Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Steven Universe
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Upiór w bibliotece



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2186
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Wto 15:00, 09 Sie 2016    Temat postu:

Kwiiiik! Lapis i Peridot jako artystki alternatywne - super Very Happy Twórcy na serio powinni pomyśleć o mini spinoffie z tymi dwoma, naprawdę świetna z nich para i Peri, moja słodka limonka, tak ślicznie jej w muszce <3

Smoky Quartz jest taka fajna, idealne połączenie charakterów Ametyst i Stevena. Poza tym bardzo spodobała mi się jej broń, uwielbiam bawić się jojo;) Mam nadzieję, że częściej będziemy ją oglądać.

Czyli teoria z korupcja Jaspis się sprawdziła. Trochę się nawet spodziewałam, że jej narastające szaleństwo do tego doprowadzi. No i co takiego stało się z Różowym Diamentem? Czyżby ekipa Rose miała coś z tym wspólnego? Czy to pozostałe diamenty ją usunęły?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:35, 09 Sie 2016    Temat postu:

Jak na mój gust Smoky jest za bardzo gadatliwa, ale ma niezły dizajn. Very Happy
A sprawa Jasper... Chyba jeszcze kiedyś wróci do serialu.

A z jaśniejszej strony. Już się zachwycałam relacją Lapis i Peri w Becie, ale to naprawdę miły akcent. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Upiór w bibliotece



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2186
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Śro 17:42, 10 Sie 2016    Temat postu:

Po najnowszym odcinku chyba już na dobre możemy pożegnać się z teorią, że Róża to Różowy Diament. Przynajmniej taką mam nadzieję, nawet po Bizmucie jeszcze znajdowali się ludzie, którzy nadal tak twierdzili, no bo Róża mogła kłamać, że powstała na Ziemi. Ciekawe jaką kontrę przypuszczą teraz?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:53, 10 Sie 2016    Temat postu:

Z tego, co widzę, teraz rządzi teoria Różowy Diament to Lew Stevena.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ajzan dnia Śro 18:11, 10 Sie 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Upiór w bibliotece



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2186
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Czw 15:29, 11 Sie 2016    Temat postu:

Po nowym odcinku można ze słów Granat wywnioskować, że Różowy Diament była istnym potworem, trzęsąca całą Ziemią i wszystkimi gemsami. Za to z drugiej strony mamy Jaspis i Rubin, które zgodnie twierdzą zupełnie co innego. Ale jak by nad tym pomyśleć, to idealnie wpasowuje się to w trop o Wielkim i Strasznym Przywódcy, który wielki jest dla swoich najzagorzalszych poddanych a straszny dla przeciwników (wybaczcie, nie mogłam tego znaleźć na tv tropes).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:35, 12 Sie 2016    Temat postu:

Podoba mi się prostota odcinka Kindergarten Kid. To takie odświeżające po dramatach z ostatnich odcinków. Strasznie podobają mi się nawiązania do Strusia Piędziwiatra. Very Happy Niezły też jest morał, który podejrzewam, że każda kreskówka dałaby radę udźwignąć.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Upiór w bibliotece



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2186
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Sob 15:58, 13 Sie 2016    Temat postu:

Moja mała słodka Limonka, tak ją sponiewierano w tym odcinku Very Happy No i ten moment z Lapis na końcu, ciekawe czy czytała ten magazyn bo ma zamiar zmienić sobie fryzurę Wink

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Magrat dnia Sob 15:58, 13 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:10, 13 Sie 2016    Temat postu:

Limonka? Ładnie. Very Happy Fandom nazywa Peri Zielone Dorito.
Też widziałam spekulacje, co do lektury Lapis z tego odcinka, ale sama nie jestem pewna. Ame też podczytywała tą samą książkę, więc to może być oczko do fanów, ponieważ w Becie Lapi miała straszną szopę na głowie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ajzan dnia Sob 17:11, 13 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Upiór w bibliotece



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2186
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Sob 18:56, 13 Sie 2016    Temat postu:

A co sądzicie o Know Your Fusion? Super, że Sardonyx dostała cały odcinek dla siebie, uwielbiam tę postać, taka super zakręcona (haha) pani z tok shołu Very Happy Generalnie cała ta tokszołowa konwencja odcinka baaardzo mi się spodobała, plus Sardonyx co chwila rozwalająca czwartą ścianę Very Happy

Odchodząc nieco od tematu, ostatnio pobawiłam się trochę w wyszukiwanie klejnotów odpowiadających mojemu znakowi zodiaku i już wiem dlaczego mam taką słabość do Opal i Malachitu Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:13, 13 Sie 2016    Temat postu:

Ja sprawdziłam swoje już jakiś czas temu. Moje to heliotrop (inaczej krwawnik) i diament.
Narysowałam nawet swoją gemsonę: [link widoczny dla zalogowanych]
Potem co prawda doczytałam, że heliotrop może być odmianą jaspisu (czyli kwarcu), ale nie przejmuję się tym. W końcu nie tylko Ametyst może być nieidealna. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Upiór w bibliotece



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2186
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Nie 14:49, 14 Sie 2016    Temat postu:

U mnie byłoby wyjątkowo trudno z Gemsoną skoro w kanonie już takie postacie istnieją Razz

Przy okazji, pojawiła się nowa topowa teoria - otóż, Różowy Diament była w zmowie z Różą aby ta udała, że ją niszczy a tak naprawdę wykorzystała jej klejnot aby pokonać pozostałe Diamenty. Czy też coś w tym rodzaju. Sama nie wiem, wielu fanów chyba nie chce przyjąć do wiadomości faktu, iż RD mogła być po prostu złą i nietolerancyjną władczynią, która chciała niszczyć wszystko co niezgodne z autorytatywną normą ustanowioną przez Diamenty. No bo jak inaczej wytłumaczyć Granat tłumaczącą Stevenowi, że Róża zrobiła to, co zrobiła aby każdy klejnot mógł decydować o sobie i być wolny?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Magrat dnia Nie 14:49, 14 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:30, 14 Sie 2016    Temat postu:

Zawsze możesz stworzyć nowe Malachit lub Opal. Patrz, ile w kanonie mamy Pereł i Rubinów. Wink

Również widziałam posty w stylu PD sfingowała własną śmierć. Mnie samej ciężko znaleźć opinię na ten temat, bo ostatnie odcinki przyniosły strasznie dużo informacji.

A w fandomie kolejne kontrowersje, ale już nie tak tragiczne (ale wciąż przykre) jak przypadek Zamii. Tym razem paru "fanów" naskoczyło na Lauren Zuke na Tweeterze. Sama tam mam profil, ale nie widziałam awantury, tylko tumblrowe posty kierowane do sprawców.

I pomyśleć, że na samym początku serialu największym problemem było, czy Perła z pilota jest trans a jedynym dowodem na ciągłość fabuły była bransoletka Connie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ajzan dnia Nie 15:36, 14 Sie 2016, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Upiór w bibliotece



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2186
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Nie 15:44, 14 Sie 2016    Temat postu:

Cytat:
Zawsze możesz stworzyć nowe Malachit lub Opal. Patrz, ile w kanonie mamy Pereł i Rubinów. Wink

Pewnie tak bym zrobiła gdybym tylko potrafiła rysować Sad Na razie mogę jedynie zdać się na moje zdolności (HA Very Happy )pisarskie. Wymyśliłam nawet postać, której mogłabym użyć Wink

A co do kontrowersji to wolę nic nie wiedzieć, właśnie z tego powodu już nie odwiedzam tumblra tak często jak kiedyś. Jeżeli chcę pogawędzić z fanami albo dowiedzieć się o jakiś nowościach to wchodzę na Beach City Bugle, wprawdzie ten blog ma nadal znacznie mniej wejść niż taki Equestria Daily ale i tak zawsze można znaleźć coś ciekawego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:47, 14 Sie 2016    Temat postu:

Magrat napisał:
Cytat:
Zawsze możesz stworzyć nowe Malachit lub Opal. Patrz, ile w kanonie mamy Pereł i Rubinów. Wink

Pewnie tak bym zrobiła gdybym tylko potrafiła rysować Sad Na razie mogę jedynie zdać się na moje zdolności (HA Very Happy )pisarskie. Wymyśliłam nawet postać, której mogłabym użyć Wink


Jeśli wątpisz w swoje zdolności, to tu jest maker:
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Upiór w bibliotece



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2186
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Nie 18:03, 14 Sie 2016    Temat postu:

Już się w to bawiłam, ale jakoś nigdy mnie nie wciągnęło. Nie lubię takich ograniczeń, za każdym razem wychodzi mi taki dziwny zlepek postaci z serialu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:28, 14 Sie 2016    Temat postu:

Fakt, to jedyna wada takich makerów, bo twórcy najczęściej biorą elementy z tego uniwersum, rzadko wymyślając coś od siebie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Upiór w bibliotece



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2186
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Pon 15:24, 15 Sie 2016    Temat postu:

Kolejna teoria tygodnia - to Perła zniszczyła Różowy Diament a Róża wzięła wszystko na siebie. Dlaczego ludziom tak trudno zrozumieć, że czasem nawet najlepsza, najszlachetniejsza osoba może zostać zmuszona aby zrobić coś wbrew swoim przekonaniom?

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Magrat dnia Pon 15:24, 15 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:37, 17 Sie 2016    Temat postu:

A ja mam nadzieję, że Rose zniszczyła Diament. Przyparta do muru, ale zniszczyła.
Zauważcie jak reagują Granat i Perła- miny nie "to nie tak, wszystko wytłumaczymy" ale "Nie, nie miałeś o tym wiedzieć!". IMHO one wiedzą, a nawet były tam.
Podobają mi się te rysy na charakterze Rose, gdzie z idealnej mamusi wychodzi jednak skomplikowana istota i dowódca, który miał trudne życie przed poznaniem Grega.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Upiór w bibliotece



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2186
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Czw 8:46, 18 Sie 2016    Temat postu:

No i wyobraźcie sobie co musiała czuć Rose, nie tylko po tym co stało się z Różowym Diamentem ale i po całej sytuacji z Bizmutem. Jak ciężko musiało być takiej osobie jak ona praktycznie przez cały czas, tak żyć z tym piętnem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Czw 10:59, 18 Sie 2016    Temat postu:

Eire napisał:
A ja mam nadzieję, że Rose zniszczyła Diament. Przyparta do muru, ale zniszczyła.
Zauważcie jak reagują Granat i Perła- miny nie "to nie tak, wszystko wytłumaczymy" ale "Nie, nie miałeś o tym wiedzieć!". IMHO one wiedzą, a nawet były tam.
Podobają mi się te rysy na charakterze Rose, gdzie z idealnej mamusi wychodzi jednak skomplikowana istota i dowódca, który miał trudne życie przed poznaniem Grega.

Podpisuję się. Strasznie podoba mi się ten wątek i rysy na krystalicznie (*da bum tss*) czystej postaci Rose. Nadaje to dodatkowego uroku jej relacji z Gregiem, takie chwilowe, beztroskie odcięcie się od wszystkich strasznych rzeczy, które musiała robić w czasie wojny.

Also Magrat - cudowny avatar. <3


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2280
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:57, 18 Lis 2016    Temat postu:

Wiele mówi o fandomie SU to, że tylu jego członków uważa, że ekstremista projektujący broń zagłady i próbujący dwukrotnie zaciukać bliską osobę powinien zostać w ciągu odcinka przyjęty do rodziny jak gdyby nigdy nic (bo to czarna kobieta), a typowego, samotnego wujka z upierdliwymi poglądami należy wygnać precz i wykląć, jeżeli nie pobić czy dotkliwie upokorzyć (bo jest białym Amerykaninem i pewno hetero). Razz

"Gem Hervest" bardzo mi się podobało. Polubiłam Andy'ego, był zabawny i przecież taka postać to okruch z mojego życia - chciałabym, by moi krewni w ciągu 20 minut podejmowali wyraźny wysiłek, by się dogadać z Innymi, więc była to jakaś forma marzycielskiego ukojenia. Coraz bardziej utożsamiam się ze Stevenem i jego metodami pojednywania ludzi. Dużo dobrego było w tym odcinku: psiakodynia urocza, prawdziwe imię Stevena, śmiejąca się w głos Lapis, przybijanie piątki, "our Greg is CLEARLY SUPERIOR", Garnet mówiąca więcej niż jedno słowo, "wiem, kim jesteście... hippisami!"... Ale najjaśniejszym dla mnie punktem był żart ze wzięciem wspólnego ślubu, skoro Andy tak lubi małżeństwa (plus mina Perły przy tej propozycji, nie mogę się napatrzeć) Very Happy

My stars, TE KOLORY. SU zawsze jest fantastyczne pod tym względem, ale przy tym odcinku wyjątkowo nie mogłam się napatrzyć. Mogłabym przysiąc, że siedzę na rodzinnym spotkaniu wieczorem w piękny, jesienny dzień, niemal czułam te zapachy i wiatr na skórze. Ach <3

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 0:28, 19 Lis 2016    Temat postu:

Ja bym jeszcze dodała, że fani byli zawiedzeni, że to nie odcinek popychający fabułę do przodu, tylko special świąteczny. Ja nie byłam zdziwiona, bo dawno nauczyłam się, że jeśli tytuł odcinka SU zapowiada coś poważnego ("Hit the Diamond" na przykład), to zwykle jest to jednak trochę lżejsza fabuła.

Mnie się wydaje, że reakcje na Andy'ego są takie, bo jest on jednak widzom bardziej znajomy osoby niż postać pokroju Bizmut.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ajzan dnia Sob 0:29, 19 Lis 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jadis
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 22 Wrz 2013
Posty: 689
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Internetu!

PostWysłany: Nie 14:37, 25 Gru 2016    Temat postu:

Chyba głównie dla tego tematu wróciłam na forum Very Happy. Zaczęłam niedawno oglądać Stevena i pochłonęłam wszystkie odcinki w absolutnym zachwytem. Może faktycznie kilka pierwszych nie robiło takiego wrażenia, ale dalsze prowadzenie fabuły, rozwój postaci są wyśmienite Very Happy. Zabrałam się za to głównie dzięki przyjaciółce, która katowała otoczenie graniem piosenek ze Stevena na ukelele i to pomogło przetrwać początki. Stronger than you jest absolutnie najlepsze <3.
Jeśli chodzi o perły, to ja jakoś bym się nie przywiązywała do ich kolorów - na obrazie rozmowy holograficznej WSZYSTKO było żółte, myślę, że to po prostu zależy od oświetlenia, które u YD chyba nie mogło być inne Wink. Perła nie musiała należeć do White Diamond, zwłaszcza, że Peridot kilkakrotnie wspomina, że może za swoje zasługi dostanie perłę na własność - czyli nie wiązało się to z baaaaardzo wysoką pozycją.

Nigdy nie traktowałam Rose jako takiego masterminda, więc teraz się cieszę, że jej postać jest odczarowawywana. Przedtem wydawała mi się być absolutnie bez wad, tak że wręcz oderwana od rzeczywistości i przez to denerwowała. Zastanawiam się jaki był jej stosunek do Perły - przecież absolutnie każdy widział, że tamta jest w niej zakochana, więc co z Rose? Nie wiedziała tego, czy postanowiła, że bezpieczniej będzie nie poruszać tematu? Chyba podobnie miała z Gregiem, aż do jego pytania "Can you talk to me like a real pearson?" i ten szok na twarzy Rose, że nie zachowuje się jak prawdziwa osoba.

Jakie jest wasze zdanie nt. Oniona? Jego postać jest najbardziej dziwaczyna i kompletnie nie wiem co o nim myśleć, przeraża mnie trochę. I ten film z jego porodu na urodziny? Vidalia wydawała się przecież normalną rozgarniętą kobietą Wink.

Odcinek o klejnotach i niemowlaku był cudowny, chciałabym też żeby pokazali jak to się stało, że Steven spod opieki ojca przeszedł do Klejnotów, na pewno nie stało się to z dnia na dzień i musiało być sensownie umotywowane.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:36, 25 Gru 2016    Temat postu:

Podobało mi się to, jak wyszedł odcinek bożonarodzeniowy. Przede wszystkim dlatego, jak przedstawiono dramat "Nie ma Rose, jest Steven", bo widziałam już kilka fanowskich, naprawdę mrocznych wariantów. Ogromny plus jeszcze za nawiązanie do narodzin Jezusa, bo ten motyw bardzo rzadko porusza się w mainstreamowych serialach dla dzieci.

A jeśli chodzi o Oniona, to po "Onion Friend" fani wysnuli teorię, że może mieć jakąś odmianę autyzmu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ajzan dnia Nie 15:37, 25 Gru 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2280
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:56, 03 Sty 2017    Temat postu:

Cytat:
Chyba głównie dla tego tematu wróciłam na forum Very Happy

Yay! Spóźniona radość, bo przegapiłam nowe posty w tym temacie, ale wciąż yay!

Cytat:
Jeśli chodzi o perły, to ja jakoś bym się nie przywiązywała do ich kolorów - na obrazie rozmowy holograficznej WSZYSTKO było żółte, myślę, że to po prostu zależy od oświetlenia, które u YD chyba nie mogło być inne Wink

Ciekawa uwaga, ale akurat Żółta Perła naprawdę jest żółta. Skąd to wiem? A o tym zaraz.

Cytat:
Perła nie musiała należeć do White Diamond, zwłaszcza, że Peridot kilkakrotnie wspomina, że może za swoje zasługi dostanie perłę na własność - czyli nie wiązało się to z baaaaardzo wysoką pozycją.

Kilkakrotnie? Pamiętam tylko raz, kiedy Peridot się zaśmiewa, że ma teraz własną służącą i to jest po prostu wyborny dowcip, bo kto to widział, żeby Peridot miała perłę (odcinek z walkami robotów). O dostaniu swojej własnej perły wyraźnie fantazjuje Eyeball (i to w taki sposób, że podejrzewam ją o zbereźne pomysły na spożytkowanie nowego nabytku), kiedy siedzi zamknięta w kuli ze Stevenem w kosmosie i marzy jej się, jakie to zaszczyty jej się dostaną za ukatrupienie Rose.
Dobrym tropem jest to, że Peridot przy macaniu ubrań Perły stwierdza, że jest "fancy one" i zastanawia się, do kogo może należeć. Pewnie więc jest jakaś hierarchia pod tym względem i perły są wyraźnymi symbol statusu.
Cytat:

Zastanawiam się jaki był jej stosunek do Perły - przecież absolutnie każdy widział, że tamta jest w niej zakochana, więc co z Rose? Nie wiedziała tego, czy postanowiła, że bezpieczniej będzie nie poruszać tematu?

Dobre pytanie. Zakładam, że Rose tak obdarzała wszystko miłością, że miała w sumie problem stwierdzić, gdzie kończy się przyjaźń i zaczyna się serio kochanie - tak jak faktycznie było to z Gregiem. No i przy zakochaniu zwykle to jest tak, że im bardziej oczywiste, tym bardziej osoba obdarowana uczuciem tego nie widzi Razz
To prowadzi do innych pytań w kwestii związków w Homeworld. Czy funkcjonuje tam koncepcja romansu? Być zakochanym to norma czy dziwactwo, z którym należy się ukrywać? Czy może też dziwactwo, które jest okej tak długo, jak dotyczy klejnotów tego samego typu? Tyle pytań, tak mało odpowiedzi.

Cytat:
I ten film z jego porodu na urodziny? Vidalia wydawała się przecież normalną rozgarniętą kobietą Wink

Z tego co wiem, nagrywanie porodów nie jest w USA aż tak dziwne. Znaczy wiele szpitali tego zabrania (ponoć chodzi o to, żeby pamiątka nie skończyła jako dowód w sprawie, gdy przy porodzie pójdzie coś nie tak), ale czasem przymyka się oko, czasem pozwolą robić zdjęcia...

Cytat:
Odcinek o klejnotach i niemowlaku był cudowny, chciałabym też żeby pokazali jak to się stało, że Steven spod opieki ojca przeszedł do Klejnotów, na pewno nie stało się to z dnia na dzień i musiało być sensownie umotywowane.

Odcinek też chętnie bym zobaczyła, choć dostaliśmy niewielkie hinty, jak to wyglądało. Ktoś już tu wspominał, że w oficjalnych materiałach (bodajże opisujących dom Stevena) jest info, że ustalono, że teraz jest moment, by Steven uczył się gemsowych spraw. No i ile można siedzieć kątem u Vidali, a i po co mieszkać w ciasnym vanie z dzieckiem?
W rozszerzonym openingu pokazano, że najwyraźniej Steven faktycznie wprowadził się tam z dnia na dzień - tuż po wybudowaniu domu przychodzi tam z walizką, a Greg wpada tylko poczytać mu na dobranoc.

Lejdis, dżentelmen, nonbinarsi, pojawiły się przecieki ze styczniowego Steven Bomb. Przypadkiem obejrzałam pierwszy odcinek myśląc, że po prostu przegapiłam datę, i mówię wam - to będzie emocjonalna rzeź. Trafiłam przypadkiem też na parę screenów (w tym z Żółtą Perłą - faktycznie jest żółta) i tylko mnie utwierdza w przekonaniu, że będzie bal.
Enyłej, nie ogarniam do końca, skąd się te przecieki wzięły (CN wrzuciło na swoją apkę fragmentów odcinków? I ktoś wykradł całość i wylał do Sieci?), ale dla mnie wypuszczanie całej Steven Bomby na miesiąc przed emisją to jednak ciut za wiele. Niby mnie rybka, bo jestem Europejczykiem bez telewizora, ale zaczekam.
Enyłej, ja nie oceniam i niosę wam tylko informację, co z nią zrobicie, to wasz sprawa - w każdym razie jakby co, pamiętajcie o czarnej liście na tumblrze, a Bomba zaczyna się 30 stycznia.

Moje przemyślenia w kwestii "Steven's Dream", oczywiście spoilery na spoilerach, zaznaczacie na własną odpowiedzialność:
Screen z hibiskusami (?) widziałam już wcześniej i od razu skojarzyłam go z kwieciem, który miała wetknięty w butonierkę Jasper na jednym z oficjalnych artów i miałam 90% pewności, że TO NIE JEST PRZYPADEK - najwyraźniej był, ale czekam cierpliwie.
"We both made mistakes. I thought disco was coming back, she started a war." - 10/10
Connie zrzucająca w ekscytacji kartki ze stołu i radośnie zapewniająca, że zaraz wszystko posprzątamy - jeżeli będę miała kiedyś dzieci, postaram się je wychować na takie złote dzieci.
Nie spodziewałam się takiego wybuchu po Stevenie, bo to be fair, jakoś mnogo tych sekretów nie było, a ten największy był skrywany z dobrych powodów. Z drugiej strony, ile można czekać na opowiedzenie całej historii...
Kiedy Garnet powiedziała, że Steven ma przestać, bo "you are making Pearl upset", już myślałam, że wyskoczy temat "to tak naprawdę Perła zabiła Różowy Diament!" (nie jestem zwolennikiem tej teorii, ale tyle się o niej mówiło, że sama przychodzi na myśl). Teraz to brzmi jak rozmowa rodzica z dzieckiem, żeby przestało, bo martwi matkę Razz
Co do Perły jako sługi Diamentu - wydawało się, że nie ma pojęcia, co jej Steven pokazuje w książce (choć trudno stwierdzić, czy po prostu nie chciała się wymigać z tematu). Tymczasem wydaje się, że każdy Diament ma swoją własną lektykę, dziwnym jest, żeby Perła w takim układzie go nie rozpoznała (tym bardziej, że przecież zrobiła najazd z Rose na dwór Niebieskiego, więc co najmniej raz w życiu go widziała). Choć kto wie, może Biały zasuwał wszędzie na piechotę, a Niebieski i Różowy miały takie same bryki, bo BFF.
Miło znowu zobaczyć Andy'ego, ciekawa jestem, czy zamieszkał na stałe w Beach City, czy wrócił do rodzinnego miasta i wpadł po telefonie Grega.
Kosmosy, tajemnicze wyspy, jaskinie, pustynie, to wszystko bardzo spoko, ale miło wreszcie pojechać gdzieś poza USA. Króciutko, ale odświeżająco, i zawsze fajnie popaczać na Grega i Stevena, jak spędzają wspólnie czas. No i chyba wreszcie mamy w głównym show łamanie czwartej ściany.
Niebieski Diament jest jak na razie fantastyczny i zapowiada tylko lepsze - podoba mi się wygląd, głos jest świetny, choć ten Niebieskiej Perły mniej mi się podobał. Motyw ze Stevenem płaczącym przez połączenie jaźni mnie ujął.
Kolejna superbroń wycelowana w Ziemię? Ta planeta jest nie do zdarcia, a klejnoty wkładają w jej anihilację zbyt dużo wysiłku. Czy Niebieski Diament nie chciałabym chociażby postawić jakiegoś miejsca pamięci dla Różowego? EDIT: Teraz sobie uświadomiłam, że Niebieska miała na myśli Zlepek, o którego deaktywacji nie mogła wiedzieć. Oh well.


Nie mogę się doczekać kolejnych epizodów!

EDIT: Doczytałam i wychodzi na to, że to jednak CN wrzucił oficjalnie odcinki na swoją oficjalną apkę, na której trzeba się zalogować, żeby oglądać, coś tam coś tam, a w TV będzie puszczane od 30 stycznia.
W związku z czym sumienie mnie aż tak nie gryzie, idę oglądać i tu wrócę i poedytuję jeszcze.

Reszta bomby, przemyślenia w kolejności dowolnej:
1. Tyle nowych postaci! Ile ja dostałam za jednym zamachem nowych żon (plus jednego męża), z pięć? Przy Skinny mało nie spadłam na podłogę, jest fantastyczna Very Happy Carnelian przesłodka, lecę też na Ametyst z mocnymi brwiami i lokami. Agat ma świetny głos, idealnie do niej pasuje - gdyby była człowiekiem, byłaby zapewne przewodniczącą rady rodziców. Czułam satysfakcję, gdy Perła ją usadziła - sprytne zresztą odcięcie się od ewentualnych konsekwencji brawurowej ucieczki.
Mam nadzieję, że towarzystwo jeszcze się pojawi, choć mnożą nam się te postacie na potęgę. Jeszcze trzeba po drodze zgarnąć Rubiny.
2. Zastanawiają mnie relacje między Diamentami, bo czuję taki rodzinny vibe, jakby Różowa była najmłodszą, ukochaną siostrzyczką z takimi dziecinnymi pomysłami jak ludzkie zoo czy głupiutkimi sentymentami.
3. Nie chcę oceniać, ale minęło jakieś parę tysięcy lat, weź się w garść, Niebieska, przecież ty płaczesz jakieś 24/7.
Podoba mi się, że twórcy pokazują nam Diamenty od intymnej strony - odnoszę jednak wrażenie, że fandom daje się na to łapać aż za bardzo i o ile wiadomo, że Żółty jest złolem, tak Niebieska urasta do miana niewinnej męczennicy, a to, że porywa ludzi, ma pokój pełen jeńców czekających na egzekucję i jest dyktatorem w pełnej krasie, to oj tam, oj tam. Fantastyczny jest ten kontrast między jej prywatną rozpaczą a pełną wyższości audiencją udzielonej Agat. Cieszę się też z powrotu Żółtego Diamentu i, damn, wyprzystojniała od czasów mema z żyrafą.
4. Nie chciało mi się wierzyć, że mieliby zatrudnić Patti LuPone i nie dać jej nic do śpiewania, choć nie mogłam sobie wyobrazić, z jakiej okazji piosenka miałaby się pojawić. No i mamy i jest świetna, już wylądowało na MP3.
5. Po co na statkach Rubinów oprogramowanie nastawione na Diamenty? Zresztą mniejsza, bardziej mnie interesuje, które klejnoty mają takie tycie formy? :3 Perła próbująca naukowo wyjaśnić wydarzenia na statku niesie mi radość. Scena, w której próbuje shakować drzwi wygląda jak jakaś minigierka z RPG w stylu Mass Effect Razz
6. Odcinek z podróżą w kosmos był trippy, a scena z zapłakanym Stevenem w ciemnym pokoju, niebędącym w stanie sięgnąć do panelu, z klejnotami grzechocącymi w tle była dość straszna.


EDIT:
7. Skoro Niebieski przejęła ludzi Różowego, to co Jasper robi w teamie Żółtego? Jak to się stało, że nie siedzi z pozostałymi Ametystami i nie pilnuje zoo?
8. Nie ogarniam, jak działają włosy Niebieskiego. Co to za chomąto na szyi.


Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Wto 20:43, 03 Sty 2017, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2280
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:19, 23 Kwi 2017    Temat postu:

Nowy Steven Bomb! Od 8 do 12 maja codziennie nowy odcinek: "Lion 4: Alternate Ending", "Doug Out", "The Good Lars", "Are You My Dad?" i "I Am My Mom". I sądzą po promo, będą srogie dramy.

Tymczasem "Lion 4" wyciekło już chwilę temu i jest to bardzo dobry odcinek. I jakkolwiek jestem wielkim fanem teorii o tym, że Lion to tak naprawdę Różowa Perła, tak widzę w niej poważny problem - jeżeli to kanon, to RP będzie musiała się naprawdę gęsto tłumaczyć z wylizywania się pod ogonem przy wszystkich i bezustannego wymiotowania Stevenowi do łóżka.
Może to jakaś pokojowa forma skorumpowanych Klejnotów. Wg Garnet Rose nigdy nie dała rady uleczyć zwichniętych klejnotów, ale może doszła cichaczem do etapu, w którym przynajmniej nie zachowują się jak potwory, a pokojowe stwory pozbawione wspomnień, niezdolne do powrotu do pierwotnej formy.

Z rzeczy pobocznych, w czerwcu ma wyjść oficjalny soundtrack z piosenkami. Nie wiadomo jeszcze, czy będzie uwzględniona muzyka z tła, ani co kryje się dokładnie pod hasłem "remastered", ale ludzie się cieszą i ja z nimi.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2280
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:54, 12 Maj 2017    Temat postu:

Bomba, bomba, i po bombie, plus dzięki aplikacji CN można obejrzeć "Stuck Together", którego emisja w TV planowana jest na 31 maja. Z rzeczy ogólnych:
-w czerwcu zostanie wyemitowany special, który będzie trwał go-dzi-nę!
-w czerwcu wyjdzie także zremasterowny soundtrack;
-a w lecie gra RPG na konsole "SU: Save the Light".

Sezon piąty wchodzi oficjalnie w życie, a twórcy obiecali nam w nim nowe Gemsy, Diamenty, pokazanie życia w Homeworldzie i to, że Steven będzie musiał wziąć się w garść i stać się przywódcą. Czyżby sezon 5 miał być ostatnim?

A teraz SPOILERY!:
1. Wciąż doceniam słodkie i małe momenty w SU i cieszę się, że nie odchodzą od tego mimo upływu czasu - żarciki, dziękowanie sprzedawcom, te klimaty. Domek dla krabów <3 Sour Cream rozrzucający świecące pałeczki z okazji przyniesienia papierowych talerzy <3 Konkurs "kto narysuje lepszą Aquamarine" <3

2. Lubię też przywiązanie do detali - to, że Buck faktycznie nauczył się grać na gitarze dzięki lekcjom od Grega, zagadka z "skąd Homeworld ma taką specyficzną listę i o co chodzi z tym "my dad" " jest świetna.

3. Coś było nie tak z rozłożeniem czasowym w tych odcinkach, ale nie mogę namierzyć, co dokładnie. Normalnie SU ma idealne tempo, tutaj mam wrażenie, że dziwnie porozciągali sceny na rzecz "chcielibyśmy już ruszyć z następną rzeczą, ale dla większej dramaturgii i lepszej kompozycji musimy z tym zaczekać do następnego odcinka".

4. Podejście mieszkańców Beach City do zaginięć dzieci jest co najmniej dziwne. Ja wiem, powojenne AU, obcy, magiotechnologia, wszyscy musimy dojrzewać trochę szybciej. Onion jak Onion (plakaty przerobione z "Wanted" na "Missing", cudo), ale że Mama Sadie machnęła ręką, że "e, córka pewnie na baletach, podrzucę jej tylko rano kanapki", a i rodzice Larsa nie przeczesują miasta? Gdzie jest właściciel Pączkarni i jego troska o biznes?

5. Poinformowano mnie, że ube roll to klasyczne ciasto filipińskie, a swój kolor zawdzięcza pochrzynowi skrzydlatemu, z którego bulw robi się mąkę. Skoro Lars wydarł ten przepis z rodzinnego zeszytu kucharskiego, można chyba bezpiecznie założyć, że rodzina Barriga jest z Filipin. So cool!

6. No właśnie, Lars. Że też ze wszystkich ludzi to z nim Steven musiał utknąć w Homeworldzie Razz
Choć dalej jest dość nisko w moim rankingu, coraz bardziej się do niego przekonuję, bo stara się wychodzić dalej niż "jestem zbuntowanym nastolatkiem". Jego rozterki i niskie poczucie własnej wartości są zrozumiałe, jego niechęć do Stevena nieświadomie przypominającym mu swoje problemy staje się oczywista, a takie detale jak zamiłowanie do gotowania czy pochodzenie z Filipin dodają mu charakteru.
Co mnie martwi, to jego relacja z Sadie - na obecnym etapie nie mam pojęcia, w którą stronę to pójdzie, choć rozterki dziewczyny, że "może powinnam przestać starać się naprawiać jego życie, a zająć się swoim" dają mi nadzieję, że nie zakończy się to romansem. Idealnie by było dla mnie, gdyby Lars zaliczył wielki character development po przygodach w Homeworldzie i próbował uderzać do Sadie, a ona mu wtedy "hej, faktycznie się wiele w tobie zmieniło, ale to nie wystarczy - no i wiesz, tak jakby mną manipulowałeś, byłeś buracki i zostawiłeś mnie, kiedy cię potrzebowałam*, dajmy sobie trochę czasu". Oboje IMO powinni najpierw popracować nad sobą, zanim wejdą w związek (i Sadie dobrze idzie, zakumplowanie się z Cool Dzieciakami + rozkminy, że nie jej rolą jest niańczenie Larsa dobrze wróżą).
* - ja w pełni rozumiem, że ucieczka na widok napakowanego aliena wojownika jest w pełni naturalna, ale też rozumiem, że porzuceni w potrzebie towarzysze mogą mieć słuszne pretensje.

7. W Internety poszło info o nowych aktorach, przez co okazało się, że jedną z nowych postaci będzie ktoś o imieniu Stars. Czyżby fuzja Stevena i Larsa?

8. Aquamarine is such a bitch, lajkuję. Świetny głos, dobra twarz emoji z kilkoma dobrymi minami, tylko moc dość nudnawa. Co mnie u niej ostatecznie kupiło, to ten ton, w którym proponuje Topaz, żeby zapomnieć o tym incydencie - do tego momentu Aquamarine funkcjonowała jak dobry, ale standardowy poboczny złol. Dopiero tutaj zasiewa ziarnko wątpliwości - wyda Topaz, nie wyda, czy zrobiła to z sympatii, czy z wyrachowania?

9. Topaz, kolejna napakowana żona do kochania <3 Lubię jej poker face, lubię jej "płaczę na ślubach" face, podoba mi się jej głos i shippuję Topaz z Topaz. Ciekawi mnie, czy ten numer z więzieniem ludzi w ciele przechodzi tylko u Topazów, czy inne fuzje też są w stanie to zrobić.

10. Cieszę się, że Amethyst odzyskała spokój ducha. Wciąż może być tą wyluzowaną ciotką, tylko bardziej dojrzałą. Bardzo, bardzo dobrze. Wcinaj na luzie szczury herbaciane i popijaj je fasolą.

11. Matko kochana, jakie "Stuck Together" było ckliwe, ucieleśnienie tych wszystkich parodii śmiejących się z tego, że w SU to tylko łzy, rozmawianie o swoich uczuciach i Potęgą Dialogu. Razz Choć miło się to oglądało, to chwała Aquamarine, że zrobiła Tę Minę na propozycję podzielenia się ze swoimi uczuciami, bo mamy tu właśnie sharing moment.

12. Nudzą mnie już te błękity - skoro Ż!Diament może mieć pod sobą zielone Peridoty, to dlaczego N!Diament nie może mieć kogoś w innej barwie niż niebieski, nie wiem, jakiś szary abo co? Dawno nie było nikogo w mocniejszym kolorze.


Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:16, 17 Maj 2017    Temat postu:

Od dłuższego czasu trwa drama o to, że z odcinka na odcinek postacie coraz bardziej się kurczą, są bardziej uproszczone, a zwłaszcza Peridot.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2280
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:41, 23 Lip 2017    Temat postu:

Na Comic-conie pokazano trailer 5 sezonu i fragment odcinka z Larsem i od obu moje serce piszczy. I tutaj jeszcze [link widoczny dla zalogowanych]. Jeżeli ktoś chce się ustrzeć spoilerów, to dobry moment, żeby wrzucić kilka tagów na czarną listę na tumblrze.

Sugar zapowiedziała, że ten sezon będzie kręcił się wokół rozwiązania tajemnicy Różowego Diamentu, plus powrócimy do tematu Bizmut i Jasper.

W ogóle cieszę się, że marka SU tak się rozwinęła, bo pamiętam czasy, kiedy fan nic nie mógł oficjalnie kupić, a teraz proszę - odświeżony soundtrack (także dostępny na winylu), gra na konsolę, artbook, plecakoburger, naklejki z gry... Dobry czas.

No, i odcinek "Mr Greg" (ten z "It's Over, Isn't It?") został nominowany do Emmy. No i prawidłowo.

Jeżeli kogoś zadręczała piosenka z napisów końcowych i wypatrywał w tym jakiegoś niesamowitego foreshadowingu... to spieszę donieść, że Sugar pisała tę piosenkę przez trzy lata kawałek po kawałku i była to jej bardziej emocjonalna podróż, niż odniesienie do którejś z postaci w serialu.
Cytat:

Od dłuższego czasu trwa drama o to, że z odcinka na odcinek postacie coraz bardziej się kurczą, są bardziej uproszczone, a zwłaszcza Peridot.

Ja znam tę dramę pod względem zmieniania się proporcji. Jest to oczywiście kwestia dyskusyjna (nie licząc durnych argumentów typu "zły przykład rysownikom-amatorom dajo, widzów nie szanujo"), ale mnie się to w SU bardzo ten brak tabeli z wymiarami podoba, bo daje wolną rękę w wyrażaniu ekspresji postaci - fajnie to wypada zwłaszcza we wstawkach komediowych, choć moje ulubione to machanie suwakami wielkości przy rysowaniu Diamentów. Nikt się tu pilnowaniem proporcji nie przejmuje, przez co Diamenty za każdym razem swoim gigantyzmem robią wrażenie.

EDIT: Wiadomo już, że będzie backstory Rhodonite, już tam po Internecie wyciek krąży. EDIT3 Jednak wątek Rhodonite to plota.
EDIT2: Ja w ogóle w AMV za bardzo nie siedzę, ale SU jest dobre w Dramatycznych, Emocjonalnych mixach podniosłej muzyki z cytatami z SU: przykład 1, przykład 2

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Wto 9:26, 25 Lip 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2280
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:35, 08 Sty 2018    Temat postu:

Przypominam, że w piątek wyemitowano special z "Lars of the Stars" i "Jungle Moon".

Długo mi zeszło obejrzenie ostatniej porcji ("Dewey Wins" - "Kevin Party"), jakoś nie dało się wygospodarować wolnego popołudnia z zamkniętymi drzwiami, przekąskami i perspektywą dwóch godzin wolnych od przerywania przez siły trzecie. No i były lekkie obawy co do stylu nowych epizodów, bo ludzie mocno narzekali, że takie te nowe odcinki o niczym, nic się nie działo, wielkie sekrety znowu na piętnastym planie. Zasiało to we mnie wątpliwości, czy nie wróciliśmy do Wesołych Przygód z sezonu pierwszego. Moje uwagi po seansie:

-jak ja odpoczywam przy tym serialu! Emocjonalne dramy dramami, ale to wciąż jedno z najsympatyczniejszych, dających na spokojnie uporządkować i przeanalizować uczucia show.
-tak ludzie narzekali, a przecież dużo się dzieje w tych odcinkach i następują spore zmiany w świecie przedstawionym (ja wiem, mamy mocne stronnictwo, które Beach City nic a nic nie obchodzi), wszystkie kręcące się wokół porwania, świetnie pokazujące, że takie wydarzenia nie pozostają bez konsekwencji - Connie i Steven mają kryzys, Dewey uświadamia sobie, że nie nadaje się do rządzenia i odchodzi, nowym burmistrzem zostaje Nanafua, Lapis bierze dom na plecy i leci w długą, Peridot się przeprowadza, okazuje się, że Perła nie jest w stanie fizycznie opowiedzieć o Homeworldzie, Sadie nie jest już "dziewczyną od pączek" i dołącza do zespołu. Dla mnie to spore zmiany;
-bardzo podobał mi się klimatycznie ten ciąg odcinków, taki gorzko-słodki, melancholijny klimat pod znakiem "wszystko się zmienia, każdy przy przykrych zmianach staje w miejscu i przeżywa na swój sposób, ale trzeba w pewnym momencie ruszyć do przodu";
-"odbrązowienie" to za duże słowo, ale podoba mi się, że choć na chwilę Steven mógł przestać być Terapeutycznym Jezusem i pozwolić sobie na zdrowy, dziecinny egoizm i nieradzenie z emocjami - a to daje też pole dla CGemsów i Grega, by móc się dojrzale zaopiekować Stevenem, każdy po swojemu, ale z równą troską;
-najbardziej podobały mi się zmiany u Peridot i Sadie - u Peridot bardzo dobre odwzorowanie realnych sytuacji (przerzucanie złości na zwierzątko domowe, lęk przed powiedzeniem prawdy partnerowi w obawie przed reakcją, wybuchy złości) i posmak beznadziei, przed którym nie uchroni Imperatyw Narracyjny. Nie ma nagrody za szczere wyrażanie opinii, szlachetne pobudki "zostańmy i brońmy naszego domu", pracę włożoną w próbę tchnięcia obumarłej ziemi, jeno szarość, burość, strata i nadzieja, że będzie lepiej. U Sadie dokładne przeciwieństwo - wyjście poza "3/4 mojego życia kręci się wokół Larsa i pracy, która zaczyna mnie dobijać w każdej sekundzie". Sadie Killer to jest świetny kierunek rozwoju, świetną miała też piosenkę (zarówno muzycznie, jak i wizualnie, z tymi VHSkowymi monstrami w tle);
-cieszę się, że Kevin dalej jest palantem bez nawrócenia na horyzoncie, mimo pokazania go w sympatyczniejszych okolicznościach + Connie ma fajny fryz.

Special był fajny. Podoba mi się, że w Cool Larsie wciąż są pokłady zakompleksionego chłopaka, który nie może pogodzić się z tym, że egzystencja jego ukochanej nie kręci się 100% wokół niego - ba, zamiast wypłakiwać oczy w porcie, cieszy się swoim nowym hobby.

Stevonie z zarostem daje mi życie.

Emerald to fajny złol, mam nadzieję, że będzie jej więcej.

Motyw snowspomnienia był fantastyczny, świetnie przemyślany i rozegrany (i jak raz żałuję, że nie wyciekły screeny - wyobrażacie sobie, co by się działo, gdyby przed premierą fandom obiegły screeny z pół Żółtym Diamentem-pół mamą Connie?). Drugie, co mi się bardzo podoba, to jak bardzo fandom mylił się co do Różowego Diamentu, dosłownie w każdym aspekcie Very Happy

Z rzeczy całkiem pobocznych: Nenafua wzorowana jest na babci Iana Jonesa-Quarteya, [link widoczny dla zalogowanych].

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:40, 08 Sty 2018    Temat postu:

Jeśli chodzi o Różową, to ciekawa jeszcze jest rozbieżność między jej prawdziwą postacią a wizerunkami na muralach. Jako osoba, która zaledwie śledzi ten serial, chyba nie powinnam tworzyć teorii, ale mam dwa podejrzenia:
- W czasie między wydarzeniami ze snu-flashbacku Stevonnie Różowa podrosła, jak Amethyst w okresie między randkowaniem Grega z Rose a narodzinami Stevena.
- Gemsy przekształcając, się potrafią zmieniać swoją wielkość w obu kierunkach. Amethyst przez była w stanie udawać Jasper, w pełni rozwinięty Kwarc, ale tylko przez krótki czas, więc może coś takiego stosowała PD, żeby jakoś prezentować się przed poddanymi, kiedy tylko musiała.
Zastanawiająca jest też kwestia Jasper, znanej przecież ze swej pogardy wobec gorszych jej zdaniem Klejnotów (Fuzji, Pereł i defektywnych pokroju Amethyst). Jeśli wiedziała o kondycji swej poprzedniej Pani, to jej żal do Rose za skruszenie PD jest zdaje się niepasować.

Podoba mi za to fanon z Różową jako ukochaną córeczką/młodszą siostrzyczką Niebieskiej: [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ajzan dnia Pon 16:41, 08 Sty 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2280
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 10:36, 09 Sty 2018    Temat postu:

Cytat:
W czasie między wydarzeniami ze snu-flashbacku Stevonnie Różowa podrosła, jak Amethyst w okresie między randkowaniem Grega z Rose a narodzinami Stevena

Nie sądzę. Głównym dowodem jest [link widoczny dla zalogowanych]. Ja wiem, że SU szaleje z wielkościami postaci i każdy robi, co mu się żywnie podoba, ale tutaj trudno mówić o przypadku w różnicy rozmiaru między tronem Różowej a Żółtej.

Cytat:
Gemsy przekształcając, się potrafią zmieniać swoją wielkość w obu kierunkach. Amethyst przez była w stanie udawać Jasper, w pełni rozwinięty Kwarc, ale tylko przez krótki czas, więc może coś takiego stosowała PD, żeby jakoś prezentować się przed poddanymi, kiedy tylko musiała.

O ile dobrze pamiętam, ograniczeniem jest wyjściowa wielkość klejnotu, jakby modelowanie wstępnej masy nie jest problemem, tak rozciąganie jej już tak - Steven chodzący z kociopalcami pół dnia, ale mający problem z utrzymaniem wzrostu czternastolatka na jeden wieczór, Ametysty świetnie radząca sobie z niewielkimi formami (sowa, Steven-tag, fotelik dziecięcy) przez dłuższy czas mięknie przy wcześniej wspomnianych udawankach Jasper czy dogotowanego Ametystu. Trudno mi uwierzyć, żeby Różowa była w stanie skoczyć z rozmiarów Stevonnie do wielkości Niebieskiej czy Żółtej, już nie mówiąc o utrzymaniu takiej formy dłużej niż dwie sekundy.

Myślę, że mamy tu do czynienia ze starą, dobrą propagandą - jeden z władców jest niedogotowanym kurduplem nienadającym się do rządzenia i gdyby nie był z uprzywilejowanej kasty, dawno by już był roztrzaskany na tysiące kawałeczków. Więc nie angażujemy go w politykę (dając mu zaledwie jedną planetkę do zwojowania), oficjalnie malujemy gigantyczne murale, pokazujemy poddanym tylko przez hologramy, wielkie ekrany i każemy jej podróżować w byczej lektyce, do której wolno wchodzić tylko ścisłemu gronowi wybrańców. W takiej formie łatwo budować obraz Wielkiego, Niedostępnego Przywódcy.

Co do Jasper, myślę, że po prostu nie wiedziała i rewelacja "mój ukochany Diament był wybrakowany" będzie ważnym punktem zwrotnym w jej arcu.
Albo mogła wiedzieć (wątpię, ale załóżmy) i tłumaczyć sobie pokrętną logiką charakterystyczną dla ludzi z uprzedzeniami, którzy Innych traktują jak podludzi, ale jednocześnie troszczą się o Innego, który jest im bardzo bliski: "baby to głupie stworzenia i ich miejsce jest na łańcuchu w kuchni, ale moja córeczka to wyjątkowe złoto i mam nadzieję, że pójdzie na najlepszą uczelnię", "Polska dla Polaków, ale jak ktoś mojego przyjaciela od podstawówki nazwie żółtkiem, to straci wszystkie zęby", itp.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2280
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:45, 28 Mar 2018    Temat postu:

Od 9 kwietnia w TV mają pojawić się nowe odcinki - ale dzięki magii aplikacji mobilnej możemy cieszyć się od poniedziałku czterema od ręki. Siódmego maja ma być odcinek specjalny kręcący się wokół Lapis.

[UWAGA, SAME SPOILERY]
Ja wiem, że jestem w mniejszości, ale kocham Beach City i losy jego mieszkańców są dla mnie równie ważne, co gemsowe dramy wojenne. Ja jestem zmęczonym człowiekiem, trochę smutnym, trochę chorym, którego męczy ponura pogoda i mało zaangażowana społeczność. Ja bardzo odpoczywam, gdy patrzę na słoneczne miasteczko przy plaży pełnego sympatycznych, współpracujących ze sobą ludzi, i cieszę się, że tak się zmieniają w ciągu trwania serii ;_;

1. Niby nic nowego Garnet nam nie opowiedziała, ale ktoś zwrócił uwagę na ciekawy aspekt - to, że cała historia Rose opowiedziana jest przez sylwetki i mocno stylizowaną narrację, z wyjątkiem dobrze znanego wszystkim zakończenia, gdy rebelia zostaje zmiażdżona przez Diamenty. Dodatkowa wskazówka, że wersja Garnet to schematyczna, mocno podkoloryzowana (ślicznie zresztą opowiedziana <3) wersja?
Bo to, że wersja z mieczem nie trzyma się kupy, to wiadomo. Dziwne jest, że Rose Quartz zapitala przy przenoszeniu kamieni z innymi Ametystami, zamiast... robić to, co Quartzy normalnie robią.

No i co w końcu z tym ZOO? Jak na kogoś, kto rzekomo gardzi organicznym życiem, Różowa włożyła mnóstwo wysiłku w jego zachowanie.

2. Drobiazgi:
-uwielbiam fuzje, w których każda para oczu i rąk wyraża i robi swoje - nie mogę się napatrzeć na Rhodonite i Sardonyx;
-kontynuowanie wodnej metafory związanej z widzeniem przyszłości Garnet + za pierwszym razem Garnet uczyła Stevena, za drugim Steven uczył Garnet
-Cat Steven jest przesłodki, choć obawiam się, że skończy jako zbędna maskotka :<
-zespół Sadie Killer jest mega w swojej stylówie, szanuję mocno i żałuję, że nie istnieją naprawdę;
-udało im się dorwać Joan Jett??? ludzie odpowiedzialni za dubbing mnie zachwycają;
-rozwój relacji Barb i Sadie;
-uwielbiam Grega, co za sympatyczny, empatyczny, cierpliwy, wyrozumiały, ciepły człowiek, aspiruję tak bardzo <3
-akrobacje Garnet!
-mama Perła wygwizdująca improwizację;
-ilekroć wydaje się, że Lars już nie może być bardziej anime... ta poza z zakrywaniem się płaszczem i wygięte biodro Very Happy
-Mystery Girl! Matko, ile mogło minąć od spotkania jej i Perły? Jakiś rok?
-pączki dla rodziców Larsa ;_;
-i przede wszystkim: gemsy wchodzące z własnej woli w interakcję z ludzkimi sąsiadami, czy to dla funu, czy z czystej potrzeby robienia czegoś wspólnie - nie dla Stevena, nie dla Rose, nie dla świętego spokoju, bez pobłażliwego wykręcania oczami, że co te organiczne stwory o długości życia jętki znowu chcą. Jeden z wątków, na którego rozwinięcie czekam od początków sezonu pierwszego.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lepus Istlich
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 17 Wrz 2015
Posty: 253
Przeczytał: 33 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:25, 28 Mar 2018    Temat postu:

Cytat:
No i co w końcu z tym ZOO? Jak na kogoś, kto rzekomo gardzi organicznym życiem, Różowa włożyła mnóstwo wysiłku w jego zachowanie.

Biorąc pod uwagę dziecinność Różowej - być może ludzie to dla niej takie żywe Barbie w dużym lalkodomku. IMHO może i podobała jej się Ziemia, ale jednocześnie chciała udowodnić, że wywiąże się należycie z zadania i zamieni powierzoną jej planetkę w fabrykę nowych klejnotów.
(...)
Cytat:
-zespół Sadie Killer jest mega w swojej stylówie, szanuję mocno i żałuję, że nie istnieją naprawdę;

Tak, tak, tak! W dodatku gigantyczny plus dla twórców za to, że garażowa kapela faktycznie brzmi jak garażowa kapela.
(...)
Cytat:
-i przede wszystkim: gemsy wchodzące z własnej woli w interakcję z ludzkimi sąsiadami, czy to dla funu, czy z czystej potrzeby robienia czegoś wspólnie - nie dla Stevena, nie dla Rose, nie dla świętego spokoju, bez pobłażliwego wykręcania oczami, że co te organiczne stwory o długości życia jętki znowu chcą. Jeden z wątków, na którego rozwinięcie czekam od początków sezonu pierwszego.

Od razu nasunęło mi się skojarzenie z Rose, która też próbowała być jak najbardziej "ludzka". Po bataliach ze spotworzonymi kryształami, mutantami i żołnierzami Homeworldu całkowicie człowieczy sposób życia jest dla naszych Kryształków pewnie jak urlop.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kassica15
Potworny Przeciąg Pisaka



Dołączył: 29 Maj 2017
Posty: 126
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:04, 28 Mar 2018    Temat postu:

Ja ostatnio z fandomu ledwo mogę myśleć po prostu chłonę i zgarniam wszelkie teorie radując się.
Szczerze, sama nie mam pojęcia jak do Różowej podejść. Z jednej strony, podoba mi się to co zostało już przedstawione (te wszystkie fanowskie teorie poszły się tłuc o kant dupy), ale z drugiej... kojarzy mi się to też z tymi filmami, gdzie nastolatki z nadmuchanym ego, trafiają do jakiegoś obcego miejsca i ludzi, i krok za krokiem z egoistycznej gówniary zostają w miarę sympatyczną dziewczyną, która rozumie "to jednak nie jest takie jak myślę".
Ale jak mówiłam, to nawet nie jest teoria, ja po prostu posiedzę i się pojaram.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bob
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 14 Maj 2018
Posty: 8
Przeczytał: 22 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:17, 20 Maj 2018    Temat postu:

[SPOILERY]


Co sądzicie o dwóch najnowszych odcinkach? Nie siedzę w fandomie, więc pomyślałem, że mogę zapytać tutaj. Sam mam trochę mieszane odczucia. Wątek Lapis został trochę przyćmiony drugim odcinkiem. Jest mi przykro z jej powodu. Po tych wszystkich przeżyciach ma traumę i próbuje uciekać.

"Single Pale Rose" było jednym, wielkim "COOOO???". Jednak to Rose jest PD, przynajmniej według Perły. Z tego co przez przypadek zobaczyłem to okoliczności "śmierci" PD we wspomnieniach są inne niż według Homeworldu, gdzie PD została roztrzaskana wychodząc z palankinu. Na dodatek w The Burning Room jest klejnot podobny do PD.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Upiór w bibliotece



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2186
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Wto 10:37, 22 Maj 2018    Temat postu:

Sama nie wiem. Wpychanie starej, zapomnianej teorii jako faktu do serialu do dość ryzykowny ruch. Szczególnie, że spora część fandomu nie zostawiała na niej suchej nitki kiedy ta jeszcze orbitowała w internecie. Teraz ta część, która się za tą teorią opowiadała świętuje.
Tak czy siak cały ten wątek niepotrzebnie miesza w fabule. Już nie mówię a tym, że Rose naprawdę jawi się teraz jako okropna osoba.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2280
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:01, 22 Maj 2018    Temat postu:

Lapis faktycznie została przyćmiona - nie tylko przez kolejne wydarzenia, ale i pewien zastój w jej rozwoju. Kiedy już, już ma się wrażenie, że Lapis ruszy do przodu, sekundę później wraca do punktu wyjścia. Jej niemożność wyrwania się z kręgu ucieczki jest wiarygodna, ale męcząca z punktu widza śledzącego jej historię w dużych odstępach. Piosenka była ładna, ale nie zapadała w pamięć. Co zapadało w pamięć, to przepiękna scena ze Stevenem i Lapis siedzącymi pod ścianą przy projekcji zachodzącego słońca - taka spokojna, aż samemu chce się zawinąć w kłębuszek <3 No i Lapis patrząca smutno za Stevenem przed odlotem, nie mogę się napatrzeć - wygląda jak zderzenie anime z "Niesamowitym światem Gumballa" Very Happy

Mnie rozwiązanie zagadki morderstwa bardzo usatysfakcjonowało. Najbardziej podoba mi się, że po części każde fanowskie stronnictwo miało rację, a najwięcej od "Rose=PD", których ogólnie uważano za dziwaków bez mocnych dowodów. A tymczasem poszlak było sporo i przyjemnie jest oglądać jeszcze raz stare odcinki z Rose, znając jej prawdziwą tożsamość. Czekam na kryzysy egzystencjalne Stevena, ponowne spotkanie z ciotkami i prawdziwą rewolucję wśród Crystal Gemsów (Bismuth i Jasper ;_Wink. Dobrze, że czerwiec tuż-tuż.
Poza tą wielką rewelacją, bardzo podobała mi się perłowa incepcja do jej podświadomości. Sam pomysł z komórką (i te dramatyczne emotki, i pierwszy sms Perły z wyrazami miłości do Stevena, i Ametyst wprowadzającej Perłę w arkany, i komórka trzymana w walizce), kolekcja numerów z zaproszeniami na randkę, strzelba w myślowym magazynie, kolejne warstwy traum... Och, Perło.

Tak, Rose jest okropną osobą (co zresztą powiedziała sama Sugar w wywiadzie jeszcze przed odcinkiem kryminalnym), ale cóż można rzec - trudno oczekiwać, by rozkapryszony dzieciak w fazie buntu z gigantyczną władzą, trudną relacją z rodziną i bez możliwości szczerego omówienia spraw (jedynym powiernikiem nierówna statusem, przytakująca do wszystkiego służąca) był w stanie przewidzieć, że jego głupi, disnejowski wybryk "duszę się, chcę być wolna i więcej od życia!" przyniesie tak ponure konsekwencje.

Co mi się obecnie w fandomie nie podoba, to "ROSE NIE CHCIAŁA ŻEBY BIZMUT MORDOWAŁA DIAMENTY BO TO JEJ RODZINA GASP BIZMUT OD POCZĄTKU MIAŁA RACJĘ". Nie, do cholery, mordowanie innych jest złe, Bizmut był ekstremistą i najnormalniejszą rzeczą w świecie jest niesymaptyzowanie z planami mordu, niezależnie od tego, czy mogą dotyczyć twojej rodziny. Tyle w temacie.

Cytat:
Sama nie wiem. Wpychanie starej, zapomnianej teorii jako faktu do serialu do dość ryzykowny ruch.

Trudno mówić o wpychaniu, gdy rozwiązanie zagadki było planowane od lat. Tutaj [link widoczny dla zalogowanych] (już usuniętego) tweeta Iana JQ z 2013 roku.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kassica15
Potworny Przeciąg Pisaka



Dołączył: 29 Maj 2017
Posty: 126
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 12:56, 22 Maj 2018    Temat postu:

Przyznam, że jak zobaczyłam fragment z tym kim naprawdę jest Rose Quartz, to miałam takie: "lol, moje gdybanie, że PD jest typem rozkapryszonej panienki do naprawienia jest naprawdę prawdziwa?".
Ale tak podskórnie czułam, że coś jest na rzeczy, gdy widziałam zachowanie PD.
W sumie, bawię się wizją PD powoli zmieniającej swe podejście do ludzi. Najpierw pewnie było Zoo, bo "fajne zwierzątka do chowania", ale z czasem odkrycie, że jednak spełnianie podstawowych potrzeb organizmu nie jest wszystkim co ludzie potrzebują.
I to określenie "disneyowski wybryk" jest takie piękne, Kazik, bo podejrzewam, że PD gdy zostawała Rose właśnie kierowała się podobną logiką disneyowskiej księżniczki "chcę czegoś więcej".
Taka trochę kosmiczna Mała Syrenka, która zamiast zaprzedania głosu wiedźmie przybiera postać klejnotowego Robin Hooda (i choć wiem, że to kompletnie nie ma sensu bo wojny na Ziemi toczyły się tysiąclecia wcześniej, to wizja PD odkrywającej komiksowych bohaterów mnie bawi). Tylko w przeciwieństwie do Małej Syrenki, zakończenie nie jest do końca happy endowe i kosztowało Rose oraz wspierające ją klejnoty więcej niż mogłaby przypuszczać.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kassica15 dnia Wto 12:56, 22 Maj 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Upiór w bibliotece



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2186
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Wto 20:05, 22 Maj 2018    Temat postu:

A ja nadal uważam, że z już nieźle pokręconej Rose twórcy zrobili najokropniejszą postać w galaktyce. Naprawdę PD jest straszna, wszystko co robi kończy się katastrofą.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bob
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 14 Maj 2018
Posty: 8
Przeczytał: 22 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:08, 22 Maj 2018    Temat postu:

PD jest nieświadoma, jest dzieckiem. Ale rzeczywiście jej decyzje mają okropne konsekwencje.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kassica15
Potworny Przeciąg Pisaka



Dołączył: 29 Maj 2017
Posty: 126
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:43, 23 Maj 2018    Temat postu:

No ale właśnie... czy PD nie jest dzieckiem? Nie ogarniam trochę w rozwój klejnotów, ale chyba jej psychika w momencie otrzymania kolonii była na etapie rozkapryszonego pięciolatka?
I w sumie, ja się nie do końca zgodzę Magrat bo czy jedną z "rzeczy" które zrobiła Rose nie był aby Steven, a tę kluchę kocham całym swoim sercem ze wszystkich postaci w serialu (tak, dziwne, lubić głównego bohatera to niespotykane w fandomach ).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Upiór w bibliotece



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2186
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Śro 20:44, 23 Maj 2018    Temat postu:

Ale "zrobienie" Stevena nie było zbytnio przemyślane (przynajmniej moim zdaniem). W ogóle zachowanie Rose/PD jest co najmniej dziwne, bo tak naprawdę nie wiadomo ile czasu minęło do momentu, kiedy PD postanowiła wszcząć rebelię. Tak na prawdę trudno powiedzieć czy gemsy w ogóle mogą dojrzewać i uczyć się na błędach i czy PD dlatego była takim dziwem natury bo przebyła drogę od dziecka do dorosłego.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bob
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 14 Maj 2018
Posty: 8
Przeczytał: 22 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:52, 23 Maj 2018    Temat postu:

Klejnot PD ma inny kształt, więc możliwe, że jest po prostu defektem. I to może odpowiadać za jej zachowanie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lepus Istlich
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 17 Wrz 2015
Posty: 253
Przeczytał: 33 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:56, 23 Maj 2018    Temat postu:

PD to taka nastolatka w czasie buntu, która razem ze swoją psiapsiółką postanowiła uciec z domu, wpakowała się w kłopoty własną bezmyślnością i bała się powiedzieć "starym". Diametralna różnica polega na tym, że o ile statystyczny nastolatek może mieć wpływ jedynie na równie smarkatych kolegów z podwórka, o tyle nasz karłowaty diamencik -jak wadliwy i niekompetentny by nie był- stał na czele kolonii i miał pod sobą liczną armię. Któraś z serialowych postaci opisywała Rose jako genialnego dowódcę i stratega - no cóż, skoro kontrolowała obie strony konfliktu...

Generalnie wolałam teorię, według której PD siedzi zabąbelkowana w skrzyni w grzywie lwa, ale oficjalna wersja też ma swój urok.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kassica15
Potworny Przeciąg Pisaka



Dołączył: 29 Maj 2017
Posty: 126
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:37, 24 Maj 2018    Temat postu:

Wydawało mi się, że Steven, albo raczej dziecko samo w sobie, było przez Grega i Rose planowane, choć może coś pokiełbasiłam.
Niemniej, to jest niesamowite jak bardzo ta kreskówka potrafi wszystko zmienić. Im więcej mamy informacji, im więcej wszystko się zmienia tym bardziej jest niesamowite.
Jak bardzo nieschematyczna jest ta kreskówka i jak mocne problemy porusza, to do mnie aż z trudem dociera.
I tym bardziej czuję politowanie dla tych, którzy jedyne co potrafią w niej zobaczyć to "hurr, durr, dwie baby się kochajo, demoralizujo dzieci".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Upiór w bibliotece



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2186
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Pią 11:54, 25 Maj 2018    Temat postu:

SU ma masę problemów. Projekty postaci potrafią diametralnie różnić się z odcinka na odcinek, grafik puszczania odcinków stoi na głowie co mocno wpływa na fabułę przez co postacie zachowują się jak schizofrenicy. Wydaje się zresztą, że twórcy nie do końca wiedzą jakie te postacie mają być ani jak mają się zachowywać w danej sytuacji. Szczególnie Rose była od początku niekonsekwentnie pisana nie mówiąc już o całym "lore" serii i teraz widzimy tego konsekwencje.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Magrat dnia Pią 11:55, 25 Maj 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2280
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:28, 25 Maj 2018    Temat postu:

Cytat:
No ale właśnie... czy PD nie jest dzieckiem? Nie ogarniam trochę w rozwój klejnotów, ale chyba jej psychika w momencie otrzymania kolonii była na etapie rozkapryszonego pięciolatka?

Gemsy wychodzą z ziemi dojrzałe fizycznie i intelektualnie, ale nie emocjonalnie/psychicznie. Nic dziwnego, że niedogotowana, ni to królowa, ni uciążliwy cudak Różowa utknęła na poziomie rozwydrzonego pięciolatka żebrzącego o uwagę i traktującego świat jak plac zabaw. No ale wojna, śmierć przyjaciół, zejście z najwyższego stanowiska do poziomu przywódczyni zmiecionej w pył rebelii rozpętanej na mało wartej planetce...

Cytat:
Któraś z serialowych postaci opisywała Rose jako genialnego dowódcę i stratega - no cóż, skoro kontrolowała obie strony konfliktu...

A to do końca nie wiadomo - przed "zamachem" to faktycznie były reżyserowane przedstawienia, ale po, w czasie wojny, musiała już sobie jakoś radzić (nawet przyjmując, że miała dostęp do tajnych danych).

Cytat:
Projekty postaci potrafią diametralnie różnić się z odcinka na odcinek

Ja akurat lubię - fajnie jest zobaczyć inne style i indywidualny wkład twórców. Jedyny odcinek, który mnie estetycznie drażnił, to ten z Peridot pokazującą faka Żółtemu Diamentowi (bo jednak komiczno-groteskowe przesady nie pasowały mi w sumie do bardziej poważnego tonu odcinka), choć niektóre wywalone w kosmos ekspresje mi wciąż podchodziły.

Cytat:
grafik puszczania odcinków stoi na głowie co mocno wpływa na fabułę przez co postacie zachowują się jak schizofrenicy

A to przecież nie jest problem tytułu, tylko stacji, która nie ogarnia takich podstawowych rzeczy jak chronologia.
Czy zresztą akurat w przypadku SU zdarzyło się, by wyemitowali coś nie po kolei?

Cytat:
Szczególnie Rose była od początku niekonsekwentnie pisana nie mówiąc już o całym "lore" serii i teraz widzimy tego konsekwencje.

A tak konkretniej? Szczególnie uwaga o niekonsewntnym pisaniu Rose mnie zainteresowała.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:24, 25 Maj 2018    Temat postu:

Cytat:
A to przecież nie jest problem tytułu, tylko stacji, która nie ogarnia takich podstawowych rzeczy jak chronologia.
Czy zresztą akurat w przypadku SU zdarzyło się, by wyemitowali coś nie po kolei?


"Shirt Club" został wyemitowany poza kolejnością, o ile pamiętam: [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:10, 03 Lip 2018    Temat postu:

Są nowe odcinki. Smile

Ludzi zaskoczyło między innymi to, że nasza Perła we flashbackach była widziana, jak stoi obok Pereł pozostałych Diamentów, co kłóci się z tym, co powiedziała wiele odcinków wcześniej, kiedy zadebiutowała Żółta, że nie wszystkie Perły muszą się znać. Niektórzy fani założyli, że to kolejny przejaw kłamstwa ze strony naszej Perły, ale mi to tak nie wygląda.


Cytat:
Ugh, not all pearls know each other Steven.


Biorąc pod uwagę sytuację, powyższa kwestia Perły jest raczej wymykiem. Nie mówi tutaj jasno "tak" lub "nie", tylko stwierdza fakt niekoniecznie zgodny z prawdą.
Według mnie to coś w stylu:
- Hej, widziałeś mojego kota?
- Koty to wszędobylskie stworzenia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 4 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin