Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Irytacje w Jeżycjadzie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 9, 10, 11  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe / Spoilerujemy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
H
Gość






PostWysłany: Czw 10:07, 06 Gru 2018    Temat postu:

Fajny artykuł, chociaż trochę brakuje mi poparcia tez o zramoleniu neojeżycjady jakimiś przykładami.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 18137
Przeczytał: 190 tematów

Pomógł: 98 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:04, 18 Lut 2019    Temat postu:

Czyste złoto!

Nowe wiersze sławnych poetów napisał:

Jak Małgorzata Musierowicz napisałaby ,,Władcę Pierścieni” J.R.R. Tolkiena

– No jeśli Caradhras nie jest niebezpieczny, to ja już nie wiem, co jest.
– A ja wiem. Moria.
– Moria to wspaniałe, bezpieczne miejsce! – zakrzyknął dziarsko Gimli. – A ty jesteś uprzedzony jak typowy elf.
Orzeł, do którego właśnie ośmieliłaby się wystąpić z polemiką glista, nie spojrzałby na nią z chłodniejszą wyższością niż Legolas na Gimlego.
– Ja? Uprzedzony? Do czego?
– Jak to do czego? – zapowietrzył się Gimli. – Do kopalni.
– Gimluś, teraz to insynuujesz. Jeśli jestem do czegoś uprzedzony, to do mrocznych miejsc, gdzie króluje zło.
– Mroczna to jest akurat wasza puszcza, a nie Moria!
– Za pozwoleniem, od Lasu Zielonego Liścia się odczep!
– Silentium, kochani! – Gandalf podniósł głowę znad apetycznie opasłego tomu Pliniusza Młodszego. – Krzyki, jak wiemy od starożytnych, nigdy nie pomagają namysłowi. A już na pewno nie pomagają mi w lekturze. Quet turbulat, net reconciliantur.
– Seneka – odgadł machinalnie Aragorn -Legolas, Gimli, nie kłóćcie się.
– Ja się nie kłócę! To Legolas się żołądkuje.
– Co? Co ja robię?
– Żołądkujesz się, Legolasieńku, żołądkujesz się. Co na marginesie świadczy o tym, że podskórnie czujesz, że nie masz racji.
– Słucham? Na Jowisza, ten krasnolud przekracza wszystkie granice tupetu!
Frodo z rozczuleniem przyglądał się drużynie. Gimli, brodaty i zażywny, wpatrywał się zaczepnie w Legolasa, ale w głęboko osadzonych, brązowych oczach igrały mu jak zwykle figlarne iskierki. Także Legolas – subtelne jasnowłose stworzenie o długich nogach i wybitnym profilu – nie wydawał się rozzłoszczony na serio. Aragorn przyglądał się im z czuło-drwiącym zniecierpliwieniem, równocześnie mieszając energicznie strażniczą zupę porową na obiad. W czarnych włosach pojawiły się pierwsze siwe nitki. Postarzał się, pomyślał Frodo z przerażeniem. Postarzał się, a ja tak mało mu pomagam. Dlaczego on sam przyrządza tę nalewkę, dlaczego nie przyrządzam jej ja? Nigdy się o niego nie troszczyliśmy, to on był od troszczenia się o nas. Od dzisiaj to się zmieni – zdecydował i wrócił do obserwowania drużyny. Gandalf, który w międzyczasie zdążył już zapomnieć o sprawie Morii i Caradhrasa, czytał Piliniusza, popijał napar athelasowy ze swojej ulubionej podróżnej czarki z entem, odizolowany od toczących się nad jego głową przekomarzanek i całkowicie szczęśliwy.
Merry i Pipin kroili chleb i ser na kolację, ich przystrzyżone na krótko (według najnowszej hobbiciej mody) kędziory – orzechowe Merry’ego i złote Pipina – błyszczały w październikowym słońcu. Sam, który podjął się przyniesienia dodatkowego chrustu na ognisko, uzbierał z niego stos, który całkowicie zasłonił mu pole widzenia.
– Panie Frodo – krzyknął. – Gdzie pan jest? Bo ja nic nie widzę!
Zakolebał się niebezpiecznie, wypuszczając kilka gałązek.
– Wywrócę się – jęknął w przebłysku zrozumienia, zahaczył nogą o wystający korzeń, i wywrócił się. Leżał na ziemi, śmiejąc się całą swoją rumianą mordką.
„Kocham ich – pomyślał Frodo – kocham tę bandę wariatów”. Nagle na ramieniu poczuł czyjąś ciężką rękę. Odwrócił się przestraszony.
– Nie bój się – mruknął Boromir, posępny dryblas o barach atlety i oczach spaniela. – Znalazłem w lesie pieczarki, słyszałem, że wśród niziołków je lubicie. Chyba że to kanie? Nie rozróżniam kań i pieczarek.
Zarumienił się, spuścił oczy i bezradnie poruszył niedźwiedziowatymi ramionami.
– Czuje, że to kanie. To kanie, tak?
Frodo poczuł, że zalewa go fala ciepła i wyrzutów sumienia, bo przecież jeszcze wczoraj zastanawiali się z Samem, czy Boromir – jako wzorcowy, acz sympatyczny okaz gondorskiego militarysty – czegoś aby nie knuje. Jak mógł podejrzewać o cokolwiek tego poczciwca?
– Nie, Boromirze, to nie kanie – oznajmił z godnością. – To bez wątpienia pieczarki i zaraz je przyrządzimy. Tak się składa, że w gotowaniu pieczarek jestem mistrzem.
Klepnął Boromira po ramieniu (wspinając się w tym celu na palce) i razem ruszyli w stronę ciepłego płomienia ogniska.


[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Głowa w szafie



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2374
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 71 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:34, 18 Lut 2019    Temat postu:

O rety, przenajczystsze, i to jeszcze zdobione rubinami <3 <3 <3

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6297
Przeczytał: 124 tematy

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 14:57, 18 Lut 2019    Temat postu:

Dlaczego to jest w irytacjach? Przecież to jest takie fajne. <3 Nie żałuję, że postanowiłam jednak przebić się przez zdrobnionka.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11139
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pon 15:53, 18 Lut 2019    Temat postu:

Pewnie dlatego, że to jedyny jeżycjadowy temat. Very Happy Wspaniałe. Cudowne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4667
Przeczytał: 136 tematów

Pomógł: 41 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:53, 24 Wrz 2019    Temat postu:

EKHEM.

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11139
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Śro 17:42, 25 Wrz 2019    Temat postu:

Nie irytacja, ale z braku lepszego wątku tu kładę, może kto się skusi na limitowaną edycję. Very Happy
Pocztówka z Genowefą, nie powiem, brzmi kusząco.
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1507
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Sob 15:06, 28 Wrz 2019    Temat postu:

Kazik napisał:
O rety, przenajczystsze, i to jeszcze zdobione rubinami <3 <3 <3


Dopiero teraz znalazłam tego posta. Cudowności!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ankh
Super Ninja



Dołączył: 13 Sty 2017
Posty: 333
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:32, 11 Paź 2019    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Cytat:
Który z bohaterów Jeżycjady, według pani, potrafił najpiękniej kochać, miał najpiękniejszą duszę, był autorytetem pod względem umiejętności kochania? Maria

Wszyscy (z wyjątkiem Pyziaka, który w końcu sam sobie zdiagnozował swoją przypadłość) potrafią kochać, każdy na swój sposób. Tygrysek też! Choć ona akurat ma największe trudności z przyznawaniem się do uczuć i z ich wyrażaniem.

Myślę, że czytelnicy tak bardzo polubili tę rodzinę dlatego właśnie. Wszyscy przecież mamy potrzebę miłości, a znakomita większość z nas ma też potrzebę kochania, czyli: dawania miłości.

Jeżu, jak kisnę...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ankh dnia Pią 16:32, 11 Paź 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 18137
Przeczytał: 190 tematów

Pomógł: 98 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:23, 11 Paź 2019    Temat postu:

Borze zielony, no co jej ten Pyziak zrobił, co?!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Wstrząśnięty Szejk



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 876
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:16, 12 Paź 2019    Temat postu:

Ja sobie pozwolę tu przekleić moją wypowiedź z forum ESD:

Cytat:
Mój absolutny faworyt:

"Wszyscy (z wyjątkiem Pyziaka, który w końcu sam sobie zdiagnozował swoją przypadłość) potrafią kochać, każdy na swój sposób. Tygrysek też!"

Sama nie wiem, co mnie tu urzekło bardziej: klątwa CKNUKa, ostatecznie potwierdzona dogmatem autorskim, czy owo niesamowite odkrycie, że Laura, która przez cały okres dojrzewania desperacko dopraszała się uwagi i akceptacji otoczenia, TEŻ potrafi kochać! No kto by pomyślał! Wygląda na to, że wadliwe geny CKNUKa zostały zrównoważone przez idealne geny Gabrieli, więc bilans z trudem, ale jednak wyszedł na zero.

Swoją drogą, z tego wynika, że umiejętność kochania jako takiego jest w tej serii niejako synonimiczna z umiejętnością kochania Gaby.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Szermierz natchniony



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 3005
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:54, 12 Paź 2019    Temat postu:

Cytat:
Mnóstwo postaci ma zabawne i bardzo trafne pseudonimy odpowiadające ich wyglądowi i/lub cechom charakteru. Jaki pseudonim nadałaby pani nestorowi rodu, Ignacemu Borejko? Agata

Małgorzata Musierowicz: Och, skoro do tej pory nie nadałam mu takiego przezwiska, znaczy to, że po prostu się nie da! Senior, a wręcz nestor rodu! – nie, chyba nikt by się nie odważył. Zresztą nawet Mila za młodu tego nie zrobiła, a to już o czymś świadczy – żadnego „Pieseczku”, czy „Kiciuś”, nic z tych rzeczy.


A wydział, na którym studiował ten antypatyczny rudy pierdoła, odpowiada: potrzymaj mi piwo. Już widzę, jak rówieśnicy mdleją z respektu.

Rudy, Milord, Neron, Hrabia, Rzecki, Łopatolog.


Cytat:
Czytałam pani książki z zapartym tchem, będąc nastolatką. Dzisiaj mam swoją nastolatkę w domu i zastanawiam się, jak zachęcić ją do czytania pani powieści, od czego zacząć aby „połknęła bakcyla”? Marzena

To chyba będzie nieprzyzwoita autoreklama, ale podpowiem: proszę kupić jej cały komplet Jeżycjady od razu i dać jej w prezencie, niech ma własny. Prędzej czy później książki same do niej przemówią, niech tylko do nich zajrzy.



Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
H
Gość






PostWysłany: Wto 0:05, 19 Lis 2019    Temat postu:

Czytam sobie kupioną na wysypisku książkę o urządzaniu mieszkania i wtem! odkryłam, że pomysł Gaby i Grzesia na hodowlę Ignasia był jednak zgodny ze sztuką Very Happy Patrzcie sami.
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Superwikary



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1710
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 4:05, 19 Lis 2019    Temat postu:

Właśnie, niech mi ktoś potwierdzi/zaprzeczy, bo nie wiem, czy dobrze pamiętam. Gaba i ten jej milczący matematyk zajmowali pokój ok. 50 m., w którym nie było nawet łazienki, mimo że wcześniej pomieszczenie stanowiło oddzielne mieszkanie?
I oni tej wielkiej przestrzeni w żaden sposób nie podzielili? Very Happy Wszyscy spali w jednej izbie, bo kołchozowe życie weszło trochę za bardzo?
Proszę, napiszcie, że coś pokręciłam Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Wstrząśnięty Szejk



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 876
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:50, 19 Lis 2019    Temat postu:

O domostwie Borejków można by napisać długaśny esej (powodzenia w liczeniu wszystkich znikających i pojawiających się pokoi/łazienek na przestrzeni lat), ale generalnie rzecz biorąc, z kanonu wynika, że tak, Grzesiowie bujali się po poszczepańskiej wielkiej komnacie z synem dzielącym z nimi sypialnię. Inna rzecz, że MM chyba sama nie przemyślała tego, jak wielkie daje lokum kalarepom.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 18137
Przeczytał: 190 tematów

Pomógł: 98 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:00, 19 Lis 2019    Temat postu:

Tak czy inaczej, łazienka była jedna, lokum po pani Szczepańskiej, mimo że było swego czasu osobnym mieszkaniem, najwyraźniej jej nie posiadało.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Wstrząśnięty Szejk



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 876
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:42, 19 Lis 2019    Temat postu:

Łazienka była u Gadomskich, kuchnia u Łuczaków.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11139
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Wto 19:50, 19 Lis 2019    Temat postu:

W ogóle u MM takie gnieżdżenie się na kupie to wyznacznik szczęśliwej rodziny - gnieżdżą się Boreje u siebie, a potem u Pulpy, w szalecie u Laurki ciasnawo. Żaki, Hajduki i reszta zgrai też się ciśnie takoż Ogorzałki, Lewandowskich i Lelujków na metr kwadratowy powierzchni mieszkalnej też jakaś dzika liczba była. Przestrzeń osobista ino u złoli - Stągiewków czy Jedwabińskiej albo samotnych, owdowiałych jak babcia Jedwabińska czy pan Jankowiak.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Wstrząśnięty Szejk



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 876
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:57, 19 Lis 2019    Temat postu:

Tini napisał:
W ogóle u MM takie gnieżdżenie się na kupie to wyznacznik szczęśliwej rodziny - gnieżdżą się Boreje u siebie, a potem u Pulpy, w szalecie u Laurki ciasnawo.


Rzekłabym, że w szalecie byłoby ciasnawo, nawet gdyby mieszkał tam sam Tygrys. Jestem bardzo ciekawa, jak obecnie naszpaństwo mieszczą się tam z Juleczkiem, jego łóżeczkiem, wózeczkiem i innymi -czkami.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 18137
Przeczytał: 190 tematów

Pomógł: 98 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:13, 19 Lis 2019    Temat postu:

Och, na pewno magicznie przyrosła im powierzchnia mieszkalna. Adam temi ręcami dosztukował kolejne pokoje, a wszystko z resztek po pawilonie dla róż.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Wstrząśnięty Szejk



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 876
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:42, 20 Lis 2019    Temat postu:

Ba, całe piętro! Oczyma wyobraźni widzę Szalet Miłości upodobniający się do potterowskiej Nory.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Szermierz natchniony



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 3005
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:52, 20 Lis 2019    Temat postu:

Ale po co oddzielne pomieszczenia? W łóżku rodzicami będzie spało, Laura w chuście będzie nosić.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Wstrząśnięty Szejk



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 876
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:02, 20 Lis 2019    Temat postu:

Ale jak do Juleczka dojdzie Cyprian, Kamil i Zygmunt, może im być ciasno pod jedną pierzyną.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
RosyjskiKefirek
Ramuś XV



Dołączył: 02 Gru 2010
Posty: 99
Przeczytał: 37 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:03, 23 Mar 2020    Temat postu:

Patrzyłam dzisiaj na zapowiedzi i zobaczyłam to:
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CiriR
Mątwa Jęta Szałem



Dołączył: 11 Paź 2019
Posty: 551
Przeczytał: 71 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:10, 23 Mar 2020    Temat postu:

Jeśli ma się jakąś serię, na której się zarobiło (i którą się pokochało, bo to kawał życia i pracy, nie bądźmy już tak złośliwi), widać ciężko jest zakończyć. Nie znam się szczegółowo na fandomie ale myślicie, że zostało wielu chętnych chętnych do nabycia tego nowego utworu? Z tego co wiem, w ostatnich latach przeważało rozczarowanie.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez CiriR dnia Pon 17:21, 23 Mar 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 18137
Przeczytał: 190 tematów

Pomógł: 98 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:25, 23 Mar 2020    Temat postu:

Jak zobaczyłam "Uzupełniam Jeżycjadę" to aż mnie przeszedł dreszcz, bo pomyślałam sobie o tych wszystkich matkach w Środzie, CKNUK-ach i innych kołderkach za krótkich, aby przykryć słonia, i zaczęłam się obawiać, co ona tam znowu nawymyśla, żeby wytłumaczyć dawne błędy i załatać dziury fabularne. Ale jeśli miałby to być jakiś zbiór ciekawostek bardziej "warsztatowych" i niepublikowanych ilustracji, to czemu nie?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Wstrząśnięty Szejk



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 876
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:44, 23 Mar 2020    Temat postu:

Cytat:
Zajrzyjcie do mieszkania Borejków


No, to może być zaiste ciekawe, biorąc pod uwagę, że ESD od dawna próbuje rozwikłać zagadkę ilości pomieszczeń i położenia tychże względem siebie. Ale żeby nie być zbyt złośliwą - sama książka zapowiada się całkiem przyjemne, chętnie kupię, bardzo lubię takie leksykony.
Cytat:

pomyślałam sobie o tych wszystkich matkach w Środzie, CKNUK-ach i innych kołderkach za krótkich, aby przykryć słonia


Kalendarium małżeństwa Pyziaków! To dopiero byłaby gratka!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11139
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pon 21:01, 23 Mar 2020    Temat postu:

Ja też wszelkie leksykony, atlasy czy insze przewodniki po świecie z ulubionych fandomów lubię. O ile kolejne tomy Jeżycjady czytam z rozpędu i chyba tylko po to, żeby mieć na co ponarzekać, to tego jestem ciekawa.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
H
Gość






PostWysłany: Pią 19:40, 10 Kwi 2020    Temat postu:

Czy jest jakiś spis/mapka lokalizacji z Jeżycjady?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6297
Przeczytał: 124 tematy

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 0:46, 11 Kwi 2020    Temat postu:

Podczas krótkiej wizyty u teściów znalazłam w starym pokoju narzeczonej "Noelkę". Tak, tę samą "Noelkę", która zawiera absolutnie cudowną scenę, w której kobiety z rodziny rzucają się na poszukiwania butów dla gapowatej panny młodej, i może nie znajdują niczego trafiającego w punkt, ale widać że im na tej babie po prostu zależy. Nie mogę uwierzyć, że to ci sami ludzie co w McDusi.

Za to stary Borej nic się nie zmienił i już wtedy był koszmarnym, zapatrzonym w siebie bucem, niemającym oporów z zawracaniem ludziom dupy w święta przez własną głupią butę. Motyw z przygarnięciem małych Romów (ach, złote lata 90, kiedy słowa "Cygan" i "Rumun" były synonimiczne") był strasznie dziwny i trochę krindżowy, ale totalnie jestem w stanie uwierzyć, że czegoś takiego dopuściła się Gabrysia z "Kwiatu kalafiora", a nie ten koszmarny Gabon z analizowanych tomów.
(I jest mi ogromnie, ogromnie żal Grzegorza - jestem pewna, że nie kochał Gabrysi, i że związał się z nią dla poczucia bezpieczeństwa, ale ciężko mi go za to winić, biorąc pod uwagę, że Gabrysia dalej lamentowała za Pyziakiem. I w tym tomie to jeszcze wyglądało jak tęsknota za ukochanym człowiekiem, a nie smętny angst dla angstu).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11139
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Śro 23:17, 29 Kwi 2020    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych] Zwierz recenzuje "Na Jowisza". Jednak się nie skuszę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Wstrząśnięty Szejk



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 876
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 0:00, 30 Kwi 2020    Temat postu:

Ja zapewne kupię (bo kupuję wszystkie tomy MM, nie lubię polegać tylko i li na spoilerach/relacjach), ale trochę jestem rozczarowana - liczyłam na porządny leksykon, a wygląda na to, że to takie niewiadomoco.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11139
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Czw 7:30, 30 Kwi 2020    Temat postu:

No właśnie ja od jakiegoś czasu nie kupuję, czytam pożyczone, z najnowszych kupiłam tylko McDusię, bo trafiłam w jakimś markecie po taniości. A to ni pies ni wydra i jeszcze ta cena.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Łotr Nagłej Śmierci



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3557
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 7:45, 30 Kwi 2020    Temat postu:

Będzie w Taniej Książce

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Wstrząśnięty Szejk



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 876
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:07, 30 Kwi 2020    Temat postu:

No, zaryzykowałam - po 12.05 mogę się dzielić spoilerami bądź recenzją Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Małe Czerwone z Oczkami



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1548
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Pią 13:15, 01 Maj 2020    Temat postu:

maryboo napisał:
No, zaryzykowałam - po 12.05 mogę się dzielić spoilerami bądź recenzją Wink


No kurczę, raczej myślę, że nawet i powinnaś, włączam czekanko. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Szermierz natchniony



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 3005
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:54, 01 Maj 2020    Temat postu:

Rzuciłam okiem w sklepie - nudziarstwo straszliwe. Trochę portretów ciotki kuzyna sąsiada, sporo danych o samej Musierowicz (że np. nie lubi drobiu), poza tym poznałam genezę kajdanek z Nutrii i Nerwusa. Otóż jakiś znajomy MM widział w pociągu chłopaka, który przykuł się do swojej dziewczyny w ramach oświadczyn - MM uważa, że to mniej prawdopodobne niż przykucie się we wrażych zamiarach. Nie mnie oceniać prawdopodobieństwo, ale IMHO kajdanki zaręczynowe to jednak inteligentniejszy pomysł niż skucie się z byłą brata i wleczenie jej do jego łoża boleści.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1507
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Sob 10:47, 02 Maj 2020    Temat postu:

Kabaet OTTO, "Randka z policjantką":

...lecz skończą się te randki
gdy przed ołtarzem złączą nas
złote kajdanki.

Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Wstrząśnięty Szejk



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 876
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:04, 20 Maj 2020    Temat postu:

Jako że zamówienie wreszcie trafiło w moje łapki (z jakiegoś powodu opóźniono dostawę), zgodnie z obietnicą dzielę się moją opinią.

Największy problem z "Na Jowisza!" polega na tym, że druga część tytułu - "uzupełniam Jeżycjadę" - jest cokolwiek myląca. Owo "uzupełniam" sugeruje bowiem rozwinięcie jakichś pobocznych wątków, przybliżenie postaci drugo - i dalszoplanowych, ewentualnie podzielenie się ciekawostkami dotyczącymi pomniejszych elementów fabuły. Tymczasem
"Na Jowisza!" kręci się głównie wokół osoby autorki, od czasu do czasu lądując w strefie okołojeżycjadowej. Książka powinna raczej nazywać się "Tym razem serio: inspiracje w Jeżycjadzie", bo właśnie o tym - życiu Musierowicz i otaczającej ją rzeczywistości, która miała wpływ na tworzenie niektórych wątków - traktuje w zasadzie to dzieło. MM sama
wspomina zresztą we wstępie, że to właściwie skatalogowany zbiór "błysków", momentów natchnienia czerpanego z osobistych przeżyć, które wpłynęły na ostateczny kształt serii. I ok, dlaczego nie, to jest całkiem niezły pomysł na książkę - ale w takim wypadku wypadałoby jednak lojalnie uprzedzić, że lektura będzie dotyczyć w pierwszej kolejności historii MM i jej rodziny, a dopiero później ewentualnych powiązań tejże historii z Borejkami i spółką. Bardzo lubię biografie, jednakże pod
warunkiem, że nie próbują się reklamować jako leksykon wzbogacający świat przedstawiony powieści; składając zamówienie, byłam już po lekturze recenzji Zwierza i wątków na ESD, wiedziałam zatem mniej więcej, czego się spodziewać, ale gdybym kupowała w ciemno, byłabym jednak zawiedziona.

Na swojej stronie MM podaje, że haseł było początkowo 500, po ostrych cięciach zredukowano je do 130; zastanawiam się, co takiego wyleciało w edycji i czy niektóre z owych odrzuconych opcji nie byłyby jednak ciekawsze niż to, co znalazło się w ostatecznym produkcie. "Na Jowisza!" bowiem chyba samo do końca nie wie, czym chce być; w efekcie powstał trochę groch z kapustą. Mamy tu zatem staranne portrety malowane farbami, czarno-białe rysunki znane z książek, zdjęcia najróżniejszych obiektów w rodzaju jeżyckich balkonów i zdobień kamienic (owe zdjęcia, nawiasem mówiąc, funkcjonują także jako oddzielne wpisy, co w większości przypadków nie ma specjalnego sensu), i w końcu same encyklopedyczne hasła o treści wszelakiej: od zakulisowych faktów ze świata Jeżycjady (historia trójkąta Nutria - Filip - Robrojek, geneza
afery z kajdankami, skąd wzięła się japonistyka Łusi i Ani), przez sceny z Jeżycjady oparte na życiu MM (Mila wyrywająca bukiet Robrojowi była w dużym stopniu inspirowana oświadczynami pana Musierowicza, fragment z Gwiazdorem z "Kłamczuchy" to z kolei niemal dokładnie skopiowany przebieg Wigilii u Musierowiczów), po hasła raczej luźno zahaczające o Jeżycjadę i traktujące głównie o familii autorki ( "Dyktando" otwiera jeden z moich ulubionych cytatów z "Kłamczuchy", z ciotką Lilą ćwiczącą ortografię z Tomciem. Reszta wpisu nie ma nic wspólnego z powieścią i mówi o tym, że Musierowicz także przeprowadzała podobne zajęcia ze swoimi dziećmi; następnie mamy 7 (!) przykładowych dyktand jej autorstwa, które ponoć składają się w historyjkę, ale szczerze mówiąc, tylko przebiegłam je wzrokiem). Tych ostatnich jest, co stwierdzam z żalem, chyba najwięcej - cytat z Jeżycjady stanowi w nich tylko punkt wyjściowy dla opisania danego epizodu z życia autorki. Muszę przyznać, że byłam zaskoczona, jak wiele elementów serii okazało się być skopiowanych niemal 1:1 z prawdziwych przeżyć MM, i choć czytało się to całkiem przyjemnie, to w moim mniemaniu zaznaczenie, które epizody rozegrały się w realu nie jest jednak tożsame z "uzupełnieniem" serii.

Przy czym muszę oddać Musierowicz sprawiedliwość: ta książka jest napisana lekko i ze sporym humorem, historyjki rodzinne są pełne ciepła (uroczy jest choćby opis pierwszego spotkania MM z przyszłym mężem oraz ich pierwszej randki), pomijając jeden nieszczęśliwy zgrzyt (fragment o Elvisie jest zwyczajnie nieprzyjemny), nie ma tu raczej wtrętów spod znaku "my, elita vs. reszta świata", które tak często można ostatnimi czasy znaleźć w Jeżycjadzie, ale...no, nie na to się pisałam. I w sumie tu jest pies pogrzebany; gdyby w notce wydawniczej nie sugerowano mi, że dostanę coś innego, w zasadzie nie miałabym specjalnych zastrzeżeń. A tak - zostaje poczucie niedosytu i niewykorzystanego potencjału. Dobrze ilustruje to wpis "Displasia fibrosa", gdzie dostajemy króciutki akapit o tym, że autorka konsultowała się z mamą, jaką by tu chorobę wcisnąć Krzysiowi - po czym następne cztery strony poświęcone są historii życia pani Zofii, matki MM. W książce poświęconej autorowi - jak najbardziej ok. W "uzupełnieniu Jeżycjady" - wolałabym, aby te proporcje były jednak odwrotne.

Jeszcze słówko o ilustracjach. Te w kolorze są bardzo ładne - to cała znacząca obsada "Kalamburki", mamy tu więc Gizelę, Kazia, małe Milę z Moniką, małych Ignaca i Józefa, Hannę Borejko (z fryzurą a'la Pennywise, ale mimo to wcale przystojną), Lonię, Stefanię, Zmysława (uwielbiam!), Makowskich. Czarno-białe prezentują się identycznie jak w książkach,
większość nie wzbudza we mnie huraganu uczuć; plus za to, że jest ich sporo, od postaci ważnych (Piotr Ogorzałka), przez mniej ważne, ale jednak przewijające się w narracji (Nowakowski), po zupełnie epizodyczne (Heniu z Łubowa). Swoją drogą, nie do końca rozumiem, jaką logiką kierowała się MM, dobierając opisy do owych ilustracji - niektóre (np.
portret Gizeli) ograniczają się do pojedynczego cytatu z książki, w przypadku innych ("Flecistka" od Robrojka) dostajemy coś na kształt małej biografii. Wielka szkoda, że tych pierwszych jest zdecydowanie więcej - szkoda tym większa, że skoro większość haseł tak naprawdę mówi nam więcej o życiu MM, niż o Jeżycjadzie jako takiej, to przynajmniej tutaj autorka mogłaby uczynić zadość tytułowi i podać nam nieznane dotąd fakty i ciekawostki z życia bohaterów (choć cytat z SK przy "Nowakowskim" sprawił, że zarechotałam radośnie i westchnęłam z żalu za czasami, gdy dzieci w Jeżycjadzie nie musiały wyrażać się wyłącznie literacką polszczyzną).

Podsumowując - nie jest tak tragicznie, jak nastawiałam się po pierwszych opiniach, ale świetnie też nie jest, głównie dlatego, że zamysł rozjechał się z reklamą. Szkoda, że ostatecznie nie powstało nigdy 'Silva rerum', bo jakkolwiek opisy uczt u Musierowiczów są całkiem sympatyczne, to ja jednak wolałabym dowiedzieć się, gdzie faktycznie przebywał Pyziak, rozbijając się kradzionym australijskim autem w Alzacji.

PS 1. Trudno, wyjdę na czepliwą, ale wyłapałam dwa błędy rzeczowe (pomylenie KK z IS i Adriana z Jackiem Lelujką). Niby nic wielkiego, no ale jak już się wydaje knigę za prawie sześć dych*, to wypadałoby, żeby była dopracowana na tip-top.

PS 2. Na wewnętrznej stronie okładki zamieszczona jest mapa "miejsc Jeżycjadowych". Nie znam Poznania, więc z pewnym zdumieniem odkryłam, że po jej przestudiowaniu Gaba i Kalarepa jawią mi się jako jeszcze bardziej odpychający, niż do tej pory; toż domostwo Cyryjka i Metodego leży dosłownie tuż za kołchozem! Jakim cudem ojciec i stryj Grzesia są do tego stopnia nieobecni w życiu Strybów?!

* olbrzymia zaleta przedsprzedaży - zapłaciłam prawie dwadzieścia złotych mniej.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez maryboo dnia Śro 17:04, 20 Maj 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1507
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Śro 18:06, 20 Maj 2020    Temat postu:

1) Cocococo napisała o Elvisie?

2) Dodać tytuł, trochę zredagować i Esensja chętnie przyjmie...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Wstrząśnięty Szejk



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 876
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:32, 20 Maj 2020    Temat postu:

Cytat o Elvisie pojawia się w kontekście Gburka, którego fizys było rzekomo wzorowane na muzyku:
Cytat:

Tu wyjaśnię, że mam jak najgorszą opinię o ciężkiej twarzy tego słynnego piosenkarza. Wyrażała ona, że tak sobie rzucę eufemizmem, dużą ociężałość duchową. Fakt, że Elvis miał - i ma nadal - miliony rozkochanych w nim fanek, mógłby świadczyć o tym, że mnóstwo dziewcząt i kobiet albo w ogóle nie spogląda mężczyznom w twarze, albo zwyczajnie nie odznacza się psychologiczną intuicją.


Pomijając już fakt, że twarzy doprawdy nikt sobie nie wybiera - ok, gust jak rzyć, każdy ma swój, MM może się Presley nie podobać, ale to jeszcze nie powód, żeby w ten sposób wyzłośliwiać się na fankach Elvisa i ich upodobaniach co do mężczyzn (nie mówiąc już o tym, ze doprawdy nie każda fanka musiała wzdychać do oblicza Presleya - a może, o zgrozo, ich uwielbienie miało więcej wspólnego z jego muzyką, niż żuchwą?).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
H
Gość






PostWysłany: Śro 18:57, 20 Maj 2020    Temat postu:

Ej, pokażesz mi na privie mapkę i zdjęcia Jeżyc?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Łotr Nagłej Śmierci



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3557
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:12, 20 Maj 2020    Temat postu:

Zastanawiam się, czemu dyskusje z miłośniczkami MM są takie jałowe. Ilekroć gdzieś skrytykuję dostaję ten sam zbiór komunałek. Widziałam ludzi skaczących do gardeł w obronie Nienackiego, Montogomery czy Lovecrafta, a tutaj perę wyświechtanych frazesów,

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Wstrząśnięty Szejk



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 876
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:35, 20 Maj 2020    Temat postu:

Hersychia napisał:
Ej, pokażesz mi na privie mapkę i zdjęcia Jeżyc?


Mapkę prześlę, niestety, zdjęć i rysunków nie mam teraz za bardzo jak, zwłaszcza, że jest ich mnóstwo Sad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Szermierz natchniony



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 3005
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:20, 20 Maj 2020    Temat postu:

Poka Zmysława Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CiriR
Mątwa Jęta Szałem



Dołączył: 11 Paź 2019
Posty: 551
Przeczytał: 71 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:26, 20 Maj 2020    Temat postu:

Eire napisał:
Zastanawiam się, czemu dyskusje z miłośniczkami MM są takie jałowe. Ilekroć gdzieś skrytykuję dostaję ten sam zbiór komunałek. Widziałam ludzi skaczących do gardeł w obronie Nienackiego, Montogomery czy Lovecrafta, a tutaj perę wyświechtanych frazesów,


Z ciekawości, jakich?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Wstrząśnięty Szejk



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 876
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:26, 20 Maj 2020    Temat postu:

Niestety, obecnie technika jest przeciwko mnie, zdjęcia wychodzą mi źle i nie mam pojęcia, czy to wina telefonu, czy kompa Sad [link widoczny dla zalogowanych], gdzie zamieszczona jest część zdjęć, niestety bez Zmysława (ale są Ignac i Józek Borejko jako dzieci).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Łotr Nagłej Śmierci



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3557
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:51, 20 Maj 2020    Temat postu:

CiriR napisał:
Eire napisał:
Zastanawiam się, czemu dyskusje z miłośniczkami MM są takie jałowe. Ilekroć gdzieś skrytykuję dostaję ten sam zbiór komunałek. Widziałam ludzi skaczących do gardeł w obronie Nienackiego, Montogomery czy Lovecrafta, a tutaj perę wyświechtanych frazesów,


Z ciekawości, jakich?

Różne są gusta, mnie się podoba, jest miło, każdy ma prawo do swojej opinii.
Nie spotkałam się ani razu z kimś, kto napisałby np, że zachowanie Idy wobec McDusi nie jest szczytem chamstwa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 18137
Przeczytał: 190 tematów

Pomógł: 98 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:36, 27 Cze 2020    Temat postu:

TO ZDZIWIENIE, kiedy ludzie odkrywają, że Robrojek, kiedy zaczął spotykać się z Nutrią, nie był od niej pół wieku starszy i miał zaledwie 34 lata... (ona 26).

Pani MM, co pani narobiła tymi swoimi ilustracjami...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6297
Przeczytał: 124 tematy

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 21:46, 17 Lip 2020    Temat postu:

Przeczytałam właśnie Nutrię i Nerwusa, co tu się dzieje, dlaczego Filipkowi nikt nie wysprzęglił w ryj?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe / Spoilerujemy Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 9, 10, 11  Następny
Strona 10 z 11

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin