Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Downton Abbey
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:08, 28 Sie 2014    Temat postu: Downton Abbey

Ktoś chciał temat? Proszę Smile.
Ode mnie cztery słowa: niech ktoś zabije Mary. Z góry dziękuję.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcina
Ramuś XV



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 97
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:40, 28 Sie 2014    Temat postu:

Też chcę, żeby zabili Mary. I tych jej absztyfikantów.
W nowym sezonie znowu mają być :/


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:52, 28 Sie 2014    Temat postu:

Och, to takie pasjonujące, czy Mary wybierze Charlesa Pogromcę Świń Blake'a, czy Tego-Faceta-Którego-Imienia-Nie-Pamiętam-Ale-Z-Wielkiej-A-Niespełnionej-Lof-Zerwał-Z-Narzeczoną? -.-
Biedna Edith, czemu ona nie ma normalnych adoratorów, tylko facetów w wieku jej ojca?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcina
Ramuś XV



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 97
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:16, 28 Sie 2014    Temat postu:

Chyba Anthony. Ale nie jestem pewna, bo obydwaj są tak samo fascynujący.
Za Mary nie przepadałam od pierwszego sezonu. Wydawała mi się antypatyczna, a poza tym łatwiej było mi się wczuć w Edith, która przez wszystkie serie jest tą gorszą, chociaż naprawdę nie ma powodu, żeby tak miało być. Nie chce mi się wierzyć, żeby niebrzydka i inteligentna córka bogatego lorda nie miała zastępu trulofów, żeby sobie w nich przebierać.
Dla mnie Edith i Thomas to najbardziej pokrzywdzone osoby w całym serialu. Przez scenarzystów, oczywiście.

Co do Mary, nie zdziwiłabym się, gdyby na jej drodze pojawił się kolejny trulof, żeby oszczędzić jej przykrego wyboru pomiędzy poprzednimi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurr durr
Machająca Brew Maskotka



Dołączył: 20 Lis 2013
Posty: 52
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:18, 28 Sie 2014    Temat postu:

Proponuję tego drugiego (Gillingham bodajże). To piękne, rozwiane włosie pasujące do estetyki Mary.
Akurat lubię Mary, od początku była moją ulubioną z sióstr, ale te dziwności fabuły wokół jej osoby są męczące.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:20, 28 Sie 2014    Temat postu:

Tragiczna jest jeszcze ta nowa laska Toma, boru. Ech, biedna Sybil.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:38, 28 Sie 2014    Temat postu:

Zamierzałem się kiedyś za to zabrać, ale chyba dobrze się stało, że mi przeszło Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurr durr
Machająca Brew Maskotka



Dołączył: 20 Lis 2013
Posty: 52
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:48, 28 Sie 2014    Temat postu:

Pierwsze bodajże dwa sezony są naprawdę przyzwoite. Wydaje mi się, że równia pochyła zaczęła się od śmierci Sybil.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:49, 28 Sie 2014    Temat postu:

Och, to jest mimo wszystko dobry serial. Dla samej hrabiny Grantham warto.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurr durr
Machająca Brew Maskotka



Dołączył: 20 Lis 2013
Posty: 52
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:54, 28 Sie 2014    Temat postu:

Tak, dla Violet absolutnie warto. Chyba moja ulubiona kreacja Maggie Smith.

Generalnie serial jest przyjemny do oglądania nawet w sezonie czwartym, choć ten jest o wiele słabszy od pierwszego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mariamm87
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 23 Cze 2014
Posty: 20
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 7:30, 29 Sie 2014    Temat postu:

hurr durr napisał:
Pierwsze bodajże dwa sezony są naprawdę przyzwoite. Wydaje mi się, że równia pochyła zaczęła się od śmierci Sybil.


To w takim razie jestem w momencie przełomowym, zostały mi 2 odcinki trzeciego sezonu i cały czwarty do obejrzenia.
Nie wiem co ten serial ze mną robi, bo choć jestem raczej skora do wzruszeń na filmach, to jednak rzewnymi łzami jeszcze do tej pory nie płakałam, a przy tym serialu muszę zawsze pamiętać o paczce chusteczek pod ręką.

Sybil nie mogę odżałować, bo nie dość, że była najpiękniejsza ze wszystkich żeńskich postaci w serialu i patrzenie na nią sprawiało mi niesamowitą estetyczną przyjemność, to jeszcze miała najbarwniejszy charakter spośród trzech sióstr. Zaczynam teraz kibicować Edith, Mary, mimo że jest moją imienniczką, jakoś nie trawię.
Cieszę się też, że w końcu Anna i Bates mogą być razem i mam nadzieję, że scenarzyści oszczędzą już im kłopotów.
Uwielbiam z całego serca Violet, jest absolutnie genialna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pią 10:06, 29 Sie 2014    Temat postu:

Uwielbiam serial Smile Ale w 3 sezonie zaczął się psuć, 4 jest dość słaby... ale i tak nie mogę doczekać się piątego Smile

Bardzo lubiłam Sybil, była najciekawszą i najmilszą z sióstr, kibicowałam jej związkowi z Tomem. Niestety, teraz historia Toma wygląda nieciekawie, życie wśród arystokratów nie wyszło mu na dobre i całkiem stracił pewność siebie Sad Ta Sara jest okropna, totalnie niesympatyczna i wydaje się nim pomiatać -.-
Mam nadzieję, że teraz, gdy Tom jest już gotowy na nowy związek, znajdzie sobie kogoś odpowiedniego.
Mary lubiłam na początku bardziej niż Edith, ale teraz zmieniłam zdanie. Edith zmieniła się na lepsze, a Mary wciąż jest arogancka i zadziera nosa.
Zaczęłam lubić Rose, ale potem okazało się, że scenarzyści nie przewidzieli dla niej ciekawych wątków -.-

Teraz najbardziej ciekawi mnie, jak potoczą się losy Toma i Edith Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pusta_rurka
Potworny Przeciąg Pisaka



Dołączył: 05 Sie 2014
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:30, 29 Sie 2014    Temat postu:

Mam takie same odczucia jak WY, Mary ma błękitny koralik... a Edith jest taka pokraczna, a ona pragnie miłości. Bardzo to dziwne

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cathia
Kolonas Waazon



Dołączył: 27 Lis 2012
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:36, 29 Sie 2014    Temat postu:

Nie mam siły do Mary od samego początku serialu... Chyba najbardziej zawsze lubiłam Edith, liczę na to, że wszystko się jej ułoży.

Mam dość problemów piętrzonych przed Anną i Batesem. Uwielbiam tę parę, ale za każdym razem, kiedy już im się układa, ja się zastanawiam, co zaraz się stanie i co będzie nie tak... w pewnym momencie to już po prostu męczy...

I tak, Violet to moje światełko w tunelu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcina
Ramuś XV



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 97
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:57, 29 Sie 2014    Temat postu:

Przypomniało mi się dlaczego jeszcze nie lubię Mary. Przez ten rozwleczony trulof z Matthew.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margo
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Wrz 2013
Posty: 215
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Sob 18:41, 30 Sie 2014    Temat postu:

Pójdźcie w me ramiona! Też nie cierpię Mary, za to lubię Edith i żal mi tego, jak się toczą jej losy. (Zwłaszcza po tym absurdalnym zakończeniu czwartego sezonu, które, mogę się założyć, ściągnie na nią same kłopoty).
Ale jeśli chodzi o Batesów... ja nie wiem, może jestem dziwna, ale w rejonach tumblra, na których siedzę, wszyscy się nimi zachwycają, a jak dla mnie są, ale tak, jakby mogło ich nie być. Chemii to ja tam widzę tyle, co kot napłakał. Z drugiej jednak strony, może gdyby dali im jakiś radośniejszy wątek byłabym bardziej przekonana...
Ciekawi mnie natomiast, co się stanie w piątym sezonie z Thomasem, który podobno znowu ma spiskować, tym razem przeciwko Baxter (uwielbiałam O'Brien i nie mogę odżałować jej odejścia, ale muszę przyznać, że całkiem lubię pannę Baxter. Z pewnością stanowi błogi powiew świeżości po tym odgrzewanym kotlecie z Edną). Błagam, niech ten Thomas też nareszcie ma coś z życia!
(Ale przynajmniej ten straszny trójkąt kuchenny się skończył, nareszcie).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcina
Ramuś XV



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 97
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:35, 31 Sie 2014    Temat postu:

O nie, tylko nie spiskujący Thomas. Nie dość, że było go mało w poprzednim sezonie i nosił tę nieszczęsną perukę, to znowu będą mi go obrzydzać. No jak to tak można! Nie wiem, dlaczego po każdej miłej rzeczy, którą zrobi, albo gdy się okazuje, że jednak ma duszę, to szybko znów pchają go w rolę Voldemorta Downton.
Baxter mnie intryguje i chciałabym poznać jej przeszłość, ale nie poprzez spiskowanie.
Ta część fandomu (tam akurat nie przepadają za Batesami), w której trochę siedzę, miała genialną teorię, że to mężczyzna, który stracił genitalia w wypadku z udziałem maszyny do szycia...

Margo, a odcinek świąteczny oglądałaś?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margo
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Wrz 2013
Posty: 215
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Nie 12:08, 31 Sie 2014    Temat postu:

Zgadzam się z każdym Twoim słowem na temat Thomasa, Marcino!
Oglądałam, oglądałam. Według mnie był za bardzo... no, za bardzo. Za dużo wątków w krótkim czasie, akcja rozkręcała się przez godzinę, a w następnej półgodzinie trzeba było szybko wszystko pozamykać. Wyszło średnio. (A za Edith to mi się budzi wewnętrzny agresor).
(Ale plaża <3)
No i gdzie w piątym sezonie znajdzie się miejsce dla Lorda Mertona, ja się pytam. Gość według mnie ma tyle uroku co mrożona ryba, a Isobel w jego obecności zaczyna bredzić o zupie. Niech ten wątek się jakoś rozwiąże...
Chciałabym, żeby w piątym sezonie było więcej miejsca dla Cory, bo w czwartym została zredukowana do roli tapety gdzieś na trzecim planie. Serio. Nic. Się. Z. Nią. Nie. Działo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Nie 14:28, 31 Sie 2014    Temat postu:

Dokładnie, Cora była, ale jakby jej nie było. Choć już lepsze to, niż jakby mieli ją wplątać w jakiś romansowy wątek...

Myślałam, że Isobel będzie z doktorem, a ten lord wyskoczył jak Filip z konopii. Naprawdę mogliby już sobie darować. Tylko czekać, aż Violet znajdzie sobie adoratora ._.

I też mnie dziwi, że Edith jest tak omijana przez mężczyzn. Niby po wojnie znacznie zmniejszyła się liczba młodych mężczyzn, no ale koło Mary nadal się jacyś kręcą. A Mary przecież nie jest dużo ładniejsza od siostry, a do tego bywa arogancka i nieuprzejma, chyba że tym facetom się to podoba Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pusta_rurka
Potworny Przeciąg Pisaka



Dołączył: 05 Sie 2014
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 8:00, 01 Wrz 2014    Temat postu:

Mnie wątek Baetsów nudził, moja przyjaciółka i Rodzicielka - uwielbiają.
Bardzo lubię Corę i ogólnie podłączam się do waszych wszystkich nadziei.

Mery ma branie jak nowalijki na przednówku... nie fair to jest.

Ale Violet i tak rządzi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcina
Ramuś XV



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 97
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:53, 01 Wrz 2014    Temat postu:

Tak, niech napiszą adoratora dla Violet. Isobel już miała dwóch, więc wyrabia normę. Jeszcze pani Patmore ktoś by się przydał. Może Rudolf Valentino? I wtedy wszyscy będą pognębiać Edith Smile

Nawet jak Cora będzie miała romans, to i tak nic nie przebije wątku z Robertem i pokojówką.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pusta_rurka
Potworny Przeciąg Pisaka



Dołączył: 05 Sie 2014
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:11, 01 Wrz 2014    Temat postu:

Zakochana Babcia to byłoby coś.

Ten wątek Roberta był tak z rzyci wyjęty, że aż boli


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margo
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Wrz 2013
Posty: 215
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pon 13:45, 01 Wrz 2014    Temat postu:

Marcina napisał:
Tak, niech napiszą adoratora dla Violet. Isobel już miała dwóch, więc wyrabia normę. Jeszcze pani Patmore ktoś by się przydał. Może Rudolf Valentino? I wtedy wszyscy będą pognębiać Edith Smile

Nawet jak Cora będzie miała romans, to i tak nic nie przebije wątku z Robertem i pokojówką.


Hej hej, ja nie chcę spoilerować, ale pani Patmore to akurat być może będzie miała wzięcie Laughing
... a potem ani słowa o tej pokojówce przez ponad dwa sezony. Czy to był jeden z tych wątków wziętych z kosmosu, z którymi nic już się nigdy potem nie stanie? I Cora nadal nie wie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcina
Ramuś XV



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 97
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:41, 01 Wrz 2014    Temat postu:

Odwołuję to o pani Patmore. Nawet jeśli teraz będzie kogoś miała, to przecież wcześniej był ten dostawca, który uwielbiał jej kuchnię Wink

Pokojówka chyba odeszła sama z siebie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pusta_rurka
Potworny Przeciąg Pisaka



Dołączył: 05 Sie 2014
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:08, 01 Wrz 2014    Temat postu:

A nie Robert jej "zasugerował" coś mi się wydaje, że ktoś jej pomógł w tej decyzji.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Wto 10:50, 02 Wrz 2014    Temat postu:

Kojarzy mi się, że Robert postanowił z nią zerwać i zawołał ją, żeby jej to powiedzieć, ale ona pierwsza powiedziała, że chce się zwolnić.

Wyobrażam sobie Violet z zalotnikiem, wzniosłaby się na wyżyny uszczypliwości Wink Wiekowo pasowałby do niej mniej więcej ten sąsiad, za którego kiedyś Edith miała wyjść Rolling Eyes

O, będzie świetnie, jeśli pani Patmore kogoś znajdzie. Lubię ją i byłoby fajnie, gdyby szczęśliwie wyszła za mąż, a jeśli odejdzie z pracy, jest szansa dla Daisy na awans. Może to ją ucieszy, bo ostatnio często była nie w humorze.

Całkiem możliwe, że w tym sezonie czeka nas ślub Cool

Ciekawe, co z przyszłością Toma. Nie zdziwiłabym się, gdyby dał sobie spokój z panną Bunting i po prostu wyjechał z Sybbie do Ameryki.

No i Edith mnie zastanawia, jak się ułoży sprawa z dzieckiem. I trochę mam wrażenie, że scenarzysta sam nie wie, jak rozwiązać wątek zaginionego narzeczonego...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Karmena dnia Wto 10:52, 02 Wrz 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mariamm87
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 23 Cze 2014
Posty: 20
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 7:50, 05 Wrz 2014    Temat postu:

Wczoraj oglądałam ostatni odcinek 3 sezonu. Śmierć Matthew mnie rozbiła, mimo, że wiedziałam się przydarzy. Faktycznie czwarty sezon zapowiada się gorzej, ale postaram się dać mu szansę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 5:30, 24 Wrz 2014    Temat postu:

Widzieliście już nowy odcinek? Ja w sumie nie mam do powiedzenia nic nowego, Sarah jak zwykle skrajnie żenująca, Edith jak zwykle biedna. Wkurzała mnie ta nagle urywająca się muzyka.
W ogóle czy was też tak męczy, jak niemiłosiernie scenarzyści ciągną pewne wątki? Ten z żoną Batesa trwał chyba 2 sezony, ten z gwałtem i lokajem ciągnie się drugie tyle, z absztyfikantem Edith tak samo i nic z tego nie wynika.
Mary i Tony umawiający się na sekswakacje - WTF. Bogowie, ależ oni są drewnianą parą, aż mi libido od tego spada.
Ciekawe, kogo dadzą za Jamesa. Jacyś mało ciekawi ci służący ostatnio.
Mam straszne przeczucie, że teraz władują Edith w romans z tym farmerem wychowującym Marigold (btw bardzo lubię to imię).


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Śro 5:31, 24 Wrz 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Śro 13:30, 24 Wrz 2014    Temat postu:

Obejrzałam, podobało mi się, choć w zasadzie zgadzam się z Tobą, Leleth Smile

Mary i Tony nudni do kwadratu, zdziwiłam się, kiedy powiedziała mu, że go kocha - nic na to nie wskazywało, wcześniej wydawała się bardziej lubić Blake'a...
Sarah nawet ładnie wyglądała, ale nieuprzejma jak zwykle, może teraz Tom zrozumie, co z niej za baba.
Na plus Thomas, ciekawie wypadł z tym odcinku, to wredny wobec Baxter, to przyjacielski wobec Jimmy'ego. Ogólnie służący są ciekawsi niż w poprzednim sezonie. Fajnie, że Daisy chce się uczyć, Carson jest szanowany w wiosce, wiadomo coś więcej o Baxter. Zastanawia mnie, jaki będzie następca Jamesa.
Tom i Rose także całkiem sympatycznie, ucieszyłabym się, gdyby zostali parą, ale to raczej niemożliwe. Rose pewnie jednak dostanie swój wątek miłosny, cóż, w każdym razie lepiej ją się ogląda w tej roli niż sztywną Mary.
Marigold to bardzo ładne imię, kojarzy mi się z książką Montgomery i tym pierwszym rozdziałem, gdy wybierano jej imię XD Edith zasługuje na dużo więcej, ale ciekawi mnie, jak dalej potoczy się jej wątek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:42, 24 Wrz 2014    Temat postu:

Tak, właśnie przez Montgomery je lubię, Marigold była takim słodkim dzieckiem Very Happy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcina
Ramuś XV



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 97
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:01, 25 Wrz 2014    Temat postu:

Karmena napisał:
zdziwiłam się, kiedy powiedziała mu, że go kocha - nic na to nie wskazywało, wcześniej wydawała się bardziej lubić Blake'a...


Blake chyba ma być w kolejnym odcinku, więc możliwe, że Mary nagle zmieni zdanie.
Dobija mnie już to jej niezdecydowanie. To samo było z Matthew.
Scena z umawianiem się na sekswakacje (<3) była dla mnie tak straszna, że ucieszyłam się z pożaru.

Czy Edith nie miała już prawie-romansu z farmerem? To nie jest ten sam, którego pocałowała, gdy pracowała jako traktorzystka w czasie wojny?

Podobała mi się ilość Thomasa w tym odcinku, mam nadzieję, że w dalszych odcinkach też będzie go dużo. Nie podoba mi się robienie z niego psychopaty/Disneyowego villaina. Scena z zastraszaniem Baxter była tak bardzo przegięta.
Ale ile jeszcze razy będzie powtarzała się sytuacja, gdy Thomas jest na krawędzi utraty pracy, po czym nagle staje się bohaterem i wszyscy o tym zapominają?
Zaskoczyło mnie, że posiwili mu skronie. Dotychczas jedynie po dzieciach było widać upływ czasu.

Żal mi Molesleya i Toma. Tego pierwszego, bo po dość obiecującym zakończeniu ostatniego sezonu, znowu został zdegradowany do roli elementu komicznego. Toma, bo nie mogę patrzeć, jak snuje się i smęci. Zdecydowanie nie jest na swoim miejscu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Marcina dnia Czw 12:03, 25 Wrz 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 2:41, 03 Paź 2014    Temat postu:

Znowu mam opóźnienie w następnym odcinku, ale jakoś nie żałuję.
Mary i jej problemy łóżkowe oraz rozpowiadanie o nich skrajnie żenujące. Scenarzyści już chyba naprawdę nie mają pomysłów. Poza tym jak zwykle Mary popisuje się koncertowym egoizmem, egotyzmem i brakiem empatii, biedna Anna.
Btw po tym jak Anna powiedziała, że kupiła jedną sztukę, zastanowiłam się, czy oni przez te wszystkie dni mają zamiar używać jednej prezerwatywy.
Ładna, wzruszająca scena pożegnania Thomasa z Jimmym. Biedny Thomas.
Biedna Edith.
Kolejny problem w stylu "Robert jest tępy i opiera się nowoczesności, ale oczywiście w końcu daje za wygraną" - też coraz głupsze, nie mówiąc już o powtarzalności.
Lubię za to relację Violet i Isobel.
Nie rozumiem dlaczego KTOKOLWIEK chciałby zapraszać tę durną, irytującą, chamską dziewuchę Sarah.
Urocza była scena, kiedy Carson wyznaje pani Hughes, że nie lubi się z nią nie zgadzać.
Od patrzenia na Tony'ego i Mary jajowody mi się zawiązują na supły.
Boru, ZNOWU będą ciągnąć sprawę tego lokaja i ZNOWU Bates będzie miał problemy. Ileż można.
Bogowie, te żarty o adoratorze Violet się sprawdziły... Cora zresztą tak samo, dokopcie Edith jeszcze bardziej.
Ogólnie nuda, odgrzewane kotlety i brak pomysłów.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Pią 20:59, 03 Paź 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pią 14:25, 03 Paź 2014    Temat postu:

Cytat:
Bogowie, te żarty o adoratorze Violet się sprawdziły...

Laughing

A mi bardzo podoba się to, co się dzieje wśród służby. Ten żenujący czworokąt miłosny z ubiegłego sezonu na szczęście zakończyli, i póki co na dole jest naprawdę dobrze.
Dla równowagi, "na górze" jest słabiej. Ciekawi mnie wątek Edith, ale oczywiście możemy spodziewać się czegoś złego z jej udziałem, pewnie na jej córkę spadnie meteoryt czy coś w tym stylu.
Scenka Mary i Anny był strasznie słaba, no nie potrafiłam w to uwierzyć, niestety. Ale to i tak nic w porównaniu z Tonym i Mary w hotelu, i te słowa Tony'ego: "będziemy się kochać całą noc". Dobrze, że Mary ma zabezpieczenie, gdyby zaszła w ciążę, pewnie urodziłby się Pinokio.
Sarah ma sporo racji w swoich poglądach, ale jest tak nieuprzejma i nieprzyjemna, że nie da się jej polubić, ani trochę. I to jak narzuca Tomowi, z kim powinien trzymać, i co robić... Hipokrytka, mówi, że Crowleyowie są pełni uprzedzeń, a ona jaka jest? Też oceniła ich z góry i widzi tylko ich złe cechy, nie dostrzegła, że gdyby byli tak źli, to nie pozwoliliby córce wyjść za mąż za szofera i potem nie przyjęliby go do rodziny Rolling Eyes
Myślę, że Sarah wkrótce zniknie z Downton - Tom pewnie będzie miał jej dosyć, a zresztą ona nie znosi jego rodziny i żąda, żeby Tom ich zostawił, na co on się z pewnością nie zgodzi : P
Oby jego następna panna było dużo dużo lepsza.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcina
Ramuś XV



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 97
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:30, 06 Paź 2014    Temat postu:

Widzieliście już trzeci odcinek? Córki Edith meteoryt nie trafił, ale w sumie jest niewiele lepiej. Z odcinka na odcinek jest mi jej coraz bardziej żal, ale też coraz bardziej ją lubię.

Ten środek antykoncepcyjny, to była prezerwatywa? Bo już nie wiem co myśleć, po tym, jak Mary dała ją Annie na przechowanie...

Sarah tym razem obraziła Rosjan, okej. Czuję, że jej wątek wkrótce się skończy, No chyba, że został jeszcze ktoś do obrażenia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Wto 13:04, 07 Paź 2014    Temat postu:

Nie wiem właściwie, co Mary dała Annie. I właściwie dlaczego, zamiast to coś wyrzucić albo schować gdzieś w zamku.

Edith Sad Nie wiem, nie widzę sensownego i dobrego zakończenia tego wątku. Może gdyby zaryzykowała i powiedziała o wszystkim pani Drewe i swoim rodzicom. A najlepiej, gdyby Gregson wrócił i ją poślubił, ale wątpię, czy go jeszcze zobaczymy.

Myślałam, że Mary wywoła większy skandal, ale babcia wszystko zgrabnie zatuszowała. Lord G chyba idzie w odstawkę, czy mi się wydaje, czy w zapowiedzi Blake był w towarzystwie panny Mabel? Żeby tylko nie było powtórki z Matthew - gdy Mary doszła do wniosku, że go kocha, okazało się, że jest zaręczony z inną, potem ona się zaręczyła z innym...

Miss Bunting znów wszystkich obraża (inna sprawa, że Rosjanie są tacy sobie, liczyłam na ciekawszy wątek). Po co ona znów polazła na górę, chciała demonstrować, jak bardzo ich nie znosi? Fellowsowi udało się stworzyć postać, której prawie nikt nie lubi i która w dodatku ma wyjść za postać ogólnie lubianą. Nie rozumiem kompletnie, co Tom w niej widzi, żadnej chemii między postaciami nie wyczuwam, ona go poucza, on jest zakłopotany i przeprasza innych za jej zachowanie. Też mi romans. Już czas, żeby panna Bunting zniknęła z serialu, a Tom znalazł sobie kogoś normalnego.

Smutny ten wątek z siostrzeńcem pani Patmore.

Nie przekonuje mnie ciągnięcie wątku Greena. Niby po roku odnalazł się jakiś świadek? I do tego Green chyba przewidywał, że Bates go zabije, skoro zawczasu go oczerniał.

Podobały mi się scenki z Corą. Miło, że po 5 sezonach w końcu dowiadujemy się czegoś o jej przeszłości.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 0:32, 21 Paź 2014    Temat postu:

Z każdym kolejnym odcinkiem przekonuję się, że scenarzyści coraz boleśniej nie mają pomysłu, co dalej. Tyle dobrego, że ta wkurzająca dziewucha wreszcie wyjechała.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Wto 12:27, 21 Paź 2014    Temat postu:

Ciekawe, czy Tom sobie kogoś znajdzie. Polubiłam Mabel, teraz shippuję ją z Mary, to byłoby lepsze niż Mary i jej irytujący faceci. Podobała mi się też Rose w najnowszym odcinku. Nadal ciekawi mnie Edith i Thomas, ale to wszystko jest takie powtarzalne, historia Thomasa rozwija się ledwo zauważalnie. Okazało się, że Edith nadal pisze do gazety i pełni tam dość ważną rolę, czemu nie pokażą jej przy pracy, tylko ograniczają się do jej wizyt u Drewów?
Odnośnie braku pomysłów, czytałam gdzieś, że lord Fellowes jakiś czas temu uparł się, że sam będzie pisał scenariusz. Na początku serial miał kilku scenarzystów, co było chyba lepszym pomysłem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 5:57, 28 Paź 2014    Temat postu:

Ech, szczerze mówiąc, wbrew prawdopodobieństwu, myślałam, że Gregson jednak wróci żywy...
Biedna Edith. Ciekawe, co teraz zrobi.
Szkoda mi też pani Drew, choć była trochę przegiętą histeryczką - ale z tej sytuacji nie było dobrego wyjścia.
Mary jak zwykle popisuje się bucerą i totalnym brakiem empatii. Niech jej ktoś odrąbie głowę.
Wątek choroby Thomasa był kretyński i rozwleczony, ale i tak mi się go szkoda zrobiło, kiedy okazało się, o co chodzi.
Nie mogę już znieść wiecznych problemów Batesów. Mówiłam, że wątek Thomasa był rozwleczony? Zapomnijcie. Czy oni raz dla odmiany nie mogliby być szczęśliwi?
Chwalić bora, że chociaż z Baxter chyba przystopowali. Też mnie to wkurzało, też rozwleczone niemożebnie, a poza tym dokładna kopia wątku Batesa z 1 sezonu - też więzienie, też wydaje się później na skutek intryg Thomasa, też zainteresowany odmawia zeznań, też pracodawca musi zdecydować, czy go zwolnić, czy nie, bez tego, i też na końcu się okazuje, że chodziło o partnera. Czy twórcy uważają, że widzowie są aż takimi kretynami, że nie zauważą tego odgrzewanego kotleta?
Nudzi mnie też wątek Violet i Kuragina, który nie prowadzi do niczego - może poza pognębieniem Edith, że nawet jej babcia ma adoratora, a ona nie. Adorator Rose też mnie jakoś nie porywa, ogólnie znów przytłaczający brak pomysłów i odgrzewane kotlety.
Daisy mnie irytuje tym ślepym zapatrzeniem w pannę Bunting, bo jak rozumiem Daisy, to serdecznie nienawidzę Sarah.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margo
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Wrz 2013
Posty: 215
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Wto 16:42, 28 Paź 2014    Temat postu:

To mamy takie same odczucia.
Ja przez cały odcinek miałam nadzieję, że Mary jednak zleci z tego konia, ale nie można mieć wszystkiego...
Batesowie już mnie w ogóle nie obchodzą. Nic a nic. Jeszcze w pierwszym sezonie byłam w stanie się zainteresować, teraz jest mi to wsio ryba, ja tam nie tylko nie widzę żadnego interesującego wątku, ale też żadnej specjalnej chemii między nimi. W tym odcinku mieli jedną dobrą scenę, ładna gra aktorska, ale poza tym niewiele.
(W ogóle nieprzedarty bilet jako dowód niewinności, ciekawam, czy to da trochę do myślenia i pani Hughes, i Mary, bo jak Hughes uwielbiam, to faktycznie czasami jej wtrącanie się do spraw wszystkich wokół zachodzi za daleko.)
A co sądzicie o Isobel przyjmującej oświadczyny Mertona? Very Happy Ciekawe, czy dojdzie do tego ślubu - w końcu mamy odcinek świąteczny - tam niebo wali się na głowy, a trup ściele się gęsto Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kapuśniaczek
Willie E. Coyote



Dołączył: 04 Mar 2014
Posty: 28
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:29, 29 Paź 2014    Temat postu:

Jak dla mnie, poza hrabiną Violet i jej ripostami, nic ciekawego się nie dzieje. A Mary mogliby usunąć. Jej zimnorybność działa mi na nerwy. Szkoda mi tego, co zrobili z Edith. Pisała artykuły do gazet, można było ciekawie poprowadzić wątek, a zamiast tego, rozmemłali ją i dali bobasa za którym płacze i niedoszłego męża, którego nie ma. A Thomasa powinni usunąć już po drugim sezonie. Ani nie pasuje do posiadłości, ani do służby. Wątek mu się skończył, a nadal snuje się po korytarzach.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 4:55, 08 Lis 2014    Temat postu:

Jezu. Obejrzałam z opóźnieniem ostatni odcinek i naprawdę, Mary ktoś powinien wyrwać serce łyżką. Violet powinna ją częściej gasić. Naprawdę, rozumiem, że Mary zawsze była z Edith na noże, ale to, co wyrabia w tym sezonie, przechodzi ludzkie pojecie. Jest niewyobrażalnie chamska, wulgarna, tępa, egotyczna, zadufana w sobie i pozbawiona jakiejkolwiek empatii. A w scenie z pouczaniem Violet, upajająca się swoją mądrością i wyższością, była żałosna.
Nie mogę pojąć, co taka fajna lasia jak Mabel widzi w tym nudziarzu Tonym.
Przepraszam, ale totalnie nie rozumiem wątku między Mary a Tonym. O ile jego dziwne zachowanie "nie mogę jej teraz zostawić, bo się z nią przespałem" (a jakby ją zostawił później, to to nie będzie mieć znaczenia?) jeszcze, to dlaczego Mary nie oznajmi wszystkim oficjalnie, że między nimi skończone, a jeśli Tony chce uważać inaczej, to wyłącznie jego sprawa? Srsly? Od kiedy z Mary taka mameja, że nie umie jasno o czymś takim poinformować faceta?
Scena z Violet przyznającą się do swojego przywiązania do Isobel - urocza i wzruszająca. Oczywiście wiedziałam to już wcześniej, ale i tak mnie ruszyło.
Bardzo pożałowałam przy tej uroczej scenie z Tomem i Sybbie, że Sybil nie żyje. Na pewno byłaby świetną matką.
Kiedy tylko Larry zaczął mówić, od razu czekałam na to, aż Violet go zmiażdży na pył i zdziwiłam się, kiedy to Tom się wtrącił.
Thomas okazujący ludzkie uczucia jest spoko, ale ta nagła wielka wolta jakby mało wiarygodna.
Romans Rose rozwija się w zastraszającym tempie. Ten jej facet jakiś taki bezpłciowy, jak Ken. Tego uśmiechu nie zetrze nawet szlifierka kątowa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pon 16:07, 10 Lis 2014    Temat postu:

Ale to szybko zleciało...

Rose poszła jak burza Shocked W jednym odcinku nastąpiła zapoznanie, w drugim zaręczyny, a w trzecim ślub Shocked W CS pewnie zobaczymy ją jako matkę 5 dzieci.
No nieźle, książę oświadczył się Violet.
Szkoda, że Mabel wychodzi za Tony'ego. Zachowanie Mary wobec Edith jest paskudne, ale chwilowo Edith jest tą szczęśliwszą siostrą - ma przy sobie córkę, którą kocha, a Mary opuścili konkurenci. Chyba jednak nie na długo...
Nie podobał mi się ten wątek z pokojówką Violet. Za to bardzo podobał mi się Thomas robiący słodkie oczy do lokaja Razz Bardzo lubię też panią Patmore, a Molesley i Baxter są najciekawszą parą. O.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:40, 10 Lis 2014    Temat postu:

Dziecko Edith wygląda na jakieś wyjątkowo tępe. Przecież jest już duża. Sybbie jest rezolutna, towarzyska, nawet George ma jakiekolwiek reakcje, a Marigold prezentuje tylko przymulony wzrok i otwarte usta.
Fakt, potwornie szybko ten ślub.
Nie podoba mi się nowa fryzura Mary. W ogóle odświeżam sobie ostatnio pierwsze sezony i Mary może nie była najsympatyczniejszą osobą na świecie, z którą chciałabym się zaprzyjaźnić, ale była prawdziwa, ludzka i empatyczna. Jako jedyna broniła Lavinii przed Crowleyami gotowymi rozszarpać ją za sam fakt istnienia, choć to ona traciła na tym najwięcej, potrafiła przyznać, że Edith może chcieć jej dobra, a nie przykrości, poradzić Sybil, dbać o dobro Matthew, a nie swoje, pomóc w szpitalu, z godnością przyjąć konsekwencje swoich błędów. Co się stało z tą dziewczyną i czemu zamieniła się w tę koszmarną zołzę?
Thomas jest uroczy Very Happy.
Wzruszyła mnie Rose ufająca narzeczonemu. Ja bym miała wątpliwości w takiej sytuacji. Matka Atticusa też ma niesamowitą klasę, a i Shrimpie na propsie.
Spodziewałam się, że Rose będzie mieć jakąś bardziej widowiskową suknię.
Gorzej mi od wątku Batesów. Niech w końcu będą szczęśliwi, mają to dziecko albo dziesięć, i hotel albo co, bo nie patrzeć na ich wydumane problemy.
Scena z panią Patmore i tablicą była naprawdę wzruszająca. I ten płacz na wieść o odejściu Daisy.
Fajnie, że Robert w ogóle się nie oburzył, kiedy zorientował się, kim jest Marigold.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:16, 28 Gru 2014    Temat postu:

Widział ktoś już speciala?

Twórca wątku Batesów ma jakieś problemy. No jasne, mało im było kłopotów, trzeba było jeszcze dowalić ni stąd, ni zowąd, że Anna była molestowana w dzieciństwie. Bezsensowny jest ten wątek totalnie, wydumany nieziemsko.
Z tego, co widziałam, wszyscy mają orgazm, że Carson oświadczył się pani Hughes, a mnie to meha. Ich relacja była fajniejsza w tym zawieszeniu, jako przyjaźń i troska o siebie. Na dodatek też oczywiście musiała nagle wyskoczyć siostra-widmo, żeby był dogodny pretekst.
Spratt mnie bawi, chociaż jest bucowaty Very Happy. Denker nie lubię.
Violet i Isobel są przeurocze. I och, ten pocisk o doktorze Clarksonie! Very Happy
Robert bardzo ładnie zachował się w sprawie Edith. Fajnie też było zobaczyć Thomasa i Baxer normalnie rozmawiających.
Ten służący teścia Rose był strasznie przerysowany. Samego lorda też nie lubię, obrzydliwy hipokryta.
Dżizaz, Mary oczywiście ma następnego przydupasa, jakby ich było mało. Niech umrze, jest okropna. Doszłam do wniosku, że jest na trzecim miejscu moich najbardziej znienawidzonych bohaterek ever. Miałam nadzieję, że Edith znajdzie kogoś w porządku i w swoim wieku, jak ten facet od strzelania się nią zainteresował, ale chyba nic z tego.
Nie wiem, po co był ten cały wątek o wrzodach Roberta, nic nie wnosił...
Urocze było wspomnienie Toma o Sybil. Mam nadzieję, że jednak nie wyjedzie, a przynajmniej nie na długo.
George jest podobny do Matthew, fajnie go dobrali.
Nie posądzałabym Violet o taką burzliwą młodość...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margo
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Wrz 2013
Posty: 215
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Nie 21:35, 28 Gru 2014    Temat postu:

Ja widziałam, ja widziałam! Muszę przyznać, że był zaskakująco bezbolesny, chociaż...

Cytat:
Violet i Isobel są przeurocze. I och, ten pocisk o doktorze Clarksonie! Very Happy

Owszem, to było niesamowite. Chociaż w sumie trochę żal mi Isobel... i mam ochotę zadusić Larry'ego Greya.

Cytat:
Nie wiem, po co był ten cały wątek o wrzodach Roberta, nic nie wnosił...

No jak to po co, żeby się mógł ubzdryngolić i wyglądać uroczo Very Happy Ale idę o zakład, że już w następnym odcinku tego serialu nikt o tych wrzodach nie będzie pamiętał Wink

O Batesach się nawet nie wypowiadam, brak mi słów. A fandom znowu będzie szalał, bo nie pojawiło się ani słowo o tym, że mieliby mieć dziecko. (Nie żeby mnie to ruszało, ale a)zdaje mi się to wielce nieprawdopodobne i b)gdyby coś tam się ulęgło, pewnie Batesowie mieliby mniej czasu ekranowego, który można by spożytkować rozsądniej Laughing )

Cytat:
Dżizaz, Mary oczywiście ma następnego przydupasa, jakby ich było mało. Niech umrze, jest okropna. Doszłam do wniosku, że jest na trzecim miejscu moich najbardziej znienawidzonych bohaterek ever.

Pójdź w me ramiona, Leleth. Jak ja Mary nie znoszę. I kim w ogóle jest ten facet? I czy tylko na mnie zrobił wrażenie niesympatycznego buca? (W sumie - dzięki temu się z Mary dopełniają).

Cytat:
Spratt mnie bawi, chociaż jest bucowaty. Denker nie lubię.

Dla mnie Spratt i Denker mają teraz genialną dynamikę. Ta kobieta rzuciła w niego ręcznikiem, on nigdy jej tego nie zapomni!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:15, 21 Wrz 2015    Temat postu:

No i mamy nowy odcinek. Jak wrażenia?
Jestem z ludzi, którzy przeżywają tzw. second hand embarrassment i wątek Carson-pani Hughes-pani Patmore dostarczył mi go pod dostatkiem. Poważnie wyobrażacie sobie panią Hughes i Carsona uprawiających seks? Mój mózg czuje się zgwałcony i zwichnięty jednocześnie, kiedy próbuję.
Oczywiście jeśli Batesom, jak zwykle w wydumany sposób, kończy się jedno nieszczęście, to zaczyna drugie. Nie wiem, jak skomentować ten wątek, jest dla mnie po prostu żenujący.
Wątki Edith i Mary też. Edith jest:
- miła,
- ładna,
- inteligentna,
- córką zamożnego lorda.
Czemu ten serial próbuje mnie przekonać, że jest biedną nieciekawą szarą myszką, którą mogą się zainteresować tylko starzy dziadowie? Za to Mary z jej zupełnie okropnym charakterem i wcale nie oszałamiającą urodą ma dziesiątki adoratorów? Bardzo kibicowałam szantażystce, ale doskonale wiedziałam, że nic z tego, problemy Mary znikają tak nagle, jak się pojawiają (serio, pamięta ktoś, że po ujawnieniu sprawy Pamuka miał być skandal? widział ktoś, żeby to się jakkolwiek na Mary odbiło? no właśnie).
Moje wymarzone zakończenie serialu to Edith z fajnym facetem i dziećmi, tonąca w hajsach i prestiżu z wydawnictwa i zgorzkniała Mary, którą nikt się nie interesuje, dożywająca swoich dni na uboczu.
Ale wiem, że to się nie stanie Razz. (Jeszcze dla Thomasa chciałabym szczęśliwego zakończenia).
Swoją drogą nie macie wrażenia, że Robert i Cora są aż za bardzo tolerancyjni dla swoich córek oraz krewnych i znajomych? To jednak były zupełnie inne czasy, a oni... nasza córka sypia, z kim popadnie, druga ma nieślubne dziecko, krewna spotyka się z czarnoskórym, lokaj dopuszcza się, huh, sodomii, znajomi się rozwodzą, a my najwyżej zmarszczymy brwi i trochę pozrzędzimy, ale tak ogólnie nie dajemy faka.
Ten wątek upadających majątków jest taki płytki. Zawsze tylko "ojojoj, upadajo, źle zarządzajo, klasa wyższa się stacza ku zagładzie", ale jakichś szczegółów praktycznie nigdy.
Co na plus? Chyba jak zwykle hrabina Grantham i Denker oraz Spratt. I Thomas z George'em. Właściwie jak tak pomyślę, to za wiele się w tym odcinku nie działo...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anneke
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 247
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ŚKF

PostWysłany: Pon 18:50, 21 Wrz 2015    Temat postu:

Leleth napisał:
Za to Mary z jej zupełnie okropnym charakterem i wcale nie oszałamiającą urodą ma dziesiątki adoratorów?


Nie oglądam tego już od dawna, ale ośmielę się powiedzieć, że to kwestia gustu - mnie tam zdecydowanie bardziej podobała się Mary, i to zarówno z urody, jak i z charakteru (w sensie, że miała ten charakter ciekawszy, a nie, że jakoś szczególnie miły).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:01, 21 Wrz 2015    Temat postu:

No uroda to kwestia gustu (i dlatego też nie wierzę, żeby wszyscy tłumnie uznawali Mary za piękną, a Edith za brzydką), ale jeśli zachowujesz się jak totalna suka, to wątpię, żebyś miała tłumy przyjaciół. A o ile Mary na początku nie była najlepszą osobą pod słońcem, to miała ludzkie zachowania i odruchy (choćby w sprawie Lavinii). Od 4-5 sezonu jest kompletną suczą, do cna, jak ją widzę na ekranie, to mam ochotę dać jej glanem przez twarz i wyrwać serce łyżką. (Tak teraz myślę, że miała rację, że Matthew wydobywał z niej lepszą stronę charakteru).
Edith na samym początku nie lubiłam, ale później polubiłam bardzo.
E. Znaczy, ja wiem, że mili faceci też wiążą się z suczami. Ale tego jest po prostu za dużo, zwłaszcza właśnie przy porównaniu z Edith. To, co byłoby wiarygodne w małych ilościach, przy wyolbrzymieniu powoduje urwanie się zawieszenia niewiary.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Pon 19:09, 21 Wrz 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Wto 14:57, 22 Wrz 2015    Temat postu:

Też nie wierzę w aż taką różnicę w ilości zainteresowanych mężczyzn. Mary może ma ciekawszy charakter do oglądania na ekranie, w końcu sucze i czarne charaktery lepiej się ogląda, ale no bez przesady. Mary jest lodowata i często nieuprzejma, trudno mi uwierzyć, żeby faceci aż tak na to lecieli. Edith jest miła, uprzejma i uśmiechnięta i zawsze wydawało mi się, że to jest bardziej cenione w życiu towarzyskim.

A odcinek nawet sympatyczny. W pełni solidaryzuję się z Edith, też nie wiem, co robić w życiu. Mam tylko nadzieję, że twórcy wiedzą, co zrobić z Edith -.- A, i Edith poznała Virginię Woolf! Smile Szkoda, że nie mieliśmy okazji widzieć więcej tego literacko - artystycznego skrawka jej życia, to byłoby milion razy ciekawsze niż ta długa drama z Marigold.
Mary układała pasjansa, a George jeździł na plecach Thomasa, też fajnie Smile
Batesowie znów nieszczęśliwi -.- Znaczy, nie do końca, ale czuję, że wątek posiadania dziecka jeszcze powróci. Czyżby wątek Greena już został zakończony? Wreszcie...
Jakoś nie mogę się przyzwyczaić do służących Violet, zbytnio za nimi nie przepadam.

Ten cały wątek Carson - Hughes - Patmore mnie też zawstydził XD To, jak pani Patmore pyta Carsona, czy chce uprawiać seks z panią Hughes... o nie Shocked Chociaż przypomniał mi się odcinek Supernatural z tą aktorką w roli wiedźmy, co było miłe ^^

Szantażystka faktycznie wpadła i wypadła, nic ciekawego.
Nie pojawił się żaden nowy konkurent do ręki Mary, chociaż to XD Ciekawi mnie bardzo, jak potoczą się losy Edith, czy znajdzie cel w życiu i co to będzie. Troszkę też zatęskniłam za Rose.

Leleth napisał:
Swoją drogą nie macie wrażenia, że Robert i Cora są aż za bardzo tolerancyjni dla swoich córek oraz krewnych i znajomych?

Zdecydowanie... Ale chyba już się przyzwyczaiłam. Zresztą, skoro twórca serialu jest arystokratą, to zrozumiałe, że przedstawia "wyższe sfery" w jak najlepszym świetle Razz Wszyscy są super tolerancyjni, Anna zostaje zgwałcona przez służącego, chociaż to panowie byli największym zagrożeniem dla pokojówek, nikt nie protestuje przeciwko ślubowi Rose z Żydem oprócz jej matki, która i tak jest czarnym charakterem itd.
Nie wiem, chyba sporo tam takich nieścisłości, przede wszystkim ten wątek z Tomem - jakoś nie przypuszczam, żeby w tych czasach były służący mógł mieszkać z lordowskimi mościami jako członek rodziny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 2:47, 29 Wrz 2015    Temat postu:

Nowy odcinek był tak nijaki, że nie mam nawet o nim nic do powiedzenia...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin