Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe / Spoilerujemy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:45, 21 Gru 2017    Temat postu:

Deneve napisał:
Dla mnie takie teksty są po prostu nie na miejscu. To dla mnie ten sam poziom, co pisanie dziewczynom pod fotkami: „apetyczna dupcia”.

Raczej "pod zdjęciami księżniczki Lei w złotym bikini". Nikt w wątku nie komentował wyglądu prywatnych osób, tylko kreację fikcyjnych postaci, w konkretnych scenach, które były obliczone na efekt erotyczny i odtwórcy ról byli tego świadomi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Czw 13:01, 21 Gru 2017    Temat postu:

Cytat:
Nikt w wątku nie komentował wyglądu prywatnych osób, tylko kreację fikcyjnych postaci

No jakby jest taki problem, że fikcyjny Kylo Ren i rzeczywisty Adam Driver dzielą tę samą klatę (tak samo młoda Carrie dzieliła to samo ciało z Leią w bikini i pisanie, że ma tam apetyczną dupcię, też byłoby dla mnie tak samo żenujące). Kylo to nie zlepek pikseli stworzony na modłę CGI, tylko postać, za którą kryje się aktor. Nie wiem, w jaki sposób ma to usprawiedliwiać scenę, która była w tym filmie zupełnie niepotrzebna. To tylko pokazuje, że jeśli ktoś w filmie musi świecić klatą (i nie jest to wynikiem konieczności narzuconej przez fabułę), to film nie ma nic ciekawszego do pokazania.
Więc pisanie laskom pod zdjęciami „mniam” to molestowanie, ale odnośnie aktora już nie. Przecież to też człowiek. To, że jest aktorem, nie znaczy, że jego ciało należy do wszystkich. Gdyby takie teksty padały odnośnie cycków jakiejś aktorki, zaraz by się wszyscy oburzali, a za stwierdzenie, że coś było obliczone na efekt erotyczny, chyba banowaliby na miejscu.
I nawet jeśli się chce zwrócić uwagę na tę klatę, to można to zrobić na milion rozsądniejszych sposobów. Choćby napisać kulturalnie, że musiał długo pracować na takie ciało, zamiast tekstów typowych dla napalonych panów z portali społecznościowych.

Nie poradzę, że dla mnie zestawianie gry aktorskiej konkretnego aktora na równi ze świeceniem klatą jest żenujące. Tak samo, jak pisanie, że „ohio ohio pokazał, co ma najlepsze”. Przecież to straszne uprzedmiotawianie.

Zdaję sobie sprawę, że odtwórca był świadomy, ale tak samo nie popieram w ogóle umieszczania czegoś takiego w filmach.

Poza tym „sceny obliczone na efekt erotyczny” nie powinny pojawiać się w filmach, które mogą oglądać już trzynastolatkowie.

edit: najpierw coś dopisałam, potem literówka ;v

edit2:
Może inaczej. Jak ktoś pisze pod zdjęciem Lei w bikini: "ale fajna dupcia", to jest ok, ale jakby ktoś podszedł do aktorki i powiedział jej w twarz: "ale miałaś fajną dupcię w filmie" już nie jest ok? Przecież to identyczna sytuacja. Różni się tylko miejsce wysłania komunikatu.
Z Driverem analogicznie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Deneve dnia Czw 13:15, 21 Gru 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11713
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:21, 21 Gru 2017    Temat postu:

Abstrahując od punkty wyjścia dyskusji, to imo pisanie pod zdjęciami Leii "apetyczna dupcia" też byłoby... no... nie na miejscu co najmniej.
Poza tym jakby to było to takie proste. Jakby zwłaszcza kobiety grywały erotyczne sceny tylko dlatego, że chciały i nie miały nic przeciwko. Poczytajcie sobie choćby opowieść Salmy o Fridzie - jakim ogromnym marzeniem i spełnieniem było dla niej zrobienie tego filmu i co jej robił producent. Nie mogła mu wyperswadować sceny erotycznej i w końcu musiała się do niej upić, bo nie potrafiła inaczej.
Jasne, nie sądzę, żeby Driver tak cierpiał Razz i w ogóle nie widzę tu wielkiego problemu, scena była idiotyczna, ale to tylko goła klata. Nie widzę też żadnego problemu w kulturalnym skomentowaniu urody aktora. Ale odnoszę się do innych kwestii, które wyszły.
To, że aktorzy grają w scenach erotycznych, nie daje ludziom prawa do uprzedmiatowania. Niektórym się wydaje, że jak idą na film, to kupują sobie kawałek Angeliny Jolie/Brada Pitta. No nie, kupujesz tylko film.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Czw 13:27, 21 Gru 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Czw 13:41, 21 Gru 2017    Temat postu:

Nie wydaje mi się, żebym napisała coś "nierozsądnego", ale mniejsza Wink

Rian totalnie musi shippować Reylo Laughing Wydaje mi się, że scena miała sugerować pewne napięcie erotyczne między tą dwójką.
Tak przy okazji, spodobała mi się scena przywitania Poe i Rey, widać wzajemne zainteresowanie ^^ Ale z Reylo Poe nie ma szans Smile

I tak myślę, że spokojnie można z fabuły wyciąć Finna. Zupełnie nic nie wnosi, już Rose była milion razy ciekawsza od niego. Ok, jest ten wątek, kiedy się przekonuje, że ruch oporu działa dla dobra ludzi itd., ale to trochę powtórka z "przebudzenia mocy". Jakoś tak, zupełnie go nie czuję, nie ma żadnej istotnej roli w fabule i sam też nie jest ciekawy.

Tak trochę mam bekę z tych hard fanów, którzy teraz łkają, jak bardzo Rian ich zawiódł, że to film jak z Marvela, że Mary Sue, która umie wszystko bez treningu, że same strzelaniny i pościgi, nie to co kiedyś, gdy SW miały głębię, nie były dla dzieci i miały skomplikowany zakon Jedi Laughing

Martwię się, że IX Ep. reżyseruje Abrams, w Lost średnio poradził sobie z udzielaniem odpowiedzi i zakończeniem i nie wiem, czy tu nie będzie tak samo :/
Oby tylko nie spierniczył Kylo Rena, jego postać daje teraz spore możliwości. Zastanawiam się też, jak pożegnają Leię i czy Rey założy nowy zakon Jedi czy raczej zgodzi się z Kylo i machną ręką na te wszystkie zakony Mocy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11713
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 14:08, 21 Gru 2017    Temat postu:

Jakkolwiek żenuje mnie wprowadzanie paringów przez spojrzenie, też miałam przy tej scenie takie wrażenie, i to był taki gwóźdź do trumny. No Ruch Oporu zniszczony, tylu ludzi przeze mnie zginęło, O NIEZŁA LASKA, A ZARWĘ, TAKI JESTEM FAJNY. Z drugiej strony Rey ma silny kręgosłup moralny (co jest głupie swoją drogą), może by go naprostowała.
Z trzeciej strony szkoda mi Rey na prostowanie kretyna, jednego czy drugiego.
Filmy Marvela może nie są arcydziełami, to rzadkie dla gatunku, nie jestem zresztą ich fanką, ale od Gwiezdnych Wojen to często są znacznie mądrzejsze Razz (przypominałam sobie ostatnio Civil War i poraziła mnie w kontraście sensowność i niejednoznaczność konfliktu i antagonisty).
E. Spiking of hard fanach, pamiętacie Sellera i jego "TFA zniszczyło największe osiągnięcie ludzkości i jest dla każuali"? Ostatni Jedi mu się bardzo podobał Laughing.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Czw 14:17, 21 Gru 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Czw 14:32, 21 Gru 2017    Temat postu:

Znaczy, ja myślę, że Kylo niekoniecznie chciał ją zarywać Smile Może to też, ale raczej chodzi o Moc, jego fascynuje potęga Mocy, a zwykłymi ludźmi rzuca po ścianach, więc... W ogóle to strasznie fajny wątek, to, że są sobie równi i żadne z nich nie jest potężniejsze. Są trochę swoim lustrzanym odbiciem, w Rey wzrasta Jasna Strona, a w nim Ciemna.
Moc ewidentnie z nimi nie skończyła, pewnie muszą się dogadać i pogodzić, żeby we wszechświecie zapanowała równowaga, czy coś takiego.
Bo nie bardzo wierzę, że to tylko Snoke nimi manipulował. Więź między nimi trwa po jego śmierci (chyba że jednak żyje...), raczej Snoke też był narzędziem w rękach Mocy Shocked
I strasznie podoba mi się, że oni tak fajnie się dogadują. Rey przy nim się otwiera, mówi szczerze o swoich obawach, wobec innych jest bardziej zamknięta w sobie. Kylo przy niej staje się spokojniejszy. Ujęło mnie, jak zdjął rękawiczkę, żeby podać jej rękę, uprzejmy jak nigdy Smile

Mistrz Seller ma swój świat XD Ale większośc fanów na Bastionie strasznie narzeka, że Disney tylko o kasie myśli, że akcja, że brak mądrości, wytykają jakieś techniczne błędy w kosmicznych bitwach, czego nie zauważy jakieś 95% fanów, nawet przeczytałam, że film jest ohydnie feministyczny, bo za dużo babek w wojsku i mężczyźni są pokazani jako głupki lol


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11713
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 14:39, 21 Gru 2017    Temat postu:

Ja mówię o Poem.
Tak, bo wcześniej to Gwiezdne Wojny były strasznie mądre, prawdopodobne i głębokie oraz robione sobie a muzom.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Czw 14:40, 21 Gru 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4449
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:45, 21 Gru 2017    Temat postu:

Powiem wam, że coraz mniej razi mnie śmierć Snoke'a. W sumie koleś mógłby być co najwyżej nową kopią Palpiego - ot, wyższy, brzydszy, bardziej pokiereszowany i silniejszy mocą (być może). W ogóle Disney wrzucił soundtrack na YT i komentarze ludzi do utworu przy którym ginie Suprime Lider to złoto:

Cytat:
Top 10 Anime betrayals


Cytat:
Fans: Snoke is gonna be even more powerful than the Emperor! He's gonna be Darth Plagueis! He's gonna be the biggest, baddest--

Snoke is violently chopped in half and unceremoniously slides to the ground where he is subsequently forgotten


Cytat:
1:20: "I felt a great disturbance in the Force...as if millions of Snoke theorists cried out in terror, and were suddenly silenced."


Jestem naprawdę ciekawy galaktyki pod rządami Kylo. Tak realistycznie obstawiam, że tu i tam dojdzie do buntów i będziemy mieć wojnę domową w Najwyższym Porządku. Idealna sytuacja, żeby po cichu odbudowywać struktury rebelii, na której czele będzie stał Poe. Tak myślę, bo wydaje mi się, że nie wprowadzą nikogo za Leię. Jeśli tak będzie, to marzy mi się, żeby Poe dowodził starym, wyremontowanym ze złomu imperialnym niszczycielem.

A scena przywitania się z Rey pierwotnie miała być w Przebudzeniu Mocy (jest nawet w książkowej adaptacji), tylko wyleciała w montażu. I nie wiem gdzie wy tam widzicie zarywanie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11713
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:51, 21 Gru 2017    Temat postu:

Ta, Poe i Kylo, to będą naprawdę typowe Gwiezdne Wojny, głupi wygrywają tylko dlatego, że inni są jeszcze głupsi Razz.
Vah, może ja za dużo kliszowych dzieł/chwytów widziałam/interpretacji znam, ale mnie się rzuciło w oczy. Nie mówię, że ma z tego koniecznie wynikać wielka lof, może to po prostu jeden z miliona baitingów i możliwości nadinterpretacji dla fanów. Coś trochę jak w poprzednim "a bo on zagryzł wargę, nie widzisz, że się kochają????!!111111"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Czw 16:53, 21 Gru 2017    Temat postu:

Cytat:
I nie wiem gdzie wy tam widzicie zarywanie.

Raczej chodzi o to, że fandom zwykł tak reagować. Tak jak z Finnem i Poe.
OMG SPOJRZELI NA SIEBIE NA PEWNO BĘDĄ PARĄ.
Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Czw 17:07, 21 Gru 2017    Temat postu:

Znaczy, mowa teraz o Reylo czy Rey/Poe, bo się pogubiłam? ^^

Pozbycie się Snoke'a bardzo mi się podoba. Tyle było teorii na jego temat, że chyba wybrnęli z tego w najlepszy możliwy sposób. Snoke był kimś potężnym, ale też palantem, który nie docenił swojego ucznia i w ogóle potęgi Mocy.

Galaktyka pod rządami Kylo (i z czyhającym na jego potknięcie Huxem) to ciekawy temat. Może polubi władzę i będzie chciał rządzić na dobre? Bo przejął władzę chyba jednak wbrew sobie, myślę, że był szczery z Rey mówiąc, że chciałby wszystko rozpizdrzyć. W sumie myślę, że może do tego specjalnie doprowadzić i zginąć Sad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Czw 18:39, 21 Gru 2017    Temat postu:

Czy ktoś mi może wytłumaczyć, czemu tyle osób tak bardzo fascynuje się Phasmą? Ma ładną zbroję i nawet wypowiada o kilka zdań więcej, niż Boba Fett w Klasycznej Trylogii i... to wszystko.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Czw 18:56, 21 Gru 2017    Temat postu:

Jedna z pierwszych kobiet antagonistek w filmach SW?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pią 10:20, 22 Gru 2017    Temat postu:

Nie wiem, ja na ogół czytam głosy rozczarowania...

Poczytałam opis książki o niej i wiem, że tej bohaterki nie znoszę i dobrze, że ją ubili w filmie. To taka zła do szpiku kości postać, mordująca małe dzieci, że naprawdę, może i dobrze, że nie było jej więcej w filmie Rolling Eyes

I wciąż czekam na ciekawe antagonistki w gwiezdnych wojnach. Może w E IX pojawi się ktoś po stronie Porządku, do kogo można czuć trochę sympatii?
Bo po stronie Ruchu Oporu było w tym filmie sporo fajnych babek: Leia, Holdo, Rose, ta starsza babka, co popierała Holdo, córka Carrie Fisher (zapomniałam, jak się nazywała w filmie).
Czas na ciekawe panie z Porządku Smile A jak nie, to może będą w spinoffach, w nowej trylogii, albo w serialu aktorskim.

Przeczytałam, że Mark Hamill jest niezadowolony z historii Luke'a. Szkoda, mi jego wątek bardzo się podobał.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Karmena dnia Pią 10:21, 22 Gru 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:18, 22 Gru 2017    Temat postu:

Deneve napisał:
No jakby jest taki problem, że fikcyjny Kylo Ren i rzeczywisty Adam Driver dzielą tę samą klatę (tak samo młoda Carrie dzieliła to samo ciało z Leią w bikini i pisanie, że ma tam apetyczną dupcię, też byłoby dla mnie tak samo żenujące).

To jasne. Ale w międzyczasie pojawiło się porównanie do wulgarnego komentowania zdjęć nastolatek, więc poszła prośba, żeby jednak trzymać się jednej kategorii czynu.

Bo jest różnica, czy ktoś gwiżdże i woła "poka cycki!" do striptizerki, czy do nastolatki idącej ulicą. Można argumentować, że krzyczenie tego do striptizerki też nie jest OK, że w ogóle striptiz jest szkodliwy, ale to jednak nieporównywalne sytuacje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11713
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:25, 23 Gru 2017    Temat postu:

No striptizerki a aktorzy to też nie jest imo najszczęśliwsze porównanie.

[link widoczny dla zalogowanych]
W zasadzie podobała mi się kreacja Luke'a (poza tym, że trochę nudne to jego wieczne emo), ale pęka serduszko, jaki Hamill jest smutny Sad.
Im dłużej myślę o tym filmie, tym gorszy mi się on wydaje. Tzn. pod względem kreacji bohaterów. Niby nie są jakoś w 100% niewiarygodnie sprzeczni ze swoimi wcześniejszymi charakterami, niby to jest możliwe, że ludzie się tak zmieniają, czy że poznaje się głębsze motywacje i mogą one tak wyglądać (no i w ogóle, wiarygodna psychologia w SW, o czym ja mówię...), ale jednocześnie mam poczucie takiego nieprzystawania do tych wcześniejszych kreacji. Trochę jakby wszystko musiało być na przekór albo mieć na siłę (rzekomą) Guembię.
Mam nadzieję, że Abrams zrobi coś bardziej w klimacie TFA, choć pewne rzeczy są już dla mnie nie do uratowania.
W ogóle to bulwers, bo jak na AO3 wszystkie inne filmy ze SW mają osobną kategorię, tak ten cisnęli do tagów Sequel Trilogy razem z TFA i skąd ja mam wiedzieć, co teraz jest trendy Razz. Ale z pobieżnego przeglądnięcia - myślałam, że będzie więcej rozbieżnych opinii, a ludziom się chyba w większości ten film po prostu nie podobał. Widzę właśnie dużo łkania o niekanoniczne charaktery (zwłaszcza Poego; ludzie chyba na każdy możliwy sposób przepisują jego arc), histeryczne przepisywanie fabuły i bulwers, że zamiast sensownego rozwoju postaci trzeba oglądać [link widoczny dla zalogowanych] xD (podobałby mi się wątek Kylo/Rey choćby za te wpisy na twitterze).


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Nie 1:56, 24 Gru 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Nie 13:20, 24 Gru 2017    Temat postu:

Ja pierdzielę, ludzie to jednak są... a zresztą, co tu więcej pisać, szkoda klawiatury.

O wiele rzeczy w TLJ można mieć pretensje, można się czepiać rozwoju niektórych postaci - nawet tego Luke'a, dla mnie jego postać jest dobrze wykreowana, może odrobinę naciągana, ale tylko troszeczkę.
Ale... czepiać się Poe??? <facepalm>
Poe był w TFA nijaki, ot, ładnie się uśmiechał i tyle, był drętwy i bez większego wpływu na fabułę. Tutaj po raz pierwszy jest jakiś, ma własny charakter i cokolwiek można o nim powiedzieć. Tak, jest wkurzający i zachowuje się jak kretyn, ale co, ludzie by woleli, że po stronie tych "dobrych" wszyscy muszą być idealni i nienaganni? Poe był wreszcie interesujący. I na końcu widać, że się czegoś nauczył i można uznać, że będzie dobrym dowódcą ruchu oporu (bo pewnie będzie, skoro Carrie już nie wystąpi).
Ech. Brak słów.

Szkoda, że film spotkał się z letnim przyjęciem Sad Nawet jeśli niektóre argumenty są do bani. Film miał sporo wad, ale wg mnie zalet znacznie więcej. Chętnie obejrzałabym tę nową trylogię w reżyserii Riana, mam nadzieję, że Disney mu jej nie odbierze.

A o reżyserię Abramsa właśnie się mocno obawiam. Klimat TFA byłby spoko, ale gość jest chyba lepszy w rozpoczynaniu rzeczy, niż w ich kończeniu, dlatego obawiam się że jego film będzie po prostu słaby.

E:
Podoba mi się to popiersie Kylo Rena, naturalnej wielkości.
Tylko cena jest wstrętna Sad
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Karmena dnia Nie 13:41, 24 Gru 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11713
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:49, 24 Gru 2017    Temat postu:

Eee, no dla mnie zero zdziwienia. Poe po TFA został Chłopakiem Internetu - jasne, ja się zgadzam, on nie miał za dużo charakteru. Ale wszyscy się napalali, jaki jest Dzielny, Miły, będzie miał romans z Finnem (zresztą choćby to, niektórzy mieli nadzieję na pozytywną niehetero postać niedefiniowaną przez orientację, jak dla mnie to głupie na podstawie takich przesłanek, ale trudno się dziwić ludziom, że w końcu chcieliby czegoś takiego), jaki Isaac jest śliczny blablabla. Poe był Cynamonową Bułeczką Fandomu, okazało się, że jest kretynem bez uczuć - no to nie dziwię się, że są rozczarowani. I ponownie, ja nie mówię, że to jest jakieś strasznie niespójne z wcześniejszą kreacją (bo i trudno o niej mówić) - ale takie właśnie na przekór. O ile byłoby to ciekawe przy jednej postaci/zabiegu, w dużych ilościach jednak trochę męczy. I szczerze, to ja nie widzę, żeby się czegoś nauczył, nie widzę głębszej refleksji. I wybaczyłabym mu, że jest głupi, no kurczę, kto zawsze podejmuje dobre i rozsądne decyzje, zwłaszcza w emocjach, ale moim i chyba fandomu głównym zarzutem jest co innego - on kompletnie nie rozumie wartości ludzkiego życia. Czym się wobec tego różni od tych złych? Pytam poważnie, skoro zrobili z niego właściwie socjopatę, dla którego własne ego jest ważniejsze niż czyjeś życie, to dlaczego jest po stronie Ruchu Oporu, a nie Najwyższego Porządku, przez przypadek?
Chociaż to akurat samo w sobie mi się podoba, pokazanie, że po obu stronach są fanatycy, ludzie źli, niejednoznaczni, którzy dawno zapomnieli, o co chodzi w ich idei itd. Po prostu niezbyt leży mi w całokształcie, jak mówiłam, w tym filmie jest dla mnie takich rzeczy za dużo. Mógł być po prostu normalnym nieidealnym człowiekiem.
Imo Poe nie byłby dobrym dowódcą, za to byłby dowódcą... ciekawym. Bo może podczas tego naprawdę by się czegoś nauczył. Ale nie liczę na to, bo Gwiezdne Wojny nie są od psychologii postaci, tylko wybuchów Wink.
Jeśli chodzi o tę scenę, kiedy każe zawracać Finnowi - Finn jest jego ziomem, uratował mu życie, pewnie jedną z niewielu, poza Leią, osób, o które jakoś dba.
Co mnie dziwi, to że jeszcze nie trafiłam na żaden bulwers odnośnie braku tych zapowiadanych gejów.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Nie 21:08, 24 Gru 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Nie 13:59, 24 Gru 2017    Temat postu:

Dobra. Chyba mam czas na dłuższy komentarz.
O scenie z Kylo bez koszulki wypowiadać się szerzej nie będę, bo że to dla mnie żenada, mówiłam już wcześniej.

Poe powinien zostać imo postawiony przed sąd wojenny co najmniej. Przez jego idiotyczny przerost ego i to, że ma w dupie ludzkie życie, ruch oporu poniósł ogromne straty. Już pomijając bombowce. Przez niego zginęła masa ludzi. Co prawda Leia go zdegradowała, ale widać, że w filmie to żadna kara. Żenadometr wybił mi poza skalę, kiedy obie z Holdo powiedziały, że go lubią (?!).
Finn chciał uciec kapsułą, bo wiedział, że pozostanie równało się samobójstwu. A zaraz potem było DAWAJ, CIŚNIEMY NA SAMOBÓJCZĄ MISJĘ. Nie no. Po prostu nie. Tak samo, jak na Crait potem cisnął na tę mini gwiazdę śmierci, żeby się poświęcić. Ta niespójność charakteru dała mi raka. Poza tym radośnie latali sobie po kosmosie i rozbijali się po jakiejś „hazardowej” planecie tylko po to, żeby pokazać, że źli ludzie źle traktują zwierzątka, aha (chociaż o tyle spoko, że wystarczy poczytać o wyścigach wielbłądów, gdzie mali chłopcy są dżokejami, bo są lżejsi – widać, skąd inspiracja, fajnie, że sensowna, no ale imo to nie miejsce i czas na takie sceny).
Latająca Leia. Pomijając to, czy mogła przeżyć, bo jest tam niby eter, nie próżnia... ta scena była niepotrzebną ekspozycją. Przecież równie dobrze Leia mogła oberwać podczas rozwalenia statku, mogła upaść, mógł być wstrząs, coś mogło na nią runąć. Opcji było milion. Tym czasem mamy groteskową scenę przelotu przez kosmos.
Snoke. Załamało mnie to, że był typowym villainem kasowych filmów. Nie wiadomo, skąd się wziął, kim jest. Jest niby superpotężny, ale w zasadzie na ekranie pojawia się tylko po to, żeby zdechnąć. Nie wiem, może wymaganie jakiegokolwiek backstory to za wiele. Przecież gdyby był taki potężny, to Luke już dawno by go wyczuł? Coś by było o nim powiedziane? COKOLWIEK.
O Huxie nawet nie chce mi się pisać. W tym filmie równie dobrze mogłoby go nie być.
Poe był jedną z ulubionych postaci fandomu. O ile fajne jest to, że nikt nie jest złoty i krystalicznie dobry byłoby spoko, tak pocisnęli w skrajność w tym momencie. I chyba trochę splunięcie fanom w twarz. Można napisać postać, która nie będzie jednoznacznie dobra czy zła, ale będzie przy tym ciekawa/fajna/interesująca... no po prostu będzie się ją przyjemnie oglądało na ekranie. Tymczasem przez Poego głównie fejspalmowałam.
Kreacja Luke’a to smutek sam w sobie. Wystarczy pooglądać to, co Hamill o tej postaci mówi. Serduszko pęka (widzę, że Leleth zalinkowała wyżej to, co jej podrzuciłam xD).
Rey to niestety Mary Sue, natychmiastowo umie korzystać z mocy i świetnie radzi sobie z władaniem mieczem świetlnym.

Co imo film robi dobrze: w ruchu oporu mamy Leię, potem pojawia się Holdo (szkoda, że Ackbara zabito w napisach, ale przynajmniej to trzymało się kupy fabularnie). I nikt z tym nie dyskutuje, nikt tego nie podważa. Film też nie wciska widzowi w twarz: PATRZ, JACY JESTEŚMY FAJNI I POSTĘPOWI! Tylko zwyczajnie w filmie to normalne, że babki mogą być (i są) na wysokich stanowiskach i nikt nie robi o to dramy.
Niesamowicie podoba mi się to, że wszyscy się spuszczali nad pochodzeniem Rey, a w filmie zglanowano ich pięknym: no przecież wiesz, że byli zwykłymi złomiarzami, którzy sprzedali cię za hajsy. Chociaż akurat co do tego boję się, że Kylo mógł kłamać, a w IX okaże się, że pochodzenie Rey jest niesamowicie istotne.
Podobał mi się humor. To, że stara się być współczesny (Luke uczący Rey sięgać po moc chociażby) i doganiać czas, w którym powstał film. Może to trochę Marvelowe poczucie humoru, ale dla mnie jest ok.
Plus za to, że cudowny plan Poego i spółki się nie udał, bo chyba bym nie zniosła. Fajnie, że Leia spacyfikowała Poego za bunt, niefajnie, że nie było w związku z tym żadnych konsekwencji. Nie wydaje mi się też, żeby Poe cokolwiek z tego wyniósł (na Crait zdecydował się wycofać tylko dlatego, że nie widział w tej akcji nawet cienia szansy, więc, no, khem).
Całkiem spoko jest relacja Rey i Kylo. Fajnie, że są mniej więcej na tym samym poziomie mocy. Niefajnie, że Rey jest Mary Sue.
O ile scena pocałunku Rose i Finna mi się nie podobała generalnie i uważam (tę scenę) za wyciągniętą mocno z dupy, tak Rose sama w sobie jest fajną postacią i cieszy mnie, że nie wybrali do tej roli osoby o takiej stuprocentowo klasycznej urodzie. A no i odgłos trzasku zadków przesadnych fanek stormpilota też robi mi dobrze. xD


edit: właśnie, w ogóle nie mam problemu z tym, że Holdo chodzi sobie w sukience. Leia też we wcześniejszych filmach biegała w kiecce, a w najnowszej trylogii biegała obwieszona świecidełkami jak choinka i nikt w tym problemu nie widział.


Jak mi się coś przypomni, to może jeszcze potem dopiszę.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Deneve dnia Nie 14:08, 24 Gru 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Nie 14:04, 24 Gru 2017    Temat postu:

Finn kapsułą nie chciał uciec w sensie dezercji, tylko lecieć po Rey - zabrał ten "naprowadzacz" upuszczony przez Leię.

Po świętach pójdę jeszcze raz na film, to pewnie jakoś bardziej szczegółowo się wypowiem w kwestii Poego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Nie 14:10, 24 Gru 2017    Temat postu:

Owszem, zabrał, ale sam mówił, że zostanie na pokładzie tego statku to czyste samobójstwo, plus jak Rey nagle tu przyleci, to też zginie, a on tego nie chce.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11713
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:24, 24 Gru 2017    Temat postu:

Teraz jak Den napisała, to doszłam do wniosku, że mam wrażenie, jakby ten film robiła fanka reylo, usiłująca pocisnąć fandomowi na wszelkie inne sposoby. Bo reylo jest do bólu, nawet nie mówcie o scenie bez koszulki, ale wszelkie inne marzenia i wymysły fandomu są bombardowane jedne po drugim. Lubicie Poego, Huxa, Leię, nawet Luke'a? Not anymore. Chcecie homoseksualistów, choćby na dziesiątym planie? Marzenia. Kyluxy i stormpiloty? Nawciskamy scen z dupy, tylko żeby pokazać, że nie ma szans. Gównoteorie o pochodzeniu Rey i Snoke'a? Bum. I o ile choćby te ostatnie popieram, to tak jak mówiłam - mam wrażenie, że tego jest za dużo, że w takiej ilości to jest jakby na przekór.

E. Jakkolwiek kreację Finna w obu filmach też uważam za idiotyczną i niespójną względem właściwie wszystkiego, to podoba mi się właśnie to, że on nie jest tak opętany Szlachetną Ideą, jak w większości ludzie z Rebelii i Ruchu Oporu (pewnie, wcześniej był Han, ale Han był po prostu cwaniaczkiem z Sercem na Właściwym Miejscu), tylko się boi i chce uciec, nie chce brać udziału w wojnie, nie ma poczucia, że musi, po prostu rzuciły go tu okoliczności, i nie jest to przedstawiane na zasadzie, że jest tchórzem, tylko po prostu to ludzkie, jedna z postaw, jak trzeba, to dba o to, na czym mu zależy.

E2. A mnie nawet nie dziwi, że Leia Poego lubi. Tzn. to było wcześniej już widać, a ona, jak pisałam, zawsze miała cokolwiek dziwne podejście do bliskich (serio, jak się patrzy na jego zachowanie i ich relacje, to czasem mam takie gimbazjalne myśli, że chyba zrobił karierę przez łóżko). Ale za co, na bora, ma go lubić Holdo? o_O
Ale tak btw - zawsze mi się bardzo podobało, że Poe za swojego największego idola uważa Leię. Tzn. wiecie, to mógłby być Luke (też był bardzo dobrym pilotem i wysadził Gwiazdę Śmierci), Wedge, jakiś inny sławny pilot - ale nie, Leia.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Nie 19:02, 24 Gru 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Nie 14:56, 24 Gru 2017    Temat postu:

O, właśnie. Zapomniałam jeszcze dopisać, że dla mnie mega wtf jest to, że Rey mogła Kylo zabić. Przecież obudziła się pierwsza. A jeśli nie, to chociaż jakoś go obezwładnić? Mogła mu nawet uciąć ręce, zrobiliby mu mechaniczne, co to za problem (wiem, jestem okrutna, no ale tu się ważą losy całej galaktyki :v). Edit: a potem mogła go wyprowadzić z mieczem świetlnym skierowanym przy twarzy, grożąc, że jeśli ktoś podniesie rękę na nią, to go zabije.
Myślę, że Hux by nie narzekał. xDDDDDDDDDDDDDDDDD

edit2: a i jeszcze mam nadzieję, że Dameron nie będzie prowadził dalej ruchu oporu, bo z jego zdolnościami wymiecie wszystko w pień.

edit3: xD miliony editów! Podobało mi się też to, jak Snoke objechał Kylo za tę maskę, przyznając, że jest idiotyczna.

Mnie są wszelkie paringi obojętne. Nie obchodzi mnie, kto z kim będzie sypiał. Bawi mnie tylko moczenie majt do jakiegoś paringu, jakby właśnie o tym były te filmy i wyłącznie z tego powodu miałam bekę. Jesteśmy już tak ogarnięci, że mogliby dać jakiś niehetero paring (trzaskające dupy prawaków też byłyby cudne). Tylko, kruci, mogliby w końcu jakoś sensownie te romanse budować, a nie na zasadzie: *linijka górnolotnego tekstu*, *pocałunek*, *dramatyczne omdlenie*, kiedy postaci znają się od kilkunastu godzin. :v


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Deneve dnia Nie 15:01, 24 Gru 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Nie 15:31, 24 Gru 2017    Temat postu:

Oj, Den, ależ się z Tobą nie zgadzam Smile

Cytat:
Finn chciał uciec kapsułą, bo wiedział, że pozostanie równało się samobójstwu. A zaraz potem było DAWAJ, CIŚNIEMY NA SAMOBÓJCZĄ MISJĘ. Nie no. Po prostu nie.

No właśnie nie, Finn jest sensowny - on chce ratować Rey i siebie, i uważa, że nie mają szans na wygraną. Potem gada z Rose i dostrzega jakieś światełko w tunelu (ten ich nieszczęsny plan), Potem widzi, jak Porządek dręczy swoich poddanych (te dzieciaki, historia Rose) i jak przykra jest ludzka obojętność - jak zobaczył tych rozrywkowych bogaczy i pomyślał, że w tym samym czasie jego znajomi giną, to mógł się wnerwić. I postanawia swoich ludzi na końcu ocalić.

Ja mam z Finnem inny problem: jak dla mnie, to jest zbędny i jego wątek jest tam najmniej potrzebny.

Cytat:
Latająca Leia.

Trochę się zgodzę, znaczy, fajnie, że pokazali pokaz Mocy w wykonaniu Lei. Nawet nie miałabym nic do lotu przez kosmos, tylko ta scena wyglądała dziwnie, jakoś sztucznie zrobiona. Może jakby leciała w innej pozycji wyglądałoby to lepiej Razz

Cytat:
Snoke. Załamało mnie to, że był typowym villainem kasowych filmów

A mi to się właśnie podobało, był potężny Mocą i dumny z tej swojej potęgi, i to go zgubiło. Taki zadufany w sobie kretyn, który myślał, że nikt mu nigdy nie podskoczy i że może manipulować Mocą do własnych celów. Imho potęga Mocy jest fajnie w w tym filmie przedstawiona.
Zresztą... o Imperatorze w OT też niczego się nie dowiadujemy xD

Cytat:
Kreacja Luke’a to smutek sam w sobie.

Kwestia gustu. Mi się jego story całkiem podoba i nie uważam, żeby był niespójny. No, może troszeczkę, ale mogę przymknąć na to oko.
A jego ostatnia scena z Kylo jest super, zrehabilitował się bardzo ładnie.

Cytat:
Rey to niestety Mary Sue, natychmiastowo umie korzystać z mocy i świetnie radzi sobie z władaniem mieczem świetlnym.

Jak dla mnie, to wynika z filmu. Snoke mówi, że gdy wzrasta Ciemna Strona, tak samo wzrasta też Jasna. Czyli jak pojawi się taki Snoke czy Kylo, to na drugim końcu Galaktyki "przebudzi się" taka Rey. Moc dąży do równowagi Smile Rey odbieram jako trochę "ucieleśnienie" Jasnej Strony, dlatego jest taka dobra.

Cytat:
O, właśnie. Zapomniałam jeszcze dopisać, że dla mnie mega wtf jest to, że Rey mogła Kylo zabić. Przecież obudziła się pierwsza. A jeśli nie, to chociaż jakoś go obezwładnić? Mogła mu nawet uciąć ręce, zrobiliby mu mechaniczne, co to za problem (wiem, jestem okrutna, no ale tu się ważą losy całej galaktyki :v). Edit: a potem mogła go wyprowadzić z mieczem świetlnym skierowanym przy twarzy, grożąc, że jeśli ktoś podniesie rękę na nią, to go zabije.

Przecież Rey nie jest okrutna, to raz Rolling Eyes A dwa, pewnie nie mogłaby skrzywdzić Kylo, skoro są całkowicie równi (i żadne z nich nie jest w stanie przeciągnąć miecza na swoją stronę). Moc by zadziałała Smile

Cytat:
Tylko, kruci, mogliby w końcu jakoś sensownie te romanse budować, a nie na zasadzie: *linijka górnolotnego tekstu*, *pocałunek*, *dramatyczne omdlenie*, kiedy postaci znają się od kilkunastu godzin. :v

A tu się zgodzę, Finn/Rose było bardzo z dupy. Ale Rose jest świetna, więc niech już będzie z tym Finnem, bardzo wątpię, żeby w ostatnim filmie nagle zrobił się ciekawy, ale niech tam.
Za to Rey/Kylo jest budowane zaskakująco fajnie. (będzie ubaw, jak w E IX Abrams sparuje Rey z Poe xD)

Co do Huxa, to dziwi mnie, że aż tak go zaorali -.- Ale jestem pewna, że trochę to się zmieni w E IX. Jego uśmieszek na końcu mówi jasno, że Kylo nie może spać spokojnie.

A z plusami się zgadzam Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Karmena dnia Nie 15:32, 24 Gru 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Nie 15:45, 24 Gru 2017    Temat postu:

Przecież Finn, jak był na tej śmiesznej planecie bogaczy, to chciał tam zostać i mieć wszystko w dupie. To Rose mu powiedziała, co tam jest nie tak. Dla mnie robienie z niego bohatera na siłę, kiedy na początku po prostu chciał uciec i mieć spokój, jest głupie i niespójne.

Dla mnie zostawianie Galaktyki na pastwę tyrana, jakim stał się Kylo, jest okrutne. Nie wiem, czy nie czytałaś tego, co napisałam, czy tylko fragment, ale przecież Rey obudziła się przed Kylo i zdążyła uciec. Mogła działać, kiedy był nieprzytomny. Moc tak nie działa wybiórczo i na zawołanie. Luke sam o tym mówił. Edit: ta teoria jest z nosa jeszcze pod innym względem. Przecież od X czasu dobrzy jedi zabijali złych sithów i na odwrót. Dlaczego Rey nie mogłaby zabić Kylo albo odwrotnie? Bo Moc by zadziałała? Przecież to zupełnie bez sensu i chyba tylko myślenie życzeniowe.

Rey/Poe chciałabym zobaczyć choćby po to, żeby widzieć płacz fandomu o Reylo, które, moim zdaniem, jest idiotyczne i nie ma racji bytu.

Nie bardzo rozumiem, czemu się ze mną kłócisz, skoro, jak zauważyłaś, to kwestia gustu. Nie rozumiem, czemu nakłaniasz mnie do zmiany zdania, skoro przedstawiłam tylko swoje wrażenia, a nie coś, co wg mnie powinno być kanonem i koniec. Razz


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Deneve dnia Nie 15:47, 24 Gru 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11713
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:52, 24 Gru 2017    Temat postu:

Karmena napisał:
Potem widzi, jak Porządek dręczy swoich poddanych (te dzieciaki, historia Rose) i jak przykra jest ludzka obojętność
No bo wcześniej jako szturmowcowi trudno mu to było zauważyć xDDDD.
Cytat:
Snoke mówi, że gdy wzrasta Ciemna Strona, tak samo wzrasta też Jasna. Czyli jak pojawi się taki Snoke czy Kylo, to na drugim końcu Galaktyki "przebudzi się" taka Rey. Moc dąży do równowagi.
Ale bym się śmiała, jakby to, że Kylo przejdzie na Jasną Stronę, znaczyło, że Rey musi przejść na Ciemną Razz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pon 11:03, 25 Gru 2017    Temat postu:

Deneve napisał:
Nie bardzo rozumiem, czemu się ze mną kłócisz, skoro, jak zauważyłaś, to kwestia gustu. Nie rozumiem, czemu nakłaniasz mnie do zmiany zdania, skoro przedstawiłam tylko swoje wrażenia, a nie coś, co wg mnie powinno być kanonem i koniec

Przecież się nie kłócę Razz Wyjaśniam, czemu mam inne zdanie. Myślałam, że tu można podyskutować, a nie że każdy napisze swoją opinię i do widzenia Rolling Eyes

Cytat:
Rey/Poe chciałabym zobaczyć choćby po to, żeby widzieć płacz fandomu o Reylo, które, moim zdaniem, jest idiotyczne i nie ma racji bytu.

Mnie dla odmiany śmieszyły hejty w stronę Reylo i jego zwolenników, a było ich dość sporo... A jaki hejt spotkał na tumblrze Daisy Ridley, gdy ośmieliła się polubić fanarta z całującymi się Kylo i Rey Rolling Eyes
Dlatego teraz cieszę się, że reżyser zagrał wrednym hejterom na nosie Laughing

A czemu uważasz, że ten pairing jest idiotyczny i nie ma racji bytu?

Przy Poe Rey mogłaby trochę zapomnieć o komplikacjach związanych z Mocą i się wyluzować, więc pairing też byłby fajny.

Leleth napisał:
Ale bym się śmiała, jakby to, że Kylo przejdzie na Jasną Stronę, znaczyło, że Rey musi przejść na Ciemną .

To by było zabawne, choć nie wiem czy miałoby sens Razz
Ale zależy, jak by to przedstawili.
Kylo ma chyba rację, mówiąc, że trzeba zapomnieć o Jedi i Sithach i rywalizacji. Mam nadzieję, że Rey nie będzie chciała tworzyć nowych Jedi, a jeśli już, to do spółki z Kylo i bez tego podziału na jasną i Ciemną Stronę.

Cytat:
No bo wcześniej jako szturmowcowi trudno mu to było zauważyć xDDDD.

Jako szturmowiec to on był poddawany praniu mózgu i bał się narazić Phazmie. Ale Finn jest ogólnie mało ciekawy, a jak trzeba dostać się na jakiś statek Porządku, to okazuje się, że on tam był sprzątaczem, bardzo wygodnie dla fabuły ^^ Już bym wolała, żeby w ogóle nie było go w filmie, zamiast niego mogłoby być więcej Rose.

Naprawdę ciekawi mnie, jak rozwiążą sprawę z Leią. Byłoby fajnie, gdyby wykorzystali jakieś stare nagrania, żeby miała jakąś jeszcze scenkę w filmie Sad I mam nadzieję, że pojawią się pozostali rycerze Ren.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pon 11:57, 25 Gru 2017    Temat postu:

Cytat:
Przecież się nie kłócę Razz Wyjaśniam, czemu mam inne zdanie.

Odebrałam to trochę jak próbę usilnego przekonania mnie do swojego zdania. Skoro nie była, to spoko.

Cytat:
Dlatego teraz cieszę się, że reżyser zagrał wrednym hejterom na nosie Laughing

Co? xD Jak zagrał na nosie? xDDD Przecież nie ma Reylo w tym filmie. Trochę mam wrażenie, że na siłę się go doszukujesz („och, dotknęli się w rączkę, na pewno wybierają imiona dla dzieci” - chyba trochę ten sam mechanizm, co u ludzi od stormpilota, bo na siebie spojrzeli, znaczy romans). Zresztą widać, jak ciągle forsujesz to w swoich postach. Razz Z jednej strony to nawet urocze, ale z drugiej patrzę na to z lekkim politowaniem, bo mam wrażenie, że nie potrafisz się od tej wizji odkleić i jak ktoś ma inną, to jest to nie do przyjęcia.

Cytat:
A czemu uważasz, że ten pairing jest idiotyczny i nie ma racji bytu?

Ja to się trochę dziwię, że muszę to tłumaczyć. Ale ok.
Ponieważ:
- Rey z jakiegoś powodu (mimo że wychowała się w niesprzyjających temu warunkach) ma mocny kręgosłup moralny, tymczasem Kylo morduje ludzi, bo tak. Jakoś nie widzi mi się, żeby ktoś odpowiedzialny za ludobójstwo ot tak związał się z kimś, kto jest temu przeciwny.

- Film to nie fanfik i reżyser realizuje tu swoje wizje, nie fanów.

- Kylo wdarł się do jej umysłu (sic!). Nie mam pojęcia, czemu romantyzowanie przemocy jest teraz takie sexy i QL. Tutaj musiałby zadziałać jakiś potężny syndrom sztokholmski, żeby ofiara chciała być ze swoim oprawcą. To obrzydliwe.

- Rey to silna postać kobieca, niezależna, zdecydowanie nie jest damsel in distress, która tak łatwo podłożyłaby się furiatowi z manią kontrolii, jakim potrafi być Kylo. Już widzę te piękne sceny, kiedy Rey powiedziałaby coś nie tak, a Kylo zacząłby ją dusić. Chociaż nie, w fanfikach przecież zawsze jest tak, że miłość zwycięża wszystko i z brutalnego mordercy/przemocowca/furiata Kylo stałby się troskliwą puchatą kulką. Tyle że nie. Życie tak nie działa. A film to nie fanfik. Zresztą ktokolwiek, kto związałby się z Kylo, byłby narażony na przemoc z jego strony. Kylo is an abuser. Deal with it.

- Nie bardzo rozumiem, dlaczego popularne jest dopatrywanie się w rywalizacji/walce jakiegoś unresolved sexual tension. Snoke połączył Rey i Kylo, kiedy ten nie miał koszulki. To nie tak, że on nagle się rozebrał na jej widok.

- Pozwolę sobie zacytować Tweeta z Twittera Emo Kylo Rena: „love means never having to say you’re sorry you did a genocide”.

- Nie ma do tego paringu żadnych podstaw. Bo co, bo spojrzeli sobie głęboko w oczy? Bo wymienili dwa słowa? Bo dotknęli się w rączkę, to już trzeba planować dzieci? Wth? (Finn i Rose przynajmniej wymienili ze sobą kilka słów jako osoby walczące po tej samej stronie i Rose zawsze podziwiała Finna jako bohatera).

- Rey jest ciągle przerażona Kylo. Jest to napisane zarówno w książkach, jak i w scenariuszu. Zaprawdę piękna musiałaby to być relacja, oparta na strachu jednej osoby.

- Sam reżyser powiedział, że wdarcie się do umysłu Rey było paralelą gwałtu. Robienie z tego puchatego romansu jest obrzydliwe.

- Kylo próbował zabić Rey, przez niego jej przyjaciel, Finn, był w śpiączce, torturował też Poego (którego w końcu udało się jej poznać), no faktycznie nic takiego, nie widać przeszkód do związku. Totalnie mu to wszystko wybaczy i natychmiast zapomni, bo magiczna miłość poparta tylko marzeniami fandomu. Aha, zabił też Hana Solo, w którym dopatrywała się ojca.

- Toksyczne relacje nie powinny być romantyzowane i pokazywane jako supcio przykład na ekranie (szczególnie, że SW ma ogromną fanbazę, w tym dzieci)

- Myślę, że ofiary agresywnych/destruktywnych zachowań w związkach mogłyby poczuć się dotknięte i urażone takim paringiem (ja, jako osoba, która wydostała się z takiego związku, bym była).

- Rey może być silną postacią kobiecą bez faceta u boku, pozwólmy być kobietom silnym dlatego, że są kobietami, nie dlatego, że mają faceta.

I pewnie wiele innych, które może później przyjdą mi do głowy. Te spisałam tak w biegu.

Cytat:
To by było zabawne, choć nie wiem czy miałoby sens Razz

...przed chwilą sama pisałaś, że Moc dąży do równowagi?

Cytat:
Kylo ma chyba rację, mówiąc, że trzeba zapomnieć o Jedi i Sithach i rywalizacji.

Zgadzam się. Tylko że Kylo nie chce po prostu o tym zapomnieć, tylko wyrżnąć wszystkich w pień.

Cytat:
Mam nadzieję, że Rey nie będzie chciała tworzyć nowych Jedi, a jeśli już, to do spółki z Kylo i bez tego podziału na jasną i Ciemną Stronę.

Po pierwsze, Kylo wymordował wszystkich uczniów Luke’a (fakt, Luke zachował się jak idiota, ale masowego morderstwa nie usprawiedliwia to, że wujek podniósł na niego rękę).
Po drugie, no jakby Moc działa niezależnie od nich, więc zawsze będzie jasna i ciemna strona.
(btw. czemu jasna małą, a ciemna już dużą? Ciekawa po prostu jestem)

Cytat:
Jako szturmowiec to on był poddawany praniu mózgu i bał się narazić Phazmie.

Tylko że teraz się wydostał, a pamięci nikt mu nie wymazał, więc chyba potrafi samodzielnie wyciągnąć wnioski z tego wszystkiego. Zresztą nie bez powodu dał dyla z FO.

Cytat:
Naprawdę ciekawi mnie, jak rozwiążą sprawę z Leią. Byłoby fajnie, gdyby wykorzystali jakieś stare nagrania, żeby miała jakąś jeszcze scenkę w filmie

Lucas tuż po śmierci Carrie zapowiedział, że nie będzie wykorzystywał jej wizerunku, bo oni tam wszyscy są dla siebie jak rodzina i boli ich jej strata. Mogliby użyć jej wizerunku w CGI, ale Lucas nie chce na tym zarabiać.


Post został pochwalony 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11713
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:10, 25 Gru 2017    Temat postu:

Ludzie, którzy nie lubią reylo, to niekoniecznie "wredni hejterzy", tylko tacy, którzy mają coś przeciwko toksycznym paringom.
Żebyśmy się zrozumieli - hejtowanie aktorów i wojenki paringowe są dla mnie żenujące i niewłaściwe. Nie uważam tez, żeby ktoś był złym człowiekiem, bo mu takie a nie inne fikcyjne ludki w parach czy innych figurach robią dobrze. Ale kurczę, jestem w stanie zrozumieć, że kogoś ten paring po prostu triggeruje i nic w tym dziwnego, tam jest kupa toksycznych wzorców z prawdziwego życia. Więc nie widzę nic śmiesznego ani w tym, ani w dokopaniu pozostałym fanom na złość Razz.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Pon 12:23, 25 Gru 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10963
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Wto 16:04, 26 Gru 2017    Temat postu:

No i w końcu obejrzeliśmy. Very Happy

Plusy -
- Wizualne perełki: czerwona sala Snoke'a, planeta Crait z krwawoczerwoną ziemią pod kryształkami (oraz kryształowe liseły <3), wyspa Luke'a .
- Leia
- Luke, jak to któraś ładnie ujęła, dziad borowy, ale podoba mi się jak jego wątek się rozwinął.
- Admirał Holdo. Poe zadziwiony, że to kobieta - lol! Very Happy I w ogóle tyle kobiet we władzach Rebelii. Cieszy, choćby z tego względu, żeby sobie popatrzeć jak szmalczyki buludpią, że oessu baby i przez to Rebelia tak słabo stoi.
- Lustrzane odbicia Rey, znów bardziej wizualnie, bo jakieś takie mało starwarsowe to było, ale za to ładne.
- Canto Bight jako miejsce, gdzie wszyscy jakąś tam Rebelię i First Order mają w rzyci, żyją sobie miło i puchato zarabiając po równo na obydwu - no cóż, prawdziwe życie.

Minusy:
-Elementy komiczne, no może ze dwa, trzy udane.
- Latająca Leia. Nawet nie to, że mocą przenosi się z powrotem na statek, ale ta poza a la Superman czy insza Mary Poppins. Podejrzewam mrugnięcie okiem do widza, ale do mnie nie przemówiło.
- Fokoryby w habitach na wyspie Luke'a. Właściwie po co? Albo to duże, co je doił? Oraz cuda na, nomen omen, kiju przy łowieniu ryb? W poprzedniej części miałam wrażenie, że to jakaś samotnia, gdzie być może coś se do żarcia upoluje, albo wyhoduje, nikt mu się nie pląta, a tu jakieś strażniczki świątyni, które drzew narąbią, dziurę w dachu załatają oraz robią za element komiczny, bo im Rey ćwicząc kamuszek na taczkę spuści - litości!

Cytat:
No więc chyba nie tylko mnie wątek misji Finna i Rose wydaje się jakiś taki... niepotrzebny? Bo przecież w końcu nic kompletnie z tego nie wyszło, ani nie znaleźli właściwego człowieka, ani nie wyłączyli tego pizdryka od namierzania

No nie tylko. Rose jest fajna babka, ale wątek faktycznie z odwłoka. Liczyłam, na jakiś twist z wielkim hakerem, że owszem, zdradził, ale i drugiej stronie jakiegoś figla spłata. A tu zonk.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Wto 17:26, 26 Gru 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11713
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:24, 26 Gru 2017    Temat postu:

Totalnie nie pamiętam sceny, żeby Poe (czy ktokolwiek) się dziwił, że to kobieta... (Może była, ale naprawdę nie pamiętam). Przecież on kocha Leię. Co najwyżej miałam wrażenie, że miał nadzieję, że to będzie on, i znalazł kolejny powód, żeby się obrazić na świat.
Co już zresztą pisała Den, właśnie mi się to w Gwiezdnych Wojnach podobało, już od oryginalnej trylogii (która może miała problemy z innymi kwestiami społecznymi, jak to lata 70, ale byłam szczerze zszokowana, że w tamtych czasach zrobili taką Leię) - tam kobiety robią wszystko i to nie dlatego, że są tacy równouprawnieni i postępowi, tylko bo to jest oczywiste.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Wto 16:34, 26 Gru 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:03, 27 Gru 2017    Temat postu:

Byłam wczoraj, i jak zwykle - podobało mi się. Very Happy Było to dokładnie to, czego się człowiek po Gwiezdnych Wojnach spodziewa, tak samo z resztą jak "Przebudzenie", więc ja jestem kupiona i nic więcej mi nie trzeba. No ale jakieś bardziej szczegółowe spostrzeżenia, to tak:

- fioletowa niunia. Rolling Eyes Proszę won, jezuuuuu, jaka to była IRYTUJĄCA KROWA! Nie wiem czemu miało służyć wprowadzenie jej, drażniło mnie w niej wszystko: wygląd, maniera, sposób "dowodzenia" (pffff... hasła o nadziei w stylu coehlo i postawa "zaufajcie mi BO TAK BO ROZKAZY JA WYDAJĘ" to raczej nie w momencie kiedy wszyscy wiedzą, że sytuacja jest tragiczna, zaraz zginiemy a razem z nami jakakolwiek szansa na odrodzenie Republiki) - no WSZYSTKO. Plus zgadzam się z głosem, że pomysł przeskoczenia w nadświetlną mógł jej przyjść do głowy nieco wcześniej...

- jak już przy tym jesteśmy, to bardzo nie leży też mi ta militaryzacja ruchu oporu. Niby rozumiem, że według reguł prawdopodobieństwa tak to by musiało wyglądać, ale moja płonąca nienawiść do struktur wojskowych sprawia, że nie mogę przez to patrzeć na nich z sympatią. Przy scenie z Rose, kiedy wyraźnie starano się, żeby widz potępił tych paskudnych tchórzy co to chcieli "zdezerterować" normalnie zgrzytałam zębami. "MOJA SIOSTRA POŚWIĘCIŁA ŻYCIE." - i co z tego, psiamać?! Poświęciła, bo tak wybrała najwyraźniej, to nie znaczy że ktokolwiek ma wobec niej dług wdzięczności. Mad Bardzo to była amerykańska propaganda i zepsuło mi tę część seansu.

- podobało mi się rozegranie uśmiercenia Snoke (chociaż te wideoczaty Kylo i Rey to mogliby trochę przyciąć, bo po którymś kolejnym już miałam dość... Rolling Eyes ) - ładnie wiązało się z tym, że to, co widzi się poprzez Moc, może tak naprawdę nie być tym, czym się wydaje. Snoke w swojej próżności nawet nie wziął pod uwagę, że przyszłość Kylo może zinterpretować zarówno na niekorzyść jasnej strony, jak i samego siebie, co było imho ładnym zagraniem scenariuszowym i dodało kolejną informację do artykułu pt. "Czym jest Moc?". 6+, państwo scenarzyści. 6+.

- nie jestem w stanie brać Huxa poważnie. Laughing Może to ta frajerska czapka, może skrzeczący głosik, może te krzaczaste rude brwi... Nie wiem, ale to w sumie nawet dobrze, bo dodaje mi do obrazu Porządku jako bandy niekompetentych, zakompleksionych durniów. (Co tak naprawdę czyni ich o wiele bardziej niebezpiecznymi! Podrzucam tutaj [link widoczny dla zalogowanych] na temat Kylo, bo się z nią w 100% zgadzam.]

- BARDZO podobało mi się wprowadzenie kosmicznego Monako/Abu Zabi. Nareszcie jakieś wyjście z tej bańki, że w kosmosie to tylko albo Ciemna Strona, albo Rebelianci, i wszyscy pracują albo dla jednych albo dla drugich, walcząc ze sobą ideologicznie. No otóż nie, są tacy co mają to w dupsku, wojna jest biznes, szampan się leje, a handel się prowadzi z obiema stronami, bo tak jest bardziej opłacalnie. Taką miałam nadzieję, że to pociągną dalej, że dostaniemy coś więcej oprócz pół sekundy zszokowanego Finna, że "omg, to x-wingów nie przynosi bocian?!" Shocked . No ale - AMERYKAŃSKIE KINO, NASZE WOJSKO CACY, WYKONUJ ROZKAZY (szczególnie te najgłupsze).

- przy scenie z Kylo bez koszulki strzeliłam facepalma. Ale tak autentycznie. Co to miało być i w jakim celu, jezusmario? Laughing

- co do przejęcia dowództwa przez Kylo, to ja wam powiem, że nawet gdyby nie odrodzenie Mocy w galaktyce, to i tak bym nie wróżyła Porządkowi długiej kariery, a to z tej przyczyny, że w tym momecie to high command zamieniło się w licealny konkurs mierzenia kiełbasy Laughing I jedno, to to, że jest to szalenie zabawne, ale też dwa - patrz wyżej, po chwili zastanowienia dodaje takiej zimnej autentyczności.

- elementy komiczne bardzo mi się podobały, nie było ani jednego, na którym bym poczuła żenę. Smile Kosmiczne zakonnice były świetne, mewo-króliki takoż, BB-8 jak zwykle debeściak.

No i przyłączam się do zachwytów nad warstwą wizualną. Co tu dużo gadać, piękny to jest film i tyle.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Śro 11:05, 27 Gru 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17744
Przeczytał: 53 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:18, 27 Gru 2017    Temat postu:

Zastanawiam się, jak to będzie z pochodzeniem Rey.

Z jednej strony - to, że jest nikim, córką złomiarzy, ładnie się komponuje ogólnie z przesłaniem tej części, zwłaszcza z ostatnią sceną, gdzie chłopczyk przyciąga miotłę Mocą - chłopczyk, który z pewnością nie jest potomkiem żadnego Skywalkera. Moc wieje kędy chce, utalentowane dzieci mogą urodzić się wszędzie, nie wspominając już o tym, że sam Anakin nie był potomkiem nikogo ważnego Wink

Z drugiej strony - w TFA mieliśmy wyraźne sugestie, że rodzice Rey byli w jakiś sposób związani z Rebelią. Ona pamięta odlatujący statek, a w swoim "mieszkaniu" ma nie tylko hełm, ale i lalkę w stroju pilota Rebelii. Oczywiście, mogła to po prostu gdzieś znaleźć podczas poszukiwania złomu... No i nie można wykluczyć, że Kylo Ren kłamał, chcąc ją uderzyć w czułe miejsce i przeciągnąć na swoją stronę: z pochodzenia jesteś nikim, ale przy mnie możesz władać Galaktyką.

W sumie, chciałabym takiego poniekąd pogodzenia obu wersji: rodzice Rey byli szeregowymi bojownikami Rebelii, nikim ważnym, ale też nie złomiarzami sprzedającymi własne dzieci.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 14:52, 27 Gru 2017    Temat postu:

Cytat:
(pffff... hasła o nadziei w stylu coehlo

Ale wiesz, że oni głównie powtarzali takie rzeczy po Lei? Very Happy

Cytat:
i postawa "zaufajcie mi BO TAK BO ROZKAZY JA WYDAJĘ" to raczej nie w momencie kiedy wszyscy wiedzą, że sytuacja jest tragiczna, zaraz zginiemy a razem z nami jakakolwiek szansa na odrodzenie Republiki)

Tylko że ludzie, którym wydawała rozkazy, wiedzieli co i jak. To Poe został odsunięty od wiadomości po tym, jaki był narwany, bo Holdo dokładnie wiedziała, jaki Dameron miałby potężny ból dupy na takie wiadomości.

W ogóle zastanawia mnie, czemu takie pejoratywne określenia (niunia, krowa) wywołuje jakaś fikcyjna postać z jakiegoś filmu (nawet nieopartego na faktach, ot, czysta fikcja), która nawet nie jest villainem. Razz

Cytat:
- jak już przy tym jesteśmy, to bardzo nie leży też mi ta militaryzacja ruchu oporu. Niby rozumiem, że według reguł prawdopodobieństwa tak to by musiało wyglądać, ale moja płonąca nienawiść do struktur wojskowych sprawia, że nie mogę przez to patrzeć na nich z sympatią. Przy scenie z Rose, kiedy wyraźnie starano się, żeby widz potępił tych paskudnych tchórzy co to chcieli "zdezerterować" normalnie zgrzytałam zębami. "MOJA SIOSTRA POŚWIĘCIŁA ŻYCIE." - i co z tego, psiamać?! Poświęciła, bo tak wybrała najwyraźniej, to nie znaczy że ktokolwiek ma wobec niej dług wdzięczności. Mad Bardzo to była amerykańska propaganda i zepsuło mi tę część seansu.

O ile rozumiem sam fakt niechęci i uznanie, że nikt nie musiał mieć wobec niej długu wdzięczności i również się poświęcać, tak wstąpienie do wojska wiąże się ze zgodą na pewne zasady. Tzn. nikt ich na siłę do Ruchu Oporu nie wciągał, wiedzieli, na co się piszą. A Ruch Oporu na wojnie z blasterami i ogromnymi statkami kosmicznymi nie może nie być militarny. W sensie no co, mają w imię wolnej Galaktyki grzecznie stać i dać się okładać po dupach?
Poza tym kapsuły ratunkowe były dla wszystkich i można je było wykorzystać w bardziej krytycznych momentach (a przecież jest ich mało, ed: kapsuł, nie momentów xD). To jednak nie fair (ja wiem, że wojna i strach, ale no), kiedy ktoś zużyje (dajmy na to) wszystkie 4 kapsuły ratunkowe, kiedy na pokładzie jest jeszcze (też dajmy na to) 200 osób.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Deneve dnia Śro 14:54, 27 Gru 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11713
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:13, 27 Gru 2017    Temat postu:

Ja chciałabym tylko zauważyć - Republika istnieje. Tak samo istnieje wciąż Imperium. Ruch Oporu i Najwyższy Porządek to są osobne nowe jednostki. Leia i Poe właśnie mieli kosę z Republiką o ignorowanie FO, dlatego ona stworzyła/on przeszedł do Ruchu Oporu.

Obejrzałam fragmenty jeszcze raz i ten film wcale za drugim razem nie jest lepszy, jak mówią niektórzy. Wyparłam np. scenę szału Poego, kiedy jak Kyluś zaczyna niszczyć, co ma pod ręką ._. Ale jeszcze bardziej stwierdziłam, że Holdo jest super, chyba najfajniejsza postać w filmie, tak, to super, że chodzi w sukience, i ta pierwsza scena, w której jedzie Poemu, to 200% prawdy (ofc później wszystko musiała zepsuć idiotycznym wyznaniem ._.). Nic, i tak ją lubię, już idę sprawdzać, czy funko zrobiło z nią figurkę xD.

W ogóle, słyszeliście anegdotę o porgach? Na tej wyspie, gdzie to kręcili, żyją puffinki (wolę to niż maskonury, brzmi tak uroczo), i łatwiej było z nich zrobić porgi, niż wymazywać. Awww.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Śro 18:19, 27 Gru 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:48, 27 Gru 2017    Temat postu:

Cytat:
[quote="Deneve"]
Cytat:
(pffff... hasła o nadziei w stylu coehlo

Ale wiesz, że oni głównie powtarzali takie rzeczy po Lei? Very Happy

Nigdzie nie mówię, że u Lei mi się to podoba. Razz

Cytat:

W ogóle zastanawia mnie, czemu takie pejoratywne określenia (niunia, krowa) wywołuje jakaś fikcyjna postać z jakiegoś filmu (nawet nieopartego na faktach, ot, czysta fikcja), która nawet nie jest villainem. Razz

Bo jej nie polubiłam. Razz Drażniła mnie i irytowała. A to, że to czysta fikcja to dla mnie właśnie argument za tym, żeby wyrażać się mocno i dobitnie. Wobec ludzi irl mam obowiązek próby zrozumienia, spojrzenia na szerszy obraz, analizy "dlaczego?", a nie natychmiastowej oceny. W przypadku postaci fikcyjnych mogę sobie spojrzeć na delikwentkę, i z satysfakcją powiedzieć "głupia krowa", nikogo przy tym nie krzywdząc. Razz

Cytat:

O ile rozumiem sam fakt niechęci i uznanie, że nikt nie musiał mieć wobec niej długu wdzięczności i również się poświęcać, tak wstąpienie do wojska wiąże się ze zgodą na pewne zasady. Tzn. nikt ich na siłę do Ruchu Oporu nie wciągał, wiedzieli, na co się piszą. A Ruch Oporu na wojnie z blasterami i ogromnymi statkami kosmicznymi nie może nie być militarny. W sensie no co, mają w imię wolnej Galaktyki grzecznie stać i dać się okładać po dupach?
Poza tym kapsuły ratunkowe były dla wszystkich i można je było wykorzystać w bardziej krytycznych momentach (a przecież jest ich mało, ed: kapsuł, nie momentów xD). To jednak nie fair (ja wiem, że wojna i strach, ale no), kiedy ktoś zużyje (dajmy na to) wszystkie 4 kapsuły ratunkowe, kiedy na pokładzie jest jeszcze (też dajmy na to) 200 osób.

No ja to rozumiem, tak na poziomie logicznego funkcjonowania tych ich struktur. Wiadomo, że pełna wolność i swoboda by się skończyła tak, jak widzieliśmy, tylko jeszcze gorzej. Razz Ale ten taki smrodek amerykańskiej propagandówki mi się nad tym unosił i psuł odbiór.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Śro 17:44, 27 Gru 2017    Temat postu:

Leleth napisał:
ofc później wszystko musiała zepsuć idiotycznym wyznaniem ._.

Mnie trochę rozbawiło, gdy Leia powiedziała coś w stylu: "Też go lubię". No pewnie, przecież wyszła za mąż za podobnego gościa Laughing

Też lubię Holdo, ma fajny styl i umie rządzić. Podoba mi się też, że jej przyjaźń z Leią najwyraźniej przetrwała z dzieciństwa <3 Jasne, mogła ludziom powiedzieć o swoim planie - może by tak zrobiła, gdy Poe nie naskoczył na nią od razu, a może nie, dowódca w sumie tłumaczyć się nie musi. Chyba muszę obejrzeć te fragmenty jeszcze raz xD

Kura napisał:
Zastanawiam się, jak to będzie z pochodzeniem Rey.

Ja chyba wolałabym, żeby zostawili, jak jest. Ale w sumie wszystko mi tu jedno.
Dobrze, że nie okazała się Skywalkerem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Czw 21:46, 28 Gru 2017    Temat postu:

Cytat:
Ale ten taki smrodek amerykańskiej propagandówki mi się nad tym unosił i psuł odbiór.

Czemu amerykańskiej? Myślę, że w wielu wojskach za dezercję karano w jakiś sposób i że w czasach takiej II WŚ też było przekonanie, że „jak możesz uciekać! Przecież twój ojciec oddał życie za kraj!”.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17744
Przeczytał: 53 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:18, 28 Gru 2017    Temat postu:

Cytat:
Też lubię Holdo, ma fajny styl i umie rządzić.


Bo ja wiem, czy umie rządzić. Tak sobie ostatnio o niej myślałam - czemu właściwie nie powiedziała Poemu i reszcie, jaki ma plan i dlaczego ten plan ma szanse powodzenia - i stwierdziłam, że ona sprawia wrażenie takiej łagodnej cioci, uduchowionej arystokratki, ale tak naprawdę... jest wojskową wysokiego stopnia i choć nie wrzeszczy i nie wścieka się jak Hux, ma w sobie tę samą arogancję. Żołnierzowi nic nie trzeba tłumaczyć, żołnierz ma wypełniać rozkazy bez gadania, a nie dopytywać o ich sens. I dokładnie tak potraktowała Poego. Tymczasem Rebelia, to owszem, wojsko, ale choćby przez fakt, że jest ich tak mało - mniej formalne niż armia Imperium (czy tam Nowego Porządku). Siłą rzeczy więcej opiera się tu na lojalności wobec dowódców i zaufaniu do nich niż na czysto wojskowym drylu.
Poe, przypuszczam, nigdy nie zakwestionowałby rozkazu Lei, właśnie ze względu na szacunek i zaufanie do niej. Ale Holdo była dla niego kimś obcym, dla kogo nie miał już takiej bezwarunkowej lojalności. A ona sama, wiedząc, kim on jest - "pistoletem" ze skłonnością do niesubordynacji, ale jednocześnie dowódcą o dużej charyzmie, za którym pójdą inni - powinna jednak postarać się, by mieć go po swojej stronie, a nie tylko pokazać, gdzie jego miejsce. Umiejętność rządzenia to też umiejętność wyczucia, z jakim typem człowieka ma się do czynienia i dobrania metod pod tego człowieka.
Ergo, zamiast pleplać o iskierce nadziei, powinna była podać choć garść konkretów, z których wynikałoby, że plan rzeczywiście jest, a nie "uciekamy, póki mamy paliwo, a potem niech się dzieje wola nieba". Nie mówię, żeby poddawać go dyskusjom i demokratycznemu głosowaniu Wink w końcu to mimo wszystko jest wojsko, ale by dodać ludziom w ten sposób odwagi - no i właśnie, uniknąć buntu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11713
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:27, 28 Gru 2017    Temat postu:

Cytat:
Poe, przypuszczam, nigdy nie zakwestionowałby rozkazu Lei, właśnie ze względu na szacunek i zaufanie do niej.
Co Laughing Kuro, widziałaś początek tego filmu?
Leia dała Poemu konkrety. Jak je potraktował? Imo Holdo miała co do niego 200% racji i nie dziwię się, że mu odmówiła wyjaśnień, bo tylko by zrobił ten swój światły przewrót szybciej. Skoro on tak traktuje polecenia JEDYNEJ osoby, którą szanuje, to ciekawe, co by zrobił z innymi. W ogóle na bora, co z niego za żołnierz, jak wybiera sobie jedynego dowódcę, który mu się podobał, a reszty nie będzie słuchał, bo nie są Leią (nie żeby jej słuchał jakoś specjalnie), foch. Zresztą jak w końcu te konkrety dostał, to też odstawił scenę histerii godną Kylusia. Btw jakby jego ostatnie komórki mózgowe się zetknęły na więcej niż dwie sekundy, to może by doszedł do wniosku, że skoro Leia się przyjaźni z Holdo i chyba to ona dała jej tę pozycję, to może można tej drugiej ufać.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Czw 22:37, 28 Gru 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17744
Przeczytał: 53 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:41, 28 Gru 2017    Temat postu:

Ok, wycofuję, że nie zakwestionowałby jej rozkazu, bo faktycznie to zrobił Wink raczej miałam na myśli, że nie wszcząłby przeciw niej buntu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11713
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:14, 28 Gru 2017    Temat postu:

No powinni mu za to dać order. Leia Organa - jedyna osoba, przeciwko której Poe Dameron nie wszcząłby buntu.
Imo Leia powinna trzymać Poego na plakaty propagandowe i do quasi-samobójczych pojedynczych misji. Do tego się nadaje, do innych rzeczy nie bardzo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Czw 23:25, 28 Gru 2017    Temat postu:

Cytat:
Ale Holdo była dla niego kimś obcym, dla kogo nie miał już takiej bezwarunkowej lojalności.

Tylko że nawet jeśli wyglądało tak w filmie, to Holdo nie wzięła się znikąd. Wsławiła się już wcześniej, była rozpoznawalna. Poza tym to tak fajnie brzmi, no ale ruch oporu to jednak organizacja wojskowa, więc po prostu się nie da, żeby wszyscy się znali i byli kółeczkiem bestfriendów. To nie jest (czy może nie była) grupa kilku osób, tylko kilkudziesięciu, może nawet kilkuset.

Cytat:
Siłą rzeczy więcej opiera się tu na lojalności wobec dowódców i zaufaniu do nich niż na czysto wojskowym drylu.

To nie tłumaczy tego, że Poe zachowuje się jak idiota i wybiera sobie, które rozkazy będzie wykonywał. Właśnie dlatego nazywa się to „rozkaz”, nie „prośba”.

Cytat:
dowódcą o dużej charyzmie, za którym pójdą inni

Problem w tym, że pójdą na pewną śmierć, bo Dameron bez skrupułów ich tam pośle. :c

Cytat:
Ergo, zamiast pleplać o iskierce nadziei, powinna była podać choć garść konkretów, z których wynikałoby, że plan rzeczywiście jest, a nie "uciekamy, póki mamy paliwo, a potem niech się dzieje wola nieba"

Ale o tym planie ludzie przecież wiedzieli. W sensie musiała wydać komuś polecenie tankowania transportowców i cały czas było to widoczne na ekranie. Ona z konkretnego powodu zdecydowała się konkretną osobę – Poego – odsunąć od informacji (i być może jakichś niżej postawionych ludzi).

Cytat:
Nie mówię, żeby poddawać go dyskusjom i demokratycznemu głosowaniu Wink w końcu to mimo wszystko jest wojsko, ale by dodać ludziom w ten sposób odwagi - no i właśnie, uniknąć buntu.

No właśnie ten bunt, gdyby uświadomiła Poego, wybuchłby chyba szybciej. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2909
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Czw 23:48, 28 Gru 2017    Temat postu:

Deneve napisał:
W sensie musiała wydać komuś polecenie tankowania transportowców i cały czas było to widoczne na ekranie. Ona z konkretnego powodu zdecydowała się konkretną osobę – Poego – odsunąć od informacji (i być może jakichś niżej postawionych ludzi).


Tak się jeszcze zastanawiam, czy oni - dowództwo, to jest - nie musieli się liczyć z możliwością szpiegostwa albo podsłuchu. Wiedzieli, że są jakoś namierzani, nie wiedzieli, jak, a ostrożność nakazywałaby, żeby w takim przypadku jednak zachować tajemnicę co do dalszych planów. A że Poe był formalnie zdegradowany, to do ścisłego dowództwa się nie zaliczał, nie musiał zatem wszystkiego wiedzieć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Czw 23:55, 28 Gru 2017    Temat postu:

O, to to.
Ale Poeś też geniusz. Jak już odkryli, jak ich namierzają, to mogliby się z dowództwem łaskawie podzielić, to nie.


Swoją drogą też lolz, że polecieli sobie na jakąś planetę i FO ich nie zauważył. W taki sposób mogliby spierdzielać już wcześniej przecież po troszeczku. :v


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17744
Przeczytał: 53 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 0:19, 29 Gru 2017    Temat postu:

A Finn i Rose też dobrzy. Przecież gdyby nie trzaskali pyskiem przed zwerbowanym hakerem (czy nie wysłuchiwali komunikatów od Poego w jego obecności), to FO nie miałby pojęcia, że w cieniu wielkiego statku jakieś transportery uciekają na planetę. Konspiratorzy z borzej łaski, kacza ich nać.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pią 0:31, 29 Gru 2017    Temat postu:

W ogóle że też znaleźli sobie „jakiegoś” hakera, kiedy Maz Kanata im powiedziała, że na planecie Cantonica w Canto Bight jest konkretna jedna osoba, której ufa.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4449
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 1:26, 29 Gru 2017    Temat postu:

Tak, ale nie mieli już czasu i możliwości wrócić do hakera. A Poe chyba po prostu nie ufał Holdo... Imo dla mnie wszystko tłumaczy presja czasu. Nawet gdyby pani admirał dowiedziała się co robić, to czy rebelianci mogliby cokolwiek zrobić? Kurcze, podoba mi się ta nieuchronność zdławienia rebelii i to, że bohaterowie jedynie przedłużali jej agonie.

I będę bronił samobójczego ataku bombowców. Gdyby nie to, okręt liniowy zmiótłby krążownik na samym początku filmu. A nawet gdyby nie, to załogi bombowców zginęłyby później będąc na pokładzie statku. Leia była przesadną optymistką, chcąc oszczędzić bombowce na później, nie zauważyła, że to był najwyższy czas. Pewnie myślała, że jakoś się uda, bo zawsze jakoś się udawało.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11713
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 1:36, 29 Gru 2017    Temat postu:

Kurczę, ja nawet nie mam jakiegoś wielkiego problemu z tym akurat głupim czy nie pomysłem Poego, bo rozumiem, że pod wpływem emocji się podejmuje różne decyzje i trudno ocenić, co jest czy było słuszne, wybaczyłabym mu to. Mam problem z tym, że a) jego kompletnie nie obchodzi, ilu ludzi przez niego zginęło, b) wcale nie miałam wrażenie, że robi to, bo uważa, że decyzja Lei jest zła i wszyscy przez nią zginą, tylko "możemy to zrobić!", no jeeezu, nie wtrącaj się, nie psuj zabawy, moje ego jest ważniejsze. Serio, gdyby dali w tym filmie minutę skruchy Poego, pewnie wciąż mogłabym go lubić.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Pią 10:18, 29 Gru 2017    Temat postu:

Na drugim seansie dotarło do mnie, że teraz to Poe zaczyna mieć kłopot z buntowniczym podwładnym, czyli Finnem, który robi dokładnie to samo: otrzymawszy rozkaz wycofania wyłącza słuchawki i robi swoje (fakt, że on jednak narażał tylko własne życie); potem chce biec na ratunek Luke'owi i to Poe go zatrzymuje, bo widać już zrozumiał, że ktoś inny może mieć sensowny plan.

A co do Holdo, to też już wiem, czemu ją od razu znielubiłam (po pierwszym seansie nie zapamiętałam tej krótkie j scenki): kiedy Poe pyta ją o plan, ona nie odpowiada normalnie po wojskowemu, tylko wbija mu szpile na temat jego degradacji ("ach, panie kapitanie... bo już nie komandorze, prawda?...") nie jak admirał, tylko właśnie jak jakaś złośliwa paniusia. Bez tego dialogu odebrałabym ją na pewno inaczej.

Jeszcze obrazek, które mi przysłał kumpel i po prostu ómarłam:
[link widoczny dla zalogowanych]
Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe / Spoilerujemy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 3 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin