Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Najbardziej drewniane pary
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Rebeca w gróbce



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2722
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 10:44, 15 Mar 2014    Temat postu: Najbardziej drewniane pary

Czyli miało być porywająco, fascynująco, dramatycznie, a wyszło jak wyszło.

Taka/Algren z "Ostatniego samuraja" - powiem wam, że przez pierwsze pół filmu byłam zachwycona brakiem chemii między tą dwójką. Taka opłakuje męża, nie chce trzymać mordercy pod swoim dachem i unika go jak może. No nie może być! Hollywoodzka produkcja, w której ładna kobieta nie staje się nagrodą dla głównego bohatera! Cóż, tym większy był mój facepalm później.

Geralt/Koral - tutaj całą atmosferę erotycznej fascynacji zabiło nieznośne gadulstwo bohaterów. Boziu, jak oni ględzili! I żeby tylko przed, w ramach gry wstępnej, ale dzie tam, nasza parka ględzi przed, i po, i nawet w trakcie (pamięta ktoś scenę, w której Lytta dwornie oferuje Geraltowi laskę?). Tak od słowa do słowa cały nastrój utonął w potoku elokwencji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5530
Przeczytał: 74 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 11:16, 15 Mar 2014    Temat postu:

Hehe... będę monotematyczna, ale Yahiko i Konan z Naruto. Do tej pory zastanawiam się, co autor miał w głowie robiąc ich parą.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2587
Przeczytał: 82 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 11:50, 15 Mar 2014    Temat postu:

Padme i Anakin - szczególnie w Ataku Klonów. Klasyka, jeśli chodzi o drewniane pary Wink Nic nie trzeba dodawać...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anka aka Eowyn
Superwikariuszka



Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 2740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:28, 15 Mar 2014    Temat postu:

Peeta i Katniss. Bo sorry, ale to para stworzona "na potrzeby mediów". Mój wewnętrzny Moffat najlepiej zabiłby Peetę już na igrzyskach.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niofomune
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 1212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:40, 15 Mar 2014    Temat postu:

Faramir i Eowyn - naprawdę, nie przeboleję tego. Truloff instant plus podmiana charakteru w pakiecie. To jest w ogóle największy zgrzyt, jaki miałam w całym Władcy, pomijając nawet moje wąty do całej piątej księgi.
Poza tym filmowi Aragorn i Arwen - w książce to był wątek marginalny i tak mogłoby zostać, zamiast dorabiać Arwenie jakąś od czapy większą rolę. No i sam Aragorn jest dla mnie ciężkostrawny od drugiej części.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Szpieg z Krainy Zmierzchowców



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2109
Przeczytał: 91 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 12:41, 15 Mar 2014    Temat postu:

To ja też będę w pewnym sensie monotematyczna: Akkarin i Sonea. Lasia zakochująca się z dnia na dzień w facecie, którego od lat uważa za wcielenie zła, który skrzywdził ją oraz bliskich jej ludzi (pal sześć powody). Dojrzały facet po przejściach zakochujący się w lasi - z narracji wynika, że w momencie, w którym ta popełnia pierwsze w życiu zabójstwo, wut? O antykoncepcji żadne z nich widać nie słyszało, dlatego majstrują sobie dzieciaka w najgorszym możliwym momencie. Gdyby świat Trudi był choć odrobinę logiczniejszy, ten związek nie przetrwałby nawet tygodnia. Argh.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2587
Przeczytał: 82 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 13:04, 15 Mar 2014    Temat postu:

No tak, jak mogłem zapomnieć o mhrocznym Akkarinie i jego lasce ze slumsów Very Happy

Poza tym to była magiczna ciążą, bo oni się tylko całowali Very Happy

Jeśli jesteśmy już przy Trudi - to ta para gejów. Miałem ciągłe wrażenie, że wątek dodany tylko po o, żeby było kontrowersyjnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 13:05, 15 Mar 2014    Temat postu:

Anka aka Eowyn napisał:
Peeta i Katniss. Bo sorry, ale to para stworzona "na potrzeby mediów". Mój wewnętrzny Moffat najlepiej zabiłby Peetę już na igrzyskach.

Ja do końca książek nie mogłam ogarnąć, czy Katniss tak naprawdę kochała Peetę...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Szpieg z Krainy Zmierzchowców



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2109
Przeczytał: 91 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 14:29, 15 Mar 2014    Temat postu:

Vaherem napisał:
Jeśli jesteśmy już przy Trudi - to ta para gejów. Miałem ciągłe wrażenie, że wątek dodany tylko po o, żeby było kontrowersyjnie.

Na moje: nie, żeby było kontrowersyjnie (bo co tam jest kontrowersyjnego, poza nieśmiałymi podchodami dwóch gejów?), tylko po to, żeby pogłębiać tolerancję i/lub iść z duchem czasu. Ta para sama w sobie leży mi bardziej niż Akkarin/Sonea z tej prostej przyczyny, że mnie nie wpienia stopniem nieprawdopodobieństwa, ale tak poza tym - mam wrażenie, że przygody Dannyla w obcych stranach nie wniosły do trylogii absolutnie NIC i spokojnie można je było wyciąć. (Podobnie jak połowę reszty. A to, co zostało, przepisać całkiem na nowo).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niofomune
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 1212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:38, 15 Mar 2014    Temat postu:

Ech, a dla mnie wszystkie książki Canavan były tak nudne i pisane na jedno kopyto, że nawet wyciągnięte z odwłoka Akkarin x Sonea mnie nie ruszyło. Zresztą, bezrefleksyjnie przeczytałam dwie pierwsze trylogie i ten prequel Czarnego Maga i to chyba mnie tak zanudziło, że nie byłam w stanie skupić się na prawdopodobieństwie psychologicznym. Chociaż o ile pamiętam wrażenia małego Niofa podczas czytania, to Dannyl i ten drugi chyba najbardziej mi z tego wszystkiego leżeli, bo mały Niof już wtedy był zdemoralizowany i ucieszył się, że wreszcie coś innego, niż to klepanie w kółko klasycznych par hetero typu maczo + szara myszka. Nie miałam jeszcze wtedy dostępu do ęternetuf...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11327
Przeczytał: 106 tematów

Pomógł: 107 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:45, 15 Mar 2014    Temat postu:

Jedenasty i River. Jak dla mnie mieli chemię ujemną.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Sob 16:03, 15 Mar 2014    Temat postu:

Bond/Vesper. W ogóle wszystkie filmowe pary oparte na schemacie "przez pierwszą połowę filmu na siebie warczymy, a potem nagle truelovv". W ogóle Bond-Craig z każdą napotkaną kobietą miał chemię tak ujemną, że ciągle byłam pewna, że one chcą po prostu odbębnić scenariusz i jak najszybciej uciec z planu.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kobalamina
Galerianka na galerach



Dołączył: 11 Maj 2013
Posty: 1691
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 16:14, 15 Mar 2014    Temat postu:

Hermiona/Ron i w mniejszym stopniu Harry/Ginny. Imho pary ewidentnie robione pod publikę i kompletnie do siebie niepasujące.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16858
Przeczytał: 79 tematów

Pomógł: 90 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:42, 15 Mar 2014    Temat postu:

Nikt jeszcze nie wspomniał o (filmowych) Thorze i Jane? Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Rebeca w gróbce



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2722
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:45, 15 Mar 2014    Temat postu:

Oj, w pierwszej części prezentowali się całkiem sympatycznie, np. w scenie z rysowaniem Yggdrasila. Wink

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Haszyszymora dnia Sob 18:45, 15 Mar 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2159
Przeczytał: 7 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Sob 20:46, 15 Mar 2014    Temat postu:

W sumie to iloraz inteligencji też mieli podobny Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sierra
Kolonas Waazon



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 616
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stąd do wieczności

PostWysłany: Sob 21:11, 15 Mar 2014    Temat postu:

Święta Gabryjela Jeżycka i Grzegorz. Borze wszechlistny, drewniani byli bardziej niż składnica desek.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margo
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Wrz 2013
Posty: 215
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Sob 21:11, 15 Mar 2014    Temat postu:

Mary i Matthew z "Downton Abbey". Jak dla mnie wątek długi, nudny i rozciągnięty na co najmniej o półtora sezonu za długo.
I wymienieni już przedtem Bond/Vesper. (Chociaż muszę przyznać, że mi się chemia między Craigiem a nową Moneypenny całkiem podobała, ale może to dlatego, że technicznie rzecz biorąc w scenariuszu nie byli parą) Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11327
Przeczytał: 106 tematów

Pomógł: 107 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:13, 15 Mar 2014    Temat postu:

Jak Downton Abbey,to jeszcze Tom i ta jego nowa laska.
Zresztą wątki miłosne Mary w ogóle są koszmarne, nie dość, że z niej bicz, to jeszcze maryśka, wszyscy na nią lecą.

Marius i Cosette Razz.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Sob 21:16, 15 Mar 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margo
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Wrz 2013
Posty: 215
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Sob 21:18, 15 Mar 2014    Temat postu:

Leleth napisał:
Jak Downton Abbey,to jeszcze Tom i ta jego nowa laska.
Zresztą wątki miłosne Mary w ogóle są koszmarne, nie dość, że z niej bicz, to jeszcze maryśka, wszyscy na nią lecą.


Ta nowa laska Toma to w ogóle jakiś koszmar w czystej postaci.
Muszę przyznać, że osobiście liczyłam na to, że po śmierci Matthew nastąpi jakaś przerwa, ale nieeeee, gdzie tam.
(Btw, Charles Zbawca Świń Blake i Mary to następny drewniany wątek. Chociaż Tony i Mary nawet bardziej.)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11327
Przeczytał: 106 tematów

Pomógł: 107 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:21, 15 Mar 2014    Temat postu:

O rany, tak, w końcu ktoś rozumie moją niechęć. Tęsknię za Sybil Sad.
No, tak jak mówiłam, wszystkie są koszmarne.
I biedna Edith, której zawsze dają co najmniej dwa razy starszych facetów.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margo
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Wrz 2013
Posty: 215
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Sob 21:27, 15 Mar 2014    Temat postu:

... Ja chyba wolę udawać, że dla Edith ten sezon w ogóle się nie zdarzył. Nie mam pojęcia, jak scenarzyści chcą rozwiązać wątek z jej dzieckiem, z której strony bym się nad tym nie zastanawiała, widzę same złe strony. (No chyba że uciekłaby z małą za granicę, zamieszkała w mieszkanku w dużym mieście i utrzymywała się z pisania do gazet pod przybranym nazwiskiem) Laughing

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Margo dnia Sob 21:27, 15 Mar 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cathia
Kolonas Waazon



Dołączył: 27 Lis 2012
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:30, 15 Mar 2014    Temat postu:

Padme i Anakin zdecydowanie Smile

Od siebie supernaturalowo dodam Amelię i Sama - związek stworzony na cele Angstu i by całkiem niezłe flashbacki Deana z Czyśćca miały jakiś samowy odpowiednik.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16858
Przeczytał: 79 tematów

Pomógł: 90 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:32, 15 Mar 2014    Temat postu:

Duncan Idaho, wcielenie milion pińcet któreś i Murbella.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lychnis
Seba Holmes



Dołączył: 10 Wrz 2012
Posty: 805
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Nie 0:07, 16 Mar 2014    Temat postu:

kura z biura napisał:
Duncan Idaho, wcielenie milion pińcet któreś i Murbella.

Podpisuję się wszystkimi kończynami pod tym i pod Vesper/Bond.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nana
Super Ninja



Dołączył: 22 Lis 2013
Posty: 336
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Raszyn

PostWysłany: Nie 0:51, 16 Mar 2014    Temat postu:

le-vo napisał:
Ja do końca książek nie mogłam ogarnąć, czy Katniss tak naprawdę kochała Peetę...


Niby pod koniec jest napisane, że tak. Ba, nawet dzieci się dorobili, ale w końcu nie wiem, czy tylko dlatego, że Peeta chciał, czy też Katniss przekonała się do tego, bo Igrzyska przestały istnieć.

Podpisuję się także pod parkami z HP - seriously, Rowling zrobiła czytelnikom okrutny żart łącząc Harry'ego z Ginny D:


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Myszogon
Namiętny niemiecki deBill



Dołączył: 05 Paź 2013
Posty: 166
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 2:55, 16 Mar 2014    Temat postu:

Offtop: dawajcie jakieś ostrzeżenia na spojlery. Człowiek wchodzi na bani i czyta z tępym wyrazem twarzy wszystko jak leci, a potem: "eeej, przecież ja dopiero nadrabiam dwonton abbey" i "o krwa, w sumie nie chciałam wiedzieć jak się kończą igrzyska..."
takie chociaż małe gwiazdki jak lecą jakieś major spoilers, bo wiadomo że temat taki, że raczej patrzy się na rzeczy całościowo, ale still: dzieci?! jakie dzieci, ja znam tylko filmy i cały czas się spodziewałam, że ten ziomek lada moment umrze...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 9:11, 16 Mar 2014    Temat postu:

Racja, też znam tylko filmy, ale ten pairing Katniss Peeta jest najbardziej wtf ze wszystkich par, jakie można było sobie wymyślić. Po dwóch filmach nadal nie mam pojęcia o co między nimi chodzi. Zero chemii, zero czegokolwiek, przez pół historii starają się mi wmówić, że chodzi tylko o występ pod publikę, a później nagle się okazuje, że ona go kocha? Co się dzieje? Już pomijając fakt, że cała ich relacja opiera się na tym, że ona go co chwilę ratuje od pewnej śmierci, a kolo jest tak totalnie wyprany z osobowości, jak klasyczna damsell in distress z opowieści superbohaterskich.

Mnie zawsze denerwuje i dziwi, kiedy bohaterowie, którzy pół filmu angstują za swoją zmarłą żoną, w następnej połowie beztrosko wskakują do łóżka jakiejś pierwszej napotkanej superheroinie. Dlatego nie mogę znieść "Bravehearta" ani "Królewnej Śnieżki i Łowcy".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8392
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Nie 12:31, 16 Mar 2014    Temat postu:

Wydawalo mi sie, ze ten brak chemii w igrzyskach jest celowy? Ze wlasnie stad sie biora te wszystkie problemy Katniss, bo musi udawac uczucia, ktore nie istnieja?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5709
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 13:57, 16 Mar 2014    Temat postu:

kiciputek napisał:
kolo jest tak totalnie wyprany z osobowości, jak klasyczna damsell in distress z opowieści superbohaterskich

Ja go polubiłam Smile Nie wiem, jaki jest Peeta książkowy, może to aktor ulepszył postać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcina
Ramuś XV



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 97
Przeczytał: 19 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:51, 16 Mar 2014    Temat postu:

Podpisuję się pod Katniss i Peetą.

W Downton Abbey większość wątków miłosnych wywołuje we mnie chęć ucieczki sprzed ekranu. Najpierw niezdecydowanie Mary i Matthew, gdzieś w trakcie błyskawiczny romans Roberta z pokojówką, a jak Matthew umarł i miałam nadzieję na jakąś poprawę, zaraz musiało pojawić się dwóch i pół chłopa. Poza tym:
- trójkąt kuchenny, absolutnie zero chemii.
- Anna i Bates, mogą gdzieś przemknąć w tle, urocze było np. gdy Anna uczyła się tańczyć, ale w większych ilościach są dla mnie niestrawni.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raven
Muza siatkarzy



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 2607
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Pyrlandii

PostWysłany: Nie 17:18, 16 Mar 2014    Temat postu:

Z tymi Igrzyskami to może autorce nie chciało się wymyślać postaci. Po tym, co (pośrednio) zrobił, Gale nie mógł być z Katniss, a autorka poszła na łatwiznę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ylla
Nimfa Błotna



Dołączył: 28 Lis 2013
Posty: 506
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:12, 16 Mar 2014    Temat postu:

Alaizabel i Thaniel. Zero chemii. Ogółem jedno wielkie zero, najbardziej plastikowy wątek w książce.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cathia
Kolonas Waazon



Dołączył: 27 Lis 2012
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:10, 16 Mar 2014    Temat postu:

Dla mnie Peeta jest po prostu przyzwoitym człowiekiem, który zrobi wszystko dla swojej ukochanej. A że taką sobie właśnie wybrał...

W pewnym momencie jest powiedziane - już nie pamiętam, kto - że Katniss zauważa tylko tych skrzywdzonych i Peeta jest skrzywdzony, zwłaszcza w tomie 3. Nie wierzę w wielkie uczucie, ale sympatia, przywiązanie i wspólne przeżycia to może być podstawa pod związek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Tygrys-w-razie-czego



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3597
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Urwała się z sonetu Franceta Prešerna

PostWysłany: Pon 0:18, 17 Mar 2014    Temat postu:

A dla mnie związek Geralta z Yen, nie tylko z Koral, też był koszmarny. Tak bardzo, bardzo przegadany, że to aż szkoda. Reynevan i Nikoletta z Trylogi Husyckiej też nie są lepiej dobrani. Nie znoszę, nie mogę.
Leo i Raisa z książek Smitha ("Child 44" i dalsze części), po prostu nie wierzę, że lasia ni z tego ni z owego wyzbyła się strachu i zakochała w Leo. A Leo chyba bardziej niż miłością powodowany jest poczuciem winy, w efekcie czego chemia między tą dwójką jest dramatycznie ujemna. Obawiam się, że w filmie zrobią z tego bezproblemowy tróóóluffff, wielki i dramatyczny, co już zupełnie zniszczy mi wizję tej dwójki bohaterów jako świetnych partnerów-detektywów.
Manfred i Kate " z "Czerwonego barona" - nie dość, że wątek wzięty z odwłoka i usnuty na podstawie jednej fotografii, to jeszcze Kate jest w tym filmie zbolałą mimozą, która robi żołnierzowi wyrzuty w zasadzie o to, że walczy i zabija ludzi, WTF. A między Schweighoferem i Headey tak bardzo nie ma chemii, że mnie podwójnie boli patrzenie na tę parę. Ale to może też dlatego, że najchętniej filmowego Manfreda sprawowałabym z filmowym Vossem :__:
Laurence i jakakolwiek kobieta z cyklu Temeraire Novik. Facet jest tak bardzo poza tematem, że pakowanie go albo herod babie do łóżka, albo znów w romantyczny wątek polegający głównie na rozmyślaniu i wzdychaniu, jest kompletnie bez sensu. Laurence się nie sprawdza w takich wątkach i zwyczajnie traci jako postać.
Tania i Aleksander z "Jeźdźca miedzianego" - Aleksander traktuje bohaterkę jak dziecko, nie jak partnerkę, chemia jest między nimi umowna.
Jean-Francois i Anna ze "Szpiegów w Warszawie" - tak w książce, jak i serialu, pojęcia nie mam jak to się stało, że ta dwójka nagle stała się parą.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Broz-Tito dnia Pon 0:19, 17 Mar 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Serenity
Boski Ronaldo



Dołączył: 27 Mar 2013
Posty: 631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pon 0:28, 17 Mar 2014    Temat postu:

Ragnar i Aslaug w Wikingach. Ta para wyjątkowo mnie dobija. Nie ma między nimi żadnej chemii, ba wydaje mi się, że Ragnar ledwie ją toleruje. I trzyma ją tylko dlatego, że urodziła mu dwóch synów, a trzeci jest w drodze.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Moreni
Pokaźna Wimperga



Dołączył: 11 Lip 2013
Posty: 403
Przeczytał: 18 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 6:38, 17 Mar 2014    Temat postu:

Broz-Tito napisał:

Laurence i jakakolwiek kobieta z cyklu Temeraire Novik. Facet jest tak bardzo poza tematem, że pakowanie go albo herod babie do łóżka, albo znów w romantyczny wątek polegający głównie na rozmyślaniu i wzdychaniu, jest kompletnie bez sensu. Laurence się nie sprawdza w takich wątkach i zwyczajnie traci jako postać.


A mi tam akurat Laurence w związku z panią admirał bardzo pasuje. Głównie dlatego, że to dość niezobowiązująca znajomość bez krzty romantyzmu. W bardziej uczuciowym związku też tego faceta jakoś nie widzę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Seba Holmes



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 788
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 8:13, 17 Mar 2014    Temat postu:

No ale przecież związek Peety i Katniss z założenia NIE MA być przekonujący. Mamy faceta, który jest śmiertelnie zakochany i dziewczynę, która jest zmuszona dla bezpieczeństwa swojego i bliskich udawać, że szaleje z miłości do osobnika, którego początkowo zaledwie darzy sympatią. Tam nie ma żadnego wielkiego uczucia i fajerwerków, bo Katniss właściwie do samego końca serii nie jest pewna, co czuje do Peety - wie jedynie, że w jakimś stopniu jej na nim zależy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anka aka Eowyn
Superwikariuszka



Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 2740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 8:40, 17 Mar 2014    Temat postu:

I póki było faktycznie robione pod publiczkę, póty jeszcze było jakoś strawne. Dlatego nie ogarniam końca "Kosogłosa", gdzie mamy uroczą sielankę rodzinną Mellarków.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Devis
Kolega Krasula



Dołączył: 01 Lut 2013
Posty: 441
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:44, 17 Mar 2014    Temat postu:

Anka aka Eowyn napisał:
I póki było faktycznie robione pod publiczkę, póty jeszcze było jakoś strawne. Dlatego nie ogarniam końca "Kosogłosa", gdzie mamy uroczą sielankę rodzinną Mellarków.


Mam duże wątpliwości, czy to była urocza sielanka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Yorika
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 1047
Przeczytał: 68 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:11, 17 Mar 2014    Temat postu:

Wiktoria Biankowska, postać z niesławnej "Ja, diablica" z kimkolwiek.
I tu dzięki składam Tołdie i Żabencji, ja przeczytałam tylko "Diablicę", po kolejne części na pewno nie sięgnę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2587
Przeczytał: 82 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:02, 17 Mar 2014    Temat postu:

Kili i Tauriel z Hobbita. Dostałem skrętu kiszek od nich i pierwszy raz na filmowym Tolkienie (w kinie na dodatek) zacząłem błagać, żeby akcja ruszyła do przodu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jabłkowa Wera
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 20 Lip 2013
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:30, 20 Mar 2014    Temat postu:

Ooo tak, popieram. Ciężko mi było uwierzyć, że ten związek i wszystko, co z nim związane, dzieje się naprawdę :/ To nie ma ani chemii, ani logiki, ani potencjału Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcina
Ramuś XV



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 97
Przeczytał: 19 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:30, 30 Mar 2014    Temat postu:

Oczywista oczywistość, ale: wątki miłosne w Czasie honoru. W żadnym innym serialu nie widziałam takiego natężenia mdłych par. Dotychczas w braku chemii prowadzili Wandzia i Bronek, ale zaczęłam oglądać drugi sezon i moimi faworytami są teraz Janek i Lena, których związek polega na nieustannym całowaniu się i okazyjnych pogawędkach o getcie, ktore też zazwyczaj kończą się pocałunkiem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cassie
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 24 Lut 2013
Posty: 20
Przeczytał: 80 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:33, 31 Mar 2014    Temat postu:

Popieram Peeta/Katniss, Ginny/Harry i Sam/Amelia (na litość boską, już nawet Sam/Madison czy Sam/Sara było lepsze, a oba trwały tylko po jednym odcinku, w dodatku wyjątkowo IMHO debilne rozwiązanie - czy naprawdę musieli przywracać do życia nawet postać, która od początku była martwa? Cieszę się, że tym razem poradzili sobie bez zabijania kobiety, no ale...)

Z Supernatural IMHO także Meg i Castiel - naprawdę starałam się ich polubić, ale jednak mimo wszystko nie mogę, mam cały czas wrażenie, że pairing totalnie, za przeproszeniem, z dupy i bez sensu, bardziej jak para czysto fanonowa niż kanoniczna. Do tego osobiście wolę Meg z pierwszych sezonów niż w wersji pojednorożcowej - ogólnie jedno wielkie NOPE. Nie przełknę w żadnej wersji.

Jace i Clary z ekranizacji Miasta Kości - nie żeby w książce ich romans nieustannie porywał czytelnika w dziki szał namiętności, ale w porównaniu z filmem... równie dobrze mogłyby ich odegrać dwa słupy owinięte skórzanymi kurtkami.

Charley i Reyes z książek Daryndy Jones - całkiem lubię tę serię, lekka, przyjemna i nie mam wybitnie wymagającego poczucia humoru, ale ci dwoje mnie tak wkurzają... nawet nie umiem tego opisać, to trzeba zobaczyć.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Cassie dnia Pon 16:39, 31 Mar 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Wstrząśnięty Szejk



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 884
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pon 16:24, 28 Kwi 2014    Temat postu:

Supernatural - zgadzam się, Sam/Amelia było do kitu. Wątek na siłę, usypiająco nudny. Natomiast jego pozostałe kobiety - Jessica, Sara i Madison - były bardzo fajne Smile

Dean/Lisa też trochę drewno. Lisa była ładna i w sumie to wszystko, co można o niej powiedzieć, taka bez osobowości i charakteru. Choć może miała taka być, żeby Dean zbudował "tradycyjną rodzinę", bez fajerwerków, ale żeby było właśnie przewidywalnie i bezpiecznie? W każdym razie, wątek ten zdecydowanie porywający nie był, a Ben już całkiem mnie wkurzał Twisted Evil
Dziwne, Dean jest niby bardziej hot i sexy, ale w serialu nie miał fajnych kobiet w przeciwieństwie do brata Razz

Meg/Cas mi nie przeszkadzali, bardzo lubiłam Meg nr 2 i jej śmierć uważam za jedną z najgorszych rzeczy Crowleya.

Downton Abbey - Mary/Matthew, zdecydowanie! Oboje tacy drewniani, że szok, a jak mówili o swoich uczuciach i o tym, jak siebie pragną i pożądają, to było tak niewiarygodne, że aż żenujące. Kurde, już większą chemię miała Edith z tym dziadkiem.
Nowi adoratorzy Mary też są jacyś bezpłciowi.
W DA świetni byli Tom/Sybil, świetnie ich się oglądało. Natomiast Tom/Sara - oh no. Ta jego nowa kobieta jest totalnie odpychająca, nieuprzejma, wścibska i nachalna, chemii to tam nie ma za grosz. Szkoda, bo liczyłam na jakiś fajny nowy romans Toma Bransona.

Harry/Ginny - tak samo. Ginny nigdy nie lubiłam, trochę dziwna postać, z lekka Mary Sue, do tego zawsze wydawała mi się bardzo papierowa, a i romans, który wybuchł nagle, był trochę od czapy.

Lost - Jack/Kate, oboje nudni, ich wątek był rozciągnięty na maksa i bardzo irytujący.
Przez chwilę było Jack/Juliet, co nie wypadło wiarygodnie.

Once Upon a Time - Emma/Bae, sztuczni są.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Karmena dnia Pon 16:30, 28 Kwi 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5530
Przeczytał: 74 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 17:32, 28 Kwi 2014    Temat postu:

Słucham Zwiezdy, więc mi się przypomniało.
Ola i Worobiow z 9 kompanii. Ja rozumiem, że Ola nie była postacią sensu stricte, tylko motorem napędowym, a w ciągu wspólnych kilkunastu sekund niewiele niedrewnianości można pokazać, ale kurde. Jeśli laska nie może powstrzymać tak ukeśnego faceta przed wyjazdem do Afganu, to albo jest jeszcze większą pizdą niż on (potem się wyrobił, ale na tamtym etapie jego życia to byłby naprawdę spektakularny wyczyn), albo bardzo go nie lubi. Ewentualnie jest tak bardzo niezadowolona z braku pożycia, że ma nadzieję, że koledzy z wojska go nauczą tego i owego (co w sumie miałoby najwięcej sensu, biorąc jego późniejszą znajomość z Lutajewem Wink).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pampa
Ramuś XV



Dołączył: 11 Gru 2012
Posty: 94
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze Stolicy

PostWysłany: Nie 23:19, 04 Maj 2014    Temat postu:

A może już dośc już tych "zlych" emocji i ocen w odniesieniu do aŁtorów/reRZyserów/ aktorUw którym z tą milościa nie za bardzo wyszło? W koncu to bardzo trudny temat -nie tylko w sztuce ale w realnym życiu też...
Proponuje - zamiast "hejterstwa" - myslenie pozytywne i refleksję odwrotna: - jakie kreacje literacko/filmowe milosnych par (niekoniecznie damsko-męskich, znak czasu!) podbiły Was w ostatnim czasie, czasem zaskakujaco, wrażeniem swojej autentyczności?
Przyznaję, że na poczatek mam swoich kandydatów: Sheila(?)- bardzo mloda wdowa - i - tu sie przyznam, że imienia nie pamietam - jej adorator z izraelskiego filmu "Wypełnić pustkę".
Pełna egzotyka i, wydawałoby się, hermetyczność środowiskowa (współczśni ortodoksyjni Żydzi w Tel-Awiwie) ale atmosfera jest jak z nieśmiertelnej Jane Austen i "chemia" miedzy NIMI niewątpliwie też!
Dla tych którzy nie oglądali zdecydowanie polecam (ze wzgledu na "nadreprezentację" jednej płci na tym forum informuję że reżyserem była kobieta!)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Pampa dnia Nie 23:21, 04 Maj 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcina
Ramuś XV



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 97
Przeczytał: 19 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 0:01, 05 Maj 2014    Temat postu:

Bohaterowie filmu "Akacje". Ich uczucia zostały przedstawione w taki szczery i ładny sposób. No, "ładny" to może nie najlepsze słowo. Podobała mi się prostota i naturalność, nie było napuszonych słów nachalności.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2587
Przeczytał: 82 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:26, 05 Maj 2014    Temat postu:

Pampa, okey, tylko można było zrobić nowy temat, a nie śmiecić w starym, który nazywa się "Najbardziej drewniane pary". Trzeba trzymać porządek na forum, bo nowi użytkownicy nie ogarną co się dzieje Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin