościele miałam na myśli tylko małżeństwo kanoniczne, a miałam na myśli dlatego, że nikt ani słowem o USC nie wspomniał. Nic. I tu uściślam, co do zasady nie zawiera się li i jedynie ślubu kanonicznego Smile o to mi chodziło. Sorry, że namieszałam Wink



Niestety, w naszym kraju jest tak, że można wziąć ślub tylko kościelny. Nie ma on skutków cywilnych i dla prawa takie małżeństwo nie istnieje. Zwykle bierze się je w celu wyłudzenia zasiłków od państwa. Sama miałam taką koleżankę, która wzięła ślub tylko kościelny (zanim ktoś jeszcze o konkordacie słyszał) i przez cały czas małżeństwa uchodziła za samotną matkę dwojga dzieci. W związku z czym brała na te dzieci baaardzo przyzwoite zasiłki dla samotnych matek. Po czym pogoniła męża, nie musząc sobie zawracać głowy rozwodem. Pani autorka ma fatalny i antyobywatelski stosunek do ślubów cywilnych, stąd wcale się nie dziwię, że lekceważąco potraktowała wszystkie urzędowe obowiązki. Przy ślubie konkordatowym należy chyba przedstawić jakieś dokumenty, że się wcześniej żadnego innego cywilnego małżeństwa nie zawarło? Trzeba więc pofatygować się do odnośnego urzędu po metryki i inne papierzyska. Plus cała kołomyja z "naukami", zapowiedziami itp. Nie da się wziąć z marszu żadnego ślubu. To nie Gretna Green ani Las Vegas.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pusta_rurka
Potworny Przeciąg Pisaka



Dołączył: 05 Sie 2014
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 7:57, 01 Wrz 2014    Temat postu:

dobrawrozkajudyta, nie masz racji... i jednocześnie ją masz Razz Teoretycznie jest możliwy ślub tylko kościelny, ale w szczególnej sytuacji polecam do lektury Instrukcję dla duszpasterzy dotycząca małżeństwa konkordatowego z 1998 r.

Małżeństwo kanoniczne wiąże się również z papierologią, bo zwracam uwagę, że przeszkód jest więcej niż tych uznawanych przez prawo świeckie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17737
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 10:34, 01 Wrz 2014    Temat postu:

W czasach przedkonkordatowych natomiast był przepis, który stwierdzał, że ślubu wyznaniowego nie wolno udzielić jako pierwszego (czy wręcz jedynego); młodzi musieli przedstawić dokument z USC zanim mogli wziąć ślub kościelny. Natomiast ten przepis też jakoś tam można było ominąć; nie dopytywałam o szczegóły, ale kolega z pracy Małża tak właśnie zrobił i przez kilka lat miał tylko ślub kościelny, cywilnie będąc kawalerem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pusta_rurka
Potworny Przeciąg Pisaka



Dołączył: 05 Sie 2014
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 10:44, 01 Wrz 2014    Temat postu:

Kuro dokładnie, moja siostra wzięła najpierw kościelny, dopiero sporo miesięcy później cywilny.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dobrawrozkajudyta
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 29 Sie 2014
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Rzeczniòw

PostWysłany: Czw 22:09, 04 Wrz 2014    Temat postu:

pusta_rurka napisał:
dobrawrozkajudyta, nie masz racji... i jednocześnie ją masz Razz Teoretycznie jest możliwy ślub tylko kościelny, ale w szczególnej sytuacji polecam do lektury Instrukcję dla duszpasterzy dotycząca małżeństwa konkordatowego z 1998 r.

Małżeństwo kanoniczne wiąże się również z papierologią, bo zwracam uwagę, że przeszkód jest więcej niż tych uznawanych przez prawo świeckie.


Nie no, ja nie będę księżych instrukcji czytywać, na szczęście daleka jestem od tej instytucji Razz Znam taki przypadek z autopsji, dziewczyna w ciąży, zaraz po maturze wzięła ślub kościelny bez cywilnego, konkordatu jeszcze wtedy nie było. Żeby było dowcipniej, tego ślubu udzielał jej nasz licealny prefekt. Sprawę znam z pierwszej ręki, bo mi ją owa koleżanka zreferowała, chwaląc sie jak to udaje się jej naciągać państwo na zasiłki. Co do "papierologii kościelnej", do łez ze śmiechu doprowadził mnie kościelny "protokół przedślubny", bo przy jego wypełnianiu proboszcz zapytał nas (ja tuż przed 30., narzeczony tuż po) czy nasi rodzice zgadzają się na ślub. I parę jeszcze takich kwiatków zasadził. Natomiast kiedy braliśmy ślub (tylko kanoniczny, bo cywilny był dzień wcześniej), nawet nie spytał nas czy przypadkiem nie jesteśmy z nikim innym związani Wink Ogólnie procedury kościelne uważam za poniżające, ale czego się nie robi dla miłości Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pusta_rurka
Potworny Przeciąg Pisaka



Dołączył: 05 Sie 2014
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:25, 05 Wrz 2014    Temat postu:

Wiesz, dla Ciebie to jest śmieszne i poniżające a mimo to się na to zdecydowałaś... pytanie o zgodę rodziców jest istotne w kontekście ewentualnych sporów o ważność.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Pią 19:01, 05 Wrz 2014    Temat postu:

To tylko dowodzi, jak żenująca jest ta istytucja. Serio? Dorosła osoba ma pytać rodziców co robić ze swoim życiem? Jak dobrze, że do kościelnego się nie zbliżę. Nigdy i za nic.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sierra
Kolonas Waazon



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 616
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stąd do wieczności

PostWysłany: Pią 20:13, 05 Wrz 2014    Temat postu:

Ja też, nawet nie byłam bieżnikowana. Ślub wzięłam cywilny - taniej, w zgodzie ze światopoglądem i bez nerwów.
No ale Borejkowskie inteligenty wszak muszą wziąć ślub li i jedynie kościelny! Cywilny biorą tylko degeneraci pokroju Pyziaka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dobrawrozkajudyta
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 29 Sie 2014
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Rzeczniòw

PostWysłany: Pią 22:00, 05 Wrz 2014    Temat postu:

Lawina alpejska napisał:
Miałam się nie wtrącać, ale już nie wytrzymuję. Dziewczyna popełniła błąd, próbowała to obrócić w żart, a wy na nią naskoczyliście. Starzy użytkownicy są przyzwyczajeni do zwracania uwagi, dla kogoś nowego to może być niekomfortowa sytuacja, nie znam innego forum, gdzie by się tak ścigało błędy. To jest świetne w forumie, ale naprawdę, ktoś nowy może poczuć się dziwnie i próbować z tego żartować albo nawet się zirytować, nie reagujcie tak nerwowo.

Rurko, mam nadzieję, że nie uciekniesz od nas z powodu tej małej burzy i jednak będziesz się odzywać. Poprawnie Wink


No, skoro ścigamy błędy językowe, to nie "w forumie" Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Pią 22:09, 05 Wrz 2014    Temat postu:

W forumie, w forumie. To akruat błąd celowy - wzieło się od Tego Zuego Forumu;-)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dobrawrozkajudyta
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 29 Sie 2014
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Rzeczniòw

PostWysłany: Pią 22:09, 05 Wrz 2014    Temat postu:

pusta_rurka napisał:
Wiesz, dla Ciebie to jest śmieszne i poniżające a mimo to się na to zdecydowałaś... pytanie o zgodę rodziców jest istotne w kontekście ewentualnych sporów o ważność.



Tak, zdecydowałam się, bo mojemu małżowi baaardzo zależało. Natomiast wszystkim księżom i kretynce od "nauk" dałam się we znaki najbardziej jak tylko mogłam, obnażając hipokryzję tych wszystkich biurokratycznych debilizmów. W USC zapytali nas o podstawowe dane + wykształcenie (zapewne do statystyki) oraz o to, jakiie nazwisko będę nosić ja i ewentualne dzieci. Natomiast proboszcz w mojej parafii wypytywał do tego ich cyrografu o szczegóły doprawdy, bardzo prywatne. Ostatecznie do instytucji kleszej zniechęciła mnie spowiedź przedślubna. Księdza otóż nie interesowały wątpliwości religijne osoby niechodzącej do kościoła od z górą 10 lat, tylko: spałam czy nie spałam grzesznie ? Małż natomiast po kilku latach małżeństwa ze mną przestał chodzić do kościoła i przyjmować księdza po kolędzie Very Happy Twisted Evil Twisted Evil Twisted Evil


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez dobrawrozkajudyta dnia Pią 22:25, 05 Wrz 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sierra
Kolonas Waazon



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 616
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stąd do wieczności

PostWysłany: Pią 22:44, 05 Wrz 2014    Temat postu:

Było się tak poniżać? Można wziąć ślub w kościele będąc niewierzącym, wtedy o ile pamiętam nie uczestniczy się w spowiedziach, rozmowach z klechami. Bierze się udział w ceremonii, nawet w przysiędze na głos pomija się słowo "bóg".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 17:03, 14 Wrz 2014    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Cytat:
Powiem tylko, że zdecydowanie wolę taką wizję rodziny, ciepłego kąta, więzi i miłości, niż taką, jaką współczesny świat próbuje nam wpoić Wink

Mój borze, jakąż to wizję rodziny próbuje nam wpoić ten okrutny współczesny świat? Taką, w której dziecko ma prawo znać swojego ojca?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:07, 14 Wrz 2014    Temat postu:

Zapewne genderową.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:13, 14 Wrz 2014    Temat postu:

Bo Róża opóźniona jest. W wieku lat nastu mamusia musiała otulać ją kołderką i dawać książeczkę do czytania, a ciocia wycierała buzię z keczupu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Nie 17:38, 14 Wrz 2014    Temat postu:

Ja mając jakieś 11 lat z zażenowaniem czytałam Dziecko Piątku i NiN. Zarówno ja i moje koleżanki zachowywałyśmy się dużo dojrzalej i nie zachowywałyśmy się jak małe dzidziusie. Teraz z perspektywy lat widzę, że niektóre wczesne nastolatki się tak zachowują np. moja dwunastoletnia kuzynka ale to nie jest do końca normalne i większość dzieci w tym wieku tak się nie zachowuje

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sierra
Kolonas Waazon



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 616
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stąd do wieczności

PostWysłany: Pon 19:13, 15 Wrz 2014    Temat postu:

Eire napisał:
Bo Róża opóźniona jest. W wieku lat nastu mamusia musiała otulać ją kołderką i dawać książeczkę do czytania, a ciocia wycierała buzię z keczupu.

A w sklepie pokazuje paluszkiem, jakie chce słodycze. Tak się zachowują jedenastolatki, ale mocno opóźnione w rozwoju.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe / Spoilerujemy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin