Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe / Spoilerujemy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Wto 9:36, 10 Paź 2017    Temat postu:

Ale super!
Czyżby jednak Reylo? <3
Leia! Myślę, że Kylo jednak tego nie zrobi. Chociaż...
I przerażony Luke, ciekawa odmiana wobec Luke'a z pierwszej trylogii.
Oby Finn zabił tę Phasmę, z tego co czytałam, to paskudna postać.
Te porgi jakoś mnie wkurzają.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:16, 10 Paź 2017    Temat postu:

Zastawiam się, czy jest ze mną coś nie tak, bo uważam, że stary Luke jest o niebo przystojniejszy od młodego Luke'a, a Kylo z blizną wygląda o wiele lepiej niż Kylo bez blizny...
W ogóle wszyscy są jakby seksowniejsi i lepiej ubrani, tak, już mi się ten film podoba.
Trailer bardzo dobrze zrobiony, mam nadzieję, że nie wcisnęli tam wszystkich najlepszych scen.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Imperator Wszystkich Stref



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1669
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 12:17, 10 Paź 2017    Temat postu:

Na plus:
- wygląda na to, że dynamika relacji Rey-Luke będzie inna niż Luke-Yoda.
- to już wiadomo po "Przebudzeniu Mocy" na dobrą sprawę, ale i tak: podobnie inna jest relacja Ren-Rey niż Luke-Vader; propsuję sugestię, że Rey może chcieć przejść na Ciemną Stronę (pewnie zmyłka, noale)
- Snoke łażący w złocie, bo fajnie jest mieć złolca ubranego inaczej niż na czarno
- może to tylko tak skonstruowany trailer, ale odnoszę wrażenie że nie będą próbowali zrobić ESB 2.0
- ten lodowy lisek :3
- EDIT: no i Kylo rozwalający swoją maskę.

Na minus:
- ten pluszak.

Wygląda nieźle, jak na moje oko.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Wypłosz dnia Wto 12:18, 10 Paź 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Captain Drown
Harry Lobo Potter



Dołączył: 04 Lip 2017
Posty: 160
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:12, 10 Paź 2017    Temat postu:

O przypadkowych detalach: Ja... Jakoś nie mogę twarzy Kylo na tym trailerze. Patrzę i widzę ciastusia [mam wrażenie, że w Force Awakens nie robił na mnie takiego dziwnego wrażenia, 'cywilnie' na pozafilmowych zdjęciach zresztą też].
Lubię za to rękę Luke'a. Generalnie lubię sztuczne kończyny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raven
Muza siatkarzy



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 2615
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Pyrlandii

PostWysłany: Wto 14:47, 10 Paź 2017    Temat postu:

Ręka Luke'a trochę gryzie mi się z tym, co widzieliśmy w "Imperium Kontratakuje". Chociaż może z czasem zmieniał protezy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Captain Drown
Harry Lobo Potter



Dołączył: 04 Lip 2017
Posty: 160
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:05, 10 Paź 2017    Temat postu:

Raven napisał:
Ręka Luke'a trochę gryzie mi się z tym, co widzieliśmy w "Imperium Kontratakuje". Chociaż może z czasem zmieniał protezy.

O, fakt, jest inna. Z obu wcześniejszych trylogii pamiętam głównie ogólniki i uciekł mi ten detal. Może faktycznie wymieniona albo pozbawiona wierzchniej warstwy wyglądającej na skórę?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4433
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:00, 10 Paź 2017    Temat postu:

A to nie jest ta sama, tylko ze zdartą sztuczną skórą?

Mam nadzieje, że teraz post opublikuje się w odpowiednim miejscu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Czw 9:07, 12 Paź 2017    Temat postu:

Luke wydaje się być na krawędzi. Może zrobić coś zaskakującego.

W ogóle na 99% byłam przekonana, że Reylo pozostanie tylko w fanfikach. Ale wygląda na to, że nie. Super Smile Może to jest jedna z tych kontrowersji, bo są jakieś plotki, że ten film może "podzielić fanów".
Znaczy, sądzę, że końcowa scena to montaż, ale wydaje się raczej pewne, że ich losy w pewien sposób się splotą i będą sobie pomagać. Trailer wskazuje, że jest do tego ładna podstawa - oboje szukają swojego miejsca.

Leleth, zgadzam się, że Kylo z blizną wygląda super (ale nie z tym dziwnym opatrunkiem), a stary Luke zyskał na urodzie Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Upiór w bibliotece



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2185
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Nie 22:51, 19 Lis 2017    Temat postu:

Mnie tam ewentualne Reylo w ogóle nie przeszkadza. Tym bardziej jeszcze bardziej się tym filmem nakręcam, szczególnie, że (jak wspomniała Karmena) fandom może być w przypadku tego pairingu mocno podzielony więc na sam koniec można będzie się jeszcze pośmiać Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pon 9:43, 20 Lis 2017    Temat postu:

Ostatnio powtarzałam "Przebudzenie Mocy" i zwróciłam uwagę, że na końcu Rey mówi do Finna: "Do zobaczenia, przyjacielu". Więc może to być wskazówka, że pozostaną co najwyżej przyjaciółmi.

Nie mogę się powstrzymać przed czytaniem spojlerów, a przecież nie lubię spojlerów ; )


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17737
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 8:28, 27 Lis 2017    Temat postu:

Tak sobie patrzyłam na trailery i stwierdziłam, że Finn jakoś wyprzystojniał. W pierwszej części był typem, na którego nie zwróciłabym uwagi, teraz - hmmm... To chyba ten mundur. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:43, 27 Lis 2017    Temat postu:

Ej, wiecie co, nie chcę jednak, żeby Luke umarł.
Bo wtedy Mark Hamill przestanie wrzucać ten cudny kontent na swojego fejsbuka. (Fejsbuk Hamilla i Barrowmana to dwie najlepsze rzeczy na świecie).

Mam już bilet, 13 grudnia na 10 rano Wink.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Pon 23:44, 27 Lis 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:35, 13 Gru 2017    Temat postu:

Jakby ktoś nie zauważył, że to dział spoilerujemy, to pełno spoilerów Razz.

Nie spodziewałam się zaskoczenia po Gwiezdnych Wojnach, a jednak. Nakręcili film, w którym Poe wkurza mnie jakieś tysiąc razy bardziej niż Kylo.
Srsly, Dameron jest naczelnym kretynem tego filmu (a to pewne osiągnięcie) i doprowadzał mnie do białej gorączki. Na miejscu Leii nie ograniczyłabym się do policzka, ale zglanowałabym mu tę śliczną buźkę.
A zaczęło się od sprawdzonej formuły, Dzielny i Miły Poe z Zabawnym Onelinerem i Wierny BB-8, myślałam, że będzie spoko.
Nie wzruszyło mnie to pierwsze zignorowanie rozkazów - szczerze mówiąc, spodziewałam się tego po nim Razz. Ale ta późniejsza scena - o kurwa, jak Leia miała rację. ZGINĘLI LUDZIE, a ten w ogóle o tym nie myśli, tylko zachwycony, bo taki jest brawurowy i ql.
Od późniejszej akcji to w ogóle ręce opadają. Foch, foch, nie podoba mi się nowe dowództwo (zapewne bo nie jest Leią), ja jestem monrzejszy, zrobię ZBROJNY BUNT przeciw dowódcy.
Przez chwilę miałam straszne obawy, że wyjdzie na jego, a Leia mu jeszcze podziękuje, ale na szczęście twórcy nie zgnoili Holdo, tym bardziej pokazuje, jaki był monrzejszy, laska uratowała im wszystkim dupy za cenę własnego życia.
I co za to dostał? Sąd wojenny i odpowiednie sankcje, jak mu się należało? Nie, "lubię go". Jeżu. Straciłam w tym momencie trochę szacunku do Leii. No ale ona zawsze miała dziwne podejście do bliskich sobie, [link widoczny dla zalogowanych].
Przyznam, że scena, w której się wita z BB-8 i pierwsze co, to pyta o niego, była bardzo słodka, no ale za to mu nie wybaczę Razz.
Finn drugi idiota, też nie będzie słuchał rozkazów, bo Wie Lepiej, laska przez niego prawie zginęła, a on jeszcze ma pretensje, że czemu mu przeszkodziła i uratowała życie. W sumie teraz ich z Poem szipuję (w ogóle po pierwszej ich scenie miałam potworne obawy, że będzie queerbaiting, no ale na szczęście nie), są siebie warci. Niech się tylko nie rozmnażają.
Przynajmniej trochę mniej jest Elementem Komicznym.
Za to zażenował mnie Element Komiczny polegający na tym, że Rey przez bezmyślność omal kogoś nie zabiła. Sala wybuchnęła śmiechem, a ja spuściłam wzrok z wewnętrznym facepalmem.
Rose wydaje się całkiem sympatyczna. Będą mieli ładne dzieci, mieszane dzieci są urocze.
Kylo dla odmiany nie wkurzał mnie właściwie wcale, za to zdziwiłam się trochę, jak potwornie pod fanserwis jest zrobiony jego wątek. Jeszcze ta scena bez koszuli, no litości Razz. Nie spodziewałam się też, że pójdą tak bardzo w reylo - niby nic dosłownego, ale nawet ja widzę w tym tony używki dla fanów Razz. Dosyć podobał mi się trolling z tą sceną z maską.
Luke-Taki-Jestem-Emo-Skywalker, bieda Robinson Crusoe, ech, kolejna irytująca postać. Kylo ma to emo najwyraźniej po wuju. Jeszcze ta scena, jak się wczonsa, jak Rey go znalazła i to ciągłe "idź sobie, zostaw mnie w spokoju" - [link widoczny dla zalogowanych]? Luke, to pachnie na atencyjne dziwkarstwo jak u twojego siostrzeńca Razz. plus, godny uczeń Obiego Razz.
Leia latająca w przestrzeni kosmicznej bez żadnych większych skutków, borze, filmie, naprawdę nie wymagam wiele, ale spróbuj chociaż poudawać, że masz sens.
Hux był mega rozczarowujący, po co on był w tym filmie w ogóle, tylko dawał Kylo sobą pomiatać. Phasma też pojawiła się tylko, żeby zginąć.
Porgi też są wyraźnie robione pod fanserwis, ale i tak urocze. Te liski też.
Droidy to jednak chyba są made to suffer, biednemu BB-8 się znowu obrywało, ale oczywiście był Dzielny, Bardzo Dzielny.
Ostatnia scena wcale nie wydawała mi się pełna nadziei, jak chyba miała, tylko potwornie gorzka. Kolejne pokolenie, które będzie wychowywać się wśród walki.
Ogólnie mam wrażenie, że ten film jest jakiś... bezcelowy trochę? Nie umiem dobrze opisać, niby było kilka ważnych wydarzeń, popychających akcję do przodu, ale chwilami łapałam się na zastanawianiu, jaka właściwie jest fabuła. Relacje błyskawicznie się zawiązują i rozwijają, przez co nie mają sensu jeszcze bardziej niż zwykle. Mam wrażenie, że te kilkuletnie przerwy w akcji między filmami wychodziły SW na dobre.
E. O, już wiem. Po prostu w tym filmie tylko wątek Luke/Rey/Kylo ma jakiś sens i rację bytu (jakby wyciąć ze 3/4 emoszenia Luke'a). Cała reszta jest doskonale zbędna, a niektórym postaciom olanie wyszłoby wręcz na dobre (tak, Dameron, Hux, wstańcie, jak o was mówię).
No ale cóż, jest dużo ognia i wybuchów Razz. Więc aprobuję, nie oczekiwałam czegoś więcej, nie ogląda się źle.
E. A, i na szczęście nie było merysuizmu, a się obawiałam trochę.
E2. Jeszcze mi się przypomniało, nie mam pojęcia, po co był wątek tego hakiera, mam nadzieję, że będzie w następnym filmie, bo tak to jest kompletnie z dupy.
Przy końcowej scenie z Poem i Rey miałam takie "ciekawe, czy będą teraz fiki, bo na nią paczy" Razz, ale potem przypomniałam sobie, że gdzież tam przy reylo. (No i to niemchroczny paring hetero Razz).

PS Zostałam zapytana o spoilery, widocznie niektórzy lubią Razz. No to z większych rzeczy jeszcze Kylo zabija Snoke'a i (pośrednio) Luke'a.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Pią 0:31, 15 Gru 2017, w całości zmieniany 9 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 0:03, 15 Gru 2017    Temat postu:

Dzień dobry, powstaję z popiołów, żeby powiedzieć, że niemiecko brzmiący akcent Huxa w pierwszej scenie przyprawił mnie o parsknięcie śmiechem, a potem było już tylko lepiej <3

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2279
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 1:36, 15 Gru 2017    Temat postu:

Jestem po seansie i zdaję relację jako osoba, która nie widziała nowych SW, zna ich przebieg plus minus z Internetu i na Ostatnich Jedi trafiła tylko dzięki darmowemu biletowi.

Poe jest autorem dwóch koszmarnych decyzji pod rząd, i to takich aż proszących się, by cichaczem zjeżdżać ku ciemnej stronie mocy w swoim samozachwycie i ślepocie - i alleluja, że Plan Szansa Jedna Na Milion Nie Wypalił. Ale Poe mnie nie denerwował*, prawdziwie za to szarpała mi nerwy Leia. Podwładny koncertowo sknocił, jej rolą jest doprowadzić go do pionu. Nie wiem, jak w poprzednich filmach, ale w tym tak bardzo nie sprawdza się jako dowódca - z wielkiego (?) przywódcy pozostał tylko symbol, który krzepiąco się uśmiecha, tłumaczy podwładnemu nieporozumienie z wyrozumiałością przedszkolanki i opowiada o Nadziei, co jak słońce i iskry. To już garażowa Rose zdejmująca potencjalnych dezerterów lepiej pilnowała porządku. W sumie jedyny, solidny lajk Leia dostaje ode mnie za włam na mostek i strzelenie do Poe.

* - mocno parsknąć chciało mi się jedynie, gdy podczas ostrzału tankowców Poe dopada pilota i krzyczy coś w stylu "gaz do dechy!" Very Happy Aleś Poeś pomógł, jak Gaba Borejko pomagająca przy ślubie, spisując na kartce jego datę. A można byłoby wykorzystać ten moment na chociaż mimiczną refleksję Poe, że o w mordę jeża, schrzaniłeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeem...

Rose jest bardzo spoko (i słychać szczęk gilotyny, gdy patrzy na bogaczy, lubię to), ale w ogóle nie czuję chemii pomiędzy nią a Finnem. Tym bardziej, że o ile rozumiem, że uczucie mogłoby wyjść od finnowej strony, tak nie bardzo od Rose - ani nie miał okazji przed nią niczym zaimponować, plus na dzień dobry ideał sięgnął bruku, bohater wyszedł na egoistę i dezertera. Plus Finn jest wybitnie nijaki :<
Cytat:

Finn drugi idiota, też nie będzie słuchał rozkazów, bo Wie Lepiej, laska przez niego prawie zginęła, a on jeszcze ma pretensje, że czemu mu przeszkodziła i uratowała życie.

Finnowi wybaczam - brawura pana Poe narażała współtowarzyszy, resztkę statków i akcję, Finn postanowił poświęcić tylko siebie i starego gruchota, i mam wrażenie, że jakoś przez to chciał odkupić to, jak bardzo schrzanił podczas akcji z hakowaniem.
Trudno też mieć pretensje, że miał pretensje, był jakąś minutę po rozbiciu + wcale o ten ratunek nie prosił. Jej czyn był szlachetny, ale równie niemądry.

Bardzo podobał mi się motyw z telepatycznym porozumiewaniem się Rey i Kylo (i zgadzam się, ta scena z gołą klatą - litości Very Happy Nie wiem, coś było w tych dziwnie podciągniętych spodniach, jakby go połączenie akurat złapało wtedy, go podziwiał się w lustrze, po nastoletniemu fantazjując o wieszających się na nim laskach), i generalnie rozwój ich relacji. I nie wiem, jak tam relacja z Rey z Finnem miała się we wcześniejszej części, ale film dawał mi odczuwać, że to ładny brosismance.

Przez drogi fandomowe Kylo prezentował się jako bardzo irytująca postać będąca złą dla emo foszków, ale w tej części fajnie wypada. I motywacja "zniszczę całą przeszłość, bo ile można**, i zaczniemy wszystko od nowa" jest dla mnie bardzo sensowna.

Moje serce kupiła całkowicie Holdo i to jest tak bardzo niesprawiedliwe, że zginęła (oddajcie mi też Phasmę, łotry, po co zginęła, komu, na co było to potrzebne :<), choć naprawdę w epickim stylu. Z klasą, opanowana, głowa na karku. Jedyne, czego w ogóle nie rozumiem, to czemu nie powiedziała załodze, jaki jest plan, tylko patrzyła, jak dogorywa w nich nadzieja = rosną szanse na bunt oraz desperackie kroki. Tak, pewnie Poe dalej by kozaczył, ale Rose i Finn raczej nie zdecydowaliby się na samowolny plan, gdyby mieli w perspektywie "dobra, dowództwo we, co robi", a nie "o cholera, wszyscy zginiemy, nie ma ucieczki".

Luke to straszna primadonna, ale lubię tego dziada borowego. Zgorzkniały nauczyciel odmawiający nauki "bo nie" zawsze spoko.

A Moc działa na naprawdę tajemnicze sposoby - na wskrzeszenie w próżni kosmicznej po rozsadzeniu mostka na sprzęty znajdzie czas, ale żeby wesprzeć wyraźnie przegrywającą Jasną Stronę Mocy, dla której giną w ilościach hurtowych przeciętniacy to już nie.

Film robił mi estetycznie - sala Snoke'a z akolitami z cholernymi nunchakami, sól pokrywająca czerwoną ziemię, gigantyczny statek przełamujący się na pół, lustrzany ciąg Rey, kontrast między nową technologią a rupieciami ze starej bazy... Miłe to wszystko jest dla oka.

** - No właśnie, ile można. Nie powiem, że film był bezcelowy, ale w ogólnym kontekście męczy - wojna między Imperium a Rebeliantami ciągnie się i ciągnie, przeta w każdym filmie ze starej trylogii rozchodzi się o to, że Imperium jest duże i silne, a Rebelianci są małą garsteczką, której CudoMocą udaje się przetrwać. Przez to i mi zakończenie wydaje się gorzkie - postacie mogą się nazwajem przekonywać, że wojna dopiero się zaczyna, niedługo karty się odwrócą, mamy wszystko, by wygrać, iskra rozpali całą Galaktykę - a ta wojna się ciągnie, i ciągnie, Rebelianci głównie starają się po prostu dożyć kolejnego dnia, pustynne planetk i bezbronni mieszkańcy jak były kontrolowane, tak dalej są, jedi jak na lekarstwo, końca tego konfliktu nie widać. Jedyne pozytywne z zakończenia, to widok dzieciaków pracujących w stajni nie tylko żywych, ale i całych - bo wcale by nie zdziwiło, gdyby za wypuszczenie inwentarza nie zostałyby skopane przez właściciela na śmierć.

Ogólnie, IMO fajny film, mimo wszystko seans uważam za udany.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Pią 9:30, 15 Gru 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 1:58, 15 Gru 2017    Temat postu:

Nie no, ja też Finnowi wybaczam, z podobnych powodów, nie ta skala. Ale naprawdę Poe tak mnie niesamowicie wkurzył, że przenosi mi się na resztę.
Najbardziej mnie chyba boli, że ten ofochany, bezempatyczny, pełen samozachwytu idiota ze zdolnością do przewidywania długotrwałych konsekwencji swoich działań na poziomie pięciolatka jest mimo wszystko zupełnie spójny z Dzielnym i Miłym Poem z pierwszego filmu. Ech, to ja jednak nie chciałam widzieć jego Głębokiej Osobowości. Jestem prostym człowiekiem, nie pociągają mnie czarne charaktery, lubię dobrych, miłych, dzielnych ludzi, tak mi przykro, jak rozczarowują.
Przez chwilę miałam takie posępne "oto, do czego prowadzi przepranie mózgu "dobrą" ideologią, z niej też wynika po trupach do celu", ale w tym chyba nie ma aż takiej głębi, on chyba po prostu jest głupi.
Tzn. że jest głupi, to jeszcze bym przeżyła, czego nie mogę wybaczyć, to kompletnego braku poszanowania ludzkiego życia.
Niemal mi zaczyna przypominać Bucanakina, człowieka, którego gubi własne ego, a jedyną zaletą jest ładny ryj.
Tak sobie przypominam, jak kiedyś po TFA toczyliśmy tu bekę z "Dameron ma mentalnie 15 lat i bawi go zabijanie". No, niestety, nie my mieliśmy rację Razz.
Tak, też mi się podobała scena spotkania Finna i Rey Smile. I zgadzam się z brakiem chemii. Może poprawią w następnym.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Sob 2:10, 16 Gru 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ankh
Super Ninja



Dołączył: 13 Sty 2017
Posty: 332
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 11:50, 15 Gru 2017    Temat postu:

Ten film bardzo by skorzystał, gdyby zamiast durnego wątku akcji z hakierem wszyscy po prostu tam siedzieli na dupie w statku i rozmawiali ze sobą >_> Naprawdę, odrobina psychologii i statycznego rozwoju postaci by nie zaszkodziła. IMPERIUM KONTRATAKUJE ANYONE? meteor, Dagobah i Bespin sprzed pojawienia się Vadera to przecież nic tylko siedzenie, chodzenie i rozmowy! Pod tym względem wątek reylouke się dobrze sprawdził, ale cała reszta to jakiś koszmar...

Plus, jakby było mniej akcji to by było miejsce na jakieś porządniejsze retrospekcje i może wyjaśnienie, kim tak naprawdę jest ten cały Snoke i jak przekabacił Bena, który cały czas siedział grzecznie u wujka? ale nieee, po co, przecież o tym można przeczytać w książkach i komiksach. Kupuj fanie kupuj i ciesz się z nowej części, która ma dziury tylko po to, byś mógł kupować więcej!

Ale Mark Hamill mi się podobał w wersji zmęczony stary mistrz kung fu... tfu, Jedi Razz Z fochem Razz A potem był niezłym bad assem z sassem.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ankh dnia Pią 11:51, 15 Gru 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17737
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:38, 17 Gru 2017    Temat postu:

No więc chyba nie tylko mnie wątek misji Finna i Rose wydaje się jakiś taki... niepotrzebny? Bo przecież w końcu nic kompletnie z tego nie wyszło, ani nie znaleźli właściwego człowieka, ani nie wyłączyli tego pizdryka od namierzania...
Za "też go lubię" miałam ochotę trzepnąć obie panie po łbach. Żeby to jeszcze było "wyciągniemy konsekwencje", a potem jednak nie wyciągniemy, bo zostało nas piętnaście osób na krzyż i tracić kolejną to byłoby już za dużo. A tutaj - jak przedszkolaczek, który narozrabiał, ale w sumie nic takiego się nie stało. Z drugiej strony, plan Holto był obarczony ogromnym ryzykiem i właściwie to - no cóż, nie wypalił.
Że Leia przeżyła w próżni... Umówmy się, kosmos w SW nie jest żadną próżnią, tam pińcet razy we wszystkich częściach statki miały rozdarte kadłuby albo otwarte prosto w przestrzeń luki i nikt na to nie zwracał uwagi. A poza tym z pewnością chroniła ją Moc.
Przyznam, że miałam dreszcze, kiedy Rey trafiła do tego Bardzo Złego Miejsca - i widziała tylko szereg własnych lustrzanych odbić...
Ale nie oszukujmy się, Rebelia została zdławiona. Co znaczy te góra kilkadziesiąt osób, które zdołały uciec na Sokole.

Nie wiem sama, mam jakąś taką masę poplątanych uczuć. Na pewno oglądałam to z wielkimi emocjami, ale teraz jakoś... sama nie wiem. Podobno komu się podobało "Przebudzenie Mocy" ten nie lubił "Łotra 1" i odwrotnie, mnie obydwa kupiły, a z tym... nie mogę się zdecydować.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 1:06, 17 Gru 2017    Temat postu:

Mam takie marzenie, żeby teraz było coś w stylu Civil War Marvela - żeby bohaterowie zdali sobie sprawę, ile szkody przynoszą ich działania, ile to wszystko kosztuje, żeby zobaczyli się nie tylko jako bohaterów, ale też cierpienie, jakie przynoszą, żeby postarali się to odkupić. Ale ech, to Gwiezdne Wojny, więc pewnie znowu będzie tylko dużo wybuchów.
I w ogóle jak myślę, czego oczekuję od IX, to jakiegoś... zakończenia. No bo naprawdę - ile można oglądać, jak się Rebelia i Imperium, Ruch Oporu i Najwyższy Porządek tłuką, mają nowe nazwy, budują nowe Gwiazdy Śmierci, raz wygrywają, raz przegrywają, nigdy nic nowego się nie dzieje ani nie zmienia. Jeśli będą kręcić nowe filmy, to mam szczerą nadzieję, że będą o czym innym. Wiem, to Gwiezdne WOJNY, ale nawet je można przedstawić w innym ujęciu. I ech, dajcie sobie już też spokój ze Skywalkerami&co.
PS Nie patrzyłam na fandom, ale po tym filmie to chyba zostaną w nim zgliszcza. Reylo, kretyn Poe, romans Finna z kimś nowym...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17737
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 1:22, 17 Gru 2017    Temat postu:

Co mnie jeszcze konkretnie wkurzyło, to product placement rzeczy, które ewidentnie są tylko gadżetami do sprzedaży. Pierścionek z symbolem Rebelii, łańcuszek z kostkami, który jakoby należał do Hana, tylko w żadnym poprzednim filmie go nie widzieliśmy... (ok, z komentarzy na fejsie dowiedziałam się, że to jego szczęśliwe kostki do sabacca - przypuszczam, że coś znanego z gier? komiksów? książek? nie filmów w każdym razie, z filmów wiemy tylko, że Sokoła wygrał w sabacca, osobiście byłam przekonana, że to jakaś gra karciana).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 1:30, 17 Gru 2017    Temat postu:

Bo to jest gra karciana Wink.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4433
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:35, 17 Gru 2017    Temat postu:

Mam podobnie jak kura - podobało mi się zarówno przebudzenie jak i łotr, ale z last jedi mam jakieś dziwne wrażenia. Były rzeczy świetne i kompletnie do bani.

Wątek Finna i Rose miał nas po prostu zrobic w balona. Tyle razy poprzednio widzieliśmy jak bohaterowie wykonywali swoje misje niemożliwe, że i tym razem byliśmy pewni, że mimo wszystko się uda. Ten wątek znów nieco odbrązawia Star Warsy. Galaktyka wcale nie czeka z zapartym tchem na wynik wojny. Bogaci się bogacą i bawią, robią interesy życia. Choć imo trochę było za długo i często zbyt łopatologicznie. A i Finn musiał być zajebiszczym woźnym - tu sprzątał bazę Starkiller, tu statek samego Snoke'a...

Podobał mi się wątek Poe. Od razu miałem skojarzenia z powstańcami żydowskimi. Hurr durr, rzymianie u bram, a co tam zaczniemy walczyć sami ze sobą. Podobało mi się to, jak ci dobrzy pękają w tak ekstremalnych warunkach i zaczynają spierać się/walczyć między sobą gdy zabrakło spajającego ich przywódcy. I imo fabuła rozwinęła się tak, że przyznała rację Dameronowi - stracili wszystkie bombowce, by zniszczyć okręt liniowy, owszem, ale gdyby nie to i tak straciliby wszystkie bombowce w czasie ucieczki. Albo zginęliby od razu, bo ich krążownik dostałby z tego wielkiego działa. I może faktycznie powinien zając się nim sąd wojenny, ale na pewno nie w sytuacji, gdy cała pieprzona flota siedziała im na ogonie.

Podobał mi się złamany Luke. To było naprawdę dobre. Myślałem, że trochę pozrzędzi, ale magicznie od razu pozbiera się w sobie i ruszy ratować galaktykę, a tu nie. Bardzo ładny foch. Trening Rey też był ok, szczególnie sięgnięcie po moc XD Bardzo złe miejsce też mi się podobało.

Leia lecąca przez próżnie skojarzyła mi się z Yondu i Merry Poppins XD

Wątek rodziców Rey też ok. Trochę taki BIG FUCK pokazany wszystkim fanowskim teoriom (Rey Kenobi, Rey Palpatine!!1111oneone), ale żałuje tego co zrobili ze Snokiem. Zwrot akcji bardzo ładny, ale została taka wielka, nie zapełniona dziura - kim on był, skąd takie władanie mocą itd. Mogliby wprost powiedzieć, ze to Darth Plagieus, połączyliby się ładnie z epizodem trzecim i nie byłoby tej wielkiej dziury.

Leleth, Rian Johnson ma odpowiadać za nową trylogię, toczącą się w innych czasach i bez Skywalkerów.

A teraz... wiecie czego mi zabrakło? Pierdolnięcia. Serio, żadna scena nie dała mi takiego wow. Brakuje mi w star warsach porządnej kosmicznej bitwy. Zwykle kończy się tym, że garsta myśliwców tych dobrych atakuje olbrzymie siły złych (Epizod I, IV, VI, VII), albo mała flota dobrych ucieka przed złolami (V i VIII). W Rogue One wielkie okręty stały naprzeciwko i nawet do siebie nie strzelały. Brakuje mi starcia tych wielkich okretów, czegoś takiego jak mieliśmy na początku Zemsty Sithów, nim akcja totalnie skupiła się na Anakinie i Obi-wanie. Pamiętam jakie wrażenie robiło to w kinie. Choć przyznaje, w Last Jedi walka w kosmosie nawet logicznie im wyszła. Dziwne jednak, że skoro krążownik może być pilotowany przez jedną osobę, rebelianci tak rzadko bawią się a kamikadze. Gwiazda śmierci? Pfff!
Zabrakło też pojedynku na miecze świetlne. Ten z Przebudzenia Mocy był świetny i tutaj żadna scena nawet się do niego nie zbliżyła.

No i rebelia została zdławiona, przetrwała tylko iskierka... bardzo ładnie. Obstawiam, że następny epizod będzie się toczył co najmniej kilka lat później. Może aktor grający Kylo będzie mógł zapuścić dłuższe włosy, wąsy i bródkę Very Happy Obstawiam, że zacznie się od pogrzebu Lei. I jestem ciekaw, jak rozwiążą sprawę jej wątku, który w ostatniej części miał być bardzo ważny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Nie 15:02, 17 Gru 2017    Temat postu:

Leleth napisał:

Przynajmniej trochę mniej jest Elementem Komicznym.
Za to zażenował mnie Element Komiczny polegający na tym, że Rey przez bezmyślność omal kogoś nie zabiła.


Ooo? Powiedz, co to za scena, bo kompletnie nie mogę sobie przypomnieć. Please!

Moje uwagi spisane tuż po seansie w Wordzie i wklejone dzisiaj, bo mam ostatnio ograniczony dostęp do sieci:

Jaki to byłby świetny film, gdyby powycinać z niego żenujące przerywniki komiczne w postaci śmiesznych zwierzątek i fok w habitach naprawiających domki na wyspie…

Ten reżyser nie umie w przerywniki komiczne. Howgh. Niektórym się w „Ragnaroku” nie podobał Korg, ale on przynajmniej miał pewien udział w akcji, a nie był jakimś łaciatym Pikachu, którego jedynym zadaniem jest stroić śmieszne minki do Chewiego. Jedyne, co wyszło, to groźne coś, co po odjeździe kamery okazuje się żelazkiem.

Natomiast ten reżyser zdecydowanie umie w sceny wizualne. Została mi w oczach sala tronowa Snoke’a (jak ascetyczna dekoracja do jakiegoś przedstawienia operowego albo może japońskiego teatru), Luke stojący na tle gigantycznych sylwetek AT-AT, miejsce bitwy przed ostatnią kryjówką Ruchu Oporu, wyglądające z góry jak plama krwi na białym tle, niekończący się rząd postaci Rey – to ostatnie takie jakoś zupełnie nie w klimatach starwarsowych, ale ten film ma ogólnie wiele własnych klimatów.

Niesamowicie mnie zdziwiły te wszystkie damy w średnim wieku w dowództwie Ruchu Oporu – aż mi przyszedł do głowy tytuł recenzji „Poe, Finn i ciotki rewolucji”. Szczęka mi opadła, jak w zastępstwie Lei dowództwo objęła pańcia w wieczorowej sukni, z marnie ufarbowanymi włosami… a potem opadła mi jeszcze bardziej, kiedy pańcia nie okazała się szpiegiem (o co ją podejrzewałam), tylko bohaterką...

„Zmartwychwstanie” Lei w przestrzeni kosmicznej było tak przedziwne, że nie wiem, co mam o nim sądzić. Ogólnie Leia w tym filmie jest super, i bardzo realistycznie nie pobłaża Poemu, kiedy ten sprzeciwia się jej rozkazom. No i ta piękna scena przy wychodzeniu z jaskini: „What are you looking at me for? Follow him!”.

Podobnie jak Abrams, powtarza motywy i cytaty z Klasycznej Trylogii, osadzając je w nowych kontekstach. Przybycie do mistrza-samotnika? Jest. Ale mistrz nie chce być mistrzem. Walka śmigaczy przeciwko AT-AT na jakiejś białej pustyni? Jest. Sokół Millennium znienacka pojawiający się ze wsparciem w bitwie? Jest. Kylo przyprowadza Rey do Snoke’a jak Vader swojego syna przed oblicze Imperatora – ale wynik jest kompletnie inny. I tak dalej. Nawet konkretne wypowiedzi padały, ale po jednym seansie nie jestem w stanie ich zacytować.

Ładna była ta scena z Yodą, kiedy powiedział, że również i porażki trzeba przekazywać uczniom, a przeznaczeniem mistrza jest dać się przerosnąć.

To, że Luke przybędzie na pomoc w najbardziej krytycznym momencie, było łatwe do zgadnięcia, ale w życiu nie wpadłabym na to, że przyśle swoją wizję i w dodatku materialną (bierze Leię za rękę i przekazuje jej ozdóbkę, którą Han miał na Sokole, a kształt ozdóbki to rozkoszny smaczek dla starych nerdów). A potem w dłoni Kylo ta ozdóbka znika… Też jakieś takie niekanoniczne.

Kylo już tak nie histeryzuje i jest mniej denerwujący niż w poprzednim filmie; byłby całkiem niezłą postacią, gdyby grał go inny aktor, a nie ten nadąsany glonojad. Podobały mi się te sceny jego rozmów z Rey i taki ciekawy szczegół, że kiedy ona stoi w deszczu, on potem strząsa krople z rękawicy.
I że w tej scenie przy ognisku zdjął rękawicę, żeby jej podać rękę.

Tajemnica pochodzenia Rey została wyjaśniona w sposób, który chyba wszystkich fanów wbił w podłogę ze zdziwienia. Ja się bardzo ucieszyłam, nareszcie ktoś, kto nie jest z nikim spokrewniony!

Kiedy Finn i Rose (cudowna jest ta dziewczyna! Mam nadzieję, że będzie jej więcej w następnym filmie, i bardzo się cieszę, że nie zginęła, bo byłam pewna, że tak, kiedy po wypowiedzeniu zdania o ratowaniu tego, co się kocha, tak dramatycznie opadła jej głowa) wyruszyli na poszukiwanie hakera, miałam myśl: Ale nie, serio??? O losie Ruchu Oporu decydują godziny, a oni się wyprawiają na misję nie wiadomo gdzie?

Miasto z kasynem (nad morzem, jak jakieś Monaco) i samo kasyno było super wizualnie, chociaż nieco z innej bajki, mimo licznej reprezentacji obcych ras. Nie wiem tylko, jakim cudem do tak wytwornego lokalu wpuszczono dwoje obdartusów z przybrudzonym robotem Wink

Stajnia wyścigowa wbiła mnie w ziemię, a to dlatego, że jest… w pewnym sensie oparta na faktach. Czytałam kiedyś artykuł o wyścigach wielbłądów, bodajże w Arabii Saudyjskiej (a może też w innych krajach półwyspu). Dżokejami są kilkuletni chłopcy – bo dziecko jest lekkie – sprzedawani i kupowani razem z tymi wielbłądami jak wyposażenie. Te dzieciaki, które pomogły Rey i Finnowi były świetne, i jakaś taka głęboka ta scena, że ogień buntu przetrwa w tak zupełnie niespodziewanych miejscach. No i potem ten chłopczyk z miotłą (którą chwycił Mocą - to jest łatwe do przegapienia, ale tak!), patrzący na gwiazdy i trzymający ją, jakby nieświadomie, jak miecz…

Czy Wy też byliście przekonani, że jak Phasma powiedziała, że „strzał z blastera jest dla nich za dobry, trzeba ich zabić tak, żeby zabolało”, to każe ich wrzucić do zgniatacza śmieci? W ogóle ta cała scena zdrady, aresztowania i niedoszłej egzekucji była świetnie zagrana.

Strasznie mi się spodobało, jak Phasma syknęła do Finna, że jest „scum”, a on z kamiennym spokojem: „REBEL scum”. No, czyż to nie piękne, jak cytaty powracają?

No ogólnie w tym filmie jest mnóstwo scen świetnie zagranych, mało sobie palców nie odgryzłam. I to bezlitosne wybijanie Ruchu Oporu, aż została garstka mieszcząca się na Sokole… I to, jak oni w tej jaskini czekali na śmierć… I jeszcze przedtem, jak Leia żegnająca się z tą panią admirał, która została sama na głównym statku, powiedziała równocześnie z nią „May the Force be with you”, głos jej się lekko załamał i dodała, że tyle razy wypowiadała te słowa…

Świetny był pomysł ze skokiem w nadprzestrzeń na durch przez niszczyciela, tylko pani admirał mogła wpaść na to trochę wcześniej, a nie po zniszczeniu większości statków.

A, i jeszcze jak w tej bazie-jaskini szybko rozstawiali przenośne ekrany, nadajniki i resztę sprzętu: to było dla mnie takie prawdziwe.

Snoke niby taki Supreme Leader, a dał się podejść jak dziecko – nawiasem mówiąc, pomysł z włączeniem tego miecza był świetny. I prześlicznie potem Kylo i Rey walczyli ramię w ramię z jego gwardzistami, i bardzo prześlicznie na koniec rozmawiali wśród powoli opadających iskier pożaru.

Trochę mnie załamało, jak rebelianckie statki startujące z planety (pierwsze sceny filmu) pakowały się prosto na niszczyciele. A oblecieć planetę dookoła to nie łaska?

Bardzo jestem ciekawa, co będzie w ostatnim epizodzie. No bo między „Imperium kontratakuje” a „Powrotem Jedi” był łącznik fabularny: ratowanie Hana Solo. Tutaj nie ma kogo ratować, wszyscy na pokładzie, chwilowo bezpieczni, i tylko uciekać nie ma dokąd…


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:19, 17 Gru 2017    Temat postu:

Chodzi mi o scenę, kiedy Rey zwala mieczem skałę, nie zważając, na dole mógł ktoś być. I był, chybiła o pół metra. No, bardzo śmieszne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2902
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Nie 16:32, 17 Gru 2017    Temat postu:

Jestem jeszcze przed seansem, ale po przeczytaniu spoilerów nasuwa mi się taka myśl, że: Han nie żyje, Luke nie żyje, Leię pewnie też uśmiercą, skoro umarła Carrie Fisher - to na cholerę w ogóle robić i oglądać dziewiąty epizod..?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:38, 17 Gru 2017    Temat postu:

Bo Poe jest tyleż ładny, co głupi? Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2902
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Nie 16:43, 17 Gru 2017    Temat postu:

Jeden Poe epizodu nie czyni Razz Nie mówiąc już o tym, że wolałabym, żeby był tylko ładny Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:50, 17 Gru 2017    Temat postu:

Kto by nie wolał, ale jak widać nie ma tak dobrze.
Widoki są ładne, dużo rzeczy wybucha - trudno więcej oczekiwać od Gwiezdnych Wojen. Trudno się też imo wysilać na głębokie analizy, te filmy nigdy nie grzeszyły logiką ani psychologią.
Najbardziej podobała mi się scena, w której Kylo i Rey walczą z przybocznymi Snoke'a. Nawet nie lubię reylo, ale mam słabość do scen, w których przeciwnicy jednoczą się w jakiejś sprawie, charaktery są nie tak jednoznaczne itd. No i była po prostu ładna wizualnie.
Co do Finna i Rose jeszcze - kurczę, no z jednej strony zgadzam się, pokazanie, że nie wszystko się udaje, ale po co przy pomocy tak przydługiego wątku? Jasne, w życiu jest mnóstwo takich sytuacji, ale od filmu i literatury wymagam czego innego, dążenia do jakiegoś celu, jaki by nie był, bez zbędnych kawałków.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Nie 16:51, 17 Gru 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ankh
Super Ninja



Dołączył: 13 Sty 2017
Posty: 332
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:54, 17 Gru 2017    Temat postu:

Ja tam będę oglądać, żeby zobaczyć, co wyszlo z Kylo Rena, jak objął dowództwo :3

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2279
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:58, 17 Gru 2017    Temat postu:

Cytat:
Ooo? Powiedz, co to za scena, bo kompletnie nie mogę sobie przypomnieć. Please!

Zgaduję, że chodzi o moment, w którym podczas treningu z mieczem Rey strąca kamień, roztrzaskujący pchany przez zakonnice wózek. (E: No i właśnie.)
Mnie się elementy komiczne podobały (zwłaszcza Luke smyrający Rey zielskiem po ręce i trollujący Yoda, że jak tam podopiecznemu idzie lektura świętych tekstów jedi Very Happy), prócz tego, gdy mieciony wybuchem Poe ląduje na ścianie, a obok niego uroczo turla się B-88, wydając słodkie dźwięki. Słodkie roboty zawsze spoko, ale może nie wtedy, gdy hangar pełen ludzi właśnie stanął w płomieniach.

Cytat:
Podobno komu się podobało "Przebudzenie Mocy" ten nie lubił "Łotra 1" i odwrotnie, mnie obydwa kupiły, a z tym... nie mogę się zdecydować.

Z kina też mi się wyszło z mieszanymi uczuciami ("w sumie podobało mi się, ale czy ja wiem..."), ale im dłużej o tym myślę, tym bardziej film zyskuje moją aprobatę. Głównie dzięki temu, co świetnie opisuje Vah - odbrązawianiu. Plan Jeden Na Milion nie wypala, ta część galaktyki ma konflikt w nosie (patrz: cisza w eterze z wezwaniem o pomoc od samej księżniczki Leii), ta na nim zaciera rączki i zarabia, tam giną ludzie w desperackich, bohaterskich poświęceniach, a dwie godziny drogi dalej szampan leje się strumieniami na prywatnej plaży. I pod tym względem film ma u mnie zdecydowane plusa, nawet zaryzykuję stwierdzenie, że reżyser próbuje coś nowego wprowadzić do SW (chyba, że w i poprzednich filmach mieliśmy taki motyw, to przepraszam).

Tak więc rozumiem w pełni, jaką rolę pełnił w filmie wątek z wyprawą do kasyna (i serdeczne pozdrowienia dla Finna i Rose, że jednak twardo trzymali się decyzji doprowadzenia samobójczego planu do końca, choć okoliczności sprzyjały, by po prostu zwiać i mieć nadzieję, że samo się rozwiąże) i pomysł mi podpada, ale ewidentnie odstawał w trakcie seansu i nie mam pomysłu, jak można byłoby go naprawić. Może zamiast "szukajcie typa z broszką" opcja "ten haker, co nam już raz pomógł i go znamy, nasza ostatnia deska ratunku, musimy się z nim skontaktować"? Nie wiem.
(BTW, podobał mi się trolling "patrzcie, jaki elegancki hakier, patrzcie, chcecie zobaczyć, jak ten elegancik w białym garniaku wyląduje zaraz w środku konfliku? A takiego, macie tu żula robiącego wytrychy przy czyszczenie zębów kartonem Razz").

Podoba mi się, że w sumie widz opuszcza kino też z przeświadczeniem, że nie tylko rebelianci dostali srogie bęcki. Wiadomo, Imperium nadal ma się fantastycznie, konflikt w organizacji (rozdarty Kylo z niekontrolowanym temperamentem i nieprzewidywalnymi zamiarami rządzący bardziej jako lider-symbol z rozpędu kontra faktycznie rządzący Hux czekający na dobry moment, by wbić nóż pod żebro) jest mniam-mniam.

Cytat:
Ogólnie Leia w tym filmie jest super, i bardzo realistycznie nie pobłaża Poemu, kiedy ten sprzeciwia się jej rozkazom.

Mam kompletnie odwrotne wrażenie. Ja rozumiem, środek ostrzeliwania, z każdą chwilą ubywa nam załogi, część podwładnych stanie murem za Poe, to nie jest najlepszy czas na sądzenie niesubordynacji - ale wypadałoby przyjąć ton ostrzejszy niż "oj, Poe Poe Poe, coś ty znowu narozrabiał".

Dołączam do fanów "Rey jest człowiekiem znikąd" - serce mi zamarło przy "znałaś prawdą: powiedz to, powiedz to głośno!", że za sekundę padnie hasło w stylu "jesteś moim bratem" czy coś takiego.

Cytat:
Niesamowicie mnie zdziwiły te wszystkie damy w średnim wieku w dowództwie Ruchu Oporu – aż mi przyszedł do głowy tytuł recenzji „Poe, Finn i ciotki rewolucji”.

Uwielbiam to, że rebeliantami rządzą najwyraźniej same takie ciotki, jaka miła odmiana (plus za to, że się z tym film nie obnosi, żadne "ale twarde babki!", tylko pokazanie, że tak już jest i nikt się nie dziwi). Sukienka Holdo jest mocno dyskusyjna (to chyba tylko rekwizyt, żeby widz się nastawiał "jaka wypindrzona paniusia, co ona tam wie") i nie jest to strój, który polecam wkładać na bitwy kosmiczne, nawet, gdy spędza się wydając rozkazy na mostku.
Ale jej fryzura i kolor włosów bardzo mi się podobają.

BTW, z odbrązawiania - ta armata przed wrotami, którą Finn nazywa "praktycznie przenośna gwiazda śmierci" czy jakoś tak. Ale technika poszła do przodu, ale smutek, że kiedyś epicka broń zagłady wielkości księżyca jest dostępna w wersji mobilnej Very Happy

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Nie 17:00, 17 Gru 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4433
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:47, 17 Gru 2017    Temat postu:

Ale jednak "praktycznie przenośna gwiazda śmierci" nie miała aż takiej siły, pewnie chodziło o wykorzystanie techniki z lasera Gwiazdy. Choć w sumie Imperium/Nowy Porządek mogłoby wymyślić działo, które rozwala planetę, na której to działo się znajduje, to totalnie w ich stylu.

Imo Holdo i Leia pobłażliwie potraktowały Damerona, tak jak często w filmach mężczyzni-dowódcy pobłażliwie traktują swoich najlepszych żołnierzy. Niespecjalnie mnie to bolało. Żal mi, że uśmiercili Holdo. Skoro, jak obstawiam, następna część zacznie się od pogrzebu Lei, to Holdo mogłaby zająć jej miejsce w scenariuszu, a na samobójczy skok mógłby zdecydować się i tak uśmiercony w filmie admirał Ackbar. Który tuż przed pociągnięciem wajchy mógłby połączyć się z Huxem i wykrzyczeć "IT"S A TRAP!".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:53, 17 Gru 2017    Temat postu:

Vaherem napisał:
a na samobójczy skok mógłby zdecydować się i tak uśmiercony w filmie admirał Ackbar. Który tuż przed pociągnięciem wajchy mógłby połączyć się z Huxem i wykrzyczeć "IT"S A TRAP!".

Vahu, piękne :D

To jest właśnie to, czego najbardziej nie mogę wybaczyć: Admirał Ackbar, legendarny bohater rebelii, ikoniczna postać, jeszcze ze starej trylogii, bite trzy godziny filmu, a twórcy nie odżałowali pięciu sekund, żeby pokazać jego śmierć, za to wielkie oczy Kylo dostały coś ze dwadzieścia zbliżeń.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ML dnia Nie 18:53, 17 Gru 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17737
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:06, 17 Gru 2017    Temat postu:

Swoją drogą, mamy Starą Trylogię, Nową Trylogię, a ta teraz? Najnowsza Trylogia?
(ja bym to nazywała Trylogią Anakina, Trylogią Luke'a i Trylogią Rey)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:17, 17 Gru 2017    Temat postu:

Original, Prequel i Sequel.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4433
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:56, 17 Gru 2017    Temat postu:

Btw, doszedłem do wniosku, że najśmieszniejszym momentem w filmie był dla mnie Hux w sali tronowej po tej rozróbie XD

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Pon 8:27, 18 Gru 2017    Temat postu:

Vaherem napisał:
a na samobójczy skok mógłby zdecydować się i tak uśmiercony w filmie admirał Ackbar. Który tuż przed pociągnięciem wajchy mógłby połączyć się z Huxem i wykrzyczeć "IT"S A TRAP!".


#chceto.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1987
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:59, 18 Gru 2017    Temat postu:

Kazik napisał:
Mnie się elementy komiczne podobały (zwłaszcza Luke smyrający Rey zielskiem po ręce i trollujący Yoda, że jak tam podopiecznemu idzie lektura świętych tekstów jedi Very Happy)

To były naprawdę dobre elementy komiczne. Smile

Generalnie mi się podobało, ale śmierć Snoke'a to jakaś porażka. Fajny był pomysł z włączeniem miecza, ale naprawdę, powinien to przewidzieć, wyczuć drganie mocy czy coś. Największe rozczarowanie tego filmu.

Kylo dla mnie nadal jest irytujący zarówno jako aktor, jak i cała konstrukcja postaci. Mógł się sprawdzać dobrze jako właśnie prawa ręka Snoke'a, takiego evil mastera, ale samodzielnie - nope. Mogli pójść w stronę dzieciaka, który przez swoją nieprzewidywalność przeraża, raz sadystycznie zabija, by za chwilę łaskawie kogoś ocalić, a wyszło banalnie nastolatkowo - wahania sprowadziły się do powłóczystych, szczenięcych spojrzeń.

Jak widać, w ogóle ciemna strona mocy mnie szalenie rozczarowała.

Z dobrych momentów - Rebelia fajna, pomysł admirał Holdo świetny, tylko faktycznie mogła wpaść na niego trochę wcześniej. To "zbrązowienie" GW też bardzo udane. Pokazanie różnych światów też. Jak się teraz zastanowię, to chyba pierwszy film z serii GW, gdzie faktycznie jasna strona mocy biła ciemną na głowę, jeśli chodzi o ciekawe i sensowne postacie. W ogóle mam wrażenie, że nowym filmom jakoś moc nie leży i kombinują, jak się jej pozbyć.

I za mało mocy. Też zabrakło mi pojedynku na miecze świetlne, właściwie moc była tylko w lekcjach Rey i tych pożal-się-boże-schadzkach, w których Mary Sue spotyka Garyego Stu. Faktycznie detale były miłe, ale całość jakaś groteskowa.

Film mi się podobał jako taki i nawet mi przypomniał, że już od dawien dawna nie grałem w SW:TOR i bardzo chciałbym to zmienić, ale nie mam jak i kiedy. ;/


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2902
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Pon 17:53, 18 Gru 2017    Temat postu:

Pierwsza myśl: mój boru, jaki to jest śliczny wizualnie film!
Druga myśl: no dobra, ale o co w nim chodzi..?

Co do pierwszej, to przede wszystkim chodzi oczywiście o tę mineralną planetę: ciemna czerwień na bieli bardzo mi zrobiła estetycznie. Ale i wyspa Luke'a, i wystrój "sali tronowej" Snoke'a, i wybuchy w kosmosie wywoływały zachwyt.

Co do drugiej: początek to tak naprawdę seria scen, które sprawiają wrażenie, że zostały ze sobą posklejane według widzimisię montażysty. W środku zaczyna to nabierać jakiegoś sensu, jedno wynikać z drugiego - a potem jest kulminacja, czyli walka Rey i Kylo z pretorianami Snoke'a i... znów połączone ze sobą na chybił trafił sceny. Nie obejrzałam przed seansem TFA, a że trochę pozapominałam, to poczułam się jak na drugiej części długiego filmu, przeciętego na pół w losowym momencie, bo tak.

Poe jest śliczny, aczkolwiek z przyjemnością bym mu tę śliczną buźkę przefasonowała. Leia dobrze zaczęła, żal, że nie dokończyła. Za bezpośrednie złamanie rozkazu w warunkach bojowych, które w dodatku pociągnęło za sobą takie straty w ludziach i sprzęcie, powiniendostać kulkę w łeb, nawet bez sądu. A po buncie przeciwko bezpośredniemu dowódcy to już na pewno.

Czy na krążownikach nie ma czegoś w rodzaju autopilota, że Holdo musiała osobiście pilotować okręt..? Znaczy, jasne, miała zniszczyć okręt Najwyższego Porządku, ale kiedy Rebelia się wyprowadzała, to jeszcze nie było wiadomo, że taka potrzeba zajdzie. A zdążyłam ją szipnąć z Poem...

Zastanowiłam się przez moment, jak wygląda zaplecze kadrowo-szkoleniowe Ruchu Oporu. Niby mają bazy, ale muszą gdzieś szkolić pilotów, techników, nawigatorów, strzelców... Jak wygląda rekrutacja? Jak wyglądają i gdzie są przeprowadzane szkolenia? Co z zapleczem finansowym?

Spodobało mi się, że chyba pierwszy raz pokazano, na czym tak naprawdę polega całe zło Imperium. Bo do tej pory to trochę wyglądało tak, że są ci dobrzy i ci źli, ale czym ci drudzy zasłużyli sobie na to miano..? Zanim mi ktoś wypomni, że rozwalaniem planet, doprecyzuję, że chodzi mi o wymiar bardziej ludzki. Bo rozwalanie planet jest widowiskowe, bezosobowe i sterylne. Wspomnienia Rose i znęcanie się nad dziećmi przesuwają skalę i nagle to wszystko staje się przeraźliwie bliskie.

Ach, Rose... Rose jest urocza Smile Najbardziej spodobał mi się jej dziecięcy wręcz zachwyt tymi wierzchowymi zwierzętami, zapomniałam, jak się nazywają (feridy? Coś w ten deseń). To też jest takie ludzkie - zapomnieć na chwilkę, po co jesteśmy na tej planecie, co nas czeka, jak wiele od nas zależy. I w ogóle, Finn nie zasługuje na Rose.

Cóż, wciąż jestem #teamReylo, choć myślałam, że jak sobie wszystko poukładam, to mi przejdzie. Ale, mój boru, jaka to jest chemia..! Sceny Rey-Kylo są w moim odczuciu genialne: świetnie rozpisany scenariusz i równie dobra gra aktorów - co muszę przyznać, chociaż Kylo mi wybitnie nie robi. On ma jakiś taki wyraz twarzy, że podświadomie wciąż się spodziewałam, iż lada moment wygnie usta w podkówkę i rozpłacze się jak dziecko, któremu niesprawiedliwie odebrano zabawkę. Rey próbuje go nawrócić, ale też bez przesadnej żarliwości, nie naciska na to, że Ben robi źle, tylko, jakby to... usiłuje mu pokazać, że nie jest taki, jak sam o sobie myśli. I naprawdę bym chciała, żeby Kylo się nawrócił na Jasną Stronę Mocy, ale nie z powodu Rey. Znaczy, nie z powodu miłości, bo to już by był za wielki banał.

Jeżu kolczasty, jak mi się nie podobał Hux... to jest, Gleeson jako Hux. Ja nie wiem, czy on nie wyczuł roli i nie wiedział, co zrobić z postacią, czy mu powiedziano, że ma zagrać najźlejszego złola, więc stroił miny w swoim mniemaniu groźne, a w rzeczywistości - żenujące.

Porgi nie są kjutne. Kryształowe liski są.

Wątek z hakerem, choć sam w sobie poprowadzony nieźle, do całości był ni przypiął, ni przyłatał. Zresztą, cała ta akcja z przeniknięciem na wrogi statek jest tak z odwłoka wzięta i tak bardzo trzymająca się na "a jeśli", "a może", "jakoś to będzie", że aż nie wiem, jak to cenzuralnie skomentować.

Bardzo, bardzo niejednoznaczny film. Nie wiem, czy pluć jadem, czy piszczeć z zachwytu Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Wto 21:08, 19 Gru 2017    Temat postu:

Ja to się trochę boję, że Kylo powiedział Rey: NO TWOI RODZICE BYLI GŁUPIMI ZŁOMIARZAMI I SIĘ NA CIEBIE WYPIĘLI, ŻEBY PRZECHLAĆ HAJSY.
Bo budowali taki hype na to, wszyscy się chcieli dowiedzieć, kim są jej rodzice i szanowałabym za trolla. Ale HOLA, jest jeszcze IX epizod. Boję się, że nagle się okaże, że Kylo kłamał i wyjdzie na to, że Obi Wan/Luke czy kto tam inny był jej ojcem. :v


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Śro 17:37, 20 Gru 2017    Temat postu:

No, w końcu obejrzałam! Smile

Garść uwag:

- Poe to łajza, zgadzam się, zadufany w sobie dupek, który myśli, że jest cool. Z drugiej strony, przynajmniej dostał jakąś osobowość. No i czegoś się może nauczył, na końcu filmu odwołał wszystkich ludzi.

- Finn... jemu jakoś brakuje osobowości. Rose jest CUDOWNA! Miałam nadzieję, że będzie fajną postacią i się nie zawiodłam. Ten jej zachwyt zwierzątkami, twarde wypełnianie obowiązków, uratowanie Finna... Tylko to wyznanie miłości mi nie pasiło, mogli z tym poczekać do następnego filmu.

- Rey jest super, w tym filmie nie jest przefajnowana jak w TFA. Widać, że naprawdę szuka drogi i chciałaby pomóc Kylo. Super wyszło jej spotkanie z rebeliantami na końcu Smile

- Kylo! Ta scena bez koszulki, mniam. Adam Driver jest doskonałym aktorem, nie wiem, jak można się go czepiać :/ Uwielbiam to, ile emocji ma w oczach i ten jego wyraz twarzy, na przemian pełen niezdecydowania i największej wściekłości. BARDZO fajnie poprowadzili jego wątek. Byłam przekonana, że się nawróci, a tu proszę, zadziwił nawet Snoke'a. W sumie, przed seansem jedną z moich opcji było, że Kylo zabije Snoke'a i na końcu będzie rządził częścią galaktyki. Nawet mu tego życzę, tylko niech przestanie tak miotać Huxem ^^

- Luke! Bosko zagrany i to kolejny świetny wątek. Podoba mi się, że jednak nie uległ perswazjom Rey. No i ostatecznie nie opuścił wyspy, tak jak zapowiadał Razz Jego walka z Kylo była bardzo fajna. I bardzo zdziwiłam się, że jednak umarł. Byłam przekonana, że go oszczędzą, skoro Lei już nie zobaczymy :/
Ciesze się, że przynajmniej Luke i Leia się spotkali. Ale niestety, nie zobaczę już sceny Lei z Kylo, na którą czekałam od obejrzenia z TFA :/

- Hux to jednak glizdowaty kretyn. Rozbawiło mnie, gdy Kylo wydaje rozkazy, a ten wykrzykuje to samo Laughing

- Snoke to rozczarowanie roku, pierdolił trzy po trzy i nie zauważył, jak jego pupilek przecina go na pół. Rey mu dobrze powiedziała, że pycha go zgubi. Zdaje się, że z Kylo może być tak samo, pomiatany Hux z rozkoszą mu wbije nóż w plecy.

- super, że Phasma zginęła.
Kazik napisał:
oddajcie mi też Phasmę, łotry, po co zginęła, komu, na co było to potrzebne :<

Czytałam streszczenie książki o niej, i Phasma to psychopatka, mordująca na zimno, wybiła swoją rodzinę, w tym nawet malutką bratanicę, bo nie chciała, żeby przeżył ktoś, kto znał jej prawdziwe nazwisko! Evil or Very Mad Dobrze, że ją ubili.

- Wiceadmirał Amilyn Holdo bardzo spoko. Podoba mi się, że dogadują się z Leią.
Ta Holdo występuje w ostatniej książce o Lei, ona i Leia to przyjaciółki z dzieciństwa Smile Ciekawostka: Holdo jest bi Smile

- Cudowny plan, który nie wypalił, to też ciekawy wątek. Faktyczne, coś innego niż zazwyczaj bywa w tego typu filmach. I też pomyślałam o tych wyścigach dzieci - niewolników w Arabii Saudyjskiej :/ Dobrze, że Rian przemycił do filmu taki prawdziwy wątek.

- fajnie też, że córka Carrie ma w tym filmie większą rolę.
I czyżbym tam widziała Donalda Suttherlanda? ^^ Ale nie udało mi się wypatrzeć ani Ellie Goulding ani książąt Williama i Harry'ego.

- szczerze, to gdyby wyciąć wszystko oprócz Kylo, Rey i Luke'a to też byłoby spoko. Wątek tej trójcy jest najlepszy. Rose jest fajna, Leia i Holdo mają super momenty... Ale film jest ciut za długi jednak ;/ Hux strzela strasznie głupie miny, Snoke jest rozczarowujący, nie wiem, co myśleć o Lei lecącej w Kosmosie... Niby ona umie posługiwać się Mocą, ale mimo wszystko ^^ Tego włamywacza też możnaby wyciąć bez szkody dla akcji.

Aha, film mi się bardzo podobał, choć oglądając wkurzały mnie przeciągające się sceny akcji i niekiedy za dużo patosu w wypowiedziach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:35, 20 Gru 2017    Temat postu:

Karmena napisał:
- Kylo! Ta scena bez koszulki

Była przezabawna. Najbardziej absurdalna, nadmiarowa i z czapy wzięta golizna, jaką widziałam w filmie (a widziałam "Nad Niemnem").

Cytat:
Czytałam streszczenie książki o niej, i Phasma to psychopatka, mordująca na zimno

I bardzo dobrze, to jest postać z potencjałem, niech ją pokazują w filmach, a nie dają trzy krótkie scenki, a potem mordują. Bardzo fajny potencjał tej postaci został totalnie zmarnowany już w "Przebudzeniu mocy", kiedy bohaterowie pod pistoletem każą Phasmie wpisać kod zdejmujący osłony ze Starkillera - to jest ten moment, kiedy ona powinna powiedzieć: "Jestem lojalnym żołnierzem Najwyższego Porządku - nic wam nie powiem, możecie mnie zabić". I pozytywni bohaterowie mieliby nie lada problem.

Cytat:
szczerze, to gdyby wyciąć wszystko oprócz Kylo, Rey i Luke'a

... to z całej reszty wyszedłby niezły film, który chętnie bym obejrzała. Zwłaszcza jeśli zamiast tego melodramatu pokazaliby więcej Najwyższego Porządku, żeby przestali to być Standardowi Źli Ludzie, którzy przyszli znikąd, żeby wszystkich pozabijać. Niech w tej alternatywnej wersji pokażą, kim oni są, skąd się wzięli i o co im chodzi i dadzą więcej Snoke'a i Phasmy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ML dnia Śro 20:52, 20 Gru 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17737
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:01, 20 Gru 2017    Temat postu:

ML napisał:
Karmena napisał:
- Kylo! Ta scena bez koszulki

Była przezabawna. Najbardziej absurdalna, nadmiarowa i z czapy wzięta golizna, jaką widziałam w filmie (a widziałam "Nad Niemnem").


To jest doskonałe zestawienie i pięknie pokazuje to przesunięcie punktu ciężkości - jak kiedyś kokietowano męską widownię obowiązkową Gołą Babą, tak teraz damską obowiązkowym Facetem Bez Koszulki. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Śro 21:06, 20 Gru 2017    Temat postu:

ML napisał:
kiedy bohaterowie pod pistoletem każą Phasmie wpisać kod zdejmujący osłony ze Starkillera - to jest ten moment, kiedy ona powinna powiedzieć: "Jestem lojalnym żołnierzem Najwyższego Porządku - nic wam nie powiem, możecie mnie zabić". I pozytywni bohaterowie mieliby nie lada problem.

Tylko, że ona właśnie nie była lojalna Porządkowi Laughing Od dzieciństwa była przyzwyczajona, żeby zrobić wszystko, żeby przetrwać. Interesowało ją tylko przetrwanie, Porządek miała gdzieś.

Cytat:
... to z całej reszty wyszedłby niezły film, który chętnie bym obejrzała

XD No dobra, przyznaję, że mogli pokazać więcej Porządku, skąd są i jak właściwie zdobyli tę władzę.

Mniejsza o sens golizny Kylo (pewnie po prostu szedł pod prysznic), po prostu super wyglądał Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:19, 20 Gru 2017    Temat postu:

Karmena napisał:
Tylko, że ona właśnie nie była lojalna Porządkowi :lol: Od dzieciństwa była przyzwyczajona, żeby zrobić wszystko, żeby przetrwać. Interesowało ją tylko przetrwanie, Porządek miała gdzieś.

Z tym też można zrobić coś fajnego (w filmach to przecież ona najczęściej i najmocniej wyrzuca Finnowi zdradę Porządku). Może na początku ceniła sobie Porządek za to, że dał jej podkładkę do bezkarnego znęcania się nad ludźmi, ale potem jednak zaczęła się identyfikować?

A poza tym zimna psychopatka spokojnie mogłaby z premedytacją zagrać na szlachetnych odruchach pozytywnych bohaterów. "Powiem: zabijcie mnie, ale nie zabiją, to nie w ich stylu, a ja zyskam chwilę czasu, żeby wykombinować, jak ich załatwić".

Cytat:
Mniejsza o sens golizny Kylo (pewnie po prostu szedł pod prysznic)

No właśnie - gdyby chociaż pokazali ten prysznic! Dla fanów takich scen mogłoby być nawet lepiej: Kylo nagi do pasa - co niżej, to nie widać - wilgotne włosy, woda spływająca po twarzy, zaczerwieniona od gorąca skóra, itd. Rozumiem, że sceny golizny muszą być ;) ale mimo wszystko wolę, kiedy golizna jest jakoś uzasadniona sceną: bohater się przebiera, kąpie albo opatrują mu rany, a Kylo po prostu wyglądał, jakby tak stał od pół godziny, bo mu reżyser kazali.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ML dnia Śro 22:31, 20 Gru 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17737
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:28, 20 Gru 2017    Temat postu:

Może stał i czekał, aż Rey nawiąże z nim kontakt Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Śro 21:39, 20 Gru 2017    Temat postu:

O, to ma sens xD W końcu chciał ją przekonać do siebie, więc chciał pokazać, co ma najlepszego ^^
Tylko po co tak mocno podciągał spodnie :/


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:40, 20 Gru 2017    Temat postu:

kura z biura napisał:
Może stał i czekał, aż Rey nawiąże z nim kontakt ;)

To by był niezły materiał do bloopersów. Półnagi Kylo stoi i czeka... i czeka... i czeka... przestępuje z nogi na nogę, wzdycha, patrząc pod sufit, przechadza się w tę i z powrotem, klepie się po ramionach, bo zimno...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 22:25, 20 Gru 2017    Temat postu:

Ja to się czuję trochę zażenowana, czytając o fapaniu do aktora bez koszulki. Dla mnie takie sceny zawsze są mega żalskie i w zasadzie stworzone tylko po to, żeby masturbowała się do nich grupa fanek nastolatek.
Neutral


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Śro 22:28, 20 Gru 2017    Temat postu:

Wyluzuj, z przymrużeniem oka to piszę ; ) Fajną ma klatę i tyle.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 22:35, 20 Gru 2017    Temat postu:

Dla mnie takie teksty są po prostu nie na miejscu. To dla mnie ten sam poziom, co pisanie dziewczynom pod fotkami: „apetyczna dupcia”.
To jest molestowanie. To, że Driver jest osobą publiczną, nie sprawia, że wszystko wolno.
A pisanie, że to śmieszki, imo buduję kulturę gwałtu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe / Spoilerujemy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 2 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin