Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Złe filmy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Kowal Armani



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2782
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:10, 12 Cze 2016    Temat postu:

Najbardziej enigmatyczna scena seksu <3

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Nie 1:47, 12 Cze 2016    Temat postu:

Cytat:
on może różaniec zdjąć, ale wówczas ona będzie musiała mu udostępnić ten oto (leżący nie wiadomo skąd i po co w urządzonym nowocześnie i minimalistycznie biurze) dywanik modlitewny, gdyż albowiem ma zwyczaj pięć razy dziennie modlić się w kierunku Mekki

Dafaq? To był różaniec czy subha?
(Co ja robię, szukam sensu w op... złym filmie.)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8607
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 11:48, 13 Cze 2016    Temat postu:

Co ja wlaśnie przeczytałam... Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4549
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:02, 13 Cze 2016    Temat postu:

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy oglądają złe filmy, żebym ja już nie musiała <3 Choć czasem podczas czytania aż mam ochotę <3

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:31, 13 Cze 2016    Temat postu:

Procella napisał:
Bardzo dziękuję wszystkim, którzy oglądają złe filmy, żebym ja już nie musiała <3 Choć czasem podczas czytania aż mam ochotę <3

+1 Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Kowal Armani



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2782
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:23, 02 Lip 2016    Temat postu:

Ring 2. Jestem na połowie filmu, nadal nie widzę cienia sensu. Mamy za to dużo dziwnych efektów specjalnych, atakujące jelenie, tsunami w łazience, Samarę wypalającą wzory na ścianie.
A poza tym to świetny pomysł, wsadzić dzieciaka do wanny i zostawić samego, gdy wasza nemezis ma moce związane z wodą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Kowal Armani



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2782
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:41, 05 Lip 2016    Temat postu:

Obejrzałam. Przetrawiłam. Spróbuję opisać.

Film zaczyna się klasycznie, czyli mamy standardową Słodką Licealistkę i jej równie standardowego Chłopaka-Poszukiwacza Przygód. Chłop namawia ją na obejrzenie baaardzo strasznego filmu, dziewczyna przystaje na propozycję, chłoptaś odpala video i przechodzi do sąsiedniego pokoju, by popatrzeć na zegarek i dostać napadu paniki, bo Jezu-Jezu, dwie minuty i będzie równy tydzień od czasu, jak obejrzał nagranie. Pojawiają się omeny, woda cieknie spod drzwi, a ja się zastanawiam, czemu ten jeleń czekał z pokazaniem komuś filmu aż do ostatniej chwili. Jak już się umawiał na randkę, nie mógł jej wyznaczyć godzinę wcześniej?
Wtem dzwoni telefon. Ponieważ wszyscy widzieliśmy pierwszą część, nikogo chyba nie dziwi, że i tutaj dzwoni kumpel, a nie Straszne Zło? Dowiadujemy się, że przeklęte video stąło się ulubionym łańcuszkiem amerykańskiej młodzieży. W tle słychać, że dziewczyna ogląda film, woda cofa się spod drzwi, uratowany!
Tylko że nie. Laska odpaliła film, ale nie patrzyła. W tym momencie zaczyna się seria kiczowatych efektów specjalnych, które aż do końca filmu będą usiłowały zastąpić fabułę, z mizernym skutkiem - oglądamy chłoptasia jakby na starym nagraniu (w domyśle: oczami Samary), para zgniłych łapek łapie się cembrowiny, w teledyskowym ujęciu widzimy Samarę-chłoptasia-zapłakaną laskę. Subtelne to jak buldożer.
Cięcie!
Na scenę wkracza Rachel, bohaterka poprzedniego filmu. Rachel żyje sobie spokojnie, przeprowadza się właśnie do nowego domu, angstuje gdzieś na marginesie, zasadniczo zaś scena służy przedstawieniu relacji z synem. I w ogóle ekspozycji Aidana, który ma uchodzić za niezwykle samodzielnego i dojrzałe dziecko, ponieważ ustawia kanapę i zwraca się do matki po imieniu. Normalnie bym się tego nie czepiała, ale jestem po seansie i wiem, że za parę scen Aidan zacznie się zachowywać, jakby cierpiał na autyzm. Traktowany jak autystyczny (albo jak czterolatek) będzie jeszcze wcześniej.
Okazuje się, że Rachel pracuje w redakcji, a w pracy sensacja, znaleziono trupa! Nastoletniego! Rachel dodaje dwa do dwóch, po czym pędzi na miejsce zbrodni, by sprawdzić, czy to na pewno klątwa. Sprawdza to dogłębnie - m.in. beztrosko grzebiąc w worku ze zwłokami. Kiedy po oględzinach próbuje zamknąć worek, wyskakuje Samara, szepcząc/sycząc "I found you!" , ale czniać to, jak się tam zmieściła. Co tu się dzieje i czemu ktoś pozwala, by pismaki kręciły się po miejscu zbrodni, dotykały trupa i molestowały świadka? What the hell?
Następna sekwencja, Rachel włamuje się do domu nieboszczyka, zabiera kasetę, wywozi do lasu, polewa benzyną i podpala, mamrocząc, że "Nie tutaj, Samaro". Szukam jakiejś spójności wewnętrznej. Niby czemu zniszczenie kasety ma zadziałać. skoro jest mnogość kopii? I niby czemu Samara ma dopaść Rachel za pośrednictwem kasety, skoro w tej chwili Rachel żadnej kasety nie oglądała? A jeśli nie trzeba ponownego oglądania, to co ją zatrzymywało do tej pory? Co takiego jest w tej randomowej mieścinie, że właśnie tu, nie gdzie indziej?
Tak zaczyna się druga bolączka tego filmu, czyli "miało być tajemniczo, wyszło bez sensu". Podobnych dziur i niejasności będzie jeszcze dużo.
Hej, swoją drogą! Pamięta ktoś, że Aidan jest dzieckiem z mocami? Tym razem zaczyna od Znaczącego Koszmaru. Śni sobie, że jest sam w domu, telewizor śnieży, wyskakuje para zgniłych rąk (te efekty są ze sceny na scenę coraz toporniejsze), łapie go, dusi go... Aidan się budzi. A ponieważ jest dzieckiem samodzielnym, nic nie mówi mamusi.
Jedziem dalej. Bohaterowie wybierają się na lokalny festyn. I to, muszę powiedzieć, jest naprawdę ładnie zrobione - wszyscy znamy te klimaty jarmarków, na które zjedzie się dwadzieścia osób na krzyż, gdzie są stragany ze starociami, malowanie twarzy we wzorki i dużo kolorowej, odpadającej farby. Jak na klimat tego filmu - naprawdę subtelnie zrobione, zwłaszcza światło (niby pochmurno, niby słonecznie) się udało.
A potem Aidan, krążący po festynie z aparatem, spostrzega na trawce nieopodal jelenia. Jeleń gapi się znacząco. Aidan ma niewyraźną minę. Jeleń dalej się gapi. Aidan strzela mu fotkę i idzie do kibelka.
W tym czasie Rachel znajduje na straganie z książkami kasetę video i dostaje napadu histerii. Lata po jarmarku, nawołuje, jest dużo "Honey, where are you?!", a honey ma poważny problem, bo kibelek okazuje się niedoświetlony i bez wody w kranie.
Z kranu wylatuje mucha. Aluzja do poprzedniej części odfajkowana.
Aidan stwierdza, że kibelek robi artystyczne wrażenie, podchodzi do lustra i... no zgadnijcie, kogo widzi. Strzela fotę. Jedną, drugą, trzecią, mamy przebitkę na mroczną buźkę Samary, Aidan robi przerażone oczy... I Rachel, od jakiejś chwili nawołująca przy drzwiach, wbiega, dopytując, co się stało. Procedura standardowa: przyklękamy, potrząsamy, powtarzamy "kochanie, co się stało? Kochanie, jesteś przemarznięty!".
Aidan nie mówi nic prócz tego, że mu zimno. Znaczy, wpada w tryb bycia autystycznym, co chyba ma wyglądać na opętanie. Ale nie wygląda.
Wracamy na chatę, jedziemy szosą, wtem! Uwaga! Jeleń. Wóz hamuje z piskiem opon, jeleń stoi. Wóz próbuje ruszyć, jeleń zastawia drogę - po to, by po paru sekundach sapnąć niczym żubr z wiadomej reklamy i odejść w las. A potem zawrócić i przygrzmocić porożem w szybę. Materializuje się drugi jeleń i grzmoci w drugą szybę, trzeci skacze od frontu, Aidan nawiedzonym głosem każe jechać i się nie zatrzymywać, w związku z czym Rachel naturalnie zamiera w szoku.
Słyszałam już wcześniej o komputerowych jeleniach, ale nie dowierzałam, by ta scena była aż tak debilna. A jednak trzeba było raz słuchać Internetu. Samochód zostaje otoczony, jelenie się gapią, Aidan się gapi, zapada złowróżbna cisza, generalnie - you came to the wrong neighbourhood, motherfucker.
A potem całą ta fauna, po znaczącym zbliżeniu na jelenie oko (tak, znowu aluzja do poprzedniej części - pamięta ktoś scenę z koniem na promie?), rozstępuje się i sobie idzie. The fuck.

Dalszą część dopiszę później, ponieważ outernety. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8607
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 10:37, 06 Lip 2016    Temat postu:

Cytat:
Kiedy po oględzinach próbuje zamknąć worek, wyskakuje Samara, szepcząc/sycząc "I found you!" , ale czniać to, jak się tam zmieściła. Co tu się dzieje i czemu ktoś pozwala, by pismaki kręciły się po miejscu zbrodni, dotykały trupa i molestowały świadka?


Znaczy, że Samara jest tym molestowanym świadkiem? Very Happy

Cytat:
A potem Aidan, krążący po festynie z aparatem, spostrzega na trawce nieopodal jelenia. Jeleń gapi się znacząco. Aidan ma niewyraźną minę. Jeleń dalej się gapi. Aidan strzela mu fotkę i idzie do kibelka.
W tym czasie Rachel znajduje na straganie z książkami kasetę video i dostaje napadu histerii. Lata po jarmarku, nawołuje, jest dużo "Honey, where are you?!", a honey ma poważny problem, bo kibelek okazuje się niedoświetlony i bez wody w kranie.

Kwi Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:12, 06 Lip 2016    Temat postu:

Ring oglądałam daaawno temu i na szczęście niewiele już pamiętam (bo ja się bardzo boję wszystkich horrorów oprócz tych, w których "horror" polega na lejącej się wszędzie krwi), ale jedno mnie zastanawia - czy jeżeli nie mam w domu telewizora, to Samara może mi naskoczyć? Czy wylezie np. przez laptopa? Albo smartfon?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Kowal Armani



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2782
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:52, 07 Lip 2016    Temat postu:

Gaya: fuck, miałam wywalić tego świadka, bo w sumie nic ważnego nie zaszło. Rachel na komisariacie dognała Słodką Licealistkę i zaczęła ją skłaniać do zwierzeń, bardzo starannie unikając konkretów. Potem cięcie, obserwujemy włam po kasetę.

Mal: ha, dobre pytanie. Ktoś odświeżał ostatnio jedynkę? Bo coś mi się kołacze, że na początku były jeszcze jakieś ofiary poza Standardową Nastką.


Jedziemy dalej. Bohaterowie docierają do domu. Aidan robi się coraz zimniejszy, toteż troskliwa mama pakuje go do wyra, dzwoni do lekarza i zaczyna wertować encyklopedię medyczną. Wynik: hipotermia.
I tutaj, proszę państwa,, zaczyna się chyba film instruktażowy dla łowców z Supernaturala. Temat: po czym poznać, że w domu straszy? Oczywiście, gasną światła. Oczywiście, telefon przestaje działać. Oczywiście, zdycha inwentarz tutaj: rybki w akwarium). Za pewną anomalię można uznać dziewczynki próbujące wydrapać dziurę w ścianie - zresztą Samara drapiąca tapetę okazuje się omamem, pod ścianą stoi Aidan i tryska zeń magia. A tak dokładniej, to z miejsca, w którym stoi, strzela ścienne malowidło wypalane. Czyli płonące drzewko, które w pierwszej części robiło za istotną poszlakę, a tutaj chyba tylko za aluzję dla niekumatych.
Tak czy inaczej: czas stąd spieprzać w bezpieczne miejsce, na przykład do redakcji. Koledzy z pracy starannie nie dziwią się odwiedzinom dzieciaka w kocyku, praca wre, ktoś nawet próbuje truć Rachel dupę o swój artykuł. Rachel zamyka się z Aidanem w jakimś gabinecie i następuje bardzo bełkotliwa rozmowa, z której wynika tylko, że Ona Nas Słyszy (no chyba, że śpimy) i Musimy Sypiać. Ten mroczny moment zostaje przerwany najściem kolegi, który zebrał do kupy szare komórki i chciałby wiedzieć, co tu się dzieje; poczęstowany bajką o awarii, kolega ofiarowuje się... nie, nie odwieźć młodego szpitala. Przechować go u siebie. Czemu nie.
Wiecie co, Rachel chyba postanowiła pozbyć się kłopotliwej latorośli i zrobić sobie nową. Nie widzę innego wyjaśnienia dla tego, co się dzieje: bo oto po otrzymaniu sygnału, że Samara Nas Ściga... i ze świadomością, że Aidan Coś Wie... i że Samara ma moce związane z wodą... bohaterka pakuje protestującego dzieciaka do wanny i jedzie do domu. Ciekawe, co może pójść źle.
W domu Rachel znajduje aparat Aidana i zaczyna przerzucać fotki, aż trafia na te z Samarą w lustrze. Bingo. Komunikat ostateczny. Jeśli ktoś jeszcze do tej pory nie załapał, to tak, Aidan jest opętany przez ducha Samary.
I chyba się, notabene, zatrzasnął w łazience. A spod drzwi woda płynie, ergo: coś złego się stało. Myślę: utonął w tej wannie, to by było jednak za proste. Po wywaleniu drzwi okazuje się, że woda lewituje pod sufitem, młody siedzi bezpiecznie w wannie, a z odpływu sterczy para topielczych rąk i chyba chce go wciągnąć w kanalizę, ale jakoś tak bez przekonania. Po kilkunastosekundowym popisie następuje tsunami, woda spada, wanna znowu pełna, a wannie... no nie zgadniecie. Samara. Tym razem z okrzykiem "Mamo!". Rachel stwierdza, że nie o taką nową latorośl jej chodziło i stanowczym ruchem pakuje dziewczynkę pod wodę.
Niestety, to znowu omamy. Do łazienki wpada Kolega z Redakcji i przyłapuje Rachel na topieniu Aidana. Ponieważ dobry z niego kumpel, kupuje kolejną bajędę - "To było niechcący!" - i zamiast dzwonić po policję, zawozi dzieciaka do szpitala.
Okazuje się jednak, że lekarze to wredne dziady i na podstawie paru siniaków, zmarznięcia i śladów podtapiania podejrzewają Rachel o znęcanie się. Rachel zostaje grzecznie wyproszona z pokoju, przedtem jednak udaje jej się złapać Aidana za rękę i otrzymać wizję. Czyli wersję przeklętego video bez video (tu już odchodzą nawet nie aluzje i poszlaki, a jawnie skopiowane scenki z jedynki. Ot, choćby wrzucenie Samary do studni. Subtelność level 9000).
Cudownie, jesteśmy już w połowie filmu, czas rozpocząć śledztwo. Rachel ponownie włamuje się do domu Morganów, przesadza bramę i... drzwi otwiera jej radosny agent nieruchomości z pękiem balonów, który się w domu zabarykadował. Agent, jak na profesjonalistę przystało, także nie okazuje śladu zdziwienia (co najwyżej pyta uprzejmie, jak też Rachel przeszła przez zamkniętą bramę) i z miejsca przystępuje do reklamy. Wtem przypomina sobie, że mógłby jednak bramę otworzyć, więc zostawia Rachel samą, rzucając na odchodnym, że umeblowanie znajduje się w piwnicy... i chyba poszedł nie otwierać bramę, a wykopać fosę i stawiać zasieki, bo więcej go nie zobaczymy. No nieważne.
Rachel schodzi do piwnicy. Znajduje tam lustro i pozytywkę (tak, znowu hinty do jedynki), mnóstwo jelenich poroży (to chyba wyjaśniać akcję z jeleniami, ale nie wiem, w jaki sposób) i walizkę z różyczką, która to walizka ukazała jej się w wizji. Ponieważ pół filmu za nami i trzeba się streszczać, Bagaż zawiera nawet nie poszlaki, a wyhaftowaną na jakichś szmatkach informację, że "własność zakładu dla samotnych matek im. Św. Magdaleny". Jest także pamiętniczek "Dla Samary", pełen dziwnych rysunków, artykułów prasowych mówiących o utonięciach, reprodukcji Ofelii i innych śladów obsesji na punkcie utonięć. Nie ma to jak dziecku pokazać, co było nie tak z jego matką. Zdjęcie matki, notabene, też tam jest.
Meanwhile! Wredna Pani Psycholog przychodzi do Aidana i próbuje z nim pogadać. Młody poprzestaje na komunikacie, że mama go kocha i pyta, czy może iść do domu. Otrzymawszy odpowiedź przeczącą, telepatycznie zmusza panią psycholog, by wbiła sobie strzykawkę w szyję i umarła, po czym wychodzi ze szpitala, nie niepokojony przez nikogo.
Wracamy do Rachel. Śledztwo nabiera rumieńców, docieramy do ośrodka dla samotnych matek. Przełożona beztrosko opowiada całą historię. Wie pani, Evelyn przyszła do nas w ósmym miesiącu ciąży, twierdząc, że dziecko nie ma ojca...
- To jak zaszła w ciążę? - dziwi się Rachel.
Przełożona kwituje to nierozumienie dla metafory hasłem "połowa naszych dziewcząt tak mówi" i jedzie dalej z tą opowieścią. A zatem Evelyn cierpiała na depresję poporodową i chyba uważała małą za podmieńca, a mała, jak wszystkie te demoniczne maluchy, nigdy nie płakała, no chyba, że ktoś chciał ją wykąpać. Ostatecznie Evelyn spróbowała dzieciaka utopić w fontannie, ale ją w porę zatrzymano i zamknięto w psychuszce. Yup, żyje do dziś, można z nią pogadać.
Jedziemy więc do psychuszki. Na miejscu dowiadujemy się, że Evelyn przyjmuje całe pielgrzymki kobiet, które chcą pogadać o dzieciach, ale nikt nie wyjaśnia, czemu właściwie.
Rachel wchodzi do pokoju, jej gospodyni śpiewa piosenkę o wirującym świecie (hinty, hinty everywhere), następuje najbardziej bełkotliwa rozmowa tego filmu. Dowiadujemy się, że zmarli nigdy nie śpią i nie śnią, że Samara sama poprosiła, by ją utopić, i że dzieci należy słuchać, głosów zresztą też. Wszystko mi opadło. Ludzie, czy wy tak na serio? Naprawdę strzelacie pogawędkę o wychowaniu w środku horroru? Napisaliście demonicznego niemowlaka-samobójcę? Ja wysiadam.
(a w ogóle to Samara za życia też nie sypiała. Znaczy co, była umarła za życia? Opętana przez ducha?)
Tymczasem Kolega z Redakcji wraca do domu i zastaje Aidana oglądającego śnieżący ekran. Informuje go życzliwie, na którym kanale lecą kreskówki, po czym próbuje zagaić, jak i kiedy dzieciak wyszedł ze szpitala. Aidan odmawia składania zeznań. Kolega z Redakcji, poinformowany już przez Rachel, że dziwne rzeczy się dzieją na zdjęciach, próbuje strzelić fotkę. Aidan robi się podejrzliwy. Kolega uruchamia samowyzwalacz i symuluje oglądanie kreskówek.
Cięcie, Rachel wraca do domu. Aidan ogląda kreskówki, zachowuje się podejrzanie przymilnie, mówi do niej "Mamo" i... hm, gdzie jest Kolega? A w samochodzie siedzi. Martwy. Ciekawe, czy spierdzielił za kółko i tam skonał, czy też Aidan go odholował, by mu trup nie śmierdział w salonie.
Rachel ucieka na górę, by popłakać w kącie i... zasypia. TAK. To się dzieje naprawdę. Narkolepsja opkowa na srebrnym ekranie. W każdem razie we śnie kontaktuje się z Aidanem. Młody każe jej się zabić - nie, że popełnić samobójstwo, tylko że skasować jego, Aidana, i Samarę razem z nim. "W miejscu, którego ona się boi". No, myślę, to teraz nocna wycieczka do tamtego domku wczasowego ze studnią pod spodem? A w ogóle kto ci, chłopcze, udzielił tych informacji? Wizje i przeczucia to jedno, ale tutaj lecą konkrety. Może Samara mu się sama wygadała w przypływie czułości.
Rachel się budzi, serwuje młodemu grzankę z narkotykiem, zanosi nieprzytomny zewłok do wanny. Następują bardzo brzydkie efekty specjalne, duch Samary unosi się nad wodami i spływa z powrotem, mamrocząc "Mamo?".
Rachel zostaje sama z zewłokiem. A nawet dwoma, bo jeszcze Kolega w Samochodzie. W sumie nawet trzema, tę panią psycholog pewnie też jej policzą. Oj, stara, lepiej znajdź dobrego adwokata.
A nie, przepraszam. Zewłoki są jednak tylko dwa, bo Aidan jeszcze żyje.
Samara też nie zamierza odpuścić, w salonie uruchamia się telewizor, sekwencję wyłażenia ze studni wszyscy znamy. Hm, czy Samara wcześniej też chodziła w pozycji a'la zombie, z wyciągniętymi przed siebie rękami? No nieważne. Rachel oznajmia heroicznie "Nie dostaniesz mojego syna, weź mnie", chwyta te zgniłe rąsie, zostaje wciągnięta do telewizora. Naprawdę. Widzimy nosi wsysane w ekran.
Potem następuje lot ku dnu studni. Fortunnie pokrywa jest odsłonięta, można się wspinać. Wtem! Na wodzie pojawiają się bąbelki i krzyczą. Krzyczą "Mamo!".
A potem widzimy, że praktyka czyni mistrza, bo z wody wypryskuje Samara i skacze po ścianach studni jak kozica, jak Spiderman, prawie dogania Rachel, dostaje kopa w twarz, spada, wspina się znowu, znowu dostaje kopa i spada, i tym podwójnym faulem wyścig się kończy, Rachel wypełza ze studni i zasuwa pokrywę. Tak tylko przypomnę, że Anna Morgan w swoim czasie również zamknęła studnię. Wtedy jakoś nie pomogło.
Rachel ląduje w bardzo brzydkim brzozowym lesie, a las na nią krzyczy. Głosem Aidana woła "Rachel!". Nieopodal zaś znajduje się urwisko i tak, mamy flashbacka z samobójstwem Anny. Rachel, zachęcona przykładem, również rzuca się z klifu i... budzi na podłodze salonu.
- Podążałam za twoim głosem - oznajmia Aidanowi, a w tle odzywają się policyjne koguty. Jadą po morderczą porywaczkę.
Koniec.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Haszyszymora dnia Czw 18:53, 07 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Książę
Ogolony Narrator



Dołączył: 31 Maj 2016
Posty: 39
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:22, 07 Lip 2016    Temat postu:

Obejrzałam właśnie "The Boy". Zaczęło się całkiem spoko jak na horror, ale zakończenie zwaliło mnie z nóg. Dawno nie widziałam większej głupoty. Żeby rodzice przez 20 lat ukrywali syna-psychopatę w piwnicy i w ścianach? I szukali mu opiekunek, które będą zajmować się lalką przedstawiającą tego chłopca? Logika leży i nie kwiczy, bo nie żyje.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8607
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 20:56, 07 Lip 2016    Temat postu:

What the...whaaaaat Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 12:49, 12 Lip 2016    Temat postu:

Chciałam wam coś streścić, ale jakoś nie czuję ostatnio na te złe filmy, co mi przychodzą do głowy (mam ściągnięte Valentine's Day, Sucker Punch, Staying Alive i ciągnę właśnie Incredible Hulk, może to dzisiaj obejrzę; chyba że chcecie mi coś polecić? bo się boję, że wybierane przeze mnie nieznane filmy będą tylko nudne i żenujące, nie naprawdę złe. Horrorów nie lubię, ostrzegam). Przypomniałam sobie więc o The Following.
O kurwa, jakie to jest złe. Jakie to jest złe. Powinnam to obejrzeć jeszcze raz, żeby wam dokładnie opowiedzieć, bo oglądałam lata temu, ale wiecie, to serial, nie będę się aż tak poświęcać. Opowiem, co pamiętam.
Generalnie chodzi w tym serialu o to, że nasz dzielny główny bohater, w tej roli Kevin Bacon, oczywiście zmagający się z alkoholizmem i trałmą miłosną, oczywiście odszedł z FBI, oczywiście ma tró blizny, schwytał kiedyś seryjnego mordercę, w tej roli James Purefoy, którego skądinąd lubiłam jako Antoniusza w Rzymie. Joe (James) jest mordercą-ętelektualistą, był profesorem literatury, mordował wg klucza z książek Poego (Egdara Allana, nie Damerona), ma sektę wyznawców (przezabawna sprawa w ogóle; w tej sekcie jest chyba każdy z prezydentem USA na czele, oczywiście co chwila w serialu okazuje się, że jak jest jakiś problem, to nic, bo ktoś jest w sekcie Joego i mu pomoże). A, i jego żona to lof Ryana (Kevina). I teraz Joe ucieka z więzienia (ofc za pomocą sekty). Joe i Ryan mają generalnie głęboki relejszynszip, Joe mu pisze liściki i w ogóle.
A, Joe w ogóle został mordercą, bo jego powieść się dobrze nie sprzedała xDDDDDD. Ale nie przeszkadza mu to mieć stad groupies.
Serial zaczyna się od jakiejś sprawy z niedoszłą ofiarą Joego, jego eks studentką. Oczywiście Joe postanawia ją zabić tym razem skutecznie. W tym celu przekonuje z więzienia przez Internet dwóch facetów, żeby przez trzy lata mieszkali koło laski, udawali gejowską parę i zdobywali jej zaufanie. Oczywiście genialny plan totalnie się powiódł, Joe mógł skończyć sprawę itd. Tego wam nie opowiem, bo nie pamiętam dokładnie, opowiem wam za to o pseudogejach.
Generalnie to jest trójkącik, albowiem mieszkają oni z jeszcze jedną lasią. Znaczy tak o, bez seksu (tzn. później serio mają trójkącik, jeden jest chyba z tego powodu obrażony, bo nie jest gejem). I oni niby nie są gejami, ale którejś nocy się uchlali i przespali. I od tego czasu jeden z nich jest zakochany w tym drugim, ale ten drugi się kocha w lasi, a lasia w nikim w sumie, ale są w związku. Kolesiowi B (będę ich nazywać A i B) zaimponowała ona bardzo tym, że na ich pierwszej randce zabiła swoją matkę. On natomiast czuje się bardzo zagubiony, bo do tej pory nikogo nie zabił Sad a okłamał ich, że tak. I chciałby, ale nie może!
No i tak o, dzieje się tam jakaś akcja niby... Wszystkie najbardziej oklepane chwyty typu:
- dostajesz tajemnicze wiadomości? nie mów o nich nikomu, spieprzaj natychmiast samotnie na zadupie,
- jesteś policjantem z długoletnim stażem? Kiedy nachodzą cię podejrzenia co do kogoś, gap się na niego uporczywie i z zaniepokojeniem, żeby się zorientował i zdążył uciec,
- idziesz na akcję? nigdy nie noś kamizelek kuloodpornych,
- zakopano cię żywcem w grobie? krzycz, marnuj tlen, za to nie pomyśl, żeby sięgnąć do komórki, którą ci zostawiono (poziom absurdu mnie rozjebał; tak, laska umarła; co się dziwić po reanimacji trwającej jakieś pół minuty),
- jesteś szefową policji? na pewno masz trałmę, bo twoimi psychicznie rodzice dali cię zgwałcić guru jakiejś sekty, kiedy byłaś dzieckiem, ale w końcu możesz im wybaczyć,
- jesteś kolejną szefową policji, bo poprzednia nie miała dość mózgu, żeby poszukać komórki? twoja partnerka, z którą jesteś w separacji, i masz dzieci, oczywiście jest w morderczej sekcie,
- WSZYSCY są w morderczej sekcie,
- postać umarła, widzieliśmy, jak dostaje kilkanaście ciosów nożem w brzuch/gdzieś tam/wybuchnął budynek, w którym się znajdowała? to nic, za kilka odcinków dowiemy się, że przeżyła/jej śmierć była sfingowana,
- jesteś w morderczej sekcie, do twojego szefa przychodzi facet, i jęczy, że go zawiódł i żeby go zabił blablabla. Co robisz? Oczywiście rozkładasz folię, żeby nie zaplamił dywanu w waszej hiperposiadłości,
- jesteś szefem morderczej sekty i w kółko opowiadasz, jak bardzo kochasz swoją żonę i dziecko? Dlaczego miałoby ci to przeszkadzać w rżnięciu lasi od gejów, zaraz po morderstwie, będąc mokrym od krwi,
- szef morderczej sekty porywa żonę i urządza jej romantyczne kolacje w rezydencji, pieprząc bzdety, jak to czuje w głębi serca, że go znowu pokocha, a później ogląda nagrania z seksu lasi z sekty i pana dedektywa...
- w ogóle Joe odstawia tę całą szopkę, bo on będzie pisał powieść o tym wszystkim, taki ma ból dupy, że poprzednia się nie sprzedała,
- jak jego ukochana ponoć żona powiedziała, że to ciężka lektura i niemal w ogóle nie rozwinął stylu, to prawie jej przywalił,
- pan dedektyw ma też inną trałmę, bo w młodości zaćpał na śmierć narkomana, który zabił jego ojca w napadzie na sklep, podając mu (dedektyw narkomanowi) nowe działki pod groźbą pistoletu,
- jego metody przesłuchań obejmują duszenie, łamanie palców, grożenie bronią,
- zabijanie nieuzbrojonych, skrępowanych więźniów też jest spoko, nic ci przecież za to nie zrobią,
- serial nie może być kompletny bez pary bliźniaków-nekrofilii i ich matki romansującej z Ryanem. Oczywiście... wszyscy są w sekcie!

O, a tutaj streszczenie finalnego odcinka pierwszego sezonu z filmwebu. Tak, to tylko jeden odcinek:
Cytat:
Oto czego naucyzliśmy się z finalnego epizodu:
- jeżeli widzisz kogoś w masce allana poe, i masz siwadomosc, ze maska ta pochodzi od niebezpiecznej sekty, nie czuj sie w zaden sposob zagrozony (mimo iz kazde poprzednie zetkniecie z taka osoba koncyzlo sie dla kogos smiercia) - tu masz do czyneinia z dzieckiem, wiec jak wiemy nie moze byc ono agresywne. Ma około 12 lat wiec mów do niego jak do 3 latka (o dziwo dziecko nie okazało się niebezpieczne, ale to nie usprawiedliwia braków środków ostroznosci ze strony agentow)
- jesli ktoś zakopie Cię żywcem w trumnie razem z telefonem komórkowym - nie próbuj go używać! Czekaj, aż ktoś do Ciebie zadzwoni, to przecież naturalne, ze tak musi się stać.
- jesli ktoś zakopie Cię żywcem w trumnie - krzycz i cały czas gadaj, po to by pozbyć się resztek tlenu - to oczywiste, że jest Ci on kompletnie do niczego nie potrzebny
- gadaj nawet jesli resztka tlenu powinna juz dawno sprawić , ze jesteś nieprzytomny
- jesli wydłubiesz komuś palcem oko, zastrzelisz zwiazanego więźnia (Ryan), którego wcześniej zbiłeś metalową rurką (Mike) i tak cały oddział policji - raz, że tego nie zauważy, dwa - będzie pewien, ze jesteś super dobrym człowiekiem, co bedzie nam (widzom) próbowała wmówic umierająca agentka FBI. Oburz się jednak, gdy dowiesz się że jeden z Twoich współpracowników potrafi włamać się do czyjegoś domu i wejśc do niego bez nakazu:D (kilka odcinków wczesniej gdy Mike drutem otwiera zamek domu podejrzanych Ryan prawie dostaje zawałuWink)
- jeżeli Twoją partnerkę z FBI pogrzebano żywcem w trumnie a ty jakimś cudem zdobywasz jej namiary- gdy na miejscu zobaczysz dwie łopaty właściwie gotowe do tego by ją wykopać , nie miej żadnych podejrzeń (mimo, iż ludzie którzy ją zakopali juz kilka razy wcześniej Cię zmanipulowali)
- nie zabieraj na miejsce pogrzebania żadnego sprzetu typu łopata, łom itd, do wykopania trumny użyj rąk- wiadomo, że to najszybsza metoda wykopywania zwłok ( poza tym oczywiste, ze zakopano ją co najwyżej 10 cm pod ziemią, a gwoździe z wieka, ktore widzielismy w poprzednim odc zwyczajnie zniknęły)
- jesli Twoją partnerkę z FBI pogrzebano żywcem nigdy, ale to nigdy nie używaj psów tropiących - są w takich sytuacjach zupełnie niepotrzebne
- jesli Twoją partnerkę z FBI pogrzebano żywcem nie zarządzaj przeszukiwania lasów - w końcu masz na tyle ograniczone środki, ze na akcję możesz wysłać góra DWÓCH funkcjonariuszy, zaś cała ekipa FBI wraz z karetką moze zjawić się dopiero gdy będzie po wszystkim
- jeżeli jakiś psychopata chce abyś robił dokładnie to co zaplanował a ty masz wgląd w ten plan (ksiażka Carolla, którą czyta Ryan) - zrób dokładnie to co dla ciebie zaplanował, mimo, ze masz do wyboru zupełnie inną możliwość, co więcej - jestes tego zupełnie świadom!
- jeśli podejrzewasz, że wciąż mogą na Ciebie polowac psychopaci i słyszysz dziwny dźwięk w swoim domu- koniecznie odłóż nóż kuchenny w widocznym miejscu i oddal się o conajmniej 15 m od niego
- wszyscy followerski przeszli przeszkolenie ninja i potrafią zjawiac się jak duchy
- jeżlei jesteś sam z druga osobą w domu i w momencie gdy wychodzisz z łazienki ta osoba lezy dźgnięta w brzuch na podłodze - nie zastanawiaj się czy moze ktoś inny jest w pomieszczeniu. Biegnij do swojego ziomka, przeciez jesteś zupełnie bezpieczny!
- gdy giniesz w pożarze, krzycz tak, aby Twoja twarz się nie poruszała Wink (to było naprawdę zabawne- wyglądało jakby krzyki puszcozne były z jakiegoś radia w tle bo twarz Carolla nie wskazywala na to ze krzyczy, a jednak dzwiek bylo slychac;)))

Szkoda, że nie pamiętam więcej, na pewno było tam mnóstwo równie fantastycznych rzeczy. Ani że nie oglądałam dłużej, wytrzymałam z rozpędu jakoś do 3/4 odcinka 2 sezonu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Wto 12:55, 12 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:44, 12 Lip 2016    Temat postu:

Cytat:
A, Joe w ogóle został mordercą, bo jego powieść się dobrze nie sprzedała xDDDDDD.

To mi przypomina wątek biograficzny Mężczyzny Palącego Papierosy z X-Files Laughing Jeżeli chodzi o jego backstory, to najbardziej utkwiła mi w pamięci właśnie jego, eee, porażka literacka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Jedyny syn Voldemorta



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 1942
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 21:36, 12 Lip 2016    Temat postu:

Hehehe, obejrzałam prawie wszystkie odcinki Followinga, oprócz chyba 2 ostatnich drugiego sezonu. Lubię go, ale nie traktuję jakoś poważnie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1783
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:56, 13 Lip 2016    Temat postu:

Przyznam się szczerze, że obejrzałem tylko pierwszy sezon i pierwszy odcinek drugiego sezonu, bo po zmartwychwstaniu Joego odpadłem (liczyłem, że dadzą jakiegoś sensownego następcę, a po jego powrocie po prostu stwierdziłem, że pewnie będzie powtórka z rozrywki). Mimo wszystko broniłbym tego serialu, bo według mnie przy tej konwencji się broni (pierwszy sezon), oczywiście nie jako wybitny serial, ale dość dobry.
Niby wszystko można wyśmiać i tak dalej, ale po co. Z tego co zrozumiałem, on nie został mordercą dlatego, że jego książka się nie sprzedała. On był socjopatą, którego zawsze pociągało wyobrażanie sobie i odtwarzanie morderstw opisanych przez Poego, a to, że książka się nie sprzedała tylko, moim skromnym zdaniem, dość zabawnie go umiejscowiło jako rozczarowanego grafomana (co zresztą mu wytykali wszyscy bohaterowie zajmujący się literaturą). Z tego co pamiętam, pierwsze swoje próby miał na długo przed wydaniem książki, kiedy zagrożonym studentkom kazał imitować ciała swoich ofiar w ramach zaliczenia (jestem prawie że pewny, że to nie jest headcanon tylko kanon Razz ).

Głównym zarzutem moim zdaniem wobec tego serialu jest to, że sekciarze-ninja byli idiotyczni z tym wyskakiwaniem znikąd i tego nic nie jest w stanie obronić. Dodatkowym idiotyzmem u podstaw było to, że skoro ta książka sprzedała się z miernym nakładem, to jak on w ogóle zdołał tę sektę stworzyć*. Generalnie ilość osób zaangażowanych w tę sektę miał wywołać efekt strachu, a przez tę przesadę wywołał efekt komizmu, że człowiek się obawiał, że zaraz faktycznie prezydent USA wypowie komuś wojnę, bo Joe mu tak rozkaże. Niby faktycznie postać była charyzmatyczna, ale jednak do przekonania rzeszy ludzi, aby podporządkowali swoje życie komuś, kto ich po prostu dwa razy pogłaskał po główce - imho trochę mało. Podobało mi się natomiast to, że członkami sekty w większości byli życiowi wykolejeńcy - w sensie osoby, które jakoś tam sobie z życiem radziły dzięki temu, że spotkały Joego w odpowiednim momencie, z czego on korzystał (większość członków kultu, jak opowiadała o swoich początkach, to właśnie takie treści przemycała w tych opowieściach). To, co bym mógł też zarzucić serialowi to nadmiar w wykorzystywaniu hollywoodzkich chwytów, no ale właściwie to należałoby zarzucić większości przeciętniackich hollywoodzkich produkcji.

Nie znam się, ale co było nie tak z tym trójkątem? Ok, dziwaczne, że dwóch facetów dla kogoś, kogo widzieli w życiu parę razy w życiu, udawali gejów (no ale mogli początkowo robić to dla funu, hahaszkowe mizianie się facetów jest bardzo często i imho normalne). Chociaż imho daje się to właśnie obronić w ten sposób, że potem oni się ze sobą po pijaku przespali i po prostu jednemu się spodobało. Nie wiem, mi ten wątek wydał się taki "popieprzony" w bardzo pasujący do serialu sposób. W ogóle właśnie mi się taka konwencja "pół żartem, pół popieprzeniem" podobała. Fakt, że nie da się tego serialu odbierać całkiem serio, bo momentami były fatalne bzdety, choć imho odbierałem je jako zamierzone.

Edit:
* - tutaj w serialu zostało to krzywo wyjaśnione postacią Roderyka, który niby miał dzieło Joego rozpowszechniać, ale jednak Roderyk nie wydał się ostatecznie tak charyzmatyczną postacią, na jaką był kreowany przez większość wzmianek o nim, więc jako taki wydaje się bardzo mało wiarygodny.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Shiren dnia Śro 10:59, 13 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:05, 13 Lip 2016    Temat postu:

Cytat:
Głównym zarzutem moim zdaniem wobec tego serialu jest to, że sekciarze-ninja byli idiotyczni z tym wyskakiwaniem znikąd i tego nic nie jest w stanie obronić.

To raz. Dwa, kompletny idiotyzm w przedstawianiu akcji FBI, gargantuicznych rozmiarów. To są dwa główne zarzuty (jasne, z Joem trochę przerysowuję), ale takich rozmiarów, pojawiające się na każdym kroku, w każdej niemal scenie, rujnujące niemal wszystko, że nie mogę uznać tego serialu za dobry, nawet za przeciętny, w jakikolwiek sposób. Klisze to już nieco mniejszy kaliber, chociaż też by przeszkadzały w takim natężeniu.
Wątek trójkąta mógłby być spoko, jakby pojawił się w normalniejszym serialu, tu tylko wzmagał poczucie ogólnego debilizmu i konieczności ciepania wszystkich możliwych wtfnych motywów. No i fakt, samo założenie robienia tego wszystkiego dla sekty kretyńskie, ale to już było wspomniane.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1783
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:05, 13 Lip 2016    Temat postu:

A, ok, rozumiem, widocznie mamy inny poziom akceptacji bzdur. Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Jedyny syn Voldemorta



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 1942
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 13:36, 13 Lip 2016    Temat postu:

Mnie się wątek trójkąta podobał od strony chłopaków, mieli czasem jakieś momenty bliskości. Za to nie rozumiem jak dla kogokolwiek Emma mogłaby być atrakcyjna seksualnie Razz Jej charakter i sposób bycia są odstręczające. W sumie warto wspomnieć, że zbudowała sobie fałszywą tożsamość i jako Valery bodajże przez rok była opiekunką syna Claire i Joego.

Mam podobne odczucia co do Rodericka jak Shiren, on mi się wydawał raczej władczy, despotyczny niż charyzmatyczny


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:00, 13 Lip 2016    Temat postu:

Shiren napisał:
A, ok, rozumiem, widocznie mamy inny poziom akceptacji bzdur. Razz

Wiesz, ja w takim CSI jestem (znaczy, byłam, oglądałam to ładnych parę lat temu i mniej wyedukowana, nie wiem, jak bym odebrała teraz) w stanie zawiesić niewiarę i przymknąć oko na powiększanie kilku pikseli odbitych na szybie do superostrego obrazu czy pobieranie DNA z kropli potu na liściu albo znalezienie pyłku rośliny, która występuje w jednym miejscu na świecie - bo reszta jest okej. Natomiast w The Following to chyba nic nie było dla mnie okej.
Cytat:
Mnie się wątek trójkąta podobał od strony chłopaków, mieli czasem jakieś momenty bliskości.
Mnie się podobał pomysł, też od strony chłopaków. Znaczy, mógłby być trójkąt, ale z laską o innej osobowości.
Emmy chyba nikt nie lubił, jak przeglądałam filmweb.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1783
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:33, 13 Lip 2016    Temat postu:

Hersychia napisał:
Mnie się wątek trójkąta podobał od strony chłopaków, mieli czasem jakieś momenty bliskości. Za to nie rozumiem jak dla kogokolwiek Emma mogłaby być atrakcyjna seksualnie Razz Jej charakter i sposób bycia są odstręczające. W sumie warto wspomnieć, że zbudowała sobie fałszywą tożsamość i jako Valery bodajże przez rok była opiekunką syna Claire i Joego.

A mnie się wątek trójkąta podobał właściwie w całości. Ok, Emma była wredną i antypatyczną bitchą, ale serio nie mogłaby się wydać atrakcyjna seksualnie?
[url=http://api.ning.com/files/WzRNWJbYX49bPDRf*unkhZcQVU43yAINX4D4I18rKZi23NVWKEL00LIsekuXh3PVUjzKhDcBeDwS3rmcGAotCCeUzd08DlUP/ValorieCurryCharlotte.jpg?width=633&height=517]atrakcyjna seksualnie[/url]?
Podobało mi się właśnie to, że ona działała tak autorytarnie na jednego z chłopaków, który ewidentnie miał takie zachowania, że mogła mu imponować taka dziewczyna, która wie czego chce i mówi mu, czego od niego oczekuje. Natomiast na drugiego działała odstręczająco, bo właśnie on też konkurował o tego chłopaka - to on chciał być tym, który będzie mu mówił, co ma tamten robić. Według mnie jest to psychologicznie wiarygodna i umotywowana sytuacja. Staram się nie patrzeć przez pryzmat, że ta dziewczyna jest maksymalnie antypatyczna, bo taką miała rolę. Walczyła o przywództwo w ich małym stadzie, a jedyny model władzy, jaki znała, był oparty o autorytaryzm i rządy siły. A że siłę fizyczną miała mocno ograniczoną (w porównaniu do chłopaków), próbowała nadrobić to sprytem, intrygami i szantażem emocjonalnym. Zdecydowanie nie była to pozytywna postać, ale kurde, faktycznie grała w takie sposób, że momentami chciało jej się cycki urwać do samej szyi. Smile

Cytat:
Mam podobne odczucia co do Rodericka jak Shiren, on mi się wydawał raczej władczy, despotyczny niż charyzmatyczny

Właśnie, cały sezon był kreowany na taką prawą rękę Joego, który trzyma w ryzach sektę, gdy przywódca jest w więzieniu, a potem się okazuje (bodajże w ostatnim czy przedostatnim odcinku), że on to trzyma w kupie siłą i terrorem. Jak mogliby się go realnie obawiać członkowie, spośród których sporo go nawet na oczy nie widziało? Sama przemoc raczej tutaj nie wystarczy, a splendor charyzmy Joego, jaki spływał na Roderyka... cóż, też mocno przesadzone.

Edit:
Jak zwykle, url się rozjeżdża. Nie wiem, jakbym tego nie robił, cały czas coś jest nie tak.

Edit 2: Tak też nie działa, nie wiem, może w adresie są jakieś znaki, które to psują.

Edit 3: Bez gwiazdki co prawda wpisuje się dobrze kod, ale z kolei link jest "not found".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Shiren dnia Śro 15:09, 13 Lip 2016, w całości zmieniany 10 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:40, 13 Lip 2016    Temat postu:

Bo url się robi inaczej.
[url=link]tekst[/url]
E. zgubiona kropka


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Śro 14:41, 13 Lip 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5291
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:51, 13 Lip 2016    Temat postu:

* psuje link, bez gwiazdki BBCode działa.
E: Jeśli chcesz, żeby hiperłącza z "trudnymi" adresami były aktywne, możesz wstawiać adres przerobiony w tinyurl czy tnij.org.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Rufus dnia Śro 14:57, 13 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Jedyny syn Voldemorta



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 1942
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 17:54, 13 Lip 2016    Temat postu:

Dla mnie jej osobowość jest nie do przeskoczenia, z wyglądu też tak se Razz Ale rzeczywiście, Paul i Jacob nie byli normalni.

Jeszcze zakończenie ostatniego sezonu było wtfne. Kupuję, że Ryan postanowił sfingować własną śmierć, żeby chronić rodzinę. Tyle że nie on jeden naraził się tej organizacji, Max i Mike nadal powinni być w niebezpieczeńśtwie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Hersychia dnia Śro 17:55, 13 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Kowal Armani



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2782
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:51, 13 Lip 2016    Temat postu:

Ja tak tylko na sekundę i nie w temacie:

Cytat:
ciągnę właśnie Incredible Hulk, może to dzisiaj obejrzę;

TAAAK! Zrób to, zrób to!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:54, 13 Lip 2016    Temat postu:

Chyba jednak najszybciej w piątek całość Razz.
Hasz, czyżbyś chciała mojego cierpienia? Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Śro 18:55, 13 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Kowal Armani



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2782
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:07, 13 Lip 2016    Temat postu:

"Bóg słowikowi swemu oczy wyłupił, by łzy mu w gardle śpiewały.". Chcę. Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:12, 13 Lip 2016    Temat postu:

...nie jestem pewna, jak to powinnam interpretować xD.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Kowal Armani



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2782
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:35, 13 Lip 2016    Temat postu:

Tak, że przedawkowałam literaturę, że się świetnie bawię przy Twoich streszczeniach i że nie zamierzam cierpieć sama (bo Hulka już zobaczyłam i nie mogę odzobaczyć). Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8607
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 22:04, 13 Lip 2016    Temat postu:

No wlasnie, obejrzyj, lud domaga sie streszczen Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tuga
Ochocki z cyckamy



Dołączył: 31 Sty 2015
Posty: 238
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:28, 28 Sie 2016    Temat postu:

Pewnie się komuś teraz narażę, ale... "Dolina Issy". O matko przenajsłodsza, trauma na miejscu, to był chyba pierwszy film, którego nie dałam rady obejrzeć do końca. Koszmarnie nudny, koszmarnie niejasny - gdybym nie podczytała w międzyczasie jakichś streszczeń, nie miałabym pojęcia, o co chodzi, kto z kim, po co i dlaczego... Ja wiem, że to film na podstawie książki - ale jestem zdania, że wszelkie ekranizacje powinny być robione tak, żeby dało się je ogarnąć bez znajomości książki...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Kowal Armani



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2782
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:23, 28 Sie 2016    Temat postu:

A książkę czytałaś? Tak z ciekawości.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tuga
Ochocki z cyckamy



Dołączył: 31 Sty 2015
Posty: 238
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:29, 28 Sie 2016    Temat postu:

A nie, książki nie - szczerze mówiąc, to na film się skusiłam li i jedynie dla Jerzego Kamasa - no ale nawet on nie pomógł...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Kowal Armani



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2782
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:45, 28 Sie 2016    Temat postu:

No więc książka też nie jest jasna i fabularna. Ot, zbiór luźno powiązanych scenek, bo tam się bardziej rozchodzi o introspekcje, refleksje i filozofowanie niż o akcję. IMHO rzecz nie do filmowania.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17218
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:59, 08 Kwi 2017    Temat postu:

Łojzicku, jaki zły film wczoraj widziałam. Znaczy, wiedziałam, na co się piszę, ale oglądałam go w nieodpowiednim towarzystwie i nie zdzierżyłam.
A mianowicie "Haker", polski film z 2002 roku.

Otóż w tym filmie występuje koleś, który cosplayuje Nicholasa Cage'a. Serio. Ma identyczną fryzurę jak młody Cage, nosi kurtkę jak tenże w "Dzikości serca", w sumie nawet z twarzy jest podobny. Gdyż Cage jest jego największym idolem. Znaczy, to 2002 rok, może Cage nie był wtedy jeszcze aż tak obciachowy, ale mimo wszystko...
Oprócz tego występuje tam Boguś Linda, który gra faceta podobnego do Bogusia Lindy, tak, że na koniec jedna laska bierze od niego autograf.
Generalnie film jest o tym, że mamy dwóch młodych hakerów, którzy włamują się do komputerów i robią takie rzeczy, że hoho. Starszy to właśnie ten Cage (zwany Turbo), a młodszy nazywa się chyba Marcin. Marcin kocha się w niejakiej Laurze, więc najpierw usiłuje jej pomóc na maturze za pomocą jakiegoś zestawu nadawczo-odbiorczego, przez który dyktuje jej prawidłowe odpowiedzi. Niestety zostaje wykryty i wywalony ze szkoły, ale że nie zdradził, komu pomagał, to Laurze się udaje. Potem chłopcy chcą zaimponować Laurze (właściwie to się nawet zakładają, że za pięć dni Marcin będzie ją miał) i w tym celu... wynajmują Pałac Kultury. Serio. Który najwyraźniej jest cały pusty i nikomu niepotrzebny, więc oni się tam wprowadzają z całym mnóstwem sprzętu komputerowego, który w jakiś sposób... ukradli? wyłudzili? W każdym razie nie pozyskali go legalnie. Pałac wynajęli też dzięki znalezionym w śmieciach danym jakiegoś biznesmena, włącznie z numerami jego kart kredytowych. Ok, można uznać, że film ma walor edukacyjny...
Aha, w całkiem pustym Pałacu Kultury w jednej z sal nie wiedzieć czemu stoi łóżko wodne.
Laura bardzo chce wystąpić na pokazie mody u jakiejś sławy, ale ten przyjmuje tylko te dziewczyny, które pojawiały się na okładkach czasopism. No to Marcin robi jej portfolio - wmontowuje jej zdjęcia w okładki "Cosmopolitan", "Vogue" i innych pism, drukuje w kolorze i oboje są przekonani, że facet, który całe życie siedzi w świecie mody, nabierze się na to. (Oczywiście się nabiera)
Gdzieś tak w tym momencie przestałam oglądać, ale kiedyś jeszcze do tego wrócę, w odpowiednim towarzystwie i przy odpowiednim trunku Wink

Oraz - akcja filmu dzieje się we wczesnych latach dwutysięcznych, ale mam wrażenie, że wizualnie to są bardziej wczesne dziewięćdziesiąte. Kurczę, to niby kilkanaście lat... ale wydaje mi się, że strony internetowe wyglądały wtedy już zdecydowanie bardziej nowocześnie, niż ten paździerz, który widać w filmie. Oprócz tego Marcin popyla w jakimś takim za dużym, jasnym garniturku, który też wygląda jak z lat 90. Aż w pewnej chwili myślałam, że może akcja toczy się te jeszcze parę lat wcześniej, ale nie, bohaterowie fascynują się Matrixem, a w szkole wisi transparent "Matura XXI wieku".

A kiedy bohaterowie rozmawiają o komputerach, to tak strasznie słychać, że klepią wyuczone formułki...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:50, 08 Kwi 2017    Temat postu:

Aaa, Masochista to recenzował, tylko nie skojarzyłam po samym tytule.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2888
Przeczytał: 46 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 10:17, 09 Kwi 2017    Temat postu:

Widziałem to kiedyś Very Happy.

A ja widziałem Smoleńsk. Twarz Beaty Fido - 10/10. Wybuch w powietrzu 10/10. Złowieszczy Jerzy Zelnik 10/10.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17218
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:59, 09 Kwi 2017    Temat postu:

Oborze. Recenzja Masochisty uświadomiła mi, że to, co widziałam, to był tylko wierzchołek góry lodowej... Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Promienisty Tyler



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1381
Przeczytał: 55 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:37, 09 Kwi 2017    Temat postu:

Cytat:
więc oni się tam wprowadzają z całym mnóstwem sprzętu komputerowego, który w jakiś sposób... ukradli? wyłudzili?

No, skoro obejrzałaś recenzję, to już wiesz, jak ten sprzęt uzyskali. *KLIK, KLIK* Cool
Tylko u mnie to jakoś nie działa. Może mam za słabą baterię w myszy?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daszkass
Bezo grudek



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 4248
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:08, 09 Kwi 2017    Temat postu:

O. BO. GO. WIE.
Obejrzałam sobie tę reckę.
Co to w ogóle było?! O___O

W sensie film oczywiście, recka jak recka. Mój rak dostał raka, podziwiam Kuro, że obejrzałaś chociaż część tego Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
Strona 3 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin