Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Najstraszniejsze książki z lat naszych dziecinnych
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1286
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Pią 12:37, 17 Lut 2012    Temat postu:

Dla mnie największą traumą była któraś ksiązka Wojtyszki, bodajże "Tajemnica szyfru Marabuta". Był tam jakiś zły, chyba kameleon, który napadł na Brombę i uśpił ją, by przyjąć jej postać. Do dziś pamiętam zdanie "...i wbił w Brombę jakiś szpikulec" oraz to, jak się skuliłam w kącie kanapy i się trzęsłam.

W pierwszej klasie podstawówki nagrabiłam sobie na lekcji polskiego, kiedy to odmówiłam czytania na głos (bo najlepiej czytałam, a nauczycielka akurat musiała pilnie zrobić coś innego) "Awantury o Basię" - książkę już znałam i wiedziałam, że zaczyna się upiorną sceną wpadnięcia matki pod pociąg. A że jako dziecko nie byłam mocna w wyjaśnianiu swoich motywacji, skończyło się uwagą do dzienniczka.

Z lektur łzawych to najgorszy byl "Burek" - pisana gwarą góralską opowieść o wiejskim kundlu, którego spotykaly wszystkie możliwe nieszczęścia. Został zarekwirowany przez Austriaków do ciągnięcia jakichś wózków z zaopatrzeniem, tam go katowano i na koniec chciano zabić, ale pogryzł oprawcę i uciekł, przygarnął go malarz-idealista malujacy sloneczne obrazki dla dzieci z suteren, ale umarł. Burek na wpół zagłodzony wrócił do swojej wsi i na drugi dzień gospodyni spadła z drabiny i złamała kręgosłup a zagroda się spaliła.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Pią 13:04, 17 Lut 2012    Temat postu:

Łuch, przypomniałaś mi jakieś straszne opowiadania, które podkradłam ojcu (zszyte kserówki, bez strony tytułowej, więc nie wiem, kto to napisał) - w jednym było coś o koniu żywcem obdartym ze skóry, w innym o chłopach męczących jakichś żołnierzy (zakopywali ich tak, że tylko głowa wystawała i sikali na nich) i jeszcze w innym o zabiciu widłami oswojonego niedźwiedzia. Ciekawość-pierwszy stopień do piekła...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
aakane
Machająca Brew Maskotka



Dołączył: 15 Wrz 2010
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 11:20, 07 Kwi 2012    Temat postu:

Baśnie Narodów ZSRR! Głupi bracia, kotły pilawu, zły dew i cudowne ogrody!
A tu moje ulubione:
[link widoczny dla zalogowanych]
A ze strachów to u mnie też był pies z oczami jak spodki. I ta dziewczynka która nie mogła przestać tańczyć u Andersena.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dzidka
Dowódca Gwiezdnej Floty



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1555
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 10:56, 08 Kwi 2012    Temat postu:

kura z biura napisał:
Była tam legenda o zegarmistrzu, który wykonał niesamowity, skomplikowany zegar (zapewne ten, co jest w Kościele Mariackim), po czym został oślepiony, by drugi raz nic podobnego nie mógł już zrobić. Jednak za jakiś czas, gdy zegar się zepsuł, wezwano go do naprawy - a wówczas zegarmistrz wziął młot i porozbijał mechanizm.
I muszę przyznać, że ta wizja ślepego starca z pustymi, krwawymi oczodołami, który wielkim młotem rozbija te wszystkie zębate kółka, wskazówki, figurki, wśród metalicznego jęku i zgrzytu, straszyła mnie przez dłuższy czas.


Znam!!! O rany!!! To było straszne. Przyprowadzono tego ślepca na górę i on zaczął przesuwać dłońmi po tych wszystkich figurkach, które wyrzeźbił - i nagle jego palce trafiają na głowę... węża? Diabła? i wtedy prosi o młot, i rozbija ten zegar...

Achika napisał:
Z lektur łzawych to najgorszy byl "Burek" - pisana gwarą góralską opowieść o wiejskim kundlu, którego spotykaly wszystkie możliwe nieszczęścia.

Z opisu tej lektury wynika, że nieszczęścia to spotykały przede wszystkim tych, którzy przygarniali Burka Very Happy Jakiś Jonasz, ani chybi.

Z książek o zwierzętach to rzetelnie odchorowałam "Biały Bim, czarne ucho". Potworne. Przysięgłam sobie, że nigdy, ale to NIGDY więcej nie wezmę tej książki do ręki. Słowa dotrzymałam.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dzidka dnia Nie 11:01, 08 Kwi 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8740
Przeczytał: 83 tematy

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Nie 22:29, 08 Kwi 2012    Temat postu:

U mnie w pracy rozpromieniają się na wspomnienie książek Astrid Lindgren. Większość społeczeństwa wychowała się właśnie na nich, i na ich ekranizacjach. A co ciekawe, tak jak u nas Kevina, tak u nich na Boże Narodzenie puszcza się Askepot, czyli czeskiej produkcji Kopciuszka. Czeski film z norweskimi napisami w jakiś sposób blokuje racjonalne myślenie.

Fajnie to pokazuje różnicę między krajami, takie dzieci z Bulerbyn, zawsze słoneczne i przyjemne, kontra nasze ponure nowelki w których wszyscy umierają...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ananke
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 22 Kwi 2011
Posty: 461
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 0:07, 09 Kwi 2012    Temat postu:

Raczej nie. Po pierwsze, między spaloną Rozalką a dzieciakami z Bullerbyn jest blisko sześćdziesiąt lat różnicy (w czasie akcji, bo w czasie powstawania to jeszcze więcej). Po drugie, Bullerbyn było książką dla dzieci, a Antki, Janki i inne utopione Tadeusze - nie. W ogóle nie rozumiem, czemu dają toto do czytania dzieciom.

Sama faktycznie, rzetelnie bałam się chyba tylko jednej rzeczy- ilustracji, żeby było śmieszniej. Było w domu stare wydanie Conan Doyle'a, z trzema utworami chyba, Studium w szkarłacie, Znak Czterech i Pies Baskerville'ów. Może ktoś ma - płócienna twarda oprawa, na niej dłoń z cyfrą 3 i kciukiem przekreślonym czerwoną kreską tak,żeby tworzył X. Pod tym podpis "Sherlock Holmes". Ilustracja, której się bałam, poprzedzała Psa Baskerville'ów. Jakowaś morda ni ludzka, ni zwierzęca, obrośnięta prostymi kudłami, ze spojrzeniem tak pełnym jakiejś groźby i zła, że bałam się na to patrzeć. Miałam wrażenie, że na mnie patrzy, że mnie widzi... ohyda. Nie wiem, kto to cholerstwo rysował.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
spokokolarz
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 28 Lut 2011
Posty: 1413
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 0:28, 09 Kwi 2012    Temat postu:

Nie lubię myśleć o dzieciach, ale bez wątpienia program lektur dla podstawówek układał jakiś sadysta.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
Strona 3 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin