Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Kylo i szturmówka
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Propozycje i zgłoszenia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Śro 7:34, 27 Kwi 2016    Temat postu:

Cytat:
Tzn. to Gwiezdne Wojny, bzium bzium puf puf, średnio tam widzę miejsce na jego osobiste tragedie, chyba że twórcy, którzy najwyraźniej się (za bardzo) przejmują dość fandomem, zamiast iść w stronę (w większości idiotycznych) jego sjw zapędów, które sami mają (na razie nie tak idiotyczne), jeszcze bardziej go spłycą w kierunku ładnej buzi. Still, wciąż bardziej widziałabym tu szlochającego Kylusia, Kyluś ma znacznie więcej napalonych faneczek.


Obawiam się, że to raczej Kyluś jest osobistą tragedią dla wielu bohaterów...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 7:35, 27 Kwi 2016    Temat postu:

Ej weź, ja w ogóle myślałam najpierw, że tę ranę to mu Kyluś zrobił przy przesłuchaniu, i jeszcze miałam wtf, że przy telepatii, w ogóle nie zajarzyłam za bardzo, że go torturowali (dobra, 90% uwagi skupiałam na BB-8 ), jak to zobaczyłam później drugi raz, złapałam epic facepalm. Super go torturowali, plażo, że ma malowniczą plamę krwi na skroni (nie wiem, może ktoś go z blachy strzelił), a poza tym jest w świetnym stanie.
A Imperium oglądałam jakoś 3-4 miesiące temu, ale jeżu, tak mało z tych filmów pamiętam... ale nie, poczekam kilka miesięcy, jeszcze za dużo, żeby mi się chciało znowu Razz.
E. kodowanie


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Śro 7:37, 27 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16946
Przeczytał: 89 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 7:39, 27 Kwi 2016    Temat postu:

Leleth napisał:
Super go torturowali, plażo, że ma malowniczą plamę krwi na skroni (nie wiem, może ktoś go z blachy strzelił), a poza tym jest w świetnym stanie.


No weś pani, to jest Disney, a nie Gra o Tron Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 7:44, 27 Kwi 2016    Temat postu:

No toż nie chcę pokazywania przyżegania żelazem czy kastracji, ale mógłby się chociaż trochę pochwiać na nogach, mieć jakieś parę widocznych niegroźnych ran albo co Razz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16946
Przeczytał: 89 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:00, 27 Kwi 2016    Temat postu:

No to ma, na skroni Wink

(no właśnie dla mnie bardziej żalowy był słaniający się Han Solo, który nie miał nawet tego symbolicznego otarcia na policzku, czy czegoś, co wskazywałoby, że jednak oberwał)

E: zauważyliście tę specyfikę anatomii bohaterów - nie robią im się siniaki! Pobity bohater może mieć właśnie poocieraną twarz, malowniczo spływającą krew itd., ale podbite, zapuchnięte oko, czy siniec w soczystych kolorach - co to, to nie... No cóż, tu też widać obowiązują opkowe zasady, że hiroł w każdej sytuacji musi wyglądać seksownie Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kura z biura dnia Śro 10:06, 27 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Serce VampCore



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 1818
Przeczytał: 78 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 10:18, 27 Kwi 2016    Temat postu:

Mnie też się jednak wydaje, że to pisanie dla samej przyjemności pisania, robi się zbyt dennie Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:46, 28 Kwi 2016    Temat postu:

Byście tylko o Poesiu rozmawiali. Czas na nową dawkę żenui!

Huksio uczy szturmówkę pływać i szturmówka myśli, jaki jest troskliwy i fokle. Później Huksio odkrywa, że szturmówka jest w cionszy. Porusza go to jak grzybobranie.
Cytat:
Nagle dłonie Huxa przenoszą się na mój brzuch.
- Który miesiąc? - pyta cicho.
- Czwarty - szepcę.
- Ren?
- Nie. To twoje - uśmiecham się blado.
Oczy generała rozjaśniają się, a potem gasną. Przygryza wargę.
- Przepraszam - mruczy.
- Nie przepraszaj. Wychowamy je razem, prawda?
- Oczywiście - Hux chwyta mnie delikatnie za brodę i przyciąga do siebie. Potem przytula mnie, całuje w czoło i głaszcze po brzuchu. Uświadamiam sobie, że chyba wyzwoliłam w nim emocje, przez wszystkie lata był jak posąg, a teraz można z niego czytać jak z otwartej książki.
Jest szczęśliwy. Kocha mnie. Ma wyrzuty sumienia. Jest genialny, ale przy tym naiwny. Jest moją ofiarą.

Tymczasem szturmówka zabija kolejnego oficera. Ciekawe, przy którym Huksio zacznie się czegoś domyślać.
Curva, perspektywa Poesia jest tak niewyobrażalnie żeno, że chyba zacytuję prawie całą.
Cytat:
Reszta dnia mija mi monotonnie. Ciekawie robi się dopiero w nocy.
***
Już prawie śpię, gdy słyszę podejrzany szum. Szybko szturcham Finna, który śni już od jakiegoś czasu.
- O co chodzi? - pyta zaspanym głosem chłopak i patrzy na mnie nieobecnie.
- Ktoś się tu zbliża - szepcę.
- Skąd to wnioskujesz?
- Słyszałem coś
Nagle drzwi otwierają się. Same z siebie. Chyba już wiem, kto to jest.
Wydaję z siebie przytłumiony krzyk.
- Spokojnie, to ja - mówi zachrypniętym głosem Ben i wchodzi do środka.
- No właśnie, to ty - wzdycham.- Jak mamy być spokojni?
- Zamknij się - księżniczka prycha z irytacją.
- Co ty tu robisz? - wykrztusza Finn.
- Dziwnie mi jest samemu. Przesuńcie się.
- Zwariowałeś - śmieję się cierpko.- Nigdy w życiu.
- Przesuńcie się - powtarza brunet,
- Słuchaj, nie jesteś teraz w swoim Najwyższym Porządku, księżniczko ciemności. Jesteś u nas i nie będziesz nam rozkazywać. A tym bardziej, nie będziesz się nam pchał do łóżka.
- Proszę. - Ku mojemu zdziwieniu, dzieciak wydaje się być smutny.
Patrzę przelotnie na Finna.
- Niech mu będzie - wzdycha chłopak. - Ale ty śpisz na środku.
- Ja? - jęczę. - Nie chcę spać obok tego śmierdziela.
- Może zaśniesz na podłodze? - proponuje Finn.
- Próbowałem. Jest niewygodnie - wzdycha Kylo.
- Niech ci będzie. Ale tylko ten jeden raz - mówię w końcu.
- Dziękuję - szepce Ben i wpycha się do łóżka.
Robi się strasznie ciasno i niewygodnie.
I w dodatku uświadamiam sobie, ze to musi strasznie dziwnie wyglądać. Gdyby ktoś tu teraz wszedł, to nie mam pojęcia, jakie bym wymyślił wytłumaczenie. Chyba zapomniałbym języka w gębie.
Niezależnie od tego na którym boku się nie położę, czuję się dziwnie. Nieswojo mi się patrzy na mordę księżniczki ale jeszcze gorzej wypina się w jego stronę tyłek. W końcu układam się na plecach, chociaż pewnie i tak zmienię we śnie pozycję. Mam nadzieję, że facjata Kylo nie będzie pierwszą rzeczą, jaką ujrzę po obudzeniu się.
***
Jeszcze nigdy w życiu nie miałem gorszej pobudki.
Księżniczce musiało strasznie brakować bliskości drugiego człowieka, bo oplata mnie całkowicie swoimi patykowatymi rękami i nogami, a ja nie mogę się wyswobodzić z jego uścisku.
Przez bitą godzinę leżę i czekam, aż ten dureń chociaż trochę umożliwi mi poruszanie się.
Bezskutecznie.
W dodatku ciągle chucha mi w kark. W końcu nie wytrzymuję
- Finn? - chrypię kilka razy, zanim chłopak się obudzi.
- Uroczo wyglądacie -uśmiecha się szyderczo i wstaje.
- Nie zrobisz mi tego!- wrzeszczę, gdy kieruje się do łazienki.
- Owszem, zrobię - szczerzy zęby Finn.
- Nienawidzę cię - mruczę.
Chciałbym obudzić tego idiotę, ale boję się, ze mnie zabije.
Gdy w końcu zaczyna normalnie oddychać i puszcza mnie ze wstydem, jestem po prostu wniebowzięty.
***
Dużo mniej cieszę się po tygodniu.
Bo ten głupi dupek przychodzi do nas co noc.
I zawsze, ZAWSZE budzę się w jego ramionach, co jest po prostu obrzydliwe. Nawet gdy zamieniam się miejscem z Finnem, jakimś cudem rano znów jestem opleciony zdradziecką pułapką Bena.
To wszystko jest po prostu okropne.
Jeśli tak dalej pójdzie, to zacznę spać na dworze, chociaż nie zdziwiłbym się, gdybym rano i tak obudził się w objęciach Kylo.
Wręcz zaczynam żałować, że księżniczka jest po naszej stronie.

Sami to sobie konstruktywnie skomentujcie, jak potraficie.
No i na koniec Zua Bicz!
Well, bez zmian. Bardziej i bardziej żenująco.
Cytat:
Kylo udaje, że nie pamięta o mojej akcji.
Na razie daję mu spokój. Niech myśli, że odpuściłam. Jeszcze mnie pokocha.
Kilka razy weszłam do jego kwatery w nocy, ale zawsze była pusta. Jestem grzeczna i kulturalna, więc od razu ją opuszczałam, bez żadnego grzebania po rzeczach.
Żartowałam.
Sprawdziłam wszystko.

Cytat:
Mówili, że przykłada wagę do przedmiotów, które dla innych są jak śmieci.
Może dlatego, ze ona jest śmieciem?
W łazience nadal walają się białe kłaki, a w szafie Rena są listy od niej. Tak, sprawdzam ich treść.

Cytat:
Gdyby nie ta napisana na siłę końcówka, to brzmiałoby jak zwykły list pracodawcy do pracownika. Nieromantyczna szmata.

Cytat:
Ojejku, jak słodko. Ma strasznie brzydkie i koślawe pismo.

Cytat:
Przy wannie znajduję coś jeszcze. Proszę bardzo, olejek różany, prosto z Naboo. Wychowałam się na tej planecie. Ten olejek to ścierwo dla biedaków. Pasuje jej.

(Zua Bicz rozmawia z kumpelą szturmówki, kumpela zdradza, że podoba się jej jakiś facet).
Cytat:
Dowiem się, kto jest tym jej kochasiem i go jej zgarnę.
Każdy przyjaciel Rose jest moim wrogiem.

Tak że tego nooo!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16946
Przeczytał: 89 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:35, 28 Kwi 2016    Temat postu:

Finn, Poe i Kylo:
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kura z biura dnia Czw 16:37, 28 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:56, 28 Kwi 2016    Temat postu:

Dlaczego Kyluś jest siwy?
No i nie przytulają się, buu Sad.

E. Ej, wiecie co? W sumie jest coś słodkiego i niewinnego w tym, jak ona opisuje związki. Znaczy niby te wszystkie gwałty i żenujące seksualne aluzje, ale jak przychodzi co do czego, to wszystkie parki tylko niewinnie śpią obok siebie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Czw 17:58, 28 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16946
Przeczytał: 89 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 8:01, 29 Kwi 2016    Temat postu:

Posiwiał od stresu, a brodę zapuścił, żeby wyglądać bardziej męsko, a nie jak emo-dzieciak Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:54, 30 Kwi 2016    Temat postu:

A aniołek to kto? Razz

Uff, tak się bałam, że przez moją awarię komputera zostaniecie bez tej znakomitej twórczości na długo, ale na szczęście przynajmniej trochę rozwiązałam problem i mamy następny odcinek!

Szturmówka kontynuuje swój niesamowicie błyskotliwy plan uczynienia z FO Czerwonej Oberży. Wygląda to np. tak, że rozmawia z jakimś oficerem o poprzednim morderstwie, on mówi, że no, bardzo podejrzane to wszystko i strach się bać, po czym jak laska ostentacyjnie nalewa mu jakiegoś płynu do szklanki, to on patrzy podejrzliwie i wychyla to jednym haustem. W ogóle oficer wypytuje ją o jej cionsze, kto jest ojcem, kiedy poród, o związki, blabla. Później mamy kolejne morderstwo, zaczyna się tak, szturmówka natyka się na parkę:
Cytat:
Na widok tego, co tam się znajduję czuję zwykle obrzydzenie.
Poe i Finn są inni - dyskretni, uroczy, zachowują się jak stare dobre małżeństwo. Nie demonstrują wszędzie swoich uczuć.
A ci dwaj...
Przysysają się do siebie, jakby co najmniej mieli wyciągnąć z siebie duszę. Albo jakby jednemu z nich coś utknęło w gardle i ten drugi próbowałby to wyciągnąć.
I okropnie dyszą.

Aha, czyli geje są spoko, jak nie nazbyt ostentacyjnie demonstrują swoje istnienie? Gdzie moja wanna…
(Może nadinterpretuję, też nie lubię, jak ludzie dowolnej orientacji badają sobie migdałki publicznie... z tym że no kurde, jakie publicznie, jakie wszędzie, laska się im wepchnęła na miejsce schadzki... ale ten fragment niezależnie od intencji brzmi źle).
No i szturmówka szantażuje jednego faceta, że ma iść gdzieś tam i wystrzelać wszystkich szturmowców, jakich zobaczy, bo inaczej zabije jego ukochanego, a drugiemu grozi, że jak o tym powie, to zabije jego, po czym ucieka. Eee… ale równie dobrze ten drugi mógł wkopać/zabić ją, skoro już przestała go mieć na muszce… (dlaczego ja szukam logiki). Plan się oczywiście udaje, kolo 1 zostaje zastrzelony, bo oszalał i morduje szturmowców, kolo 2 wiesza się z rozpaczy, oczywiście nic nie mówiąc o roli szturmówki. *przerwa na melancholijne spojrzenie w okno* Huksiowi oczywiście to wszystko w ogóle nie wydaje się podejrzane.
Perspektywa Poesia jest nudna, nawrzucał tylko Kylusiowi i w sumie niewiele poza tym.
Zua Bicz też głównie tylko zachwyca się swoją wspaniałością (oczywiście nie jest do końca człowiekiem i ma naturalnie czarne usta!!!) i snuje plany przelecenia Kylusia i wszystkiego, co ma penis.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Nie 2:01, 01 Maj 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:30, 02 Maj 2016    Temat postu:

Hux zaczyna przejawiać dziwne objawy mózgu i stawać się podejrzliwym wobec szturmówki. Na szczęście szturmówka na świetny plan, jak odwrócić jego uwagę.
…tak, postanawia się z nim przespać…

… … …

Po akcie Huksio opowiada poruszajoncom i znaną nam z innego ficzka historię, jak to ojciec go katował, bo Huksio młodszy chciał być pilotem i odkrywcą nieznanych galaktyk, a nie oficerem. Huksio opowiada też resztę smutnej historii swego rzycia, reakcja ze strony szturmówki na to to pytanie, czy próbował kiedyś zapuścić brodę, bo byłoby mu z nią do twarzy,
(Tak btw to tu mamy wyjaśnienie odnośnie imienia Huksia – nie chce, żeby się nim do niego zwracać, bo kojarzy mu się z upokorzeniem ze strony ojca).
Bum, Poeś.
Cytat:
- Baby za sterami zawsze są gorsze - mruczę.

Wiesz co, Poe? Wal się na ryj.
Najwyraźniej Poe debil, pajac i mameja to nie było inaf, jeszcze musiał koniecznie zostać obrzydliwym seksistą (facet, który za swojego największego bohatera i idola uważa kobietę. Tak).
Rey tworzy akademię nowych dżedaj, Kyluś nie jest zachwycony.
Cytat:
- Mam złe wspomnienia. Wredne dzieciaki śmiały się z moich uszu.
- I dlatego je zabiłeś? - prycham.
- Między innymi - wzdycha Kylo i zakłada ramiona.


Odnośnie Kylusia jestem w stanie uwierzyć prawie we wszystko, ale litości…
Poeś znowu płakusia na widok swojego starego domu. Bo oni w ogóle na Yavin 4 polecieli szukać szturmówki… w tym celu:
Cytat:
Tymczasem Ben podchodzi do jakiejś kobiety.
- Przepraszam, widziała pani dziewczynę z białymi włosami? - pyta.
- Białe włosy? - Kobieta patrzy na niego jak na obłąkanego. - Można być młodym i mieć takie włosy?

No jasne, przecież nawet u nas na Ziemi młodzi ludzie nigdy nie mają białych włosów, a co dopiero w jakiejś odległej galaktyce.
Poszukiwania były tak wspaniałe, że w trakcie ktoś im porwał statek. Przez chwilę, kiedy weszli do jakiegoś budynku.

Zua Bicz tymczasem…
Cytat:
Żeby życie miało smaczek - raz dziewczynka, raz chłopaczek. Co nie?
Skoro Kylo na razie nie może być mój (chociaż mam sprytny plan), to zajmę się drugą osobą, w której Moc jest silna.
Pomagam Rey. Intensywnie.
Razem trenujemy. Rycerka Ren i Jedi. Wspaniałe połączenie.
***
Po treningu spoglądam na Rey, która wyciera swoje zmęczone, spocone ciało.
- Dziękuję za ćwiczenia - mruczę. Potem poprawiam obcisłe ubranie, które podkreśla moje kształty.

Znaczy geje są obrzydliwi, ale na lesbijki to bym sobie popatrzył... nie, ona jest lesbijką, to znaczy bi...
Nie, poddaję się, nie wiem, o co lasce chodzi, poza tym, że jest obrzydliwą hipokrytką.
Rey jednak nie chce dać się przelecieć, więc Zua Bicz stwierdza, że jest szmatą.
Następuje posłowie ałtorki:
Cytat:
Btw, żeby nie było (ta, podczas całego etapu ciąży Rose czytałam jakieś forum dla mamusiek :') )w stanie błogosławionym można spokojnie się chędożyć. xD

Kurczę, dziękuję ci, ałtorko, za tę informację.
Jeszcze 9 rozdziałów do końca. Wytrzymam.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Pon 22:51, 02 Maj 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:41, 02 Maj 2016    Temat postu:

Poczekaj, może będą sequele o potomstwie szturmówki.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:47, 05 Maj 2016    Temat postu:

Dzięki, zapamiętam sobie, jak mi życzysz Razz.

Wita nas wstęp, w którym ałtorka dziękuje psiapsiółom, że podsunęły jej wspaniały pomysł shipu szturmówka/Huksio i tłumaczy, że są pierwowzorami jakichś randomowych szturmówek z tła, a ona była pierwowzorem szturmówki. Ech. Smutne to wszystko.
Szturmówka oczywiście dalej kontynuuje swój znakomity plan stania się Zodiakiem i Kubą Rozpruwaczem w jednym. Huksowi najwyraźniej zbyt wiele krwi napływa do tej drugiej głowy, bo przestał mówić o podejrzeniach. Szturmówka tymczasem się rozczula, że no tak, tęskni za Kylusiem, ale już wie, że nie będzie mogła skrzywdzić Huksia.
Później mamy niesamowity element komiczny, jak jest zebranie i wszyscy się chichrają, w końcu Huksio nie wytrzymuje i pyta, o co chodzi, na co ktoś odpowiada, że generał ma krzywo zapięty rozporek!!!111 Hahahahaha!!!!1111 Przezabawne *ociera łzy z oczu*.
Huksio zabiera szturmówkę na wycieczkę na Yavin 4 i smęci jej coś, że no, to straszne, ale niektórzy oficerowie jakby nie są zadowoleni, że szturmówka została szychą i w ogóle posądzają ją o kontakty z Ruchem Oporu. Ojej. Dlatego zadaje jej kilka niesamowicie błyskotliwych pytań, typu: gdzie jest nowa baza, jakie są siły zbrojne i czy generał Organa ma jakieś słabe strony, oczywiście akceptując jej bezsensowne odpowiedzi.
Poe z kompanią tymczasem siedzą na Yavinie 4 przez tydzień, bo laboga, cóż tu robić, jak nam ukradli statek. No kurde, nie wiem, poszukać jakichś komunikatorów, skontaktować się z ludźmi, wynająć inny statek, etc., etc.? Zresztą to jego dawny dom, chyba ma tam jakichś znajomych? Ale nie, smutek i angst, trzeba tydzień siedzieć na dupie, nocować w lesie i tulić się do siebie przy ognisku, bo nikt ich nie chce przenocować, bo Kyluś ma brzydką mordę. Borze. Na szczęście po tygodniu udaje im się znaleźć komunikator (jaki, jak, o co chodzi w ogóle, oczywiście się nie dowiadujemy) i czekają na transportowiec.
Cytat:
- Kto tak dobrze pilotuje? -dziwi się Finn, gdy statek sprawnie zbliża się do naszego księżyca.
- Nie mam bladego pojęcia - mówię i z podziwem patrze na popisy anonimowego pilota.

Wtf, ale czym tu się zachwycać, sprawnym zbliżaniem? Co ten pilot, wykonuje w trakcie tego serię beczek, korkociągów i kobr? Czy w ogóle jest takie niezwykłe, że umie latać bez przywalenia o grunt?
Okazuje się, że statkiem przyleciały te randomowe szturmówki. Następują długie retrospekcje z ich życia, ale darujmy sobie, co? W końcu to i tak tylko dla psiapsiół ałtorki. Może tylko to:
Cytat:
Gdy powstała idea KOS-u, zaczęto porywać małe dziewczynki, ale gdy uzbierała się dwudziestka, postanowiono przestać, jednak jeszcze parę innych dziewczyn zostało już porwanych.
Na początku mieli nas zabić, ale postanowiono wychować nas razem z chłopcami, uczynić z nas największe twardzielki.

To po cholerę je porywali, skoro je mieli zabić? Poza tym serio, świat w Gwiezdnych Wojnach jest raczej równouprawniony…
Oczywiście szturmówki są uświadomione moralnie i intelektualnie jeszcze bardziej niż Finn. Jedna ma problem nawet ze strzelaniem do manekinów.
Poeś marudzi, że nie, on nie będzie pilotował (jeżu…), bo jest zmęczony (jeżu, czym, siedzeniem przez tydzień na dupie?). W ostatniej chwili, kiedy wchodzi do transportowca, widzi Huksia i szturmówkę, ale oczywiście nikt mu nie wierzy, bo tak, a kiedy wracają, już jest za późno, zniknęli.
Cytat:
Pozostaje nam wracać do domu.
Ale dla pewności, zostawiam w głównym budynku wiadomość dla Lily z dokładnie podaną lokalizacją naszej bazy.


… … …
… … … … … …
Tak. Fajnie, jak znajdzie to Huksio albo dowolny random.
Zua Bicz dalej snuje fantazje o Kylusiu i przelatuje innych. Ojej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 3:20, 08 Maj 2016    Temat postu:

Huksio dochodzi do wniosku, że świrowanie oficerów ma jakiś związek ze szturmówką (brawo…) i oznajmia, że wyjeżdżają do innego domciu. No jasne, to nie tak, że ma jakąś wojnę do prowadzenia czy coś.
Dom jest pjenkny, widoki pjenkne, szturmówka aprobuje. Ogólna sielanka, Huksio próbuje gotować, etc. Mamy też kolejny zupełnie niesamowity Element Komiczny, jak Huksio się upija i:
Cytat:
Chwytam go za kark i przyciągam do siebie, ale on zaczyna się nagle śmiać.Chyba po raz pierwszy słyszę jego śmiech.
- O co chodzi? - prycham i odsuwam się.
- Bo...ty...- wykrztusza Hux, ale nie może dokończyć, bo znów trzęsie się i wydaje z siebie parsknięcia.
- Gadaj - spycham z jego kolan Ginger, która prycha i ucieka do sypialni i siadam na nich okrakiem.
- Nie mogę - generał robi się czerwony i nie może złapać powietrza. Przytrzymuję go za podbródek.
- Powiedz, co cię bawi - naciskam.
- Bo ty masz te pieprzyki na szyi - wykrztusza w końcu.
- I co w tym zabawnego? - marszczę brwi, ale mimowolnie się uśmiecham.
- I ja... - kolejny napad śmiechu.
- I ty?
- Prawie ci jednego odgryzłem, a ty się nie skapnęłaś. Poza tym, pieprzyki są takie śmieszne - z jego oczu zaczynają lecieć łzy.
- I to jest takie zabawne? - prycham, ale zaczynam się śmiać, głównie z jego głupoty. - Masz bardzo dziwne poczucie humoru. Poza tym, jak ty wytrzymywałeś z Kylo? On ma ich pełno na twarzy.
- Wiem, że jestem dziwny. A z Kylo też się śmiałem, ale na szczęście potem zaczął ciągle nosić maskę - Hux trzęsie się tak, jakby dostał drgawek.
- Ale jak możesz się śmiać z moich pieprzyków na szyi, gdy ty masz je na tyłku? - chyba zaczynam się zarażać.
- Skąd ty to wiesz? - generał otwiera szeroko oczy, ale po chwili chwyta się za brzuch i śmieje się dalej.
- Poznałam twoją jasną stronę - krztuszę i zaczynam histerycznie chichotać.
Hux patrzy na mnie przez chwilę, po czym wybucha śmiechem, połączonym z płaczem.
I w końcu ja też nie wytrzymuję. Z moich oczu zaczynają lecieć łzy i wyglądam dokładnie tak samo, jak wyglądał przed chwilą generał, którego teraz chyba rozbawił mój śmiech, bo kladzie głowę na oparciu, uderza dłonią o oparcie i wydaje dziwne odgłosy.

Tak, no cóż.
Później oczywiście standardowo, tańce, wspólny prysznic, seksy. Szturmówka wspomina coś o tatusiu w kontekście dzieciąteczka, na co Huksio proponuje, że ona też go może nazywać tatusiem. Uhm. Szturmówka myśli, że:
Cytat:
Wolałabym, żeby był dla mnie okropny. To by było łatwiejsze. A on jest zbyt dobry, zbyt idealny.

No tak, a że czasem kogoś zgwałci albo wysadzi jakąś planetę, to każdy ma jakieś wady. Szturmówka boleściwie myśli też, że Huksio potrafi się dla niej zmienić, bo zapuścił brodę, a ona co?
Poeś tymczasem przeżywa morze angstu, bo nikt mu nie wierzy, że widział szturmówkę.
Cytat:
Nikt mi nie wierzy.
Nawet księżniczka, mimo tego, że zajrzał do mojej głowy i dobrze to widział. Uznał po prostu, ze jestem chory i miałem urojenia.
Nawet mój kochany Finn. Nawet on.
Czuję się jak bezwartościowy kawałek gówna.

Jeżu. Wobec czego siada na dachu, gapi się w jezioro i dalej emuje.
Cytat:
Teraz jest tylko Dameron bez siostry, zgorzkniały psychol, którego zostawił nawet własny droid. (…)Ja też chciałbym w końcu odnaleźć swoją siłę. Nawet Benuś radzi sobie lepiej ode mnie.

Rany boskie… moim największym dylematem podczas zapoznawania się z tym arcydziełem jest, kto bardziej oberwał, Hux czy Poe, i z reguły mam wrażenie, że ten, o którym akurat czytam…
Na szczęście Poesia odwiedza na dachu randomowa szturmówka, ta, która też zaliczyła wpadkę z jakimś tam szturmowcem. Poeś na początku oczywiście histeryzuje, że on chce być sam, ale w końcu wchodzą w komitywę i palą razem jointy. Później oczywiście zaczynają płakusiać, że życie jest straszne, mają dosyć, trzeba zabijać, i w ogóle mają mnóstwo nieprzepracowanych issues. Jeżu, Poe, nawet ja tyle nie płaczę, a jestem typem człowieka, który potrafi się rozpłakać na reklamie. Później wymieniają się słowami guembokiej mondrości.
Cytat:
- Nie uważasz, że jestem nienormalny?
- Słuchaj, Poe, wszyscy są popieprzeni. W większym, lub mniejszym stopniu. Ty też jesteś, ja jestem. No proszę cię, wskaż mi chociaż jedną całkowicie normalna osobę.
Przez chwilę się zastanawiam, ale nikt ni przychodzi mi do głowy.
- Może masz rację - mówię w końcu.
- Widzisz? Bo nikt nie jest idealny. Nawet wspaniała Alice chrapie. A generał Organa sra i czasem musi posiedzieć dłużej niż powinna. Ale tak to już jest. Nikt nie jest idealny, ale ty masz z tym problem. Bo od razu, gdy ktoś ci nie wierzy, albo uznaje, ze nie jesteś wspaniały, to idziesz na dach i machasz nogami jak pojeb.

Czasami naprawdę się zastanawiam, jak jestem w stanie jeszcze brnąć przez to opko.
Randomowa szturmówka proponuje Poesiowi, że nazwie po nim dziecko, ale Poeś mówi, że nie, zawsze chciał się nazywać Thomas.
Oczywiście musimy odhaczyć wszystkie żenomotywy, więc zaraz po tym mamy – dum dum dum – awanturę o zdradę!!!11111
Cytat:
Finn nie śpi. Czeka na mnie.
- Gdzie byłeś? - pyta podejrzliwie, gdy wchodzę do pokoju.
- Na dachu.
- Czemu tak dziwnie pachniesz? - chłopak marszczy brwi, gdy kładę się obok niego.
- Nieważne - śmieję się pod nosem.
- Od kiedy się śmiejesz? Poe, co ty brałeś?
- Nic nie brałem.
- Na pewno?
- Tak - wzdycham i całuję go lekko.
- Nie wierzę ci - mówi markotnie.
- Ostatnio w ogóle mi nie wierzysz - wzdycham cierpko i odsuwam się od niego.
- Bo jesteś podejrzany.
- Finn, proszę cię. Straciłem siostrę, gdy byłem dzieciakiem, potem wróciła na parę miesięcy i znowu zniknęła. A gdy ją zobaczyłem, to nikt mi w to nie uwierzył.
- Może tęsknisz za nią tak bardzo, że ci się wydawało.
- Ja pierdolę. Nic mi się nie wydawało.
- Od kiedy przeklinasz? - chłopak marszczy brwi i patrzy na mnie z odrazą.
- Odkąd przeprowadziłem rozmowę z Veronicą - nieznacznie się uśmiecham.
- To dlatego tak dziwnie pachniesz? Zdradziłeś mnie? - w oczach Finna pojawiają się łzy
- Błagam, nie. Siedzieliśmy na dachu i gadaliśmy. No uwierz mi w coś,. W cokolwiek.
- No dobra. Przepraszam - chłopak spuszcza ze wstydem wzrok i chwyta moją dłoń. - Przepraszam, że ci nie wierzę. To znaczy...nie jestem przekonany co do tego, ze widziałeś Rose, ale reszta...niech ci będzie.
- Dziękuję -szepcę i przytulam Finna.
Pozwalam mu utulić siebie do snu.
A rano nawet nie przeszkadza mi cholerny Ben, który jak zwykle przylazł do nas w środku nocy.

Generalnie mam wrażenie, że mam raczej bogate słownictwo, ale naprawdę, to opko każe wątpić mi w ten wniosek, bo zupełnie brakuje mi na nie słów.
Tymczasem Zua Bicz smaruje się perfumami szturmówki, zasłania Kylusiowi oczy i podejmuje kolejną próbę uwiedzenia, udając szturmówkę, ale niestety nie wypala. Smuteczek. Aczkolwiek Kyluś ją całuje, więc na pewno będziemy mieli kolejne morze angstu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16946
Przeczytał: 89 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:36, 09 Maj 2016    Temat postu:

Tymczasem mnie przyszedł do głowy kolejny "kawałek, oderwany fragment", który mógłby się nadawać do opka o jakiejś szturmówce, uciekającej z Najwyższego Porządku i ukrywającej swą tożsamość (albo szturmowcu, płeć tu akurat nie ma znaczenia). Albo do fanfika o Finnie, no ale Finn nie ukrywał, skąd przybył. Echhh...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:38, 09 Maj 2016    Temat postu:

Niech ta szturmówka ma seksy z Poesiem i w ten sposób napiszesz dwa planowane opka Razz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16946
Przeczytał: 89 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:41, 09 Maj 2016    Temat postu:

...albo ten szturmowiec Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:43, 09 Maj 2016    Temat postu:

Mnie tam zajedno, to ty się upierałaś przy seksach hetero Razz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 6:03, 10 Maj 2016    Temat postu:

Huksio i szturmówka wracają do zwykłej bazy, bo wspólniczkę szturmówki przyłapano na morderstwach i jakże Huksio mógł szturmówkę posądzać. Oczywiście Huksio jest zachwycony dzieciątkiem napoczętym, szturmówka dalej się rozczula, jaki jest dobry, etc., etc.
Cytat:
Z drugiej strony już chcę zobaczyć Bena. Poe, Finna, Rey, dziewczyny...wszystkich. Ale najbardziej tęsknię za brunetem, za jego ciemnymi oczami i aksamitnym głosem.

Bo Poe i Finn nie są brunetami w ogóle.
Cytat:
Chcę już dotknąć jego marmurowej skóry, poczuć jego ciepło, opowiedzieć mu o wszystkim. Tęsknię nawet za jego palącym gniewem, krzykiem i mamrotanymi przekleństwami.

A, ona ma po prostu syndrom sztokholmski. Wszystko jasne. (Also Kyluś najwyraźniej jest Edłordem).
Cytat:
Ale zamiast niego mam Huxa z przeraźliwie zimnymi palcami, uważnymi oczami i niepokojąco dobrym sercem skrywającym się pod zbroją okrucieństwa.

…Tak. Hux, wspaniały człowiek, i w ogóle nie ma żadnego dowodu, że wiedział o zniszczeniu Hosnian Prime, i pewnie obniżył podatki.
Cytat:
Całe koszary są kontrolowane z jednego pomieszczenia, którego pilnuje jeden oficer.

Hehe… Dobra, widziałam film, nie będę się śmiać.
Anyway, w każdym razie szturmówka tak sobie po prostu zabija kilkanaście tysięcy szturmówców. Później jeszcze morduje resztę oficerów. Huksiowi oczywiście wciąż nie daje to do myślenia. Borze, daj mi cierpliwość. Za to się tak denerwuje, że – o borze, następny – oczywiście zaczyna płakusiać. Szturmówce jest przykro, że Huksio cierpi, chciałaby go zabić, ale nie może, le drama.
Tymczasem Poeś:
Cytat:
Powoli przestaję wierzyć w to, ze jeszcze kiedyś spotkam swoją siostrę. Powoli powraca stary, dobry Poe.

xDDDDDDDD Nie no, rozumiem, Poe, też by mi ulżyło.
Oczywiście Poeś dalej nałogowo siada na dachu z random szturmówką i uzależnił się od jarania. Borze.
Cytat:
Dni mijają mi dosyć monotonnie, nie ekscytują mnie żadne misje, bo wszystkie wyglądają tak samo: nie znajdujemy nigdzie Lily, zostawiamy gdzieś współrzędne. Mam nadzieję, że nikt nie przekazał ich Porządkowi, bo możemy mieć problem.

…nie wiem, jak to skomentować, po prostu nope.
Poeś oczywiście idzie emować, tym razem z Finnem, nad jezioro, ale – brawo – udaje mu się w tym rozdziale nie popłakać, za to przyłazi za nim Kyluś, a także banda randomowych szturmowców, bo się nudzą i ich śledzą w nadziei na gejseksy. To chwila, w której dobitnie sobie uświadamiam, że mogę tylko beznamiętnie streszczać to opko, bo jakbym go nie komentowała, i tak będzie to za słabe.
Kyluś przyznaje się do zamordowania sześciolatki, po której przyjął imię, randomowa szturmówka zaczyna go bić, Finn wybucha śmiechem, Leleth przewraca oczami.
Chewie chce wrócić na rodzinną planetę. Poeś jest zszokowany.
Cytat:
- Nie możesz patrzeć na Bena? Wiem, wiem, zabił twojego najlepszego przyjaciela, ale w końcu wychowałeś go!

Jeżu… to już nie jest empatia kałuży, tylko ujemna…
Cytat:
Poza tym, może niedługo wróci Rose ze swoim dzieckiem, przyda się opiekun.

Borze, bo Chewie nie ma nic lepszego do roboty, niż zostać niańką bachora Huksia i szturmówki.
Kyluś myśli, że Zua Bicz próbująca go uwieść tylko mu się przyśniła, jak wspaniale! Ale dało mu to dużo do myślenia i chociaż nie kocha Zuej Biczy, to pomyślał sobie, że jak szturmówki nie będzie przez rok, to mogliby spróbować.
Na koniec ałtorka wyjaśnia nam, że scena, w której szturmówka nie zabija Huksia, była najważniejszą w fiku, i teraz będzie już przez 6 rozdziałów zakończenie. Ojejku, punkt kulminacyjny był tak fascynujący, że go praktycznie nie zauważyłam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:08, 13 Maj 2016    Temat postu:

Szturmówka opuszcza Huksia i smutno myśli, jak to kocha jego ryj, ale jego samego tylko lubi. No tak… Przy wyjściu zatrzymują ją oficerowie, którzy mają najwyraźniej nieco więcej mózgu – przy okazji dowiadujemy się, że przy zwłokach znajdowano włosy szturmówki, a także istnieje nagranie przeciwko niej, ale Huksia ani innych to najwyraźniej nie interesowało do tej pory - ale nic to, bo szturmówka w 8 miesiącu ciąży jest miszczem walki wręcz (dobra, tak serio, to mogłaby być bardzo fajna scena. Jakby nie była w opku). Szturmówka wraca więc na Yavin 4, gdzie ludność przekazuje jej współrzędne bazy rebeliantów.
Tymczasem Ruch Oporu wpada na genialny plan.
Cytat:
- Poe, mówiłeś nam kiedyś o paciorku, który dał wam wasz ojciec. Przeanalizowaliśmy kamień, z którego został wykonany...
- Chwila, chwila - przerywam jej -Jak zdobyłaś mój kamień? przecież ci go nie dawałem...
- No cóż, uroczo śpicie we trójkę - Alice uśmiecha się szatańsko, a ja wymieniam przelotne spojrzenia z Finnem i Benem. Wydało się.
- Kontynuuj - zachęca ja księżniczka.
- Dobra. Odkryliśmy, że materiał wydaje promieniowanie, nieszkodliwe dla człowieka, ale wychwytywane przez urządzenia.
- Ale przecież są złoża tych kamieni - zastanawia się Veronica - To wasze ustrojstwo doprowadzi nas do kopalni.
(…)
- Dotarliśmy do tego, że jeśli utworzy się paciorek z tego kamienia - czyli podbije się go odpowiednim metalem, to gdy się rozdzieli, zaczyna emitować jeszcze jedno promieniowanie, charakteryzujące tylko te dwie części. Unikalne.
- To daje nam więcej - szczerzy zęby Finn, a Veronica uśmiecha się z uznaniem.
- Złapaliśmy promieniowanie twojego kamyka, więc wystarczy włączyć urządzenie, żeby wykryć Rose. Tylko najpierw... musisz rozwalić twój paciorek, żeby zaczął emitować jeszcze inne promieniowanie, w innym przypadku mógłby na przeszkodzić. Rozumiesz?
- Ale... - jąkam. - Wtedy już nie będzie pasował...
- Może wytniesz w nim kółko? - proponuje Finn - I dasz je...w sumie nie wiem komu, może mnie?
- Dobry pomysł - uśmiecham się.

Tak, wspaniały, doprawdy.
Jacyś randomowi szturmowcy się macają, Poeś jest zachwycony i zaczyna śpiewać Can you feel the love tonight. NIE, NIE ŻARTUJĘ. Wieczorem zaś oczywiście idzie posiedzieć na dachu i zajarać maryśkę. Borze, ogarnia mnie histeryczny śmiech, jak to sobie wyobrażam. Oczywiście mamy tu przebitkę na inną migdalącą się parę randomowych szturmowców i wybitne dialogi.
Cytat:
- Mój ogierze, kocham cię - dyszy Veronica i chyba przysysa się do Isaaca.
- Jeśli umrzesz przede mną, to wyrwę tobie wszystkie twoje zęby i zrobię sobie z nich sztuczną szczękę, żeby mieć cię zawsze dla siebie.
- Wiesz, ze wszyscy uważają nas za nienormalnych?
- Wiem. Nie obchodzi mnie to.
- Mi też to wisi. Tylko to trochę przykre.
- A może jesteśmy nienormalni?
- Mów za siebie, dupku.

Tak, no cóż, zaraz potem schodzi się trzecia para randomowych szturmówców.
Szturmówka wraca do bazy, radość i niedowierzanie. Zua Bicz z rozpaczy ucieka, ach ach, ałtorka informuje, że już nie będzie jej perspektywy, bo pewnie rozbiła się o jakąś asteroidę. Well.

No dobra, pragniecie jeszcze tych streszczeń? Bo na widok każdego nowego rozdziału wydaję coraz głębsze westchnienia i nie wiem, czy jest sens się wysilać Razz.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Pią 17:21, 15 Gru 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Serce VampCore



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 1818
Przeczytał: 78 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 19:22, 13 Maj 2016    Temat postu:

Warto byłoby dokończyć, choć chyba nawet autorka opka nie ma do tego serca Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:35, 13 Maj 2016    Temat postu:

Ja wiem, że ostatnio coś mało tu piszę, ale, Leleth, proszę - nie przestawaj Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Wiera Ściera de Fafkulec



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 930
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Sob 11:22, 14 Maj 2016    Temat postu:

Bardzo lubię Twoje streszczenia, nie przestawaj!
Tak tylko przyszłam posłodzić ^^


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Karmena dnia Sob 11:22, 14 Maj 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:08, 15 Maj 2016    Temat postu:

No dobra, jak jest inaf komciów xDDD.
Na początek pochwalę się, że wrzucam nasze opko też na wattpada i dzisiaj jak weszłam, to zobaczyłam, że ałtorka szturmówki zagłosowała na wszystkie rozdziały, dodała to sobie na półkę czytelniczą, do followingu, etc., etc. *awkward silence* *poker fejs* (nie żebym nie wiedziała, że to czyta, bo nie wierzę, że tę Ottegę w którymś rozdziale tak sobie akurat przypadkowo wybrała z setek systemów).

No więc szturmówka wraca do bazy, ogólna radość i niedowierzanie, macanki z Kylusiem, szturmówka płacze, nadbiega Poeś, który też oczywiście [link widoczny dla zalogowanych], inni szturmowcy też demonstrują uczucia, Kyluś płacze, aż dziwne, że nie wpada zapłakana Leia.
Szturmówka opowiada wszystkim, co robiła, ktoś z gromadki diagnozuje u Huksia syndrom sztokholmski. Jak dla mnie to syndrom sztokholmski ma raczej szturmówka, Huksio jest po prostu ciężko popierdolony. Rzeczywiście wpada Leia, na szczęście nie płacze, tylko jest rozpromieniona.
Cytat:
Boję się, że mimo wszystko, zostanę zlinczowana, w końcu zabiłam tylu ludzi...

Słodki Jeżu, bo inni to niewinne pysie-królisie. Taki Poeś to po Starkillerze pewnie będzie lał ślozy nieprzerwanie jakieś następne 20 lat.
Cytat:
- Potem pogadamy - zapewniam brata, po czym odchodzę z Benem.
Siadam ciężko na łóżku, za którym też się stęskniłam.
I opowiadam mu o wszystkim.

Przez chwilę zrozumiałam, że się stęskniła za łóżkiem, więc musi z nim pogadać.
Kyluś okazuje wyrozumiałość wobec seksów z Huksiem i uczuć do niego i zwierza się, jak to jeszcze bardziej podziwia szturmówkę za jej poświęcenie. No tak, to bardzo prawdopodobne.
Cytat:
Boję się porodu, boję się dziecka. Nie wiem, czy Ben je zaakceptuje.
Czy kiedykolwiek pozna ojca.

Och, akurat Ben swojego ojca znał dobrze.
Cytat:
Powiem ci coś, ale nie śmiej się ze mnie.
-Co takiego?
-Przyłaziłem w nocy do Poe i Finna i zawsze budziłem się, oplatając Damerona. Nie mam pojęcia dlaczego.
Uśmiecham się szeroko. Wyobrażam to sobie. Pewnie pilot nie był zbyt zadowolony.
-Może przez wspólną krew?
-To nie jest zła teoria.

Moja teoria jest taka, że wszyscy tam jesteście ciężko popierdoleni (wybaczcie wulgarność, ale jeżu, to jest 43 rozdział tego opka, który czytam, chyba rozumiecie Razz) i zatrzymani w rozwoju na przedszkolu, ale to ja.
Szturmówka zasypia, myśląc, że Huksio wie, że go zdradziła, i cierpi .
Tymczasem Poeś rozmawia z Jessiką i sam widok tego imienia wydarł ze mnie ciężkie westchnienie, następna postać kanoniczna do zdebilnienia. Na szczęście Jessika stosunkowo mało obrywa, słusznie sztorcuje Poesia za brak aktywności jakichkolwiek poza ciągłym płaczem i snuciem się w kółko. Poeś się z łaską zgadza, że no dobra, wrócę do dowodzenia.
W nocy Poeś nie może spać, więc oczywiście idzie na jezioro. Myślicie, że on zna na tej planecie jakieś miejsca poza jeziorem i dachem? Oczywiście siedzi tam też szturmówka! Po raz fafnasty rozmawiają o tym samym, o spaniu z Kylusiem, o Zuej Biczy, o Kylusiu, że szturmówka odda Poesiowi i Finnowi dziecko, że Poeś widział szturmówkę na Yavinie, o jej uczuciach do Huksia, borze, czytałam o tym wszystkim już jakieś sto razy. Szturmówka pyta, co będzie z Huksiem.
Cytat:
Nie zabiją go tak po prostu, najpierw będzie miał proces. Możliwe, ze będzie miał wyrok śmierci, ale wątpię.

Yyy, to co jeszcze musiałby zrobić, żeby zasłużyć na śmierć?

Dobra, a teraz idę czytać TAK DRAMATYCZNIE ZŁEGO kyluxa, którego znalazłam na wattpadzie…


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Nie 21:12, 15 Maj 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:15, 17 Maj 2016    Temat postu:

Dzielne misie z Ruchu Oporu lecą podbijać bazę resztek FO. Rozumiem, że Huksio się stamtąd nie przeniósł po tym, jak zrozumiał, że szturmówka go zdradziła? Ok.
Okazuje się, że tak właściwie nikogo tam nie ma, bo Huksio popadł w emo i od tygodnia siedzi w swoich kwaterach, a prawie wszyscy inni uciekli. Jest tylko jeden oficer, który popełnia samobójstwo.
Cytat:
Rey patrzy ze strachem na trupa. BB-8 świergota i zaczyna skanować zwłoki.
- Mały, jego stan zdrowia to martwy - Poe śmieje się pod nosem, ale poważnieje.

Rey przerażona zwłokami i Poe śmieszkujący z martwych ludzi. W sumie podziwiam poruszanie emocji przez to opko, po 44 rozdziałach wciąż mnie boli, jak bardzo postacie są OOC.
Kyluś spuszcza Huksiowi wpierdol.
Szturmówka jest zasmucona upodleniem Huksia i tym, że inni nie żywią względem niego ciepłych uczuć.
Cytat:
Ale nie ma czemu się dziwić, każdy kto nie poznał go tak jak ja, lub nie jest wrażliwy jak Alexis, nawet nie próbuje klasyfikować go jako człowieka.

Masz na myśli, nie poznał jako gwałciciela? (Aha, ta drama to dlatego, że Poeś powiedział Huksiowi, żeby się zamknął w końcu. Cóż za straszna krzywda).
Cytat:
Chociaż mało go przypomina. Wygląda bardziej jak upadły anioł, któremu wyrwano skrzydła.

*parsk*
Szturmówka dalej wyrzyguje swoje współczucie dla Huksia i raczy poetyckimi opisami jego osoby.
Kolejny dramat, bo będzie rozprawa.
Cytat:
- Po cholerę rozprawa? - mruczy Hux zza drzwi. - Nie możecie mnie zabić od razu?
- Nie kracz - ucisza go poirytowana Alice. - Jeszcze nie zostałeś osądzony.
- Nie jestem debilem.
- Zaraz tam wejdę i go zabiję - warczy Ben.
- Ja też bym to chętnie zrobiła - cedzi Rey. - On nie potrafi siedzieć cicho.
- Zabraliście mi wszystko, nie mogę już nawet marudzić.
- Zamknij mordę, człowieku! - wrzeszczy Poe.
- Lepiej już idźmy - wzdycha Finn. - Nie chce mi się z nim kłócić.
-Masz rację, to nie na moje nerwy.

Rany, dojrzalsze i bardziej emocjonujące kłótnie zdarzały mi się w podstawówce.
Leia się oburza na wieść o poturbowania Huksia, że Benjaminie, jak tak mogłeś? Na szczęście tym razem obywa się bez szlabanu, uff!
Cytat:
- Pamiętasz, że ja chcę mieć swoje miejsce w Radzie? - pyta cicho Ben.
- Pamiętam, synu. Rozważymy to, chociaż po twoim dzisiejszym występku to może być trudne.

Jeżu… bo totalnie największą przeszkodą w członkostwie Kylusia w Senacie jest pobicie Huksia…
Cytat:
- Chcesz być w Senacie? - pytam ze zdziwieniem.
- Owszem, myślę, ze przyda im się świeża krew - brunet uśmiecha się do mnie i chwyta moje palce w swoją dłoń, która jest lepka od krwi Huxa.

Właściwie to by było znakomite, gdybym nie miała podejrzeń, że tylko diablo niezręczne.
Huksio ma rozprawę po godzinie.
Cytat:
- Generał Brendol Hux - zaczyna admirał.
Mężczyzna podnosi głowę. W jego oczach lśnią łzy.
- Tak na mnie mówiono - szepce.

Eee… jego obłąkanie postępuje w zastraszającym tempie. Boru, zaczynam myśleć, że jestem w Alicji w Krainie Czarów i zaraz utopię się w sadzawce z łez.
Cytat:
Leia patrzy na niego uważnie.
- Jeszcze nigdy nie widziałam tak młodego, a tak smutnego człowieka. Tak zniszczonego. To smutne, co Imperium robi z ludźmi.

*fejspalm* *mam wrażenie, że przez to opko ręka przyrośnie mi do czoła* No tak, Leia tak mało w życiu widziała.
Cytat:
- Lepiej patrz na siebie. Masz beznadziejnego syna.

Gratulacje, zostaje ci przyznany order Wujka Staszka Mistrza Ciętej Riposty.
Cytat:
- Żałujesz?
- Zależy.

Borze, a jakie to ma znaczenie?
Cytat:
- Co zależy?
- Niektóre rzeczy mi wiszą, inne ne do końca. Proste, prawda?
- Proszę zawracać się z mniejszą arogancją - mówi twardo Leia. -Rada przeanalizuje zbrodnie i dobierze odpowiednią karę. Zarządzam godzinną przerwę.

Pomijając ogólną wyjebitną fachowość, to nad czym się tu zastanawiać przez godzinę?
Aha, ten proces wyglądał tak, że wyklepano życiorys Huksia, jego zarzuty, po czym nastąpiły powyższe dialogi i koniec.
Cytat:
-Jakieś propozycje? - pyta ciężko kobieta.
- Proponuję wygnanie - mówię.
- Egzekucja - warczy Ben.
- Ktoś ma inne propozycje? - Leia rozgląda się, jednak wszyscy milczą. - Nie? W takim razie rozważmy te dwie opcje.

Boru… Wspaniały sposób załatwiania spraw. Also: wygnanie?! WYGNANIE?! Tak serio? Rozumiałabym wybór między dożywociem albo śmiercią, ale wygnanie?
Cytat:
- Kto jest za wygnaniem? - pyta Leia.
Podnoszę rękę, tak samo jak Alexis, kilku starszych oficerów, Leia, admirał Satura i, o dziwo - Poe. Po chwili dołącza również ręka Holdena, a potem Finn nieśmiało unosi dłoń. Nawet Rey wzrusza ramionami i podnosi dwa palce.
- Zwariowaliście? - prycha Ben. -On zasługuje na najgorszą karę...
Szybko patrzę na tych, którzy nie unieśli rąk. Jest ich więcej.

Oh, the drama.
Cytat:
- Ale kto wykona wyrok? I w jaki sposób? - docieka Organa.
- Ja go wykonam - mówię twardo.
Chociaż to mu dam, zginie z ręki osoby, którą kochał, będzie patrzył w moje oczy, nie w twarz swojego największego wroga, jakim jest Ben.

No nie wiem, czy to tak lepiej.
Szturmówka zastanawia się, jak zabić Huksia, nic jej nie pasuje, w końcu postanawia wyrzucić go w próżnię w kapsule.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Śro 23:27, 18 Maj 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Serce VampCore



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 1818
Przeczytał: 78 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 18:55, 17 Maj 2016    Temat postu:

Leleth napisał:

Cytat:
- Chcesz być w Senacie? - pytam ze zdziwieniem.
- Owszem, myślę, ze przyda im się świeża krew - brunet uśmiecha się do mnie i chwyta moje palce w swoją dłoń, która jest lepka od krwi Huxa.

Właściwie to by było znakomite, gdybym nie miała podejrzeń, że tylko diablo niezręczne.

To by rzeczywiście było niezłe, gdyby Kylo był świadomy natury związku szturmówki z Huksem i pomazał dziewczynę celowo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:02, 17 Maj 2016    Temat postu:

Ale on jest świadomy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Wiera Ściera de Fafkulec



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 930
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Wto 19:09, 17 Maj 2016    Temat postu:

Cytat:
Szturmówka jest zasmucona upodleniem Huksia i tym, że inni nie żywią względem niego ciepłych uczuć.

Np. Poe, Finn i Ben powinni zaprosić go do łóżka i przytulać się we czwórkę Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:03, 17 Maj 2016    Temat postu:

Cytat:
Szturmówka zastanawia się, jak zabić Huksia, nic jej nie pasuje, w końcu postanawia wyrzucić go w próżnię w kapsule.



W ogóle to Jeżu, dokąd oni chcieli go wygnać? XD


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:08, 17 Maj 2016    Temat postu:

No, na pewno to pójdzie źle, że szturmówka zacznie myśleć, jaki Huksio jest kochany, i postanowi go w tajemnicy uwolnić.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:16, 19 Maj 2016    Temat postu:

Dzisiejszy odcinek skłonił mnie do głębokiej... no, głębszej niż zwykle... zadumy, czy ałtorka naprawdę uważa kreowane przez siebie relacje za romantyczne i podniecające.

Szturmówka idzie odwiedzić Huksia w jego celi. Huksio przyznaje, że od dawna wiedział, że to szturmówka bawi się z FO w rzeźnika, ale dawał jej wolną rękę i nic nie mówił, bo tak strasznie jom koha. Ręce mi opadły niżej ziemi.
Huksio chce wiedzieć, czy szturmówka też go kochała, no oczywiście, że tak! Ale Kyluś jezd ważniejszy. Ale i tak całują siem i macają tak namjentnie, że strażnicy później myślą, że szturmówka Huksia pobiła. Huksio mówi szturmówce, jak ma nazwać dziecko (Dexter albo Gwen).
Cytat:
Po chwili do sali wprowadzają generała. Jego oficerki lśnią, pewnie to było jego ostatnią wolą.

Huksio, widzę, do ostatniej chwili zachowuje właściwe priorytety.
Następuje pożegnalne buzi-buzi, po czym Huksio daje szturmówce do przekazania płodzikowi guzik ze swojego munduru. Szturmówka ustawia zapasy tlenu i wyrzuca go w próżnię. I teraz następuje niesamowity zwrot akcji, bo Kyluś nagle się wkurwia, że szturmówka mu nie mówi, czemu tak długo rozmawiała z Huksiem, że on ma dość, musi natychmiast przejrzeć jej głowę, i widzi, jak się z Huksiem macali. Oczywiście zamienia się w damskiego boksera, już nie mówiąc o wyzywaniu od szmat (em, wcześniej mu nie przeszkadzały uczucia szturmówki do Huksia i sypianie z nim). Jednakowoż po daniu szturmówce w ryj doznaje szoku. Szturmówka natomiast doznaje akcji porodowej (ach, uwielbiam tę wizję porodów w opkach, jeden skurcz, odejście wód i już za chwilę będziemy przeć i pojawi się dzieciąteczko). Panuje ogólny małpi gaj i żenada. Na szczęście szturmówka zostaje zabrana do SS (skrzydła szpitalnego). Kyluś oczywiście z wielkim fochem wychodzi, no bo niech rodzi sobie sama. Na szczęście obok jest Poeś, aby ściskać jej dłoń.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kobalamina
Superwikary



Dołączył: 11 Maj 2013
Posty: 1703
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 17:22, 19 Maj 2016    Temat postu:

Leleth napisał:
Jednakowoż po daniu szturmówce w ryj doznaje szoku. Szturmówka natomiast doznaje akcji porodowej (ach, uwielbiam tę wizję porodów w opkach, jeden skurcz, odejście wód i już za chwilę będziemy przeć i pojawi się dzieciąteczko). Panuje ogólny małpi gaj i żenada.

Jeżu kocham Heart


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Czw 17:38, 19 Maj 2016    Temat postu:

RIP Huksio [*]

(jak to czytam, to brakuje mi tylko jakiegoś dzikiego, kazirodczego czworokąta z Poem)
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:49, 19 Maj 2016    Temat postu:

Wcale się nie zdziwię, jak się okaże, że Huksio jednak przeżył, bo np. szturmówka mu ustawiła większą ilość tlenu, niż powinna...
Mnie powala, ile jest w tym opku wątków z dupy, z których totalnie nic nie wynika. Choćby ta Zua Bicz - po cholerę ona w ogóle była? Tzn. poza tym, że ałtorka chyba uznała, że przesadziła z Rey i fajniej będzie z niej zrobić psiapsiółę szturmówki i brakło jej Zuej Barbie. Albo to jakieś uwięzienie szturmówki i Kylusia u jakiegoś dziwaka, jak poszli pochlać w spelunie, też nie mam pojęcia, po co.
A wiesz, kiedyś, zanim szturmówka jeszcze się dowiedziała, że Poeś jest jej bratem, miała sen, że się z nim całuje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16946
Przeczytał: 89 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:56, 19 Maj 2016    Temat postu:

To się nie liczy, Leia z Luke'em też się całowała Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 13:01, 21 Maj 2016    Temat postu:

Szturmówka budzi się i widzi, że siedzi przy niej Poeś, który opowiada jej, że jej dziecko jeszcze żyje, ale ma minimalne szanse. Dzieciąteczko oczywiście bardzo przypomina Huksia, ma rude włosy, zielone oczy i na imię Dexter, co każe mi przypuszczać, że w przyszłości też odznaczy się w popkulturze. A ponadto ma… ALERGIĘ NA MATKĘ!!1111 xDDDDDDD (Jak szturmówka go dotyka, oboje się parzą).
Szturmówka pyta, co z Kylusiem, ten się dalej focha.
Cytat:
Przyniósł cię, a potem sobie poszedł i poprosił o nową kwaterę. Tylko, że zrobili mu na złość i i tak jest w tym samym korytarzu co twoje.

No bo najważniejsze jest, żeby zrobić Kylusiowi na złość, a nie chronić lasię w połogu przed zapędami damskiego boksera, nie?
Kyluś przez swoje bokserskie zapędy nie może być w senacie, ale nic to, bo będą w nim Rey, Finn, i wszyscy randomowi szturmowcy, którzy są kumplami szturmówki. Odnoszę wrażenie, że do tego senatu łatwiej się dostać niż do kółka zainteresowań.
Kyluś odwiedza szturmówkę i mówi że no przeprasza, ale przecież mogła się nie zachowywać jak szmata!!!1111 Potem ją pyta z nadzieją, czy z nim zostanie, szturmówka stwierdza, że nie, Kyluś znów się denerwuje i stwierdza, że bardzo dobrze, bo nie ma zamiaru być ze szmatą.
W sumie ten mechanizm jest niepokojąco dobrze opisany.
W ogóle Kyluś za uderzenie szturmówki został skazany na areszt domowy, senat nie, Jedi niet, borze, no jakby dopiero teraz sobie przeskrobał.
Szturmówka idzie do kwater Huksia i znajduje jego pamiętniczek. Na rozkazach się nie skupia, bo to przecież nudne, ale oczywiście jest też dużo o óczóciach i gwautach.
Cytat:
Żałuję, ze to zrobiłem. Płakała i krzyczała, a to chyba nie oznacza niczego dobrego.

Kurczę, z Huksia to jednak bystrzak.
Cytat:
Zaczynam się brzydzić siebie, nie mogę patrzeć w lustro, chociaż jeszcze niedawno potrafiłem wpatrywać się w swoje odbicie przez wiele godzin.

…lol.
Okazuje się, że Huksio wiedział, że szturmówka udaje miłość do niego, och, jakie to smutne. Jednakowoż cieszmy się z życia i tak.
Cytat:
Zawsze jest mi zimno, a ona jest ciepła jak herbata. Lubię herbatę.

…a placki?
Następnie mamy opis cierpienia i dochodzenia do siebie Huksia po odejściu szturmówki, a także kolejne błyskotliwe sentencje.
Cytat:
Sprzątanie garderoby uduchawia.

A potem szok, niedowierzanie, zwrot akcji, kto by się spodziewał.
Cytat:
Nie powiedziałem jej jednej rzeczy.
Wcale nie zakochałem się w niej w dzieciństwie. Zauważyłem ją jakoś rok temu.
A dwa lata temu wcisnąłem podobny kit innej dziewczynie.
Miała oczy sarenki i tak łatwo chłonęła całą opowieść o tym, że kochałem ją od dawna. Pogrywałem sobie z jej uczuciami, ona robiła dla mnie wszystko. A potem zostawiłem ją i wcale jej nie powstrzymywałem, gdy krzyczała, ze odbierze sobie życie. Medyków wysłałem dopiero wtedy, gdy byłem przekonany, ze zdążyła to zrobić.
Na początku, gdy Rose za mną poszła chciałem zrobić to samo, mimo, ze ją kochałem. Stwierdziłem, ze to będzie moje nowe wyzwanie. Nie kochałem tamtej czarnulki, ale białowłosa w jakiś dziwny sposób poruszała moje serce. Chciałem ją zostawić. Pozwolić jej odejść. Pokazać jej prawdziwe cierpienie. Tak dla zgrywy. Ale gdy patrzyłem na nią, gdy spokojnie spała w moim łóżku, a w jej nogach spała Millicent... wiedziałem, że tego nie zrobię.

Widzicie jeszcze przez łzy?
Jeżu, ałtorko, ustal sobie jakąś jedną wersję wydarzeń i się jej trzymaj, a nie co chwila zmieniaj zdanie, bo tworzenie postaci dwulicowych i głębokich ci nie wychodzi.
Skoro już wiemy, że Huksio nie zostanie Dostojewskim, przejdźmy do szturmówki, która się wścieka, że NAWET JEMU nie może zaufać… W furii demoluje więc pomieszczenie. Przychodzą randomowi szturmowcy i ją pocieszają kocysiem i herbatką.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:16, 21 Maj 2016    Temat postu:

Cytat:
Zawsze jest mi zimno, a ona jest ciepła jak herbata. Lubię herbatę.

To piękne zdanie brzmi jak przykład poważnych zaburzeń myślenia. W sumie w jakimś stopniu tłumaczyłoby to, co się działo z Huxem w tym ficzku Razz


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mal dnia Sob 20:16, 21 Maj 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Wiera Ściera de Fafkulec



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 930
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Sob 20:21, 21 Maj 2016    Temat postu:

Pamiętnik Huxa... Pewnie taki różowy, zamykany na kłódeczkę z kluczykiem <3

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:27, 21 Maj 2016    Temat postu:

Niestety to zwykły czarny zeszyt Sad.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 1:42, 24 Maj 2016    Temat postu:

Szturmówce jest źle i #życiessie, więc tłucze lustro i wbija sobie kawałek w nadgarstek, plamiąc się krwią szkarłatną, po czym idzie lulu. Oczywiście przeżywa spotkanie z Huksiem, Lukiem, Phasmą i Sharą Bey. Mówią jej oni, że jeszcze ma wybór i może wrócić i wszyscy jej bardzo potrzebują.
Tymczasem Poeś się martwi o szturmówkę, bo jest jakaś inna, bledsza i schudła (to chyba nic nadzwyczajnego po ciąży…), więc przyłazi do jej pokoju, no i koniec końców szturmówka oczywiście przeżywa. Rychło potem czyni pojednanie z Kylusiem, który oczywiście najpierw się pulta, że jakby nie badała Huksiowi migdałków językiem, to by jej nie dał w ryj, ale później przeprasza. Postanawiają zacząć od nowa i prawie już mają seksy, ale szturmówce się przypomina, że niedawno urodziła. Rano odwiedzają ich Poeś i Finn, którzy założyli się, kiedy szturmówka i Kyluś się zejdą. Fajna reakcja, jak niezrównoważony psychopata pobił ci siostrę. Poeś oczywiście rzuca wielce zabawny dowcip, czy szturmówka nie chce kolejnego bachorka (to nie jest moje określenie, on tak mówi).
Dzieciątko szturmówki i Huksia przeżywa, bo Kyluś i Rey leczyli go Mocą. Kyluś i szturmówka postanawiają się pobrać.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Wto 1:43, 24 Maj 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:46, 24 Maj 2016    Temat postu:

BORZE. Najpierw miało być 47 rozdziałów. Potem bonusowy rozdział. Teraz jest 48 rozdziałów, a okazuje się, że będzie jeszcze epilog i bonus. NO KUR...DYBANEK!

Jest dwa miesiące później i mamy perspektywę Kylusia, który dalej nie może patrzeć na dzieciąteczko szturmówki. Szturmówka mu każe je zacząć akceptować teraz natychmiast, bo jak nie, to nici ze ślubu i w ogóle. Chewbacca spełnia się jako niańka bachorzęcia Huksia i szturmówki.
Kyluś idzie nad - tak, zgadliście! - jezioro i rozmyśla o swoim rzyciu i lof do szturmówki i swoim tragicznym niedopchnięciu. Dochodzi do wniosku, że musi zaakceptować dziecię o wdzięcznym imieniu Dexter.
Jest pięć miesięcy później i mamy żenujący wieczór panieński. Uczestniczkami są randomowe szturmówki, Rey, Jessika, a atrakcjami chlanie wódy i jaranie zioła. I tańczenie na stole oczywiście. I lanie się po mordzie. I żenujące pijackie próby podrywu Poesia, który akurat się przypałętał. W sumie typowe polskie wesele.
...nie, nie mogę sama znieść tej żenui, podzielcie jej choć trochę ze mną.
Cytat:
- Sześ, Poł! - krzyczę i przytulam brata.
Potem zauważam, ze jest bardzo przystojny.
- Ej dzieszczyny, zobaszsie jakiego mam ładnego brasiszka!
Veronica podchodzi do Damerona i patrzy na niego, a potem oblizuje wargi.
- Och, Poł, gdsybyś nie był gejem... - mruczy. Pilot robi krok do tyłu.
- Albo gdybyś nie był moim bratem - dodaję z uśmiechem
Alice opiera się na ramieniu chłopaka.
- Dasz mi polataś sfoim iks-wingiem?
- Nie sadzę - Poe patrzy na nas z przerażeniem, a potem odsuwa nas od siebie. Kladzie butelki na stole i kieruje się do wyjścia.
- Poł, czej! - woła za nim Jessica. - Szukasmy tancerza! Zatańczysz na stole?
Pilot wzdycha ciężko i podchodzi do Veroniki.
- Dasz mi trochę zioła? Idziemy z chłopakami do Bena.
- Dla ciebie wszystko, maleńki - dziewczyna sięga do kieszeni i podaje mu całą garść skrętów. Potem klepie go w pośladki.
Tymczasem Rey rzuca się na plecy chłopaka i zaczyna śpiewać.
- Poooł, lub mnie, proszę! Zrobię ci kaloszę. Na drutach. Albo i nie.
- Rey, błagam - sapie brunet i strząsa ją ze swoich pleców.
- Zgrabny masz tyłszek - duka Alexis na odchodnym.

Poeś tymczasem kooooniecznie chce urządzić wieczór kawalerski Kylusiowi. Znów mamy chlanie, zioło i mnóstwo Elementów Komicznych.
Cytat:
- I wiecie co? - pyta z dzikim uśmiechem.
- Nie mamy pojęcia - mruczyHayden. Potem siada na stole i otwiera Czarną Śmierć.
- Mój dziadek był przewspaniały!
- Tylko nie to - wzdycha Finn.
- I nawet mam jego
maskę! mogę wam pokazać później! Znalazłem ja na Endorze, tak zupełnie przypadkowo, ewoki się na mnie rzucały, ale ja bylem taki odważny!
- Zabijemy go? - pyta mnie Hayden.
- To był najwspanialszy człowiek, jaki kiedykolwiek istniał, był wybrańcem!
- Twój dziadek był cyborgiem - mruczę.
- Obrażasz mojego dziadka? Jak śmiesz obrażać mojego dziadka? - Kylo wstaje i podchodzi do mnie.
- Stary...- Wyciągam przed siebie ręce.
- Nie obrażaj mojego dziadka, bo był wspaniały.
- Zakwestionowałbym - mruczy Holden.
- Mogę wam nawet pokazać jego miecz! - Solo uśmiecha się dziko i zaczyna odpinać spodnie.
- Lepiej nie, lepiej nie! - wrzeszczę szybko, a Ben spuszcza ze wstydem wzrok.
- No dobra. Nie to nie. To lepiej zobaczcie mój ośmiopak!
Zdejmuje swoją koszulę i zaczyna wrzeszczeć.
No cóż, może i trochę ma coś na kształt ośmiopaka, ale za to jest a nim pełno blizn, wiec to nie wygląda zbyt ładnie.
Wcale bym nie chciał mieć takiego brzucha.
Wcale.
- Ładny, nie? - śmieje się Ren. - Możecie dotknąć.

Oczywiście wesołkowie postanawiają wrzucić Kylusia na otrzeźwienie do JEZIORA, gdzie mamy kolejne fajerwerki humoru.
Cytat:
- Zimno mi - mówi cicho i zaczyna dygotać. - Zabierzcie mnie do mamy. Albo do taty.
- Twój ojciec nie żyje idioto - warczę. - Zabiłeś go.
Solo otwiera ze zdziwieniem oczy.
- Jak to? Nie da się go jakoś odżywić? - trzęsie się jeszcze mocniej, a po chwili wybucha płaczem. - Odżywcie go! On nie może nie żyć!
- Tak bardzo mi zimno, błagam, ogrzejcie mnie - szlocha brunet, a potem rzuca się na piasek i zaczyna się po nim tarzać.
Patrzymy na siebie z zażenowaniem.

Cytat:
- Piaaaasek. Nienawidzę piasku - ten debil jest już całkowicie upaprany błotem. Pomyślec, że jeszcze niedawno się go bałem.
- To się otrzep? - warczy Isaac.
- Piasek wszędzie. Dookoła mnie. Nienawidzę go. O nie.
- Co z nim zrobimy?
- Piasek we włosach potargał wiatr!
Nagle zauważam dziwną postać unoszącą się nad nami. To mężczyzna. Ma półdługie włosy i jest całkiem podobny do Bena.
I jest załamany.
Patrzy na tarzającego się Kylo i kręci głową z niedowierzaniem.
Przecieram szybko oczy, ale po chwili już go nie ma. Może mi się przywidziało?

Nie wiem, w jakiej rzeczywistości Anakin jest podobny do Kylusia.
Później mamy ślub i wesele, ale oczywiście najważniejsza jest noc poślubna. Mamy kolejne świeeetne Elementy Komiczne, z problemami z rozbieraniem, z gapiącym się kotem, ale oczywiście seksy są wyciemnione, bo dziewczątka na wattpadzie jarają się tym strasznie, ale żeby opisywać, to za bardzo wstydliwe.
Kiedy Kyluś wychodzi na korytarz, wita go cała gromadka wesołych misiów z bazy z prześcieradłem z napisem „witamy w kręgu bezprawictwa”, którzy oczywiście mówią, jak są z niego dumni i pytają, jak było.
…JKJP, gdzie jest mój dodatek za pracę w trudnych warunkach.
Oczywiście wszyscy w napięciu podsłuchują pod drzwiami, kiedy Kyluś wraca do siebie, więc Kyluś i szturmówka wpadają na super plan!
Cytat:
Po cichu podchodzimy do drzwi i siadamy przy nich.
- Och, Rose - wrzeszczę. - Jesteś wspaniała.
Zza drzwi dochodzą nas rozemocjonowane szepty.
- Ben - wzdycha dziewczyna.
- Mogę ci mówić Chewbacca? - jęczę.
- Jasne, a ja na ciebie Poe. On najbardziej mnie podnieca.
Wręcz widzę ich miny.
- Och, Chewbacca.
- Poe...
- Wiecie co? Może lepiej stad pójdziemy? - słyszę przerażony szept Damerona.

Jest trzynaście miesięcy później i szturmówka jest w drugiej ciąży, a Kyluś mówi bachorkowi Huxa, że jest jego tatą .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Wto 22:36, 24 Maj 2016    Temat postu:

...jeśli dzieciak Huxa jest rudy, to wątpię, aby to przeszło.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 6:52, 25 Maj 2016    Temat postu:

Cytat:
Patrzymy na siebie z zażenowaniem.

Dołączę do was, chłopcy.

W ogóle, czy Hayden i Holden to dwie różne osoby, czy autorce się nie chciało poprawiać? Razz

Cytat:
...jeśli dzieciak Huxa jest rudy, to wątpię, aby to przeszło.

Eee, czemu? Znaczy, wiem, że #starwars i aplikowanie naszej genetyki do tego uniwersum może się nie sprawdzać, ale zdarza się przecież, że nie-rudzi rodzice mają rude dzieci.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 8:04, 25 Maj 2016    Temat postu:

To są bliźniacy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:48, 25 Maj 2016    Temat postu:

Dziesięć lat później Kyluś i szturmówka wychowują dziecię Huksia + troje własnych, o wdzięcznych imionach Noah, May i Mike, a najmłodsze jest kopią Poesia. Niezbyt dobrze mi się to kojarzy po tych cyrkach, które odchodziły w tym opku. Wszystkie psiapsióły szturmówki też oczywiście mają dzieci. Szkoda, że Poeś i Finn sobie czegoś nie adoptowali.
Niestety w nocy domostwo państwa Dameron-Hux-Solo nawiedza... szczerze mówiąc, za bora ojca nie mam pojęcia, czy to duch Snoke'a, czy rzeczywista Zua Bicz. I snuje mroczne wizje, jak to będzie wpływać na dzieci i siać między nimi niezgodę...

KONIEC KONIEC BORZE NIE WIERZĘ WRESZCIE JAK CUDOWNIE AAA
Teraz należy mi składać ciastka, pochwały, ładne gify i inne wyrazy uznania.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Śro 23:57, 25 Maj 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Serce VampCore



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 1818
Przeczytał: 78 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 19:43, 25 Maj 2016    Temat postu:

Leleth, może kokosanki z kaszy jaglanej? Cool Twoje streszczenia były świetne, ale mimo wszystko cieszę się, że opko już się skończyło.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Hersychia dnia Śro 19:43, 25 Maj 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2160
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Śro 20:28, 25 Maj 2016    Temat postu:

Leleth napisał:
Dziesięć lat później Kyluś i szturmówka wychowują dziecię Huksia + troje własnych, o wdzięcznych imionach Noah, May i Mike

Mike Solo - to nawet całkiem fajnie brzmi. Aż mi się obrazuje taka bardziej redneckowa wersja Hana Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 23:21, 25 Maj 2016    Temat postu:

Hersychia napisał:
Leleth, może kokosanki z kaszy jaglanej?
Nie wiem, nigdy nie jadłam *patrzy podejrzliwie* Kokos uwielbiam, ale ciastka z kaszy? Razz (No ale z otrębami uwielbiam też, więc nie będą aż tak sceptyczna).
Aaa, o rany, dzięki tobie teraz wiem, że [link widoczny dla zalogowanych], które robiła moja matka (ale przestała były takie pyszne!) to kokosanki! Myśmy zawsze mówili na nie kokoski, tak się nazywały w Poradniku Domowym sprzed lat, gdzie był na nie przepis.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Śro 23:57, 25 Maj 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Serce VampCore



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 1818
Przeczytał: 78 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 0:02, 26 Maj 2016    Temat postu:

O, ja z kolei tych Twoich nie znam! Z czego sa zrobione?

Kokosanki robie z przepisu [url=ervegan.com/2016/04/kokosowe-ciasteczka-jaglane] Eryka[/url], czasem w bieda wersji: kasza, coś słodzącego, wiórki. Najlepsze sa swiezo wyjete z piekarnika albo w ogole nieupieczone.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Propozycje i zgłoszenia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 5 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin