Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 12, 13, 14  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe / Spoilerujemy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Wto 10:40, 02 Lut 2016    Temat postu:

Krakatoa napisał:
Tylko drażni mnie w tych wszystkich teoriach, że ona musi być czyjąś córką lub wnuczką, bo jak wiadomo Moc dziedziczy się tylko w linii prostej i nie ma tak, że Obi-Wan albo Palpatine mieli rodzeństwo i Rey może być ich potomkinią.


Po stokroć tak!

EDIT: Sida, świetny tekst, a to po prostu boskie: ...ich Wielka Strzelająca Broń jest jeszcze większa i jeszcze bardziej strzelająca, niż te przestarzałe Gwiazdy Śmierci; ich szturmowcy celują niemalże równie tragicznie, co imperialni... Heart


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Achika dnia Wto 10:48, 02 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Wto 10:54, 02 Lut 2016    Temat postu:

Pewnie chodzi o to, że wnuczka Imperatora brzmi lepiej niż... no nie wiem... cioteczna wnuczka Imperatora? Smile

W ogóle teraz jestem prawie pewna, że Rey okaże się jednak córką Luke'a, najprostsze rozwiązanie Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Karmena dnia Wto 10:55, 02 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Strzyga
Halucynogenna Makrela



Dołączył: 27 Mar 2012
Posty: 120
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pon 22:39, 08 Lut 2016    Temat postu:

Chciałabym bardzo podziękować forumowi za to, że ten temat istnieje, bo gdybym go sobie nie podczytywała, to na pewno bym na "Przebudzenie Mocy" nie poszła, co byłoby straszne - nawet nie chcę sobie wyobrażać, że tyle dobra by mnie ominęło.

Ktoś w tym temacie pisał, że widać entuzjazm młodych aktorów - ja bardziej widziałam entuzjazm postaci i miałam wrażenie, że cały film jest strasznie meta, nie tylko przez odwołania do starej trylogii, ale właśnie dlatego, że jest o fanach i fankach in universe - Rey zachwycona, że spotkała Hana Solo była przeurocza Very Happy (W ogóle nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek jakąkolwiek bohaterkę tak pokochała od pierwszego wejrzenia.) O Kylo modlącym się do hełmu dziadka nawet nie ma co wspominać, ale ogólnie cały ten motyw, że i po dobrej, i po złej stronie mamy dzieciaki wychowane na legendzie i próbujące do niej dorosnąć, jest świetny.

A jednocześnie pewne odbrązowienie dawnych postaci. Oglądałam wczoraj na tvn-ie "Powrót Jedi", te wszystkie romantyczne sceny, bohaterskie czyny, radosna impreza na koniec i pomyślałam, że najnowszy film to w sumie dosyć odważna kontynuacja. Bo, jak to już kilka osób napisało, właściwie pokazano, że ukochani bohaterowie, którzy poradzili sobie z uratowaniem galaktyki, nie poradzili sobie z normalnym życiem: utrzymaniem związku, wychowaniem problematycznego dziecka.

[Uwaga - zdaję sobie sprawę, że dalej przykładam do sprawy strasznie tumblrową miarę, już mnie za to zjechał rodziciel z którym oglądałam, ale mnie ta interpretacja prześladuje i muszę się jej pozbyć z systemu.]
Nie wiem, czy to świadomy zabieg twórców, czy nieświadome skopiowanie pewnych mechanizmów, czy też w ogóle mój overthinking, ale rozmowy Hana i Lei strasznie znajomo mi brzmiały: "Za dużo w nim Vadera" to przecież dosłownie wyrzut "To po twoim ojcu", stwierdzenie, że to nie ich wina, tylko Snoke'a - dla mnie to jest typowy obraz rodziców, którzy w gruncie rzeczy wiedzą, że nawalili, ale jednak nadal starają się zrzucić winę albo jedno na drugie, albo na rodzinę, albo w ogóle na zewnętrzne zło. I jeszcze uważają, że Siłą Miłości sprowadzą syna do domu, no dżizas.
I chociaż na pewno nie ma usprawiedliwienia dla Kylo (no chyba że w następnej części dowiemy się, że Snoke mu zrobił tak ciężkie pranie mózgu w dzieciństwie, że chłopak jest zupełnie niepoczytalny, ale to by było TAK SŁABE), ale już nawet pomijając ciężar bycia potomkiem żywych legend, to chyba trochę olewana jest sprawa, że on nie jest emo, bo taka moda, a rozwalanie sprzętu fajnie wygląda (no dobra, twórcom pewnie to właśnie przyświecało...), ale zapewne po prostu od dziecka miał słabszą konstrukcję psychiczną, która później się jeszcze bardziej wykrzywiła. I - tu już zupełny overthinking - chyba może być tak, że nawet sama Moc była dla niego obciążeniem. Luke czy Rey to dosyć prostolinijne jednostki, z silnym kręgosłupem moralnym, bez specjalnej skłonności do babrania się we własnym wnętrzu; czy to nie może być trochę jak z hobbitami najlepiej znoszącymi wpływ Pierścienia ze względu na prostą konstrukcję psychiczną? Teraz już zupełnie strzelam na ślepo, bo prawie nie pamiętam prequeli, ale czy Anakin jako padawan też właśnie nie był takim rozchwianym emocjonalnie dzieciakiem? I przecież na Ciemną Stronę ściągają chyba właśnie wszelkie wątpliwości, strach, gniew - czyli to, co u nadwrażliwców z natury łatwiej się pojawia. Czyli co, konwencja baśniowa, więc jeśli ktoś się urodzi bardziej niestabilny, to jest skazany na to, że zbłądzi w stronę złego. Dobra, już przestaję się w tym babrać, bo bredzę.

tl;dr Kylo Ren przypomniał mi moje własne emo problemy i będzie mi go szkoda zawsze, bez względu na to, kogo zamorduje.


Jeśli ktoś się nie zraził poprzednią częścią (na przykład dlatego, że rozważnie jej nie przeczytał Wink), to mam pytanie do ludzi bardziej ogarniętych zarówno w uniwersum, jak i ogólnie w polityce i militariach - jak to jest możliwe, że "na zgliszczach" czegokolwiek, nawet Imperium, wyrasta coś z takimi niewątpliwymi zasobami wszelakimi, jak Najwyższy Porządek? Skąd wzięli środki na takiego molocha jak Starkiller? Jakim cudem wyglądają tak porządnie w porównaniu do Ruchu Oporu, kiedy to przecież rebelianci ostatnio wygrali i to zwolennicy Imperium powinni być jakąś rozproszoną partyzantką? Zapewne tutaj właśnie wyłazi moja niewiedza ogólna, ale nie mogę się pozbyć wrażenia, że to jest po prostu jeden wielki Imperatyw Narracyjny - Ci Źli muszą mieć wielką machinę masowej zagłady, żeby wykończyć wsparcie Tych Dobrych, żeby można było znowu wcisnąć Tych Dobrych w malowniczy kostium szlachetnych buntowników i partyzantów. I jeszcze dorzućmy estetykę nazistowską, żeby już absolutnie nikt nie miał wątpliwości, komu powinien kibicować. Ale jednak dajmy na Tych Złych ładnych aktorów, żeby nie było za łatwo, muahahaha. Czuję się naprawdę bardzo strollowana.


Post został pochwalony 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:51, 08 Lut 2016    Temat postu:

Cytat:
czy Anakin jako padawan też właśnie nie był takim rozchwianym emocjonalnie dzieciakiem? I przecież na Ciemną Stronę ściągają chyba właśnie wszelkie wątpliwości, strach, gniew - czyli to, co u nadwrażliwców z natury łatwiej się pojawia. Czyli co, konwencja baśniowa, więc jeśli ktoś się urodzi bardziej niestabilny, to jest skazany na to, że zbłądzi w stronę złego.

Borze, jak mnie strasznie razi scena w Mrocznym Widmie, kiedy Yoda wrzuca Anakinowi, że tęskni za matką, a to prowadzi do strachu, gniewu, nienawiści i mrocznej strony. O jeżu, to może byście zrobili coś, żeby pomóc mu się z tym uporać? Kwa, ten dzieciak ma 9 lat. Ogólnie mam Jedi za, oględnie mówiąc, nie za mądrych, ale to mnie osłabiło.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Wto 8:27, 09 Lut 2016    Temat postu:

W kwestii zasobów, to dla mnie podpada pod ogólną konwencję filmów przygodowych, gdzie zła strona zawsze jakoś tak ma pieniądze na wymyślne urządzenia, wielkie tajne bazy, szpiegów na każdym kroku i tak dalej. I może - na przykład - zainstalować napęd pod niewielkim miastem tak, że nikt z mieszkańców tego nawet nie zauważy.

A tak ogólnie to świetny komentarz, Strzygo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4433
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:06, 09 Lut 2016    Temat postu:

W moim Headcanonie Bazę Starkiller zbudował jeszcze Imperator, a First Order przez wiele lat dokańczał niemal ukończony projekt Razz

A mi podoba się obsadzenie młodych i przystojnych (według niektórych) aktorów w rolach tych złych. Poprzednio zawsze było zły-to-i-brzydzki - i tak mieliśmy pomarszczonego Imperatora z żółtymi zębami i oczami, hrabiego Draculę, zioma wyglądającego ja diabeł i tłustego Jabbe Hutta. Zło ma różne twarze...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Wto 10:22, 09 Lut 2016    Temat postu:

Strzygo, bardzo podoba mi się Twoja interpretacja postaci Kylo Smile Brzmi bardzo prawdopodobnie. Też uważam, że ciemna strona miała mu do zaoferowania coś, czego nie znalazł w światłości. I zgodzę się, że Rey czy Luke to osoby mniej skomplikowane, pogodne, towarzyskie, takie, które potrafią sobie radzić. Kylo widzę jako kogoś pełnego kompleksów, chcącego przewyższyć dziadka, wyróżnić się czymś, ogólnie, cały czas zestresowanego i trochę szaleńca Sad

Leleth napisał:
Ogólnie mam Jedi za, oględnie mówiąc, nie za mądrych, ale to mnie osłabiło.

Jedi na pewno nie byli zbyt mądrzy Rolling Eyes Można się zastanawiać, czemu w ogóle zgodzili się na szkolenie Anakina, skoro mieli co do niego wątpliwości. I czemu jego mistrzem został niedoświadczony Obi-Wan, sam niezbyt dużo starszy od Anakina.

A najbardziej mnie rozwala scena z 3 części, gdy Anakin zwierza się Yodzie ze swoich koszmarów, a Yoda na to, żeby pogodził się z utratą. I tyle, koniec tematu? Anakin w tej scenie jest przerażony, trzęsie się z nerwów, a Yoda nawet nie interesuje się, kim jest ta osoba, którą tak bardzo boi się stracić. Już wcześniej Jedi odnoszą się do Anakina podejrzliwie, obawiają się jego mocy itd, a kiedy przychodzi do nich z problemami, które przecież mogą zaprowadzić go na ciemną stronę, olewają to zupełnie Rolling Eyes
Żałuję tylko, że Anakin nie zwierzył się Obi-Wanowi, albo że nie zrobiła tego Padme. Może wtedy wydarzenia potoczyłyby się inaczej.

Vah napisał:
A mi podoba się obsadzenie młodych i przystojnych (według niektórych) aktorów w rolach tych złych. Poprzednio zawsze było zły-to-i-brzydzki - i tak mieliśmy pomarszczonego Imperatora z żółtymi zębami i oczami, hrabiego Draculę, zioma wyglądającego ja diabeł i tłustego Jabbe Hutta. Zło ma różne twarze...

Hah, znów się zgadzam. Osłabia mnie, że często w fantastyce źli są jednocześnie odrażający. Pomyślałam o tym wczoraj przy Conanie: w tym filmie jeden zły jest stary, a jego córka - wiedźma jest częściowo łysa, z dziwnymi tatuażami i makijażem.
I też mi się podoba, że tutaj źli (no, oprócz Snoke'a) są atrakcyjni, mają wyraziste charaktery (mam nadzieję, że i o Phazmie dowiemy się więcej), są po prostu "jacyś" Smile

Strzyga napisał:
i po dobrej, i po złej stronie mamy dzieciaki wychowane na legendzie i próbujące do niej dorosnąć, jest świetny.

Tak! Tu można też zaliczyć Huxa - w filmie tego nie było, ale w kompendium "Przebudzenia Mocy" wyczytałam, że Hux jest synem dowódcy wojskowej akademii i od dziecka wychowywany w najwyższym szacunku do imperium Wink

Środki finansowe złych to pewnie imperatyw narracyjny... Choć na pewno sporo odziedziczyli po Imperium, którego resztki przetrwały zwycięstwo z "Pwrotu Jedi", przyczaiły się na zrębach Galaktyki i zdaje się, że miały się całkiem nieźle Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Karmena dnia Wto 10:30, 09 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Wto 11:23, 09 Lut 2016    Temat postu:

Tak sobie pomyślałam:

Kyla "kusi jasna strona" i prosi Vadera o siłę, żeby z tym walczyć. Dziwne sformułowanie. Jak dobro może kogoś kusić? Zrozumiałabym, gdyby pokazano, że on chce być po ciemnej stronie (bo na przykład wtedy nie musi się męczyć z powściąganiem gniewu), ale mimo wszystko nie jest zdolny do pewnych rzeczy, na przykład właśnie wysadzenia planety*. A w filmie - jakie właściwie są te jego rozterki? Wyłącznie zadeklarowane, niczego konkretnego nie widzimy.

*wśród usuniętych scen z Klasycznej Trylogii jest taka, w której jeden z imperialnych oficerów bardzo rozpaczliwie się waha przed wydaniem - czy raczej przekazaniem z góry - tego rozkazu. Szkoda, że wyleciała.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Wto 14:04, 09 Lut 2016    Temat postu:

Słuszna uwaga Smile Mnie ciekawi też, dlaczego prosi Vadera o ukazanie mu potęgi ciemnej strony - przecież Vader nie zsyła mu żadnych wizji? Czyżby Snoke zsyłał Kylo wizje, jako element manipulacji?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Wto 14:12, 09 Lut 2016    Temat postu:

Karmena napisał:
Też uważam, że ciemna strona miała mu do zaoferowania coś, czego nie znalazł w światłości.


Ciasteczka!!! (MSPANC)

Achika napisał:
Kyla "kusi jasna strona" i prosi Vadera o siłę, żeby z tym walczyć. Dziwne sformułowanie. Jak dobro może kogoś kusić?

Bo mu ciężko, bo wie, że napadami szału się ośmiesza, bo wie, że nie dorasta do tego wszystkiego, więc kusi go, żeby rzucić to w cholerę, wrócić do domu, założyć kapcie i piżamę w króliczki. Czyż piżama i kapcie nie są kuszącą perspektywą? Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Wto 14:28, 09 Lut 2016    Temat postu:

Achika napisał:


Kyla "kusi jasna strona" i prosi Vadera o siłę, żeby z tym walczyć. Dziwne sformułowanie. Jak dobro może kogoś kusić? Zrozumiałabym, gdyby pokazano, że on chce być po ciemnej stronie (bo na przykład wtedy nie musi się męczyć z powściąganiem gniewu), ale mimo wszystko nie jest zdolny do pewnych rzeczy, na przykład właśnie wysadzenia planety*. A w filmie - jakie właściwie są te jego rozterki? Wyłącznie zadeklarowane, niczego konkretnego nie widzimy.


Bo dzieciak ma totalną sieczkę z mózgu, IMO.

Widzę to jakoś tak: małemu Benowi Snoke zsyłał wizje, jak u Anakina. Tylko to, co wstrząsnęło dorosłym facetem, zrobiło bardzo źle na psychikę małemu dziecku. Mamy więc histerycznego kilkulatka, ktory z jednej strony nie chce powiedzieć, co widzi, a z drugiej - no widać, że z dzieciakiem coś nie tak. Leia uznaje, że może to zły wpływ Hana, który jest jaki jest i wysyła małego do Luke'a. Ben trafia więc z dala od rodziców, Snoke mu powtarza, że Leia i Han chcieli się go pozbyć, Luke dla odmiany opowiada o dziadku, jak przeszedł na ciemną stronę i jak było to złe.
No to mamy małego, przestraszonego na śmierć smarkacza, którego od małego katują wizjami "nikt cię nie kocha", "skończysz jak Darth Vader", "jesteś niestabilny" i ogólnie wszystko źle. W końcu Kylo pęka nerwowo i robi jedyną rzecz, jaka mu pozostaje, aby pozbyć się strachu i napięcia - robi wszystko, czego się obawiał, bo w końcu jak te wszystkie wizje i ględzenie Luke'a się spełni, to przynajmniej będzie po wszystkim. No i jest lepiej, Snoke go wita z otwartymi ramionami i nową filozofią życiową, Kylo nadal idzie za ciosem, już jest po ciemnej stronie, więc jakoś mu ulżyło i nawet już koszmarów nie ma. Ale. Nadal u tego histerycznego dzieciaka tkwią lęki związane z rodziną, Kylo więc rozwiązuje je za pomocą nowo poznanego sposobu.

A Snoke się zaciesza, jaki to ładny mroczny rycerzyk mu wyszedł.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Wto 14:52, 09 Lut 2016    Temat postu:

Z tym, że w książce ponoć Leia mówi, że Snoke przemawiał do Bena w dzieciństwie i używała mocy, żeby go blokować. Czyli wcześnie zdała sobie sprawę z wpływu Snoke'a.

Tak się zastanawiam, czy gdyby to Leia, a nie Luke, znalazła się na celowniku Vadera w starej trylogii, to czy mogłaby przejść na ciemną stronę mocy. Wydaje mi się, że jest dość mocno podobna z charakteru do ojca Wink

Trochę mi szkoda, że w filmie nie było więcej bohatera granego przez Maxa von Sydowa, chętnie dowiedziałabym się o nim więcej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4433
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:02, 09 Lut 2016    Temat postu:

Karmena może jeszcze się dowiesz, bo von Sydow ponoć ma się pojawić w kolejnym epizodzie Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Wto 15:08, 09 Lut 2016    Temat postu:

Cytat:
Z tym, że w książce ponoć Leia mówi, że Snoke przemawiał do Bena w dzieciństwie i używała mocy, żeby go blokować. Czyli wcześnie zdała sobie sprawę z wpływu Snoke'a.


No dobrze, co poblokowała, to poblokowała, nadal obstawiam na porażkę wychowawczą.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Wto 15:16, 09 Lut 2016    Temat postu:

Cytat:
Karmena może jeszcze się dowiesz, bo von Sydow ponoć ma się pojawić w kolejnym epizodzie Wink

O, jak fajnie! Very Happy
Doczytałam, że to podróżnik-odkrywca i przyjaciel Jedi, ale im więcej scen z von Sydowem, tym lepiej.

Może Obi-Wan (Ewan MacGregor) też się pojawi... Marzenia Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17737
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:23, 09 Lut 2016    Temat postu:

Irena Adlerowa napisał:

No to mamy małego, przestraszonego na śmierć smarkacza, którego od małego katują wizjami "nikt cię nie kocha", "skończysz jak Darth Vader", "jesteś niestabilny" i ogólnie wszystko źle. W końcu Kylo pęka nerwowo i robi jedyną rzecz, jaka mu pozostaje, aby pozbyć się strachu i napięcia - robi wszystko, czego się obawiał, bo w końcu jak te wszystkie wizje i ględzenie Luke'a się spełni, to przynajmniej będzie po wszystkim.


To mi przypomina czytaną gdzieś kiedyś (...u Raya Granta?) historię o facecie, który tak strasznie bał się zakażenia HIV, że w końcu wziął i się zaraził celowo, żeby już mieć to za sobą i przestać się bać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:34, 09 Lut 2016    Temat postu:

Leleth napisał:
Cytat:
czy Anakin jako padawan też właśnie nie był takim rozchwianym emocjonalnie dzieciakiem? I przecież na Ciemną Stronę ściągają chyba właśnie wszelkie wątpliwości, strach, gniew - czyli to, co u nadwrażliwców z natury łatwiej się pojawia. Czyli co, konwencja baśniowa, więc jeśli ktoś się urodzi bardziej niestabilny, to jest skazany na to, że zbłądzi w stronę złego.

Borze, jak mnie strasznie razi scena w Mrocznym Widmie, kiedy Yoda wrzuca Anakinowi, że tęskni za matką, a to prowadzi do strachu, gniewu, nienawiści i mrocznej strony. O jeżu, to może byście zrobili coś, żeby pomóc mu się z tym uporać? Kwa, ten dzieciak ma 9 lat. Ogólnie mam Jedi za, oględnie mówiąc, nie za mądrych, ale to mnie osłabiło.


To i tak nic w porównaniu z tym, co odstawił w Wojnach Klonów- kiedy jedna z Padawanek ma kłopoty grożące sądem polowym i egzekucją niby wierzy w jej niewinność, ale ogólnie się wypina, przekazując pod władzę Republiki. Obcy ludzie stają na rzęsach, żeby ja ratować, a jak jest po wszystkim dziady z Rady mówią, że im przykro i bardzo przepraszają. I są bardzo zdziwione, że panna stwierdza, że po tym co jej zafundowali to ona na nic nie ma siły.

I to wcale nie był pierwszy ani jedyny tego typu scenariusz.

Jedi zrobili sztukę z unikania emocji i przywiązania i w sumie ładnie pokazali jak ten konflikt emocji był źródłem upadku- ten miał dziecko na boku, ta kochanka, inny mętnie tłumaczy, że facetów u nich niedostatek i on musi w celu mienia dziatek, a całkiem sporo zwyczajnie się wypisuje, bo nie znosi presji. Luke- rekrutując uczniów wśród osób dorosłych i ustawionych- machnął ręką na te zasady i jakoś niebo się nie zapadło.

A co do Kylo- w nowelizacji Snoke wbijał mu, że Vader był superzajebisty, ale ten jeden moment słabości do syna spierniczył wszystko. I Kylo chce być zajebisty, ale tak do końca jeszcze tego nie czuje, boi się ze stchórzy, więc pali za sobą mosty.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:38, 09 Lut 2016    Temat postu:

Irena Adlerowa napisał:

No dobrze, co poblokowała, to poblokowała, nadal obstawiam na porażkę wychowawczą.


Jeśli faktycznie Leia wiedziała o wpływie Snoke'a i jej odpowiedzią było wysłanie synka w miejsce gdzie moc aż buzuje, a całości pilnuje wujek który Ciemnej Stronie oparł się tak trochę w ostatniej chwili, to to jest decyzja jeszcze głupsza niż początkowo myślałam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Strzyga
Halucynogenna Makrela



Dołączył: 27 Mar 2012
Posty: 120
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Wto 17:48, 09 Lut 2016    Temat postu:

Vaherem napisał:
W moim Headcanonie Bazę Starkiller zbudował jeszcze Imperator, a First Order przez wiele lat dokańczał niemal ukończony projekt Razz

O, i to ma dla mnie sens, dziękuję i przyjmuję jako headcanon Smile

Vaherem napisał:
Zło ma różne twarze...

Ale twarze (i akcenty) charyzmatycznych aktorów z Wysp Brytyjskich zło miewa dosyć często i to już od dłuższego czasu Wink W kontekście samych Gwiezdnych Wojen może to faktycznie wypada oryginalnie, ale tak ogólnie już niezbyt.

Karmena napisał:
Mnie ciekawi też, dlaczego prosi Vadera o ukazanie mu potęgi ciemnej strony - przecież Vader nie zsyła mu żadnych wizji? Czyżby Snoke zsyłał Kylo wizje, jako element manipulacji?

Boję się, że możesz mieć rację. Ja nawet o tym nie pomyślałam, odebrałam to po prostu jako dzieciaka modlącego się do zmarłego dziadka, ale twoja wersja ma większy potencjał fabularny. (Cholera, nie podoba mi się ta ścieżka manipulacyjno-praniomózgowa, od tego jest za blisko do rozgrzeszania bohatera Confused )

Lizard napisał:
Irena Adlerowa napisał:

No dobrze, co poblokowała, to poblokowała, nadal obstawiam na porażkę wychowawczą.


Jeśli faktycznie Leia wiedziała o wpływie Snoke'a i jej odpowiedzią było wysłanie synka w miejsce gdzie moc aż buzuje, a całości pilnuje wujek który Ciemnej Stronie oparł się tak trochę w ostatniej chwili, to to jest decyzja jeszcze głupsza niż początkowo myślałam.

Pamiętam jak w fandomie "Thora" były te memy "Odin's A+ parenting", to trochę coś takiego Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:55, 13 Lut 2016    Temat postu:

Achika napisał:
Tak sobie pomyślałam:

Kyla "kusi jasna strona" i prosi Vadera o siłę, żeby z tym walczyć. Dziwne sformułowanie. Jak dobro może kogoś kusić? Zrozumiałabym, gdyby pokazano, że on chce być po ciemnej stronie (bo na przykład wtedy nie musi się męczyć z powściąganiem gniewu), ale mimo wszystko nie jest zdolny do pewnych rzeczy, na przykład właśnie wysadzenia planety*. A w filmie - jakie właściwie są te jego rozterki? Wyłącznie zadeklarowane, niczego konkretnego nie widzimy.


Może nie tyle dobro go kusi, co nie chce już czynić zła, zabijać i niszczyć, chce ten cały Porządek rzucić w cholerę. I jak dla mnie sceną to pokazującą jest zabicie Hana. Kylo mówi, że wie co musi zrobić - zabić - ale nie wie, czy starczy mu na to sił, bo nie jest to coś, co chce zrobić. A brzmi to też odwrotnie - wie że musi wrócić do domu, ale sam nie jest w stanie zdobyć się na ucieczkę. Całkiem fajnie to wyszło w sumie.

A tutaj trailer gry Lego"Przebudzenie Mocy", parodiujący pierwszy trailer do filmu. (:
I jeszcze ten dowcip z [link widoczny dla zalogowanych], jak dziki przewija mi się przez dash na tumblrze, piękny jest. x3


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Nie 10:19, 14 Lut 2016    Temat postu:

Swoją drogą, zorientowałam się, czemu protagoniści TFA mnie w sumie mało interesują: oni są jakoś zadziwiająco traumoodporni. Rey i Finn zachowują się wręcz przedziwnie jak na warunki, w jakich się wychowali. To już emujący Kylo jest ciekawszy od postaci, które są tylko dobre i sympatyczne...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2304
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:19, 15 Lut 2016    Temat postu:

Ktoś już wrzucał stosowne HISHE? https://www.youtube.com/watch?v=JbpgM-JTang
Tak, Snoke mnie przekonuje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17737
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 8:29, 16 Lut 2016    Temat postu:

Tymczasem John Boyega zasugerował, że romans pomiędzy Poe a Finnem może wyjść poza sferę fanfików i stać się oficjalny Very Happy

[link widoczny dla zalogowanych]

Ciekawa jestem, naprawdę, jak to rozegrają, jeśli już. Czy będzie rzeczywiście "oficjalnie", jakieś "I love you - I know", czy wszystko jednak w sferze sugestii, wymownych spojrzeń, gestów, w których można się dopatrzeć drugiego dna, a najważniejszą poszlaką okaże się, że żaden nie będzie kręcić z Rey...?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 10:02, 16 Lut 2016    Temat postu:

Jak to przyklepią, chociażby jedynie na gruncie "wiadomości oficjalne" (chociaż queerbaiting jest obrzydliwy, noale... to hollywood jest, i co nam pani zrobisz?) to fala oburzenia wszystkich fuckboyów i meninistów, i jakie tam jeszcze ofiary losu wyprodukowała Ameryka, wywoła tsunami gdzieś w Japonii. Główni bohaterowie już teraz są mocno szemrani dla tego typu odbiorców - nieprzeseksualizowana dziewczyna, czarny chłopak i latynos. Poe jeszcze stwarza im szansę wizualizacji swoich sekzizmów w jakiejś niewinnej postaci (tak jak to zrobili z Hanem Solo =.=) ale jak z niego zrobią geja (biseksualiści wszak nie istnieją) to ło panie dziejku! Będzie się działo.

Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Wto 10:03, 16 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17737
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 10:22, 16 Lut 2016    Temat postu:

Lizard napisał:
i jakie tam jeszcze ofiary losu wyprodukowała Ameryka,

Ameryka i nie tylko, ja wczoraj nie mogłam przestać chichotać, wyobrażając sobie bul dópy naszego polskiego jęternetu Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Wto 10:33, 16 Lut 2016    Temat postu:

E, ja tu widzę tylko przypuszczenia aktora, który pewnie chce podkręcić atmosferę wokół nowego filmu.

kura z biura napisał:
czy wszystko jednak w sferze sugestii, wymownych spojrzeń, gestów, w których można się dopatrzeć drugiego dna, a najważniejszą poszlaką okaże się, że żaden nie będzie kręcić z Rey...?

To jest właśnie to, co niesamowicie mnie wkurza, dopatrywanie się erotycznych podtekstów w zwykłych scenach. A jak bohater nie ma dziewczyny, to już na pewno gej, zresztą, nawet jak ją ma, to tak naprawdę miłością jego życia jest ktoś inny -.-


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 10:44, 16 Lut 2016    Temat postu:

Karmena napisał:

To jest właśnie to, co niesamowicie mnie wkurza, dopatrywanie się erotycznych podtekstów w zwykłych scenach. A jak bohater nie ma dziewczyny, to już na pewno gej, zresztą, nawet jak ją ma, to tak naprawdę miłością jego życia jest ktoś inny -.-


Ja się częściowo zgodzę, bo poziom myślenia życzeniowego u niektórych fanów jest jak mur nie do przebicia, ale z drugiej strony producenci często-gęsto sami wypuszczają takie "sugestie" w świat, żeby, tak jak powiedziałaś, podkręcić atmosferę i zwiększyć oglądalność. I to jest właśnie queerbainting.

Dla mnie - obrzydliwe zachowanie. Sugerowanie ludziom LGBTQ+ że w tym i tym filmie/serialu nareszcie będą mieli reprezentację, a kończy się na niedomówieniach i jednym spojrzeniu, które równie dobrze mogło też być efektem nieświeżych krewetek w cateringu.

Tyle że ja nie podejrzewam Boyegi jako-takiego, bo aktorzy przy takich kasowych hitach mają wyliczone od punktów co mogą, a czego nie mogą mówić. Pozostaje więc niewidzialna ręka producenta, kręcąca reklamę na niedoreprezentowanej w mediach mniejszości.

Chyba że się mylę, Poe/Finn stanie się oficjalne i przypieczętowane gorącym pocałunkiem na tle wybuchającej kolejnej Kulki Zagłady, i zobaczymy, jak bardzo "chora poprawność polityczna zniszczyła kolejny dobry film!one!1!!1!!!". Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anneke
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 247
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ŚKF

PostWysłany: Wto 12:43, 16 Lut 2016    Temat postu:

Lizard napisał:

Dla mnie - obrzydliwe zachowanie. Sugerowanie ludziom LGBTQ+ że w tym i tym filmie/serialu nareszcie będą mieli reprezentację, a kończy się na niedomówieniach i jednym spojrzeniu, które równie dobrze mogło też być efektem nieświeżych krewetek w cateringu.


Mam wrażenie, że to jest nęcenie nie tyle przedstawicieli LGBTQ, co ogólnie fanek shipujących męskie pary - w którymś momencie producenci się połapali, że tkwi w tym ogromny potencjał i teraz w co drugim filmie/serialu, gdzie występują przystojni faceci, są jakieś sugestie, że oni może razem coś tam coś tam... A jak nie bezpośrednio w filmie/serialu, to przynajmniej aktorzy takimi sugestiami rzucają. Też tego nie cierpię, to taka metoda "zjeść ciastko i mieć ciastko", żeby z jednej strony zwiększyć sobie oglądalność, a z drugiej, żeby nie wyjść z bezpiecznej strefy i nie narazić się stróżom moralności. No więc sorry, ale to jest zwyczajna hipokryzja i tchórzostwo i ja się w to nie bawię - albo pokażecie mi, że ci dwaj panowie faktycznie mają się ku sobie (nie poprzez aluzje ale jasno i wyraźnie) albo wszelkie aluzje będę ignorować.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6064
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 12:43, 16 Lut 2016    Temat postu:

Cytat:
Chyba że się mylę, Poe/Finn stanie się oficjalne i przypieczętowane gorącym pocałunkiem na tle wybuchającej kolejnej Kulki Zagłady, i zobaczymy, jak bardzo "chora poprawność polityczna zniszczyła kolejny dobry film!one!1!!1!!!

Chcę! Very Happy Chociaż pewnie skończy się na czymś niejednoznacznym - normalni ludzie zrozumieją, o co kaman, a homofobom będzie można powiedzieć "ale osochozi, przecież to normalne, że dwaj bliscy kumple mieszkają razem/trzymają się za ręce/wdmuchują sobie dym papierosowy do ust, no wtf ludzie".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Big Bad Wolf
Zakochany Kundel ze Switzerland Team



Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 727
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z lasu

PostWysłany: Wto 15:02, 16 Lut 2016    Temat postu:

Osobiście nie lubię pairingu Finn/Poe, raczej wolę ich sobie wyobrażać jako dobrych kumpli. Acz przyznam, że ból dupy skrajnej prawicy mógłby być naprawdę prześmieszny, więc nie przeszkadzałoby mi gdyby ich sparowali.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 914
Przeczytał: 23 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Wto 18:42, 16 Lut 2016    Temat postu:

Hmmm... A moze Poe bedzie jak kapitan Jack Harkness z serialu "Doctor Who" Smile?

*dla nieznajacych serialu: kapitan podrywa wszystkich wokol, niewazne czy to kobieta, mezczyzna, kosmita itp. i robi to w czarujacy sposob Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17737
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:51, 16 Lut 2016    Temat postu:

Swoją drogą, pomyślałam sobie właśnie, że jeśli finałem VIII (albo IX) części będzie gorący pocałunek Poe i Finna na tle wybuchającej Kulki Zagłady, to WCALE się nie zdziwię, jeśli w Polsce dostaniemy wersję ocenzurowaną (może nie wersję kinową, ale za jakiś czas, jak już pojawi się w telewizji).

Znaczy, nie wiem, jak to technicznie mogłoby wyglądać, prawa autorskie itede, ale wciąż mam w pamięci ocenzurowanie "Daleko od szosy" o całkiem przecież niewinną (i hetero) scenę, którą udało mi się zobaczyć raz jeden, a potem nigdy - znaczy, takie rzeczy się zdarzają.

E: Ha! przypomniało mi się, że kiedyś czytałam czyjeś narzekanie na ocenzurowane sceny w "Małym wielkim człowieku" z Dustinem Hoffmanem, czyli z zagranicznymi filmami też to robiono.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kura z biura dnia Wto 20:03, 16 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:12, 16 Lut 2016    Temat postu:

E tam, w chińskiej (kinowej!) wersji DoFP mogli wyciąć całą scenę ze środka filmu, to u nas końcowego pocałunku by się nie dało? Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:24, 16 Lut 2016    Temat postu:

Anneke - no dokładnie. Tchórzostwo, i to najgorszego gatunku, bo w trosce o pieniądze.

Kuro, mnie by nie zdziwiło to też jakoś specjalnie, teraz szczególnie. I przeraża mnie to trochę, że uznaję taką opcję za prawdopodobną. Shocked

Mal - a którą scenę wycieli? Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:29, 16 Lut 2016    Temat postu:

Tę między Raven a tym Azjatą (może i Chińczykiem, ale nie chcę tutaj walnąć jakiejś gafy) - pokazali tylko sam początek sceny w tym klubie, resztę (klub + scena w hotelu) wycięli i przeskoczyli od razu do spotkania z Traskiem, podczas którego Raven wcieliła się w tego wojskowego.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:44, 16 Lut 2016    Temat postu:

Hmm, wycięcie akurat tej sceny kojarzy mi się z klimatem tego plakatu: [link widoczny dla zalogowanych]'s_Not_so_Dumb!_-_Careless_Talk_Costs_Lives_Art.IWMPST4095.jpg

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Floréal
Kolega Krasula



Dołączył: 11 Kwi 2014
Posty: 440
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:30, 16 Lut 2016    Temat postu:

Mnie się w sumie serio wydaje, że są szanse na kanoniczne sparowanie Finna z Poe. I z jednej strony strasznie bym się cieszyła, super i w ogóle, ale, no wiecie... wolałabym kylux Sad (Tak, wiem, że w tym przypadku to już w ogóle musiałby stać się cud Razz Ale i tak)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:08, 16 Lut 2016    Temat postu:

Czasami mam wrażenie, że jestem jedyną osobą, która uważa wszystkie paringi między głównymi bohaterami Przebudzenia Mocy za mocno głupawe Razz.
Enyłej, para gejowska albo lesbijska byłaby fajna, ale nie chciałabym, żeby to byli Poe i Finn. Bo to jest kwintesencja tego, co mnie tak strasznie irytuje: wg fandomów między mężczyzną a mężczyzną albo mężczyzną i kobietą (między dwiema kobietami już może być) nie istnieje inna relacja niż romans. Mieli ze sobą jedną scenę, znaczy na pewno się kochają. Nie może się to sprowadzać jedynie - mam opory przed napisaniem jedynie, bo to jest dla mnie naprawdę dużo - do tak wartościowych przecież relacji jak przyjaźń, troska, zainteresowanie, nie, tylko dzikie seksy czynią to istotniejszym. Wtedy ta relacja jest BARDZIEJ.
Ale tak w sumie, abstrahując od tego, co mi się podoba, to mnie się nie wydaje jednak, żeby kino było na to gotowe - to jest jednak film familijny. Wiem, że już w baśniach dla dzieci przemycane są aluzje, i bardzo fajnie, no ale właśnie, aluzje. Albo bohaterowie z trzeciego/dziesiątego planu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Wto 23:54, 16 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6064
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 23:35, 16 Lut 2016    Temat postu:

Cytat:
Nie ma czegoś takiego jak przyjaźń, troska, zainteresowanie, nie, tylko dzikie seksy.

Ee, a to się w jakikolwiek sposób wyklucza? Co, jeśli nie przyjaźń, troska i zainteresowanie, ma być podwalinami solidnego związku?

Cytat:
Wiem, że już w baśniach dla dzieci przemycane są aluzje, i bardzo fajnie, no ale właśnie, aluzje.

No wiesz, Wasylisa Mikuliszna w zasadzie wprost przyznała się przed dworem kniazia, że jest biseksualna. Wink Chociaż można polemizować, czy to na pewno baśń dla dzieci.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:47, 16 Lut 2016    Temat postu:

Nefariel napisał:
Cytat:
Nie ma czegoś takiego jak przyjaźń, troska, zainteresowanie, nie, tylko dzikie seksy.

Ee, a to się w jakikolwiek sposób wyklucza? Co, jeśli nie przyjaźń, troska i zainteresowanie, ma być podwalinami solidnego związku?

Nef, przeczytaj to jeszcze raz w kontekście. Albo dopisz sobie przed przyjaźń "sama". E. Edytuję to wyżej, żeby było jaśniej, ok?
Nie narzekam, że przyjaźń, troska i zainteresowanie są podwalinami związku, tylko że ten związek musi być. Nie może się kończyć na tej przyjaźni, co byłoby ludzkie i normalne. Jedyna relacja pomiędzy interesującymi się sobą ludźmi to wg fandomów romans.
ML kiedyś napisała o tym ładnego posta w temacie wincestów, o, znalazłam.
Cytat:
Dlaczego traktuje się seks, jakby to była najwyższa z możliwych relacji między ludżmi? Rozumiem, skąd się to bierze w przypadku sfrustrowanych, nieszczęśliwie zakochanych facetów ("ona powiedziała, żebyśmy zostali przyjaciółmi, a ja liczyłem na coś więcej"!), chociaż to wciąż smutne, że przyjaźń to w ich pojęciu tylko kiepska nagroda pocieszenia. Ale "coś więcej" niż miłość braterska, i to taka jak w przypadku Winchesterów, którzy są dla siebie najważniejszymi osobami na świecie i zrobiliby dla siebie wszystko? A czy to jest mało?
(...) Bo miłość erotyczna nie jest "czymś więcej", czymś lepszym ani więcej wartym niż przyjaźń albo miłość między rodzeństwem - jest po prostu czymś innym.


Chodzi mi o baśnie dla dzieci w sensie znane aktualne kreskówki Razz.

E. Aha, wiecie, serio nie mam nic przeciwko szipom na podstawach "bo mi się tak podoba" czy "ładnie razem wyglądają", ani nie mam mocy, ani nie chcę zmuszać kogokolwiek do zrezygnowania z nich, po prostu przekonywanie, że ma to Guembię i Podstawy, bo bohaterowie znają się 15 minut/mieli dwie sceny razem/wymienili ze trzy uprzejme zdania, jest dla mnie odczapne.
Sorki za offtop Wink.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Śro 0:07, 17 Lut 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Floréal
Kolega Krasula



Dołączył: 11 Kwi 2014
Posty: 440
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 0:03, 17 Lut 2016    Temat postu:

Leleth napisał:
Ale tak w sumie, abstrahując od tego, co mi się podoba, to mnie się nie wydaje jednak, żeby kino było na to gotowe - to jest jednak film familijny. Wiem, że już w baśniach dla dzieci przemycane są aluzje, i bardzo fajnie, no ale właśnie, aluzje. Albo bohaterowie z trzeciego/dziesiątego planu.

To te same Gwiezdne Wojny, które głównymi bohaterami uczyniły dziewczynę i czarnoskórego chłopaka (tak, wiem, to przerażające, że coś takiego wzbudza kontrowersje). Chyba więc twórcy nie przejmują się aż tak bardzo zdaniem konserwatystów.
Ale faktycznie możliwe, że jeśli to zrobią, to pokażą jakoś tak, żeby można było się domyślić, a jednocześnie nic nie jest oficjalne. No... zobaczymy.

No a co do shipowania Finna i Poe, to chyba nie jest do końca tak, że "mieli razem jedną scenę" i już ludzie oszaleli. Coś w tym musi być, skoro aż tyle osób tak entuzjastycznie zareagowało na tę parę. Tzn. jasne, że zawsze znalazłaby się pewna grupa, która by to shipowała, nawet jakby kompletnie nie było do tego przesłanek. Ale wtedy pewnie pairing nie byłby aż tak popularny. Widocznie dużo osób faktycznie widzi tam coś więcej, a mnie to wcale tak nie dziwi, warto wspomnieć np. Poe przygryzającego wargę na widok Finna w jego kurtce Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6064
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Śro 0:03, 17 Lut 2016    Temat postu:

Ale ja rozumiem, o co Ci chodzi, tylko się z tym nie zgadzam. Spróbuję inaczej: skoro romantyczna para m/m byłaby okej w kinie familijnym, to na czym miałaby się opierać, żebyś nie uznała, że to wpychanie romansu na siłę?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17737
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 0:09, 17 Lut 2016    Temat postu:

Dużo osób widzi też coś więcej w relacji Kylo/Hux, choć kanonicznie to panowie raczej się nie lubią, a Hux wręcz jest wściekły na Kylo, że przez swoje głupie pomysły (złapać Rey zamiast droida) doprowadził do klęski. Tak więc sympatie fandomu chodzą własnymi drogami... Smile

Natomiast faktycznie, scena z przygryzaniem wargi bije rekordy popularności i jest absolutnie niepodważalnym dowodem, że oni na siebie lecą Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Floréal
Kolega Krasula



Dołączył: 11 Kwi 2014
Posty: 440
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 0:13, 17 Lut 2016    Temat postu:

kura z biura napisał:
Dużo osób widzi też coś więcej w relacji Kylo/Hux, choć kanonicznie to panowie raczej się nie lubią, a Hux wręcz jest wściekły na Kylo, że przez swoje głupie pomysły (złapać Rey zamiast droida) doprowadził do klęski. Tak więc sympatie fandomu chodzą własnymi drogami...

No, ale jakie "CHOĆ (...)", dla fandomu coś takiego zazwyczaj bywa raczej zachętą niż przeszkodą Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17737
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 0:14, 17 Lut 2016    Temat postu:

Kto się czubi, ten się lubi Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 0:17, 17 Lut 2016    Temat postu:

Cytat:
Coś w tym musi być, skoro aż tyle osób tak entuzjastycznie zareagowało na tę parę.
Miliony much nie mogą się mylić. Wink Setki tysięcy osób reaguje entuzjastycznie na głupawe (są też dobre, żeby nie było, ale chyba mniej Razz ) dramione, snarry, wspomniane kyluxy, mnóstwo innych nieprawdopodobnych paringów... co z tego?
Ponownie (bo dopisałam edit, jakby ktoś nie widział) - serio nie mam nic do niekanonicznych czy nawet niewiarygodnych paringów samych w sobie. Każdemu jego porno. Tylko nie przepadam, jak mi się próbuje tłumaczyć, że jest to bardziej wartościowe niż inna relacja i ma solidne podstawy, bo:
Cytat:
warto wspomnieć np. Poe przygryzającego wargę na widok Finna w jego kurtce
- o takich rzeczach mówię, facet się skrzywił, może nawet przypadkowo = to miłość Wink.

Nef, na budowaniu więzi dłuższym niż kilkadziesiąt minut znajomości Wink. Jak wątek Finna i Poe się rozwinie w ten sposób - to go uznam za wiarygodny romans. Jak na razie są dla mnie nawet nie dobrymi kumplami, tylko ludźmi mającymi zadatki na dobrych kumpli.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Śro 0:22, 17 Lut 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 0:23, 17 Lut 2016    Temat postu:

Floréal napisał:

No a co do shipowania Finna i Poe, to chyba nie jest do końca tak, że "mieli razem jedną scenę" i już ludzie oszaleli. Coś w tym musi być, skoro aż tyle osób tak entuzjastycznie zareagowało na tę parę. Tzn. jasne, że zawsze znalazłaby się pewna grupa, która by to shipowała, nawet jakby kompletnie nie było do tego przesłanek. Ale wtedy pewnie pairing nie byłby aż tak popularny. Widocznie dużo osób faktycznie widzi tam coś więcej, a mnie to wcale tak nie dziwi, warto wspomnieć np. Poe przygryzającego wargę na widok Finna w jego kurtce Wink

Idąc tym tokiem myślenia, w shipowaniu postaci z kucyponków i rysowania pornosów z nimi też coś musi być, skoro aż tyle osób entuzjastycznie reaguje na porno z kucykami. Razz
Tyle że nie. To nadal kisiel w majtach i fantazje fanów - a co zrobią producenci filmów to już inna sprawa. Na Gwiezdne Wojny jest po prostu straszny hype w każdym możliwym wydaniu i ludzie doszukują się głębi tam, gdzie niekoniecznie jest.

Co do wpychania romansu na siłę - obecnie romans to klisza i pojawia się w (praktycznie) każdym filmie; właśnie relacja oparta na przyjaźni byłaby swojego rodzaju novum. Chętnie obejrzałabym jakiś bromance albo po prostu coś o przyjaźni w Gwiezdnych Wojnach zamiast trulofków i kisskóf.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6064
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Śro 0:36, 17 Lut 2016    Temat postu:

No, w samym szipowaniu coś musi być, bo kucyponki to postaci jak każde - charakterki mają całkiem ludzkie. Niech się zakochują na zdrowie, jakoś rozmnażać się muszą. Bylebyśmy nie musieli patrzeć na ich kopulację.

Cytat:
Nef, na budowaniu więzi dłuższym niż kilkadziesiąt minut znajomości Wink. Jak wątek Finna i Poe się rozwinie w ten sposób - to go uznam za wiarygodny romans.

A, okej. Z tym się w pełni zgadzam.

Mnie z kolei brakuje mocnej relacji między niespokrewnionymi ze sobą kobietą i mężczyzną, która nie byłaby romansem. Dlatego mam taką nadzieję na przyjaźń między Rey a Finnem. Na szczęście wydaje mi się, że to też niedługo będzie norma (patrz: Max i Furiosa).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shun
Sasuke kłusem na Madarze



Dołączył: 18 Lip 2011
Posty: 8329
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Dzikiego Zachodu

PostWysłany: Śro 0:37, 17 Lut 2016    Temat postu:

Leleth napisał:
Czasami mam wrażenie, że jestem jedyną osobą, która uważa wszystkie paringi między głównymi bohaterami Przebudzenia Mocy za mocno głupawe Razz.
Enyłej, para gejowska albo lesbijska byłaby fajna, ale nie chciałabym, żeby to byli Poe i Finn. Bo to jest kwintesencja tego, co mnie tak strasznie irytuje: wg fandomów między mężczyzną a mężczyzną albo mężczyzną i kobietą (między dwiema kobietami już może być) nie istnieje inna relacja niż romans. Mieli ze sobą jedną scenę, znaczy na pewno się kochają. Nie może się to sprowadzać jedynie - mam opory przed napisaniem jedynie, bo to jest dla mnie naprawdę dużo - do tak wartościowych przecież relacji jak przyjaźń, troska, zainteresowanie, nie, tylko dzikie seksy czynią to istotniejszym. Wtedy ta relacja jest BARDZIEJ.
Ale tak w sumie, abstrahując od tego, co mi się podoba, to mnie się nie wydaje jednak, żeby kino było na to gotowe - to jest jednak film familijny. Wiem, że już w baśniach dla dzieci przemycane są aluzje, i bardzo fajnie, no ale właśnie, aluzje. Albo bohaterowie z trzeciego/dziesiątego planu.

+1, że tak się rozpiszę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Floréal
Kolega Krasula



Dołączył: 11 Kwi 2014
Posty: 440
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 0:50, 17 Lut 2016    Temat postu:

Ech, no chyba nie do końca rozumiecie, o co mi chodzi. Nie mówię, że zamierzeniem twórców było pokazanie romansu Finna i Poe, a dowodem na to jest wielka liczba fanów pairingu. Ale jednak ogromne liczby fanów z czegoś się biorą, widocznie musi być w tym shipie coś, co przyciągnęło wszystkich tych ludzi - nawet totalnie niezamierzonego. No bo jeśli nie, to dlaczego akurat ten ship stałby się najpopularniejszy?

Cytat:
Co do wpychania romansu na siłę - obecnie romans to klisza i pojawia się w (praktycznie) każdym filmie; właśnie relacja oparta na przyjaźni byłaby swojego rodzaju novum. Chętnie obejrzałabym jakiś bromance albo po prostu coś o przyjaźni w Gwiezdnych Wojnach zamiast trulofków i kisskóf.

Klisza to byłaby raczej, gdyby Finna sparowano z Rey. I nie wiem, czemu właśnie ta relacja nie miałaby stać się przykładem fajnej przyjaźni.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe / Spoilerujemy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 12, 13, 14  Następny
Strona 5 z 14

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin