Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Labirynt Fauna

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kentirinkerf
Harry Slytherin Gryffindor Merlin Potter



Dołączył: 20 Sty 2014
Posty: 103
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:44, 21 Sty 2014    Temat postu: Labirynt Fauna

Myślę, że na pewno są na tym forum osoby, które obejrzały ten film.
Może pogadamy o tym dziwowisku?
Film miejscami odrażał brutalnością, ale taka np. ohyda prezentowana przez tamtego stwora z oczodołami w dłoniach była bardzo interesująca. Za to krwawe sceny z ludźmi już o wiele mniej. Rolling Eyes
W każdym razie dla mnie ten film jest warty poświęconego mu czasu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:47, 21 Sty 2014    Temat postu:

Mnie ani trochę nie odrażał. No dobrze, tortury nie były jakimś najpiękniejszym widokiem, ale nie przedstawiano ich bardzo szczegółowo. A że jest krew na wojnie? No cóż. W codziennym życiu też bywa Razz.
Stwór z oczami na dłoniach był trochę creepy, ale też mnie w ogóle nie przestraszył.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
emilyanne
Bella Wiecznie Zamyślona



Dołączył: 07 Sie 2012
Posty: 1357
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:53, 21 Sty 2014    Temat postu:

Miałam może z dziesięć lat, jak go oglądałam. Dla dziecka może nie był to najlepszy seans Very Happy A poważnie to oprócz tego, że później nie mogłam spać i przez parę miesięcy nie mogłam zapomnieć czegoś z oczami w dłoniach, to całkiem mi się podobało Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mirza
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Sty 2014
Posty: 1675
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Za górami, za lasami...

PostWysłany: Wto 21:08, 21 Sty 2014    Temat postu:

Nie oglądałam, bo mam zbyt wybujałą fantazję, którą z trudem na co dzień utrzymuję na wodzy XD Widziałam poszczególne sceny i ten stwór z oczami był dla mnie zbyt creepy. Sorry ludzie, ale ja mieszkam sobie w lesie i czasem zdarza mi się zostać zupełnie samej na parę dni. Ja chcę spać spokojnie XD

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Devis
Kolega Krasula



Dołączył: 01 Lut 2013
Posty: 441
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:44, 21 Sty 2014    Temat postu:

Oglądałam i bardzo lubię.
Co do brutalności, mam takie same odczucia jak Leleth Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kass
Superwoman Pogromczyni Bandytów



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 187
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:26, 21 Sty 2014    Temat postu:

Podoabalo mi sie, film slicznie zrobiony, brutalnosc nie razila, cena, gdzie ktos jest zabijany butelka, strasznie utknela mi w pamieci i mogli by odpuscic takie momenty.
Sliczna koncowka, stwor strasznie mi sie podobal, choc mocno creepy to scena swietna.
Zakochalam sie w klimacie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6064
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Śro 1:07, 22 Sty 2014    Temat postu:

Jeden z moich ulubionych filmów.
Sceny przemocy bardzo lubię, creepy klimaty też (stwór z oczami naprawdę zdołał mnie przerazić, brawo dla niego!), a jeszcze bardziej ciekawe kobiece postaci. I partyzantów. Partyzanci byli cudowni.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 1:22, 22 Sty 2014    Temat postu:

Po ośmiu latach nie pamiętam już żadnej konkretnej sceny. Neutral Właściwie nic nie pamiętam, poza tym, że podobał mi się klimat filmu i przyjemna nuta niepewności, czy wydarzenia nadprzyrodzone z udziałem głównej bohaterki dzieją się naprawdę, czy są tylko wytworem umysłu wrażliwego dziecka żyjącego w okrutnej rzeczywistości.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1053
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 3:00, 22 Sty 2014    Temat postu:

Jeden z lepszych filmów, jakie w życiu oglądałam. Z jednej strony brutalnie dosłowny, pokazujący wojnę bez owijania w bawełnę, z drugiej - rozgrywający się głównie na poziomie symboli. Genialny jest ten oniryczny klimat, to, jak traumy realnego życia wyrażają się w dziecięcych snach i fantazjach.
Co do scen przemocy i tego, że się nie podobają... Przecież bez nich ta opowieść nie miałaby najmniejszego sensu. Może to zabrzmi dziwacznie, ale dla mnie to jest bardziej film historyczny, niż fantasy. I trudno go w pełni świadomie oglądać bez jako-takiego backgroundu historycznego. W Polsce cholernie mało wiemy o wojnie domowej w Hiszpanii, o tym, że w ogóle była jakaś wojna. Może trochę z "Madame" Libery, trochę z "Cienia wiatru" Zafona... Ale ogólnie - mało. A to o tej wojnie, o niczym innym, jest "Labirynt ...". Nie o wojnie w ogóle - o tej konkretnie. Bez ojczyma-frankisty, bez księżula-szpicla, bez głodu, wreszcie bez przemocy i krwi - ta historia byłaby tylko dziwaczną bajędą.

(Co do sceny z creepy stworem - mnie najbardziej ruszyły hałdy dziecięcych bucików. Bo to się właśnie zaczynało dziać, równolegle do akcji filmu, w innej części Europy.)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9080
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 7:57, 22 Sty 2014    Temat postu:

Bylam na tym w kinie i pamietam to dobrze, bo spodziewalam sie basni dla dzieci, a film byl zdecydowanie dla doroslych, wiec wyszlam wstrzasnieta. Ale nie moge odmowic mu wartosci.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 9:58, 22 Sty 2014    Temat postu:

Krwawe sceny a ludźmi były dla mnie o wiele bardziej przejmujące- ucieczka przed Stworem Z Oczami (zabawny wywiad z aktorem, który grał i stwora i fauna na youtube) była emocjonująca, ale to, co działo się obok fantastycznych wydarzeń bolało bardziej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Siia
Gość






PostWysłany: Śro 10:13, 22 Sty 2014    Temat postu:

A ja się potwornie wynudziłam. Jest taki "in your face": "PATRZ, TU jestem głęęęęboki", "TU masz się wzruszyć", "TU masz się czuć niekomfortowo"... W zasadzie przez większość seansu miałam w głowie tylko taki fragment z Nostalgii Critica: "ask me what it means, ask me what it means!".

Główna bohaterka zachowywała się jak opóźniona umysłowo, nie marzycielka.

Ładny jest, dobrze nakręcony. Ale według mnie jest tylko wydmuszką.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:15, 22 Sty 2014    Temat postu:

Gdzie to opóźnienie umysłowe widać? (Agresja zero, agresja zero)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kentirinkerf
Harry Slytherin Gryffindor Merlin Potter



Dołączył: 20 Sty 2014
Posty: 103
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:24, 22 Sty 2014    Temat postu:

Kass - akurat żeby w filmie była jakaś mhrrroczna butelka, to nie pamiętam. Zachęciłaś mnie do ponownego obejrzenia "Labiryntu Fauna", co uczynię jak tylko będę miał czas.

Lenn - skłaniałbym się ku stwierdzeniu, że "baśniowe" wydarzenia w filmie działy się naprawdę bo jeśli się nie mylę to w którymś momencie filmu bohaterka wydostała się z zamkniętego pokoju dzięki magicznej kredzie i to popchnęło akcję do przodu.

Nagualini - o ile dobrze pamiętam, to na tylnej okładce opakowania do "Labiryntu Fauna", który kupiłem bodajże w Tesco było napisane, że jest to piękna baśń oswajająca dzieci ze śmiercią czy coś w tym stylu (jak osoba której pożyczyłem film mi go odda, to przytoczę dokładnie tamte słowa). Z kolei Piotr Dobry z Esensji

[link widoczny dla zalogowanych]

stwierdził, że w "Pokemonach" jest więcej przemocy niż w "Labiryncie Fauna". Moim zdaniem nie miał racji. Czy w "Pokemonach" ciągle leje się krew?
Nawet gdyby "Labirynt Fauna" nie był promowany jako film nie tylko dla dorosłych ale i dla dzieci, to jednak i tak niektóre sceny przemocy wzbudzają we mnie niesmak. To akurat chociaż u mnie może być wadą to jednak z pewnością wielu się podobało.
Jeśli chodzi o to, co kogo najbardziej ruszało przy stworze z oczodołami w dłoniach, to bardziej od bucików przejęły mnie malowidła z nim zjadającym dzieci a jeszcze bardziej scena gdy zjadł wróżkę czy wróżki (w każdym razie przynajmniej jedna wróżka ocalała). Poruszający był też ten moment jak w pogoni za bohaterką wyciągnął przed siebie dłoń i wydał straszny dźwięk. No i w ogóle tak za nią strasznie kroczył i się coraz bardziej do niej zbliżał a ona rozpaczliwie próbowała się wydostać z tamtego miejsca...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kentirinkerf dnia Śro 11:50, 22 Sty 2014, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Siia
Gość






PostWysłany: Śro 10:41, 22 Sty 2014    Temat postu:

Bez zarzutu napisał:
Gdzie to opóźnienie umysłowe widać? (Agresja zero, agresja zero)


Wiesz co, film oglądałam jakiś czas temu, drugi raz włączać go mi się nie chce, bo to żadna przyjemność dla mnie, więc przykładów konkretnych scen nie podam.
Wydaje mi się po prostu, że brakowało jej paru lat rozwoju, może gdyby to była młodsza dziewczynka, to bym ją kupiła, ale nie dwunastolatkę.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6064
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Śro 12:06, 22 Sty 2014    Temat postu:

Cytat:
Główna bohaterka zachowywała się jak opóźniona umysłowo, nie marzycielka.

Nie jestem pewna, czy to nie było zamierzone. Serio. Może nie umysłowo - bo głupia nie była, zresztą czytała na potęgę - ale emocjonalnie na pewno. Tyle że dla mnie bardziej podejrzane byłoby, gdyby dziecko wychowywane w takich warunkach nie miało takich czy innych zaburzeń. Dla mnie nienormalność (szczególnie wycofanie i umiarkowana umiejętność odróżniania fikcji od rzeczywistości) Ofelii była częścią kreacji postaci. Na pewno nie miała być "zwyczajną" marzycielką, taką jak, nie wiem, Ania Shirley - która też potrafiła mieć niezłe odpały, ale mimo wszystko mieściła się w szeroko rozumianym pojęciu "normalności".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Śro 12:49, 22 Sty 2014    Temat postu:

Film widziałam po raz pierwszy jak miałam jakieś 11 lat, ale wyłączyłam na scenie z stworkiem z oczami w dłoniach. Ostatnio oglądałam cały i podobał mi się, chociaż bez jakichś większych zachwytów.

Co do Ofelii, zgadzam się z Nef, też odbierałam to jako zamierzone działanie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1053
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:56, 22 Sty 2014    Temat postu:

Nefariel napisał:

Nie jestem pewna, czy to nie było zamierzone. Serio. Może nie umysłowo - bo głupia nie była, zresztą czytała na potęgę - ale emocjonalnie na pewno. Tyle że dla mnie bardziej podejrzane byłoby, gdyby dziecko wychowywane w takich warunkach nie miało takich czy innych zaburzeń.

Też mam takie poczucie. Tyle że na moje nie chodzi o wychowanie w kiepskich warunkach, a o fakt, że została wrzucona z warunków pewnie dość cieplarnianych (normalne dzieciństwo w kochającej rodzinie) w warunki wojny. W dodatku wojny dosłownie domowej - z agresorem jako nową głową rodziny i matką, która zamiast dawać oparcie, wycofuje się w bierność. Ofelia może wydawać się przygłupia, bo na poziomie realnym w zasadzie powiela zachowanie matki, to udawanie, że wszystko jest dobrze i normalnie. Działać i przywracać porządek próbuje na poziomie magicznym, tym, nad którym ma jakąś kontrolę. To jest dzieciak w traumie, moim zdaniem całkiem wiarygodnie sportretowany.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6064
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Śro 15:00, 22 Sty 2014    Temat postu:

O, i jeszcze jedno - jej zdziecinnienie jest dostrzegane także przez dorosłych. Na początku "jesteś za duża na bajki" ze strony jej matki wydawało mi się strasznie niesprawiedliwe i takie trochę "pustackie" (zwłaszcza że sama postrzegam baśnie bardziej jako nośnik kulturowy niż jako opowiastki dla maluchów), ale to może być to.

Poza tym - teraz zaczęłam się zastanawiać, ile z tych fantastycznych wydarzeń dzieje się naprawdę, a ile w głowie Ofelii. Z jednej strony mamy śmierć matki po spaleniu homunkulusa, z drugiej - na samym początku Ofelia spotyka ogromnego owada, którego bierze za wróżkę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kentirinkerf
Harry Slytherin Gryffindor Merlin Potter



Dołączył: 20 Sty 2014
Posty: 103
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:04, 22 Sty 2014    Temat postu:

Nefariel - pozwolę sobie zacytować siebie samego w kwestii realności magicznych wydarzeń - myślę, że jak już, to albo świat magiczny w "Labiryncie Fauna" istnieje, albo jest tylko wytworem wyobraźni bohaterki. Skłaniam się ku temu pierwszemu.

kentirinkerf napisał:
skłaniałbym się ku stwierdzeniu, że "baśniowe" wydarzenia w filmie działy się naprawdę bo jeśli się nie mylę to w którymś momencie filmu bohaterka wydostała się z zamkniętego pokoju dzięki magicznej kredzie i to popchnęło akcję do przodu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:07, 22 Sty 2014    Temat postu:

Dla mnie to zawsze był tylko wytwór wyobraźni, sposób dziecka na radzenie sobie z traumą. Ale bardzo podoba mi się dwuznaczność, niedopowiedzenia i dowolna możliwość interpretacji. W scenie z kredą również - Ofelia mogła się wydostać inaczej, w sposób, którego twórcy nie zdradzili, bo zabieg by runął, ale jej umysł przedstawił to w taki a nie inny sposób.
A scena z magicznym korzeniem mogła być po części późniejszą próbą racjonalizacji. Wiele wydarzeń nie do końca miałoby sens, gdyby Ofelia wymyślała je na bieżąco, a nie dorabiała sobie później.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Śro 19:11, 22 Sty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ylla
Nimfa Błotna



Dołączył: 28 Lis 2013
Posty: 506
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 2:53, 26 Sty 2014    Temat postu:

Dołączam do grona entuzjastów. Film obejrzałam dobre trzy, cztery lata temu i chyba muszę go odświeżyć, ale tak czy inaczej zrobił na mnie ogromne wrażenie.
Wydaje mi się, że osoby, które nie lubią przenikania się fantastyki i rzeczywistości w zbyt aluzyjny sposób, będą znudzone. Nie kupuję natomiast stwierdzeń w stylu "sili się na bycie głębokim", bo w tego typu utworach ważne jest to, że każdy interpretuje według własnego widzimisię i wrażliwości. Tak jak z obrazem: ktoś zwróci uwagę na postaci stojące na pierwszym planie, inny będzie podziwiał detale, kolejny symbole, a ostatniego zaciekawi rozpacz postaci na trzecim planie - a przecież wszyscy patrzą na ten sam obraz.
Nie do końca też zgadzam się z upośledzeniem głównej bohaterki - prawdziwy marzyciel jest naprawdę często jednostką oderwaną od rzeczywistości, chwilami może wręcz zdawać się nieco inny, a tu mamy jeszcze całe tło kształtujące Ofelię, które już dziewczyny opisały.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Berek
Mątwa Jęta Na Wieki Szałem



Dołączył: 08 Gru 2009
Posty: 1025
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 11:03, 26 Sty 2014    Temat postu:

Mnie ten film przeraził. Bardziej to, co w świecie rzeczywistym, niż te fantastyczne przygody. I wcale nie postrzegam zakończenia jako optymistycznego, wręcz przeciwnie. Odczytuję je jako wielkie kłamstwo fauna: nie że niby umiera, a tak naprawdę wraca do swich prawdziwych rodziców, ale że niby wraca dorodziców, ale tak naprawdę umiera, bo i tu ją oszukano. No, jakoś mi ten film uruchomił wszystkie pokłady pesymizmu. uważam, że jest dobry, ale nie cierpię go.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1053
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:10, 26 Sty 2014    Temat postu:

Dla mnie w ogóle te elementy fantastyczne to raczej dziecięca interpretacja zastanej rzeczywistości, przełożenie jej na język baśni i symbolu - nie jakaś rzeczywistość alternatywna. A scena z rodzicami jest ostatnią fantazją gasnącego umysłu. Nawet nie dopatrywałabym się tu jakiegoś oszustwa fauna - bo dla mnie to nie jest postać, która cokolwiek może. Ofelia umiera, po prostu. I najmocniej, moim zdaniem, świadczą o tym buty. Nie śliczne niebiańskie pantofelki, ale najwspanialsze buty, jakie bohaterka jest w stanie sobie wyobrazić - toporne i solidne.
A jedynym akcentem optymistycznym jest dla mnie tekst: "nie będzie nawet znał twojego imienia". Czyli faktyczne ocalenie chłopca, nie tylko od śmierci.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:04, 26 Sty 2014    Temat postu:

Mnie Ofelia też dosyć mocno drażni i irytuje, to jej oderwanie od rzeczywistości sprawia, że jest względem niej jakaś taka... oziębła emocjonalnie, bo omg, jest księżniczką, och och. Są momenty w których sytuacja w jakiej się znalazła do niej dociera i Ofelia zaczyna się tym przejmować, jak np. chęć pomocy matce (tym bardziej jest to dobry wątek, że angażuje w tę pomoc także świat fantastyczny), a pod koniec wszystko się sypie, ale potem znowu sialala, olewka, bo księżniczka. Znaczy wiem że wycinek historii pokazany w filmie to coś naprawdę ciężkiego i zbyt poważnego jak dla małej dziewczynki, ale jak dla mnie chyba jednak nieco przesadzono i aż za bardzo odrywano Ofelię od tego świata, przynajmniej pod względem emocji. Bo naprawdę nierzadko sprawiała wrażenie, że nie tylko broni się przed brutalnością świata, ale w zasadzie nic ją on nie obchodzi. Ale nie wiem na ile sama bohaterka mnie drażni, a na ile jest to wina aktorki.
I też bardziej przemawia do mnie interpretacja, że to wszystko to tylko jej wymysł. Jest tragiczny i smutny, ale wersja że ona naprawdę była tą księżniczką i wróciła do swojej magicznej krainy jest aż zbyt bajkowy i za mocno kontrastuje z resztą filmu.

ED. Bo mi jedna myśl uciekła.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Krakatoa dnia Nie 23:05, 26 Sty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin