Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dobry tytuł
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Zamek Chroniący Króla



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2529
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 7:56, 08 Maj 2014    Temat postu: Dobry tytuł

Są już dwa tematy o okładkach, to pomyślałam, że przydałby się temat dla samych tytułów książek.

Nadanie oryginalnego, wyróżniającego się tytułu, wbrew pozorom, nie jest takie łatwe. W ciągu wielu lat wytworzyło się sporo schematów. Za najgorszy uważam przymiotnik liczby pojedynczej, najczęściej rodzaju żeńskiego. Gdyby zestawić kilka takich pochodzących z różnych serii, bez okładek i autorów, ktoś mógłby pomyśleć, że to jedna seria.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ajzan dnia Czw 7:57, 08 Maj 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1114
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:15, 08 Maj 2014    Temat postu:

"Łagodna"? Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ore
Człowiek z Wtyczką



Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 3055
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:39, 08 Maj 2014    Temat postu:

"Trędowata". Very Happy

Najgorszą zarazą tytułową są jednak podtytuły. Czy ktoś jest w stanie odróżnić na pierwszy rzut oka wszystkie pre-Madderdiny z ich jakże chwytliwym tytułem zbiorczym "Ja, inkwizytor: [tu wstaw coś, czego i tak nikt nie spamięta]"? Ja, nie mając ich przed oczyma, jestem totalnie bezradna. Podobne paskudztwo uczyniła Kamsza, mieszając w jednej serii pozycje bez podtytułów i numerków, z podtytułami, ale bez numerków oraz z podtytułami oraz numerkami. A, jeszcze z podtytułami i podtytułami podtytułów. "Serce Zwierza: Błękitne spojrzenie Śmierci: Zachód" - cudnie po prostu. I tak dobrze, że nie wylądowaliśmy z numerkiem przy podtytule podtytułu, bo już-już ogłaszano, że zamiast "Zachodu" będzie to ""Serce Zwierza: Błękitne spojrzenie Śmierci: Północ, część 2". Nic, tylko się ciąć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lawina
Samotne Kruczątko



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 4065
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 11:50, 08 Maj 2014    Temat postu:

Nie lubię tych wszystkich Kronik czegośtam. Co z tego, że to może być dobra książka, jak mi się od razu kojarzy z kioskowym fantasy?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Czw 12:09, 08 Maj 2014    Temat postu:

Ostatnio w serialach/filmach jest moda na imię/nazwisko/ksywe głównego bohatera.

Dla mnie wyższy poziom wszystkiego to niektóre tytuły mang. Czasami wydaje mi się, że wybierane są takie najmniej kojarzące się z treścią, jak słynne "D.Gray Man"...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3581
Przeczytał: 80 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:08, 08 Maj 2014    Temat postu:

Kroniki Ferrinu mi się skojarzyły Wink. A co do "Ja, inkwizytor" - tego naprawdę się nie da odróżnić. Dwa, rozwleczone opowiadania na książkę o młodym Mordmierku... Jestem ciekaw ile Piekara będzie jeszcze to ciągnął. Kto wie, może doczekamy się serii "Kroniki Madderdina: Ja, inkwizytor: coś tam i coś tam"

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ore
Człowiek z Wtyczką



Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 3055
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:11, 08 Maj 2014    Temat postu:

"Kroniki Madderdina: Ja, inkwizytor i wciąż jeszcze nie Czarna Śmierć, część 2". Widzę to.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3515
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:13, 08 Maj 2014    Temat postu:

Irena Adlerowa napisał:

Dla mnie wyższy poziom wszystkiego to niektóre tytuły mang. Czasami wydaje mi się, że wybierane są takie najmniej kojarzące się z treścią, jak słynne "D.Gray Man"...

Czasem chodzi o zabawną grę słów, ale zazwyczaj to chyba losowy generator.

W sumie cała puplowa fantasy nazywana systemem losowania opisanym przez Sapkowskiego
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ore
Człowiek z Wtyczką



Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 3055
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:30, 08 Maj 2014    Temat postu:

Eire napisał:
puplowa fantasy

Bardzo znamienna literówka - w praktyce na jedno wychodzi. Very Happy A z systemu losowania chyba korzystał Zelazny przy Amberze.

To teraz przyznam, że lubię, kiedy seria ma w miarę konsekwentne tytuły. Diuna ze swoim systemem "Coś Diuny", przynajmniej w głównej i jedynej słusznej serii, na przykład tak uwielbiany przeze mnie "Bóg Imperator Diuny" jest tu chwalebnym przykładem - nie dość, że wiadomo, jaka to seria, to jeszcze można się domyślić, o czym będzie - o dzieciach, mesjaszu, heretykach - pomylić się nie da.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ore dnia Czw 18:34, 08 Maj 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Super Roksana w czapce z daszkiem



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 864
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:32, 08 Maj 2014    Temat postu:

Eire napisał:
W sumie cała puplowa fantasy nazywana systemem losowania opisanym przez Sapkowskiego

Tego Sapkowskiego, który sam ma na koncie cały cykl książek zatytułowanych "Coś Czegoś"? :>

Ja lubię tytuły w stylu Dicka: Człowiek o jednakowych zębach, Trzy stygmaty Palmera Eldritcha, A teraz zaczekaj na zeszły rok, Przypomnimy to panu hurtowo, itd.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Winky
Królowa Szwecji



Dołączył: 21 Wrz 2012
Posty: 1744
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: over the hills and far away

PostWysłany: Czw 19:36, 08 Maj 2014    Temat postu:

Mnie bardzo podobają się tytuły, które w bardzo, bardzo subtelny sposób nawiązują do treści książki. Przykład: "451 stopni Fahrenheita".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ylla
Nimfa Błotna



Dołączył: 28 Lis 2013
Posty: 506
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:07, 09 Maj 2014    Temat postu: Re: Dobry tytuł

Ajzan napisał:
Za najgorszy uważam przymiotnik liczby pojedynczej, najczęściej rodzaju żeńskiego.


"Niezgodna"! Very Happy


Hmm, nie lubię oklepanych tytułów. Czasem kupiłabym/przeczytałabym książkę tylko dlatego, że tytuł Wink A czasem odwrotnie, odrzuca.

W innym temacie padło "W północ się odzieję" - kurczę, przecież to można kupić tylko z powodu tytułu, cudowny! Albo Carroll - "Kości księżyca" czy "Szklana zupa" zauroczyły mnie samymi tytułami, bo to coś zupełnie innego, świeżego.

Nie lubię natomiast tytułów wyświechtanych, łączących ze sobą banały, o, w takim stylu, wymyślę sobie kilka na poczekaniu: "Zaklinacz ostrzy", "Nefrytowa księżniczka" czy "Mistrz cieni".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pią 16:14, 09 Maj 2014    Temat postu:

Bardzo lubię serię Glena Cooka o detektywie Garrecie, między innymi za tytuły, konsekwentnie trzymające się ustalonego dla serii schematu:
Słodki srebrny blues (Sweet Silver Blues)
Gorzkie złote serca (Bitter Gold Hearts)
Zimne miedziane łzy (Cold Copper Tears)
Stare cynowe smutki (Old Tin Sorrows)
Ponure mosiężne cienie (Dread Brass Shadows)
Czerwone żelazne noce (Red Iron Nights)
Śmiertelne rtęciowe kłamstwa (Deadly Quicksilver Lies)

(Swoją drogą chyba muszę poszukać całej serii w lengłydżu, bo po polsku wyszła połowa i strasznie mnie to wkurza.)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sineira dnia Pią 16:15, 09 Maj 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Zamek Chroniący Króla



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2529
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:20, 09 Maj 2014    Temat postu:

Podane przez was przykłady właśnie miałam na myśli Very Happy

Ja lubię tytuły, które charakterystyczne, po których wpisaniu w wyszukiwarkę bez podania autora pokazuje od razu daną książkę, a nie coś innego.

Uważam też za trochę ryzykowne tytułowanie książki tylko imieniem i nazwiskiem jednej z występujących w treści postaci, szczególnie jeśli autor pochodzi z tego samego kraju.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3581
Przeczytał: 80 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:29, 09 Maj 2014    Temat postu:

Przegladając swoją biblioteczkę, stwierdzam, że takie naprawdę ciekawe tytuły ma tylko kilka książek: wspomniane "Trzy stygmaty Palmera Eldrichta", "Martwe Jezioro" (tu w kombinacji ze świetną okładką, niestety treść to typowe do bólu fantasy), "Pan Lodowego Ogrodu", "4 pory mroku". Lubię też takie tytuły militarno-poetyckie (kompletnie nie wiem jak to nazwać), jak na przykład "Spalona ziemia" (o II wojnie na froncie wschodnim), czy "Opowieści z meekhańskiego pogranicza: Niebo ze stali" albo "Nawałnica mieczy". Z wiedźmina bezsprzecznie najlepszym tytułem jest "Czas pogardy".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Myszogon
Namiętny niemiecki deBill



Dołączył: 05 Paź 2013
Posty: 166
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:43, 09 Maj 2014    Temat postu:

Z wiedźmina zawsze mi się podobał tytuł opowiadania "Trochę poświęcenia", ale "Czas pogardy" też lubię. Teraz właściwie nie umiem sobie przypomnieć innych, które jakoś zapadły mi w pamięć, ale moją uwagę zwykle najbardziej przyciągają takie dziwne, jak "Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem". Dzisiaj w oczy rzucił mi się tytuł "Dziwny przypadek psa nocną porą" i mam to ochotę przeczytać. Very Happy

Sama mam straszny problem z tytułami, do tego stopnia, że jak mi coś wpadnie do głowy to piszę opowiadanie do tytułu - no bo szkoda zmarnować...

( w poście Sineiry przeczytałam "Stare cynowe sutki" ;_; )


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Pią 19:57, 09 Maj 2014    Temat postu:

Jeżeli o seriach mowa, to Przygody kapitana Alatriste też dość fajnie są pomyślane tytułowo:
1. Kapitan Alatriste;
2. W cieniu inkwizycji;
3. Słońce nad Bredą;
4. Złoto króla;
5. Kawaler w żółtym kaftanie;
6. Korsarze Lewantu ;
7. El puente de los asesinos (to po polsku nie wyszło).

Skądinąd, decyzję o zmianie tytułu drugiego tomu przez polskiego tłumacza całkowicie popieram.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3581
Przeczytał: 80 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:59, 09 Maj 2014    Temat postu:

"Stare cynowe sutki" - zaklepuje to jako tytuł opka Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11691
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:09, 09 Maj 2014    Temat postu:

Lubię oryginalne tytuły, ale te podane przez Sineirę to już dla mnie za wysoki poziom wtfnej metafory (pewnie dlatego, że podejrzewam, że ciężko coś takiego przekonująco uzasadnić w tekście). Ale nie wykluczam, że po przeczytaniu bym zmieniła zdanie Wink.

Dobre tytuły cenię tym bardziej, że sama w nie nie umiem po prostu tragicznie. Nawet z idiotycznymi rozdziałami w licencjacie miałam problem. Opko w bulach nazwałam w końcu imieniem + miejscem (ale to akurat w klimacie, masa XIX-wiecznych powieści ma w tytule jedno lub drugie) i już ponuro myślę o następnych, na które mam pomysł, ale tytułu ni cholery...

O, "Przeminęło z wiatrem" mi się zawsze też podobało. "Gwiazd naszych wina", "Ryby śpiewają w Ukajali", "Bóg rzeczy małych", "Lot nad kukułczym gniazdem", "Na wschód od Edenu", "Przepiórki w płatkach róży", "W cieniu zakwitających dziewcząt", "Nieznośna lekkość bytu", "Samotność liczb pierwszych", "Nie ma ceny na miód akacjowy", "Kwiaty śliwy w złotym wazonie", "Dziewczynka w hiacyntowym błękicie" (nie wszystkie lubię, nie wszystkie czytałam, ale tytuły bardzo ładne). Czyli w sumie mam podobnie jak Winky Wink.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daszkass
Bezo grudek



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 4248
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:20, 09 Maj 2014    Temat postu:

Fakt, oryginalne tytuły są fajne, choć szczerze mówiąc te kiczowate też nie bolą mnie jakoś szczególnie (co dziwne o tyle, że na przykład na okładki bardzo zwracam uwagę). Podoba mi się "Ślepowidzenie" Wattsa, podobnie zresztą jak "Odtrutka na optymizm" <- <3
Z tych, które mam na półce "Kochali się że strach" też brzmi fajnie ^^ I moje uwielbiane "Życie, wszechświat i cała reszta" choć to już bardziej w kontekście treści...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pią 20:23, 09 Maj 2014    Temat postu:

Leleth napisał:
Lubię oryginalne tytuły, ale te podane przez Sineirę to już dla mnie za wysoki poziom wtfnej metafory (pewnie dlatego, że podejrzewam, że ciężko coś takiego przekonująco uzasadnić w tekście).


Metale i nastroje wymienione w tytułach odgrywają istotną rolę w poszczególnych częściach cyklu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Zamek Chroniący Króla



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2529
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:30, 09 Maj 2014    Temat postu:

Tak jak Leleth, ja również mam problem z tytułem mojego opka. Ten w adresie jest tymczasowy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Tygrys-w-razie-czego



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3597
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Urwała się z sonetu Franceta Prešerna

PostWysłany: Pią 22:01, 09 Maj 2014    Temat postu:

Ja generalnie lubię, krótkie, chwytliwe tytuły. Większość tytułów kryminałów uważam za strasznie pretensjonalne, ale lubię np. tytuły książek Mankella ("Psy z Rygi", "Biała lwica") i Doyle'a ("Studium w szkarłacie" jest moim ulubionym).
Jestem też fanką tytułów książek Svena Hassela ("Zlikwidować Paryż", "Towarzysze broni", "Legion potępieńców" <3). Niektóre książki historyczne mają dobre tytuły z ostatnich pamiętam "Samobójstwo Europy" i "Taniec furii".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Super Roksana w czapce z daszkiem



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 864
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 10:28, 10 Maj 2014    Temat postu:

Bumburus napisał:
Jeżeli o seriach mowa, to Przygody kapitana Alatriste też dość fajnie są pomyślane tytułowo:
2. W cieniu inkwizycji;
Skądinąd, decyzję o zmianie tytułu drugiego tomu przez polskiego tłumacza całkowicie popieram.

W sensie, "Limpieza de sangre"? Polski tytuł lepiej brzmi, ale czy to tylko dlatego, czy były jakieś inne powody?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Sob 10:36, 10 Maj 2014    Temat postu:

Także dlatego, że dla przeciętnego polskiego czytelnika jaśniejsze jest odniesienie bezpośrednio do inkwizycji niż do kwestii "czystości krwi" (tj. nieposiadania mauretańskich, czy jak w przypadku bohaterki, żydowskich przodków).
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Piszcząca Fanka Itachiego



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1016
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:10, 10 Maj 2014    Temat postu:

Z tytułów źle przetłumaczonych - "Za worek kości" Baulenasa. Owszem, to jest dosłowne tłumaczenie "Per un sac d'ossos", ale imo wybór świadczy o kompletnym braku słuchu językowego. Sama, słysząc tę polską wersję, zawsze wizualizuję sobie kość z zaworkiem.
Podobnie "Zamek z piasku, który runął" - też dosłowne, ale diablo niezgrabne (bo co w końcu runęło, zamek czy piasek?).

Najbardziej działają mi na wyobraźnię tytuły z jakimś paradoksem, zagadką czy grą słowną. "Mała apokalipsa", "Nieobecność trzeciej ręki", "Karzeł Mendla", "Festung Breslau", "Zwierzoczłekoupiór", "Paw królowej"...
I absolutny hit - "Grypa szaleje w Naprawie" Very Happy

Myszogon napisał:
Dzisiaj w oczy rzucił mi się tytuł "Dziwny przypadek psa nocną porą" i mam to ochotę przeczytać. Very Happy

Przeczytaj, warto! A tytuł naprawdę świetnie współgra z treścią, na kilku poziomach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Sob 14:20, 10 Maj 2014    Temat postu:

Nagualini napisał:
Z tytułów źle przetłumaczonych - "Za worek kości" Baulenasa. Owszem, to jest dosłowne tłumaczenie "Per un sac d'ossos", ale imo wybór świadczy o kompletnym braku słuchu językowego. Sama, słysząc tę polską wersję, zawsze wizualizuję sobie kość z zaworkiem.
Podobnie "Zamek z piasku, który runął" - też dosłowne, ale diablo niezgrabne (bo co w końcu runęło, zamek czy piasek?).

Do tego można jeszcze dodać dosłowny polski tytuł [link widoczny dla zalogowanych] - czyli Słonia z kości słoniowej. Btw, w przypadku tłumaczeń z angielskiego słyszałam, że zdarza się, że tytuł narzuca wydawca/dystrybutor - i stąd np. (wbrew woli tłumacza) The Remains of the Day są po polsku Okruchami dnia...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Super Roksana w czapce z daszkiem



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 864
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:38, 10 Maj 2014    Temat postu:

Nagualini napisał:
"Zamek z piasku, który runął" - też dosłowne, ale diablo niezgrabne (bo co w końcu runęło, zamek czy piasek?).

Nie do końca dosłowne, bo "Luftslottet" to dosłownie "Zamek powietrzny" i tak zresztą nazywa się ta książka po rosyjsku :)
Mnie ten tytuł bardzo nie gryzie. Pewnie lepszy byłby "Domek z kart, który runął", ale zamek też nie jest taki zły, można się domyślić, że to on ma runąć. Za to bardzo mi się podoba, że polski wydawca (jako jeden z nielicznych) zdecydował się na tytuły jak najbardziej zbliżone do oryginalnych. Po angielsku przerobili je na serię tytułów z "Dziewczyną", a Niemcy już w ogóle dali jakieś enigmatyczne "Potępienie", "Oślepienie", "Przebaczenie".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10704
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Sob 14:43, 10 Maj 2014    Temat postu:

Lubię tytuły Faulknera: As I Lay Dying, Light in August (tu polskie tłumaczenie "Światłość w sierpniu" jest jeszcze wdzięczniejsze), The Sound and the Fury.
"Przepiórki w płatkach róży" - tu też polska wersja jest ładniejsza. Como agua para chocolate też fajne, ale jakieś takie przyziemne przy przepiórkach.
Zerkam po półkach i podoba mi się: Narrow Dog to Carcassone, Miss Smila's Feeling for Snow, Wind in the Willows Razz, "Pociąg widmo do Gwiazdy Wschodu".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Sob 14:48, 10 Maj 2014    Temat postu:

A które polskie tłumaczenie tytułu Wind in the Willows preferujesz? Ja osobiście mam sentyment z dzieciństwa do tego starszego i mniej dosłownego... Chociaż w przypadku The Railway Children Nesbit bardziej mi pasuje Pociągi jadą do Taty niż Przygoda przyjeżdża pociągiem.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10704
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Sob 16:04, 10 Maj 2014    Temat postu:

Z sentymentu i przyzwyczajenia wybrałabym jednak "O czym szumią wierzby". Ładniejsze od "Wierzb na wietrze", które przecież też zupełnie dosłowne nie są. W sumie "Wiatr wśród wierzb" byłby całkiem wdzięcznym tytułem. Lubię aliteracje.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Sob 16:37, 10 Maj 2014    Temat postu:

Wiatr wśród wierzb w moim subiektywnym odczuciu brzmiałby jednak, mimo swojej niewątpliwej urody, bardziej jak tytuł utworu przeznaczonego dla nieco innego odbiorcy... Smile. Jakkolwiek mam dość dziwne skojarzenia - pamiętam zaskoczenie na twarzy pytającego, kiedy na pytanie, jakiego rodzaju książki spodziewałabym się po tytule Chirurgiczna precyzja (założywszy, że nazwisko autora nic by mi nie mówiło) odparłam: "kryminału/thrillera"...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:51, 10 Maj 2014    Temat postu:

Williama Goulda księga ryb- jak można się nie zatrzymać przy tym tytule?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ylla
Nimfa Błotna



Dołączył: 28 Lis 2013
Posty: 506
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:20, 10 Maj 2014    Temat postu:

Ja tak tylko sobie offtopnę i już znikam, póki mi się wyjątkowo dobry/fatalny tytuł nie przypomni:

przeczytałam "Świerzb wśród wierzb" ._.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ylla dnia Sob 20:21, 10 Maj 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Żółwik na parapeciku



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2812
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:47, 10 Maj 2014    Temat postu:

Cytat:
W innym temacie padło "W północ się odzieję" - kurczę, przecież to można kupić tylko z powodu tytułu, cudowny!

Tak też zrobiłam Very Happy

Z innych rzeczy: bardzo lubię, kiedy tytuł współgra z atmosferą tytułowanej rzeczy, daje jakiś przedsmak tego, co jest w środku. To będzie:
- Czuła jest noc
- The House That Jack Built (u nas zmienione na Walhalla, niestety)
- Beautiful Little Fool - odcinek Cold Case, w którym zajmowano się morderstwem z 1929 roku
- Który spadł z nieba - a to akurat wściekle dobry slash Dumbledore/Grindelwald
- Zaczarowana dorożka
- O północy w Paryżu
- W drodze na Hokkaido


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Haszyszymora dnia Sob 22:50, 10 Maj 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lychnis
Seba Holmes



Dołączył: 10 Wrz 2012
Posty: 805
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sob 22:47, 10 Maj 2014    Temat postu:

To ja dorzucę od siebie "Gorącą linię z Wężownika" w temacie lubianych tytułów (i książek).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Piszcząca Fanka Itachiego



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1016
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 1:54, 11 Maj 2014    Temat postu:

Ylla napisał:

przeczytałam "Świerzb wśród wierzb" ._.


<3


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17400
Przeczytał: 89 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 8:52, 12 Maj 2014    Temat postu:

Co do książek, które można by kupić z powodu samego tytułu... Musierowicz swego czasu napisała "Język Trolli" i jest to zdecydowanie tytuł przyciągający uwagę. Cóż, skoro autorka, wymyśliwszy go i ogłosiwszy światu, nie miała już żadnego pomysłu na pasującą do niego fabułę, więc po prostu dała głównej bohaterce na nazwisko Trolla i załatwione...
O języku też tam nic nie ma. W ogóle, jak sobie usiłuję przypomnieć, o czym to jest, to nie bardzo potrafię.

Z tytułów, które bardzo lubię: Sto lat samotności.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Pon 9:12, 12 Maj 2014    Temat postu:

Kuru, pamiętam, jak dla samego tytułu wypożyczyłam Dwór w Ulloa Emilii Pardo Bazan i MOCNO się rozczarowałam, że ani słowa o znamienitym przodku (aczkolwiek chyba w linii bocznej) bohaterów (to samo w przypadku Fatum Laury Ulloa Susany Fortes)... Nie mówiąc już nic o tym, że to raczej nie była odpowiednia lektura dla mojego ówczesnego wieku.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Gorag w oparach zielska



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1837
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:30, 12 Maj 2014    Temat postu:

Ja ostatnio kupiłam "Bóle fantomowe", tylko dlatego, że spodobał mi się tytuł. Jeszcze nie czytałam. :>

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Córa komtura
Bonderella



Dołączył: 08 Sie 2016
Posty: 354
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:31, 15 Paź 2016    Temat postu:

Odświeżę.

Mój aktualny faworyt to "Dlaczego kąpiesz się w spodniach, wujku?". Nawet bez nazwiska autorki zachęca...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Piszcząca Fanka Itachiego



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1016
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:49, 15 Paź 2016    Temat postu:

A to akurat wyłącznie inwencja polskiego tłumacza - zdanie wzięte ze środka książki. Ale faktycznie brzmi dużo lepiej niż tytuł zmieniony w kolejnym wydaniu - "My na wyspie Saltkrakan". Niby dosłownie "Vi på Saltkråkan", ale traci. W sumie fajne byłoby jakieś rozwiązanie połowiczne, np. "Na Słonej Wronie" (tak się bohaterom kojarzyła nazwa wyspy).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Córa komtura
Bonderella



Dołączył: 08 Sie 2016
Posty: 354
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:56, 15 Paź 2016    Temat postu:

Wiem, bardzo fajna inwencja, moim zdaniem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11691
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:10, 27 Lut 2017    Temat postu:

Nikt jeszcze nie wymienił "Prowadź swój pług przez kości umarłych"? Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Voldek Samo Dobro



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1444
Przeczytał: 92 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:13, 27 Lut 2017    Temat postu:

"Czyż nie dobija się koni?" ("They shoot horses, don't they?"). Koniecznie z pytajnikiem. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
siedemnieszczesc
Kryształowa Różyczka



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 229
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:21, 27 Lut 2017    Temat postu:

Leleth napisał:
Nikt jeszcze nie wymienił "Prowadź swój pług przez kości umarłych"? Wink

Niektórym bardziej podoba się "Pokot" Wink.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Córa komtura
Bonderella



Dołączył: 08 Sie 2016
Posty: 354
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 9:13, 16 Mar 2017    Temat postu:

Rój Michaela Crichtona (w oryginale Prey). Ma się do treści książki jak najbardziej, a dosłowne tłumaczenie chyba by nie za dobrze wypadło - "Ofiara" jednak zbyt wzniosła jak na techno-thriller, "Zdobycz" też mi jakoś nie leży, a "Łup" byłby koszmarny...

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Córa komtura dnia Czw 16:58, 16 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1161
Przeczytał: 96 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Czw 16:41, 16 Mar 2017    Temat postu:

Podoba mi się tytuł nowej książki Juliana Fellowesa - "Czas przeszły niedoskonały". Ale brakuje mi słowa, żeby określić, co mnie w nim tak ujmuje Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Tokio Oyajoj



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1328
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Czw 19:32, 16 Mar 2017    Temat postu:

Lubię gdy tytuł w jakiś sposób nawiązuje do ważnego elementu fabuły i staje się zrozumiały po przeczytaniu. Kto mógłby się domyśleć przed przeczytaniem, a nawet po przejrzeniu pierwszych rozdziałów, czemu pewne książki nazywają się "Szklany klucz" czy "Wysokie okno"?

Dlatego też boli mnie złe przetłumaczenie takich tytułów. Chandler pisał w listach do wydawcy, że nie lubi standardowych tytułów kryminałów, typu "Tajemnica zgubionej rękawiczki" czy "Tajemnica Kamerdynera". No i polski tłumacz przerobił jego "Lady in Lake" (czyli Dama w jeziorze) na "Tajemnica jeziora".
Trochę podobne rzeczy działy się z książkami Agathy Christie, "Postern in Fate" czyli dosłownie "Furtka przeznaczenia" stała się "Tajemnicą Wawrzynów, a "By the Pricking of my Thumbs" stało się "Domem nad kanałem" choć można było to przetłumaczyć ciekawiej (dosłownie "Przez ukłucia w moje kciuki", jak wyszukałem to stary idiom znaczący tyle co "mrowienie przeczucia" czy "Ukłucie w brzuchu" a więc sygnał od intuicji).

Natomiast moje własne opowiadania nie miały specjalnie wymyślnych tytułów.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anneke
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 242
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ŚKF

PostWysłany: Czw 19:37, 16 Mar 2017    Temat postu:

zaciekawiony napisał:
a "By the Pricking of my Thumbs" stało się "Domem nad kanałem" choć można było to przetłumaczyć ciekawiej (dosłownie "Przez ukłucia w moje kciuki", jak wyszukałem to stary idiom znaczący tyle co "mrowienie przeczucia" czy "Ukłucie w brzuchu" a więc sygnał od intuicji).


Przy okazji jest to także kawałek cytatu z Makbeta, więc można by sprawdzić, jak to tłumaczono u Szekspira. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin