Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Mr. Robot

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Nie 22:47, 26 Lip 2015    Temat postu: Mr. Robot

Ogląda ktoś? Dość ciekawy nowy serial, o którym nie wiem, co myśleć - z jednej strony jest strasznie naiwny (zła Evil Corp pożera ludziom dusze i tylko grupa hakerów-odszczepieńców może nas uratować), z drugiej strony jednak jest zrobiony całkiem miło i... w sumie nie wiem, jak to określić... mocno lewicujący? I w kwestiach gospodarczych i społecznych. A creepy szwedzki corpoguy jest tak disneyowsko eviiiiil, a mimo tego uwielbiam oglądać, jak przerażającą miną nawiedzonego coacha tłumaczy aspołecznemu głównemu bohaterowi, jak byłby szczęśliwy u jego boku (znaczy, khem, w firmie).
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 8:49, 27 Lip 2015    Temat postu:

Ja myślę, że Evil Boss jest tak specjalnie przerysowany, bo mam wrażenie, że spora część tego co widzimy na ekranie, dzieje się po prostu z perspektywy głównego bohatera (w końcu to on mówi do nas z offu). Podejrzewam, że to stąd ten mocny podział na dobrych i złych, te psychodeliczne kadry, ci ochroniarze filmowani jak tajni, rządowi agenci pokroju MIB. No bo też nie zapominajmy, że bohater to jednak ma schizofrenię.
A serial jest absolutnie rewelacyjny (ktoś napisał, że to "The Matrix without the Matrix meets Fight Club"). Choć oczywiście kilku rzeczy można by się doczepić, bo jak to możliwe np., żeby dziewczyna pracująca w firmie informatycznej, nie wiedziała czym jest rootkit? Very Happy Ale ok, przyjmuję, że musieli wytłumaczyć to widzom Smile

E:literkę zjadło


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez lookatyouboy dnia Pon 10:19, 27 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17315
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 9:59, 27 Lip 2015    Temat postu:

Cytat:
jak to możliwe np., żeby dziewczyna pracująca w firmie informatycznej, nie widziała czym jest rootkit? Very Happy Ale ok, przyjmuję, że musieli wytłumaczyć to widzom Smile


Uhm, na tej samej zasadzie w CSI starzy laboratoryjni wyjadacze tłumaczą sobie nawzajem podstawowe procedury Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Pon 10:35, 27 Lip 2015    Temat postu:

Cytat:
Ja myślę, że Evil Boss jest tak specjalnie przerysowany, bo mam wrażenie, że spora część tego co widzimy na ekranie, dzieje się po prostu z perspektywy głównego bohatera (w końcu to on mówi do nas z offu). Podejrzewam, że to stąd ten mocny podział na dobrych i złych, te psychodeliczne kadry, ci ochroniarze filmowani jak tajni, rządowi agenci pokroju MIB. No bo też nie zapominajmy, że bohater to jednak ma schizofrenię.


Tak, ale sporą część serialu jednak dzieje się bez udziału Elliotka. I chyba w tych częściach Evil Boss jest najbardziej evil. No, chyba że założymy, że to wszystko wymysl głównego bohatera, ale wtedy ma on naprawdę fascynujące fantazje na temat gejowskiego pukanka i BDSM z udziałem Evil Bossa.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:24, 27 Lip 2015    Temat postu:

Irena Adlerowa napisał:
No, chyba że założymy, że to wszystko wymysl głównego bohatera, ale wtedy ma on naprawdę fascynujące fantazje na temat gejowskiego pukanka i BDSM z udziałem Evil Bossa.

Tzn. ja nie twierdzę, że wymysł, ale może bardziej chodzi o to byśmy poczuli się tak, jak Elliot czuje sie w naszej rzeczywistości. Byli nim i tym samym widzieli świat z jego punktu widzenia. W sensie - jeśli on myśli o korporacji, to musi być to zła korporacja, jeśli na horyzoncie pojawia się jej szef, to musi to być zły szef z mrocznymi tajemnicami itd. Nie chodziło mi o to, że on jest świadkiem wszystkiego, albo że cała akcja to jego fantazja, tylko raczej o taka zmianę perspektywy, w której to my, widzowie, zakładamy okulary, przez które patrzy również Elliot i wówczas zaczynamy widzieć przedstawianą nam rzeczywistość mniej więcej tak samo jak on.
Ot, taki zabieg formalny. Coś jakbyśmy mieli bohatera niewidzącego kolorów i zrobili film w czerni i bieli, żeby widz mógł utożsamić się z nim w ten sposób.

kura z biura napisał:
Uhm, na tej samej zasadzie w CSI starzy laboratoryjni wyjadacze tłumaczą sobie nawzajem podstawowe procedury Wink

Coś w tym stylu Very Happy
Ale muszę serialowi oddać, że za wyjątkiem wpadki z jednym z najpopularniejszych wirusów jakim jest rootkit (aczkolwiek ok, jeśli ktoś te 10 lat temu pracował głównie na Macach to mógł o nim nie słyszeć), że cały hacking, jaki występuje w serialu, jest faktycznie na mocno zaawansowanym poziomie. Stąd też zapewne, bez choćby szczątkowego tłumaczenia, widzowi chyba byłoby autentycznie ciężko zrozumieć co się dzieje. A jeśli wierzyć wypowiedziom informatyków w sieci, serial jest pod tym względem niesamowicie wiarygodny.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez lookatyouboy dnia Pon 13:24, 27 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ag
Lily VooDoo Evans



Dołączył: 14 Sty 2015
Posty: 297
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:16, 30 Lip 2015    Temat postu:

Uwielbiam ten serial. Jak to stwierdził mój Małż "od po prostu dziwnego do dziwnego w stylu finału Evangeliona w jeden odcinek" Very Happy No i mówi też, że od strony programistyczno-hakerskiej rzeczywiście serial ma więcej sensu niż przeciętnie.

Ale słuchajcie, wy wiecie, jaki jest wielki twist, prawda? Bo ja wiedziałam po pierwszych 10 minutach i chcę się upewnić, że sobie tego nie wymyśliłam i inni też wiedzą… (ale nie mogę napisać, bo byłby to gigantyczny spoiler…)

Co mi się niesamowicie podoba, to strona techniczna. Zauważcie, że często postaci są wyrzucane w róg kadru, więc nawet gdy siedzą obok siebie i ze sobą rozmawiają, widać tylko tę postać, która mówi. Jakby wszyscy byli wyalienowani, nie wchodzili w prawdziwe relacje. Strasznie mnie to fascynuje, te dziwne, obcięte ujęcia, gdzie widać więcej tła niż bohaterów plus przenikanie się "normalnego" świata z paranoicznym spojrzenie głównego bohatera.

Tyle dobra w tym serialu.

Ale wiadoma scena z Evil bossem i jego żoną totalnie mnie screepała. Ona wygląda w niej na tak niesamowicie znudzoną i poirytowaną…


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Czw 14:51, 30 Lip 2015    Temat postu:

Ag napisał:
Ale słuchajcie, wy wiecie, jaki jest wielki twist, prawda? Bo ja wiedziałam po pierwszych 10 minutach i chcę się upewnić, że sobie tego nie wymyśliłam i inni też wiedzą… (ale nie mogę napisać, bo byłby to gigantyczny spoiler…)

Możesz zakolorować na biało. Wink

Sympatyczny serial, tak w ogóle. Ładnie, porządnie zrobiony, ma taki specyficzny klimat, nawet spore ilości bełkotu jakoś nie irytują.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Śro 0:51, 19 Sie 2015    Temat postu:

Cytat:
Ale słuchajcie, wy wiecie, jaki jest wielki twist, prawda? Bo ja wiedziałam po pierwszych 10 minutach i chcę się upewnić, że sobie tego nie wymyśliłam i inni też wiedzą… (ale nie mogę napisać, bo byłby to gigantyczny spoiler…)


Chodzi o to, że Mr Robot i Elliot to ta sama osoba? Tak, myślałam o tym, ale to byłaby zbyt wielka zżynka z Fight Clubu. Jednak po ostatnim odcinku uważam, że na 90% to prawda. Trochę szkoda, ale trzeba przyznać, że nie spodziewałam się twistu z Darlene.

Doszłam do wniosku, że uwielbiam Tyrella, a dokładnie to, jak strasznie chce być poważnym graczem i zimnokrwistym manipulantem i jak bardzo mu to nie wychodzi. Lubię to, że facet kompletnie wpadł w panikę po tym, jak zabił żonę szefa i w zasadzie ma na czole wypisane, że jest winny. I musi go ratować żona, która wygląda na sto razy bardziej ogarniętą od niego.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin