Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Irytacje w Jeżycjadzie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe / Spoilerujemy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1408
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Czw 8:56, 10 Lis 2016    Temat postu:

Ja wiem, że wyborcza, ale tak mnie przytkało na samym wstępie, że aż nic nie pamiętam z reszty tekstu - a czytałam! "Dramaturżka" wygląda paskudnie, a brzmi jak... gruszka czy coś.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra istota
Wampirzyca z pierwszej ręki



Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 499
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:40, 10 Lis 2016    Temat postu:

Przydałby się teraz autorytet pokroju Łusi Pałys, aby zabrać głos w tej językowej sprawie. Wink

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez hurra istota dnia Czw 14:46, 10 Lis 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1053
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 14:10, 10 Lis 2016    Temat postu:

Mogę wystąpić jako Łusia: systemowo jest OK, uzus też już ma. Jak brzmi, to inna sprawa, ale podejrzewam, że wszystko jest kwestią przyzwyczajenia. Mnie np. "psycholożka" długo brzmiało jak "papużka", ale powoli się oswoiłam. "Wyborcza" czy nie "Wyborcza", niektóre kobiety nie chcą mieć męskiej końcówki i co im zrobisz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 14:12, 10 Lis 2016    Temat postu:

Czesi bez problemu wymawiają słowo čtvrtletí, to i my damy radę z dramaturżką Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra istota
Wampirzyca z pierwszej ręki



Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 499
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 14:47, 10 Lis 2016    Temat postu:

Moje pierwsze skojarzenie dotyczyło tarki do warzyw. Smile

PS: A pamiętacie tą tarkę (to chyba była tarka?) z "Szóstej Klepki", w której Julka albo Danka znalazła martwą mysz? To dopiero była "dramaturżka". Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez hurra istota dnia Czw 14:49, 10 Lis 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1053
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 14:59, 10 Lis 2016    Temat postu:

O ile pamiętam, to była maszynka do mięsa, używana do mielenia maku. I bohaterka tę mysz nie tyle znalazła, ile, no... częściowo ukręciła.
Bosz, Musierowicz jednak kiedyś miała fantazję.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra istota
Wampirzyca z pierwszej ręki



Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 499
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:04, 10 Lis 2016    Temat postu:

W tym samym tomie Musierowicz wzmiankowała, że Czesia była na tyle zamyślona przy przechodzeniu przez ulicę, że o mało co nie została przejechana przez ciężarówkę. Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10957
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Czw 15:08, 10 Lis 2016    Temat postu:

Dla mnie dramaturżka jest zupełnie normalna. Mało to takich karkołomnych zbitek w języku? Ale ja z opcji tworzenia i używania żeńskich form gdzie tylko się da. Very Happy
Mysza była w maszynce do mielenia mięsa, używanej do maku. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra istota
Wampirzyca z pierwszej ręki



Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 499
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:14, 10 Lis 2016    Temat postu:

Gdyby to Ignaś Stryba się na nią natknął, Gaba/Agnieszka musiałaby go pewnie reanimować. Very Happy
Chociaż nie, może w przypadku tej drugiej starałby się nie robić przy tej drugiej scen? Ostatecznie nieco w Febliku nam zmężniał. Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez hurra istota dnia Czw 15:14, 10 Lis 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Strzyga
Halucynogenna Makrela



Dołączył: 27 Mar 2012
Posty: 120
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pią 9:29, 11 Lis 2016    Temat postu:

A ja chyba nigdy nie zrozumiem, czemu "dramaturżka", "psycholożka", a nie "dramaturgini", "psychologini" - to by brzmiało tak pięknie i dostojnie...

Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1053
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:26, 11 Lis 2016    Temat postu:

Racja, też mi się bardziej podobają te końcówki - bogini, władczyni, monarchini, dostojeństwo w pakiecie. Jak świadkowałam mojej przyjaciółce, to używałam określenia "świadkini", bo żadna z powszechnie używanych form mi nie pasowała. Ostatecznie "świadkówna" to córka świadka, "świadkowa" to jego żona, a "świadek" to facet Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17740
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:20, 23 Gru 2016    Temat postu:

Korzystaliście kiedyś z przepisów Musierowicz?
Ja zwykle na święta piekę superpiernik Mamy Żakowej i jest to bardzo wporzo piernik, ale w tym roku zachciało mi się pierniczków do wieszania na choinkę i postanowiłam skorzystać z przepisu na "pierniczki dzieci z Bullerbyn".
Otóż z proporcji podanej w przepisie wychodzi całkowicie płynne ciasto, które owszem, można pewnie wlać do formy i upiec, ale w pierniczkach na choinkę jakby nie o to chodzi przecież...
No ale nie poddałam się, dodawałam mąki i dodawałam, aż ciasto wreszcie osiągnęło konsystencję pozwalającą na rozwałkowanie. Przy wałkowaniu też obficie podsypywałam mąką. Ostatecznie, zamiast podanej w przepisie "czubatej szklanki", zeszło mi ok. 600 g mąki...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Fil
Harry Lobo Potter



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 158
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:06, 26 Gru 2016    Temat postu:

Nie korzystałam nigdy z Łasucha, ale kilkukrotnie próbowałam coś zrobić z Całusków i zawsze kończyło się to katastrofą, wymagającą kompletnej zmiany proporcji w przepisie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10957
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pon 15:12, 26 Gru 2016    Temat postu:

Dawno, dawno temu, w czasach, kiedy MM była jeszcze czytable, próbowałam coś piec z Łasucha - jak u Fil, proporcje okazały się z djupy, po zmianie, owszem wyszło, ale zniechęciło do dalszego korzystania z dzieła.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17740
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:17, 26 Gru 2016    Temat postu:

Z przepisu na superpiernik można korzystać bezpiecznie, osobiście wypróbowałam. Natomiast już makowiec Tosi - też wymaga zmiany proporcji, bo ciasto wychodzi za luźne i jest go za mało, żeby owinąć masę makową. Co jest o tyle ciekawe, że w Łasuchu są podobno wyłącznie przepisy pochodzące z jej własnej kuchni i wielokrotnie wykorzystywane.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Micha
Lubieżny Ent



Dołączył: 13 Lis 2012
Posty: 710
Przeczytał: 7 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pon 22:53, 26 Gru 2016    Temat postu:

Może, niczym moja matka, potrafi korzystać z tych przepisów bez sprawdzania proporcji, ale "na oko"? Uzyskanie informacji od mojej rodzicielki w jakich proporcjach powinno się robić poszczególne, rzadko robione dania (np. świąteczne) przypomina orkę na ugorze, bo wszystko się sprowadza do "trochę tego, szczyptę tamtego", a później okazuje się, że szczypta to tak naprawdę 2 łyżki...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10957
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Wto 1:55, 27 Gru 2016    Temat postu:

Oj, jakbyś mnie zapytała o jakiś przepis (nie na ciasta), to miałabyś tę samą odpowiedź.
Tak offtopem trochę, właśnie chyba udało mi się pojąć skąd bierze się mój niechętny stosunek do pieczenia. Very Happy Tu trzeba dokładnie spamiętać proporcje, a ja w kuchni generalnie działam "na oko" (tak, wiem, na oko to chłop w szpitalu umarł Very Happy ). Czy też bardziej: "tego ze szklankę, z pół łyżeczki tamtego", "tak ze dwie marchewki, no trzy jak małe, jedna jak duże", "a bo ja wiem? ze cztery kartofle wystarczą".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Wto 1:56, 27 Gru 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra istota
Wampirzyca z pierwszej ręki



Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 499
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:46, 17 Paź 2017    Temat postu:

Czy MM wspominała coś o Silva Rerum powstającym zanim dokończy cykl?

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez hurra istota dnia Wto 16:52, 17 Paź 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra istota
Wampirzyca z pierwszej ręki



Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 499
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:47, 25 Paź 2017    Temat postu:

Zgodnie z zasadą na fora.pl (prawda, no nie?) że w ramach odświeżenia tematu można napisać post pod postem pozwolę sobie na stwierdzenie, którego zwykle nie używam, bo uważam za wyjątkowo upowszechnione: ległem XD

Widzieliście?
Widzieliście??

:>

Jest nowa okładka i jest nowy tył Kwiatu Kalafiora.
Z tyłu łypie złowrogo powiększone (z jakiegoś ukolorowanego dawnego obrazka?) oko Janusza Pyziaka otoczone... czerwonym, horrorystycznie, jaskrawie czerwonym prostokątem, jak jakaś ramka której zadaniem jest krzyczenie: on będzie zły! :O :O :O
Naprawdę: ległem i turlałem ze śmiechu ale tak z respektem dla specyficznej ewolucji humoru pani MM. Serio rozważam, że podobnie jak "wąsy Flobrego" to prawdopodobnie takie pełne rozbawienia mruganie okiem do czytelników-krytyków.

(droga Zieloności, jak rozumiem, mimo wszystko raz na ruski rok, dla dobra lolkonentu można użyć nieco większej czcionki, jeżeli nie, upomniany chętnie ją zmienię do normy i wogóle zarzucę na przyszłośc takowez praktyki ale pliis ja cały czas myślę o tej istnej sauronizacji pyziakowych óczęt! :> )


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez hurra istota dnia Czw 15:10, 26 Paź 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:50, 25 Paź 2017    Temat postu:

Nie widzieliśmy, pokaż proszę.
(PS Nie ma potrzeby używania tak dużej czcionki Wink).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra istota
Wampirzyca z pierwszej ręki



Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 499
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:58, 25 Paź 2017    Temat postu:

Tym razme czcionka nie miała celu meine-emocjonalnego ale wyjątkowo, plus-groteskizm Razz

Hm, no zdjęcia nie robiłem, w sumie mam dziwną skalę zdjęć na moim typie komurki, ale jakbym jutro zobaczył numer ISBN, to każde ISBN przypada na oddzielne wydanie danego dzieła? Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1408
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Śro 17:19, 25 Paź 2017    Temat postu:

hurra istota napisał:


Hm, no zdjęcia nie robiłem, w sumie mam dziwną skalę zdjęć na moim typie komurki, ale jakbym jutro zobaczył numer ISBN, to każde ISBN przypada na oddzielne wydanie danego dzieła? Very Happy


Tak, każde wydanie książki ma zawsze własny ISBN.
Ale "komórki" Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra istota
Wampirzyca z pierwszej ręki



Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 499
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:08, 26 Paź 2017    Temat postu:

Dzisiaj pójdzim, sprawdzim Wink ale z autopsji już kojarzę, że w dolnym lewym rogu tylnej okładki nad białym prostokątem z logo Akapit Press był biały prostokąt z logo Jeżycjada w którego prawej części był ten taki kulisty znaczek którym się coś zastrzega, więc to chyba wydanie z 2015/2016/2017?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17740
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:30, 29 Paź 2017    Temat postu:

Ha! Znalazłam dowód na to, że Ida Borejko była rzeczywiście maniaczką zdrowej żywności, nie tylko w opisie odautorskim Wink
Pamiętacie scenę z McDusi, kiedy Ida wraca do domu i widzi bałagan w kuchni oraz "patelnię pokrytą zakrzepłym olejem" po smażeniu frytek? Zżymałam się wtedy, że olej, w przeciwieństwie do smalcu, nie krzepnie w temperaturze pokojowej. Ale dziś spojrzałam na patelnię po robionym na obiad duszonym bakłażanie... i była ona pokryta zakrzepłym olejem. Kokosowym.
Skoro więc Ida kupowała olej kokosowy w 2009 roku, kiedy był mniej popularny i przypuszczalnie trudniejszy do zdobycia oraz droższy niż obecnie, to musiała być rzeczywiście fanką zdrowej żywności Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Niedoświadczony lampart



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2917
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:47, 30 Paź 2017    Temat postu:

Hha, też miałam ostatnio pisać o McDusi: dokładniej to o zachowaniu Józina po akcji z prysznicem. Otóż jego późniejsza bucera wobec Magdy ma sens - reaguje po prostu jak dzieciak z przemocowej rodziny, który został właśnie przyłapany na byciu ofiarą/upokorzony w przytomności nielubianej osoby. Gdybyśmy się bawili w mały realizm, pewnie kazałby Magdzie spierdalać, a jak komuś wygada, to wpierdol. No ale to grzeczna Jeżycjada, więc Józwa po prostu siedzi cicho, a przedtem jeszcze ogarnia swoją dysfunkcyjną matkę (znów: jak dziecko alkoholika, doprowadzające starego do ładu).
Podsumowując: on się naprawdę całkiem porządnie zachowuje jak na taki sajgon.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17740
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:45, 30 Paź 2017    Temat postu:

Biorąc pod uwagę, że słoikiem w syna rzucała sama Musierowicz, o czym opowiadała na spotkaniu autorskim z okazji promocji "Sprężyny", słyszałam na własne uszy - to tak się chcąc nie chcąc człowiek zastanawia, co tam jeszcze jest oparte na jej życiu rodzinnym...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9080
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 22:35, 02 Lis 2017    Temat postu:

...ze co?? I tez w takim samym kontekscie?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17740
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:48, 02 Lis 2017    Temat postu:

W takim samym, też raz wrócił zawiany.

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9080
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pią 22:45, 03 Lis 2017    Temat postu:

O, w 2008 nikogo ta opowieść nie ruszyła Razz Nic dziwnego, że MM tak źle odbiera krytykę swoich książek, jeśli de facto jest to krytyka jej samej/jej rodziny.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17740
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:42, 04 Lis 2017    Temat postu:

Nawet jeśli kogoś ruszyło, to wtedy jeszcze MM była ulubioną autorką ciepłych powieści, może ostatnio w słabszej formie, noale... Nikt nie dopatrywał się toksycznych treści w jej książkach ani tym bardziej w opowieściach z własnego życia. Dopiero jak w 2012 wybiło McDusiowe szambo to jakoś tak - wszyscy zaczęli patrzeć na to inaczej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9080
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Nie 21:53, 05 Lis 2017    Temat postu:

Po czym wzięłam do ręki Autobiografię Chmielewskiej i znalazłam informację o tym, że też rzucała, też w syna, szklaną popielniczką. Co jest nie tak z tym pokoleniem Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2279
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:46, 09 Sty 2018    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych] na horyzoncie.

W ogóle mi umknęło, że Musierowicz pracuje nad nową książką. O czym to w ogóle ma być?

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Strzykawka Marychy



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1573
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:42, 09 Sty 2018    Temat postu:

Kazik napisał:
O czym to w ogóle ma być?

Sądząc po tytule - o Gabrieli.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Śro 12:46, 10 Sty 2018    Temat postu:

A nie o Idzie?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17740
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 1:15, 13 Sty 2018    Temat postu:

Podzielę się irytacją okołojeżycjadową: na forum ESD zalągł nam się troll, który od czasu do czasu uaktywnia się, wrzucając obleśne fantazje na temat życia erotycznego Borejków, albo po prostu bluzgając ot, tak sobie. A ponieważ to forum gazetowe, nie mam możliwości zbanowania po IP, mogę tylko blokować nick (5 minut na założenie następnego). Wzdech.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Saint Peter S. Rock



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2334
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Nie 20:39, 18 Lut 2018    Temat postu:

Milion lat za wszystkimi, ale yes, I did it – przeczytałam „Feblik”! Było to całkiem przyjemne zajęcie, bo MM jednak nie straciła całkiem płynności językowej, pojawiły się za to inne problemy. Garść luźnych spostrzeżeń:
– Tytuł jest uroczy, chociaż wprowadzenie motywu feblika w powieści wyszło sztucznie.
– Sekcja medyczna:
a) omdlenia Agi są tłumaczone generalnie tym, że taka jej uroda; sądzę jednak, że obecnie przeprowadzono by odpowiednie badania…
b) chyba już nie praktykuje się układania nóg powyżej serca;
– Mam wrażenie, że przypuszczenia MM co do zarobków w zawodach artystycznych są cokolwiek nierealistyczne.
– Żart powtórzony kilka razy nie śmieszy, bogaczu z Sołacza, na Ciebie patrzę. Miałam w ogóle wrażenie, że przez większość czasu bohaterowie, na czele z Teklą, robią sobie z niego podśmiechujki.
– MM chyba nie do końca ogarnia, na czym polega korzystanie z telefonu komórkowego i tego, że jego posiadanie/wykorzystywanie w codziennych sprawach, a już zwłaszcza umawianiu spotkań, jest defaultowe.
– Ignaś leci na „wytworne kolana z klasą”. Just lol.
– Dziewczyna z autobusu została opisana bardzo niesympatycznie i chamsko potraktowana przez Ignasia i Agę. Nosz ku!źwa, jaki to był pokaz bucery. Nawet dziewczynie kreskówkowego loda spadającego z patyka nie odpuścili.
– Na plus za to, że Adze nie podobał się Ignaś obsypany trądzikiem i jednocześnie miała wyrzuty sumienia – jak to tak, pryszcze, a determinują podejście do całej osoby? To takie ludzkie.
– Ofkoz pierwszą rzeczą, jaką robią Aga z Ignasiem po takim „O rany, to ty!!!” jest wspominanie szkolnych prześladowców. Ignacy Grzegorz wysuwa śmiałą tezę, że wszystko, co zaczyna się na „B”, jak Bokser czy brutal, jest złe. Hasz na privie pozamiatała: Borejko!
– Problem Neojeżycjady: bohaterowie nie są fajni, bo są fajni, tylko dlatego, że są lepsi od innych. Jak Ignaś, jedyny dżentelmen w klasie.
– Aga to imo pretensjonalna czternastolatka, a jej obrazy chyba są kiczowate Razz Aczkolwiek żałuję, że rodzinna nienawiść do rodzaju męskiego nie doprowadziła do tego, że któraś z Żyr ma dziewczynę.
– Kawałek z Grzesiem rozważającym stosunki Józwy i Miągwy jest potrójnie problematyczny. Raz, że widzi, jak toksyczna to była relacja, ale przez te wszystkie lata NIC nie zrobił. Dwa, że Gaba uważa, że wyszło to obu chłopakom na dobre. Trzy, że Grześ wykazuje pożałowania godne podejście typu „skoro Gaba tak mówi, to musi to być prawda”. Nope. Kurde, oni są już dorośli, a nie potrafią normalnie odbyć rozmowy dotyczącej pożyczenia kleju...
– Wszystkim amputowano oczywiście znajomych i dalszą rodzinę. Prawdziwy Grześ powinien zaprosić chłopaków na mecz, a Aga przekimać się u którejś przyjaciółki.
– Gaba jest troskliwa i zaangażowana tylko wtedy, kiedy nic jej to nie kosztuje. Pomartwić się, że dorosły Ignaś wyłączył komórkę? Pewnie. Wysłuchać i doradzić Markowi w sprawie problemów małżeńskich? A spadaj pan, chcę poczytać książkę. Laura w ciąży? Super! Róża samiuteńka zasuwa przy dzieciach? Eeee tam, zadzwonię do niej raz, na sekudkę, na koniec książki.
– Podobał mi się wzdech Nutrii i Robrojka nad troskliwością Milicji tym razem. Dzieci już wszakże mają, na co komu seks Razz
– Scena z mdlejącą Agnieszką:
a) podobało mi się, że Ignaś szukał informacji w guglu, to dość realistyczne.
b) za to jego późniejsze zachowanie jest dziwne, jakieś eksperymentowanie na koleżance, która się źle poczuła. Przypominał mi w tej scenie Sherlocka.
c) pomysł z daniem Adze do czytania jakiejś cegły jest wtfny.
– Aga i Ignaś mają moim zdaniem problem z prowadzeniem normalnej rozmowy, albo przemawiają, albo milczą.
– Podśmiechujki Idy i Gaby z Magdy są strasznie gimnazjalne. Podobnie jak rant Idy, że Bogatkowa zasłabła w kościele, by zrobić show.
– Józwa jest stylizowany na prymitywa przez sposobów, w jaki się wysławia. Ucieszyłam się, że jest przystojny, zna świetnie Poznań i umie wytwarzać/naprawiać różne rzeczy, niech ma chłopak coś od życia.
– W ogóle, jak Ignaś ciągle zwraca na niego uwagę Very Happy Nie mogę się zdecydować, czy ma na niego crusha, czy odczuwa traumę. Sztywnieje, czuje zimno i ogarnia go przerażenie na sam widok kuzyna.
– No, a jeśli nie shippować Miągwy z Józwą, to z Gabą Very Happy Daje Adze jej koszulę nocną (i potrafi stwierdzić, że tej jeszcze mamusia nie nosiła :>), ona nosi jej szlafroki, sypia w jej łóżku, przed farbowaniem włosów była do niej podobna z wyglądu.
– Fragment dotyczący prezentu na Mikołajki – Jezu, jak tam dobrze widać, że Ignaś robi dobrze przede wszystkim sobie. Albo, kiedy pociesza Agę, też jest nastawiony na siebie.
– Docenię jednakowoż, że nie krępuje go łażenie topless.
– Szymon z filmikiem zostali koncertowo zignorowani przez rodzinkę, jedna Mila się ogarnęła. Aż dziw, że zażądała potem ciszy i spokoju w kuchni (miejscu spotkań!), bo ona chce tutaj poczytać.
– Alkohol jest oczywiście zły i niegodziwy, szczególnie w ustach kobiety w średnim wieku.
– Co robicie w zamian za zaproszenie do domu na wieczór? Ja już zapowiedziałam mojej kumpeli, że następnym razem: przemaluję jej łazienkę na jaskrawą zieleń, sprzątnę gruz, zrobię jej śniadanie, wstawię pranie i umówię się z jej mamusią na obiad.
– Wstawka o nielubianym, prześladowanym profesorze jest jak z innego świata.
– Turboromans turboromansem, ale rany Boskie, jakim Ignaś jest strasznym bluszczem… Aga, spadaj stąd, póki możesz.
– Zdarzają się oczywiście fajne kawałki, jak:
”[Tekla] była też osobą trudną. Wchodziła w konflikt z każdym, kto się jej sprzeciwiał, a zwłaszcza z tym, kto nie miał ochoty się jej sprzeciwić.”
„Mąż Tekli nie wytrzymał tu długo, zrobił tylko piękną renowację (był plastykiem), potem totalną demolkę (był histerykiem) i odszedł w dal, zabierając większość gotówki (był nikczemnikiem)."

Albo Ida z Markiem, którzy poszli do lasu, najedli się dzikich owoców i całowali się, mając usta pełne soku, a potem kąpali nago w jeziorze. Jakie to było ładne. Podobnie jak Ignac i Mila, zachwycający się księżycem.
I mój ulubiony:
„– Jak ma na imię?
– Dorotka. Polubisz ją.
– Już ją lubię. Za to, co masz w głosie, kiedy o niej mówisz.”


Well, to na tyle, „Ciotkę...” chyba też wypożyczę z biblioteki, jak wyjdzie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Hersychia dnia Nie 20:42, 18 Lut 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2279
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:36, 13 Mar 2018    Temat postu:

Nagroda za półzgadnięcie wędruje do Achiki. Za LubimyCzytać:
"Któż jest Ciotką Zgryzotką? Czy tylko Ida?

I co słychać w rodzinie Borejków? Czy nadal jest w tym samym składzie? A może nawet się powiększyła?"

Jeżu, JESZCZE się powiększyła? ;_; Przecież to mieszkanie już ma popękane ściany od stężenia lokatorów...

Cytat:
Well, to na tyle, „Ciotkę...” chyba też wypożyczę z biblioteki, jak wyjdzie.

Czekam na wrażenia, bo opinię o "Febliku" czytało się z przyjemnością.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:55, 13 Mar 2018    Temat postu:

Miągwa ma córkę. Urodzoną przez cesarskie cięcie, bo jego 23- czy 24-letnia żona nie wiedziała o łożysku przodującym, co mogła uzyskać chyba tylko przez konsekwentne odmawianie badań i ignorowanie krwawień. A, no i Laura urodziła syna.
Najbardziej podoba mi się wątek, w którym Zły Fryderyk jedzie pracować do Ameryki, zostawiając rodzinę (nie żeby takie rzeczy się bez problemu określało w kontraktach), wobec czego Różyczka postanawia wrócić do mamusi i ot tak przepisać dzieci (10 i 14 lat) do polskiej szkoły. Znam mniej więcej angielską i polską edukację i nawet nie każcie mi zaczynać, na ilu poziomach to jest kosmicznie głupie. Oczywiście jak jest mus, to trzeba takie rzeczy zrobić, ale dla kaprysu...?
Mój drugi ulubiony to jak Jóźwa z Dorotką spędzają podróż poślubną, dwa tygodnie siedząc w motelu bodaj 15 minut od domu, bo nagle się rozmyślili i dalej im się odechciało jechać.
Oczywiście wszyscy dalej są szlachetnie ubodzy, tyle że nie, nie mają znajomych poza rodziną (jak Ignaś poleciał na poród, świadkiem Józwy musiał być kolega Łusi (oczywiście ma ona kolegę tylko dlatego, że rodzina już widzi w nim jej męża, po tym, jak od niechcenia deklamował Homera czy kogoś tam)), a jedyną możliwą relacją między młodymi ludźmi jest małżeństwo, możliwie szybkie. Przykre to, taka perspektywa starej baby oderwanej od świata, snującej wizje, jak to ma być i w dawnych czasach było lepiej.
Nie, nie czytałam, ale zapoznałam się ze streszczeniami.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Wto 14:16, 13 Mar 2018, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2279
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:13, 13 Mar 2018    Temat postu:

Cytat:
Nie, nie czytałam, ale zapoznałam się ze streszczeniami.

Przysięgam, że aż do tego zdania było we mnie przekonanie, że robisz sobie jaja...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sachsa
Halucynogenna Makrela



Dołączył: 13 Maj 2015
Posty: 113
Przeczytał: 21 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:44, 13 Mar 2018    Temat postu:

Pozwolę sobie zadać cichutkie pytanie do moderacji: będzie analiza?

Też czytałam streszczenia na forum gazety i mam wrażenie, że materiał wyjściowy jest najbardziej analizogenny od czasów "McDusi"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6064
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 15:11, 13 Mar 2018    Temat postu:

Przy przodującym łożysku gul mi skoczył, kobitka w mojej rodzinie to miała. Wiedziała wcześniej, pół ciąży przeleżała w szpitalu, dzieciak trzymał jej się w brzuchu na słowo honoru, a podczas porodu przeżyła śmierć kliniczną z powodu olbrzymiej utraty krwi. Srsly, Musierowicz, don't.

Jeśli chodzi o polską i angielską edukację - jestem prawie pewna, że różnice są dość duże, żeby dzieciak musiał nadrabiać różnice programowe. Czytaj: był kilka lat w plecy.

A że Józwa nie miał kolegów, to nie dziwota, kto by się chciał z takim bucem zadawać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:31, 13 Mar 2018    Temat postu:

To nie chodzi tylko o różnice programowe, które owszem, są olbrzymie. O Wielkiej Brytanii u nas z oczywistych względów coś się wie, o Polsce się gdzie indziej nie uczy, literatura, historia, kultura, to olbrzymie zaległości. Poza tym język. Dziecko może znać polski, jeśli rozmawia z rodzicami, ale nie będzie mieć słownictwa szkolnego - i mam tu na myśli zarówno naukowe, jak i rówieśnicze. Wyrwanie dzieciaków od kolegów, od wszystkiego, co znają, w imię czego?
Oprócz różnic programowych w Anglii jest zupełnie inne podejście do edukacji. Jest nacisk na pracę w grupach, na samodzielne myślenie, a nie pamięciówkę, mało zadań domowych, zachęcanie do samodzielnego wyboru sobie lektur - już najmłodsze dzieciaki dostają po prostu kilka książeczek do wyboru, takich, które je interesują, współczesnych. Nie ma 45-minutowych lekcji, są bloki tematyczne. Są darmowe podręczniki. Kompletnie inne podejście do nieobecności, poniżej 95% to już jest dramat i powód do lustracji (jak chcesz gdzieś wyjechać, to piszesz list do dyrekcji, która może się zgodzić albo nie; moja hostka kłamała, że dziecko jest chore, bo nie pozwolili jej na jeden dzień zabrać trzylatka z przedszkola, do którego chodził na 2,5 h dziennie). Inaczej podzielone są etapy edukacji (high/secondary school to jest 11-16 lat). Inaczej zaczyna się naukę. Do szkoły idą już czterolatki, mój trzylatek nieźle rozpoznawał literki. Wprowadza się je często po kilka na raz w kilkudniowych odstępach, żeby się zaklimatyzowały. Wywiadówki są krótkie, rzadkie i skupione na programie i indywidualnym rozwoju ucznia. Inaczej się te lata liczy, wrzesień-sierpień, nie styczeń-grudzień. Inaczej rozłożone są wakacje, jest więcej krótszych przerw. Inaczej się aplikuje na studia, nie są ważne tylko wyniki w nauce, ale też inne aktywności, to, jak się zaprezentujesz; samych zajęć jest mniej i bardziej praktyczne. A to i tak z tych rzeczy, które przychodzą mi na myśl na szybko.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Wto 15:33, 13 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Wto 16:49, 13 Mar 2018    Temat postu:

Brytyjska szkoła jeszcze bardziej stresująca niż nasza, widzę.

Cytat:
jak Ignaś poleciał na poród, świadkiem Józwy musiał być kolega Łusi (oczywiście ma ona kolegę tylko dlatego, że rodzina już widzi w nim jej męża, po tym, jak od niechcenia deklamował Homera czy kogoś tam)

No jasne, pewnie ten kolega zna też na pamięć całą literaturę antyczną. I oczywiście łacinę, biegle. Innych ludzi Borejki nie uznają Rolling Eyes


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:54, 13 Mar 2018    Temat postu:

Cytat:
Brytyjska szkoła jeszcze bardziej stresująca niż nasza, widzę.

Mam wrażenie, że napisałam coś dokładnie odwrotnego Wink.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Niedoświadczony lampart



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2917
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:10, 13 Mar 2018    Temat postu:

Kolega od Homera jest Polakiem japońskiego pochodzenia, a ja przeżywam rozterkę - cieszyć się, że to nie poszło w Helmuta II czy żałować potencjału wynikającego ze spotkania z inną kulturą (Tanaka jest oczywiście katolikiem, gdzie by miał być buddystą czy shintoistą).

Też namiętnie czytam streszczenia. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 17:58, 13 Mar 2018    Temat postu:

O rany, to JUŻ!?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2304
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:03, 13 Mar 2018    Temat postu:

Karmena napisał:
Brytyjska szkoła jeszcze bardziej stresująca niż nasza, widzę.

Noo. Jak przeczytałam o wskazaniu na pracę grupową i autoprezentację, to aż mnie dreszcze przeszły. Niczego tak nienawidziłam w szkole, jak zajęć grupowych.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Duslawa
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 23 Lis 2010
Posty: 694
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze stawu rybnego

PostWysłany: Wto 18:09, 13 Mar 2018    Temat postu:

Jedna z recek sugeruje, że ŻAKS ARE BACK! <creepy>

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Duslawa dnia Wto 18:11, 13 Mar 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Wto 18:09, 13 Mar 2018    Temat postu:

Galnea napisał:
Noo. Jak przeczytałam o wskazaniu na pracę grupową i autoprezentację, to aż mnie dreszcze przeszły. Niczego tak nienawidziłam w szkole, jak zajęć grupowych.

O Jezus, tak. Na samo wspomnienie cała oblewam się potem. Praca w grupach, albo czytanie jakichś wypracowań przed klasą, że już nie wspomnę o śpiewaniu na muzyce na ocenę. Koszmar dla socjofobika.
To wielkie skupienie się na tym, żeby nie było nieobecności, to też nie bardzo.
Nie wiem, może jak jest się warunkowanym od dzieciaka, to znosi się to jakoś inaczej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 18:56, 13 Mar 2018    Temat postu:

Galnea napisał:
Karmena napisał:
Brytyjska szkoła jeszcze bardziej stresująca niż nasza, widzę.

Noo. Jak przeczytałam o wskazaniu na pracę grupową i autoprezentację, to aż mnie dreszcze przeszły. Niczego tak nienawidziłam w szkole, jak zajęć grupowych.

TAK BARDZO TAK


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe / Spoilerujemy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 6 z 10

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin