Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Irytacje w książkach/filmach
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Saint Peter S. Rock



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2334
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Pią 14:23, 31 Mar 2017    Temat postu:

Lizard, to rzeczywiscie "Babski motyw".

Kuro, przeraza mnie, ze znam te wszystkie sytuacje Very Happy Nie wiedzialam, ze az tyle jej ksiazek przeczytalam w czasach szkolnych.

A z rzeczy irytujacych jest tam jeszcze jezyk postaci w nowszych ksiazkach. Wszyscy, mlodzi, starzy, wala rusycyzmami az milo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:35, 31 Mar 2017    Temat postu:

verien napisał:
Apropo irytacji i Kossakowskiej - strasznie, ale to strasznie wkurza mnie jej maniera pisania pozytywnych bohaterek jako uwieszonych na mejn hirołach, niezbyt rozgarniętych, czystych, bez zmazy i skazy. Jeśli kobieta u Kossakowskiej wykazuje jakąś samodzielność, myślenie, chęć władzy czy cokolwiek co byłoby wybaczone mejn hirołowi - niemal na pewno będzie to femme fatale, sucz, antagonistka albo - tfu, tfu! - feministka. Lub wszystko na raz.

Mnie to zirytowało już na etapie t. 2 "Zakonu krańca świata". Eks-partnerka bohatera jest ukazana jako ta zła, ponieważ opuściła bohatera i wyruszyła na wyprawę, żeby zostać szamanką. (podczas swoich przygód bohater dostaje na pocieszenie nowy lepszy model, który jest miły, łagodny, pełen kobiecego ciepła i nigdzie się nie wybiera). Ale to jeszcze nie dosyć - w końcówce jakiś miły, dobrze zorientowany staruszek, którego autorka postawiła tam po to, żeby nam w końcu wytłumaczył, o co chodziło w tej całej historii, bardzo podkreśla, że ścieżka szamańska wybrana przez eks bohatera to była taka lajtowa opcja dla frajerów, nie to co ścieżka naszego bohatera, która jest najprawdziwszą z prawdziwych, prawda.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ML dnia Pią 14:56, 31 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pią 14:55, 31 Mar 2017    Temat postu:

Dzięki, Kobalamina : )

omg, to dobrze, że błyskawicznie zakończyłam przygodę z Kossakowską Rolling Eyes
Mi jej pisanina wydawała się trochę nadęta, ale może dlatego, że nijak nie mogłam brać tego poważnie, tego płaczliwego Rafała i Michała w skórzanych portkach Razz


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Karmena dnia Pią 14:55, 31 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Strzyga
Halucynogenna Makrela



Dołączył: 27 Mar 2012
Posty: 120
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pią 16:07, 31 Mar 2017    Temat postu:

verien napisał:
Daimon nadal cierpi na Hiję czy Kossakowska w końcu dała sobie powiedzieć, że nie umie pisać romansów?

Daimon wspomina Hiję ze dwa razy, nowa bohaterka jest dawną uczennicą i miłością Razjela (ale miłością niespełnioną), o ziemskiej dziewczynie Asmodeusza nic (albo przegapiłam); ogólnie jeśli tylko kwestie romansowe są wspomniane, to po to, żeby bohaterowie mogli angstować, jak to aniołowie nie mają prawa kochać (głównie Daimon; Daimon ma taki poziom emo, że w pewnym momencie jego emo prawie zatopiło statek, nie żartuję).

A ja tak jeszcze dorzucę, że chyba jedyne co mi się podobało w Zbieraczu, to właśnie Hija, która w drugim tomie trochę przejrzała na oczy. Nagle z wkurzającej Mary Sue awansowała na moją ulubioną postać - cała reszta bohaterów zmieniła się w żałosne karykatury samych siebie, a ona dla odmiany zrobiła się interesująca.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kobalamina
Superwikary



Dołączył: 11 Maj 2013
Posty: 1706
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 17:48, 31 Mar 2017    Temat postu:

Strzyga napisał:
nowa bohaterka jest dawną uczennicą i miłością Razjela

Shocked
Nie potrafię pojąć, po co Kossakowska miałaby ładować do powieści takie rewelacje, chyba że chciała udowodnić, że gość jednak ma jakieś ludzkie emocje... Albo postanowiła dosrać fandomowi, którego połowa szipowała Razjela z Gabrielem xD
Cytat:
o ziemskiej dziewczynie Asmodeusza nic

Bo oni chyba zerwali na koniec Zwieracza, nie pamiętam już.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Strzyga
Halucynogenna Makrela



Dołączył: 27 Mar 2012
Posty: 120
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pią 18:20, 31 Mar 2017    Temat postu:

Kobalamina napisał:

Nie potrafię pojąć, po co Kossakowska miałaby ładować do powieści takie rewelacje, chyba że chciała udowodnić, że gość jednak ma jakieś ludzkie emocje... Albo postanowiła dosrać fandomowi, którego połowa szipowała Razjela z Gabrielem xD

Pfff, na początku książki Razjel i Gabriel toczą rozmowę, która brzmi jak kłótnia małżeńska, więc mnie tam nic nie przeszkadza w szipowaniu Razz
Kobalamina napisał:

Cytat:
o ziemskiej dziewczynie Asmodeusza nic

Bo oni chyba zerwali na koniec Zwieracza, nie pamiętam już.

No właśnie mnie się wydawało, że skończyło się raczej optymistycznie, tak na zasadzie, że on ma czekać, aż ona się oswoi z sytuacją. Nie żeby mnie ta postać w jakikolwiek sposób interesowała, ale można było wspomnieć COKOLWIEK.

Najbardziej jestem obrażona na Kossakowską, że na etapie Zbieracza zniknęła gdzieś praktycznie wszystkich Mrocznych. W Bramach światłości Asmodeusz nagle jest szefem głębiańskiego wywiadu, którym wcześniej był Azazel i nie jest to nijak wyjaśnione.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Satoru
Soory Vietu



Dołączył: 17 Wrz 2016
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 10:32, 01 Kwi 2017    Temat postu:

Shiren napisał:
Satoru, ta "Armia Boga" to jest tylko film? Bo jedyna książka, jaką znalazłem, traktuje o tym, że upadek PRL-u to był plan Boga, więc chyba nie o to. Razz


Z tego, co widzę, "Prophecy" to nawet cykl, ale ja oglądałam tylko pierwszą część i za następne nie ręczę.

Jeśli chcecie naprawdę nieludzkich aniołów, "Neon Genesis Evangelion" zaprasza *przycupuje w cieniu z miną Gargamela patrzącego, czy smerfy wpadną do pułapki*

A jeśli nie przeszkadza wam głupawka, śmierć nieokreślonej liczby szarych komórek, mocno alternatywny wiktoriański Londyn i mocno alternatywne wszystko i nie znacie oryginalnej mangi, dwa pierwsze sezony "KuroSHITsuji" także zawierają popier... Dziwne anioły *uśmiecha się [link widoczny dla zalogowanych]*

E.: Szyk słów taki trudny


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Satoru dnia Sob 14:10, 01 Kwi 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ktosza
Rozpaćkany wampir



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1895
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:38, 01 Kwi 2017    Temat postu:

kura z biura napisał:
O, Chmielewska to jest w ogóle obfite źródło irytacji. Jeszcze w jej starych książkach różne nieprawdopodobieństwa człowiek jakoś przełykał, bo całość była napisana sprawnie i z dużym poczuciem humoru, ale w tych nowszych, od lat 90.


No, tu też różnie bywa. Pamiętam jak parę lat temu sięgnęłam po Lesia, który jest przecież klasyką i w ogóle, jak byłam nastolatką mało nie umarłam ze śmiechu nad tą książką...
...a jak ją przeczytałam drugi raz byłam tylko zniesmaczona. Już mniejsza o to że uroczy i sympatyczny główny bohater chce kogoś zamordować z głupiego, egoistycznego powodu, no bo powiedzmy że komedia, groteska i tak dalej. Ale wątek straszliwego kochania się w biurowej piękności i nieśmiałego ale aktywnego zarywania do niej (przy jej dezaprobacie) podczas gdy ma w domu dzieci i cierpliwą żonę naprawdę sprawiał że główny bohater wypadał antypatycznie. Podwójnie mnie to zniesmacza gdy myślę że przecież Chmielewska pisała o swoich znajomych i Lesio był postacią w jakimś stopniu autentyczną. Czyli albo dziwkarzem tak jawnym, że można było o tym napisać w książce, bo i tak wszyscy wiedzieli, albo Chmielewska dodała ten wątek nie myśląc o tym jak żona będzie się czuć.

W temacie Chmielewskiej jest jeszcze np. słynna Dorotka Pawlikowska znająca 20 czy 30 języków w wieku dwudziestu kilku lat.

Cytat:

Jeśli chcecie naprawdę nieludzkich aniołów, "Evangelion Neon Genesis" zaprasza

Neon Genesis Evangelion Wink Co ciekawe, z tego co pamiętam w oryginale słowo "anioł" nie jest w ogóle użyte, mowa jest o apostołach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Satoru
Soory Vietu



Dołączył: 17 Wrz 2016
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:18, 01 Kwi 2017    Temat postu:

Ktosza napisał:
Neon Genesis Evangelion


Najważniejsze żeby nie "Evangelion Rebuilt" (bo nieskończony).

Cytat:
Co ciekawe, z tego co pamiętam w oryginale słowo "anioł" nie jest w ogóle użyte, mowa jest o apostołach.


Faktycznie ciekawe (w końcu te krzyże i inne artefakty)... Aczkolwiek, przy takim dziele jakoś się nie czuje żeby ta rewelacja jakoś dużo zmieniała Wink

No nie zniechęcaj poszukiwaczy aniołów, może jakaś niewinna duszyczka się na to złapie... Twisted Evil


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ankh
Super Ninja



Dołączył: 13 Sty 2017
Posty: 332
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:47, 01 Kwi 2017    Temat postu:

"Anioł", to oficjalne, narzucone przez Japończyków tłumaczenie na angielski.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17740
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:52, 01 Kwi 2017    Temat postu:

Ja jeszcze sobie tak parsknę ogólną irytacją na temat Szwai. Otóż, jak tak sobie przypomniałam to wszystko, co czytałam, to wychodzi mi, że Szwaja jest równie inteligencko snobistyczna, co Musierowicz. W dodatku używa bardzo podobnych chwytów, jeśli chodzi o charakterystykę bohaterów. Wielu ma oryginalne imiona - Miranda, Jaśmina, Miron, Jonasz, Róża, Lila (to z ostatnio czytanej), podczas gdy bohaterowie negatywni mają na przykład nazwiska typu Trumbiak albo Pindelak, ewentualnie, choć nazwisko zwykłe - Zawadzka, to na imię Andżelika, zdrabniane do Ędżi, ksywka Pirania. "Niższe sfery", to jest gosposie, nazywają się na przykład pani Wojtulowa oraz Heniusia Dojadło.
Bohaterowie pozytywni praktycznie w stu procentach wywodzą się z inteligencji, są ponadprzeciętnie oczytani, wykształceni i utalentowani. Tu trzeba przyznać, że z inteligencji wywodzi się również część bohaterów negatywnych, jak różnego rodzaju śliskie typy z uczelni, robiące wbrew tym pozytywnym. Wszyscy cechują się wyrafinowanym gustem i zamiłowaniem do kultury wyższej - nawet jak wśród bohaterów trafi się prosta sprzątaczka, to okazuje się miłośniczką opery. Nawet bezdomny zamieszkujący w jakimś garażu ostatecznie okazuje się nie jakimś panem Zenkiem z wykształceniem zawodowym, który trafił na ulicę przez alkohol, tylko człowiekiem niegdyś bardzo bogatym (i oczywiście na odpowiednim poziomie itd.), który z powodu rodzinnej tragedii postanowił w ten sposób uciec i odciąć się od przeszłości.
Na plus w porównaniu z Musierowicz wychodzi niewątpliwie to, że Szwaja nie pokazuje nam polukrowanej patologii, każąc wierzyć, że jest to wzór do naśladowania. Oraz, że bohaterowie nie ględzą i nie wygłaszają kazań. Niemniej, snobizm i stereotypy też w jej powieściach mają się dobrze.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Sob 18:55, 01 Kwi 2017    Temat postu:

Z tym, że akurat sprzątaczka uwielbiająca operę to złamanie stereotypu głupiej i niewykształconej biedoty(bo przecież sprzątaczką nie jest się raczej z upodobania), oglądajacej Modę na sukces i przejmującej się złamanym paznokciem Dody.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez merr dnia Sob 19:03, 01 Kwi 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Sob 19:06, 01 Kwi 2017    Temat postu:

Cytat:
Neon Genesis Evangelion

Lol, wyskoczyło mi to dzisiaj w propozycjach na filmwebie, ponoć zgadza się w 84% z moim gustem Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shun
Sasuke kłusem na Madarze



Dołączył: 18 Lip 2011
Posty: 8329
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Dzikiego Zachodu

PostWysłany: Sob 19:25, 01 Kwi 2017    Temat postu:

Satoru napisał:
Pamiętam jeszcze amerykańskiego "Detektywa w sutannie"

Tyle że akcja tego serialu nie dzieje się w jakiejś pipidówie, tylko w Chicago. Statystycznie bardziej prawdopodobne, że jest więcej przestępców do schwytania niż w Koziej Wólce. Wink

hurra istota napisał:
"Pod kopułą" rozgrywa się (chyba) w tym samym universe co Mroczna Wieża i Bastion, więc stawiałbym raczej na jakieś międzywymiarowe, czasoprzestrzenne turbulencje pomiędzy terenem pod kopułą a tym za nią.

Nope, to nie to.

Shiren, nie czytaj Kossakowskiej, dla własnego dobra, naprawdę. ;___;

E: Literówka.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Shun dnia Sob 19:25, 01 Kwi 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4433
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:40, 01 Kwi 2017    Temat postu:

Shun ma racje.

Kossakowska jest - przynajmniej dla mnie - śmiertelnie nuda. Ta hiperostateczna bitwa na końcu Siewcy ciągnęła się dłużej niż kolejka po pączki w tłusty czwartek. Zwichniesz sobie szczękę ziewając.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shun
Sasuke kłusem na Madarze



Dołączył: 18 Lip 2011
Posty: 8329
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Dzikiego Zachodu

PostWysłany: Sob 19:44, 01 Kwi 2017    Temat postu:

Vaherem napisał:
Shun ma racje.

Duh! Ja zawsze mam rację. ;p


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Sob 20:01, 01 Kwi 2017    Temat postu:

Ja ostatnio próbowałam przeczytać Siewcę (bo miałam legimi. Coś z nim trzeba robić...), ale gimnazjalne anioły były tak złe, że uciekłam z krzykiem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17740
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:39, 01 Kwi 2017    Temat postu:

merr napisał:
Z tym, że akurat sprzątaczka uwielbiająca operę to złamanie stereotypu głupiej i niewykształconej biedoty(bo przecież sprzątaczką nie jest się raczej z upodobania), oglądajacej Modę na sukces i przejmującej się złamanym paznokciem Dody.


No w sumie z jednej strony tak i to jest ok, ale z drugiej strony, jak co chwila się okazuje, że ta biedota nad poziomy wylatuje, bo jedna kocha operę, druga fascynuje się orchideami i na emeryturze hoduje je zawodowo, trzeci niby lump, a tak naprawdę uciekający od świata bogacz, czwarty coś tam jeszcze... Brakuje mi takiej postaci jak, nie wiem, pan Jankowiak z Musierowicz, który był rzeczywiście prostym człowiekiem, nie żadnym potajemnym znawcą Szekspira, a jednocześnie był przedstawiony bardzo ciepło i z dużym szacunkiem. Takiego podejścia, że ok, możesz mieć skończoną podstawówkę i kochać Modę na sukces, ale niezależnie od tego jesteś uczciwym i wartościowym człowiekiem i ja, autorka, akceptuję cię takim, jakim jesteś.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9080
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 16:05, 03 Kwi 2017    Temat postu:

Mnie się Siewca bardzo podobał (acz czytałam go dawno, zanim poznalam analizy i ocenki, które zmieniły mi gust Very Happy ), za to nie mogłam zdzierżyć Zbieracza, bo no ja pierdzielę, wszystko co było ciekawe w postaciach pierwszej części zostało zepsute.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1987
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 10:02, 04 Kwi 2017    Temat postu:

Vaherem napisał:
Zwichniesz sobie szczękę ziewając.

Laughing

Satoru napisał:
Jeśli chcecie naprawdę nieludzkich aniołów, "Neon Genesis Evangelion" zaprasza *przycupuje w cieniu z miną Gargamela patrzącego, czy smerfy wpadną do pułapki*

Evangelion! Początek mojej przygody z anime! Czemu zapomniałem o nim. Całe dzieciństwo fanbojowałem Piątego Anioła!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Diana z Dominatorium



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1128
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:57, 05 Kwi 2017    Temat postu:

Dołączam do tłumu odradzających Kossakowską w każdej postaci, ze szczególnym uwzględnieniem Siewcy (przewertowałam tylko Zbieracza, ale z tego co widziałam, wierzę, że mógł być jeszcze gorszy). Pamiętam, że gdzieś na Mirriel nawet rozjechałam to dzieło rozdział po rozdziale, bo serio, pomijając już infantylnych, a liczących sobie eony bohaterów, bohaterki, których kreacje każą mi dopatrywać się u Kossakowskiej głęboko zakorzenionej mizoginii, i grafomańskie, rozwleczone opisy, to ta fabuła po prostu nie trzyma się kupy i stanowi obrazę dla inteligencji czytelnika.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1987
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 8:48, 06 Kwi 2017    Temat postu:

No i przez te podzielone głosy czuję potrzebę przeczytania. Chociaż generalnie mnie interesują teraz takie anioły/demony jak najbardziej nieludzkie (właściwie nawet nie człekokształtne), więc pewnie Kossakowska pójdzie na koniec kolejki. Ale wielkie dzięki za wszystkie opinie!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Czw 9:52, 06 Kwi 2017    Temat postu:

Sunawani napisał:
Pamiętam, że gdzieś na Mirriel nawet rozjechałam to dzieło rozdział po rozdziale, bo serio, pomijając już infantylnych, a liczących sobie eony bohaterów, bohaterki, których kreacje każą mi dopatrywać się u Kossakowskiej głęboko zakorzenionej mizoginii, i grafomańskie, rozwleczone opisy, to ta fabuła po prostu nie trzyma się kupy i stanowi obrazę dla inteligencji czytelnika.

Aż odszukałam Twój post na Mirriel. Fajnie podsumowałaś to czytadełko Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17740
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:07, 06 Kwi 2017    Temat postu:

Gdzie to jest, też chcę przeczytać Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Saint Peter S. Rock



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2334
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Czw 10:43, 06 Kwi 2017    Temat postu:

O aniołach, właściwie jednym aniele, jest jeszcze w "Nigdziebądź" Gaimana.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Diana z Dominatorium



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1128
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:16, 06 Kwi 2017    Temat postu:

:hamster_redface:

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17740
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:58, 06 Kwi 2017    Temat postu:

Aaaaaa, już wiem, dlaczego nie mogłam znaleźć - bo wpisywałam nick autora "SunawaMi" - dopiero teraz zobaczyłam, że tam jest N Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kobalamina
Superwikary



Dołączył: 11 Maj 2013
Posty: 1706
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 14:16, 06 Kwi 2017    Temat postu:

Pięknie zaorałaś, Sunawani Very Happy Sporo zarzutów pokrywa się z moimi własnymi pretensjami do tej książki.

A ja zaczęłam czytać spoilery do Bram Światłości i boję się, że nie skończy się inaczej niż dorwaniem się do tego dzieua w takiej czy innej formie, a potem znowu będę to odchorowywać jak Zwieracza... :C


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Niedoświadczony lampart



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2917
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:57, 08 Kwi 2017    Temat postu:

Obejrzałam "Seven" z Morganem Freemanem i o maj gad, jak ja nie cierpię tego momentu w thrillerach, kiedy para protagonistów (zwykle też profesjonalistów pracujących przy jednej sprawie; tutaj policjanci) o kontrastujących osobowościach stwierdza nagle, że nie, nope, oni tak nie mogą, od teraz pracuję sam albo przydzielcie mi kogoś w moim typie. Dorośli, kurna, ludzie, zajmujący się poważną i niebezpieczną sprawą.
Ale może to też kwestia tego, że Hollywood zwykle przy takich okazjach cofa bohaterów do mentalnego gimnazjum. (rekord bije para z The Ring, oboje są zagrożeni, ich dziecko tez, życie można liczyć w dniach - whatever, pracujemy osobno, bo jak będziemy razem, to powiemy sobie przykre rzeczy ><)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17740
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:18, 09 Kwi 2017    Temat postu:

EJ, ALE JAK TO.

Oglądam sobie nadal "Pod kopułą". Pisałam o tej bombie, która zniszczyła wszystko wokół miasteczka, a w następnym odcinku znów całe otoczenie kopuły było nietknięte?
To teraz mamy jeszcze lepiej.
Otóż kopuła w pewnym momencie zaczęła zachowywać się jak wielki magnes, przyciągając do siebie wszystkie żelazne rzeczy. Dom Joego i Angie, stojący w pobliżu ściany kopuły, został całkowicie zniszczony - zawalił się po tym, jak ze ścian wyleciały wszystkie gwoździe. Było to w pierwszym odcinku drugiej serii. Teraz, w odcinku siódmym, Joe siedzi w swoim domu, w sypialni swojej siostry i przegląda rzeczy, jakie po niej zostały...

Naprawdę mam nadzieję, że to zostanie wyjaśnione jakąś anomalią czasoprzestrzenną, sprawiającą, że rzeczy, które zostały zniszczone, pojawiają się znów (i najwyraźniej nikt nie pamięta, że zostały zniszczone).

Z drugiej strony - w miasteczku pojawiła się dziewczyna, która 25 lat wcześniej tragicznie zmarła, a teraz w jakiś sposób ożyła (i nie jest zombiakiem. Chyba.). Wobec tego czymże jest powrót jakichś rzeczy...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Saint Peter S. Rock



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2334
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Nie 19:44, 09 Kwi 2017    Temat postu:

Hersychia napisał:
Czytalam przy sniadaniu Chmielewska. Te od morderstw, trupow, zagadek i niesamowitych przygod.

W tym odcinku kolezanka Joanny, Marta, znajduje na jej podworku cialo. Idzie po Joanne do domu, razem stoja nad tym cialem i gadaja o dupie Maryni, wracaja do domu, dzwonia na 112, gadaja o dupie Maryni. Po kilkudziesieciu minutach od znalezienia "zwlok" przyjezdza policja i okazuje sie, ze rzeczywiscie, sa martwe. Ale gdyby nie byly? Zadna z bohaterek ich nie dotknela czy chocby dokladniej obejrzala - dokladniej, czyli bardziej szczegolowo niz "ruda, chyba kobieta". Co tu gadac o ewentualnej pierwszej pomocy...

Mozna by to kupic, gdyby Joanna i Marta byly randomowymi postaciami. Ale kurde nie sa, przeciez Chmielewska placze sie w jakichs intrygach kryminalnych od lat. Troche zenujaco ta scena wyszla.

Czytanie książek przy śniadaniu to zgubny nałóg, prawie nigdy nie zabieram swoich, tylko biorę, co leży na wierzchu. Dzisiaj padło na "Trudnego trupa".

Chmielewska odwiedza przyjaciółkę w hotelu, myli pokoje, znajduje trupa. Stwierdza, że to nie jej problem, wychodzi, nikogo nie powiadamia. Nie trzeba pisać nic więcej.


Kuro, ten serial jest wyjątkowej urody. Gdzie dostać taką kopułę? Chętnie zreperowałabym tę litrową butelkę oliwy, którą ostatnio stłukłam Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17740
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:52, 09 Kwi 2017    Temat postu:

Ha!

Jeden z bohaterów wydostał się spod kopuły. Rozmawia właśnie ze swoim ojcem i tenże ojciec stwierdza, że wokół kopuły wojsko ustanowiło 10-milową "no-go zone", a dalej jest tylko zniszczona ziemia po wybuchu. Więc jednak ktoś pamięta o bombie!

Oraz jestem gotowa w tym momencie się założyć, że jak każdy normalny czlowiek w tej sytuacji zgłosiłby się do jakichś władz, powiedział "hej, byłem pod kopułą, wiem, co tam się dzieje", tak ten tego nie zrobi, bo nie.

E: no ba, zgadłam. Oczywiście, że nic nikomu nie powie, tylko poprosi ojca (który jest jakąś ważną szychą i najwyraźniej ma takie możliwości) o pomoc w powrocie pod kopułę, bo zostawił tam swoją ukochaną.

E: Jeeeezu. Kilka odcinków wcześniej bohaterom udało się na moment złapać internet, ale sygnał zaraz zanikł. Okazuje się, że teraz kopuła przepuszcza już sygnał, tylko wojsko założyło blokadę, więc komunikacja jest nadal niemożliwa... no chyba że ktoś jest Ważną Szychą, dla której tę blokadę na moment się zdejmie. No więc, koleś, który się wydostał, postanawia przesłać maila swojej ukochanej. I nie, nie napisze w nim "hej, wydostałem się, żyję, zróbcie to, co ja" tylko "kocham cię, wkrótce się zobaczymy, wystarczy trochę wiary".
Ooook, przyjmuję możliwość, że chce zaszyfrować informacje przed wojskiem, które z pewnością wszystko kontroluje. Chociaż, gdyby napisał właśnie "zróbcie to, co ja", moim zdaniem byłoby to wystarczająco enigmatyczne.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kura z biura dnia Nie 20:17, 09 Kwi 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TrisMoszfajka
Milenka-Marlenka



Dołączył: 22 Maj 2015
Posty: 315
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:08, 10 Kwi 2017    Temat postu:

Podziwiam, Kuro, że tracisz swój cenny czas na to guano. Wytrzymałam kilka odcinków i uznałam, że może książka Kinga nie należy do superprzemyślanych arcydzieł, ale jest fajnym lekkim czytadłem, a ten serial... Ten serial to dno i żałość. Przede wszystkim (uwaga, ból dupy fanboja) KOPUŁA BYŁA NIEZNISZCZALNA I NIE DAŁO SIĘ PRZEZ NIĄ PRZEJŚĆ!!! Wrrr.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Imperator Wszystkich Stref



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1669
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:38, 10 Kwi 2017    Temat postu:

Mnie się "Pod kopułą" (czy tam "Kopuła") podobała (chociaż King za cholerę nie potrafi zakończeń pisać), ale serial faktycznie brzmi na słabiznę. Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shun
Sasuke kłusem na Madarze



Dołączył: 18 Lip 2011
Posty: 8329
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Dzikiego Zachodu

PostWysłany: Pon 16:41, 10 Kwi 2017    Temat postu:

Ha, jak to miło* patrzeć, jak ktoś cierpi tak, jak ja cierpiałam, gdy oglądałam to dzieuo. ;> A obejrzałam do końca, ha!

*to żart, jakby ktoś nie załapał, nie cieszy mnie cudze cierpienie**

**no dobra, nie oszukujmy się, jestę zuym, hejterskim trollem ;___;


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17740
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:02, 11 Kwi 2017    Temat postu:

Stwierdziłam, że obejrzę do końca drugą serię, ale trzecią już sobie daruję. Z tego co czytałam, z akcją książki rozmija się toto o lata świetlne, wspólny jest chyba tylko motyw kopuły i kilkoro bohaterów. Tak że ten, książkę może kiedyś przeczytam.

A teraz uwaga, osłabiający motyw z kolejnego odcinka, godny "nie mogłem do ciebie napisać, bo zmieniłem maila" z "Żaby" Musierowicz.
Otóż jak pisałam powyżej, bohater (niejaki Dale Barbara, ksywka Barbie) chce wysłać maila do swojej ukochanej. Sądziłam, że pomoc ojca ma polegać na tym, że na chwilę zdezaktywuje te wojskowe blokady, żeby sygnał mógł przejść... ale nie. Barbie pisze treść maila na kartce i daje ojcu, żeby wysłał. Tak. I cóż się okazuje, cóż? Tatuś zmienił treść maila!

A teraz, drodzy scenarzyści, powiedzcie, co mieliście na myśli, tworząc postać współcześnie żyjącego bohatera, który najwyraźniej nie potrafi zalogować się na własne konto i przesłać maila osobiście...

I nie chodzi wcale o to, że wiadomość miałaby być wysłana jakimiś tajnymi wojskowymi kanałami, do których tylko tenże ojciec ma dostęp - nie, w którymś z poprzednich odcinków bohaterom też udało się na moment złapać internet i mogli wówczas odbierać najzwyklejsze maile, zajrzeć na twittera itd.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shun
Sasuke kłusem na Madarze



Dołączył: 18 Lip 2011
Posty: 8329
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Dzikiego Zachodu

PostWysłany: Wto 13:44, 11 Kwi 2017    Temat postu:

Ooo, Kuro, jak nie obejrzysz ostatniej serii, to cię ominie taki códny grad mundroździ. ;D

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra istota
Wampirzyca z pierwszej ręki



Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 499
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:23, 11 Kwi 2017    Temat postu:

Cytat:
godny "nie mogłem do ciebie napisać, bo zmieniłem maila" z "Żaby" Musierowicz.


Oł, a z kiego to? Chyba nie z Józinka, bo w "McDusi" orientował się na tyle, że potrafił załatwić piosenkę Grzeszczak dla swojej epizodycznej sympatii.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17740
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:07, 11 Kwi 2017    Temat postu:

Hehehehe, nie zgadłbyś. Fryderyk, młody geniusz fizyczno-matematyczno-informatyczny. Tak tłumaczył fakt, że podczas pobytu na stypendium w Stanach nie odezwał się ani razu do swojej ciężarnej dziewczyny. Serio serio.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TrisMoszfajka
Milenka-Marlenka



Dołączył: 22 Maj 2015
Posty: 315
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:20, 11 Kwi 2017    Temat postu:

Barbie [*]

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17740
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:43, 12 Kwi 2017    Temat postu:

Trzecia seria rozpoczęta, i nie powiem, to otwarcie nawet mi się podobało.
Ale! Bohaterowie momentami wydają się tak porażająco naiwni...
Sorry, ale gdyby moja córka zaginęła bez śladu i po 25 latach odnalazła się, nadal wyglądając na lat 17 (czy ile tam miała w chwili zaginięcia), to za cholerę nie ufałabym temu czemuś, a nie wyznawała ze łzami w oczach "tak, kochana córeczko, dla ciebie zrobię wszystko" i posłusznie wypełniała jej polecenia.
Poza tym już mi trochę mózg wypływał od powtarzanego w kółko przez różnych bohaterów "Kopuła mnie wybrała!", "Kopuła ma dla mnie plan!", "Kopuła tego chciała!".

Tris, czy Ty mi coś tu spoilerujesz?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9080
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 15:54, 24 Kwi 2017    Temat postu:

Wczoraj La la land, dzisiaj GirlBoss, oba powielają wyjątkowo wpieniający mnie schemat Marzyciela/ki, który/a w dupie ma otaczający go świat, bo jest specjalnym płatkiem śniegu z marzeniem. W La-Li pan bohater jest muzykiem, który kocha jazz a pracuje w knajpie. Właściciel prosi go o granie świątecznych standardów i widać, że jest to rozmowa, którą przeprowadza setny raz. Pan bohater oczywiście się nudzi i zaczyna odpływać w jazzowe improwizacje, w związku z czym wylatuje z hukiem z roboty. I jeszcze ma czelność kłócić się z właścicielem knajpy. You had one job, mate. One job.
W tymże filmie pani bohaterka pracuje w kawiarni ale marzy o byciu aktorką. Olewa klientów i swoją pracę, bo jest zajęta marzeniem. Oburza się, kiedy grafik pracowniczy wyklucza ją z jednego z przesłuchań - jednego z dziesiątków przesłuchań na które co chwila biega. W GirBoss pani bohaterka pracując w butiku z butami surfuje po internecie, gada przez telefon, zeżera kanapki szefowej i okazuje jej zerowy szacunek, więc wreszcie też wylatuje z pracy. Po czym sadzi głodne kawałki o tym, że bycie dronem w korporacji to koniec życia i zamordowane marzenia, jakieś dno den.

Przepraszam bardzo, ale dlaczego te postaci są przedstawiane jako pozytywni bohaterowie? Czy naprawdę wykonywanie prostych czynności (nikt tam nie jest ukazywany jako tyrający, nie ma kłótni z klientami, nie ma strużek potu ściekających po czole, wręcz przeciwnie, warunki pracy takie, że każdemu życzyć) tak bardzo uwłacza godności osobistej Marzycieli? Czy nie mogliby na chwilę wyjąć łbów z tyłków i pomyśleć o potrzebach inncyh ludzi - tak, nawet pracodawców - a nie tylko o swoich? Jeez.

E: Bo pisałam ze spauzowanym pierwszym odcinkiem GirlBoss, i dooglądałam tych parę minut do końca już po publikacji. Otóż nasza bohaterka idzie na kolację z ojcem, po czym mówi mu, że straciła pracę, że generalnie jej życie jest w kawałkach, ale ma Marzenia, więc sobie da radę. Po kolacji wraca do domu, wpada w doła i nagrywa się ojcu na komórkę z płaczliwym "tato, zadzwoń, proszę". Parę minut później dowiaduje się, że udało jej się sprzedać jakiś ciuch na aukcji za duże pieniądze. Kolejnych parę minut później dzwoni jej komórka, widać, że dzwoni ojciec, a ta cholera nie raczy odebrać, bo już jest wszystko dobrz,e ma hajs. Na miejscu ojca zadzwoniłabym na policję i karetkę, a potem zrobiła awanturę jak stąd do Grenlandii...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez gayaruthiel dnia Pon 16:16, 24 Kwi 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 3:14, 25 Kwi 2017    Temat postu:

Cytat:

E: Bo pisałam ze spauzowanym pierwszym odcinkiem GirlBoss, i dooglądałam tych parę minut do końca już po publikacji. Otóż nasza bohaterka idzie na kolację z ojcem, po czym mówi mu, że straciła pracę, że generalnie jej życie jest w kawałkach, ale ma Marzenia, więc sobie da radę. Po kolacji wraca do domu, wpada w doła i nagrywa się ojcu na komórkę z płaczliwym "tato, zadzwoń, proszę". Parę minut później dowiaduje się, że udało jej się sprzedać jakiś ciuch na aukcji za duże pieniądze. Kolejnych parę minut później dzwoni jej komórka, widać, że dzwoni ojciec, a ta cholera nie raczy odebrać, bo już jest wszystko dobrz,e ma hajs. Na miejscu ojca zadzwoniłabym na policję i karetkę, a potem zrobiła awanturę jak stąd do Grenlandii...


Słów w słowniku brakuje, żeby wyrazić moje oburzenie. Dobrze, że nie zszedł na zawał, musiałaby kolejne ciuchy na ebayu opchnąć, żeby ukoić smutek. Co mają w głowie scenarzyści, sajgonki?!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2279
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:05, 25 Kwi 2017    Temat postu:

...Dlaczego ze wszystkich rzeczy sajgonki? Very Happy

Od obejrzenia GirlBoss odrzucają mnie opinie - zarówno negatywne, jak i pozytywne - że świetnie obrazuje millenialsów, bo główna bohaterka jest egotyczna, robi sobie ciągle selfie, chce się w kółko bawić a nie pracować i siedzi na utrzymaniu tatusia, od którego by się najchętniej odcięła, no ale pieniążek. Tak, dokładnie tak wygląda życie millenialsów, świetna psychoanaliza społeczna, w punkt, dziesięć na dziesięć, pięć gwiazdek i do ulubionych.

Serial jest na podstawie historii Sophii Amoruso. Szantażowanie emocjonalne ojca, by o nim zapomnieć po nachapaniu się kasy na sprzedaży kurtki, skręcanie się na myśl o jakiejkolwiek robocie i grzebanie po śmietnikach "bo tak"? Serio to twórcy wycisnęli z historii dziewczyny, która w nastolęctwie dorabiała sobie m.in. w Subwayu i sklepie z płytami, a potem miała epizod z życiem na ulicy, grzebaniem w śmieciach i kradnięciem? Dziewczyny, która nie mogąc pozwolić sobie na lekarza i operację, próbowała dorabiać w recepcji na uniwerku? Która w końcu założyła biznes na Ebayu i stała się milionerką, a pierwszym przedmiotem tam opchniętym była książka buchnięta jeszcze w niechlubnym epizodzie?
Nie chodzi mi o ty, by robić z Amoruso model do naśladowania - ale przyznacie, że przedstawianie jej jako jojczącego, stereotypowego millenialsa jest po prostu marnowaniem potencjału.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:52, 25 Kwi 2017    Temat postu:

Sajgonki w głowie to jedyna rzecz poza rysowaniem śmiesznych nosów, która mi została z fazy w.i.t.c.h.

Chętnie bym poczytała o millenialsach, jest jakiś temat?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9080
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 18:58, 25 Kwi 2017    Temat postu:

Wiki twierdzi, że Sophia jest jedną z producentek serialu, więc zakładam, że miała coś niecoś do powiedzenia w kwestii fabuły:

Cytat:
In 2014, Amoruso's autobiography #GIRLBOSS was published by Portfolio, a Penguin imprint that specializes in books about business.[18][19] In 2016, it was announced that Netflix would be adapting her autobiography into a television series called Girlboss, created by Kay Cannon and executive produced by Charlize Theron, Laverne McKinnon, Beth Kono, Christian Ditter (de), Cannon, and Amoruso.[20]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Saint Peter S. Rock



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2334
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Wto 19:38, 25 Kwi 2017    Temat postu:

Ach, Gayu, rzeczywiście denerwujący jest ten schemat marzyciela. Skojarzył mi się luźno z Jonathanem Larsonem, który pracował przez kilka lat w kawiarni i jednocześnie pisał/komponował, ale chyba był dość sympatyczny (w sumie nie znam bliżej jego biografii). A potem umarł w strasznie pechowym momencie.

Strasznie szkoda, że zmarnowali taką ciekawą historię.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2279
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 9:14, 30 Kwi 2017    Temat postu:

Cytat:
Sajgonki w głowie to jedyna rzecz poza rysowaniem śmiesznych nosów, która mi została z fazy w.i.t.c.h.

Dobre, prostsze czasy to były.

Czy Amoruso miała coś do powiedzenia czy nie, wciąż się mnie nie podoba zmarnowany potencjał!
Chociaż dobrym pytaniem jest, jak wygląda wydana przez nią książka. Może faktycznie tam odjeżdża z treścią i stąd serial taki, a nie inny.

A dzisiaj przychodzę do Was z tropem, co mnie nie irytuje, a wywołuje mdłości - Born Sexy Yesterday (nie udało mi się znaleźć tego motywu na tvtropes, ktoś coś?). Każdemu jego porno, ale żeby jarać się wizją romansu z ośmiolatką zamkniętą w dorosłym ciele? WTF? Przecież przy oglądaniu tej sceny, w której gość próbuje wmanipulować w pocałunek albo protekcjonalnie się dziwi, że nie umie literować, widz ma ochotę komuś przywalić, a przy jedzeniu kanapki w "My Stepmother is an Alien" - dzwonić po pomoc! Mad
Autor filmiku ma rację w tym, że to jeszcze działa, gdy ta naiwna strona w trakcie zawiązywania relacji odkrywa się, dojrzewa i staje się równym partnerem, a nie pozostaje na etapie wiecznie uśmiechniętej lalki na baterie, która sama nic nie odkryje, nic nie przemyśli i zadowoli się byle czym, bo i tak nie ma konkurencji. I tak, próbuję myśleć o tym tropie w drugą stronę - przeciętniara biorąca pod swoje skrzydło (i do swojego łóżka) cielęco w nią zapatrzonego sexy aliena-ćućmoka - i wydaje mi się to podobnie odpychające.
Co do "Piątego elementu", jego wspominanie przypomina mi dwie rzeczy. Pierwsza, toto, że zawsze mnie dziwiło, jak wszyscy się jarają seksownością Leeloo. Znaczy, tak, pociągała mnie przez niekonwencjonalność - blada, chuda, z cienkimi, jasnymi brwiami, rozczochranymi włosami w kolorze fanty i Uśmieszkiem. Ale nijak mi to nie pasowało do Standardowego Ideału, że każdy jeden, od generała po księdza wzdycha nad jej idealnym ciałem, a to wzdychanie zawsze wymaga komentarza. Ech.
Druga sprawa, toto, że mnie za pierwszym razem romans totalnie zaskoczył. Możecie się śmiać, ale pierwszy seans został przeze mnie zaliczony w nastolęctwie i to całe opiekowanie się Korbena Leeloo wydało mi się takim braterskim instynktem -_- Nie przyszło mi do głowy, że można się zakochać w kimś, z kim można ledwie porozmawiać i wygląda jak zdecydowanie młodszy od ciebie podlotek.
Chrzanić to! Odwołuję ostatnią scenę w filmie i ciumanie się przy ratowaniu świata, moim headcanonem jest to, że dla Korbena Leeloo jest jak młodsza siostra, którą trzeba się i opiekować, i pomagać w poznawaniu świata na własną rękę. Kropka.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9080
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Nie 11:59, 30 Kwi 2017    Temat postu:

W przypadku Leeloo przyjęłam to na takiej zasadzie, na jakiej przyjmuje się, że kartonowy drapak na scenie teatru robi za puszczę - umowność. Scenariusz wymagał, żeby nasza nieludzka bohaterka była skończonym cudem świata - tylko jak to pokazać inaczej niż deklaratywnie? Imho inaczej się nie da, właśnie ze względu na to, że każdy ma inny gust. A szkoda byłoby wyrzucać do kosza taki fajny scenariusz, bo niemożliwym jest akuratne wizualne oddanie kluczowej postaci Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2279
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:21, 30 Kwi 2017    Temat postu:

Cytat:
Scenariusz wymagał, żeby nasza nieludzka bohaterka była skończonym cudem świata - tylko jak to pokazać inaczej niż deklaratywnie?

Ale wymagał? Czemu to ogólne zachwycanie się ciałem Leeloo służy poza dwiema czy trzema scenami półrozbieranymi? Pytam serio, bo nie przypominam sobie niczego z fabuły, co by ucierpiało bez tego wątku.

W charakterze umowności kupuję inne rzekome cudo w tym filmie, a mianowicie występ operowy. Tylko to całe obudowywanie, jaki ten występ niezwykły i jedyny w swoim rodzaju ma sens, bo uzasadnia, dlaczego dostanie się na statek (o wejściu w kontakt z artystką nie wspominając) jest takie trudne.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 5 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin