Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ulubione książki / filmy / bajki z czasów dzieciństwa
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anka aka Eowyn
Superwikariuszka



Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 2740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:19, 06 Maj 2010    Temat postu: Ulubione książki / filmy / bajki z czasów dzieciństwa

No właśnie, co lubiliście oglądać / czytać, gdy byliście dziećmi? Ja z ulubionych seriali pamiętam Tabalugę i zółwia Franklina. Książek wtedy nie czytałam, ale Kaczora Donalda ubóstwiałam. I jeszcze serial - Przygody Sindbada Żeglarza (nie wiem, czy nie przekręciłam tytułu).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zielona Żaba
Pokaźna Wimperga



Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 390
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z nierajskiego ogrodu...

PostWysłany: Czw 20:46, 06 Maj 2010    Temat postu:

Madelaine. Bardzo żałuję, że na żadnym z kreskówkowych portali na które zajrzałam nie mogłam tego serialu znaleźć.
Poza tym Gumisie (Księciunio) i Smerfy. I Tabaluga też.

A z nie-kreskówek, to mi się podobała "Tajemnica Sagali". Kiedyś puszczali ten serial w ferie zimowe, to oglądałam.

A czytałam co mi wpadło w ręce Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erka
Tillchen w opałach



Dołączył: 23 Lut 2010
Posty: 1864
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:19, 06 Maj 2010    Temat postu:

Oj tak, pamiętam Sagalę. Jeszcze leciała ta, jak to było, 'Maszyna zmian'. A kolarzycie 'Dwa światy'? Smile

Wieczorynki ulubione miałam trzy: Muminki, Smerfy (Jezu, ostatnio mi się nawet jakiś slesz z Ciamajdą i Ważniakiem śnił O_o) i Gumisie. A ostatnio odświeżyłam sobie z przyjaciółką genialną kreskówkę mojego dzieciństwa: 'Mały dzielny toster'. Mówcie co chcecie, ale jak dla mnie to jest mistrzostwo. I przez to obie mamy słabość do maszyn po dziś dzień ^^

Ogólnie to do wszystkiego związanego z moim dzieciństwem mam straszny sentyment. Żałuję tylko, że nie jestem z pokolenia tych, którzy za młodu oglądali Transformersy i muszę teraz nadrabiać, ehh...

A, co do książek. Dużo czytałam, ale taką pierwszą i ulubioną były 'Dzieci z Bullerbyn' Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lady_Zgaga
Oberwoźny



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 3079
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Carstwo Korali

PostWysłany: Czw 21:34, 06 Maj 2010    Temat postu:

Nie mielim tivi, ale czasem sie nadzialam na Reksia. Pomyslowy olówek czy jak mu tam. Wróbla Cwirka? KRECIKA <3 Lubilo sie wszystko, nie mozna bylo byc wybrednym.
A czasem nawet w niedziele rano lecialy na dwójce jakies 5 minut Disneya klasycznego z kaczorem i psem Pluto. I Muppety po poludniu. Cala rodzina slepila od najmlodszych do najstarszych, ogladalo sie wszystko, bo to bylo takie zagraniczne i niesamowite Smile

Kiedy u schylku owej epoki pelnej wypaczen weszly pierwsze smerfy, to jakas dziewczynka w klasie lubila, kiedy ja chlopcy nazywali Smerfetka. Juz wtedy myslalam, ze zaraz uleje ;>


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sierżant
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 6480
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:59, 06 Maj 2010    Temat postu:

Pamiętam, jak w soboty leciała Wieczorynka z małymi Muppetami. Kreskówka. Nie pamiętam tytułu. Uwielbiałam. I Zwariowane Melodie. I Krecika! I Gumisie (zawsze podobali mi się mroczni faceci z dużymi nosami - [link widoczny dla zalogowanych]! Chyba przyznacie, że do Beli podobny?).
Jeśli chodzi o książki, to ubóstwiałam wszystko co napisał Roald Dahl. Jak nieco urosłam, to przerzuciłam się na Eddingsa, którego nadal darzę wielkim i gorącym uczuciem (Ach! Tynian!). Swoją drogą ciekawe, czy ktoś pokusił się kiedyś o slasz osadzony w kanonie cyklu Elenium i Tamuli... Trzeba poszukać!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Czw 22:07, 06 Maj 2010    Temat postu:

Bajki japońskie, z takim ślicznym smokiem w czołówce. Leciało w dobranockach. Nie pamiętam treści, ale bardzo fajna wizualnie była.
Uwielbiałam Pszczółkę Maję.
W nieco późniejszych czasach twardo oglądałam Szagmę, uważam, że ta psychodelia nieodwracalnie mnie zryła.
W wakacje dawano "Majkę z kosmosu" i "Niebieskie lato", a zimą "Siedem życzeń".

Nawiasem mówiąc, znacie portal [link widoczny dla zalogowanych] Polecam. Jest piosenka z bajek japońskich i z szagmy!

Czytać czytałam co mi ręce wpadło. Astrid boską ("Mio mój Mio" z boskimi ilustracjami Orłowskiej-Gabryś!), wszystkie możliwe baśnie (jak się okazuje, grimmowskie baśnie miałam w wersji nieocenzurowanej, z ucinaniem pięt etc), zwierzakowe opowieści Grabowskiego, L.M. Montgomery. Ach, i Mary Poppins, oczywiście, uwielbiam Mary Smile

A "Tajemniczy Ogród" czytam zawsze, jak jestem chora i zdrowieję wraz z Colinem.

Wiele filmów/ książek pamiętam dzięki oprawie wizualnej - uwielbiałam Zieleńca, wspomnianą Orłowską - Gabryś, Rozwadowskiego, Rychlickiego (Dorotka z krainy Oz w jego wykonaniu jest mocno fetyszystyczna, króciutka spódniczka i nóżki jak ulał - o, to kolejna baśń, którą lubiłam).

Muminki pamiętałam z wersji filmowej, jakoś mnie wtedy nie powaliły na kolana. Ostatnio mam do nich nawrót. Bardzo dobre.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sierżant
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 6480
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:12, 06 Maj 2010    Temat postu:

Zapomniałam! Jak mogłam?! Będę się smażyć w piekle. Przecież uwielbiałam też Chłopca z Andromedy!


Chociaż w sumie nie powinnam się wypowiadać w tym temacie. Przecież moje szeroko pojmowane dzieciństwo jeszcze się nie skończyło Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17011
Przeczytał: 101 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:38, 06 Maj 2010    Temat postu:

szprota napisał:
Bajki japońskie, z takim ślicznym smokiem w czołówce. Leciało w dobranockach. Nie pamiętam treści, ale bardzo fajna wizualnie była.
Uwielbiałam Pszczółkę Maję.
W nieco późniejszych czasach twardo oglądałam Szagmę, uważam, że ta psychodelia nieodwracalnie mnie zryła.
W wakacje dawano "Majkę z kosmosu" i "Niebieskie lato", a zimą "Siedem życzeń".


Szpro, podajmy sobie łapki!

Szagma, aaaaa!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nin
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1783
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nigdziebądź

PostWysłany: Pią 0:02, 07 Maj 2010    Temat postu:

Jeśli lubiłyście Szagmę, to polecam Dzieci Deszczu, piękna historia i ten sam schiz ; ) [link widoczny dla zalogowanych]

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Perfect
Bohaterku z Hamburgu



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 263
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Opoczno

PostWysłany: Pią 5:06, 07 Maj 2010    Temat postu:

Wilk i zając <333 Uwielbiam wciąż Very Happy I krecik Smile

A czytałam wszystko co tylko mi wpadło w rękę :3 Najbardziej lubiłam Marry Poppins Very Happy Okupowałam bibliotekę czekając aż ktoś w końcu zwróci ostatnią część ^.^


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eira
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 7:31, 07 Maj 2010    Temat postu:

Lady_Zgaga napisał:

Kiedy u schylku owej epoki pelnej wypaczen weszly pierwsze smerfy, to jakas dziewczynka w klasie lubila, kiedy ja chlopcy nazywali Smerfetka. Juz wtedy myslalam, ze zaraz uleje ;>


W mojej klasie było podobnie - może chodziłyśmy do tej samej? Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Miss Joanne
Kryształowa Różyczka



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 236
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 8:49, 07 Maj 2010    Temat postu:

Sierżant napisał:
Pamiętam, jak w soboty leciała Wieczorynka z małymi Muppetami. Kreskówka. Nie pamiętam tytułu. Uwielbiałam.


Pamiętam, to też była jedna z moich ulubionych dobranocek. Ale jakbym tak miała wymieniać wszystkie ulubione kreskówki... Ale z tych, które najlepiej pamiętam, lubiłam jeszcze Muminki, dość ważną w moim życiu bajką była też "Czarodziejka z Księżyca". No i oglądałąm "jak leci" wszystko, co pokazywali na Cartoon Network.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Insomnia
Upiór w bibliotece



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 2182
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Pią 13:45, 07 Maj 2010    Temat postu:

Z telewizji lat dziecinnych tylko dobranocki (miałam zawsze tylko 3 programy ^_^), które już zostały wymienione, więc nie będę się powtarzać.

Natomiast książkami się nie pochwalę, bo w dzieciństwie poza lekturami nic nie czytałam O.O Teraz to mi się wydaje dziwne, ale faktycznie tak było. Chyba pierwszą prawdziwą książką nie-szkolną, którą przeczytałam był Potter (ale przekonywać mnie trzeba było do niego strasznie ^_^). Potem naszła mnie chęć na poznanie całego cyklu Ani z Zielonego Wzgórza no i jakoś poszło ^_^ W gimnazjum byłam już czyścicielem półek, a panie bibliotekarki pytały czy na pewno te książki przeczytałam, bo strasznie szybko oddaję.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ktosza
Samson w stepie



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1878
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:53, 07 Maj 2010    Temat postu:

Owca w Wielkim Mieście! Kurde, nawet dziś bym to sobie obejrzała, to było takie śmieszne Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mirveka
Wiera Ściera de Fafkulec



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 947
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:51, 07 Maj 2010    Temat postu:

Ja pamiętam, że moją pierwszą ukochaną książeczką była pięknie ilustrowana "Przygody Gąski Adelajdy". Miała może ze 20 stron, pół z niej zajmował tekst niewiarygodnie dużą czcionką, drugie pół - prześliczne rysunki piórem i farbami. Byłam wtedy z siebie taka dumna, że to moja pierwsza prawdziwa książka.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jasza
gen. Kolonas Waazon



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 2432
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:49, 07 Maj 2010    Temat postu:

Pomijając Przygody gąski Balbinki, Jacka i Agatkę oraz Smoka Telefora, to zawsze pozostaje Porwanie Baltazata Gąbki (w wersji książkowej Pagaczewskiego, ale kreskówka jest rewelacyjna!) no i Smerfy, które zaatakowały mnie na studiach.
Do tego stopnia, że na obronie magisterki, mówiąc o carskich ukazach, wyrwało mi się znamienne: - "i tak się wysmerfowali, że..."


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sierżant
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 6480
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:53, 07 Maj 2010    Temat postu:

jasza napisał:
zawsze pozostaje Porwanie Baltazata Gąbki (w wersji książkowej Pagaczewskiego, ale kreskówka jest rewelacyjna!)

O, to była pierwsza w moim życiu książka, którą przeczytałam samodzielnie od początku do końca.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jasza
gen. Kolonas Waazon



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 2432
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:25, 07 Maj 2010    Temat postu:

Sierżant, dawaj! Będę Cię przytulać!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sierżant
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 6480
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:56, 07 Maj 2010    Temat postu:

Hihi, nie krępuj się Very Happy
Szkoda tylko, że zaginęła w czasie przeprowadzki. Twarda, granatowa okładka ze Smokiem w samochodzie, a w środku miałam zakładkę ze Spice Girls. Chyba bym umarła ze szczęścia, gdyby się odnalazła.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lady_Zgaga
Oberwoźny



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 3079
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Carstwo Korali

PostWysłany: Sob 3:59, 08 Maj 2010    Temat postu:

jasza napisał:
Pomijając Jacka i Agatkę


Jestes az tak wiekowy, ze pamietasz to szalenstwo? Szacun Razz

Moje pierwsze samodzielnie przeczytane slowo w wieku lat czterech to bylo BĘC! - w jakims Kajku i Kokoszu (Lamignat jechal na koniu i wjechal w galaz). Patrzylam na to i nagle uswiadomilam sobie, ze przeciez ja widze i rozumiem, co tam jest napisane! Od tego czasu potoczylam sie jak lawina i pozeralam wszystko z literkami.
Pierwsza ksiazka jaka przeczytalam i pokochalam dozgonna miloscia na wieki to "Pan Huczek" <3 <3 <3
A potem Bajki robotów, dla których w ogóle zapragnelam nauczyc sie czytac, hej ho.

I jak moglam zapomniec wczesniej tu piszac o Muminkach?! Ksiazeczki oczywiscie. Przeboskosc do dzisiaj. Bardzo lubilam zawsze, zwlaszcza cytaty. Dopieroz kiedy bylam starsza, domyslilam sie ze lubie tez te wszystkie ich neurozy ^_^


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nin
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1783
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nigdziebądź

PostWysłany: Sob 10:20, 08 Maj 2010    Temat postu:

Lady_Zgaga napisał:
Moje pierwsze samodzielnie przeczytane slowo w wieku lat czterech to bylo BĘC! - w jakims Kajku i Kokoszu (Lamignat jechal na koniu i wjechal w galaz). Patrzylam na to i nagle uswiadomilam sobie, ze przeciez ja widze i rozumiem, co tam jest napisane!
Ha, mialam identycznie, ale pierwsze słowo to KOT, przeczytane w którejś z tych uroczych książeczek z serii 'Poczytaj mi mamo'. Ech, to były czasy, kiedy dzieciakom serwowano Danutę Wawiłow zamiast dziesięciozdaniowych historyjek o tym, jak Barbie wyszła na zakupy, spotkała kotka i razem wrócili do domu...
A potem czytałam wszystko jak leci. Hitem numer jeden były 'Pamiętniki zołnierzy baonu 'Zośka', wielka cegła w szarej płóciennej oprawie, którą wszędzie ze sobą taszczyłam trzymając w czułych objęciach, bo była ciężka ;p Miałam szmergla na punkcie Powstania, wojska w ogóle i w szczególe i oczywiście ładnych żołnierzy. Oprócz tego Selma Lagerlof i jej niesamowita 'Cudowna podróż', szeroko pojęta Astrid Lindgren i Tove Jansson. Zdolność czytania szlifowałam na komiksach, których w domu było pełno z racji na obecność nastoletniego wówczas brata. Był Kajko i Kokosz, Tytus, Romek i A'tomek, zeszyty Relax (pamięta ktoś Relax?), Yans, Kapitan Żbik, Thorgal ofkors i inne cudowności.

A Tytus tak głęboko odbił sie na mojej psychice, że w bodajże trzeciej czy czwartej klasie podstawówki zorganizowałam i wystawiłam jasełka z tekstami Papcia Chmiela zerżniętymi z któregoś Tytusa właśnie. Zaprzęgłam kolegów do współpracy, rodzice w próbach nie uczestniczyli, więc tym większy był szczękopad, jak na scenę wyleciał niejaki Damianek w katowskim kapturze i rechocząc diabolicznie wyrecytował: królu Judei, mój Fuhrerze, na rzeź niewiniątek ochota mnie bierze! ;D


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nin dnia Sob 10:24, 08 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:13, 08 Maj 2010    Temat postu:

Mam wrażenie, że moje pasje i miłości z dzieciństwa wciąż do mnie wracają - nie dość, że lepię z plasteliny, to właśnie słucham Majki Jeżowskiej i małej Natalii Kukulskiej (dorosłej nie znoszę).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jajko
Potworny Przeciąg Pisaka



Dołączył: 06 Maj 2010
Posty: 123
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Płock

PostWysłany: Sob 14:39, 08 Maj 2010    Temat postu:

A ja X-menów Ewolucję kochałam i ze starszym bratem dniami i nocami oglądałam. I jeszcze Ligę Sprawiedliwych, Power rangers, Dragon Ball... Komicznie więc wyglądało jak mała, drobna dziewczynka o blond loczkach do pasa latała po drzewach udając mutanta, elfa lub królową żywiołów.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Nie 12:12, 09 Maj 2010    Temat postu:

Nin napisał:
Był Kajko i Kokosz, Tytus, Romek i A'tomek, zeszyty Relax (pamięta ktoś Relax?), Yans, Kapitan Żbik, Thorgal ofkors i inne cudowności.

Pamięta, pamięta Relaxy i komiksy wydawane pod egidą "Fantastyki" jak Yans czy Rork (cudowna schiza). Niestety, większość z nich popożyczałam na wieczne nieoddanie, ostały mi się jakieś pojedyncze Thorgale.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nin
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1783
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nigdziebądź

PostWysłany: Nie 13:18, 09 Maj 2010    Temat postu:

O tak, Rork! Mam go jeszcze ;D

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Nie 13:40, 09 Maj 2010    Temat postu:

Właśnie znalazłam chomika z wszystkimi Rorkami. Jest również Szninkiel (mniammniam) i Yanse. Och, to będzie piękna niedziela Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erka
Tillchen w opałach



Dołączył: 23 Lut 2010
Posty: 1864
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:41, 09 Maj 2010    Temat postu:

O! Mi się jeszcze przypomniało, że uwielbiałam rosyjskie baśnie. Był u nas taki tomik, 'Najcudniejsza piękność'. Taka stara, rozpadająca się książka. Przepięknie ilustrowana. Moją ulubioną baśnią była 'O Iwanie carewiczu i szarym wilku'. Lubiłam jeszcze legendy mazurskie - strasznie mi się podobały te o koboldach i kłobukach, i o tych wszystkich diabłach Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nin
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1783
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nigdziebądź

PostWysłany: Nie 14:56, 09 Maj 2010    Temat postu:

Erka napisał:
O! Mi się jeszcze przypomniało, że uwielbiałam rosyjskie baśnie. Był u nas taki tomik, 'Najcudniejsza piękność'. Taka stara, rozpadająca się książka. Przepięknie ilustrowana.
Miałam kilka różnych, większość ilustrował Iwan Bilibin. [link widoczny dla zalogowanych]

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nin dnia Nie 14:57, 09 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Berek
Mątwa Jęta Na Wieki Szałem



Dołączył: 08 Gru 2009
Posty: 1025
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 17:12, 10 Maj 2010    Temat postu:

"Wiatr z księżyca" Erica Linklatera, "Bajki kota na płocie" Marcela Ayme, Trylogia Sienkiewicza, "Księga dżungli", "A w Patafii nie bardzo" Nawrota. To z książek. Ale ja się nauczyłam czytać w wieku 4 lat i od 30 lat nie przestałam ani na chwile, więc trudno mi przypomnieć sobie wszystko. Oooo, na pewno jeszcze "Alicja w krainie czarów" i "Nie kończąca się historia", ale to tez ze względu na wydania, które mam, z obłędnymi ilustracjami oba. "Sierotka Marysia" z ilustracjami Grabiańskiego (ilustracje znam na pamięć po kolei), "Przez różową szybkę", też głownie ze względu na ilustracje (Szancer), "Baśń o Stalowym Jeżu" Brzechwy, którą do dzisiaj recytujemy z tatą z pamięci. Aaaa, i śmiejcie się, ale "Pan Tadeusz". Też z racji bardowskich zapędów mojego taty, który to wszystko z pamięci, łącznie z Trylogią, zamiast bajek.

Z filmów to naprawdę nie pamiętam, telewizor mieliśmy kiepski i mało jakoś oglądałam. Najlepiej pamiętam "Sondę" - NB ostatnio przypadkiem ex złapał program wspominkowy o "Sondzie", strasznie dziwnie było to widzieć po latach... Akademia Pana Kleksa, ale nie film jako taki, tylko sposób, w jaki pokazana jest tam szkoła. Zwłaszcza kuchnia mnie zachwycała. Oczywiście "Pszczółka Maja", "Reksio", "Bolek i Lolek", ale to chyba każdy z mojego pokolenia pamieta, bo za dużo tego nie było.
"Szagmę" pamiętam (to się nazywa "Les mondes engloutis" chyba i dostałam to ostatnio w oryginale od przyjaciółki) i "Delifina Uma", ale też głównie muzykę. Aaaa, i "Małych mieszkańców wielkich gór". Kupiłam to swoim dzieciom i przeżyłam potworne rozczarowanie, bo piosenka w czołówce jest inna, z wersji niemieckiej Sad Ale film się dzieciakom podoba.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eira
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:02, 10 Maj 2010    Temat postu:

Berek napisał:
Aaaa, i "Małych mieszkańców wielkich gór". Kupiłam to swoim dzieciom i przeżyłam potworne rozczarowanie, bo piosenka w czołówce jest inna, z wersji niemieckiej Sad


Mam to samo, kupiłam Małej Mi płytę i strasznie żal mi było piosenki, która w tej wersji jest dość badziewna. :/
A poza tym uwielbiam większość filmów przypomnianych na nostalgia.pl

Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Toshika
Namiętny niemiecki deBill



Dołączył: 04 Sty 2010
Posty: 161
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pon 18:08, 10 Maj 2010    Temat postu:

To może ja zapytam, może ktoś z was kojarzy. W dzieciństwie, konkretnie, gdy byłam w szpitalu, moja mama czytała mi książkę. Nie pamiętam tytułu ani autora. Jedyne co z niej zapamiętałam to "pomton w fyrdzie myrdzie", który główny (albo prawie główny) bohater chciał dostać. Bardzo bym chciała znaleźć tą książkę. Może ktoś czytał to i jest w stanie pomóc? *patrzy z nadzieją*

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sierżant
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 6480
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:09, 10 Maj 2010    Temat postu:

Oj, zapomniałam o "Pierścieniu i Róży". Zarówno w wersji książkowej jak i serialowej. Co ja poradzę, że tego typu humor do mnie trafia?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pandora
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 24 Lis 2009
Posty: 220
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z nie twój za*rany interes

PostWysłany: Pon 19:41, 10 Maj 2010    Temat postu:

Smurfy, Gumisie (tak, Księciunio rządził Very Happy), Brygada RR, Kacze opowieści, Muminki, Reksia (no co?), Kota Filemona czy jak to to się zwało, Kucyponyki (lubiłam filmy), Zwariowane melodie, Siedem życzeń, Porwanie Baltazara Gąbki- to z telewizji.

Z książek to sporo tego było: "Karolcia", "Dzieci z Bullerbyn", Jeżycjada, "Tajemniczy ogród", "Mały książę", "Tajemniczy opiekun", wszystkie tomy Ani, Mary Poppins, tradycyjne baśnie Andersena i Grimmów, Porwanie Baltazara Gąbki (książka znaczy się XD), Krzyżacy, Trylogia, Alicja w krainie czarów, Mała księżniczka, Pierścień i Róża, cykl Świata Czarownic Andre Norton (romans dla dzieci XD)- tak na wstępie to pamiętam...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
santi
Zakochany Horatio



Dołączył: 03 Cze 2010
Posty: 178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 10:56, 04 Cze 2010    Temat postu:

U mnie rządził Niziurski: "Niewiarygodne Przygody Marka Piegusa", "Klub Włóczykijów" czy "Siódme wtajemniczenie" (i cała sterta innych). Przez pewien czas wszystkie opowieści o Tomku i Panu Samochodziku ale w pewnym momencie blask aureoli obu panów stał się zbyt irytujący dla mnie. Wcześniej Muminki i Mikołajek ("spflut... i powiedziała żebyśmy uważali").

Z Sienkiewicza to tylko "Krzyżaków" i "W pustyni i w puszczy". Wszystko Verne'a co dało się złapać z naciskiem na "Tajemniczą wyspę" i "20.0000 mil..." I podobnie jak Berek: "A w Patafii nie bardzo".

Z kreskówek to przede wszystkim bardzo lubiłem Mapeciątka - Zembaty napisał do nich rewelacyjne tłumaczenia i szkoda, że po latach to wszystko poszło do kosza i zrobili nowy dubbing. Dobrze, że ten los ominął "Pszczółkę Maję" (czyli japońską animację, wg niemieckiej książki o której wszyscy myśleli, że jest polska) bo takiego dream teamu aktorskiego po prostu nie da się zastąpić.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3506
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 11:06, 04 Cze 2010    Temat postu:

Z tymi dubbingami TVP coś kręci- oficjalna wersja brzmi, że część archiwów spłonęła w latach '90- zniszczeniu uległy kopie nadające się do emisji (tak poinformowano mnie rok temu w biurze TVP) Czasem ktoś wstawia na youtube stare dubbingi z kaset, ale jakość jest fatalna.
Nowy dubbing dostały też chyba wszystkie stare filmy i seriale Disneya- ale oni dbają o wersje lokalne, dają pieniądze na dobrą realizację i są efekty.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Eire dnia Pią 11:08, 04 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
santi
Zakochany Horatio



Dołączył: 03 Cze 2010
Posty: 178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 11:22, 04 Cze 2010    Temat postu:

A ja z kolei słyszałem od znajomego z TVP, że kasowali nagrywając jakieś swoje rzeczy nowe.

Po zmianie ustroju wyszła u nas seria kaset z bajkami Hanna Barbera. Emilian Kamiński jako Tip Top, Lech Ordon jako Barney, Grzegorz Wons jako Jetson, Wiktor Zborowski (potem Wojciech Siemion) jako Huckleberry... cholera, komu to przeszkadzało? Dziś oglądam np. na Pulsie te same odcinki i uszy mi więdną. Kiedyś aktorzy dubbingowi grali w zasadzie "normalnie". Jak dla dorosłego. Dziś jest jakaś dziwna, zdeformowana maniera. No i tłumaczenia. To były literackie perełki wręcz.

Zresztą, co ja gadam. Jak byłem mały to leciał angielski serial kukiełkowy o warzywach co uciekły ze sklepu. Pamiętam głównie dzięki dubbingowi bo tatko nagrywał na kasety magnetofonowe. Majstersztyk. Plejada najlepszych głosów. Po latach odkopałem na YT jeden odcinek w oryginale i zamarłem: kukiełki ledwo się ruszały a wszystkie głosy podkładało dwoje, dość niemrawych, aktorów.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3506
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:17, 04 Cze 2010    Temat postu:

Bo dobry dubbing to jest sztuka, niestety dzisiaj traktowana po macoszemu, bo nie jest "tru". Ja tymczasem białej gorączki dostaję jak na DVD dubbingu nie mam- żaden cholerny wydawca nie będzie decydował z czym JA chce oglądać, płacę, żeby mieć wybór. Z tego powodu nie kupiłam np. Totoro i nowego filmu Ghibi. Lektor to jakaś kpina.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Pią 12:21, 04 Cze 2010    Temat postu:

To mi przypomina moją dyskusję z koleżanką z pracy, która zacytowała Jerzego Stuhra, irytującego się, że większość ludzi kojarzy go jako Osła ze Shreka.
Oczywiście rozumiem, że dla aktora teatralnego taki głos Osła to jednak niższa liga, jednakowoż upieram się, że nie ma się na co zżymać. Dubbing to trudna sztuka, a polscy aktorzy dobrze sobie w niej radzą. Koleżanka nie rozumiała, "bo to przecież tylko głos, wystarczy przeczytać z kartki".
Mhm...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
melmire
Nimfa Błotna



Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 517
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:23, 04 Cze 2010    Temat postu:

szprota napisał:
Właśnie znalazłam chomika z wszystkimi Rorkami. Jest również Szninkiel (mniammniam) i Yanse. Och, to będzie piękna niedziela Smile


dawaj chomika, dawaj!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
santi
Zakochany Horatio



Dołączył: 03 Cze 2010
Posty: 178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:28, 04 Cze 2010    Temat postu:

Tez tego nie ogarniam... ja rozumiem, że rząd dusz, kino moralnego niepokoju itp. ale czemu gość nie potrafi cieszyć się z tego, że swoją kreacją dał ludziom trochę radości w życiu? I chyba lepiej być pamiętanym jako głos Osiołka niż nie być pamiętanym w ogóle. W ogóle popieram tezę, że miarą wielkości aktora jest to czy i jak potrafi zagrać dla dzieci.

Czytanie z kartki... To jak skoki narciarskie... łatwizna przeca wystarczy zjechać w dół a grawitacja sama załatwi sprawę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Pią 12:31, 04 Cze 2010    Temat postu:

melmire napisał:
szprota napisał:
Właśnie znalazłam chomika z wszystkimi Rorkami. Jest również Szninkiel (mniammniam) i Yanse. Och, to będzie piękna niedziela :)


dawaj chomika, dawaj!

Zachomikowałam do swojego:
[link widoczny dla zalogowanych]*c5*bcki/komiksy
Większość za free, pomijając Mausa, bo to kawał pliku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
melmire
Nimfa Błotna



Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 517
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:32, 04 Cze 2010    Temat postu:

I hop do zaprzyjaznionych Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:33, 04 Cze 2010    Temat postu:

Ja preferuję napisy Razz Ale zgadzam się, dubbing to wielka sztuka. Może byłabym względem niego mniej krytyczna, gdyby częściej spotykało się tak udany jak ten ze Shreka.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Pią 12:35, 04 Cze 2010    Temat postu:

santi napisał:
Tez tego nie ogarniam... ja rozumiem, że rząd dusz, kino moralnego niepokoju itp. ale czemu gość nie potrafi cieszyć się z tego, że swoją kreacją dał ludziom trochę radości w życiu? I chyba lepiej być pamiętanym jako głos Osiołka niż nie być pamiętanym w ogóle. W ogóle popieram tezę, że miarą wielkości aktora jest to czy i jak potrafi zagrać dla dzieci.

Czytanie z kartki... To jak skoki narciarskie... łatwizna przeca wystarczy zjechać w dół a grawitacja sama załatwi sprawę.

Otóż to. Poza tym wg mnie zrobić parę min do kamery to jednak nie to samo, co rozbudować napięcie samym głosem - jestem słuchowcem i dla mnie głos ma większe znaczenie niż mimika i gestykulacja.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
santi
Zakochany Horatio



Dołączył: 03 Cze 2010
Posty: 178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:35, 04 Cze 2010    Temat postu:

Wiesz, film to nie teatr. Im mniej się gestykuluje czy robi miny tym lepiej ale w przypadku dubbingu, zwłaszcza bajek o uproszczonej animacji takich jak Hanna Barbera czy inny miś uszatek wszystko spoczywa na aktorze dającym głos.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4419
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 10:57, 17 Cze 2012    Temat postu:

Odkopię stary temat, co mi tam Wink

"Bajarka opowiada"! I strasznie mnie cieszy, że ta książka wciąż jest wznawiana w takiej samej szacie graficznej.

"Opowieści z 1001 nocy" - wybór jednotomowy, ale nieocenzurowany, więc nie wszystko rozumiałam, ale i tak mi się podobało.

Z takich trochę mniej może znanych książek, to "Legendy świętokrzyskie" Jerzego Stankiewicza (śmieszny, prawie kwadratowy format i, gdzieś w środku, wiersz o sabacie czarownic, którego fragmenty do dziś pamiętam!) i "Opowieści czterech jeźdźców. Baśnie i legendy ziemi kaliskiej" Eligiusza Kor-Walczaka. Ostatnio nawet wygrzebałam te książki i zamierzam je sobie odświeżyć.

A z filmów - "Wilk i zając"! <3<3<3


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Nie 11:36, 17 Cze 2012    Temat postu:

Przy was miałam dzieciństwo bardzo ubogie w doznania.
Kreskówki: Pokemony (<3), Digimony, Scooby Doo, Ed, Ed i Eddy, Król Szamanów, X-Meni
Filmy: disneyowska Piękna i Bestia, 101 dalmatyńczyków, Dzwonnik z Notre Dame, Nowe szaty króla
Książki: Harry Potter (w ogóle HP to pierwsze książki, jakie w życiu przeczytałam - w wieku 10 lat...)
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Nie 12:56, 17 Cze 2012    Temat postu:

Ja uwielbiałam Baltazara Gąbkę - najpierw książkę (ba! zostałam postawiona do kąta za czytanie Porwania BG na lekcji), a potem kreskówkę, chociaż Bartolini, przyznam, denerwował mnie ździebko...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1166
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:43, 18 Lip 2012    Temat postu:

Moją najukochańszą książką dzieciństwa była ta o wdzięcznym tytule "Zielony prosiaczek z guziczkiem w nosku", przepiękne ilustracje...ale jaka trauma była na końcu! Jaka trauma!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5632
Przeczytał: 127 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Śro 11:37, 18 Lip 2012    Temat postu:

To było o tym z plasteliny? To była straszna trauma, przyznaję! Surprised

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin