Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Disney stary a Disney nowy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 22, 23, 24  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shun
Sasuke kłusem na Madarze



Dołączył: 18 Lip 2011
Posty: 8307
Przeczytał: 118 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Dzikiego Zachodu

PostWysłany: Śro 18:08, 01 Sty 2014    Temat postu:

W obejrzanej przeze mnie wersji lasia ma na imię Elsa i jest blondie, a Bestyj po przemianie jest tępotwarzowym szatynem. ;p
[link widoczny dla zalogowanych]öne_und_das_Biest_(2012)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lawina
Samotne Kruczątko



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 4062
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 13:01, 02 Sty 2014    Temat postu:

Ponieważ Zaplątani kompletnie mi się nie podobali, zupełnie nie ciągnęło mnie do Frozen. Trailer jeszcze bardziej mnie zniechęcił, wydał mi się porażająco głupi (ten bałwan!). I pewnie bym w ogóle go nie obejrzała, gdyby znajoma nie pokazała mi Let it go. Zakochałam się w Elzie, w lodowych cudach i w piosence. Wczoraj obejrzałam cały film i podoba mi się bardzo-bardzo. Elza jest śliczna, jej czary-mary cudowne, a Anna urocza. Miłą odmianą jest, że to właśnie miłość siostry uratowała Annę, a nie pocałunek tró loffa poznanego tego samego dnia. W ogóle po samych plakatach byłam przekonana, że obydwie bohaterki dostaną po tró loffie, żeby było symetrycznie i szczerze mówiąc podobało mi się, że tak się nie stało. Wbrew wielu opiniom, które gdzieś się plączą po internecie, Frozen wydał mi się dość mocno feministyczną bajką z fajnymi, samodzielnymi bohaterkami o zróżnicowanych charakterach.
Jeśli chodzi o wady, to zdecydowanie nie podobało mi się opkowe pozbycie się rodziców i najgłupszy czarny charakter ever, na dodatek z rzyci wzięty. Można by też dać więcej scen z dzieciństwa Elzy, trochę nie chce mi się wierzyć, że całe życie przesiedziała oparta o drzwi. Bałwan okazał się całkiem sympatyczny i zupełnie mnie nie denerwował, renifer tak samo, a to duże osiągnięcie, bo postacie tego typu zawsze mnie irytują. Trolle nie byłby takie złe, gdybym nie miała ciągle wrażenia, że są z kompletnie innej bajki. Zupełnie mi nie pasowały.
Szczerze mówiąc nie zauważyłam wielu głupich żartów, najwyżej jeden, ale ja oglądałam wersję angielską z polskimi napisami.
Mam ochotę teraz wybrać się do kina i zobaczyć, jak śnieżne czary wyglądają na dużym ekranie Very Happy
No, koniec strumienia świadomości.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:19, 02 Sty 2014    Temat postu:

Cytat:
Jeśli chodzi o wady, to zdecydowanie nie podobało mi się opkowe pozbycie się rodziców


Czy ja wiem, czy takie opkowe? Rodziców nie pozbyli się, żeby bohaterki mogły swobodnie szaleć bez ograniczeń, tylko wręcz przeciwnie - żeby pokazać konieczność szybkiego dorastania i przejęcia odpowiedzialności w obliczu takiej tragedii.

Cytat:
Można by też dać więcej scen z dzieciństwa Elzy, trochę nie chce mi się wierzyć, że całe życie przesiedziała oparta o drzwi.


Było trochę scen z tym, jak zmaga się ze swoją mocą, jak rodzice próbują jej pomóc - na więcej chyba po prostu nie starczyłoby czasu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lawina
Samotne Kruczątko



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 4062
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 13:47, 02 Sty 2014    Temat postu:

Pozbycie się rodziców fabularnie miało sens, ale nic nie mogę poradzić na to, że kojarzy mi się z opkami. Pewnie gdybym nie czyta analiz, inaczej bym na to patrzyła. To nie tyle wada, co moje subiektywne odczucie.
A co do scen z dzieciństwa to po prostu na tyle mi się podobały i na tyle polubiłam Elzę, że nie obraziłabym się, gdyby było ich więcej Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5586
Przeczytał: 84 tematy

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 20:36, 02 Sty 2014    Temat postu:

Lawino, ale to działa w przeciwną stronę. Nawet kiedyś na forum pojawiła się teoria, że opkowe pozbycie się rodziców to motyw rodem z baśni. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jadis
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 22 Wrz 2013
Posty: 689
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Internetu!

PostWysłany: Czw 21:08, 02 Sty 2014    Temat postu:

Cóż właśnie ja też bym się nie pogniewała na więcej scen z dzieciństwa - bo teraz nasuwa się pytanie - czy siostry od tego czasu nie widziały się kompletnie, a może widywały się (nie spotykały) np. przy posiłkach? Czy Rlza wychodziła z tego swojego pokoju? Bo na balu wydawało się, że są raczej (zwłaszcza Anna) dość... Jak by to powiedzieć? ...nieśmiałe, podchodzą z rezerwą do siebie. Wiem, że to baja, ale nie obraziłabym się za jakąś małą sugestię, jak przetrwały te wszystkie lata.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:54, 04 Sty 2014    Temat postu:

RudyKrólik napisał:
Shun napisał:
Właśnie obejrzałam niemiecką wersję „Pięknej i bestii". Dlaczego Bestia po zdjęciu klątwy był brzydszy? Very Happy


Też mi się zawsze wydawało, że Bella swoją miłością "zepsuła" Bestię, bo zamiast uroczego, włochatego brutala Wink dostała blond fircyka.

W jakiejś recenzji tego filmu (może nawet Nostalgiczny to był) zapodano wytłumaczenie animatorów/projektantów, że po spędzeniu całego filmu z Bestią, polubieniem/pokochaniem go w takiej postaci, widzom żaden jego wygląd w ludzkiej postaci by się nie spodobał, bo no właśnie, to tego włochatego brutala obdarzyli uczuciami. Więc zrobili typowego, arystokratycznego kolesia, żeby przynajmniej jakoś wyglądał. Mi jego wygląd jako człowieka też się średnio podoba, ale nie przeszkadza mi jakoś wybitnie. Za to zawsze miałam problem ze sceną transformacji. Znaczy, przemienianie się zwierzęcych łap w stopy i dłonie jest wspaniale narysowane i zanimowane, ale gdyby przy okazji nie zamienił się w ludzką latarnię... I jeszcze ten fajerwerk podczas pocałunku. Łojesu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:08, 04 Sty 2014    Temat postu:

Ale cały czas mówimy o tej niemieckiej wersji?...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:34, 04 Sty 2014    Temat postu:

A to nie chodzi o disnejowską?... Jakby co, to ja o disnejce pisałam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shun
Sasuke kłusem na Madarze



Dołączył: 18 Lip 2011
Posty: 8307
Przeczytał: 118 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Dzikiego Zachodu

PostWysłany: Nie 11:41, 05 Sty 2014    Temat postu:

Ja się tylko na chwilę wtrąciłam z tą niemiecką, aktorską wersją, przepraszaju.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ylla
Nimfa Błotna



Dołączył: 28 Lis 2013
Posty: 506
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:01, 05 Sty 2014    Temat postu:

Dodam jeszcze swoje wrażenia po filmie - powiem szczerze, że myślałam, że będzie o wiele gorzej. Byłam pewna, że Olaf będzie denerwujący, a Annę zmienią w typową więdnącą lilię... A jednak wszystko dało się przeżyć i było nawet miło, film upłynął szybko, nawet za szybko.
Z pozbywaniem się rodziców miałam podobnie, jak Lawina - chyba analizy nas spaczyły Wink Rozumiem, że tradycja pomysłu dłuższa i że naprawdę średnio jest co zrobić z rodzicami, kiedy opowieść dotyczy tylko młodzieży, ale jakoś tak... łatwo przyszło, łatwo poszło Very Happy Nawet nie było sensu przyzwyczajać się do twarzy rodziców. No ale w porządku, to film w założeniu dla dzieci, a gdyby było więcej scen z dzieciństwa, my byłybyśmy pewnie zadowolone, ale maluchy mogłyby się nudzić.
Jeśli chodzi o postać Hansa, też mi się nie podobało - z d. to wszystko. Lepiej by wyszło, gdyby po prostu Anna doszła do wniosku, że "to nie to" albo że wszystko za szybko się działo. Nieprzemyślany wątek i jakiś taki głupi... Niby jeden swój stereotyp obalili, bo książę na pierwszy rzut oka nie był ani brzydki, ani demoniczny, ani podstępny, jak inni źli, ale chyba dodali inny - wiadomo, że jak rude, to wredne ;p A przynajmniej facet, bo rudowłose księżniczki już były, ale rudy tru laf? Pamięta ktoś rudego wybranka choć jednej księżniczki? Nie wykluczam, że był, ale nie mogę sobie przypomnieć, jakoś wszyscy albo ciemni, albo blondyni...
Humor może nie super wysokich lotów, ale jak dla mnie, tłumaczenie było niezłe i pomysłowe, tylko kilka razy się zniesmaczyłam. Miła odmiana po "Księżniczce i żabie", przy której byłam głęboko zażenowana humorem i postaciami (czego nie uratowała nawet przyjemna dla oka kreska i wpadająca w ucho muzyka). Nie mówiąc już o tym, że tam zły miał potencjał, ale pozbyto się go za szybko i bezsensownie.
Skoro już jestem przy "rysowanym" Disneyu - nie mogę przestać oglądać "Papermana", niby prosty, ale ma bardzo dużo uroku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sileana
Bezo grudek



Dołączył: 06 Gru 2011
Posty: 4450
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: LV-426

PostWysłany: Nie 18:06, 05 Sty 2014    Temat postu:

Yyy, Bestia w ludzkiej postaci taki rudawy bardziej też. Tarzan?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ylla
Nimfa Błotna



Dołączył: 28 Lis 2013
Posty: 506
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:16, 05 Sty 2014    Temat postu:

Hmmm, Tarzan gdzieniegdzie jest rudawy, ale na większości ujęć ma raczej ciemne włosy. Bestia rzeczywiście, jest chyba rudowłosy (choć nie jest to ten kolor, co u Hansa). Pewnie zamienił się w Bestię i dokonywał złych postępków właśnie dlatego, że był RUDY! Razz
Oczywiście nie mam nic do rudych, po prostu disneyowskie schematy są na tyle oczywiste, że rudy książę/wybranek heroiny w liczbie jeden (a i tak wszyscy go pamiętają sprzed przemiany) zastanawia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Pon 20:41, 06 Sty 2014    Temat postu:

Obejrzałam w końcu Frozen i, szczerze powiedziawszy, było jak przypuszczałam - sam film mi się nie podobał. Podobała mi się animacja i ogólnie część wizualno-wokalna, sama historia ogólnie mnie głównie znudziła. Niestety, wygląda na to, że po prostu nie lubię disneyowskiego stylu opowiadania historii. Kupa klisz, które we mnie nie trafiają.

Bardzo subiektywnie. Na plus:
- animacja, sceneria i ogólnie tło
- piosenki (Let it go jest naprawdę śliczne)
- wreszcie ktoś zauważył, że hajtanie się z facetem, którego się zna od kilku minut to nie był dobry pomysł

Na minus:
- projekty postaci, ale jak mówię - bardzo subiektywnie. Koszmarnie nie lubię tego stylu polegającego (chyba) na próbie przerobienia disneyowskiego stylu rysowania postaci na 3D. Dla mnie to wszystko wygląda jak skrzyżowanie simsów z plastikowymi lalkami
- baddie wzięty z dupy, w dodatku cienki jak dupa węża
- sama fabuła wydawała mi się jakaś taka... niewyważona i kolejne sceny potraktowane były trochę po łepkach

Obojętne:
- sama historia i bohaterowie. Frozen oglądałam jak Avatara - dlatego, że dobrze się patrzyło na widoczki i słuchało soundtracku, z zerowym zainteresowaniem którąkolwiek postacią czy fabułą
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pyrite
Harry Forrester



Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 136
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:06, 06 Sty 2014    Temat postu:

To może i ja się wypowiem na forum (od czasu do czasu wypada, zwłaszcza jak się tak bezwstydnie i po cichu śledzi cudze dyskusje) na temat Frozen. Na film czekałam z dużą dozą niecierpliwości i ogromnymi pokładami nadziei. Liczyłam, że dane mi będzie zapiać nad nim z radości jak nad Zaplątanymi, ale niestety srodze się zawiodłam. Sam koncept był bardzo dobry - historia dwóch bliskich-obcych sobie sióstr, z których jedna ma poważne problemy ze swoją innością i samotnością, dawała naprawdę spore pole do popisu, ale przez cały seans miałam wrażenie, że jakieś to wszystko spłycone. Ponadto piosenki zamiast porywać wprawiały mnie w zażenowanie. Niby musical, a mi po seansie w głowie został tylko irytujący wers: "Ulepimy dziś bałwana?". Jest to dla mnie tym bardziej przykre, że muzykę z filmów Disneya zazwyczaj uwielbiam. Co się jeszcze muzyki tyczy - utwór w intro sprawił, że przez chwilę bałam się, że to jeszcze nie film, a dalsze zapowiedzi przyszłych produkcji i właśnie wyświetlana jest reklamówka Lilo i Stich 3, czy coś.
Dodatkowo na minus najdurniejszy wątek Tego Złego jaki do tej pory widziałam w wykonaniu Disneya, zalatująca opkowatością śmierć rodziców, bucowatość Jedynego Prawdziwego Tru Loff, irytujący charakter Anny (teh drama bo siostra nie pozwala jej wziąć ślubu z pierwszym facetem spoza pałacu, z którym w ogóle porozmawiała. Swoją szosą Anka zamiast sprawiać wrażenie stęsknionej za interakcjami z nowymi ludźmi budziła we mnie jednoznaczne skojarzenia co do tego, czego tak naprawdę jej potrzeba...), Trolle z innej bajki, lodowy zamek Elsy wyglądający jakby go wyjęli z jakiegoś koszmarka z 'Barbie' w tytule i ta grafika. Ok, efekty magii lodu są świetne i widać, że właśnie w nie poszła lwia część budżetu, a tła same w sobie są zachwycające (pierwsza sekwencja, kiedy piły tną lód przy zachodzie słońca wprawiła mnie w osłupienie), ale na Bora! Dlaczego postaci wyglądają, jakby były na tło naklejone? Coś ewidentnie nie gra ze światłem.
Może wynika to z mojego późniejszego nastawienia albo z ignorancji, ale humor również do mnie nie przemówił. Jedyne uśmiechy jakie Frozen wywołał, to te zażenowania.
I nie wiem, prawdopodobnie powinnam obejrzeć tę produkcję jeszcze raz, z innym nastawieniem i wtedy być może odnalazłabym w niej coś dla siebie, ale na razie nawet nie próbuję się za to zabierać. Chociaż jakiś czas temu dałam szansę Let it go i muszę przyznać, że tak zupełnie poza filmem znajduję ten utwór jako bardzo przyjemny, chociaż lepiej wchodzi w oryginale. Może dlatego, że w polskiej wersji wokalistka brzmi jakby bardzo się męczyła gdy śpiewa tytułowe słowa. No i ten kwiatek z tłumaczenia: '(...) stanę w Słońcu dnia'... wut? Chyba czegoś nie rozumiem.
Ok. Wiem, że jestem małostkowa i czepiam się szczególików, ale no cóż. Disney tym razem mnie rozczarował i musiałam gdzieś wylać te pokłady złości.

Edek, bo mimo trzykrotnego sprawdzania, zawsze znajdzie się jakiś bubel już po opublikowaniu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Pyrite dnia Pon 22:09, 06 Sty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Gorag w oparach zielska



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 1850
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:25, 06 Sty 2014    Temat postu:

Cytat:
A przynajmniej facet, bo rudowłose księżniczki już były, ale rudy tru laf? Pamięta ktoś rudego wybranka choć jednej księżniczki?

Disney'owski Robin Hood jest tak rudy, że nie da się bardziej Very Happy
I Piotruś Pan, choć nie w sposób nazwać go Tró Lovem... Ale z tego co pamiętam (kiedy to było!), iskrzyć iskrzyło.

Co do "Frozen" - bardzo mi się podobał, choć mniej niż "Zaplątani". Dużym plusem jest z pewnością postawienie na miłość siostrzaną (i ciśnienie mi skacze na widok wszelkich incestów z tymi dwiema - czy dla mroków fandomu nie ma nic świętego?!), "wychodzenie za gościa poznanego wczoraj nie jest znowu takim rewelacyjnym pomysłem", Kristoff był bardzo sympatyczny, humor mi odpowiadał.
Co do Złego Księcia... Moim zdaniem pomysł fajny, gdyby nie źle poprowadzony wątek. Przeciwnik inteligentny, doskonały aktor z wystudiowanym każdym ruchem - a tu nagle urywa mu od 3/4 elementarnego sprytu i widz zaczyna się zastanawiać, jak można się było tego gościa w ogóle bać, jak sam sobie w stopy strzela. Bardzo żałuję, że lepiej tego nie przemyślano.

Cytat:
"Swoją drogą, zauważył ktoś to, że Hans był tylko jednodniową przygodą i nie mógł być tym tru prawdziwym, bo po jednym dniu to się nie można zakochać i poznać kogoś etc., po czym wpadł Kristoff i po jednym dniu był tym tru prawdziwym?... Fuck yeah konsekwencja!"

Kiedy Kristoff nie jest takim księciem z bajki, jeden dzień, z dwie przygody i nazajutrz ślub, dzieci w drodze i żyli długo i szczęśliwie. Zostają normalną parą, są w sobie zakochani, ale jak to się potoczy?

Cytat:
"Jest taka teoria, że tak naprawdę "moc" Elsy to alegoria tego, że jest lesbijką i że w "Let it go" twórcy chcieli pokazać wewnętrzne rozterki osób homoseksualnych. Co o tym sądzicie? Wink Według mnie jak zwykle tumblerowi trochę odjeżdża peron."

Odjeżdża i macha chusteczką na pożegnanie.
Choć ktoś na Tumblrze miał fajne gdybanie, że rodzice Elsy przewidywali możliwość, że nie da rady zapanować nad mocą i trzeba będzie ją odizolować - stąd specjalne kajdanki.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Wto 23:50, 07 Sty 2014    Temat postu:

Ja w kwestii Frozen mam jeszcze jedną rzecz, która mnie irytowała, a mianowicie kwestia tego całego królestwa. Wiem, że to bajka i nie należy traktować tego wszystkiego dosłownie, ale mimo tego to wszystko kupy się nie trzyma.

1. Rodzice głównych bohaterek sobie giną, potem Elsa zostaje koronowana. Kto rządził pomiędzy tymi wydarzeniami? Bo wynika z tego, że nikt.
2. Hans przejmuje władze na postawie tego, że... eee... księżniczka tak mu powiedziała, zanim poleciała szukać siostry?
3. Moce Elsy przeszkadzają innym w zależności od tego, jak fabularnie jest akurat wygodnie.

Trochę za dużo bezsensu na raz...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2285
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:26, 08 Sty 2014    Temat postu:

"Krainy Lodu" jeszcze nie widziałam, więc na razie wstrzymam się z opinią. Wspomnę jedynie, że podoba mi się polski tytuł.

Poza tym, znalazłam coś takiego:
[link widoczny dla zalogowanych]

Niektóre z tych buteleczek są ciekawe (Skaza, Gaston, Gotel, Hades), a inne wydają mi się robione na siłę (Książę John, Madame Meduza, Maleficent).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:47, 09 Sty 2014    Temat postu:

Cytat:
1. Rodzice głównych bohaterek sobie giną, potem Elsa zostaje koronowana. Kto rządził pomiędzy tymi wydarzeniami? Bo wynika z tego, że nikt.
2. Hans przejmuje władze na postawie tego, że... eee... księżniczka tak mu powiedziała, zanim poleciała szukać siostry?
3. Moce Elsy przeszkadzają innym w zależności od tego, jak fabularnie jest akurat wygodnie.


Fakt, te dziury fabularne są trochę drażniące, chociaż podejrzewam, że dzieci w ogóle się nad tym podczas filmu nie zastanwiają i łykają wszystko jak leci Wink


Cytat:
Choć ktoś na Tumblrze miał fajne gdybanie, że rodzice Elsy przewidywali możliwość, że nie da rady zapanować nad mocą i trzeba będzie ją odizolować - stąd specjalne kajdanki.


! :O Faktycznie!

A wiecie co, mnie zastanawia tylko jedno. Nie mieliście podczas seansu wrażenia, że Elsa jakoś tak... nie lubi swojej siostry? Wiadomo, boi się, że zrobi jej krzywdę, ale ta scena w pałacu, kiedy obie śpiewają - mam jakieś wrażenie, jakby Elsę tylko irytowała obecność Anny i dlatego chciała jej się jak najszybciej pozbyć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ylla
Nimfa Błotna



Dołączył: 28 Lis 2013
Posty: 506
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:20, 09 Sty 2014    Temat postu:

Irena Adlerowa napisał:
1. Rodzice głównych bohaterek sobie giną, potem Elsa zostaje koronowana. Kto rządził pomiędzy tymi wydarzeniami? Bo wynika z tego, że nikt.


Bardzo trafna uwaga, przyznam szczerze, że tak to przemycili, że nawet nie zwróciłam uwagi. Kiedy jednak Irena to wytknęła, to zaczęło mi strasznie przeszkadzać, a na pozostałe dwa oko się da przymknąć, dzieci pewnie żadnych zgrzytów nie widzą.

W drugim temacie: niektóre z tych pomysłów na buteleczki perfum są ciekawe, przygarnęłabym coś takiego (i zapewne momentalnie zbiła).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Terrwyn
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 27 Lut 2013
Posty: 703
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: http://el-pop.tk/

PostWysłany: Pią 0:54, 10 Sty 2014    Temat postu:

Obejrzałam sobie właśnie "Frozen" i o ile całkiem mi się podobało (ta kwestia z rządami po śmierci rodziców Anny i Elsy faktycznie kłuje w oczy), to po obejrzeniu został mi jakiś niedosyt. Niby jakichś specjalnych zastrzeżeń nie mam... no ale -- czegoś brak.
Bardzo mi się podobało, że faktycznie jest to historia dwóch sióstr, że wszelkie trulofy występują niejako w tle i pokazane jest, że "prawdziwa miłość" nie zawsze jest tym, czym się wydaje. I pod tym kątem wydaje mi się, że to bardzo wartościowy film, nawet jeśli nie do końca udany. Elsa, Anna i Kristoff wydają się być dużo bardzo ludzcy niż inni disneyowscy bohaterowie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2160
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Pią 20:07, 10 Sty 2014    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych] wiecznie żywa Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:10, 10 Sty 2014    Temat postu:

Usuwam posta, bo mi się pokićkało Very Happy

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kiciputek dnia Pią 20:11, 10 Sty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erka
Tillchen w opałach



Dołączył: 23 Lut 2010
Posty: 1864
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:25, 10 Sty 2014    Temat postu:

Żeński Christoph wygląda przeuroczo *_*

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nibi
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 02 Mar 2011
Posty: 50
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gród Syreni

PostWysłany: Pią 21:43, 10 Sty 2014    Temat postu:

kiciputek napisał:
Jest taka teoria, że tak naprawdę "moc" Elsy to alegoria tego, że jest lesbijką i że w "Let it go" twórcy chcieli pokazać wewnętrzne rozterki osób homoseksualnych. Co o tym sądzicie? Wink Według mnie jak zwykle tumblerowi trochę odjeżdża peron.

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Pią 21:50, 10 Sty 2014    Temat postu:

elwenka napisał:

Bardzo mi się podobało, że faktycznie jest to historia dwóch sióstr, że wszelkie trulofy występują niejako w tle i pokazane jest, że "prawdziwa miłość" nie zawsze jest tym, czym się wydaje. I pod tym kątem wydaje mi się, że to bardzo wartościowy film, nawet jeśli nie do końca udany. Elsa, Anna i Kristoff wydają się być dużo bardzo ludzcy niż inni disneyowscy bohaterowie.


A mi się wydaje, że Disney próbuje odejść od własnych schematów, ale udaje mu się to tak sobie i ogólnie jakoś kulawo. Weźmy na przykład typowy zarzut, że w ich filmach ta cała arystokracja jest głównie po to, aby był fajny tytuł i nie wiąże się jako tako z żadną faktyczną władzą. We Frozen i Elsa, i Anna mają coś w rodzaju władzy wynikającej z tytułu, ale generuje to głównie dziury fabularne i ogólnie wiarygodne za bardzo nie jest. Albo zarzut, że disneyowskich bad guyów można wskazać palcem od samego początku - tu niby nie można, ale wobec tego mamy głównie antagonistę wziętego z dupy.

Czy ja wiem, czy bohaterowie są bardziej ludzcy? Raczej po prostu Disney przestał wałkować ciągle tylko jeden-dwa problemy i jeden rodzaj relacji. Jeśli jednak chodzi o charaktery postaci, to może są bardziej ludzkie niż te z początków Disneya, ale jak dla mnie nadal zbyt stereotypowo-przesadzone...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:35, 10 Sty 2014    Temat postu:

Nie wydaje Wam się, że od Disneya w dzisiejszych czasach zaczęło się trochę za dużo wymagać?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sileana
Bezo grudek



Dołączył: 06 Gru 2011
Posty: 4450
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: LV-426

PostWysłany: Pią 22:44, 10 Sty 2014    Temat postu:

Nibi no Nekomata napisał:
kiciputek napisał:
Jest taka teoria, że tak naprawdę "moc" Elsy to alegoria tego, że jest lesbijką i że w "Let it go" twórcy chcieli pokazać wewnętrzne rozterki osób homoseksualnych. Co o tym sądzicie? Wink Według mnie jak zwykle tumblerowi trochę odjeżdża peron.

[link widoczny dla zalogowanych]


[link widoczny dla zalogowanych]

O, tu jest całkiem dobre rozpracowanie tego, że Elsa może być homoseksualna.
Jak czasem tej dziewczynie odjeżdża to i owo, tak tu się w zasadzie zgadzam. Skoro właśnie Elsa nie jest określona jasno seksualnie w toku fabuły, dlaczego nie uznać, że jest lesbijką? Dlaczego automatycznie zakładać, ze każdy człowiek/bohater/co bądź NA POCZĄTKU musi być heteronormatywny "until proven wrong"?
Owszem, kiedy ktoś mówi, że Elsa na bank jest les, popukam się w czoło, ale jej linia fabularna jest w pewnym sensie czymś, z czym mogą się utożsamiać osoby nieheteronormatywne.

I nie, nie uważam, że zaczęto od niego ZA DUŻO wymagać. Zaczęto wymagać jedynie tyle, by pokazywał cośkolwiek więcej niż białe/pobielone księżniczki ratowane przez książęta (i tak, wiem, że bohaterki Disneya się zmieniały w czasie i są zróżnicowane, ale to jak reklamuje się je już jako produkty marketingowane nie idzie do przodu vide casus Meridy).
Serio, Disney kreuje spojrzenie na świat naszych dzieci. I powinien dawać z siebie więcej, bo chce być wzorem i chce kreować to spojrzenie. A w takim razie powinien dostosować się do reszty świata, nie odwrotnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ylla
Nimfa Błotna



Dołączył: 28 Lis 2013
Posty: 506
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:01, 10 Sty 2014    Temat postu:

Erka napisał:
Żeński Christoph wygląda przeuroczo *_*


Kristoff tak, ale reszta nie jest zbyt udana - nie no, ładnie narysowane, ale jakoś tak japońszczyzną zajeżdża, a przecież u Disneya postaci i sceneria były rozkosznie inspirowane motywami północnymi - jasne włosy i oczy, fryzury, trolle, renifer etc. A Johanna (Hansa? Very Happy) to taka nawet trochę niemiecka się wydaje, ta szczęka, sztywna postawa... Very Happy

[quote="kiciputek]Nie wydaje Wam się, że od Disneya w dzisiejszych czasach zaczęło się trochę za dużo wymagać?[/quote]

Wydaje, też mi przemknęło przez myśl. Przecież w porównaniu z tymi nowszymi bajkami tej najstarsze ("Królewna Śnieżka", "Śpiąca Królewna" etc.) to przecież potwornie płaskie banały z (w większości) kompletnie nijakimi postaciami, a jakoś nie doczekały się za bardzo krytyki. Te najnowsze dotykają (choć często dość powierzchownie) większej ilości problemów, bardziej grają na emocjach i podejście do tematu też jest bardziej nowoczesne, pojawia się więcej postaci pobocznych, mają w sobie po prostu jakieś życie. Mimo wszystko, muszę przyznać, że brakuje mi trochę ponurego, ciężkiego wdzięku niektórych "Disneyów" z lat dziewięćdziesiątych - one też były o wiele bardziej nowatorskie i złożone od tych pierwszych prób, ale i nie zawierały tego humoru, który ostatnio czasem bawi, czasem sprawia, że czujemy się zażenowani.
I w sumie dobrze, że coś się rusza ze schematami. Ile można oglądać wielkich jednodniowych miłości? Nawet jeśli uznamy, że póki co, kulawo im to odchodzenie wychodzi, przecież nie wszystko od razu. Sam fakt, że próba została podjęta, to już coś.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Pią 23:12, 10 Sty 2014    Temat postu:

Sileana napisał:
Nibi no Nekomata napisał:
kiciputek napisał:
Jest taka teoria, że tak naprawdę "moc" Elsy to alegoria tego, że jest lesbijką i że w "Let it go" twórcy chcieli pokazać wewnętrzne rozterki osób homoseksualnych. Co o tym sądzicie? Wink Według mnie jak zwykle tumblerowi trochę odjeżdża peron.

[link widoczny dla zalogowanych]


[link widoczny dla zalogowanych]

O, tu jest całkiem dobre rozpracowanie tego, że Elsa może być homoseksualna.
Jak czasem tej dziewczynie odjeżdża to i owo, tak tu się w zasadzie zgadzam. Skoro właśnie Elsa nie jest określona jasno seksualnie w toku fabuły, dlaczego nie uznać, że jest lesbijką? Dlaczego automatycznie zakładać, ze każdy człowiek/bohater/co bądź NA POCZĄTKU musi być heteronormatywny "until proven wrong"?
Owszem, kiedy ktoś mówi, że Elsa na bank jest les, popukam się w czoło, ale jej linia fabularna jest w pewnym sensie czymś, z czym mogą się utożsamiać osoby nieheteronormatywne.


Oczywiście, można uznać, że Elsa jest lesbijką. Podobnie można uznać, że Anna i Kristoff są bi, a Hans - gejem (w końcu jego zaloty miały na celu jedynie zdobycie władzy). Można także założyć, że największym hobby Elsy jest haftowanie, a to wszystko opiera się na jednym argumencie - nie było powiedziane, że nie. I niezależnie od elaboratów na tumblrze to w zasadzie jedyny argument.

Skoro Elsa jest nieokreślona seksualnie, to oznacza, że jest nieokreślona seksualnie i tak będzie, dopóki twórcy nie powiedzą "tak, ona jest lesbijką" czy "ona jest hetero i pięć lat później wyszła za Księcia z Bajki". Tyle.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:27, 10 Sty 2014    Temat postu:

Cytat:
brakuje mi trochę ponurego, ciężkiego wdzięku niektórych "Disneyów" z lat dziewięćdziesiątych - one też były o wiele bardziej nowatorskie i złożone od tych pierwszych prób, ale i nie zawierały tego humoru, który ostatnio czasem bawi, czasem sprawia, że czujemy się zażenowani.


Jak to nie? A Alladyn? A Nowe Szaty Króla? Mnóstwo tam żartów odnoszących się do ówczesnych wydarzeń popkulturowych, które dziś wydają się już wyłącznie żenujące. Albo przypomnij sobie gargulce z Dzwonnika.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ylla
Nimfa Błotna



Dołączył: 28 Lis 2013
Posty: 506
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:35, 10 Sty 2014    Temat postu:

To znaczy tak: mój błąd, masz rację, Kiciputku, właściwie to bardziej idzie o to, że przysłania je sentymentalna mgiełka Wink Dlatego tego zażenowania się nie czuje, nawet, jeśli powinno się pojawić (a przynajmniej ja tak mam). Z tymi nowymi jest inaczej, bo i pokolenia inne, przecież świat nie stoi w miejscu - a my już jesteśmy za "starzy", żeby być domyślnym targetem. Ostatnio na seansie "Frozen" byłyśmy z koleżanką jedynymi istotami w wieku 20+, które nie przyszły z maluchami, w takich sytuacjach można się poczuć jak stara, niepoważna krowa Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:39, 10 Sty 2014    Temat postu:

No właśnie też mi się wydaje, że wiele osób te produkcje z lat '90 nieco przecenia z sentymentu Smile A przecież w swojej formule wcale się tak bardzo nie różniły.

A akurat u mnie na seansie "Frozen" byłam jedną z niewielu osób z dzieciakami Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ylla
Nimfa Błotna



Dołączył: 28 Lis 2013
Posty: 506
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 0:01, 11 Sty 2014    Temat postu:

Pewnie swoje też robi fakt, że rysowane były Wink Bo teraz sporo osób jednak psioczy na animacje komputerowe i wielu deklaruje, że pokochało styl "Papermana" i nie może doczekać się "Moany". Inna sprawa, że na przykład "Księżniczka i żaba", mimo że rysowana, jest bardzo dziwaczna jak na standardy Disneya, jeśli chodzi o atmosferę... No i jakoś tak się chyba utarło, że jak robione na komputerze, to przecież nikt się nie musiał męczyć, pewnie nacisnął trzy klawisze i animacja sama wyskoczyła, nie to, co przy typowych kreskówkach Very Happy
A to powiem Ci, że całkiem mnie zaskoczyłaś! Zapewne sporo zależy też od godziny, dnia, miejsca itp., ale nie spodziewałabym się takiego obrotu sprawy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5243
Przeczytał: 92 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 0:05, 11 Sty 2014    Temat postu:

Nie rozumiem tych całych dywagacji, homo czy hetero. Ktoś będzie szczęśliwszy, jeśli mu się to sprecyzuje przy tej konkretnej bajce? Wniesie ta informacja coś nowego? Rozjaśni pewne wątki? Strzelam w ciemno, że nie. Tak samo jak np. potwierdzenie przez Rowling, że Dumbledore się tru loffciał z facetem. Ja się pytam: PO CO?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Sakura pod pełnymi żaglami



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2133
Przeczytał: 85 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 0:15, 11 Sty 2014    Temat postu:

Rufus the dog napisał:
Nie rozumiem tych całych dywagacji, homo czy hetero. Ktoś będzie szczęśliwszy, jeśli mu się to sprecyzuje przy tej konkretnej bajce? Wniesie ta informacja coś nowego? Rozjaśni pewne wątki? Strzelam w ciemno, że nie. Tak samo jak np. potwierdzenie przez Rowling, że Dumbledore się tru loffciał z facetem. Ja się pytam: PO CO?

Bah. Oczywiście, że wniesie. Seksualność bliźnich, w tym fikcyjnych postaci z bajek, to przecież fascynujący temat. Tylu ludzi kręci wynajdywanie i opisywanie pairingów w ulubionych dziełach - dlaczego akurat Elsie mieliby przepuścić rozkminy nad preferencjami, szczególnie gdy jej domniemany homoseksualizm okazuje się tak ach-och niemainstreamowy?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sileana
Bezo grudek



Dołączył: 06 Gru 2011
Posty: 4450
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: LV-426

PostWysłany: Sob 1:05, 11 Sty 2014    Temat postu:

Nie wiem, dlaczego tak was boli to, że jakiś charakter mógłby być homo/a/czy jakkolwiek seksualny inaczej niż hetero. Bo do tego się to sprowadza. Hetero Anna jest w porządku, ale chociażby lekka sugestia, że może Elsa jest lesbijką to już idiotyzm w stanie czystym. Bo tak. Nagle to, co mają do powiedzenia "twórcy" jest absolutnie niepodważalne, chociaż w każdym innym wypadku tokowanie o tym, kim/czym może być bohater i co robić to absolutnie normalne zajęcie fanów.

Rufusie, tak, będzie. Będą szczęśliwsze te setki, tysiące dzieciaków/nastolatków/dorosłych (także rodziców), którzy w bajkach nie widzą innych relacji poza ona/on, a czują, że im to jakby nie do końca odpowiada. Takie dzieci/osoby, które widzą tylko świat heteroseksualny wklepywany im jako jedyny prawdziwy. Serio to tak trudno zrozumieć, ze każdy chciałby być częścią świata, a nie wiecznie w filmach i serialach być tylko Elemętem Komicznym albo Ramieniem do Wypłakania dla hetero tru bohaterki? Że ludzie homoseksualni nie składają się tylko ze stereotypów, które można wykorzystać i są dokładnie takimi samymi ludźmi jak biali heteronormatywni i że mają prawo do co najmniej statystycznie odpowiedniej reprezentacji, nie mówiąc już o szacunku w przedstawieniu?
No kurwa.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5243
Przeczytał: 92 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 1:15, 11 Sty 2014    Temat postu:

Yyy, nie, inaczej. Mnie chodzi o to, że nie to jest tematem tej bajki. Nie chodzi mi o nieujawnianie homoseksualizmu, ale jakichkolwiek wątków miłosnych, jako jednego z wielu tematów, które można w filmie przemilczeć/pominąć, bo zwyczajnie wyszedłby serial. Jeśli dobrze rozumiem, chodzi ci o to, żeby dzieci się uczyły, że homoseksualizm też jest ok? Ma to sens, przyznaję, ma to bardzo dużo sensu. Po prostu mam... nie wiem jak to ująć... przesyt znajdowania wszędzie na siłę wątków miłosnych, nie ważne kogo z kim i jakich płci.
E: o, może tak: opcja, gdzie główny/a bohater/ka jest osobą szczęśliwą i spełnioną bez tru loffu, zwłaszcza jeśli jest młodziutki/a.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Rufus dnia Sob 1:45, 11 Sty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Sob 3:43, 11 Sty 2014    Temat postu:

Sileana napisał:
Nie wiem, dlaczego tak was boli to, że jakiś charakter mógłby być homo/a/czy jakkolwiek seksualny inaczej niż hetero. Bo do tego się to sprowadza. Hetero Anna jest w porządku, ale chociażby lekka sugestia, że może Elsa jest lesbijką to już idiotyzm w stanie czystym. Bo tak. Nagle to, co mają do powiedzenia "twórcy" jest absolutnie niepodważalne, chociaż w każdym innym wypadku tokowanie o tym, kim/czym może być bohater i co robić to absolutnie normalne zajęcie fanów.


Tak, strasznie nas boli, no normalnie rzucamy się z bólu przed laptopami niczym wyjęte z wody węgorze...

Serio nie wiem, do kogo pijesz, bo jakoś nikt nie wyraził tu świętego oburzenia, że jakaś tam postać może być lesbijką. I ja wydaje mi się, że większość tu zgromadzonych naprawdę miałaby głęboko to, czy np. ktoś napisze fanfika z Elsą-lesbijką. Kłopot w tym, że najwyraźniej na tym tumblrze za dowód tego, że jest lesbijką uważają to, że nikt nie powiedział wprost, że nie jest, a to jest dość głupie. I gdyby zamienić to na "Elsa lubi śledzie" byłoby równie głupie, srsly. Po prostu szukanie podtekstów w bajce dla dzieci to trochę hobby jak szukanie szatana w teledyskach Rihanny - kto chce, to znajdzie, a cała reszta ma WTF.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 10:26, 11 Sty 2014    Temat postu:

Cytat:
Kłopot w tym, że najwyraźniej na tym tumblrze za dowód tego, że jest lesbijką uważają to, że nikt nie powiedział wprost, że nie jest, a to jest dość głupie.


Nie jako dowód, ale jako możliwość. Skoro jej seksualność nie została określona to przecież równie dobrze można zakładać, że jest homo, jak że jest hetero. To, że twórcy tego nie określili, nie znaczy, że na pewno z defaultu jest hetero, a wszelkie inne domysły są idiotyczne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sileana
Bezo grudek



Dołączył: 06 Gru 2011
Posty: 4450
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: LV-426

PostWysłany: Nie 0:56, 12 Sty 2014    Temat postu:

Rufus the dog napisał:
Yyy, nie, inaczej. Mnie chodzi o to, że nie to jest tematem tej bajki. Nie chodzi mi o nieujawnianie homoseksualizmu, ale jakichkolwiek wątków miłosnych, jako jednego z wielu tematów, które można w filmie przemilczeć/pominąć, bo zwyczajnie wyszedłby serial. Jeśli dobrze rozumiem, chodzi ci o to, żeby dzieci się uczyły, że homoseksualizm też jest ok? Ma to sens, przyznaję, ma to bardzo dużo sensu. Po prostu mam... nie wiem jak to ująć... przesyt znajdowania wszędzie na siłę wątków miłosnych, nie ważne kogo z kim i jakich płci.
E: o, może tak: opcja, gdzie główny/a bohater/ka jest osobą szczęśliwą i spełnioną bez tru loffu, zwłaszcza jeśli jest młodziutki/a.


Ale tu nie chodzi wcale o to, żeby jej uwiesić na ramieniu jakąś flamę! NIe chodzi o to, żeby koniecznie przeżywała jakieś romanse, chodzi o to, żeby po prostu było się z kim utożsamić. Żeby postać była taka jak ja.
Zauważ, że Anna ma nawet piosenkę o tym, że chce poznać tego jedynego (i chodzi konkretnie o kogoś płci męskiej, por. "For the first time in forever" - I suddenly see him standing there, a beautiful stranger, tall and fair, w polskiej wersji: "Pierwszy raz jak sięga pamięć" - Aż nagle zobaczę, że gdzies tam przystojny młodzieniec stoi sam) praktycznie na samym początku filmu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Gorag w oparach zielska



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 1850
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:57, 12 Sty 2014    Temat postu:

Cytat:
Rule 63 wiecznie żywa Very Happy

I niech nie umiera!
O ile książęta średnio mi się podobają, tak Kristoffa i Hansina są śliczne.

Cytat:
Albo przypomnij sobie gargulce z Dzwonnika.

*wzdryga się*
Teraz Gargulce przyprawiają mnie o białą gorączkę, ale dziecięciem będąc, bardzo je lubiłam. Bardzo podobała mi się uwaga Nostalgii Critica na ich temat: twórcy powinni się trzymać tego, że są tylko imaginacjami Dzwonnika, a nie czynić z nich prawdziwe postacie. Wtedy i dzieci miałyby radochę, i starsi fajny smaczek. Cóż.
Cytat:

Mnóstwo tam żartów odnoszących się do ówczesnych wydarzeń popkulturowych, które dziś wydają się już wyłącznie żenujące.

Nie zapominajmy o "Herkulesie", IMO najlepszy tego przykład. Choć przyznaję ze wstydem, że wstawki popkulturowe w tych filmach wcale nie wywołują u mnie zażenowania, przeciwnie, świetnie się przy tym odprężam. WSTYD.

Cytat:
No i jakoś tak się chyba utarło, że jak robione na komputerze, to przecież nikt się nie musiał męczyć, pewnie nacisnął trzy klawisze i animacja sama wyskoczyła, nie to, co przy typowych kreskówkach Very Happy

A skoro już kwestia została poruszona, to dzielę się taką ciekawostką: [link widoczny dla zalogowanych]

Cytat:
E: o, może tak: opcja, gdzie główny/a bohater/ka jest osobą szczęśliwą i spełnioną bez tru loffu, zwłaszcza jeśli jest młodziutki/a.

Dla mnie taka pozostanie Mulan. NIE PRZYJMUJĘ DO WIADOMOŚCI JEJ ZWIĄZKU Z SHANGIEM. TO, ŻE ZAPROSIŁA GO NA OBIAD, NIC NIE ZNACZY. Wkopała Hunom, zbawiła Chiny, pogawędziła z Cesarzem i pojechała do domu, dalej być fantastyczną. Tyle, żadnych romansów, żadnych tru loffów, żadnych ankwardowych pocałunków na oczach wszystkich.

Co do homoseksualizmu w "Frozen". Parę razy na Tumblrze widziałam Oakena machającego do gościa z dziećmi w saunie. Że to gejowskie małżeństwo z adoptowanymi potomkami. Czy coś.
Co do spekulacji na Tumblrze - zawsze odbierałam to jako zabawę. Wiecie, puszczanie wodzy fantazji, tropienie szczególików, takie dywagacje dla sportu. Jeżeli komuś lepiej z myślą, że Elsa jest lesbijką - proszę bardzo, nie ma. Żaden problem.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Nie 15:58, 12 Sty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:54, 15 Sty 2014    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 1:37, 17 Sty 2014    Temat postu:

Łomójborze, ja wiem że Tumblr to Tumblr a tumblrowiecze są często... przerważliwienie, ale ludzie WCIĄŻ mają rasistowski ból dupy o to, że bohaterowie "Frozen" są biali. Co z tego, że [link widoczny dla zalogowanych], której kulturą się inspirowano przy wizualnej stronie filmu (chociaż czytałam posta napisanego przez Laponkę i twierdzi, że w filmie znajduje się całkiem sporo małych nawiązań do ich kultury jako takiej). Jak się jest białym, to się ma +100 do nudy i braku wyjątkowości. I to fcale nie jest rasistowskie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2285
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 9:54, 17 Sty 2014    Temat postu:

Sama chciałam o tym napisać, Krakatoa. Również się z tym spotkałam na Tumblrze. Z tego co widziałam, to niektórzy z użytkowników również mają dość tych oskarżeń o rasizm.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16946
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 11:09, 17 Sty 2014    Temat postu:

Ojtam, nie wiecie, że teraz w składzie każdej drużyny musi być Jeden Obowiązkowy Czarny. Mnie osobiście najbardziej ubawił czarny Heimdall w "Thorze", tak, świat nordyckiej mitologii był taki wielokulturowy, że łomatko.
Aż dziw, że Jackson nie wpakował do "Hobbita" żadnego czarnego krasnoluda.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2285
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 11:29, 17 Sty 2014    Temat postu:

*offtop mode on*
Często jest też Obowiązkowy Azjata.
I nie, nie mam nic przeciwko członkom różnych grup etnicznych w obsadzie, ale musi to być przeprowadzone z sensem. Często takie zjawisko można zauważyć w produkcjach bazowanych na innych oraz tych, których fabuła skupia się wokół grupy przyjaciół (amerykańscy Power Rangers i niesławny teaser trailer do zachodniej wersji Sailor Moon).
*offtop mode off*


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2633
Przeczytał: 93 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 11:52, 17 Sty 2014    Temat postu:

Kuro - ale po co tam czarni, skoro Bilbo jest żydem:D

Zastanawiam się, dlaczego jeszcze w dzisiejszych czasach nikt nie przyczepił się, że Skaza jest niby bratem Mufasy, a futerko i grzywę jakieś takie ciemniejsze ma...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1166
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:15, 17 Sty 2014    Temat postu:

Coś ty zrobiła... [link widoczny dla zalogowanych]

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2633
Przeczytał: 93 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:21, 17 Sty 2014    Temat postu:

Mam zadziwiającą umiejętność wywoływania wilka z lasu.

I chyba muszę wywalić Juliana z podpisu i po prostu napisać tam "JESTEM FACETEM!!!". No co za dżender się rzeczy na tym forum, niedługo każecie mi pewnie nosić spódniczkę Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 22, 23, 24  Następny
Strona 6 z 24

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin