Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Clone Wars

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe / Spoilerujemy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:51, 08 Sty 2016    Temat postu:

Może nowy temat, bo walę spojlerami niczym Lucasfilm
Siła wkurwu i pewne techniki DS pozwalające na tworzenie doraźnych protezek metodą Mc Gyvera. Potem znalazł go braciszek, otrzepał i zabrał do lokalnych wiccanek, żeby postawiły go na nogi. Które to nawiasem mówiąc złe kobiety były i wytatuowanych babdbyów hodowały w celach ekonomiczno-rozrywkowych.
A rzeczony braciszek (plus jeszcze jeden gratis) pojawił się na świecie jak najbardziej po Bożemu. W sumie jest jednym z najlepszych pomysłów i najsmutnieszych postaci TCW

Zaprawdę powiadam, oglądajcie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:51, 08 Sty 2016    Temat postu:

Kaziku, pomógł mu ten człowiek: https://www.youtube.com/watch?v=8ZsFh0uD20o

A na serio, Maul był bardzo popularny, więc go wskrzeszono. Samo to odrzuca mnie od Clone Wars Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:54, 08 Sty 2016    Temat postu:

Nie wiesz co tracisz. Serio. Sama byłam sceptyczna jak jasna cholera, ale nie mogłam się oderwać na koniec ryczałam jak bóbr. Jakby tak robili prequele to.nikt by nie narzekał.
Edit- Wydzielinkę proszę to się rozpiszę Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Eire dnia Pią 16:56, 08 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:05, 08 Sty 2016    Temat postu:

Dzięki Smile

Krótkie wprowadzenie-Wojny Klonów opowiadają o konflikcie toczącym się między częścią II i III, tym jak wpłynął on na Jedi i Anakina oraz pozwolił na przejęcie władzy Sithów.

Pierwsza Gendy'ego "Samuraja Jacka" Tartakovskyego z 2003 roku jest specyficzna, ale bardzo lubiana. Mimo króciutkich odcinków wprowadziła wiele ciekawych wątków i postaci.

Druga- z 2009 roku zaczynała się średnio przyjętym filmem. Sześć sezonów później skasowanie serialu przez Disneya fanowski bunt porównywalny chyba tylko ze skasowaniem EU.

Muszę przyznać, że podchodziłam do tego jak pies do jeża, zwłaszcza, że nie porwało mnie od razu.

Jak zwykle wszystko zaczyna się na Tatooine. Jabbie ktoś gwizdnął syneczka, paskudnie oskarżając o to Jedi. Na ratunek wysyłamy więc jedynego Rycerza znającego lokalne uwarunkowania. Jest OK, tyłka nie urywa, ale w miarę ciekawie. Przechodzimy do serii właściwej.

I tu mała uwaga- ma dość spójną fabułę, sporo wątków podzielonych jest na części, dlatego warto oglądać w kolejności. Do oglądania wystarczy znajomość filmów, znajomość innych pozycji Expanded Universe wręcz przeszkadza, ale o tym za chwilę.

Pierwsze zaskoczenie- punktem wyjścia wcale nie są bitwy i pojedynki, ale polityka. W filmie Anakin rusza Jabbie na pomoc nie z powodu ataku nostalgii, ale dlatego, że Huttowie kontrolują ważne trasy i tylko od słowa Jabby zależy czy otworzą je dla Republiki czy Separatystów. I o tym w sumie opowiada większa część historii- Republika i Separatyści to tylko dwie siły, dookoła istnieje wiele niezależnych królestw i systemów, które należy przekonać, przekupić lub zastraszyć. Jedi jako emisariusze to znakomity pomysł- pozwala nie tylko na obejrzenie świata ale i skupienie się na poszczególnych postaciach, które w filmie mignęły jedynie w tle. Najwięcej czasu dostaje oczywiście Anakin i jego nowa uczennica, ale o nich później.

Uczennica?-zapytacie? Przecież w Zemście Sithów był właściwie świeżo mianowanym Rycerzem, nie powinien mieć jeszcze ucznia. Nie powinien, ale ma i jest to wyraźny znak drugiego z wątków. Wojna wywróciła zakon Jedi do góry nogami. Nigdy nie była to instytucja zbyt liczna, a wojna przetrzebiła jej szeregi- puste miejsca w Radzie łatane naprędce mianowanymi Mistrzami, osieroceni padawani, właściwie dzieci- wysyłani na misje, za wcześnie pasowani albo przydzielani naprędce, bo liczy się każda para rąk.
Jest jeszcze kwestia Klonów- nie dość, że dorwało ich coś w rodzaju BSE, to jeszcze pozostaje palący problem kalek wojennych i dezerterów- chcieliście mieć myślące mięso armatnie, to się nie dziwcie, że pomyśli, że ponętna Twi’lekkańska wdowa z przychówkiem to lepsza perspektywa niż oberwanie z blastera.
W ramach przerywników obowiązkowe epizody spod znaku „Wojna to Piekło”.

W sezonie III zaczyna się robić naprawdę ciekawie, bo dostajemy wgląd w problemy Sithów. Mianowicie Sidiousowi nie podoba się, że Dooku kształci sobie uczennicę na boku. I zaczyna się jazda bez trzymanki.
Assajj (wprowadzona w serialu z 2003 roku) w sumie od zawsze miała przerąbane- jedyne co o niej wiadomo na pewno to to, że mistrz ją odumarł gdy była mała, a Zakon kompletnie ją olał. W tej wersji dowiadujemy się, że wywodzi się z klanu Sióstr Nocy – skrzyżowania Sithów z ruchem Wicca i feministkami z prawicowej propagandy. Assajj daje nogę do domu, gdzie wypłakuje się, że nikt jej nie chce, na co dowiaduje się, że chłopa jej trzeba.

W tym momencie serduszka fanek zawyły z radości pomieszanej z zazdrością- okazuje się, że tam każda baba może mieć własnego prywatnego (i nieco bardziej elokwentnego) Dartha Maula z racji tego, że jest babą- nie ściemniam, nawet nie za „Bóg Zapłać”. No, może nie całkiem, ale close enough, ogórki otworzy, psa wyprowadzi i posłuży do udowodnienia widowni, że tragiczna historia nie zwalnia od bycia totalną biczą. Z nową zabawką Assajj wraca do Liczyhrabiego, popatrz jaką zabaweczkę ci przyniosłam i nie, wcale nie wgrałam mu programu ślepego posłuszeństwa.

Ponieważ u Sithów panuje zasada, że „jak się ucznia nie bije to mu wątroba gnije” zabawa nie kończy się dobrze. Nasz Darth Maul 2.0 ma jednak już mieczyk w łapie, a wróciwszy do domu dostaje konkretną wskazówkę co do osoby, która może go wyszkolić. A przy okazji
Sezon IV to kolejne wątki geopolityczne.

No i mamy sezon V i VI- połączenie wszystkich wątków. Odcinki jakich myślałam, że nie puszczą w serialu dla dzieci. W sumie do tej pory jestem pod wrażeniem- jakby wszystko przemyślano naprawdę dużo wcześniej, zakładając, że widz rzeczy pamięta i wyciągnie wnioski. Na przykład takie, że pacyfistą to sobie można być, jak masz kogoś, kto poza zasięgiem wzroku skopie wrogom tyłek. I że nawet Jedi mogą wystawić człowieka koncertowo.

Było o fabule, teraz o postaciach- tych, co wbili mi się w pamięć, bo imię ich Legion.
Anakin nie ssie. Alleluja.
Serio, polubiłam go. Nie jest idealny, ma momenty głupawki, ale widać, że chce dobrze, a jak się wkurza- ma powód. Bardzo dobrze rozpisano też jego problemy z Radą- po tym co widziałam teraz naprawdę inaczej patrzę na jego zachowanie w Zemście Sithów, on im naprawdę nie mógł ufać. Widać, że im dalej, tym bardziej ma skłonności do rozwiązań siłowych i wierzy, że martwy wróg nie nabruździ.
Asoka jest spoko.
Ta mała, co pałęta się koło Anakina. Widać, że stara się, ale nie da rady- jest za młoda na taką odpowiedzialność, przydzielona mistrzowi niewiele starszemu. Z jednej strony w czasie wojny padawani nie są rozliczani ściśle z zachowania, z drugiej rozpad starych struktur pozbawił ich oparcia. Taka wojenna młodzież, co chciałaby być bohaterem, a jednocześnie codziennie myśli, że to może być ich ostatni dzień.
Satine i Bo-Katan Kryze. Pacyfistka i militarystka. Siostrzany duet księżnych, który kompletnie mnie zachwycił. Pewnie dlatego, że w każdej innej bajce wyraźnie tą pierwszą zrobiono by bohaterką. Tymczasem tutaj pani księżna była dobra w czasach pokoju, ale w ogniu wojny jej uparte trwanie przy ideałach doprowadziło do smutnego końca ją i jej lud. A jej siostra… skąd mogła wiedzieć, żeby nie ufać Sithom, a już nigdy, przenigdy nie zdradzać im na kim ci zależy?
Zresztą, jakby z jednym z nich pogadała- mogłaby się sporo dowiedzieć.
Savage Opress- nie dość, że imię głupie i aparycja, że strach się bać, to historia nad którą nosem pociągnąłby Anakin. Taki eksperyment pt „A gdyby Maul miał ludzkie odruchy”. Zwyczajnie go szkoda.
Assajj Ventress szkoda mi i nie- moje nastawienie do niej zmieniało się z minuty na minutę, ale wszystko bardzo spójne.
Obi-Wan-przez 3 sezony był tym dobrym ,wyrozumiałym mistrzem… w czwartym dopadła go przeszłość i rozwój osobowości.

Mam nadzieję, że kogoś zachęciłam, bo naprawdę warto. W życiu nie pomyślałabym, że starze dobre SW mogą mi dać tyle radości i emocji.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Eire dnia Pią 22:46, 08 Sty 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Benzyna
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 05 Lut 2015
Posty: 256
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 1:27, 10 Sty 2016    Temat postu:

Ech, wygląda na to, że jednak muszę obejrzeć. Będąc na starwarsowej fazie rozpoczętej Przebudzeniem Mocy wciągnęłam Rebels (tyłu nie urywa, ale sympatyczne) i połowę zgromadzonych jeszcze za dzieciaka książek z EU (Eskadra Łotrów! <3) i ciągle mi mało. Właściwie sama obecność Ahsoki w Rebels mnie przekonała, że Clone Wars będzie warto choćby dla niej, ale, no... To jest takie... Brzydkie.
Nie mogę tej animacji przeboleć. Kilka gifów i klipów, na które się natknęłam było dość poprawnych, ale tylko dopóki występowały w nich klony, bo jak pojawiały się postaci bez hełmów to robił się dramat. Naprawdę mnóstwo dobrego słyszę o tej serii, więc w końcu się przekonam i pewnie przyzwyczaję, ale te twarze po prostu do mnie nie przemawiają.
A i dwuwymiarową kreskówkę z 2003 roku dobrze wspominam, pamiętam jak bardzo mi się podobała wtedy Ventress. Tylko nie wiem, czy dobrze pamiętam jakąś postać, która właściwie składała się z gumy balonowej przykrytej zbroją. To dawno było.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:09, 10 Sty 2016    Temat postu:

Te stare Wojny Klonów to było mistrzostwo. Pamiętam jak oglądałem je na Cartoon Network przed prrmierą zemsty Sithów.

No i pojedynek Anakina i Asajj Ventress na Yavinie IV <3


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Nie 14:01, 10 Sty 2016    Temat postu:

Benzyna napisał:
To jest takie... Brzydkie.

Tak!!! Syn zaczął oglądać, próbowałam razem z nim, ale ostatecznie porzuciliśmy, bo brzydkie to jak diabli.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:19, 10 Sty 2016    Temat postu:

Projekty to kwestia gustu, ale dziwne, że nikt nie podnosi tej kwestii przy starszej serii.
A tutaj animacja bije na głowę to co można zazwyczaj zobaczyć w tv i- co rzadko się zdarza- wraz z czasem poprawia niedoróbki.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Eire dnia Nie 14:25, 10 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pon 21:28, 18 Sty 2016    Temat postu:

Mnie zachęciłaś Smile

Obejrzałam tę kreskówkę Tartakovsky'ego, i to z dużą przyjemnością. Fakt, głównie napierdalanki, a i odcinki króciuteńkie, ale za to jak szybko się ogląda Smile

Nie rozumiem tylko: ta kreskówka początkowo była kanoniczna, tak? W takim razie czemu Anakin został w niej mianowany mistrzem, a w "Zemście Sithów" tym mistrzem nie jest (i ma o to straszny ból tyłka)?

Podobała mi się szczególnie wizja Anakina w jaskini, mistrz Windu - wymiatacz, postać Shagdi (?), generał Grievous, nawet Anakin był spoko, może dlatego, że przejawiał poczucie humoru (scena z robakami ^^), a w filmach był dość nadęty.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:42, 18 Sty 2016    Temat postu:

Z tego co pamiętam został Rycerzem. Mistrzem to on był na użytek dzieciarni i laików, coś jak licealny profesor.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Benzyna
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 05 Lut 2015
Posty: 256
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:38, 31 Sty 2016    Temat postu:

Zaczęłam oglądać ten film i generalnie też go średnio przyjmuję Razz Przyznam szczerze, że moje powody są bardzo powierzchowne, bo do ogólnej estetyki dochodzą tak dziwne rozwiązania filmowe, że aż czasami muszę przewinąć i się upewnić, czy na pewno widziałam to, co widziałam. Mam wrażenie, że montażyście zabronili przycinać ujęcia, żeby nie marnować kasy włożonej w animację. Wcześniej obejrzałam pierwszy odcinek samego serialu, bo zapomniałam, że coś jest jeszcze przedtem i podobało mi się bardziej, dużo stracę, jak sobie odpuszczę film?

A co do tego, że serial jest brzydki, to mam wrażenie, że to trochę wina właśnie owej kreskówki, która narzuciła specyficzny styl, który 2D się sprawdzał, ale przełożony do trójwymiaru zaowocował potworkami. Swoją drogą sama animacja jest zupełnie poprawna, zgrzytają mi właśnie modele, które zdają się jakieś takie... niedokończone? Bardziej jak z gry niż z filmu, co w sumie można zrozumieć, biorąc pod uwagę, że rok był 2008, a telewizyjny budżet Disneyowskiej jakości nie zapewni. Rzuciłam okiem na kilka odcinków z późniejszych sezonów i wygląda to znacznie lepiej.

E: powtórzenia


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Benzyna dnia Nie 16:39, 31 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:40, 19 Lip 2018    Temat postu:

Odkopuję bo wygląda na to, że Disney zlitował się nad fanami i będzie kolejny sezon Clone Wars Wink

https://www.youtube.com/watch?v=QbBEmrOL9wU


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe / Spoilerujemy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin