Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ulubione książki / filmy / bajki z czasów dzieciństwa
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 735
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:21, 18 Lip 2012    Temat postu:

Nefariel napisał:
To było o tym z plasteliny? To była straszna trauma, przyznaję! Surprised


Książka był świetna, czytało się doskonale (słuchało zresztą też). Strasznie podobał mi się pomysł miasta z plasteliny i miasta bezpańskich kotów i psów ale zakończenie było masakryczne. Kiedy przeczytałam, że Prosiaczek poświęcił się dla przyjaciół i została po nim kałuża stopionej plasteliny....TRAUMA!!! I to ostatnie zdanie...TRAUMA'!!!
Ale książka piękna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Pyczarcie nasienie



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 3298
Przeczytał: 215 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Śro 23:01, 18 Lip 2012    Temat postu:

W sumie z tego co ja pamiętam, to zakończenie było raczej dwuznaczne... To znaczy to, o czym pisałaś, było, ale czy on nie został ulepiony znów, przy czym nie było pewności, czy będzie taki sam?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 735
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 23:07, 18 Lip 2012    Temat postu:

Ostatnie zdanie brzmiało jakoś tak:
Ale czy był to ten sam prosiaczek? O charakterze świadczy nie czerwony guzik, czy plastelina ale serce, taki był potem sens. Zresztą jak wrócę do domu to mogę przeczytać jeszcze raz, bo zakupiłam książkę za zawrotną sumę 1,5 złotego Smile

E: no pacz jak sprytnie ukryłaś spoiler, nie zauważyłam. Masz rację, ale dla mnie to było jednak dość jednoznaczne zakończenie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bez zarzutu dnia Śro 23:09, 18 Lip 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niofomune
Anioł w toalecie



Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 843
Przeczytał: 105 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: gdański Hithlum

PostWysłany: Czw 16:04, 10 Sty 2013    Temat postu:

Odkopuję temat w celu zadania pewnego pytania. Generalnie nie oglądałam/czytałam bajek w dzieciństwie, ale jedna taka kołacze mi się w pamięci, ale tak, że ledwie pamiętam. Leciała chyba cała taka seria w telewizji, ale pamiętam tylko fragment jednego odcinka: wszystko było o jakichś takich kolorowych smokach, co wyglądały bardziej jak plezjozaury i każdy miał jakiegoś swojego powera. Ten odcinek, który ja kojarzę był o tym, że jedna z tych smoków-niesmoków, która odpowiadała za kolory, strzeliła focha i wszystko stało się szare.
Kojarzy ktoś tytuł tej bajki? Ostatnio nie daje mi to spokoju, ale uznałabym, że to mi się tylko przywidziało, bo pamiętam jak przez mgłę, ale znajoma też pamięta, więc coś takiego rzeczywiście musiało kiedyś lecieć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Prezydent Internetu



Dołączył: 23 Lis 2011
Posty: 2403
Przeczytał: 116 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:11, 10 Sty 2013    Temat postu:

Kurczę, bajkę kojarzę, ale tytułu nie...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Milka
Wstrząśnięty Szejk



Dołączył: 09 Lip 2010
Posty: 882
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kielce

PostWysłany: Czw 20:48, 10 Sty 2013    Temat postu:

Z bajek animowanych: no cóż nie będę oryginalna, wychowałam się na gumisiach ( moja mama do dzisiaj od czasu do czasu mówi do taty "księciuniu" Very Happy ) i smerfach, często przewijał się też Bolek i Lolek, Reksio, krecik. Pamiętam też, że bardzo lubiłam oglądać "Rodzinę Adamsów" w serialowej wersji. Z dużym sentymentem wspominam też pewną bajkę, niestety tytułu nie pamiętam, ale akcja toczyła się w starożytnym Egipcie. Bohaterką była siostra królowej Nefertari, między innymi dzięki tej bajce zainteresowałam się historią starożytnego Egiptu Smile
Z książek, cóż ciężko mi wymienić, bo czytałam wszystko, co wpadło mi w ręce
(nawet instrukcje obsługi), ale często wracałam do "Tajemniczego ogrodu", "Małej księżniczki", i "Harrego Pottera".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eśka
178 centymetrów wredoty



Dołączył: 12 Mar 2012
Posty: 1858
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Czw 22:01, 10 Sty 2013    Temat postu:

@Milka
O Egipcie to może Papirus był? Tylko nie pamiętam za bardzo tamtej dziewczyny, raczej Papirusa właśnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pampa
Opadające Ucho



Dołączył: 11 Gru 2012
Posty: 82
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze Stolicy

PostWysłany: Czw 22:15, 10 Sty 2013    Temat postu:

@Nolofinwe, człowiek łyżka: Beata Krupska, Sceny z życia smoków, ale to przecież książka jest (zresztą jedna z ulubionych mojej starszej córki), czyżby serial też zrobili?

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Pampa dnia Czw 22:18, 10 Sty 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tinwerina Miriel
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 7479
Przeczytał: 131 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Czw 22:31, 10 Sty 2013    Temat postu:

"Sceny z życia smoków"! <3
Pampa, zrobili, zrobili serial animowany. Widziałam wprawdzie tylko jakieś urywki, ale zdaje się, że strawne całkiem wyszło.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pampa
Opadające Ucho



Dołączył: 11 Gru 2012
Posty: 82
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze Stolicy

PostWysłany: Czw 22:44, 10 Sty 2013    Temat postu:

O! Muzyka Jacek Skubikowski! Muszę obejrzeć (a właściwie posłuchać) Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Pyczarcie nasienie



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 3298
Przeczytał: 215 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 23:18, 10 Sty 2013    Temat postu:

O, też to uwielbiałam w dzieciństwie (książkę, nie kreskówkę). Do tej pory mam sentyment do ogórkowej. ^_^

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pampa
Opadające Ucho



Dołączył: 11 Gru 2012
Posty: 82
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze Stolicy

PostWysłany: Czw 23:35, 10 Sty 2013    Temat postu:

Tak, książeczka była spoko (Smok Zygmunta, Żaba and consortes, no i ogórkowa w charakterze powera), na owe czasy niezły odlot! Myślę że film, jak zwykle, wszystko (trochę) spłaszczył i udosłownił, ale zobaczymy...

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Pampa dnia Pią 9:49, 11 Sty 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tinwerina Miriel
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 7479
Przeczytał: 131 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pią 9:17, 11 Sty 2013    Temat postu:

Do większości odcinków dialogi pisała sama Krupska, więc powinno być naprawdę w porządku.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bloody Fang
Król Herold Potter



Dołączył: 03 Maj 2012
Posty: 367
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 9:48, 11 Sty 2013    Temat postu:

"Mikan Pomarańczowy Kot". Nikt tego nie pamięta. Nawet gdy jeszcze w przedszkolu, mniej więcej w czasach emisji, pytałam, czy ktoś kojarzy pomarańczowego kota, wszyscy kręcili głowami.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niofomune
Anioł w toalecie



Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 843
Przeczytał: 105 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: gdański Hithlum

PostWysłany: Pią 16:11, 11 Sty 2013    Temat postu:

Dziękuję! <3 A więc jednak nie miałam zwidów.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mirveka
Wiera Ściera de Fafkulec



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 947
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:38, 11 Sty 2013    Temat postu:

Bloody Fang napisał:
"Mikan Pomarańczowy Kot". Nikt tego nie pamięta. Nawet gdy jeszcze w przedszkolu, mniej więcej w czasach emisji, pytałam, czy ktoś kojarzy pomarańczowego kota, wszyscy kręcili głowami.


Oczywiście, że ja kojarzę! To było o mówiącym kotku, takie miłe, urocze i puchate.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Madlena
Hermiona Riddle-Pavlocić



Dołączył: 27 Gru 2012
Posty: 143
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 9:42, 12 Sty 2013    Temat postu:

Ja uwielbiałam oglądać "Smerfy" i "Pszczółkę Maję". "Smerfy" Oglądałam bardzo długo, jeszcze w liceum, pamiętam, ze leciały w piątki. Oglądałam razem z całą rodziną, jeżeli zapomnieliśmy włączyć to dziadek pamiętał zawsze. Książki zaczęłam czytać późno, w drugiej klasie podstawówki. Ale jak już zaczęłam to czytałam co mi w ręce wpadło. pamiętam, że nie lubiłam czytać baśni. Za to zaczytywałam się w "Dzieciach z Bullerbyn" i "Przygodach Filonka Bezogonka" i "O psie, który jeździł koleją". Słuchałam też książek czytanych dzieciom w radio. Tam po raz pierwszy poznałam ""Madikę z Czerwcowego wzgórza" i nie było na mnie mocnych, tak długo marudziłam, aż dostałam ją na Dzień Dziecka. Niestety gdzieś zaginęła, a szkoda. Do książek Astrid Lindgren wróciłam na studiach. Takie czytanie po latach ma swój urok i chyba jeszcze nie raz do nich wrócę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Wątroba z mithrilu



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3123
Przeczytał: 127 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Urwała się z sonetu Franceta Prešerna

PostWysłany: Sob 12:49, 12 Sty 2013    Temat postu:

Ha, też oglądałam "Smerfy", choć wolałam "Muminki". Ba, nawet teraz czasem sobie oglądam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Pyczarcie nasienie



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 3298
Przeczytał: 215 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 13:59, 12 Sty 2013    Temat postu:

Madlena - och, Madikę ja też uwielbiałam! Mieliśmy dwa tomy, ale drugi wpadł przez szparę w klepkach do piwnicy i zapleśniał.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
influenza
Mątwa Jęta Szałem



Dołączył: 02 Sie 2010
Posty: 560
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Farszafa

PostWysłany: Sob 15:44, 12 Sty 2013    Temat postu:

Astrid Lindgren zawsze i wszędzie, chyba wszystkie jej książki poza "Ronją, córką zbójnika" czytałam po kilkanaście razy i co jakiś czas sobie odświeżam. Filonka Bezogonka też kocham do dziś, szczególnie w parze z jamnikiem Janikiem.

Baśnie! Baśnie czytałam nałogowo, chyba najchętniej z tomu "Bajarka opowiada" (takiego rozlatującego się, jeszcze mojej mamy). Fazę na baśnie też mam do dzisiaj, ciągle powiększam swój baśniozbiór. Pod choinkę dostałam to: http://www.rea-sj.pl/product/Bracia-Grimm-Wszystkie-basnie-i-legendy/?id=820 :3

Przeróżne wierszyki w ilościach hurtowych, Chotomskie, Tuwimy, Brzechwy i inne przyjemności.

Z kreskówek Kubuś Puchatek, Tom i Jerry, Muminki. "Składankowe" kasety Hanna-Barbera.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Milka
Wstrząśnięty Szejk



Dołączył: 09 Lip 2010
Posty: 882
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kielce

PostWysłany: Sob 16:39, 12 Sty 2013    Temat postu:

Eśka napisał:
@Milka
O Egipcie to może Papirus był? Tylko nie pamiętam za bardzo tamtej dziewczyny, raczej Papirusa właśnie.


Nie nie, to dwie różne bajki, główną bohaterką tej, o której wspominam jest właśnie siostra żony faraona, miała na imię bodajże Netep. Ta bajka bodajże na FoxKids leciała, albo na minimaxie ( dokładnie nie pamiętam).

Z książek dzieciństwa, mogę jeszcze dodać serię "Światy Chrestomanchiego", teraz niestety książki te nie są wznawiane, ja wypożyczałam je z biblioteki. Szkoda, bo chętnie bym do nich wróciła Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eśka
178 centymetrów wredoty



Dołączył: 12 Mar 2012
Posty: 1858
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Sob 18:52, 12 Sty 2013    Temat postu:

Cytat:
Z książek dzieciństwa, mogę jeszcze dodać serię "Światy Chrestomanchiego", teraz niestety książki te nie są wznawiane, ja wypożyczałam je z biblioteki. Szkoda, bo chętnie bym do nich wróciła


Mam całą serię na półce. Świetne są!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Eśka dnia Sob 18:53, 12 Sty 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Fanka Kupichy



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 1492
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Sob 19:07, 12 Sty 2013    Temat postu:

Eśka napisał:
Cytat:
Z książek dzieciństwa, mogę jeszcze dodać serię "Światy Chrestomanchiego", teraz niestety książki te nie są wznawiane, ja wypożyczałam je z biblioteki. Szkoda, bo chętnie bym do nich wróciła


Mam całą serię na półce. Świetne są!


I to hasło promujące: "Hotter than Potter" Very Happy
Ja mam tylko jedną książkę Sad Ale też bardzo miło wspominam Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Wałdca Dziewięciu Żywiołów



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 583
Przeczytał: 123 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:18, 12 Sty 2013    Temat postu:

Książkowy Puchatek, Muminki we wszystkich wersjach, Ania z Zielonego Wzgórza, Musierowicz i wiele książek Astrid Lindgren. Książki Jana Grabowskiego i Marty Tomaszewskiej, Maria Kruger i książki o Karolci, "Tajemniczy ogród" i "Mała Księżniczka", bajki Brzechwy, wielkie tomiszcze "Baśnie i legendy wielkopolskie". Był jeszcze Pan Samochodzik, chociaż znudził mi się gdzieś tak koło "Człowieka z UFO". Do dzisiaj uwielbiam Niziurskiego, ale trudno znaleźć kogoś, kto czytał coś więcej niż "Sposób na Alcybiadesa".

Nie lubiłam za to Andersena, głównie dlatego, że moje wydanie ze zbiorem jego baśni miało wyjątkowo schizowe ilustracje (podobnie zresztą jak "Alicja w Krainie Czarów", ale tą przeczytałam w trochę późniejszym wieku). Tomek Szklarskiego też mi nie podszedł, przemęczyłam pierwszy tom (lektura w podstawówce) i dalej nie ruszyłam.

Z kreskówek pamiętam głównie te, których nie lubiłam, czyli przede wszystkim Smerfów, Misia Colargola i tych angielskich animacji kukiełkowych typu "Strażak Sam", "Listonosz Pat" itp. Poza Muminkami lubiłam za to Misia Yogi (do dziś mile wspominam ten głos), "Madlene" i kreskówki Disneya, które leciały kiedyś w sobotę o 12.00 (chyba).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Wątroba z mithrilu



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3123
Przeczytał: 127 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Urwała się z sonetu Franceta Prešerna

PostWysłany: Sob 21:43, 12 Sty 2013    Temat postu:

Miś Colargol to straszna animacja jest. STRASZNA. Nie technicznie, ale pod względem treści.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Madlena
Hermiona Riddle-Pavlocić



Dołączył: 27 Gru 2012
Posty: 143
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:36, 13 Sty 2013    Temat postu:

Broz-Tito napisał:
Miś Colargol to straszna animacja jest. STRASZNA. Nie technicznie, ale pod względem treści.


To prawda, nawet jako dziecko tego nie lubiłam, było po prostu nudne. Nie lubiłam też "Gumisiów" chociaż dziś nie wiem dlaczego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tinwerina Miriel
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 7479
Przeczytał: 131 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Nie 12:45, 13 Sty 2013    Temat postu:

O tak, Colargol! Koszmarek nielichy pod każdym względem, łącznie z imieniem misia, na którym większość dzieciaków łamała sobie ozory. FUJ!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Wątroba z mithrilu



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3123
Przeczytał: 127 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Urwała się z sonetu Franceta Prešerna

PostWysłany: Nie 12:56, 13 Sty 2013    Temat postu:

Taki jakiś mimozowaty ten misiek był, aż żal to oglądać... A z imieniem też racja, długo długo nie potrafiłam wymówić go poprawnie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sileana
Asyryjski Niemiec



Dołączył: 06 Gru 2011
Posty: 3893
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: LV-426

PostWysłany: Nie 14:02, 13 Sty 2013    Temat postu:

Bardzo długo myślałam, że Colargol to jakiś proszek czy inna chemia i to reklama -_-''' - nigdy tej bajki nie oglądałam, stąd ta konsternacja.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Pyczarcie nasienie



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 3298
Przeczytał: 215 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 14:10, 13 Sty 2013    Temat postu:

Sileana - a czy w kwiecie lat '90 nie było proszku o podobnej nazwie? Bo i mnie się kojarzyło...
A samą bajkę lubiłam, chociaż nie byłam fanką.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hagath
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1218
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 28 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:16, 13 Sty 2013    Temat postu:

Spójrzmy na najstarszą część mojej biblioteczki...
"Konik Garbusek" Jerszowa z ilustracjami Jana Marcina Szancera. Dzieło sztuki. Przy otwieraniu tej książki wstrzymuję dziś oddech tak samo, jak wstrzymywałam mając pięć lat.
"Baśnie dla najmłodszych" braci Grimm. Ha ha! Dla najmłodszych! Nie byłam strachliwym dzieckiem, ale ilustracji w tej książce zwyczajnie się bałam. Co nie zmienia faktu, że zaglądałam do książki często, bo poschizowane historie w niej zawarte przyciągały jak magnes ("Jednoocza, Dwuoczka, Trójoczka" - co trzeba ćpać, by to wymyślić...).
I znów Szancer - tym razem ilustrujący bajki Krasickiego. Kocham, kocham, kocham.
"Baśnie narodów ZSRR - Baśnie narodów republik zakaukaskich". Michaił Anikst musiał jeść substancje psychoaktywne kilogramami, by tak zilustrować książkę. Żaden psycholog nie zarekomendowałby jej dziś nikomu poniżej 16 roku życia. Na szczęście ja dzieckiem byłam dość dawno temu i nikt mi wtedy nie zabronił zachwycania się psychodelą wypływającą z tej książki.
Z czasów szkolnych: Chłopcy z Placu Broni to chyba mój nr 1. Nigdy wcześniej nie popłakałam się, kończąc książkę. Do dziś, gdy myślę i tej historii, mam wrażenie, że tam byłam, że Boka, Nemeczek i reszta to moi prawdziwi koledzy z podwórka.

A produkcje telewizyjne?
"WOW" - to był serial! Domowy pupil w postaci kuli energetycznej z kosmosu. Chcę!
"Boża powszewka" - zupełnie nie dla dzieci, ale chyba na kolejny odcinek żadnego innego serialu tak nie wyczekiwałam. Swoją drogą, dzięki niemu Andrzej Grabowski nigdy nie stał się w mojej świadomości synonimem Ferdka Kiepskiego.
Z typowych młodzieżówek:
"Dwa Światy" - proszę nie mylić z reality show pod tym samym tytułem; mam na myśli to: http://pl.wikipedia.org/wiki/Dwa_%C5%9Bwiaty_%28serial_telewizyjny%29
"Gwiezdny pirat"
I mój absolutny faworyt: "Tajna misja" http://pl.wikipedia.org/wiki/Tajna_misja_%28serial_telewizyjny%29 Bogowie, jak ja strasznie pragnęłam mieć taką bazę jak oni!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Rebeca w gróbce



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 2722
Przeczytał: 77 tematów

Pomógł: 25 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:39, 13 Sty 2013    Temat postu:

Był kiedyś proszek Cocolino.

Kurczę, jak to było, że kiedyś potrafiliśmy robić fajne seriale (Sagala, Słoneczna Włócznia, Maszyna Zmian) i programy (Ciuchcia, Pan TikTak, Bractwo Przygody i Zabawy, teleurnieje!) dla dzieci, a teraz wszystko znikło?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Wałdca Dziewięciu Żywiołów



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 583
Przeczytał: 123 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:46, 13 Sty 2013    Temat postu:

Jest internet, gry komputerowe i kanały, gdzie kreskówki/zagraniczne seriale dla młodzieży lecą dwadzieścia cztery godziny na dobę. Może po prostu ludzie uznali, że nie ma z czym konkurować i zamiast wydawać forsę na kręcenie czegoś, co nie ma gwarancji sukcesu, lepiej sprowadzić coś już sprawdzonego.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Wątroba z mithrilu



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3123
Przeczytał: 127 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Urwała się z sonetu Franceta Prešerna

PostWysłany: Nie 17:21, 13 Sty 2013    Temat postu:

O z seriali mi się przypomniało, że lubiłam oglądać "Siedem życzeń" i "Sabrinę nastoletnią czarownicę", chyba ze względu na gadające koty Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tinwerina Miriel
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 7479
Przeczytał: 131 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Nie 18:42, 13 Sty 2013    Temat postu:

Broz-Tito napisał:
O z seriali mi się przypomniało, że lubiłam oglądać "Siedem życzeń"


O tak! "Hator! Hator! Hator!" "Siedem życzeń" to jeden z moich najulubieńszych seriali dzieciństwa. I to nie tylko ze względu na kota. Piosenki też były fajne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gally
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 22 Lis 2010
Posty: 446
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:17, 13 Sty 2013    Temat postu:

Colargol nawet mi się podobał. W każdym razie jeżeli idzie o generalny zamysł, estetykę/klimat ^^'
Chociaż ja miałam odchyły od samego początku w stronę superbohaterów. Po co mi był "Gumisie", "Smurfy" i spółka, skoro mogłam oglądać He-mana? I "Motomyszy z Marsa" (motory i metal w tle! Awesome!).
Pamiętam też taką kreskówkę z dinozaurami w futurystycznych zbrojach, miały karabiny i w ogóle, totalny wypas, tylko nie jestem sobie w stanie przypomnieć, jak się toto zwało. Ale samo połączenie dinozaurów z karabinami jest awsum.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Wątroba z mithrilu



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3123
Przeczytał: 127 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Urwała się z sonetu Franceta Prešerna

PostWysłany: Nie 19:22, 13 Sty 2013    Temat postu:

Ale i tak nic nie przebije tego "Hator! Hator!Hator!" Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sileana
Asyryjski Niemiec



Dołączył: 06 Gru 2011
Posty: 3893
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: LV-426

PostWysłany: Nie 19:54, 13 Sty 2013    Temat postu:

Dinozaury w zbrojach robił ostatnio (to znaczy, niedawno wyszedł polski przekład) Nostalgia Critic w Powrocie Nostalgicznych Reklam. Ale nie pamiętam tytułu.

A "Motomyszy z Marsa" też uwielbiałam. I "Yattamana". Tyle że oglądałam to jak miałam około trzech lat, więc niewiele więcej pamiętam. I intro do "Yattamana".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Wątroba z mithrilu



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3123
Przeczytał: 127 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Urwała się z sonetu Franceta Prešerna

PostWysłany: Nie 20:21, 13 Sty 2013    Temat postu:

O, "Motomyszy z Marsa i mnie się zdarzyło widzieć. I "He-mana".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Pyczarcie nasienie



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 3298
Przeczytał: 215 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 20:32, 13 Sty 2013    Temat postu:

Yattaman, Yattaman zna złotą żyłę! <3
Te futurystyczne dinozaury to nie było coś o jakże bezpretensjonalnym tytule "Niebezpieczne Dinozaury"? Wszystkie dziewczynki z mojego przedszkola bały się jednego z tych złych, Żylety, i za nic na ziemi nie chciały przyznać, że był on ich ukochaną postacią...
I Yattamana, i Dinozaurów rodzice nie pozwalali mi oglądać, ze szczególnym naciskiem na tego pierwszego. Dopiero niedawno zajarzyłam, że to przez cycki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sileana
Asyryjski Niemiec



Dołączył: 06 Gru 2011
Posty: 3893
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: LV-426

PostWysłany: Nie 20:37, 13 Sty 2013    Temat postu:

Cycky? O. A ja miałam ze trzy lata, może to dlatego nikt się nie przejmował.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gally
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 22 Lis 2010
Posty: 446
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:50, 13 Sty 2013    Temat postu:

Hm, u mnie Yattamana nie bardzo lubili, ale nie przez cycki, a zwyczajną wtórnosc akcji ^^' "Gigi la Trotolla" też nie robił na nikim wrażenia pomimo regularnych pantieshotów dających bohaterowi siłę do walki Very Happy
W tym samym bloku kreskówkowym leciał "Daimos" i "Tygrysia Maska". Plus "Zorro" i kilka innych fajnych rzeczy. Śledziłam z mamą z wypiekami na twarzy. Mimo że uh... to było trochę brutalne i dosyć realistyczne w brutalności jak na antyczne anime.

Futurystyczne dinozaury oglądałam głównie na niemieckich kanałach, więc nie mam najmniejszego pojęcia, jak to po naszemu by było >.>'

A pamięta ktoś "Tajemnicze, złote miasta"?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 13754
Przeczytał: 134 tematy

Pomógł: 59 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:52, 13 Sty 2013    Temat postu:

Ach, uwielbiałam Smile Ta piosenka na początku przyprawiała mnie o dreszczyk. Oraz wymyślałam jakieś romansidło z Mendozą w roli głównej...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Asyryjski Niemiec



Dołączył: 15 Sty 2012
Posty: 4694
Przeczytał: 108 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:18, 14 Sty 2013    Temat postu:

Aż mnie dziwi, że nikt jeszcze nie wspomniał Baltazara Gąbki.
Kreskówka mnie wkurzała, zwłaszcza drący mordę, tak, DRĄCY MORDĘ, Bartolini (i tak jeden z mniej lubianych przeze mnie bohaterów), za to książki uwielbiałam tak bardzo, że nawet stałam w kącie za podczytywanie ich na lekcji. Inna rzecz, że byłam wtedy tak młoda, że mi nie przeszkadzał brak jakichkolwiek "dzielnych dziewczyn". (Kaśka Lebioda się nie liczy, zresztą taki Marcin, pfff!)

Do tego stopnia, że poczułam dziwny dreszcz, znalazłszy na Cmentarzu Rakowickim grób Stanisława Pagaczewskiego...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alex
Willie E. Coyote



Dołączył: 06 Kwi 2013
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:08, 06 Kwi 2013    Temat postu:

Najbardziej lubiłem Kapitana Simiana i Kosmiczne Małpy. Do dziś pamiętam głównego złego, dosyć mroczny czasem art design i inżyniera statku z rozszczepieniem osobowości. Może to zabrzmi szalenie, ale twierdzę, że w niektórych momentach mrokiem i klimatem ten serial zjada Mass Effecty na śniadanie.
Podobało mi się też Jumanji i Conan, och, no i Wodnikowe Wzgórze! Piątek, Leszczynek...jeśli nie wymyślam i nie dodaję sobie teraz, to chyba króliki miały nawet swoje wierzenia i świat pozagrobowy. Wtedy to mnie bardzo ciekawiło, dodawało klimatu, takie metafizyczne sprawy.
Jeszcze wcześniej był Inspektor Gadżet.

I...prześladuje mnie ta bajka...bohater był blondynem. Nosił się chyba na czerwono, na pewno miał czerwoną opaskę. Szkolił się w opanowywaniu jakichś mocy, czy czegoś.
Jego głównym antagonistą był jegomość na koniu. Koń ów miał chyba płonącą grzywę i kopyta. Jeździec natomiast czarną (jak bezksiężycowa noc) twarz, czerwone oczy i - to pamiętam najlepiej - pionowe usta.
Pomniejszym przeciwnikiem była jakaś czarownica i jej ciapowaci pomocnicy. Jeden z nich był ślamazarnym, żółtym stworem w czapce kucharskiej.
Nie pamiętam konkretnych scen, mogę koloryzować...bohater był na dnie jakiegoś głębokiego leja, a na górze, w kręgu ognia niczym z piosenki Johnny'ego Casha przerażający jeździec. Zsyłał na bohatera jakieś, zdaje się, straszliwe, depresyjne wizje.
Gdyby ktoś znał tytuł, cokolwiek kojarzył, byłbym wdzięczny:)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
griet
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 05 Mar 2012
Posty: 12
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 11:36, 19 Kwi 2013    Temat postu:

Ja w dzieciństwie kochałam wszystkie książki Jana Grabowskiego (Puch, kot nad koty! <3 Gąska Małgosia! Małpka Żoko! <3 ). Czytałam też w kółko "Bułeczkę", "Plastusia" (wolałam drugą część, tę z Plastusiem na wakacjach - jak się zgubił, i musiał przez te chaszcze, łąki, lasy i w ogóle powrócić do domu i Tosi, ojej, ojej...). Lubiłam baśnie, a ulubione ("Królowa Śniegu", "Mała syrenka", "Królewna Śnieżka") też mogłam czytać wielokrotnie. Poczynię tu nieskromne wyznanie, że macocha z "Królewny Śnieżki" była pierwszą kobietą, w której się zakochałam Very Happy I bardzo cierpiałam nad tym, że taka piękna i silna, a taka podła, wymyślałam alternatywne zakończenia, w których jej końcowy los był lepszy niż w baśni, ech Smile
Mam też sentyment do książek Astrid Lindgren, do Muminków i do postaci korsarza Palemona (? Nie jestem pewna zapisu, to była wierszowana opowieść o piracie, który potrafił żeglować po nocnym niebie). No, trochę tego było. Jeśli chodzi o telewizję oglądałam namiętnie "Siedem życzeń" (Mój kumpel twierdzi, że ten kapłan w ciele kota był zboczony, pokładał się na dzieciach i kazał się pieścić Wink ), "Matematycznego Mozarta" i "Arabellę". Z kreskówek - "Muminki", "Pszczółkę Maję", "Smerfy", "Gumisie"...A, była też Makowa Panienka. Fajny wątek, miło powspominać Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus the dog
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 2486
Przeczytał: 154 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:47, 19 Kwi 2013    Temat postu:

Majaczą mi w głowie ładne książeczki z mrocznymi akwarelami, ale za nic nie mogę przypomnieć sobie tytułów. Co ja bym dała, żeby to dzisiaj odnaleźć! Jeśli mi się uda, natychmiast uzupełnię ten wpis o literaturę. Miałam też nieskalanego Disneyem H. Ch. Andersena.
Z obrazów ruchomych przenamiętnie oglądałam "Zorro" (serial z 1957), leciał chyba na Dwójce. Także całą serię "Zwariowanych Melodii", "Przygody kota Filemona", "Ulicę Sezamkową", "Rodzinę Addamsów", "Mikana Pomarańczowego Kota" (ha, do dziś pamiętam piosenkę końcową!), "Dragon Ball" (ale tylko pierwszą serię, później robiło się coraz nudniej), "Czarodziejka z Księżyca" też się przewijała. Na wieczorynki z Myszką Miki dosiadali się i rodzice. "Krecik", "Muminki" i "Top Cat" były cudne. Pewnie jest jeszcze sporo tytułów, z którymi nie miałam styczności od co najmniej dekady. Jeszcze niedawno odświeżałam sobie moją ulubioną, niemieckojęzyczną wersję "Małej syrenki". Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shun
Sasuke kłusem na Madarze



Dołączył: 18 Lip 2011
Posty: 6428
Przeczytał: 186 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Dzikiego Zachodu

PostWysłany: Sob 5:27, 20 Kwi 2013    Temat postu:

Pamięta ktoś jeszcze "Chłopca z Andromedy"?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 13754
Przeczytał: 134 tematy

Pomógł: 59 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:51, 21 Kwi 2013    Temat postu:

Rufus, może "Król kruków"?
http://ryms.pl/ksiazka_szczegoly/813/krol-krukow.html
I jeszcze "Serce dzwonu"
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/108182/serce-dzwonu


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus the dog
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 2486
Przeczytał: 154 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:46, 21 Kwi 2013    Temat postu:

Kuro, dobry trop! To nie były dokładnie te książki, ale na pewno wydawnictwo! Najgorsze, że prawdopodobnie już ich nie mam Sad

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin