Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Labirynt
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8423
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 9:57, 28 Sty 2016    Temat postu:

Obejrzany kilka dni temu Labiryn wciaz siedzi mi w glowie, odtwarzam sobie poszczegolne sceny, slucham piosenek, obejrzalam making of, a glowna czesc fiksacji to rzecz jasna postac Krola Goblinow. Mysle sobie, ze to casus Snape'a Rickmana - mamy paksudna postac, ktora gra magnetyczny aktor i w obliczu pieknego oblicza i glosu, nagle wady zmieniaja sie w zalety.

I tak sobie zaczelam porownywac Jaretha z Killgravem. Tu i tu mamy osobe, ktora jest zafiksowana na pierwszej osobie, ktora mu sie sprzeciwila. Tu i tu pragnienie jest bardzo konkretne: "do what i say, and i will be your slave". Obaj stawiaja swoje wybranki w sytuacji zagrozenia zycia, obaj bez skrupulow probuja zamordowac innych zainteresowanych nia samcow, z zazdrosci, ktorej w ogole nie widza powodu hamowac. Obaj sa odgrwani przez magnetycznych brytyjskich aktorow o magnetycznym glosie Razz

A jednak, choc Killgrave jest jednoznacznie negatywna postacia, nie sadze, by Jareth tez byl odbierany w ten sposob. Co jest z ludzmi, ze sliczna paszcza i seksownosc pozwalaja nam na wybaczenie najgorszych zbrodni? Przynajmniej na ekranie.

(To powiedziawszy, ide sie wgapiac w plakaty z filmu. Wzdech.)

E: Nawet w spelnianiu marzen sa podobni, jeden przywraca dom z dziecinstwa bohatekri, ukladajac wszystko do najmniejszego szczegolu (co moze i brzmi fajnie, ale jest mega creepy i jak to widzialam, bylam przekonana, ze chce sie poznecac psychicznie, ale nie, ot, dowod uczucia) (pokazuje to tez, ze to, co fajnei wyglada na kartach romantycznych ksiazek w prawdziwym zyciu jest albo niefajne, albo niewygodne), a drugi porywa brata bohaterki, zabierajac mu czlowieczenstwo, co w jego opinii na pewno heroine ucieszy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez gayaruthiel dnia Czw 10:08, 28 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anneke
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 242
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ŚKF

PostWysłany: Czw 11:03, 28 Sty 2016    Temat postu:

Nigdy nie uważałam Jaretha za postać jednoznacznie negatywną, raczej za... nie wiem, jak to ująć? element pewnej konwencji? W sensie, to jest baśń z wieloma jej typowymi motywami, główna bohaterka ma do przejścia drogę (tytułowy labirynt), która pomoże jej coś zrozumieć (w tym przypadku, że jednak kocha swojego młodszego brata). I jak w każdej baśni tak i tutaj potrzebny jest jakiś "czarny charakter", który pchnie bohaterkę na tę drogę, a potem będzie stawiał różne przeszkody, żeby nie było za łatwo, bo jak jest za łatwo, to się nie liczy. Wink I w moim przekonaniu Jareth, świetnie zdając sobie sprawę z własnej roli, odgrywa taki właśnie charakter, z dużym wdziękiem i zapewne rewelacyjnie się przy tym bawiąc, ale tak na serio nigdy poważnym zagrożeniem dla życia bohaterki nie jest (zawsze miałam wrażenie, że on w gruncie rzeczy chce, żeby dziewczyna pokonała wszystkie przeszkody i przeszła labirynt).
Przy czym możliwe, że interpretuję to tak, bo nigdy nie widziałam "Labiryntu" jako dziecko, po raz pierwszy, kiedy to oglądałam, miałam lat naście i byłam już wielbicielką horrorów, więc trudno było mi poważnie przejąć się taką konwencją (uwielbiam ten film, ale podczas seansu ani przez chwilę nie bałam się serio o bohaterkę). Dzieciaki oraz wrażliwsze osoby dorosłe pewnie mogą to odbierać inaczej.
No i nie wiem, czy obsesje Kilgrave'a oraz Jaretha są takie podobne, owszem, na pewnym etapie widać, że Jareth w pewien sposób jest Sarą zafascynowany, ale jej brata porwał przecież z zupełnie innych powodów niż Kilgrave przywrócił dom z dzieciństwa Jessiki. Jareth z początku Sary nie znał, trudno więc mówić o obsesji, po prostu zadziałał zgodnie z regułami swojego świata (ktoś wypowiedział w odpowiedni sposób życzenie - spełniamy je). Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11435
Przeczytał: 152 tematy

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:54, 28 Sty 2016    Temat postu:

Cytat:
Co jest z ludzmi, ze sliczna paszcza i seksownosc pozwalaja nam na wybaczenie najgorszych zbrodni?
Em, przecież Tennant też jest za takiego (ładnego) uznawany przez wiele osób...
I zgadzam się z Anneke.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Czw 11:55, 28 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Czw 12:29, 28 Sty 2016    Temat postu:

Anneke napisał:
I w moim przekonaniu Jareth, świetnie zdając sobie sprawę z własnej roli, odgrywa taki właśnie charakter, z dużym wdziękiem i zapewne rewelacyjnie się przy tym bawiąc, ale tak na serio nigdy poważnym zagrożeniem dla życia bohaterki nie jest (zawsze miałam wrażenie, że on w gruncie rzeczy chce, żeby dziewczyna pokonała wszystkie przeszkody i przeszła labirynt).


Dziękuję, że to napisałaś i oszczędziłaś mi trudu ubierania moich odczuć w słowa. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8423
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 15:08, 28 Sty 2016    Temat postu:

Tennant jest ladny, ale akurat w Jessice zostal wystylizowany na nieprzyjemnego, sliskiego typa a nie na seksmaszyne, jak Jareth.

Gdy maszyna do wiercenia tuneli (to wielkie metalowe cos z ostrzami) goni Sarah albo gdy za pocalowanie Hoggla Jareth wtraca ich do Pit of Eternal Stench, w przezyciu pomaga jej wlasciwie tylko przypadek. Teoretycznie w obu przypadkach Sarah nie powinna przetrwac, a i Jareth nie robi nic, by jej pomoc, bo akurat jest zirytowany jej zachowaniem. Tak samo Killgrave w irytacji kaze Jessice odciac sobie ucho, ale po chwili przerywa, bo jednak nie chce jej krzywdzic. Czyli w emocjach dzialaja na krzywde bohaterki choc tak naprawde wcale nie chca jej zaszkodzic.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anneke
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 242
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ŚKF

PostWysłany: Czw 15:57, 28 Sty 2016    Temat postu:

No, ja Jaretha jakoś strasznie bronić nie będę, nie uważam, żeby to była jakoś specjalnie pozytywna postać. Ale negatywna (a zwłaszcza jednoznacznie negatywna) też nie jest, imho to bohater mocno niejednoznaczny, co swoją drogą jest jedną z fajniejszych stron "Labiryntu" (rzadko się zdarzają takie postacie w filmach dla dzieciaków).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Czw 20:28, 28 Sty 2016    Temat postu:

Myślę, że dla pełniejszego obrazu Króla Goblinów powinnyście przeczytać teksty piosenek do "Labiryntu". Na przykład Within You:

How you turned my world, you precious thing
You starve and near exhaust me
Everything I've done, I've done for you
I move the stars for no one
You've run so long
You've run so far
Your eyes can be so cruel
Just as I can be so cruel
Though I do believe in you
Yes I do
Live without the sunlight
Love without your heartbeat
I, I can't live within you
I can't live within you
(sigh)
I, I can't live within you

Aaaach, ciarki mnie przechodzą za każdym razem, gdy to słyszę.

EDIT: Spośród wszystkich fikcyjnych postaci, w których się podkochiwałam od czasów wczesnonastoletnich, do dziś w mym serduszku pozostają dwie. Co ciekawe, mają dość podobne imiona.
Jareth jest właśnie tą drugą.


EDIT2: Aghhrr, tekst do "Underground" brzmi dzisiaj tak bardzo inaczej...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sineira dnia Czw 21:01, 28 Sty 2016, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8423
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 21:17, 28 Sty 2016    Temat postu:

Sine, ale ja tez sie podkochuje Very Happy Jak po raz pierwszy sie pojawia, noca, na balkonie, po prostu zaparlo mi dech. I tak juz zostalo do konca filmu, nie moglam oderwac oczu.

Ale przy tym mam wrazenie, ze niczym sie nie roznie od fanek Edwarda, bo one tez leca na opakowanie i pozory a nie twardze fakty. Mnie to Jarethowe opakowanie i pozory robia miekko w kolanach. Mimo to mozg mi gdzies pod hormonami popiskuje, ze gdyby Jareth byl brzydki, to bym zupelnie inaczej oceniala jego zachowanie.

Jak ci brzmi dzisiaj a jak kiedys?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Czw 21:47, 28 Sty 2016    Temat postu:

Twardy fakt jest taki, że Jareth jest Królem Goblinów. Kropka. Nie jest pluszowym misiem, jest poza naszym rozumieniem dobra i zła.

Nie pytaj, bo się rozkleję.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anneke
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 242
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ŚKF

PostWysłany: Czw 21:50, 28 Sty 2016    Temat postu:

Mnie po Jarethcie (jak to się odmienia??) do dziś została słabość do facetów z umalowanymi oczami. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
siedemnieszczesc
Kryształowa Różyczka



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 229
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:50, 28 Sty 2016    Temat postu:

Mnie to zastanawia, dlaczego tylko on jeden wygląda jak człowiek, a cała reszta to jakieś takie mapety i dziwne stwory...

Edycja: Jarethu? (tylko jak to wymówić?)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez siedemnieszczesc dnia Czw 21:51, 28 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11435
Przeczytał: 152 tematy

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:53, 28 Sty 2016    Temat postu:

Jarecie.

E. [link widoczny dla zalogowanych] O, tu macie podaną odmianę analogicznych Keith i Kenneth.
Co do "Jarethu" - przecież takiej formy w ogóle nie ma w żadnym przypadku, a z miejscownikiem to już jakiegokolwiek powiązania nie ma.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Czw 21:58, 28 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8423
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pią 7:54, 29 Sty 2016    Temat postu:

Sine, jesli jednak ci sie chce opowiedziec, ale nie publicznie, to napisz mi priv Smile
Podoba mi sie ta mysl, w kategoriach goblinow byl bardzo porzadnym goblinem, w zwiazku z czym nie musze sie czuc zle z tym, ze nie moge przestac o nim myslec odkad go zobaczylam Razz

Siedemnieszczesc, widzialam teorie, ze on nie jest goblinem, tylko fae, co na polski sie tlumaczy jako... cos w rodzaju elfa? Ktory goblinom kroluje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pią 9:58, 29 Sty 2016    Temat postu:

Bo to jest Erlking (Erlkönig), który z kolei bywa opisywany jako "king od the fairies", "king od the elves" albo... "a malevolent goblin from German legend", a żeby wszystko było bardziej skomplikowane, jest też jednocześnie utożsamiany z Alberichem, który w Nibelungach występuje jako krasnolud (zwerg, ang. dwarf) i Oberonem (Auberon), który z kolei jest królem wróżek (tak u nas tłumaczą fairies, zęby mnie bolą, jak to widzę) albo królem elfów.
A na moje oko to on jest mrocznym elfem i tyle. Wink

Całe to zamieszanie bierze się zapewne z tego, że oryginalne elfy (álfar) trochę się różnią od tego, co za sprawą Tolkiena stało się wzorcem elfa, ale to temat na dłuższe wypracowanie, a mi się nie chce. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
IHime
Super Ninja



Dołączył: 22 Sty 2014
Posty: 325
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z piwnicy

PostWysłany: Pią 10:26, 29 Sty 2016    Temat postu:

A nie może być jakimś wcześniej porwanym dzieckiem? To by tłumaczyło pokręconą psychikę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8423
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pią 11:19, 29 Sty 2016    Temat postu:

Ale nie tlumaczyloby magicznych mocy Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5244
Przeczytał: 106 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:39, 29 Sty 2016    Temat postu:

Ale przecież innych ludzi spotykamy na balu. Wink Co prawda jest on marzeniem sennym w tej bańce, ale przecież cały film można traktować jako historię w głowie Sary, nie ma tutaj zamkniętego pola do interpretacji. Mogła równie dobrze zasnąć nad swoją ulubioną książką, w końcu pod koniec filmu wypowiada kwestię, której na samym początku uczyła się na pamięć w parku.

Też nie uważam, by Jareth stawiał Sarę w sytuacji prawdziwego zagrożenia życia, ot, poniekąd zrobił sobie rozrywkę z jej strachu, ale przede wszystkim jednak chciał, żeby zrezygnowała z odzyskania brata. Próbował ją też zatrzymać, kiedy hmmm... zafascynowała go jako prawdopodobnie pierwsza osoba, która stawiła mu opór i potraktowała go jak równego sobie, a nie władcę. Jareth nie jest dojrzały, ba, jest bardzo kapryśny, równie dobrze Król Goblinów mógłby mieć tutaj dwudziestoletnie oblicze. (David miał 39 lat, co czyni fascynację Jaretha nieco creepy.) Trudno mi powiedzieć, jak patrzyłabym na GK jako dziecko, bo też widziałam film po raz pierwszy mając coś koło 20 lat. Nadal nie znam odpowiedzi na pytanie "jak można go nie chcieć?" Razz
Bardzo lubię teledysk do As the world falls down, gdzie można już shipować bez siania zgorszenia. Oessu, jak oni nie mogą o sobie zapomnieć!

I powiedziałabym, że to nie Jareth jest taki hypnotajzin, a właśnie David. Czy GK oddziaływałby równie mocno, gdyby zagrał go ktoś inny?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8423
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pią 12:49, 29 Sty 2016    Temat postu:

Moim zdaniem nie, i dlatego przywolywalam Snape'a/Rickmana. Zarowno Rickman jak i Bowie robia caly magnetyzm malo sympatycznej w zalozeniach postaci.

Bowie moze sobie miec czterdziesci, ale KG, postac, ma 1300 lat na karku. I czemu w sumie tak mu zalezy na zatrzymaniu dziecka?

W ogole kiedy GK spiewa "I move the stars for no one" ma taki wyraz cierpienia na twarzy i chyba jeszcze lzy w oczach, ze cos mi sie robi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5244
Przeczytał: 106 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:03, 29 Sty 2016    Temat postu:

Bo Sarah chciała się pozbyć dzieciaka? (Everything I've done, I've done for you.) Właśnie, pomieszało mi się. Najpierw była fascynacja dziewczyną, nie na odwrót. Zdaje się, że jak Sarah ćwiczyła w parku, to już ją obserwował przemieniony w sowę.

Nie w tym rzecz, ile miał KG na karku, tylko wyraźnie dorosły z wyglądu adorator w zestawieniu młodziutką bohaterką. Świat Labiryntu sprawia wrażenie, że czas, choć w nim istnieje, niespecjalnie go dotyczy, co innego nasz, dlatego to podrośnięcie Sary jest (przynajmniej dla mnie) dość istotne. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8423
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pią 13:10, 29 Sty 2016    Temat postu:

Ale to sie chyba wiaze, dlaczego tak wiekowego KG mialaby zafascynowac mloda Sarah? ...chyba ze wlasnie ta swoja mlodoscia, moze to bylo cos, za czym KG tesknil, czego juz od bardzo dawna nie widzial. Ale wtedy pytanie, czemu akurat ta nastolatka, ze wszystkich mozliwych na swiecie, ktore mogl obserwowac w formie sowy?

E: Bo sama sobie odpowiedzialam Razz Dlatego, ze zadna inna nie wypowiedziala na glos przyzwajacej go formulki. Az go zaczynam podejrzewac o podrzucenie jej labiryntowej ksiazki, choc nie wiem czemu od razu z formulka pozwalajaca jej na wyrwanie sie z sieci. Choc moze to musialo byc zgodne z pratchetowskimi zasadami narracji Razz


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez gayaruthiel dnia Pią 13:11, 29 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5244
Przeczytał: 106 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:20, 29 Sty 2016    Temat postu:

Booo to jej fantazja. Albo jeszcze inaczej (albo nawet 2 w 1): bo jest takim everymanem, żebyś się z nią mogła utożsamić i postawić na jej miejscu. Tak to widzę.

E: formułka swoją drogą. Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Rufus dnia Pią 13:20, 29 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2396
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Pią 13:31, 29 Sty 2016    Temat postu:

Przeczytałam waszą dyskusję i nabrałam nieprzepartej ochoty, by przypomnieć sobie ten film Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pią 13:43, 29 Sty 2016    Temat postu:

Zastanawiam się, czy nie założyć osobnego wątku o zbrodniach dzieciństwa... Dobra, najwyżej później wydzielę. Ad rem.

Muszę się Wam do czegoś przyznać. Kiedy zobaczyłam "Labirynt", miałam bodaj 11 czy 12 lat i malutką siostrzyczkę. Pamiętam, że kiedyś tak mnie wkurzyła, że w nocy zakradłam się do sypialni rodziców (korzystając z tego, że oglądali film w drugim pokoju), stanęłam nad łóżeczkiem siostry i trzykrotnie wypowiedziałam tę formułę.

Nie zadziałała, murwa w kadź.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sineira dnia Pią 13:44, 29 Sty 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8423
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pią 14:15, 29 Sty 2016    Temat postu:

Sine Very Happy Ale nie dziwie sie, nie dziwie, mysle, ze takich wypowiadajacych bylo wiecej.

Allo, przypomnij, mam rozpaczliwa potrzebe czytania dyskusji o tym filmie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
siedemnieszczesc
Kryształowa Różyczka



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 229
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:16, 29 Sty 2016    Temat postu:

Leleth napisał:
Jarecie.

E. [link widoczny dla zalogowanych] O, tu macie podaną odmianę analogicznych Keith i Kenneth.
Co do "Jarethu" - przecież takiej formy w ogóle nie ma w żadnym przypadku, a z miejscownikiem to już jakiegokolwiek powiązania nie ma.


Strzelałom "na czuja", nie musisz mi od razu tak wypominać. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11435
Przeczytał: 152 tematy

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:28, 29 Sty 2016    Temat postu:

Ym, nigdzie nie odniosłam się do ciebie, a samo zdanie jest, mam wrażenie, neutralne, chyba jesteś trochę przewrażliwione Razz.
(Właśnie forma "na czuja" jest dla mnie niezrozumiała, bo nie ma analogicznego powiązania, ale, no cóż, najwyraźniej są ludzie, którzy mają takie skojarzenia).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
siedemnieszczesc
Kryształowa Różyczka



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 229
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:35, 29 Sty 2016    Temat postu:

Do mnie nie, do mojej wypowiedzi owszem Very Happy.
I dlatego wlaśnie użyłom jej w cudzysłowie, jako formy zaczerpniętej z potocznego języka. Tyle z mojej strony.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11435
Przeczytał: 152 tematy

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:40, 29 Sty 2016    Temat postu:

O matko, to już skomentowanie czyjejś wypowiedzi jest wypominaniem? Dobrze wiedzieć Razz.
No ja jej nigdy nie słyszałam, w potocznym języku też, dlatego się dziwię.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5244
Przeczytał: 106 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:45, 29 Sty 2016    Temat postu:

Siedemnieszczęść, ale przecież my (my, forum ogółem) się tu często nawzajem poprawiamy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11435
Przeczytał: 152 tematy

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:50, 29 Sty 2016    Temat postu:

Przecież ja nawet nie poprawiałam, tylko odpowiedziałam na pytanie Razz.
(Dobra, sorry za syfienie w temacie, z mojej strony raczej EOT Wink).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
siedemnieszczesc
Kryształowa Różyczka



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 229
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:34, 29 Sty 2016    Temat postu:

No przecież dałom emotki, że to tak nie na 100% poważnie Smile.
Sorki, jak zaznaczałom już gdzieś, po prostu nie mam wyczucia w niektórych kwestiach i czasami palnę nie nabiwszy... EOT.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8423
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pią 21:34, 29 Sty 2016    Temat postu:

Wybaczę, jeśli obsypiecie teraz ten temat zdjęciami i gifami z Jarethem Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5244
Przeczytał: 106 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:46, 29 Sty 2016    Temat postu:

*summoning wydzielony temat*
Czy zieloność byłaby tak łaskawa?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pią 22:08, 29 Sty 2016    Temat postu:

Jeżu, a od którego miejsca mam wydzielić?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5244
Przeczytał: 106 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 0:29, 30 Sty 2016    Temat postu:

Cały Labirynt?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Sob 13:40, 30 Sty 2016    Temat postu:

Proszę bardzo, temat wydzielony.

Przed chwilą skończyłam oglądać (znowu).

Zauważyłyście, jaka figurka stoi u Sary na toaletce (po prawej od lustra)? Też bym taką chciała! Wink

Ktoś się zastanawiał, dlaczego Sara. No cóż, od początku widzimy, że dziewczyna ma hopla na punkcie bajki o Królu Goblinów. Myślę, że możliwości są dwie - albo jej obsesyjne zainteresowanie zwróciło jego uwagę, albo siła jej wyobraźni powołała go do życia. Ja stawiam na to pierwsze.

Z całą stanowczością będę bronić twierdzenia, że Jareth nie jest zły. Owszem, GRA złego, ale zauważcie, że nikomu nie robi krzywdy. Dlaczego nie uśmiercił Hoggle'a (oraz każdego, kto pomagał Sarze)? Przecież cały czas obserwował rozwój sytuacji (gdzieś w sieci było takie zestawienie ukrytych w różnych scenach twarzy Jaretha). Ba, Król Goblinów robi wszystko, by zmotywować Sarę do walki - zauważcie, że za każdym razem, gdy Sara traci nadzieję, siada zrezygnowana albo foszy, że to nie fair, zjawia się ktoś, kto popycha ją dalej. Fairies nie robią takich rzeczy z dobrej woli, to istotki zbyt kapryśne i nieobliczalne...

Jareth ma określone zadanie - zachęcić Sarę, by przeszła wylinkę i przestała być małą, wredną, sfoszoną, samolubną żmijką.

Ano właśnie - żmijka z Sary wybitna, nawet przy uwzględnieniu całego nastoletniego focha. To, jak zachowuje się wobec płaczącego dziecka... Czy tylko mi ta scena zapaliła czerwoną lampkę? Bo tak by się mogła zachować dziewczynka mająca 10-12 lat, a Sara ma... no właśnie, ile? Na pewno więcej - szminka, uwagi matki o pójściu na randkę... Najwyższy czas na porzucenie krainy dzieciństwa.

Wiadomo, baśń inicjacyjna. Spotkałam się opiniami, że Jareth poniósł klęskę, bo inicjacja jest nieudana - Sara tylko częściowo się zmienia (stosunek do brata), ale końcowa scena wskazuje, że wciąż nie chce przestać być dzieckiem. Nie zgadzam się z taką interpretacją, wręcz przeciwnie, i uważam, że stawiałaby Jaretha w bardzo złym świetle. Przypisywałaby mu nie rolę kusiciela/przewodnika, ale rolę gwałciciela - a na coś takiego nie ma miejsca w dobrej bajce.

Tymczasem ta rzekoma klęska jakoś nie wywołuje u niego wybuchu wściekłości czy rozpaczy. W ciele sowy obserwuje dom Sary, a kiedy okazuje się, że dziewczyna nie utraciła dziecięcej naiwności, odlatuje uspokojony.

EDIT: Bardzo znaczące są słowa Jaretha o byciu wyczerpanym spełnianiem życzeń Sary.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sineira dnia Sob 13:44, 30 Sty 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
siedemnieszczesc
Kryształowa Różyczka



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 229
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:29, 30 Sty 2016    Temat postu:

Matki czy macochy?
O ile dobrze pamiętam, to ta kobitka nie jest mamą Sary i braciak jest tylko przyrodni. Dodatkowy powód do buntu, imho.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Sob 17:47, 30 Sty 2016    Temat postu:

Matki.
Doszukałam się - Sara miała 15 lat.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11435
Przeczytał: 152 tematy

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:55, 30 Sty 2016    Temat postu:

Nope, Sine, to jest macocha. Sprawdziłam, bo mnie zdziwiłaś, ja też ją pamiętałam jako macochę.
Cytat:
Sarah was the only child of Robert and Linda Williams, and proved to be highly imaginative, her love of fantasy and theatrics inspired by her mother's acting career. In the early 1980s Linda walked out on her family to be with her lover, an actor called Jeremy. After divorcing Linda, Robert married again to a woman called Irene. They had a son called Toby, and Sarah was bitterly resentful of both Toby and Irene. Sarah's dislike of her father's new family was intensified by the strong bond she maintained with her mother, whose exciting lifestyle made her scornful of her dull suburban existence.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Sob 18:00, 30 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Sob 17:59, 30 Sty 2016    Temat postu:

Faktycznie, przepraszam, trzeba było od razu sprawdzać źródła anglojęzyczne, mój błąd. Jakoś tak przyjęłam, że opowieść o biednej, pięknej niewolnicy zmuszanej przez macochę jest w całości wytworem focha.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sineira dnia Sob 18:00, 30 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2396
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Sob 20:33, 30 Sty 2016    Temat postu:

W napisach końcowych też jest "stepmother", aż się zdziwiłam i sprawdziłam, co to za słowo, bo jakoś nie mogłam przypasować do żadnej postaci.

No. Wczoraj obejrzałam drugi raz, nie ukrywam, że pod wpływem powyższej dyskusji Smile I jakieś tam przemyślenia mam.

Też nie odbieram Jaretha jako "złego". Raczej jak... narzędzie, które ma za zadanie wybić z Sary nadmiar egoizmu i wprowadzić ją na drogę - dorosłości to może jeszcze nie, ale na pewno uświadomienia sobie konsekwencji swoich słów i czynów. Są warunki, które muszą zostać spełnione, żeby inicjacja się dokonała. Jareth ma tego wypełnienia warunków pilnować.

Zastanawia mnie, co by było, gdyby Sarah jednak się poddała - mechanizm istnienia warunków zakłada ich konsekwencję, ergo - nie wykonałaś zadania, nie odzyskasz brata. I tak sobie myślę, że faktycznie Sarah wróciłaby bez Toby'ego - którym zająłby się Król i wychował na swojego następcę. To by pasowało do teorii, że sam Jareth jest takim porwanym dzieckiem, o które być może nikt nie walczył. To by też pasowało do tego, że w jakiś sposób jednak pomaga dziewczynie.

Cytat:
gdzieś w sieci było takie zestawienie ukrytych w różnych scenach twarzy Jaretha


No fajnie, teraz mam ochotę obejrzeć znowu, tym razem tylko po to, żeby to wyłapać Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8423
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Nie 0:23, 31 Sty 2016    Temat postu:

Huh, sęk w tym, że nie wiem, czy wymiana nielubianego brata na Jaretha u boku to taki zły interes Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TrisMoszfajka
Milenka-Marlenka



Dołączył: 22 Maj 2015
Posty: 312
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:09, 31 Sty 2016    Temat postu:

Kurcze, zamieniłabym... Cudne macie te sygnatury.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
siedemnieszczesc
Kryształowa Różyczka



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 229
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:15, 31 Sty 2016    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Huh, sęk w tym, że nie wiem, czy wymiana nielubianego brata na Jaretha u boku to taki zły interes Razz

A świadomość, że tata może bardzo cierpieć po utracie synka? W imię własnego szczęścia poświęcić szczęście najbliższej osoby? (Wprawdzie rozwiódł się z mamą i ożenił się z inną kobietą, ale aż tak go karać?)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2396
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Nie 19:19, 31 Sty 2016    Temat postu:

Hm, nie fakt, że to rzeczywiście byłaby wymiana. Nie ma brata, nie ma Jaretha, Sarah zostaje z niczym. A nawet gdyby, to coś nie sądzę, żeby Król był ładnym prezencikiem. To znaczy wizualnie owszem, jak najbardziej Very Happy ale charakterek... oj, nie, nie prezencik.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TrisMoszfajka
Milenka-Marlenka



Dołączył: 22 Maj 2015
Posty: 312
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:19, 31 Sty 2016    Temat postu:

Oj tam oj tam. Widziałaś Jaretha? Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
siedemnieszczesc
Kryształowa Różyczka



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 229
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:28, 31 Sty 2016    Temat postu:

A niech was, przez was oglądam ten cały "Labirynt" na laptoku.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8423
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Nie 21:29, 31 Sty 2016    Temat postu:

Kiedy Sarah przez cały długi film nie myśli dobrze o ojcu/rodzicach, choćby przez pieć sekund. Ani nie myśli o ich uczuciach, ani nawet nie boi się kary, ani za nimi nie tęskni, nic, nada.

Dla mnie wieczność z Jarethem byłaby wiecznością, w której nie byłoby nudy, bo to taki charakter, z którym wiecznie trzeba się zmagać. To męczące, ale też pobudzające zainteresowanie, wyzwanie, no i jest ta gwarancja wzajemnosci. Mysle, ze mogloby byc naprawde fajnie.

(A z brata to w ogole jeszcze nie wiadomo, co wyrosnie Razz)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:09, 01 Lut 2016    Temat postu:

Sineira napisał:
Wiadomo, baśń inicjacyjna. Spotkałam się opiniami, że Jareth poniósł klęskę, bo inicjacja jest nieudana - Sara tylko częściowo się zmienia (stosunek do brata), ale końcowa scena wskazuje, że wciąż nie chce przestać być dzieckiem. Nie zgadzam się z taką interpretacją, wręcz przeciwnie, i uważam, że stawiałaby Jaretha w bardzo złym świetle. Przypisywałaby mu nie rolę kusiciela/przewodnika, ale rolę gwałciciela - a na coś takiego nie ma miejsca w dobrej bajce.


Alla napisał:

Też nie odbieram Jaretha jako "złego". Raczej jak... narzędzie, które ma za zadanie wybić z Sary nadmiar egoizmu i wprowadzić ją na drogę - dorosłości to może jeszcze nie, ale na pewno uświadomienia sobie konsekwencji swoich słów i czynów. Są warunki, które muszą zostać spełnione, żeby inicjacja się dokonała. Jareth ma tego wypełnienia warunków pilnować.


Bo może to Sara ma ostateczne słowo co do tego wszystkiego? Nie ma tak, że ktoś przyjdzie i "zrobi" jej inicjację bo już czas, bo pora dorosnąć, a dziewczyna nie ma nic do powiedzenia na ten temat. Sara została wyprowadzona na drogę ku dorosłości, dojrzewaniu, ale to nie znaczy że ma od razu porzucić za sobą wszystko co lubiła i kochała, bo inni tego od niej oczekują. Może zachować swoje fantazje i dziecięcą radość w połączeniu z nowymi, dorosłymi odczuciami i myślami. A kiedy poczuje się gotowa, sama, z pełną świadomością tego co ją czeka, pozwoli aby doszło do inicjacji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Wto 9:02, 02 Lut 2016    Temat postu:

Oczywiście. "Nie masz nade mną żadnej władzy" - ten kawałek tekstu, którego Sara nie potrafi zapamiętać. Wygrywa dopiero wtedy, kiedy do niej dotrze, że sama o sobie decyduje.

EDIT: Zimne poty mnie oblały, bo pomyślałam, że pewnie istnieją fanfiki...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sineira dnia Wto 9:14, 02 Lut 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin