Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jak sobie ludzie wyobrażają studia.
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Pośmiejmy się!
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azu
Boski Ronaldo



Dołączył: 18 Cze 2010
Posty: 644
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: znienacka

PostWysłany: Pon 23:24, 07 Lis 2011    Temat postu:

Znam jedną dziewczynę na pedagogice specjalnej. Bardzo współczuję dzieciom, którymi się będzie w przyszłości zajmować. Dziewczyna jest niezrównoważona, wyczulona na swoim punkcie i agresywna. Sama osobiście się jej boję, tak samo wszyscy moi znajomi i nawet ci, którzy widzą ją po raz pierwszy...

Co do filologii polskiej. Zasłyszane: "- Co?! Po co mam się uczyć historii Polski? Nie chcę! - Ale historia ci się przyda w przyszłym zawodzie. - Nie mnie! Ja będę poetką".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gabrielle
Dowódca Floty



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 879
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pon 23:42, 07 Lis 2011    Temat postu:

Kiedyś czytałam tekst jakiegoś studenta resocjalizacji, który dziwił się, dlaczego na resocjalizację idą dziewczyny. On przed praktykami w więzieniu ogolił się na łyso i męczył się na siłowni, bo przeczuwał, że wyglądem grzecznej chudzinki nic nie wskóra i pierwsze wrażenie będzie mógł zawiesić na kołku w wychodku.. Koleżanki były przekonane, że jak grzecznie poproszą, to wszyscy usiądą w kółeczku i będą rozmawiać o swoich odczuciach.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3513
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:47, 07 Lis 2011    Temat postu:

I co, usiedli? Bo znam takie chuderlawe, co na ich widok miękną fani Widzewa.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 0:08, 08 Lis 2011    Temat postu:

Ja słyszałam o dziewczynie, która poszła na pedagogikę, specjalność resocjalizacja. Dziewczyna eteryczna, drobna, chuda, cicha, nieśmiała, nosząca się na pastelowo blondyneczka.

Zbliżają się praktyki w więzieniu i znajoma, taka silna babka z jajami, zapytała w końcu: "X, słuchaj... ale właściwie dlaczego wybrałaś ten kierunek?"

Dziewczyna cichutkim głosikiem odpowiedziała: "Bo ja chciałam iść na przedszkolną, ale się nie dostałam..."


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azu
Boski Ronaldo



Dołączył: 18 Cze 2010
Posty: 644
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: znienacka

PostWysłany: Wto 2:20, 08 Lis 2011    Temat postu:

x_x No tak, co za różnica przedszkole czy więzienie...

Koleżanka mi mówiła, że na ASP nie uczysz się malować/rysować. Trzeba rzucić ASP, żeby zostać prawdziwym artystą. Bo tam na studiach nie doceniają prawdziwej sztuki.

Kolega z kolei mówił, że na Akademii Muzycznej KAŻDA skrzypaczka uważa, że będzie skrzypaczką światowej sławy. W rzeczywistości ludzie po takim kierunku do końca życia grają w kółko te same utwory w tak wielkiej orkiestrze, że nikt ich nigdy nie zauważy.

Inny kolega mówił, że trzeba iść tylko i wyłącznie na nanotechnologię, bo przecież tylko to się opłaca.

O filologii polskiej:
- przechowalnia;
- idą tam ludzie, którzy nie dostaną się na nic innego;
- nie ma po tym pracy / jest się nauczycielem;
- ludzie absolutnie niczego się tam nie uczą, mają lajtowo i kupę wolnego czasu (błahahahahahaha);
- słowa mojej kuzynki: przecież ty tam niczego nie robisz!

O pedagogice specjalnej: ludzie się tam nie uczą, tylko bawią, rysują i grają na cymbałkach.

Edit. O studencie marketingu i zarządzania: "A to ten, co studiuje gry i zabawy!" Very Happy Coś w tym jest...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Azu dnia Wto 2:22, 08 Lis 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1416
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 2:58, 08 Lis 2011    Temat postu:

gabrielle napisał:

Cytat:
- To ja skoczę do dziekanatu i raz-dwa załatwię...

U nas to się zgadzałoRazz

Ech, to tylko pozazdrościć. Smile
Zanim poszłam na studia, byłam przekonana, że te wszystkie historie o nieuprzejmych, utrudniających załatwienie najprostszej sprawy paniach z dziekanatu, to zwyczajne bujdy. O jakże bardzo się myliłam!

O chemii (po tym, jak stwierdziłam, że to mogą być całkiem ciekawe studia):
- Daj spokój, oni tam muszą znać na pamięć CAŁĄ tablicę Mendelejewa.
(No wyobrażacie sobie? Wymagać od chemików znajomości układu okresowego?)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dora dnia Wto 3:06, 08 Lis 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:02, 08 Lis 2011    Temat postu:

A, że to niby trudne? Już pomijając oczywistą konieczność znajomości tejże... (i raczej bezbolesną, w LO znałam całą czy prawie całą bez specjalnego wysiłku, ot, patrząc na prostokąciki pomiędzy tymi, które musiałam znać...) i ogrom innej wiedzy, jaką człowiek na chemii zdobyć musi...

To na pierwszych albo na drugich zajęciach gramatyki opisowej (odbieranej jako: Ha! Przecież w naszym LO było dużo gramatyki, same powtórki - BUHAHAHA) dostaliśmy tabelkę z głoskami. W sensie coś takiego mniej więcej: [link widoczny dla zalogowanych]
Ale nie chodziło o to, żeby się tych cech wyryć na pamięć i odklepać, bo to pikuś. My po schematycznych obrazkach (wersja hard) albo po symulacji komputerowej ruchu języka (łatwiejsze trochę) mieliśmy te głoski rozpoznawać Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gabrielle
Dowódca Floty



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 879
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto 9:09, 08 Lis 2011    Temat postu:

Azu napisał:
Koleżanka mi mówiła, że na ASP nie uczysz się malować/rysować. Trzeba rzucić ASP, żeby zostać prawdziwym artystą. Bo tam na studiach nie doceniają prawdziwej sztuki.


A potem taki artysta robi rzeźbę w formie sterty butelek, puszek i śmieci, mówi, że to jest odzwierciedlenie jego życia i dziwi się, że sprzątaczka w galerii wywaliła wszystko na śmietnik myśląc, że sprząta po jakiejś imprezie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17315
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:22, 08 Lis 2011    Temat postu:

Haha, przypomniało mi się, że Małż swego czasu pytał, czy my na tej polonistyce dyktanda piszemy Very Happy No bo to przecież polski Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Wto 9:26, 08 Lis 2011    Temat postu:

tess napisał:
Ja słyszałam o dziewczynie, która poszła na pedagogikę, specjalność resocjalizacja. Dziewczyna eteryczna, drobna, chuda, cicha, nieśmiała, nosząca się na pastelowo blondyneczka.

Zbliżają się praktyki w więzieniu i znajoma, taka silna babka z jajami, zapytała w końcu: "X, słuchaj... ale właściwie dlaczego wybrałaś ten kierunek?"

Dziewczyna cichutkim głosikiem odpowiedziała: "Bo ja chciałam iść na przedszkolną, ale się nie dostałam..."


Może i to było zrządzenie boskie, bo przedszkolaki są IMHO o wiele gorsze od zatwardziałych bandziorówWink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4693
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 10:34, 08 Lis 2011    Temat postu:

Azu napisał:

- nie ma po tym pracy / jest się nauczycielem;

Dla niektórych to to samo. W ogóle zauważyła pewną tendencję - zostanie nauczycielem jest przez wiele osób traktowane jako porażka życiowa. Osoby, które decydują się na kierunek z tym się kojarzący (albo deklarujące, że chcą uczyć) są wręcz wyśmiewane. Oczywiście nie przeszkadza to tym samym wyśmiewającym mieć bardzo wysokich wymagań i oczekiwań co do nauczycieli...
Dora napisał:
gabrielle napisał:

Cytat:
- To ja skoczę do dziekanatu i raz-dwa załatwię...

U nas to się zgadzałoRazz

Ech, to tylko pozazdrościć. Smile
Zanim poszłam na studia, byłam przekonana, że te wszystkie historie o nieuprzejmych, utrudniających załatwienie najprostszej sprawy paniach z dziekanatu, to zwyczajne bujdy. O jakże bardzo się myliłam!

Ja miałam szczęście, bo na żadnym z moich dwóch kierunków nie było z tym problemów, panie były bardzo miłe.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:02, 08 Lis 2011    Temat postu:

kura z biura napisał:
Haha, przypomniało mi się, że Małż swego czasu pytał, czy my na tej polonistyce dyktanda piszemy Very Happy No bo to przecież polski Very Happy


My na stylistyce mamy rychło pisać...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azu
Boski Ronaldo



Dołączył: 18 Cze 2010
Posty: 644
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: znienacka

PostWysłany: Wto 17:42, 08 Lis 2011    Temat postu:

tess napisał:
My po schematycznych obrazkach (wersja hard) albo po symulacji komputerowej ruchu języka (łatwiejsze trochę) mieliśmy te głoski rozpoznawać Wink
Miałam coś na podobnej zasadzie. Wystarczy poświęcić parę godzin, wykuć się na blachę i naprawdę to nic trudnego.

Układ okresowy też znałam prawie na pamięć w LO, a wcale się tej chemii nie uczyłam. Ciężko mi uwierzyć, że ktoś się dziwi, że trzeba umieć układ pierwiastków na pamięć na studiach. Mnie się wydawało, że to oczywiste i że bez znajomości układu człowiek nie poradzi sobie na takich studiach. To tak, jakby mówić, że filologia polska jest ciężka, bo przecież tam trzeba pisać bez ortów...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gabrielle
Dowódca Floty



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 879
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto 21:45, 08 Lis 2011    Temat postu:

Też znałam na pamięć prawie cały układ okresowy. Tych najcięższych pierwiastków nie pamiętałam, ale resztę tak. Samo się tak wzięło i nauczyło.

Zresztą z chemii miałam szóstkę Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azu
Boski Ronaldo



Dołączył: 18 Cze 2010
Posty: 644
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: znienacka

PostWysłany: Śro 1:55, 09 Lis 2011    Temat postu:

Już wiem, pójdę na studia informatyczne, bo znam na pamięć klawiaturę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ktosza
Samson w stepie



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1885
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 2:19, 09 Lis 2011    Temat postu:

Właśnie, studia informatyczne często poleca się (w sensie, rodzina poleca) osobom, które umieją cokolwiek zrobić na komputerze, albo po prostu dużo grającym w gry.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raven
Muza siatkarzy



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 2612
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Pyrlandii

PostWysłany: Śro 11:27, 09 Lis 2011    Temat postu:

Ktosza napisał:
Właśnie, studia informatyczne często poleca się (w sensie, rodzina poleca) osobom, które umieją cokolwiek zrobić na komputerze, albo po prostu dużo grającym w gry.


Lub koledzy radzą technikum informatyczne. I potem tacy komputerowcy nie potrafią poszukać noclegu w internecie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ray
Willie E. Coyote



Dołączył: 19 Paź 2011
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:43, 09 Lis 2011    Temat postu:

Dora napisał:
gabrielle napisał:

Cytat:
- To ja skoczę do dziekanatu i raz-dwa załatwię...

U nas to się zgadzałoRazz

Ech, to tylko pozazdrościć. Smile
Zanim poszłam na studia, byłam przekonana, że te wszystkie historie o nieuprzejmych, utrudniających załatwienie najprostszej sprawy paniach z dziekanatu, to zwyczajne bujdy. O jakże bardzo się myliłam!

Ja miałam szczęście, bo na żadnym z moich dwóch kierunków nie było z tym problemów, panie były bardzo miłe.[/quote]

Ja się tych kobiet zwyczajnie boję...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Usagi
Obrońca Honoru Beli



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1631
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:59, 09 Lis 2011    Temat postu:

Słyszałam ostatnio, że na filologii rosyjskiej siedzą same "komuchy". Wystarczy sobie wyobrazić reakcję innych, kiedy przebąkiwałam coś jeszcze historii i sowietologii.

Co do prawicowców i korwinistów na historii, właśnie uświadomiłam sobie, że to jest właśnie większość przyszłych studentów historii (przynajmniej tak o sobie mówią), których znam. D:


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gabrielle
Dowódca Floty



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 879
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Śro 21:50, 09 Lis 2011    Temat postu:

To ciekawe, kto siedzi na filologii rosyjskiej z ukraińskim.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nin
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1783
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nigdziebądź

PostWysłany: Śro 22:09, 09 Lis 2011    Temat postu:

...ale na archeło prawicowców zbyt wielu nie było. Byliśmy taką skacowaną, ale względnie rozsądną wyspą na wzburzonym morzu prawusiów.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raven
Muza siatkarzy



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 2612
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Pyrlandii

PostWysłany: Śro 22:18, 09 Lis 2011    Temat postu:

Bo spędzacie więcej czasu na świeżym powietrzu. A histerykom od kurzu i duchoty klepki się przestawiają, o! Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Croyance
Megagwiazda w Bełchatowie



Dołączył: 12 Gru 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:36, 10 Lis 2011    Temat postu:

Psycholog = psychoterapeuta i jak ktos idzie na psychologie, to oczywiscie dlatego, ze chce
a) rozwiazac wlasne problemy
b) pomagac innym

Ilez razy musialam ludziom tlumaczyc, ze jestem psychologiem miedzykulturowym nie terapeuta.

Co do polonistyki Very Happy tez poszlam na nia, bo mialam 'latwosc pisania' i sie srodze rozczarowalam, kiedy zobaczylam wyklady z gramatyki opisowej. Wytrzymalam rok Very Happy Chociaz faktycznie w Anglii np. mozna studiowac creative writing i cos takiego chetnie bym, gdybym wtedy o tym wiedziala i gdyby cos takiego w Polsce bylo.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Croyance dnia Czw 23:37, 10 Lis 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daszkass
Bezo grudek



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 4248
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:42, 10 Lis 2011    Temat postu:

Cholera, to ja jakaś dziwnie doinformowana jestem - gdybym miała iść na polonistykę (albo rusycystykę, jeszcze lepiej) to właśnie ze względu na tę gramatykę i tego typu rzeczy. Pisać nie umiem, komunikowanie się w obcych językach idzie mi opornie, ale po prostu uwielbiam uczyć się o języku od tej czysto technicznej strony. Przecież to jest świetne!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azu
Boski Ronaldo



Dołączył: 18 Cze 2010
Posty: 644
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: znienacka

PostWysłany: Pią 13:11, 11 Lis 2011    Temat postu:

daszkass napisał:
uwielbiam uczyć się o języku od tej czysto technicznej strony.
Tylko i wyłącznie po to poszłam na polski.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:23, 11 Lis 2011    Temat postu:

Ah, a ja gramy nienawidzę. Znaczy, opisową uwielbiam, ale ta zwykła... brr.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Croyance
Megagwiazda w Bełchatowie



Dołączył: 12 Gru 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:25, 28 Lis 2011    Temat postu:

Jedyne, co mi sie podobalo, to pismo fonetyczne. To bylo fajne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nin
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1783
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nigdziebądź

PostWysłany: Sob 12:23, 24 Gru 2011    Temat postu:

Słuchajcie, ja jestem jakaś nienormalna, ale w każdym razie osiągnąwszy wiek, w którym ludzie zwykle kończą studia i robią sobie dziecko ;p doszłam do wniosku, że mój zawód nie daje mi większych perspektyw na rynku pracy i w związku z tym chcę iść na psychologię. Zaocznie. Zaważyły na tym różne czynniki, no ale przy całej mojej nieżyciowości uważam to za nienajgorszy pomysł. Nawet jeśli skończę te studia po trzydziestce, będę mogła trzepać kasę z neurotyków do końca życia ;p
Jest dla mnie jasne, że w trakcie trwania studiów podczepię się do jakiejś dobrej pracy/założę własną firmę, bo studia kosztują, życie kosztuje etc, ale pozostaje kwestia staży wymaganych do otwarcia własnej praktyki. Na necie naczytałam się potwornych wieści o stażach, które trwają po trzy - cztery lata, potem terapia, która trwa jakieś dwa, ogólnie zło, a tymczasem na stronie Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego znalazłam informację, że tak naprawdę praktykę można otworzyć z chwilą uzyskania tytułu magistra.
No i w ogóle, z chęcią dowiedziałabym się czegoś więcej od zorientowanych w temacie osób, żeby za parę lat nie pipczyć w tym temacie, że tak sobie wyobrażałam pięknie a tu zonk.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ananke
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 22 Kwi 2011
Posty: 461
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:41, 28 Gru 2011    Temat postu:

Na matematyce robi się trochę zadanek i tyle.

Na polonistyce czyta się parę książek, które i tak były w liceum, oraz zbija się bąki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kasitza
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 448
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:35, 29 Gru 2011    Temat postu:

Tia, na psychologie idą sami psychiczni, żeby sobie pomóc. Mniej więcej po drugim roku spokojnie odpowiadałam: Oczywiście, jestem psychiczna.
Na psychologii uczą wiedzy tajemnej, jak się jest psychologiem to wystarczy na kogoś popatrzeć i się wszystko o nim wie. Psycholog musi każdemu doradzić w każdej sytuacji (Och, studiujesz psychologię/jesteś psychologiem, to musisz mi powiedzieć co ja mam zrobić żeby laski na mnie leciały, bo wy się uczycie takich rzeczy!)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dzidka
Dowódca Gwiezdnej Floty



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1555
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 12:06, 29 Gru 2011    Temat postu:

Azu napisał:

Układ okresowy też znałam prawie na pamięć w LO, a wcale się tej chemii nie uczyłam. Ciężko mi uwierzyć, że ktoś się dziwi, że trzeba umieć układ pierwiastków na pamięć na studiach. Mnie się wydawało, że to oczywiste i że bez znajomości układu człowiek nie poradzi sobie na takich studiach. To tak, jakby mówić, że filologia polska jest ciężka, bo przecież tam trzeba pisać bez ortów...


Nie no, bez przesady. Po coś w salach wykładowych wiszą ogromne tablice Mendelejewa.

Ale: na drugim roku była nieorgana, i tu już trzeba było wiedzieć, jakie pierwiastki są w jakich grupach, jakie w związku z tym mają właściwości, z czym reagują i co z tego wynika. Oczywiście po egzaminie prędzej czy później to się zapomina, ale znowu: spojrzysz na ściągę w postaci tablicy M na ścianie i już wiesz, co z czym połączyć i jak czytać, żeby wiedzieć to, co w danej chwili jest potrzebne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Pią 15:08, 30 Gru 2011    Temat postu:

Dzisiaj słyszałam u fryzjera opowieść dziewczyny, która chce na kulturoznawstwo. W jej wykonaniu kulturoznawstwo wyglądało mniej więcej jak dyskusyjny klub książki i filmu z miejskiej biblioteki, tyle że przeniesiony na sale uniwerku.

Lubię też przyszłe dziennikarki. Na pewno dostaną się na dziennikarstwo mimo dyslekCj, umiejętności pisania i zainteresowań. Będą codziennie imprezować, bo będą już pełnoletnie. Gdy skończą dziennikarstwo, zostaną sławne i bogate i poznają dużo sławnych i bogatych ludzi. Na pewno, bo przecież tak sobie wymarzyły.
Co ciekawe, nie poznałam nikogo innego, kto ma tak... absurdalne wyobrażenia o świecie oprócz właśnie tych przyszłych dziennikarek.


Ostatnio zmieniony przez die_Kreatur dnia Pią 15:10, 30 Gru 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tiny
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 16 Sty 2012
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 4:21, 19 Sty 2012    Temat postu:

historia - nerdy w retro-sweterkach, nieudolnie kryjących mięśnie piwne. Ciągle w książkach. Tyle faceci.
Kobitki - okularnice chowające swe wdzięki pod grubymi spódnicami i retro-sweterkami. Tak, ciągle w książkach.


I? - faceci to _zwykli_ ludzie (tak, część nosi retro-sweterki), bystrzy, oczytani, ale i całkiem rozrywkowi. W książkach - tak, acz nie bez przerwy. A dziewczyny? - ładne, oczytane, ponętne i pojętne. : )


Edit: byłbym zapomniał - owszem, jest sporo rpg-maniaków, również hermetyczne dowcipy są na porządku dziennym.



Osobiście po maturze wyobrażałem sobie historię jako dość luźny kierunek - łot, poczytać, popisać, zachlać pałę na zwieńczenie dnia. Pierwszy semestr dość boleśnie zweryfikował mój pogląd - kucie, ślęczenie nad łaciną, przebijanie się przez ustępy specjalistycznych publikacji*. Było ciężko, były nieprzespane noce i wieczny wkurw. I było świetnie. : )





Btw., Lublin rulz.


* wszyscy nie znosiliśmy metodologii, na którą kładziono ogromny nacisk.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez tiny dnia Czw 5:43, 19 Sty 2012, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:27, 19 Sty 2012    Temat postu:

Ja się spodziewałam, że będzie hmm... inaczej. Chyba bardziej rygorystycznie. Jestem na specyficznym, małym kierunku (oficjalnie studiuje osiem osób, dwie na Erasmusie, a jedna co chwila rzuca studia - tzn. przychodzi na trzy dni, nie pojawia się miesiąc, więc świetlanej przyszłości jej nie wróżę...), więc traktują nas zupełnie inaczej niż innych. Nie ma wykładów na dwieście osób, w czasie których można wpisywać kogoś na listę, czytać książkę czy drzemać - zdarzają się wykłady dla jednej [!] osoby. Ale też np. profesorowie nas znają z imion i twarzy, podają rękę na przywitanie... W sekretariacie i dziekanacie też nas znają i podchodzą z sympatią.
I odkrywam, że daje się załatwić różne, niezałatwialne rzeczy. Mam wrażenie, ze gdyby była nas setka, byłoby trudniej, a tu każdy student się liczy, więc starają się jakoś o nas zadbać. Z wad - mamy kosmicznie głupio układany plan, chciałam napisać, że to pierwszy semestr, kiedy nie mam dwóch przedmiotów o tej samej godzinie, ale sobie przypomniałam, że jednak mam...

EDIT:
Azu napisał:
tess napisał:
My po schematycznych obrazkach (wersja hard) albo po symulacji komputerowej ruchu języka (łatwiejsze trochę) mieliśmy te głoski rozpoznawać Wink
Miałam coś na podobnej zasadzie. Wystarczy poświęcić parę godzin, wykuć się na blachę i naprawdę to nic trudnego.

To mamy skrajnie różne doświadczenia - był z tego prawdziwy pogrom w różnych grupach. Ludzie nie bali się zdawać zagadnień z całego roku, ale właśnie tych głosek (trzeba było rozpoznać minimum 3/5). I nie po kilku godzinach rycia, ale na ogół kilku dniach.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez tess dnia Czw 10:32, 19 Sty 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17315
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:36, 19 Sty 2012    Temat postu:

Eno dajcie spokój, przecież te głoski da się rozpoznać, wystarczy nieco wprawy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Czw 14:06, 19 Sty 2012    Temat postu:

Tess, mogę zapytać, co ty studiujesz?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tiny
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 16 Sty 2012
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 17:25, 19 Sty 2012    Temat postu:

Dora napisał:

Studia na KULu:
- I oni się tam, rozumiesz, MODLĄ przed każdymi zajęciami. I wszyscy mają teologię i w ogóle jakieś dziwne przedmioty. Najpóźniej na drugim roku staniesz się nawiedzona (...)



Ta. "I uważaj na tych w sutannach, nie dopuść, żeby znaleźli się z tobą sam na sam". Ludzie mający o KUL-u liche pojęcie tak właśnie wyobrażają sobie tę uczelnię - "modły, sutanny, a w ogóle to przecie seminarium jest". Takich typów olewać ciepłym moczem.

Nie wiem jak na innych wydziałach, ale na WNH wykładowcy mieli raczej liberalne poglądy. Obecności typowych zatwardziałych gburów nie stwierdziłem - nawet profesor K., który uwielbiał gnębić studentów (potrafił ich maglować, dopóki nie udupił), prywatnie był dość poczciwym człowiekiem.

Poza tym, jako student KUL-u czułem autentyczną więź z uczelnią, czego nie mogę powiedzieć o mojej obecnej alma-mater.


Nin napisał:
Znam sporo starszych historyków i chyba żaden nie jest nawet w połowie tak posrany jak ci współcześni.



Ci, którzy zostają na wydziale, zazwyczaj zajmują się pracą badawczą (ew. dydaktyczną), więc nie w głowie im manifestowanie swoich poglądów. Dopóki historyk nie wpieprza się z prywatą w pracę naukową - jest dobrze.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez tiny dnia Sob 1:59, 21 Sty 2012, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17315
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:08, 19 Sty 2012    Temat postu:

Tiny, a Ty nadal w pięknym mieście L. czy gdzieś wywędrowałeś?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4693
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:55, 19 Sty 2012    Temat postu:

tess napisał:
Jestem na specyficznym, małym kierunku (oficjalnie studiuje osiem osób, dwie na Erasmusie, a jedna co chwila rzuca studia - tzn. przychodzi na trzy dni, nie pojawia się miesiąc, więc świetlanej przyszłości jej nie wróżę...), więc traktują nas zupełnie inaczej niż innych. Nie ma wykładów na dwieście osób, w czasie których można wpisywać kogoś na listę, czytać książkę czy drzemać - zdarzają się wykłady dla jednej [!] osoby. Ale też np. profesorowie nas znają z imion i twarzy, podają rękę na przywitanie... W sekretariacie i dziekanacie też nas znają i podchodzą z sympatią.
I odkrywam, że daje się załatwić różne, niezałatwialne rzeczy. Mam wrażenie, ze gdyby była nas setka, byłoby trudniej, a tu każdy student się liczy, więc starają się jakoś o nas zadbać.


Potwierdzam, też to przerabiałam. Atmosfera na małych, niszowych kierunkach to coś jedynego w swoim rodzaju - zwłaszcza, że raczej nie trafiają tam osoby niezainteresowane i przypadkowe.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:55, 19 Sty 2012    Temat postu:

kura z biura napisał:
Eno dajcie spokój, przecież te głoski da się rozpoznać, wystarczy nieco wprawy.

Kuro, jasne, że się da, ale pisałam o tym, co sprawiło całym grupom największą trudność. Wszyscy to w końcu zdali, ale mało kto za pierwszym podejściem.

Cytat:
Tess, mogę zapytać, co ty studiujesz?

Filologię polską i czeską. Jeśli ma być precyzyjniej, to na licencjacie robiłam specjalizację wydawniczą, a obecnie - kulturę mediów cyfrowych.

Cytat:
Potwierdzam, też to przerabiałam. Atmosfera na małych, niszowych kierunkach to coś jedynego w swoim rodzaju - zwłaszcza, że raczej nie trafiają tam osoby niezainteresowane i przypadkowe.

A u nas większość była z przypadku Laughing Chyba tylko jedna osoba z tych, które się utrzymały na IV roku, przyszła na ten kierunek z precyzyjnymi planami... i już wie, że nie zamierza pracować w zawodzie, ale została, bo przyjemnie Laughing Niektórzy przyszli, bo nie dostali się gdzie indziej, inni - jak ja, bo w sumie i tak nie mieli pomysłu, co studiować, a brzmiało ciekawie. Ci, którzy mieli bujne plany, że nauczą się tego i tego, a potem będą robić to i to - wymiękli w ciągu miesiąca - trzech...

Za to zauważyłam, że trudno się z instytutem rozstać, jak już się wsiąkło - ja chciałam sobie odpuścić i pójść tylko na filologię polską... ale finalnie nawet nie złożyłam podania. Mamy też ludzi, którzy nie dokończyli licencjackich, obronili się gdzie indziej i wrócili na magisterkę do nas, bo brakowało im klimatu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4693
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:06, 19 Sty 2012    Temat postu:

Mnie też ciężko było się rozstać. Solidnie opłakałam ukończenie studiów, do tej pory nie mogę się zdobyć, żeby usunąć stronę instytutu z szybkiego wybierania w Operze. I żałuję, że nie czuję się na tyle dobra, żeby wrócić.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tiny
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 16 Sty 2012
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 22:50, 19 Sty 2012    Temat postu:

kura z biura napisał:
Tiny, a Ty nadal w pięknym mieście L. czy gdzieś wywędrowałeś?


Wywędrował tam, skąd przywędrował (no, prawie).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Carmen Gold
Punkrockgirl



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 670
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:16, 20 Sty 2012    Temat postu:

tiny napisał:

Osobiście po maturze wyobrażałem sobie historię jako dość luźny kierunek - łot, poczytać, popisać, zachlać pałę na zwieńczenie dnia.



Wiesz, bez urazy, ale dla mnie pójście na JAKIEKOLWIEK studia z takim podejściem jest lekko dziecinne... Po to są, żeby się czegoś nauczyć, prawda? "Zachlać pałę" można i bez magisterki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tiny
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 16 Sty 2012
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 19:32, 20 Sty 2012    Temat postu:

Zachlać pałę - na zwieńczenie dnia. Czyli po nauce. : ) I nie dzień po dniu.

O tym nieszczęsnym piciu napisałem z przymrużeniem oka, licząc, że i bez odpowiedniego emota każdy załapie ironię. Widać, nie każdy. Mea culpa.

Myślałem że owszem, będzie sporo nauki, ale dawkowanej w nieco mniejszych ilościach - a tu dwa nieznane mi dotąd języki, mnóstwo czytania, od cholery pisania. I nie chodzi o to, że nagle przeżyłem szok - "no jak to, to tu trzeba się uczyć!?". Chodzi mi jedynie o to, że wszystkiego było, hm, dużo. Zbyt dużo, zwłaszcza jeżeli każdy przedmiot chciało się mieć wyżyłowany. A ja chciałem. Zmądrzałem dopiero po pierwszej sesji.

Nigdzie nie napisałem, że poszedłem tam, by chlać (chlać nie lubiłem i nadal nie lubię). Bez urazy - czytać, czytasz, ale z wyciąganiem wniosków masz jeszcze pewien problem. Siadaj, trója.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez tiny dnia Sob 12:15, 21 Sty 2012, w całości zmieniany 11 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3513
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:44, 20 Sty 2012    Temat postu:

Carmen Gold napisał:
tiny napisał:

Osobiście po maturze wyobrażałem sobie historię jako dość luźny kierunek - łot, poczytać, popisać, zachlać pałę na zwieńczenie dnia.



Wiesz, bez urazy, ale dla mnie pójście na JAKIEKOLWIEK studia z takim podejściem jest lekko dziecinne... Po to są, żeby się czegoś nauczyć, prawda? "Zachlać pałę" można i bez magisterki.

No to a z drugiej strony. Wiedziałam, że medycy jak uczą się to się uczą, ale jak bawią się to się bawią


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Carmen Gold
Punkrockgirl



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 670
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:54, 20 Sty 2012    Temat postu:

tiny napisał:
Zachlać pałę - na zwieńczenie dnia. Czyli po nauce. : ) I nie dzień po dniu.

O tym nieszczęsnym piciu napisałem z przymrużeniem oka, licząc, że i bez odpowiedniego emota każdy załapie ironię. Widać, nie każdy. Mea culpa.

Wyobrażałem sobie, że owszem, będzie sporo nauki, ale dawkowanej w nieco mniejszych ilościach - a tu dwa nieznane mi dotąd języki, mnóstwo czytania, od cholery pisania. I nie chodzi o to, że nagle przeżyłem szok - "no jak to, to tu trzeba się uczyć!?". Chodzi mi jedynie o to, że wszystkiego było, hm, dużo. Zbyt dużo, zwłaszcza jeżeli każdy przedmiot chciało się mieć wyżyłowany. A ja chciałem. Zmądrzałem dopiero po pierwszej sesji.

Nigdzie nie napisałem, że poszedłem tam, by chlać (chlać nie lubiłem i nadal nie lubię). Bez urazy - czytać, czytasz, ale z wyciąganiem wniosków masz jeszcze pewien problem. Siadaj, trója.


Proponuję spuścić nieco z tonu bo na tym forum równy gada z równym i teksty w stylu ostatniego, to możesz sobie rzucać do młodszego rodzeństwa. Jak ci pozwolą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17315
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 1:00, 21 Sty 2012    Temat postu:

Carmen, Ty zaczęłaś.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tiny
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 16 Sty 2012
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 1:50, 21 Sty 2012    Temat postu:

Cytat:
Proponuję spuścić nieco z tonu bo na tym forum równy gada z równym i teksty w stylu ostatniego, to możesz sobie rzucać do młodszego rodzeństwa. Jak ci pozwolą.



O co masz pretensje? Że prawdę napisałem? Proponuję ci włączać myślenie podczas czytania (i nie tylko) - łatwiej będzie uniknąć nieporozumień.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez tiny dnia Sob 1:51, 21 Sty 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3513
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 2:01, 21 Sty 2012    Temat postu:

O ton, kolego, o ton.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tiny
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 16 Sty 2012
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 2:08, 21 Sty 2012    Temat postu:

Eire, gdy ktoś chrzani głupoty, to niech nie liczy, że będę go głaskał po główce.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Pośmiejmy się! Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin