Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Tfurczość Beaty Pawlikowskiej
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Śro 6:51, 24 Cze 2015    Temat postu:

Ktosza napisał:
Takie jedzeniowe obsesje i świr na punkcie "zdrowego odżywiania" to dość typowe objawy.

To ma nawet nazwę: ortoreksja. Jedna moja znajoma omal się w to nie wpędziła będąc w ciąży, ale potem sama mówiła, że się w pewnym momencie otrząsnęła i przystopowała.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Samson w stepie



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1879
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 9:57, 24 Cze 2015    Temat postu:

Ja miałam coś na kształt ortoreksji. To moja prywatna diagnoza, więc proszę mnie nie traktować jak studium przypadku. Wink W zasadzie w ramach autoleczenia mojej pseudoanoreksji płynnie przeszłam orto. Posiłki zaczynały się planowaniem, co zjem, w jakiej ilości i o jakiej godzinie. Używałam kilku aplikacji, które podawały nie tylko wartość kaloryczną, ale i zawartość białka, tłuszczów nasyconych, cholesterolu, witamin, żelaza, itp. itd. Czytałam tez etykiety, oczywiście, zapisywałam wartości i liczyłam wszystko co do grama. Nie jadłam nic, co nie było wcześniej zważone. Osobiście, nikomu innemu nie wierzyłam, nawet producentom żywności. Nie jadłam, kiedy ktoś patrzył. Nie jadłam, kiedy posiłek przygotował ktoś inny. Nie jadłam, jeśli zawierał za dużo tłuszczu czy cukru.
Potrafiłam wyrzucić przygotowane jedzenie i zacząć od nowa. Płakać, kiedy podano mi coś zanim zdążyłam zważyć. Wpaść w histerię, kiedy ktoś spróbował jedzenia, które przygotowałam dla siebie, bo nie mogłam zważyć różnicy. Krzywiłam się z obrzydzenia na widok niektórych produktów, nie mogłam patrzeć na innych podczas jedzenia. prowokowałam wymioty, gdy doszłam do wniosku, że zjadłam "źle". Dbałam też oczywiście o odpowiednie spalanie na siłowni. To mi zajmowało większość dnia, nie myślałam chyba o niczym innym. Samo gotowanie i szykowanie posiłków trwało kilka godzin, spożywanie też, planowanie, siłownia, zakupy, planowanie, liczenie, szukanie przepisów, przeglądanie forów i tumblra...
A mimo to, jadłam w 100% zdrowo, pozwalałam sobie nawet na czekoladę (70% kakao, 3 kostki) czy krakersy (wypiekane w domu, z własnoręcznie mielonej "mąki" z ciecierzycy). Wyliczyłam sobie stopniowe zwiększanie liczby kalorii z 400 do 2400, bo chciałam przytyć. Fizycznie czułam się świetnie, wyglądałam świetnie. Co więcej, psychicznie też czułam się świetnie, dopóki nic nie przeszkadzało mi w obsesji.
Dopsz, jeśli ktoś przebrnął, to teraz wisienka na torcie. Kiedy już dotarło do mnie (po kilku miesiącach), że coś jest nie tak, że muszę coś zrobić, zwróciłam się do psychiatry, uu którego leczyłam się wtedy na depresję. Powiedziałam, że chyba mam ortoreksję. Zapytał mnie, ile ważę, a kiedy usłyszał, że to tylko nieduża niedowaga, to stwierdził, że chyba na razie nie ma żadnego problemu, dziękuję, do widzenia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
PaniKa
Harry Slytherin Gryffindor Merlin Potter



Dołączył: 24 Cze 2015
Posty: 107
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:05, 24 Cze 2015    Temat postu:

Moje zetkniecie z ta tfurczoscia nastapilo dosc dawno temu, kiedy to jeszcze pani Pawlikowska pisywala stricte o podrozowaniu. Bylo to ktores z dziel z serii "Blondynka...", rzecz dziala sie w dzungli Amazonii. Od samego poczatku zniechecil mnie infantylny styl tej pisaniny ale nic to, uznalam ze nie bede sie czepiac. Po kilkunastu stronach, w trakcie ktorych moj niesmak narastal, natknelam sie na zdanie, w ktorym Autorka opisywala jak to wedruje pomiedzy okazami ogromnych sekwoi. I tu jeknela srodze moja dusza (jako ze zawodowo zajmuje sie ochrona przyrody, w szczegolnosci lasami), poczulam ze nie bede sobie dalej trula mozgu i lekture zakonczylam (dla wyjasnienia dodam, ze sekwoje to niesamowite drzewa rosnace w naturze jedynie w Ameryce Polnocnej, nie majace nic wspolnego z roslinnoscia Amazonii). I tak sie zastanawiam, ile jeszcze bzdur mnie ominelo i ilu zwyczajnie nie zauwazylam bo sie na danym temacie nie znam i po prostu naiwnie w nie uwierzylam?
Kilka lat pozniej sprobowalam "W dzungli zycia" i coz, styl byl nadal infantylny, ale przynajmniej niektore rady wydawaly mi sie w miare sensowne. Na ile takie poradniki faktycznie pomagaja - nie wiem, nie wierze w nie zbytnio ale byc moze komus ta ksiazka pomogla. Za to to, co ostatnio propaguje pani P. to coraz wiekszy odlot od rzeczywistosci i mam wrazenie ze z ksiazki na ksiazke postepuje. Od razu zaznacze, ze samych (po)tworow nie czytuje, glownie recenzje i omowienia - ale to wystarczy do coraz wiekszego zadziwienia jej fenomenem. Trzeba naprawde zyc w alternatywnej rzeczywistosci, zeby uwierzyc w swoja wszechwiedze i zrobic z siebie guru w kazdym temacie...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10964
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Śro 17:43, 24 Cze 2015    Temat postu:

Wygrzebałam na gryzoniu "Planetę dobrych myśli" - łojeżu, jakie toto infantylne przede wszystkiem. Ponad 100 stron, połowa to [link widoczny dla zalogowanych] przedszkolaka, reszta to [link widoczny dla zalogowanych]. Nie, nie wszystko głupie, ale banalne do bólu.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Śro 17:46, 24 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azu
Boski Ronaldo



Dołączył: 18 Cze 2010
Posty: 644
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: znienacka

PostWysłany: Śro 17:47, 24 Cze 2015    Temat postu:

A ja powiem krótko: kupiłam raz w życiu jedną jej książkę i były to najbardziej zmarnowane pieniądze mego życia. Toż tego nawet książką nie można nazwać. Czemu to leży w księgarni w dziale podróżniczym, wśród naprawdę dobrych książek?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Śro 17:52, 24 Cze 2015    Temat postu:

Bo obsługa księgarni często nie czyta towaru/ma odgórne wytyczne, co gdzie dać?

Ostatnio zmieniony przez Bumburus dnia Śro 17:53, 24 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azu
Boski Ronaldo



Dołączył: 18 Cze 2010
Posty: 644
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: znienacka

PostWysłany: Śro 18:21, 24 Cze 2015    Temat postu:

Oj, to było pytanie retoryczne. Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 18:50, 24 Cze 2015    Temat postu:

Karol napisał:
Ja miałam coś na kształt ortoreksji. To moja prywatna diagnoza, więc proszę mnie nie traktować jak studium przypadku. Wink W zasadzie w ramach autoleczenia mojej pseudoanoreksji płynnie przeszłam orto.

Boję się, że miałabym tak samo, dlatego absolutnie nie pozwalam sobie dowiadywać się, ile co ma kalorii.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Samson w stepie



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1879
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:17, 24 Cze 2015    Temat postu:

I bardzo dobrze, Melo. To cholerstwo jest groźniejsze niż się wydaje i nie chodzi tu tylko o zdrowie fizyczne, bo jak widać, można przez parę miesięcy żywić się podręcznikowo i nie eliminować z diety nic istotnego. Jeśli Pawlikowska naprawdę ma z tym coś wspólnego, to cholernie współczuję i mam nadzieję, że kto s z bliskich w końcu to dostrzeże. Ale jest też możliwość, że po prostu pisze, co jej ślina na język (klawiaturę?) przyniesie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Nie 20:32, 12 Lip 2015    Temat postu:

Moglby mi ktos podrzucic screena i tytul do tych sekwoi w niewlasciwym miejscu? Na forum ogrodniczym nie moga w to uwierzyc Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1028
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:36, 21 Lip 2015    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Cudowne <3 HALO!!!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
feroluce
Soory Vietu



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 473
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:55, 21 Lip 2015    Temat postu:

Ale... Co? O.o W sensie, to tak n serio? <popada w głęboki stupor>

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1028
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:34, 21 Lip 2015    Temat postu:

Tak. Niestety.
I tak, wszystkie jej książki "życiowe" są napisane w takim stylu Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
PaniKa
Harry Slytherin Gryffindor Merlin Potter



Dołączył: 24 Cze 2015
Posty: 107
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:49, 22 Lip 2015    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Moglby mi ktos podrzucic screena i tytul do tych sekwoi w niewlasciwym miejscu? Na forum ogrodniczym nie moga w to uwierzyc Razz


Gayu, umknal mi wczesniej twoj post, dopiero dzis go zauwazylam.
Bardzo bym chciala cos podeslac, ale za Chiny Ludowe nie pamietam co to bylo. Mialam te ksiazke z biblioteki, to byla jedna z tych pierwszych, typowo o podrozach, rzecz sie dziala w Amazonii.

Na pewno bylo to wydane przed 2010 rokiem, wiec w gre wchodzi kilka tytulow (wg Wiki): "Blondynka w dzungli", "Blondynka wsrod lowcow teczy", "Blondynka spiewa w Ukajali", "Blondynka u szamana". Jest kilka innych dzieU wydanych przed 2010, ale brzmia raczej jakby dotyczyly innych kontynentow. Ja bym stawiala na "Blondynke w dzungli" albo "Blondynka spiewa w Ukajali" (moglo mnie skusic podobienstwo do ksiazki Fiedlera).

Cos nie umiem dopasc tych tytulow na chomiku, a nie mam dostepu do polskiej biblioteki, a chetnie bym tych amazonskich sekwoi poszukala Very Happy

E: literowki + dodane tytuly


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez PaniKa dnia Śro 12:44, 22 Lip 2015, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Śro 12:09, 22 Lip 2015    Temat postu:

Blondynkę w Ukajali mam na własność, mogę rzucić okiem, jeżeli nie zapomnę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
PaniKa
Harry Slytherin Gryffindor Merlin Potter



Dołączył: 24 Cze 2015
Posty: 107
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:43, 22 Lip 2015    Temat postu:

Dzieki Achiko! O ile pamietam, bylo to raczej blizej poczatku, bo dosc szybko mnie ten fragment zniechecil i reszty juz nie czytalam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Śro 17:51, 22 Lip 2015    Temat postu:

Melduję, że doczytałam do połowy, szczególnie bacząc na opisy przyrody, i sekwoi nie znalazłam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
PaniKa
Harry Slytherin Gryffindor Merlin Potter



Dołączył: 24 Cze 2015
Posty: 107
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:04, 23 Lip 2015    Temat postu:

Czyli musi byc gdzie indziej...
Achiko, czuje sie winna ze przeczytalas az polowe! I dziekuje! Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Czw 11:15, 23 Lip 2015    Temat postu:

Ale ja to już czytałam kiedyś, [link widoczny dla zalogowanych] W tej książce jest jeszcze normalnie. Podobał mi się opis podróży rzecznym stateczkiem, z niemowlakami fajdającymi wszędzie i obleśną pseudołazienką.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
PaniKa
Harry Slytherin Gryffindor Merlin Potter



Dołączył: 24 Cze 2015
Posty: 107
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:22, 23 Lip 2015    Temat postu:

No to cale szczescie, bo nie lubie zyc z wyrzutami sumienia Wink

To chyba jest jeszcze z czasow, kiedy znalam ja glownie z radia i zanim objawila jej sie Cala Madrosc Wszechswiata. Mam wrazenie, ze dopiero gdzies tak od "W dzungli zycia" zaczal jej odlatywac peron...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1028
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:45, 08 Paź 2015    Temat postu:

Dorwałam w łapy "Blondynkę na Bali" i muszę się podzielić cytatem.

"Pojawia się wiatr. Biedronka. Mrówka. Cuchnie dojrzały durian. A gdzie ptak nauczył się śpiewać? A kto mu zamontował struny głosowe? A dlaczego człowiek nie śpiewa tak jak ptak, tylko inaczej?..."

STRUNY GŁOSOWE U PTAKÓW -_- No wymiękłam...

E: Dobrnęłam do końca. Ostatni rozdział jest obszernym tłumaczeniem się autorki, dlaczego nie zgadza się z wersją po korekcie. Może uda mi się jakoś całość skopiować, bo przepisywać mi się nie chce, ale jest to dość zabawne.

Właśnie - ma ktoś z was alergię na źle postawione przecinki? Taki radar do ich wykrywania? Bo mam coś takiego jeśli chodzi o literówki, wszyscy moi znajomi np. przeoczyli że w prawie wykonywania zawodu mamy "piecęć okrągłą", czy różne literówki w podręcznikach czy w ulotkach/reklamach, które po prostu przyciągają mój wzrok jak magnes. I myślę sobie, że jeśli miałabym podobnie w przypadku przecinków, to cierpiałabym strasznie czytając książki pani Pawlikowskiej (pomijając oczywiście cierpienia spowodowane niektórymi fragmentami treści).


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Firrea dnia Czw 21:01, 08 Paź 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shun
Sasuke kłusem na Madarze



Dołączył: 18 Lip 2011
Posty: 8329
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Dzikiego Zachodu

PostWysłany: Czw 11:55, 22 Paź 2015    Temat postu:

Firrea napisał:
ma ktoś z was alergię na źle postawione przecinki? Taki radar do ich wykrywania? Bo mam coś takiego jeśli chodzi o literówki, wszyscy moi znajomi np. przeoczyli że w prawie wykonywania zawodu mamy "piecęć okrągłą", czy różne literówki w podręcznikach czy w ulotkach/reklamach, które po prostu przyciągają mój wzrok jak magnes. I myślę sobie, że jeśli miałabym podobnie w przypadku przecinków, to cierpiałabym strasznie czytając książki pani Pawlikowskiej (pomijając oczywiście cierpienia spowodowane niektórymi fragmentami treści).

Ma i często cierpi, nawet tu, na forumu. ;p (Na szczęście od tfurczości Beaty trzymam się z daleka).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mirza
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Sty 2014
Posty: 1675
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Za górami, za lasami...

PostWysłany: Czw 14:08, 22 Paź 2015    Temat postu:

Firrea napisał:

Właśnie - ma ktoś z was alergię na źle postawione przecinki? Taki radar do ich wykrywania? Bo mam coś takiego jeśli chodzi o literówki, wszyscy moi znajomi np. przeoczyli że w prawie wykonywania zawodu mamy "piecęć okrągłą", czy różne literówki w podręcznikach czy w ulotkach/reklamach, które po prostu przyciągają mój wzrok jak magnes.


To ja kiedyś na planszy z organami wewnętrznymi (oficjalnej, z wydawnictwa szkolnego, z którego mieliśmy podręczniki) jako pierwsza wypatrzyłam, że koleś ma serce nie po tej stronie, co powinien. Serio serio.

Shun napisał:

Ma i często cierpi, nawet tu, na forumu. ;p (Na szczęście od tfurczości Beaty trzymam się z daleka).

Sama staram się jak mogę, ale i tak często gęsto zdarzają mi się przecinkowe babole.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anka aka Eowyn
Superwikariuszka



Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 2740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 11:33, 31 Paź 2015    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Sob 12:47, 31 Paź 2015    Temat postu:

Uwielbiam Dryjańską, pisze krótko, celnie i bez niepotrzebnej agresji.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4840
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:55, 31 Paź 2015    Temat postu:

Jakieś streszczenie? Artykuł jest płatny.

Też lubię Dryjańską.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anka aka Eowyn
Superwikariuszka



Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 2740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:58, 31 Paź 2015    Temat postu:

Artykuł, dla wszyskich nie posiadających dostępu.

Cytat:
Okazuje się, że według Beaty Pawlikowskiej sama koncepcja niechcianej ciąży to myślozbrodnia kobiety wobec "maleńkiego zarodka"
Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej
Przeczytałam ten list i wszystko we mnie krzyknęło. Dziewczyno!" - zaczyna swój felieton Beata Pawlikowska, do której napisała "Załamana" - matka dwójki dzieci przygnębiona zajściem w niechcianą ciążę.

Okazuje się, że według sympatycznej podróżniczki sama koncepcja niechcianej ciąży to myślozbrodnia kobiety wobec "maleńkiego zarodka". Przeczytałam odpowiedź Pawlikowskiej - i tym razem to we mnie wszystko krzyknęło. Ostatnie, czego potrzebują kobiety, a zwłaszcza załamane kobiety, to kolejna porcja poczucia winy.

Za każdym razem, gdy się wydaje, że piekło kobiet zostało już dogłębnie zbadane, okazuje się, że od spodu słychać pukanie z kolejnego kręgu. Im bardziej się emancypujemy, tym więcej obszarów naszego życia ma być poddane patriarchalnej dyscyplinie, wtłaczanej nam od najmłodszych lat w postaci poczucia winy. Przez to pilnujemy się same, a jeśli któraś z nas jednak ośmieli się ujawnić swoją nieprawomyślność, jest publicznie przywoływana do porządku, nierzadko przez inne kobiety.

W patriarchacie nie ma dobrych kobiet. Z jednej strony kobiety mają sprawować nad swoim ciałem kontrolę totalną, by cenzurowaniem talerzy i katowaniem się na siłowni dążyć do figury supermodelki (co sprytnie odciąga je od ważniejszych i osiągalnych celów), z drugiej - kontrola kobiet nad własną płodnością jest potępiana. Kobietom wmawia się choroby psychiczne, bo stosują antykoncepcję lub jej nie używają, bo przerywają ciążę lub rodzą dzieci, bo są bezdzietne, bo mają "tylko" jedno dziecko lub dwójkę albo dlatego, że mają ich całą gromadkę. Kobiece poczucie winy jest wytrwale krzewione przez domorosłych psychiatrów specjalizujących się w wymyślaniu syndromów, z których skonstruowana jest metafizyczna ginekologia. Tymczasem bezprzymiotnikowa nauka obala kolejne religijne wymysły.

Droga Załamana, to Ty wiesz najlepiej, czy chcesz i możesz mieć więcej dzieci czy nie. To Ty wiesz, czy zachowasz czy stracisz pracę, czy będziesz w stanie utrzymać swoją rodzinę czy nie. To do Ciebie i tylko do Ciebie należy decyzja, którą na całym świecie kobiety podejmują od tysięcy lat - donosić czy przerwać ciążę.

Proszę Cię tylko o jedno. Niezależnie od tego, jaką decyzję podejmiesz, nie pozwól, by ktokolwiek wcisnął Ci poczucie winy.

Anna Dryjańska - publicystka, feministka


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4840
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:28, 31 Paź 2015    Temat postu:

Dzięki. Bardzo dobre.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:57, 12 Gru 2015    Temat postu:

No to ja może z innej beczki.

Natchnęło mnie i weszłam na stronę Pawlikowskiej w dział z książkami "Blondynka na językach", i im dłużej o nich myślę, tym bardziej wydają mi się podejrzane. Rozmawialiśmy już tu o tym, że to zwykłe rozmówki, a mówienie szumnie o "kursie" i "autorskiej metodzie" jest zdecydowanie na wyrost (chyba że pod "autorską metodę" łapie się "wybiorę co mi się podoba ze znanych już strategii i skleję jak popadnie").
Pawlikowska zachwala swoje rozmówki tym, że zero gramatyki, zero wkuwania słówek, zero wbijania końcówek, gdy tymczasem w jej metodzie trzeba wpierw nauczyć się całej struktury (przez bezmyślne powtarzanie, z tego co widzę), a potem budować na jego podstawie swoje własne wersje - tyle że do tych nowych wersji też trzeba po ludzku po prostu wkuć trochę nowych słówek, no bo jak - tym bardziej, że skoro nie ma gramatyki (też guzik, w ostatnim akapicie jest wspomniane, że jednak w książce SĄ opisane zasady gramatyczne), a która przecież po to jest, żeby odciążyć pamięć i ułatwić komunikację...

Drugą dziwną rzeczą - choć to w sumie drobiazg i trudno coś powiedzieć bez książki w ręce - jest to, że portugalski został wsadzony do jednego tomu, podczas gdy angielski doczekał się podziału na wersję amerykańską i brytyjską, a hiszpański - europejską i latynoską.

Z jakiegoś powodu na tej stronie jest czternaście stron (głównie) zachwyconych czytelników zapewniających, że mają wszystkie książki z tej serii, domagają się kolejnych i dzięki nim nauczyli się języka, co kiedyś wydawało się niewyobrażalne (no, bardzo jestem ciekawa, na jakim naprawdę poziomie jest to "nauczenie się"). No ale dobra, oddani fani, chcą być mili... zdecydowanie największym WTF tych komentarzy jest jednak to, że ludzie najczęściej proszą o kurs szwedzkiego/duńskiego oraz... chińskiego. Cholernego chińskiego! Rozumiem, że takie rozmówki mogą być przydatne na poziomie 0 do nauki języków typu angielski czy hiszpański, ale azjatyckich?! W ogóle sobie tego nie wyobrażam. I najwyraźniej nie muszę, bo przecież w serii wyszedł kurs japońskiego. KTÓREGO PAWLIKOWSKA NIE ZNA.

Takie z grubsza miałam przemyślenia, nim trafiłam w komentarzach na kompletnie kuriozalną wypowiedź samej Pawlikowskiej:
Cytat:
Witajcie, drodzy goście Smile
Nie wiem skąd zarzut, że "ktoś inny za mnie napisał, a ja się podpisałam". To mój autorski pomysł. Wpadłam na ten pomysł kiedy uczyłam się hiszpańskiego kilkanaście lat temu. Opracowałam metodę. Sama i własnoręcznie napisałam polską wersję. Mogłabym przetłumaczyć ten kurs na angielski i hiszpański, bo te języki znam biegle, ale z różnych powodów oddałam polską wersję do tłumaczenia zawodowym tłumaczom. Nie chodziło tylko o oszczędność mojego czasu, ale także o to, żeby dla malkontentów mieć certyfikowane tłumaczenie dokonane przez kogoś z "mgr" przed nazwiskiem.
Potem osobiście sprawdziłam wszystkie tłumaczenia i poprawiałam je dziesiątki razy, bo chociaż były leksykalnie poprawne, to nie spełniały warunków mojego kursu. Żeby kurs mógł spełnić swoje zadanie i żeby rzeczywiście działał na zasadzie intynktownej i logicznej układanki, tłumaczenie musiało być bardzo precyzyjne i równie logiczne.
Dlatego praca nad tymi książkami trwała bardzo długo.
Nie muszę znać języka niemieckiego, żeby napisać polską wersję kursu tego języka oraz żeby sprawdzić poprawność logiczną tłumaczenia. Wszystkie odmiany językowe tego kursu sprawdzałam i poprawiałam wielokrotnie - żeby uzyskać dokładnie taki efekt, jaki zamierzałam. Włożyłam w ten kurs ogromnie dużo pracy i jestem zadowolona z efektów. A z maili od czytelników wiem, że moja metoda działa także dla nich., I to jest najważniejsze!

Z tego bełkotu kompletnie nic nie rozumiem. Chwalić się "autorskim pomysłem" i "opracowaniem metody" przy rzeczach, które już od dłuższej chwili w metodyce nauczania języków obcych funkcjonują? Sama napisałam, ale potem dałam do przetłumaczenia (ale tylko dlatego, żebyście się nie czepiali, że nie mam tytułu), i to przetłumaczenie zrobione przez fachowców sprawdziłam i przerobiłam (bo co oni tam wiedzą, to LOGICZNE ma być!), choć portugalskiego/niemieckiego/włoskiego/rosyjskiego/niderlandzkiego/norweskiego/japońskiego nie znam?? Nie trzeba znać niemieckiego, żeby stworzyć kurs do niego??? CO????

Może jestem niesprawiedliwa, bo o książkach wiem tyle, co kiedyś przejrzałam jednym okiem w księgarni i to, co wyczytałam na jej stronie. Ale mam bardzo silne przeczucie, że ta kobieta nie ma pojęcia, o czym mówi, a "autorski kurs" to po prostu przereklamowane i drogie rozmówki (dlaczego National Geographic przyłożył do trzech pierwszych tomów rękę?...). Muszę bliżej przyjrzeć się temu przy okazji, przede wszystkim płycie, która ponoć jest rdzeniem tego wydania.

I na koniec cytat z komentarzy, wypowiadający się w kwestii materiałów do nauki języków:
Cytat:
"Nie polecam programow telewizyjnych - telewizja klamie i najczesciej oglupia! Smile - z wyjatkiem m.in. programow z udzialem Beaty Pawlikowskiej. Niestety chyba nadal sa prowadzone tylko w jezyku polskim. Smile"

Nie mam pytań.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Sob 22:04, 12 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:27, 12 Gru 2015    Temat postu:

Kaziku, na chomiku jest wersja do "nauki" rosyjskiego (inne może też, ale to mi wyskoczyło pierwsze). Zaczyna się tak (pogrubienie nie moje, tak stoi w książce Razz):
Cytat:
To nie jest podręcznik do nauki języka obcego. Jest to kurs rozmawiania w języku obcym. (...) "Blondynka na językach" to kurs nauki języków obcych (...)

Tak że, no Very Happy

Dalej we wstępie Pawlikowska wyjaśnia swoje podejście do nauki języków:
Cytat:
Nauczenie się na pamięć przykładowych konstrukcji oraz ich składowych elementów, pozwala na budowanie nowych zdań i wyrażeń, a więc poprawne posługiwanie się obcym językiem.


Przejrzałam pobieżnie - to nawet nie są rozmówki, po prostu spis wyrażeń podzielonych na kategorie, np. "Emocje" - w którym to dziale znajdują się między innymi takie zdania: "Czego się boisz?", "Mieszkają tu tylko bogaci ludzie", "Nie mam pieniędzy mam tylko kartę kredytową". I jeszcze mój faworyt: "Śniło mi się, że jestem w dżungli, widziałem wielkiego lwa i ten lew był chyba bardzo głodny" Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2912
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Sob 22:33, 12 Gru 2015    Temat postu:

Mal, podrzuć linka. Aż mnie zaciekawiło, jak to wygląda od strony rosyjskiej Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Fanka Kupichy



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1487
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Sob 23:28, 12 Gru 2015    Temat postu:

A może ona się tylko podpisuje pod tekstami wyprodukowanymi przez gohostwriterów z wydawnictwa?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:33, 12 Gru 2015    Temat postu:

Allo, [link widoczny dla zalogowanych]. Ale nie oczekuj zbyt wielkiego stopnia, hm, zaawansowania Wink

E: naprawiłam link


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mal dnia Sob 23:34, 12 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2912
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Sob 23:45, 12 Gru 2015    Temat postu:

Dzięki, Mal, właśnie znalazłam Smile

Dużo mogłabym powiedzieć, poczynając od tego, że nauka, jak się wydaje pani Pawlikowskiej, polega na tym, żeby przeczytac zdanie po polsku i OD RAZU przetłumaczyć je na rosyjski - ciekawe jak, jeśli do tej chwili nie miało się do czynienia z rosyjskim i nie zna się ani jednego słowa w tym języku, nie mówiąc już o umiejętności czytania innego alfabetu... Nie ma zaznaczonego akcentu. Są błędy językowe, wynikające z nieznajomości realiów. Język potoczny w wersji polskiej, język literacki w wersji rosyjskiej.

Ale naprawdę, naprawdę mnie intryguje, dlaczego w rozmówkach polsko-rosyjskich są pytania z użyciem realiów, mało przypominających rosyjskie? "Mój hotel znajduje się na ulicy Cervantesa", "Kościół jest przy ulicy Velasqueza", "Szukam ulicy Segovii". Ja pardon, ale po co mi znajomość rosyjskiego, jeśli najwyraźniej jestem w Hiszpanii?!

Oraz nie ma czegoś takiego jak "katolicka cerkiew". Kościół katolicki to po rosyjsku po prostu [kastioł] i nie ma potrzeby dodatkowego określenia.

E: doprecyzowanie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Alla dnia Sob 23:46, 12 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Wyssana wampirzyca



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 816
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:01, 13 Gru 2015    Temat postu:

Zerknęłam na wersję angielską. Matko i córko, groch z kapustą. Wygląda to tak, jakby Pawlikowska nie umiała się zdecydować, czy napisać podręcznik, który nauczy kursanta języka poprzez podstawianie pod te same frazy innych słów (mój leciwy doktor od językoznawstwa wspominał kiedyś, że w młodości uczyli go właśnie taką metodą), czy rozmówki polsko-angielskie. Przy czym byłyby to rozmówki bardzo specyficzne, bo nie przypominam sobie w życiu ani jednej sytuacji, kiedy to musiałam zbudować takie oto zdanie: "Kiedy lew mnie zobaczył, był wyraźnie zaciekawiony".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2912
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Nie 0:25, 13 Gru 2015    Temat postu:

Boru, to jest piękne Laughing

Cytat:
Co to jest?
To jest chleb
Ale co jest na tym chlebie?
To nasza specjalność
Czy to jest mięso?
Tak, to jest mięso ze szczura
Pyszne, spróbuj
Chyba nie mogę jeść mięsa ze szczura
Dlaczego?
To bardzo nieładnie z twojej strony
W moim kraju mamy religię, która nie pozwala jeść
mięsa ze szczura
Przepraszam, jest mi bardzo przykro
Ale to religia, rozumiesz
Rozumiem
A czy twoja religia pozwala ci jeść chleb?
Tak, chleb jest bardzo popularny w moim kraju
Bardzo go lubię
W takim razie weź więcej chleba
A ja z przyjemnością zjem twoją porcję mięsa szczura


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Nie 1:13, 13 Gru 2015    Temat postu:

Pawlikowska nie umie w języki.
Te książki są bezwartościowym marnowaniem papieru. Z jednym z wykładowcow na FA mieliśmy niesamowity ubaw z tych jej książeczek udających podręcznik/rozmówki do angielskiego - jeśli gdzieś znajdę zapiski z tego, dam znać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 1:25, 13 Gru 2015    Temat postu:

Cytat:
"Kiedy lew mnie zobaczył, był wyraźnie zaciekawiony"

Heart Heart Heart

Mięso ze szczura też Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 9:04, 13 Gru 2015    Temat postu:

Hesusie w czekoladzie, ten wiersz biały o mięsie ze szczura Very Happy Jeżeli kiedyś z jakiegoś powodu będę uczestniczyć w eksperymencie "udawaj, że to mało znany wiersz bardzo znanej osoby i każ go uczniom interpretować", to wrócę się po ten tekst i powiem, że to Barańczaka Very Happy

Z tego miejsca pragnę podziękować wszystkim, którzy zmarnowali transfer na chomiku na te dziełka. merr, czekam na te zapiski (nie)cierpliwie.

Cytat:
Ale naprawdę, naprawdę mnie intryguje, dlaczego w rozmówkach polsko-rosyjskich są pytania z użyciem realiów, mało przypominających rosyjskie? "Mój hotel znajduje się na ulicy Cervantesa", "Kościół jest przy ulicy Velasqueza", "Szukam ulicy Segovii". Ja pardon, ale po co mi znajomość rosyjskiego, jeśli najwyraźniej jestem w Hiszpanii?!

Bo przygotowujemy się językowo na AU, w którym Hiszpanii zatęskniło się za złotym wiekiem i podbiła Moskwę (zachodząc ją cichaczem od Morza Ochockiego - nikt się nie spodziewał Hiszpańskiej Inkwizycji!). Skończy się dobre, w Mauzoleum Lenina będą się odbywać fiesty, będą katolickie cerkwie, i na wszystkich placach będzie pomnik umięśnionego Cervantesa patrzącego w jasną przyszłość Wszechiszpanii i miażdżącego stopą pokracznego Dostojewskiego z zezem.

Mówienie o karcie kredytowej i bogatych ludziach w dziale "emocje" jest... to nie jest pierwszy dział, do którego bym zajrzała, szukając zdania o gotówce, choć z pewnością sporo emocji to wywołuje. I co ona ma z tymi lwami Very Happy

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3669
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Nie 9:18, 13 Gru 2015    Temat postu:

Alla napisał:
Ale naprawdę, naprawdę mnie intryguje, dlaczego w rozmówkach polsko-rosyjskich są pytania z użyciem realiów, mało przypominających rosyjskie? "Mój hotel znajduje się na ulicy Cervantesa", "Kościół jest przy ulicy Velasqueza", "Szukam ulicy Segovii". Ja pardon, ale po co mi znajomość rosyjskiego, jeśli najwyraźniej jestem w Hiszpanii?!

Bo to alternatywna rzeczywistość, w której zdominowani przez komunistów republikanie wygrali wojnę domową i Hiszpania stała się republiką radziecką.
A w ogóle to mi przypomina taką serię z początku lat 90., gdzie w rozmówkach węgierskich była fraza "Chcielibyśmy pokój z widokiem na morze", a w hiszpańskich, w dziale "Pamiątki" - skóra reniferowa.

Cytat:
Oraz nie ma czegoś takiego jak "katolicka cerkiew". Kościół katolicki to po rosyjsku po prostu [kastioł] i nie ma potrzeby dodatkowego określenia.

Jedna lektorka u mnie na UJ za "костел" byłaby gotowa bić po uszach, sądząc, że to niepotrzebny polonizm, ale ona w ogóle była #specyfikastudiów.

Cytat:
Mówienie o karcie kredytowej i bogatych ludziach w dziale "emocje" jest... to nie jest pierwszy dział, do którego bym zajrzała, szukając zdania o gotówce, choć z pewnością sporo emocji to wywołuje.

Zdanie "Nie mam pieniędzy, tylko kartę kredytową" może być jakoś tam przydatne w negocjacjach z bandytą chcącym nas obrabować, a to już jest temat wywołujący całkiem konkretne emocje.


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Babatunde Wolaka dnia Nie 9:23, 13 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Wyssana wampirzyca



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 816
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 10:31, 13 Gru 2015    Temat postu:

Alla napisał:

Ale naprawdę, naprawdę mnie intryguje, dlaczego w rozmówkach polsko-rosyjskich są pytania z użyciem realiów, mało przypominających rosyjskie? "Mój hotel znajduje się na ulicy Cervantesa", "Kościół jest przy ulicy Velasqueza", "Szukam ulicy Segovii". Ja pardon, ale po co mi znajomość rosyjskiego, jeśli najwyraźniej jestem w Hiszpanii?!


Oj, nic nie rozumiesz. Pani Pawlikowska przygotowuje czytelników do radzenia sobie w różnych sytuacjach, również tych ekstremalnych (no, kochani, z ręką na sercu - w ilu rozmówkach widzieliście zdanie o zaciekawionym lwie?). Ponieważ jest przewidująca, od razu zaplanowała wypowiedzi na wypadek sytuacji, gdybyś będąc w Hiszpanii (i, rzecz jasna, nie znając hiszpańskiego - a trzeba było kupić stosowny tom!) zgubiła drogę do hotelu znajdującego się przy Avenida de Segovia*, a jedynymi osobami będącymi w stanie wskazać Ci drogę była grupa Rosjan.


* no dobra, skłamałam; przy tej ulicy nie ma hotelu, a przynajmniej nie w Valladolid - wiem, bom mieszkała w tym pięknym mieście pół roku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ag
Lily VooDoo Evans



Dołączył: 14 Sty 2015
Posty: 297
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:16, 13 Gru 2015    Temat postu:

Przepraszam, ale nie uwierzę w mięso ze szczura dopóki go na własne oczy w wydrukowanej książce nie zobaczę. To zbyt abstrakcyjne.

Niestety nie ma na chomiku wersji do japońskiego, bo bym spojrzała.

Edit:
znalazłam sobie tę opinię i w sumie mówi mi wiele:
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ag dnia Nie 11:23, 13 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:29, 13 Gru 2015    Temat postu:

Kazik napisał:
Hesusie w czekoladzie, ten wiersz biały o mięsie ze szczura Very Happy Jeżeli kiedyś z jakiegoś powodu będę uczestniczyć w eksperymencie "udawaj, że to mało znany wiersz bardzo znanej osoby i każ go uczniom interpretować", to wrócę się po ten tekst i powiem, że to Barańczaka Very Happy

Kaziku, tam każdy rozdział tak wygląda, więc jeśli chcesz mieć więcej, hm, nieznanych wierszy bardzo znanych osób, to jak najbardziej polecam ściągnięcie tej... książki. To tylko trzy mega transferu! Very Happy

Babatunde Wolaka napisał:
Cytat:
Mówienie o karcie kredytowej i bogatych ludziach w dziale "emocje" jest... to nie jest pierwszy dział, do którego bym zajrzała, szukając zdania o gotówce, choć z pewnością sporo emocji to wywołuje.

Zdanie "Nie mam pieniędzy, tylko kartę kredytową" może być jakoś tam przydatne w negocjacjach z bandytą chcącym nas obrabować, a to już jest temat wywołujący całkiem konkretne emocje.

Trafiłeś w dziesiątkę! Dla ciekawych, całość brzmi tak:
Cytat:
Boję się
Czego się boisz?
Boję się, że coś mi się stanie
Co ci się może stać?
Nie wiem
Czy ta ulica jest niebezpieczna?
Nie, to bardzo bezpieczna okolica
Mieszkają tu tylko bogaci ludzie
Masz ze sobą dużo pieniędzy?
Nie mam pieniędzy mam tylko kartę kredytową
Więc nie musisz się bać


Wiecie co, ja sobie jeszcze trochę pocytuję, mogę? Lektura tej ksiunszki jest podwójnie zabawna, kiedy patrzy się na nią jak na zbiór kiepskich wierszy... Very Happy

Cytat:
Śniło mi się
Co ci się śniło?
Śniło mi się, że jestem w dżungli
Widziałem wielkiego lwa
I ten lew był chyba bardzo głodny
Kiedy mnie zobaczył, był wyraźnie zaciekawiony
Myślisz, że chciał cię zjeść?
Nie wiem Obudziłem się

Cytat:
Cieszę się, że jesteś moim przyjacielem
Cała przyjemność po mojej stronie
Ja też się cieszę
Cieszysz się, że niedługo będziesz wracać do domu?
Cieszę się, bo znalazłem kafejkę z Internetem

Cytat:
Znamy się dopiero od tygodnia
I co z tego?
Od pierwszej chwili kiedy cię zobaczyłem
Wiedziałem, że jesteś tą jedyną
Naprawdę?
Oczywiście
Kocham cię
I to wszystko

Cytat:
Po deszczu zawsze mam katar
Jesteś zbyt delikatny
To niedobrze

Wiem, ale nigdy nie lubiłem deszczu

Spróbuj to zmienić
Weź parasol i idź
No dobrze, spróbuję
Ale jeżeli zachoruję
Jeżeli zachorujesz, to ja ci pomogę
Idź
Nie czekaj
Deszcz jest fajny
A ty nie jesteś z cukru

Cytat:
Jak się nazywa?
Jak się nazywa po rosyjsku
Jak się nazywa po rosyjsku duże zwierzę?
Jak się nazywa po rosyjsku duże zwierzę,
na którym można siedzieć?
(...)
Jak się nazywa po rosyjsku zwierzę, które się zjada?
Daje mleko?
Czy to zwierzę daje mleko?
Nie, nie daje mleka
Jest różowe
To świnka
Chcę powiedzieć, że ja nie jadam świnek
Nie jestem muzułmaninem, po prostu nie lubię jeść świnek

Cytat:
Byłem dobrym dzieckiem
Byłem inżynierem
Nie byłem dobrym mężem
Byłem najlepszym uczniem w szkole

Byłeś dobrym ojcem
Byłeś dobrym przyjacielem
Byłeś dla mnie przyjacielem
Nie byłeś dobrym kucharzem

Tak a propos tych hiszpańskich ulic - ja w ogóle mam wrażenie, że ona tę samą treść "tłumaczy" po prostu na różne języki. Nie chce mi się marnować transferu na porównywanie, ale serio, w tej książce do rosyjskiego dalej jest np. pytanie "kiedy zaczyna się pora deszczowa?" Very Happy

E: Ag, jeżeli kiedyś trafisz na tę ksiunszkę w wersji drukowanej, mięso ze szczura jest w "odcinku" 17 - "Mówisz i masz" Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mal dnia Nie 11:31, 13 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Wyssana wampirzyca



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 816
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:34, 13 Gru 2015    Temat postu:

Mal napisał:

Tak a propos tych hiszpańskich ulic - ja w ogóle mam wrażenie, że ona tę samą treść "tłumaczy" po prostu na różne języki. Nie chce mi się marnować transferu na porównywanie, ale serio, w tej książce do rosyjskiego dalej jest np. pytanie "kiedy zaczyna się pora deszczowa?" Very Happy


Jakkolwiek bardzo lubię moją teorię, obawiam się, że masz rację - pamiętam z angielskiej wersji to o cieszeniu się ze znalezienia kawiarenki internetowej Very Happy

BTW, do moich ulubieńców dołączam też "Nie wiedziałem, że Polska to taki interesujący kraj" Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:42, 13 Gru 2015    Temat postu:

Co. To. Jest.

Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ag
Lily VooDoo Evans



Dołączył: 14 Sty 2015
Posty: 297
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:56, 13 Gru 2015    Temat postu:

@Mal, tymi cytatami to chyba trollujesz, bo przysięgam, że połowa z nich brzmi jak wiersze wygenerowane przez google: [link widoczny dla zalogowanych]

Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Nie 12:05, 13 Gru 2015    Temat postu:

Kazik napisał:
Bo przygotowujemy się językowo na AU, w którym Hiszpanii zatęskniło się za złotym wiekiem i podbiła Moskwę (zachodząc ją cichaczem od Morza Ochockiego - nikt się nie spodziewał Hiszpańskiej Inkwizycji!). Skończy się dobre, w Mauzoleum Lenina będą się odbywać fiesty, będą katolickie cerkwie, i na wszystkich placach będzie pomnik umięśnionego Cervantesa patrzącego w jasną przyszłość Wszechiszpanii i miażdżącego stopą pokracznego Dostojewskiego z zezem.

Cudowne! Very Happy

Pawlikowska wydała ten "kurs językowy" i jakiś czas później rozmówki. Rozmówki są grubsze, po pobieżnym przeglądnięciu zawierają zdania podobne do tych z kursu, ale nie interesowałam się tym głębiej.

Alla napisał:
Ale naprawdę, naprawdę mnie intryguje, dlaczego w rozmówkach polsko-rosyjskich są pytania z użyciem realiów, mało przypominających rosyjskie? "Mój hotel znajduje się na ulicy Cervantesa", "Kościół jest przy ulicy Velasqueza", "Szukam ulicy Segovii". Ja pardon, ale po co mi znajomość rosyjskiego, jeśli najwyraźniej jestem w Hiszpanii?!

Bo chyba w każdej książce są dokładnie te same przykłady zdań.
Uczyłam się trochę hiszpańskiego z jej książki (od poziomu 0, więc kilka słów udało mi załapać ^^) i mam w domu kurs włoskiego kupiony na wyprzedaży i one niczym się nie różnią Razz
Rzecz jasna, głupie to straszliwe, bo wiadomo, realia i m.in. to mnie zniechęciło do tych jej "podręczników językowych".

Mięso ze szczura jest jak najbardziej, Ag Very Happy

Ja lubię ten dialog:
Cytat:
Prawdę mówiąc, zakochałem się w tobie.
Co ty mówisz?
To prawda.
Nie chciałem ci tego mówić, ale...
Ale co?
Ale czuję, że to jest coś prawdziwego i wielkiego.
Dlatego chcę ci to powiedzieć.
Nie gniewaj się.
Nie gniewam się.
Ale myślę, że to trochę za wcześnie.
Znamy się dopiero od tygodnia.
I co z tego?
Od pierwszej chwili, kiedy cię zobaczyłem...
...wiedziałem, że jesteś tą jedyną...
Naprawdę?
Oczywiście.
Kocham cię.
I już.

Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Karmena dnia Nie 12:06, 13 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:19, 13 Gru 2015    Temat postu:

Ag, sama nie jestem niestety na tyle kreatywna, żeby coś takiego wymyślić Wink Btw, dzięki za link do wierszy z Google Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Nie 12:23, 13 Gru 2015    Temat postu:

To jeszcze zacytuję moje ulubione zdanie z kursu:

Uwaga, uwaga...

Pawlikowska napisał:
W piątek była niedziela

<3


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Karmena dnia Nie 12:56, 13 Gru 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:40, 13 Gru 2015    Temat postu:

Cytat:
Co. To. Jest.

To. Jest. Piękno. Very Happy

Dzięki Ci, Mal! Polecam taką zabawę na niedzielę: zawołajcie współlokatora i czytajcie na głos wklejone przez Mal fragmenty, jakbyście odczytywali wiersz na polskim, i z natchnioną miną dodawajcie losowo wybrane nazwiska typu "Barańczak", "Szymborska", "Herbert" i zmyślony na poczekaniu tytuł. Gwarantuję dobrze spędzony czas.
Cytat:

* no dobra, skłamałam; przy tej ulicy nie ma hotelu, a przynajmniej nie w Valladolid - wiem, bom mieszkała w tym pięknym mieście pół roku.

Zazdraszczam strasznie!

Cytat:
Nie chce mi się marnować transferu na porównywanie, ale serio, w tej książce do rosyjskiego dalej jest np. pytanie "kiedy zaczyna się pora deszczowa?"

Cytat:
Jakkolwiek bardzo lubię moją teorię, obawiam się, że masz rację - pamiętam z angielskiej wersji to o cieszeniu się ze znalezienia kawiarenki internetowej

Cytat:
Uczyłam się trochę hiszpańskiego z jej książki (od poziomu 0, więc kilka słów udało mi załapać ^^) i mam w domu kurs włoskiego kupiony na wyprzedaży i one niczym się nie różnią

Paliwo na wymyślanie alternatywnej historii świata, poczułam zew inspiracji Very Happy

Cytat:
A w ogóle to mi przypomina taką serię z początku lat 90., gdzie w rozmówkach węgierskich była fraza "Chcielibyśmy pokój z widokiem na morze", a w hiszpańskich, w dziale "Pamiątki" - skóra reniferowa.

Śliczności <3 Pamiętasz może, jak nazywała się ta seria?

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 3 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin