Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Irytujące schematy/klisze
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Wto 14:10, 03 Lut 2015    Temat postu: Irytujące schematy/klisze

Był już temat o irytujących konkretnych wątkach, dodam więc o kliszach. Jakich nie lubicie? U mnie to będą.

1. Pokonywanie czegokolwiek siłą miłości/przyjaźni. Przykład: "Strażnicy Galaktyki" łapiący się za rączki, gdy Star-Lord złapał ustrojstwo, które powinno go anihilować. Powinni zwiać jak najdalej mogli, ale oczywiście nie, bo to takie wzruszające i w ogóle. Znaczy, dobra, później było wyjaśnione ukradkiem, że gościa nie wywinęło, bo jego ojciec należał do jakiejś super-duper rasy, ale nie czarujmy się, że scena miała wymowę inną niż "best psiapsiółstwo pokona wszystko".

2. Zbędne wątki romantyczne, wprowadzane, aby drugoplanowe postacie miały w ogóle jakiś wątek. Wiecie, główna fabuła idzie, co jakiś czas mamy przerywniki w postaci najwyżej kilku krótkich scen, przypominających o tym, że postaci X podoba się Y. Postacie często nie zamieniają ze sobą więcej niż dwóch słów, ale na koniec i tak są razem. Przykład: Rumans Kowalskiego z Pingwinów.

3. "Kólaśność" bohatera budowana na podstawie ilości pukniętych przez niego lasek, których dodatkowo imion nie pamięta, co jest dowodem jeszcze większej "kólaśności".

Pewnie jeszcze coś dopiszę, jak mi się przypomni.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Myszogon
Namiętny niemiecki deBill



Dołączył: 05 Paź 2013
Posty: 166
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:16, 03 Lut 2015    Temat postu:

A ja się przyznam, że właśnie "siła psiapsiółstwa" mnie zwykle wzrusza. Very Happy Przy romansach zwykle tylko przewracam oczami, ale jak w sposób równie patetyczny pokazują przyjaźń, to to do mnie trafia.
Z drugim punktem się całkowicie zgadzam. A od siebie dorzucę, że strasznie nie lubię, kiedy w scenach, gdzie bohaterowie wyraźnie muszą się spieszyć (bomba wybucha, świat się kończy, ściga ich wroga armia, itp.) oni się zatrzymują, żeby przeprowadzić jakąś ważną egzystencjalną rozmowę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17752
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:24, 03 Lut 2015    Temat postu:

Pisałam o tym w wątku o najbardziej irytujących scenach filmowych, ale w sumie do schematów bardziej pasuje.
Dobremu bohaterowi wybaczymy wszystko. Może rozwalić pół miasta i brać udział w zamachu terrorystycznym, ale z pewnością miał jakieś Ważne Powody.
Złemu bohaterowi też wybaczymy dużo - pod warunkiem, że jest przystojny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anka aka Eowyn
Superwikariuszka



Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 2740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:39, 03 Lut 2015    Temat postu:

Z filmów katastroficznych (czasami też akcji). Panie fizyczki jądrowe /wybitne biolożki /whatever, które grają twarde i zimne, a po kryjomu marzą o wielkiej miuości. Gdy do akcji wkracza Główny Hiroł Ratujący Świat one oczywiście muszą na niego lecieć, bo budzi w nich tę ukrytą wrażliwość. I mogą sobie wreszcie (!) pozwolić na bycie sobą, czyli słabymi i też panikującymi prawdziwymi kobietami.

BTW, mnie też zawsze wzrusza psiapsiółstwo zwyciężające wszystko.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Anka aka Eowyn dnia Wto 15:40, 03 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Wto 15:44, 03 Lut 2015    Temat postu:

O, dokładnie. Jeszcze w temacie pań w filmach - film akcji, Główny Hiroł spotyka (prawdopodobnie jedyną) postać kobiecą, która w krótkiej wymianie zdań zagina go wiedzą na jakiś "niekobiecy" temat, silniki, nauka, cokolwiek. Hiroł w szoku, pyta ja, skąd to wie, na co ona odpowiada: "Wychowywałam się z braćmi". Widziałam to kilkukrotnie, straszne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ore
Człowiek z Wtyczką



Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 3055
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:50, 03 Lut 2015    Temat postu:

Sida__ napisał:
Hiroł w szoku, pyta ja, skąd to wie, na co ona odpowiada: "Wychowywałam się z braćmi". Widziałam to kilkukrotnie, straszne.

Jest jeszcze wersja z ojcem, który chciał mieć syna, równie straszna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:51, 03 Lut 2015    Temat postu: Re: Irytujące schematy/klisze

Irena Adlerowa napisał:

1. Pokonywanie czegokolwiek siłą miłości/przyjaźni. Przykład: "Strażnicy Galaktyki" łapiący się za rączki, gdy Star-Lord złapał ustrojstwo, które powinno go anihilować. Powinni zwiać jak najdalej mogli, ale oczywiście nie, bo to takie wzruszające i w ogóle. Znaczy, dobra, później było wyjaśnione ukradkiem, że gościa nie wywinęło, bo jego ojciec należał do jakiejś super-duper rasy, ale nie czarujmy się, że scena miała wymowę inną niż "best psiapsiółstwo pokona wszystko".


Ale trzeba przyznać, że pięknie wyśmiali to wcześniej w scenie kiedy Rocket mówi "Well now I'm standing. Happy? We're all standing now." ;D

Mnie mało które schematy irytują, jestem wiernym czytaczem TvTropes i uwielbiam, oglądając coś, wyłapywać te tropes które już znam, a potem sprawdzać, co jeszcze przegapiłam.

Ale gdybym miała wymienić jeden, to chyba ten o którym napisała Anka. I wszystkie mu pokrewne. Często też w powodującej pianę na ustach wersji zero-jedynkowej, to znaczy: albo jesteś zimną suką, albo jak już się rozklejasz, to na amen i forever.

Bo twarde baby nie mogą mieć emocji. (Się je składa do depozytu przystępując do Światowej Partii Feministycznej. Razem z maszynką do golenia. No to oczywiste przecież jest.) A histeryczne bdziągwy nie mają prawa wziąć się w garść. Nigdy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anka aka Eowyn
Superwikariuszka



Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 2740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:55, 03 Lut 2015    Temat postu:

AłtorKasia przypomniała mi o jeszcze jednym motywie. A mianowicie wszechwiedzącego wujka gógla, który wypluwa w wynikach wyszukiwania dokładnie to, co bohaterowie mieli na myśli. I oczywiście wszystko, co jest napisane na stronie internetowej dokładnie opowiada sytuacji, nieważne jak tajemnicza i nierealna by była.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Anka aka Eowyn dnia Wto 15:56, 03 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:37, 03 Lut 2015    Temat postu:

Orszula napisał:
Sida__ napisał:
Hiroł w szoku, pyta ja, skąd to wie, na co ona odpowiada: "Wychowywałam się z braćmi". Widziałam to kilkukrotnie, straszne.

Jest jeszcze wersja z ojcem, który chciał mieć syna, równie straszna.

O, to jak raz jest moja największa irytacja w postaci Jane Foster. Nie drażni mnie ona sama, nie drażni mnie jej romans z bohaterem i jego zmarnowany potencjał, i to że mogło być tak fajnie, a wyszło jak zwykle. Natomiast wkurza mnie strasznie, jak ją tam wszyscy faceci pieszczą i lulają, żeby w końcu została tym, czym jest. Najpierw jej ojciec, oczywiście genialny fizyk, potem Selvig, który po śmierci ojca został jej mentorem i opiekunem (i do tego stopnia czuje się za nią odpowiedzialny, że próbuje jej ustawiać życie uczuciowe), na końcu jeszcze główny bohater rozrysowuje jej strukturę wszechświata długopisem w kajecie, żeby miała wszystko jak na talerzu. Jak zobaczę w amerykańskim filmie jeszcze jedną taką panią naukowiec-córeczkę tatusia, to chyba obgryzę tapicerkę z fotela. Kurnać, podobno mamy dwudziesty pierwszy wiek - czy ktoś nakręci w końcu film z tak rewolucyjnym motywem jak bohaterka, która zajęła się nauką sama z siebie, bez wsparcia ojca (a może nawet przy jego zdecydowanym sprzeciwie)? Albo córka idąca w ślady matki?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anneke
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 247
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ŚKF

PostWysłany: Wto 17:01, 03 Lut 2015    Temat postu:

Trauma w postaci śmierci żony/dziecka/żony-i-dziecka jako katalizator zmian w życiu bohatera. Znaczy, schemat: facetowi (w tragicznym wypadku/z rąk mordercy) ginie rodzina, a on rzuca w diabły swoje dotychczasowe życie i przenosi się na zapadłą wieś, gdzie kupuje rozpadający się dom do remontu. Albo robi coś innego dziwnego, czego z pewnością nie zrobiłby w "poprzednim życiu" - i w tym momencie zaczyna się "akcja właściwa". Niby to jest jakoś tam wytłumaczalne, ale i tak mnie motyw irytuje, może dlatego, że kiedyś trafiłam na trzy książki pod rząd, które go wykorzystały i do dziś mam uraz.
Co ciekawe, mam wrażenie, że w przypadku kobiecych bohaterek autorzy/scenarzyści jednak potrafią się zdobyć na jakieś bardziej zróżnicowane wyjaśnienie takiej życiowej zmiany.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lawina
Samotne Kruczątko



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 4065
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 18:51, 03 Lut 2015    Temat postu:

Nie znoszę przekonania, że jeśli bohaterka ma być myśląca, samodzielna i silna w dowolnym znaczeniu tego słowa, to musi ubierać się i zachowywać "po męsku". A jak nie po męsku, to przynajmniej powinna gardzić sukienkami, biżuterią i tymi innymi babskimi fanaberiami. No i wkurza mnie już wspomniany motyw, że albo mamy omdlewającą leliję albo terminatora bez uczuć. Czytałam ostatnio recenzje książek o nastoletnich zabójczyniach. Po same powieści sięgnęłam z nadzieją na piramidalną głupotę, ale one zrobiły mi psikus i okazały się naprawdę niezłe, sensowne i dobrze zriserczone (akcja dzieje się w XV wieku w Bretanii), a po lekturze postanowiłam udać się na portale z recenzjami, tak z wrodzonego masochizmu. I tak jak sądziłam, głównym zarzutem było to, że bohaterki miały słabe strony, urazy, chwile załamania, niektórych rzeczy się bały lub wstydziły Rolling Eyes

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ore
Człowiek z Wtyczką



Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 3055
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:03, 03 Lut 2015    Temat postu:

Podpisuję się pod wypowiedzią Lawinki i nieco ją jeszcze rozwinę:

Pokutuje też niestety przekonanie, że postać kobieca kopiąca ludzi w głowy jest automatycznie postacią "silną", podczas gdy niekoniecznie musi tak być; rozwiązujący problemy za pomocą przemocy bohaterowie męscy nie zawsze łapią się do tej klasyfikacji i podobnie powinno być i z kobietami.
Tutaj odzywa się też moja słabość do silnych postaci kobiecych, które nikogo w głowę nie kopią ani też nie mają superpałerów w uniwersum, gdzie jedno i drugie występuje. Nie muszą - mają od tego silnorękich/sojuszników/armię albo też po prostu potrafią osiągnąć swój cel bez użycia przemocy. Niestety często widziane są jako manipulantki albo wręcz zimne bicze.
Lawinko, a jak jeszcze miałyby jakieś "dziewczyńskie" hobby? Zgroza.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margo
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Wrz 2013
Posty: 215
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Wto 19:49, 03 Lut 2015    Temat postu:

Anka aka Eowyn napisał:
Z filmów katastroficznych (czasami też akcji). Panie fizyczki jądrowe /wybitne biolożki /whatever, które grają twarde i zimne, a po kryjomu marzą o wielkiej miuości. Gdy do akcji wkracza Główny Hiroł Ratujący Świat one oczywiście muszą na niego lecieć, bo budzi w nich tę ukrytą wrażliwość. I mogą sobie wreszcie (!) pozwolić na bycie sobą, czyli słabymi i też panikującymi prawdziwymi kobietami.

Za. Każdym. Razem.
I nagle okazuje się, że mocą Imperatywu każda trudniejsza sytuacja, z którą bohaterka normalnie musiałaby się zmierzyć sama (nie wiem, wstawcie tu dowolną niecodzienną/traumatyczną rzecz z filmów akcji) musi zostać rozwiązana przez Głównego Bohatera. Przypomnijmy, zazwyczaj faceta, którego bohaterka zna dzień, góra trzy. I Główny Bohater musi na koniec poklepać naszą twardzielkę po główce Rolling Eyes


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Floréal
Kolega Krasula



Dołączył: 11 Kwi 2014
Posty: 440
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:09, 03 Lut 2015    Temat postu:

Irena Adlerowa napisał:
1. Pokonywanie czegokolwiek siłą miłości/przyjaźni. Przykład: "Strażnicy Galaktyki" łapiący się za rączki, gdy Star-Lord złapał ustrojstwo, które powinno go anihilować. Powinni zwiać jak najdalej mogli, ale oczywiście nie, bo to takie wzruszające i w ogóle. Znaczy, dobra, później było wyjaśnione ukradkiem, że gościa nie wywinęło, bo jego ojciec należał do jakiejś super-duper rasy, ale nie czarujmy się, że scena miała wymowę inną niż "best psiapsiółstwo pokona wszystko".

A mnie to akurat w tym filmie pasuje. Może normalnie byłaby to scena wywołująca facepalm, ale "Strażnicy Galaktyki" to film, który sam siebie nie traktuje zbyt serio, przez co mi też trudno go traktować tak serio Wink I dlatego przejdzie w nim więcej niż przeszłoby w produkcji poważnej. Akurat ta scena była takim elementem nieco kiczowatym, nieco absurdalnym i... uroczym.

Irena Adlerowa napisał:
3. "Kólaśność" bohatera budowana na podstawie ilości pukniętych przez niego lasek, których dodatkowo imion nie pamięta, co jest dowodem jeszcze większej "kólaśności".

Tak :/ Tu się zgadzam. Zwłaszcza że u mnie to działa zupełnie na niekorzyść, bo nie lubię takich bohaterów, więc nie dość, że mnie do nich nie przekonuje, to wręcz przeciwnie...

Zaś co do kobiecości, to przyznam, że w ogóle nie bardzo podoba mi się taka współczesna tendencja do podkreślania, że kobieta jest silna. Tzn. jasne, nie chodzi mi o to, że mają być tylko słabe kobietki... Ale kurczę, tak jakby nie mogło być nic pośredniego, tylko dwie skrajności. W życiu jednak nie jest tak jednoznacznie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17752
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:19, 03 Lut 2015    Temat postu:

W temacie twardych pań - oglądałam swego czasu, w ramach akcji "Najdurniejsze filmy świata", sthraszliwy horrhor "Dwugłowy rekin atakuje". Durne to było dokładnie tak, jak tytuł zapowiadał, ale! od samego początku do końca najsilniejszą postacią filmu była dziewczyna. Ona przewodziła grupie, mówiła im, co mają robić, gdzie się chować, i ona na koniec wymyśliła sposób, jak rekina pokonać. Żadnych facetów protekcjonalnie poklepujących ją po głowie.
Bardzo przyjemne zaskoczenie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2914
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Wto 23:47, 03 Lut 2015    Temat postu:

Czarny charakter trzyma na muszce bohatera i gada. Gada i gada, jaki to z niego geniusz zua, jak to on wszystko przewidział i jak to on teraz zabije bohatera. A tak naprawdę gada tylko po to, żeby zdążyła przybyć odsiecz.
Serio, za każdym razem, jak widzę tę kliszę, to namiętnie pragnę, żeby czarny charakter wystrzelił. Żeby odsiecz nie zdążyła. Nawet jeśli lubię bohatera, to w takich momentach chętnie zobaczyłabym go z dziurą w głowie.
Jest to w zasadzie jedyna klisza, która wkurza mnie niemożebnie, wszystkie inne mogę znieść, z zaciśniętymi zębami, ale mogę. Tej - nie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Wto 23:48, 03 Lut 2015    Temat postu:

"Dwugłowy rekin" znajduje się na mojej liście filmów do obejrzenia już od dawien dawna, ale właśnie podskoczył kilka pozycji w górę. ^^

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:55, 03 Lut 2015    Temat postu:

Dwugłowy rekin jest świetny, miałem na nim mega ubaw Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Śro 0:15, 04 Lut 2015    Temat postu:

Cytat:
Jeszcze w temacie pań w filmach - film akcji, Główny Hiroł spotyka (prawdopodobnie jedyną) postać kobiecą, która w krótkiej wymianie zdań zagina go wiedzą na jakiś "niekobiecy" temat, silniki, nauka, cokolwiek. Hiroł w szoku, pyta ja, skąd to wie, na co ona odpowiada: "Wychowywałam się z braćmi".

W takim razie na osłodę polecam "Teksańską Masakrę Piłą Mechaniczną" z 2003. Pada tam podobna nawijka (w kontekście otwierania drzwi wytrychem), która potem okazuje się kłamstwem. I ogólnie film, poza (względnie) myślącymi i (względnie) interesującymi bohaterami, niesamowitym klimatem oraz fajną oprawą graficzną zawiera silną&ludzką bohaterkę.
A teraz pędzę szukać Dwugłowego Rekina. ^^


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 9:42, 04 Lut 2015    Temat postu:

Odhaczanie silnych bohaterek na odwal. Wielu twórców uważa, że jak lelija przez cały film leży, pachnie i służy głównie jako dekoracja, to wystarczy znienacka pod koniec pokazać, że zna kung-fu, da paru statystom po mordach i TADAAAAM!, silna postać kobieca, łamiemy schematy!

Cytat:
I tak jak sądziłam, głównym zarzutem było to, że bohaterki miały słabe strony, urazy, chwile załamania, niektórych rzeczy się bały lub wstydziły

Tu chwila ciszy dla biednej Sansy Stark, która nie dość, że w swoim fikcyjnym życiu ma przechlapane na całej linii, to jeszcze fandom wylewa na nią kubły pomyj i nieustannie życzy brutalnej śmierci. Każdy wrzeszczy, że powinna COŚ zrobić, ale CO konkretnie - tego nie wie nikt, ale gdyby oni byli na jej miejscu, to by się nie bali popyskować albo wsadzić komuś noża w brzuch, oooo, co to to nie!

Postacie biseksualne niemal zawsze przestawiane jako seksowne kobiety, które całe swoje życie koncentrują wokół zmieniania partnerów jak rękawiczki i generalnie wyznają hedonizm. Jasne, że tacy ludzie są i mogą być ciekawymi postaciami (choć w omawianym przeze mnie przypadku kończą jako wabik seksualny), ale luuuudzie, ile można...

Bardziej mnie bawi, niż irytuje - odczytywanie wszelkich starożytnych tekstów. Niezmiernie to wygodne, że gliniana tabliczka sprzed kilku tysięcy lat jest świetnie zachowana, bohater-naukowiec nie potrzebuje żadnych badań, by ustalić okres, z którego pochodzi, przy lichym blasku pochodni płynnie odczytuje tekst, który szczęśliwie po przetłumaczeniu elegancko się rymuje we współczesnym angielskim. I nikt nigdy nie powie "chłopaki, nie chcę nic mówić, ale to mi wygląda na specyficzny dialekt z regionu X, chyba z okresu Y, a ja badam A które rozwinęło się na obszarach B jakieś pięćset lat później..."

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Śro 10:37, 04 Lut 2015    Temat postu:

O, to to. Irytują mnie też kobiety-wojowniczki-seksualne fantazje autora. Takie są hiper-duper wyczepistymi wojowniczkami/bohaterkami/żołnierkami, o idealnej twarzy, cyckach, dupie i tendencji do chodzenia nago/biseksualizmu. Pod warstwą zimnego zabójczego profesjonalizmu i ciętych ripost skrywają swoją miękką duszem. Tak.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4840
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:49, 04 Lut 2015    Temat postu:

Vaherem napisał:
Dwugłowy rekin jest świetny, miałem na nim mega ubaw Very Happy

Jest po prostu pszepjenkny <3 Muszę kiedyś obejrzeć jeszcze raz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Manon
Mątwa Jęta Szałem



Dołączył: 23 Lis 2014
Posty: 557
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:06, 04 Lut 2015    Temat postu:

Do tego wszystkiego dodam jeszcze utożsamianie siły z agresją i przemocą. Zwłaszcza u kobiet. To, że bohaterka wrzeszczy na wszystkich i jest w stanie kogoś "rąbnąć" żeby się opanował, to nie wyznaczniki silnej i opanowanej osoby, tylko kogoś z problemami.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:58, 04 Lut 2015    Temat postu:

Kazik napisał:

Postacie biseksualne niemal zawsze przestawiane jako seksowne kobiety, które całe swoje życie koncentrują wokół zmieniania partnerów jak rękawiczki i generalnie wyznają hedonizm. Jasne, że tacy ludzie są i mogą być ciekawymi postaciami (choć w omawianym przeze mnie przypadku kończą jako wabik seksualny), ale luuuudzie, ile można...


I nie zapominajmy, że a) biseksualne mogą być tylko kobiety ("Jaka jest różnica między biseksualnym mężczyzną, a jednorożcem? Jednorożce występują w filmach." Very Happy) oraz b) po spotkaniu Tego Mężczyzny stają się przykładnymi heteroseksualistkami i never ever już się za cyckiem nie obejrzą na ulicy nawet.

Kazik napisał:

Bardziej mnie bawi, niż irytuje - odczytywanie wszelkich starożytnych tekstów. Niezmiernie to wygodne, że gliniana tabliczka sprzed kilku tysięcy lat jest świetnie zachowana, bohater-naukowiec nie potrzebuje żadnych badań, by ustalić okres, z którego pochodzi, przy lichym blasku pochodni płynnie odczytuje tekst, który szczęśliwie po przetłumaczeniu elegancko się rymuje we współczesnym angielskim.


Tak bardzo. Laughing Zawsze czekam na te rymowanki!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:11, 04 Lut 2015    Temat postu:

Generalnie każdy fikcyjny znawca ma w głowie katalogi całej dostępnej wiedzy. Czasem weźmie do ręki lupę, ale nic więcej. Coś jak w "Wojnach Magazynowych"- gdzie wystarczy, że weźmie się do ręki cokolwiek i recytuje litanie co to, jakie, po co, dla kogo i ile można dostać.
Ze wstydem przyznaję się, że kiedy zdarzyło mi się być świadkiem oceniania smyczka właśnie czegoś takiego się spodziewałam. Pani siedziała godzinę, oglądała, porównywała, w końcu stwierdziła, że na jej oko to może być Tourte, ale da nam kontakt do specjalisty.
Ustalenie, że smyczek wart jest tyle co duże mieszkanie zajęło jakiś rok plus sporo kasy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Śro 12:52, 04 Lut 2015    Temat postu:

Z naukowcami w filmach to zawsze jest ciekawie, szczególnie kiedy bycie specjalistą w jednej dziedzinie oznacza bycie nim także w każdej innej (to nauka, to też nauka, więc co za różnica). Jesteś archeologiem? Masz do tego zaawansowaną znajomość biologii, chemii, fizyki jądrowej i kultury kazachskiej.

I tak, silne postacie kobiece, których siła ogranicza się do uderzenia jakiegoś gościa tudzież rzucania bluzgami (oglądałam właśnie wczoraj nowy odcinek Black Sails, mamy tam aż dwie super silne laski biegające po okolicy i rzucające "fuck" w co drugim zdaniu, such siła, wow). Bleh.
Co się z tym wiąże - Silna Postać Kobieca rzucająca tekstami typu "bijesz się jak dziewczyna", "nie bądź babą". No na litość, kosa mi się otwiera.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Śro 14:07, 04 Lut 2015    Temat postu:

Cytat:
Co się z tym wiąże - Silna Postać Kobieca rzucająca tekstami typu "bijesz się jak dziewczyna", "nie bądź babą". No na litość, kosa mi się otwiera.

O to to. Wprawdzie sama uwielbiam dobrze zrobione bohaterki, które leją ludzi po mordach, klną jak szewc i wyglądają bardziej męsko od 3/4 mężczyzn z dzieła, ale nie pojmuję, dlaczego twórcom (zwykle mężczyznom) czasem nie przychodzi do głowy, że taka postać nie musi być zazdroszczącą facetom penisa pseudofeministką ani kryptotransem. No ludzie, przecież bycie męską kobietą - z naciskiem na "kobietą" - jest równie fajne, co bycie elegancką damą albo delikatnym dziewczęciem!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lawina
Samotne Kruczątko



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 4065
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 16:23, 04 Lut 2015    Temat postu:

I oto doszłyśmy do niesamowicie odkrywczego wniosku, że stworzenie silnej, myślącej i samodzielnej bohaterki, która jednocześnie jest człowiekiem, jest niesamowicie trudnym zadaniem Wink
Żeby się tak do końca nie załamać napiszę o moim ostatnim odkryciu - serii Southern Reach. Książki same w sobie są niezłe, ładnie napisane i bardzo klimatyczne, ale najbardziej szokuje mnie przedstawienie w nich kobiet. Większość bohaterek jest albo naukowcami albo pracuje w służbach specjalnych (na wysokich stanowiskach, co też jest miłe), to jeszcze te, które zdecydowały się poświęcić życie karierze, ukazywane są tak... normalnie. Nawet jak mają rodzinę i za bardzo sobie nie radzą z byciem żoną/matką, to nie ma żadnego jadowitego komentarza na ten temat, po prostu tak już mają, nie wszystkie kobiety sobie dają radę w tych rolach. Niby to nie powinno być nic dziwnego, ale jednak rzadko widzę bohaterki, które w ten sposób wymykają się schematom, a jednocześnie przedstawione są po ludzku, nie jak zimne bicze.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:25, 04 Lut 2015    Temat postu:

Cytat:
O, to to. Irytują mnie też kobiety-wojowniczki-seksualne fantazje autora. Takie są hiper-duper wyczepistymi wojowniczkami/bohaterkami/żołnierkami, o idealnej twarzy, cyckach, dupie i tendencji do chodzenia nago/biseksualizmu. Pod warstwą zimnego zabójczego profesjonalizmu i ciętych ripost skrywają swoją miękką duszem. Tak.


Irena nam właśnie opisała Achaję Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Śro 16:55, 04 Lut 2015    Temat postu:

Nie jest to denerwujące (na ogół), ale ostatnio rzuciło mi się w oczy.
Przez cały sezon serialu bohaterowie walczą z jakimś wrogiem, po czym pokonują go w finale i okazuje się, że ten wróg wcale nie był aż tak groźny, że znacznie poważniejsze zagrożenie dopiero czyha na bohaterów... I w ten sposób następuje przejście do II sezonu serialu Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Myszogon
Namiętny niemiecki deBill



Dołączył: 05 Paź 2013
Posty: 166
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:43, 04 Lut 2015    Temat postu:

Bohaterowie levelują, to i boss musi być większy. Very Happy A tak serio, to wątpię, żeby takiego schematu dało się uniknąć w przypadku serii. No bo co, zmieniać kompletnie zamysł, skoro wyraźnie widzowie/czytelnicy polubili taką właśnie koncepcję i chcą więcej? Pewnie, jak się to robi maszynką do pieniędzy, to przykro się robi, że fajna seria zeszła na psy i że nie zakończono jej w odpowiednim momencie, ale generalnie nie nazwałabym tego irytującym schematem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:53, 04 Lut 2015    Temat postu:

Karmena napisał:
Nie jest to denerwujące (na ogół), ale ostatnio rzuciło mi się w oczy.
Przez cały sezon serialu bohaterowie walczą z jakimś wrogiem, po czym pokonują go w finale i okazuje się, że ten wróg wcale nie był aż tak groźny, że znacznie poważniejsze zagrożenie dopiero czyha na bohaterów... I w ten sposób następuje przejście do II sezonu serialu :)

Dla mnie, jeśli umiejętnie zrobione, to wcale nie jest denerwujące. Wręcz przeciwnie - bardzo lubię takie stopniowanie zagrożenia i odkrywanie kolejnych poziomów. Na podobnym pomyśle opiera się cykl Eriksona Malazańska Księga Poległych - najpierw przez setki stron bohaterowie dzielnie wędrują i przygotowują się, żeby wklepać odwiecznemu złemu, a jak już stają naprzeciw siebie, odwieczny zły podnosi ręce i mówi: "Nie bijcie, robiłem to, co robiłem, żeby nas nie napadł ten drugi, gorszy". Parę lat temu udało nam się znów zebrać ekipę, z którą graliśmy w erpegi na studiach, z tym że mistrz gry w międzyczasie przeczytał Eriksona, zakochał się i właśnie tak zaczął projektować swoje kampanie. I to się świetnie sprawdza ;)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ML dnia Śro 20:14, 04 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kanciarski Nie Kant Stołu
Namiętny niemiecki deBill



Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 168
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:17, 05 Lut 2015    Temat postu:

Mnie zawsze wkurza, jak po raz setny widzę tę samą scenę, mianowicie: baarrrdzo męski mężczyzna jest po walce, ma trochę ran, no i oczywiście niewiasta musi go opatrywać, a facet nawet się nie skrzywi, bo jest z niego alfa do potęgi.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 13:50, 05 Lut 2015    Temat postu:

To, o czym pisze Karmena, to moim zdaniem schemat nie tyle irytujący, co koszmarnie ciężki do udźwignięcia przez twórcę. Khem, Naruto.
Za to uwielbiam to, o czym pisze ML - kiedy "zły" okazuje się być "dobry", "zły, ale nasz" albo "niejednoznaczny i uważający, że cel uświęca środki, ale jednak nasz", albo nawet "dobry, a my mu cały czas przeszkadzaliśmy". Aż mi się radośnie robi na myśl o szeregu przemyśleń i mętliku, który bohaterowie mają w głowie, kiedy coś takiego wychodzi na jaw.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 14:04, 05 Lut 2015    Temat postu:

Cytat:
Mnie zawsze wkurza, jak po raz setny widzę tę samą scenę, mianowicie: baarrrdzo męski mężczyzna jest po walce, ma trochę ran, no i oczywiście niewiasta musi go opatrywać, a facet nawet się nie skrzywi, bo jest z niego alfa do potęgi.

A to nie jest raczej tak, że Samiec Alfa nawet nie mrugnie, gdy dostaje kulkę, stacza się po stromiźnie, dostaje po gębie od trzech napakowanych statystów, ale kiedy Ozdoba Romantyczna przykłada delikatnie białą szmatkę do zadrapania, to on wtedy syczy z bólu, albo robi "aach!..."?, a ona cichutko pyta, czy bardzo boli? Wink

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Czw 14:05, 05 Lut 2015    Temat postu:

Nefariel napisał:
Za to uwielbiam to, o czym pisze ML - kiedy "zły" okazuje się być "dobry", "zły, ale nasz" albo "niejednoznaczny i uważający, że cel uświęca środki, ale jednak nasz", albo nawet "dobry, a my mu cały czas przeszkadzaliśmy". Aż mi się radośnie robi na myśl o szeregu przemyśleń i mętliku, który bohaterowie mają w głowie, kiedy coś takiego wychodzi na jaw.

O, właśnie, bardzo sympatyczny motyw. Chociaż chyba nie kojarzę go ze zbyt wielu filmów/czegoś innego. Jakieś polecanki?

O, tak mi się przypomniało jeszcze. Jedna z najpopularniejszych klisz, ale za każdym razem przez nią fejspalmię - idealny timing w chwili śmierci. Postać może być rozerwana na kilka kawałków, ale nie umrze, dopóki nie będzie miała jakiegoś Momentu z bohaterem i nie powie czegoś mu super ważnego/wzruszającego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anneke
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 247
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ŚKF

PostWysłany: Czw 14:22, 05 Lut 2015    Temat postu:

A propos śmierci - ten moment, kiedy Zły i Dobry walczą na śmierć i życie, Dobry pokonuje Złego, ale łaskawie darowuje mu życie i odwraca się plecami, po czym Zły - niezależnie od tego, jak bardzo jest ranny - hop! i atakuje niecnie plecy Dobrego, a ten oczywiście odwraca się w ostatniej chwili i zadaje śmiertelny cios. Wink

Ja wiem, skąd to się bierze (Dobry ze względów fabularnych powinien Złego zabić, a nie wypada mu dobijać rannych), ale i tak mnie zawsze bawi. I serio chciałabym kiedyś zobaczyć scenę, kiedy (w sytuacji, gdy aresztowanie Złego z jakichś powodów nie wchodzi w rachubę), Dobry pokonuje Złego, a tu ranny drań nie chce umrzeć i tylko sobie leży, krwawiąc. A bohater ma dylemat: dobić jakoś tak nie po krasnoludzku, opatrywać i ratować - też nie bardzo... Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Czw 14:31, 05 Lut 2015    Temat postu:

Nie lubię hipergenialnych skomplikowanych planów składających się z miliarda faz, które mają szczątkową szansę, aby się powieźć, ale i tak się powodzą. Zwłaszcza, kiedy całość można wykonać prościej.

Przykład: plan Silvy z ostatniego Bonda, który zakładał... eee... ściągnięcie na siebie pościgu, danie się złapać, wydostanie się z pilnie strzeżonej klatki, wysadzenie piętnastu rzeczy na raz, zhakowanie ciul wie czego i publikowanie demaskujących filmików na youtube tylko po to, aby typ mógł zabić M. Czemu nie włamał się do jej mieszkania i nie załatwił sprawy?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:17, 05 Lut 2015    Temat postu:

Bo oprócz zabicia M chciał skompromitować całą MI6?

Ale zgadzam się, plan Silvy jest wyjątkowo idiotyczny, a wszystkiemu winny jest Nolan i jego Joker, który daje się złapać, zamknąć, przesłuchać, po czym okazuje się, że ma genialny plan i zwiewa. Od tego czasu podobne pomysły ma chyba połowa czarnych charakterów (Silva, Loki, KHAAAAAN w nowym Star Treku). Oczywiście dochodzi do tego motyw trzymania tego złego w szklanej klatce (Loki, KHAAAAAN, Silva, Magneto) - to z kolei chyba zawdzięczamy Milczeniu Owiec.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4840
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:21, 05 Lut 2015    Temat postu:

Sida__ napisał:
Jedna z najpopularniejszych klisz, ale za każdym razem przez nią fejspalmię - idealny timing w chwili śmierci. Postać może być rozerwana na kilka kawałków, ale nie umrze, dopóki nie będzie miała jakiegoś Momentu z bohaterem i nie powie czegoś mu super ważnego/wzruszającego.

Chyba że to Coś Ważnego oszczędziłoby wielu problemów, wtedy umrze tuż przed powiedzeniem tego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Czw 15:24, 05 Lut 2015    Temat postu:

Ale skompromitowanie MI6 mu nieźle szło bez całego planu - jeśli filmiki na youtubie ujawniające tożsamość agentów nie są kompromitujące, to w sumie nie wiem, co jest. Ten cały plan z ucieczką natomiast opierał się na założeniu, że nowy Q jest idiotą, który podłączy lapka cyberterrorysty do hiperczułej sieci. A poza tym - jacy debile mają do wszystkiego elektroniczne zamki, które można sobie zhakować i otworzyć? Jakby zainwestowali w kłódkę za jednego funta, to Silva mógł im naskoczyć...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anka aka Eowyn
Superwikariuszka



Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 2740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:24, 05 Lut 2015    Temat postu:

Ojtam, bo włamują się do mieszkań tylko prostaki, to nie przystoi Genialnym Przestępcom.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Czw 15:31, 05 Lut 2015    Temat postu:

A właśnie - czemu Silva sobie nie nareperował szczęki? Przecież to musiało boleć jak jasna cholera.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:32, 05 Lut 2015    Temat postu:

Ireno, ja wiem, że to jest głupie Very Happy Po prostu chciał dać się złapać, zabić M w miejscu publicznym i zwiać. To filmowy terrorysta, którego głównym motorem napędowym jest imperatyw narracyjny - zwykłe publikowanie listy agentów na youtubie mu nie wystarcza Wink

Najbardziej rozwala mnie moment, gdy Bond dogania go w kanałach, gadają sobie i Silva wysadza sufit, spuszczając na 007 pociąg. Masakra Very Happy

E: Bo ci źli muszą być okaleczeni i brzydcy... bo tak. To chyba ma pokazać ich siłę w dążeniu do zemsty. Pewnie całymi dniami wyobrażają sobie, jak dorwą w końcu swoją ofiarę i powiedzą jej "patrz jak wyglądam!".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Vaherem dnia Czw 15:34, 05 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Czw 15:37, 05 Lut 2015    Temat postu:

A wyobraź sobie, co by było, gdyby pociąg miał opóźnienie Smile

Dobra, Silva miał głupkowaty plan i głupio zginął, ale i tak go lubię, bo w tym filmie inni są jeszcze głupsi...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Czw 20:26, 05 Lut 2015    Temat postu:

To i ja coś dorzucę - uch, jak mnie mierzi schemat trójkąta zmontowanego niechcący!

Ostatnio oglądaliśmy "Pearl Harbor". Spodziewałam się batalistyki, dostałam ckliwy do urzygu romans z kliszą, która przyprawia mnie o spazmy: jest on, ona i jego przyjaciel. On jedzie na wojnę, po jakimś czasie przychodzi wiadomość, że zginął. Ona i przyjaciel zbliżają się do siebie (także w sensie biblijnym), po czym się okazuje, że on wcale nie zginął, tylko był ranny/w niewoli/cośtam. Wraca i ma do wszystkich pretensje, i robi z siebie dupka stulecia.
A ona obowiązkowo jest już w ciONŻy z tym drugim, nawet jeśli zbliżenie było tylko jedno, jedyne.

Opcjonalna kontynuacja (akurat w PH była, łojezu, już w połowie filmu przepowiedziałam, co będzie dalej!): przyjaciel ginie, on szlachetnie przygarnia oną i postanawia wychować dziecko jak swoje, oczywiście nadają mu imię po zginiętym.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17752
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:38, 05 Lut 2015    Temat postu:

Klisza, która jest odwrotnością naukowców wiedzących wszystko na każdy temat: bohater, któremu wszystko muszą wyjaśniać specjaliści. Nawet jeśli są to rzeczy, które powinien doskonale znać z racji swojego zawodu. Ok, rozumiem, ze naprawdę chodzi o wyjaśnienie tego widzowi, ale czasem jest to przeprowadzone tak niezręcznie... Np w serii CSI stare laboratoryjne wygi wyjaśniają sobie nawzajem jak wykonać taką czy inną procedurę - jakby nie można było wprowadzić postaci jakiegoś nowego, który dopiero się uczy. Albo w "Aniołach i demonach" - bohaterka była wychowywana przez katolickiego księdza, a trzeba jej tłumaczyć, co oznacza symbol oka w trójkącie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Czw 22:47, 05 Lut 2015    Temat postu:

Co do tego...
Naukowiec: *mówi coś średnio skomplikowanego używając specjalistycznego słownictwa*
Majn Hiroł: Możesz mówić po angielsku?

W co drugim filmie, jak ja tego nie lubię.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pią 11:41, 06 Lut 2015    Temat postu:

Agh, nie przypominajcie mi naukowcow z Pacific Rim, skrecalam sie z zenady przy kazdej scenie z ich udzialem.

E: oczywisty babol, dzieki za wylapanie Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez gayaruthiel dnia Pią 13:25, 06 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Pią 13:23, 06 Lut 2015    Temat postu:

Gayu, "Rim", nie "Rift". ^^

Ale tak, to jeden z przykładów.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin