Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Właśnie oglądam...
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 20, 21, 22  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ankh
Bohaterku z Hamburgu



Dołączył: 13 Sty 2017
Posty: 272
Przeczytał: 23 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 2:30, 03 Gru 2017    Temat postu:



POLECAM NA MILION PROCENT <3


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ankh dnia Nie 2:32, 03 Gru 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11660
Przeczytał: 85 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 0:07, 04 Gru 2017    Temat postu:

Alias Grace, miniserial na podstawie powieści Atwood. Szczerze mówiąc, pod wieloma względami jest to strasznie kliszowe (choć zastanawiam się, czy to nie ma uzasadnienia fabularnego w głównym założeniu i osobowości bohaterki), ale ma bardzo dobrą główną rolę i naprawdę niejednoznacznie (a na początku obawiałam się na podstawie streszczenia, że będzie inaczej) przedstawioną bohaterkę i dobrze się ogląda, mimo cokolwiek wtfnego zakończenia.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Pon 0:54, 04 Gru 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Zuza w busie do Poznania



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 1931
Przeczytał: 58 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 0:15, 04 Gru 2017    Temat postu:

"Jak stracić chłopaka w 10 dni". O Mój Boże, co to był za szajs z mega chamskimi bohaterami... :/

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5824
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 1:14, 04 Gru 2017    Temat postu:

Sprawdziłam, cóż to. Ugh, nie znoszę tych wszystkich filmów o wielkiej miłości, która zaczęła się od zakładu, że ktoś kogoś poderwie, poderwie i porzuci, poderwie na dłużej niż tydzień itd.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Zuza w busie do Poznania



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 1931
Przeczytał: 58 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 1:34, 04 Gru 2017    Temat postu:

I jeszcze to założenie, że jeżeli oboje oszukują, to nic takiego się nie stało, prawda? Szczególnie, że w tym filmie nie padają żadne słowa typu: "Słuchaj, zacząłem/zaczęłam się z tobą umawiać ze względu na zakład, ale po drodze się w tobie naprawdę zakochałam/em i... ale zrozumiem jeśli... przepraszam...".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Captain Drown
Harry Lobo Potter



Dołączył: 04 Lip 2017
Posty: 160
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 9:52, 04 Gru 2017    Temat postu:

Suicide Squad. Nie podobało mi się, wymęczyło, a każda scena z Jokerem Jareda Leto kończyła się u mnie skrętem z bliżej niesprecyzowanego zażenowania.

Poza tym Leviathan z 1989 - kompletnie do zapomnienia [bardzo przewidywalne wannabe The Thing pod wodą].


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2001
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 47 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 10:25, 04 Gru 2017    Temat postu:

Cytat:
POLECAM NA MILION PROCENT <3

Polecam i ja! I to nawet do dwóch obejrzeń - mnóstwo rzeczy zauważa się (lub rozumie ich znaczenie) dopiero przy kolejnym seansie. Pokręcony, mnóstwo się dzieje, pozornie nic nie ma sensu i jest absurdalne dla samego bycia absurdalnym (ale szczęśliwie zmierza do satysfakcjonującego finału), obchodzi zarówno intryga, jak i zmagania towarzysko-emocjonalne głównego bohatera. Do tego świetnie zagrany. Ankh, widziałaś może drugi sezon? Ja nie mogę znaleźć czasu, żeby do niego przysiąść...

BTW, serial jest luźno oparty na podstawie książki o tym samym tytule Douglasa Adamsa. Jestem w trakcie, ale IMO adaptacja tym razem wygrywa, i to w cuglach.

E: Może jednak zareklamuję przez zdradzenie, o co w ogóle chodzi. Głównym bohaterem jest niejaki Todd (świetny Elijah Wood), któremu ostatnimi czasy wyjątkowo się nie wiedzie. Nie wiedzie mu się jeszcze bardziej, gdy jako pierwszy odkrywa miejsce zbrodni: w luksusowym apartamencie hotelowym doszło do kilku brutalnych morderstw (w tym zszedł lokalny milioner-legenda): fortepian poszedł w drzazgi, krew pofrunęła aż na sufit, a w całym pomieszczeniu można znaleźć ślady po bliżej niesprecyzowanym zwierzęciu. Jakby było mało wrażeń, do Todda włamuje się Dirk, "holistyczny detektyw", który utrzymuje, że został wynajęty do rozwiązania tej sprawy przez zamordowanego milionera. A w tle sekty, porwania psów, FBI, rząd niezadowolony z przebiegu tajnych eksperymentów, holistyczny morderca, szukanie skarbów, i czuwający nad tym Wszechświat. Generalnie, dzieje się.

A wszystkie te komedie romantyczne oparte na cynicznej manipulacji mogą potknąć się o własne sznurówki i wpaść do rozgrzanego pieca krematoryjnego. Od samego czytania opisów takich filmów mnie telepie.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Pon 10:45, 04 Gru 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Słodki Bieberek



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1238
Przeczytał: 106 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:55, 04 Gru 2017    Temat postu:

Zrobiłem sobie weekend z Marvelem. Najpierw obejrzałem trailer do "Infinity War", ale że Avengersów jednych i drugich widziałem dawno, to za wiele mi ten trailer nie powiedział - może poza tym, że główny złolec śmiesznie wygląda.
Na pierwszy ogień poszło "Civil War" i nawet się oglądało, choć kilka razy parsknąłem śmiechem z niezamierzonego komizmu. W mojej ocenie laika strasznie nierozumnie postępował Kapitan Ameryka w tym filmie, ale scena rozwałki na lotnisku była miła oku.
Potem "Kapitan Ameryka - Pierwsze Starcie". Elrond był rozkosznie przerysowany jako złoczyńca i miał piękne wdzianko, a jego Hydra wspaniale kontynuowała tradycję niekompetentnych złych tłuczków. W sumie Alianci nie potrzebowaliby chyba nawet Kapitana, by ich wykończyć, taka to miziera była.
Ale! Już tak serio, to mi się podobał ten film, bo był odpowiednio wesoły i podnoszący na duchu - tak jak film superbohaterski być powinien. Nawet od tego całego amerykańskiego patosu nie bolały mnie przesadnie zęby.
"Iron Man" - był... niezły? Najlepsze były sceny bez kostiumu, a tych na szczęście było całkiem sporo.
"Iron Man 2" - nic nie pamiętam z tego filmu, a oglądałem go wczoraj.
"Iron Man 3" - propsy za motyw z Mandarynem, choć złolec tak kiczowaty, że bardziej nie można. No i udowodnił, że te zbroje Starka to nie taka cud-technologia wcale. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17167
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:29, 04 Gru 2017    Temat postu:

Ja sobie chyba odświeżę Thora 2, bo właśnie mi fejsik przypomniał, że 4 lata temu byłam zachwycona, a dziś... prawie nic nie pamiętam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8563
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 21:29, 11 Gru 2017    Temat postu:

Skońćzyłam sobie drugi sezon The Crown, i jak przepadam za Mattem Smithem, tak cały jego urok osobisty nie daje rady przykryć faktu, że Filip jest przedstawiony jako epicki buc nad buce, czarny charakter serialu. Zastanawiam się, za cóż też twórca aż tak go nie lubi Razz I czy biedny Matt nie będzie mieć z powodu roli nieprzyjemności Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Saint Peter S. Rock



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2331
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:11, 11 Gru 2017    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Skońćzyłam sobie drugi sezon The Crown, i jak przepadam za Mattem Smithem, tak cały jego urok osobisty nie daje rady przykryć faktu, że Filip jest przedstawiony jako epicki buc nad buce, czarny charakter serialu. Zastanawiam się, za cóż też twórca aż tak go nie lubi Razz I czy biedny Matt nie będzie mieć z powodu roli nieprzyjemności Razz

Ja obejrzałam cięgiem ostatnio i stwierdzam, że ogólnie pierwszy sezon mi się bardziej podobał. Filip faktycznie jest malowany trochę na łachudrę, ale z drugiej strony ja go nie mogę go widzieć inaczej niż przez soczewkę czasów i okoliczności, co sprawia, że nie wydaje mi się taki zły. Cóż, pełnokrwisty mężczyzna o wpływach i pieniądzach nagle zmuszony jest grać drugie skrzypce względem własnej żony która jest dosłownie najważniejszą osobą w kraju. Myślę że mało który facet w tamtych czasach (może oprócz naprawdę postępowych lewicowców) by na to potulnie przystał, a co dopiero arystokrata. Oczywiście, że teraz nam się to wydaje nie do pomyślenia i każdemu mającemu takie pomysły słusznie się należy pogadanka umoralniająca, ale imho taki obraz Filipa tylko dodaje do autentyczności całego serialu. (Tak samo jak odcinek o szkole Karola, który był przykry, ale niestety - autentyczny...) Nie lubię kiedy postaciom historycznym przypisuje się postawy i poglądy nie pasujące do ich epok. Smile

Za to niemiłosiernie denerwuje mnie księżniczka Małgorzata i nie rozumiem jej fanbazy. Confused Ugh. Co za rozwydrzony babsztyl.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8563
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 12:29, 13 Gru 2017    Temat postu:

Hm, okej, mogę zrozumieć frustrację Filipa, mężczyzny swoich czasów i klasy, ale i tak przewracam oczyma przy jego popisach bucery, jak gdy robił sceny (btw tylko w serialu, nie w prawdziwym życiu), że nie klęknie przed Elżbietą, gdy se wyskakiwał beztrosko na panienki co chwila, za każdym razem, gdy prezentuje podejście "jestem pępuszkiem świata, moje wrażliwe emocje powinny zawsze stać na pierwszym miejscu i do diabła z krajem, z królową, z polityką i dyplomacją, liczę sie tylko ja". Nawet w ostatniej scenie konfrontacji tak naprawdę ani nie zaprzecza, ani nie przeprasza, i nie mogłam patrzeć na to, jak biedna Elka składa broń zamiast solidnie kopnąć go w rzyć Razz

W sumie Margaret robi to samo, tylko na mniejszą skalę i bardziej prywatną - też jest egocentryczką, ale ją napędza trauma złamanego serca.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Alic de Gloth



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2773
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:41, 13 Gru 2017    Temat postu:

Cytat:
Na pierwszy ogień poszło "Civil War" i nawet się oglądało, choć kilka razy parsknąłem śmiechem z niezamierzonego komizmu. W mojej ocenie laika strasznie nierozumnie postępował Kapitan Ameryka w tym filmie, ale scena rozwałki na lotnisku była miła oku.


Z ciekawości: które momenty Cię ubawiły? Smile

Obejrzałam sobie wczoraj Kobietę w czerni. Jest ładnie zrobiony, sfilmowany, ucharakteryzowany etc, a przy tym beznadziejnie przewidywalny. Do tego stopnia, że kiedy czterolatek rzuca się pod pociąg, moja reakcja brzmi "Ha, wiedziałam!".
Radcliffe jako nie-Harry naprawdę daje radę. Wątek masowych samobójstw wśród dzieci nawet robi dreszczyk, zgrane chwyty w rodzaju samowolnych pozytywek nawet nie irytują, połowa filmu przypomina eksplorowanie lokacji w grze (ja akurat lubię, mam słabość do gmerania po opuszczonych budynkach), poza tym jet stanowczo za dużo jump-scare'ów. Zastanawia mnie skłonność bohaterów do wykonywania niebezpiecznej bądź żmudnej roboty w środku nocy, przy minimalnym świetle (to nie zawsze są rzeczy związane z klątwą, papierkową robotę też się odwala przy mikrej świeczuszce).
Ot, przyjemne, ale bez emocji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Nastoletnia kierowniczka budowy



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1773
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:10, 13 Gru 2017    Temat postu:

Haszyszymora napisał:
Radcliffe jako nie-Harry naprawdę daje radę.

Ja, szczerze, gdy zobaczyłem go w Trainwreck, parsknąłem śmiechem i byłem przekonany, że to Harry Potter usiłuje być mugolem. Ale po obejrzeniu "A Young Doctor's Notebook" zmieniło mi się do tego stopnia, że już go kojarzę z nazwiska jako aktora, a nie jako tego-co-grał-HP. Naprawdę bardzo mi się podobał serial, podobała mi się też jego postać i to, jak zagrał morfinistę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Zuza w busie do Poznania



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 1931
Przeczytał: 58 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 14:33, 13 Gru 2017    Temat postu:

Och, obejrzałam chyba połowę "Zapisków...", całkiem zacna rzecz. Niestety pokonała mnie scena seksu doktora z tą starą pielegniarką (?), jakoś mnie to zohydziło swoją mechanicznością :p , a później tak wyszło że nie obejrzałam do końca.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Captain Drown
Harry Lobo Potter



Dołączył: 04 Lip 2017
Posty: 160
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:04, 13 Gru 2017    Temat postu:

Nie idą mi seriale, ale z Zapiskami mam chęć kiedyś chociaż spróbować [póki co zdarzało się tylko zerkać zza cudzego ramienia].
Mnie się Radcliffe chyba nie zdążył zakodować jedynie jako Harry Potter, [z ekranizacji kojarzę raptem pierwszą część, gdzie był jeszcze aktorem dziecięcym], więc i zabrakło erroru przy późniejszych filmach. W którejś adaptacji Frankensteina miał istotną rolę, podobnie w Swiss Army Man [chociaż ta rola była wybitnie dziwna] - lepsze i gorsze filmy, mniej lub bardziej rozrywkowe, ale całkiem dobrze się go obserwuje na ekranie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5707
Przeczytał: 115 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 7:00, 15 Gru 2017    Temat postu:

Obejrzałam wczoraj Igrzyska Śmierci (dwie części). Katniss baardzo rozmija się z moimi headcanonami ad. książki, Gale jeszcze bardziej, za to Peeta i Haymitch pasowali mi idealnie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Honorowy Łowca



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 986
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pią 16:55, 15 Gru 2017    Temat postu:

Igrzyska Śmierci... Oglądałam pierwszą część, ale znudziła mnie, jakoś zupełnie nie czułam tej ciekawości i napięcia, co przy czytaniu książki.

Radcliff też mi początkowo nie pasował jako nie-Harry xD Ale przyzwyczaiłam się, ogólnie, facet dużo gra i w różnych rzeczach, ma za sobą parę bardzo fajnych filmów i faktycznie, miło się na niego patrzy. Sprawia takie wrażenie sympatycznego gościa. I chyba naprawdę granie w filmach sprawia mu frajdę Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5284
Przeczytał: 55 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:35, 22 Gru 2017    Temat postu:

Skończyłam drugi sezon Stranger things. Całość ogółem bardzo w moich klimatach, choć drugi sezon imho jest trochę słabszy. Niektóre postaci świetnie się rozwinęły, ale parę wątków zostało potraktowanych po macoszemu. Przy przedostatnim odcinku zastanawiałam się, czy na pewno został mi tylko jeden do końca. Eleven skradła moje serce od pierwszego odcinka, w którym się pojawiła. Potem, w drugim sezonie, wątek budowania relacji ojciec-córka, co prawda takie motywy zazwyczaj trafiają mi w miętkie, ale ten był całkiem nieźle napisany i świetnie odegrany. Podoba mi się, w jakim kierunku rozwinęła się postać Steve'a, bardzo nie podoba, w jakim Dustina. Jak jednemu pozwolili na przełamanie stereotypów, tak drugiego w nich utopili. Scen kończących wątek Darta nie odebrałam jako odwagę, tylko głupotę. Postać Boba szła w dobrym kierunku, ale było wiadomo, jak to się skończy. Z jednym wielkim "po co?" zostawili mnie Bill, Max, Kali... Przy tej ostatniej rozumiem powód, ale wątek wydawał mi się raz, że trochę naciągany, dwa, niedomknięty (spotkamy się w kolejnym sezonie?). Wątek Barb zasługiwał na lepsze potraktowanie - zamknięcie sprawy szybciej albo poświęcenie mu więcej czasu antenowego. A tak mamy menconcy odcinek z bieda-Sherlockiem i rozwiązanie Deus Ex Machina. W planach są jeszcze dwa sezony, niech tego nie zepsują. :3

E: dopisałam co nieco.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Rufus dnia Pią 14:00, 22 Gru 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Słodki Bieberek



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1238
Przeczytał: 106 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:48, 22 Gru 2017    Temat postu:

@Hasz:
Cytat:
Z ciekawości: które momenty Cię ubawiły? Smile


- jak Kapitan Ameryka całuje się z tą agentką, a Zimowy Żołnierz i Ten Drugi Co Lata chichrają się z tyłu jak gimnazjaliści;
- kiedy okazało się że Szkarłatna Wiedźma może po prostu sobie zneutralizować Visiona (nie mam pojęcia jak to jest po polsku) i wyjść. GENIALNE PLANOWANIE PANIE STARK!;
- scena w której Czarna Wdowa spamuje tą elektrycznością niby w grze komputerowej;
- kiedy Zimowy Żołnierz i Kapitan Ameryka w czasie walki na lotnisku dochodzą do wniosku NO DOBRA SPADAMY po ponad kwadransie naparzanki, zupełnie jakby nie mogli tego zrobić od razu;
- każdy moment w którym Kapitan robi smutną minę i ustawia się w pozycji "stockowe zdjęcie z kategorii zafrasowanie" (tj. głowa pochylona, czoło oparte o dłoń).


Tyle pamiętam. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Zuza w busie do Poznania



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 1931
Przeczytał: 58 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 2:24, 26 Gru 2017    Temat postu:

Ostatnio z przyjaciółką obejrzałyśmy większy kawałek "Wyznań gejszy". Jedno słowo: Hatsumomo *_* *_* *_*

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Słodki Bieberek



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1254
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Wto 18:24, 26 Gru 2017    Temat postu:

Na Wigilę obejrzałem z mamą "Amadeusza" Formana. Film wypadł lepiej niż pamiętałem, a ostatnio widziałem to kilkanaście lat temu. Zauważałem wyrazistą grę aktorską, mama zwracała uwagę na scenografię (te znikające w miarę upływu filmu obrazy ze ścian). Trochę pomogło to, że parę miesięcy temu obejrzałem ekranizacje dwóch oper Mozarta i przy tej okazji poczytałem o jego twórczości.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10542
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Śro 21:11, 27 Gru 2017    Temat postu:

Bright. Ech, dobrze żarło i zdechło. Sad Sam pomysł, mimo że niespecjalnie oryginalny - fajny. Elfy, orki, skrzaty i insza fantastyczna hałastra w LA? Why not. No i właśnie, niestety, not. Ech, jak okrutnie zmarnowano potencjał, bo mając taką mieszankę, można stworzyć naprawdę ciekawy świat, stroje, kulturę (ponoć tak sobie te wszystkie rasy koegzystują 2000 lat) a mamy w zasadzie to samo Los Angeles, z tym, że zamiast gangów Afroamerykanów są Orkowie, zamiast bogaczy Elfy, Meksykanie nadal wspominają Alamo, znają Shreka. No i wszyscy mówią po angielsku, choć rządzą Elfy, których to języka niby uczą w szkole, a dogadać się z Elfką ni ma komu. I przewidywalność - oessu jakie przewidywalne Od momentu, w którymi kudłaty typ od miecza mówi Wade'owi i Nickowi o przepowiedni, wiadomo, że ten pierwszy jest Brigthem, władającym magią. No dobra, zaskoczyła mnie trochę jedna rzecz podejrzewałam, że elf z Federalnych jest umoczony,
ale nie był
. Obejrzeć się da, bez bólu, ot jak nie ma człowiek specjalnie nic do roboty w wiosenne zimowe popołudnie, można.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ankh
Bohaterku z Hamburgu



Dołączył: 13 Sty 2017
Posty: 272
Przeczytał: 23 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 23:10, 27 Gru 2017    Temat postu:

Hersychia napisał:
Ostatnio z przyjaciółką obejrzałyśmy większy kawałek "Wyznań gejszy". Jedno słowo: Hatsumomo *_* *_* *_*
*jęk rozpaczy zza ściany*

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
cayce pollard
Willie E. Coyote



Dołączył: 04 Wrz 2017
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:49, 30 Gru 2017    Temat postu:

Please like me. Straszliwe! Nie mogę przestać oglądać! Wszystko mi się w tym serialu podoba, nawet te momenty, od których mam second-hand embarrassment.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3512
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 13:31, 30 Gru 2017    Temat postu:

Seks w Wielkim Mieście.
-Moda lat 90 była straszna.
-Carrie niby wielka znawczyni seksu a zdaje się nie wiedzieć podstawowych rzeczy- robi wielkie oczy na fetysze (serio, pisać o seksie w latach 90 i nie mieć pojęcia o BDSM czy stopach), pytanie o randkę z osobą z sieci wytrąca ją z równowagi (internet raczkował, ale w gazetach od zawsze były "kąciki samotnych serc"), zaburzenia erekcji to dla niej koniec świata.
-Pali jak smok. W cudzych sypialniach też.
-Ona pisze o koleżankach pod prawdziwym imieniem? Mooooże ujdzie to marszandce, mooooże agentce, ale na pewno pani prawnik byłaby cholernie zadowolona gdyby jej klienci czytali o jej łóżkowych wyczynach. Tak samo lekarze, agenci nieruchomości i inni "bogaci, z dobrych domów"
-Jakiej antykoncepcji używają? Martwią się o spóźniający okres, więc nie na pigułkach czy wkładkach, ale co chwila wpadają do mieszkania i uprawiają seks w progu bez żadnego przygotowania. I to w ogonie wielkiej paniki na punkcie AIDS.
-Charlotte, jak chcesz męża i dzieci to dam ci radę. Nie umawiaj się z facetami tylko na seks, kieruj rozmowę, żeby wiedzieli, że jesteś na szukaniu stałego związku. Oszczędzisz sobie czasu i nerwów.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Słodki Bieberek



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1238
Przeczytał: 106 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:57, 04 Sty 2018    Temat postu:

Westworld: 6 pierwszych odcinków mnie zachwyciły, kolejne rozczarowały. Raczej nie czekam na drugi sezon.
Dr Strange: niby Marvelowy standard, ale buceria protagonisty mnie drażniła.
Zimowy Żołnierz: Kpt Ameryka to chyba mój ulubiony superheros Marvela. Przynajmniej jest sympatyczny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Mroczny Tilluś



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1024
Przeczytał: 90 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Nie 13:59, 21 Sty 2018    Temat postu:

Meh, zobaczyłam uroczą ośmiorniczkę na okładce i nawet nie zajrzałam na Filmweb, w rezultacie obejrzałam "Dudi. Cała naprzód". Zaprawdę powiadam wam, nie oglądajcie tego. Historia jest nudna i straszliwie płaska, a sam Dudi jest tak irytującym bohaterem, że aż szkoda gadać. Zawiodłam się, a nawet nie liczyłam na wiele Sad

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2541
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Nie 22:33, 28 Sty 2018    Temat postu:

"Rejs". Cóż, nie dotarła do mnie ta wychwalana kultowość.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Captain Drown
Harry Lobo Potter



Dołączył: 04 Lip 2017
Posty: 160
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:45, 29 Sty 2018    Temat postu:

They live [1988]. Podobał mi się początek, koniec, a także ujęcia ze specjalnych okularów bohaterów. Nie podobał mi się główny bohater, który po początku filmu robi wszystko, aby w oczach innych robić wrażenie niepoczytalnego; demaskuje się przed wrogami, rozwalając ich bez krztyny dyskrecji, terroryzuje kobietę i ukrywa się w jej mieszkaniu oraz pierze po mordzie byłego współpracownika celem przekonania go do założenia tychże specjalnych okularów. Jasne, nie każdy główny bohater musi być rozsądny i dyskretny, ale i tak mam wielkie NIE. Za każdym razem, kiedy obrywał, moja satysfakcja była wielka.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11660
Przeczytał: 85 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:17, 03 Lut 2018    Temat postu:

Zaczęłam oglądać oryginalnego Star Treka. Nie wiem, nie poddaję się jeszcze po połowie odcinka, ale chyba za bardzo jestem na to millenialsem. Nie mogę patrzeć na te skały z folii, efekty gorsze niż w Panu Kleksie, tamten imidż i ogólny styl bycia. Wobec tego nie wiem, powinnam obejrzeć jakieś nowsze seriale/filmy startrekowe? Które są dobre?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17167
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:09, 04 Lut 2018    Temat postu:

Trafiłam ostatnio w telewizji na fragment filmu "Na ostrzu szpady", będącego ekranizacją (kolejną z wielu) powieści z połowy XIX wieku. Kiedyś w dzieciństwie oglądałam wersję z 1959 r. pt. "Garbus". Fabuła jest taka: książę Gonzague morduje swego kuzyna księcia de Nevers, natomiast niejaki kawaler de Lagardere ratuje nowonarodzoną córkę tegoż, Aurorę, po czym musi uciekać z nią i ukrywać się, gdyż to on zostaje oskarżony o morderstwo. Podaje się za jej ojca i wychowuje ją, a po szesnastu latach wraca i doprowadza do ujawnienia prawdy. No i wszystko fajnie, tyle że mamy tam motyw miłości pomiędzy Lagarderem i Aurorą... no, który jest co najmniej śliski. Ja rozumiem, że coś takiego przeszło w powieści z XIX wieku, kiedy młodziutka żona dla dużo starszego męża nie była niczym nadzwyczajnym a temat pedofilii w ogóle nie istniał w świadomości społeczeństwa. Powiedzmy, że w 1959 roku też to nikomu nie przeszkadzało, ale "Na ostrzu szpady" pochodzi z 1997 i tu już pozostanie przy dosłownej ekranizacji tego wątku wydaje mi się co najmniej niezręczne...
Co ciekawe, sprawdziłam na Filmwebie, że istnieje jeszcze nowsza ekranizacja z 2003 pt. "Lagardere", gdzie nie znalazłam co prawda opisu fabuły, ale w komentarzach pojawiło się coś takiego: "Rany, po co to było tak zmieniać? Dla odrobiny poprawności politycznej? :/" więc tu już widocznie twórcy poszli po rozum do głowy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Honorowy Łowca



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 986
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Nie 16:38, 04 Lut 2018    Temat postu:

Czytałam tę książkę w dzieciństwie i już wtedy nie podobał mi się ten motyw miłości z dużą różnicą wieku, no i to, że Lagardere wychował Aurorę. Ech, dawne czasy były jednak obleśne :/

Ze Star Treków to oglądałam tylko pierwszy film J.J. Abramsa, ale nie wciągnęło mnie to zupełnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Zuza w busie do Poznania



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 1931
Przeczytał: 58 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 20:52, 04 Lut 2018    Temat postu:

O Star Trekach Nagu mogłaby trochę opowiedzieć Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2541
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Pon 1:30, 05 Lut 2018    Temat postu:

Lecę sobie przez listę polskich filmów określanych jako kultowe, i dzisiaj padło na "Vabank". Sympatyczne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Honorowy Łowca



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 986
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pon 10:45, 05 Lut 2018    Temat postu:

Też mam taką listę i plany, żeby obejrzeć choć część Smile
W zeszłym miesiącu starałam się oglądać filmy wyreżyserowane przez kobiety, w tym zabrałam się za te na podstawie sztuk teatralnych.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2872
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:23, 05 Lut 2018    Temat postu:

...tymczasem ja od listopada widziałem tylko nowe Gwiezdne Wojny. Muszę chyba znaleźć nową niszę. Widziałem już chyba wszystkie dobre i średnie filmy o gangsterach, widziałem też wszystkie westerny z Clintem Eastwoodem. Mam na kompie masę filmów, a jak mnie bierze ochota na któryś, to nagle wszystko meh.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sileana
Bezo grudek



Dołączył: 07 Gru 2011
Posty: 4460
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: LV-426

PostWysłany: Nie 6:30, 11 Lut 2018    Temat postu:

Wish upon

Od początku miałam nadzieję, że główna bohaterka umrze na końcu, ale jakoś w połowie ta nadzieja zamieniła się w tak gorące pragnienie, że gdybym miała takie pudełko w rękach, to wykorzystałabym loop hole i zażyczyła sobie jej śmierci.
Ale przynajmniej doprowadziła mnie właśnie do łez ze śmiechu – znajomy ze szkoły grilluje ją o to, że przez nią zginęły cztery osoby i pies, a ona mu na to obrażonym tonem "I said »I'm sorry«!" You sure did.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2541
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Nie 17:03, 18 Lut 2018    Temat postu:

Robię maraton z "Piratami z Karaibów". To zastanawiające, jak bardzo nie pamiętam nic z kolejnych po Czarnej Perle części...

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Alla dnia Nie 17:04, 18 Lut 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Zuza w busie do Poznania



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 1931
Przeczytał: 58 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 17:17, 18 Lut 2018    Temat postu:

Muahaha, dołącz do fandomu Very Happy Very Happy Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5707
Przeczytał: 115 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 1:49, 19 Lut 2018    Temat postu:

"13 reasons why".
Miałam ochotę na coś w stylu "Trudnych spraw", tylko zrobione dobrze i na serio. Dostałam właśnie to.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2541
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Wto 20:24, 20 Lut 2018    Temat postu:

Wróciłam z "Call me by your name". Nie rozczarowałam się.

A tak okołofilmowo, to zanosiło się, że będę jedyną osobą na sali i omal nie wpadłam w panikę, no bo hej, 30 km w jedną stronę specjalnie na ten film, ale zostałam uspokojona, że bez obaw, puszczą nawet dla jednej, potem jednak doszły jeszcze trzy dziewczyny, pani w kasie sprzedała mi bilet ulgowy, bo "taki jej się wydrukował", a na sali rozdawali paczki krakersów z Lajkonika.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11660
Przeczytał: 85 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:13, 21 Lut 2018    Temat postu:

Pentameron. Jest to bardzo ładny film, ale nie mam pojęcia, co on właściwie miał na celu. Nie mówię, że wszystko musi walić morałem po oczach, ale zabrakło mi tutaj jakiejś konkluzji. Przeniesienie baśni na ekran tak po prostu i tyle nie gra - to inne medium i o ile naiwność czy brak psychologii mogę wybaczyć w krótkiej przypowiastce, to kiedy ktoś robi z tego długi film, oczekiwałabym czegoś więcej.
Mimo wszystko polubiłam Violet, mam słabość do motywu słodkich, rozpieszczonych dziewuszek, które życie robi twardymi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11660
Przeczytał: 85 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 3:52, 23 Lut 2018    Temat postu:

Obejrzałam Call me by your name. Ostatnie filmy lgbt+ trochę mnie rozczarowały i nie miałam wielkich oczekiwań, ale ogromnie mi się podobał. Aktorzy, bohaterowie, relacje między nimi, przełamanie pewnych stereotypów, strach, nieporadność i bezsensowne zachowania - wszystko świetnie grało. Znakomity.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Pią 4:55, 23 Lut 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2541
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Sob 0:35, 24 Lut 2018    Temat postu:

"Piraci z Karaibów: Na nieznanych wodach". Penelope Cruz jest tu STRASZNA, aż się dziwię, jak mogłam o tym zapomnieć.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11660
Przeczytał: 85 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 6:50, 24 Lut 2018    Temat postu:

Obejrzałam The Shape of Water. Borze, mam do tego filmu tyle zastrzeżeń, że nawet nie wiem, od czego zacząć. No ale sprowadza się to w zasadzie do dwóch kwestii.
Kreacja głównego bohatera. Nie wiem, czy twórcy uważali, że historia miłosna z kimś takim będzie romantyczna, ale wyszła zniesmaczająca. Jak zoofilia. Pewnie, morski stwór ma jakieś uczucia, czuje ból, reaguje, uczy się nowych rzeczy, zapamiętuje proste komunikaty, ale wiecie co? To wszystko potrafią zwierzęta. Mnie już nawet najgorsza nie wydawała się scena z kotem, jak wielu, ale to wszystko. Gdyby on przekazywał bohaterce coś od siebie, jakiś swój sposób komunikacji, to już by było o wiele lepiej, już bym to kupiła. A nie tylko biernie uczył się prostych sygnałów. Najbardziej ludzki wydał mi się, o ironio, w scenie, w której zabija Naczelny Zuy Charakter - bo widać było, że robi to świadomie, celowo, przeanalizował krzywdę i zemścił się na zimno, a nie jak zwierzęta, które odruchowo atakują zagrożenie. No i ta późniejsza scena z pocałunkiem, w którym też było widać masę uczucia - sam fakt, że wiedział, co wyraża pocałunek. Tyle że w kontekście całości wygląda to jeszcze gorzej. Bo jest okropnie niespójne z resztą.
PS Dwa układy oddechowe na raz średnio mają sens.
Dwa, Bardzo Zue Charaktery. Od pierwszej sekundy, w której Strickland (oczywiście też musiał się tak nazywać) pojawia się na ekranie, wiadomo, że jest Zuyyyy, Zuyyyy i Jebnięty. Nie wystarczyło pokazać, że lubuje się w torturach boru ducha winnego stworzenia, nie, jeszcze oprócz tego:
- jak rżnie swoją stepfordzką żonę, każe jej się zamknąć i krwawi jej na twarz,
- opowiada bohaterce, jak chciałby ją przerżnąć i jak podnieca go, że jest niepełnosprawna,
- opowiada o hehe prymitywnych ludach, które miały coś przeciwko łaskawym białym odwiercającym ropę na ich terenie,
- nie myje rąk po sikaniu.
Żaden z tych wątków nie ma żadnego rozwinięcia ani uzasadnienia.
Kurczę, nie jestem jeszcze przekonana, że jest zły, myślę, że jakby podpalił bezdomnego, jednocześnie jadąc 300 na godzinę skradzionym samochodem, uprawiając seks z dziesięciolatką na sfałszowanym zeznaniu podatkowym i dusząc małe kotki, to bym to poczuła.
To już nawet nie jest śmieszne, to jest żałosne.
Następnego Zuego Człowieka poznajemy po tym, że je homary i mówi, że piszczą, jak się je gotuje, ale są takie słodkie. Borze.
Poza tym, nie rozumiem, co i po co Źli Ludzie chcą właściwie zrobić ze stworem. Żadne z ich działań nie ma najmniejszego sensu, torturowanie go, nie wiadomo, po co, propozycja wysłania na Księżyc, bo człowiek nie jest przystosowany do warunków kosmicznych - za to człowiek-ryba, który nie może żyć długo poza wodą, doskonale - czy zrobienie wiwisekcji jedynemu znanemu przedstawicielowi gatunku, na dodatek przy jednoczesnym zlewaniu nauki. Ale czego ja sie spodziewam po ludziach, którzy wpuszczają do pomieszczenia z super tajną nienadzorowaną kreaturą nienadzorowaną sprzątaczkę.

Nawet jakby to odjąć, to wciąż byłaby schematyczna historia o zakazanej miłości i poczuciu niedopasowania (teraz dodatkowo jest niesmaczna). Tylko że on jest morskim stworem, więc to oczywiście niesamowicie oryginalne
.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Nie 15:26, 25 Lut 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2001
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 47 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 13:30, 03 Mar 2018    Temat postu:

Weekend z Netflixem!

Brudna forsa - serial dokumentalny o wielkich przekrętach finansowych ostatnich lat. Pierwszy odcinek dotyczy afery Volkswagena, który z pomocą urządzeń fałszujących oszukał amerykańskie normy. Sprawnie poprowadzony, szczegółowy materiał - wywiady z wieloma ludźmi zaangażowanymi tak czy inaczej w sprawę, fragmenty z rozprawy sądowej, proste objaśnienia kwestii prawnych i technicznych. Ten odcinek jednak ma jedną, dość sporą wadę - mocno zaangażowanego reportera-narratora, który lubi uderzać emocję. Kochany panie narratorze, ja (i pewnie 98% widzów) w pełni zdaję sobie sprawę, że obchodzenie prawa, zatruwanie środowiska, robienie na światową skalę klientów w balona, zlecanie fałszywych badań i próby wykręcenia się z tego to oburzająca sprawa i same wypowiedzi bohaterów czy chociażby fragmenty meili wystarczą mi do wykminienia tego. Wstawki ze zdjęciem chorej na astmę córki narratora, fejkowa scena z trutymi małpkami, "trudno uwierzyć, że dla Volkswagena ważniejsze były pieniądze niż zdrowie ludzi", "musimy myśleć o zdrowiu naszych dzieci" i porównanie do Hitlera (dwukrotne!) tylko sprawiają, że czuję się jak idiota.
Prawie się przez to pokłóciliśmy, ale na szczęście drugi odcinek (o Scotcie Tuckerze, właścicielu firmy z chwilówkami i wyścigowcy rajdowym) jest zdecydowanie na wyższym poziomie, i to już od pierwszych chwil. Głównie dlatego, że po pierwsze twórcy starają się zachować dystans, a po drugie dają opowiedzieć swoją wersję obu stronom - przez cały dokument wywiady z prawnikami, pokrzywdzonym i reporterem śledczym przeplatają się z punktem widzenia Scotta, jego rodziny i współpracowników. Co prawda do wersji tych drugich dokument odnosi się wyraźnie sceptycznie (np. kiedy Tucker opowiada, jakie to nieszczęście, gdy człowiek zostaje bez środków do życia, bez niczego, komornicy niszczą uczciwych ludzi, a kamera w tym czasie przygląda się luksusowym wnętrzom z pianinem i drogimi autami w garażu - swoja drogą, to niesamowite, że można mieć tyle forsy i kupić sobie do salonu tak okropny wazon), ale nie odmawia im prawa do wsparcia rodziny, przeżywania tragedii dotykającej całej rodziny czy poczucia osamotnienia, wstrzymując się przy tym od słownego komentarza.

Ugly Delicious - po tytule i opisie pierwszego odcinka (neapolitańska pizza kontra japońskie wymysły w tym temacie) wydawało mi się, że będzie przede wszystkim o dziwnych wybrykach kulinarnych, a program będzie lekki i kiczowaty - zwłaszcza, że pierwszy odcinek jest o pizzy, najbardziej przesiąkniętym popkulturą kulinarnym wynalazku. Jest lekko, ale na pewno nie kiczowaty czy w sensacyjnym tonie - dokument idzie powolnym tempem, utrzymany jest w spokojnych tonach i barwach (nawet w "najdzikszych" fragmentach, np. przy wyprawie na Pizza Expo z kucharzami żonglującymi ciastem), bohaterowie niespiesznie zajadają się pizzą w przyjemnym towarzystwie i rozmawiają o niej w kontekście "autentyczności" i kultury. Na szczęście dokument nie bawi się w "kto jest lepszy, takie podejście jest tru a reszta jest śmieszna i niepoważna" - na koniec dnia jedzenie jest aż i tylko jedzeniem, które ma przede wszystkim smakować i zbliżać ludzi, a narracja z równą sympatią traktuje właściciela rodzinnej, włosko-amerykańskiej pizzerii, przewodniczącego stowarzyszenia tró neapolitańskiej pizzy, ekscentrycznego dziwaka , lekkoducha eksperymentującego z każdym dodatkiem, sieciówkowe Domino, norweskiego kucharza robiącego po swojemu czy japońskiego pizzermistrza korzystającego z lokalnych składników.

The Toys That Made Us - pewnie słyszeliście, bo sporo osób z półświatka popkultury chwali, pochwalę i ja. Przede wszystkim urzeka szczerym entuzjazmem i pasją, budząc w widzu rozsądne dawki nostalgii. Nie ucieka od przetaczania liczb i kwestii finansowych, ale nie wpada przy tym w cynizm czy przedstawienie producentów zabawek jako wyrachowanych biznesmenów drenujących kieszenie rodziców. Bardzo podoba mi się szyba narracja (choć na sam koniec zbyt zwalnia) i zróżnicowany styl, super są wywiady z perspektywy twórców (historia o Jawie z szatą zrobioną ze skarpetki na zawsze w moim sercu). Odcinek ze SW bardzo mi się podobał (oglądany rodzinnie), dzisiaj biorę się za Barbie.

Somebody Feed Phil - niejaki Phil jeździ po świecie, skubiąc ten czy tamten lokalny przysmak. To jak wysokobudżetowa wersja oglądania zdjęć z wakacji wujka, który wyskoczył na dwa tygodnie do Tajlandii. Wujek to spoko gość, fajnie się z nim spotkać, ale to wciąż jednak wasz dość przeciętny, mało obyty z tematem wujek z sucharowym poczuciem humoru. Główny bohater nie ma zbytniego pojęcia o obcych kulturach czy jedzeniu jako takim, więc nie ma nic ciekawego widzowi do powiedzenia poza "wow, te lody są pyszne!". Miejsce akcji jest ciekawe (w pierwszym odcinku chociażby bangkokijski targ na wodzie), ładne zdjęcia, jedzenie wygląda pysznie, ale naprawdę nie rozumiem doboru prowadzącego. Można spokojnie sobie odpuścić.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17167
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:52, 03 Mar 2018    Temat postu:

Obejrzałam sobie "Łowcę i Królową Lodu". Mujborze, tyle silnych kobiecych postaci i mężczyzna jako paprotka Smile (ale bardzo ładna paprotka, Chris Hemsworth w pseudośredniowiecznym skórzanym wdzianku - mniam)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2872
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:15, 04 Mar 2018    Temat postu:

O, widzę żę nie tylko ja mam wieczór z Hemsworthem Smile Tyle, że ja oglądam Thor: Ragnarok.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2541
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Nie 0:23, 04 Mar 2018    Temat postu:

Chciałam dokończyć "Zemstę Salazara", ale mnie masochistycznie ciągnie do filmów wojennych. Sobotni wieczór spędzam pod "Dunkierką" i wiem, że emocjonalnie tego pożałuję.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 20, 21, 22  Następny
Strona 21 z 22

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin