Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Co autor powininen...

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Sob 13:50, 04 Lut 2017    Temat postu: Co autor powininen...

Przychodzę z tematem, który ostatnio przelewa mi się przez zagramaniczne grupy książkowe. A mianowicie: czy autor ma jakieś "obowiązki" wobec czytelnika? Na przykład - kończenie serii? Albo pozostawanie z fanami w kontakcie?
Koronnym przykładem za granicą jest Patrick Rothfuss, który wciąż nie ogarnął zakończenia swojej sagi, no i - oczywiście - GRR "zabiję ich wszystkich" Martin, który premierę kolejnego tomu przekłada i przekłada...
Ale jest też Scott Lynch, który z kolejnym tomem Gentlemenów coś się nie może wyrobić, oraz przypadki takie jak Lynn Flewelling, która serię skończyła, ale zabrało jej to... bardzo, bardzo dlugo.

Mnie problem GRRM, czy Rothfussa nie dotczy, i generalnie zgadzam się z twierdzeniem, że autor nie jest własnością czytelników, o tyle... obserwujac z boku zachowanie GRRMa, wydaje mi się ono mocno... niepoważne. I jakieś nieprzyjemne w stosunku do fanów, dzięki którym, było nie było, ma pracę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5783
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 14:13, 04 Lut 2017    Temat postu:

Wobec ociągania się z kolejnymi tomami mam wiele zrozumienia - jeśli sama zostanę pisarką, prawdopodobnie będzie to wyglądało podobnie. Laughing Nie fair IMO jest za to porzucanie rozpoczętej serii na wieki wieków, bo książka to jednak nie onetowy blogasek.

To, co mi się nie podoba, to zwykły brak kultury wobec czytelników - obojętnie, czy rozmawiamy o takich oczywistościach jak podstarzały gimnazjalista Przewodas, czy o wiecznie narąbanym Sapkowskim, czy o zabraniających pisania fanfików Rice i Martinie. Wychodzę z założenia, że jeśli ktoś nie lubi swoich fanów, to nie powinien z nimi wchodzić w interakcje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3207
Przeczytał: 83 tematy

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:42, 04 Lut 2017    Temat postu:

Jakie Autor ma obowiązku wobec czytelnika? Imo - ma i nie ma, wszystko zależy od postawy konkretnego autora.

Co do Martina:
[link widoczny dla zalogowanych]

Facet się stara, żeby trzymać poziom i wszystko ogarnąć, ale jest coraz starszy i może po prostu potrzebować więcej czasu. I chyba nie przekłada ciągle premiery, bo konkretna data nigdy nie padła. Pieśń Lodu i Ognia rozrosła się w gigantyczną opowieść (w końcu pierwotnie miały być tylko trzy tomu), wątków i postacie jest zatrzęsienie i z tomu na tom potrzeba więcej pracy by to ogarnąć. Martin zrezygnował z wielu konwentów, z pisania scenariusza do serialu też, a fani i tak się czepiają, że notki na blogu w ciągu roku maja tyle znaków co jeden tom i radośnie sobie rozmyślają ile autor pożyje. Mnie by trochę trafił szlag.

Czasem wydaje mi się, że wielu fanów, którzy zapłacili za jeden tom myślą, że to od razu obliguje autor do dostarczenia kolejnych i to jak najszybciej, już, już. Autor ma siedzieć na dupie i pisać. I jeszcze jeździć na wszystkie konwenty, robić sobie sweet focie, odpowiadać od razu na wiadomości na fejsbuczku i jeszcze czytać fanfiki. W ogóle nie bierze się pod uwagę, że autor może potrzebować odpoczynku lub po prostu nie lubi spotkań autorskich. Albo gorzej - może się po prostu wypalić. Przykład z naszego podwórka - Feliks W. Kres:

Cytat:
Wydawnictwo MAG, poprzez swój profil na serwisie Facebook, poinformowało, iż Feliks W. Kres zrezygnował całkowicie z pisania. Pisarz odbył rozmowę ze swoim wydawcą, podczas której oświadczył, że nie ma weny twórczej i nic już więcej nie napisze. Uznał, że najuczciwiej będzie przyznać się przed sobą i swoimi fanami, że nie jest w stanie napisać niczego nowego.


Z drugiej strony mamy Jacka Piekarę, który nawet według mnie jest bezczelny w wyciskaniu kasy z czytelników. Pewnie kojarzycie jego cykl inkwizytorski. Cztery tomy powstały dość szybko i na 2007 rok autor zapowiedział jego zwieńczenie - "Czarną Śmierć". I od tego czasu cisza o końcu, ale autor rozpoczął nowy cykl o młodości inkwizytora - "Płomień i krzyż". Napisał jeden tom, po czym zaczął nowy cykl o młodym, ale nie już tak młodym inkwizytorze - "Ja, inkwizytor". Po drodze kilka razy zmieniały się okładki, przy czym pierwotne cztery części cyklu wydano ponownie, dodając im do tytułu "Ja inkwizytor". Wow. Przy czym każdy z tych nowych tomów to dwie minipowieści składające się z recyklingu starych motywów, dłużyzn, nudnych przemyśleń bohatera o wszystkim i o niczym i właściwie nic nowego do historii nie wnoszą. Bezczelność, ale... nikt was nie zmusza, żeby czytać i kupować, prawda? Ja po prostu zrezygnowałem z Piekary (a jego ostatnie popisy w internecie skutecznie mnie w tym postanowieniu utwierdził).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Sob 14:55, 04 Lut 2017    Temat postu:

Rice, zdaje się spasowała z fanfikami. Ale kiedyś faktycznie stała na równi z Hobb i Flewelling (i masą innych autorów) w jednym szeregu. Zastanawiam się, czy akurat to nie wynika z konstrukcji prawa autorskiego w USA.


Vah - no GRRM ma rację i jej nie ma. Bo ten cytat będzie miał odniesienie do rzeczywistości, tylko wtedy gdy GRRM te książki skończy. A na razie się średnio zanosi.
I z tego co wiem, wydawca (a zatem oficjalne źródło) podawał już daty premiery Wichrów (czy jak nazywa się ta ostatnia powieść), były też opcje składania preorderów, ale znikły.

Podejście Kresa osobiście uwazam za jak najbardziej trafione, chociaż o ile pamiętam zostawił rozgrzebany cykl i to trochę smuci.
Piekara to chyba nasz polski Rothfuss(z tego co zrozumiałam zagraniczne flejmiątka) w kategorii pisania i nie kończenia.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez merr dnia Sob 15:13, 04 Lut 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2180
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:41, 04 Lut 2017    Temat postu:

To Rothfuss pisał coś oprócz Królobójcy (wiem o pierwszych dwóch tomach trylogii i spin-offie)? Chociaż w sumie o ile jestem ciekawa, jak skończy Gary Kvothe Stu, to nie będę płakać, jeśli się nie dowiem, bo ten cykl aż tak porywający nie jest. (chociaż na plus liczę bardzo ładnie napisaną drugoplanową postać z fantasy-odpowiednikiem spektrum schi).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Satoru
Soory Vietu



Dołączył: 17 Wrz 2016
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:46, 04 Lut 2017    Temat postu:

Wydaje mi się, że porządny* autor musi dwie rzeczy:
1) tworzyć z myślą o tym, że robi to przede wszystkim dla kogoś. Może też dla pieniędzy, oczywiście, ale nie jedynie - i w dzisiejszych czasach te pieniądze często nie występują i nie każdy chce lub może działać w tradycyjnym systemie "ktoś ci opublikuje i ktoś kupi" (blogerzy, autorzy webcomików, artów i fanartów - oni często mają zażyły kontakt z fanami, a i nie każdy ma patreona). Oczywiście, dla siebie też - w życiu nie napisałabym czegoś, czego bym nie chciała, a gdyby moje wypociny podobały się tylko mnie, nie miałabym problemów z trzymaniem ich w szufladzie, skoro już tyle czasu tak robiłam Wink Ale też nie trzeba publikować wszystkiego, a myśl, że moje wytwory mogłyby wnieść coś w czyjeś życie, jest ważniejsza niż aspekt finansowy.

2) wykazywać pewną asertywność, czyli znać swoją wartość i mieć szacunek do siebie. Oczywiście, powinien mieć też szacunek do odbiorców swoich utworów, a oni do niego (to już sytuacja idealna, wiem, a na świecie jest dużo ludzi, ale również dużo parapetów).

Gdzieś między tymi dwoma elementami wg. mnie mieści się złoty środek. Czyli: wiem, że mój ulubiony autor nie lubi fanfików, więc nie pcham mu ich przed oczy. Boję się, że zdąży umrzeć zanim skończy cykl, ale nie będę mu tego co chwilę wypominać; póki co pisanie powieści nie odbywa się jeszcze w tempie powstawania scenariuszy serialowych.

Z drugie strony: "Przykro mi, ale nie mogę ukończyć waszego ulubionego cyklu, gdyż [tu bardzo ważny powód], ale wciąż mam sporo konceptów i notatek i istnieje możliwość, żeby kontynuował go ktoś inny, co wy na to?"

W końcu już wcześniej wielbiciele pisali listy do twórców, a teraz ten dystans jeszcze się skrócił i trzeba się do tego przystosować. Kontakt z fanami jest ważny. Jeśli któryś autor popisze się bucerą, jakaś grupa fanów może przybrać postawę "Książki uwielbiam, ale autora nie trawię". Niby w niczym to nie szkodzi... O ile były fan wraz z kolegami nie poczuje się usprawiedliwiony do piracenia, bo przecież nie będzie wspierał tego bubka-autora, który nie szanuje swoich fanów. Wiadomo, że jak dać fanom palec, to wezmą całą rękę, ale jak się ich traktuje jak niegodny motłoch, to prędzej czy później można się na tym przejechać... Zwłaszcza, że w dzisiejszych czasach wszyscy mamy olbrzymi wybór i nikt nie musi się trzymać autora-buca, bo jest jedynym dostępnym.

A Anne Rice i tak pierwsza zaczęła pisać fanfiki do "Wywiadu z wampirem"! Razz

*nie mówię o talencie, tylko umieniu w stosunki międzyludzkie


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Satoru dnia Sob 15:49, 04 Lut 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Sob 16:11, 04 Lut 2017    Temat postu:

Gal, chodzi o zakonczenie Królobójcy. Podobnież Rothfuss twierdził, że cykl ma już skończony w momencie rozpoczęcia wydawania, ale finału nadal nie ma (pojawił się za to spinoff) - stąd skojarzenie z Piekarą.

Satoru, co masz na myśli mówiąc o fanfikach Rice? As in: Vittorio i Pandora to książki raczej średnie, ale fanfikami bym ich nie nazwała.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2180
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:25, 04 Lut 2017    Temat postu:

Aha. W takim razie rozumiem porównanie, ale do bezczelności Piekary to mu jeszcze daleko. Może miał np. finał spisany, ale tylko w wersji na brudno i jeszcze wymagał poprawek? Poza tym nie jest on aby pisarzem niezawodowym? Coś mi się obiło o uszy, że na co dzień pracuje na uczelni, a pisze w wolnym czasie, ale mogę się mylić.

Do casusu Martina w wersji polskiej chyba najbardziej pasuje Białołęcka. A denerwujący zwyczaj odwlekania zakończenia przez mnożenie tomów ma jeszcze Kamsza (to ta od Eterny).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:36, 04 Lut 2017    Temat postu:

Ja się kompletnie nie zgadzam, że autor nie może pisać tylko dla pieniędzy. Szczerze mnie to nie obchodzi, może pisać wyłącznie dla hajsu, może dla uczczenia zmarłego chomika, może dla dowartowościowania się miłością fanów, póki książka jest dobra, mało mnie to obchodzi. Poglądy i motywacja interesują mnie o tyle, że książek totalnych buców żyjących obecnie nie kupuję, bo nie będę ich dofinansowywać, co nie znaczy, że nie czytam - jakbym miała czytać tylko tych, których zachowanie w stu procentach mi się podoba, to nie czytałabym prawie nic. Kupuję książkę, a nie autora. Owszem, jak jest głupim bucem, to mi trochę przykro, ale wartości literackiej to jego dziełu nie ujmuje, co najwyżej jemu jako człowiekowi. Dlatego jeśli ktoś jest przykry względem fanów, to uważam głównie, że nie zna się na marketingu, a nie że nie wypełnia jakiejś powinności.
Co do Martina, to przez to jego przeciąganie zupełnie przestałam czekać na kolejny tom, mało mnie to już obchodzi. Sama nie wiem, może jest w tym jakieś rozgoryczenie, bo dla Lyncha i jego problemów mam o wiele więcej zrozumienia - no ale też Niecnych Dżentelmenów o wiele bardziej lubię i chce wierzyć, że kiedyś ich skończy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Satoru
Soory Vietu



Dołączył: 17 Wrz 2016
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:53, 04 Lut 2017    Temat postu:

merr napisał:
Satoru, co masz na myśli mówiąc o fanfikach Rice? As in: Vittorio i Pandora to książki raczej średnie, ale fanfikami bym ich nie nazwała.


Mówię tu o moim subiektywnym odczuciu, że Rice powinna była zakończyć na "Wywiadzie", bo wszystko, co później, wygląda nawet jeśli nie na dalszy ciąg dopisany dla pieniędzy, to na jakieś mniszkowate fanfiki o Lestacie, który taki biedny i wrażliwy i jak ten Louis mógł taką nieprawdę o nim napisać... A inni bohaterowie też są fajni, więc dopiszmy im (lipne) życiorysy i kondycję psychiczną typu "psychoterapeuta albo życie!", i bohaterom dopisanym do ich życiorysów również, to nic, że najważniejsze zostało już powiedziane, w następnym tomie rozciągniemy to dwudziestokrotnie! I z bohaterów cudownego "Wywiadu" zostaje tylko imię i kolor włosów Twisted Evil

(Jest to absolutnie subiektywne i jeśli ktoś lubi więcej niż jeden tom wampirzych kronik, niech nie czuje się, proszę, obrażony Wink I bezczelnie twierdzę, że film "Królowa Potępionych" podobał mi się bardziej niż książki - co prawda, montaż uczynił sensowności historii straszną krzywdę, ale przynajmniej Lestat został przekonująco pokazany jako gwiazda rocka, Akasha była fajna, finałowa rozprawa z nią nie została poprzedzona rozmowami jak na szczycie ONZ, no i Marius był sympatyczny. No i ogląda się ok. 2 godziny zamiast męczyć się tydzień przy czytaniu)

Leleth napisał:
Ja się kompletnie nie zgadzam, że autor nie może pisać tylko dla pieniędzy. (...) Dlatego jeśli ktoś jest przykry względem fanów, to uważam głównie, że nie zna się na marketingu, a nie że nie wypełnia jakiejś powinności.


Dzisiaj, niestety, podejście do fanów jest również ważne. Jeśli ktoś chce traktować pisanie książek biznesowo, no to powinien właśnie dokształcić się z PR Very Happy Zastanawiam się, czy jakiś poczytny pisarz nienawidzący mieć do czynienia z ludźmi, zwłaszcza ze swoimi fanami, mógłby zatrudnić jakiegoś rzecznika, który robiłby takie rzeczy za niego. Jawnie. Mogłoby to prowadzić do ciekawych paradoksów, ale jak długo i książki by się pisały, i pisarz miałby spokój, i rzecznik byłby opłacony, i fani byliby dopieszczeni... Aż można by o tym jakiś futurystyczny film nakręcić Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1052
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Sob 20:43, 04 Lut 2017    Temat postu:

Autor powinien szanować czytelników i umieć przyjmować krytykę, a nie reagować jak histeryczny palant, vide ten kretyn Lewandowski.

i to chyba tyle. Nie wymagam, żeby miał jakiś kontakt z czytelnikami, typu prowadzenie strony, konwenty, wywiady, twitter czy coś.
Byłoby miło, gdyby kończył rozpoczęte serie. Tu owszem, rozumiem, że czasami mogą już kompletnie nie mieć ochoty na dalsze pisanie, choć jako czytelnik bardziej solidaryzuję się z tymi, którzy niecierpliwie czekają na kolejna książkę Wink Jakoś mi smutno na myśl, że S. Clarke może nie napisać dalszego ciągu "Jonathana Strange'a i Mr Norrella" Sad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Panna Muriel
Ogolony Narrator



Dołączył: 21 Mar 2015
Posty: 32
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:05, 05 Lut 2017    Temat postu:

Wychodzę z założenia, że pisarz też człowiek. Ma prawo popełniać błędy i różne gafy. W sporej mierze od czytelników zależy, czy zapomną i wybaczą mu te wpadki czy wręcz przeciwnie - ostro im podpadnie.
Nie oznacza to jeszcze, że autor może robić, co mu się żywnie podoba, bo i tak wszystko zostanie mu przebaczone. Jako osoba należąca do świata literatury, powinna utrzymywać kulturę osobistą na odpowiednim poziomie. Z tego co udało mi się zauważyć, niektórzy mają z tym spory problem, szczególnie gdy na ich dzieło sypią się nieprzychylne opinie. Przykładem niech będzie reakcja Konrada T. Lewandowskiego na zamieszczoną na blogu recenzję swojej książki. Nawet jeśli miał trochę racji, sposób, w jaki to ujął pozostawia wiele do życzenia.

Pewnie okaże się, że mam przestarzałe informacje, ale słyszałam ostatnio o Białołęckiej tyle, że tworzy fanfiki do fandomu Pottera oraz Sherlocka Holmesa. Ponoć nadzieja matką głupich, niemniej mam nadzieję, że kiedyś powróci do Kronik Drugiego Kręgu, skoro nie porzuciła zupełnie pisania.

Wracając do tematu. Moim skromnym zdaniem autor powinien znać swoją wartość, a także potrafić przyjąć krytykę. To, że napisał i wydał książkę, nie czyni z niego świętej krowy. Nie ma co oczekiwać, że ludzie będą kłaniać mu się w pas.
A chyba najbardziej cenię tych autorów, którzy są zdolni i gotowi stale rozwijać swój warsztat literacki, dopracowywać pomysły i koncepcje. Mówiąc krótko: ciężko nad sobą pracować. W ogóle pisarze kojarzą mi się ze żmudnie tworzącymi, udoskonalającymi swoje umiejętności rzemieślnikami niż beztrosko tworzącymi artystami.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Super Roksana w czapce z daszkiem



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 848
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:28, 05 Lut 2017    Temat postu:

Vaherem napisał:
Co do Martina:
[link widoczny dla zalogowanych]

Facet się stara, żeby trzymać poziom i wszystko ogarnąć, ale jest coraz starszy i może po prostu potrzebować więcej czasu.

Zwłaszcza że, z tego co widzę, zamiast "ogarniać" to, co już ma, z upodobaniem wprowadza nowe postacie i otwiera kolejne wątki. A cytat też jest rzadkiej urody - może technicznie to i prawda, ale w obecnej sytuacji wygląda jak naplucie w twarz fanom, którzy niecierpliwią się, czekając na kolejne tomy. "Co mnie obchodzą wasze narzekania, historia i tak zapamięta tylko, że stworzyłem arcydzieło, więc teraz mogę się ociągać, ile zechcę, hahaha". Erikson - ten od "Malazańskiej księgi poległych" - miał do ogarnięcia jeszcze bardziej skomplikowany świat i wypuszczał kolejne tomy co dwa lata, jak szwajcarski zegarek, aż skończył. Można? Można.

Jeśli autor rozpoczął cykl, zainteresował czytelników tym światem, sprawił, że zaangażowali się emocjonalnie, to zdecydowanie powinien się postarać, żeby go: 1) skończyć, 2) pisać kolejne tomy w rozsądnych odstępach czasu, inaczej to tak jakby zaprosić gości na obiad i zostawić ich po przystawkach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Harry Lamir



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2392
Przeczytał: 102 tematy

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:35, 05 Lut 2017    Temat postu:

Cytat:
Jeśli autor rozpoczął cykl, zainteresował czytelników tym światem, sprawił, że zaangażowali się emocjonalnie, to zdecydowanie powinien się postarać, żeby go: 1) skończyć, 2) pisać kolejne tomy w rozsądnych odstępach czasu, inaczej to tak jakby zaprosić gości na obiad i zostawić ich po przystawkach.

Piękne porównanie. Smile

Zasadniczo zgadzam się z tym, co już tu padło (Chociaż trochę też czuję się oderwana od dyskusji, bo ja w sumie nie mam ulubionych autorów na których książki czekam z utęsknieniem. Pewnie głównie przez to, że z wiekiem przestałam jakoś lubić powieści, a przerzuciłam się na literaturę faktu.) - autor to też człowiek, jeśli nie lubi interakcji z fanami czy oglądania ich twórczości, to ma święte prawo tego unikać. Ale na bora, nie ma prawa być chamem czy nadętym bufonem, jakaś kultura obowiązuje wszystkich, od dozorcy po poetę.

I tak na marginesie, to o "Grze o Tron" wiem tyle, że istnieje i że świat zwariował na jej punkcie najwyraźniej, a i tak George Martin jest dla mnie wzorcem z Serves bucery względem fanów połączonej z autorskim przerostem ego. Srsly, jeśli ludzie którzy cię nie znają, znają cię głównie z tego, jakim jesteś chamem, to znaczy, że robisz coś źle. Rolling Eyes


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Nie 16:35, 05 Lut 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Panna Muriel
Ogolony Narrator



Dołączył: 21 Mar 2015
Posty: 32
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:52, 05 Lut 2017    Temat postu:

ML napisał:
Vaherem napisał:
Co do Martina:
[link widoczny dla zalogowanych]

Facet się stara, żeby trzymać poziom i wszystko ogarnąć, ale jest coraz starszy i może po prostu potrzebować więcej czasu.

Zwłaszcza że, z tego co widzę, zamiast "ogarniać" to, co już ma, z upodobaniem wprowadza nowe postacie i otwiera kolejne wątki. A cytat też jest rzadkiej urody - może technicznie to i prawda, ale w obecnej sytuacji wygląda jak naplucie w twarz fanom, którzy niecierpliwią się, czekając na kolejne tomy. "Co mnie obchodzą wasze narzekania, historia i tak zapamięta tylko, że stworzyłem arcydzieło, więc teraz mogę się ociągać, ile zechcę, hahaha". Erikson - ten od "Malazańskiej księgi poległych" - miał do ogarnięcia jeszcze bardziej skomplikowany świat i wypuszczał kolejne tomy co dwa lata, jak szwajcarski zegarek, aż skończył. Można? Można.


No, w sumie jak się nad tym zastanowić... Fani mają prawo czuć się rozczarowani postępowaniem Martina. Premiera Wichrów Zimy przekłada się z roku na rok. W takim wypadku nie pozostaje nic innego, jak przywyknąć do tej niesłowności autora i uzbroić się w cierpliwość. Jak wspomniałam wcześniej, jestem w stanie zrozumieć, że w pewnych okolicznościach autor nie jest w stanie szybko tworzyć, niemniej nie cieszy mnie to pogrywanie sobie z fanami. Spotkałam się nawet z wysnutą przez złaknionych nowej części PLiO czytelników teorią, że Wichry tak właściwie są już ukończone, ale Martin ugadał się z HBO, że nie wypuści książki, dopóki ci nie zakończą Gry o tron.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17305
Przeczytał: 79 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:13, 05 Lut 2017    Temat postu:

Hahaha, to ja tak po raz kolejny przytoczę przykład Carda i jego cyklu o Alvinie Stwórcy, na którego zakończenie nawet już przestałam czekać, bo ile można. Specjalnie teraz zajrzałam na Wiki, by sprawdzić, czy coś się zmieniło w kwestii zapowiedzianej siódmej, kończącej cykl części, i cóż, nadal jest "zapowiedziana". Już od 14 lat.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3207
Przeczytał: 83 tematy

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:44, 05 Lut 2017    Temat postu:

No tak.

Ja się emocjonalnie zaangażowałam. EMOCJONALNIE, AUTORZE. Autorze, inny autor pisze szybciej od ciebie i o, świat ma bardziej skomplikowany! Autorze, dlaczego NIENAWIDZISZ swoich fanów!? Autorze twoja wypowiedz to PLUCIE fanom w twarz!!111oneone

Trochę śmieszne, że najbardziej o kontynuacje sagi Martina wkurzają się ludzie, którzy na nią nie czekają, albo nawet nie czytali. Ja czekam, ale jakoś się o to nie pluje, nie tworze teorii spiskowych i śpię spokojnie. Będzie, to będzie. A teraz wyjaśnijmy parę rzeczy:

Martin się ociąga: Pisałem już wyżej: Facet przestał pisać scenariusze do serialu i drastycznie ograniczył obecność na konwentach, żeby mieć więcej czasu. Może nie zauważyliście tego fragmentu w moim poprzednim poście, więc powtórzyłem.

Martin dodaje nowe wątki i postacie: No bo przecież od razu powinien połowę zabić i szybko przejść do zakończenia. Ale na serio, to jego książka i może to robić. Może te nowe postacie mają ważną rolę do odegrania? Może w którymś momencie pchną fabułę we właściwą stronę, ustawiając pionki na odpowiednich miejscach przed ostatnim starciem. Nie wiem, czy ML czepia się tego, czy dodawania nowych povów. Dla nieobeznanych z Martinem wyjaśniam, że u niego skaczemy po różnych postaciach i z ich punktu widzenia dowiadujemy się, co się dzieję. Więc jeśli w jakimś miejscu w Westeros dzieje się coś ważnego, to żeby to opisać, Martin potrzebuje pova. Nie ma więc problemu wyrzynać postacie w Królewskiej Przystani bo tam zawsze ktoś się znajdzie, ale już na takim Murze jest gorzej - Sama na nim już nie ma, zostaje tylko Jon... któremu na końcu ostatniego z wydanych tomów robią Idy Marcowe, więc nie ma nikogo kto opowiedziałby co się tam będzie dziać. Dlatego jeszcze w tym tomie Martin wprowadził pova z punktu widzenia czerwonej kapłanki Melisandre... i właśnie z tym mają problem niektórzy fani, bo "Martin wprowadza nowe povy, po co!".

I to nie jest tak, że akurat na Wichry musimy czekać wyjątkowo długo. W nowym millenium Martin zwolnił tempo, ale się nie zatrzymał. "Nawałnica Mieczy" wyszła w 2000, a "Uczta dla Wron" dopiero w 2005. "Taniec ze Smokami" miał premierę w 2011. Weźcie jeszcze pod uwagę, że w okolicach publikacji Tańca świat oszalał na punkcie serialu od HBO i Martin stał się rozchwytywanym celebrytą, a jak sam przyznał nie potrafi pracować poza domem.

A teraz pomyślcie o tym chamie Tolkienie, która na kontynuacje Hobbita (1937) kazał czekać ludziom do 1954 roku.

Cytat:
Srsly, jeśli ludzie którzy cię nie znają, znają cię głównie z tego, jakim jesteś chamem, to znaczy, że robisz coś źle.


Święta prawda, Lizard, święta prawda.


Post został pochwalony 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Super Roksana w czapce z daszkiem



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 848
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:56, 05 Lut 2017    Temat postu:

Cytat:
A teraz pomyślcie o tym chamie Tolkienie, która na kontynuacje Hobbita (1937) kazał czekać ludziom do 1954 roku.

"Hobbit" był zamkniętą historią. Trolluj lepiej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Nie 20:29, 05 Lut 2017    Temat postu:

Vah, porównanie z Tolkienem miałoby sens, gdyby Tolkien napisał księge I i II, a na III i IV kazał czekać 5 lat albo 10 i co chwila zmieniał zdanie, w między czasie kpiąc z czekających fanów. Bo, wiesz, mi to czy GRRM skończy, czy przypadkiem zabierze koniec na drugi świat - absolutnie nie robi. PLIO jest dla mnie językowo nijakie i fabularnie przeciętne. Za to ma (powoli przestaje mieć) doskonały marketing. A przestaje mieć też dlatego, że Martin nie słynie z nadmiaru kultury osobistej, tylko raczej z nadmiaru ego.

Anyway, nie wiem, czy najbardziej wykłócają się ludzie, którzy na sagę nie czytają. Nie mam takich statystyk: za to dość często widziałam w tamtej rozmowie argument który już tu padł: fani, którzy zasadniczo przestali czekać. Bo to trochę jak z Sherlockiem - hype rozciągnięty w czasie upada.

Swoją drogą, skąd ta pogarda wobec fanów, którzy się zaangażowali? To niejako powód popularności książki przecież; gdyby nikt nie czekał i się nie angażował, GRRM nie byłby popularny. I mógłby, bez żadnej presji, pisać 1 książkę na 20 lat.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez merr dnia Nie 20:30, 05 Lut 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3207
Przeczytał: 83 tematy

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:32, 05 Lut 2017    Temat postu:

Ależ Władca jest kontynuacją Hobbita - może nie bezpośrednią, ale kontynuacją jest. Tolkien po jego wydaniu wysłał wydawcy Silmariliona, a w odpowiedzi usłyszał, że woleliby kolejną historię o hobbitach. Więc jeszcze w 1937 roku Tolkien zasiadł do pisania powieść w której Bilbo chciał pomnożyć swoje bogactwa i ruszał na kolejną wyprawę. Potem pojawił się pomysł na Jedyny Pierścień, który to Bilbo miał zanieść do Mordoru. Potem miał to robić syn Bilba, ale skąd ten syn itd.

I nie musisz mi uświadamiać, ze mój oczywisty trolling jest oczywisty Very Happy

E: Ja nie gardzę fanami którzy się zaangażowali mam po prostu małe "WTF" patrząc na te wąty, pretensje i tworzenie teorii spiskowych, a także na styl wypowiedzi. Sam byłem kiedyś całkiem zaangażowanym fanem, sporo się udzielałem na polskim forum PLiO, ale przestałem bo fandom robił się coraz bardziej toksyczny i nieprzyjazny. Może ludzie po prostu za bardzo się zaangażowali.

Imo to nowi fani mają problem - kto czekał te kilka lat na Ucztę i jeszcze kilka na Taniec spokojnie poczeka na Wichry.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Vaherem dnia Nie 20:38, 05 Lut 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Micha
Wampir Zgwałcony przez Enta



Dołączył: 13 Lis 2012
Posty: 708
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Nie 21:04, 05 Lut 2017    Temat postu:

Cóż, ja za PLiO się nie zabieram, bo czekam, aż Martin to skończy. Nie jestem cierpliwa i nie chcę czekać na dalszy ciąg, wolę czytać serie za jednym zamachem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4679
Przeczytał: 84 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:42, 05 Lut 2017    Temat postu: Re: Co autor powininen...

merr napisał:

Ale jest też Scott Lynch, który z kolejnym tomem Gentlemenów coś się nie może wyrobić

Przy czym akurat Lynch nie ukrywa, że choruje na depresję i to jest głównym powodem zwłoki.
Karmena napisał:
Jakoś mi smutno na myśl, że S. Clarke może nie napisać dalszego ciągu "Jonathana Strange'a i Mr Norrella"

Tutaj zdaje się powodem też jest choroba.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Harry Lamir



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2392
Przeczytał: 102 tematy

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:19, 05 Lut 2017    Temat postu:

Vaherem napisał:


Cytat:
Srsly, jeśli ludzie którzy cię nie znają, znają cię głównie z tego, jakim jesteśchamem, to znaczy, że robisz coś źle.


Święta prawda, Lizard, święta prawda.

Możesz bardziej wprost? Nie mam weny ani czasu na rozbieranie na cześci pierwsze każdej wypowiedzi, a, powiem szczerze, ni chuja nie wiem o co ci chodzi tutaj.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17305
Przeczytał: 79 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 0:26, 06 Lut 2017    Temat postu:

Ciekawe, czy można pod ten temat podciągnąć oczekiwanie na nową płytę Rammsteina. LIFAD to rok 2009...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Satoru
Soory Vietu



Dołączył: 17 Wrz 2016
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 0:59, 06 Lut 2017    Temat postu:

*psycho mode on* Autorowi nie wolno umierać, dopóki nie skończy wszystkiego co zaczął! *psycho mode off*

Kuro, może oni po prostu potrzebują bardzo długiego rozbiegu? Wink

(Dlaczego przyszła mi do głowy Kura zamykająca ich w piwnicy i obiecująca wypuszczenie dopiero wtedy, kiedy nowy krążek będzie gotowy, no dlaczego? Confused )


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17305
Przeczytał: 79 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 1:10, 06 Lut 2017    Temat postu:

Niech nie przesadzają z tym rozbiegiem, bo zadyszki dostaną, to już przecież panowie po pięćdziesiątce, którzy w dodatku nigdy nie prowadzili zbyt higienicznego trybu życia Wink
I to też jest tak - a może w 2017... a może w 2018... no, weszliśmy do studia, ale nic na siłę, coś stworzymy, jak nam wena przyjdzie... a na razie tu macie składankę hitów, tu składankę teledysków, tu płytę koncertową, tu nowy teledysk do starej piosenki, no na co wy narzekacie, wy zachłanni fani?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3554
Przeczytał: 58 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Pon 1:12, 06 Lut 2017    Temat postu:

W dziedzinie muzycznej trudno przebić Axla Rose'a, który przez ponad dziesięć lat zapowiadał, że nowy album Guns N'Roses jest już na ukończeniu, tym razem już na pewno. Po raz pierwszy czytałem o tym w 1998, a "Chinese Democracy" wyszła w 2008, kiedy już ludzie zmęczyli się nawet robieniem sobie jaj. Odstęp od poprzedniej płyty zaś wynosił w sumie 15 lat.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
steffburton
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 02 Lut 2017
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 1:14, 06 Lut 2017    Temat postu:

fanom nie dogodzisz. domagajo sie a potem marudzo ze płyta nie brzmi jak pierwsza. albo ze na siłe udaje brzmienie pierwszej. fani to zuo. odmawiam przyjęcia do wiadomości ze 2009 rok był dawno temu i ze panowie sa już po 50tce.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ankh
Bohaterku z Hamburgu



Dołączył: 13 Sty 2017
Posty: 275
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 1:46, 06 Lut 2017    Temat postu:

kura z biura napisał:
Ciekawe, czy można pod ten temat podciągnąć oczekiwanie na nową płytę Rammsteina. LIFAD to rok 2009...
A co maja powiedzieć fani Toola... ostatnia płyta w 2006... Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5315
Przeczytał: 85 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 10:35, 06 Lut 2017    Temat postu:

Steffburton, pokochaj interpunkcję i wielkie litery tak jak my, a będzie nam się łatwiej żyło (i czytało).

A w temacie: mam jeszcze wycinek z jakiejś gazety z 2011 roku, gdzie autor dramatycznie żegna się z Bowiem i rzuca, że "Mistrz schodzi ze sceny". Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Satoru
Soory Vietu



Dołączył: 17 Wrz 2016
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:15, 06 Lut 2017    Temat postu:

Hm... Nie znam się na tworzeniu muzyki, ale może czasem naprawdę lepiej poczekać na wenę niż wypocić byle jaką płytę? Wiem, że w dziedzinie literatury ta zasada WCALE nie musi działać, ale tutaj rzeczywiście ktoś może czekać na właściwy czas zamiast dać fanom byle co. Albo zwyczajnie lecieć sobie w kulki, oczywiście, to też niewykluczone.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:00, 06 Lut 2017    Temat postu:

Mnie nawet nie boli czekanie na kontynuację, ile pewność, że seria została zarzucona. Uwierzyłam autorowi, że ma pomysł i chęć na historię, zainwestowałam piniondz, czas i emocje- i czekam. Czekam. A w międzyczasie wydawane są inne dzieła pisarza. To jak, powinnam znowu zaufać i kupować kolejne serie?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1052
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pon 17:06, 06 Lut 2017    Temat postu:

Procella napisał:
Tutaj zdaje się powodem też jest choroba.

Tak tak, wiem Wink Chodzi o wypalenie zawodowe albo depresję, czytałam.
Rozumiem, że to niezależne od niej i wcale się nie czepiam, że nie pisze. Po prostu... bardzo chciałabym, żeby ten ciąg dalszy kiedyś powstał Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Strzyga
Halucynogenna Makrela



Dołączył: 27 Mar 2012
Posty: 120
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pon 21:11, 06 Lut 2017    Temat postu:

Z mojej strony będzie kapitan oczywistość, ale właśnie przeczytałam "Bramy światłości" Kossakowskiej i nie mogę się powstrzymać: autor stanowczo nie powinien zapominać, co napisał w poprzednich tomach, nawet jeśli wychodzą co sześć lat. I powinien wiedzieć, kiedy skończyć, zamiast ciągnąć serię na siłę.
Ogólnie mam straszny ból dupy o to, co Kossakowska zrobiła z tą serią po "Żarnach niebios", ale to się bardziej nadaje do tematu "Gdy ma się ochotę kopnąć autora w de".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3207
Przeczytał: 83 tematy

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:16, 14 Maj 2017    Temat postu:

Odkopuję, bo w nowym felietonie Kuby Ćwieka znalazłem dwie anegdotki o Sapkowskim, pasujące do tematu.

Cytat:
Pewnego razu na blogu pisarza Neila Gaimana pojawiło się pytanie od fana. Nic dziwnego, autor sam do tego zachęcał wielokrotnie, a ponadto ośmielał pytających, odpowiadając konkretnie i rzeczowo na większość pytań, nie tylko tych dotyczących jego własnych książek czy planów. I to konkretne pytanie było właśnie z tych „innych”. Chodziło o to, jak zmusić G.R.R. Martina by przestał się obijać, jeździć na spotkania czy taplać w pieniądzach po sukcesie serialu i wziął się wreszcie do roboty, bo fani czekają.

Gaiman odpowiedział wtedy zdaniem, które zabrzmiało wyjątkowo ostro: Zapamiętaj sobie, kolego, George Martin nie jest Twoją dziwką.

Te słowa odbiły się bardzo szerokim echem. Część ludzi przyznała Gaimanowi rację, część oburzyła się na jego wypowiedź. Wielu też było takich, którzy, zgadzając się z sednem, wytknęli autorowi “Amerykańskich Bogów” paskudne potraktowanie fana, pouczali go odnośnie formy i wskazywali, jak powinien to ująć, by anonimowy fan i jego roszczeniowa postawa nie poczuli się urażeni.

Inna sytuacja. Andrzej Sapkowski, rok może 2004, w każdym razie na długo nim padła jego sławetna wypowiedź o grach. Trwa spotkanie w Chorzowskim Parku Rozrywki w ramach akcji urządzonej przez Śląski Klub Fantastyki. Do Sapkowskiego podchodzi człowiek i pyta o to, kiedy będzie następna książka i co on sobie myśli, by kazać tyle czytelnikom czekać.

Widzę twarz Andrzeja, to, jak uważnie – jak nie on zupełnie – przebiera w słowach i przełyka przekleństwa.

– Książka to nie worek kartofli do obrania, proszę pana – odpowiada w końcu, biorąc książkę do podpisu. – Więc będzie pół roku po tym, jak skończę i oddam wydawcy.

Dwie godziny później jestem świadkiem rozmowy tego właśnie jegomościa o tym, jaki to z Sapkowskiego cham i prostak. Jak nie umie ze zwykłym fanem rozmawiać i się zachować.


Cytat:
Znowu Andrzej Sapkowski, bo to przykład nośny, a postać budzi (słusznie) skrajne emocje. Znowu Katowice, tym razem spotkanie w Empiku Silesia, które miałem przyjemność prowadzić. W panelu trzech autorów: Andrzej Sapkowski, Maciej Żerdziński i Witold Jabłoński. Wydarzenie miłe, zajmujące, po nim, co oczywiste, kolejka do autografów. Jest też telewizja, która pyta mnie, czy Sapkowski (bez pan) udzieli im wywiadu. Pytam Andrzeja, a on mówi, że oczywiście, ale gdy podpisze książki, bo jest tu przede wszystkim dla swoich pracodawców, którymi są czytelnicy. Telewizja może poczekać. Więc czeka. Andrzej kończy, mówi kilka słów i idziemy wspólnie na obiad do pobliskiej restauracji. Tam, gdy siedzimy i raczymy się piwem, zjawia się spóźniony fan z plecakiem książek.
„Cieszę się, że zdążyłem” mówi, wywalając te książki na zastawiony stół, przy którym jemy. ” Dla Grzegorza. I jakby mógł pan…”

„Właściwie to się pan spóźnił… ” odpowiada Sapkowski. „A ja jestem już po pracy i teraz mam swój wolny czas z przyjaciółmi.”

„To znaczy nie podpisze pan?”

„Nie, przykro mi.”

Jakiś czas później wróciła do mnie ta historia przedstawiona skrajnie inaczej, rozpisana szeroko na internetowym forum. Sapkowski był w niej bucem lekceważącym fana. Bo podpisanie książki zawsze i wszędzie jest jego zakichanym obowiązkiem.


Całość tutaj: [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 1999
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 21:51, 14 Maj 2017    Temat postu:

O, jestem zaskoczona tym, że Sapkowski zachował się w porządku, to miłe. Za to tekst Gaimana jest strasznie słaby, mimo że zgadzam się z przesłaniem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2651
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Nie 22:05, 14 Maj 2017    Temat postu:

Przeoczyłam ten wątek, a taki fajny Wink

Satoru napisał:
*psycho mode on* Autorowi nie wolno umierać, dopóki nie skończy wszystkiego co zaczął! *psycho mode off*


O to, to! Właśnie skończyłam "Pamięć Światłości", ostatnią część "Koła Czasu", napisaną przez Sandersona. Niby wiem, że Sanderson został poproszony o dokończenie przez rodzinę Jordana, że podobno sam Jordan go wybrał, i że przed śmiercią Jordan zostawił szczegółowe notatki odnośnie tych ostatnich części, ale... Ale nie mogę się pozbyć myśli, że jednak Jordan niektóre wątki poprowadziłby inaczej, lepiej.
Nie mówiąc już o tym, że nie ma szans na żadne sequele i spin-offy, a akurat tutaj kontynuację czytałabym aż by świszczało. Pod warunkiem, oczywiście, że tę kontynuację napisałby sam Jordan.


A tak bliżej meritum: autor nie powinien dziwić się i złościć (i dawać temu wyraz) że czytelnicy zupełnie inaczej odczytują treść książek. Inaczej, czyli niewłaściwie, czyli nie tak, jak autor sobie zamierzył, że będą odczytywać (tak, Wiero Wiktorowna, patrzę na ciebie).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kobalamina
Superwikary



Dołączył: 11 Maj 2013
Posty: 1706
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 23:56, 14 Maj 2017    Temat postu:

No dobra, a skąd wiadomo, że te sytuacje wydarzyły się dokładnie tak, jak opisuje to Ćwiek?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3207
Przeczytał: 83 tematy

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:55, 15 Maj 2017    Temat postu:

No cóż, musimy mu wierzyć na słowo - tak jak każdej osobie, która twierdzi, że jakiś autor potraktował ją jak ostatni buc. Ale w te jakoś wierzę - w grupie fanów zawsze znajdzie się ktoś... hm, myślący inaczej ;p

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Pon 21:38, 15 Maj 2017    Temat postu:

Jeśli chodzi o tę historię z odmówieniem podpisania, bo po godzinach to słyszałam ją w podobnej wersji kilka razy, więc założyłabym, że jest prawdziwa (albo jest dobrze ugruntowaną plotką).

Cytat:
A tak bliżej meritum: autor nie powinien dziwić się i złościć (i dawać temu wyraz) że czytelnicy zupełnie inaczej odczytują treść książek. Inaczej, czyli niewłaściwie, czyli nie tak, jak autor sobie zamierzył, że będą odczytywać (tak, Wiero Wiktorowna, patrzę na ciebie).


O tak. Stanowczo popieram, twierdzenie że tekst który opuścił łapki autora i został wydany, nie jest juz prywatną własnością autora i podlega reinterpretacji przez czytelników. I jasne, fajnie jak autor powie, że w sumie miał to czy tamto na myśli, ale wojowanie z czytelnikiem wydaje mi sie strasznie słabe.


A. Jeśli mam być szczera strasznie mnie irytuje JKR z jej ciągłym dopisywaniem rzeczy, których nie było w ksiązce. I mean, cieszę sie że Dumbledore był gejem, ale może jednak trzeba było mu to wpisać w postać w powieści, a nie dopowiadać na twitterze?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin