Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Gone Girl

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe / Spoilerujemy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 10:32, 09 Cze 2016    Temat postu: Gone Girl

Wydzielone z "Gadki szmatki"

Johnny Depp/Amber Heard. Sama nie wiem. Z jednej strony rozumiem wsciekłość tych, którzy wytykają, że dziewczyna z takimi oskarżeniami zawsze jest na straconej pozycji. Z drugiej, nie tak dawno widziałam Gone Girl i Amber mi strasznie przypomina główną bohaterkę (co nie jest oparte na żadnych przesłankach, co jest pewnie nieucziwe z mojej strony wzgledem Amber). Teraz zglaszaja się kolejne osoby, które mówią, że nie widziały żadnych śladów pobicia - jeśli kłamią z sympatii dla Johnny'ego, to mrozi to krew w żyłach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Głowa w szafie



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2354
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Czw 11:05, 09 Cze 2016    Temat postu:

Doczytalam, o co chodzi z tym konfliktem, ale jak on sie ma do Gone Girl? Nie ogladam tego.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 11:23, 09 Cze 2016    Temat postu:

Glowna bohaterka to psychopatka, ktora pozoruje wlasne porwanie, zeby zemscic sie na mezu, ktory przestal spelniac jej oczekiwania.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Głowa w szafie



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2354
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Czw 11:42, 09 Cze 2016    Temat postu:

O, zapowiada się interesująco, obejrzę po sesji.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 14:13, 09 Cze 2016    Temat postu:

No ale wlasnie ci zepsulam film, sprzedajac koszmarny spoiler Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Głowa w szafie



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2354
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Czw 14:31, 09 Cze 2016    Temat postu:

Cóż, myślałam, że to serial, a to podobieństwo to raczej kwestia charakteru czy coś Razz No trudno, może to obejrzę wieczorem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 14:55, 09 Cze 2016    Temat postu:

A ja właśnie czytam książkę, bo mi się nawinęła w bibliotece, świetnie się to czyta.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:38, 09 Cze 2016    Temat postu:

Potwierdzam, książka jest świetna. Udało mi się dorwać w oryginale Very Happy

W ogóle to książka jest podzielona na dwie części - pierwsza to perspektywa Nicka, druga - jego żony. I powiem wam, że jak przez pierwszą część kibicowałam Nickowi, tak po przeczytaniu wersji drugiej strony jakoś tak przestało mi być go żal Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 17:54, 09 Cze 2016    Temat postu:

Ze wzgledu na te zdrady i lenistwo gdy nie mial pracy?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Głowa w szafie



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2354
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Czw 17:55, 09 Cze 2016    Temat postu:

O, to najpierw wypożyczę, jest w mojej bibliotece.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:17, 09 Cze 2016    Temat postu:

Gaya, tak, to i jego ogólne podejście do życia, siebie, no i innych, szczególnie Amy. Znaczy, zdaję sobie sprawę z tego, że "prawda" leży pośrodku - wiemy, jak on widzi siebie, wiemy, jak widzi go Amy, ale to tylko dwie perspektywy i to osób raczej mało obiektywnych... No, ale nawet biorąc poprawkę na nieco spaczone widzenie tej sprawy przez Amy, obraz samego siebie kreowany przez Nicka okazuje się mocno fałszywy. A sama Amy... nie podoba mi się to, co zrobiła, końcówka (książki, filmu nie widziałam - Amy mówi Nickowi coś w stylu, że teraz on już się od niej nigdy nie uwolni i generalnie jest to bardzo creepy) przyprawiła mnie o nieprzyjemne dreszcze, ale mimo wszystko z ich dwojga to ją bardziej polubiłam jako postać.

E: wybielenie większej części postu


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mal dnia Pią 5:15, 10 Cze 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Głowa w szafie



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2354
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Czw 20:39, 09 Cze 2016    Temat postu:

Pliss, dziewczyny, wybielajcie całe posty albo załóżcie nowy wątek Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 5:12, 10 Cze 2016    Temat postu:

A, przepraszam, wydawało mi się, że piszę dość ogólnie. Zaraz wybielę poprzedni post.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pią 8:31, 10 Cze 2016    Temat postu:

Przeciez wybielam Razz Ale osobny watek i tak moznaby, gdyby Zielonosc byla uprzejma.

Mal, w filmie ona jest zdecydowanie czarnym charakterem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:04, 10 Cze 2016    Temat postu:

Gaya, wiesz, ja nie twierdzę, że w książce jest inaczej, tylko po prostu całość nie jest zbudowana na kontraście "kryształowo czysta ofiara (Nick) vs czarny charakter (Amy)". Po prostu, no, ona jest lekko socjopatycznym evil mastermindem, ale i jego pod koniec nie jest czytelnikowi (a w każdym razie mi) tak bardzo żal jak na początku. Coś jakby, wiesz, złe rzeczy przytrafiające się nieprzyjemnym ludziom - gdyby ktoś, przykładowo, włamał się do mieszkania i ukradł sprzęt muzyczny wiecznie urządzającego imprezy sąsiada, to oczywiście nie znaczy to, że włamanie i kradzież są mniej godne potępienia, ale jednak ciężko wykrzesać z siebie jakoś dużo współczucia wobec takiej ofiary Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Głowa w szafie



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2354
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Pią 20:39, 10 Cze 2016    Temat postu:

Zaczelam to czytac, jestem na jakiejs setnej stronie. Jakie z Nicka jest ciele.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Głowa w szafie



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2354
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Sob 19:35, 11 Cze 2016    Temat postu:

Przeczytałam.

Jakie to wszystko jest koszmarnie popieprzone. Ja za to wolę Nicka. Nie lubię go, ale mnie nie przeraża, koło Amy bałabym się nawet przejść... gdyby nie była tak papierowa. Jest zbyt ładna, mądra, pomysłowa, skrupulatna, doskonała. Wszystko jej się udaje, nawet jeśli napotyka po drodze pewne problemy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:50, 11 Cze 2016    Temat postu:

Hm, ale weź pod uwagę to, że widzimy ją najpierw z perspektywy Nicka, a potem jej samej - to nie są obiektywne źródła Wink Jeżeli chodzi o obraz samej siebie, uważam, że Amy - biorąc uwagę wszystko to, czego jednak uczymy się o jej osobowości - po prostu nie jest wiarygodnym narratorem, trzeba to wszystko odpowiednio przefiltrować.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 20:20, 11 Cze 2016    Temat postu:

To mi się właśnie podoba w książce, że cały czas zmieniałam zdanie co do oceny bohaterów. Bo tak: Najpierw są pokazani jako ludzie, którzy nie mogą się zgrać, ale nie ma w tym niczyjej winy. Amy wymyśla te całe poszukiwania skarbów i zagadki, wyobraża sobie, jakie będą perfekcyjne i cudowne, a potem jest rozpacz, że jakże to, mąż nie pamięta, w jakiej knajpce dwa lata temu jedli akurat coś takiego, przy czym ona się roześmiała, kiedy on coś powiedział Razz Później można sądzić, że to Nick zawinił bardziej, bo za szybko sobie odpuścił. Ale następnie Amy wyskakuje z wyznaniem o tym, jak to przez całą znajomość z Nickiem odgrywała rolę Fajnej Laski, ucieleśnienia marzeń wszystkich facetów, po czym po kilku latach nagle stwierdziła, że to nie fair, niby dlaczego ma się tak zachowywać, należy jej się od życia więcej, a całą wściekłość na płeć męską skupia na Nicku. I ta opowieść Hilary o tym, jak Amy znudziła się przyjaźń z nią, więc sama połamała sobie żebra i oskarżyła o to Hilary... Oczywiście, to też może być przefiltrowane przez narratora, ale historia Tommy'ego jest w podobnym nurcie, a na pewno ich ze sobą nie uzgadniali. Za to potem, kiedy Amy ląduje u Desiego... W tym momencie trzymałam jej stronę. Obrzydliwy typ trzymający kobietę w złotej klatce.
Może nastąpi kolejna wolta, nie doszłam jeszcze do końca.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Duslawa
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 23 Lis 2010
Posty: 694
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze stawu rybnego

PostWysłany: Sob 21:21, 11 Cze 2016    Temat postu:

Dołączam do fanów GG - zarówno wersji papierowej, jak i filmowej Very Happy
Amy papierowa i zbyt doskonała? Cóż, jeśli chodzi o planowanie, to faktycznie, mucha nie siada. Ale działanie na bieżąco, już po ucieczce? Kto mądry taszczy ze sobą całą kasę i wszędzie płaci gotówką na oczach gości, którym ufać nie wolno, ale za to wiesz, że groszem nie śmierdzą? Lasia nie jest jednak tak genialna, jak jej się zdaje Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Głowa w szafie



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2354
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Sob 22:04, 11 Cze 2016    Temat postu:

Hm, ja do tego podchodziłam bez żadnych emocji, skoro udało jej się niemal wrobić męża w zabójstwo, rozkręcić spore śledztwo, centrum poszukiwawcze itd. po zaplanowaniu wszystkiego rok naprzód podchodziłam do niej z nastawieniem "tej to się zawsze ostatecznie uda". Dlatego nie ruszył mnie wątek z Desim, na bank by go jakoś załatwiła. Trafił zresztą swój na swego.

Najbardziej mi się chyba podoba to, że nie muszę teraz oglądać filmu, bo za tym nie przepadam, hah


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 5:25, 12 Cze 2016    Temat postu:

E. Nie będę nic wybielać, bo jest w spoilerowaniu, chyba że koniecznie chcecie, to dajcie znać.

Amy jest "lekko" socjopatyczna? Przecież to socjopatka czystej wody. Rok wrabiała swojego męża w morderstwo. I dobra, tutaj można by jeszcze próbować ją... nie tyle usprawiedliwiać, co tłumaczyć, że Nick też swoje za uszami miał, ale ona takie same długoterminowe strategie stosowała wobec osób, które zawiniły w jakichś kompletnych pierdołach. Nie mówię nawet o Tommym czy Hilary, ale ta historia o kierowcy ciężarówki... O tym, że z wyrachowania zabiła, nie wspomnę. Albo o zakończeniu. Albo te opisy, kiedy na dziecinnych przyjęciach zupełnie nie rozumiała, z czego śmieją się dzieci, ale już wtedy udawała - to taki dość schematyczny, książkowy przykład socjopatycznego zachowania, ale kolejna cegiełka. To, jak ona wyuczyła się pewnych wzorców ludzkich zachowań, ale innych wciąż zupełnie nie pojmuje - nie rozpoznaje kłamstwa, nie rozumie, dlaczego Nick miałby jej znów nie pokochać.
Miałam pisać, że może o tyle nie jest charakterystyczne dla socjopatii, że Amy często się skupia na pewnych uczuciach i zdaje się je rozumieć - ale zdałam sobie sprawę, że te uczucia zawsze są skupione na niej.
Dla mnie jest wręcz niepokojące, jak można ją lubić. Wiem, teraz jest moda na socjopatów, ale to nie jest typ "może i jestem skończonym aspołecznym bucem nie dbającym o ludzkość, ale jestem taki inteligentny, mam pociągające cięte riposty i w gruncie rzeczy zależy mi na paru bliskich osobach" Sherlocka czy House. Nie ma, eee, pociągającej medialnie osobowości. Rozumiem, że można jej współczuć, bo jest zwyczajnie skrzywiona i to aż smutne, ile w niej jadu, niezrozumienia i goryczy, czy bo jej życie z rodzicami i Nickiem nie było najszczęśliwsze (ale też nie przesadzajmy, są gorsze tragedie, z którymi ludzie sobie radzą), ale szczerze nie rozumiem, co jest w niej do lubienia.
No fakt, że Nick jest raczej zwiędłym chujkiem (chociaż miewa dobre odruchy). Ale tylko (czy aż) tyle. Z Amy nie ma porównania, ona jest socjopatką.
I mnie było Nicka żal na końcu (i w sumie nie tylko na końcu). Nie trawię organicznie zdrady, ale nie uważam, żeby za nią czy nieogarnięcie w małżeństwie należała się kara w postaci reszty życia z psychopatką.
W sumie myślę, że to jest też dobre w tej książce, chyba druga najlepsza rzecz obok niejednoznaczności charakterów, że pozostawia poczucie niesprawiedliwości. Bo jednak zwykle chcemy, żeby wszystko wyszło na jaw, dobro zatriumfowało, dokonała się sprawiedliwość, zbrodnia została ukarana, inni wiedzieli to, co my (przynajmniej ja zwykle tak mam). A tutaj nic, życie nie jest takie piękne.
Dodam jeszcze, że styl mi się mocno nie podobał (nie wiem, na ile to wina tłumaczenia), ale przebrnęłam dla fabuły.
E2. A, przypomniało mi się jeszcze, jak na początku drugiej części Amy mówi coś w stylu, że pisała Amy z Dziennika tak, żeby dała się polubić i spodziewa się, że wszyscy ją lubią. Nie. Sorry, ale nie. Amy z Dziennika jest... sama nie wiem. Nijaka. Przytępawa. Irytująca.
Ale w sumie te słowa też wiele mówią o Amy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Nie 7:37, 12 Cze 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Duslawa
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 23 Lis 2010
Posty: 694
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze stawu rybnego

PostWysłany: Nie 10:02, 12 Cze 2016    Temat postu:

Cóż, mnie pierwszy raz w życiu było żal postaci granej przez Bena Afflecka Razz A Amy z dziennika w filmie jest wg mnie do lubienia - ale to zasługa Rosamund i jej sarnich oczu Wink
A fascynacja Amy... Jest po prostu interesująca w tym swoim popieprzeniu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 10:20, 12 Cze 2016    Temat postu:

Leleth, wyszłaś od nawiązania do mojego posta, więc w sumie nie wiem, czy całościowo pijesz do mnie, czy nie Razz, ale przecież nigdzie nie napisałam, że darzę Amy sympatią, więc naprawdę nie musisz mi tłumaczyć, dlaczego nie powinnam Wink

Hersychia napisał:
Najbardziej mi się chyba podoba to, że nie muszę teraz oglądać filmu, bo za tym nie przepadam, hah

O, a ja właśnie od dawna mam ochotę obejrzeć - żeby zobaczyć, jakie są różnice między książką a filmem. Tylko się nie mogę zebrać. :f


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 919
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Nie 10:24, 12 Cze 2016    Temat postu:

Film ogladalam jakis czas temu, a ksiazke przeczytalam ok. dwa tygodnie temu (w oryginalnej wersji jezykowej). Z tego, co pamietam, film byl bardzo wierny ksiazce, nie pamietam zbyt wielu roznic.
Amy nie lubilam, a Nick mnie irytowal tym swoim "chce, zeby wszyscy mnie lubili, bla bla bla". No i jego zdrada sprawila, ze nie bylam w stanie wykrzesac z siebie nawet odrobiny litosci czy wspolczucia dla niego. Nope nope nope.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 20:23, 12 Cze 2016    Temat postu:

Rzabcia napisał:
Film ogladalam jakis czas temu, a ksiazke przeczytalam ok. dwa tygodnie temu (w oryginalnej wersji jezykowej). Z tego, co pamietam, film byl bardzo wierny ksiazce, nie pamietam zbyt wielu roznic.

W filmie dodano wątek kamer w domu Desiego, który zupełnie kupy się nie trzymał. Trochę to skrzywdziło autorkę książki - ktoś na Filmwebie napisał, że no tak, od razu widać, że autorka jest kobietą i zupełnie się nie zna na technologii.

Poza tym film, jak to film, trochę upraszcza. Wygląda na to, że powodem kryzysu w małżeństwie były ich problemy finansowe, a wcześniej wszystko było idealnie - "byli taką idealną parą, że aż się im chciało przyłożyć".

I tak samo wątek Desiego uproszczono - w filmie on jest naiwnym frajerem, który tańczy tak, jak mu Amy zagra, Desi książkowy był niezłym psycholem. Ta sypialnia i oranżeria urządzone z myślą o Amy! I sugerowanie, że gdyby tylko spróbowała wyjść z jego domu, musiałby ją zgłosić na policję, niby z troski o nią, brr.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Głowa w szafie



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2354
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Nie 20:44, 12 Cze 2016    Temat postu:

O, w wątku Desiego jedna rzecz mnie zastanawia. Amy przez jakiś czas wkładała sobie do pochwy butelkę, a na rękach wiązała sznury, żeby upozorować wielokrotne gwałty. A Desi tego nie zauważył nigdy? Nawet jak się z nią przespał?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 21:00, 12 Cze 2016    Temat postu:

No właśnie, też to zauważyłam.

Skończyłam książkę i ręce mi opadły nad Nickiem. Koleś stwierdza, że no tak, faktycznie, potrzebuje Amy, nie ułoży mu się z jakąś zwykłą dziewczyną, bo w końcu zacznie mu w takiej przeszkadzać fakt, że ona jest właśnie zwyczajna, podczas gdy Amy dla niego nawet zabiła. Hę? Amy zabiła Desiego dla siebie, dla powrotu do wygodnego życia. No ale cóż, ostatecznie Nick się w tym układzie odnalazł. Teraz czuje się lepszy, bo może się dowartościować porównując siebie z żoną psychopatką.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 9:04, 13 Cze 2016    Temat postu:

W filmie dla mnie niewiarygodna byla koncówka z bezsilną policjantką.

Za to aktorka grająca rolę Amy zasługuje na wszystkie nagrody, była bardzo wiarygodną psychopatką.

Co wg książki było powodem rozpadu małżeństwa?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Głowa w szafie



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2354
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Pon 9:52, 13 Cze 2016    Temat postu:

Jak oni się poznali, to oboje grali. Amy była Fajną Laską, Nick ciekawym, kreatywnym kolesiem, który prawie-prawie dotrzymywał temu chodzącemu mózgowi kroku. Ale po jakimś czasie ograniczyli trochę to udawanie. Z Amy zaczęła trochę wyłazić socjopatka, a z Nicka... może nie leń, ale na pewno ktoś o niższym poziomie aktywności. Poza tym ona go zawsze nieco onieśmielała swoją urodą i inteligencją, więc nie mógł liczyć na zachwyty takie, jakie dostawał od kochanki. Mieli też inne oczekiwania wobec związku. Amy chciała częstego udowadniania uczuć, pamiętania szczegółów. Nick uważał, że jak kocha, to kocha, nie musi pamiętać, że całowali się 9 miesięcy wcześniej pod fontanną, bo powiedział jej cośtam. To wszystko nałożyło się z "zewnętrznymi" problemami: oboje stracili prace i dom, Amy niemal całe oszczędności (z 700 000 $ zostało jej bodaj 80 000), które przekazała swoim bankrutującym rodzicom, zaś rodzice Nicka byli umierający. Trudno im było to zaakceptować i ruszyć dalej.

W książce Boney pracowała z Nickiem i Go nad przyskrzynieniem Amy, szukali jakiegoś jej błędu, czekali na wpadkę. A potem Nick zrezygnował z polowania ze względu na dziecko. Jak było w filmie?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Hersychia dnia Pon 9:52, 13 Cze 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe / Spoilerujemy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin