Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Tfurczość Beaty Pawlikowskiej
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2304
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:05, 29 Sie 2016    Temat postu:

Córa komtura napisał:
Galnea napisał:
panami jeżdżącymi na dopalaczach gołą klatą po żwirze.


Yyy... czym?

No, dopalacze nie bez powodu są uważane za syf syfów - wywołują bardzo paskudne psychozy i niektórzy potem mają takie jazdy. W pewnym momencie był taki środek, po którym miało się wrażenie, że płonie skóra i niektórzy w ten sposób szukali ulgi. Ogólnie - nie polecam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1028
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:18, 29 Sie 2016    Temat postu:

Jeszcze od siebie dodam, że jeśli macie zamiar cokolwiek brać - bierzcie stare, dobre narkotyki. Bo wiemy jak leczyć przedawkowanie i jak działają. A te dopalacze i inne gówna - raz że nie wiadomo co to (na toksykach strasznie ubolewają kiedy muszą zidentyfikować próbkę) a dwa, że też do końca nie wiadomo jak pomóc. A z oldschoolowymi środkami można na przykład zrobić cudowne uzdrowienie naloksonem Very Happy To jest naprawdę fenomenalne, jak od jednego zastrzyku nieprzytomny człowiek odżywa i jeszcze potrafi zacząć fikać...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2304
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:34, 29 Sie 2016    Temat postu:

Hm, nie wiem jak na internach, ale nam się opiatowcy obecnie trafiają rzadziej (głównie tramadol). Inna sprawa, że my też mamy inny profil i na IP przywożą albo z myślami/próbami samobójczymi, albo mega pobudzonych psychoruchowo, agresywnych i z halunami. Szybkie testy na narkotyki dopalaczy nie wykryją, na toksykologię nie ma czasu słać, bo pacjenta trzeba spacyfikować nim rozwali okolicę. Kończy się na tym, że dostają zastrzyk, idą spać, a jak się obudzą, to już są spokojni i chcą iść do domu. Całe szczęście, że u nas na izbie zawsze dyżuruje specjalista.

A to, że po dopalaczach mózg się rozpuszcza, to już inna sprawa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1028
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 6:43, 29 Wrz 2016    Temat postu:

Tak na szybko przed pracą: książka o depresji już jest na Legimi. Wczoraj machnęłam ze 200 stron i masakra jakaś... Robię screeny co bardziej przerażających momentów i na pewno się podzielę. Ale raz to myślałam że rzygnę, serio. Aż mnie zatkało i musiałam przerwę zrobić.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2304
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:20, 29 Wrz 2016    Temat postu:

Firreo, miej litość dla mojego słabego serca.

Btw - podzieliłam się informacją o nowej książce Pawlikowskiej na oddziale. Chciałabym zacytować komentarze, ale niestety nie nadają się do publikacji. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1407
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Czw 16:34, 29 Wrz 2016    Temat postu:

A ja czekam na relację Firre...i? Borze, jak to odmienić? Sad
W każdym razie czekam, ale nie wiem czy bardziej z niezdrową ciekawością czy strachem...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ktosza
Rozpaćkany wampir



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1895
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:56, 29 Wrz 2016    Temat postu:

Czekamy z niecierpliwością!
(i pewnie będziemy żałować)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1028
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:46, 19 Paź 2016    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Jest...

Na gudridsach też: [link widoczny dla zalogowanych]

Jestem wykończona.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TrisMoszfajka
Milenka-Marlenka



Dołączył: 22 Maj 2015
Posty: 315
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:24, 19 Paź 2016    Temat postu:

Zwierz: [link widoczny dla zalogowanych]

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Afi
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 22 Cze 2015
Posty: 73
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:01, 19 Paź 2016    Temat postu:

Trafiłam na jakiś cytat z tego dzieua na fejsie. Bolało. Ale jestem masochistką, więc nie mogę się doczekać recenzji Firrei Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2304
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:15, 19 Paź 2016    Temat postu:

Skomciałam u Zwierza. Wiecie co - po prostu ręce opadają. I nawet powtarza ten słynny mit o schizofrenii jako rozdwojeniu osobowości (to nie jest to samo).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1028
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:05, 19 Paź 2016    Temat postu:

Afi napisał:
Trafiłam na jakiś cytat z tego dzieua na fejsie. Bolało. Ale jestem masochistką, więc nie mogę się doczekać recenzji Firrei Wink


Wrzucałam wyżej przecież Very Happy

Nagle wszyscy zaczęli o tym pisać, to sobie przypomniałam że miałam to zrobić. A tak ładnie zdążyłam już wyprzeć to arcydzieło :<

Najsmutniejsze są te komcie w stylu "ej no, ale każdy człowiek jest inny i jednemu to nie pomoże, ale innemu już tak".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ktosza
Rozpaćkany wampir



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1895
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:32, 19 Paź 2016    Temat postu:

Zlajeczkowałam na Goodreads, śliczna recenzja (Wkurwiona Kapibara <3).

Zawartości książki aż szkoda komentować, ale i tak to zrobię.

Cytat:
"Czy wiesz z czego podświadomość buduje swoją bibliotekę przekonań i zasad? (...) Dzieje się to przez pierwszych dziesięć lat życia. Mniej więcej, bo trudno jest to zmierzyć."

Nie wiem jak wy, Forumu, ale jak ja sobie myślę że miałabym mieć takie przekonania i zasady jakie miałam w wieku 10 lat, to mnie przechodzą, nieprawdaż, ciareczki. A nie byłam głupim dzieckiem przecież. Ale jeśli przekonania i zasady pani Beaty się skończyły kształtować po 10 roku życia to wiele wyjaśnia...

Cytat:
że dziadek zmarł na raka (który jest zewnętrznym przejawem podświadomego poczucia krzywdy, tłumionej uraz, braku przebaczenia i skoncentrowaniu się na dawnej urazie)".


Pani Pawlikowska się zdziwi jeśli kiedyś mimo swojego super eko naturalnego i oświeconego stylu życia i braku uraz zachoruje na raka (czego oczywiście jej nie życzę).

Już wczoraj na facebooku widziałam że ktoś się znęcał nad tą ksiażką, fajnie by było jakby jechanie po tych szkodliwych bzdurach weszło do mainstreamu troszkę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nana
Super Ninja



Dołączył: 22 Lis 2013
Posty: 337
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Raszyn

PostWysłany: Śro 20:39, 19 Paź 2016    Temat postu:

Galnea napisał:
Skomciałam u Zwierza. Wiecie co - po prostu ręce opadają. I nawet powtarza ten słynny mit o schizofrenii jako rozdwojeniu osobowości (to nie jest to samo).


To ona chyba w życiu ze schizofrenią nie miała do czynienia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 21:59, 19 Paź 2016    Temat postu:

Ktosza napisał:
Cytat:
"Czy wiesz z czego podświadomość buduje swoją bibliotekę przekonań i zasad? (...) Dzieje się to przez pierwszych dziesięć lat życia. Mniej więcej, bo trudno jest to zmierzyć."

Nie wiem jak wy, Forumu, ale jak ja sobie myślę że miałabym mieć takie przekonania i zasady jakie miałam w wieku 10 lat, to mnie przechodzą, nieprawdaż, ciareczki. A nie byłam głupim dzieckiem przecież. Ale jeśli przekonania i zasady pani Beaty się skończyły kształtować po 10 roku życia to wiele wyjaśnia...

Pani Beata może i troszkę wie, że dzwoni, ale raczej nie ma pojęcia, w którym kościele.
Mam niejasne wrażenie, że może odnosiła się do tego, jak pewne ogólne przekonania o świecie (takie w stylu: świat jest bezpiecznym miejscem albo przeciwnie, że ludziom nie wolno ufać), wzorce osobowościowe czy strategie radzenia sobie (te "zasady"?) kształtują się we wczesnym dzieciństwie. Tak przynajmniej się łudzę. I rzeczywiście dokonano powiązania pewnych chorób, w tym raka, z profilami osobowościowymi. Ale oczywiście stawianie jakiejś magicznej granicy na wieku dziesięciu lat albo pisanie, że "rak to zewnętrzny przejaw podświadomego poczucia krzywdy, tłumionej urazy, braku przebaczenia i skoncentrowaniu się na dawnej urazie" to jakiś kompletny bełkot.

Nie dalej jak tydzień temu przeżyłam chwilę małego załamania, patrząc w Empiku na dzieła Pawlikowskiej na półce opisanej jako "psychologia".

Lecę czytać recenzję.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lenn dnia Śro 22:00, 19 Paź 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2304
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 5:12, 20 Paź 2016    Temat postu:

Nana napisał:
Galnea napisał:
Skomciałam u Zwierza. Wiecie co - po prostu ręce opadają. I nawet powtarza ten słynny mit o schizofrenii jako rozdwojeniu osobowości (to nie jest to samo).


To ona chyba w życiu ze schizofrenią nie miała do czynienia.


Aaa, teraz widze, jak to zabrzmialo. Bzdury pisze Pawlikwska, a nie Zwierz. Zwierz ma akurat racje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 5:53, 20 Paź 2016    Temat postu:

Lenn napisał:
Nie dalej jak tydzień temu przeżyłam chwilę małego załamania, patrząc w Empiku na dzieła Pawlikowskiej na półce opisanej jako "psychologia".

W Empiku (zresztą, nie tylko w Empiku) w dziale "psychologia" można znaleźć... wiele rzeczy, co nieustannie przyprawia mnie o lekkie załamanie Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2279
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 7:55, 20 Paź 2016    Temat postu:

Firreo, fejsowa "Nauka, głupcze" udostępniła Twoją recenzję z podziękowaniami <3 Zobaczyłam z samego rana, i jak mogłam się nie uradować na takie combo? Internet jest mały.

Jak normalnie te teksty Pawlikowskiej bardzo mnie bawią, tak akurat się złożyło, że mam w rodzinie i chorych na depresję, i schizofrenika, i świętej pamięci zmarłą na raka, więc mi do śmiechu tym razem niezbyt było - jak myślę, że mogli paść ofiarą takich szarlataństw i bzdur... Zwłaszcza porównywanie lekarstw do agresji i alkoholu otwiera nóż w kieszeni. Ale nie ukrywam, przy anegdocie o kupowaniu noży, cielaczku-wampirze wbijającym się wymiona i wymyślaniu indiańskich imion (zwłaszcza Wkurwiona Kapibara jest perłą w koronie <3) uśmiechło mi się Very Happy

BTW, kłótnie o noże są żywcem wzięte z przesądu o ich kupowaniu (w sensie żeby w prezencie nie dawać, bo zniszczymy relacje z obdarowywanym), a Pawlikowska wymyślająca sobie "indiańskie" imiona jest jak Stereotypowa, Uduchowiona Białaska oczami tumblra, co kradnie cudze kultury i robi sobie z nich jaja. Nie sądziłam, że natrafię na taką w realu.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Czw 8:00, 20 Paź 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1407
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Czw 9:08, 20 Paź 2016    Temat postu:

Firreo (chyba że teraz mamy się do Ciebie zwracać per Kapibaro Wink ), dałam Ci plusika na LC.

Historia z nożami jest cudowna <3
I musiałam się zatrzymać przy namiocie, bo nie mogłam załapać na początku o co chodzi... Może dlatego, że nie bardzo pasował mi do innych rzeczy wymienionych w tym zdaniu.
I zapytam kogoś bardziej doświadczonego w temacie Pawlikowskiej: czy ona nie pisała nigdzie o jakichś rytuałach czy amuletach wspomagających/cokolwiek robiących? Nie pytam, bo kojarzę, tylko tak mi się zawsze kojarzyła, jako taka właśnie, jak to ujęła Kazik, "Stereotypowa, Uduchowiona Białaska oczami tumblra, co kradnie cudze kultury", a one mi się zawsze kojarzą z obwieszeniem się amuletami i inną Biżuterią, Która Ma Znaczenie i z jakimiś rytualikami, czasem wymyślonymi/przerobionymi przez siebie. Chyba, że mi się miesza teraz z kimś innym.

A poza tym, to ona mnie trochę przeraża na tym zdjęciu z okładki...

Idę nacisnąć i przytrzymać swój główny włącznik.

P. S. Nano, cudowna sówka <3


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez retsma dnia Czw 9:10, 20 Paź 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 9:38, 20 Paź 2016    Temat postu:

Kazik napisał:
Pawlikowska wymyślająca sobie "indiańskie" imiona jest jak Stereotypowa, Uduchowiona Białaska oczami tumblra, co kradnie cudze kultury i robi sobie z nich jaja. Nie sądziłam, że natrafię na taką w realu.

Nie bijcie, ale ten kawałek ze zwracaniem się do siebie indiańskimi imionami wydał mi się nawet sympatyczny. To znaczy, gdyby to była książka na jakiś nieszkodliwy temat, typu "Poradnik dobrego nastroju", "Kurs pozytywnego życia", to nawet bym się uśmiechnęła. W końcu mówienie do siebie, jakby się było swoją starszą siostrą, coś w stylu "Kochana, wiem, że się boisz, ale wiem też, że dasz sobie radę, to cię nie przerasta" wielu osobom pomaga, a "indiańskie imiona" pewnie mogą dodawać temu barwy. W każdym razie dla mnie: "Nie bój się, Tęczowy Pająku" brzmi fajnie :)

To tak jak herbata z cytryną. Jest smaczna i zdrowa, poprawia nastrój i często warto sobie taką zrobić, ale jak ktoś zacznie twierdzić, że leczy raka, to będę krzyczeć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2706
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 9:48, 20 Paź 2016    Temat postu:

Mal napisał:
Lenn napisał:
Nie dalej jak tydzień temu przeżyłam chwilę małego załamania, patrząc w Empiku na dzieła Pawlikowskiej na półce opisanej jako "psychologia".

W Empiku (zresztą, nie tylko w Empiku) w dziale "psychologia" można znaleźć... wiele rzeczy, co nieustannie przyprawia mnie o lekkie załamanie Wink


W jednym z Empików w moim mieście ten dział był zapchany kolorowankami antystresowymi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4433
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:36, 20 Paź 2016    Temat postu:

Jestem za tym, żeby nadać Firrei rangę specjalną "Wkurwiona Kapibara".
Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10957
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Czw 13:49, 20 Paź 2016    Temat postu:

Popieram! Kapibara na rangę dla Firrei!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 14:03, 20 Paź 2016    Temat postu:

(Biorę się teraz za czytanie recenzji, bo rano nie miałam czasu.)

Pawlikowska napisał:
Z mojego doświadczenia wynika, że depresję można skutecznie i trwale wyleczyć tylko w jeden sposób.
Znaleźć błędne dane, zastąpić je prawidłowymi i wgrać je na nowo do pamięci komputera.

Hehe, tu akurat się zgadzam, tylko w moim języku mówimy na to "psychoterapia" i nie twierdzimy, że można się obejść bez leków.

Generalnie ktoś to tutaj słusznie podsumował - Pawlikowska wie, że dzwoni, ale nie wie, w którym kościele. Jak czytam te cytaty, to rzeczywiście facepalmuję, ale z dwóch powodów - raz, że Pawlikowska pisze bzdury, dwa, że czasami jest na dobrym tropie, ale nie ma absolutnie żadnego teoretycznego przygotowania psychoterapeutycznego ani psychologicznego i jej interpretacja pewnych zjawisk to taka "psychologia dla osób, które coś tam usłyszały o Freudzie i nic więcej ich nie zainteresowało".

Chociażby kwestia raka - to rzeczywiście brzmi jak pseudo-uduchowiony bełkot, ale, jak wspomniała Lenn, rzeczywiście powstały badania, które udowodniły związek procesów psychicznych z pojawieniem się choroby nowotworowej u dorosłych (oczywiście nie, jak twierdzi Pawlikowska, na zasadzie "masz takie i takie tendencje psychiczne - na pewno będziesz mieć raka", te procesy to po prostu jeden z czynników mogących wpływać na wystąpienie choroby, niemniej jednak związek jest).

Albo to:
Pawlikowska napisał:
Tata był kucharzem i ciągle kupował nowe noże, i rodzice ciągle kłócili się o to, że on ma za dużo noży, których nie potrzebuje, a ona ma za dużo butów. On podświadomie potrzebował tych noży, bo chciał nimi odciąć to, co go boli i odciąć się od samotności, jaką czuł w tym związku.

kojarzy mi się bardzo z kwestią interpretacji obrazków czy też tak zwanych metod projekcyjnych w ogóle. Osoby niezbyt rozumiejące psychologię (chciałam napisać: niezwiązane zawodowo z psychologią, ale potem przypomnieli mi się niektórzy ludzie ze studiów) mają tendencję do bardzo, eee... szablonowego rozumienia takich rzeczy. W przypadku obrazków będzie to np. twierdzenie, że jeżeli ktoś rysuje postacie ludzkie z dużymi rękami, to (zawsze!) będzie to oznaczało, że coś tam (sorry, ale nie pamiętam dokładnie tych "wytycznych"). No, a w przytoczonym przez Pawlikowską przykładzie będzie to założenie, że człowiek wybierający zawód kucharza i skupujący nałogowo noże daje w ten sposób wyraz konkretnej, oczywiście nieuświadomionej potrzebie psychicznej. A w rzeczywistości wygląda to tak, że interpretacja obrazków może stanowić bardzo pomocny element procesu diagnostycznego (szczególnie w przypadku dzieci), ale trzeba na nie patrzeć bardzo indywidualnie - a wybór zawodu i kupowanie noży... eee... no, jestem w stanie sobie wyobrazić potencjalnego klienta, w przypadku którego rzeczywiście będzie to jakoś związane z "psychologicznym całokształtem", ale, na Bora, nie można popadać w myślenie "sennikowe", to znaczy zakładać, że istnieje jakiś arbitralny "słownik podświadomości".

Firrea napisał:
Ech. Brak słów. Pewnie, bo wystarczy wychodzić na spacer, medytować, patrzeć sobie w oczy w lustrze i mówić "kocham cię", a także dotykać palców dłoni mówiąc przy tym miłe rzeczy.

Znowu - pozytywne afirmacje to bardzo ważny element w psychoterapii niektórych zaburzeń i/lub psychoterapii nastawionej bardziej na osobowość niż chorobę, ale właśnie - nie zawsze, często na którymś etapie musi być włączona farmakoterapia, no i implementowanie takich afirmacji raczej pojawia się w toku psychoterapii, jako właśnie "reprogramowanie" niepożądanych przekonań, no i zdecydowanie nie na takiej zasadzie, że terapeuta na wejściu mówi "to niech pan/i sobie codziennie powtarza, że jest pan/i wspaniały/a i będzie dobrze, sto pięćdziesiąt złotych się należy, do widzenia za tydzień".

Ale tego porównywania leków do alkoholizmu i przemocy to już nie będę komentować.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1028
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:02, 20 Paź 2016    Temat postu:

Mal napisał:
Hehe, tu akurat się zgadzam, tylko w moim języku mówimy na to "psychoterapia" i nie twierdzimy, że można się obejść bez leków.


No właśnie - a u niej jest "tylko w jeden sposób". Z tego co pamiętam z zajęć, to czasami psychoterapię się zaczyna dopiero, kiedy pacjent się już trochę poprawi na lekach, bo czasem nie jest po prostu w stanie tej terapii rozpocząć.

Mal napisał:
te procesy to po prostu jeden z czynników mogących wpływać na wystąpienie choroby, niemniej jednak związek jest


Oczywiście że jest związek, ale raczej na zasadzie (upraszczając) przewlekły stres -> spadek odporności -> większa szansa na nowotwór i inne choróbska.
I nie jest to tak, że jak masz konflikt z matką to dostaniesz raka piersi, a jak zdradza cię mąż, to raka jajnika, jak to sobie ci od Totalnej Biologii wymyślili.
Polecam: [link widoczny dla zalogowanych] for lulz, ja się dowiedziałam że moja skolioza to przez braci, bo się niby czułam "spychana w bok" i od tego skrzywił mi się kręgosłup, a kamyka w nerkach dostałam od mojego lubego, bo się na niego czasami wkurzam i miewam dość Very Happy

Mal napisał:
W przypadku obrazków będzie to np. twierdzenie, że jeżeli ktoś rysuje postacie ludzkie z dużymi rękami, to (zawsze!) będzie to oznaczało, że coś tam (sorry, ale nie pamiętam dokładnie tych "wytycznych").

O to, to, to...

Vahereem napisał:
Jestem za tym, żeby nadać Firrei rangę specjalną "Wkurwiona Kapibara".

Byłabym zaszczycona <3


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:27, 20 Paź 2016    Temat postu:

Firrea napisał:
Mal napisał:
te procesy to po prostu jeden z czynników mogących wpływać na wystąpienie choroby, niemniej jednak związek jest


Oczywiście że jest związek, ale raczej na zasadzie (upraszczając) przewlekły stres -> spadek odporności -> większa szansa na nowotwór i inne choróbska.
I nie jest to tak, że jak masz konflikt z matką to dostaniesz raka piersi, a jak zdradza cię mąż, to raka jajnika, jak to sobie ci od Totalnej Biologii wymyślili.
Polecam: [link widoczny dla zalogowanych] for lulz, ja się dowiedziałam że moja skolioza to przez braci, bo się niby czułam "spychana w bok" i od tego skrzywił mi się kręgosłup, a kamyka w nerkach dostałam od mojego lubego, bo się na niego czasami wkurzam i miewam dość Very Happy

Ej, Ty się śmiejesz, a to bardzo psychoanalityczne podejście jest Razz

E: znaczy, żeby nie poszło w drugą stronę - ja broń Boru nie przeczę zjawisku somatyzacji, no ale chyba wszyscy tu wiemy, że to ani "obraziłeś się na mamę i tego nie powiedziałeś, dostaniesz raka", ani "krzywisz się, bo bracia cię spychali na bok" (#anecdata: aczkolwiek na jeden moduł ćwiczeń bodajże z osobowości albo z psychoterapii kazali nam czytać Style charakteru Johnsona i tam do każdego stylu osobowości był też opis cech wyglądu, które niby z tym stylem korelują, np. zaciśnięte szczęki albo szerokie bary czy coś takiego. Prowadząca pracowała chyba głównie w analizie transakcyjnej albo czymś podobnym i bardzo broniła tego poglądu, co prawda w sposób dość rozsądny, ale jednak; na potrzeby tej dyskusji, ja się nie opowiadam ani za, ani przeciw).


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mal dnia Czw 15:33, 20 Paź 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1028
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:32, 20 Paź 2016    Temat postu:

Ale bez przesady, żeby posiadanie wszy tłumaczyć jako: "Konflikt związany z rozłąką na poziomie intelektualnym oraz pasożytem w obrębie terytorium. Wszy żywią się krwią, czyli klanem, rodziną (krew to klan, rodzina w totalnej biologii). Należy więc szukać w tym kierunku."? Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1407
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Czw 15:44, 20 Paź 2016    Temat postu:

Firrea napisał:

Polecam: [link widoczny dla zalogowanych] for lulz, ja się dowiedziałam że moja skolioza to przez braci, bo się niby czułam "spychana w bok" i od tego skrzywił mi się kręgosłup, a kamyka w nerkach dostałam od mojego lubego, bo się na niego czasami wkurzam i miewam dość Very Happy


Przepraszam, ale... :hamster_XD:
Pieniądze się Ciebie nie trzymają? Wydajesz je, żeby być lojalnym wobec biedniejszej części rodziny.
Wyrywasz bez powodu ósemki? Osłabiasz serce i jelito cienkie.
Spóźniasz się? Poród był wymuszony, więc czujesz że musisz czekać na ostatnią chwilę i być popychaną/popychanym do przodu. (z przebiegiem porodu ma też związek prokrastynacja)
Miewasz bóle głowy/migreny? To tylko "faza zdrowienia konfliktu obniżenia wartości na poziomie intelektualnym" (cokolwiek to znaczy).
Miewasz bóle menstruacyjne? To na pewno konflikt związany z kobiecością i wspomnienia związane z brakiem akceptacji dla kobiet. Albo lęk przez mężczyznami...
Palisz papierosy? Matka zabiera Ci całą radość życia.
Jesteś podatna/y na siniaki? Poszukaj w drzewie genealogicznym kogoś pobitego na śmierć.
Masz łupież? Nie rozumiesz o co chodzi drugiej osobie i czujesz się przez to mniej wartościowa/y.

I tak dalej i tak dalej... Chciałam zobaczyć skąd oni biorą takie wyjaśnienia ale chyba nie mam odwagi się w to zgłębiać Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2304
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:16, 20 Paź 2016    Temat postu:

Kazik napisał:
Jak normalnie te teksty Pawlikowskiej bardzo mnie bawią, tak akurat się złożyło, że mam w rodzinie i chorych na depresję, i schizofrenika, i świętej pamięci zmarłą na raka, więc mi do śmiechu tym razem niezbyt było - jak myślę, że mogli paść ofiarą takich szarlataństw i bzdur...

Wiem, że to wyszło niechcący, ale nie powinno się używać określenia "schizofrenik", które jest uważane za stygmatyzujące. Jest osoba chora na schizofrenię. (Oczywiście, jeśli sama bezpośrednio zainteresowana tak się określa, to jej sprawa, ale ogólna zasada jest jak wyżej.)

Cytat:
No właśnie - a u niej jest "tylko w jeden sposób". Z tego co pamiętam z zajęć, to czasami psychoterapię się zaczyna dopiero, kiedy pacjent się już trochę poprawi na lekach, bo czasem nie jest po prostu w stanie tej terapii rozpocząć.

No, generalnie jak pacjent leży w łóżku, nie zabił się tylko dlatego, że nie ma siły wstać, a najdłuższa wypowiedź, jaką można od niego uzyskać brzmi "źle", to zaczynanie psychoterapii w tym momencie jest dość karkołomnym pomysłem.

Cytat:
Ej, Ty się śmiejesz, a to bardzo psychoanalityczne podejście jest Razz

A ja się śmieję, bo to jest bardzo psychoanalityczne podejście.

Odnośnie tych wszystkich noży i interpretacji. Jest coś takiego jak analiza rysunków, ale po pierwsze pacjent musi wiedzieć, że jego rysunek powstaje dla celów diagnostyki, po drugie - zwykle powstaje na zadany temat, po trzecie - pacjent sam opowiada dlaczego narysował to, a to i jakie to ma dla niego znaczenie, po czwarte - trzeba mieć ogromne doświadczenie, żeby się tym zajmować dobrze. A potem i tak się wszystko konfrontuje z wywiadem chorobowym i zachowuje odpowiedni krytycyzm. Akurat mam okazję dość często brać udział w analizach psychorysunków moich pacjentów i rzeczywiście wnosi to trochę informacji do oceny stanu zdrowia (np. czy jest tylko osobowościowy, czy ma jeszcze psychozę, którą ukrywa).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:43, 20 Paź 2016    Temat postu:

Firrea napisał:
Ale bez przesady, żeby posiadanie wszy tłumaczyć jako: "Konflikt związany z rozłąką na poziomie intelektualnym oraz pasożytem w obrębie terytorium. Wszy żywią się krwią, czyli klanem, rodziną (krew to klan, rodzina w totalnej biologii). Należy więc szukać w tym kierunku."? Very Happy

Nie wiem, czy to cytat z Pawlikowskiej, czy czegoś innego, ale do tej pory pamiętam, jak w notatkach do jakiegoś egzaminu miałam "lęk przed pająkami bierze się z lęku bycia pochłoniętym przez matkę" Laughing

Galnea napisał:
Odnośnie tych wszystkich noży i interpretacji. Jest coś takiego jak analiza rysunków, ale po pierwsze pacjent musi wiedzieć, że jego rysunek powstaje dla celów diagnostyki, po drugie - zwykle powstaje na zadany temat, po trzecie - pacjent sam opowiada dlaczego narysował to, a to i jakie to ma dla niego znaczenie, po czwarte - trzeba mieć ogromne doświadczenie, żeby się tym zajmować dobrze. A potem i tak się wszystko konfrontuje z wywiadem chorobowym i zachowuje odpowiedni krytycyzm. Akurat mam okazję dość często brać udział w analizach psychorysunków moich pacjentów i rzeczywiście wnosi to trochę informacji do oceny stanu zdrowia (np. czy jest tylko osobowościowy, czy ma jeszcze psychozę, którą ukrywa).

O, to. Jeszcze co do tego, że klient musi koniecznie wiedzieć, że to na potrzeby diagnostyki, to chyba w przypadku małych dzieci stosuje się taką instrukcję "złagodzoną", czyli coś na zasadzie "hej, chciałabym, żebyś narysował/a [coś tam] i potem mi opowiedział/a [o...]", no ale z dziećmi w ogóle taka rozmowa wygląda inaczej (btw, powinnam była napisać, że mam na myśli nie tylko diagnostykę psychiatryczną, ale w ogóle sytuacje, w których jakaś interpretacja "psychiki" jest potrzebna. A swoją drogą jak wygląd wywiad psychiatryczny przeprowadzany z dzieckiem, to ja nie wiem Wink).
Ewentualnie można skorzystać z instrukcji, które mówią, że jak dziecko rysuje w drzewach dziuple, to jest molestowane.

E: o, jeszcze mi się przypomniało - w rysunku domu wyjątkowo duży komin sugeruje zbytnie zainteresowanie sferą seksualną!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mal dnia Czw 17:47, 20 Paź 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1407
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Czw 17:53, 20 Paź 2016    Temat postu:

Mal, podejrzewam, że to o wszach to też z linku Firrei [link widoczny dla zalogowanych] Smile

Cytat:
Ewentualnie można skorzystać z instrukcji, które mówią, że jak dziecko rysuje w drzewach dziuple, to jest molestowane.

Zawsze rysowałam dziuple O.o


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez retsma dnia Czw 17:54, 20 Paź 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Czw 18:15, 20 Paź 2016    Temat postu:

A ja duże, dymiące kominy. Chyba wszyscy tak rysowali Laughing

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9078
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 18:16, 20 Paź 2016    Temat postu:

Cytat:
Wiem, że to wyszło niechcący, ale nie powinno się używać określenia "schizofrenik", które jest uważane za stygmatyzujące. Jest osoba chora na schizofrenię.


Stosuję się to tylko do schizofrenii, czy mamy też osoby chore na alkoholizm zamiast alkoholików, osoby chore na cukrzycę zamiast cukrzyków itp?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:35, 20 Paź 2016    Temat postu:

Retsma, Karmena, mam dla Was złe wieści... Laughing

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2304
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:52, 20 Paź 2016    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Cytat:
Wiem, że to wyszło niechcący, ale nie powinno się używać określenia "schizofrenik", które jest uważane za stygmatyzujące. Jest osoba chora na schizofrenię.


Stosuję się to tylko do schizofrenii, czy mamy też osoby chore na alkoholizm zamiast alkoholików, osoby chore na cukrzycę zamiast cukrzyków itp?

Osoby uzależnione od alkoholu. Ale generalnie tak, podobnie jak osoby chore na gruźlicę, a nie gruźlicy, osoby chore na kiłę, a nie syfilicy bądź kurewnicy (jedno ze starych określeń).
Natomiast sama przyznaję, że nie jestem bez winy i czasem się łapię na "alkoholikach", zwłaszcza, że jest to grupa nie wzbudzająca jako ogół specjalnej empatii. Natomiast staram się pracować nad sobą.

Co do tych kominów - o wielkości się nie wypominam, natomiast jeśli mamy np. osobę chorą na schizofrenię, o której z wywiadu wiemy, że ma problemy z akceptacją przez rodzinę i narysuje nam dom bez komina (albo komin bez dymu), to może nam potwierdzać, że pacjent czuje się w jakiś sposób pozbawiony poczucia posiadania własnego miejsca (komin bez dymu => nie ma pieca, w którym ktoś by palił => dom jest pusty, nikt w nim nie mieszka). Pamiętam np. chorą dziewczynę, która była taka nadmiernie uprzejma, grzeczna, ciągle przepraszała, ale w zasadzie trudno było od niej wyciągnąć, o co chodzi. Rysowała rzeczy w stylu pusty plac zabaw, obiad, który przygotowała, ale nikt nie je. Terapeutka zasugerowała, że może chodzić o to, że ona pokazuje, że się stara być lubiana, ale ma poczucie, że jest sama. Spojrzeliśmy na nią trochę inaczej i potem faktycznie okazało się, że rodzina ma ją pod względem emocjonalnym w dupie, a tylko w szpitalu kogokolwiek obchodzi, co się z nią dzieje. Dlatego też np. kiedy samotność dawała jej w kość, to odstawiała leki, żeby znowu być hospitalizowaną. I o to mniej więcej chodzi - żeby rysunek osadzić w kontekście.

Pamiętam też pacjenta, który strasznie dyssymulował i sprawiał wrażenie zdrowiejącego. A potem na obrazku strzelił jakieś oczy w losowych miejscach, cyfry i tajemnicze symbole. No i okazało się, że jego psychoza ma się dobrze.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nana
Super Ninja



Dołączył: 22 Lis 2013
Posty: 337
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Raszyn

PostWysłany: Czw 20:19, 20 Paź 2016    Temat postu:

Galnea napisał:
Nana napisał:
Galnea napisał:
Skomciałam u Zwierza. Wiecie co - po prostu ręce opadają. I nawet powtarza ten słynny mit o schizofrenii jako rozdwojeniu osobowości (to nie jest to samo).


To ona chyba w życiu ze schizofrenią nie miała do czynienia.


Aaa, teraz widze, jak to zabrzmialo. Bzdury pisze Pawlikwska, a nie Zwierz. Zwierz ma akurat racje.


Domyśliłam się, spokojnie xD


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1407
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Czw 20:25, 20 Paź 2016    Temat postu:

O, nie wiedziałam, że jest takie określenie jak "dyssymulacja". Dobrze wiedzieć!
Tak się zastanawiam... Można narysować komin bez dymu bo... no bo kominy w domach nie dymią non stop więc nie jest to taki niecodzienny widok i skąd wiadomo, że ktoś narysował komin bez dymu bo tak to widzi, a ktoś inny czuje się pozbawiony własnego miejsca? Nawet biorąc pod uwagę to "osadzenie w kontekście" wydaje mi się to trudne.

A tych dziupli to ja już nawet nie skomentuję Very Happy Ja po prostu chciałam, żeby wiewiórki miały gdzie mieszkać!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2304
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:08, 20 Paź 2016    Temat postu:

To jest pytanie, które ja też zadaję. Właśnie dlatego przy omawianiu rysunku zadaje się pytania o kontekst. Np. "O widzę, że komin jest bez dymu. Czy może w domu jest ktoś, kto mógłby w nim napalić?". I obserwuje się reakcję. Niektórzy się napną i obrażą. Ktoś wzruszy ramionami i powie "Może tak". Inny "Nie, bo nikogo w domu nie ma" albo "Oni czekają aż ja przyjdę i napalę". I potem dalej kontynuuje temat. Poza tym pacjenci też rysują na jakiś temat np. "Mój dom rodzinny". Ja nie jestem wcale specjalistką od psychorysunku, więc nie chcę się wymądrzać za dużo na ten temat. Jasne, że nie jest to jedyne narzędzie diagnostyczne, ale w niektórych przypadkach pomaga nam zwrócić uwagę na jakiś aspekt, który moglibyśmy inaczej przeoczyć, a który może być ważny w dalszej terapii. I też mnie czasami zaskakuje ile terapeutka nie znając pacjenta potrafi wyczytać z obrazka i rozmowy, co się nam potem zgadza z danymi z wywiadu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1407
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Czw 21:42, 20 Paź 2016    Temat postu:

Aaaaa no tak, nie pomyślałam o tym, że przecież można potem zrobić coś tak prostego jak zadać pytanie Very Happy i przy umiejętnym poprowadzeniu takiej rozmowy nt. rysunku i zadawaniu dobrych pytań faktycznie wyciągnąć dużo ciekawych rzeczy. Teraz to ma sens.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 22:38, 20 Paź 2016    Temat postu:

Galnea napisał:
gayaruthiel napisał:
Cytat:
Wiem, że to wyszło niechcący, ale nie powinno się używać określenia "schizofrenik", które jest uważane za stygmatyzujące. Jest osoba chora na schizofrenię.

Stosuję się to tylko do schizofrenii, czy mamy też osoby chore na alkoholizm zamiast alkoholików, osoby chore na cukrzycę zamiast cukrzyków itp?

Osoby uzależnione od alkoholu. Ale generalnie tak, podobnie jak osoby chore na gruźlicę, a nie gruźlicy, osoby chore na kiłę, a nie syfilicy bądź kurewnicy (jedno ze starych określeń).
Natomiast sama przyznaję, że nie jestem bez winy i czasem się łapię na "alkoholikach", zwłaszcza, że jest to grupa nie wzbudzająca jako ogół specjalnej empatii. Natomiast staram się pracować nad sobą.

A czy sami zainteresowani czują się obrażeni nazywaniem ich -ikami? Bo coś mi się zdaje, że ta semantyka jest znana wyłącznie psychologom.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shun
Sasuke kłusem na Madarze



Dołączył: 18 Lip 2011
Posty: 8329
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Dzikiego Zachodu

PostWysłany: Pią 12:53, 21 Paź 2016    Temat postu:

Firrea napisał:
ja się dowiedziałam że moja skolioza to przez braci, bo się niby czułam "spychana w bok" i od tego skrzywił mi się kręgosłup

Ejno, ja nie mam ani braci, ani sióstr, kto zawinił? xD


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1407
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Pią 14:42, 21 Paź 2016    Temat postu:

Shun napisał:
Firrea napisał:
ja się dowiedziałam że moja skolioza to przez braci, bo się niby czułam "spychana w bok" i od tego skrzywił mi się kręgosłup

Ejno, ja nie mam ani braci, ani sióstr, kto zawinił? xD


A jacyś kuzyni? Wink

TotalnaBiologia napisał:

Obniżone poczucie własnej wartości w związku z krewnymi linii bocznej np braćmi, kuzynami. Czuję się od nich gorszy, nie mam wsparcia, muszę usuwać się w bok, robić dla nich miejsce.


A tak właściwie, o co chodzi z tym nazywaniem? Dlaczego nie alkoholik, schizofrenik itp.?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Saint Peter S. Rock



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2334
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Pią 16:39, 21 Paź 2016    Temat postu:

Retsma, chodzi o niedefiniowanie czlowieka przez pryzmat choroby. Przede wszystkim jestes osoba, tylko tak sie zlozylo, ze masz jakies zaburzenia. A nie: nadrzedne jest to, ze jestes chory.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1407
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Pią 17:02, 21 Paź 2016    Temat postu:

Aha, no tak, w sumie racja. Jak tak się zastanowić, to niektóre takie określenia mają lekko pejoratywny odcień.

Mam wrażenie, że już co najmniej drugi raz w tym wątku zadałam głupie pytanie, zamiast się sama zastanowić... O.o


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:26, 21 Paź 2016    Temat postu:

Ja się coraz częściej natykam na postulaty, żeby nie mówić "homoseksualizm", tylko "homoseksualność", bo "-izmy" mają generalnie wydźwięk pejoratywny (jak chociażby ten alkoholizm).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shun
Sasuke kłusem na Madarze



Dołączył: 18 Lip 2011
Posty: 8329
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Dzikiego Zachodu

PostWysłany: Pią 20:03, 21 Paź 2016    Temat postu:

retsma napisał:
Shun napisał:
Firrea napisał:
ja się dowiedziałam że moja skolioza to przez braci, bo się niby czułam "spychana w bok" i od tego skrzywił mi się kręgosłup

Ejno, ja nie mam ani braci, ani sióstr, kto zawinił? xD


A jacyś kuzyni? Wink

Ale nie na co dzień, raczej rzadko widywani, kiedyś i teraz. No nie ma na kogo zwalić. ;<


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2304
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:34, 21 Paź 2016    Temat postu:

Melomanka napisał:
A czy sami zainteresowani czują się obrażeni nazywaniem ich -ikami? Bo coś mi się zdaje, że ta semantyka jest znana wyłącznie psychologom.

To nie tyle chodzi o poczucie bycia obrażanym, a o to, co napisała niżej Hersychia - że choroba (zwłaszcza psychiczna) nie jest rdzeniem określającym tożsamość danej osoby, a czymś poza, z czym można walczyć. Oczywiście zdarzają się ludzie, którzy mają zdanie inne i np. uważają, że CHAD ich definiuje, ale dla większości młodych ludzi (bo schi zaczyna się najczęściej 20-30 r.ż.) pierwszy epizod psychotyczny i diagnoza jest wstrząsem, który wywraca ich życie do góry nogami i zmusza do zbudowania się na nowo - i to z chorobą, o której wszyscy wiemy, jak jest widziana przez społeczeństwo. Dlatego też rozpoznanie schizofrenii stawia się ostrożnie, bo przykleja w pewien sposób pacjentowi łatkę - również w środowisku lekarskim, bo wielokrotnie kiedy np. na internie zobaczy się F20 w dokumentacji, to pacjenta natychmiast spycha się na psychiatrię (i takie podejście jest jedną z przyczyn, dlaczego ci ludzie żyją krócej). I dlatego w pracy z takim pacjentem kładzie się nacisk, że choroba to nie koniec świata i przy prawidłowym leczeniu można z nią normalnie żyć. Nie wiem, czy to wystarczająco wyjaśniłam.

Natomiast do zakazu używania "izmów" nie jestem przekonana, bo też funkcja tych słów jest zupełnie inna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:56, 26 Paź 2016    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1407
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Śro 16:29, 26 Paź 2016    Temat postu:

Dobry artykuł, może jak mi się zdarzy gdzieś kiedyś trafić na kogoś polecającego tę książkę, to mu podeślę. Ale obym w ogóle nie musiała...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Fanka Kupichy



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1485
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Śro 19:22, 26 Paź 2016    Temat postu:

No nie wiem, niektórzy nie czytają niczego z Gazety.

Cytat:
Spójrz, ja się wzięłam i proszę, jestem znaną dziennikarką i pisarką, która uczy ludzi, jak grać na lutni i przeżyć w drewutni

Cudne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 5 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin