Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ulubione zagrywki twórców

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Czw 15:29, 18 Cze 2015    Temat postu: Ulubione zagrywki twórców

Temat bliźniaczy wobec http://www.sierzantundsaper.fora.pl/polecanki-filmowo-ksiazkowe,11/irytacje-w-ksiazkach-filmach,5886.html
Czyli różne wątki/pomysły, które tym razem wyjątkowo lubimy.

Jeżeli o mnie chodzi, to przede wszystkim:
    Ktoś "silniejszy" i pewien swojej przewagi przegrywa z kretesem w starciu z kimś pozornie słabszym;
    Bohater w imię miłości jest w stanie zrezygnować z ukochanej osoby, gdy widzi, że ta z kimś innym będzie znacznie szczęśliwsza/nie jest w stanie odwzajemnić jego uczucia;
    Zły odnosi triumfy, ponieważ dobrzy mają swoje wady i słabości, a on umie to wykorzystać.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2435
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:47, 18 Cze 2015    Temat postu:

A do uwielbiania tych powszechnie uznawanych za bezgranicznie kiczowate też się można przyznać, czy zabierają Kartę Członkowską? Laughing

Policjant z Problemami kontra Ten Zły. Najlepiej okraszone postawą "i'm done". Nietrudno się domyśleć, że wszystkie Szklane Pułapki (i ogólnie 80% filmografii Bruce'a W.) mają specjalne miejsce w moim sercu. <3

Ładny z buzi bohater męski zostaje sponiewierany przez bohaterkę. Pierwsze co mi przychodzi na myśl, to Lara Croft, ale motyw też dość popularny, zazwyczaj prowadzi do seksów (jakich tam seksów, wyciemnienia ekranu, toż to kino amerykańskie!). Wariacją powyższego jest słynne opatrywanie Dzielnego Mężczyzny po mordobiciu (Indiana Jones, anyone?), ale wtedy żadnego rozczulania się na delikwentem! Mwhahahaha!

Z poważniejszych - lubię rozwiązanie fabularne "bez nonsensu". Tj. coś się dzieje i bohaterowie słuchają kogoś, kto ma jakieś informacje w tym temacie I MU WIERZĄ po czym przechodzimy do akcji właściwej - a nie polują na niego jako na niebezpiecznego wariata albo zdrajcę. Odnosi się też do komedii romantycznych. ("przezabawne" albo "och jak dramatyczne" nieporozumienia, kiedy wystarczyłoby od razu porozmawiać proszę won!)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Czw 15:48, 18 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Czw 15:53, 18 Cze 2015    Temat postu:

Lubię nieschematyczne zagrania w tworach opartych na schematach - np. bardzo podobał mi się Shrek (zanim wywijanie baśni na drugą stronę stało się modne i... no, schematyczne). Chyba moim ulubionym zastosowaniem tego zabiegu jest końcowka Watchmen, a dokładnie "evil plan" Osymandiasa.

Lubię wątki hiperprzypakowanych postaci (w sensie, bardzo potężnych), które mają z powodu swojej władzy/mocy prawdziwe problemy, najlepiej jeszcze wewnętrzne, związane z własną tożsamością, odpowiedzialnością czy człowieczeństwem.

Lubię dobrze napisane, "słabe" postacie, zwłaszcza kobiece. Jakoś utarło się, że nie może być nic poza na maksa seksistowskim przedstawieniem damy w opałach, a robocopem.


Ostatnio zmieniony przez Irena Adlerowa dnia Czw 16:04, 18 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Czw 16:11, 18 Cze 2015    Temat postu:

O, i jeszcze przypomniałam sobie, że lubię, kiedy ktoś w imię wyższych celów i w sytuacji "podbramkowej" popełnia jakiś zły czyn, jednocześnie nie negując jego zła - ot, chociażby chłop Pedro Peribanez, bohater sztuki Lope de Vegi, sam oddaje się w ręce sprawiedliwości - zamordował bowiem swego pana, gdy tamten usiłował zgwałcić jego żonę.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8806
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 19:26, 18 Cze 2015    Temat postu:

Lubie, kiedy szare tło daje o sobie znać - czyli np w Doktorze Who, kiedy Rose decyduje się na podróż, jej londyński świat nie zawisa w próżni, tylko jej chłopak zostaje oskarżony o morderstwo, jej matka odchodzi od zmysłów, oboje mają do bohaterki bardzo słuszne pretensje. Tak samo chętnie oglądałabym coś o tragediach, stratach, gruzach i odbudowie miasta po rozpierdusze przeprowadzonej przez Avengersów, może o kimś, kto ma teraz nerwicę lękową, bo wie, że rząd praktycznie zrzucił mu na głowę bombę atomową, a bohaterzy zniszczyli dom - komu taka osoba miałaby zaufać?
Albo cos o PTSD gwardzistow/henchmenów, którzy zdają sobie sprawę, że ich koledzy giną setkami i oni sami też mogą stracić życie w każdej chwili.

No i o życiu w małych społecznościach, gdzie wszysy jakoś na siebie wpływają.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Zamek Chroniący Króla



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2530
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:59, 18 Cze 2015    Temat postu:

Sympatyczny wątek związku, niekoniecznie miłosnego, dwójki zżytych ze sobą bohaterów z happy endem. Przeszkody i dramy po drodze mogą być, ale jak nie ma ich to też dobrze.

Irena Adlerowa napisał:

Lubię wątki hiperprzypakowanych postaci (w sensie, bardzo potężnych), które mają z powodu swojej władzy/mocy prawdziwe problemy, najlepiej jeszcze wewnętrzne, związane z własną tożsamością, odpowiedzialnością czy człowieczeństwem. .


Popieram. Trochę denerwowało mnie to jojczenie fanów wampirów na osobniki tego gatunku, które nie są socjopatami i mają wyraźne wątpliwości co do własnej natury.

Irena Adlerowa napisał:

Lubię dobrze napisane, "słabe" postacie, zwłaszcza kobiece. Jakoś utarło się, że nie może być nic poza na maksa seksistowskim przedstawieniem damy w opałach, a robocopem.


Tu również popieram. Nie wiem jak inni, ale mi się nawet podobał Hulk z 2008 oraz wątek Betty i Bruce'a. Ta pani zresztą strasznie jest pomijana w fandomie MCU, bo nie jest taką badasską. jak Czarna Wdowa.

Edit: Lubię jeszcze, gdy ten zły w wiarygodny sposób przechodzi na stronę dobra, lub po prostu staje się stroną neutralną. Nie krzyczę także, jeśli czarny charakter wykazuje jakieś oznaki szeroko pojętego dobra (np. nie wyżywa się na sługusach lub gra fair z tym dobrym).


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ajzan dnia Czw 20:09, 18 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3515
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:04, 18 Cze 2015    Temat postu:

Lubię
-Postacie wykazujące chociażby częściowo sposób myślenia i moralność odmienną od naszej
-- Bonusowe punkty za postacie z kultur gdzie aranżuje się małżeństwa nie jojczące nad tym faktem, ale przyjmujące go jako etap w życiu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Czw 20:13, 18 Cze 2015    Temat postu:

Cytat:
-- Bonusowe punkty za postacie z kultur gdzie aranżuje się małżeństwa nie jojczące nad tym faktem, ale przyjmujące go jako etap w życiu.


O, ja lubiłam wątek Jocasty w Rzymie, która może podczas aranżowanego ślubu nie była zachwycona (trudno się dziwić, w końcu wydano ją za wyzwoleńca, w dodatku niedługo po tym, jak zamordowano jej ojca, a ją zgwałcono), ale później małżeństwo okazało się wyjątkowo dobrane i szczęśliwe.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Czw 20:18, 18 Cze 2015    Temat postu:

Co do jojczenia nad aranżowanymi małżeństwami, to z chęcią bym poczytała coś w realiach europejskich, gdzie jasno byłoby pokazane, że nie "źli rodzice i biedni młodzi, bo starzy im zabraniają", tylko rodzice się po prostu naprawdę troszczą o przyszłość swoich dzieci, a młodzi, cóż, mają kiełbie we łbie...
EDIT: że znowu wsiądę na mojego ulubionego konika: Komandor w Zwodzicielu z Sewilli autentycznie chce dla córki dobrze, bo i skąd ma wiedzieć, że stary Tenorio robi mu ogromne świństwo?...


Ostatnio zmieniony przez Bumburus dnia Czw 20:22, 18 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3515
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:28, 18 Cze 2015    Temat postu:

Lisa See zagrała umiejętnie na tym motywie- dziewczęta snują plany, mają marzenia o tym jak będzie wyglądać ich życie, ale samego zwyczaju nie kwestionują. Nawet wyszczekane panny z Szanghaju są wściekłe nie o samo aranżowanie, ale o osoby współmałżonków- choć jak już połączą się z nimi to po latach tworzą jakąś więź. Podobnie Lilia, dla większą rolę w życiu odgrywa teściowa, a życie skupia się na wypełnianiu obowiązków.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ananke
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 22 Kwi 2011
Posty: 461
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:24, 18 Cze 2015    Temat postu:

Kocham motyw zemsty. Nic nie poradzę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 23:45, 18 Cze 2015    Temat postu:

Co mnie kręci:

- Poszukiwanie tożsamości i motywy z gatunku "czymże jest człowieczeństwo?". Tzn. postacie, które przeżywają jakieś dylematy i/lub cierpienie związane z tym, że myślą i czują identycznie lub podobnie jak ludzie, chcą być jak ludzie, ale w rzeczywistości są mutantami, androidami, ofiarami eksperymentów medycznych, bytami nadprzyrodzonymi itp.

- Zdrada, szczególnie ze strony najlepszego przyjaciela (a także związane z nią trójkąty à la Hrabia Monte Christo).

- Motyw słusznego gniewu i słusznej zemsty. (Ananke, przybij piątkę!)

- Bohaterowie dręczeni słusznym poczuciem winy za coś, co zrobili w przeszłości.

- Bohaterowie stawiani przed wyborami, które polegają na tym, że cokolwiek zrobią, będzie źle.

- Dystopie, antyutopie, systemy totalitarne jako istotne tło akcji.

- Zwroty akcji, których nie dało się przewidzieć na milę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Manon
Mątwa Jęta Szałem



Dołączył: 23 Lis 2014
Posty: 557
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 0:17, 19 Cze 2015    Temat postu:

Lenn napisał:

- Bohaterowie stawiani przed wyborami, które polegają na tym, że cokolwiek zrobią, będzie źle.


O tak, i sytuacje gdzie najlepsze możliwe wybory i tak są tylko mniejszym złem.

I jeszcze uwielbiam dobrze rozpisaną bezradność, taką która aż przelewa się na nas z kart książki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4769
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 6:25, 19 Cze 2015    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
No i o życiu w małych społecznościach, gdzie wszysy jakoś na siebie wpływają.

Uwielbiam takie kryminały. Mała, nieco odizolowana społeczność, za sprawą morderstwa i śledztwa wychodzą na jaw dawne tajemnice (najlepiej, żeby zbrodnia miała w nich korzenie), ale też jest cała masa więzów lojalności itp., które utrudniają jej wyjaśnienie i są powodem różnych dylematów.

W ogóle to dawno czegoś takiego nie czytałam, jakieś propozycje? Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1299
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Pią 7:12, 19 Cze 2015    Temat postu:

Jeżeli jest dobrze zrobione to zawsze mnie chwyta za serce, gdy grupa bohaterów robi coś razem. Może to być ratowanie świata albo wygranie meczu w szkolnej lidze, grunt, żeby były ładnie pokazane więzi między nimi.

Lubię, kiedy fabuła jest precyzyjnie poskładana z elementów, które z początku wydają się nieistotne, a potem nagle kluczowe. Albo kiedy jakaś nieistotna lub wręcz głupia umiejętność bohatera (nie wiem, żonglerka, rozpoznawanie gatunków ptaków, umiejętność gry w tetrisa, itp) w krytycznym momencie ratuje sytuację.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Gorag w oparach zielska



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1844
Przeczytał: 14 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 9:45, 19 Cze 2015    Temat postu:

Procella napisał:
Uwielbiam takie kryminały. Mała, nieco odizolowana społeczność, za sprawą morderstwa i śledztwa wychodzą na jaw dawne tajemnice (najlepiej, żeby zbrodnia miała w nich korzenie), ale też jest cała masa więzów lojalności itp., które utrudniają jej wyjaśnienie i są powodem różnych dylematów.

W ogóle to dawno czegoś takiego nie czytałam, jakieś propozycje? Wink

Polecam "Śnieżka musi umrzeć" N. Nauhaus i właściwie całą twórczość Karin Fossum, norweska pisarka kryminałów, która chyba w każym utworze właśnie takie tematy podejmuje (co jest plusem przy 1-2 książkach, ale minusem, bo przy 3-4 jej powieściach człowiek zaczyna się nudzić).

Lubię zabawę utartymi kliszami, schematami, w tym ich odwracanie. W szczególności obracanie motywu kastowości w szkołach (moja guilty pleasure w stylu Buffy czy obecnie Glee, postać Sue wymiata, ale jestem na początku drugiego sezonu, więc niespojlerowanie mile widziane).

Lubię motyw zabawy bohatera/bohaterów prowadzonej z widzem/czytelnikiem, ale takiej w stylu M. Heneke, inteligentnej.

Lubię też absurdalne poczucie humoru, kiedy jest zwykły świat i pojedyncze zdarzenie/postać, która wywraca wszystko do góry nogami.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margo
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Wrz 2013
Posty: 215
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pią 12:57, 19 Cze 2015    Temat postu:

Lizard napisał:

Policjant z Problemami kontra Ten Zły. Najlepiej okraszone postawą "i'm done". Nietrudno się domyśleć, że wszystkie Szklane Pułapki (i ogólnie 80% filmografii Bruce'a W.) mają specjalne miejsce w moim sercu. <3

Też to kocham, na szczęście jest to oś fabularna 3/4 kryminałów, które czytam Very Happy

Poza tym lubię też:
- dystopie i inne postapo, których istnienie jest znaczące dla akcji, a nie stanowi li i jedynie romantycznego tła
- humor sytuacyjny, gry słowne, humor podszyty absurdem
- wszystkie twory, które dzieją się jakby "po" zakończeniu domyślnej akcji, tj. po wielkim happy endzie (bonus jeśli okazuje się, że happy end wcale nie zadowala bohaterów na dłuższą metę i sami muszą przepracować swoje problemy), po tym, jak uratowano miasto/kraj/Ziemię przed jakąś katastrofą (bonus za bohaterów, którym te wydarzenia napytały traumy i muszą sobie z nią radzić) - niestety, za często nie udaje mi się na to trafić :C
- odwracanie klisz i schematów
- bezwzględnych, żądnych krwi polityków, którzy mają jakąś Ideę (bonus, jeśli służącą poprawie dobrobytu wszystkich obywateli) i po trupach politycznych przeciwników chcą dojść do celu (albo po prostu są żądni władzy; całość rozgrywa się wyłącznie w świecie polityki, bez dyktatur i terroru)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3515
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:00, 19 Cze 2015    Temat postu:

Manon napisał:
Lenn napisał:

- Bohaterowie stawiani przed wyborami, które polegają na tym, że cokolwiek zrobią, będzie źle.


O tak, i sytuacje gdzie najlepsze możliwe wybory i tak są tylko mniejszym złem.

Byleby nie wybawił ich w ostatniej chwili precyzyjnie zaplanowany zbieg okoliczności.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2435
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:04, 19 Cze 2015    Temat postu:

Margo napisał:

- humor sytuacyjny, gry słowne, humor podszyty absurdem


Właśnie skończyłam "Wszystko Czerwone" Chmielewskiej, po raz milionowy chyba. Klasyka gatunku, absurd na absurdzie, reszta kadłuba w ciemno i "pani Biała Glizda takoż proszę won!". Uwielbiam to.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Pią 13:15, 19 Cze 2015    Temat postu:

Achika napisał:
Jeżeli jest dobrze zrobione to zawsze mnie chwyta za serce (...)

O, do wątków, gdzie właściwie bardzo dużo zależy od jakości wykonania, zaliczyłabym radykalną przemianę bohatera (obojętnie, w którą stronę) - chociaż to już właściwie temat na inny temat Smile. Też świetne jest, o ile się tego nie zepsuje nieznośnym moralizatorstwem, jeżeli bohater jest wierny swoim zasadom i dzięki temu zyskuje więcej niż gdyby się im sprzeniewierzył , chociaż na początku nic na to nie wskazuje. Albo na odwrót - jedno drobne odstępstwo, jakieś małe świństwo uruchamia całą lawinę - i to się staje próbą ogniową dla naszego bohatera.

A nie offtopując już we własnym wątku:

Młoda, dorastająca osoba jest przekonana, że dorośli (rodzice, opiekunowie) są źli albo głupi, albo jedno i drugie - dopiero potem dostrzega, że w rzeczywistości robili wszystko dla jej dobra i - jako że dysponowali większą wiedzą i dojrzałością - mieli rację.

Para ksiądz-ateista, których łączy wzajemny szacunek, jakaś nić porozumienia, a nawet coś w rodzaju szorstkiej przyjaźni.

Co do kryminałów - uwielbiam to, co zrobił Duerrenmatt w Obietnicy. Ale chyba nie byłabym zachwycona, gdyby to ktokolwiek powtórzył, chociaż... nigdy nic nie wiadomo.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:16, 19 Cze 2015    Temat postu:

Shiren, ja co prawda Glee nie oglądam i nie oglądałam, ale pamiętam, jak (tu właściwie nie spoiler, ale chowam na wszelki wypadek) swego czasu widziałam na Tumblr gif z finału któregoś tam sezonu - cała grupa na scenie, coś tam pewnie wygrali or something i triumfują, i ten gość, który jeździ na wózku był tak podekscytowany wydarzeniami finałowego odcinka, że aż wziął i wstał razem z nimi Very Happy

Co do ulubionych motywów, ojej Very Happy Lubię postaci "tragiczne", czyli robiące złe rzeczy, rzeczy, dla których nie znajduję zrozumienia i których nie jestem w stanie pochwalić, ale nie tak sobie - dla kaprysu, bo lubią krew i zniszczenie (chociaż... okej, takie postaci też lubię, tyle że w zupełnie inny sposób), tylko przez to, że pewne konkretne doświadczenia życiowe tak ich ukształtowały, po prostu widzą świat i stosunki między jego mieszkańcami w określony sposób i w tym kontekście ich decyzje są jak najbardziej uzasadnione i słuszne (w ich głowach, znaczy). Przykładowo - Magneto. Światopoglądowo i w ogóle jestem raczej po stronie Profesora, z poglądami (i wynikającymi z nich decyzjami) Erika nie potrafię sympatyzować, ale - biorąc pod uwagę to, co przeżył - zupełnie nie dziwię się, dlaczego myśli tak, a nie inaczej. Powiązanym z tym motywem jest poczucie, jak beznadziejnie tragiczną jest taka postać - ta koszmarna niemoc i świadomość, że nie bardzo da się cokolwiek zrobić, żeby zrównoważyć ten ogrom cierpienia i przekonać daną postać do "dobrej" strony. W ogóle X-Men (szczególnie najnowsze adaptacje filmowe) to jest kopalnia moich ulubionych motywów! Oprócz dwóch wyżej wymienionych dochodzą jeszcze:
- oczywiście kwestia dylematu, czyja opcja jest "słuszna" (pacyfistyczny Xavier, w którego wizję chcę wierzyć, bo chcę wierzyć, że jest w ludziach dobro i umiejętność pokojowego współżycia, i że istnienie jednostek złych i okrutnych nie przesądza o wartości całego gatunku; czy Magneto, dla którego "pokój nigdy nie był opcją", bo zawsze będą ludzie przepełnieni nienawiścią i dążący do wojny - ostatecznie i jeden, i drugi ma swoje racje),
- w ogóle sam w sobie motyw zagrożenia, dyskryminacji, walki o bycie uznanym etc., czy też takiego zaklętego kręgu nienawiści (z innych przykładów - In the Flesh, Jeżu, ile ja łez wylałam nad tym serialem),
- last but not least (zdecydowanie not least! To jeden z moich ulubionych motywów ever), relacja między Charlesem i Erikiem, czyli dwoje przyjaciół, których przyjaźń kończy się tragicznie, a tym bardziej tragicznie, że nawet po "rozejściu się" pozostają sentymenty i poczucie, że chcielibyśmy, żeby było okej jak dawniej, ale wiemy, że to niemożliwe (podobne ulubione relacje: Mark i Eduardo z The Social Network oraz Thor i Loki).

W ogóle bardzo lubię (i niesamowicie mnie porusza) wątek utraty czegoś/kogoś i tęsknoty za "lepszymi czasami" z tą osobą. I nie musi to wcale wynikać z sytuacji tak drastycznej jak śmierć jednej z tych osób (chociaż wątek survivor's guilt też mnie pociąga, czemu nie), właściwie to jeszcze bardziej angstowy jest motyw, kiedy obie osoby żyją, mają się (more or less) dobrze, ale zbyt wiele się między nimi wydarzyło, żeby mogły powrócić do dawnej relacji. (A żeby nie było tak mrocznie, lubię też wszelkie fix-it au, w których postaci mimo wszystko się nawzajem "odzyskują" - jeżeli jeszcze jest to dobrze przedstawione, to znaczy powód, dla którego w ogóle doszło do "rozłamu" nie jest ignorowany i/lub magicznie usuwany, to w ogóle książka/film/ficzek wskakuje na listę moich ulubieńców.)

Lubię też dobrze przedstawione wątki, jak by to nazwać... "odkupienia", kiedy szeroko rozumiane dobro jednak triumfuje, ale nie tak w ogóle, że na całym świecie nic, tylko tęcza, szczeniaczki i radość dookoła, ale po prostu - w jednej, konkretnej postaci, w jej decyzjach i widzeniu świata (bonus points, jeżeli zostanie to osiągnięte dzięki temu, że np. dobroć innego człowieka "równoważy" negatywne doświadczenia, otwiera oczy postaci na to, że może być inaczej). Taki Jean Valjean chociażby. (Ale z drugiej strony - Javert! Przez większość książki go nie cierpiałam, ale koniec końców uznałam za postać super tragiczną.) Zresztą o Nędznikach i zawartych tam motywach, które robią mi dobrze (to znaczy robią mi smutno, ale w dobry sposób) mogłabym pisać bez końca, więc na wszelki wypadek tutaj skończę Very Happy

Z takich mniej angstowych guilty pleasures: oceniajcie mnie, ale bardzo lubię ficzki spod znaku [link widoczny dla zalogowanych]; motyw skrzywdzonych, rozczarowanych życiem postaci, które uciekają w hedonizm i/lub zatracenie, nierzadko w połączeniu z motywem "złych, niezrozumianych chłopców/kobiet" czy w ogóle Postaci Z Problemami; takie postaci czarujących "łotrzyków", czyli ludzi działających na granicy prawa (albo w ogóle poza prawem), ale w taki sposób, że nie można mieć im za złe Wink + wszystkie motywy w Incepcji (w kwestii budowania świata oraz kreacji postaci); a kiedy mam ochotę na coś o okrucieństwie i bezwzględności - dobrze napisane postaci psychopatów i generalnie kryminalistów (dobrze, czyli nieinfantylnie - te wszystkie złe, złe ficzki o upupionym Moriartym, brrr).

Pewnie jest tego więcej, ale nic mi już teraz nie przychodzi do głowy, zresztą i tak wyszedł mi post kilka razy dłuższy, niż planowałam Very Happy

E:
Cytat:
O, do wątków, gdzie właściwie bardzo dużo zależy od jakości wykonania, zaliczyłabym radykalną przemianę bohatera (obojętnie, w którą stronę)

Anakin!!! Niezależnie od aktorstwa ta postać porusza tyyyle strun w mojej duszy Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mal dnia Pią 13:17, 19 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2435
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:27, 19 Cze 2015    Temat postu:

Mal napisał:

Z takich mniej angstowych guilty pleasures: oceniajcie mnie, ale bardzo lubię ficzki spod znaku [link widoczny dla zalogowanych]; motyw skrzywdzonych, rozczarowanych życiem postaci, które uciekają w hedonizm i/lub zatracenie


O tak! (Swoją drogą tv.tropes nigdy nie zawodzi, jeśli chodzi o nazwy. Very Happy) Jak najwięcej hedonistów ze wzrokiem zamglonym alkoholem, łopoczących połami szlafroka. Bezczelnych flirciarzy którzy w każde zdanie muszą wpleść co najmniej dwie aluzje. Więcej wylegujących się w adamaszkach i atłasach miłośników wolnej miłości i szampana! Absolutnie niewstydzących się tego, jacy są! A jeszcze, jak się okazuje, że mają przydatne umiejętności czy głęboką osobowość i wszystkim wkoło jest głupio, ahhh... Twisted Evil


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Pią 13:33, 19 Cze 2015    Temat postu:

Lizard napisał:
Mal napisał:

Z takich mniej angstowych guilty pleasures: oceniajcie mnie, ale bardzo lubię ficzki spod znaku [link widoczny dla zalogowanych]; motyw skrzywdzonych, rozczarowanych życiem postaci, które uciekają w hedonizm i/lub zatracenie


O tak! (Swoją drogą tv.tropes nigdy nie zawodzi, jeśli chodzi o nazwy. Very Happy) Jak najwięcej hedonistów ze wzrokiem zamglonym alkoholem, łopoczących połami szlafroka. Bezczelnych flirciarzy którzy w każde zdanie muszą wpleść co najmniej dwie aluzje. Więcej wylegujących się w adamaszkach i atłasach miłośników wolnej miłości i szampana! Absolutnie niewstydzących się tego, jacy są! A jeszcze, jak się okazuje, że mają przydatne umiejętności czy głęboką osobowość i wszystkim wkoło jest głupio, ahhh... Twisted Evil

A ja z kolei NIE lubię (ba!nie cierpię, nie znoszę, nienawidzę), kiedy taką osobowość się daje Don Juanowi Tenorio Very Happy .
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Żółwik na parapeciku



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2817
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:38, 19 Cze 2015    Temat postu:

Uwielbiam wątek bohaterów nieśmiertelnych i wiecznie młodych, którzy radzą sobie jakoś z tym, że wszystko wokół nich przemija (stąd sentymenty do Hetalii, daje niesamowite pole do takich akcji).

W ogóle wszelkie akcje z pamięcią, zestawienia dawnego z obecnym, mechanizmy wspomnień. Tak, Proust mnie wcale nie znudził. Razz
Podróże w czasie! Ale nie w przyszłość, ta jest zazwyczaj do bólu nudna i opiera się tylko na kolorowych światełkach. Za to wszelkie fuzje ze średniowieczem, epoką wiktoriańską, Rzplitą sarmacką - jasne!
I kiedy przy tym jesteśmy - mit złotego wieku vel kalosze szczęścia. "O północy w Paryżu" zawiera właściwie kompilację tych trzech, stąd wzruszenie za każdym razem, gdy oglądam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Zamek Chroniący Króla



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2530
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:05, 19 Cze 2015    Temat postu:

Bardzo lubię motyw pana i sługi, gdzie rzeczony sługa jest oddany swemu panu, a ten nie traktuje go jak śmiecia.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 0:08, 20 Cze 2015    Temat postu:

Ajzan napisał:
Bardzo lubię motyw pana i sługi, gdzie rzeczony sługa jest oddany swemu panu, a ten nie traktuje go jak śmiecia.

TO. Uwielbiam motyw pana i sługi (albo dowódcy i podwładnego), których łączy silna więź, którzy są jednocześnie tak-jakby-przyjaciółmi, ale bez kompletnego zacierania się granic ich podstawowej, służbowej relacji.

I jeszcze: kiedy w przypadku konfliktu nie mamy do czynienia z "jedynie słuszną" stroną (i jedynie słusznym bohaterem) w opozycji do tych złych, tylko z sytuacją, w której każda strona ma jakąś rację, czasem nawet równie szczytne cele i wartości, a czasem po prostu nie jest jednoznacznie "gorsza" od drugiej. Coś jak u Martina, gdzie owszem, można na przykład kibicować Starkom i nienawidzić Lannisterów, bo tak, ale obiektywnie trudno się zgodzić, że ci Lannisterowie to zło wcielone. Albo vice versa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Córa komtura
Bonderella



Dołączył: 08 Sie 2016
Posty: 354
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:40, 19 Mar 2017    Temat postu:

Jak nie za bardzo lubię powieści sensacyjne, gdzie kluczem jest jakieś dzieło literackie (chociaż bardziej ze względu na częstotliwość niż na sam motyw jako taki), tak bardzo mi się podoba Zbrodnia w Lindenbourne J.B. Livingstone`a - podczas przedstawienia teatralnego wykonawca w scenie śmierci umiera naprawdę, a cała reszta obsady miałaby motyw do zabójstwa kolegi, każdy dokładnie taki sam co grana przez niego postać...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin