Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy
Idź do strony 1, 2, 3 ... 12, 13, 14  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe / Spoilerujemy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Nie 21:14, 20 Gru 2015    Temat postu: Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy

Byłam, widziałam.
Odgrzewane kotlety, ale solidne i smaczne.
Wprawdzie zero napięcia i zero zaskoczenia, no, może oprócz widoku twarzy Kylo Rena, chociaż w sumie wpisuje się ona w ogólną tendencję. Cthulhu mi świadkiem, że głównym warunkiem naboru na grających "tych złych" musiała być ogólna miałkość, pipowatość, wymoczkowatość oraz wygląd lichy i durnowaty.
W ramach czepiania się: ja się grzecznie pytam, jakim cudem przeciwnicy Republiki jeszcze się nie zarżnęli ekonomicznie.

Bardzo ładne widoczki.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sineira dnia Nie 23:11, 27 Gru 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8423
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Nie 23:32, 20 Gru 2015    Temat postu:

I brytyjski akcent, jak moglas zapomniec o brytyjskim akcencie Very Happy

Wlasnie wrocilam z kina i podobalo mi sie bardzo, choc ilosc nawiazan przytlaczala, no, ale rozumiem czemu tak, a nie inaczej. A ogladanie poprzednich bohatrow dla mnie bardzo wzruszajace. Nowa glowna dziewczyna byla tyz super.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lepus Istlich
Harry Lobo Potter



Dołączył: 17 Wrz 2015
Posty: 159
Przeczytał: 53 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 0:10, 21 Gru 2015    Temat postu:

Widziałam dziś to cudo. Smile

Na plus:
- te pościgi, te wybuchy!
- film bardzo przyjemny wizualnie,
- nie nudziłam się,
- obyło się bez głupkowatego Chumoru,
- brutalność antagonistów - to jest wojna, tu się nie zostawia żywych świadków,
- śmierć Hana Solo - zaufał wrogowi i dostał to, na co zasłużył,
- droid był po prostu słodki,
- scena z droidem pokazującym kciukasa! Very Happy
- protagonistka to imo genialnie zrobiona postać - zahartowana przez życie kobitka, co to nie daje sobie w kaszę dmuchać,
- te mundury i zbroje!

Na minus:
- pani protagonistka była jakaś taka "za czysta" po kilku potyczkach...
- ...i błyskawicznie nauczyła się walczyć mieczem świetlnym,
- pokonanie przekozaka poszło jej za łatwo. Czy nie byłoby bardziej wiarygodnie, gdyby zwyciężyła go z pomocą ex-troopera?
- tak jak wspomniała Sineira - antagoniści paskudni z gęby,
- znowu Gwiazda Śmierci,
- zdziadziały Luke,
- postaci nie odczuwały zimna nawet, kiedy łaziły po śniegu,
- obce planety zbyt podobne do naszego globu. Nawet drzewa i paprotki takie same.

Ogólne wrażenie pozytywne - nielogiczności były dość drobne i nie psuły mi aż tak przyjemności z seansu. Niemal na pewno wybiorę się na zapowiadaną kolejną część.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1194
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Pon 8:56, 21 Gru 2015    Temat postu:

Była wczoraj (=w niedzielę). Od rana z uśmiechem na gębie i podniecona jak małe dziecko, do kina poszłam w butach z cholewami, bluzie koloru piaskowego i z mieczem świetlnym przypiętym do pasa (miecz ręcznej roboty kumpla-modelarza, żadna tam chińszczyzna). Przez resztę dnia byłam nieprzytomnie szczęśliwa, a dzisiaj siedzę w biurze ze znaczkiem Rebelii wpiętym w sweterek. Very Happy

Zdumiało mnie, że to AŻ TAK układanka ze starych klocków (kumpel: Nie wiem, o czym jest ten film. Ja: Jeśli widziałeś Epizod IV, to wiesz), ale spodobało mi się. Teraz boję się czytać recenzje w sieci, żeby sobie nie popsuć wrażenia.

Co mi się szczególnie podobało (kolejność przypadkowa):

1) Rey ratująca BB-8 złapanego przez złomiarza i wskazująca mu drogę do miasteczka: "Tam idź". Zauważcie, że traktuje go jak osobę!
(tak, wiem, że Artoo i Threepio też są traktowani jako osoby, ale co do innych robotów w sadze, to trudno powiedzieć).

2) To, że pustynna planeta to NIE JEST Tatooine (oglądając zwiastuny myślałam, że jest).

3) Nie było dłużyzn!

4) nastrój wioski pokazanej w pierwszych scenach - bardzo bym chciała, żeby ten początek był odrobinę bardziej rozwinięty i żeby pokazano jej więcej

5) Han próbujący się wyłgać dwóm bandom handlarzy (cały Han!);

6) Rey jako sprawny mechanik i adeptka walk kopanych
(no i w sumie rozbawiły mnie dwie sceny, w których ratuje sytuację za pomocą... wyrwania kawałka urządzenia);

7) ach, zupełnie piękne, jak w rozmowach technicznych Han i Rey mówili to samo w tym samym momencie;

8 ) jak Sokół odlatuje (szukać Luke'a) i wszyscy mu machają. To było takie pełne ciepła. I byłam pewna, że będzie to ostatnia scena, dlatego ujęcia na irlandzkiej wyspie mnie zaskoczyły;

9) jak Han, Finn i Chewie są pojmani przez First Order i otoczeni szturmowcami, nadciąga eskadra rebeliantów i precyzyjnie odstrzeliwuje szturmowców, pozostawiając bohaterów stojących z nieco, jak mi się zdawało, zdumionymi minami

10) w ogóle te szturmowce frunące tuż nad wodą, ach! Kawaleria przybywa!

11) ucieczka Sokoła dookoła i wewnątrz wraku niszczyciela (oczywiście po głowie mi się tłukło mąderkowe : "Ścigają nas! [ŁUP!] Już nie."). Aha, i jeszcze samo uruchamianie Sokoła i to, jak ledwo-ledwo wzlatywał na początku;

12) otoczenie i architektura knajpy prowadzonej przez tę niską, zieloną panią;

13) sama zielona pani (skojarzenia z Yodą);

14) cudne nawiązania słowne: "czy macie tu zsyp? ze zgniatarką?" albo "czy widziałeś nowy T-17"?

15) Hamillowi dobrze jest z brodą (bardzo się bałam zobaczenia go, bo ten aktor postarzał się bardzo źle - widać faceci o chłopięcej urodzie tak mają, patrz Redford).

Moja pierwsza myśl na widok Snoke'a: "Voldemort? HERE???" Wink

Zastrzeżenia:

- R.I.P Han...

- powiedzieć, że Kyle mi się z twarzy nie podoba, to eufemizm. Te usta jak dwa nagie ślimaki, brrr. Niech on jak najrzadziej zdejmuje maskę, błagam.
I że wymoczkowaty, to zgoda.

- każdy, kto weźmie do ręki miecz świetlny, od razu znakomicie walczy;

- zbyt szybkie zdradzenie tożsamości Kyle'a - wolałabym więcej niedopowiedzeń, a tu takie pójście na skróty;

- myślałam, że następny epizod to będą perypetie w dotarciu do Luke'a, a tu tak szast-prast i gotowe.

Pytania:

- czy następne epizody też będą powielały fabułę Starej Trylogii? Rey szkolona przez Luke'a odlatuje przez zakończeniem nauki, bo wyczuwa, że Finn jest w niebezpieczeństwie? A może Abrams celowo usypia naszą czujność, żeby wywinąć jakiś numer?

- czy Rey jest nieślubną córką Luke'a? No dobra, może nie nieślubną, skoro to Disney, ale jakąś tajemniczą historię wyraźnie ma - a że w uniwersum GW wszyscy muszą być ze sobą spokrewnieni... hipoteza sama się narzuca.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Achika dnia Pon 9:38, 21 Gru 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2640
Przeczytał: 94 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:21, 21 Gru 2015    Temat postu:

Abrams nie wywinie już żadnego numeru, bo kolejne epizody będzie reżyserował ktoś inny. VIII jest w rękach kolesia od Loopera.

Obstawiam, że Rey jest córką Luke'a. Wrażliwość na moc, talent do pilotowania statków i majsterkowania, po prostu typowy Skywalker. I R2 aktywował się, gdy ona pojawiła się w pobliżu (Abrams teraz ściemnia, że R2 jest po prostu stary i restart trochę czasu mu zabrał). I co do tego, że bardzo szybko nauczyła się walczyć mieczem świetlnym - hardcorowi fani z oficjalnego forum SW już wyczaili, że jej styl walki wygląda tak jakby nadal walczyła przy pomocy laski/kija - ale wpływ na to może mieć to, że dublera aktorki się w tym specjalizuje. Marzę o Rey z lightstaffem w kolejnych częściach Smile I w ogóle Rey to moja ulubiona postać i strasznie mnie wkurza jęczenie, że bohaterką jest przekokszona laska. i do wszystkich jęczących, że tak łatwo pokonała "przekozaka":
- jego trening nie był dokończony jak tu powiedział Snoke.
- tak jakby był poważnie ranny, co film podkreślił ze dwa razy w czasie pojedynku. To raczej nie pomagało mu w walce.
- Finn drasnął go wcześniej w rękę.

Kylo Ren mi się podobał. Wiedzieli, że nie mają szans stworzyć drugiego Vadera... i na tym oparli nowy czarny charakter.

Snoke... jestem przekonany co do teorii, że to sam Darth Plagueis, o którym Palpatine opowiada Anakinowi w III Epizodzie. Szkoda, że wyglądał dość kiepsko - pewnie gdyby premiera była w maju (jak miało być pierwotnie) to by wyglądał lepiej. Strasznie mi zgrzytał w czasie seansu, ale teraz przestał. Leia zdaje się go nawet dość dobrze znać, wspomina go nawet z imienia. Ciekaw jestem jakie tajemnice skrywa.

Ford chciał ubić Hana już w VI Epizodzie, w końcu dopiął swego.

Świetna chemia między Finnem a Poe Damaronem. O ile śmieszkowanie Hana trochę mnie męczyło, tak ta dwójka była wyborna. No i BB-8 sprawił, że jakoś nie brakowało mi starych robotów. Choć C3PO i jego tekst "może nie poznał mnie pan z powodu tej czerwonej ręki" Very Happy

I ta końcówka na wyspie, ta zmęczona, stara i poorana zmarszczkami twarz Luke'a. Ten smutek na twarz. Chcę już VIII Epizodu Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pon 12:38, 21 Gru 2015    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
I brytyjski akcent, jak moglas zapomniec o brytyjskim akcencie Very Happy


Byłam z Młodym, który zażądał wersji z dubbingiem. Bardzo mnie to bolało, ale czego się nie robi dla dziecka...

Luke się ładnie zestarzał, za to Han - brzydko.

A w ogóle to ozłocę tego kto mi powie, z jakiego obrazu Snoke na tronie jest zerżnięty. Alan Lee mi się kojarzy, i Siudmak też trochę. Ktoś coś kojarzy?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1194
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Pon 12:43, 21 Gru 2015    Temat postu:

Mnie się kojarzyło z obrazami Beksińskiego.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pon 13:07, 21 Gru 2015    Temat postu:

Hmmm, to chyba dobry trop, miał nawet kilka podobnych obrazów...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10382
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pon 13:23, 21 Gru 2015    Temat postu:

Byłam na premierze, podobało mi się i właściwie wszystko co bym chciała napisać już tu napisano. Very Happy

Cytat:

- każdy, kto weźmie do ręki miecz świetlny, od razu znakomicie walczy;

Rey to nie wiejska memeja Luke. Very Happy Dziewczę nader sprawnie macha tym swoim kijkiem, więc czemuż na sobie nie poradzić z mieczem.

Cytat:
- zbyt szybkie zdradzenie tożsamości Kyle'a - wolałabym więcej niedopowiedzeń, a tu takie pójście na skróty;

THIS! Mogli choć trochę jeszcze potrzymać widza w niepewności, a nie tak od razu sruuu kawę na ławę.
Kylo mi się nawet podobał. W sensie postaci, bo z oblicza paskudny jak nieszczęście. Very Happy
Cytat:
I brytyjski akcent, jak moglas zapomniec o brytyjskim akcencie

Yay, tak! Generał Hux (kolejny cudnie brzydki zły) i jego akcent!<3 Chociaż on Irlandczyk, zdaje się. Albo ten typ, który chciał dorwać Hana. No i Rey!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Pon 13:26, 21 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1194
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Śro 19:52, 23 Gru 2015    Temat postu:

Se ułożyłam:

Opening Day Carol


Dashing through the sand
Comes a girl named Rey
And stormtroopers band,
Shooting all the way.

Finn secretly quits,
Maz Kanata's green...
Every Star Wars fan just sits,
Staring at the screen.

'cause...

Jingle bells, Kyle Ren smells,
Luke has ran away.
Solo dies, Leia cries -
New Star Wars are okay!

Smile
Edit: dodałam tytuł.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Achika dnia Czw 15:51, 24 Gru 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10382
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Śro 20:24, 23 Gru 2015    Temat postu:

Achiko, cudowne! <3

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1194
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Śro 21:19, 23 Gru 2015    Temat postu:

A dziękować. Zaczęło się od nucenia przeróbki "Jingle bells, Twilight smells" i postanowiłam ułożyć takie o E VII. A potem do refrenu dorobiłam zwrotkę.

BTW, kiedyś przerobiłam "Gangsta's Paradise" na "Vader's Rap", jest chyba do znalezienia na ff.necie.

As I walk on the bridge and my crew shivers with dread,
I take a look at my life and realise I'm really BAD.
'Cause I've been strangling my captains so long, that
Even the Emperor thinks that my mind is gone...

etc.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2257
Przeczytał: 129 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 0:39, 24 Gru 2015    Temat postu:

Właśnie wróciłam i chcę się na szybko podzielić, bo do jutra zapomnę szczegóły, pewnie będzie od groma literówek, wybaczcie Very Happy I od razu zaznaczam że nie jestem hardkorowym fanem, filmy lubię praktycznie wszyskie, Jar-Jar mi nie przeszkadza... także mogę czymś zbluźnić, wrażliwi niech odwrócą wzrok. Wink

Podobało mi się bardzo że nie silono się na coś nowego i łał mega ekstra, bo w przypadku legendy tego kalibru próby przepisywania "po swojemu" są imo skazane na porażkę. Poza tym za to kocha się GW - dobro i zło, jasna i ciemna strona, historia stara jak świat tyle że z blasterami. Wink Ktoś napisał wcześniej, że ilość nawiązań przytłaczająca dość, a ja za to cieszyłam się jak dziecko że było ich aż tyle! Na następnym seansie będę sobie wyłapywać od nowa, ahhh!

Paralele - CU-DO-WNE. Ben (o tym, dlaczego nie Kylo za chwilę) który żeby całkowicie przejść na ciemną stronę zrobił to, czego Luke odmówił żeby zostać po jasnej... Mały droid niosący ważną ale niekompletną wiadomość, której drugą część ma droid kiedyś noszący inną ważną ale uszkodzoną wiadomość... Oczy mi się świecą do teraz.

Całwy wątek głównych antagonistów, w tym Bena nabardziej. Zgadzam się z tym że wiadomo było że nic lepszego od Vadera nie wymyślą więc pociągnęli wątek w kierunku "banda gówniarzy wykonująca rozkazy Snoke please, totalne ksywa naj-luzackiego kola na dzielni żeby być bardziej cool". Very Happy Dzieci zafascynowane czymś strasznym, czego nawet nie rozumieją, po to, żeby sprawiać wrażenie bycia edgy. Scena z Hanem i "Ben!" kojarzyła mi się silnie z czymś spod znaku "Tato! Siare robisz przed kumplami, oni są cool i mają cool imiona, a nie jakieś głupie, powiedzieli że ja też mam mieć jakieś fajne, jak Kylo albo coś, jak ty nic nie rozumiesz!!!" Stąd dla mnie to Ben po prostu, żaden Kyle - na złość głupiemu dzieciakowi. Very Happy wygląd, pryznam, pomaga w tej interpretacji...

Główni bohaterowie bardzo plus, Rey konkretna i zdolna, ale wyważona i niemarysuistyczna - nareszcie prawdziwa "silna bohaterka kobieca" (zaraz obok Jej Wysokości Generał Lei Organy ofc, Leia zasługuje na pierwszeństwo zawsze i wszędzie). Finn uroczy w swojej początkowej panice, potem się wyrobił i był jak trzeba pełnowymiarowy. I mi się podobło szybkie odsłonęcie kart - niczego tak nie lubię jak kłamstwa w pierwszych scenach a potem czekania, kiedy pierdyknie.

Poe <3 Pokochałam od pierwszej sceny.

BB-8 <3 <3 (scena z okejką rozczuliła mnie na maksa) - myślę że tak jak Artoo był cwaniak i pyskaty, tak BB jest po prostu słodki. Cały film się bałam żeby nic mu się nie stało.

Chyba tyle na razie, wiecęj jak mi się jutro przypomni.

PS. No i oczywiście Leia/Han 4eva!


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8423
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 10:07, 24 Gru 2015    Temat postu:

Achiko, loff za te teksty Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1194
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Czw 16:06, 24 Gru 2015    Temat postu:

Dzięki! Łapcie kolejną piosenkę (odkurzanie jest bardzo pomysłogennym zajęciem)

STARRING WARS

Harry the famous actor
Had a very wrinkled face.
And if you ever saw it,
You would even say: "Disgrace!"

He wanted to retire,
Spend his days in tiny house,
But then the evil Lucas
Sold Star Wars to Mickey Mouse.

And one Californian day
Abrams came to say:
Harry, with your eyes so bright,
Won't you join my crew tonight?

And how the fans just loved it,
As they shouted out with glee:
Abrams has put together
Same old Star Wars history!

[oczywiście wiem, że powinno być "story", ale wtedy brakuje rytmu, jeżeli ktoś ma pomysł, to feel free to correct]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1194
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Pią 13:26, 25 Gru 2015    Temat postu:

Lizard napisał:

Paralele - CU-DO-WNE. Ben (o tym, dlaczego nie Kylo za chwilę) który żeby całkowicie przejść na ciemną stronę zrobił to, czego Luke odmówił żeby zostać po jasnej... Mały droid niosący ważną ale niekompletną wiadomość, której drugą część ma droid kiedyś noszący inną ważną ale uszkodzoną wiadomość... Oczy mi się świecą do teraz.


Świetnie to podsumowałaś!

Lizard napisał:

Dzieci zafascynowane czymś strasznym, czego nawet nie rozumieją, po to, żeby sprawiać wrażenie bycia edgy. Scena z Hanem i "Ben!" kojarzyła mi się silnie z czymś spod znaku "Tato! Siare robisz przed kumplami, oni są cool i mają cool imiona, a nie jakieś głupie, powiedzieli że ja też mam mieć jakieś fajne, jak Kylo albo coś, jak ty nic nie rozumiesz!!!"


To też.

Lizard napisał:
Główni bohaterowie bardzo plus, Rey konkretna i zdolna, ale wyważona i niemarysuistyczna - nareszcie prawdziwa "silna bohaterka kobieca" (zaraz obok Jej Wysokości Generał Lei Organy ofc, Leia zasługuje na pierwszeństwo zawsze i wszędzie). Finn uroczy w swojej początkowej panice, potem się wyrobił i był jak trzeba pełnowymiarowy. I mi się podobło szybkie odsłonęcie kart - niczego tak nie lubię jak kłamstwa w pierwszych scenach a potem czekania, kiedy pierdyknie.

3 x tak!
Też się obawiałam, że Finn będzie brnąć w swoje podszywanie się, aż się ono dramatycznie obróci przeciw niemu (w iluż filmach to widziałam... no dobra, głównie w animowanych), a tu szast-prast i sytuacja wyjaśniona.

Lizard napisał:

(scena z okejką rozczuliła mnie na maksa) - myślę że tak jak Artoo był cwaniak i pyskaty, tak BB jest po prostu słodki.


Tak!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2257
Przeczytał: 129 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:05, 25 Gru 2015    Temat postu:

Cieszy mnie że się ze mną zgadzasz Very Happy

A to państwo widzieli? - [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Seba Holmes



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 805
Przeczytał: 52 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Sob 22:29, 26 Gru 2015    Temat postu:

Wlasnie niedawno wrocilam z kina i...
Kylo Ren mi sie podobal. Moze i byl wymoczkowaty, (wyrosnie Smile) ale mnie urzekl, chociaz jego idealne wlosy tuz po zdjeciu maski byly zbyt idealne Smile No i na koniec Rey go uszkodzila, wiec teraz Kylo Ren bedzie mial blizne na twarzy, yaaaay!
Czy Rey to corka Luke'a? Oprocz tego, co zostalo napisane wyzej, to w czasie przesluchania Kylo Ren wspominal, ze widzi ocean u niej.... Hmmm...

Ach, Finn i Poe byli mega urocza parka, moja prawie ulubiona z filmu Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bruxa.paradoxa
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 15 Kwi 2015
Posty: 45
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:12, 27 Gru 2015    Temat postu:

Vaherem napisał:
Abrams nie wywinie już żadnego numeru, bo kolejne epizody będzie reżyserował ktoś inny. VIII jest w rękach kolesia od Loopera.

Obstawiam, że Rey jest córką Luke'a. Wrażliwość na moc, talent do pilotowania statków i majsterkowania, po prostu typowy Skywalker. I R2 aktywował się, gdy ona pojawiła się w pobliżu (Abrams teraz ściemnia, że R2 jest po prostu stary i restart trochę czasu mu zabrał). I co do tego, że bardzo szybko nauczyła się walczyć mieczem świetlnym - hardcorowi fani z oficjalnego forum SW już wyczaili, że jej styl walki wygląda tak jakby nadal walczyła przy pomocy laski/kija - ale wpływ na to może mieć to, że dublera aktorki się w tym specjalizuje. Marzę o Rey z lightstaffem w kolejnych częściach Smile I w ogóle Rey to moja ulubiona postać i strasznie mnie wkurza jęczenie, że bohaterką jest przekokszona laska. i do wszystkich jęczących, że tak łatwo pokonała "przekozaka":
- jego trening nie był dokończony jak tu powiedział Snoke.
- tak jakby był poważnie ranny, co film podkreślił ze dwa razy w czasie pojedynku. To raczej nie pomagało mu w walce.
- Finn drasnął go wcześniej w rękę.

Kylo Ren mi się podobał. Wiedzieli, że nie mają szans stworzyć drugiego Vadera... i na tym oparli nowy czarny charakter.

Snoke... jestem przekonany co do teorii, że to sam Darth Plagueis, o którym Palpatine opowiada Anakinowi w III Epizodzie. Szkoda, że wyglądał dość kiepsko - pewnie gdyby premiera była w maju (jak miało być pierwotnie) to by wyglądał lepiej. Strasznie mi zgrzytał w czasie seansu, ale teraz przestał. Leia zdaje się go nawet dość dobrze znać, wspomina go nawet z imienia. Ciekaw jestem jakie tajemnice skrywa.

Ford chciał ubić Hana już w VI Epizodzie, w końcu dopiął swego.

Świetna chemia między Finnem a Poe Damaronem. O ile śmieszkowanie Hana trochę mnie męczyło, tak ta dwójka była wyborna. No i BB-8 sprawił, że jakoś nie brakowało mi starych robotów. Choć C3PO i jego tekst "może nie poznał mnie pan z powodu tej czerwonej ręki" Very Happy

I ta końcówka na wyspie, ta zmęczona, stara i poorana zmarszczkami twarz Luke'a. Ten smutek na twarz. Chcę już VIII Epizodu Smile


Z pogrubionym bardzo się zgadzam, cudownie się ogląda taką chemię między aktorami.
W sumie nie mam nic do dodania, też czekam na kolejną część i też zostałam fanką Rey, lubię takie kobiece bohaterki.

No dobrze, może z jednym się nie zgodzę - jakoś mi Kylo Ren nie pasował. Kompletnie nie widziałam tego, że to czarny charakter. Mam wrażenie, że to dobrze napisana postać, ale zagrana nieprzekonywająco.

Jutro mam urodziny, chyba zrobię sobie prezent i się wybiorę znów do kina (moja ciocia dziś mi powiedziała, że na I epizodzie była w kinie 27 razy, nigdy jej nie pobiję).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Nie 21:40, 27 Gru 2015    Temat postu:

bruxa.paradoxa napisał:
jakoś mi Kylo Ren nie pasował. Kompletnie nie widziałam tego, że to czarny charakter.


Bo to nie jest żaden czarny charakter. To głupi smarkacz, który odmraża sobie uszy na złość babci.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2257
Przeczytał: 129 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:09, 27 Gru 2015    Temat postu:

Sineira napisał:
bruxa.paradoxa napisał:
jakoś mi Kylo Ren nie pasował. Kompletnie nie widziałam tego, że to czarny charakter.


Bo to nie jest żaden czarny charakter. To głupi smarkacz, który odmraża sobie uszy na złość babci.


Dokładnie. Mam nadzieję że w kolejnych częściach rozwiną trochę rolę Snoke pffft. i pokażą że celowo zmanipulował głupie dzieciaki, podatne na wpływy - taka linia fabularna by do mnie przemawiała.

Btw, te "dzieciaki" to równie dobrze mogą być po 30, no nie? Bo to jest jakoś 30 lat między "Powrotem" a "Przebudzeniem"? No, ale to przy założeniu że Ben został poczęty w euforii zwycięstwa, gdzieś w chatce Ewoków XD


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Seba Holmes



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 805
Przeczytał: 52 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Nie 22:34, 27 Gru 2015    Temat postu:

Sineira napisał:
bruxa.paradoxa napisał:
jakoś mi Kylo Ren nie pasował. Kompletnie nie widziałam tego, że to czarny charakter.


Bo to nie jest żaden czarny charakter. To głupi smarkacz, który odmraża sobie uszy na złość babci.


Nie, Kylo Ren jest fajnie napisana i zagrana postacia. Czytalam, ze Abrams nie chcial stworzyc "gotowego" czarnego charakteru, wolal pokazac kogos, kto dopiero zaczyna i ewoluuje.

Czytalam rowniez teorie na temat tego, ze Obi-Wan Kenobi moze byc... Dziadkiem Rey. Przemawia za tym m.in. ich angielski akcent (zarowno Ewan McGregor jak i Daisy Ridley mieli angielski akcent, podczas gdy John Boyega zostal poproszony o uzywanie amerykanskiego akcentu), styl walki oraz fakt, jak Rey szybko podlapala jak uzywac Mocy.


Co do Snoke'a to spotkalam sie z teoria, ze to Darth Plagueis.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Rzabcia dnia Nie 22:36, 27 Gru 2015, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2640
Przeczytał: 94 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:38, 27 Gru 2015    Temat postu:

Wczoraj byłem drugi raz i podobało mi się o wiele bardziej Very Happy Potem długo gadałem jeszcze z przyjacielem i wpadł mi do głowy pewien pomysł...

Opowiadałem właśnie o spin-offie Edwardsa, który ma mieć premierę za rok - Rogue One, opowiadający o tym jak rebelianci ukradli plany pierwszej gwiazdy śmierci. I tak mówie o tym, że bez jedi, że ma być Tarkin, więc może wcisną Vadera, że grupka żołnierzy dowodzoną przez kobietę, że znów laska w roli głównej i olśniło mnie wtedy.

Dlaczego akurat ten spin-off jako pierwszy, kilka miesięcy przed premierą VIII epizodu? To proste... w VIII Rey dowie się, że to Luke jest jej ojcem. A kto jest matką? Na pewno ta bohaterka ze spin-offu. Byłaby mniej więcej w wieku Luke, może poznali się już po wojnie... Jeśli zostanie zdradzone kto jest matką Rey, to ludzie zamiast "yyy kto?" mieliby "aaa to ta laska z Rogue One!".

No, to tyle Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2396
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Pon 21:53, 28 Gru 2015    Temat postu:

No, to byłam, widziałam i chcę jeszcze.
Tak trochę chaotycznie będzie, bo mnie emocje przepełniają Smile

Po pierwsze - miałam nieodparte wrażenie, że oglądam "Nową nadzieję" 2.0 I nie jest to żaden zarzut, Boru broń, a komplement. Jak nowa trylogia zostawiła mnie kompletnie obojętną, tak nawiązanie do starej kupiło mnie od razu i chyba na amen.

Han!!! <3 W ogóle to SW obejrzałam tylko dlatego, że zobaczyłam na jakimś plakacie Hana Solo Smile I teraz, po trzydziestu latach, to nadal jest Han - postarzały, już nie z tą energią i pazurem, co niegdyś, ale nadal narwany szmugler i kosmiczny pirat. Ford nie gra Solo - on nim JEST. (Ale ja o Fordzie mogę dużo i długo i w samych superlatywach, to jeden z moich ulubionych aktorów.) A przy scenie ostatecznej autentycznie się rozpłakałam Sad

Poe też <3 Trochę się obawiałam, że spróbują z Finna i Damerona zrobić drugą parkę w stylu Han i Chewie, ale jednak nie - i bardzo dobrze. Poe to raczej połączenie Luke'a i Hana. Narwaniec, ale myślący, w gorącej wodzie kąpany - ale widzi cel i się go trzyma. Przystojny jest, tak poza tym Wink Aczkolwiek był taki moment, że miałam ochotę wytargać go za uszy: kiedy Finn pomógł mu uciec, a Poe natychmiast podał mu na tacy to, czego Najwyższy Porządek nie mógł wyciągnąć z niego nawet torturami. A nie przyszło do głupiego (w tym momencie) łba, że to może być pułapka i Finn jest podstawiony właśnie po to, żeby Dameron zdradził wszystkie sekrety? Noale Imperatyw Narracyjny, tak, tak, wiem. Zresztą, po tym pierwszym wzburzeniu już filozoficznie odnosiłam się do pozostałych jego przejawów i do tego, że o tak sekretnej misji i mapie wiedzą wszyscy wokół...

BB-8 jest absolutnie słodki i uroczy! To, jak pokazywał kciuk, i jak się zmartwił na wieść o śmierci Damerona, i jak chciał, żeby R2-D2 się ożywił, i nawet sposób, w jaki "chodził" - wszystko , ale to wszystko mnie rozczulało <3

Kylo Ren... Tak, rozpuszczony smarkacz, któremu się wydaje, że może dorównać... nie, nie tak - że już dorównuje wielkiemu dziadkowi. I najlepiej pokazują to dwa ataki szału, kiedy mu coś nie wyszło - najpierw nie znaleziono droida, potem zwiała Rey. Wyciąganie miecza świetlnego i rąbanie wszystkiego wokół to tak dziecinne zachowanie, typu "to nie ja jestem winny, ale wszyscy inni, okoliczności sprzysięgły się przeciw mnie, ale JA JESTEM NIEWINNY!" On tak bardzo chce być dorosły, chce, żeby się z nim liczono - a nie budzi nawet strachu, a jedynie ostrożność, bo nie wiadomo, co takiemu odbije. Scena, kiedy szturmowcy, widząc demolkę, nie reagują na jego wezwanie, pokazuje to najlepiej.

Rey - sympatyczna, trochę merysójkowata, ale wyjątkowo da się to wytłumaczyć Smile Najbardziej spodobał mi się taki krótki, odruchowy gest, kiedy na widok tego potwora, którego złapał Han, przyłożyła dłoń do ust Smile To było takie naturalne i wygładziło nieco otoczkę Mary Sue.

Podobało mi się bardzo, że od początku było wiadomo, czyim synem jest Kylo Ren, bez żadnych tam plot twistów z "Ben, jesteś moim synem!".
Teoria z Rey jako córką Luke'a jest bardzo prawdopodobna, choć przez chwilę myślałam, czy to czasem nie dziecko Hana i Lei - ale tak mi przyszło do głowy, że Leia nie pozwoliłaby rozdzielić swoich dzieci, jak to zrobiono z nią samą i jej bratem.

O, a ta scena, kiedy broń została użyta po raz pierwszy, przeciwko Republice - bardzo piękna inspiracja reżimami totalitarnymi: nazistowskie pozdrowienie i czapka uszanka na głowie Huxa Very Happy

Zastanawiam się, dlaczego szturmowiec walczył z Finnem, uzbrojonym w miecz, zamiast zwyczajnie go zastrzelić z blastera.

Generalnie zachwycona jestem, chcę więcej, i chyba pójdę drugi raz... a to mi się zdarzyło jak dotąd tylko przy "Powrocie Króla" Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2257
Przeczytał: 129 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:36, 28 Gru 2015    Temat postu:

Alla napisał:

O, a ta scena, kiedy broń została użyta po raz pierwszy, przeciwko Republice - bardzo piękna inspiracja reżimami totalitarnymi: nazistowskie pozdrowienie i czapka uszanka na głowie Huxa Very Happy


[link widoczny dla zalogowanych] Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Pon 22:37, 28 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2396
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Pon 22:42, 28 Gru 2015    Temat postu:

Znaczy tak, to nie przypadek, ale chodziło mi o to, że i naziści, i komuniści - bo Borem a prawdą, przez tę uszankę najpierw pomyślałam że nawiązują do ZSRR, a dopiero potem "nawróciło" mnie pozdrowienie Very Happy

(Ciągle mnie nosi i nie umiem się wysłowić, no Smile )


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2257
Przeczytał: 129 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:48, 28 Gru 2015    Temat postu:

Nie no, ja wiem że to nie przypadek, ale ta klisza bawi mnie niezmiennie i zawsze Very Happy Szczególnie kiedy film sili się na powagę/dzieje się w innym uniwersum - zasadniczo im bardziej od czapy takie nawiązanie, tym większy gil u mnie. Inspirowanie KAŻDEGO nawet w Harrym Potterze. srsly...? "zła ostatecznego" nazistami czy ZSRR jest takie... amerykańskie. Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2396
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Pon 22:57, 28 Gru 2015    Temat postu:

O, a mnie się nawet podoba, pod warunkiem, że to, no, świadoma klisza - czyli, tak, owszem, nawiązujemy do nazistowskich Niemiec i wcale nie zamierzamy tego ukrywać. Gorzej, jak inspiracja wali po oczach zza każdego krzaka, ale twórcy upierają się, że wcale a wcale nie mieli na myśli III Rzeszy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2257
Przeczytał: 129 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:05, 28 Gru 2015    Temat postu:

Mnie bawi i tak i tak, bo kurde, w przypadku dawno temu w odległej galaktyce albo filmu dla młodzieży o świecie magii, to już naprawdę można odpuścić brunatne mundurki i wymyśleć bardziej pasującą inspirację. Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2160
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Wto 20:03, 29 Gru 2015    Temat postu:

Jutro wybieram się do kina, już dość długo się naczekałam Very Happy BTW, jest ktoś z okolic Poznania kto chciałby się ze mną wybrać?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8423
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 20:28, 29 Gru 2015    Temat postu:

O wlasnie, mnie odrobine zdziwilo, ze Finn tak na prawo i lewo wszystkim powtarza, ze chodzi o lokację Luke'a, w sumie czy chca czy nie chcą słuchać Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Wyssana wampirzyca



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 809
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:25, 30 Gru 2015    Temat postu:

Vaherem napisał:
Obstawiam, że Rey jest córką Luke'a. Wrażliwość na moc, talent do pilotowania statków i majsterkowania, po prostu typowy Skywalker

Ja do połowy filmu byłam przekonana, że jest siostrą Bena, bo z kieszonkowych powieści GW, które czytałam jeszcze w latach 90. wynikało, że Han i Leia doczekali się bliźniaków. Talent do pilotowania mogłaby odziedziczyć do tacie, a moc po mamie ;)

Ale potem doczytałam, że twórcy filmu programowo postanowili zignorować wszelkie "kwity z pralni", więc może w tej wersji faktycznie bliźniąt nie ma. Przemawia za tym też fakt, jak starannie Han i Leia nie wspominają nic o żadnym drugim dziecku (no i po co mieliby porzucać je samo na pustyni?). Do tego ta silna moc, wzywający ją miecz Luke'a, wycięta scena z trailera ("Moc jest w naszej rodzinie silna, miał ją mój ojciec, mam ją ja, ma ją moja siostra, a teraz...") i wszystko wskazuje na to, że to faktycznie córka Luke'a. W odległej galaktyce nie ma przypadków ;)

Poza tym wygląda na to, że twórcy wyciągnęli lekcję z poprzedniej trylogii i nareszcie mamy fajnych, barwnych bohaterów i aktorów, którym się chce. To po prostu widać, jacy ci młodsi są szczęśliwi, że mogą zagrać właśnie w tym filmie, prawie unosi im się nad głową taki dymek z napisem: "O, rany, gram w Gwiezdnych Wojnach, naprawdę, tu jestem, to nie jest sen, mamo, widzisz mnie???". Gdybym oglądała to jako dziecko, pewnie byłabym zachwycona, a jako dorosła też nie chcę swoich pieniędzy z powrotem.

Ale serio, naprawdę jestem jedynym człowiekiem, któremu żyłka skakała, jak Rey i Han zaczynali mówić jednocześnie? Nie wystarczyło pokazać, że dobrze się dogadują, że się praktycznie nie znają, a wystarczy jedno słowo rzucone w przelocie, żeby drugie już wiedziało, o co chodzi? Nie, musieli mówić jednocześnie, jak w teatrzyku dla dzieci i powtórzyć ten numer kilka razy, bo za pierwszym razem pewnie nie dotarło. Ja naprawdę lubię te postacie, ale jak znów zaczynali, to wtulałam twarz w ramiona, mrucząc w duchu: "Tak, kurna, posmarujcie jeszcze grubiej".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ML dnia Śro 14:31, 30 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 924
Przeczytał: 63 tematy

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:08, 30 Gru 2015    Temat postu:

Achika napisał:

Moja pierwsza myśl na widok Snoke'a: "Voldemort? HERE???" Wink


A moja: "Gollum?". Śmiechłam, jak poleciały napisy i doczytałam, że Snoke'a robił Andy Serkis.
Za to Kylo Ren jest Snape'em. Nochal, włosy, neuroza i histeria - młody Snape jak w pysk strzelił.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2160
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Śro 20:49, 30 Gru 2015    Temat postu:

Byłam!!! Very Happy
O kurczę, aż nie wiem od czego zacząć. Albo wiem, BB-8 - jaka ta kuleczka słodka Very Happy A potem jak on i R2 zaczynają ze sobą "rozmawiać" to słodyczą przebili Troskliwe Misie.
Finn i Rey - moje muffinki <3 Trochę mi przypominają Stevena i Connie, właśnie pod względem tego jak uroczo ze sobą współgrają.
Kylo Ren - świetna postać. Szczególnie jeśli patrzy się na niego po przez pryzmat jego pochodzenia. Nasłuchał się dzieciak opowieści o dziadku Anakinie i zamarzył zostać Wielkim Mistrzem Ciemnej Strony. Uwielbiam to jak bardzo stara się być jak Vader ale im bardziej się stara tym mocniej mu to nie wychodzi. I aż naszła mnie taka refleksją, że Snokowi aż tak bardzo nie zależy na potędze Mocy swojego ucznia, ale na samym fakcie, iż jest on potomkiem bohaterów Jasnej Strony i tym samym samego Luke'a Skywalkera. Oczywistym jest więc, że Snoke będzie chciał to wykorzystać przy niszczeniu wroga. A dalszej ewolucji Rena aż nie mogę się doczekać bo to taka postać, która im wyżej będzie chciała się wspiąć, tym większy będzie huk kiedy wreszcie spadnie Wink

A za wygląda Luke'a należy się nagroda - pięknie go zrobili Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Wyssana wampirzyca



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 809
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:56, 30 Gru 2015    Temat postu: Re: Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy

Sineira napisał:
głównym warunkiem naboru na grających "tych złych" musiała być ogólna miałkość, pipowatość, wymoczkowatość oraz wygląd lichy i durnowaty.

brb, loling forver

Ale to też mogło być nawiązanie do pierwszej trylogii / gra z konwencją - w końcu tam miałki, lichy i durnowaty był główny dobry :D


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2396
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Śro 20:58, 30 Gru 2015    Temat postu:

Nagualini napisał:
Achika napisał:

Moja pierwsza myśl na widok Snoke'a: "Voldemort? HERE???" Wink


A moja: "Gollum?". Śmiechłam, jak poleciały napisy i doczytałam, że Snoke'a robił Andy Serkis.


Ja za to miałam nieodparte skojarzenie z [link widoczny dla zalogowanych]. Tylko czekałam, żeby jakiś kamień zwalił mu się prawie że na łeb, a on by z taką pogardą splunął Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Śro 21:02, 30 Gru 2015    Temat postu: Re: Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy

ML napisał:
Ale to też mogło być nawiązanie do pierwszej trylogii / gra z konwencją - w końcu tam miałki, lichy i durnowaty był główny dobry Very Happy


Bluźnisz, niewiasto. Byłam w nim szaleńczo zakochana, nie mógł być miałki, lichy i durnowaty!

No dobra, durnowaty był. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16947
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:33, 30 Gru 2015    Temat postu:

Och, wreszcie mogę przeczytać ten spojlerowy wątek Very Happy

Och, jak bardzo mi się podobało Very Happy Kawał starych, dobrych Gwiezdnych Wojen! Smutno mi trochę z powodu Hana, ale rozsądek od samego początku mi to podpowiadał - w końcu Ford nie młodnieje...
Zastanawia mnie, jak wyglądał rozpad związku Hana i Lei. Wygląda na to, że to Han nie uniósł ciężaru wychowawczej klęski i uciekł.
Plus za postać Kylo Rena. To, co mówicie: przemądrzały smarkacz, ciekawa jestem jego ewolucji (oraz jestem przekonana, że owszem, w końcu przejdzie na jasną stronę, ale będzie musiał umrzeć, żeby odkupić swe winy). Oraz podobało mi się, kiedy po zdjęciu maski ukazał się młody, przystojny chłopak (młody Snape, buhihihihi), a nie ktoś okaleczony czy zniekształcony. To jeszcze bardziej pokazuje, że on chce po prostu naśladować cool dziadka, nosząc maskę, choć nie musi.
Minus za trąbienie na wszystkie strony "hej, hej! Tajna misja! Lecimy z tajną misją! Ten robot ma mapę kryjówki Skywalkera! Hej, hej, czy wszyscy już słyszeli? Powtórzyć?"
Mam nadzieję, że w dalszych częściach będzie więcej Poe Damerona. Podobał mi się Very Happy Podobało mi się też, jak ładnie reżyser wykiwał nas na początku, wyglądało przecież, że to Poe będzie głównym bohaterem, a tu nagle kamera przechodzi na Finna Smile
(oraz duży plus za to, że Finn przyznał się, że był szturmowcem, zamiast uparcie grać rolę rebelianta i zostać zdemaskowanym)

Ech... Chewie, jesteśmy w domu!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2160
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Śro 21:49, 30 Gru 2015    Temat postu:

Przypomniał mi się moment, który wręcz idealnie obrazuje postać Kylo Rena, oraz jego rolę w planie nowego Imperatora. Kiedy generał nie-Cumberbatch (wybaczcie, ale zupełnie wyleciało mi z głowy jego imię Very Happy ) zwraca się do Kylo jakby ten był tylko maskotką Snoke'a, która tylko udaje, że dowodzi. Zresztą to zachowanie widać też u reszty załogi - szturmowcy zwyczajnie odwracają się na pięcie i wieją kiedy ich "dowódca" przechodzi kryzys i ich wzywa Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2257
Przeczytał: 129 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:50, 30 Gru 2015    Temat postu:

Magrat napisał:

Kylo Ren - świetna postać. Szczególnie jeśli patrzy się na niego po przez pryzmat jego pochodzenia. Nasłuchał się dzieciak opowieści o dziadku Anakinie i zamarzył zostać Wielkim Mistrzem Ciemnej Strony. Uwielbiam to jak bardzo stara się być jak Vader ale im bardziej się stara tym mocniej mu to nie wychodzi. I aż naszła mnie taka refleksją, że Snokowi aż tak bardzo nie zależy na potędze Mocy swojego ucznia, ale na samym fakcie, iż jest on potomkiem bohaterów Jasnej Strony i tym samym samego Luke'a Skywalkera. Oczywistym jest więc, że Snoke będzie chciał to wykorzystać przy niszczeniu wroga


This. Han mówi, że Snoke wykorzystuje Bena dla jego mocy... Ale czy jego mocą nie jest przede wszystkim rodzina? W sensie dosłownym, bo "Force is strong in my family..." i w przenośni bo posiadanie matki i wujka którzy uratowali galaktykę to nie jest byle co. (I siada na psychę dość konkretnie, przypuszczam.)

Byłam dzisiaj drugi raz, i z obserwacji dodatkowych to raz, kinematografia jest piękna i się pozachwycałam na spokojnie, a dwa - ja chcę spinoffa z Poem. Mogą być trzy godziny chodzenia przez niego po bazie, on jest moją bułeczką cynamonową i przyjmę pod każdą postacią.

I jeszcze jedno mnie naszło po rozmowie z matką i jej stwierdzeniem, że Vaderowi dało się współczuć, a Ben jest irytującym szczeniakiem. Zakładamy (ja też) że Benny odwrócił się od bohaterskiej rodziny i dobrej strony mocy niewdzięcznie i "na złość starym", a rodzina żywi do niego tylko miłość i pragnie gorąco powrotu na łono. Jasne, teraz pewnie tak... Ale skąd założenie że Han i Leia byli dobrymi rodzicami? Han - przyznajmy to, to nie jest rodzinny typ człowieka i małe mógł mieć pojęcie o wychowywaniu potomstwa. Leia - świetny strateg, ale duże jest prawdopodobieństwo że na pierwszym miejscu stawiała swoich ludzi i obowiązek, rodzinę na drugim. Więc ja sama nie wiem, czy byłabym taka szybka z niewspółczuciem Benowi... Oczywiście, że nadal przede wszystkim mnie irytuje, ale hmm... zazwyczaj te rodziny, które wydają się być materiałem na ideał nimi nie są. A wy co myślicie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2396
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Śro 22:12, 30 Gru 2015    Temat postu:

kura z biura napisał:

Zastanawia mnie, jak wyglądał rozpad związku Hana i Lei. Wygląda na to, że to Han nie uniósł ciężaru wychowawczej klęski i uciekł.


Ja to odebrałam tak, że Han podświadomie się czegoś takiego spodziewał, a jak już syn potwierdził jego "oczekiwania", to Han strzelił coś w rodzaju "a nie mówiłem?!", może jeszcze w gniewie dorzucił coś o genach, czym zdrowo uraził Leię i ta pokazała mu drzwi. Bo właściwie rozmowa Hana z Benem była niejako sprowokowana przez Leię, która poprosiła Solo, by "sprowadził ich syna do domu". A Hanowi na żonie (?) zależało...
Ale. Ja nie jestem obiektywna, poza tym widziałam film tylko raz (jak dotąd Wink ) i zwyczajnie mogłam przeoczyć pewne akcenty, widząc to, co chciałam zobaczyć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2160
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Śro 22:32, 30 Gru 2015    Temat postu:

Allo, ja też miałam takie wrażenie. Zupełnie jakby Han już od początku brał pod uwagę możliwość, że kolejny Skywalker może mieć ciągoty ku Ciemnej Stronie. Zastanawia mnie za to jedna rzecz - co by się stało gdyby na mostku zamiast Hana stanęła Leia i to ona błagała syna o powrót do domu? Bo mam dziwne wrażenie, że to własnie ona ostatecznie będzie Jokerem w rozgrywce o duszę Bena i Snoke doskonale zdaje sobie z tego sprawę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Wyssana wampirzyca



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 809
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:43, 30 Gru 2015    Temat postu:

Alla napisał:
Bo właściwie rozmowa Hana z Benem była niejako sprowokowana przez Leię, która poprosiła Solo, by "sprowadził ich syna do domu".

Han w tej rozmowie dał ciała po całości, dla mnie to było to, co na forum nazywa się "imperatywem opkowym" w całej krasie. Ten ruch nie miał szans powodzenia i Han, który z niejednej trudnej sytuacji się w życiu wyłgał i trochę o ludziach wiedział, powinien to wyczuć od razu. Co on sobie właściwie myślał - że podejdzie do dorosłego faceta i powie: "Dobra, synku, pobawiłeś się, a teraz pomachaj kolegom papa i idziemy do domu?". Nawet człowiek, który nie zaprzedał duszy Ciemnej Stronie, tylko po prostu wybrał inną ścieżkę, niż by sobie rodzice życzyli, w takiej sytuacji niezależnie od kosztów własnych, zaparłby się piętami i w niewybrednych słowach wysłał tatusia na szczaw, tylko po to, by pokazać, że nie będą mu starzy mówili, co ma robić. To się po prostu nie mogło skończyć inaczej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2396
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Śro 22:55, 30 Gru 2015    Temat postu:

A no właśnie - tu w ogóle miałam wrażenie, że Han strasznie nie chce rozmawiać z Benem, ale skoro Leia prosiła...
Miałam taką zagwozdkę, czy aktor tak źle tę scenę zagrał, czy faktycznie ta jego przemowa ("pomóż mi dokonać właściwego wyboru") jest niesamowicie drętwa. Bo jeśli to drugie, to nie ma zmiłuj - Han musiał to czuć. Tylko co? Nie miał się jak wykręcić? Znienacka postanowił uwierzyć synowi? Nie spróbowałby go zabić - w końcu to syn - ale może jednak mógłby zwiać? Chewie był w pobliżu, Finn i Rey też - mogliby spróbować odwrócić uwagę Kylo, Han miałby szansę...
Nie mogę przeboleć, Han był moją ulubioną postacią w SW Sad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2901
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 23:07, 30 Gru 2015    Temat postu:

A może Han wiedział, że zginie? Może właśnie śmierć ojca miałaby być czymś, co pomoże go sprowadzić na jasną stronę mocy? W sensie - "zabiłem ojca, ciemna strona mocy przynosi tylko zło i ból - wracam" - ofc w dużym uproszczeniu. Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3502
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 23:56, 30 Gru 2015    Temat postu:

ML- potomków znanych z książek nie będzie. Kiedy Ogłoszono siódemkę przy okazji wyjaśniono, że po pierwsze nie biorą książek/gier/komiksów pod uwagę, a po drugie wszystko (poza serialami) wydane do tej pory ląduje w kategorii "Legendy" a historie poboczne będą pisane od nowa.

Lizard- dla Vadera bezpośrednim impulsem do sięgnięcia po Ciemną Stronę było ratowanie ukochanej żony- jego wizje już raz się sprawdziły, mimo, że chciał im zapobiec. Natomiast Benowi mamy współczuć i zrozumieć, bo rodzice nie byli ideałami? Wybacz, ale to nie ucieczka z domu, rzucenie szkoły czy zrobienie sobie tatuażu na złość starym tylko wielokrotne morderstwo. Mamy mu współczuć, bo rodzice nie skupiali na nim 100% uwagi?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16947
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 0:09, 31 Gru 2015    Temat postu:

A propos, czy Rey jest córką Luke'a.
Przypomniało mi się - już w trailerze padły te słowa, że "kiedy się żyje tak długo jak ja, rozpoznaje się pewne oczy" (jakoś tak). Moim pierwszym skojarzeniem było, że chodzi o rozpoznanie rodzinnego podobieństwa, w filmie padło wyjaśnienie, że chodzi o oczy osoby poszukującej... ale mam przeczucie, że i to pierwsze skojarzenie się sprawdzi.
Druga rzecz: Rey wciąż próbowała wrócić na Jakku, gdzie uparcie czekała na swoją rodzinę. Ale dostała wskazówkę, że ci, na których czeka, już nie wrócą, a ona ma szukać nie w przeszłości, a w przyszłości (chyba nic nie pokręciłam). To może oznaczać, owszem, że jej rodzina nie żyje - ale równie dobrze, że sama ma wybrać się na jej poszukiwanie (i teraz właśnie to robi, choć o tym jeszcze nie wie).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2257
Przeczytał: 129 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 0:50, 31 Gru 2015    Temat postu:

Eire napisał:

Lizard- dla Vadera bezpośrednim impulsem do sięgnięcia po Ciemną Stronę było ratowanie ukochanej żony- jego wizje już raz się sprawdziły, mimo, że chciał im zapobiec. Natomiast Benowi mamy współczuć i zrozumieć, bo rodzice nie byli ideałami? Wybacz, ale to nie ucieczka z domu, rzucenie szkoły czy zrobienie sobie tatuażu na złość starym tylko wielokrotne morderstwo. Mamy mu współczuć, bo rodzice nie skupiali na nim 100% uwagi?


Eeee... Nie? Nie wiem skąd ta agresywność w tonie bo a) mówimy o postaci fikcyjnej i b) każdy sobie interpretuje bohaterów jak mu się podoba. Rzuciłam myślą która mnie naszła i tyle. Możesz nawet co rano spluwać z odrazą na myśl o synu Hana Solo, lotto mi to.

I nigdzie nie pisałam o "skupianiu uwagi" - pisałam że Han i Leia mogli być szkodliwymi rodzicami (nawet o tym nie wiedząc) bo oboje zostali przedstawieni jako typy osobowości raczej mało rodzinne. Są ludzie którym do zapewnienia że są chciani i kochani wystarczy poklepanie po plecach i "dobra robota", ale są i tacy którzy mają zwiększone potrzeby emocjonalne. I odmawianie im takiego komfortu jest praktycznie równoznaczne z przemocą psychiczną - nie rozwijają się prawidłowo.

Fun fact - Benny nikogo, oprócz Hana, w filmie nie zabija. Wydaje rozkaz wybicia wioski, ale coś mam wrażenie że w tym przypadku zdawanie sobie sprawy że " moje słowo zabiło tych ludzi" leży i nie dycha. Wszelcy posłańcy złych wieści odchodzą lekko poturbowani, ale cali - cierpi jedynie wyposażenie wnętrz. Finn kończy w śpiączce, z resztą został trafiony w walce, to trochę inny kaliber niż morderstwo z zimną krwią. Tak więc jeśli kogoś miałabym podejrzewać o prawdziwą żądzę krwi to raczej generała nie-Cumberbatcha (pożyczam bo świetne <3) - broń słoneczna wprawiała go niemalże w ekstazę...

Przy czym, jeszcze raz, mówimy o postaci fikcyjnej i można sobie gdybać, czy jest taki bo go nie przytulali, czy po prostu ma duszę czarną smoliście.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Czw 0:55, 31 Gru 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Czw 1:02, 31 Gru 2015    Temat postu:

Cytat:
Fun fact - Benny nikogo, oprócz Hana, w filmie nie zabija. Wydaje rozkaz wybicia wioski, ale coś mam wrażenie że w tym przypadku zdawanie sobie sprawy że " moje słowo zabiło tych ludzi" leży i nie dycha. Wszelcy posłańcy złych wieści odchodzą lekko poturbowani, ale cali - cierpi jedynie wyposażenie wnętrz. Finn kończy w śpiączce, z resztą został trafiony w walce, to trochę inny kaliber niż morderstwo z zimną krwią. Tak więc jeśli kogoś miałabym podejrzewać o prawdziwą żądzę krwi to raczej generała nie-Cumberbatcha (pożyczam bo świetne <3) - broń słoneczna wprawiała go niemalże w ekstazę...


Jeśli wierzyć starwarsowej wiki, podobno Snoke obserwował małego Bena od urodzenia i bardzo szybko próbował go przekabacić, czując, że Moc jest w nim silna. Leia zauważyła zmianę i bojąc się, że jej synek przejdzie na nieodpowiednią stronę, ograniczyła mu kontakty z Hanem i wysłała do Luke'a, coby miał na niego dobry wpływ. Niestety, Ben zechciał powtórzyć wyczyny dziadka i razem z innymi zafascynowanymi Ciemną Stroną powybijał Luke'owi wszystkich uczniów. I tak Luke zwiał, a Ben stał się mroczny i emo.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2257
Przeczytał: 129 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 1:12, 31 Gru 2015    Temat postu:

Irena Adlerowa napisał:

Jeśli wierzyć starwarsowej wiki, podobno Snoke obserwował małego Bena od urodzenia i bardzo szybko próbował go przekabacić, czując, że Moc jest w nim silna. Leia zauważyła zmianę i bojąc się, że jej synek przejdzie na nieodpowiednią stronę, ograniczyła mu kontakty z Hanem i wysłała do Luke'a, coby miał na niego dobry wpływ. Niestety, Ben zechciał powtórzyć wyczyny dziadka i razem z innymi zafascynowanymi Ciemną Stroną powybijał Luke'owi wszystkich uczniów. I tak Luke zwiał, a Ben stał się mroczny i emo.


Bojąc się przejścia dzieciaka na Ciemną Stronę mu kontakt z jedynym członkiem rodziny który z mocą, Jedi, i całą tą telenowelą nie ma praktycznie nic wspólnego, a za to wysłała na nauki do tego, który z Vaderem miał najwięcej punktów stycznych. Leia, srsly...?

No tym bardziej utwierdzam się w moim przekonaniu, że za dobrzy rodzice to z nich nie byli. (Ale i tak Benowi pewnie lepiej by zrobiło parę dalekich wypraw szmuglerskich z tatusiem, niż nauki u wujka.)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Czw 1:13, 31 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe / Spoilerujemy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 12, 13, 14  Następny
Strona 1 z 14

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin