Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

LGTB w filmach i serialach
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:59, 04 Lis 2014    Temat postu: LGTB w filmach i serialach

Zainspirowane offtopem z "Gotham", pozdrawiam serdecznie wszystkich tam wypowiadających się.

Z jakimi motywami LGTB spotkaliście się w kinematografii? Czy według Was zostały dobrze przedstawione, "po ludzku", czy wręcz przeciwnie - boleśnie stereotypowo i szkodliwie? Jak powinno się prezentować te kwestie? Nieco lukrować, decydować się na nadawania skrajnie negatywnych cech, wystawiać na pierwszy plan, dawać się wtopić w tło przez małe napomknięcia?

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Wto 22:19, 04 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:11, 04 Lis 2014    Temat postu:

Z wątkami par homoseksualnych spotykam się raczej w fandomie, gdzie zwykle jest to nadinterpretacja relacji między bohaterami tej samej płci. Ale jeśli miałabym zobaczyć związek homo w na wizji, to zdecydowanie w formie związku dwóch zwykłych ludzi. Inne postacie mogą, ale nie muszą zwracać na to uwagi, a jak już, to nie robią z tego wielkiej sprawy.

Edit: Zmieniłam trochę wypowiedź.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ajzan dnia Wto 23:37, 04 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 23:19, 04 Lis 2014    Temat postu:

"Smażone zielone pomidory". Rzecz przedstawiona tak łagodnie i nie wprost, że dopóki nie przeczytałam książki, byłam pewna, że Ruth i Idgie są po prostu bardzo bliskimi przyjaciółkami, a mnie się kojarzą z lesbijkami, bo jestem zła i zepsuta.

Moim zdaniem homoseksualizm powinien być przedstawiany jak najbardziej realistycznie. Niech poza dobrymi gejami pojawiają się też źli, a poza "normalnymi" - przegięci. Tacy też chodzą po świecie. Chociaż z drugiej strony uważam, że negatywne czy stereotypowe wizerunki powinny być równoważone. Podobnie sądzę, że nie ma nic złego w tym, żeby w filmie występowała pozytywna postać o umiarkowanie homofobicznych poglądach, jeśli realizm tego wymaga.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Wto 23:33, 04 Lis 2014    Temat postu:

Chyba najbardziej stereotypowe przedstawienie homo w amerykańskiej telewizji to bohaterowie, których jedyna cecha to bycie gejem/lesbijką, o czym muszą informować praktycznie w każdej swojej kwestii (vide parka z American Horror Story itp. itd.) Tacy bohaterowie zajmują się głównie Byciem Gejem/Lesbijką z otoczenia głównych bohaterów. Często ten typ zdarza się też w tworach fanficzkowo-yaoicowych, jako postać główna.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 23:52, 04 Lis 2014    Temat postu:

Odniosę się do jednego z przykładów wymienionych w wątku o Gotham, a mianowicie do serialu Orphan Black.
Bardzo podobał mi się Feliks. IMHO jedna z ciekawszych, najsympatyczniejszych postaci w tym serialu (w duecie z Alison wymiata podwójnie).

Feliks jest dość stereotypowym gejem - zmanierowany, nosi się w specyficzny sposób, partnerów zmienia jak rękawiczki, nie stroi od używek i zabawy w klubach, maluje obrazy erotyczne itp. - ale moim zdaniem stereotyp został oddany w raczej neutralny sposób, bez nachalnego wartościowania. A jeśli już, to raczej w pozytywnych barwach, bo, jak już pisałam, sam Feliks jest bardzo sympatyczny i ma chyba więcej wad niż zalet (przede wszystkim jest niezwykle lojalny w stosunku do głównej bohaterki). Nie sprowadza się też do roli chodzącego stereotypu; widać, że to postać z krwi i kości, mająca też cechy "ogólnoludzkie", nie stricte "gejowskie". A jeśli chodzi o plan, na którym go umieszczono, to dla mnie w sam raz: to jedna z najważniejszych postaci drugoplanowych, przy czym za postacie drugoplanowe w tej serii uważam wszystkich poza główną bohaterką, nawet inne klony. Facet jest bardzo ważny dla bohaterki i dla fabuły, ale też nie mam wrażenia, że scenarzyści machają mi nim na siłę przed oczyma, żeby udowodnić jakąś tezę.

Lesbijski wątek w Orphan Black nie podszedł mi natomiast do końca - fajnie, że był, ale szkoda, że taki słaby i jakby wymuszony. Cosima jest zadeklarowaną lesbijką i to jest okej, ale to, że Delphine odkryła w sobie naturę lesbijki (a może bi, nie jestem pewna) za sprawą jednego pocałunku było kiepskie. Znaczy, przyjmuję do wiadomości, że możesz być dziewczyną, która nie zastanawia się zbytnio nad swoją orientacją i nagle pocałunek fajnej koleżanki (której masz zadanie się przypodobać!) zawróci ci w głowie, do tego stopnia, że zapragniesz dalszych eksperymentów ze swoją seksualnością, a nawet się zakochasz, ale w serialu cała ta zmiana w zachowaniu Delphine została ukazana zbyt gwałtownie. "Jestem hetero, gdzie mi się pchasz z ustami, kobieto!" - i nagle pstryk, następna scena - "To było jednak fajne, spróbujmy się ze sobą przespać". Ja wiem, że "chodźmy do łóżka" na tamtym etapie było podyktowane czymś całkiem innym niż miłość, ale że ostatecznie na pociągu i miłości się skończyło, to naprawdę zostałam z wrażeniem, że orientacja seksualna jest jak ubiór, można ją sobie zmienić bez problemu. Poza tym Delphine była dla mnie strasznie sztywną, mało porywającą postacią. A jej związek z Cosimą w sumie też popadł w stereotypy: opierał się głównie na uczuciach i monogamii, podczas gdy gejowskie związki Feliksa zdawały się opierać niemal stuprocentowo na seksie. Nie, żebym akurat miała coś przeciwko temu, że takie stereotypy się akurat pojawiły.

Generalnie - nie lubię, jak mi się pcha gejów i lesbijki na pierwszy plan, zwyczajnie dlatego, że mniej mnie interesują od par hetero. Smile Nie lubię też nachalnego wartościowania i moralizatorstwa, ani w stronę "promowania" i wybielania osób homoseksualnych, ani tym bardziej w stronę demonizowania i dyskryminacji. Stereotypy są okej, dopóki nie zastępują całkowicie pełnokrwistych, wiarygodnych postaci, które mają swoje wady i zalety, i miejsce w scenariuszu inne niż tylko "bycie obowiązkową osobą homoseksualną", zaraz obok "obowiązkowego czarnego".

E: Literówki i inne takie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lenn dnia Wto 23:55, 04 Lis 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bastet
Super Ninja



Dołączył: 11 Lip 2014
Posty: 340
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 7:19, 05 Lis 2014    Temat postu:

Mnie doprowadza do szału, że Amerykanie w ogóle nie dopuszczają do siebie świadomości istnienia biseksualistów. Jeśli np. kobieta przez większą część czasu wiąże się z mężczyznami, a potem, choć raz, z kobietą, to automatycznie czyni to z niej lesbijkę. W "Orange Is New Black" na przykład - główna bohaterka co jakiś czas powtarza "byłam lesbijką". Nie!
Albo w "Cudownych chłopcach" (cudowny film, swoją drogą) pojawia się taki dialog odnośnie jednego z głównych bohaterów, granego przez Downey Jr.
- On jest gejem?
- Tak. Zazwyczaj. Przez większość czasu.
No do cholery, jeśli przez "większość czasu" a nie "zawsze", to gejem nie jest. Jest bi.
Przykłady można mnożyć.

Lenn napisał:
Nie lubię też nachalnego wartościowania i moralizatorstwa, ani w stronę "promowania" i wybielania osób homoseksualnych, ani tym bardziej w stronę demonizowania i dyskryminacji. Stereotypy są okej, dopóki nie zastępują całkowicie pełnokrwistych, wiarygodnych postaci, które mają swoje wady i zalety, i miejsce w scenariuszu inne niż tylko "bycie obowiązkową osobą homoseksualną", zaraz obok "obowiązkowego czarnego".

Coś w tym jest. Jest też taka powszechna tendencja, że jak w filmie/serialu pojawia się gej (lesbijka rzadziej) to najczęściej jest a)najświętszy zaraz po Chrystusie b)radosnym elementem komicznym. Jakby nie można było po prostu zbudować postaci, która jest homo/hetero/bi i jej seksualności potraktować jako jednej cechy, a nie głównego wyznacznika.

Dlatego tak bardzo podobała mi się postać Davida z "Six Feet Under" - postać, która nie potrafi się pogodzić ze swoim homoseksualizmem, a potem, już po zaakceptowaniu tego faktu, stara się budować swoje życie uczuciowe w zgodzie ze sobą. Choć, ponieważ jest nieodrodnym członkiem swojej neurotycznej rodziny, jest to dość utrudnione.

Ostatnio oglądałam "The Normal Heart" - film o początkach epidemii AIDS wśród amerykańskich gejów, z Markiem Ruffalo, Julią Roberts i Jimem Parsonsem. Film znakomity i jeden z nielicznych, gdzie geje są przedstawieni jak normalni ludzie. To znaczy - ani święty, ani brat łata, ani stereotypowa ciota. Normalni. Fakt, że są gejami nie określa ani ich postaw, ani ich charakteru.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Śro 7:38, 05 Lis 2014    Temat postu:

Cytat:
"Jestem hetero, gdzie mi się pchasz z ustami, kobieto!" - i nagle pstryk, następna scena - "To było jednak fajne, spróbujmy się ze sobą przespać".

E tam, mnie zadeklarowane heteryctwo przeszło po kilku godzinach spędzonych w pociągu z jedną, z pozoru zupełnie przeciętną dziewczyną. A lat miałam wtedy całkiem nie mało, bo osiemnaście albo dziewiętnaście, nie pamiętam już. Więc to wygląda strasznie głupio, ale nie jest niemożliwe.

Cytat:
Stereotypy są okej, dopóki nie zastępują całkowicie pełnokrwistych, wiarygodnych postaci, które mają swoje wady i zalety, i miejsce w scenariuszu inne niż tylko "bycie obowiązkową osobą homoseksualną", zaraz obok "obowiązkowego czarnego".

Polać tej pani, dobrze gada!

Co do biseksualistów - przeczytałaby/obejrzałabym coś, gdzie osoba homoseksualna jest trochę zazdrosna o to, że jej połówka interesuje się płcią przeciwną. Bez zazdrości patologicznej z jednej strony ani widma zdrady z drugiej, mówię raczej o trochę krzywe patrzenie na to, że chłopak miło się uśmiecha do ładnej ekspedientki/opowiada kumplom o swojej "waifu" albo dziewczyna zachwyca się przystojnymi aktorami/platonicznie podziwia młodszych kolegów. Po prostu żeby było widać, że dana osoba owszem, szczerze kocha osobę tej samej płci, ale nie jest wyłącznie homoseksualna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:36, 05 Lis 2014    Temat postu:

Życie Adeli! Śliczny obrazek ze ślicznymi głównymi bohaterkami, bez oczywistego happy endu. Strasznie podobały mi się sceny erotyczne, bardzo dosłowne, śmiałe i prawdziwe. Zdecydowanie 18+. Do tego odkrywająca swoją seksualność młodziutka Adele i jej pierwsza miłość. Jeden z moich ulubionych filmów.
W Skinsach w pierwszej i drugiej generacji były motywy homo, w pierwszych dwóch sezonach niejako w tle, w trzecim i czwartym na pierwszym planie. Kochałam Naomi i Emily. <3


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Śro 15:43, 05 Lis 2014    Temat postu:

Lenn napisał:
Nie lubię też nachalnego wartościowania i moralizatorstwa, ani w stronę "promowania" i wybielania osób homoseksualnych, ani tym bardziej w stronę demonizowania i dyskryminacji. Stereotypy są okej, dopóki nie zastępują całkowicie pełnokrwistych, wiarygodnych postaci, które mają swoje wady i zalety, i miejsce w scenariuszu inne niż tylko "bycie obowiązkową osobą homoseksualną", zaraz obok "obowiązkowego czarnego".

Dokładnie.

Zawsze miło jest zobaczyć postać homo/bi, która jest przedstawiana jako zwyczajna osoba, z wadami i zaletami, i bardzo mi tego brakuje w większości rzeczy, które oglądam. Chociaż tacy ludzie mogą się cieszyć jakąkolwiek reprezentacją, niewielką bo niewielką.
Pokaże mi ktoś jakąś postać aseksualną? Taką, która nie jest robotem/kosmitą/Varysem z GoT, ale całkiem normalną osobą? Kojarzę może jeden czy dwa takie przykłady. ._.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erka
Samson w stepie



Dołączył: 23 Lut 2010
Posty: 1889
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:26, 05 Lis 2014    Temat postu:

Cytat:
Pokaże mi ktoś jakąś postać aseksualną? Taką, która nie jest robotem/kosmitą/Varysem z GoT, ale całkiem normalną osobą? Kojarzę może jeden czy dwa takie przykłady. ._.

Słyszałam coś o jakiejś bohaterce w (chyba) "Sirens", ale sama nie oglądałam, więc nic więcej powiedzieć nie mogę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1054
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:05, 05 Lis 2014    Temat postu:

Właśnie chciałam napisać "Dziewiąty Doktor", ale w ostatniej chwili zajarzyłam, że miało nie być kosmitów Laughing. Zresztą to tylko interpretacja.

A jeśli chodzi o rozmaitość typów ludzkich, powielanie i obalanie stereotypów, ogólnie: najrozmaitsze sposoby przedstawiania gejów - "Queer as Folk" daje (prawie) pełne spektrum.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Duslawa
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 23 Lis 2010
Posty: 694
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze stawu rybnego

PostWysłany: Śro 18:54, 05 Lis 2014    Temat postu:

Lubię, gdy pary homoseksualne są ukazane w sposób podobny jak pary hetero - mają dobre i złe dni, poznali się w kinie/na spacerze/w parku, połączyły ich zainteresowania takie a takie, nie mogli zdecydować się wspólnie na kolor tapet...
Tak jak już Nef wspomniała, w Smażonych Zielonych Pomidorach przedstawienie związku Idgie i Ruth wypadło świetnie - naturalnie i nienachalnie, ale jednak oczywiste było, że są ze sobą w związku - świetna scena posiłku, przy którym bodajże matka Idgie mówi dzieciarni: " Wasza siostra się zakochała i macie się z niej nie nabijać." I tyle.
O Orphan Black napisała już Lenn, i zgadzam się z nią, może poza tym, że Delphine jak dla mnie wypada całkiem wiarygodnie - w końcu ludzka seksualność to nie matematyka - nie zawsze jest dokładnie zdefiniowana.
Jeśli chodzi o mnie, to pary hetero, gejowskie czy lesbijske są dla mnie jednakowo interesujące - byleby były przedstawione w powyższy sposób Smile
A Varys chyba nie był aseksualny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 19:09, 05 Lis 2014    Temat postu:

le-vo napisał:
Życie Adeli! Śliczny obrazek ze ślicznymi głównymi bohaterkami, bez oczywistego happy endu. Strasznie podobały mi się sceny erotyczne, bardzo dosłowne, śmiałe i prawdziwe. Zdecydowanie 18+. Do tego odkrywająca swoją seksualność młodziutka Adele i jej pierwsza miłość. Jeden z moich ulubionych filmów.
W Skinsach w pierwszej i drugiej generacji były motywy homo, w pierwszych dwóch sezonach niejako w tle, w trzecim i czwartym na pierwszym planie. Kochałam Naomi i Emily. <3

O, to u mnie zupełnie odwrotnie Smile Sceny erotyczne mnie wynudziły (i te odgłosy zarzynanych świń, brrr), a zakończenie wątku Naomi i Emily zirytowało - "zdradziłam cię, bo tak strasznie cię kocham!"

Sida__ napisał:
Pokaże mi ktoś jakąś postać aseksualną? Taką, która nie jest robotem/kosmitą/Varysem z GoT, ale całkiem normalną osobą? Kojarzę może jeden czy dwa takie przykłady. ._.

Kojarzę Ronalda Niedermanna z Millennium, no ale normalnym bym go nie nazwała.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:41, 05 Lis 2014    Temat postu:

Melomanka napisał:
le-vo napisał:
Życie Adeli! Śliczny obrazek ze ślicznymi głównymi bohaterkami, bez oczywistego happy endu. Strasznie podobały mi się sceny erotyczne, bardzo dosłowne, śmiałe i prawdziwe. Zdecydowanie 18+. Do tego odkrywająca swoją seksualność młodziutka Adele i jej pierwsza miłość. Jeden z moich ulubionych filmów.
W Skinsach w pierwszej i drugiej generacji były motywy homo, w pierwszych dwóch sezonach niejako w tle, w trzecim i czwartym na pierwszym planie. Kochałam Naomi i Emily. <3

O, to u mnie zupełnie odwrotnie Smile Sceny erotyczne mnie wynudziły (i te odgłosy zarzynanych świń, brrr), a zakończenie wątku Naomi i Emily zirytowało - "zdradziłam cię, bo tak strasznie cię kocham!"

A widziałaś najnowszy sezon, siódmy, jeśli dobrze liczę? Ten z tylko kilkoma odcinkami? Tam była dopowiedziana końcówka ich historii. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 19:47, 05 Lis 2014    Temat postu:

Skończyłam na czwartym Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:55, 05 Lis 2014    Temat postu:

Cytat:
A Varys chyba nie był aseksualny.

Nie wiem, jak w książce, ale w serialu wychodzi to przy rozmowie z Oberynem. Nie pamiętam, jak to idzie kropka w kropkę, ale mniej więcej rozmowa toczy się tak:
Oberyn: Mamy tam sporo miłych chłopców, ale... ... No bo, em, przedtem lubiłeś chłopców, prawda?
Varys: *kręci głową*
Oberyn: Naprawdę? Cóż, zainteresowania dziewczętami się po tobie nie spodziewałem.
Varys: Słusznie, bo także nie interesowałem się dziewczynami.
Oberyn: A tam, wszyscy się czymś interesują.
Varys: Nie ja. Ale widzę, co to robi z ludźmi, i bardzo się cieszę, że mnie to nie dotyczy.
*KURTYNA*
Cytat:

Pokaże mi ktoś jakąś postać aseksualną? Taką, która nie jest robotem/kosmitą/Varysem z GoT, ale całkiem normalną osobą? Kojarzę może jeden czy dwa takie przykłady. ._.

Hm, faktycznie ciężko, ale to chyba wynika z tego, że w porównaniu z innymi jakoś dopiero teraz zaczynali się przebijać do świadomości społeczeństwa (ale po prostu nie są uznawani za tak widowiskowych, żeby mieć swoją reprezentację w mediach...).
Do głowy przychodzi mi Amelia (no, z "Amelii"), niby nie jest powiedziane wprost, ale wydawała się aseksualna.
Haruhi z "Ouran High School Host Club"? Bardzo mi to do niej pasuje i wydaje mi się, że przez całą serię wykazywała li jedynie ewentualne zainteresowanie platoniczną relacją (a w pięknych panach i pannach mogła przebierać!).
Wiem, miało być bez ufoków, ale dorzucę, bo nie chodzi o jednego kosmitę, a całą rasę - Salarianie z "Mass Effect" są aseksualni.

Cytat:
Mnie doprowadza do szału, że Amerykanie w ogóle nie dopuszczają do siebie świadomości istnienia biseksualistów. Jeśli np. kobieta przez większą część czasu wiąże się z mężczyznami, a potem, choć raz, z kobietą, to automatycznie czyni to z niej lesbijkę.

Wynika to raczej z bardzo niskiej świadomości w tym temacie (nawet w środowiskach LGTB!) - dla wielu osób biseksualizm nie istnieje, jest tylko fazą przed przejściem na jedyny słuszny seksualizm albo tchórzliwą wymówką, bo boi się wykluczeń związanych z homoseksualizmem, więc udaje zainteresowanie zgodne z hetero standardami. Tytułowa bohaterka "Bones" była w przeróżniastych związkach i deklarowała się jako biseksualistka, a kiedy ostatecznie skończyła w małżeństwie ze swoim przyjacielem, fandom często mówił o "nawróceniu się" czy "przejściu fazy".

Dla mnie problemem w przedstawianiu osób bieseksualnych jest to, że w lwiej części w mediach są to seksowne, pewne siebie, uwodzicielskie panie zmieniające partnerów jak rękawiczki. Jasne, że są takie osoby i niech sobie żyją w zdrowiu i szczęściu, ale często to wygląda jak lenistwo scenarzystów ("no jakby tu przedstawić biseksualistę... Aaaa, rąbnie się mnóstwo intymnych scen, i będzie wiadomo, o co chodzi!"), a dwa, umacnia bardzo żywy w Ameryce stereotyp rozwiązłego, chciwego biseksualisty, który przed każdym rozłoży nogi.
I przewaga biseksualnych pań nad panami - poza Oberynem na chwilę obecną nikt mi nie przychodzi do głowy, ktoś podpowie?

Cytat:
Bardzo podobał mi się Feliks. IMHO jedna z ciekawszych, najsympatyczniejszych postaci w tym serialu (w duecie z Alison wymiata podwójnie).

Podpisuję się pod tym. Przez pierwsze pięć, dziesięć minut jego występów bałam się, że to właśnie będzie taki irytujący stereotyp, ale im dłużej był na ekranie, tym większą sympatię i zainteresowanie we mnie budził. Muszę wreszcie dokończyć ten serial!

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:04, 05 Lis 2014    Temat postu:

Kazik napisał:

Do głowy przychodzi mi Amelia (no, z "Amelii"), niby nie jest powiedziane wprost, ale wydawała się aseksualna.

Ale przecież ona ostatecznie się zakochuje miłością nieplatoniczną (mam nadzieję że wiecie o co mi chodzi)?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:04, 05 Lis 2014    Temat postu:

Kazik napisał:

Do głowy przychodzi mi Amelia (no, z "Amelii"), niby nie jest powiedziane wprost, ale wydawała się aseksualna.

Ale przecież ona ostatecznie się zakochuje miłością nieplatoniczną (mam nadzieję że wiecie o co mi chodzi)?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 20:13, 05 Lis 2014    Temat postu:

Nie odebrałam Amelii jako aseksualnej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erka
Samson w stepie



Dołączył: 23 Lut 2010
Posty: 1889
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:19, 05 Lis 2014    Temat postu:

O, tak mi sie przypomniało, z aseksów w animcach jest jeszcze Luffy z One Piece (potwierdzone przez autora iwogule).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Śro 20:35, 05 Lis 2014    Temat postu:

Czyli dwie postacie z animców, psychopata i rasa kosmitów. Całkiem niezła reprezentacja. Wink

Cytat:
Bardzo podobał mi się Feliks. IMHO jedna z ciekawszych, najsympatyczniejszych postaci w tym serialu (w duecie z Alison wymiata podwójnie).

O, dokładnie. Na początku myślałam, że wyjdzie tragicznie, ale twórcom udało się zrobić z naprawdę niego cudowną postać.

A jeszcze co do Orphan Black, ja związek Delphine z Cosimą uważam za całkiem nienajgorzej ukazany.

Cytat:
I przewaga biseksualnych pań nad panami - poza Oberynem na chwilę obecną nikt mi nie przychodzi do głowy, ktoś podpowie?

Coś mi się kojarzy, że jeden z bohaterów Black Sails jest bi. Ale pewności nie mam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:58, 05 Lis 2014    Temat postu:

Duslawa napisał:

Tak jak już Nef wspomniała, w Smażonych Zielonych Pomidorach przedstawienie związku Idgie i Ruth wypadło świetnie - naturalnie i nienachalnie, ale jednak oczywiste było, że są ze sobą w związku - świetna scena posiłku, przy którym bodajże matka Idgie mówi dzieciarni: " Wasza siostra się zakochała i macie się z niej nie nabijać." I tyle.

Guzik. Filmowa wersja przestraszyła się ukazania związku lesbijek, więc kazali Ruth zakochać się w Buddym (w książce nigdy go nie spotkała), a Inge przestała nosić sukienki, bo chłopaki się w niej śmiali (w książce- po prostu oświadczyła, że nie będzie ich nosić, bo NIE). Dzięki temu mamy ludzi upierających się, że to wcale nie była lesbijska para, no przecież to TYLKO przyjaciółki.

A szkoda, bo w książce pokazano ładnie jak mogą czuć się osoby, które po prostu zakochały się w sobie, a które o istnieniu LGBT nie mają pojęcia. Dla których naturalną rzeczą jest małżeństwo z osobą płci przeciwnej i które nie mają się do kogo zwrócić o radę czy pomoc.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:13, 05 Lis 2014    Temat postu:

Lenn napisał:
Bardzo podobał mi się Feliks. IMHO jedna z ciekawszych, najsympatyczniejszych postaci w tym serialu (w duecie z Alison wymiata podwójnie).

Mnie też, a najlepsze jest to, że aktor, który go gra, wcale nie jest homoseksualny. Rany, niech ktoś da temu dzieciakowi Emmy.

Bastet napisał:
Coś w tym jest. Jest też taka powszechna tendencja, że jak w filmie/serialu pojawia się gej (lesbijka rzadziej) to najczęściej jest a)najświętszy zaraz po Chrystusie b)radosnym elementem komicznym.

Chyba nie jest aż tak źle. Nawet ja, człowiek, który obejrzał w życiu może pięć seriali, natychmiast rzucę kontrprzykładem z rękawa: Kima Greggs z The Wire. Kobieta jest bardzo dobrą policjantką, profesjonalną, zaangażowaną i lojalną, ale jednocześnie absolutnie daremną partnerką dla swojej dziewczyny. Konflikt o jej pracę to jedno - dziewczyna boi się o nią i domaga się, żeby poszukała bezpieczniejszego zajęcia - ale potem dochodzi jeszcze zaniedbywanie partnerki zaraz po urodzeniu dziecka, znikanie na nocki, picie i romanse na boku.
Przykład drugi: para-niespodzianka z filmu Tinker, Tailor, Soldier, Spy.

Mam wrażenie, że tendencja do przedstawiania postaci homoseksualnych jako pozytywnych to efekt wahadła wychylonego w drugą stronę. Kiedyś homoseksualne ciągoty były zarezerwowane dla tych złych, chyba na tej samej zasadzie co odrażający wygląd i fizyczne okaleczenia. Dużo było tego np. w filmach z Bondem (Mr. Albert Wint i Mr. Charles Kidd, Pussy Galore, która pracowała dla Goldfingera, dopóki nie przespała się z Bondem i nie nawróciła na jedyną słuszną orientację, do tego co drugi główny złoczyńca robił jakieś takie dwuznaczne aluzje).

Cytat:
Jakby nie można było po prostu zbudować postaci, która jest homo/hetero/bi i jej seksualności potraktować jako jednej cechy, a nie głównego wyznacznika.

No, niestety, niektórzy (najczęście kiepscy) twórcy tak mają, że zapominają, jakie powinny być proporcje (najpierw osobowość postaci i jej historia, a orientacja jako część tego). Tymczasem u nich ta orientacja stoi na piedestale, oświetlona reflektorami, przy pompatycznej muzyce, a twórcy z tyłu pokazują paluchem i powtarzają scenicznym szeptem: "Geeeej! Paaaatrzcie, tam totalnie jest gej, którego kręcą inni kolesie, widzicie, jacy jesteśmy nowocześni?".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ML dnia Czw 8:13, 06 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Duslawa
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 23 Lis 2010
Posty: 694
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze stawu rybnego

PostWysłany: Śro 21:16, 05 Lis 2014    Temat postu:

A, to filmu (nie)stety nie oglądałam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Upiór w bibliotece



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2186
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Śro 21:53, 05 Lis 2014    Temat postu:

ML napisał:
Przykład drugi: para-niespodzianka z filmu Tinker, Tailor, Soldier, Spy.

Uwielbiam tę scenę, mimo, że niesamowicie krótka pokazuje nam tak dużo o postaci bez takiego pokazywania palcem i reflektorów. Ot, facet przeżywa dramat bo jego praca stwarza ryzyko dla osoby, którą kocha. No i Benio, of course <3


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1054
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:13, 05 Lis 2014    Temat postu:

A mnie się przypomniała jeszcze jedna ważna postać. Ktoś pamięta "Dynastię"? I Stevena?
To był naprawdę przełom kulturowy - pierwszy w serialu dla mas pełnoprawny bohater o niestandardowej orientacji. W dodatku pozytywny i nie robiący za element komiczny - przygody Stevena są równie poważne i dramatyczne, jak wszystkich pozostałych Carringtonów (ojciec zabija mu kochanka rzutem o kominek, m.in.).
No i mega szok - pierwszy serialowy coming out:
http://www.youtube.com/watch?v=IzQKs0jlWOU

Kurczę, przy całym tym melodramacie, przy tym złocie, chińskich wazach i kuriozalnych kostiumach - to jednak jest mocna scena.
(A pamiętam ją jeszcze z dzieciństwa. Ten polski lektor, z namaszczeniem czytający - nie zmyślam! - "Niech ktoś to powie! Steven jest pedałem!". Bo słowa "gej" w latach 80. u nas nie znano...)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Śro 22:24, 05 Lis 2014    Temat postu:

ML napisał:


Mam wrażenie, że tendencja do przedstawiania postaci homoseksualnych jako pozytywnych to efekt wahadła wychylonego w drugą stronę. Kiedyś homoseksualne ciągoty były zarezerwowane dla tych złych, chyba na tej samej zasadzie co odrażający wygląd i fizyczne okaleczenia. Dużo było tego np. w filmach z Bondem (Mr. Albert Wint i Mr. Charles Kidd, Pussy Galore, która pracowała dla Goldfingera, dopóki nie przespała się z Bondem i nie nawróciła na jedyną słuszną orientację, do tego co drugi główny złoczyńca robił jakieś takie dwuznaczne aluzje).



W ostatnim Bondzie badguy Bonda maca. Więc wcale nie koniec złych gejów.

A aseksualny był chyba książkowy Hannibal Lecter.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Czw 8:13, 06 Lis 2014    Temat postu:

Irena Adlerowa napisał:
A aseksualny był chyba książkowy Hannibal Lecter.

Kolejny psychopata. ^^

O, przypomniało się: Paranorman. Nie oglądałam, ale było o tym dość głośno, bo jak to tak, pokazywać jakieś gejozy w filmie dla dzieci.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 8:15, 06 Lis 2014    Temat postu:

Irena Adlerowa napisał:
A aseksualny był chyba książkowy Hannibal Lecter.

E, myślałam, że miało być w serialach i filmach. Bo jak książkowy, to oczywiście Sherlock Holmes.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:53, 06 Lis 2014    Temat postu:

Sida__ napisał:
O, przypomniało się: Paranorman. Nie oglądałam, ale było o tym dość głośno, bo jak to tak, pokazywać jakieś gejozy w filmie dla dzieci.


Pokazano to w końcówce filmu jako w zasadzie element komiczny, bo wcześniej o względy tego faceta zabiegała dziewczyna.
O, proszę:
https://www.youtube.com/watch?v=Nel883o_6SA


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bastet
Super Ninja



Dołączył: 11 Lip 2014
Posty: 340
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 14:43, 06 Lis 2014    Temat postu:

Kazik napisał:
I przewaga biseksualnych pań nad panami - poza Oberynem na chwilę obecną nikt mi nie przychodzi do głowy, ktoś podpowie?


Dorian Gray z "Penny Dreadful". Tyle że to kolejny przykład rozwiązłego biseksualisty, który dyma wszystko co chodzi na dwóch łapach...bo się nudzi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Czw 14:55, 06 Lis 2014    Temat postu:

Ja wiem, ja wiem!

Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Myszogon
Namiętny niemiecki deBill



Dołączył: 05 Paź 2013
Posty: 166
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:34, 06 Lis 2014    Temat postu:

A Kevin Spacey w "House of cards" nie jest biseksualny przypadkiem? Tara z "True blood" na pewno, ale faktycznie ciężko jest znaleźć jakieś przykłady, a z postacią aseksualną to już w ogóle nigdy się nie spotkałam w filmach czy literaturze, ale z drugiej strony nie spotkałam się też w życiu.

Ogólnie uważam, że postacie należące do mniejszości są dobrze ukazywane. Jeśli film/serial ma dobrze skonstruowane postacie, to z reguły wszystkie takie są. Nie zauważyłam chyba, żeby wśród ciekawych bohaterów jeden został spłycony wyłącznie do orientacji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:37, 06 Lis 2014    Temat postu:

Myszogon napisał:
Tara z "True blood"

Jak Tara to jeszcze Pam i Eric.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 15:52, 06 Lis 2014    Temat postu:

Na plaży Chesil Iana McEwana jest ponoć o aseksualnym małżeństwie lub też tylko żonie, muszę przeczytać, żeby to ustalić Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:54, 06 Lis 2014    Temat postu:

Oprócz wymienionych wcześniej tutaj, przypomniał mi się gej współlokator Scotta Pilgrima.

I tak Underwood jest bi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:58, 06 Lis 2014    Temat postu:

Kazik napisał:
Dla mnie problemem w przedstawianiu osób bieseksualnych jest to, że w lwiej części w mediach są to seksowne, pewne siebie, uwodzicielskie panie zmieniające partnerów jak rękawiczki.

Jak dla mnie, tu akurat pozytywnie wyróżnia się jedna z pierwszych postaci LGBT w serialach, czyli Willow z Buffy, która do trzeciego sezonu interesowała się wyłącznie chłopakami, by potem w czwartym związać się z Tarą. Jest tak daleko od stereotypu uwodziecielskiej pani, jak to tylko możliwe - nieśmiała, niedostosowana społecznie, zakompleksiona kujonka. Niestety, twórcy tutaj też pokazali, jak bardzo nie wierzą w biseksualizm, każąc Willow mówić, np.: "Niepotrzebnie jesteś zazdrosna, wcale nie podoba mi się twój chłopak, jestem gay now."

Co ciekawe, twórcy serialu podobno chcieli, żeby jedna z postaci "ostatecznie okazała się homoseksualna", ale do końca nie było wiadomo, kto to będzie: Willow czy jej przyjaciel Xander.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:27, 06 Lis 2014    Temat postu:

O, przypomniał mi się jeszcze jeden, nowy serial, gdzie jakaś połowa bohaterów jest bi/les - Faking It.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anneke
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 247
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ŚKF

PostWysłany: Czw 23:46, 06 Lis 2014    Temat postu:

Irena Adlerowa napisał:

A aseksualny był chyba książkowy Hannibal Lecter.


Nie bardzo, skoro w trzeciej części nader ochoczo sypiał z Clarice (to jest ta część, którą usiłuję wyprzeć i o której wciąż niestety pamiętam).

Za to, co ciekawe, na aseksualnego mi wygląda ten serialowy, który niby romans miał, ale jakoś tak... no, odniosłam wrażenie, że to takie "zamknij oczy i myśl o Anglii" trochę. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Pią 0:05, 07 Lis 2014    Temat postu:

Anneke napisał:
Irena Adlerowa napisał:

A aseksualny był chyba książkowy Hannibal Lecter.


Nie bardzo, skoro w trzeciej części nader ochoczo sypiał z Clarice (to jest ta część, którą usiłuję wyprzeć i o której wciąż niestety pamiętam).

Za to, co ciekawe, na aseksualnego mi wygląda ten serialowy, który niby romans miał, ale jakoś tak... no, odniosłam wrażenie, że to takie "zamknij oczy i myśl o Anglii" trochę. Wink


Nader ochoczo? Przecież on narzekał, że ich związek "opiera się na penetracji". Ja to odebrałam tak, że ona chce z nim sypiać, on nie za bardzo, bo wolałby łazić po operach czy coś. Zresztą, nawet jeśli, to jednak przez większość życia w ogóle nie interesował się seksem - Clarice była jego pierwszą, a był wtedy chyba mocno po pięćdziesiątce...

Serialowy Hannibal wg reżysera jest panseksualny. Chyba.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1054
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 2:04, 07 Lis 2014    Temat postu:

ML napisał:
Irena Adlerowa napisał:
A aseksualny był chyba książkowy Hannibal Lecter.

E, myślałam, że miało być w serialach i filmach. Bo jak książkowy, to oczywiście Sherlock Holmes.


Hm, serialowy (BBC) chyba też, jeśli się wyprze wszystkie slashowe fanfiki i ostatnie rozkoszne prowokacje Cumberbatcha. Bo jednak oficjalną odpowiedzią Sherlocka na wszystkie proponowane opcje jest "not my area".
Z aseksów przychodzi mi do głowy jeszcze Sheldon z "Big Bang Theory". Istnieje wprawdzie możliwość, że scenarzyści w końcu prześpią go z Amy, ale byłoby to imo bardzo wbrew charakterowi postaci.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anneke
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 247
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ŚKF

PostWysłany: Pią 7:11, 07 Lis 2014    Temat postu:

[quote="Irena Adlerowa"][quote="Anneke"]
Irena Adlerowa napisał:

Nader ochoczo? Przecież on narzekał, że ich związek "opiera się na penetracji". Ja to odebrałam tak, że ona chce z nim sypiać, on nie za bardzo, bo wolałby łazić po operach czy coś. Zresztą, nawet jeśli, to jednak przez większość życia w ogóle nie interesował się seksem - Clarice była jego pierwszą, a był wtedy chyba mocno po pięćdziesiątce...


Dokładnego cytatu nie podam, książki pod ręką też nie mam, ale z tego, co pamiętam, to nie były narzekania, tylko stwierdzenie faktu. Wink I serio gdzieś było napisane, że Clarice była pierwszą kobietą Hannibala? Nie wydaje mi się...
Inna rzecz, że on przez pierwsze dwie części (Czerwony Smok, Milczenie owiec) faktycznie prowadzony jest jak postać aseksualna, a potem chyba autorowi się koncepcja trochę zmieniła - stąd może to wrażenie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 8:57, 07 Lis 2014    Temat postu:

Nagualini napisał:
ML napisał:
Bo jak książkowy, to oczywiście Sherlock Holmes.

Hm, serialowy (BBC) chyba też, jeśli się wyprze wszystkie slashowe fanfiki i ostatnie rozkoszne prowokacje Cumberbatcha. Bo jednak oficjalną odpowiedzią Sherlocka na wszystkie proponowane opcje jest "not my area".

Jeśli chodzi o Irene Adler, to ja, zgodnie z wersją z książki, obstawiam, że szanował ją i podziwiał platonicznie. Ale czy w trzecim sezonie Watson przypadkiem nie wpada znienacka do mieszkania na Baker Street i nie nakrywa Sherlocka z jakąś dziewczyną? (potem okazuje się, że było to interesowne, ale jednak trwało przez jakiś czas, regularnie). Przyznaję, że pamiętam to bardzo mgliście, bo trzeci sezon wyparłam na równi z innymi fanfikami.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 10:34, 07 Lis 2014    Temat postu:

W ogóle ej, wydaje mi się, że aseksualizm postaci ciężko jest przedstawić w sposób nienachalny i naturalny. Jak rozróżnić postać aseksualną od takiej, której życie erotyczne nie jest pokazywane, bo nie ma żadnego wpływu na fabułę? Zwłaszcza w młodzieżówkach, gdzie seksu nie ma prawie wcale. I zwłaszcza że aseksualny =/= aromantyczny. Aseksualistą może być nawet żonaty ojciec pięciorga dzieci, który z seksu czerpał przyjemność psychiczną albo po prostu chciał się rozmnożyć.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:03, 07 Lis 2014    Temat postu:

Nefariel napisał:
Jak rozróżnić postać aseksualną od takiej, której życie erotyczne nie jest pokazywane, bo nie ma żadnego wpływu na fabułę?

Myślę, że dużo tu załatwia kontekst, w jakim tę postać obserwujemy. Czy któraś z postaci w Pitch Black albo w pierwszym Obcym jest aseksualna? Nie wiemy, bo postawiono ich w takiej sytuacji, że nie czas ani miejsce na myślenie o seksie. Za to jeśli postać występuje w sytuacji, która erotyce sprzyja, i nadal jest nią ewidentnie niezainteresowana, to można podejrzewać, że coś jest na rzeczy.

(wiem, że takie niezainteresowanie w prawdziwym życiu może wynikać z wielu różnych przyczyn, ale takie są prawa fikcji, tu każda scena ma znaczenie i wszystko pokazuje się po coś)

Cytat:
Aseksualistą może być nawet żonaty ojciec pięciorga dzieci, który z seksu czerpał przyjemność psychiczną albo po prostu chciał się rozmnożyć.

W życiu pewnie tak. W utworze... jeśli nie ma sceny, gdzie wykrzykuje ich matce w twarz: "Nigdy tego nie lubiłem, a wszystkie orgazmy udawałem!", to jednak zakładałabym, że jest człowiekiem seksualnym, inaczej pachnie mi to tumblrem doszukującym się niestandardowych orientacji wszędzie, na zasadzie "a kto mi udowodni, że to niemożliwe".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 12:19, 07 Lis 2014    Temat postu:

Cytat:
W życiu pewnie tak. W utworze... jeśli nie ma sceny, gdzie wykrzykuje ich matce w twarz: "Nigdy tego nie lubiłem, a wszystkie orgazmy udawałem!", to jednak zakładałabym, że jest człowiekiem seksualnym, inaczej pachnie mi to tumblrem doszukującym się niestandardowych orientacji wszędzie, na zasadzie "a kto mi udowodni, że to niemożliwe".

No właśnie problem jest taki, że on mógł to "lubić", tylko "nie czuć potrzeby" i "nie inicjować". Wink (Tak czy siak - zwiędłam jak szczaw z wizji mężczyzny wyznającego, że udawał orgazm, miłość bardzo).
Ale cel mojej poprzedniej wypowiedzi nie jest taki, żeby wmawiać światu aseksualizm co drugiej postaci, tylko że aseksualizm jest trudny do zaakcentowania i dana postać może być "asem", ale odbiorca nigdy się o tym nie dowie. Bo asowstwo bezpośrednio wpływa głównie na seks, w przeciwieństwie do homo- i heteroseksualizmu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 12:27, 07 Lis 2014    Temat postu:

ML napisał:
Jeśli chodzi o Irene Adler, to ja, zgodnie z wersją z książki, obstawiam, że szanował ją i podziwiał platonicznie. Ale czy w trzecim sezonie Watson przypadkiem nie wpada znienacka do mieszkania na Baker Street i nie nakrywa Sherlocka z jakąś dziewczyną? (potem okazuje się, że było to interesowne, ale jednak trwało przez jakiś czas, regularnie). Przyznaję, że pamiętam to bardzo mgliście, bo trzeci sezon wyparłam na równi z innymi fanfikami.

Jestem świeżo po tym sezonie i sądzę, że tamten "związek" Sherlocka wcale nie obala teorii aseksualności. Nie widzimy pary ani razu w sytuacji intymnej, Sherlock w ogóle nie chce rozmawiać o swojej dziewczynie (choć John mocno napiera), a koniec końców przyznaje otwarcie, że chodziło tylko i wyłącznie o dostęp do biura Bad Guya. Zresztą po fakcie okazuje się, że i dziewczyna głównie grała.

IMHO wszystkie "momenty" z udziałem Sherlocka były robione ewidentnie pod publiczkę i pod fanserwis, ale z żadnego nie wynika, że facet jest zainteresowany seksem z kimkolwiek, wręcz przeciwnie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lenn dnia Pią 12:28, 07 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1054
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:23, 07 Lis 2014    Temat postu:

Lenn napisał:
ML napisał:
Jeśli chodzi o Irene Adler, to ja, zgodnie z wersją z książki, obstawiam, że szanował ją i podziwiał platonicznie. Ale czy w trzecim sezonie Watson przypadkiem nie wpada znienacka do mieszkania na Baker Street i nie nakrywa Sherlocka z jakąś dziewczyną? (potem okazuje się, że było to interesowne, ale jednak trwało przez jakiś czas, regularnie).

Jestem świeżo po tym sezonie i sądzę, że tamten "związek" Sherlocka wcale nie obala teorii aseksualności. Nie widzimy pary ani razu w sytuacji intymnej, Sherlock w ogóle nie chce rozmawiać o swojej dziewczynie (choć John mocno napiera), a koniec końców przyznaje otwarcie, że chodziło tylko i wyłącznie o dostęp do biura Bad Guya.


Si, wszystko pic na wodę. W scenie w szpitalu Janine (przynosząc te brukowce ze swoimi wyznaniami pt. "w łóżku z Sherlockiem") otwartym tekstem robi mu wyrzuty, że ją oszukał i nawet ani razu nie przeleciał:

Cytat:
JANINE: You lied to me. You lied and lied.
SHERLOCK: I exploited the fact of our connection.
JANINE: When?!
SHERLOCK: Hmm?
JANINE: Just once would have been nice.
SHERLOCK: Oh. I was waiting until we got married.


I pardon za offtop, ale...
Nefariel napisał:
zwiędłam jak szczaw z wizji mężczyzny wyznającego, że udawał orgazm, miłość bardzo

Czemu? Przecież to się zdarza. Ponoć znacznie częściej, niż by się kobitom wydawało. Chyba że chodzi Ci o sam fakt wyznawania - to faktycznie mniej prawdopodobne Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Pią 16:01, 07 Lis 2014    Temat postu:

Nikt nie pamięta porucznika Grubera z Allo, Allo? Był, co prawda, chodzącym stereotypem, ale kto tam nie był?
I gdzieś mi z tyłu głowy majaczy jeszcze Hugo, chimeryczny projektant mody z pierwszej "Brzyduli", czyli Yo soy Betty, la fea.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 19:36, 07 Lis 2014    Temat postu:

Ciekawostka: aktor grający odpierającego zaloty Grubera René to gej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin