Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Gravity Falls

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:44, 02 Lis 2014    Temat postu: Gravity Falls

Serial, przy którym zaczniecie się zastanawiać, czym dają się przekupić cenzorzy Disney'a, że zgadzają się emitować serial z siekaniem zombie, upiornymi lalkami, AI-stalkerem, masońskimi symbolami, spersonifikowanymi piłkami golfowymi grożącymi rozpruciem brzucha, nawiązaniami do "Kac Vegas", opętywaniem przez demona i innymi atrakcjami...

Jestem serialem oczarowana od samego początku (sama czołówka jest rewelacyjna!) i zachwyt nad nim rośnie z każdym odcinkiem. Po pierwsze, bohaterowie. Wreszcie doczekałam się rodzeństwa, które się kocha, a nie tępi na każdym kroku - Mabel i Dipper są od siebie bardzo różni i czasem mają spięcia, ale nie jest to "okazuje ci na każdym kroku jak cię nie znoszę i dopiero w sytuacji krytycznej okażę pozytywne emocje", tylko widać, że ewidentnie lubią spędzać ze sobą czas, dzielić się sekretami i po prostu być w swoim towarzystwie, czy to szara codzienność, czy niezwykła przygoda. To samo tyczy Stana, który się nimi opiekuje - tak, nie jest osobą, która powinna opiekować się dziećmi, ale znowu - pomimo tego, że nie zawsze sobie radzi i daje raczej kiepskie wzorce, kocha te dzieciaki, zależy mu na nich i nie okazuje tego od wielkiego święta. Do tego dochodzi sympatyczny Soos i klawa Wendy, oraz spora galeria postaci epizodycznych, które niespodziewanie mogą powrócić, wnieść mały przewrót do fabuły i nabrać głębi.

Fabuła - czy to główny wątek, czy małe cegiełki w postaci odrębnych przygód, są świetne. Oryginalne, pomysłowe, z dobrym tempem, bez zbędnych dłużyzn czy dziwnych przyspieszeń. Jak na razie, Wielką Tajemnicę śledzi się ze sporym zainteresowaniem i ma nadzieję, że zostanie dobrze rozwiązana, bo jak na razie twórcy nie zawodzą. Podoba mi się gra z widzem, dawanie mu wskazówek, kodów i ogólne zaproszenie do zabawy w detektywa.

Pamiętam jeszcze, jak fandom raczkował i jedynymi objawami jego aktywności były filmiki na YT w paincie z teoriami spiskowymi, teraz urósł dorodnie i pęka od świetnych fanartów i pomysłowych AU.

Z wad... Nic mi nie przychodzi do głowy, poza drobiazgami dotyczącymi poszczególnych odcinków, ale to takie czepianie się dla czepiania. Humor, postacie, fabuła, łamanie klisz, pomysłowe odwołania do wszelkich teorii spiskowych, grafika, główny złol (absolutnie świetny!), no po prostu cud malina. Jeden większy zgrzyt to to, że Wendy przez pierwszy sezon robi głównie za obiekt westchnień Dippera, jednak zważając na to, jak zgrabnie zakończono ten wątek i co teraz robi w drugim sezonie, w pełni wybaczam.

POLSKIE TŁUMACZENIE, URRRRRRGHH. Nie chodzi o głosy, bo te są dobrane bardzo dobrze, tylko tłumaczenie - nie wiem, kto zdecydował, że postacie muszą być kóóóóóól i w tym celu trzeba im wypchać usta nienaturalną mową i upiornie zbitym slangiem, ale powinien wylecieć na zbity pysk. Nie dość, że jest to wysilone, nieśmieszne, przyciężkawe i nienaturalne (rozumiem, gdyby tylko Mabel tak mówiła, ale wszyscy?!), to po prostu męczące - oryginał mogę łykać odcinek za odcinkiem, przy polskiej wersji odpadam po dwóch i wcale się nie zdziwię, jeżeli ktoś zacznie przygodę z GF od niej i odpadnie.

Ogólnie, polecam i zachęcam, zapraszam do dyskusji.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Diana z Dominatorium



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1128
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:37, 04 Lis 2014    Temat postu:

Oglądam od ponad roku i staram się być na bieżąco ze wszystkimi odcinkami. Przyznaję się bez bicia, że nie bawię się w rozszyfrowywanie kodów i śledzenie wszystkich detali; po prostu wystarczy mi samo śledzenie przygód bohaterów i popkulturowych aluzji. Nie ma postaci, której bym nie lubiła - nawet Pacifica zdążyła się wyrobić, a twórcy ewidentnie mieli frajdę, naświetlając jej początkową stereotypowość.

W fandomie nie siedzę, chociaż sporadycznie zaglądam do różnych dyskusji albo na tumblra. GF ma faktycznie masę fantastycznych fanartów, ale z fanfikami jest cienko i nadal nie znalazłam nic, co wybijałoby się ponad przeciętną (a poprzeczka jak na razie stoi raczej nisko). Z AU śledzę jedynie Reverse Pines, ale tam też brakuje fanfików.

Cytat:
(...)przy polskiej wersji odpadam po dwóch i wcale się nie zdziwię, jeżeli ktoś zacznie przygodę z GF od niej i odpadnie.

Po polsku obejrzałam tylko odcinek z figurami woskowymi, ale to właśnie dzięki niemu poznałam GF i wkręciłam się w oglądanie w lengłydżu. Kiedyś kusiło mnie, żeby dalej zobaczyć jak wygląda polskie tłumaczenie, ale widzę, że niczego chyba nie straciłam Razz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:45, 22 Lut 2016    Temat postu:

Odkopuję, no bo co w końcu kurczę blade. Widziałam pewną użytkowniczkę z pewnymi gifami w sygnaturce i dało mi nadzieję, że jest jednak więcej fanów na Forumie.

No i lato się skończyło. A było to bardzo zabawne, pomysłowe i emocjonujące lato. Jasne, że chętniej zobaczyłabym więcej* (liczę zresztą na jakieś minivideo z wesołymi przygodami Stana i Forda, takich w stylu "Mabel's Guide"), ale i tak cieszy mnie tak solidnie przemyślana, zakończona z klasą seria. Nie przeżyłabym patrzenia, jak mój ukochany serial zamienia się w żywego trupa na wzór "Simpsonów" czy "Fineasza i Ferba" Sad

Anyway, finał był świetny. Nie dostałam może tego, czego oczekiwałam (a spodziewałam się m.in., że Stanek prowadzi z zaangażowaniem rebelię i to on na podstawie dzienników stworzył barierę z włosia jednorożca dookoła miasteczka + coś cieplejszego z Dipperem i Pacificą?...), ale i tak było świetnie. Były emocje, były wybuchy, było nightmare fuel (Craig McCracken [link widoczny dla zalogowanych], dziękuję i ja), było epicko, było wzruszająco, było dziwacznie. Podobał mi się ostateczny sposób pokonania Billa (w sumie rozbawiło mnie to, jak bardzo koło przepowiedni przewijało się przez serię i jak bardzo nic ostatecznie nie zrobiło Razz), i jako dorosła wiem, że Stanley bez pamięci, odzyskiwanej bardzo powoli byłby znacznie lepszym elementem emocjonalnym/fabularnym/pouczającym, ale rozumiem, że dziecięce serduszka tak smutnego finału mogłyby nie zdzierżyć (zresztą moje też nie, co tu kryć).

Ludzie narzekają, że rozwój Pacifici wyparował i czemu znowu jest rozpieszczonym bachorem - ja uważam, że świetnie to przeprowadzono, z umiarem. Uwzględniono, że dziewczyna nie zmieniłaby charakteru o 180 stopni z powodu jednej nocy, z drugiej strony stara Pacifica na 100% nie weszłaby z własnej woli do komandoskiego oddziału szarżującego na piramidę pana czasu i chaosu.

Bardzo lubię Gideona zarówno jak postać negatywną, jak i pozytywną. Podobała mi się scena z odnoszeniem się do dobrego serduszka Gideona, z jednej strony jej się nie spodziewałam, z drugiej - to wyglądało jak coś, co mogło się wydarzyć w "Undertale" po wybraniu "act" Very Happy

W finale podobało mi się, ile uwzględniono z poprzednich odcinków - myślę tu nie tylko o postaciach, ale gadżetach, które nie poszły do kąta jako rekwizyty na jeden odcinek - wymazywaczka pamięci, powiększanoinator, hak Mabel, robot-Ness, itp.

A ze starszych odcinków - Jon Stewart jako Sędzia Kitty Kitty Meow Meow, mój Borze Very Happy Mało nie zleciałam z krzesła, jak usłyszałam jego głos.

Lato się skończyło, ale uprzejmie donoszę, że Hirsch podpisał już umowę z Foxem na nowy serial animowany. Ja czekam z niecierpliwością.

No i na do widzenia dzielę się linkiem do Billa zamawiającego pizzę. Ech, już tęsknię za tym psimsynem. Ta scena z rysowaniem uśmiechniętej buźki kosztem zrujnowanych miast i milionami poległych...

Z wyrazami szacunku
Kazik

* - dzisiaj mi się śniło, że zrobiono nowy sezon, oglądałam nowy odcinek i był BEZNADZIEJNY. Hirsch nie miał z nim nic wspólnego, głosy były inne, animacja jak z sequeli Disneya przeznaczonych tylko na VHS, humor do bani, no mówię wam, co za horror... Poza tym musiałam szukać nowego mieszkania, bo właścicielka nie odpowiadała i nie mogłam zapłacić czynszu. Matko, co za niekomfortowy sen, brrr.

EDIT: Fajną grą po obejrzeniu finału jest przypomnienie sobie, jakież to teorie spiskowe mieliśmy dawno temu przed zakończeniem serii i jak to się ostatecznie potoczyło. Przypominam najpopularniejsze teorie:
-Stan jest wilkołakiem
-Robbie jest zombie
-Soos wie Więcej i tylko zgrywa ćućmoka
-McGucket jest Autorem
-Dipper jest Autorem, który schował Dzienniki w przeszłości, by naprawić błędy przyszłości
-Stan, Ford i McGucket byli Mystery Trio i mieli mnóstwo wesołych przygód w Grafity Falls
-Bill jest w gruncie rzeczy nieszkodliwym Tricksterem, który końcem końców jest po stronie bohaterów
-Gideon jest dorosłym/nastolatkiem zamkniętym w ciele dziecka (chodziło o teorię z liczbą palców)
Ach, to były czasy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Pon 12:00, 22 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Upiór w bibliotece



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2186
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Pon 19:55, 22 Lut 2016    Temat postu:

Bill zamawiający pizzę bardzo skojarzył mi się z TYM filmikiem Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eśka
178 centymetrów wredoty



Dołączył: 12 Mar 2012
Posty: 1937
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Pon 22:41, 22 Lut 2016    Temat postu:

Przeżywam bardzo, że skończył się jeden z moich ulubionych seriali, ale zdecydowanie wolę historię opowiedzianą w tyle odcinków, na ile był pomysł, niż ciągniętą w nieskończoność, dopóki jest oglądalność.

Też uwielbiam relację Dippera i Mabel i ciesze się, że nie jest to jedyny produkt Disneya, gdzie coś takiego możemy zobaczyć. Bardzo bym chciała, żeby na pierwszy plan w produkcjach dla dzieci wyszły relacje między przyjaciółmi lub członkami rodziny i zastąpiły relacje romantyczne. No, ale trochę odchodzę od tematu.

Brakowało mi zdecydowanie rozwinięcia wątku Pacifici (borze, jak to głupio wygląda w zapisie), bo odcinek o jej posiadłości był moim absolutnie ulubionym odcinkiem serialu, i od niego czekałam na każdy kolejny z nadzieją, że dowiem się czegoś więcej. Niestety, nie dowiedziałam się. I nie chodziło mi tylko o postać samej Pacifici (chociaż o nią oczywiście też), ale o całą jej rodzinę. Ten gobelin z Billem... DLACZEGO TEN MOTYW NIE ZOSTAŁ ROZWINIĘTY?

Kodów nie łamałam, ale sprawdzałam po każdym odcinku i razem ze znajomymi budowałam teorie. Oprócz tego śledziliśmy działalność Alexa i wszystkie jego trollingi (cudna akcja z Tadem Strange'em na przykład).

SPOILER Z FINAŁU

Byłam przekonana na sto procent, że Alex zostawi widzów ze Stanem, który na zawsze stracił pamięć. Do głowy nie przyszło mi nawet stopniowe jej odzyskiwanie, a już na pewno happy end. Przeraża mnie, jakie zdanie o sobie udało się u mnie twórcy tego serialu zbudować.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mysza
Super Ninja



Dołączył: 15 Kwi 2013
Posty: 336
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Barcin

PostWysłany: Nie 21:38, 28 Lut 2016    Temat postu:

Mam wrażenie, że tylko najlepsi wiedzą, kiedy trzeba skończyć. Z GF jest tak samo – fejm był i kolejne odcinki mogłyby powstawać, ale wymyślona, oryginalna historia była zaplanowana na dwa sezony i po 40 epku nastał koniec.
Zakończenie było prześliczne, takie trochę disnejowe, ale w dobrym stylu. Nie wiem, czy GF mogło się skończyć lepiej. Mimo wszystko czuję taki gigantyczny niedosyt, nie umiem się pogodzić z tym, że to już koniec...
Czekam na tę nową serię dla Foxa, moje oczekiwania ogromne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin