Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Irytacje w Jeżycjadzie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe / Spoilerujemy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10957
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pon 13:46, 19 Mar 2018    Temat postu:

dekadencja napisał:
Dziwne to zwłaszcza, że ponoć młody Ignacy chodził z Agą do "szkoły dla matek", więc jakoś w jej ciąży uczestniczył, więc dlaczego nie zainteresował się badaniami lekarskimi? Chyba, że tak samo mądry jak i ona.

Biorąc pod uwagę otwartość rodzinki, to pewnie taki sam mądry. A swoją szosą, ciekawam okrutnie jak wygląda edukacja seksualna po borejczemu. Twisted Evil


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Pon 13:47, 19 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pon 15:32, 19 Mar 2018    Temat postu:

Cytat:
Poprawcie mnie, jeśli się mylę, jako że bazuję na spoilerach, ale czy Nora nie wspomina ponoć w którymś momencie, że nie przepada za swoim imieniem? Bo w takim układzie spodziewałabym się, że spróbuje raczej odwieść Strybów od tego pomysłu...

Zgadza się, na początku książki Nora narzeka na swoje imię. I jego połączenie z nazwiskiem.
A Ignacy z Różą był tak blisko, że dał córce po niej drugie imię? No i oczywiście Nora będzie mieć syna Floriana, nazwanego po ojcu... Jeny, większość ludzi nadaje dzieciom imiona, jakie im się podobają, a nie po czcigodnych przodkach (a tym bardziej, żyjących bliskich).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Pon 19:05, 19 Mar 2018    Temat postu:

Jeszcze rozumiem nazwanie pierwszej prawnuczki po prababci, ale to, co opisujesz, to już zakrawa na groteskę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 19:29, 19 Mar 2018    Temat postu:

Tini napisał:

A swoją szosą, ciekawam okrutnie jak wygląda edukacja seksualna po borejczemu. Twisted Evil


Bodajże w Żabie był stosowny monolog Ignaca na ten temat


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10957
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pon 19:43, 19 Mar 2018    Temat postu:

A co tam monologował, bo ja nader skutecznie wyparłam "Żabę" z pamięci. Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:47, 19 Mar 2018    Temat postu:

To nie była Żaba, tylko Język Trolli, poświęciłam się i znalazłam.
Cytat:
- A jeśli mowa o słowach, których tu się nie używa - atakował dalej Fryderyk Schoppe -
to wspomnę o słowie „seks”.
- Już jest obowiązkowe? - zainteresowała się babcia.
- ...Może gdyby częściej się tego słowa używało w domu Róży, nie byłoby teraz tej
niespodzianki!
- Czy sugerujesz - zapytał dziadek lodowato - że owa niespodzianka spotkała cię dlatego,
że nie dość często używamy tu słowa „seks”? Mój Fryderyku, przyczyną ciąży, jak uczy biologia,
nie jest niedostatek określonych słów, lecz zgoła co innego.
Słowna szermierka była specjalnością dziadka. Schoppe został zapędzony w sam róg
planszy. Umilkł jak idiota.
Dziadek natychmiast dostrzegł swą przewagę i wykorzystał ją bez ociągania.
- Dlaczego mielibyśmy - zastanawiał się dalej z wyraźną przyjemnością - chodzić po
domu, i to przy gościach, wypowiadając słowo „seks”? - w dodatku częściej niż dotąd? Co
właściwie kryje się pod tym określeniem - czy życie płciowe homo sapiens? Jeśli tak, to, nie
trudząc się bynajmniej nazywaniem rzeczy po imieniu, zyskaliśmy w tej dziedzinie życia wiele
dobrego: nie tylko trwale nas uszczęśliwiło, ale i poważnie wzbogaciło. Mamy cztery córki i
dziewięcioro wnucząt, a teraz urodzi nam się pierwsze prawnuczę. To będzie wielka radość.
- Małe dzieci tak ślicznie pachną - przypomniała sobie babcia.
- Lecz oczywiście, nasza satysfakcja nie manifestuje się na co dzień bezustannym
wypowiadaniem słowa „seks” - kontynuował dziadek ku wyraźnej uciesze babci. - Czytałem, że
im częściej ktoś wypowiada słowo „seks” lub jego synonimy, czy też określenia tematycznie
zbliżone, tym więcej wzbudza wątpliwości; obsesyjne nawracanie do tego tematu świadczy
bowiem najczęściej - a potwierdzi ci to każdy lekarz - o dotkliwym niedosycie w tej dziedzinie.
Babcia miała spiżową twarz i dłoń zaciśniętą na przedramieniu.
- Media - rozpędzał się dziadek - nadużywają dzisiaj twojego ulubionego słowa,
zaspokajając gusta masowej publiczności, co jak zwykle przekłada się na czysty zysk. Lecz,
Fryderyku, życie płciowe, wbrew powszechnej opinii prostaków, nie jest jedynym ani nawet
najważniejszym celem naszego bytowania na tym globie. Nie będę rozwijał tego nowego wątku,
bo zabrnęlibyśmy zbyt daleko w filozofię, dodam jednak, że jeśli mielibyśmy w tym domu
potrzebę częstszego nazywania tego, co nas łączy, używalibyśmy raczej słowa „miłość”. Lecz,
naszym zdaniem, dyskrecja jest jedną z oznak dobrego wychowania i miłą zaletą, zwłaszcza w tej
materii, którą poruszyłeś. - Spojrzał spod oka na Fryderyka Schoppe i dorzucił: - Choć chętnie
przyznaję, że nie wszyscy na świecie są tego zdania.
Schoppe milczał, zmiażdżony.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10957
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pon 20:01, 19 Mar 2018    Temat postu:

Dzięki, Leleth! "Trollę" też widać skutecznie wyparłam. Oesssu, jakie to straszliwe, ale tego się spodziewałam, dyskrecja nade wszystko. I zły Fryc, oczywiście.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Pon 20:01, 19 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Duslawa
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 23 Lis 2010
Posty: 694
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze stawu rybnego

PostWysłany: Śro 21:31, 21 Mar 2018    Temat postu:

Btw co w końcu studiuje Smalec Swanłys? Bo jak poszedł w ślady rodziców to łolaboga.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:07, 21 Mar 2018    Temat postu:

Architekturę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17737
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:54, 21 Mar 2018    Temat postu:

Gdzieś w dyskusjach na forum ESD mignęło mi, że IGS chciał zrobić rosół na prawdziwej wiejskiej kurze, którą dostał od Doroty i nie zorientował się, że trzeba ją wypatroszyć, gotował w całości (in toto, jak uczenie rzekli Borejkowie).

Cholera jasna oraz krucafuks, czy MM mogłaby przestać wtykać do swoich książek anegdotki z taaaaaką brodą? Jak nie żarówka w gębie i książki przycinane piłą, to kura gotowana w całości.

A swoją drogą, czy IGS nie był swego czasu wegetarianinem, co mięsem się brzydził i nie chciał nawet jeść rzeczy, które koło mięsa leżały? A teraz gotuje rosół...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Saint Peter S. Rock



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2334
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Nie 11:27, 01 Kwi 2018    Temat postu:

Dopłynęłam do „Ciotki...” i ja. Powiem Wam, że w poprzedniej części też było mnóstwo złego, ale jednak czytało się ten „Feblik” przyjemnie, a „Ciotka...” strasznie mnie wymęczyła.

1) Nastolatkowie są tutaj traktowani strasznie dziecinnie. Patrycja odgarnia szesnastoletniej Norze włosy z twarzy, zabrania jej pójść do dobrego liceum, bo to aż w Poznaniu, a ona musi jej pilnować. Pakuje córce ubrania do szkoły.
2) Według samej Nory przekleństwa są zueee, młoda boi się spać bez rodziców, a dużą ulgę przynosi jej to, że jej poduszka nadal pachnie mamą. Trzyma pieniądze w śwince skarbonce (nie korzysta na co dzień z kieszonkowego?). Reaguje histerią na propozycję pójścia do kina na film 18+. Ale kaman, takie filmy podejmują po prostu poważną tematykę, niekoniecznie musi tam być pełno gołych dup.
3) A nawet jeśli, to co? Dorośli ludzie uprawiają czasem seks, czego Nora zupełnie nie może zrozumieć i jest nastawiona do życia płciowego, rozmawiania o życiu płciowym i przedstawiania życia płciowego w dziełach kulturowych bardzo na anty. Z jednej strony: azaliż, są nastolatkowie radzący sobie z rozwojem seksualności w ten sposób, ale: w takim razie stanowisko Nory powinno być zrównoważone sekspozytywnym poglądem jakiejś innej, ważnej postaci. Dlaczego chociażby Ida nie wykłada siostrzenicy, że nie, z tym kochaniem się to nie tak?
4) Poza tym Idzie nadopiekuńczość też się udziela: w mailu do Marka prosi o nakarmienie, umycie Ziutka...
5) Sprawa komórki: Ida, siedzisz na wypizdowie z dwójką dzieci, jesteś w trakcie remontu, masz starych rodziców, żona bratanka spodziewa się dziecka. Odinstaluj może po prostu candy crush zamiast gadać, że telefony to zupełnie nieistotne?
6) Podejście Nory do utraty smartfona jest kompletnie nierealistyczne – zlewka, po kilku dniach go szuka (w międzyczasie padał deszcz), bo wpadł w pokrzywy.
7) Ale po utracie łączności telefonicznej Ida zamierza pisać Markowi listy miłosne, to ładne. Ogólnie sporo osób czepia się tych mailów Idy, ale ja je lubię i nie czepiałabym się o to – skoro ma czas na pisanie dłuższych wypowiedzi, to czemu nie? Niektórzy przecież nawet w listach papierowych, wymagających większych nakładów czasu i energii, pisali o mnóstwie pierdół i informacje zawarte na pięciu stronach można by zapisać na jednej.
8) Zastanawia mnie, że ta Ruinka Idy ma jednocześnie prawilne klepisko i instalację elektryczną. Chociaż pewnie nie takie rzeczy się działy w budownictwie.
9) No i samodzielne wykonywanie remontu… Powiedzmy, że to się mogło nie udać.
10) Marek za to zdobył nowy achievement: już nie tylko śpi, potrafi jeszcze narzekać na taaaaakie wysooookie koszty napraw u wiejskiego pijaczka. Ida skutecznie go temperuje.
11) No i po co im w Ruince zabytkowa, ogromna, prądożerna lodówka?
12) W pewnym momencie Nora narzeka Idzie na rodziców. Ida ofkoz, zamiast wykazać się zrozumieniem nastolatki, leci „jak możesz narzekać na takich cudownych rodziców?” zakończone wywodem o mrówkach (???).
13) I jeszcze co do narzekania: Nora marudzi często, więc Ida uznaje ją za ekstrawertyczkę. Tylko jakie jest powiązanie między tymi rzeczami?
14) Na wieść, że świadkiem na ślubie Józefa będzie Ignaś, dziewię(tnasto)cioletnia Łucja wybiega z domu w tej jednej koszuli i leci do Pulpy:
a) dlaczego (aż) do Pulpy, nie ma nikogo bliżej?
b) dlaczego rzuca całe życie towarzyskie (wiem, wiem: jakie życie towarzyskie?) na rzecz siedzenia na wsi?
c) dlaczego, jak wszyscy młodzi bohaterowie Jeżycjady, nie ogarnęła sobie jakiejś pracy na wakacje/weekendy? (w tej kategorii zresztą wygrywają Józwa i Dorotka, którzy będą żyć miłością <3)
d) dlaczego Dorotka prosi taką attention whore na swoją świadkową?
15) Józwa i Ignaś sobie świadkujący. W „Febliku” jest taka scena, kiedy Ignaś pierwszy raz przyprowadza na rodzinne spotkanie Agnieszkę i zastanawia się, jaka będzie reakcja Józefa. Poważnie obawia się kuzyna, zdaniem kumpeli Ignacy przejawia takie reakcje fizjologiczne jak ofiara traumy. Więc dlaczego ma mu świadkować…?
16) Irytuje mnie jeszcze to, że Łusia jest tym przypadkiem, któremu rączki ujebało – w domu nic nie zrobi, nie posprząta, nie ugotuje. A rodzice jej na to pozwalają.
Patrycja w mailu do Idy chwali nawet Ł, że tak ładnie pomaga w ogarnianiu chałupy, jest miła i pomocna – okej, spoko, ale czy to jest język, którego używamy rozmawiając o dorosłej kobiecie, czy o małej dziewczynce?
17) O niesamowicie pośpiesznym ślubie Józwy powiedziano już wszystko. Moja teoria: przespali się ze sobą i uznali, że prawdopodobnie wpadli :P Ale to, jak bardzo mają wyjebane na własne wesele...
18) Laura wróciła już częściowo do pracy, a dzieciaka podrzuca na czas roboty do Patrycji. Po pierwsze: Jezu, dlaczego? Po drugie: toż to czasowo kompletnie nieopłacalne.
19) W całej Jeżycjadzie kreuje się Gabę jako jakieś miejskie centrum pomocy społecznej, leci się do niej niby ze wszystkimi problemami, ona niby sensownie radzi i pociesza. Gówno prawda. Najwięcej dla rodziny to robi Pulpa, podejmuje tych wszystkich gości, karmi wiecznie całą rodzinę, teraz na łeb jej się zwalają starzy i siostra z mężem.
20) Moje guilty pleasure: Ania i Łucja mają po 19 lat. Spędzają razem mnóstwo czasu, Ania jest wpatrzona w kuzynkę jak w obrazek. Dla niej idzie na studia i przeprowadza się do poznańskiej piwnicy. Ona ma na Ł crusha, jak nic! :D
21) O zumba case już wszyscy słyszeli, więc pomijam.
22) Informacje Idy na temat diety są nieco przestarzałe, poza tym ciężko byłoby zbudować ładną, umięśnioną sylwetkę wciągając ino marchewkę z groszkiem – a właśnie dla mięśni niektóre babeczki chodzą na zajęcia sportowe :P
23) Ida zamierza poprosić Floriana o naprawę komórki, bo „on umie naprawić wszystko”. Obawiam się jednakowoż, że Baltona radzi sobie z rzeczami typu kran, zawias w szafce, koło od roweru, a nowoczesna elektronika go przerasta. Lepiej byłoby poprosić któreś z młodych, chociażby osobistego syna.
24) Ida i Pulpa urządzają festiwal podśmiechujek z Nory, bo ta ma czerwone gumki w aparacie. No comment.
25)Sprawa dojazdów: wszyscy są tutaj przekonani, że dojazdy ze wsi do centrum miasta to taka łatwa sprawa, czterdzieści minutek i wsio. Nie, to tak nie działa.
26) Zakochanie Wszystko Leczące. A więc, Ido, narzekasz, że twój mąż nigdy nie ma czasu, w szczególności chwili dla ciebie i rodziny, bo ciągle pracuje albo śpi? A to ciekawe...
27) Związek Mili i Ignaca. Wiecznie dyskutują vel spierają się, nie rozmawiają z dziećmi o swoim związku, nie okazują sobie wprost uczuć, Ignac przyznaje, że lubi wzburzać żonę. Hmm, może ta miłość jest aż tak tajemnicza, że jej nie ma?
28) Zresztą, Mila jest straszliwie zimna i wiecznie „pogodnie ironiczna”, mnie też by wszystko opadło w jej towarzystwie.
29) Wypunktuję dodatkowo pomysł, że z dziećmi nie powinno się rozmawiać o związkach, bo jest baardzo nietenteges.
30) Jest taka scena, w której Patrycja przychodzi do pokoju rodziców, sprząta cały ten SYF, jaki oni narobili (kubki, filiżanki, łyżeczki, talerzyki porozpieprzane po całym pokoju), a oni generalnie nie zwracają na nią uwagi. Nie, moi drodzy, to wam się nie należy odgórnie.
31) Mam wątpliwości, czy dorosła baba powinna się tak roztkliwiać i niemal rozpłakiwać na myśl o śmierci rodziców.
32) Jest napisane niemalże wprost, że Ignac lubi o sobie myśleć, że jest głową rodziny, a tak naprawdę nie ma niczego ważnego do powiedzenia. To ładnie MM wyszło, chociaż raczej niecelowo.
33) Noszenie ze sobą telefonu komórkowego odsłona druga: otóż, jak pewnie wiecie, Ignac uważa, że wychodząc z psem na dalekie spacery telefonu nosić nie musi, bo nic się nie stanie i do niczego mu się nie przyda. Okej, to typowe gadanie starego dziada, za które mu się później dostaje – tylko dlaczego jego żelazna logika pokonuje Patrycję?
34) Ten cytat jest upojny:
- Tato, to mi przypomina o mailu Idy: nie musisz jechać do kardiologa twoja lekarka dostała zawału.
- O! Czy aby żyje? - zmartwił się ojciec. - Ona zna biegle łacinę.
- Tak, żyje.
- Mówiłem jej, żeby rzuciła palenie. I żeby prowadziła zdrowy tryb życia. Biedaczka cierpiała na bezsenność, a w dodatku uśmierzała zmartwienia słodyczami. Nader często jadała tłustą wieprzowinę. No i nie stroniła od tak zwanych idiotycznie drinków.
- Widzę, że zupełnie nie słuchała twoich zaleceń - i oto efekt! - rzekła Mila Borejko z całą powagą.
- Masz rację. Ja wiem najlepiej, jak trzeba żyć. A rozwagi mógłby się u mnie nauczyć absolutnie każdy, nawet Cezar.

Jakie problemy tu mamy? A więc po pierwsze: Ignac wszystkowiedzący. Po drugie: Ignac z pogardą traktujący innych. Ignac nieempatyczny. Ignac, któremu się rola pacjenta pomyliła z lekarzem. I jaka lekarka by mu na to pozwoliła…?
35) Następnie, Ignac gardzi też babskim gadaniem i wyłącza wtedy słuch. A o jakichż to lakierach do paznokci, pomadkach do ust i fikuśnych szpileczkach gadały Patrycja z matką? A o mieszkaniu młodego małżeństwa z rodzicami.
36) W ruince Ida i towarzystwo śpią z głową obok pudełka z chorym zaskrońcem. Eeee…
37) Inteligentny i światowy człowiek absolutnie nie może mieć problemów z ortografią.
38) Administracja kamienicy na Roosevelta ma gdzieś to, że w jednym mieszkaniu nie ma połowy sufitu, a w drugim połowy podłogi, jak się domyślam. No na pewno.
39) Ciąża Agnieszki, tu już wszystko powiedziano.
40) Mężczyźni, nawet tacy delikatni jak Grzegorz i Ignaś, nie powinni okazywać sobie uczuć ani całkowicie szczerze rozmawiać. A jak już w ogóle rozmawiają poważniej – muszą mieć nielubiane przez żadnego piwo, albowiem piwo jest niezbędnym akcesorium męskich rozmów.
41) Dziewczyny martwią się strasznie o Gabę i Różę, które nie odbierają telefonów i tak dalej. Ale nie zadzwonią ani do Grzegorza, ani do Fryca, ani do któregoś z dzieciaków Róży. No bo po co.
42) Powrót Róży do Polski…
43) Wykup ziemi, bo Niemiec, pokazuje, jak strasznie Baltona zdziadział i się zewsioczył. I jak gardzi płaczem.
44) Nora zupełnie nie rozumie slangu, którym posługują się jej koledzy ze szkoły. Okej…
45) Zaciesz Gaudentego i Podeszwy: yyyyy, czy to groteska?
46) MM nie rozumie, czym jest plagiat.
47) Aga wspominając swoje mocno nieszczególne dzieciństwo mówi, że matka na nią ciągle krzyczała, ale, ojej, miała takie smutne życie. Ale raaaany, rozwód nie usprawiedliwia znęcania się psychicznie nad dzieckiem przez całe lata, Aga powinna to teraz wiedzieć…
48) Chociaż, ta zła matka sensownie ją ostrzega, że poród bardzo boli, a noworodki są brzydkie. No taka prawda, niestety.
49) Kiedy Ignacy zgubił się w lesie, Milicja od razu telefonuje do Gaby znajdującej się x kilometrów stąd, mimo że ma na miejscu Pulpę. Dlaczego?
50) Podobnie: Grześ i Gaba nagle odcięli się od świata, wysłali tylko eska, że pojechali spontanicznie nad morze i piją szampana. Jak myślisz, Patrycjo, czy to odpowiedni moment, żeby zadzwonić do siostry i pogadać o dupie Maryni? Widzę, że uczysz się od matki, która w poprzedniej części uznała za stosowne poprzeszkadzać w seksie Nutrii i Robertowi :P
51) Podeszwa jest niesamowicie zaskoczony, że omg omg omg omg, Nora jest dziewczyną (ze wsi!) i nie boi się burzy!!!
52) A potem chce grzebać Norze w smsach.
53) Jest też stalkerem.
54) I jej tru loffem, oczywiście.
55) Ale wiecie, co mnie irytuje bardziej? Nora w pewnym okresie Podeszwy zupełnie nie lubi, a ten mimo to ciągle przyłazi do jej domu? Co robi jej rodzina? Mówi: „Słuchaj, jesteś miłym chłopcem, ale Nora za tobą nie przepada i prosiła, żebyś jej nie odwiedzał. Muszę cię prosić o pójście do domu”? Nie, spoufalają się z nim, młody ciągle u nich przesiaduje.
56) Róża przywozi z Anglii takie potrzebne rzeczy jak wyprawka dla noworodka sprzed 10 lat. Jak ona się z tym wszystkim zabrała? Ile zapłaciła za nadbagaż podczas lotu?
57)Aga z Norą spotykają na rynku całkowicie komiksową przekupkę, która na nie krzyczy i je przegania ze straganu, bo oglądały owoce.
58) Zadziwiająca liczba osób odwiedza Norę2, zadziwiająco często Ignaś i Aga z nią podróżują.

Podsumowując: widać tutaj takie kosmiczne przekonanie, że świat jest zły, ludzie też są źli i chcą ci tylko zaszkodzić.


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Hersychia dnia Pon 9:22, 02 Kwi 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4433
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:39, 01 Kwi 2018    Temat postu:

O co chodzi z aparatem z czerwonymi gumkami?

Czuję się osobiście striggerowany cytatem w którym Ignac uważa się za bardziej rozważnego niż Cezar.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Nie 17:45, 01 Kwi 2018    Temat postu:

Ignac wie najlepiej, jak żyć! Laughing

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Strzykawka Marychy



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1573
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:08, 01 Kwi 2018    Temat postu:

Punkt 33. Na bora, co to ma być, jakiś dialog do nauki polskiego? Kto tak mówi w prawdziwym życiu?

Cytat:
Róża przywozi z Anglii takie potrzebne rzeczy jak wyprawka dla noworodka sprzed 10 lat.

To Ty nie wiesz, że w Polsce jest bieda, wciąż mamy puste półki i zdobycie porządnych śpioszków graniczy z cudem? Kłania się PRL. Wink
Aż mi się przypomniał ten paskudny ślubny welon z McDusi.

Cytat:
O co chodzi z aparatem z czerwonymi gumkami?

Do aparatu ortodontycznego stosuje się gumki (wyciągi ortodontyczne). Pomagają w korekcji zgryzu i - o ile się nie mylę - pomagają przytrzymać drucik łączący zamki.
[link widoczny dla zalogowanych] Ok, czarne wyglądałyby raczej nieestetycznie, ale co jest śmiesznego w czerwonych?

E: No i nie ma to jak kochająca rodzinka, która dowali śmiechem, bo ktoś nosi okulary albo ma nieodpowiednie gumki w aparacie. Sytuacja z cyklu "jak w 5 minut sprawić, by ktoś się przestał uśmiechać".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dora dnia Nie 18:16, 01 Kwi 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4433
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:22, 01 Kwi 2018    Temat postu:

Och, nawet nie wiedziałem że to jest z gumy.

Wow. To aż nieprawdopodobne jaką patologią są Borejkowie Very Happy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Saint Peter S. Rock



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2334
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Nie 19:25, 01 Kwi 2018    Temat postu:

Dwa pierwsze cytaty są z maila od Idy do Pulpy, ostatni to Patrycja do Idy.

Otóż Twoja Norcia (dlaczego ona nosi na tych swoich pięknych zębach aparat korekcyjny w kolorze wampirycznie czerwonym? Kiedy otwiera usta, widz doznaje szoku!).

Dobrze, że Norcia jest tu ze mną, muszę przyznać. W tej chwili trochę miałabym pietra, sama jedna na odludziu, z pacholęciem. A z nią się nie boję: kawał kobity z niej (ona jest już wyższa ode mnie!), a jak groźnie spogląda! Zresztą gdyby napadł nas jakiś zbój, kazałabym jej tylko się rozdziawić i z nagła ukazać krwawy zgryz, a ten facet już uciekłby z krzykiem. Gubiąc siekierę.

Aparat korekcyjny Nora sama sobie wybrała, chociaż jej odradzałam ten kolor. Powiedziała, że jestem nadopiekuńcza i że ma mnie dosyć, i że jak już musi mieć coś na zgryzie, to niech to chociaż będzie to, co się podoba jej, a nie mnie, i co jest modne i ładne. Cha, cha! Faktycznie. Ładne. Styl wampiryczny, dobrze to ujęłaś. No ale co ja zrobię.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Hersychia dnia Nie 19:28, 01 Kwi 2018, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Strzykawka Marychy



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1573
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:43, 01 Kwi 2018    Temat postu:

Myślałby kto, że dziewczyna do końca życia będzie miała czerwone zęby. Rolling Eyes Breaking news: to tylko kawałek gumy, który zmienia się przy każdej wizycie u ortodonty. Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Saint Peter S. Rock



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2334
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Pon 9:31, 02 Kwi 2018    Temat postu:

Przypomniała mi się jeszcze jedna rzecz. Józef wyremontował strych w domu Doroty, w którym teraz zamieszkają i wygląda to mniej więcej [link widoczny dla zalogowanych]. Straaaasznie mi się to podoba <3 Ale, niestety realia atakująRazz To stary dom, więc jeśli taki remont był w ogóle możliwa, to pewnie był trudny i kosztowny. Skąd Józwa miał na to pieniądze? Gdzie zdobył odpowiednią wiedzę i doświadczenie? Kupię ostatecznie wyjaśnienie, że Chrobot nauczy Idę kłaść płytki, a ona sobie sama później zrobi podłogę - to nie jest wielka filozofia, od krzywych kafli nic się nie dzieje i można to później poprawić. Ale nie odważyłabym się robić szklanych ścian na podstawie tutoriala z youtube'a Razz

Wstawię Wam jeszcze fragmenty dotyczące zacieszu Dentego i Guścika:

Byli tak zachwyceni tym, co widzą, że co chwila wybuchali śmiechem, walili się po kolanach, piali w ekstazie, łapali się za bruzchy, a słowa "stary" używali w nadmiarze.

Teraz właśnie padł na wznak i przebierał w powietrzu wielkimi nogami, porykując:
- Ja cie! Ja cie!
Nie do wiary, ale u większości chłopaków takie właśnie są objawy świeżo doznanego zachwytu. Co za gatunek, doprawdy.

I obaj znów zaczęli wrzeszczeć w euforii, kiedy tylko obejrzeli nagrania. Ujęli się potem pod ręce i jęli skakać po trawie - śmieszne typy z gołymi ngami, wystającymi spod kusych białych kitelków?
Nora nie mogła pohamować śmiechu, tak byli zabawni.


Kminię jeszcze pewien zwyczaj słowny, który kultywuje MM. Pamiętam, że w pokoleniu i o pokoleniu moich rodziców (i wcześniej) mówiło się: jedziemy do Jacków, zamiast: do Jacka i Agaty. Tak w "Ciotce..." są Gabrysie i Ignasie. Ale czy to nie jest forma, która odeszła już do lamusa?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Hersychia dnia Pon 9:49, 02 Kwi 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Pon 10:08, 02 Kwi 2018    Temat postu:

No, ja bywam z wizytą u Sławków i oglądam filmy u Celtów... Ale ja już jestem w PEWNYM wieku Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Saint Peter S. Rock



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2334
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Pon 10:14, 02 Kwi 2018    Temat postu:

Ojj, no tak, nie napisałam, o co mi chodzi xd Bo zastanawia mnie, czy tworzy się takie formy odnośnie do młodych małżeństw, takich, które teraz się żenią. Czyli: gdyby syn Twojej siostry się w ohajtał, szłabyś na kawę do Tomków czy Tomka i Moniki?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10957
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pon 12:13, 02 Kwi 2018    Temat postu:

No do nas znajomi czasem wpadają na planszówki " u Mroków" albo "Lisów", ale to takie żartobliwe, odksywkowe. Owszem, z taką formą jaką MM serwuje się spotykam, ale to bardziej rzadkość niż standard. O wiele częściej jednak słyszę "byliśmy u Zośki i Franka" czy nawet "jedziemy na święta do Aśki" w sensie do Aśki, jej małżonka i dzieciorów. Ale to jeszcze nie taki wielki problem.
Umarł mnie opis zacieszu chłopiąt nastoletnich (właśnie, po ile oni tam mają lat?). Mam na co dzień do czynienia z całkiem reprezentacyjną grupą i jak żyję nie widziałam takich zachowań u ani jednego, najdziwaczniejsze, najinfantylniejsze i najekscentryczniejsze osobniki włączając.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Pon 12:17, 02 Kwi 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Pon 14:53, 02 Kwi 2018    Temat postu:

Hmmm, ja chyba używam zbiorczego określenia tylko w stosunku do par, z którymi jestem, że tak powiem, obustronnie zakumplowana. Czyli głównie par fandomowych, gdzie oboje znam mniej więcej jednakowo długo. W przypadku rodziny (albo kolegi, który poślubił pannę nienależącą do "stada") raczej użyłabym formy rozłącznej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10957
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pon 15:02, 02 Kwi 2018    Temat postu:

To i u mnie starsze pokolenie tak tej zbiorczej formy używało. Jeśli przyjaźniono się po równo z obojgiem, to faktycznie odwiedzano albo zapraszano Waldków czy Ignasiów, ale w przypadku bliskiej znajomości z jednym ze stadła stosowano formę rozłączną, czy wręcz tylko imię tejże osoby: "Byłam u Niny", "Idziemy do Tereski" itp. chociaż wiadomo, że rzeczona Tereska męża posiada i ten w nasiadówie będzie uczestniczył.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Strzykawka Marychy



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1573
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:56, 02 Kwi 2018    Temat postu:

Cytat:
Teraz właśnie padł na wznak i przebierał w powietrzu wielkimi nogami, porykując:
- Ja cie! Ja cie!

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10957
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pon 21:09, 02 Kwi 2018    Temat postu:

Cytat:
Ujęli się potem pod ręce i jęli skakać po trawie - śmieszne typy z gołymi ngami, wystającymi spod kusych białych kitelków?

A to jakoś z grubsza [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2304
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 10:53, 03 Kwi 2018    Temat postu:

A mnie się skojarzył ten fragmen Yumy z recenzji od Miecia - https://youtu.be/oRoOq2u9jVY?t=9m47s

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2279
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:01, 03 Kwi 2018    Temat postu:

Cytat:
Punkt 33. Na bora, co to ma być, jakiś dialog do nauki polskiego? Kto tak mówi w prawdziwym życiu?

Dora, tak bardzo tak! Gdyby mi ktoś to pokazał bez kontekstu, mały palec u nogi dałby sobie człowiek uciąć, że to spreparowany fragment dialogu do lekcji o lekarzu, poziom B1. Aż mi się same ćwiczenia w głowie układają ("Proszę znaleźć fragment, w którym Ignacy opowiada o trybie życia swojej lekarki. Proszę przekształcić ten fragment na porady dotyczące prowadzenia zdrowego trybu życia. Proszę użyć trybu rozkazującego.") Razz

Cytat:
No i nie ma to jak kochająca rodzinka, która dowali śmiechem, bo ktoś nosi okulary albo ma nieodpowiednie gumki w aparacie. Sytuacja z cyklu "jak w 5 minut sprawić, by ktoś się przestał uśmiechać".

Prawda? Tym bardziej, że o ile okulary jednak wsiąknęły w tło i nie są już takim obiektem drwin, tak aparaty na zęby to wciąż drażliwy temat dla niejednej zakompleksionej nastolatki, której przykry element osładzają chociaż te gumki w ulubionym kolorze (i, jak widać po fragmencie zapodanym przez Hersychię, to też było ważne dla Nory).
Oj, Musierowicz, Musierowicz.

Cytat:
Teraz właśnie padł na wznak i przebierał w powietrzu wielkimi nogami, porykując:
- Ja cie! Ja cie! (...)
I obaj znów zaczęli wrzeszczeć w euforii, kiedy tylko obejrzeli nagrania. Ujęli się potem pod ręce i jęli skakać po trawie - śmieszne typy z gołymi ngami, wystającymi spod kusych białych kitelków?

ಠ_ಠ

Cytat:
Bo zastanawia mnie, czy tworzy się takie formy odnośnie do młodych małżeństw, takich, które teraz się żenią.

Akurat jestem po okresie, że całkiem sporo moich znajomych wylądowało na ślubnym kobiercu, zdarza mi się słyszeć i "jest impreza u Kowalskich", i "parapetówa u Adama i Ewki", i samo "wbijam dzisiaj do Ewki". Formy "planujemy odwiedzić Adamów" - nigdy.
Z jednym wyjątkiem, którym jest moja starsza siostra, ale to też żartobliwie, i, co więcej, naprzemiennie - raz "przyjadą Maćki", raz "wpadną Baśki".

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Saint Peter S. Rock



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2334
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Śro 7:48, 04 Kwi 2018    Temat postu:

Hah, jaka ciekawa dyskusja o Gabrysiach się rozwinęła Very Happy

Tini, chłopcy mają po 16 lat, pierwsza klasa liceum. Mnie to machanie nogami kojarzy się z tym, co robią żuki po przewróceniu na grzbiet Razz Aczkolwiek hobbicia wizualizacja też świetna <3> jeden to ochhhh, takie ciasteczko; drugi to brzydal/normals -> dziewczyna leci na ciasteczko, a do niej zarywa normals -> okazuje się, że ciasteczko jest zepsute, a normals ma złote serce -> dziewczyna zostaje z normalsem
Bo ech, jakie to jest jednak nudne. Dużo ciekawiej by było, gdyby obaj byli w porządku, wtedy kwestia, kogo wybrać (/żadnego Razz) nie byłaby taka oczywista. I uniknęlibyśmy groteskowego popsucia ciasteczka.

Przykro słyszeć, że zdarzają się jeszcze docinki z powodu aparatu, myślałam, że to też odeszło do lamusa :<

Byłam na święta u rodziców mieszkających na leśnych przedmieściach Warszawy. Doszłam do wniosku, że kurczę, właśnie coś takiego by odpowiadało wiejskim ciągotom bohaterów - osiedle otoczone Mazowieckim Parkiem Krajobrazowym, cisza, spokój, ale i cywilizacja; 30-60 minut do centrum miasta. Gorzej, że działki i mieszkania cholernie drogie Razz No i nie wiem, jak można by to przełożyć na warunki poznańskookoliczne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Strzykawka Marychy



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1573
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:47, 07 Kwi 2018    Temat postu:

Cytat:
Gdyby mi ktoś to pokazał bez kontekstu, mały palec u nogi dałby sobie człowiek uciąć, że to spreparowany fragment dialogu do lekcji o lekarzu, poziom B1.

W sumie szukanie inspiracji do lekcji może być jedynym powodem, dla którego warto do tej książki zajrzeć. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
floxanna
Wałdca Dziewięciu Żywiołów



Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 571
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Nie 20:39, 08 Kwi 2018    Temat postu:

Właśnie masochistycznie postanowiłam z okazji „Ciotki…” przeczytać sobie to i kilka wcześniejszych ominiętych tomów. Mam nadzieję, że nie puszczę pawia Very Happy

A w ogóle to sama mam imiona po babciach. Na szczęście jedna miała normalne i to mam jako pierwsze Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Tillchen w opałach



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1874
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:51, 09 Kwi 2018    Temat postu:

Offtopem rzeknę: odwiedziła mnie ostatnio rodzina zaprzyjaźniona z moją od lat. I to jest ród Borejków IRL: tradycyjna familia, szacunek wobec starszych, dyscyplina, wychowanie, konieczne wspólne jadanie posiłków i życie na kupie, w jednym domu podzielonym na dwie części. Przyszywana ciotka pół wieczerzy wykładała nam życiowe prawdy...
Ciocia: Moja mama zawsze była surowa, często mnie strofowała, pamiętam, jak wiecznie się irytowałam, słysząc "Łokcie ze stołu!", "Podciągnij te rękawy!", "Odłóż ten zeszyt na miejsce!"
Ja: Tak, każde dziecko się irytuje, przecież to zupełnie bezsensowne, nastolatki wiedzą jak się zachować...
Ciocia: BEZSENSOWNE? Zobaczysz, jak będziesz miała własne dzieci, jaka będziesz mądra! Na tym polega dobre wychowanie!

Zasadniczo jej zdaniem relacje rodzic-dziecko polegają na kontroli, dyscyplinie, tresurze, wybieraniu dziecku drogi życiowej, nakazach i zakazach (kiedyś podziękują, jak będą w jej wieku to się przekonają, że to był jedyny słuszny model). Uważa też że o "pewnych sprawach" (?) to z matką nie wypada. (Obie z mamą zaprzeczyłyśmy Very Happy.) A jak już usłyszała, że mówię do swojej mamy, że jest za dobra dla ludzi, to mnie ofuknęła, że jak tak można, starszej osobie radzić cokolwiek, ja nie znam życia i tyle.

Toksyczna rodzinka, naprawdę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2304
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:16, 09 Kwi 2018    Temat postu:

Tekst "jak będziesz mieć własne dzieci, to zobaczysz" tak bardzo zachęca do macierzyństwa...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10957
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pon 15:23, 09 Kwi 2018    Temat postu:

Karol, tulam - no Boreje jak żywe. Dziękuję Boru i Bogini, że mi takiej familii oszczędzono. Very Happy " A "jak będziesz mieć własne dzieci, to zobaczysz (zrozumiesz)" to jeden z najbardziej znienawidzonych przeze mnie tekstów.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Pon 15:44, 09 Kwi 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2902
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Pon 21:14, 09 Kwi 2018    Temat postu:

Ciekawe, że ten tekst "jak będziesz mieć własne dzieci, to zobaczysz" wypowiadany jest jedynie w towarzystwie narzekań, jak to się trzeba poświęcać dla dziecka, jak to z dzieckiem się nie da żyć własnym życiem, jaka to odpowiedzialność i stres, oraz wraz z uzasadnieniem postawy, że dziecko to trzeba trzymać krótko. Jakoś nigdy nie słyszałam, żeby ktoś mówił "jak będziesz miała własne dziecko, to zobaczysz, jakie to fascynujące i pozytywnie ciekawe doświadczenie".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
floxanna
Wałdca Dziewięciu Żywiołów



Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 571
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto 14:51, 10 Kwi 2018    Temat postu:

No przecież młodzi na pewno nic nie wiedzą :> Na temat tekstów pokrewnych: mój mąż i ja już dawno temu deklarowaliśmy, że nie chcemy mieć dzieci. I często słyszeliśmy (zwłaszcza ja), że młodzi jesteśmy, nie wiemy, przekonamy się… Jako że wyglądamy na parę lat mniej, niż wskazują metryki, no a w necie w ogóle wiek słabo widać, to i teraz zdarza się, że słyszymy/czytamy takie teksty. Ale po uświadomieniu interlokutora co do naszych roczników już obecnie ten argument upada.

Czy w Jeżycjadzie ktoś miał czelność ujawnić (i utrzymać!) decyzję o nieposiadaniu potomstwa?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10957
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Wto 18:31, 10 Kwi 2018    Temat postu:

floxanna napisał:
Czy w Jeżycjadzie ktoś miał czelność ujawnić (i utrzymać!) decyzję o nieposiadaniu potomstwa?

Z głównych i pozytywnych bohaterów nie. Ba, nawet posiadanie jednego dziecia przypisane jest tym mniej fajnym jak Ewa Jedwabińska, "cytrynowa" Matylda, zdaje się jest jedynaczką, a w przypadku tych pozytywnych (na ten przykład rodzice Kreski) wynika nie tyle z niechęci do posiadania potomstwa, co okoliczności, które na rzeczone nie pozwalają.
E: Jeśli nawet by komu takowa bezecna myśl przez łepetynę przemknęła, to i tak by się nie wychylał, a gdyby się i śmiał wychylić, szybciuteńko przywrócono by go na właściwe tory. Ale w sumie nie trzeba, sama przynależność do rodu borejczego sprawia, że już w wieku nastoletnim dziewczę wie, że posiadanie potomstwa jest wspaniałe i do niego dążyć należy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Wto 18:35, 10 Kwi 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4433
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:09, 10 Kwi 2018    Temat postu:

Jeszcze wincej Borejkow na metr kwadratowy! Wincyj!

Trochę przerażają mnie tacy Borejkowie IRL. Ja na szczęście chyba takiej rodziny nie znam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
floxanna
Wałdca Dziewięciu Żywiołów



Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 571
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto 19:23, 10 Kwi 2018    Temat postu:

Tini, dzięki za odpowiedź. Okropność z tym podejściem do dzietności.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Yorika
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 1214
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 7:19, 12 Kwi 2018    Temat postu:

Widzę, że odkopałam artykuł z 2013-go. Jeśli już był to przepraszam. Ja sama nigdy Musierowicz nie czytałam, odrzucały mnie okładki. Ale jak sobie przypomnę, że jeszcze na pierwszym roku studiów też prezentowałam postawę a'la "o co chodzi tym feministkom, wszystko już mamy", to cieszę się, że ominęły mnie te książki w nastolęctwie.
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Yorika dnia Czw 7:20, 12 Kwi 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
floxanna
Wałdca Dziewięciu Żywiołów



Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 571
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Czw 20:35, 12 Kwi 2018    Temat postu:

O, jeszcze jedna rzecz wpieniająca mnie w Jeżycjadzie: klną tylko nieoczytani prostacy z ubogim zasobem słownictwa. Klnę jak szewc, a nawyk ten odziedziczyłam po matce. Po niej mam też zamiłowanie do czytania i uwielbienie dla poprawnej polszczyzny, choć poszłam jeszcze dalej niż rodzicielka: ona była pedagogiem (pracowała w poradniach i w pomocy społecznej) i polszczyznę kochała tylko amatorsko, ja od ponad dekady jestem korektorem i redaktorem, nieskromnie powiem, że nie najgorszym. I nijak mi to nie koliduje z przekonaniem, że jak coś nie wychodzi, to jednym z najskuteczniejszych sposobów, by zwiększyć szanse powodzenia, jest poparcie swoich działań soczystą k… macią Wink

Edit: Jedno pojęcie poprawiłam.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez floxanna dnia Czw 20:36, 12 Kwi 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10957
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Czw 21:10, 12 Kwi 2018    Temat postu:

Kiedyś już ten artykuł czytałam, ale z przyjemnością zerknęłam po raz drugi. My thoughts, exactly.

Floxanno, ja też przeklętnica jestem okrutna. Very Happy W oczach Borejków degeneratka, a jam anglistka, iberystka i nawet łacinę nieco znam. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
floxanna
Wałdca Dziewięciu Żywiołów



Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 571
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Czw 21:55, 12 Kwi 2018    Temat postu:

Tini, w ich oczach byłabym degeneratką na wiele sposobów, bo nie dość, że klnę, to jeszcze mój mąż i ja z pełną premedytacją nie mamy dzieci i ogólnie za dziećmi nie przepadamy, jesteśmy niewierzący (ergo: nie zawarliśmy też ślubu kościelnego), podział obowiązków ustalamy nie według płci, lecz według tego, co które z nas lepiej umie czy lubi robić (albo któremu jakieś zadanie sprawia mniej przykrości)… Zgroza! Twisted Evil

O, tak mi jakoś jeszcze się skojarzyło: tyle w Jeżycjadzie ludzi, tylu wrażliwców i niby to miłośników natury, a chyba poza gospodarstwami Górskich i Rumianków prawie wcale w domach Borejków i ich krewnych, przyjaciół i bliskich znajomych nie pojawiają się zwierzęta. Nie pamiętam nikogo, kto miałby kota, a przecież – choć nie jest to jakaś nienaruszalna korelacja – bardzo wielu książkolubów to jednocześnie także miłośnicy kotów. Dziwne…

Edit: Z jednym tylko moglibyśmy im podpasować. Poznaliśmy się młodo (ja miałam niecałe 20 lat, mój wtedy-jeszcze-nie-mąż niespełna 24), parą zostaliśmy po tygodniu – i tak to trwa, kilka dni temu mieliśmy 18 rocznicę związku.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez floxanna dnia Czw 21:57, 12 Kwi 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kae
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 29 Sty 2012
Posty: 75
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:41, 12 Kwi 2018    Temat postu:

Tak sobie dzisiaj przypomniałam, czemu nie znoszę Borejków. Bo znam podobnych ludzi, mam takich dwóch w rodzinie. Może nie dokładna kopia, ale mój kuzyn i jego ojciec przy okazji każdego rodzinnego obiadu muszą, po prostu MUSZĄ się wymądrzać na różne tematy. Zawsze mają jakąś anegdotkę, zawsze używają podniosłych słów, a gdy ktoś inny zaczyna o czymś opowiadać, zawsze muszą się wtrącić, bo oni też znają temat, nawet lepiej niż inni i koniecznie muszą się tym podzielić. Przez tych dwóch zawsze wychodzę od rodziny zaraz po obiedzie, bo nie idzie z nimi wytrzymać. Jedyny plus jest taki, że nie mają obsesji na punkcie rodzicielstwa, więc nie poruszają w ogóle tego tematu. Ale rzucają łacińskimi sentencjami.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10957
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pią 7:20, 13 Kwi 2018    Temat postu:

Floxanno, poza wiekiem w jakim braliśmy ślub, to u nas wygląda to tak samo Smile Co do zwierzaków, w którejś części („Noelce” chiba) mowa o tym, że Gabiszon ze swej wielkiej miłości do świata przygarnia bezdomne psy i koty, ale jak to u MM czysto deklaratywne. Hodowli Flobrych nie licząc, bo biznes, jedynym domowym zwierzem, jaki mi się kojarzy jest Lucyper pana Paszkieta.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Pią 7:23, 13 Kwi 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
floxanna
Wałdca Dziewięciu Żywiołów



Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 571
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pią 19:12, 13 Kwi 2018    Temat postu:

Tini, ślub wzięliśmy po ponad 4 latach, całość związku to 18, małżeństwa będzie niedługo 14 Smile

W „Ciotce Zgryzotce” bardzo epizodycznie przewinął się kot (właśnie dobijam do końca, no masochizm jakiś).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Saint Peter S. Rock



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2334
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Pią 19:50, 13 Kwi 2018    Temat postu:

W "Ciotce" stary Ignac zaprzyjaźnia się z psem Nory, podkarmia go i chodzi na spacery po lesie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10957
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pią 20:32, 13 Kwi 2018    Temat postu:

floxanna napisał:
Tini, ślub wzięliśmy po ponad 4 latach, całość związku to 18, małżeństwa będzie niedługo 14 Smile

No ale i tak mając dwadzieścia z hakiem, my w okolicach czterdziestki. Very Happy
Oj, to mamy całe dwa pieseły i jednego epizodycznego kota . Very Happy W dwudziestu dwóch (?) tomach. Wow!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9078
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pią 20:49, 13 Kwi 2018    Temat postu:

Just sayin, na Pudelku ostatnio był artykuł o modelce imieniem Arleta Kupiec.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Pią 22:11, 13 Kwi 2018    Temat postu:

Babcia Aurelii miała kota, no i była jeszcze wyjąca psina pana Maciołki (?) - no, tego, co się bił pięściami po głowie w pełnię księżyca w "Brulionie Bebe B.". Plus myszy Bobcia. Ale nadal jest to ilość symboliczna.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10957
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Sob 7:54, 14 Kwi 2018    Temat postu:

A tak, Bobciowe myszy i wyjec pana Maciołki były. Marta Jedwabińska miała kocura, Bolek chyba on był i to chyba jedyny przypadek gdzie ktoś u MM faktycznie zwierza darzy sympatią. Ale i tak cała zwierzyna gdzieś tam na fefnastym planie miga.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe / Spoilerujemy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 8 z 10

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin