Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Brzydkie słowa ze ślicznych ust, czyli Marauders era slash

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Propozycje i zgłoszenia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:45, 20 Mar 2016    Temat postu: Brzydkie słowa ze ślicznych ust, czyli Marauders era slash

(Nie umiem w tytuły.)

Przeżywam ostatnio renesans fazy na HP, w związku z czym postanowiłam poszukać sobie jakichś potencjalnie złych ficzków (znaczy, okej, miałam nadzieję na dobre, ale biorąc pod uwagę obszerność fandomu i moje szczęście nie spodziewałam się niczego lepszego niż "ujdzie"). Tak znalazłam to: wbrew-grawitacji-po-godzinach.blogspot.com


Generalnie opisane było jako gejporno z Regulusem w roli głównej, więc w sumie nie spodziewałam się niczego gorszego od złych seksów, ale, eee. Jestem dopiero w trakcie czytania pierwszej części i jak na razie:
- Remus konsekwentnie nazywany jest: Maluszkiem, BRZDĄCEM, dzieciakiem itp. (w narracji!)
- Regulus jest arystokratycznym ślizgońskim Casanovą, na którego lecą wszystkie dziewczyny w Hogwarcie i którego poleceń słucha nawet Lucjusz Malfoy
- główny bohater-narrator (OC autorki, który chyba jest jakimś dobrym kumplem Huncwotów, ale w sumie to nie wiem) to buc, który nie lubi Regulusa (spoiler alert: to opko ma być o nich, więc wyczuwam piękny schemat "enemies to lovers"), bo ten, uwaga, ośmiela się "trzymać łapy na tym, co kiedyś było [narratora]", czyli sypiać z byłą dziewczyną naszego bohatera

Pod względem językowym opko napisane jest raczej poprawnie, ale treść...
Na początek - czym byłby bohater opka bez serial killer vibes?
Cytat:
Przez chwilę wydaje mi się, że Regulus ma tylko źrenice bez tęczówek, ale zaraz dostrzegam grube, granatowe obwódki wokół jego spojrzenia. Pasują do mojej ulubionej koszuli.

Regulus doprowadzający do porządku Malfoya + obowiązkowe co za przystojny dupek, tak bardzo go nie znoszę ze strony bohatera:
Cytat:
– Wystarczy! Dajcie już spokój tej dziecinadzie! Lucjuszu, jeśli nie potrafisz poradzić sobie z małym chłopcem, lepiej się w ogóle do niego nie zbliżaj, a ty, ty masz posprzątać mi pokój.
Czyli jednak Black junior umie używać swoich czterech liter. O mózg mi oczywiście chodzi. Wygląda zupełnie inaczej i zastanawiam się, co jest tego powodem. Jedno jest pewne – bardzo dobrze czuje się, mając publikę. Teraz cały dom węża wgapia w niego maślane oczy, a on wygląda dość imponująco z lekko uniesionym podbródkiem i zmrużonymi oczami. Zaczynam widzieć, co wszystkie dziewczyny mogą w nim lubić, jednak mnie tylko to dodatkowo obrzydza. Impertynencki bufon.

Ujmujące podejście głównego bohatera do dziewczyn:
Cytat:
Do tej pory mogłem sobie wmawiać, że to tylko moja paranoja i Regulus przypadkowo często bywa w pobliżu moich byłych, ale teraz wyobraźnia nie pozostawia mi wiele pola do popisu. Black junior trzyma łapy na tym, co kiedyś było moje. I wcale nie podoba mi się jego forma recyklingu.
– Co wy tu wszyscy robicie?
My tu stoimy, Black. To ty siedzisz w wannie z rok starszą dziewczyną, która wcześniej grzała moje łóżko. Chyba nie jesteśmy tymi, którzy powinni się tłumaczyć? (...)
– Widzę, że mamy podobny gust, Black.
Nie mogę się powstrzymać przed wytknięciem mu tego. Czym w niego rzucić? Diffindo? A może Fernukulusem? No Black, ciekawe, czy spodobasz się moim kobietom, jak cię trochę ulepszę na swój sposób.

Część kończy się pojedynkiem, mającym miejsce chyba podczas lekcji wróżbiarstwa (ja nie wiem, te zajęcia już wtedy miały taką popularność, że trzeba było łączyć klasy z różnych roczników? W ogóle to Trelawney chyba nie uczyła w czasach Huncwotów, prawda?), ale, eee, całość jest tak żenująca, że musiałabym skopiować wszystko. Niech wystarczy, że kiedy Regulus rzuca w narratora Oppugno, ten w pierwszej kolejności stara się ochronić swoją "drogocenną twarz" Very Happy

Jak doczytam do seksów, to edytuję, czuję, że będę musiała się nimi podzielić.

E: DRUGA CZĘŚĆ JEST W NARRACJI PIERWSZOOSOBOWEJ REGULUSA I JEST JESZCZE bardziej żenująca LEPSZA.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mal dnia Nie 12:56, 20 Mar 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Gorag w oparach zielska



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 1851
Przeczytał: 67 tematów

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:12, 20 Mar 2016    Temat postu:

Cytat:
Część kończy się pojedynkiem, mającym miejsce chyba podczas lekcji wróżbiarstwa (ja nie wiem, te zajęcia już wtedy miały taką popularność, że trzeba było łączyć klasy z różnych roczników? W ogóle to Trelawney chyba nie uczyła w czasach Huncwotów, prawda?)

Ano nie. Rozpoczęła pracę w Hogwarcie dwa lata po tym, jak James i spółka skończyli szkołę.

Matko Borska, dlaczego fandom tak upupia tego nieszczęsnego Remusa? Zawsze wyobrażałam go sobie jako wychudzonego, łagodnego, grzecznego i sympatycznego, ale jednak stroniącego od innych nastolatka skupionego na nauce. Robienie z niego słodziachnego sześciolatka wiecznie usmarowanego czekoladą w ogóle do mnie nie przemawia ;_;

Wybitnie przedmiotowe traktowanie dziewczyn (recykling???) litościwie pominę.

Idę poczytać, zaraz wracam.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:30, 20 Mar 2016    Temat postu:

Remus to jednak najmniejszy problem tego opka (pewnie przez to, że jednak nie pojawia się znowu tak często). Za to tak a propos upupiania - na podstawie narracji można się pięknie domyślić, kiedy zaczyna się powolne yaoicowienie opka: William zaczyna myśleć o Regulusie w kategoriach "słodkiego" chłopca i pojawiają się zdrobnionka, na przykład (ugh) "usteczka". Tak, doszłam do eee... wstępu do seksów.
Cytat:
W ciszy piorunowali się spojrzeniami. Nagle kocie oczy albinosa zmiękły i zaczęły swobodnie krążyć po twarzy Regulusa.

Very Happy
Dobra, a teraz fragment właściwy.
Cytat:
Świadomość bliskości twardego i napiętego ciała chłopaka przyciśniętego do jego własnego wywołała niezdrowe dreszcze na jego plecach. Przesunął palcami wzdłuż szczęki ciemnowłosego i oparł kciuk na jego dolnej wardze, lekko ją przyciskając.
– Spodobałem ci się, zboczeńcu – bardziej stwierdził niż spytał Ślizgon, unosząc podbródek dumnie. Wykrzywił lekko wargi, ale nie poruszył się, czując ciepły oddech Gryfona na swoich ustach. Will pozwolił sobie na krótki, niski śmiech.
– Rzeczywiście, jak tak teraz myślę, to twoje niegrzeczne usteczka mogłyby zająć się czym innym, niż gadaniem, Black. No pokaż, jak szeroko umiesz je otworzyć. Tyle może nie wystarczyć – albinos rozwarł kciukiem usta zaskoczonego Regulusa, wyobrażając sobie bezwstydnie, jak obejmują dolne partie jego ciała.

Streszczę poprzednie wydarzenia: chłopcy wdają się w prawie-że-śmiertelny pojedynek, spędzają razem parę dni w Skrzydle Szpitalnym, po czym opuszczają je, nadal się nie lubiąc. Potem mamy powyższą scenę. Fakt, że reakcją Regulusa na taki tekst było danie Willowi w mordę to chyba najbardziej wiarygodny fragment w całym opku (co prawda wiarygodność psuje następne zdanie, w którym Regulus inicjuje "namiętny pocałunek", noale).

Mimo wszystko najbardziej razi mnie zrobienie z Regulusa chłopaka, który bez żenady używa wulgaryzmów (i to, wiecie, takich wulgaryzmów znanych z naszego podwórka - "ch...", "j..."). Znaczy, dobra, w kanonie dostaliśmy może ze trzy zdania na temat tej postaci, ale naprawdę jakoś nie wyobrażam sobie Regulusa Blacka, idealnego syna Walburgi, na etapie Hogwartu jeszcze wierzącego w kult czystokrwistej arystokracji, który wyraża się jak Typowy Seba. No po prostu nie.

E: kosmetyka

E#2:
Cytat:
Złapał chłopaka w pasie, zaciskając palce na jego obręczy miednicowej, i wymusił na nim gwałtowny pocałunek.

OBRĘCZ MIEDNICOWA. Czujecie ten romantyzm? Very Happy
Cytat:
Dłoń Gryfona bezwstydnie wślizgnęła się pod materiał, ściskając Regulusa nie tylko za serce.

Cytat:
Regi wydał mu się teraz zupełnie inny, niż normalnie. Był taki miękki i twardy jednocześnie, taki gibki i poruszony (...)

Cytat:
Reagan opuścił spodnie Ślizgona, wkrótce przerywając łakome pocałunki, by pozbyć się ich i całej reszty odzieży chłopaka, z wyjątkiem zielonych bokserek, teraz dość ciasnych. William nie mógł powstrzymać oblizania swoich warg, połączonego z ugryzieniem się w język. Regulus był do bólu uroczy (...)

Pamiętacie, jak pisałam o wulgarności Regulusa?
Cytat:
– Ściągaj to – powiedział władczo młody Black, kiedy albinos znowu złapał go za nadgarstki. Ciemne oczy utkwione były w wypukłości w majtkach Gryfona, próbującej wydostać się z warstw materiału.
– Po co? (...)
– Bo chcę ci obciągnąć.
Albinos pozwolił sobie na stłumiony okrzyk zaskoczenia.

Też prawie krzyknęłam, ale z innych powodów.
Cytat:
spomiędzy jego warg uciekł wesoły śmiech

Cytat:
Black podjął próbę odsunięcia się od niego w celu zbadania zaplecza Gryfona. Białowłosy pozwolił sobie na lekkie prychnięcie w usta chłopaka i przyciągnięcie go bliżej. Nie wiedział, że Ślizgon jest takim psem na kiełbasę.

CO. (Btw, wszystkie kursywy są w oryginale.)
Cytat:
Zmienił pozycję, stając na swoich kolanach, bez oporów pochylając się nad chłopakiem i rozkładając swoje nogi. Nie uszło to oczywiście uwadze Williama, chociaż ledwo łączył w tamtym momencie koniec z końcem.

Cytat:
Chłopak zatrzymał się może na sekundę, aby chwilę później znowu zanurzyć penisa Williama w swoich ustach.

Cytat:
Zacisnął ramiona wokół jego ciała i wkrótce odnalazł dłonią prącie kochanka.

Cytat:
Chłopak chwycił albinosa za kudły i mocno za nie szarpnął ,sfrustrowany. Sam uniósł wysoko nogi, zginając je w kolanach. Jego sprośna mowa ciała, a zwłaszcza dłoń, którą ciemnowłosy zaczął się stymulować, sprawiły, że William zupełnie stracił już głowę. Złapał nogi chłopaka pod ich zgięciami i mocno przycisnął kolana Blacka do materaca, znowu penetrując jego ciało z nowym wigorem. Pocałował bezpruderyjnego czarodzieja, mimo że i bez ich rozpustnych pocałunków ledwo oddychał.


Wiecie co - do głównego opowiadania są jeszcze miniaturki, podobno już to właściwe gejporno. Chyba już nie mam siły.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mal dnia Nie 13:46, 20 Mar 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Świniareczka
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 28 Mar 2016
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:30, 28 Mar 2016    Temat postu:

A dostałam cynk, że jestem tu opisana, więc wpadłam i poczytałam. Wyjaśniam, że cała seria Zaćmienia to side story właściwego opowiadania o niekanonowym wolfstarze i właściwie to czytanie go osobno trochę mija się z celem. Wszystko jest opisane na blogu. W opowiadaniu, które piszę jest wiele niezgodnych z kanonem treści: między innymi zmieniłam wiek wielu boaterów. Właściwie to zwykle trochę boję się krytyki, ale tym razem ani trochę się nie przejęłam, bo wszelkie twoje uwagi odnoszą się twojej wizji bohaterów, a jako autorka uważam, że mam prawo nadać swoim postaciom preferowany przeze mnie charakter. Jednocześnie zapraszam na mojego głównego bloga, który nie jest blogiem +18 , więc nie będzie w nim "właściwego gejporno". Jeśli poszukiwałaś fabuły, to rzeczywiście raczej nie znajdziesz jej na mojej fan servicowej, porno stronie Smile
Właściwie to chciałam się odnieść do recyklingu kobiet: to, że któryś z bohaterów, wypowiadający się w pierwszej osobie, pozwala sobie na takie stwierdzenia, nie znaczy, że ja pochwalam tego typu zachowania. Wydawało mi się, że rzeczy jak te, są oczywiste.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5586
Przeczytał: 82 tematy

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 23:11, 28 Mar 2016    Temat postu:

Cytat:
(...)tym razem ani trochę się nie przejęłam, bo wszelkie twoje uwagi odnoszą się twojej wizji bohaterów, a jako autorka uważam, że mam prawo nadać swoim postaciom preferowany przeze mnie charakter.

No, masz prawo. Ale wypadałoby zrobić to tak, żeby ten charakter miał sens, ręce i nogi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Świniareczka
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 28 Mar 2016
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 0:19, 29 Mar 2016    Temat postu:

O to się nie martwię, bo wszystko ma sens. Chyba że twoja wypowiedź miała wyrazić co do tego wątpliwość. Nie była do końca dla mnie jednoznaczna.

No już nie mówiąc o tym, że nie zgodzę się z tobą i uważam, że mogę stworzyć postać zupełnie inną niż w kanonie i wciąż mam do tego prawo jako autor. Bo w końcu każdy autor może pisać o czym chce?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Świniareczka dnia Wto 0:26, 29 Mar 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5244
Przeczytał: 96 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 1:19, 29 Mar 2016    Temat postu:

...w takim razie po co wykorzystujesz czyjeś postaci zamiast zrobić swój autorski projekt? Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Świniareczka
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 28 Mar 2016
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 2:29, 29 Mar 2016    Temat postu:

Nie powiedziałam, że to zrobiłam, tylko że teoretycznie każdy autor mógłby tak zrobić. Poza tym, tak jak zostało to powiedziane parę postów wyżej, bardzo niewiele wiadomo o Regulusie i jego charakterze, więc każdy ma na pewno zupełnie inne wyobrażenie o nim. Zresztą to tyczy się też samych Huncwotów i wielu innych postaci z sagi. Właśnie dlatego śwat HP jest tak często obiektem twórczości fandomowej. Rowling pozostawiła wiele luk, które każdy może wypełnić, jak mu się podoba. Twierdzę, że każdy może ocenić postaci jakie wykreowałam, ale nie ma prawa zabronić mi ich opisywać tak, jak chcę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 5:44, 29 Mar 2016    Temat postu:

O, ja tu w sumie miałam pisać, ale zapomniałam - żeby oddać sprawiedliwość, przeczytałam jeszcze chyba jedną czy dwie wolfstarowe miniaturki (z zamieszczonych na tym samym blogu) i muszę przyznać, że akurat tamte całkiem mi się podobały. Więc ten wątek dotyczy tylko i wyłącznie linkowanego opowiadania, co do którego moje subiektywne zastrzeżenia są takie, jak powyżej - to znaczy: postacie, co jest kwestią dyskusyjną, bo Regulus to rzeczywiście kwestia headcanonu, sparowany z nim OC - no cóż, jak pisałam, dla mnie to buc, ale każdemu jego porno, no i język, zwłaszcza w cytowanej gęsto scenie seksów. Ta wolfstarowa miniaturka chyba przez to mi się bardziej spodobała, że nie było w niej scen opisanych w taki sposób Wink No nic nie poradzę, że cytowane wyżej opisy wybiły mi skalę na żenometrze. (W dużej części może to być zresztą kwestia tego, że dla mnie polski język jest w ogóle bardzo niewdzięczny do opisywania erotyki, noale.)

Swoją drogą, zawsze mnie zastanawia, kim są ci tajemniczy ludzie "dający cynki, że na Tym Forum obgadują" Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Świniareczka
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 28 Mar 2016
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 10:26, 29 Mar 2016    Temat postu:

Blog założyłam, bo moi czytelnicy strasznie naciskali na wprowadzenie erotyki do mojej właściwej historii, a ja piszę o Huncwotach w wieku 13 lat i nie jestem fanką porno dzieci. Teraz w komentarzach widnieje mniej wiadomości o podobnej treści, chociaż i tak różnie to bywa, niestety. Jeśli chodzi o smut to jestem w nim bardzo nowa, bo zwykle nie interesowałam się pisaniem tego typu miniatur. Też byłam zaskoczona jak subtelne potrafią być miniaturki angielskie, a jak ciężko jest coś opisać dobrze po polsku. W miniaturkach i Zaćmieniu starałam się eksperymentować. Jeśli chodzi o Williama, to jest jaki jest. Część moich czytelników podziela twoje zdanie i za nim nie przepada, a część mówi, że lubi to, jak się zachowuje. Zawsze uważałam, że bardzo dbam o wiarygodną kreację postaci, a luki można zobaczyć w moim pisaniu wszędzie indziej. Cieszę się, że coś ci się trochę spodobało. Trochę bałam się, że zostanę potraktowana śmiechem i ciężko będzie mi się w końcu z kimkolwiek dogadać.
Co do mojego cynku, to osoba, z którą się przyjaźnię czytuje Niezatapialną Armadę i zapewne znalazła ten wątek przypadkiem. Los chciał, że to właśnie dla niej Zaćmienie było prezentem urodzinowym, więc pewnie widząc temat, od razu skojarzyła go z cytatem z opowiadania.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Świniareczka dnia Wto 10:36, 29 Mar 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:10, 29 Mar 2016    Temat postu:

Myślę, że subtelnie da się opisać seks także po polsku, ale jeżeli chodzi o zapis pozbawiony metafor i niedopowiedzeń, nasz język jest bardzo ubogi - zresztą, dyskusja na temat tego, jak nazywać narządy płciowe toczy się od dawna. Co do postaci Williama - jak pisałam, moje główne zastrzeżenia to jego charakter, wiarygodności mu nie odbieram.

W tej konkretnej miniaturce (serii miniaturek? W końcu odcinków jest kilka) miałam też parę zastrzeżeń językowych (chociażby te cytowane wyżej oczy krążące po cudzej twarzy) i, eee, fabularnych (jak ten pojedynek, podczas którego profesora i resztę uczniów chyba przez przypadek spetryfikowało, bo nie umiem sobie inaczej wytłumaczyć tego, że nikt nie zareagował) - no, generalnie dotyczących jakości pisania. Ale ja sama w mojej ocenie tego kieruję się raczej wyczuciem, jeżeli chodzi o fachową analizę, są osoby bardziej kompetentne niż ja.

W ogóle to cieszę się, że nie wpadłaś tutaj nastawiona na konfrontację spod znaku "hurr durr obrażajo", ja ze swojej strony jeszcze raz napiszę, że wątek założyłam wyłącznie dla cytowanego opowiadania, nie po to, żeby jechać po Tobie jako autorce czy innych Twoich rzeczach krążących po sieci.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Rebeca w gróbce



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2737
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:15, 29 Mar 2016    Temat postu:

Rufus napisał:
...w takim razie po co wykorzystujesz czyjeś postaci zamiast zrobić swój autorski projekt? Wink

Przepraszam, że się wtrącam, ale - bo czasami HC zżera kanon. Bo wizja autora jest bessęsu. Bo na podstawie jednego ujęcia w 20 minucie 14 odcinka interpretujemy wszystkie zachowania postaci jako grę, a tymczasem jego/jej prawdziwa natura jest [dowolny przymiotnik]. Bo ma się ochotę pisać fanfika, nie oryginalne opko. I w ogóle why not, jeśli to ma ręce i nogi?

Musiałam, ponieważ sama właśnie uskuteczniam OOC i nie wyobrażam sobie, bym miała przekuwać charaktery na własne cosie. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5244
Przeczytał: 96 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:19, 29 Mar 2016    Temat postu:

Ale to nie był zarzut tylko zwykłe pytanie, może nie najzgrabniej ujęte, ale bez podtekstów. Nie mam potrzeby nikogo atakować, ot, jestem ciekawa motywacji konkretnego autora.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 8:42, 30 Mar 2016    Temat postu:

Ad rem:
"(...) albinos rozwarł kciukiem usta zaskoczonego Regulusa"
Spróbuj rozewrzeć coś *samym* kciukiem.
"Albinos pozwolił sobie na stłumiony okrzyk zaskoczenia."
Jakieś takie wystudiowane to zaskoczenie.

Generalnie z tych fragmentów to mam wrażenie, że pod względem językowym opko dość nierówne, ale generalnie czytable.

Co do samej treści to się nie wypowiem, bo nie znam na tyle dobrze kanonu (postaci Regulusa w ogóle nie kojarzę Rolling Eyes ). Ale nie wdając się w szczegóły, jestem zdania, że powinno się jednak (w rozsądnych granicach, tj. głównych wątkach) szanować kanon.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:36, 30 Mar 2016    Temat postu:

Shiren, bo Regulus w kanonie pojawił się może w dziesięciu zdaniach, generalnie więcej wiadomo z wypowiedzi Rowling w ramach Pottermore czy wywiadów; jak ktoś nie interesuje się za bardzo kanonem "rozszerzanym" (czyli informacjami spoza książek) to jest to w sumie trochę taka postać, o której wiadomo na pewno, że istniała i może jeszcze parę twardych faktów (był Szukającym Ślizgonów, był młodszy od Syriusza, to on podmienił ten naszyjnikowy horkruks Voldemorta, zanim Dumbel do niego dotarł) - tak że w teorii można sobie dopisywać, co się komu podoba. Dlatego raz jeszcze powtórzę, że te moje powyższe narzekania na temat kreacji Regulusa bardziej wynikały z mojego własnego "nie wydaje mi się prawdopodobne, aby..." niż z rzeczywistego trzymania się kanonu - bo też i nie za bardzo jest się czego trzymać (na razie, bo kto wie, co tam Rowling jeszcze doda i o kim).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Strzyga
Halucynogenna Makrela



Dołączył: 27 Mar 2012
Posty: 120
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Śro 21:46, 30 Mar 2016    Temat postu:

Świniareczka napisał:
Też byłam zaskoczona jak subtelne potrafią być miniaturki angielskie, a jak ciężko jest coś opisać dobrze po polsku.

Trochę bez sensu się wetnę, ale czy ta "subtelność" tekstów w obcym języku nie wynika częściowo z tego, że mamy do nich większy dystans? Jest jakiś filtr przy obcym języku, nie tłumaczymy sobie wszystkiego dosłownie na nasz rodzimy język, kiedy czytamy. A jeśli tłumaczymy, to raczej na korzyść tekstu. Może to nadinterpretacja, ale czasem myślę, że dla native speakera dany tekst może wcale nie być tak subtelny, jak nam się wydaje.
Przepraszam, jeżeli robię offtop, ale kłóciłam się niedawno o podobną kwestię ze znajomą, która twierdziła, że po angielsku lub japońsku (bo ona z mangowców) masa rzeczy brzmi lepiej. No i o ile zgadzam się, że każdy język ma jakieś swoje ładne i nieprzetłumaczalne słowa/idiomy (na tumblrze i chyba paru innych portalach często się pojawiają określenia na bardzo konkretne lub dziwaczne uczucia/stany), o tyle wydaje mi się, że w większości przypadków działa po prostu ten filtr nietłumaczenia. A z nazwami własnymi to już w ogóle jakiś kosmos, wszystko brzmi pięknie i egzotycznie i nie, nie można niczego tłumaczyć, co z tego, że dla native speakera dana nazwa właśnie tak głupio brzmi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16946
Przeczytał: 92 tematy

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:51, 30 Mar 2016    Temat postu:

Świnta prowda z tym filtrem, jak widzę po angielsku "dick" czy "cock" to przyjmuję to jako całkowicie neutralne określenie, potoczne ale neutralne. Tymczasem polskie potoczne raczej odbierałabym jako wulgarne.

Podobnie mam z tekstami piosenek, angielskie, choćby były cienkie jak dupa węża i kompletnie o niczym, przechodzą bezboleśnie, polskie w tej samej sytuacji wkurzają. Taki "Orła cień" czy "Kamień z napisem love" - po angielsku prawdopodobnie nawet bym nie stwierdziła, że coś jest z tymi tekstami nie tak.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Strzyga
Halucynogenna Makrela



Dołączył: 27 Mar 2012
Posty: 120
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Śro 21:53, 30 Mar 2016    Temat postu:

kura z biura napisał:
Świnta prowda z tym filtrem, jak widzę po angielsku "dick" czy "cock" to przyjmuję to jako całkowicie neutralne określenie, potoczne ale neutralne. Tymczasem polskie potoczne raczej odbierałabym jako wulgarne.

Dokładnie o to mi chodziło, tylko jakoś nie mogłam się zdobyć na przytoczenie przykładu Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Wyssana wampirzyca



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 809
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:11, 30 Mar 2016    Temat postu:

Strzyga napisał:
Trochę bez sensu się wetnę, ale czy ta "subtelność" tekstów w obcym języku nie wynika częściowo z tego, że mamy do nich większy dystans? Jest jakiś filtr przy obcym języku.

To się fachowo nazywa wyczucie/intuicja językowa. Przy obcym języku nie mamy jej tak dobrze skalibrowanej jak przy swoim rodzimym i pewne rzeczy nas nie rażą albo nam umykają. Pamiętam identyczne dyskusje z osobami anglojęzycznymi, które narzekały, że ciężko im pisać erotykę, bo język angielski jest taki ubogi i jak mają w nim nazwać choćby tę typowo męska część ciała? "Penis" wydawało im się zbyt medyczne, "dick" podwórkowe i wulgarne, "member" idiotyczne, "manhood" to coś z taniego romansu. "Cock"? No dobrze, zgodzili się, może ostatecznie, ale też jakoś dziwnie.

Mam wrażenie, że problem nie tkwi w braku słów, czy "ubogości" języka, bo to nieprawda, słowa istnieją. Po prostu nie pojawiają się w normalnych rozmowach czy standardowych tekstach, najczęściej widujemy je wyłącznie w kontekście medycznym/wulgarnym, dlatego odruchowo uznajemy je za takie. Kiedy pojawiają się w narracji tekstu dotąd prowadzonej normalnym literackim językiem, wydają się rażące, niedopasowane, wzięte z całkiem innej bajki, choćby ich użycie było całkiem uzasadnione.

A narzekania, jak to nie da się napisać po polsku dobrej erotyki, pozwolę sobie zbyć stanowczym "eee, tam".


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11428
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 5:05, 31 Mar 2016    Temat postu:

Jestem jedyną osobą, która uważa słowa penis i członek za doskonale normalne i neutralne? Razz (penis to dla mnie w warstwie dźwiękowej w ogóle takie urocze, zabawne słowo) Z kobiecymi genitaliami mam już większy problem, bo pochwa i wagina rzeczywiście brzmią trochę medycznie, poza tym większym problemem jest dla mnie, że określają tylko wnętrze genitaliów, nie całość, cipka zarazem infantylnie, wulgarnie i ogólnie głupawo, wargi sromowe medycznie, a o ile łechtaczka jest dla mnie neutralna, to subiektywnie strasznie nie podoba mi się brzmienie tego słowa.
A cock i dick jednak mnie rażą trochę. Mniej niż polskie odpowiedniki (miałabym problem z przetłumaczeniem tego, no bo co, fiut, kutas? angielskie mi się jednak mniej wulgarne wydają, tu faktycznie działa ta niedosłowność, czytanie bez tłumaczenia) to fakt, ale jednak.
Co do piosenek to się zgadzam i nie, ostatnio uzupełniałam sobie dyskografię i z tej okazji poczytałam teksty i tłumaczenia piosenek Eda Sheerana i King Charlesa i o ile kilka mi się podobało, to przy większości miałam galopujące wtf. Fakt, że po polsku brzmiały jeszcze gorzej, niekoniecznie wiele dodawał u mnie angielskiemu tekstowi (nie żebym normalnie nie słyszała, co śpiewają po angielsku, ale zwykle skupiam się na melodii i wyłapuję jakieś kluczowe słowa... tzn. po polsku, jak się nie skupiam, to też, ale jednak zwykle znacznie więcej słyszę)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Czw 5:48, 31 Mar 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Świniareczka
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 28 Mar 2016
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:29, 01 Kwi 2016    Temat postu:

Nie mówię tutaj o określeniach części ciała, bo nie boję się słów takich jak penis czy kutas. Chodzi mi bardziej o czynności seksualne. Określenia takie jak: giving head, going down on someone, deepthroat, hummer, eating someone out, a nawet zwykłe handjob. Po polsku nie mamy czasem fraz, które oddałyby te czynności. Oczywiście jest obciąganie i walenie konia, ale błagam, co mi ten koń zrobił? Deepthroat i eating someone out nie ma swoich odpowiedników w ogóle? Zresztą nasz język kuleje też na przykład pod innymi względami. Dajmy na to słowo preejakulat. Brzmi gorzej niż źle i zawsze jak go używam, to mam wrażenie jakbym pisała książkę medyczną o orgazmie chłopców. O ile prostsze i mniej... hm... poważne? jest słowo precum. Kolejne słowa: lubrykant i lubricant są bardzo podobne, ale po polsku nie można powiedzieć 'lubry', a po angielsku częściej mówi się 'lube'. To tylko parę przykładów jakie przyszły mi do głowy. Jest tego znacznie, znacznie więcej. Nie chodzi mi w sumie o samo subtelne, jak się poprzednio wyraziłam, opisanie seksu, ale o to, żeby wszystko dobrze się czytało i żeby nic nie brzmiało śmiesznie (całe życie będzie mnie wkurzać ten preejakulat).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11428
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:36, 01 Kwi 2016    Temat postu:

Deepthroat się akurat tłumaczy dosłownie, głębokie gardło.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Świniareczka
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 28 Mar 2016
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:37, 01 Kwi 2016    Temat postu:

'Zrobiłem mu głębokie gardło'? Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11428
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:40, 01 Kwi 2016    Temat postu:

Przecież nie mówię, że to dobrze brzmi, tylko że jest tłumaczenie, nieraz widziałam tę frazę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Świniareczka
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 28 Mar 2016
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:42, 01 Kwi 2016    Temat postu:

Jest okropna. Uważam, ze angielskie sformułowania są mimo wszystko mniej śmieszne i bardziej czytelne. Przy polskich ludzie po prostu uderzają czołem o klawiaturę. Może to bierze się z tego, że w Polsce seks wciąż jest tematem tabu. Ameryka żyje seksem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Degausser
Ogolony Narrator



Dołączył: 09 Gru 2015
Posty: 40
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:35, 03 Kwi 2016    Temat postu:

No nie wiem, może żyjemy w różnych krajach, ale w moim środowisku tematem tabu nie jest Razz.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Degausser dnia Nie 15:36, 03 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Świniareczka
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 28 Mar 2016
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:52, 03 Kwi 2016    Temat postu:

Nie mówiłam nic o moim ani tym bardziej twoim środowisku, tylko o kraju. Jak dla mnie to nie to samo. O co ci w ogóle chodzi? xD

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1074
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:00, 03 Kwi 2016    Temat postu:

Blowjob to chociażby robienie laski/loda, albo po prostu lodzik. Handjob bywa nazywane robótkami ręcznymi, co uważam za całkiem urocze. Eating someone out ma odpowiednik w postaci zwykłej minety. Walenie konia w sensie masturbacji ma po polsku tyle kreatywnych eufemizmów, że nie chce mi się ich nawet przytaczać.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Świniareczka
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 28 Mar 2016
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:07, 03 Kwi 2016    Temat postu:

Robienie loda, walenie konia, robótki ręczne - jakoś to do mnie nie przemawia, bo wygląda bardziej jak unik słowny. Minety bałabym się nieco użyć w przypadku dwóch mężczyzn, bo budzi jednoznaczne skojarzenia z kobietą. Poza tym nie chodzi mi o kreatywne eufemizmy, tylko o proste stwierdzenie faktu. Robótki same w sobie raczej uważam za śmieszne i pewnie bym ich nie użyła.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Sakura pod pełnymi żaglami



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2133
Przeczytał: 97 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 19:21, 03 Kwi 2016    Temat postu:

Świniareczka napisał:
Robienie loda, walenie konia, robótki ręczne - jakoś to do mnie nie przemawia, bo wygląda bardziej jak unik słowny. Minety bałabym się nieco użyć w przypadku dwóch mężczyzn, bo budzi jednoznaczne skojarzenia z kobietą. Poza tym nie chodzi mi o kreatywne eufemizmy, tylko o proste stwierdzenie faktu. Robótki same w sobie raczej uważam za śmieszne i pewnie bym ich nie użyła.

A "handjob", "blowjob" czy inne przytaczane słowa to niby co? Tak samo eufemizmy i "uniki słowne".
Zgadzam się z tym, co wcześniej napisała Strzyga: wyczucie językowe, a raczej jego brak, sprawia, że w obcym języku ciężej jest nam wychwycić niezręczności. Niemal wszystko z automatu brzmi dobrze i wywołuje mniej emocjonalne reakcje. Przykładowo, "pussy" i "cipka" znaczą właściwie to samo, ale jestem pewna, że większości osób tutaj to pierwsze słowo wyda się bardziej neutralne. "Manhood" może razić trochę mniej niż "męskość", "red-haired" mniej niż te wszystkie "czerwonowłose" z opek i tak dalej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1074
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:45, 03 Kwi 2016    Temat postu:

Świniareczka napisał:
Minety bałabym się nieco użyć w przypadku dwóch mężczyzn, bo budzi jednoznaczne skojarzenia z kobietą.

Ponieważ [link widoczny dla zalogowanych] dotyczy tylko kobiet. Facetowi można zrobić blowjob albo rimming. Nieelegancko mówiąc, ze względów anatomicznych kobiecie wylizuje się cipkę (która jest wewnątrz), faceta (który ma genitalia na zewnątrz) można oblizać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2256
Przeczytał: 127 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:35, 03 Kwi 2016    Temat postu:

A ja powiem, że mam wrażenie że trochę się czepiacie. Wink I jak za pisanie kompletnych OOC zawsze pierwsza powygrażam palcem, to tu się z tobą zgadzam, Świniareczko. Określenia genitaliów po polsku jeszcze jako-tako, ale nazwy czynności seksualnych to dla mnie festiwal niedojrzałości. (Żeby się znów ktoś nie oburzył - to jest moja opinia o tych wyrażeniach, nie o ludziach ich używających.)

"Lodzik" był dla mnie od zawsze fatalny, dużo lepsze imho jest "robić laskę" ale znów - wulgarnie nacechowane, "mineta" - to samo. No Seba Mariolce gdzieś na melanżu, ale hrabia hrabini w żadnym razie! Very Happy Celowo koloryzuję, ale rozumiecie o co mi chodzi...

A z tego co zauważyłam to "eating someone out" powszechnie funkcjonuje w slashach zamiast "rimingu", no i powiem szczerze że mi się dużo bardziej podoba. Embarassed "Rimming" kojarzy mi się za to z antyseksulaną sceną z Queer as Folk =.=


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Nie 20:36, 03 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2055
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 73 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:05, 03 Kwi 2016    Temat postu:

Słowo "mineta" jest dla mnie neutralne, ale czy bym go użyła w opku, czy nie, zależałoby w dużej mierze od klimatu i stylu, w jakim utrzymany jest tekst.

Co do "robienia laski/orala" - mnie podoba się określenie "fellatio". A zamiast "rimmingu" zawsze można użyć słowa "anilingus" Wink

Zastanawiam się teraz, czy jest jakiś polski odpowiednik "peggingu".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Wyssana wampirzyca



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 809
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:59, 03 Kwi 2016    Temat postu:

Świniareczka napisał:
Określenia takie jak: giving head, going down on someone, deepthroat, hummer, eating someone out, a nawet zwykłe handjob. Po polsku nie mamy czasem fraz, które oddałyby te czynności.

Jak już parę osób zauważyło, słowa istnieją - mineta, obciąganie ustami, głębokie gardło, wylizywanie (cipki). Zamiast "lubrykant" można powiedzieć "nawilżenie" albo nawet "żel". Języki nie są bijektywne - polski ma średnio dłuższe słowa niż angielski i wielekrotnie bardziej złożoną morfologię. "Głębokie gardło" raczej nigdy nie będzie w nim jednym poręcznym słowem, które w dodatku może zmienić się w czasownik bez dodania sufiksu. Dlatego zamiast lecieć według listy i odhaczać kolejne pozycje na zasadzie "Najpierw John zrobił Jimowi blowjob, potem Jim zrobił Johnowi handjob, a potem wszyscy zjedli ciasto" - trzeba podejść do sprawy bardziej opisowo, trochę pobawić się tekstem, pokombinować, jak to dopasować do języka, sytuacji, rejestru.
(rejestru - bo spokojnie mogę sobie wyobrazić scenę, gdzie punkowa piosenkarka na ostrym haju uprawia seks ze swoim basistą, używając przy tym słów fiut, pizda, robić loda i walić konia i będzie się to czytało dobrze, takie klimaty)

Cytat:
Nie chodzi mi w sumie o samo subtelne, jak się poprzednio wyraziłam, opisanie seksu, ale o to, żeby wszystko dobrze się czytało i żeby nic nie brzmiało śmiesznie.

No to spróbujmy:

[odtąd treści +18, czytacie na własną odpowiedzialność]

Alice i Bob nie mogli się doczekać, kiedy wrócą domu - podróż taksówką zdawała się trwać w nieskończoność. Gdy wreszcie znaleźli się w sypialni, Bob przycisnął Alice do ściany i dwoma ruchami zerwał z niej letni, wzorzysty kombinezon (zrobiłby to jednym ruchem, ale zamek się zacinał). Pocałował ją w usta, w szyję, w obojczyk, a potem przesuwał się ustami w dół, gładząc brzuch i piersi, aż w końcu wtulił twarz w miękkie, jasne włoski. Rozchylił jej uda i odważnie sięgnął językiem do środka. Gardłowy jęk Alice powiedział mu, że najwyraźniej zrobił coś dobrze, więc zabrał się do dzieła z jeszcze większym podnieceniem i wylizywał ją starannie. Nie był w stanie odmierzać czasu, ale musiało to trwać ładnych kilka minut. Alice cały czas ściskała go za ramiona, pojękując i cicho zawodząc, ale w końcu pociągnęła w górę, jakby prosząc, żeby wstał. Nawet nie zauważył, kiedy okręciła się wokół niego, tak że to ona znajdowała się teraz bliżej łóżka i pociągnęła go za sobą - zadziwiająco silnie, aż zdołała przewrócić o wiele wyższego od siebie mężczyznę. Dała mu znak, by uklęknął. Zrobił to, a wtedy wzięła go do ust. Poczuł leciutkie drżenie i zorientował się, że kobieta nuci. Podobno ludzie różnie na to reagowali, niektórzy twierdzili, że w ogóle nic nie czują, ale Alice wiedziała, że Bob uwielbia "mruczanki". Jak się okazało, nie był to koniec niespodzianek, bo po chwili zamilkła, ale za to wsunęła jego członka jeszcze dalej, znacznie dalej niż kiedykolwiek przedtem. W takiej pozycji nie mogła go już ssać, ale czuł, jak jej gardło zaciska się wokół niego, dotykając wszędzie naraz i uznał, że to coś wspaniałego, nawet lepsze niż zwykłe ssanie. Gdy w końcu wysunęła go z ust, na czubku pokazały się pierwsze krople nasienia. Delikatnie roztarła je ręką, obciągając mu powoli, jednak wciąż było za mało wilgoci, by ręka ślizgała jej się swobodnie. Sięgnęła do szuflady po lubik - było to ich własne słowo. Wymyśliło im się przypadkiem, ale odtąd używali go już zawsze, bo o ileż łatwiej było w gorącej sytuacji szepnąć: "Podaj lubik" niż męczyć się z "lubrykantem"?

Chyba udało się zawrzeć wszystkie czynności z powyższej listy. Jeśli ktoś uderzył przy czymś czołem o klawiaturę, niech da znać ;)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 924
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:05, 03 Kwi 2016    Temat postu:

Zupełnie abstrahując od opowiadania Świniareczki (btw, czy myśmy gdzieś nie mieli osobnego tematu o problemach z pisaniem seksów?) - dołączam do teamu "wyczucie językowe". W obu językach czytałam zarówno seksy bardzo złe ("clit" i "labia" też potrafią wkurzyć, naprawdę), jak bardzo dobre. Sama piszę po polsku i serio, nie mam jakichś większych problemów z doborem słownictwa.
Imo problem nie leży w braku słów/sformułowań, w każdym razie nie tylko. Najczęściej autorzy wykładają się na tym, że chcą seks - aktywność angażującą wszystkie zmysły, zmieniającą uczestnikom percepcję i mocno urywającą od racjonalnego myślenia - opisywać linearnie, krok po kroku, jako drogę z punktu a do punktu b. Jeśli opisać po kolei wszystkie czynności (potarł ją dwa razy po łechtaczce, potem przesunął się w lewo, przełożył nad nią nogę tak, że ich kolana się stykały, ona wzięła go w usta, podczas gdy jego ręce błądziły po jej prawym pośladku), dodając ewentualnie reakcje bohaterów (stęknął, sapnął, a ona zrobiła "Och-och" i oboje doszli), to w sumie niezależnie od tego, czy użyje się słów wulgarnych, infantylnych czy medycznych, całość będzie mniej więcej tak podniecająca, jak instrukcja skręcania wkrętarki.

Jest taki esej szekspirologa Jana Kotta, "Mały traktat o erotyce" - z żadnego tekstu tyle się nie nauczyłam o pisaniu momentów. Bardzo trafnie i ładnie jest tam pokazane, że nie da się dobrze (w sensie mocno i wiarygodnie) opisać seksu, jeśli się do tego podejdzie jak do streszczania fabuły pornosa.

Ed. Dopiero zauważyłam, że ML już pisała o żelu - jak na mój gust najlepsze i najkrótsze słowo na lubrykant Smile.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nagualini dnia Nie 23:42, 03 Kwi 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 10:59, 05 Kwi 2016    Temat postu:

Jedna rzecz nie daje mi spokoju.

Tekst ML napisał:
Dała mu znak, by uklęknął. Zrobił to, a wtedy wzięła go do ust.

Zawsze mam problem z takimi fragmentami (oczywiście chodzi o drugie zdanie, pierwsze tylko nadaje kontekst), bo nie wiem, jak to do końca powinno być. Zastanawiam się, czy w analizie już by nie było komentarza typu "całego, z głośnym ślurp", czy jeszcze by przeszło bez echa. Wiem, że takie kwestie są umowne i mocno intuicyjne, ale chodzi mi o konkretnie takie właśnie sformułowanie. (Sam pisałem scenę erotyczną, gdzie był niemal identyczny zbitek.)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11428
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 12:26, 05 Kwi 2016    Temat postu:

Ja tam uznaję wyższość języka angielskiego w tym względzie, za możność napisania zdania "He pressed his hard sex against her soft sex and they had sex" Razz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Wto 12:43, 05 Kwi 2016    Temat postu:

Shiren napisał:
Zastanawiam się, czy w analizie już by nie było komentarza typu "całego, z głośnym ślurp"

Byłoby. Chyba że to penis miał uklęknąć. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sineira dnia Wto 12:45, 05 Kwi 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Wyssana wampirzyca



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 809
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:06, 05 Kwi 2016    Temat postu:

Leleth napisał:
Ja tam uznaję wyższość języka angielskiego w tym względzie, za możność napisania zdania "He pressed his hard sex against her soft sex and they had sex" :P.

[link widoczny dla zalogowanych].

Shiren, Sineira:

Mnie takie określenie nie razi, mam wrażenie, że wpasowuje się w tradycję stosowania niedookreśleń i metonimii w scenach erotycznych. Ale zawsze dobrze poczytać, jak inni to widzą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11428
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:11, 05 Kwi 2016    Temat postu:

Mnie też nie razi jakoś, ale ja czytałam dużo harlekinów i ogólnie romansów, mogę mieć zaburzony odbiór Razz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16946
Przeczytał: 92 tematy

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:18, 05 Kwi 2016    Temat postu:

Sineira napisał:
Shiren napisał:
Zastanawiam się, czy w analizie już by nie było komentarza typu "całego, z głośnym ślurp"

Byłoby. Chyba że to penis miał uklęknąć. Very Happy


No widzisz, a z mojej strony nie byłoby - co więcej, mogłabym sama takiego określenia użyć...
Mnie tu z kolei fuj zrobiło co innego - "wylizywanie". Nie wiem, może to moje prywatne fuj co do tego określenia ("lizać" w sensie całować też nienawidzę), ale nie, błeeee...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:45, 05 Kwi 2016    Temat postu:

Właśnie dlatego nie chciałem brać z początku udziału w tej dyskusji, bo wydaje mi się, że w scenach erotycznych wszystko jest jeszcze bardziej subiektywne i intuicyjne niż zwykle. Domyślnie - czuje się, że podmiot został zmieniony i wiadomo, co się w tym zdaniu wydarzyło. Ale teoretycznie ta nagła zmiana podmiotu jest błędem.

Osobiście zadziwiło mnie to "obciągnięcie", bo cały tekst jest prowadzony takim delikatnym, niemal lirycznym stylem, a tu nagle jeb. Długo się zastanawiałem, zanim doszedłem do tego, że chodziło o ruch ręką, bo po prostu poprzedni kontekst jakoś wymusił na mnie skojarzenie.

Generalnie ja z kolei jestem przeciwnikiem takiego podejścia, że "po angielsku wszystko brzmi lepiej" i też mi się wydaje, że to jest kwestia wyczucia językowego; być może też tego, że większość erotyki i pornografii jest dostępna po angielsku, więc siłą rzeczy bardziej zobiektywizowany jest ten język, który jest właściwy erotyce, a który już pornografii.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Wto 19:42, 05 Kwi 2016    Temat postu:

Ależ mi nie chodzi o samo określenie, ja po prostu mam świra na punkcie takiego budowania zdań, żeby było całkowicie jasne, kto co robi.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sineira dnia Wto 19:43, 05 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Propozycje i zgłoszenia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin