Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Irytacje w książkach/filmach
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Śro 14:17, 24 Wrz 2014    Temat postu: Irytacje w książkach/filmach

Był temat o nielubianych bohaterach, ale chyba nie ma żadnego o irytujących wątkach/scenach/pomysłach/innych w książkach/filmach. Zaczynam więc:

- "Saga Endera" i motyw z grą fantasy. Ja wiem, że Card to pisał w czasach, gdy przykładem zaawansowanej gry było Space Invaders, ale zawsze irytowało mnie to, że tylko Ender był taki wypaśny, aby przejść olbrzyma. W pierwszej lepszej starej przygodówce dzieciaki potrafiły wykombinować, że gdy standardowe rozwiązania zawodzą, trzeba zrobić coś kreatywnego. A tu gromada taktycznych geniuszy i nic, nie da się...
- Po co ten Ęder się żenił?!
- W ogóle Card nieźle skopał tę postać. Po pierwszym tomie szybko chciałam czytać kolejne, no bo TAKI chłopak musi być ciekawym bohaterem, gdy dorośnie. A guzik, bo dalej Ęder jest specjalny tylko siłą imperatywu narracyjnego, a osobowość ma nudnawo-irytującą

- "Skyfall". Oglądałam ten film z dwa razy, głównie dlatego, że są tam razem Whishaw i Bardem (to nic, że nie pojawiają się jednocześnie w jednym kadrze). Na tym jednak kończą się zalety.
- Kto wytlenił Javiera i za co? Wiem, że to nie błąd i w ogóle, a wrażenia estetyczne nie są objęte klauzurą sumienia, ale CZEMU?
- Jest tam scena, w której Craig włazi pod prysznic kobiecie, o której wie, że jest byłą dziecięcą prostytutką. Prawie jak podryw ziemkiewiczowski.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:41, 24 Wrz 2014    Temat postu:

Ale Bond przeleci wszystko płci żeńskiej, więc to dla niego nie problem Very Happy

Co do Endera - widziałem tylko film, ale motyw z olbrzymem mnie rozwalił. Tylko Ender mógł odnaleźć grę i ją przejść, yeaaah.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:01, 24 Wrz 2014    Temat postu:

Vaherem napisał:
Ale Bond przeleci wszystko płci żeńskiej, więc to dla niego nie problem.

A nieprawda. Chyba do dziś nie przeleciał Moneypenny.
A po drugie, ten nowy Bond w założeniu miał być mniej kreskówkowy, a bardziej realistyczny, miał mieć problem z alkoholem i ze zdrowiem, i z życiem osobistym i dlatego jego brak problemu z dobraniem się do Sévérine jest problemem i dowodem na to, że twórcy są buce.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Śro 15:47, 24 Wrz 2014    Temat postu:

ML napisał:
Vaherem napisał:
Ale Bond przeleci wszystko płci żeńskiej, więc to dla niego nie problem.

A nieprawda. Chyba do dziś nie przeleciał Moneypenny.
A po drugie, ten nowy Bond w założeniu miał być mniej kreskówkowy, a bardziej realistyczny, miał mieć problem z alkoholem i ze zdrowiem, i z życiem osobistym i dlatego jego brak problemu z dobraniem się do Sévérine jest problemem i dowodem na to, że twórcy są buce.


Przeleciał w najnowszym.

Z nowym Bondem jest taki problem, że kreskówkowej, przerysowanej postaci łatwiej się wybacza, na takiej samej zasadzie, jak wybacza się Sylwestrowi, że próbował zeżreć Tweety'ego. "Urealniony" Bond to po prostu mocno psychopatyczny, niesubordynowany i arogancki dupek, któremu z jakiegoś powodu w agencji wybaczają wszystko (włącznie z udawaniem martwego przez kilka miesięcy i samowolką). A nowy Q jest idiotą, który podłącza niezabezpieczony komputer cyberterrorysty do hiperczułej agencyjnej sieci.

Cytat:
Co do Endera - widziałem tylko film, ale motyw z olbrzymem mnie rozwalił. Tylko Ender mógł odnaleźć grę i ją przejść, yeaaah.


Film jest średniawy, bardzo wypacza atmosferę i wymowę książki. W sumie podobały mi się w nim dwie rzeczy - aktor grający głównego bohatera i końcowa sekwencja bitwy, która w porównaniu do książkowej (gdzie rzeczywiście dowodzą czymś w rodzaju podrasowanego Space Invadera) jest wręcz fascynująca wizualnie.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:57, 24 Wrz 2014    Temat postu:

Irena Adlerowa napisał:
A nowy Q jest idiotą, który podłącza niezabezpieczony komputer cyberterrorysty do hiperczułej agencyjnej sieci.

TO. Już kiedyś pisałam, że za takie podejście do bezpieczeństwa sieciowego, to nawet nasz najmłodszy stażysta (ten Bożydar) tłukłby gościa kablem czterożyłowym, aż by mu okulary spadły.

Ale w tym filmie po prostu wszyscy są idiotami, jak tam stoją. Bond, bo nie poświęcił nawet kwadransa, żeby zatrzymać się przy jakimś safehousie i wziąć dla M. kamizelkę kuloodporną, M., bo jak durnowata uciekała w nocy przez wrzosowisko z latarką, żeby ją było lepiej widać i stary gajowy, bo nie powiedział "Paniusiu, ty jednak głupia jesteś".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Śro 16:32, 24 Wrz 2014    Temat postu:

ML napisał:
Irena Adlerowa napisał:
A nowy Q jest idiotą, który podłącza niezabezpieczony komputer cyberterrorysty do hiperczułej agencyjnej sieci.

TO. Już kiedyś pisałam, że za takie podejście do bezpieczeństwa sieciowego, to nawet nasz najmłodszy stażysta (ten Bożydar) tłukłby gościa kablem czterożyłowym, aż by mu okulary spadły.


Ja do końca filmu byłam przekonana, że nowy Q to podwójny agent. Wtedy to ma dwa razy więcej sensu (i potencjał sleshowy).

I czemu Silva nie wtrynił się M do mieszkania, i tam ją nie zatłukł? W końcu nawet Bond umiał się tam włamać, a on ma IQ stołka? I od kiedy cyjanowodór jest żrący?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:56, 27 Wrz 2014    Temat postu:

Od kieey scenariusz says so.
Co do Carda- wybaczam wiele, nawet blogowanie jako drogę do zdobycia władzy, ale opowiadanie Chłopiec z Polski mnie.powaliło. wiem, że Card miał dobre intencje, ale czy nie wiedział, że robi z PL ostoję katofaszyzmu?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:45, 27 Wrz 2014    Temat postu:

Rozwiń blogowanie jako drogę do zdobycia władzy Very Happy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:55, 27 Wrz 2014    Temat postu:

No przecież Peter i siostra- stworzyli dwie pacynki mające odpowiadać dwóm grupom odbiorców, budując sobie fanbazę. W odpowiedniej z nich jeden ogłosił, że odchodzi, ale jakby co to dogadał się z drugim i należy go słuchać. Że też sama na to nie wpadłam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:00, 27 Wrz 2014    Temat postu:

Ja nie znam Carda, nie jestem w temacie, po prostu mnie zainteresowało Wink.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:11, 27 Wrz 2014    Temat postu:

Ale serio, to tak wygląda. W sumie na obronę Carda wyobrażał on sobie, że dostęp do Netu będzie licencjonowany (a dwójka genialnych gówniarzy nie wpadła na pomysł, że ktoś ich może śledzić, skoro ten Net taki mały).

Moja inna irytacja wiąże się z Enderem- gdy autor nie umie przestać, kręci się w kółko, pisze opowieści o 10 planowym bohaterze, sequele, prequele, interquele i inne quele w sumie nie wiadomo po co. Wyobraźcie sobie, że ktoś rozkminia dzieciństwo Conana Barbarzyńcy... tymczasem do nowej serii fantasy powinno dostawać się półkę gratis.

Inna rzecz to zapełnianie realiów rekwizytami- tak piszę o Wampirze z M-3 gdzie Pilipiuk starał się upchnąć każdą rzecz o PRL jaką pamiętał, zasłyszał, lub zdało mu się, że słyszał. Nudne deja-vu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:37, 27 Wrz 2014    Temat postu:

Moja irytacja jest raczej mała i trochę stara, ale co tam. Byłam rozczarowana, kiedy okazało się, że robią remake anime "Kuroshitsuji"od czwartego arcu (tego z cyrkiem). bo liczyłam, że po czterech latach od drugiego sezonu, postanowią zrobić adaptację mangi od początku (no, może poza tym wtf'nym pierwszym arkiem, do którego sama Yana nie chce wracać), jak to miało miejsce w przypadku ekranizowania FMA. Dodatkowo "Book of Circus" uważane jest za trzeci sezon anime, co wziąwszy pod uwagę wydarzenia z drugiego, może być bardzo mylące.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:46, 27 Wrz 2014    Temat postu:

Eire napisał:
opowiadanie Chłopiec z Polski mnie.powaliło. wiem, że Card miał dobre intencje, ale czy nie wiedział, że robi z PL ostoję katofaszyzmu?

Gorzej - on chyba nie zdawał sobie sprawy, w jakim świetle pokazuje tych wielodzietnych rodziców. Czytelnik ma uwierzyć, że za wszystkie nieszczęścia bohaterów odpowiada złe, nikczemne prawo, które w ramach walki z przeludnieniem zabrania mieć więcej niż dwójkę dzieci (za złamanie zakazu grożą sankcje). Okej, takie prawo niewątpliwie byłoby straszne, ale teraz zadam podchwytliwe pytanie - jaki normalny rodzic, wiedząc o tej sytuacji, świadomie decydowałby się na więcej dzieci? A katolicy u Carda twardo ignorują rzeczywistość i mnożą się na potęgę. Wprawdzie za złamanie prawa dostają zakaz wykonywania zawodu, a "nadprogramowe" potomstwo nie ma szans na normalną edukację, ale rodzice nie pękają, tylko płodzą kolejne dzieci, aż mają ich np. ośmioro. I to mają być pozytywni bohaterowie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Sob 21:39, 27 Wrz 2014    Temat postu:

ML napisał:
A katolicy u Carda twardo ignorują rzeczywistość i mnożą się na potęgę.


http://www.youtube.com/watch?v=fUspLVStPbk


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:45, 27 Wrz 2014    Temat postu:

Wiedziałam bez klikania, co będzie pod linkiem Very Happy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17749
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:29, 28 Wrz 2014    Temat postu:

Cytat:
W ogóle Card nieźle skopał tę postać. Po pierwszym tomie szybko chciałam czytać kolejne, no bo TAKI chłopak musi być ciekawym bohaterem, gdy dorośnie. A guzik, bo dalej Ęder jest specjalny tylko siłą imperatywu narracyjnego, a osobowość ma nudnawo-irytującą

Wow, podstawić tylko zamiast "Ender" - "Alvin" i nadal będzie sama świnto prawda. Wychodzi na to, że Card umie pisać genialne dzieciaki, ale dorosłych, którzy wyrastają z tych dzieciaków, już nie. W dodatku przywiązuje się do swoich bohaterów i nie chce ich krzywdzić, więc usuwa im kamienie z drogi, rozmywa konflikty i eliminuje wrogów. Samych bohaterów czyni natomiast szlachetnymi do szpiku kości, pełnymi poświęcenia itd. W rezultacie dostajemy opowieść o grupie przyjaciół snującej się po całym świecie i spełniającej kolejne dobre uczynki. I tak przez pińcet tomów.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 17:35, 28 Wrz 2014    Temat postu:

Zgadza się, równie dobrze można by podstawić Nafaia z cyklu Homecoming - chłopak zaczyna jako ciekawy czternastolatek, a z każdym kolejnym tomem robi się coraz bardziej bezbarwny, zmierzając jednocześnie w stronę kryształowo szlachetnego mesyjasza cierpiącego za miliony. Rolling Eyes

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Wto 18:15, 30 Wrz 2014    Temat postu:

ML napisał:
Eire napisał:
opowiadanie Chłopiec z Polski mnie.powaliło. wiem, że Card miał dobre intencje, ale czy nie wiedział, że robi z PL ostoję katofaszyzmu?

Gorzej - on chyba nie zdawał sobie sprawy, w jakim świetle pokazuje tych wielodzietnych rodziców. Czytelnik ma uwierzyć, że za wszystkie nieszczęścia bohaterów odpowiada złe, nikczemne prawo, które w ramach walki z przeludnieniem zabrania mieć więcej niż dwójkę dzieci (za złamanie zakazu grożą sankcje). Okej, takie prawo niewątpliwie byłoby straszne, ale teraz zadam podchwytliwe pytanie - jaki normalny rodzic, wiedząc o tej sytuacji, świadomie decydowałby się na więcej dzieci? A katolicy u Carda twardo ignorują rzeczywistość i mnożą się na potęgę. Wprawdzie za złamanie prawa dostają zakaz wykonywania zawodu, a "nadprogramowe" potomstwo nie ma szans na normalną edukację, ale rodzice nie pękają, tylko płodzą kolejne dzieci, aż mają ich np. ośmioro. I to mają być pozytywni bohaterowie?


Card ogólnie ma w "Enderze" coś z rozmnażaniem się. Jego bohaterowie mają zwykle dwa pragnienia - "misję" lub męczeństwo oraz rozmnażanie się. Uświadomiłam to sobie w scenie, gdy Petra rozmyśla najpierw nad tym, że chciałaby rodzić dzieci Enderowi, potem myśli to samo o Groszku. To chyba jedyne sceny, w których jest napisane cokolwiek o jej pragnieniach. W dzieciaki w Enderolandzie nie mają marzeń, hobby, dziedziny, którą lubią. Najpierw robią, to co muszą (dla świata, dla rodziny itp.), potem mają dzieci, albo przynajmniej opiekują się szóstką cudzych. Taka Valentine najpierw poświęcała się dla jednego brata, potem dla drugiego, wreszcie zaczęła własne życie... i co wiemy tym? Że ma męża i sześcioro przychówku.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lychnis
Seba Holmes



Dołączył: 10 Wrz 2012
Posty: 805
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 23:31, 30 Wrz 2014    Temat postu:

Ja bym chciała przypomnieć, że Card jest mormonem, więc właściwie to co napisał w tamtym opku z jego punktu widzenia mogło być jak najbardziej pozytywne. Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:41, 30 Paź 2014    Temat postu:

Film jeszcze nawet nie skończony, a już irytuje mnie strasznie drętwa w GoT Emillia Clarke jako Sarah Connor w nowym Terminatorze:

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Siia
Gość






PostWysłany: Nie 16:18, 02 Lis 2014    Temat postu:

Emilia Clarke. Jako. Sarah Connor.
Emilia. Clarke.
To znaczy... ale że co...?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2912
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Czw 22:56, 05 Lut 2015    Temat postu:

"Spooks". Oglądam sobie, bo tak, i nie spodziewam się niczego ambitnego, ale jedno mnie trzepnęło zdrowo. Bohater olewa rozkazy naczalstwa, odstawia samowolkę, bardzo ryzykowną zazwyczaj, samowolka albo się udaje, albo nie, ale bohaterowi nic za to nie jest. Ani nagany, ani jakiejś kary dyscyplinarnej, no po prostu NIC. Zero reakcji. A powinien dostać zdrowy opeer, szczególnie jeśli naraża życie postronnych osób albo ryzykuje, że cała misternie przygotowana operacja poleci kotu pod ogon.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 19:07, 14 Lut 2015    Temat postu:

Irytują mnie bohaterowie, którzy swoim dzieciom każą kłamać przez telefon "rodziców nie ma w domu". Nie ma to jak przekazywanie prawidłowych wzorców.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Yorika
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 1217
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:01, 16 Lut 2015    Temat postu:

Oglądam "Świat bez końca". Pozwole sobie zamilknąć na temat masy nieprawidłowości (nie ma to jak związać się z facetem z bractwa rycerskiego, który chętnie dzieli się wiedzą), która rzuciła mi się w oczy powtarzająca się w wielu filmach scena:
Dziewczę siedzi sobie nagutkie, bo kąpała sie z koleżankami w rzece i one jakoś wcześniej poszły, a ta jedna zmitrężyła (choć wyszły z wody razem). Wzdech numer jeden. Siedzi sobie i niespiesznie sie odziewa. Podchodzi do niej dwóch mlodzieńców, ale ona zauważa ich dopiero jak staną okolo metr przed nią. Wzdech numer dwa. I jest wielce zdziwiona. Wdech numer trzy.

Edit: urwało mi od zaimka.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Yorika dnia Pon 11:04, 16 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2912
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Pon 13:26, 06 Kwi 2015    Temat postu:

Czytam sobie utwór na SamIzdacie i powoli trafia mnie szlag. Już pomijam, że autorce wydaje się, iż prawdziwa kobieta to taka, która zmienia zdanie co pięć minut, a potem oskarża mężczyznę, że to jego wina. Pomijam to, że na uwagi w komentarzach o nielogiczności postępowania bohaterki autorka odpowiada, że wszystko jest jak najbardziej logiczne, bo ona - autorka, to jest - przestudiowała kilkanaście podręczników psychologii i psychiatrii i wie, o czym pisze, a jeśli czytelnik nie rozumie, to tym gorzej dla czytelnika, bo to znaczy, że nigdy nie był w takiej sytuacji i nie wie, jakie emocje się wtedy odczuwa.

Nie, do szału doprowadza mnie nadużywanie mowy zależnej. Ona jest wszędzie. Nawet jeśli zapis dialogu wyglądałby czytelniej i bardziej pasował do dynamiki akcji, to nie, autorka uparcie pcha tę mowę zależną. Wygląda to mniej więcej tak: "Uśmiechnęłam się i powiedziałam, że coś tam, na co X skrzywił się i odparł, że coś innego. Krzyknęłam wtedy na niego, żeby zrobił to i tamto. W odpowiedzi usłyszałam, że nie." I tak przez jakieś dwadzieścia akapitów, mowa zależna wymieszana z opisami i żadnego dialogu. A potem autorka dziwi się, że utwór ciężko się czyta, bo trudno jest wygrzebać istotną informację z zalewu słów.

Wiem, że to SamIzdat i nie mogę wymagać zbyt wiele, ale litości.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Alla dnia Pon 13:27, 06 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 19:21, 30 Kwi 2015    Temat postu:

Oglądałam dziś film [link widoczny dla zalogowanych], cała sala tylko dla mnie Smile No i wszystko fajnie, tylko dlaczego kiedy Polka w obozie uchodźców gra na wiolonczeli, musi to być jak zwykle Sonata numer 1 Bacha? Czy filmowcy nie znają żadnego innego utworu na wiolonczelę?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Siia
Gość






PostWysłany: Nie 15:08, 03 Maj 2015    Temat postu:

Chyba nie, bo jako żywo jeszcze nigdy nie słyszałam.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17749
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 0:09, 01 Cze 2015    Temat postu:

Przeczytałam właśnie "Gniew" Miłoszewskiego i muszę przyznać, że jestem głęboko zirytowana sposobem, w jaki autor potraktował intrygę... Ale nie o tym chciałam. Już wcześniej zauważyłam, że ma tendencję do nadawania postaciom oryginalnych lub po prostu dziwnych imion i nazwisk, ale tu przeszedł samego siebie. Mamy więc:
Jana Pawła Bieruta (który, a jakże, używa obu imion),
Ludwika Frankensteina, który w dodatku jest patologiem, a przez telefon przedstawia się "doktor Frankenstein",
Alicję Jagiełło,
Igora Poniewasza (dialog: - Nazywam się Igor. Poniewasz. - Ponieważ co?)
Teresę Zemstę
oraz
Myślimira Szcząchora.

Za co...?! Zwłaszcza to ostatnie - za co?!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 9:27, 01 Cze 2015    Temat postu:

Cytat:
dialog: - Nazywam się Igor. Poniewasz. - Ponieważ co?


Eksplodowałem ze śmiechu. Serio, serio.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 9:31, 01 Cze 2015    Temat postu:

Czyżby autor chciał mieć pewność, że czytelnik zapamięta jego postacie?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 10:27, 01 Cze 2015    Temat postu:

Kuro, zapomniałaś dodać, że Myślimir Szcząchor był chudym urzędnikiem państwowym po trzydziestce (chyba), który marzył o Wielkiej Przygodzie i nucił pod nosem piosenki z Frozen.

That said, muszę przyznać, że podczas czytania nie irytowało mnie to aż tak bardzo, Miłoszewskiego w ogóle czytało mi się szybko, łatwo i przyjemnie (choć akurat zakończenie Gniewu wywołało u mnie trochę pytań dotyczących logiki postępowania postaci, noale). Myślę, że w Gniewie boli głównie nagromadzenie tych "dowcipów", może gdyby autor ograniczył się np. do jednego widowiskowego doktora Frankensteina i (ewentualnie) tej trochę mniej widowiskowej Teresy Zemsty nie wyszłoby aż tak źle.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5466
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:58, 01 Cze 2015    Temat postu:

Pan musiał spędzić sporo godzin nad dwoma pierwszymi odsłonami The Sims, tam takie personalia są na porządku dziennym.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:28, 01 Cze 2015    Temat postu:

Rufus, a to jest nawet niezły pomysł - stworzyć postaci w Simsach, dać im maksymalną wolną wolę, obserwować ich relacje i życiowe wybory, a potem napisać książkę Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2308
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:37, 01 Cze 2015    Temat postu:

Mal, jak chcesz gotowy materiał na książkę, to polecam nie Simsy, tylko Dwarf Fortress. Eru Jedyny, co tam się czasem wyrabia! Wiem, że nawet swego czasu powstawały blogi kronikarskie opisujące dzieje fortec.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:10, 01 Cze 2015    Temat postu:

A mają tam takie imiona jak na przykład Myślimir Szcząchor? Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2308
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:24, 01 Cze 2015    Temat postu:

Jak za pomocą słowniczka przetłumaczysz z krasnoludzkiego, to w zasadzie tak. I zdarzają się tam np. takie historie - [link widoczny dla zalogowanych] Albo [link widoczny dla zalogowanych]

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Galnea dnia Pon 18:26, 01 Cze 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Pią 14:22, 19 Cze 2015    Temat postu:

Grrr... jak mnie irytuje w Hannibalu to bezsensowne, chroniczne rzucanie mięsa fankom rumansu pomiędzy Willem a Hannibalem. Ta relacja dawno przestała mieć jakikolwiek sens, a Will gadający o swoim wielkim uczuciu do seryjnego mordercy, który wypruł flaku mu i kilkorgu jego znajomych, wydaje się po prostu upośledzony.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Pią 14:29, 19 Cze 2015    Temat postu:

Korzystając z sytuacji, że temat akurat "wypłynął":
Z całą świadomością, ze istnieją sprawy ważniejsze niż mój komfort jako widza - nie znoszę, kiedy przy ekranizacjach literatury postać dziecięca/bardzo młoda jest odtwarzana przez dorosłego, dojrzałego aktora.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Sob 11:49, 27 Cze 2015    Temat postu:

A z pokrewnych (czyli rozumiem, dlaczego tak i nie uważam, żeby to było złe, ale osobiście nie lubię):
- obsadzenie w ekranizacji aktora KOMPLETNIE nieodpowiadającego książkowemu pierwowzorowi, bo akurat jest "modny" albo żeby przyciągnąć publiczność,
- "uwspółcześnianie" niektórych wątków (np. oglądałam niemiecką adaptację Przygód Tomka Sawyera, gdzie z Becky zrobiono małą sufrażystkę i kazano jej razem z Tomkiem uciekać po jaskini przed rozwścieczonym Joe).
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Char - Lee
Ogolony Narrator



Dołączył: 19 Cze 2015
Posty: 39
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze Ślunska Cieszyńskigo

PostWysłany: Wto 20:34, 30 Cze 2015    Temat postu:

Nienawidzę, gdy w książce, lub filmie (a raczej zwłaszcza filmie) ateiści/psychologowie/psychiatrzy są gnojeni na samym końcu z tego powodu, że nie podzielają zdania głównych bohaterów (czyli zazwyczaj osób głęboko wierzących, uduchowionych). Zawsze wychodzą na idiotów, bo oni tacy głupi, nie znający prawdziwych wyższych wartości i zawsze zostają olśnieni /przyćmieni blaskiem cudowności religii i tym podobnych. Ja tam nie wiem, nie znam się, ale czy to już nie zahacza o dyskryminację jakąś? Zawsze mnie to wpienia i nie umiem o tym mówić na spokojnie, wybaczcie mi mój ton.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2308
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:34, 30 Cze 2015    Temat postu:

O, mnie też denerwuje, że w popkulturze brakuje pozytywnego przedstawiciela psychiatrii, który nie byłby równocześnie nieudacznikiem z większą ilością problemów niż jego pacjenci.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Pon 18:43, 13 Lip 2015    Temat postu:

Nie sam serial, tylko, powiedzmy... materiały promujące. Jest sobie strona [link widoczny dla zalogowanych] (jakby ktoś nie kojarzył, Mr. Robot to serial o hakierach walczących ze złą korpo). I okej, w sumie fajnie to jest zrobione, ale jedna rzecz pobiła poziom wszelkiego bullshitu.



Taaaa...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:33, 13 Lip 2015    Temat postu:

Chcesz powiedzieć, że nie ma opcji "c) zrób kopie materiałów i szantażuj Big Pharmę, żeby dorobić się grubej kasy"? Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Pon 20:44, 13 Lip 2015    Temat postu:

Mal napisał:
Chcesz powiedzieć, że nie ma opcji "c) zrób kopie materiałów i szantażuj Big Pharmę, żeby dorobić się grubej kasy"? Very Happy


Weź, to od razu by się skończyło samobójstwem poprzez piętnastokrotne dźgnięcie prosto w serce. W tym serialu Złe Korpo jest bardzo eviiiil.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:33, 13 Lip 2015    Temat postu:

Nie ma ludzi tak evil, żeby ktoś inny nie mógł być równie/bardziej. Chyba że w tym serialu hakierzy to szlachetni ludzie w służbie dobra Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Pon 21:41, 13 Lip 2015    Temat postu:

Oczywiście, że szlachetni i chcą zbawić świat od złego (tj. od Evil Corp).
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Wto 22:12, 14 Lip 2015    Temat postu:

Jak zepsuć powieść historyczną tak, żeby nawet obszerne badania źródłowe jej nie pomogły? Ano prosto: głównego pozytywnego bohatera zrobić anachronicznym wzorem cnót wszelakich. co to odmienia "tolerancja" przez wszystkie przypadki i co rusz kogoś poucza, natomiast jako negatywnych zatrudnić najgorsze i do tego jeszcze papierowe stereotypy.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17749
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:32, 29 Lip 2015    Temat postu:

Irytacyjka mała taka kryminalna.

Nie lubię "trupów dekoracyjnych". To znaczy: mamy kryminał, więc ktoś musi zginąć, żeby zawiązała się akcja, względnie żeby podnieść napięcie, a potem to już pisarz/scenarzysta kicha i pluje.

Ostatnio tak mnie ruszyło przy "Nomen omen" Marty Kisiel. Nie chcę pisać za dużo, żeby nie spojlerować, ale występuje tam tajemniczy napastnik atakujący ściśle określony typ kobiet - drobne blondynki z długimi włosami. Jedną zabił. No i właśnie ona jest takim typowym "trupem dekoracyjnym", nic o niej nie wiemy, nikogo nie obchodzi, właściwie zapomina się o niej niemal natychmiast, a przy zakończeniu i rozwiązaniu zagadki ona też, jakby to powiedzieć, nie otrzymuje swojej sprawiedliwości.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Siia
Gość






PostWysłany: Sob 0:05, 01 Sie 2015    Temat postu:

A ja zapomniałam o tej ofierze razem z bohaterami... Za dużą wyjadaczką, Kro, jesteś.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Fanka Kupichy



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1487
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Sob 16:42, 01 Sie 2015    Temat postu:

@ Kura
Ale to może być też wynik złego rozeznania autora w pisanej fabule. Czytałem raz kryminał Edigey'a gdzie na końcu po rozwiązaniu sprawy okazywało się, że nikt nie mógł zabić jednej z postaci bo w podanym w rozwiązaniu ciągu zdarzeń każda była gdzie indziej. Chandler wspominał o takiej sytuacji, że gdy kręcili jedną z jego książek, aktor zgłosił się do reżysera z wątpliwościami bo ostatecznie nie zostało wyjaśnione jak zginęła jedna z postaci. Reżyser nie wiedział jak to rozwiązać ale zajrzał do książki. W książce też nie było wyjaśnienia, więc zadzwonili do Chandlera. A ten kurcze też nie wiedział...
Coś podobnego zdarzyło się Agacie Christie, gdzie morderca nie mógł wykonać pewnej rzeczy, która naprowadzała detektywów na trop bo był w niewłaściwym miejscu.

W kryminałach irytuje mnie częsta sytuacja, że fabuła rozwija się normalnie aż do pojawienia się na scenie detektywa-amatora. Od tego momentu policja łapie 50 IQ na minusie i nie robi tego, co zwykle robi a pozostałe postaci robią wszystko aby podsuwać tropy (standard - głośna rozmowa o zabójstwie, bez upewnienia się czy detektyw-amator stoi niedaleko).

@ Char-Lee
Niektóre filmy i książki, których zadaniem jest ewangelizować i olśniewać cudownością, bardzo przypominają harlequiny i pornusy - po pierwszym rozdziale już wiadomo kto z kim i kto dostanie po tyłku.

@ Bumburus
To w pewnym stopniu filmowy standard, że nastolatków w filmach grają aktorzy 20-30 letni. W filmie Grace uczniów szkoły średniej grali 24-letni Travolta i 30-letnia Olivia Newton

Miłoszewicz z tymi żartami zdecydowanie przesadził. Zwłaszcza że tego Bieruta po parę razy wykorzystał aby mu obcy odstawiali scenki zdziwienia. Nawiasem mówiąc końcówka i wyjaśnienie są nieco nielogiczne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 1 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin