Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Opko o strażakach

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Propozycje i zgłoszenia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2737
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Sob 18:54, 05 Gru 2015    Temat postu: Opko o strażakach

Shun znalazła [link widoczny dla zalogowanych], a ja pogrzebałam w internetach i okazało się, że cudo ma [link widoczny dla zalogowanych]. Jeszcze wczoraj na blogasku było kilkanaście rozdziałów, dzisiaj jest sześć, a żeby przeczytać resztę, to należy wesprzeć projekt na platformie crowfundingowej. Niemniej jednak te pozostawione rozdziały są... interesujące.

Cytat:
-Najszczersze wyrazy kondolencji – Składał przyjaciel rodziców, moim dziadkom.


Cytat:
-Jak ręka, Bartek? – Klęczała przede mną, ja trzymałem za rękę dziadka, była to kolejna osoba z rodziny, ciocia, może kuzynka, pogubiłem się już w tym, jednak była piękna i miała rude włosy, ciemny rudy, a może to czerwony… Przeraziłem się tego widoku, przypomniał mi tą kobietę… Nie odzywałem się.
-Aj! Aj! – zwinął się z bólu dziadek.
-To nic Bartuś, to nic! – Nie płakałem, stałem. Nic do mnie nie docierało. Dopiero gdy w domu przebierali mi spodnie, zrozumiałem, że się zsikałem. Później się okazało, że połamałem dziadkowi kilka kości w dłoni.


Cytat:
oprócz przykrości, która spotkała mnie czternaście lat temu, to w wieku dojrzewania wciąż pojawiały się nowe problemy, trudne problemy. Ach… Życie młodzieńca nie zawsze wydaje się takie proste. Tu czujemy jeszcze wszystko, kilkadziesiąt lat później nabywamy umiejętności, które pozwalają nam się odcinać od niechcianych emocji, często ma się wrażenie, że nie czuje się kompletnie nic.


Ach ten bul osiemnastoletniego istnienia...

Cytat:
zobaczyłem na ścianie mnóstwo dyplomów, zdjęć, oraz członków zarządu zawieszonych w antyramie.


O_o Cóż ci członkowie uczynili takiego, by zasłużyć na zawieszenie w antyramie? Ciekawe, jak wygląda taka trójwymiarowa antyrama... Zaraz, a może chodziło o gablotę? Zmumifikowani członkowie byli w ten sposób honorowani?



Cytat:
mężczyzna jakoś po trzydziestce, z miłym wyrazem twarzy, czarnych włosach, postawionych na jeżyka, z ciepłym, szczerym uśmiechem, który podkreślał ciemne oczy, ubrany w polar jednostki.


Gramatyka poszła w długą drogę, a ja wolę sobie nie wyobrażać uśmiechu, podkreślającego oczy.

Cytat:
Wychodząc z remizy, samochodem przyjechał prezes, kiwnąłem głową na dzień dobry i poszedłem do domu.


Cytat:
Błażej jakby klasnął językiem kilka razy, obrócił się na krześle patrząc w okno, przystawił kciuka do ust i delikatnie zacząłem obgryzać skórki.


Yaoi alert!

Cytat:
Z przodu gnał Volkswagen Transporter - samochód lekki przeznaczony do ratownictwa technicznego, za nim sunął z rykiem silnika średni samochód ratowniczo- gaśniczy Renault Midliner.

Wstawki z wikipedii dają +10 do fachowości. Tyle że nie.

Cytat:
Kolejny dzień w pracy. A po powrocie do domu, stojąc przy zlewie patrząc w lustro powtarzałem sobie „tylko życie poświęcone innym, warte jest przeżycia”.


Kolejne mondre myśli, ale tu mnie bardziej interesuje kwestia "pracy". Ałtor w ogóle opisuje Ochotniczą Straż Pożarną jako zakład pracy, tymczasem, o ile wiem, OSP działa na podstawie prawa o stowarzyszeniach, a więc jego członkowie nie otrzymują wynagrodzenia. Dalej: czy OSP wyjeżdża do wypadków drogowych, zabezpiecza teren wypadku, odwozi rannych do szpitala itp., itd.? Mam wrażenie, że ałtor pomylił OSP z PSP, a przecież - jeśli wierzyć informacji na wspieram.to - sam jest strażakiem-ochotnikiem.

Na koniec scena, a nawet Scena:

Cytat:
Zaczęły się pojawiać odważne wyznania, zaczęliśmy mówić, co jedno o drugim sądzi, zrobiło się napięcie, czuję strach, serce bije mocno i szybko, ślinę jakoś ciężej się przełyka. Ona bawi się włosami, siedzimy na sofie, słuchamy tego co leci z mojej playlisty. Właśnie zaczyna lecieć The Weekend „Often”, ona przygryza wargi, siedzimy w milczeniu. Pomarańczowy pokój i ciemnobrązowe meble wpływają na mnie, czuje ciepło, czuję się pewniej. Uwodzicielsko zaczyna rozpinać czerwoną koszulę, by ochłodzić nieco dekolt, a może chcę tylko mnie porwać? Jeśli tak, to zdecydowanie ma czym, ale staram się nie spuszczać wzroku, patrzę jej głęboko w oczy, schodząc czasem na jej przygryzione wargi. Wróciła bo bawienia się włosami, milczymy, patrzymy sobie w oczy, serce bije jak szalone, z trudem przełykam ślinę, wnętrze krzyczy teraz albo nigdy!

Całujemy się, namiętnie, prawą ręką dotykam jej policzka, czuję to jak zaczyna płonąć, lecz tym razem mnie nie boli. Położyła mnie na plecy, usiadła okrakiem nade mną, rozpięła moją koszulę i zaczęła ściągać koszulkę, teraz nie mogę oderwać wzroku od jej piersi, rozpinam jej koszulę, a jej czarny stanik mnie rozbraja, schodzę wzrokiem w dół patrząc na jej czarną spódniczkę i samonośki. Szybkim ruchem się podnoszę, obejmuje ją w tali i po krótkiej chwili ona leży pode mną, teraz leci „What you need” tego samego wykonawcy, atmosfera jest gorąca, lecz dopasowana do rytmu muzyki. Ta namiętność. Kobieta z ognia. Pieprzona namiętność ognia. Jakie to podniecające. Chwilę później, wstaję, biorę ją na ręce i niosę w kierunku sypialni, kładę na łóżku, zsuwam z niej spódniczkę, leży w samej bieliźnie, znów jestem nad nią, kładę swe delikatne pocałunki na jej szyi, jęczy z rozkoszy, kręci mnie to, przy okazji rozpinam stanik, po krótkiej chwili delikatnie bawię się jej piersiami, delikatnie całuje i sutki otaczam językiem, następnie ściągam jej czarne figi i zapoznaję się z jej intymnością, w międzyczasie ściągnąłem spodnie i bieliznę, wziąłem z szafki zabezpieczenie i po długim czasie ostrego seksu skończyliśmy oboje, padliśmy bez sił. Wyczerpani. Zasnęliśmy. W objęciach. Mocno. Głęboko.


Najbardziej podniecająco to tu się pierdolą czasy gramatyczne :/


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wszechmatka
Halucynogenna Makrela



Dołączył: 10 Lip 2015
Posty: 115
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: KremLove

PostWysłany: Nie 14:07, 06 Gru 2015    Temat postu:

Już sam opis projektu na wspieram.to zakrawa na niezły lolcontent.

Cytat:
osoby, które wpłaciły pieniądze na projekt, zostaną im zwrócone przez platformę!

Osoby będą zwrócone pieniądzom. Czuję zachwyt.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Propozycje i zgłoszenia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin