Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Kolejny nastoletni najlepsiejszy seller
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Sob 15:19, 25 Kwi 2015    Temat postu: Kolejny nastoletni najlepsiejszy seller

Znalazłam coś takiego:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anka aka Eowyn
Superwikariuszka



Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 2740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:36, 25 Kwi 2015    Temat postu:

Marta Kurek napisał:
Nazywam się Marta Kurek. W wieku czternastu lat POSTANOWIŁAM NAPISAĆ BESTSELLER I ZOSTAĆ ŚWIATOWEJ SŁAWY PISARKĄ. Byłam wówczas pod wrażeniem sukcesu autorów „Władcy Pierścieni” i „Opowieści z Narnii”, a zwłaszcza żyjącej J.K Rowling i jej „Harry'ego Pottera”


Ja też. W wieku 15 lat mi przeszło. Głównie dlatego, że odkryłam analizy i dowiedziałam się, że moje Wiekopomne DzieUo jest opkiem do sześcianu.

Marta Kurek napisał:
Chciałam stworzyć coś równie wielkiego. Coś ponadczasowego. Nie zamierzałam jednak nikogo naśladować, bo nie leży to w mojej naturze. Powiem wprost: lubię być oryginalna!


Nie ma to jak skromność. No, ale ja postanowiłam, że moje dzieUo będzie ekranizował sam Pidżej, więc nic już nie gadam.

Marta Kurek napisał:
Mimo tego, szybko okazało się, że napisanie porządnej powieści nie jest sprawą łatwą, a ja dążę przecież do miana „światowej sławy pisarki”, profesjonalistki. Szlifowanie warsztatu zajęło mi trochę i był to czas niezwykle dla mnie przyjemny. Pogodziwszy szkołę i pasję, rozczytywałam się w różnego rodzaju powieściach, odkrywałam alternatywny świat epiki.

Wreszcie, blisko siedemnastych urodzin, zorganizowałam się jak fachowy twórca: narzuciłam sobie ściśle zaplanowany rytm i napisałam książkę w cztery miesiące.


Jedyne, czego ja, wredna musztardówa hejterka zazdroszczę autorkom najlepszych sellerków to umiejętność napisania ksunżki w takim tempie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Anka aka Eowyn dnia Sob 15:40, 25 Kwi 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Gorag w oparach zielska



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1837
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:42, 25 Kwi 2015    Temat postu:

Aha, czyli szlifowanie warsztatu uważa za proces zakończony? Very Happy Dobrze wiedzieć! Jej dzieło musi być genialne, jak J.K.R. się dowie, zapewne nauczy się polskiego, by je przeczytać.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
-A
Soory Vietu



Dołączył: 14 Lis 2013
Posty: 471
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:43, 25 Kwi 2015    Temat postu:

Anka aka Eowyn napisał:

Jedyne, czego ja, wredna musztardówa hejterka zazdroszczę autorkom najlepszych sellerków to umiejętność napisania ksunżki w takim tempie.



O ja też! I jeszcze takiego bezkrytycznego podejścia do swojej twórczości. O ile tacy ałtorzy muszą być szczęśliwsi, nie sądzicie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anka aka Eowyn
Superwikariuszka



Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 2740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:48, 25 Kwi 2015    Temat postu:

Karol napisał:
Aha, czyli szlifowanie warsztatu uważa za proces zakończony? Very Happy Dobrze wiedzieć! Jej dzieło musi być genialne, jak J.K.R. się dowie, zapewne nauczy się polskiego, by je przeczytać.


A Pidżej zrobi ekranizację, która dostanie 11 oscarów Laughing .


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Anka aka Eowyn dnia Sob 15:52, 25 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kanciarski Nie Kant Stołu
Namiętny niemiecki deBill



Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 168
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:51, 25 Kwi 2015    Temat postu:

Tak bardzo chciałabym przeczytać popełnioną przez kogoś z forum reckę tego dzieła...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Manon
Mątwa Jęta Szałem



Dołączył: 23 Lis 2014
Posty: 557
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:05, 25 Kwi 2015    Temat postu:

Cytat:
"Ta książka jest fantastyczna!" - ocenia z kolei Staszek Iwan, kolega Marty z liceum. "Wiedząc, że w środku znajdę smoki i magię spodziewałem się przyjemnej lektury, ale to, co odkryłem, przeszło moje najśmielsze oczekiwania!"


Cytat:
"Wkład pracy młodej autorki w budowanie akcji i kolorystykę postaci, zadziwi pewnie niejednego czytelnika. Uważam, że książka ma szanse zaistnieć na rynkach międzynarodowych. To pomysł wart miliony dolarów!" - podkreśla kolejna czytelniczka Adrianna Dul z Kanady. I wie, co mówi, bo jest "sprzedawcą od urodzenia, z bogatym światem realizowanych fantazji".


Cytat:
"Ja na Martę mówię - "człowiek synteza!" - mówi jej mama Lucyna Zienkiewicz-Kurek, filolog. "Pisze z wrażliwością dziecka i mądrością starca. Świat przedstawiony w książce buduje z precyzją architekta i jednocześnie wlewa tyle uczuć i poezji, że to wszystko szybuje wysoko hen nad ziemię. Nieprawdopodobna plastyczność języka wyświetla w głowie obrazy, czyniąc z powieści gotowy scenariusz filmowy, itd... itd... Jest legendarnie i współcześnie - przykłady można mnożyć. Dlatego wierzę, że synteza talentu literackiego z jej przedsiębiorczością może naprawdę zaowocować bestsellerem"


Hmm... Autorka, autorką. Ale artykuł zachęcający takimi cytatami? Pani Pajchert, pani czytała ten wpis zanim go wysłała dalej? Prędzej dzięki pani dziewczynę wyśmieją niż kupią.

Swoją drogą, co to za wysyp młodych, zdolnych polskich autorek? Teraz jest moda na debiuty literackie przed maturą, czy co?

E: zapomniałam jeszcze zacytować kwikogenną opinię matki autorki:
Cytat:
"Może to zabrzmi nieskromnie, ale osobiście uważam, że o tę książkę wydawnictwa powinny się bić!"


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Manon dnia Sob 16:07, 25 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:27, 25 Kwi 2015    Temat postu:

Kolega z liceum, mama i jakaś randomowa pani z Kanady (wrzucona do recenzji pewnie po to, żeby dodać prestiżu swoją zagramanicznością, zgadłam?), nie ma co, przekonali mnie. Very Happy

Po raz kolejny zastanawiam się, dlaczego niektórym tak zależy, żeby promować tych wszystkich "młodych zdolnych". Przecież wiadomo, że mając siedemnaście lat mało kto napisze dobrą książkę, wszystkie dotychczasowe "bestsellery" młodych autorów jedynie to potwierdzają, więc po co? Czy nie lepiej byłoby przesłać temu młodemu człowiekowi szczerą recenzję: że sztampa, że klisza, że momentami brak logiki, że mniszkowatość, że warto byłoby zmienić to czy tamto, że coś tam jeszcze? (Lista zarzutów raczej zbiorcza, nie odnoszę się tu akurat do tego konkretnego dzieua, tylko ogólnie do grzeszków młodych "pisarzy".) Że nie da się w kilka miesięcy napisać dobrej literatury, że warsztat ćwiczy się przez całe życie? Przecież jeżeli ktoś faktycznie ma choć iskrę talentu, to takie rady tylko wyszłyby mu na dobre i w efekcie może doczekalibyśmy się rzeczywiście Wielkiego Pisarza. A dostajemy miałkie bzdury, co więcej, utwierdza się ich twórców w przekonaniu, że ta miałkość to tak naprawdę wielkość i do tego trzeba dążyć. Niby można winić szeroko rozumianą, hm, opinię publiczną czy coś, upierać się, że tego właśnie żąda lud, ale może gdyby zamiast wynosić na piedestał gnioty promowano by coś bardziej wartościowego, czytelnicy jednak zaczęliby oczekiwać czegoś więcej?

Sama autorka właściwie nie budzi we mnie żadnych negatywnych emocji, to znaczy - na razie. Bo kto z nas będąc nastolatkiem nie marzył o tym, że napisze super bestseller? Very Happy Niestety podejrzewam, że w tym przypadku możliwe zakończenia historii są trzy: albo po autorce słuch zaginie (prawdopodobne), albo autorka będzie dalej szlifować warsztat i w końcu, może za kilka(naście) lat, stworzy coś naprawdę fajnego (mało prawdopodobne), albo dzięki połączeniu własnych chęci/możliwości/uwarunkowań i odpowiedniego PR ze strony życzliwych osób trzecich stanie się kimś na kształt Autorkasi (nie wiem, na ile prawdopodobne, ale mam nadzieję, że nie bardzo).


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mal dnia Sob 16:28, 25 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Manon
Mątwa Jęta Szałem



Dołączył: 23 Lis 2014
Posty: 557
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:36, 25 Kwi 2015    Temat postu:

Patrząc na to, że podchodzi do zagadnienia tak biznesowo jak autorKasia, tj. jeszcze nie wydała, jeszcze nie ma wydawcy, a już piszą o niej artykuły, powstał fanpejdż, strona itp . (tylko teledysku brak). Jak dla mnie wygląda to na niezły zabieg marketingowy byle książka była bestsellerem. I choć chciałabym bardzo nie zrażać się do autorki, to te kilka jej słów, kampania wyglądająca na próbę ściągnięcia wydawcy (czasem tęsknie, za czasami gdzie najpierw sito wydawcy/antologii/etc. a potem kampanie i sławy w internetach Mad), oraz "Dragonus Cracovius", mnie zniechęcają już na wstępie.

Chociaż zastanawia mnie jak autorka wybrnie ze swoją "biomagią", bo to może być naprawdę ciekawe.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1008
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:37, 25 Kwi 2015    Temat postu:

Cholera, łacinę miałam dawno temu, ale coś mi się zdaje, że "oto powróciły dragonus cracovus" jest źle... Oto powróciły akwarium krakowium? To była chyba druga deklinacja i powinno być "dragoni" w liczbie mnogiej. A "krakowski" to nie było "cracoviensis"? Mogę się mylić, bo to hoho, lata temu to było.

E: O matko. Sempher Dra'regiss'rapthiss Rex. Jak Sellinaris Weeed'Saard czy jak mu tam.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Firrea dnia Sob 16:39, 25 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Sob 16:44, 25 Kwi 2015    Temat postu:

"Smok krakowski" to byłoby chyba "draco cracoviensis". I trzecia deklinacja.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Seba Holmes



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 801
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:45, 25 Kwi 2015    Temat postu:

Firrea napisał:

E: O matko. Sempher Dra'regiss'rapthiss Rex.


Ja się tam nie znam, łacinę miałam rok i w głowie autorki nie siedzę, ale skoro toto z esssami na końcu ma być królową, to czy nie powinna być raczej "Regina"? (no, chyba, ze to gatunek. Jak T.Rex).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Manon
Mątwa Jęta Szałem



Dołączył: 23 Lis 2014
Posty: 557
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:46, 25 Kwi 2015    Temat postu:

Hmmm... a smok to nie jest po prostu draco i kolejno draconi (albo draconis, nie jestem pewna)?

I też nie jestem teraz pewna a nie mam pod rękę ani słownika ani notatek, ale też obstawiałabym "cracoviensis"


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Manon dnia Sob 16:47, 25 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ore
Człowiek z Wtyczką



Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 3055
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:48, 25 Kwi 2015    Temat postu:

maryboo napisał:
Firrea napisał:

E: O matko. Sempher Dra'regiss'rapthiss Rex.


Ja się tam nie znam, łacinę miałam rok i w głowie autorki nie siedzę, ale skoro toto z esssami na końcu ma być królową, to czy nie powinna być raczej "Regina"? (no, chyba, ze to gatunek. Jak T.Rex).


Ej, królowa Jadwiga też była Rex, może to podobny casus. *jeszcze wierzy w ałtoreczkę*


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2435
Przeczytał: 63 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:50, 25 Kwi 2015    Temat postu:

Firrea napisał:
Cholera, łacinę miałam dawno temu, ale coś mi się zdaje, że "oto powróciły dragonus cracovus" jest źle... Oto powróciły akwarium krakowium? To była chyba druga deklinacja i powinno być "dragoni" w liczbie mnogiej. A "krakowski" to nie było "cracoviensis"? Mogę się mylić, bo to hoho, lata temu to było.

E: O matko. Sempher Dra'regiss'rapthiss Rex. Jak Sellinaris Weeed'Saard czy jak mu tam.


Na moje to chyba "Dracones Cracoviensis", jeśli w mianowniku liczby mnogie to ma być...

Jak to się czyta? Laughing semfer drAegizAptiz reks...?

Edit: poprawka odmiany, wytłuściłam, żeby nie było.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Sob 16:54, 25 Kwi 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3515
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:52, 25 Kwi 2015    Temat postu:

Orszula napisał:
maryboo napisał:
Firrea napisał:

E: O matko. Sempher Dra'regiss'rapthiss Rex.


Ja się tam nie znam, łacinę miałam rok i w głowie autorki nie siedzę, ale skoro toto z esssami na końcu ma być królową, to czy nie powinna być raczej "Regina"? (no, chyba, ze to gatunek. Jak T.Rex).


Ej, królowa Jadwiga też była Rex, może to podobny casus. *jeszcze wierzy w ałtoreczkę*

Była królem. Właśnie dlatego to nieustanne podkreślanie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Sob 16:54, 25 Kwi 2015    Temat postu:

Manon napisał:
Hmmm... a smok to nie jest po prostu draco i kolejno draconi (albo draconis, nie jestem pewna)?


Draconis.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Manon
Mątwa Jęta Szałem



Dołączył: 23 Lis 2014
Posty: 557
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:55, 25 Kwi 2015    Temat postu:

Czytam to jej "o mnie" i mam wrażenie, że jest to biedna dziewczyna której wmawiano wielkość i, że sama Terakowska wybrała ją na pisarkę. I jeszcze te dziwne podkreślenia w tekście.

E:
Irena Adlerowa napisał:

Manon napisał:
Hmmm... a smok to nie jest po prostu draco i kolejno draconi (albo draconis, nie jestem pewna)?


Draconis.


Dziękuję!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Manon dnia Sob 16:57, 25 Kwi 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Duslawa
Punkrockgirl



Dołączył: 23 Lis 2010
Posty: 670
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze stawu rybnego

PostWysłany: Sob 17:09, 25 Kwi 2015    Temat postu:

Rany borskie. Ale tak to jest, gdy czytanie i tworzenie powieści, jakimi gniotami by nie były, wynosi się na piedestał. Jak to się nazywało, fetyszyzm książek?
I czemu każde, ale to każde fantasy stworzone przez młodego zdolnego MUSI być trylogią albo sagą?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:05, 25 Kwi 2015    Temat postu:

Manon napisał:
Swoją drogą, co to za wysyp młodych, zdolnych polskich autorek? Teraz jest moda na debiuty literackie przed maturą, czy co?

Wydaje mi się, że jest taka tendencja wydawnicza u nas na rynku od czasu debiutu Masłowskiej (choć osobiście za "Wojną Polsko-Ruską" nie przepadam i o wiele bardziej preferuję obecną, około muzyczną twórczość DM, to jednak ta książka zapisała się jako swego rodzaju klasyk) . Wydaje mi się, że to łatwa promocja, gdy masz pod swoimi skrzydłami teoretycznie"nastoletniego geniusza". Działa to pewnie na podobnej zasadzie co popularność wszelkich talent show z udziałem dzieci Wink

PS. Z takiej światowej klasyki napisanej przez debiutujące nastolatki to choćby S.E. Hinton i jej The Outsiders (autorka miała 15 lat gdy napisała tę książkę). Zaś jej późniejsze Rumble Fish zekranizował Coppola. Nie wiem czy wyszło to tej pani na dobre, bo obecnie jest uważana za pokręconą staruszkę z wybujałym ego, której już dawno przewróciło się w głowie od domniemanego "geniuszu" (opinię o tym, że jest lekko stuknięta zresztą podzielam).
Jeśli chodzi o fantastykę - to chyba próżno szukać wybitnego nastoletniego debiutu w tym gatunku, bo też jest to moim zdaniem bardzo trudny temat, który wymaga choćby znajomości zasad działania ludzkich społeczności, czego nastolatek nie jest w stanie raczej ogarnąć w pełni świadomie. Z drugiej strony pojawił się kiedyś na dwutygodnik.pl niesamowity artykuł napisany przez...14 latka(!!!), który był na tak wysokim poziomie merytorycznym, że wykorzystałam go w obronie mojej pracy dyplomowej. Ale to chyba przypadek jeden na milion


Btw. - mnie absolutnie do zakupu książki przekonuje opinia kolegi z klasy autorki! Very Happy Zapewne jest to człowiek o niezwykle wyrobionym guście, charakteryzujący się niezwykłą klarownością myśli. W końcu przyjaźni się z wybitną pisarką, a ta nie dopuściłaby do siebie byle kogo.

I co chodzi z tymi dziwacznymi imionami? Ja w liceum czasem pokracznie nazywałam moich bohaterów w ramach praktykowania groteski i moich fascynacji Witkacym. Jednak robiłam to z pełną świadomością, ze to ma być "udziwnione w złym guście", a nie "fajne i cool". Niech ktoś mi wytłumaczy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez lookatyouboy dnia Sob 18:07, 25 Kwi 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Sob 18:11, 25 Kwi 2015    Temat postu:

Dokładnie to samo, co z dziwnymi imionami nadawanymi dzieciom. Ma być oryginalnie, bo nikt nie chce być taki jak wszyscy...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Sob 21:06, 25 Kwi 2015    Temat postu:

Cytat:
Lena Helman Mnie w sumie najbardziej ciekawi, po jakiemu jest tytuł książki pani Marty...
57 min · Lubię to!

Jacek Slay Lena Helman - tez mnie to zastanawialo; tym bardziej, ze bohaterka ponoc nazywa sie Wanda, a nie Vanda...
56 min · Lubię to!

Krzysztof Kietzman "A co do dziennikarki, którą zamierza Pan piętnować, to z tego co wiem, każdy dziennikarz może wypowiadać się jak chce i o czym chce"

Ależ pewnie. My też .
53 min · Lubię to!

Marta Kurek Ależ wiem
51 min · Lubię to!

Lena Helman Ale serio, po jakiemu jest tytuł?
50 min · Lubię to! · 4

Skoczeń Cezary ^Po smoczemu.
41 min · Lubię to!

Marta Kurek Raczej po ludzku


Aha.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sileana
Bezo grudek



Dołączył: 06 Gru 2011
Posty: 4464
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: LV-426

PostWysłany: Sob 21:29, 25 Kwi 2015    Temat postu:

Skąd ta dyskusja?

I o rany, to to nawet niewydane? Co dalej, bestsellerowi autorzy powieści jeszcze nienapisanych?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Sob 21:49, 25 Kwi 2015    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Polecam całą dyskusję.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2172
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 9:38, 26 Kwi 2015    Temat postu:

Cytat:
Wydaje mi się, że jest taka tendencja wydawnicza u nas na rynku od czasu debiutu Masłowskiej

Hm, ja bym źródła jednak upatrywała raczej w premierze "Eragorna", który wyszedł bodaj rok później u nas - jakoś wyobraźnię nastolatków śniących o przełomowym dziele zapewne bardziej rozpala światowy sukces ich rówieśnika wydającego epicką trylogię fantasy o smokach, niż jakaś tam powieść eksperymentalna dziołchy z Polski. Wink

Mnie tych "genialnych", nastoletnich debiutantów najzwyczajniej w świecie żal i postępowanie wydawców wobec nich uważam za zwykłe okrucieństwo podyktowane zyskiem. Te dzieciaki potrzebują krytyczne oka, mądrych porad i rozwijania warsztatu, a nie wciskania im, że są Tolkienem XXI wieku skazanym na natychmiastowy sukces, choć pół roku, kilka miażdżących recenzji i trochę śmiania się w Internetach później nikt już nie będzie o nich pamiętał.

Choć i tak dla mnie nic nie przebije "Wybrańców jednorożca", książki fantasy napisanej przez jedenastolatkę i wydaną, gdy miała lat trzynaście. Dziewczyna chodziła do równoległej klasy z moją siostrą i generalnie nie dawano jej zapomnieć, jakim jest prawowitym dzieckiem Muzy - wydawnictwo rozpływało się nad jej talentem, w szkole rozwieszono plakaty reklamujące jej dzieło, polonistki chwaliły na lekcjach jej sukces, wydanie w USA i we Włoszech... A jaka książka była? Historia o stadzie szczeniaków (w sensie - małych piesków, nie ludzkich dzieci), które po nagłym pożarze swoje Dogville znajdują magiczne gadżety i z polecenia Jednorożca wyruszają w epicką wyprawę po inny magiczny gadżet, ma wszystko, co dobre opko mieć powinno: rodziców głównego bohatera, którzy w ogóle nie zajmują się synem, całe wieczory balują i giną w pożarze, natychmiastowe ulatnianie się traumy, gupiego rywala (bodajże agresywny rottweiler z marudną, pustą suczką i tępawym buldogiem myślącym tylko o jedzeniu), Magia Z Zada, zero opisów, bohaterowie poboczni bez osobowości, ale za to z imieniem i kolorem sierści, artefakty przypominające tandetną biżuterię... Się działo! Oczywiście, ani o autorce, ani o książce nikt już dzisiaj nie pamięta.

BTW, ale wspominam z tym pozytywną anegdotkę: otóż po napisaniu negatywnej recenzji WJ skontaktował się ze mną... ojciec autorki, dziękują za szczerą opinię i prosząc, żebym spróbowała z nią porozmawiać o jej twórczości, bo trochę krytyki dobrze jej zrobi. Co prawda z wymiany meili niewiele wyszło, bo dziewczyna szybko urwała kontakt, ale reakcja rodzica bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anka aka Eowyn
Superwikariuszka



Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 2740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 10:02, 26 Kwi 2015    Temat postu:

Kazik napisał:
"Eragorna"


To literówka czy celowo Very Happy ?

Tak czy inaczej "Eragorn" jest genialny Heart .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1299
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Nie 10:07, 26 Kwi 2015    Temat postu:

A to feller, westchnął seller (i poszedł szukać tematu o nadużywaniu anglicyzmów).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1091
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Nie 11:37, 26 Kwi 2015    Temat postu:

Zajrzałam na stronę panny Kurek i o matko, jej ego jest rozdmuchane do potężnych rozmiarów.

Cytat:
Czarna Dama jest pierwszą historią (...) I chociaż miałam wtedy 13 lat, w tekście widać już charakterystyczne połączenie nowoczesności i unikalnego świata fantazy, którego dojrzalszą, udoskonaloną formę zachowałam także w swojej książce


Rolling Eyes


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anka aka Eowyn
Superwikariuszka



Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 2740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:02, 26 Kwi 2015    Temat postu:

Prawie jak ta panna od Atlantydy dziecka gwiazd.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:08, 26 Kwi 2015    Temat postu:

Kazik napisał:
Hm, ja bym źródła jednak upatrywała raczej w premierze "Eragorna", który wyszedł bodaj rok później u nas - jakoś wyobraźnię nastolatków śniących o przełomowym dziele zapewne bardziej rozpala światowy sukces ich rówieśnika wydającego epicką trylogię fantasy o smokach, niż jakaś tam powieść eksperymentalna dziołchy z Polski. Wink

Wśród nastolatków może (choć ja byłam nastolatką, gdy Eragon został wydany i nie pamiętam jakiegoś szczególnego boomu), ale mi chodziło raczej o podejście wydawnictw do publikowania młodych autorów ( w Polsce). W czasach gdy debiutowała Masłowska takowe nie tylko się ceniły, ale było ich tez chyba względnie niewiele, plus raczej nie porywały się na drukowanie aż tak młodych autorów. A potem prasa zaczęła się rozpisywać nad tym, że trzeba promować młodych, świeżą krew, etc.
Plus oczywiście zmieniły się w międzyczasie zasady samego rynku.
A w ogóle pisząc o młodych faktycznie genialnych autorach jak mogłam zapomnieć o Rimbaudzie

Btw. postawa taty koleżanki siostry faktycznie godna pochwały. Dziś rodzice bywają bardzo mało krytyczni wobec dzieci, niestety.

Kazik napisał:
Mnie tych "genialnych", nastoletnich debiutantów najzwyczajniej w świecie żal i postępowanie wydawców wobec nich uważam za zwykłe okrucieństwo podyktowane zyskiem.

Mi z reguły też, ale ta konkretna autorka po pierwsze jeszcze nie została wydana, a po drugie: ma tak rozbuchane ego, że jej spod niego nie widać.
Cytat:
Marta Kurek: jeśli idzie o warsztat, siedemnastolatek siedemnastolatkowi nie równy. Szczerze powiedziawszy, może się Pani zdziwić, przynajmniej w moim przypadku.
Bartłomiej Jabłoński: Marta Kurek, panuj nad atakami skromności
Marta Kurek Bartłomiej Jabłoński - zanotuj słowo "może"


Miła, skromna Rolling Eyes i jeszcze czyta fragmenty swojej prozy:
https://www.youtube.com/watch?v=u_Zahr_hbv0
https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=CVUuI8eXP_8

Jak do tej pory jedyne moje pozytywne wrażenie z nią związane to chyba tylko takie, że jest bardzo ładną dziewczyną.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Nie 13:29, 26 Kwi 2015    Temat postu:

Właśnie do mnie dotarło, że "Draconus Cracovius" miał być "smokiem krakowskim". Shocked Proszę, wytłumaczcie mi, jak można zatytułować KSIĄŻKĘ po łacinie i NIE ZAINTERESOWAĆ SIĘ łaciną?
Irena Adlerowa napisał:
"Smok krakowski" to byłoby chyba "draco cracoviensis". I trzecia deklinacja.

Właśnie-właśnie.

Laska w jakiś pokrętny sposób mega kojarzy mi się z Szyndlerem.

A propos Eragona: moja polonistka z podstawówki&gimnazjum uważała, że TO NIESAMOWITE, że nastolatek napisał tak wielką powieść (bo wymyślił świat, bo napisał, bo trylogia, bo fantastyka jest trudnym gatunkiem, a nastolatek napisał) i uznała, że cała klasa napisze książkę fantasy każdy po jeden rozdział. Laughing Ja pisałam Eragonowe coś o smoczym jaju, w dalszych rozdziałach akcja przeniosła się do Lut Gholein, bohaterką była rudowłosa dziewczyna z naszej miejscowości (kolejność szła według listy, panom na pewno świetnie pisało się o tej dziewczynie). Rolling Eyes Projekt umarł śmiercią naturalną. Niestety nie pamiętam, która to była klasa.

E: Właśnie sobie uświadomiłam, jak bardzo, bardzo, BARDZO jestem szczęśliwa, że od końca gimnazjum nikt nie każe mi pisać z lekcji na lekcję opowiadań w zeszycie i odczytywać ich przed całą klasą. Kompletnie nie umiem pisać i gorzej mi na samo wspomnienie, zwłaszcza jak sobie przypomnę, jak nasze opka były oceniane i komentowane.

Przesłuchałam dostępny fragment. Być może jestem ignorantem literackim, ale 1. przepoetyzowane tak, że wyłącza mi się mózg, a nie ma nawet instrumentalizacji głoskowej w górnolotnym doborze słów 2. boru, dialogi takie drętwe i takie głupie, 3. fragmenty tak dobrane, że nie ogarniam akcji, 4. Teodor Łasokoszt - gruby, zuy, prezydent krakowa, Synobiusz Zacień - zuy sekretarz rady miejskiej, aparycji "wychudłej nornicy" Laughing


Ostatnio zmieniony przez die_Kreatur dnia Nie 13:49, 26 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1299
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Nie 13:35, 26 Kwi 2015    Temat postu:

lookatyouboy napisał:

Mi z reguły też, ale ta konkretna autorka po pierwsze jeszcze nie została wydana, a po drugie: ma tak rozbuchane ego, że jej spod niego nie widać.
Cytat:
Marta Kurek: jeśli idzie o warsztat, siedemnastolatek siedemnastolatkowi nie równy. Szczerze powiedziawszy, może się Pani zdziwić, przynajmniej w moim przypadku.
Bartłomiej Jabłoński: Marta Kurek, panuj nad atakami skromności
Marta Kurek Bartłomiej Jabłoński - zanotuj słowo "może"



No co? Odpowiedź na poziomie cytowanych w innym wątku wypowiedzi Anety Jadowskiej. Która podobno tylko tak żartuje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:26, 26 Kwi 2015    Temat postu:

die_Kreatur Naprawdę polonistka kazała Wam czytać swoje wypracowania przed całą klasą? Co to w ogóle za poroniony pomysł. Współczuję, naprawdę Sad
A jeśli chodzi o czytania autorki to ja niemal nic nie zrozumiałam. Niby jedno nagranie trwa około 2 minut, a musiałam sobie kilka razy cofnąć i przesłuchać jeszcze raz Razz
AchikaSzczerze mówiąc to zawsze trochę zazdrościłam tym, którzy wykazują się tak niezahamowaną niczym pewnością siebie. Takie życie musi być fajne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Nie 14:55, 26 Kwi 2015    Temat postu:

lookatyouboy: tak, naprawdę. I aż do tej chwili nawet nie wydawało mi się to dziwne. Very Happy Ale chyba bardziej wtfne jest zadawanie opowiadań do napisania (wypracowania byłyby spoko, chociaż pewnie równie męczące) na jutro, na za trzy dni, koniecznie w zeszycie...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10705
Przeczytał: 63 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Nie 15:08, 26 Kwi 2015    Temat postu:

Za moich czasów też tak było. Nie zawsze, ale zdarzało się, że polonistka prosiła jedną - dwie osobyo przeczytanie, resztę zbierała do sprawdzenia. Wtfne było recytowanie dialogów na niemieckim na studiach, uparłam się raz, że nie wylezę, pogoniła mnie baba na zaliczenie (pani na pewno nie umie, dlatego nie wyjdzie na środek) z bólem serca postawiła 5. Razz
Co do naszej gwiazdy, jak słusznie zauważyło parę osób w linkowanej przez Irenę dyskusji, otoczenie robi jej krzywdę - i pani dziennikarka, piejąca z zachwytu nad niebywałym talentem (może rzeczywiście wyrobiła się od "Czarnej Damy", ale podejrzewam, że do mistrzostwa to jej jeszcze daleko) i mamusia i cała reszta ochającyh i achających nad jej dziełem. Nie mówię, żeby od razu sprowadzać do parteru, niech sobie tam pisze, skoro lubi, sprawdzi na różnych konkursach najpierw.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:08, 26 Kwi 2015    Temat postu:

Kurczę, ok, cofam wszystko, co napisałam na korzyść tej autorki. Niech odejdzie w otchłań zapomnienia razem ze swoim ego Wink

Kreaturko, mnie się wydaje, że taki projekt "niech każdy napisze kolejny rozdział" jest właściwie nawet całkiem fajny - ale w innym wykonaniu, może nie w odniesieniu do całej klasy, tylko np. grupy zapaleńców z kółka literackiego, w ramach rozwijania - powiedzmy - kreatywności, i na pewno nie tak, że każdy musi swój twór przeczytać na głos, przy wszystkich, nieważne, czy chce, czy nie chce. I pewnie jeszcze wyglądało to tak, że czytania nie poprzedzała konsultacja z nauczycielem, który mógłby co nieco poprawić (dzięki czemu publiczność dostałaby produkt oszlifowany), tylko polonistka swoje uwagi wygłaszała już po zaprezentowaniu opowiadania całej klasie. Na forum klasy. Przypomina mi to osoby, które coś, gdzieś, kiedyś słyszały lub czytały o innowacyjnych metodach nauczania, ale nie za bardzo mają wyczucie, jak, kiedy i czy w ogóle to wprowadzać w życie we własnej pracy zawodowej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2172
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:09, 26 Kwi 2015    Temat postu:

Pomysł poroniony? Mnie sama podstawa wydaje się świetna! Oczywiście, nie do każdej klasy (jak to ze większością pedagogicznych pomysłów), ale tak? Forma zabawowa w stylu "dorysuj coś i podaj dalej", na efekcie końcowym można fajnie pokazać, jak różnorakie są style, pomysły i podejście do tematu.
Ale czytania wypracowań na forum klasy jestem przeciwna - chyba, że za zgodą ucznia. No i za dużo zabiera czasu, a mało daje pod względem merytorycznym.

Anko, i to, i to, bo pierwotnie "Eragorn" faktycznie był literówką, no ale szkoda marnować, więc zostawiłam Wink

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niofomune
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 1212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:22, 26 Kwi 2015    Temat postu:

Ale przecież to funkcjonuje - w internecie pełno jakichś role playów na najróżniejsze tematy (a jak się wejdzie w angielski fandom, to już w ogóle zatrzęsienie). Tylko że tam przede wszystkim panuje zasada, że uczestniczysz, bo chcesz uczestniczyć i - pewnie w zależności od zasad w danej sesji, ale raczej tak - jak ktoś nie chce pisać swojej kolejki, to po prostu to mówi, że nie chce, bo to ma być zabawa, a nie zmuszanie ludzi do jakiegoś projektu. Więc tak, też uważam, że stosowanie tego w szkole to poroniony pomysł. Jeśli ktoś studiuje kreatywne pisanie czy coś w tyn deseń to jasne, ale nawet na humanach w liceum nie jest tak, że każdy chce albo lubi pisać.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anka aka Eowyn
Superwikariuszka



Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 2740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:29, 26 Kwi 2015    Temat postu:

Zupełnie off top, ale mi się przypomniało Very Happy .

W gimbazjum polonistka dała nam jako zadanie domowe napisanie opowiadania o dalszych losach latarnika z nowelki Sienkiewicza. I tak, czytaliśmy to potem głośno w klasie na lekcji. W co poniektórych opowiadaniach latarnik znalazł miłość instant i miał dzieci...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2172
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:34, 26 Kwi 2015    Temat postu:

Na humanie też nie każdy lubi czytać, nie każdy lubi gramatykę, nie każdy lubi lektury z danej epoki literackiej. Czy nam się to podoba, czy nie, szkoła jest pewną formą przymusu, wszystkich 25 uczniów w klasie nie zadowolisz. Na tej samej zasadzie można powiedzieć, że "jest mnóstwo dobrowolnych kółek teatralnych i zmuszanie ludzi do odgrywania sądu literackiego na polskim jest poroniony, bo nie wszyscy lubią się przebierać i odgrywać postacie". Dlatego wciąż utrzymuję, że pomysł jest fajny i w wielu klasach by się sprawdził, tylko trzeba znać swoich uczniów i przewidzieć, co się przyjmie, a co nie.

Cytat:
W co poniektórych opowiadaniach latarnik znalazł miłość instant i miał dzieci...

<3 <3 <3 Jeszcze najlepiej, żeby mieli rodzinne gniazdko w tej latarni i psa!

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Nie 15:38, 26 Kwi 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Manon
Mątwa Jęta Szałem



Dołączył: 23 Lis 2014
Posty: 557
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:47, 26 Kwi 2015    Temat postu:

Ja jeszcze tylko dodam, że irytuje mnie w całej tej sytuacji stawianie na piedestale autora i niezaprezentowanie choćby kawałka twórczości (stare opowiadania sprzed lat się nie liczą). No kurcze jakby siedemnastolatek chciał się dostać na wystawę na postawie rysunków z gimnazjum mówiąc, że jeszcze nie pokaże nawet szkicu swojej pracy, zostałby potraktowany jako osoba o dość awangardowym podejściu i zapomniany po kilku dniach. Tutaj mamy jeszcze gorszy przykład, ochy, achy, peany, sama autorka zaczyna "pyskować" na fb i nie odpowiada na choćby zarzut dlaczego tytuł trylogii jest z błędem. I to usilne mówienie o oryginalności, w kontekście niezarysowanego hasełka "biomagia" (to mnie naprawdę ciekawi, ale od opisu w internetach, najmocniejszej imho części książki, oczekuję czegoś innego, niż "Wynika z tego, że jestem na biochemie a wszystko przeczytasz w książce." Nie, nie przeczytam, bo ta zajawka w ogóle mnie do tego nie zachęciła.) Kurcze to nie te czasy, że Yves Klein maluje galerie na biało i mówi zdziwionym ludziom, że to sztuka. Chociaż, kurczę, tutaj też mamy jednak dzieło a nie samą ideę. Znaczy rozumiałabym taką promocję gdyby chociaż był już wydawca. Choć z drugiej strony ten ferment mógłby wydawców przyciągnąć. Nie zapominajmy, że podobnie zadziałało to u Michalak. Choć z trzeciej strony mam wrażenie, że środowisko jest już bardziej wyczulone na takie casusy.

Jeszcze a propos Masłowskiej, mimo wszystko jej powieść nie była tak nachalnie promowana jeszcze przed selekcją wydawcy. No i była ona raczej zabawą niż usilnym pozowaniem na drugą Rowling. Dlatego też była szalenie oryginalną rzeczą u nas, a nie jedynie zapewnieniem autorki o tym, że jest oryginalna.

Lookatyouboy, zaintrygowałaś mnie tym artykułem, masz może linka do niego? Smile

I żeby nie było, jestem za wczesnymi debiutami ale z głową. Ale nie za marketingiem i wielką sUawą zanim jeszcze znajdzie się wydawca. Bo nie odbieram młodszym wiedzy, czy ciekawej koncepcji. Ot choćby taki Engelking, który mimo wszystko wciąż jest perełką naTemat (choć on jest nieco starszy), czy dziewczynka patentująca skarpetki wspomagające w rehabilitacji płaskostopia.

I jeszcze kwestia rysunków, nie przyczepiłabym się do nich gdyby nie pozowanie na Wielki Bestseller i Polską Rowling (w ogóle samozwańczy "polski ktośtam" od razu zostaje u mnie przekreślony, co to za oryginalność gdy muszę być "ktośtam polska edyszyn" a nie po prostu sobą?), bo jeżeli chcemy po prostu wydać książkę ze swoimi obrazkami to pół biedy, kiedy jednak robimy z tego Super Produkt, to jako klient wymagam jakości, tej monotonii, zlewającym się kolorom i problemom z anatomią mówię stanowcze nie. Zwłaszcza, że nie jest to pierwsze, a kolejne już niedopracowanie, bijące po oczach jak to nieszczęsne "Dragonu Cracovus".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Manon dnia Nie 15:50, 26 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niofomune
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 1212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:56, 26 Kwi 2015    Temat postu:

Kazik, ale o ile się orientuję, program języka polskiego obejmuje nauczenie się gramatyki i poznanie literatury danych epok, a nie nauczenie się pisania opowiadań czy odgrywania przedstawień. Więc dalej utrzymuję, że te dwie ostatnie czynności powinny raczej zostać w sferze działalności nieobowiązkowej. (Nie znam obecnego programu nauczania, ale jeśli obecnie została włączona do niego nauka pisania i gry teatralnej jako element któregoś kolejnego aktywizowania uczniów, to cieszę się, że już szkołę skończyłam).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3515
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:01, 26 Kwi 2015    Temat postu:

Nie wiem, kiedy chodziłaś do szkoły bo program co najmniej od czasu przedwojnia obejmował i nadal obejmuje poznanie i tworzenie krótkich form literackich. I to nie w formie recytowania cech reportażu, esejów, sprawozdań, opowiadań, nowelek, recenzji czy wywiadów tylko omawiania ich i pisania na podstawie poznanych lektur i własnych doświadczeń. Normalnie na ocenę, na kartkach z terminem tydzień czy dwa, bo komu chciałoby się nosić zeszyt. O ile widzę "poroniony pomysł" odnosił się nie do pisania jako takiego ale czytania wszystkich przy całej klasie.
Tak samo sądy literackie- przecież to nie odgrywanie, tylko dyskusja i prezentacja argumentów. Jeśli w szkole pisaliście tylko bezpłciowe "wypracowania" i nie dyskutowaliście to naprawdę współczuję.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Eire dnia Nie 16:10, 26 Kwi 2015, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Manon
Mątwa Jęta Szałem



Dołączył: 23 Lis 2014
Posty: 557
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:07, 26 Kwi 2015    Temat postu:

Niofomune jeśli dobrze zrozumiałam to chodzi tu nie tyle o umiejętność odgrywania co umiejętność bronienia swojego zdania oraz kontrargumentacji przy tzw. sądach literackich. Nie chodzi o to kto najlepiej odgrywa rolę, ale która strona najlepiej sobie radzi z argumentami. Jak dla mnie to były super zajęcia, dość luźne, zabawne, a nauczyły mnie i moich kolegów wiele jeśli chodzi o umiejętność dyskutowania. Tak samo pisane opowiadań ma nie tyle na celu zrobienia z ucznia przyszłego wielkiego literata, tylko zmierzenie go z inną formą tekstu pisanego niż esej, czy rozprawka. Jak dla mnie te różne formy są dobrym sposobem urozmaicenia zajęć i z tego co wiem, raczej są przyjemniejsze niż ciągłe wypracowania. I przez właśnie, tę luźniejszą formę lepiej się uczysz i gramatyki i specyfiki danych epok literackich (a przynajmniej sposobu myślenia w ich czasie).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niofomune
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 1212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:20, 26 Kwi 2015    Temat postu:

Eire, wypracowania owszem, zresztą na egzaminach istnieje coś takiego jak rozprawka, charakterystyka czy inne dłuższe formy. Ale pierwszy raz słyszę, żeby ktoś włączał do tego opowiadanie.
A mówiąc "sądy literackie" macie na myśli po prostu, no, dyskusję na rozum klasy? Jeśli tak, to czemu nie nazwać tego po prostu dyskusją? Bo w tej chwili przestałam rozumieć, co to jest za twór, więc nie mogę powiedzieć, czy go stosowaliśmy czy nie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2172
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:34, 26 Kwi 2015    Temat postu:

"Sąd literacki" to faktycznie taka dyskusja, tylko w formie rozprawy - uczniowie otrzymują wybrane role (postacie z lektury + sędzia, oskarżyciel, adwokat, sprawozdawca prasowy), przygotowują w domu odpowiednie fragmenty/rekwizyty/argumenty i na lekcji rozpoczyna się sąd. Nauczyciel ocenia tylko znajomość lektury i postaci, nikt nie obniży oceny za słaby rekwizyt czy taką se gra aktorską (co nie zmienia faktu, że zazwyczaj ludzie faktycznie się w to angażują, przygotowują sobie stroje, robią rekwizyty i starają wczuć się w postać). Super sprawa.

A umiejętność pisania opowiadania na bank pojawia się w programie nauczania podstawówki, klasy 4-6. To, że nie pojawia się na egzaminie, nie znaczy, że nie jest ćwiczone. Sama sprawdzałam zadania domowe piątoklasistów, którzy mieli napisać krótkie opowiadanie o Demeter i zawrzeć w nim krótki dialog.
E: Ćwiczenie pisania opowiadania też jest w gimnazjum, i im dłużej o tym myślę, tym więcej sobie przypominam tego typu zadań. Naprawdę nic takiego nie pamiętasz? Żadnych zadań typu "napisz o swojej wizycie w Soplicowie", żadnego ćwiczenia elementów opowiadania, jak dialogi czy opisy?

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Nie 16:43, 26 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niofomune
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 1212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:37, 26 Kwi 2015    Temat postu:

To nie, na szczęście nic takiego nie mieliśmy, tylko normalne dyskusje bez odgrywania jakichś scenek.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Nie 16:50, 26 Kwi 2015    Temat postu:

A ja miałam proste odgrywanie postaci... I Jedyne Słuszne, dość kuriozalne interpretacje... I opowiadania typu "moja przygoda w baśni" (autentyk, właśnie przeglądam zeszyt z gimnazjum)... I uwagi do tych opowiadań jak z komciów na blogaskach (np. masz wielką wyobraźnię, najbardziej polubiłam postać X), zamiast jakiejś, nie wiem, krytyki?... I wszystko czytaliśmy w klasie, tak.
Pisanie opowiadań do szkoły uważam za traumatyczne i naprawdę odetchnęłam, gdy się okazało, że w liceum tak się nie robi. Pisanie opek z dnia na dzień (heloł, kiedy miałam przemyśleć swoje opko, kiedy rozważyć dialogi, kiedy dokonać jakichś poprawek?) nie uczy pisania z głową ani pracy nad tekstem.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Szaman(ka)
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 06 Kwi 2012
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:01, 26 Kwi 2015    Temat postu:

Jak doniosła siostra, opowiadanie było w tym roku w ramach wypracowania na teście gimnazjalnym. To by było na tyle jeżeli chodzi o czas potrzebny na napisanie takiego opka. Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Nie 17:05, 26 Kwi 2015    Temat postu:

To... smutne.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin