Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Tfurczość Beaty Pawlikowskiej
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1415
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Śro 21:41, 26 Paź 2016    Temat postu:

Też spodobała mi się ta lutnia i drewutnia Very Happy
Czemu ci niektórzy nie czytają niczego z Gazety?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17749
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:44, 26 Paź 2016    Temat postu:

Bo Gazeta kłamie w każdym słowie, są o tym święcie przekonani.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 5:14, 27 Paź 2016    Temat postu:

No, i jak im podeślesz ten link, to jeszcze pomyślą, że Pawlikowska to autorka ciemiężona szkalowana przez złą GW Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1415
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Czw 13:23, 27 Paź 2016    Temat postu:

O.o Aha... Ale jeśli trafię na kogoś takiego to nawet nie będę próbowała rozmowy więc bez różnicy czy wyślę link skądkolwiek czy nie. Nie jestem na tyle doświadczona w dyskusjach, żeby ciągnąć rozmowę z kimś takim. Dobrze, że rzadko na nich trafiam Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Czw 15:18, 27 Paź 2016    Temat postu:

Cytat:
Spójrz, ja się wzięłam i proszę, jestem znaną dziennikarką i pisarką, która uczy ludzi, jak grać na lutni i przeżyć w drewutni

Następne książki Pawlikowskiej: "Podręcznik grania na lutni" oraz "Survival. Jak przetrwać w drewutni".

Jak tak dalej pójdzie, to w księgarniach będą musieli zrobić dział tylko z jej książkami. Ostatnio byłam, a tam: fiszki podróżnicze, nowy podręcznik do angielskiego i poradnik motywujący, o tym, jak ważne jest, żeby żyć w zgodzie ze sobą i światem (nie wiadomo dlaczego w dziale podróżniczym).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10964
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pią 20:14, 20 Sty 2017    Temat postu:

Matko bosko, ktoś przebił Pawlikosko (nawet nie czuję, kiedy rymuję) w [link widoczny dla zalogowanych] na temat depresji. Dzie wanna?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Big Bad Wolf
Zakochany Kundel ze Switzerland Team



Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 730
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z lasu

PostWysłany: Pią 21:08, 20 Sty 2017    Temat postu:

Co za obrzydliwa gnida. Chyba jestem złym człowiekiem, ale nie mogę się powstrzymać przed życzeniem temu gnojowi, żeby sam zachorował na depresję.
*idzie zaparzyć meliskę*


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mirza
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Sty 2014
Posty: 1675
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Za górami, za lasami...

PostWysłany: Pią 21:19, 20 Sty 2017    Temat postu:

Mam ochotę komuś solidnie przyłożyć. To jest złe na tak wielu poziomach, że nie mogę, po prostu nie mogę. Jakie związki z innymi ludźmi? Jaka pasja??? Czy on kiedykolwiek rozmawiał z osobą chorą na depresję??? Wybicie komuś myśli samobójczych z łba???
DO JASNEJ CIASNEJ...
Big Bad Wolf, też. Po prostu... Może to go nauczy jakiejś elementarnej pokory... Ja pierdziu, nie mogę... Dzie melisa...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:11, 20 Sty 2017    Temat postu:

Miałam już bronić gościa, że wysmażył ten stek bzdur jakieś dziesięć lat temu, kiedy faktycznie jeszcze większość postrzegała depresję jako fanaberię ludzi, którym wygodniej nie wziąć się w garść - kto wie, może gość przez ten czas zmądrzał, może przeprosił, idę riserczować.

Ale nie. W książce wydanej pod koniec 2009 strzelił, że "Depresja nie chodzi. Nie przychodzi. Nie pojawia się. Ludzie ją robią. Tak jak wszystkie inne emocje". Wpis na fejsie z 2012: "Depression / depresja
Three basic factors in creating depression are: hopelessness (nothing will change in the future), worthlessness (I don`t deserve living a better life) and helplessness (I can`t be helped).
Obviously, to create resourceful life, hope for better future, feel yourself worthy and get better, and look for help to improve."

Facet przerzucił się najwyraźniej z bycia terapeutą na kołczing, i z tego co widzę, ludzie płacą mu grube hajsy za rzucanie złotych rad w stylu "weź się w garść, przestań narzekać, zorganizuj sobie lepiej czas, miej w dupie hejterów". Facet jest pewny siebie, wyrwał piękną kobietę podczas prezentowania technik komunikacyjnych na szkoleniu, założył z nią szczęśliwą rodzinę, zwiedził pół świata, napisał dziesięć dobrze sprzedających się książek, na jego wystąpieniach sale pękają w szwach (niedługo będzie w Krakowie - najtańszy bilet na jeden dzień to prawie 300zł), generalnie - niejeden takiego życia zazdrości.
Cytat z jego strony: "Nie lubi spać. Jest perfekcjonistą. Oczekuje bycia najlepszym i najwyższych standardów światowych. Nie interesuje go przeciętność, narzekanie, szukanie winnych."

Ewidentnie jest to typ z kategorii ludzi przekonanych, że udane życie zawdzięczają jeno tylko i wyłącznie sobie - nie mieści im się w głowie, że mogą istnieć czynniki zewnętrzne, które ułatwiają albo uniemożliwiają osiągnięcie szeroko rozumianego sukcesu. No a jak się komuś nie udało, to znaczy, że leń, że na własne życzenie, że tysiąc wymówek, że wystarczy chcieć. Co gorsza, w komentarzu na jego fanpejdżu widać żniwa tych mundrości, typu "wystarczy pozytywnie myśleć, a faszerowanie antydepresantami to spisek farmaceutów".
Na podsumowanie, cytat jednego z czytelników tego [link widoczny dla zalogowanych], "niektórym przydałaby się solidna życiowa porażka na otrzeźwienie".

Z wyrazami szacunku
Kazik

PS Przy robieniu riserczu trafiłam na sporo skarg, że Grzesiak usuwa krytyczne komentarze, zarówno z fanpejdża, jak i z forum. Widać ten typ tak ma.

EDIT: [link widoczny dla zalogowanych]
Mam serdeczną nadzieję, że Internet poużywa sobie mocno na tym Kołczingu, Który Leczy i mocno nadwyręży reputację pana Grzesiaka.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Pią 22:19, 20 Sty 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10964
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pią 23:16, 20 Sty 2017    Temat postu:

No właśnie chyba przy okazji cyrku z [link widoczny dla zalogowanych] oraz usuwaniem wpisów na forum, albo i całego forum to wylazło.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2308
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 10:11, 21 Sty 2017    Temat postu:

Koleś jest NLP-rem, więc niczego innego nie można się po nim spodziewać.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 10:17, 21 Sty 2017    Temat postu:

Czym do diabła jest NLP. To nowe szarlataństwo? Stare szarlataństwo? Popularne szarlataństwo? Czy on jeszcze tego się trzyma?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10964
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Sob 12:03, 21 Sty 2017    Temat postu:

Kazik napisał:
Czym do diabła jest NLP. To nowe szarlataństwo? Stare szarlataństwo? Popularne szarlataństwo? Czy on jeszcze tego się trzyma?

Programowanie neurolingwistyczne ([link widoczny dla zalogowanych]), dość stare, bo gdzieś w latach 70. wymyślone, chyba już fazę największej popularności ma za sobą, ale jeszcze dycha, zwłaszcza w działalności co bardziej oszołomskich "coachów", generalnie zaś bezedura, niepotwierdzona niczym, poza dowodami anegdotycznymi. Swoją szosą, jakoś pod koniec studiów miałam prześwietną ofertę pracy, polegającą na nauczaniu panów biznesmenów angielskiego z wykorzystaniem technik NLP (wyjazd do fchuj luksusowego ośrodka, wprowadzanie w stan alfa i takie tam). Za samo szkolenie dla mnie chyba ze 2 tysie żądali, co na początku tegoż stulecia (2001 to był czy jakoś tak) było, a i dziś jest kwotą niemałą. Ergo, jak i kołczing, również sposób na trzepanie kasy na naiwnych.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10964
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Sob 12:03, 21 Sty 2017    Temat postu:

Kazik napisał:
Czym do diabła jest NLP. To nowe szarlataństwo? Stare szarlataństwo? Popularne szarlataństwo? Czy on jeszcze tego się trzyma?

Programowanie neurolingwistyczne ([link widoczny dla zalogowanych]), dość stare, bo gdzieś w latach 70. wymyślone, chyba już fazę największej popularności ma za sobą, ale jeszcze dycha, zwłaszcza w działalności co bardziej oszołomskich "coachów", generalnie zaś bezedura, niepotwierdzona niczym, poza dowodami anegdotycznymi. Swoją szosą, jakoś pod koniec studiów miałam prześwietną ofertę pracy, polegającą na nauczaniu panów biznesmenów angielskiego z wykorzystaniem technik NLP (wyjazd do fchuj luksusowego ośrodka, wprowadzanie w stan alfa i takie tam). Za samo szkolenie dla mnie chyba ze 2 tysie żądali, co na początku tegoż stulecia (2001 to był czy jakoś tak) było, a i dziś jest kwotą niemałą. Ergo, jak i kołczing, również sposób na trzepanie kasy na naiwnych.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2308
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:56, 21 Sty 2017    Temat postu:

Jako rzecze Tini, w dodatku o dość kontrowersyjnej otoczce ideologiczno-etycznej. Witkowski z KSP rzucił kiedyś wyzwanie polskiemu guru NLP odnośnie opublikowania w renomowanym czasopiśmie naukowym artykułu z dowodami na temat skuteczności tego wymysłu, ale, z tego co wiem, do dzisiaj się nie doczekał. Zresztą "Zakazana psychologia" ma cały rozdział na ten temat.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 13:01, 21 Sty 2017    Temat postu:

Tinwerina Miriel napisał:
Kazik napisał:
Czym do diabła jest NLP. To nowe szarlataństwo? Stare szarlataństwo? Popularne szarlataństwo? Czy on jeszcze tego się trzyma?

Programowanie neurolingwistyczne ([link widoczny dla zalogowanych])

Nie mylić z [link widoczny dla zalogowanych], czyli przetwarzaniem języka naturalnego, które jest normalną nauką.

(niestety, skrót kojarzy się przede wszystkim z tymi hochsztaplerami)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:00, 21 Sty 2017    Temat postu:

Dziękuję za wyjaśnienia. W sumie mi gorzej z tą wiedzą.

Cytat:
Nie mylić z Natural language processing, czyli przetwarzaniem języka naturalnego, które jest normalną nauką.

Dla Grzesiaka chyba to jedno i to samo - właśnie odkryłem, że swego czasu próbował uczyć języków obcych i ooooooh, boooooooy. Widzę w swojej kryształowej kuli kontynuację notki o krętaczach na Językowym Partaczu.

Temat podchwycił [link widoczny dla zalogowanych], mam nadzieję, że reszta prasy też się nad tym pochyli.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:22, 21 Sty 2017    Temat postu:

Kaziku, tak jak Gal wspomniała, tak i ja polecam zerknąć do rozdziału "Zakazanej psychologii" dotyczącego NLP Smile No, chyba że za bardzo Cię denerwuje uświadamianie sobie, jak wielkie bzdury zdobywają popularność.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:30, 21 Sty 2017    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych] - Pudelek jeszcze podchwycił gościa.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 4:46, 22 Sty 2017    Temat postu:

Cytat:
O swojej wyższości nad lekarzami: „lekarze są bezsilni tak samo w stosunku do anoreksji (bo kroplówką jeszcze nikt myśli nie wyleczył), w stosunku do śpiączek (nie potrafią wybudzić), większości przypadków raka (chemioterapia ma skuteczność w okolicach 2%), katatonii i masy innych rzeczy. Pracowałem z wszystkimi tymi przypadkami, z wszystkimi z nich miałem wyjątkowe efekty”.

Czy osoba w śpiączce mówiła do siebie fajnym głosem i kazała śpiączce sobie pójść?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Pią 13:44, 05 Maj 2017    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Ja tu to zostawię...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Xatu
Ogolony Narrator



Dołączył: 17 Lut 2017
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Jotho

PostWysłany: Pią 14:08, 05 Maj 2017    Temat postu:

merr napisał:
https://scontent-amt2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-0/q84/s403x403/18199104_10155161663594303_2775805141673177340_n.jpg?oh=085db34e967e64848ab3ac5b4c06dc55&oe=59B71174

Ja tu to zostawię...

Bo to taki wielki artyzm jest, że przeciętny zjadacz chleba nie pojmie. Względnie lenistwo i oszczędzanie na korekcie(?).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10964
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pią 14:39, 05 Maj 2017    Temat postu:

Moja stara piła, leży w piwnicy/Moja stara piła leży w piwnicy. Eat, shoots and leaves/Eats shoots and leaves. Przecinki tak bardzo niepotrzebne, nieprawdaż?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1415
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Pią 20:10, 05 Maj 2017    Temat postu:

No i potem weź tu komuś zwróć uwagę, że nie rozumie idei przecinków... To wrzaśnie o artystycznej wolności i "w drukowanych ksionżkach tak można, wiem, bo widziałem u Pawlikowskiej!". I pozamiatane.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lepus Istlich
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 17 Wrz 2015
Posty: 253
Przeczytał: 32 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:12, 05 Maj 2017    Temat postu:

Przeczytałam niedawno książkę tej pani - "Kot dla początkujących". O kotach jest może połowa książki - reszta to psioczenie na cywilizację zgniłego zachodu i wynoszenie na piedestał plemion amazońskich. Koncentrując się na fragmentach kotocentrycznych - oczywiście zgadzam się w sprawach takich jak konieczność zakładania siatek na balkonach czy głaskanie kotów jednocześnie, żeby nie były o siebie zazdrosne, ale ni cholery nie wierzę, że koty wiedzą... przepraszam, że koty WIEDZĄ. WIEDZĄ i czytają w myślach. Średnio co pięć rozdziałów (a raczej - rozdzialików) ałtorka zwraca się bezpośrednio do czytelnika niczym do upośledzonego dziecka słowami "bo widzisz", a co siedem sama się w to upośledzone dziecko zamienia... ekhem, częstuje nas wysublimowanymi, smakowitymi niczym świeżutka napoleonka i pełnymi wyrazu frazami -że pozwolę sobie zacytować- "AAAAAAAAAAAAAAA!!!!!". Przecinki szaleją, forma leży i kwiczy, a rozdziały potasowane jak kupka kart "do wzięcia" przy rundce makao. Serdecznie życzę pani Pawlikowskiej, żeby odnalazła szczęście w samym środku lasów amazońskich, z dala od jakichkolwiek oznak destruktywnej cywilizacji euroamerykańskiej. Tam przynajmniej nie ma nikogo, kto chciałby wydawać jej wypociny.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1028
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:46, 06 Maj 2017    Temat postu:

Lepus, ja przebrnęłam przez mnóstwo książek Pawlikowskiej i uwierz, ta o kotach jest jej najlepszym wytworem (i najmniej szkodliwym) Very Happy To sobie wyobraź jak wygląda reszta...

[link widoczny dla zalogowanych] -> polecam, koleś pisze o swoich wrażeniach z lektury "Blondynki w Japonii".

Cytat:
“Wchodze usmiecham sie i mowie: - Ohayo Gozaimasen! To chyba, oczywiste, prawda? Wchodze, witam sie i zycze wszystkim “dzien dobry”. I nikt mi nie odpowiada!!!!! Nikt!!!!
Ohayo Gozaimasen - (jap.) dzien dobry* “
* [slowem wyjasnienia] W jezyku japonskim w kontekscie naszego porannego “dzien dobry” uzywa sie “ohayou gozaimasu”. Autorka z niewyjasnionych przyczyn wprowadzila tam przeczenie ( “-masen”, zamiast “-masu”) co w wolnym tlumaczeniu mozemy zinterpretowac jako “Dzien niedobry”. Nic dziwnego, ze nikt jej nie odpowiadal Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:23, 06 Maj 2017    Temat postu:

Cytat:
"W Japonii nie ma problemow emocjonalnych. Sa samobojstwa."

Wow.

Nie wierzę, że ktoś w XXI wieku opisuje oczy Azjatów, że takie skośne, takie ostre, takie sztylety, i nie czuje się z tym niezręcznie.

Dzieci czytające wydawaną w milionowych nakładach pozbawioną hamulców pornografię, totalnie tak Razz

Lokomotywa w kształcie czopka. Co ta kobieta bierze.

Cytat:
“A wieczorem tylko chcialo mi sie smiac. Gdy uslyszalam to slowo po raz pirerwszy myslalam, ze nigdy go nie zapamietam, bo brzmialo jak afrykanskie haslo czarownikow odprawiajacych modly dla stada zebr. - Kąbanła. Oczy stanely mi w slup i zaczelam sie glosno smiac.”

JAUĆ! Drasnęło mnie szkło wylatujące z eksplodującego żenometru! Boli!

A przy "Sayo! Nara!" tylko płaczę. Very Happy

Dobra, jeszcze rozumiem te fragmenty z początku, te o tematyce społecznej, przyjechał ktoś na wycieczkę do Japonii, próbował coś popisać na tematy z wyższej półki i wychodziły mu głupoty, zrozumiałe. Ale jak można tam pojechać i nie zauważyć, że nie mówi się "ohayo gozaimasen", udawać, że nie można dostać zielonej herbaty (przy zamawianiu trzeba wręcz zaznaczać, że chce się czarną), utrzymywać, że 99% tambylców zna tylko jedno słowo po angielsku i twierdzić, że owoce to jakiś zakazany produkt dostępny tylko w podziemiu, i to na kartki?? Gdzie ona była w tej Japonii, w jakiejś totalnie zabitej dechami dziurze na skraju wyludnienia z przyczyn ekonomicznych?

Fragment opinii użytkownika ColdFoxa na LCz:
Cytat:
Nie wiem, jak długo w Japonii była autorka, bo nigdzie nie ma o tym informacji, ale chyba nie mogła być dużo dłużej niż dwa tygodnie, skoro jadła tylko banany, orzeszki, zimny ryż, zupę miso i dwa razy smażone kasztany. Mogłem pominąć jeden lub dwa smakołyki. Motyw głodu autorki jest nicią łączącą cały pobyt pani Pawlikowskiej w Japonii. A raczej grubym kablem, bo autorka nie daje czytelnikowi zapomnieć, że weganie nie mają w Japonii życia. (...) Według autorki Japonia to jałowa pustynia, pełna mięsa i glutaminianu sodu.


Pawlikowska, why are you like this.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Sob 20:48, 06 Maj 2017    Temat postu:

Pociąg Beaty Pawlikowskiej tak dawno temu opuścił krainę zdrowych zmysłów...

Zaciekawił mnie ten komentarz:
Cytat:
Ale tak serio, to nikt chyba nie myśli, że to naprawdę napisała Pawlikowska? Przecież to jest Edipresse, ona to firmuje nazwiskiem tylko. Z tego jest taka książka jak z "Trudnych spraw" serial.

Znaczy co, ktoś kto nic nie wie o Japonii pisze na haju jakiś bełkot i Pawlikowska tylko się pod tym podpisuje? To jest możliwe, że nie ona to pisze?

Jakoś średnio w to wierzę, bo wszystkie jej książki są do siebie mocno podobne, a nie wierzę, że żadnej nie napisała...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Śpiąca Królewna na sianie



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1580
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:41, 06 Maj 2017    Temat postu:

Cytat:
Lokomotywa w kształcie czopka. Co ta kobieta bierze.
Coś czuję, że zbyt szybko tego porównania z głowy nie wywalę. Tym bardziej, że z mojego okna codziennie widzę lokomotywy, niektóre nawet w odpowiednim kształcie.
Btw, ta Blondynka w Japonii nadaje się do czytania dla beki?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3669
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Nie 7:43, 07 Maj 2017    Temat postu:

Cytat:
Bo przeciez zaden Japonczyk nie wie jak wyglada prawdziwa lokomotywa!!!! Ani jak rozpedza sie powoli, buchajac rytmicznie para z komina, a potem sunie po torach...

No sorry, a u nas ilu ludzi ma okazję widzieć - nie na filmie - parowóz w czasie jazdy?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Babatunde Wolaka dnia Nie 7:44, 07 Maj 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1028
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 9:34, 07 Maj 2017    Temat postu:

Dora napisał:

Btw, ta Blondynka w Japonii nadaje się do czytania dla beki?


Wszystkie jej książki nadają się tylko do tego*. Ja za każdym razem mam srogi ubaw z wynajdywania właśnie takich cytatów-perełek.

* nawet te szkodliwe, jak o depresji. Lepiej wyśmiać niż dopuścić do świadomości, że ktoś to pisał na serio.



Komu czopka? Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
eSqr
Ramuś XV



Dołączył: 04 Sie 2012
Posty: 98
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 10:45, 07 Maj 2017    Temat postu:

Babatunde Wolaka napisał:
Cytat:
Bo przeciez zaden Japonczyk nie wie jak wyglada prawdziwa lokomotywa!!!! Ani jak rozpedza sie powoli, buchajac rytmicznie para z komina, a potem sunie po torach...

No sorry, a u nas ilu ludzi ma okazję widzieć - nie na filmie - parowóz w czasie jazdy?

We Wro czasem się trafi
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:16, 07 Maj 2017    Temat postu:

Ja w ruchu widziałem raz, w Zbąszynku Very Happy Świetne wrażenie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2308
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:53, 07 Maj 2017    Temat postu:

Ja kilka razy, m. in. również w Zbąszynku i Wolsztynie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Nie 12:04, 07 Maj 2017    Temat postu:

ja do niedawna widywalam codziennie Piekna Helene...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kobalamina
Superwikary



Dołączył: 11 Maj 2013
Posty: 1706
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 12:48, 07 Maj 2017    Temat postu:

Byłam na paradzie parowozów w Wolsztynie, jedno z lepszych doświadczeń ever.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2912
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Nie 13:43, 07 Maj 2017    Temat postu:

A ja nie widziałam ani razu, bu Sad

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:47, 07 Maj 2017    Temat postu:

Ale nam się tu ukryte kółko miłośników pociągów znienacka ujawniło Wink

Mazur wrzucił [link widoczny dla zalogowanych], i ta jest najgorsza. To opisywanie tych nieszczęsnych Japonek jako przerażonych sarenek o bardzo małych rozumkach, które dostają ataków paniki na widok obcokrajowca, który nie daj Borze może być klientem, wtedy to tylko zastygnięcie w bezruchu zostaje. Dżizys. -_-

Cytat:
Znaczy co, ktoś kto nic nie wie o Japonii pisze na haju jakiś bełkot i Pawlikowska tylko się pod tym podpisuje? To jest możliwe, że nie ona to pisze?

Jeżeli Pawlikowska ma faktycznie ghostwritera, to pewnikiem to ten sam, co obsługuje Michalak - podobne poglądy na świat, zdziecinnienie prezentowane jako "spontaniczna radość" i pogarda wobec osób trzecich, zwłaszcza obsługujących ich pracowników.
Ale wątpię, chociaż napisanie tych książeczek językowych było zlecone zawodowym tłumaczom, to nawet tutaj Pawlikowska napisała wstępną treść, a potem gruntownie przerobiła to, co ci tłumacze dostarczyli.

Cytat:
Cytat:
Btw, ta Blondynka w Japonii nadaje się do czytania dla beki?

Wszystkie jej książki nadają się tylko do tego*.

I jak na złość cała twórczość Blondynki jest na Chomiku zmonetyzowana. Nie wiem, czy chce mi się iść do biblioteki...

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Nie 22:17, 07 Maj 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:46, 07 Maj 2017    Temat postu:

Mam wrażenie, że Pawlikowska chce być Podróznikiem co z maczetą przedziera się przez puszczę a tu jak na złość śniadania w hotelu, ładne ubrania i szybkie pociągi. Gdzie tu zbierać punkty przygody?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ktosza
Rozpaćkany wampir



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1895
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:31, 08 Maj 2017    Temat postu:

Firrea napisał:

Cytat:

Ohayo Gozaimasen - (jap.) dzien dobry* “
* [slowem wyjasnienia] W jezyku japonskim w kontekscie naszego porannego “dzien dobry” uzywa sie “ohayou gozaimasu”. Autorka z niewyjasnionych przyczyn wprowadzila tam przeczenie ( “-masen”, zamiast “-masu”) co w wolnym tlumaczeniu mozemy zinterpretowac jako “Dzien niedobry”. Nic dziwnego, ze nikt jej nie odpowiadal Smile

To faktycznie bardzo wolne tłumaczenie - gozaimasu nie znaczy "dobry", więc "gozaimasen" nie będzie znaczyć "niedobry". No ale to czepianie z mojej strony.

Te fragmenty są pełne bredni. Mam szczerą nadzieję że nikomu z mojej rodziny nie wpadnie do głowy kupić mi tę książkę bo Japonia :/

Nie wierzę że Pawlikowska ma ghostwriterów, sądzę że jest po prostu straszliwą grafomanką która teraz dzięki swojej popularności zaczęła sądzić że jest nieomylna.

Cytat:

Mazur wrzucił ostatnią część przygód z Blondynką w Japonii, i ta jest najgorsza.

Odpadłam już przy pierwszym fragmencie gdzie recepcjonistka jest "onieśmielona" japońskim autorki. Powiedzenie "konnichiwa" to nie jest znajomość japońskiego, a jej się serio wydaje że fakt że przyszła i powiedziała słowo po japońsku przeraża recepcjonistkę, bo jakże to, biała pani mówi po japońsku >.<


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10964
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pon 20:56, 08 Maj 2017    Temat postu:

Też mi się nie wydaje, że ma ghost writerów, czytałam ze dwie wcześniejsze "Blondynki" i takie samo pierdololo, w tym samym koszmarnym stylu to było. Konnichiwa to mię ostatnio na maturze jakieś dziecię powitało, tak że ten... Pawlikowska i jej wielka znajomość japońskiego, my ass.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alice Kenway
Potworny Przeciąg Pisaka



Dołączył: 11 Sty 2017
Posty: 124
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 7:45, 10 Maj 2017    Temat postu:

Mnie za to głęboko zastanawia, skąd ta forma "ohayou gozaimasen"?! Jak żyję, nigdy się z tym nie spotkałam, a uczę się japońskiego już trochę czasu, no i kulturę trochę znam O.o *niezmierne zdumienie* Co do cytatu Kazika o "kąbanwie" - umarłam i latam z aniołkami w Wielkim Borze. :") To było cudowne, pozwolisz, że pożyczę sobie do podpisu?
Pociągi w czasach samurajów...Mam rozumieć, że już Nobunaga Oda wymyślił ideę ówczesnego shinkansenu, tak? I gdy pragnął odwiedzić sąsiada, to zamiast dosiąść konia, wsiadał w pociąg, kupował bilety i mówił "do Imagawy proszę, ulgowy"?! *zdębiała* Co tu się, to nawet ja nie...Obcokrajowiec w Japonii to "gaijin", gajdzin to się może nazywać co najwyżej pan Zbyszek spod ósemki (już nawet Crichton i en innych autorów potwierdza ten zapis... ;_; Chociażby w scenie rozmowy Connora z Peterem Smithem to widać)! Na litość Ktula! No i w głowę zachodzi ma osoba: jak to jest, że ci sami Japończycy, którzy wymyślili herbaciarnie i ceremonie picia herbaty, nigdzie jej nie sprzedają? Jak to jest, że przedstawiciele tej nacji, którzy przywiązują ogromną wagę do obowiązków (a więc np. do obsługi klienta i godnego zachowania), zachowują się tak dziwnie?!
Co tu się, to nawet ja nie vol.2.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3669
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Śro 9:05, 10 Maj 2017    Temat postu:

Alice Kenway napisał:
Obcokrajowiec w Japonii to "gaijin", gajdzin to się może nazywać co najwyżej pan Zbyszek spod ósemki

Najlepiej od razu gaździn.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Śro 9:55, 10 Maj 2017    Temat postu:

Alice Kenway napisał:
Obcokrajowiec w Japonii to "gaijin", gajdzin to się może nazywać co najwyżej pan Zbyszek spod ósemki


A tu już by trzeba spytać kogoś, czy uzus językowy pozwala na spolszczenie. W końcu już nie piszemy "maquillage", a kiedyś tak pisano.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10964
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Śro 11:10, 10 Maj 2017    Temat postu:

Przypuszczam, że Pawlikowska po prostu chciała zapisać tak, jak się mówi i tyle. A że ona ma, co sama przyznaje, dość swobodne podejście do interpunkcji i stylu wypowiedzi (co widać Very Happy ), to i pewnie takim tam pierdołami jak przyjęta transkrypcja się nie przejmuje.
Nie wiem jak by wyglądało w spolszczeniu i czy takowe nastąpiło, ale chyba jeszcze nie, ja widziałam dotąd tylko zapis "gaijin".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10964
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Czw 16:16, 16 Sie 2018    Temat postu:

Post pod postem, ale takie cudności znalazłam: [link widoczny dla zalogowanych]

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:22, 16 Sie 2018    Temat postu:

Wow. Tylko dlaczego producent leku promuje konkurencje? Serio, czyżby ktoś od Pawlikowskiej zaproponował im wspólną promocje, a oni to łyknęli nie myśląc nawet o czym ten poradnik jest?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:26, 16 Sie 2018    Temat postu:

Czy Pawlikowska albo wydawca jej książek wiedzą o tym procederze, czy to tylko to KRKA robi bez ich zgody taki numer? Tak, czy siak, bardzo niedobrze.
Poza tym kojarzy mi się to trochę z akcją, kiedy Scjentolodzy masowo wykupywali "Battlefield Earth" - książkę autorstwa założyciela sekty, żeby podnieść jej wyniki sprzedaży.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2308
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:24, 17 Sie 2018    Temat postu:

Tzn. ja myślę, że psychiatrzy powinni wiedzieć, jak rozmawiać z ludźmi z depresjąWink Chociaż ja znam laskę, która wierzy w homeopatię.
Btw, nie mogę się doczekać, aż dotrą na mój oddział.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10964
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Czw 14:16, 23 Sie 2018    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych] jak zwykle bardzo w punkt.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 6 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin