Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Selfpublisherzy i młodociani pisarze
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:45, 15 Lip 2015    Temat postu: Selfpublisherzy i młodociani pisarze

Wiem, jest już temat m.in. o self-pubie Wink ale taki ogólny, a ja chciałam założyć na konkretne przykłady, dla których szkoda zakładać osobny temat. Może być takie w stylu krzywych cytatów Wink. Na rozmaitych stronach crowfundingowych i facebooku się to mnoży.
Akurat na grupie UW (ogólnie uważam to za jedną z najwspanialszych grup na fejsie, beka 11/10) zareklamował się jakiś "pisarz", to podrzucę na początek: [link widoczny dla zalogowanych] Przyznam, że jakoś specjalnie się nie wgłębiałam, więc nie wiem, na ile bekowe, ale ten styl, godny ucznia gimnazjum, te naturalne dialogi, to napięcie... Suche jak woda w Etiopii.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wszechmatka
Halucynogenna Makrela



Dołączył: 10 Lip 2015
Posty: 115
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: KremLove

PostWysłany: Śro 20:32, 15 Lip 2015    Temat postu:

Anna Górecka. Powieść pod tytułem "Livia". Ponoć zajęła drugie miejsce w konkursie wydaje.pl, co jak najgorzej o wydaje.pl świadczy. Brak stylu, autorka używa słów, których znaczenia nie zna, płaska fabuła i generalnie absolutny brak chociażby przejrzenia tekstu po napisaniu.
To jest takie ksioopko, że aż woła o analizę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Dawidek w kozakach



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2041
Przeczytał: 53 tematy

Pomógł: 48 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:58, 15 Lip 2015    Temat postu:

Przeczytałam tekst "kolejnego mojego opowiadania, tym razem z pogranicza horroru". Rety, tak suche i drewniane, że równie dobrze mogłabym ssać podpałkę. I w ogóle ten styl to jedno wielkie WTF...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 0:34, 16 Lip 2015    Temat postu:

O Jezusie, odpadłam po pierwszych czterech zdaniach... Tak moim zdaniem trochę styl na poziomie szkolnego wypracowania trójkowego ucznia.
Ale i tak najlepsza nazwa profilu z tą fotką w nagłówku w tle. Bardzo pro sesja w zakładce ze zdjęciami, well, well...

E: Pisanie mojej drugiej powieści "Uczelnia tajemnic" w toku
Pokusiłabym się o zgadywanie o czym będzie ta książka Very Happy Tytuł taki zachęcający Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez lookatyouboy dnia Czw 0:40, 16 Lip 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 0:48, 16 Lip 2015    Temat postu:

A w drugim opku jest dentysta o nazwisku Plombowski... Razz

Zapytałam faceta z mojego fejkowego konta, w jakim wydawnictwie ukaże się ksiopko. Byłam na 99,(9)% pewna, że Novae Res, i odpowiedź była najmniejszym zaskoczeniem świata Razz.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Czw 0:49, 16 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 1:30, 16 Lip 2015    Temat postu:

Leleth Właśnie widziałam ten komentarz Very Happy A o wydawnictwie już się naczytałam wielu opinii, więc pomyślałam tylko "Aha, wszystko jasne".
A w ogóle, na Boga, jakie to jest napuszone:
[link widoczny dla zalogowanych]
I w ogóle pisane tak, jakby autor musiał osiągnąć konkretną ilość znaków, stąd góra niepotrzebnych i idiotycznych opisów. Patrzcie na to:

Cytat:
"Wyszedłszy z pogrążonego w mroku lasu, Janek był zmuszony przymrużyć na chwilę swe powieki. Kiedy jego wzrok przyzwyczaił się już do owego jasnego światła, chłopiec mógł wreszcie zacząć podziwiać rozciągające się przed nim, cudowne widoki. Tym razem nie tracił on jednak czasu na wykonywanie tak prozaicznej czynności i natychmiast skierował się w stronę oddalonego o kilkadziesiąt metrów domu, należącego do jego ukochanej babci, Genowefy. Nasz bohater nie chciał bowiem przegapić początku swojej ulubionej, radiowej audycji."


Tak mnie urzekło, że stworzyłam własną wersję (mam nadzieję, że dorównuje oryginałowi!)
"Wyszedłszy z WuCetu Janek był zmuszony przymrużyć na chwilę swe powieki. Kiedy jego wzrok zaprzestał bycia drażnionym przez rozpylony w powietrzu odświeżacz powietrza, chłopiec mógł wreszcie zacząć zasuwać metalowy rozporek w swych spodniach. Tym razem nie tracił on jednak czasu na wykonywanie tak prozaicznej czynności i natychmiast skierował się w stronę oddalonej o kilka metrów kuchni, należącej do jego rodziców Hanny i i Stanisława.
Nasz bohater nie chciał bowiem przegapić swej ulubionej kolacji w postaci białego pieczywa i jajka."


E: W sumie, jakbym tak pisała, to zaczynając opis akcji od śniadania bohaterów, a kończąc na porze obiadowej, miałabym pierwszy tom powieści. W takim razie absolutnie nie mogę się doczekać książki aŁtora
( i jej potencjalnej analizy, mam nadzieję Very Happy )

Cytat:
lecz jeszcze nigdy nie zdarzyło się, aby szesnastolatek spóźnił się z włączeniem w odpowiednim momencie starego odbiornika, przekazywanego w jego rodzinie z pokolenia na pokolenie.


W tym momencie zastanawiałam, się w którym roku w ogóle dzieje się akcja, bo chyba nie współcześnie. Ale dalej mamy przecież:
Cytat:
Polskie Radio obchodziło w tym roku swoje 90 – te urodziny


W ogóle odniosłam tez wrażenie, że w opisywanej rodzinie panuje przymus słuchania konkretnej audycji, bo:
Cytat:
Chłopiec kontynuował rodzinną tradycję i nie opuścił żadnej audycji „Lata z Radiem”.

Chciałabym zobaczyć współczesnego 16-latka, który nie opuścił NIGDY danej audycji i zawsze odtwarzał ją, najwyraźniej, na starym odbiorniku babci. Totalnie prawdopodobne.

Cytat:
Jego mieszkająca samotnie babcia wybrała się dzisiaj na zakupy do oddalonego o dwa kilometry sklepu


Dziękujemy ci aŁtorze za te niezbędne informacje! Czuję się zawiedziona jednak, że pominąłeś bardziej dokładne współrzędne geograficzne, bo już zaczęłam rozrysowywać sobie położenie wymienionych obiektów na mapie...

Cytat:
Posiadłość pani Genowefy nie przypominała swym wyglądem zwykłej, drewnianej chaty, jakie często widuje się na wsi.

Ponawiam pytanie o to, w którym roku dzieje się akcja tego dzieua Very Happy Na jakiej wsi aŁtor widział "drewniane chaty" i uznał to za widok powszechny?

Cytat:
Radio zaczęło wówczas nadawać fragment piosenki zespołu Europe, będący znanym refrenem: „It’s the final countdown!”. Janek rzucił się biegiem do wyjścia z domu

Tak Janku! Uciekaj! Ten szlagier jest tak ograny, że też bym wyszła.

Cytat:
, lecz drzwi zostały zamknięte przez zarządzający domem system komputerowy.

Podsumujmy - 16 latek słuchający namiętnie smutnego radia w starym odbiorniku, drewniane chaty na wsi jako popularne budownictwo, ale domem babci Genowefy zarządza system komputerowy Very Happy
Może akcja dzieje się na innej planecie, albo to jakieś pokręcone, historyczne AU (ewentualnie daleka przyszłość w której zapadła wszechogarniająca moda na styl retro jako styl życia).

Cytat:
Chłopak rzucił więc radiem o podłogę i kilkakrotnie uderzył je nogą. Z głośników popłynęła wówczas zupełnie inna melodia, a mianowicie odezwał się w nich sam Freddie Mercury, śpiewający: „Don’t stop me now!”.
- Nienawidzę poniedziałków! – wykrzyknął zdesperowany Janek i kopnął w kąt pomieszczenia żałosne resztki babcinego odbiornika.

Janie! Jestem oburzona twoim zachowaniem! Bo Queen to Ty szanuj chłopcze, inaczej wujek Alojzy znów będzie musiał zastosować rózgę!

Cytat:
Zamontowany w domu system zraszaczy zalał wszystkie pokoje hektolitrami wody. Doszło do gwałtownego, elektrycznego spięcia i zarządzający budynkiem program komputerowy został odcięty od zasilania

A Janek wydał ostatnie tchnienie, w momencie gdy jego ciało płonęło, taplając się w wodno-elektrycznej brei. Jego ostatnią myślą było, że wrzucenie tostera do własnej kąpieli, byłoby znacznie bardziej praktycznym rozwiązaniem, jako iż przysporzyłoby mniej kłopotu ze sprzątaniem ukochanej babci Genowefie.

Suspens po przyjściu babci jest bezcenny (Hitchcock wysiada!). I do tej pory nie mogę ogarnąć co takiego rozzłościło młodego Jana (ten styl na zawsze pozostanie już w mojej pamięci [']) w owej audycji radiowej. Wychodzi na to, że "przerażający, obcy głos", który nie należał do oryginalnego prowadzącego. Jak nic ZUO totalne, zmienili speakera i nazwę audycji! Skandal! Za tym musi stać Szatan, bo co innego.
chciałabym powiedzieć aŁtorowi, że tak patologiczny strach przed zmianami we własnym otoczeniu, jaki najwyraźniej przejawia nie tylko Janek, ale i cała jego rodzina, powinno sie leczyć


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez lookatyouboy dnia Czw 1:47, 16 Lip 2015, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Promienisty Tyler



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1383
Przeczytał: 54 tematy

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 1:32, 16 Lip 2015    Temat postu:

Cytat:
Publikuję tekst mojego kolejnego opowiadania, tym razem z pogranicza horroru Życzę mocnych wrażeń

Słowa, słowa, słowa... :hamster_donotwant: Tak wiele słów, tak rozpaczliwie mało treści! Zaiste tekst z pogranicza horroru.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 1:46, 16 Lip 2015    Temat postu:

Dora AŁtor zadał sobie pytanie o to, czy możliwym jest, by zmieścić opis jedzenie bułki przez bohatera w ilości znaków mniejszej niż 100 000 i odpowiedź wyszła mu negatywna.
E:
Leleth Właśnie próbuje się przedrzeć przez opowiadanie o dentyście. Jest równie cudowne, co to o Janku.
Cytat:
Adam (...) ukradkiem przyglądał się swojemu szefowi. Raz za razem odwracał głowę do tyłu i kierował swój wzrok w stronę siedzącego na fotelu Tomasza.

Tak bardzo ukradkiem! Subtelny ten Adam, nie ma co. Very Happy

oczywiście powinno być jedzenia bułki, wybaczcie błąd


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez lookatyouboy dnia Czw 2:08, 16 Lip 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Promienisty Tyler



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1383
Przeczytał: 54 tematy

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 2:01, 16 Lip 2015    Temat postu:

Cytat:
AŁtor zadał sobie pytanie o to, czy możliwym jest, by zmieścić opis jedzenie bułki przez bohatera w ilości znaków mniejszej niż 100 000 i odpowiedź wyszła mu negatywna.

Wut.
Ależ panie pisarzu, proszę się nie ograniczać. Co najmniej dwieście tysięcy. I nie znaków, a słów.

E: cytat


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dora dnia Czw 2:04, 16 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 2:13, 16 Lip 2015    Temat postu:

Dora napisał:

Ależ panie pisarzu, proszę się nie ograniczać. Co najmniej dwieście tysięcy. I nie znaków, a słów.

Ja myślę, że to właściwie materiał na pierwszy tom sagi!
Akcja zacznie się od ukrojenia kromki chleba, a zakończy trzymającym w napięciu cliffhangerem, gdy w połowie zjedzony ogórek wpadnie bohaterowi do słoika, powodując przy tym lekkie pluśnięcie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2894
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 2:16, 16 Lip 2015    Temat postu:

A ja nie wiem co gorsze - jego styl pisania czy sesja zdjęciowa. I czy tylko mi ten "Pisarz" w nawie fanpjedża kojarzy się z tymi wszystkimi ludźmi, którzy po zrobieniu kilku zdjęć dodają sobie w nazwie "Photography"?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 8:37, 16 Lip 2015    Temat postu:

Cytat:
(ewentualnie daleka przyszłość w której zapadła wszechogarniająca moda na styl retro jako styl życia)

Czytałabym. Very Happy

Co do Janka, ja tak wywnioskowałam (z cytowanych przez lookatyouboy fragmentów, bo jeszcze nie dotarłam do tego dzieua), że może to tradycyjne słuchanie audycji to była jakaś forma znęcania się nad tym biednym szesnastolatkiem, on tego nie znosił, ale nie mógł opuszczać audycji, bo, nie wiem, rodzice go bili za to czy coś, i w tamtej chwili, wskutek fałszywego poczucia wolności pod nieobecność babci, w Janku coś pękło i postanowił zniszczyć źródło swoich tortur.

Ale minimalny plus dla "pisarza" za to, że daje polskim bohaterom polskie imiona, zamiast zbitek sylab poprzedzielanych randomowo a'postrof'ami.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anneke
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 242
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ŚKF

PostWysłany: Czw 9:09, 16 Lip 2015    Temat postu:

Ech, a potem delikwent wysyła opowiadanie do Esensji i przeżywa ciężki szok, kiedy dostaje odpowiedź, że nie potrafi pisać. I tłumacz potem takiemu, że powieszenie sobie na facebooku/własnej stronie opowiadania to żadna publikacja, a Novae Res oraz pokrewne firemki to nie wydawnictwa, tylko raczej drukarnie, które "wydadzą" wszystko/prawie wszystko, skoro autor płaci. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:17, 16 Lip 2015    Temat postu:

Mal napisał:
Co do Janka, ja tak wywnioskowałam (z cytowanych przez lookatyouboy fragmentów, bo jeszcze nie dotarłam do tego dzieua), że może to tradycyjne słuchanie audycji to była jakaś forma znęcania się nad tym biednym szesnastolatkiem, on tego nie znosił, ale nie mógł opuszczać audycji, bo, nie wiem, rodzice go bili za to czy coś, i w tamtej chwili, wskutek fałszywego poczucia wolności pod nieobecność babci, w Janku coś pękło i postanowił zniszczyć źródło swoich tortur.

To by było jakieś wytłumaczenie, ale chyba niekoniecznie wynika z tekstu (szczególnie, że to opowiadanie to ponoć miał być horror Very Happy ). Polecam zajrzeć w link, niezapomniane wrażenia! (o ile nie uśnie się po pierwszych kilku zdaniach oczywiście).
W ogóle teraz uświadomiłam sobie, że styl aŁtora przypomina mi nieco narrację głosu z offu programów typu "Dlaczego ja" Very Happy


Mal napisał:
Ale minimalny plus dla "pisarza" za to, że daje polskim bohaterom polskie imiona, zamiast zbitek sylab poprzedzielanych randomowo a'postrof'ami.

Racja. Ale z drugiej strony odnoszę wrażenie, że aŁtor jest tak do bólu tradycyjny ( w sensie takiego napuszonego tradycjonalizmu), że jeśli babcia, to tylko Genowefa, jeśli wieś - to tylko drewniane chatki. Zabrakło mi wuja Alojzego i ciotki Honoraty w tym wszystkim,oraz wyjścia po wodę do studni Very Happy
I jakkolwiek lubię polskie imiona, to jednak wyczuwam, że w tym wypadku jest to powiązane z pewną manierą oraz faktem, że aŁtor skończył przygodę z literaturą, gdzieś w okolicach przerabiania w szkole nowelek pozytywistycznych Very Happy

Vaherem O tak! To dokładnie ta sama nisza. Dobrze, że ałtor tradycjonalista, bo inaczej mielibyśmy pewnie "Writer" (analogicznie do"Photography" Wink W sumie aż mam ochotę założyć w kontrze fanpejdż z dopiskiem "Czytelnik" Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
PaniKa
Harry Slytherin Gryffindor Merlin Potter



Dołączył: 24 Cze 2015
Posty: 107
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:19, 16 Lip 2015    Temat postu:

Bardzo mnie urzekl Pisarz Andrzej i jego strona Smile
Sesja zdjeciowa kojarzy mi sie z osiedlem akademickim w Katowicach - Ligocie, ale moze to tylko nostalgia za rodzinnym miastem.
Opowiadanie z pogranicza horroru (pogranicze horroru z wypracowaniem szkolnym) poprawilo mi humor! Lece czytac dalej
Cool


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17223
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 0:18, 17 Lip 2015    Temat postu:

Cudowne <3 Styl rzeczywiście - żywcem ze szkolnego wypracowania.

Hm, może to jest przypadek osoby, która uważa, że umie pisać, bo polonistka dobrze oceniała jej wypracowania?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sigrun
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 12 Maj 2015
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:13, 18 Lip 2015    Temat postu:

Już nie mogę się doczekać jego powieści Heart Swoją drogą niezły materiał do analizy. Głębia tych opowiadań (szczególnie tego o piciu kawy) jest tak głęboka, że mogą ją zrozumieć tylko ryby głębinowe.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1007
Przeczytał: 7 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:41, 18 Lip 2015    Temat postu:

Tak z innej selfpubiej beczki - kolejna znajoma rysująco-malująca dostała notkę z prośbą współpracy, miałaby zrobić okładkę i kilka ilustracji. Pochwaliła się zleceniem i pytała o wycenę. Od razu tknęło mnie, że to selfpub, poleciłam od razu wycenić się wysoko, wołać o zaliczkę i przede wszystkim spytać o wydawnictwo (obstawiałam novae res albo psychoskok). Ałtoreczek odezwał się, że w planach jest... EKRANIZACJA! FILM! Taki fejm, taka okazja, taka sława! I takie zaufanie, bo wysłał treść książki! Śmiechłam, koleżanka w końcu też śmiechła i niech sobie ałtoreczek szuka innego jelenia, co to za migoczący gdzieś w oddali procent z zysków będą trzaskać okładeczki.
Ech, to nie jest pierwszy raz. Mnie tak zaczepiają na deviantarcie (bardziej o gry niż o książki), ale schemat identyczny. Zaufaj nam, odniesiemy sukces! Do jasnej cholery, skoro tak bardzo sobie ufają, to niech wezmą kredyt! Wtedy będą mogli zapłacić grafikom, a i tak przecież ich książka/gra odniesie TAKI SUKCES, więc im się zwróci...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ananke
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 22 Kwi 2011
Posty: 461
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:50, 19 Lip 2015    Temat postu:

lookatyouboy napisał:
Leleth

Cytat:
"Wyszedłszy z pogrążonego w mroku lasu, Janek był zmuszony przymrużyć na chwilę swe powieki. Kiedy jego wzrok przyzwyczaił się już do owego jasnego światła, chłopiec mógł wreszcie zacząć podziwiać rozciągające się przed nim, cudowne widoki. Tym razem nie tracił on jednak czasu na wykonywanie tak prozaicznej czynności i natychmiast skierował się w stronę oddalonego o kilkadziesiąt metrów domu, należącego do jego ukochanej babci, Genowefy. Nasz bohater nie chciał bowiem przegapić początku swojej ulubionej, radiowej audycji."




Urocze doprawdy zaimki dzierżawcze. Byłabym doprawdy zdumiona, gdyby Janek mrużył cudze powieki i do owego jasnego światła przyzwyczajał wzrok sąsiada. To nie angielski, do cholery...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:16, 21 Lip 2015    Temat postu:

Śpieszę donieść, że pisaż Ądżej opublikował [link widoczny dla zalogowanych].
Cytat:
Publikuję tekst kolejnego opowiadania. Tym razem jest to opowiadanie z gatunku fantasy, osadzone w realiach słynnej trylogii J.R.R. Tolkiena "Władca Pierścieni". Do zrozumienia niektórych słów niezbędne jest przetłumaczenie ich za pomocą specjalnego słownika języka Sindarin, dostępnego na stronie [link widoczny dla zalogowanych] - należy wybrać opcję "Alphabetical Sindarin-English dictionary". Życzę przyjemnej lektury i owocnych poszukiwań

Tak.
PS WŁADCA PIERŚCIENI TO NIE TRYLOGIA.

E. W ogóle teraz zobaczyłam (bo nie zaglądam regularnie na tamto fejkowe konto), że po tym, jak mu napisałam komentarz z pytaniem o wydawnictwo, zaprosił mnie ze swojego prywatnego konta do znajomych...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Wto 20:20, 21 Lip 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3512
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Wto 20:17, 21 Lip 2015    Temat postu:

Cytat:
Jej towarzysz wpadł w furię i doskoczywszy do bandy orków, w ciągu paru sekund zgładził wielu z nich przy pomocy swych śmiercionośnych, białych noży.

Emocje jak w kolejce do ZUS-u.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:49, 21 Lip 2015    Temat postu:

Przypomina mi to (cytat niestety niedokładny, bo zapomniałam) słynne "A potem była wielka bitwa i Voldemort umarł" Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3512
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Wto 22:52, 21 Lip 2015    Temat postu:

Został pokonany Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Piszcząca Fanka Itachiego



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1006
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Śro 17:50, 22 Lip 2015    Temat postu:

Cytat:
Młoda elfka dotarła po kilkunastominutowej wędrówce do strumienia Nimrodel, którego wody wpadały nieopodal do Srebrnej Żyły, a następnie do Wielkiej Rzeki Anduiny. Luinaloth zanurzyła swe stopy w zimnej wodzie i w jej ciało natychmiast wstąpiły nowe siły. Potok był znany z tego, iż przynosił ukojenie strudzonym wędrowcom.

To mnie rozbawiło, kilkunastominutowy spacerek tak ją wyczerpał? ^^


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:12, 22 Lip 2015    Temat postu:

Pierwsza wymiana komentarzy na fp tego gościa, jaka rzuciła mi się w oczy:
Cytat:
Kasia Czapek "Malcolm, wiodący spokojny żywot nauczyciel historii, pewnego dnia postanawia odwiedzić swego ojca i nawiązać kontakt z mężczyzną, z którym nie rozmawiał od 20 lat." - czyli Malcolm nie chce nawiązać kontaktu z ojcem, a z jakimś mężczyzną?
3 · 16 lipca o 06:18

Andrzej Lipski Pisarz Bardzo trafny komentarz, ale nie zdradzę Pani tej tajemnicy. Proszę przeczytać książkę, a dowie się Pani Emotikon smile


Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:48, 22 Lip 2015    Temat postu:

Cytat:
O przybyciu dziewiątki piechurów do leśnego królestwa, niebieskooka dowiedziała się...

Czekałam, aż się pojawi to określenie Very Happy
Ciekawe w ogóle jak ten cały Myrn mógł ją śledzić, jak ponoć miała na sobie płaszcz, który czynił ją niewidzialną i nie zostawiała śladów na śniegu. Po zapachu?
Swoją drogą bohaterka to niezła Merysujka, pewnie w kolejnym rozdziale zmartwychwstanie Very Happy (ups, sorry, spoilery Very Happy).
Mal Dokładnie, dobre porównanie jeśli chodzi o opisanie akcji. Najpierw zostałam zarzucona tona niepotrzebnych informacji, by na końcu aŁtor oświadczył "...no i umarła". Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez lookatyouboy dnia Śro 21:48, 22 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:55, 24 Lip 2015    Temat postu:

Może stare, ale odkryłam dzisiaj: [link widoczny dla zalogowanych]

Bardzo urzekł mnie ten post:
Cytat:
Mały cytat na zachętę do przeczytania "TD". Obrazuje klimat sarkazmu i groteski, przedstawiony w świecie książki. Smile
[i dla ilustracji mamy [link widoczny dla zalogowanych] obrazek]

Very Happy

[link widoczny dla zalogowanych] można pobrać darmowy fragment. Uwaga: książka znajduje się w kategoriach "psychologia i filozofia", "psychologia duszy i umysłu" Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Popo
Harry Slytherin Gryffindor Merlin Potter



Dołączył: 23 Cze 2015
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 9:08, 25 Lip 2015    Temat postu:

Mal, zabiłaś mnie :< Dotarłam tylko do dwunastej strony, ale wiem, że przez cały dzień będę miała przebłyski z tej ksiunżki. A jest dopiero dziewiąta!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:18, 25 Lip 2015    Temat postu:

I regret nothing Very Happy Btw, teraz będzie długi post, bo wczoraj nie miałam na niego siły, a muszę się podzielić.

Już w trzecim akapicie dostajemy w twarz taką oto konstrukcją:
Cytat:
Młoda siedemnastolatka szła ruchliwą ulicą Nowego Yorku.

(Dalej w tekście znowu pojawia się "młoda nastolatka". Plus standardowe "jasnowłosa", "ciemnowłosa" itd.) Z pierwszego rozdziału dowiadujemy się także, że "od pięciu lat mama Pameli Wheel była narkomanką, a ojciec alkoholikiem" (tak, bohaterka nazywa się Pamela Wheel), ale rodzina była patologiczna przez całe życie bohaterki - czyli całe siedemnaście lat. Btw, w ciągu tych siedemnastu lat Pamela zdążyła już zdobyć i od razu stracić prawo jazdy (straciła je "za jazdę po pijaku", ale, uwaga, plot twist - to jej ojciec siedział za kierownicą i zrzucił winę na córcię) - na początku chciałam się czepiać, ale potem sobie przypomniałam, że akcja dzieje się w New Jorku, przepraszam, Nowym Yorku.

W skrócie: dziewczyna uciekła z domu, bo świat jest zły, "liczą się tylko znajomości", patologiczni rodzice oczywiście są szanowani w społeczeństwie, a nasza boChaterka jest ofiarą systemu (i rodziców). Na dodatek policja to (wszyscy, jak jeden) banda idiotów i sługusów skorumpowanego systemu (w ogóle odniosłam wrażenie, że jeżeli chodzi o widzenie świata rośnie nam nowa Michalag). No, ale na szczęście Pamela ma brata (opisywanego jako "dwudziestodziewięciolatek", dla przyjaciół "Ean"), który wyjechał do narzeczonej, do Miami, ale za to zostawił siostrze klucze do mieszkania, o którym rodzice nie mają pojęcia (ludzie, kończcie medycynę w Stanach [tak jak brat Pameli], będzie was stać na utrzymanie się w Miami i jednocześnie opłacanie wypasionego mieszkania w "Nowym Yorku" - tak, braciszek zobowiązał się płacić za wszystko związane z tym mieszkaniem).

W ogóle sprawa z bratem jest bardzo ciekawa - z tekstu wynika, że kasy ma jak lodu (to, co już pisałam + facet ma już rodzinę), więc pokuszę się o stwierdzenie, że nie ciągnie się za nim spłacanie student loans (a ile kosztują studia medyczne w USA chyba wiemy), czyli musieli mu to opłacić ci "patologiczni" rodzice. Niestety nie wiemy, czym rodzice się zajmują, ale domyślam się, że motyw "bogaci, patologiczni starzy" jest nadal popularny Very Happy

Pojawia się też takie zdanie:
Cytat:
Przechodząc ulicami Wall Street w NY, Pamela zatrzymała się przed jakimś sklepem.

Pomijając kaleką konstrukcję gramatyczną ("przechodząc ulicą, zatrzymała się"), zastanawiają mnie te "ulice Wall Street" Very Happy

W ramach uzupełnienia charakterystyki bohaterki: oczywiście nie uważa się za atrakcyjną, ubiera się niechlujnie-ale-ze-stylem, ale "ma swoją dumę" Very Happy (Btw, na 11. i 12. stronie NARESZCIE obowiązkowy opis wyglądu bohaterki, już myślałam, że się nie doczekam!)

Cytat:
Ruszyła dalej. Nigdzie jej się nie spieszyło. Piątkowy wieczór. Czas leciał niewiarygodnie szybko. Wiał lekki wiatr. Na piechotę doszła do Central Parku.

Te zdania. Ten kunszt pisarski. Ten research (przez 6th Avenue z Wall Street do CP na piechotę jest jakieś 8 kilometrów... no dobra, jak ktoś się włóczy bez celu, to spokojnie zrobi taki spacerek).

No dobra, kończę. Okazało się (oczywiście), że Pamela jest SPESZYL, jest w stanie zobaczyć małą dziewczynkę (później dowiadujemy się, że to "Inez, archanioł z nieba"). A, no i ma "strasznie dużą duszę" (znaczy, Pam, nie Inez), bardzo silną, i dlatego widzi archanioły. Btw, ta Inez-archanioł z wyglądu ma jedenaście lat, a zachowuje się, jakby miała cztery, w porywach pięć. Ugh. I jeszcze taki potworek językowy: "małolatka" Very Happy

To się nadaje do jakiejś analizy ;_;


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Piszcząca Fanka Itachiego



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1006
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Sob 12:54, 25 Lip 2015    Temat postu:

I te "samochody, prześlizgujące się cichutko i błyskawicznie" Very Happy

Rety, jakie to drewniane i kiepściuteńkie...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10569
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Sob 13:10, 25 Lip 2015    Temat postu:

Mam pewien dyskomfort i poczucie, że kopię kotecka, ale to jest tak strasznie złe, że nie mogę się powstrzymać. I to po korekcie, którą któś własnym imieniem i nazwiskiem firmuje.
Cytat:
Na chwilę obecną mogę nazwać siebie autorką książki, która pragnie, aby Turkusowa Dusza uderzyła w drzwi ludzkich serc i zapadła w pamięci na
długo.

Ałtorką "książki" chiba. Koehlizmy zaś klasyczne.
Cytat:
Co jakiś czas otrzymywała od niego listy. Chłopak był staroświecki. Zresztą nie miał też za wiele czasu na dzwonienie.

Tja, gołąbem pocztowym pewnie jeszcze słał te listy.
Cytat:
Jeszcze raz poprawiła swoje ciemne, kasztanowe włosy, sięgające do pasa. Gdzieniegdzie niektóre pasma były jaśniutkie.

A gdzieniegdzie widać było brak logiki.

Cytat:
Ty chyba jesteś opętana.
– Sama jesteś! – blondynka zaczęła wymachiwać pięściami, które szatynka próbowała ominąć. Wariatka znowu się rozszlochała.

Och, tyle opkowatości w jednym zdaniu!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Sob 13:15, 25 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:25, 25 Lip 2015    Temat postu:

TO MIAŁO KOREKTĘ? :O

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10569
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Sob 19:27, 25 Lip 2015    Temat postu:

Mal napisał:
TO MIAŁO KOREKTĘ? :O

Miało! Jak byk stoi na okładce:
Cytat:
Korekta: Paweł Markowski


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1783
Przeczytał: 55 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:43, 28 Lip 2015    Temat postu:

A chciałem się zapytać z drugiej strony - kojarzycie jakiegoś selfpublishera, który naprawdę dobrze pisze? Tak, że można by poczytać i zrozumieć, co się przeczytało? Bo czytam niektóre wątki i mam wrażenie, że selfpublishing to ma być jakiś plaster na rany odrzuconych przez wydawnictwa aŁtorów.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4558
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:51, 28 Lip 2015    Temat postu:

I w dużej mierze jest. Albo też dla osób bardzo początkujących i niezorientowanych, które nie wiedzą, że można inaczej - gdzieś widziałam, ale teraz tego nie znajdę, wypowiedzi młodych piszących, którzy uznawali to za jedyny sposób.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17223
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:30, 28 Lip 2015    Temat postu:

Swego czasu czytałam na jednym blogu powieść "Podróż", którą później znalazłam na wydaje.pl. Bardzo mi się podobał groteskowy klimat i humor tej powieści, moim zdaniem jest to dokładnie przykład selfpublishera, który naprawdę umie pisać. Zresztą, może pod tym pseudonimem ukrywa się ktoś znany?

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Anioł w toalecie



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 840
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:23, 28 Lip 2015    Temat postu:

Shiren napisał:
A chciałem się zapytać z drugiej strony - kojarzycie jakiegoś selfpublishera, który naprawdę dobrze pisze? Tak, że można by poczytać i zrozumieć, co się przeczytało? Bo czytam niektóre wątki i mam wrażenie, że selfpublishing to ma być jakiś plaster na rany odrzuconych przez wydawnictwa aŁtorów.

Powieść Susan Ee "Angelfall. Opowieść Penryn o końcu świata" była początkowo wydana w self-publishingu zanim dostrzegło ją jakieś normalne wydawnictwo. Dość fajna, porządnie napisana paranormalna młodzieżówka w klimatach horroru, z ciekawymi pomysłami.

(a jeśli miało być z polskich, to nie znam)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:50, 28 Lip 2015    Temat postu:

Shiren Myślę, że spokojnie mogę polecić "Panki, ćpunki i menele " Very Happy
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Jest to zbiór autobiograficznych opowiadań, z czasów gdy autor był anarchistycznym pancurem, pijącym tanie wińsko i podrywającym dziewczyny na komiksy, które rysował. Opowiadania początkowo publikował w ogóle na Wykopie (na tej jego lewicowej części, zaznaczam) pod tagiem #jankostory i były to w załozeniu po prostu historie z życia, takie do podzielenia się z kumplami z sieci. Stąd wszystkie opowiadania mają taką gawędziarską, potoczną narrację. Pamiętam, że zdarzało mi się zarywać nocki dla tych pokręconych opowieści, aż w końcu użytkownicy namówili Janko do wydrukowania tomiku.
Oczywiście, jak na zatwardziałego anarchistę przystało, autor założył własne wydawnictwo ( gdzie publikuje też swoje komiksy) pod cudowną nazwą Czorne Papirochy.
Swoją książkę przy okazji jak najbardziej poleca piracić Very Happy <3 ( w ogóle niesamowity gość, z ogromnym dystansem do siebie).
Moim zdaniem spokojnie opulikowałoby go każde dobre wydawnictwo, bo to pisanie na naprawdę dobrym poziomie, tylko, że autor jest na maksa antysystemowy, cóż zrobić. Smile

Cytat:
Było to tak, że jechaliśmy do takiego ziomka na urodziny, te urodziny były kilkadziesiąt kilometrów dalej, w lesie obok takiej wioski, pod namiotem. Ja tam nie odczuwam za bardzo potrzeby wyróżniania się strojem i wyglądem, więc się schludnie ubrałem w dżinsy i bluzę, i stajemy z Łyżwą na stopa na wylotówce z Poznania. Zatrzymali się jacyś mili, eleganccy państwo vanem. Jedziemy, kulturalna gadka, ja student, jadę do kolegi ze studiów na urodziny na biwak, państwo wspominają stare czasy, że oni również na studiach biwakowali, a poza tym jakie mam plany, o ścisły kierunek, przyszłościowo i takie tam. No generalnie sprawiłem dobre wrażenie, i aż ci państwo chcieli zboczyć z trasy i mnie podwieźć do samego celu podróży. Wjeżdżamy więc do tej wioski, przy drodze sklep, przed sklepem banda brudnych, pstrokatych pancurów, potłuczone butelki, porozpierdalane śmieci, leje się tanie wińsko, ktoś tam rzyga pod płotem, ktoś śpi na schodkach. - O, to tu, już tutaj - mówię temu państwu - państwo nas tutaj wysadzą, to są właśnie ci moi koledzy ee.. studenci. Mina tego eleganckiego małżeństwa bezcenna, ledwie się z Łyżwą wygramoliliśmy z tego vana, a już z piskiem opon znikali za zakrętem.

cyt. stąd: [link widoczny dla zalogowanych]

Przyznam, ze jestem bez grosza obecnie i jeszcze nie zakupiłam książki, więc nie wiem jakie konkretnie opowiadania wybrał, ale podaje przy okazji link do tagu, gdzie je publikował, można się rozeznać:
[link widoczny dla zalogowanych]

Wiem, że nie każdemu podchodzi taki styl, ale facet potrafi być niesamowicie zabawny, świetnie oddaje klimat środowiska, o którym pisze, a do tego niektóre historie sa bardzo wzruszające
(było story o tym, jak przesadzał z narkotykami i na mocnym tripie włóczył się po nocach i rozmawiał z bezdomnymi - i te rozmowy były właśnie przytoczone; pamiętam, ze to było mocne i faktycznie mnie wzruszyło)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez lookatyouboy dnia Wto 22:23, 28 Lip 2015, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ag
Lily VooDoo Evans



Dołączył: 14 Sty 2015
Posty: 297
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:09, 30 Lip 2015    Temat postu:

Shiren napisał:
A chciałem się zapytać z drugiej strony - kojarzycie jakiegoś selfpublishera, który naprawdę dobrze pisze? Tak, że można by poczytać i zrozumieć, co się przeczytało? Bo czytam niektóre wątki i mam wrażenie, że selfpublishing to ma być jakiś plaster na rany odrzuconych przez wydawnictwa aŁtorów.


"Trójka" Szymona Adamusa mi się podobała.

Widziałam też parę osób chwalących "Ten się śmieje, kto umrze ostatni" Eli Graf, więc być może coś jest na rzeczy.

Ja, Shir, nie zapominaj o mnie Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1783
Przeczytał: 55 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:38, 30 Lip 2015    Temat postu:

Ale z tego, co piszecie, wysnuwam wniosek, że selfpublishing to jest jakiś pierwszy krok do zostania wydanym (Ag, tak Ty też się do tej grupy zaliczasz Wink ). A mi chodzi o to, czy ktoś jest dobry i wydaje się tylko w ramach selfpublishingu i w nim pozostaje? (Wydaje mi się, że jeżeli już ma renomę, to selfpublishing pozwala mu uniknąć kosztów, ale z drugiej strony nie spływa na niego splendor wydawnictwa i reklamy, więc nie wiem, co się bardziej opłaca. Pytanie, czy ma się wydać w WL czy w Fabryce Snów. Razz )

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ag
Lily VooDoo Evans



Dołączył: 14 Sty 2015
Posty: 297
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:33, 30 Lip 2015    Temat postu:

A to mówisz o kimś w typie Aleksandra Sowy. Tyle że on jest bardzo kontrowersyjny, jego książki mają nierówny poziom. Czytałam jedną, miała swoje plusy i minusy.

W Polsce generalnie jest z tym ciężko, zagranicznych przykładów by się znalazło więcej, choćby Hugh Howey.

EDIT: Joanna Łukowska. Nie czytałam, ale cieszy się sporą popularnością, z tego co rozumiem to wiele lat temu wydała powieść na papierze, a gdy prawa do niej wróciły weszła w self. Podobnie zrobił Romuald Pawlak.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ag dnia Czw 11:35, 30 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:37, 31 Lip 2015    Temat postu:

W wątku coś ucichło, więc wrzucam link do (oczywiście) projektu na polakpotrafi.pl: [link widoczny dla zalogowanych]. Zamieszczony fragment jest króciutki, ale:

Cytat:
Gdy obie postacie odezwały się do siebie, Bogusław zdał sobie sprawę, że pod sporych rozmiarów kapturem skrywa się kobieta. Po chwili nawet odrzuciła go do tyłu. Wtedy dostrzegł, że jedna jest blondynką, a druga brunetką.

- Witaj siostro – zaczęła blondynka. Dzięki tym słowom Bogusław zorientował się, że ma do czynienia z rodzeństwem.

Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17223
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:40, 31 Lip 2015    Temat postu:

Bystry facet, nie ma co Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:57, 31 Lip 2015    Temat postu:

Tymczasem pisaż Ążej jest bardzo płodny, a co jeden opis, to lepszy:
Cytat:
Tym razem publikuję tekst znacząco różniący się od poprzednich, a mianowicie średniej długości bajkę dla dzieci. Proszę potraktować ją jako swego rodzaju ciekawostkę. Chociaż przeczytanie jej zajmuje sporo czasu, to zachęcam do zapoznania się z całym tekstem

Cytat:
Publikuję tekst kolejnego opowiadania z pogranicza horroru, które jest trochę podobne do opowiadania "Radio", ale przy tym o wiele od niego dłuższe. Motyw zagrażającej człowiekowi elektroniki pojawi się w rozbudowanej formie w mojej 3 powieści zatytułowanej "Las tajemnic", która ukaże się jednak dopiero za dwa lata. Jak zwykle życzę przyjemnej lektury

Cytat:
Publikuję tekst kolejnego opowiadania, tym razem będącego typowym, mrocznym horrorem w stylu Stephena Kinga


Popatrzyłam tylko na koniec baśni i jeżu:
Cytat:
Nasza opowieść dobiega końca. Poznając losy „Żółtego Kapturka”, nauczyliśmy się wielu mądrych rzeczy. Widzieliśmy, że nawet najbardziej niepozorna z istot może dokonać wielkich czynów, jeśli tylko została ona obdarzona odważnym sercem. Przekonaliśmy się także, iż warto posiadać wiernych przyjaciół, którzy mogą pomóc nam w potrzebie. Najważniejsze jednak jest to, aby nigdy nie rezygnować z własnych marzeń. Każdy z nas może bowiem zostać prawdziwym „Czerwonym Kapturkiem”, zwanym również od tej chwili „Powiernikiem Pierścienia”…

Bardzo dobrze, Andrzejku, teza udowodniona, morał, jednak podciągnę na 4 na koniec podstawówki.

E.
Cytat:
Kiedy wzrok Janka spoczął przypadkiem na zamontowanym tuż pod sufitem, niewielkim ekranie, wyświetlającym informacje na temat trasy przejazdu, jego serce zabiło prawie dwukrotnie szybciej, niż miało to miejsce do tej pory. Urządzenie wskazywało bowiem datę 13-13-3113. Trzydziestolatek nie wiedział, co jest bardziej przerażające: trzynasty miesiąc, który tak naprawdę nie istniał, czy też zupełnie nieprawdopodobny, ponad trzytysięczny rok.

Też się tak przejmujecie, jak jakieś urządzenie ma awarię i pokazuje niewłaściwe cyfry?
No i dzięki za info, że trzynasty miesiąc nie istnieje, nie domyśliłabym się.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Sob 0:02, 01 Sie 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17223
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 0:04, 01 Sie 2015    Temat postu:

Pisarza Andrzejka to ja chętnie wezmę na ząb Very Happy

(a wewogle, to teraz nie robią już takich opek jak kiedyś, wszystko jakieś takie miałkie i nudne...)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:39, 01 Sie 2015    Temat postu:

Czerwony Kapturek jako Powiernik Pierścienia? Lecę czytać! Very Happy

E: za każdym razem czytam "Andrzej Lipny Pisarz" zamiast "Andrzej Lipski Pisarz"... :<

E2: Te dzieua są przeborskie Very Happy
Cytat:
Na osiemdziesięciocalowym ekranie nadal widniał ten sam, czerwony niczym krew obraz. Zdaniem pana Bronskiego była to dosyć niezwykła barwa. Mężczyzna spodziewał się raczej ujrzeć kolory, takie jak niebieski, czy też czarny, ponieważ właśnie te odcienie są zwykle wyświetlane przez zepsute odbiorniki.


Cytat:
Pan Bronski pokręcił z niezadowoleniem swą głową i odwróciwszy się tyłem do wadliwego odbiornika, skierował się w stronę sypialni.

Pamiętajcie, drogie dzieci, należy zaznaczać, że bohater kręci "swą" głową, bo czytelnicy jeszcze gotowi są pomyśleć, że może kręcić cudzą.

Cytat:
- Kogo nazywasz durniem, Janie? Służyłem ci wiernie przez sześćset sześćdziesiąt sześć godzin, a ty tak mi się odwdzięczasz? Zero szacunku?! Pragniesz zakosztować prawdziwego kina? Urządzę ci piekielny seans, który zapamiętasz do końca swego życia! (...)
- Posiadam wiele imion, ale jeśli chcesz, możesz nazywać mnie po prostu elektronicznym demonem – odparł czerwony niczym ogień piekielny ekran. – Moim zadaniem jest unicestwienie wszystkich niewdzięczników, którzy znęcają się nad swoimi telewizorami, komputerami oraz pralkami. Jestem mścicielem, twoim najstraszliwszym, nocnym koszmarem. Uderzyłeś mnie, a więc teraz zginiesz…

SUBTELNE.

Cytat:
Janek spróbował zatkać dłońmi swe uszy, lecz na niewiele się to zdało.

Znowu ;_; A dalej nagminne "owe" stosowane i wtedy, kiedy trzeba, i wtedy, kiedy powinno się użyć "owo".

Cytat:
Wkroczywszy do niewielkiego pomieszczenia, usiadł przy biurku i drżącą ze strachu dłonią włączył komputer. Zamierzał wezwać pomoc przy użyciu Internetu. Niestety, okazało się, iż demon zdołał opanować również i to urządzenie.

Ten internet opanował.

Cytat:
W tym samym momencie komputer oraz monitor nagle eksplodowały i w ciągu kilku sekund cała sypialnia stanęła w płomieniach.

Oookej...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mal dnia Sob 13:02, 01 Sie 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:08, 02 Sie 2015    Temat postu:

Mal Cudowny, nieprawdaż? Very Happy

Cytat:
Trzydziestoletni mężczyzna przekroczył próg ogromnej posiadłości

Truuudne sprawy...

Cytat:
Należący do naszego bohatera dom był istnym cudem techniki. (...) Jednym z trzech genialnych projektantów, odpowiedzialnych za jego powstanie był właśnie Janek (...)Najbardziej niezwykłe było jednak to, co znajdowało się wewnątrz wartego kilkadziesiąt milionów złotych domostwa. Zostało ono bowiem wyposażone w najnowocześniejsze, znane człowiekowi technologie. Wszystkie zachodzące w nim procesy były w pełni zautomatyzowane, a całym budynkiem zarządzał stworzony specjalnie w tym celu, inteligentny program komputerowy.

Ale w sensie - to jest ten Janek z opowiadania "Radio"? Pewnie system komputerowy zamontowany w domku babci Genowefy tak bardzo zainspirował go do wybrania tej konkretnej drogi zawodowej.

Cytat:
przepiękna, zewnętrzna fasada, do której stworzenia użyto ciekawego połączenia wyjątkowo wytrzymałych materiałów, takich jak szkło

To faktycznie nowość.

Cytat:
Architekt wziął do ręki leżący nieopodal pilot i włączył wiszący na ścianie, nowiutki, osiemdziesięciocalowy telewizor (...) Odbiornik został ustawiony na zbyt niski poziom głośności i pan Bronski nie słyszał wyraźnie wypowiadanych przezeń słów. Janek ponownie chwycił za pilot, chcąc wydobyć z głośników nieco mocniejsze dźwięki, lecz nie dane mu było tego uczynić.

Osobiście wciąż nie mogę wyjść z podziwu ile uwagi Ałtor Ądrzej poświęca na opis tych wszystkich prozaicznych czynności wykonywanych przez bohatera.

Cytat:
Wystukał na klawiaturze jedyny kod, jaki przychodził mu w tym momencie do głowy. Wprowadził sześć szóstek, czyli podwójną liczbę Szatana.
O dziwo, właśnie te cyfry składały się na wybrany przez demona szyfr.

Zaiste, zupełnie niespodziewane to rozwiązanie.

I w ogóle co za napięcie, co za akcja! Ądrzeju nie przestawaj pisać! Takiej adrenaliny nie poczułam od dawna Very Happy

"Andrzej Lipny Pisarz" - totalnie kupuję to określenie


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Fanka Kupichy



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1481
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:43, 02 Sie 2015    Temat postu:

Kto, na litość borską, opisuje swoją pierwszoplanową postać zwrotem "nasz bohater". W narracji. Trzecioosobowej. Noż urwał. Nie ogarniam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:43, 02 Sie 2015    Temat postu:

W ogóle to zaczęłam czytać tego "Żółtego Kapturka", ale nie przebrnęłam. Wydaje się jednak dosyć analizable :> (Czyt. będę w stanie to przeczytać wyłącznie z komentarzami analizatorów.) Jedno, co rzuciło mi się w oczy to pisanie imienia kota (Czaruś) w cudzysłowie, o ile nie było użyte w dialogu, czyli np. Żółty Kapturek szła lasem, a "Czaruś" za nią podążał, DLACZEGO?

Cytat:
Ale w sensie - to jest ten Janek z opowiadania "Radio"? Pewnie system komputerowy zamontowany w domku babci Genowefy tak bardzo zainspirował go do wybrania tej konkretnej drogi zawodowej.

Może Ążej po prostu nie zna innych "wystarczająco polskich" imion Very Happy A jeżeli nie, to chętnie przeczytam historię o dorastaniu Janka! Na pewno byłaby to, khm... fascynująca lektura.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Japoński Mafiozo



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1260
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Nie 22:22, 02 Sie 2015    Temat postu:

Było paru takich pisarzy, którzy pierwsze powieści wydawali własnym sumptem a dopiero potem udało im się zainteresować wydawców. Najciekawszym przypadkiem jest Weir i jego powieść "Marsjanin". Publikował ją na stronie internetowej, wydawcy ją odrzucili. Ponieważ czytelnicy narzekali, że tekst na blogu trudno się czyta, przerobił tekst na e-book i podlinkował aby mogli sobie ściągać. Zaczęły się pojawiać prośby aby udostępnić tekst na Kindle'u, więc przygotował tekst, wrzucił na Amazon i ustawił najniższą cenę 99 centów.
Po tym jak w trzy miesiące plik kupiono 35 tysięcy razy zgłosiły się do niego wydawnictwa papierowe.

Tak że samo wydanie czegoś własnym sumptem nie musi znaczyć, że to będzie coś słabego. Ważne jest natomiast na ile wydawnictwo jest zależne od autora. Zdarza się że w takich wydawnictwach autor może sobie zastrzec aby nie przeprowadzano korekty czy żadnych poprawek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 1 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin