Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Days of future past

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe / Spoilerujemy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Śro 0:48, 28 Maj 2014    Temat postu: Days of future past

Wróciłam z kina i jednego naprawdę nie rozumiem: jakim cudem Loki ma fandom, a Magneto nie ma? W końcu Eryś ma wszystko, co według fandomu ma Loki (tylko według filmów nie): tragiczną przeszłość, traumę, wysoki level badaśności, ładną buźkę, umiejętność wywierania wrażenia swoimi nadludzkimi umiejętnościami (bogowie, ten stadion). I nawet hełm ma ładniejszy (nie, żeby obiektywnie ładny, ale w porównaniu z rogofonem Lokiego)...

Ergo - film fajny, polecam. Hugh Jackman się rozbiera.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
RudyKrólik
Lily VooDoo Evans



Dołączył: 04 Sie 2012
Posty: 292
Przeczytał: 46 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Śro 6:50, 28 Maj 2014    Temat postu:

Byłam, widziałam, podobało mi się!

Niestety, ze smutkiem głębokim stwierdzam, że stara jestem, bo tyłek Hugh Jackmanna nie zrobił na mnie żadnego wrażenia


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1298
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Śro 7:29, 28 Maj 2014    Temat postu: Re: Days of future past

Irena Adlerowa napisał:
Wróciłam z kina i jednego naprawdę nie rozumiem: jakim cudem Loki ma fandom, a Magneto nie ma?

Bo w trzech z pięciu filmów jest wiekowym starcem?...

Obejrzałam, podobało mi się, choć żałuję, że nieco więcej "czasu antenowego" nie dostała wizja przyszłości i w niej ci mutanci, którzy nie są głównymi bohaterami (ja nawet nie do końca załapałam, jakie który ma moce, to było robione ewidentnie pod znawców komiksu).

Cudowna scena z "zatrzymanym" czasem, wreszcie sensowne użycie efektów specjalnych!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Upiór w bibliotece



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2175
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Śro 9:26, 28 Maj 2014    Temat postu:

No nie wiem, przeczytałam streszczenie filmu i historia za bardzo przypomina mi komiks Marvela z lat 80-tych, oh wait... Very Happy
A mnie Magneto wkurza, owszem, lubię Fassbendera bo to świetny aktor, ale jak mu dają rolę badassa z tragiczną przeszłością to wychodzi tylko nieco starsza wersja Shinji Ikari. Albo to ja jestem odporna na taki typ postaci, Lokiego z Avengersów też miałam ochotę utłuc łopatą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Śro 9:55, 28 Maj 2014    Temat postu: Re: Days of future past

Achika napisał:
Irena Adlerowa napisał:
Wróciłam z kina i jednego naprawdę nie rozumiem: jakim cudem Loki ma fandom, a Magneto nie ma?

Bo w trzech z pięciu filmów jest wiekowym starcem?...


To absolutnie nikomu nie przeszkadza naprodukować miliona (no dobra, na AO3 jest tego jedynie 6 000) fanfików z Magneto radośnie mającym romans z Profesorkiem.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Super Roksana w czapce z daszkiem



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 864
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:32, 28 Maj 2014    Temat postu: Re: Days of future past

Irena Adlerowa napisał:
Wróciłam z kina i jednego naprawdę nie rozumiem: jakim cudem Loki ma fandom, a Magneto nie ma?

Gdzie nie ma, tam nie ma. Zawsze uważałam go za jednego z najlepszych złoczyńców Marvela, od czasów <i>X-Men: The Animated Series</i> z lat 90., gdzie jeszcze daleko mu było do tego, co pokazał później. Loki na początku (w <i>Thorze</i>) nie zrobił na mnie jakiegoś szczególnego wrażenia, stwierdziłam tylko, że jak na złoczyńcę z filmu superbohaterskiego to niezła koncepcja i świetnie zagrana, i tyle. A potem różnymi drogami zaczęły do mnie docierać jakieś odpryski różnych numerów Hiddlesa, który a to udaje velociraptora, a to bawi się z dzieciakami z sierocińca na premierze filmu, a to wręcza dziennikarzowi termos z zupą, żeby nie był głodny, i stwierdziłam, że to całkiem fajny gość jest, i trochę tej hiddlesowej fajności na Lokiego spłynęło.

Cytat:
W końcu Eryś ma wszystko, co według fandomu ma Loki (tylko według filmów nie): tragiczną przeszłość, traumę

No weź. Holocaust i obóz koncetracyjny to taka trauma w sam raz dla dziadka. "Tata niedostatecznie mnie kochał i nie postawił specjalnie dla mnie odwiecznej tradycji na głowie" to jest trauma, z którą współczesny młody widz może się identyfikować.

Cytat:
Ergo - film fajny, polecam. Hugh Jackman się rozbiera.

Miałaś mnie już przy "się rozbiera". Oh wait, to było ostatnie zdanie :(


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ore
Człowiek z Wtyczką



Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 3055
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:25, 28 Maj 2014    Temat postu:

Magrat napisał:

A mnie Magneto wkurza, owszem, lubię Fassbendera bo to świetny aktor, ale jak mu dają rolę badassa z tragiczną przeszłością to wychodzi tylko nieco starsza wersja Shinji Ikari.


Magrat, dlaczego mi to robisz? Złe skojarzenia bolą całe życie.

Achika napisał:

Irena Adlerowa napisał:

Wróciłam z kina i jednego naprawdę nie rozumiem: jakim cudem Loki ma fandom, a Magneto nie ma?


Bo w trzech z pięciu filmów jest wiekowym starcem?...


Starcem może i tak, ale co sir Ian, to sir Ian. W ogóle to o ile jestem w stanie uwierzyć, że z Fassbendera zrobił się sir Ian, to już w przypadku McAvoya i Stewarta wymagane jest pewne zawieszenie niewiary. Very Happy

Co do filmu - widziałam, oglądało się naprawdę nieźle, przynajmniej pierwszą połowę, bo potem zabolała mnie logika Magneto. Serio, w dwóch momentach miałam wrażenie, że on ma sensowny plan, wszystko na to wskazywało. A tu co? A tu sensu i logiki tyle, co w stadionie. Narodowym. Ale wrażenia estetyczne jak najbardziej pozytywne.
Scena fapserwisowa wywołała jedynie lekkie zażenowanie i skojarzenia z Thorem myjącym się topless, tylko jakby bardziej.
Pozytywnie zaskoczyło mnie naprawdę ładne przedstawienie użycia mocy - stadion, wiadomo, ale kupiła mnie przede wszystkim Blink, no i oczywiście Pietro.

Następni X-meni już za dwa lata, panowie Magneto Junior i Profesor Junior będą się zmagać z En Sabah Nurem. Powinno być ciekawie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Upiór w bibliotece



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2175
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Czw 15:02, 29 Maj 2014    Temat postu:

Powiedzcie mi tylko, że ten klon Juliana Assange'a to nie Quicksilver, wygląda to to jak kiepski cosplay! No i gdzie jest jego siostra?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1298
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Czw 19:45, 29 Maj 2014    Temat postu:

Weź, bo jakbym tolkienistów słyszała. :-/ W filmie nie ma miejsca dla siostry, skoro sam brat gra raczej epizodyczną rólkę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
feroluce
Kolega Krasula



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 443
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 9:59, 30 Maj 2014    Temat postu:

Siostra była!
Na koniec, jak Pierto siedzi przed telewizorem i patrza, co robi Eryk, to widać, jak tuli ciemnowłosą dziewczynkę. Znaczy się, w tej rzeczywistości nie są bliźniakami (chyba... <patrzy podejrzliwie>). Biorąc pod uwagę, że mutacyjne zdolności objawiają się dopiero u nastolatków, IMO całkiem prosty i sensowny sposób wyeliminowania problemu pt. "Gdzie jest Scarlet Witch?!?"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Super Roksana w czapce z daszkiem



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 864
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:57, 01 Cze 2014    Temat postu:

feroluce napisał:
Siostra była!
Na koniec, jak Pierto siedzi przed telewizorem i patrza, co robi Eryk, to widać, jak tuli ciemnowłosą dziewczynkę. Znaczy się, w tej rzeczywistości nie są bliźniakami (chyba... <patrzy>).

A w której byli? Bo akurat mam pod łokciem "Avengers Disassembled" (strasznie słabe, nadaje się głównie jako podpórka dla mojego łokcia) i tam Scarlet Witch mówi: "Jesteś starszy, więc zrobię, jak mi każesz". No, chyba że ma na myśli "starszy o pięć minut", ale to takie tam starszeństwo, nie obliguje do słuchania.

Za to w filmie nie są dziećmi Magneto (albo o tym nie wiedzą), bo inaczej, uwalniając Erica z pudła, Quicksilver powiedziałby chyba przynajmniej "Cześć, tato"?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
feroluce
Kolega Krasula



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 443
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:54, 01 Cze 2014    Temat postu:

Tak, to bliźniaki, w we wszystkich znanych mi alternatywnych rzeczywistościach. Więcej, w scenie po napisach "Zimowego żołnierza" (chyba jego, jak pomyliłam filmy, to bardzo przepraszam), kiedy jest zajawka do drugiej części "Avengers", o Pierto i Wandzie wyraźnie mówią, że to bliźniaki.
W sumie odmłodzenie Wandy to akurat najmniejsza ze zmian wprowadzonych do uniwersum, więc nie ma o czym nawet mówić.

A co do domniemanego ojcostwa Magneto, to Pietro (nie uznaję filmowej wersji imienia - "Peter", po prostu NIE) w windzie rzuca uwagę w stylu "moja matka kiedyś znała gościa, co kontrolował metal..."
Pół fandomu, łącznie ze mną, szczerzyło się jak głupie ze szczęścia Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Upiór w bibliotece



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2175
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Pon 16:36, 02 Cze 2014    Temat postu:

Podobno Pietro i Wanda z filmowych X-Menów to nie ci sami co z Avengersów. Tak gdzieś przeczytałam i jeżeli się mylę to mnie poprawcie Wink A co do Wandy, mam nadzieję, że Whedon zrobi z niej prawdziwą badasskę bo coś dziewczyna ma ostatnio pecha z kreowaniem jej postaci. Albo wychodzi króliczek Playboya albo stuknięta cat lady. Albo oba naraz. I nawet nie każcie mi mówić o Ultimate Shocked

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Magrat dnia Pon 16:37, 02 Cze 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:34, 06 Cze 2014    Temat postu:

feroluce napisał:
A co do domniemanego ojcostwa Magneto, to Pietro (nie uznaję filmowej wersji imienia - "Peter", po prostu NIE) w windzie rzuca uwagę w stylu "moja matka kiedyś znała gościa, co kontrolował metal..."
Pół fandomu, łącznie ze mną, szczerzyło się jak głupie ze szczęścia Very Happy

Hje hje, [link widoczny dla zalogowanych] W ogóle cały ten włam był boski.
W ogóle Pietro był fantastyczny, choć jego włosy wyglądały nieco sztucznie. Znam tę postać tylko z "X-men: Ewolucja", gdzie był dosyć, cóż, rozpuszczonym bachorem, więc ten sympatyczny zawadiaka o uroczym uśmiechu zrobił na mnie naprawdę pozytywne wrażenie. Mimo iż złodziej. I nie wiem jak ja to przetrzymałam, cudny Fassbender (kapelusz!) i boski Jackman (poślady!) w jednym filmie. Boru, jestem taka płytka, tak mi niewiele do szczęścia trzeba x3.
No ale może od początku. Ale nie wiem od czego zacząć, tyle myśli i uczuć... Będzie długo, chcę się rozpisać, mogę gdzieś się zapętlać i bredzić. (; Niby film na podstawie komiksu o mutantach, ale tak dobrze pokazuje trudne wybory moralne i etyczne, i tyle tam emocji, głównie tych negatywnych. Ja całkowicie rozumiem fandom, zwłaszcza jego slashową część, ale to co się dzieje pomiędzy Xavierem a Erikiem jest tak niesamowicie intensywne, tyle tam napięcia, wrogości i gniewu, choć głównie ze strony pana X, bo Erik jest nadzwyczajnie spokojny przez cały film. McAvoy wspaniale odgrywa wszystkie emocje targające jego bohaterem, ale kurczę, ta scena kłótni w samolocie uświadomiła mi, jak bardzo stoję po stronie Magneto. McAvoy daje większy popis aktorski, więcej wiemy o tym co przeżywa Xavier, ale to jest jego prywatna tragedia i prywatne problemy, podczas gdy Erik działa ze wzgląd na abstrakcyjne "my mutanci". Może i jest dupkiem jak to ujął Logan, ale gdyby ten trudny spór spłycić do wygrana - przegrana, to Erik wygrał, ma "lepsze" racje. Charles porzucił ich wszystkich, całkowicie wycofał się z życia i zobojętniał. Rozumiem go, że było mu ciężko, ale w takiej sytuacji było to jednocześnie dosyć samolubne.
No i od racji Magneto przechodzę do Traska. Całkowicie rozumiem poglądy Magneto, swoje przeszedł, ogólnie rzecz biorąc jestem po jego stronie i już po "Pierwszej klasie" doszłam do wniosku, że niech dostanie swoje, w końcu to fikcja więc mogę komuś kibicować w sprawie wybicia ludzkości ;d, ale ten film sprawił, że to wszystko stało się bardziej rzeczywiste, lepiej pokazano zachowanie ludzi, tę nakręcającą się spiralę strachu, nienawiści i niewiedzy, reakcji ludzi na nowe i nieznane, bosze, to było tak strasznie irytujące, bo takie prawdziwe. Już nawet w trylogii mnie to wkurzało, ale tutaj moja irytacja osiągnęła jakiś wyższy poziom, bo oczywiście każdy kto ma supermoce posiada od razu w pakiecie gen zła, niemożliwe żeby mutant był patriotą albo po prostu dobrym człowiekiem, wykluczone, tak, oczywiście. No i właśnie doktor Trask. On i Magneto mają tyle wspólnego, ale to Trask wzbudził we mnie, delikatnie rzecz ujmując, niechęć i obrzydzenie. Zastanawiałam się, jak duży wpływ ma na to Wręcz Kosmicznie i Absurdalnie Fotogeniczny Fassbender, ale wydaje mi się, że raczej niewielki. A przynajmniej taką mam nadzieję, bo tutaj pojawia się dosyć poważny problem moralny i wolałabym nie stać po czyjejś stronie bo "zobaczyłam duże niebieskie oczy". Kiedy Trask w laboratorium mówił o zjednoczeniu się całej ludzkości, jako gatunku, przez wrogiem jakiego jeszcze naszej historii nie było, że to nam zapewni wieczny pokój, to aż miałam ochotę wrzasnąć "W dupę se wsadź ten wieczny pokój nazisto!". Bo serio, doktor Mengele się znalazł. Z jednej strony niby ma szlachetne intencje, chce bronić ludzi, i to wszystkich a nie tylko, jak zwykle to bywa, Ameryki. Ale ja pierdzielę, jakie on miał metody! Nie zdziwiłabym się, gdyby okazało się, że w skład eksperymentów na mutantach wchodziła także wiwisekcja. I ten moment kiedy mówił że chce mieć skórę Mystique, szpik, tkankę mózgową, było widać po jego minie jak w wyobraźni rozkłada ją na czynniki pierwsze. Obrzydliwe. Ale jednocześnie nazwał ją dziewczyną. Nie to coś, nie mutantka, tylko normalnie i po prostu dziewczyną. I ta gadka o podziwie. Z jednej strony traktuje mutantów już jako osobny gatunek (ja osobiście jakoś nie jestem co do tego przekonana), ale z drugiej strony wciąć akceptuje ich jako ludzi, czyli najpewniej nie odmawia im choćby uczuć czy emocji. No i jest Magneto stojący po drugiej stronie, zabijający ludzi w obronie swoich tak samo jak Trask zabijał mutantów w obronie ludzi. Ale w przeciwieństwie do Traska wiemy, dlaczego Magneto ma takie a nie inne poglądy, wiemy że doznał niewyobrażalnych krzywd, choć nie tylko ze strony ludzi, ale i swojego brata mutanta, widział jak okrutni ludzie potrafią być dla innych ludzi, a co dopiero dla takich jak on, a późniejsze wydarzenia tylko go w swoich przekonaniach umocniły. A Trask pojawił się znikąd i o jego motywacjach wiemy tylko tyle, że każdy mutant to zagrożenie i trzeba ich wybić. I mimo iż nie popieram działań Magneto, to on nikogo nie torturował, nie robił eksperymentów, i zabijał w zasadzie z konieczności, w imię tego swojego wymyślonego większego dobra dla którego (nawet swoich potrafił się pozbyć. Serio, moment w którym zdecydował się zabić Raven pokazał nie tylko jego bezwzględność, ale i oddanie dla sprawy), aby dać ludziom nauczkę, chciał wziąć na siebie całą winę i zrobić z siebie "ofiarę" zabijając już drugiego prezydenta i resztę ważniaków z bunkra. Co prawda podniosłoby to w ludziach ogólną niechęć/nienawiść do mutantów, strach przed nimi, ale i tak większość z tego skupiłaby się na nim. Nie usprawiedliwiam mordowania, ale rozumiem jego postępowanie. I podobała mi się jego peleryna. Ja wiem, że - [link widoczny dla zalogowanych] - ale tak miło się na nią patrzyło. Niby tylko ją skrócono z prawej strony, a jaki fajny efekt to dało. I jeszcze jedna sprawa, która mnie zirytowała w poprzednim filmie, a tutaj została powtórzona - homo sapiens jako zmutowany gatunek, który wybił neandertalczyków. Nie wiem na jakim poziomie stała wtedy wiedza o ludziach prehistorycznych (co jestem w stanie jeszcze zrozumieć), nie wiem czy to prawdziwy cytat skądś czy może przerobiony albo wymyślony na potrzeby filmu i wykreowanej w nim rzeczywistości, ale kiedy usłyszałam to wcześniej to aż mnie skręciło, a kiedy Trask wykorzystał to jako cytat za poparciem swojego projektu, to jeszcze bardziej mnie skręciło.
I sprawa Mystique, bo w zasadzie to na niej opiera się fabuła filmu. Musze zaznaczyć, że ani w "Pierwszej klasie", ani w tym filmie Jennifer Lawrence mnie do siebie nie przekonała. Przez niemal cały czas zamiast bohaterki widziałam pomalowaną na niebiesko aktorkę z poprzyklejanymi gumowymi łuskami. Nie wiem na czym to polega, ale mimo iż w nowych filmach postać Mystique jest o wiele bardziej rozwinięta i sportretowana, to jednak wolę tę z trylogii. I tak, w zasadzie to chyba chodzi o Lawrence. I co z tą końcówką? Wyglądało na to, że mimo iż Raven dalej będzie działać sama i nie wróci ani do Charlesa, ani do Erika, to zmieniła front na ten już bliższy Xavierowi, a potem jeb! Udaje Strydera i przejmuje wyciągniętego z rzeki Logana. Czyli że w ten wersji to ona będzie odpowiadać za eksperyment z adamantium? Co, jak, gdzie, dlaczego, po co, skąd to się wzięło? I tak btw. czy w momencie kiedy Magneto poprzebijał Logana prętami powiedział i powiedizał mu, że teraz/tego już nie przetrwa, tylko ja odniosłam wrażenie że chciał go rozerwać na strzępy? A propo zakończenia, to lolol, patrzcie co właśnie [link widoczny dla zalogowanych] W ogóle to daje tyle możliwości do rebootu serii. Po tym jak udało się Marvelowi wkręcić kosmitów do swojego uniwersum, różne rzeczy z X-menów, jak chrzaniony Feniks na taki przykład, też już przejdą.
Podobała mi się ta dziewczyna od portali, Blink. Bardzo ciekawie wykorzystali jej moc, a co najważniejsze, zostało to porządnie nakręcone, tak że człowiek wie co się dzieje na ekranie. Zastanawia mnie, czy gdyby zamknęła portal w chwili gdy przechodziłby przez niego Sentinel, to czy przepołowienie unieszkodliwiłoby tego robota. I ta nie wiadomo skąd wzięta moc Kitty. Inni mutanci pewnie odkrywają swoje moce ot tak, nagle się ukatywniają i nie trzeba do nich wielkiej filozofii, ale co trzeba zrobić, lub co musiało się stać, że Kitty odkryła w sobie moc przenoszenia w czasie jaźni człowieka. Przyłożyła komuś ręce do głowy i bam, już? Poza tym akcja filmu dzieje się na przestrzeni kilku dni, dwóch czy trzech, i co? Ona tak bez spania, bez ruchu i bez przerwy na siku siedziała przy Loganie? Bo można by ją spokojnie karmić i poić, ale gdyby ją tak skurcz złapał? I o, podobał mi się moment w którym Xavier poprzez umysł Logana przedostał się do przyszłości. Pojęcia nie mam jak by to miało działać, ale patent fajny. Znaczy niby wiem, ale jakoś nie do końca mnie to przekonuje, trochę zbyt... metafizyczna była ta scena. I wiem dlaczego taka była, w końcu to moment oczyszczenia dla Charlesa, no ale i tak.
No i lata 70-te, te ubrania, łojeżu, ten menelsko-hippisowy wygląd pana X. A następna część ma się dziać podczas lat 80-tych i spotkałam się z opinią, że jest to idealny pretekst aby wcisnąć bohaterów w stroje podobne lub wyglądające jak te z komiksów, nawet choćby na chwilę, bo po pierwsze, te czarne obcisłe kombinezony by w tej dekadzie nie przeszły, a po drugie, to pierdzielone lata 80-te i ludzie wtedy nosili wszystko i nic nikogo nie dziwiło i to jedyny okres w historii ludzkości kiedy komiksowe stroje, nawet w takiej poważniejszej i bardziej realistycznej wersji filmowej, mogłyby bez żądnych przeszkód i zgrzytów zaistnieć. Lata 80-te <3.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Upiór w bibliotece



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2175
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Pią 18:53, 06 Cze 2014    Temat postu:

A ja nadal zachodzę w głowę jak Magneto-Fassbender mógł w ogóle spłodzić to "coś".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:28, 10 Cze 2014    Temat postu:

Pojęcia nie mam ile lat ma filmowy Pietro, ale Erik mógł go zmajstrować najpóźniej pod koniec lat 50-tych, więc nie da się tego w żaden sposób zwalić na naprawdę zły kwas.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Uhtron
Machająca Brew Maskotka



Dołączył: 13 Maj 2013
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:16, 14 Cze 2014    Temat postu:

Najbardziej spodobał mi się duet Fassbender - McAvoy, i zgodzę się, że Magneto miał sensowne argumenty, chociaż jego metody budzą już wiele kontrowersji. Może to dzieciństwo pozostawiło u niego tak wielką traumę? To samo w sobie jest świetne, iż nie ma tutaj zwykłego szwarccharaktera, a raczej starcie paru stron, z których każda ma swoje podstawy (no, Trassk to może i mniej). Aż mnie ten film zachęcił do czytania komiksów z serii.
Ciekawym, czy Guardians of the Galaxy dorówna Iksmenom, imho nie, ale to się zobaczy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Uhtron dnia Sob 23:17, 14 Cze 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Upiór w bibliotece



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2175
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Nie 19:18, 15 Cze 2014    Temat postu:

Z duetu Fassbender/McAvoy najbardziej podoba mi się ten drugi, na Magneto mógłby spaść kombajn i byłabym przeszczęśliwa (serio, moim jedynym tru w tej roli jest Ian McKellen i nikt inny) Very Happy
Uhtron, z tymi komiksami to jest tak (i w pełni zgadzam się tutaj z Linkarą), że im bardziej seria o X-Menach się rozrastała w tym większe bagno zaczęli wchodzić. Niektórzy twierdzą nawet, że większość tragedii w uniwersum Marvela ma miejsce bo któryś z X-Menów uderzył się w kolano i przeżywa angsta Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:10, 20 Cze 2014    Temat postu:

Przypomniało mi się coś - ktoś wie, co się stało z Emmą Frost? Z tego co pamiętam, to Erik nie wymienił jej imienia wśród innych zabitych, ani nie było dokumentów z jej sekcji zwłok wśród tych, które Mystique przeglądała w biurze Traska, ale może mi się tylko wydawać. Nie żeby mi jej brakowało, ale ciekawa jestem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Pią 22:15, 20 Cze 2014    Temat postu:

Mylisz się. Wymienił ją wśród zabitych. Szkoda.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bastet
Super Ninja



Dołączył: 11 Lip 2014
Posty: 340
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:21, 14 Wrz 2014    Temat postu:

Obejrzałam dzisiaj "Days of Future Past", gdyż chciałam posłuchać szkockiego akcentu McAvoya. W ogóle McAvoya kocham od czasu, kiedy odstawił takiego fauna Tumnusa, jakiego wyśniłam sobie w dziecięctwie.

Jednak nie o McAvoyu i jego szkockości chciałam napisać, ale o Evanie Petersie i o tym, jak bardzo mi się podoba jego wersja Quicksilvera. Nie znam się na Xmenach, nigdy nie czytałam komiksów, nawet kreskówki nie oglądałam. W związku z tym nie wiem, czy jest on kanoniczny czy nie. Mnie, kompletnemu x-menowemu laikowi podobał się bardzo. W ogóle Evan Peters ma sobie jakiś magnes. Pamiętam, że kiedy oglądałam pierwszą odsłonę "American Horror Story" to łapałam się na tym, że właściwie patrzę tylko na niego. Ten sam myk zrobił w "Days of Future Past". Kiedy był na ekranie - nie było wokół nikogo innego.

Możliwe, że to w części zasługa speców od CGI. Scena w Pentagonie jest jednym z najkreatywniejszych momentów w historii efektów specjalnych. Dla takich scen stworzono efekty komputerowe.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:37, 27 Sty 2016    Temat postu:

Przepraszam że odkopuję stary wątek, ale się wzięłam i drugi raz obejrzałam ten film, i naszła mnie myśl jakiej nie miałam po pierwszym oglądaniu. A przynajmniej nie w całości. Ogólnie chodzi o to, że trochę żal Logana że on jako jedyny pamięta tę alternatywną przeszłość, aaale, kiedy już wszystko się zmieniło obudził się w tym samym czasie kiedy został wysłany w przeszłość, ale w tej już naprawionej linii czasowej. Nikt poza Xavierem nie wie co tak naprawdę się działo, znali Logana przez kilkanaście lat, mniej lub bardziej się przyjaźnią się i kumplują, i nagle jeb, zachowuje się dziwnie, nic nie pamięta, i co? A no nic, człowiek którego znaliście zniknął, macie tu nowego, w sumie co za różnica, na jedno wychodzi. Takie to jakieś... no nie wiem, dziwne. :/ Poza tym w całym filmie chodzi o to, że historię można zmienić, ale Wolverine tak czy siak ląduje w laboratorium, sorry.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2434
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 23:01, 27 Sty 2016    Temat postu:

Krakatoa napisał:
Poza tym w całym filmie chodzi o to, że historię można zmienić, ale Wolverine tak czy siak ląduje w laboratorium, sorry.


Co do reszty się nie wypowiem, bo znam w sumie tylko filmy i nie wiem jak ta kwestia alternatywnej rzeczywistości się kupy trzyma oraz jakie mogłyby być motywację profesorka żeby jednak nic nie mówić, ale...

To nie chodziło o to, że właśnie nie ląduje, bo Raven podszyła się za Strykera? Przynajmniej ja to tak zrozumiałam... Ale może żle, bo mówię, nie znam kanonu za dobrze.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3563
Przeczytał: 82 tematy

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 23:20, 27 Sty 2016    Temat postu:

No właśnie, czy Logan w ostatnich scenach ma szpony z adamantium? Nie pamiętam już, czy je pokazywał na końcu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 0:06, 28 Sty 2016    Temat postu:

W sumie to nie. :/ Ale ta ostatnia scena z Raven, ta na łodzi, wygląda mi tak jednoznacznie, bo ona się tam tak paskudnie uśmiecha. Ale właśnie, skoro Lizard już wspomniała o Raven, to podczas tego drugiego seansu doszło też do mnie, dlaczego nie lubię Lawrence w tej roli. Bo w niej nie ma drapieżności, nic, patrze na nią i nie widzę, że to ktoś groźny. Poprzednia Mystique może nie była zagrana nie wiadomo jak dobrze, ale było widać choćby po spojrzeniu że to ktoś, z kim się nie zadziera.
Lizard napisał:
Co do reszty się nie wypowiem, bo znam w sumie tylko filmy i nie wiem jak ta kwestia alternatywnej rzeczywistości się kupy trzyma oraz jakie mogłyby być motywację profesorka żeby jednak nic nie mówić, ale....

Też nam tylko filmy i o nich piszę. (: Ale ogólnie chodzi mi o samą sytuację, że nagle wyparowuje ktoś, kogo w sumie nie znany, jest tylko inną wersją lubianej postaci, którą znamy, więc jest spoko. To takie niesprawiedliwe wobec Logna z tej nowej linii czasowej. A profesor nawet nie wyglądał na zmartwionego kiedy się dowiedział. Tylko łoborze, wróciłeś, jesteś, koleś którego znałem przez kilka dni i pewnie nawet nie szukałem po tej całej dzikiej jeździe z Erykiem i stadionem, chrzanić tego drugiego. Dobra, marudzę. x D


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2434
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:01, 28 Sty 2016    Temat postu:

Krakatoa napisał:
doszło też do mnie, dlaczego nie lubię Lawrence w tej roli. Bo w niej nie ma drapieżności, nic, patrze na nią i nie widzę, że to ktoś groźny. Poprzednia Mystique może nie była zagrana nie wiadomo jak dobrze, ale było widać choćby po spojrzeniu że to ktoś, z kim się nie zadziera.


Weź nic nie mów, dla mnie wszystkie xmeny to porażka castingowa na całej linii. Nie wiem jak to się ma do komiksów ofc, ale nie ma tam prawie nikogo kogo uważałabym za dobrze dobranego i przez to dającego się polubić (jako konstrukcja postaci, nie charakterologiczne! z charakteru to oni tam wszyscy się nadają do zakładu zamkniętego, a nie do ludzi). Możliwy jest jeszcze młody Xavier bo puciasty McAvoy wpasowuje się w ogólną kiutność i idealistyczną naiwność (ja tam jestem team profesorek, żeby nie było! zasada oko za oko doprowadza jedynie do wzrostu liczby ślepych i kulawych.) ale już jako Jezus na kwasie budzi we mnie potężne wtf, chociaż to dobry aktor. No i właśnie Jackman pasuej mi jako Logan (dobra, bądźmy że sobą szczerzy, Jackman jako ktokolwiek <3). I tyle chyba.

A już szczytem wszystkiego jest Hitler's-poster-boy-Fassbender jako Żyd.

Aż mi się przypomniała anegdota którą młody Shtuhr opowiadał kiedyś w jakimś programie. Jak kręcili "Listę Schindlera" to całe aktorstwo polskie poszło statystować, on też, po czym go przesunęli do czwartego rzędu z powodu, tu cytat "mało semickiej urody".

Tą logiką Fassbender mógłby stać w ewentualnie w piętnastym.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Czw 18:56, 28 Sty 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3563
Przeczytał: 82 tematy

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:16, 28 Sty 2016    Temat postu:

Ja oglądam nowych x-menów głównie dla Fassbendera Very Happy

Mystique straciła drapieżność właśnie przez obsadzenie Lawrence w tej roli. W ogóle miałem wrażenie, że w DOFP jest jej za dużo i jest za bardzo wybielona, bo gra ją JL. Meh.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2434
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:55, 28 Sty 2016    Temat postu:

Vaherem napisał:
Ja oglądam nowych x-menów głównie dla Fassbendera Very Happy


Nie no, ja też. Tylko pewnie z trochę innych przyczyn. Chociaż tu takie gendery na forum, że w sumie cholera wie, może i z tych samych... Laughing Mimo tego nawet, że Modowa Policja powinna go aresztować już kilkakrotnie. Tyle że tym bardziej mi zgrzyta - dobry aktor jakby nie było, rozumie postać, no ale twarz jakby nie przystaje do tragic backstory.

edit: precz z autokorektą.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Czw 18:57, 28 Sty 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:00, 28 Sty 2016    Temat postu:

Lizard napisał:
A już szczytem wszystkiego jest Hitler's-poster-boy-Fassbender jako Żyd.

Trafiłam na tumblrze na taką małą rozkminę, że obojętnie co by się w filmach nie działo, czy to tajna organizacja polująca na mutanty, rząd, wojsko, Mengele v2.0, i tak ostatecznie tym złym okazuje się być facet który przeżył holokaust. Jakaś głębsza myśl się w tym kryje, ale cały czas mi umyka. ;d

Vaherem napisał:
Mystique straciła drapieżność właśnie przez obsadzenie Lawrence w tej roli. W ogóle miałem wrażenie, że w DOFP jest jej za dużo i jest za bardzo wybielona, bo gra ją JL. Meh.

O, to, to na pewno. Korzystają póki mają. Wystarczy wziąć pod uwagę trailer "Apocalypse", gdzie w żadnej scenie nie jest niebieska. A w momencie kiedy mówi "this is war" i trzeba walczyć i pewnie zabijać i ogólnie być twardym, to aż mam ochotę złapać ją za policzki, zrobić uciu puciu i pogłaskać po główce żeby się uspokoiła i tak nie dramatyzowała. A to chyba nie tak powinno działać.

ED. Cytat poprawiłam.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Krakatoa dnia Czw 23:01, 28 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Upiór w bibliotece



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2175
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Pią 22:22, 29 Sty 2016    Temat postu:

Mystic drapieżna była w komiksach ale na pewno nie było to założeniem w nowych filmach. Szczególnie, że przez większość życia wychowywała się razem z Charlesem jak zwyczajne rodzeństwo. Dlatego ogromne zdziwienie wzbudziła we mnie kiedy to ot tak postanowiła bez żadnego powodu zostawić rannego brata na plaży i pójść za facetem, w którym się podkochuje. Zresztą, kiedy tak patrzy się na nią w sequelach to widać jak strasznie musi być jej głupio bo ukochany facet pokazał jej tyłek no to udaje, że to niby ona sama od zawsze chciała być super bezwzględną terrorystką Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:59, 29 Sty 2016    Temat postu:

W pierwszy filmie to rozumiem, wtedy sobie żyła spokojnie, aż tu nagle wpadł Erik i zrobił jej światopoglądowe trzęsienie ziemi. Ale dofp dzieje się już z dziesięć lat później i przydałaby się jakaś zmiana w postaci poza tym, że teraz potrafi dokopać każdemu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2434
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:07, 29 Sty 2016    Temat postu:

Magrat napisał:
Dlatego ogromne zdziwienie wzbudziła we mnie kiedy to ot tak postanowiła bez żadnego powodu zostawić rannego brata na plaży i pójść za facetem, w którym się podkochuje.


Eee, jakby mnie Fassbender ciągnął w rewolucję i działania wywrotowe to też bym pewnie i matkę i ojca na tej plaży zostawiła... Laughing Młodzi lubią poświęcić się bez reszty dla idei, a jak jeszcze przedstawiciel rzeczonej budzi w lędzwiach ogień to w ogóle. Wink

Ale fakt, niby miała ta prequelowa Mystique pokazywać "jak to się stało, że..." ale skok między jednym a drugim jest duży. Ja to sobie tłumaczę tak, że poszła za chłopem, on jednak okazalo się milość ma jedną i na imię jej zemsta, głupio wyszło i tak już została przy jego boku bo a) myśli że już nie ma szans na rehabilitację w oczach dawnych przyjaciół i b) a nuż mu się odmieni kiedyś?

Krakatoa - tej teorii nie znam, szczerze powiedziawszy. Ale wiem, że amerykanie b. lubią wciskać holokaust jako tragic backstory i motywację wszelkich kolejnych wyborów życiowych. Mierzi mnie to nieco, ale co zrobisz - taki urok amerykańskiego kina.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sileana
Bezo grudek



Dołączył: 06 Gru 2011
Posty: 4464
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: LV-426

PostWysłany: Sob 0:34, 30 Sty 2016    Temat postu:

Ej, no nie.
To było: fajna jesteś, ale tylko jak jesteś ponętną blondyneczką versus powinnaś być sobą. Magneto nią manipulował, pewnie, ale to, że ona tego nie rozumiała, to inna rzecz.
Ale Mystique tak czy inaczej w nowej serii nie jest żadną bohaterką, a tylko propem (jak to, kurczę, po polsku?), którego się używa w wygodnych momentach do popchnięcia fabuły.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:53, 01 Lut 2016    Temat postu:

Lizard napisał:
Krakatoa - tej teorii nie znam, szczerze powiedziawszy. Ale wiem, że amerykanie b. lubią wciskać holokaust jako tragic backstory i motywację wszelkich kolejnych wyborów życiowych. Mierzi mnie to nieco, ale co zrobisz - taki urok amerykańskiego kina.

To był luźna uwaga, bez żadnego rozwinięcia, i może właśnie o to chodziło - jak scenarzyści traktują postać i jej historię.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3563
Przeczytał: 82 tematy

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:21, 08 Lut 2016    Temat postu:

https://www.youtube.com/watch?v=mnu06cIUpMs

Zwiastun z Super Bowl. Miałko, za mało Fassbendera, za dużo Lawrence. I jeszcze to ona musiała rzucić one-linerem. Meh.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:08, 08 Lut 2016    Temat postu:

Nie wiem czemu, ale śmieszy mnie Magneto we flaneli.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:52, 08 Lut 2016    Temat postu:

Krakatoa napisał:
Nie wiem czemu, ale śmieszy mnie Magneto we flaneli.


Więc jednak nie jestem sama...! Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe / Spoilerujemy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin