Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Tfurczość Beaty Pawlikowskiej
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1028
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:19, 25 Lis 2014    Temat postu: Tfurczość Beaty Pawlikowskiej

No nie wierzę, że na forum jeszcze tego nie ma. Jeśli jej książki omijały was szerokim łukiem, to macie w sumie szczęście.
Kupiłam sobie niedawno abonament w Legimi, mogę sobie do woli wszystko czytać... Mignęły mi w katalogu książki tej pani, nazwisko mi się coś obiło o uszy, to z ciekawości ściągnęłam. Szczególnie urzekły mnie tytuły "W dżungli życia", "W dżungli zdrowia", "W dżungli podświadomości (czy coś takiego)". Jej podróżniczych książek jeszcze nie tykałam - może i są czytable, nie wiem, ale przekonałam się za to, że jej "W dżungli czegoś tam" nadają się li tylko do czytania dla beki (skutek uboczny - czoło boli od facepalmów).
Nie będę się tu powtarzać na temat "W dżungli zdrowia", bo napisałam opinię na LC - [link widoczny dla zalogowanych]

Zaczęłam teraz "W dżungli życia". Pawlikowska może sobie zrobić żółwika z Autorkasią. Toż to poradnik dla drimerek! Tylko z kosmicznymi dzbanami wypełniającymi się energią. O, cytatem zarzucę, bo cudowny:

Cytat:
To znaczy, że kiedy ja czegoś chcę na tyle mocno, żeby z moich myśli i pragnień utworzył się kosmiczny wazon, to potem moje marzenia podtrzymują jego istnienie, a on wciąga w siebie kosmos i w ten sposób marzenia się spełniają.


Huhuhuhu... Jutro mam kolejne nudne wykłady, pewnie łyknę do końca dżunglę życia i zabiorę się za "W dżungli miłości" Wink Podzielę się znów cytatami i mądrymi przemyśleniami autorki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:21, 25 Lis 2014    Temat postu:

Było, było gdzieś, chyba w "Złych książkach".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10961
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Wto 22:38, 25 Lis 2014    Temat postu:

Tak, w "złych książkach" trochę o niej i jej tfurczości było. Ja czytałam tylko jedną podróżniczą - wodolejstwo i popierdółki nie relacja z podróży. Poradników dotąd nie tykałam, chociaż jak widzę tu i ówdzie cytaty mam ochotę czytać dla beki.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Wto 22:39, 25 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mała Abbey
Ogolony Narrator



Dołączył: 10 Lut 2014
Posty: 35
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: uciekła Beatlesom z albumu

PostWysłany: Wto 22:44, 25 Lis 2014    Temat postu:

Mnie jakoś rok temu na imieniny ktoś kupił "W dżungli miłości". Wtedy tego nawet nie tknęłam, ale książka stoi sobie na półce w pokoju, więc sama już nie wiem, czy się do tego zabierać czy nie. Prawdopodobieństwo nabycia wstrząśnienia musku od zbyt licznych facepalmów i walenia głową o ścianę jest chyba całkiem spore...

E: durna autokorekta w telefonie zmieniła mi "walenia" na "ważenia".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mała Abbey dnia Wto 22:46, 25 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1028
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:00, 25 Lis 2014    Temat postu:

Mała Abbey napisał:
Prawdopodobieństwo nabycia wstrząśnienia musku od zbyt licznych facepalmów i walenia głową o ścianę jest chyba całkiem spore...


No, ja po przeczytaniu[link widoczny dla zalogowanych] zaliczyłam takiego headdeska, że chyba mi się guz zrobi -_-
Obrzydliwe.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ktosza
Rozpaćkany wampir



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1895
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:00, 25 Lis 2014    Temat postu:

"W dżungli życia" było jeszcze zanim jej do reszty odbiło i ma fragmenty które da się czytać (chociaż ani pasjonujące nie jest, ani bliskie mojemu światopoglądowi). W tych późniejszych ponoć jej peron do reszty odjechał, zwłaszcza że jak widać uwierzyła, że jest ekspertem we wszystkich tematach.
Ciekawi mnie jakiej jakości jest ta jej seria do nauki języków. Chociaż tego to na pewno sama nie pisze.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:13, 25 Lis 2014    Temat postu:

Takie sobie rozmówki.
Czytywałam jej knigi podróżnicze. I choć co drugi akapit waliła "dobrym dzikusem" to pisała zabawnie i w sumie z sensem. Kazała się szczepić i bardzo podobał mi się fragment, kiedy pisała, że to podróże pomagają jej docenić cywilizację. Potem z cywilizacją wzięła rozwód i przeszła do antyszczepionkowców, więc w ramach protestu przestałam czytać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 23:15, 25 Lis 2014    Temat postu:

mam znajomych, którzy co chwilę lajkują i udostępniają jej żółte karteczki z koelizmami. Coś strasznego.

Cytat:
Japończycy wąchają zużyte majtki dziewczynek, bo jedzą dużo glutaminianu sodu (nie kłamię. To naprawdę jest w książce. Pisane na serio!)


A w jaki sposób wyjaśniła to powiązanie przyczynowo-skutkowe?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez dekadencja dnia Wto 23:17, 25 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:21, 25 Lis 2014    Temat postu:

A to nie z Joanny Bator? Ja właśnie od niej dowiedziałam się, że fanki mangi to oszalałe jaoistki.
Kurczę, tak ludzie mi chwalili "Japoński Wachlarz", a ja czytając mam wrażenie, że pani antropolog ma jedną czy dwie fajne obserwacje ogólne, ale za bardzo nie chce opuszczać swojej skorupy, a na pewno nie zniżać się do poziomu kultury popularnej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10961
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Wto 23:25, 25 Lis 2014    Temat postu:

Ktosza napisał:
Ciekawi mnie jakiej jakości jest ta jej seria do nauki języków. Chociaż tego to na pewno sama nie pisze.

Mam gdzieś jedną część w pdfie ściągniętą w celach poznawczych. Ot, średniawy samouczek, żadna rewelacja, żadna odkrywcza metoda, jak pisze ałtorka we wstępie. Z tego, co widzę, to uczenie się na pamięć zdań, zaczynając od słówek, przez coraz bardziej skomplikowane konstrukcje (metodą Callana mi zajeżdża). [link widoczny dla zalogowanych]
Niektóre zdania brzmią mi dziwnie, np. "Where is a food shop?" i Polglishem trącą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1028
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:31, 25 Lis 2014    Temat postu:

dekadencja napisał:

Cytat:
Japończycy wąchają zużyte majtki dziewczynek, bo jedzą dużo glutaminianu sodu (nie kłamię. To naprawdę jest w książce. Pisane na serio!)


A w jaki sposób wyjaśniła to powiązanie przyczynowo-skutkowe?


Bo różnice kulturowe według niej biorą się tylko i wyłącznie z diety. W krajach gdzie mieszkają buddyści ludzie są mili i się uśmiechają, bo nie jedzą mięsa. W USA ludzie są głupi bo jedzą fast foody. A Japończycy oglądają hentaie i mają automaty do zużytych majtek dziewczynek bo jest tam dużo glutaminianu w jedzeniu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10961
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Wto 23:34, 25 Lis 2014    Temat postu:

Ma ktoś jakiego ebooka z poradniczkiem pani BP i zechciałby się podzielić? Very Happy Takie zUe, że aż piękne się zapowiada.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 23:44, 25 Lis 2014    Temat postu:

Firrea napisał:

Bo różnice kulturowe według niej biorą się tylko i wyłącznie z diety. W krajach gdzie mieszkają buddyści ludzie są mili i się uśmiechają, bo nie jedzą mięsa. W USA ludzie są głupi bo jedzą fast foody. A Japończycy oglądają hentaie i mają automaty do zużytych majtek dziewczynek bo jest tam dużo glutaminianu w jedzeniu.


czyli o te automaty chodzi, ale czy one naprawdę istnieją? Kolega- wielbiciel Japonii twierdzi, że nie

Cytat:
Kurczę, tak ludzie mi chwalili "Japoński Wachlarz", a ja czytając mam wrażenie, że pani antropolog ma jedną czy dwie fajne obserwacje ogólne, ale za bardzo nie chce opuszczać swojej skorupy, a na pewno nie zniżać się do poziomu kultury popularnej.


Tak mnie kusi, żeby zorganizować w ramach koła naukowego spotkanie o "popantropologach" i zaprosić naszą opiekunkę, która szczególną niechęcią darzy eksmęża pani Pawlikowskiej


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Diana z Dominatorium



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1128
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:49, 25 Lis 2014    Temat postu:

Czytałam pożyczone od kogoś "W dżungli życia". Nie dokończyłam, bo mnie znudziło, ale tak poza tym to nie było tam momentów wywołujących fejspalmy (chyba że czegoś nie pamiętam albo do nich nie doszłam). Światopoglądowo też mi bliskie nie było, tym bardziej, że Pawlikowska wrzucała tam jakieś spirytualne przekonania, ale ok, to jej życie, każdemu jego porno.

*kanapowy psychoanalityk mode on* Z drugiej strony z tej książki wyłaniała się postać osoby, która bardzo łatwo popada w różne pasje/nałogi/przekonania itp., więc nie dziwię się, że Pawlikowska poznała już fszystkie głembokie prawdy rzyciowe i koniec końców trafiła do obozu kosmicznych hipisów antywacków.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 0:04, 26 Lis 2014    Temat postu:

Książeczki z cyklu "Blondynka Gdzieśtam" - chyba nie pełne wersje, tylko jakieś dema w kieszonkowym formacie - są czasem dołączane jako bonusy do NG. Zebrałam ich już kilka. A ponieważ czytam każdy numer NG od deski do deski, równie wnikliwie przestudiowałam Pawlikowską - i szału nie było. Zamiast wciągających reportaży - infantylne, napisane prościutkim językiem anegdotki, które od biedy nadawały się na posiedzenia w WC. Taka mocno uproszczona papka dla kogoś, kto ogólnie mało wie i wcale nie chce dowiedzieć się zbyt wiele. Do poziomu typowego reportażu w magazynie się nie umywało, takie przynajmniej miałam odczucia.

A kilka miesięcy temu moja mama chciała mi na poprawę humoru kupić najnowszy zbiorek mądrości życiowych Pawlikowskiej - sam gest doceniłam, ale zakup na szczęście wybiłam jej z głowy po pobieżnym zapoznaniu się z treścią i formą dzieła. Kilkadziesiąt złotych, żeby dowiedzieć się, że w życiu ważny jest uśmiech, spełnianie marzeń, wiara w siebie itp? Dziękuję, postoję.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2280
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 8:13, 26 Lis 2014    Temat postu:

Cytat:
Czytywałam jej knigi podróżnicze. I choć co drugi akapit waliła "dobrym dzikusem" to pisała zabawnie i w sumie z sensem.

Przeczytałam trzy - może z późniejszego okresu - i nic z nich właśnie innego nie pamiętam, jak tego "dobrego dzikusa". Znaczy, to by było jeszcze dobrze, ale w jej książkach nieustannie powraca infantylny motyw trójcy "głupi, gruby, biały turysta z mentalnością konkwistadora i głupawym uśmiechem" vs "szlachetny, poważny, zaradny tubylec ze świętą cierpliwością znoszący idiotycznych turystów", a pomiędzy na paluszkach stąpa PRAWDZIWY podróżnik, co to z odwagą zapuszcza się w nieturystyczne dzielnice. Grrr. Szczerze mówiąc, niewiele ciekawego się z tych książek dowiedziałam.
Cytat:

Potem z cywilizacją wzięła rozwód i przeszła do antyszczepionkowców, więc w ramach protestu przestałam czytać.

Zaraz, i co ona mówi ludziom? "Nie szczepcie się przed wyjazdem do Afryki, tylko myślcie intensywnie, że chcecie być zdrowi?"
Cytat:

Ciekawi mnie jakiej jakości jest ta jej seria do nauki języków.

Z tego co przeglądałam, mocno średniawa. Znaczy, jak kto kompletnie nie zna języka i trzeba mu na gwałtu-rety liznąć trochę języka przed podróżą, to się spokojnie nada, ale tak...

Jeżeli idzie o Pawlikowską, poleca "Poradnik Globtrotera" - dużo ciekawych porad, jak przygotować się do dalekiej podróży (szczepionki, nieszczepionki, bagaż, skrytki na pieniądze, ubranie do dżungli, ot, różności) podparte anegdotkami z życia wziętymi.
Bardzo też mi się podobał program "Kobieta na krańcu świata", na odcinek o kobietach-saperkach z cztery razy niechcący trafiłam i za każdym razem go oglądałam.

Cytat:
czyli o te automaty chodzi, ale czy one naprawdę istnieją? Kolega- wielbiciel Japonii twierdzi, że nie

Dobre pytanie. Też się z tym spotkałam, tyle że nie chodziło o automaty, a aukcje internetowe.

Cytat:
Huhuhuhu... Jutro mam kolejne nudne wykłady, pewnie łyknę do końca dżunglę życia i zabiorę się za "W dżungli miłości" Wink Podzielę się znów cytatami i mądrymi przemyśleniami autorki.

Czekamy!

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anka aka Eowyn
Superwikariuszka



Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 2740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 8:20, 26 Lis 2014    Temat postu:

"Kobieta na krańcu świata" jest akurat Wojciechowskiej, nie Pawlikowskiej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9083
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 9:50, 26 Lis 2014    Temat postu:

Sprzedaz w sieci istnieje, nie wiem, jak w Japonii, ale w USA na pewno Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Śro 10:15, 26 Lis 2014    Temat postu:

"Blondynka śpiewa w Ukajali" mi się podobała - obrazowe opisy i ogólnie dość wciągająca atmosfera. Jednak potem nabyłam kilka takich miniksiążeczek (o Indiach i coś jeszcze) i to już nie były relacje, tylko jakieś takie impresyjki, że na wielu blogach za darmo mam ciekawsze.

Jak słyszę pogląd, że zdrowa i naturalna dieta wyleczy absolutnie wszystko, to zawsze pytam, czemu Indianie padali jak muchy na europejskie choroby, skoro odżywiali się i w ogóle żyli tak naturalnie, że już bardziej nie można. Jak na razie nikt mi nie odpowiedział...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Diana z Dominatorium



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1128
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:16, 26 Lis 2014    Temat postu:

Co do japońskich majteczek i innych takich:
[link widoczny dla zalogowanych]
https://www.youtube.com/watch?v=jkMGhKGp--Y - zaczyna się koło 3:25. Z tym, że nie są to używane majtki.
[link widoczny dla zalogowanych] - a tu mamy autentyczny automat z używanymi majtkami. NSFW, oczywiście.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sunawani dnia Śro 11:41, 26 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Śro 10:24, 26 Lis 2014    Temat postu:

Akurat zużyte majtki to akurat dość popularny fetysz i wcale nie nowy i nie tylko japoński. Chyba w "My, dzieci z dworca ZOO" była scena, gdy jakiś znajomy głównej bohaterki daje jej heroinę w zamian za zużyte majtki. Kiedyś też widziałam polski blog dziewczyny, która takie rzeczy rozdawała...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Śro 10:50, 26 Lis 2014    Temat postu:

W jakiejś gazecie był parę miesięcy temu artykuł o parafiliach i tam m.in. wymieniono faceta (z Polski) skupującego od kobiet używane buty i rajstopy. Zdaje się, że także szukał w internecie pani, która zgodziłaby się, żeby całował, lizał czy macał jej stopy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ktosza
Rozpaćkany wampir



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1895
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:27, 26 Lis 2014    Temat postu:

Firrea napisał:


Bo różnice kulturowe według niej biorą się tylko i wyłącznie z diety. W krajach gdzie mieszkają buddyści ludzie są mili i się uśmiechają, bo nie jedzą mięsa. W USA ludzie są głupi bo jedzą fast foody. A Japończycy oglądają hentaie i mają automaty do zużytych majtek dziewczynek bo jest tam dużo glutaminianu w jedzeniu.


...ale...znaczna część Japończyków to też buddyści...

Dzięki za odpowiedzi o książkach do języków Smile Tak podejrzewałam w sumie.

Cytat:
czyli o te automaty chodzi, ale czy one naprawdę istnieją? Kolega- wielbiciel Japonii twierdzi, że nie

Wielbiciele Japonii twierdzą różne rzeczy i niekoniecznie należy ich słuchać, bo czasami trochę za bardzo się rozpędzają w bronieniu tego kraju Razz W 2004 roku w Japonii wprowadzono prawo, które reguluje sprzedaż używanej bielizny i wydzielin osób poniżej 18 roku życia. W moim słowniku jest też słowo ブルセラショップ [buruserashoppu] z definicją"used women's clothing store (catering to male clientele who purchase panties, high-school uniforms, etc. for sexual arousal)". Chyba nie musieliby takich rzeczy określać, definiować i kontrolować, jakby nie było takiego problemu Wink Z tym że nigdzie nie widzę mowy o automatach, wyłącznie o sklepach. Ale znając japońską miłość do automatów, możliwe że takie gdzieś kiedyś istniało.
Normalne automaty z (czystą) bielizną za to istnieją.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Śro 11:35, 26 Lis 2014    Temat postu:

Majtki to nic, to mnie trochę przeraża: [link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Śro 13:21, 26 Lis 2014    Temat postu:

Pawlikowska jest ekspertem od wszystkiego, dzieła jej autorstwa to: książki podróżnicze, książki do nauki języków, fiszki, baśnie dla dzieci, kalendarze, notatnik dla podróżnika, książki o zdrowiu, poradniki, nawet widziałam płytę z jej ulubionymi piosenkami Razz

Z kobietą jest coś mocno nie tak, zwłaszcza w ostatnich książkach pisze takie bzdury, że głowa boli. Te kosmiczne energie, potęga pozytywnego myślenia... Rolling Eyes

Czytałam kilka jej podróżniczych książek, ale są słabiutkie. Pisze bardzo mało o miejscach, które odwiedziła, głównie się wymądrza i pisze o sobie, wciąż tylko: JA, JA i JA Rolling Eyes
Zwłaszcza te kieszonkowe wydania to shit jakich mało, marnotrawstwo papieru.

Wkurza mnie, że jest lansowana, przecież nie prezentuje sobą nic szczególnie godnego uwagi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6064
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Śro 13:26, 26 Lis 2014    Temat postu:

Cytat:
Jak słyszę pogląd, że zdrowa i naturalna dieta wyleczy absolutnie wszystko, to zawsze pytam, czemu Indianie padali jak muchy na europejskie choroby, skoro odżywiali się i w ogóle żyli tak naturalnie, że już bardziej nie można. Jak na razie nikt mi nie odpowiedział...

Ej, ale Ty mówisz o ludziach, którzy DOSŁOWNIE tak uważają? W sensie że zdrowe jedzenie wyleczy raka i ebolę? To oni istnieją poza ścisłym gronem antywacków i tym podobnych oszołomów?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anka aka Eowyn
Superwikariuszka



Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 2740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:45, 26 Lis 2014    Temat postu:

Nefariel napisał:
Cytat:
Jak słyszę pogląd, że zdrowa i naturalna dieta wyleczy absolutnie wszystko, to zawsze pytam, czemu Indianie padali jak muchy na europejskie choroby, skoro odżywiali się i w ogóle żyli tak naturalnie, że już bardziej nie można. Jak na razie nikt mi nie odpowiedział...

Ej, ale Ty mówisz o ludziach, którzy DOSŁOWNIE tak uważają? W sensie że zdrowe jedzenie wyleczy raka i ebolę? To oni istnieją poza ścisłym gronem antywacków i tym podobnych oszołomów?


Powiem więcej, takich ludzi przynajmniej ja widziałam w internetach całkiem sporo. Najbardziej utkwiła mi w pamięci pani doradzająca matce dziewczynki chorej na białaczkę odstawienia wszystkich leków i kupowanie samych produktów BIO.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Śro 14:12, 26 Lis 2014    Temat postu:

Anka aka Eowyn napisał:
Najbardziej utkwiła mi w pamięci pani doradzająca matce dziewczynki chorej na białaczkę odstawienia wszystkich leków i kupowanie samych produktów BIO.

To żart, prawda? ;_; Skąd się tacy ludzie biorą...

Co do samej Pawlikowskiej, czytałam tylko jedna z jej książek podróżniczych, ale za wiele się stamtąd nie dowiedziałam. Miałam też kiedyś zamiar kupić coś o językach, ale nie wyszło. Teraz straciłam na to ochotę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Śro 14:25, 26 Lis 2014    Temat postu:

Sida__ napisał:
Anka aka Eowyn napisał:
Najbardziej utkwiła mi w pamięci pani doradzająca matce dziewczynki chorej na białaczkę odstawienia wszystkich leków i kupowanie samych produktów BIO.

To żart, prawda? ;_; Skąd się tacy ludzie biorą...

Niestety, nie żart. Poczytaj tekst i komentarze:
[link widoczny dla zalogowanych] (edit2: ten tekst nie jest o zdrowym żywieniu, ale pokazuje to samo zjawisko: co naukowo uzasadnione, to ZUO i spiseG, a co wymyślone przez osobę niewykształconą w danym kierunku lub w ogóle, to rewelacja i zbawienie ludzkości).

Edit:
Skąd się biorą trudno powiedzieć, ale chyba głównie z nierozumienia tego, że "po A nastąpiło B" nie oznacza "B zostało spowodowane przez A". W sensie, że jeżeli ktoś w szpitalu zmarł na raka, to nie oznacza, że zmarł od faktu pójścia do szpitala i gdyby został w domu, to by żył.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Achika dnia Śro 14:52, 26 Lis 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Śro 16:02, 26 Lis 2014    Temat postu:

Achika napisał:
W jakiejś gazecie był parę miesięcy temu artykuł o parafiliach i tam m.in. wymieniono faceta (z Polski) skupującego od kobiet używane buty i rajstopy. Zdaje się, że także szukał w internecie pani, która zgodziłaby się, żeby całował, lizał czy macał jej stopy.


ten gość (bo to chyba był on) napisał do mnie kiedyś na naszejklasie i spytaj czy nie sprzedałabym mu rajstop, które miałam na sobie na zdjęciu profilowym. WTF

Co do dziwnych terapii (odbiło mi i piszę magisterkę o zwolennikach medycyny alternatywnej) to powiem wam, według nich cieciorka i lewatywa z kawy (10 razy dziennie!) leczą wszystko!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Niedoświadczony lampart



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2918
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 23:52, 26 Lis 2014    Temat postu:

Eire napisał:
A to nie z Joanny Bator? Ja właśnie od niej dowiedziałam się, że fanki mangi to oszalałe jaoistki.
Kurczę, tak ludzie mi chwalili "Japoński Wachlarz", a ja czytając mam wrażenie, że pani antropolog ma jedną czy dwie fajne obserwacje ogólne, ale za bardzo nie chce opuszczać swojej skorupy, a na pewno nie zniżać się do poziomu kultury popularnej.


Chwalili? Na poznańskiej japonistyce podobno ostro disują, znajoma stamtąd, widząc, co czytam, kazała mi natychmiast rzucić to w cholerę.

IMHO autorka za bardzo skupia się na pierdółkach (nie wiem dużo o Japonii, a i tak jedyną rzeczą, jakiej się dowiedziałam, są rodzaje japońskich słodyczy) i bezrefleksyjnie powiela klisze. Ot, manga to porno, kobiety mówią językiem podległości, a autorka poczuła słynne gaijińskie odosobnienie już na lotnisku w Niemczech. W ogóle mam ambiwalentne odczucia, gdy idzie o opisy Japończyków jako nacji - z jednej strony ładne, z drugiej Bator bardzo nachalnie robi z nich przybyszów z innej planety (mają roślinne ciała i niewidzialne czułki!).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mirza
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Sty 2014
Posty: 1675
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Za górami, za lasami...

PostWysłany: Czw 0:39, 27 Lis 2014    Temat postu:

dekadencja napisał:

Co do dziwnych terapii (odbiło mi i piszę magisterkę o zwolennikach medycyny alternatywnej) to powiem wam, według nich cieciorka i lewatywa z kawy (10 razy dziennie!) leczą wszystko!


Nie zapomnij o terapii moczem! Mocz dobry na wszystko, najlepiej pić go kilka razy dziennie dla zdrowotności (wypatrzone na forum, gdzie radzono moczem przemywać oczy dotknięte zapaleniem spojówek i w ogóle stosować ten płyn na różne sposoby).

Nie czytałam książek tej pani, a to z racji tego, że najpierw z tego forum dowiedziałam się o jej specyficznych poglądach. Po tym odeszła mi ochota na obcowanie z jakimkolwiek wytworem jej pióra.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 0:42, 27 Lis 2014    Temat postu:

Tak, z moczu należy robić lewatywę oraz smarować nim twarz w przypadku trądziku. Nie zazdroszczę znajomym zwolenników tych mondrości.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2280
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:04, 27 Lis 2014    Temat postu:

Cytat:
"Kobieta na krańcu świata" jest akurat Wojciechowskiej, nie Pawlikowskiej.

...Iiiiiiiii wszystko jasne. Mój błąd.

Mocz? Lewatywa z kawy? Dlaczego mi się zawsze zdawało, że medycyna alternatywna to przede wszystkim ziółka i prawidłowe oddychanie przy kadzidełkach? ;_;

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Szaman(ka)
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 06 Kwi 2012
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:53, 27 Lis 2014    Temat postu:

Kazik napisał:

Mocz? Lewatywa z kawy? Dlaczego mi się zawsze zdawało, że medycyna alternatywna to przede wszystkim ziółka i prawidłowe oddychanie przy kadzidełkach? ;_;

Hehe, ja mam na stanie książkę o medycynie naturalnej i tam jest cały rozdział poświęcony terapii moczem. Pan twierdzi, że są wiarygodne badania i dowody, że mocz leczy nawet raka, ale złe koncerny i tak pakują w nas chemię, bo mocz jest nasz i darmowy. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mała Abbey
Ogolony Narrator



Dołączył: 10 Lut 2014
Posty: 35
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: uciekła Beatlesom z albumu

PostWysłany: Czw 17:26, 27 Lis 2014    Temat postu:

Do tej pory myślałam, że to mój tata jest z deczka pokręcony, bo uważa, że ślina wszystko uleczy, nie tylko zranienia, ale też katar, grypę itd. (co w zasadzie oznacza, że tą śliną się trzeba smarować :/ ). Ale to, co tutaj czytam, jest totalnie powalone! Dla mnie alternatywnym leczeniem jest picie herbaty z lipy, syropu z sosnu itp., a nie moczu...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Langusta
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 27 Sie 2013
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:53, 27 Lis 2014    Temat postu:

Dziecięciem będąc czytałam jej książkę o Kubie i wtedy, ponieważ byłam nieświadoma wielu rzeczy, nawet mi się podobała. Teraz niestety mam o Pawlikowskiej opinię dużo gorszą - takie tam, za przeproszeniem popierdółki dla ludzi, którzy oczekują "egzotycznej opowieści o egzotycznych ludziach w egzotycznych miejscach". Jak wspomnę tę manierę, z którą pisała - coś tam było jakimś Szalonym Hiszpanie (koniecznie wielkimi literami!) i innych, Podobnie Nazwanych Współtowarzyszach... W każdym razie później usłyszałam od mojego wykładowcy-latynoamerykanisty, że podobno (ale to plotka tylko) Pawlikowska opisywała nie samodzielną wyprawę na Kubę, tylko... wycieczkę zorganizowaną z biurem podróży.

W każdym razie o jej książczynach jest fragment w tej książce "W pogoni za wyobrażeniami Próba interpretacji polskiej literatury podróżniczej" Gawryckiego. Całkiem ciekawe spostrzeżenia (chociaż nie ze wszystkimi się zgadzam) dotyczące podróży i naszych oczekiwań w stosunku do odwiedzanych miejsc. Omawianych jest kilku polskich autorów - obok Pawlikowskiej na pewno Cejrowski.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pią 9:59, 28 Lis 2014    Temat postu:

Langusta napisał:
W każdym razie później usłyszałam od mojego wykładowcy-latynoamerykanisty, że podobno (ale to plotka tylko) Pawlikowska opisywała nie samodzielną wyprawę na Kubę, tylko... wycieczkę zorganizowaną z biurem podróży.

Całkiem możliwe. W książce "Blondynka w Australii" opisuje swoją podróż, którą odbyła w towarzystwie przewodnika Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pią 10:49, 28 Lis 2014    Temat postu:

Mała Abbey napisał:
Dla mnie alternatywnym leczeniem jest picie herbaty z lipy, syropu z sosnu itp., a nie moczu...


to co piszesz to jest medycyna komplementarna, czyli można stosować, nie szkodzi, może pomóc. Alternatywna czyli niekonwencjonalna to taka, której działania nie udowodniono lub wręcz przeciwnie- udowodniono brak działania


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez dekadencja dnia Pią 10:49, 28 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mała Abbey
Ogolony Narrator



Dołączył: 10 Lut 2014
Posty: 35
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: uciekła Beatlesom z albumu

PostWysłany: Pią 11:47, 28 Lis 2014    Temat postu:

Aaa, i wszystko jasne. Dzięki za wyprowadzenie mnie z błędu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ktosza
Rozpaćkany wampir



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1895
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:10, 28 Lis 2014    Temat postu:

Langusta napisał:
W każdym razie później usłyszałam od mojego wykładowcy-latynoamerykanisty, że podobno (ale to plotka tylko) Pawlikowska opisywała nie samodzielną wyprawę na Kubę, tylko... wycieczkę zorganizowaną z biurem podróży.

Ona chyba w pewnym momencie zaczęła organizować jakieś większe wycieczki/pracować dla jakiegoś biura podróży właśnie (?) Coś mi się tak kojarzy.

O, znalazłam:
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Langusta
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 27 Sie 2013
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:28, 28 Lis 2014    Temat postu:

Ktosza napisał:
Langusta napisał:
W każdym razie później usłyszałam od mojego wykładowcy-latynoamerykanisty, że podobno (ale to plotka tylko) Pawlikowska opisywała nie samodzielną wyprawę na Kubę, tylko... wycieczkę zorganizowaną z biurem podróży.

Ona chyba w pewnym momencie zaczęła organizować jakieś większe wycieczki/pracować dla jakiegoś biura podróży właśnie (?) Coś mi się tak kojarzy.

O, znalazłam:
[link widoczny dla zalogowanych]

Szczegóły: [link widoczny dla zalogowanych]

Ponad 10 tysi BEZ przelotu? Laughing Ale oszustwo. Nie mogę powiedzieć, że znam się na dobrych hotelach, ale jeździłam trochę po Ameryce Południowej i nadal ta cena jest z kosmosu. Okej, Brazylia do tanich krajów nie należy, jak dla mnie Kolumbia też nie (ale ja biedna jestem), ALE i tak wykupienie takiej wycieczki musi być tańsze, nie ma opcji. Babka proponuje (kiedy doliczy się bilet i wydatki własne) wyjazd za 20 tysięcy na ZALEDWIE dwa tygodnie. Przy czym pobyt w dżungli trwa niewiele ponad tydzień. Za wycieczkę do Zaginionego Miasta w Kolumbii (która może trwać, w zależności od możliwości fizycznych osoby) od 3-4 do 6 dni) płaci się (cena jest stała, ustalona odgórnie przez rząd) 600 000 peso, czyli niecały tysiąc złotych i w tę cenę też jest wliczone wyżywienie, spanie, przewodnik, nic nie dopłacasz (chyba że nie chcesz pić wody z baniaków, którą mają organizatorzy, tylko bezpieczniej się czujesz z taką w butelkach, to tyle. Plus jakieś piwo czy inne pierdoły wieczorem).

Nie żebym Pawlikowską wcześniej lubiła, ale mnie teraz zbulwersowała jakoś XD Żebym teraz tylko się powstrzymała i nie zmarnowała pół dnia na szukanie cen takich wypraw!

I na koniec smaczek, po tym, jak się pani "podróżniczka" obruszyła, że ludzie narzekają na cenę z kosmosu:
Beata Pawlikowska napisał:
Podczas moich samotnych podróży nie mam planu, żadnych rezerwacji ani wygodnego hotelu. Wędruję tam, gdzie prowadzi mnie świat. Zdarza mi się umordować, zmęczyć, zmoknąć, zmarznąć i głodować. Tak jest taniej. Bardziej przygodowo. Bardziej niebezpiecznie. Bardziej ryzykownie. I bardziej samodzielnie.

ZDARZA JEJ SIĘ GŁODOWAĆ. Jezu Chryste, co za bezczelny babsztyl. Celowo ludzi próbuje straszyć. No może jak się w Mariotcie chce żywić, to nie zawsze ma kasę, ale na almuerzo w postaci kurczaka z ryżem to naprawdę każdego europejskiego podróżnika stać...

Nawet ta bariera językowa jest przesadzona, bo ja co prawda hiszpański znam, ale spotkałam multum osób (głównie Francuzów Razz), którzy nie mówili ani po hiszpańsku, ani nawet po angielsku i dawali sobie radę, zapewne posługując się międzynarodowym językiem chrząknięć i wymachiwania rękami.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Langusta dnia Pią 20:32, 28 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1053
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:02, 28 Lis 2014    Temat postu:

Pawlikowskiej nie czytuję, ale [link widoczny dla zalogowanych]mnie rozwaliło Very Happy. Tak bardzo wolność rządzi, przecinki takie nieskrępowane.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2280
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:19, 28 Lis 2014    Temat postu:

Cena cenę - wiadomo, co innego jechać z siakimś tam biurem podróży, a co innego jechać z TĄ Pawlikowską. Skoro ma chętnych, niech sobie woła ile ma ochotę. Za to manipulacja i obrażanie się za ceny jest faktycznie słaba.
Langusto, można zapytać, gdzie dokładnie wojażowałaś? Co poleciłabyś biednym łosiom studenckim, którzy nieźle hablują, ale w Ameryce Południowej jeszcze nigdy nie byli?

Cytat:
Pawlikowskiej nie czytuję, ale to mnie rozwaliło Very Happy

*pada bez ambicji, by powstać*

Taka jest przecinka wola:
Za swych braci i za byka
Podróżniczka każda wszędzie
Korektorstwem gardzić będzie!

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5462
Przeczytał: 46 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:50, 28 Lis 2014    Temat postu:

Jak to już ktoś dawno temu podsumował: [link widoczny dla zalogowanych]

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 0:05, 29 Lis 2014    Temat postu:

LOL, na sto procent biedni, załamani korektorzy kazali jej dodać na początku takie ostrzeżenie Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Langusta
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 27 Sie 2013
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 1:38, 29 Lis 2014    Temat postu:

Cytat:
Langusto, można zapytać, gdzie dokładnie wojażowałaś? Co poleciłabyś biednym łosiom studenckim, którzy nieźle hablują, ale w Ameryce Południowej jeszcze nigdy nie byli?

Byłam w wielu krajach, chociaż zwykle na krótko - generalnie idea mojego podróżowania była taka, żeby w miesiąc "przejechać" przez kilka krajów jakąś wybraną trasą i obejrzeć kilka wybranych atrakcji Smile Także co chcesz, jak chcesz, za ile chcesz? Very Happy

Nie sposób mi wybrać, bo każdy kraj ma swoją specyfikę, ale moim osobistym faworytem jest Wenezuela, bo wymieniwszy pieniądze po kurse, hm, nieoficjalnym, okazałam się nagle bardzo bogatą osobą Very Happy Poza tym Wenezuela jest najmniej turystyczna, z tym że nie ma do oglądania zbyt wielu zabytków/ruin, a raczej dysponuje przepiękną przyrodą.

Dużo zwiedzania jest w Peru i Meksyku. Jeśli interesują się kultury i cywilizacje prekolumbijskie, to te dwa panstwa to raj na ziemi. Przy tym nie są drogie, chociaż z tym, że w Ameryce Południowej jest tak tanio, szczęka opada, to niestety mit jest. W Peru wejścia na zabytki trochę kosztują, ale wiadomo, Cuzco i cała Święta Dolina z Machu Picchu na czele jest tego warta. A zresztą może przesadzam, bo jak bilet turystyczny na wszystkie okoliczne ruiny kosztuje chyba około 70 złotych to nie jest dużo, tylko jak już tam jesteś i przestajesz przeliczać, to masz wrażenie, że Cię okradają w biały dzień XD W Meksyku wejścia są dosyć tanie, jedzenie - bardzo tanie. Autobusy trochę kosztują, jak chcesz jeździć bezpiecznie (czyli z lepsiejszą firmą).

Niewiarygodnie tanio jest w Boliwii. Tam też jest co oglądać - Chiquitania i Altiplano, czyli wyżyna, są naprawdę świetne do objechania. Można się wybrać na Uyuni, czyli najwyżej położone solnisko na świecie. Ekwador jest sympatyczny, ale nie ma tam za wiele do roboty. Chętnie pojechałabym tam studiować, ale ze zwiedzaniem gorzej. Można tam organizować wjazdy do dżungli i na terytoria Indian (za ich zgodą). Kolumbia nie zrobiła na mnie jakiegoś szałowego wrażenia, chociaż centrum Bogoty czy Cartagena są naprawdę bardzo ładne. Tam chyba raczej jeździ się nad morze i do Zaginionego Miasta a Trekking. W Chile nie ma praktycznie nic. Nie udało mi się zobaczyć pingwinów ze względu na napięty grafik, a nie pojechaliśmy na samo południe, które mogłoby być ciekawsze. W Argentynie byłam tylko przelotem, w Buenos Aires, które polecam Razz No i Brazylia, ale tam sobie nie poćwiczysz języka. Jednakowoż - warto. Ale jest drogo dosyć.

Także serio, nie wiem, musisz się zastanowić, na czym Ci zależy najbardziej. Możesz tak jak ja postawić na podróż "w drodze" i sobie tak jechać i popróbować po trochu z każdego miejsca, możesz objechać jeden kraj super dokładnie. Ja nie żałuję, że zrobiłam tak a nie inaczej - mam gdzie wracać, mam rzeczy, których nie widziałam, a które zobaczyć bym chciała, a jednocześnie mam już jakieś pojecie, co mi się podobało, a co nie Smile Liczyłabym ok. 10-12 tys. na 5-6 tygodni z przelotem w tej cenie przy bardzo aktywnym jeżdżeniu (autobusy zżerają dużo piniądza!). Ale Ameryka Południowa jest już mniej więcej uturystyczniona, więc mają infrastrukturę, dzięki czemu podróż nie jest kosmicznie trudna. Hostele młodzieżowe (pełne zmanierowanych, hipsterowatych pseudo-filozofujących turystów z zachodu...) istnieją, a to oznacza, że zawsze można się w miarę tanio przespać.

No chyba że chcesz zapłacić 10 tys. złotych za moje cudowne towarzystwo, niezaprzeczalne umiejętności targowania się o taksówki i zdolność wyszukiwania noclegów w necie Razz Wtedy się o nic nie martw!

Przepraszam za offtop!


Post został pochwalony 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 14:48, 29 Lis 2014    Temat postu:

Langusta napisał:
W Chile nie ma praktycznie nic.

Nie no, bez przesady Smile Valparaiso jest piękne, a jeśli ktoś lubi się wylegiwać w słońcu na plaży, to i w Viña del Mar może spędzić jeden dzień. Skoro Kazik zna hiszpański, wyniosłaby dużo z muzeów w Santiago (w których angielskiego niemal nie uświadczysz, choć jako obcokrajowiec kupujesz droższy bilet!), szczególnie Muzeum Pamięci i Praw Człowieka. Z przyrodą gorzej, bo tu trzeba mieć albo własny samochód terenowy do objechania kraju z północy na południe, albo dodatkowe kilka tysięcy złotych na przelot na Wyspę Wielkanocną.

Na pewno Chile jest dla Europejczyków jednym z najmniej interesujących krajów do zwiedzania (gorzej to już chyba tylko w Urugwaju), ale plus jest taki, że przyjeżdżając tam nie jesteśmy traktowani jak kolejni intruzi, jak to ma miejsce na przykład w Barcelonie, przeciwnie, każdy sprzedawca wypytuje, skąd jesteśmy i co tu robimy, dodatkowo jeśli ma się niebieskie oczy, jadąc autobusem można się czuć jak gwiazda filmowa. W Santiago niebieskookie są tylko mieszkanki najbogatszej dzielnicy, które mają swoich szoferów i z plebsem się nie stykają Razz

Tu moje wrażenia z Chile na zdjęciach: [link widoczny dla zalogowanych] Z tym że byłam tam lipcu, czyli w chilijskiej zimie, kiedy jest słabe nasłonecznienie, więc moim kiepskim aparatem nawet nie próbowałam fotografować krajobrazu, a wszystkie bure zdjęcia kolorowych ulic Valparaiso wywaliłam. A zresztą, co tu kryć, od krajobrazów bardziej fascynowały mnie ubikacje, umywalki i gacie powiększające, polowałam na dobrą fotkę tych majtek prawie dwa tygodnie Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Langusta
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 27 Sie 2013
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:35, 29 Lis 2014    Temat postu:

Byłam w Valparaiso i nie wiem, no nie zachwyciło? Very Happy (Czy to Valparaiso jest na liście UNESCO, bo jeśli tak, to nie ukrywam, trochę się z niego śmiałam. Jestem okropnym człwoiekiem niestety). To znaczy, kurczę, nie chcę brzmieć jak straszny malkontent, bo jeżdże niekoniecznie po to, żeby mnie każde miejsce zaskakiwało Bóg wie jakimi atrakcjami, ale w porównaniu z innymi państwami Chile jest, powiedziałabym, specyficzne. Nie poleciłabym chyba nikomu na pierwszą wyprawę, o tak. Santiago de Chile na przykład jest tak różne od innych, "typowych" stolic latynoamerykańskich - to znaczy jasne, ma zabytkową plazę (de Armas? Nie pamiętam Razz), ale też jest dużo bardziej nowoczesne.

Ej, ale Latynosi nie traktują Cię zawsze jak intruza! Na pewno ludzie w Andach są dużo bardziej zamknięci, Boliwijczycy i Peruwiańczycy spoglądają zawsze nieufnie i trudno z nimi nawiązać kontakt, ale w innych krajach potrafia być bardzo przyjaźni - szczególnie jeśli znasz hiszpański i odpowiednio pochwalisz ich kraj :>

W Urugwaju byłam tylko na wycieczce wodolotem chyba z Buenos Aires, ale też słyszałam, że tam nawet Montevideo nie dostarcza zbyt wielu przeżyć Wink

Zdjęcia zaraz obejrzę!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9083
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Sob 23:10, 29 Lis 2014    Temat postu:

(Rufus, czy ja to moge wessać w sygnaturkę? Piękne!)
Melomanko, świetne zdjęcia z komentarzem!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 1 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin