Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Andrzej Pilipiuk - Wielki Grafoman
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3596
Przeczytał: 82 tematy

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:16, 03 Sie 2015    Temat postu: Andrzej Pilipiuk - Wielki Grafoman

Andrzeja Pilipiuka chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Do założenia tematu skłonił mnie jego ostatni wywiad dla rp.pl (link do całości na samym dole)

Cytat:
Nie przypasowała mi proza Lema. Nie wiem, czy to język, czy przeintelektualizowanie, do którego nie dorosłem... Rozumiem jego ogromny wkład w rozwój polskiej fantastyki, natomiast mój stosunek do jego twórczości jest dosyć obojętny. Podobnie jest z Sapkowskim, którego dokonania cenię. Natomiast kompletnie nie leży mi jego proza, a już jego osoba budzi moją jednoznaczną abominację.


Czyżby Lem i Sapkowski są dla Pilipiuka zbyt lewaccy?

Cytat:
Z polskich kolegów po fachu pochwaliłbym, mam nadzieję, że się nie obrażą, Jarosława Grzędowicza, Stefana Dardę, a także Marka S. Huberatha. To pierwsza liga pisarzy i nawet ci, którzy nie czytają fantastyki, powinni po to sięgnąć, zobaczyć, co potrafimy.

Jestem strasznie wybredny. Ale jakoś tak mam, że na przykład praktycznie nie czytuję fantasy. Czasami na szczęście robię wyjątki, na przykład „Achaja" Andrzeja Ziemiańskiego bardzo mi się podobała, podobnie jak „Pan Lodowego Ogrodu" Jarosława Grzędowicza. Natomiast Tolkiena nie strawiłem, odrzuca mnie.


"Jestem Strasznie wybredny" ale Lem jest przeintelektualizowany, a Achaja bardzo mi się podobała.

Cytat:
Nastąpiło przewartościowanie. Obecnie fantastykę piszą absolwenci kierunków humanistycznych, a jednocześnie są już mniej prawicowi niż poprzednie pokolenia.


Cytat:
Moje poglądy i proza są na tyle zbieżne, że gdy po moją książkę sięgnie zadeklarowana feministka bądź lewak, to ją odrzuci po pierwszych rozdziałach. Nie ma ryzyka, że ktoś, kto lubi moją prozę, będzie zaskoczony moimi sympatiami politycznymi. A ci, którzy tają swoje poglądy, być może tak naprawdę wstydzą się nimi pochwalić.


Cytat:
Mam oczywiście swoje dylematy religijne i zastanawiam się nad pewnymi kwestiami. Najczęściej udaje mi się z nich wybrnąć, gdy sobie przypominam, że w Kościele ludzi z tytułami naukowymi było tylu, że nie zmieściliby się w księdze rozmiarów wielotomowej encyklopedii. Po prostu pewne sprawy ustalili mądrzejsi ode mnie ludzie i nie mam się co zastanawiać, tylko doczytać, jak jest, zastosować się i będzie po problemie.

Tytuły naukowe miało też wielu ateistów.

No tak, ponadawali je sobie nawzajem.

Nawet zabawna złośliwość nie zastąpi odpowiedzi.

Odpowiedź jest prosta, bo świat jest prosty. Poszukiwania intelektualne powinny mieć jakąś podstawę moralną. A w dzisiejszych czasach wszystko jest na niskim poziomie, poczynając od rozrywki i telewizji. „Świat utracił niewinność". Wiem, że już starożytni Rzymianie to ogłosili, ale dopiero dziś na każdym kroku widać, że świat idzie w bardzo złą stronę.


[link widoczny dla zalogowanych]

Pamiętam, że kiedyś całkiem dobrze czytało mi się Pilipiuka, dużo też nauczyłem się o pisaniu z jego poradników, czytałem też jego felietony w SFFiH ([']). Pamiętam, że zraził mnie do siebie w momencie, kiedy zaczął w nich uderzać w czytelników z forum tej gazety, bo nie spodobał mu się jakiś temat. Z czasem czytając kolejne książki zauważałem, że mnie po prostu odrzucają. Nie chodzi jednak o straszne prawicowe poglądy, które powinny od razu zniechęcić lewaka - chodziło raczej o to, jak strasznie prostackim językiem są napisane. Jak gdyby Pilipiuk zapomniał o poradach, które sam kiedyś pisał.

A jakie wy macie zdanie o Wielkim Grafomanie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Rewenge Widower



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1653
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:02, 03 Sie 2015    Temat postu:

Jak zwykle staram się mieć w głębokim poważaniu poglądy autora, tak tutaj, no... jakoś mnie to odrzuca. I trochę mi z tego powodu smutno, bo niektóre starsze książki Pilipiuka naprawdę lubiłam. W sensie, że stanowią całkiem sympatyczną rozrywkę, a nie, że uważam je za dobrą literaturę, bo tego o Pilipiuku nigdy nie powiem - serio, koleś dla mnie nie jest pisarzem, as in: artystą, jest rzemieślnikiem co najwyżej, pisze kompletnie bez polotu, a jego styl (czy raczej: brak stylu?) dalece odbiega od tego, co uważam za dobrą literaturę. Ale to były całkiem przyjemne czytadła. A teraz nie wiem, czy umiałabym czytać jego nowe książki, nie patrząc na nie przez pryzmat jego podejścia do tych złych lewaków i tego przekonania, że jak mi się jego książka nie spodoba, to pewnie dlatego, żem zlewaczona i sfeminizowana.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Pon 19:02, 03 Sie 2015    Temat postu:

Mnie zastanawia, co takiego zrobił sapek, że budzi abominację. I jaką? (czy może coś przegapilam i abominacja to określenie uczucia?)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8803
Przeczytał: 79 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 19:08, 03 Sie 2015    Temat postu:

Cytat:
jego osoba budzi moją jednoznaczną abominację.


Używamy słów, których nie rozumiemy? Very Happy

Mnie jest strasznie smutno, bo przygodę z Pilipiukiem zaczęłam od Wędrowycza, a Wędrowycz jest wporzo. Ale za skarby świata bym nie odgadła, że ktoś, kto napisał Wędrowycza jest nawiedzonym prawicowcem. Ale może czytałam bezrefleksyjnie?

Cytat:
zadeklarowana feministka bądź lewak, to ją odrzuci po pierwszych rozdziałach


Awww, to jednak nie jestem prawdziwą feministką? Must... try... harder!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11691
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:19, 03 Sie 2015    Temat postu:

Wieki temu przeczytałam pierwszy tom Oka Jelenia. Pamiętam z niego głównie wątek laski, która została zgwałcona podczas powstania (chyba styczniowego czy listopadowego, nie pamiętam), później przeniosła się w czasie i była dziewicą, ale nie szkodzi, bo została zgwałcona znowu. Kompletnie nie wiem, co miał on na celu.
Później dowiedziałam się, że w ostatniej części tego dzieua jest scena, kiedy jeden z bohaterów połyka pigułkę (on w ogóle się przeniósł w czasie do jakiegoś średniowiecza i leży w lochu), po której ma bardzo wybitne haluny - wydaje mu się, że jest w XXI wieku, nie przeniósł w czasie, tylko zapadł w śpiączkę na kilka miesięcy, a w międzyczasie władzę przejął UPR i Polska stała się rajem na ziemi, urzędy i szpitale pokryły się marmurem i mahoniem, a każdy obywatel ma własne ferrari. Scena nie ma żadnego związku z kompletnie niczym. Tak. Bardzo się po tym ucieszyłam, że nie czytałam dalej. Pamiętam, że raziło mnie to też historycznie (chociaż mocno tak sobie się znam), ale już za cholerę się nie znam.
Później zetknęłam się z Andrzejem Prawicowym Bucem jeszcze na Weryfikatorium, co też śpiesznie wyrzuciłam z pamięci, zapamiętałam tylko, że daje megadebilne rady na temat pisania/wydawania i twierdzi, że Nabokov był odrażającym pedofilem.

E. O co wam chodzi z tą abominacją? Przecież jest użyte jak najbardziej właściwie. [link widoczny dla zalogowanych]
E2. Dopisek w złym miejscu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Pon 19:32, 03 Sie 2015, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1426
Przeczytał: 55 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:31, 03 Sie 2015    Temat postu:

Cytat:
Andrzej Pilipiuk - Wielki Grafoman

Wreszcie ktoś to napisał! Wink

Co do abominacji, słowniki podają, że oznacza to obrzydzenie, wstręt i parę innych wesołych słów. Sapkowski musi być naprawdę ohydnym człowiekiem, nie ma co. [link widoczny dla zalogowanych], [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3596
Przeczytał: 82 tematy

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:32, 03 Sie 2015    Temat postu:

O pamiętam, że jakieś późniejsze rady Pilipiuka sprowadzały się "kryzys w państwie, kryzys w czytelnictwie, nie wydawać, nie macie szans itd.". Zastanawiałem się, czy w ten sposób nie chciał się pozbyć ewentualnej konkurencji.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11691
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:33, 03 Sie 2015    Temat postu:

Szczerze, to we mnie człowiek, który przychodzi na spotkania autorskie nawalony jak Messerschmitt, też budzi abominację Razz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3596
Przeczytał: 82 tematy

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:38, 03 Sie 2015    Temat postu:

Plotka: słyszałem, że Sapkowski na jednym z Pyrkonów zwymiotował na fana i mówiła mi to osoba godna zaufania (dlatego Sapek przez wieeeele lat nie pojawiał się w Poznaniu nawet).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5868
Przeczytał: 75 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 20:01, 03 Sie 2015    Temat postu:

Ta. A z ruskimi ponoć nie chciał w ogóle rozmawiać, dopóki go nie spili nieomalże do nieprzytomności. To akurat jest niepotwierdzona plota, ale biorąc pod uwagę te potwierdzone - nie uważam, żeby stawiała ASa w dużo bardziej niekorzystnym świetle.
AS bucem jest nieziemskim, ale pisze dobrze, a i światopoglądowo nie budzi takiego wstrętu, jak np. Ziemkiewicz czy Ziemiański (którego nadal podejrzewam nie tyle o złą wolę, co raczej o kosmiczną głupote).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8803
Przeczytał: 79 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 20:11, 03 Sie 2015    Temat postu:

O, to wtopiłam Very Happy Do tej pory znałam abominację jako rzeczownik, określenie istoty budzącej wstręt/odrazę, a wzięłam to chyba z Diuny, tam tak uroczo określano siostrę bohatera.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11691
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:16, 03 Sie 2015    Temat postu:

Przecież to też jest rzeczownik Razz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Selien
Ogolony Narrator



Dołączył: 19 Lis 2014
Posty: 35
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Nikaj

PostWysłany: Pon 20:37, 03 Sie 2015    Temat postu:

Kiedyś coś czytałam Pilipiuka, owszem. To było chyba Oko Jelenia. Nie skończyłam bo strasznie drażniło mnie, że narrator każdy akapit kończył naprzemiennie wielokropkiem albo wykrzyknikiem.
No i strasznie drażnił mnie wątek gwałconej dziewczyny - już po pierwszym "razie" odpuściłam sobie Oko, i nawet nie sprawdziłam zakończenia. A czytana z Okiem jakakolwiek inna książka skutkuje bardzo dziwnymi przeżyciami. W efekcie prześladuje mnie scena w której Greyjoy z Uczty dla wron stoi po kostki w wodzie, topi jednego gościa za drugim i do tego coś pierniczy o hanzie.
Mogłoby dziwić, że autor tak Achaję lubi... ale w sumie Oko i Achaja były dla mnie bardzo podobne - do żadnej z tych książek nie wrócę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:23, 03 Sie 2015    Temat postu:

[quote="Leleth"] E. O co wam chodzi z tą abominacją? Przecież jest użyte jak najbardziej właściwie. [link widoczny dla zalogowanych]
Ja się zastanawiałam, czy "budzi moją abominację" jest właściwe. "Budzi we mnie abominację" jakoś brzmi lepiej. "Budzi moje obrzydzenie" też mi jakoś dziwnie brzmi, ale nie wiem, na ile to moje wrażenia, a na ile faktycznie (nie)poprawność.

Oko... czytałam dawno temu, w liceum jeszcze, przyznam, że wtedy budziło we mnie tylko pewną irytację, ale to pewnie dlatego, że w wieku lat siedemnastu nie byłam jeszcze aż tak "bojowo" nastawiona do pewnych kwestii.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1115
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:33, 03 Sie 2015    Temat postu:

W gimnazjum pisałam z koleżanką parodyjki Władcy Pierścieni i inne takie. Na początku liceum zapoznałam się z Wędrowyczem i wtedy pisarstwo Pilipiuka skojarzyło mi się z trochę lepszą wersją naszych gimbazjalnych wypocin. Potem kupiłam jeszcze Norweski Dziennik, który imo był jeszcze całkiem znośny i zapowiadał się obiecująco i Operację Dzień Wskrzeszenia, która była tak zła, że oddałam ją do szkolnej biblioteki razem z Różą Selerbergu Białołęckiej. Mój brat jest, niestety, fanem Pilipiuka i Piekary, i dzięki niemu zapoznałam się też z innymi dziełami Wielkiego Grafomana. Jego zbiory opowiadań są jeszcze całkiem czytable, ale powieści Pilipiuka to straszny fail, a Oko Jelenia jest tak złe, że odpuściłam sobie czytanie po kilku pierwszych rozdziałach - widziałam licealistów, którzy pisali lepsze rzeczy.

Cytat:
Z polskich kolegów po fachu pochwaliłbym, mam nadzieję, że się nie obrażą, Jarosława Grzędowicza, Stefana Dardę, a także Marka S. Huberatha. To pierwsza liga pisarzy i nawet ci, którzy nie czytają fantastyki, powinni po to sięgnąć, zobaczyć, co potrafimy.

Huberatha nie czytałam, więc się nie wypowiem, ale Darda ma raczej rzemieślniczy styl pisania, pomysły też niezbyt powalające, a Grzędowicz potrafi być strasznie nierówny, chociaż ewidentnie stoi o kilka półek wyżej.

Vaherem napisał:
Plotka: słyszałem, że Sapkowski na jednym z Pyrkonów zwymiotował na fana i mówiła mi to osoba godna zaufania (dlatego Sapek przez wieeeele lat nie pojawiał się w Poznaniu nawet).

Pisałam o tym w temacie o ASie, ale znajomy mówił mi, że po spotkaniu na Pyrkonie w stanie mocno wskazującym (gdzieś tak przed 2005) Sapkowski dostał od organizatorów permanentnego bana na pojawianie się na Pyrkonie i od tego czasu ma na Poznań straszny bul dópy. O rzyganku nie słyszałam, ale wcale by mnie to nie zdziwiło.


Ja też jestem dziś w stanie mocno wskazującym, więc jeśli popełniłam gdzieś jakiś błąd, feel free to correct me.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anneke
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 242
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ŚKF

PostWysłany: Pon 21:50, 03 Sie 2015    Temat postu:

Powieści Pilipiuka nie czytałam, ale jego opowiadania - niektóre - tak, i co więcej, podobały mi się pomimo mojej lewackości. Smile Ale to może kwestia tego, że jestem dobrze wytrenowana w pomijaniu wyłażących z tekstu poglądów i skupianiu się na tekście. Wink Z Pilipiuka polecam "Samolot do dalekiego kraju" oraz cykl o doktorze Skórzewskim. Generalnie Andrzej ma fajne pomysły i styl, no, powiedzmy, że niezbyt wyrafinowany, ale wystarczający, żeby czytać z przyjemnością, kiedy ten fajny pomysł jest. Niestety (dla bardziej wymagających czytelników, bo dla autora niekoniecznie) Pilipiuk pisze za dużo i jego teksty mają bardzo różny poziom, od naprawdę dobrych, do takich, które wyglądają, jakby je autor spłodził na kolanie między zupą a drugim daniem. Dlatego już dawno się nauczyłam, że Pilipiuka czytam tylko jak ktoś, komu ufam, mi jakiś jego tekst poleci.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Anneke dnia Pon 21:51, 03 Sie 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Żółwik na parapeciku



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2816
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:38, 03 Sie 2015    Temat postu:

Czy my już gdzieś nie mieliśmy tematu o Pilipiuku?

Wtrącam się, bo ostatnio zastanawiałam się, czy jednak nie sięgnąć po Wędrowycza. Jak dotąd czytałam tylko pierwszy tom Kuzynek i Rzeźnika drzew - Kuzynki mnie zabiły dawką marysuizmu (liczyłam, średnio co dwadzieścia stron pojawia się info, że Monika wygląda jak księżniczka), bucerą bohaterek i tyleż nachalnym, co sprzecznym majtaniem światopoglądem (ot, świat jest zdegenerowany, bo postęp nas rozleniwia, ale co rozwiązuje wszystkie problemy? Bingo, komputer). Rzeźnik głównie rozczarował deusem ex machiną i znów: wkurzył bohaterem-bucem, który jest taaakim dzieckiem natury, ale wszystkich odpowiedzi szuka w internetach. Chociaż były i dobre teksty, jak choćby Serce posągu czy ten o ludziach żyjących w teatrze.

Także więc - czy w Wędrowyczu zastanę marysójki, bucerę, Internet ex machina i majtanie polityką?

A Pilipiukowy ból dupy o AS-a staje się już pomału legendarny. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1299
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Wto 7:17, 04 Sie 2015    Temat postu:

Anneke napisał:
Pilipiuk pisze za dużo i jego teksty mają bardzo różny poziom, od naprawdę dobrych, do takich, które wyglądają, jakby je autor spłodził na kolanie między zupą a drugim daniem.

O to, to. W dodatku, jako kura znosząca złote jaja, pewnie nie doczeka się już nigdy redaktora, który mu to i owo wytknie czy choćby zasugeruje.

Czytałam trzy tomy cyklu kuzynkowskiego i większość opowiadań pozawędrowyczowskich. W wielu jest ciekawy pomysł wyjściowy, który potem w ogóle nie zostaje rozwinięty, szkoda.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Gorag w oparach zielska



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1844
Przeczytał: 14 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 8:12, 04 Sie 2015    Temat postu:

Pominął mojego ukochanego Jacka Dukaja, jak mógł. Ale pewnie Dukaj dla niego też przeintelektualizowany?

A Pilipiuk to grafoman. Nie interesują mnie szczególnie jego poglądy polityczne. Czytałem "Czerwoną gorączkę" w całości, zacząłem "Oko jelenia", ale bardzo szybko odpadłem, bo już pamiętam tę książkę jak przez mgłę. Cienkie jak szpadelek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sileana
Bezo grudek



Dołączył: 06 Gru 2011
Posty: 4464
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: LV-426

PostWysłany: Wto 9:04, 04 Sie 2015    Temat postu:

Ech, chciałam się "pochwalić", że nic nie czytałam i nieskażonam jako ta lelija, ale się zorientowałam, że i owszem, czytałam, bo "Kuzynki" są jego.
Dziwne były te książki, przełknęłam trzy naraz i tyle pamiętam, że rozwiązania miało toto kompletnie z dupy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4769
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:26, 04 Sie 2015    Temat postu:

Ja nic nie czytałam, bo zanim zaczęłam, to trafiłam na różne inne wypowiedzi i się zniechęciłam, a informacje o ksiażkach nie zachęciły mnie na tyle, żeby mimo wszystko próbować.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Popo
Harry Slytherin Gryffindor Merlin Potter



Dołączył: 22 Cze 2015
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 12:32, 04 Sie 2015    Temat postu:

Od Pilipiuka czytałam tylko opowiadania, no i... Skoro to ma być jego "mocna" strona, to ja wysiadam Smile Ogólnie rzecz biorąc, nie było strasznie tragicznie, ale Pilipiuk ma taki dziwny dar, że jak w końcu pojawi się jakieś napięcie, to będzie tłuczone szpadlem tak długo, że nie zdoła nawet pisnąć. Plus ten jego prosty, jak ja to mówię, chłopski język mi nie przypadł do gustu.
Najbardziej smuci mnie to, że znam sporo osób, które naprawdę cenią sobie jego prozę. Ba, konkursy o nim w liceach robią...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17402
Przeczytał: 90 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:06, 04 Sie 2015    Temat postu:

Ja się zatrzymałam na etapie Wędrowycza i dalej nie poszłam, bo już wtedy, choć doceniałam pomysł, a zwłaszcza bohatera, raziło mnie niedopracowanie tekstu - właśnie, jak to ktoś wyżej ujął, "pisane na kolanie pomiędzy zupą a drugim". To co słyszałam później o "Oku jelenia" czy "Kuzynkach" nie zachęcało mnie jakoś szczególnie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3596
Przeczytał: 82 tematy

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:42, 04 Sie 2015    Temat postu:

Zgadzam się - fajny pomysł zwykle okazuje się zamordowanym pomysłem.

Niektóre teksty pisane na kolanie i to widać. "Wiedźma Monika" na przykład, matko, to było najgorsze wydrukowane opowiadanie w polskim fantasy jakie czytałem Very Happy

Co do "Samolotu do dalekiego kraju", to dla mnie to nie jest dobry tekst. Pod płaszczykiem miłej historyjki mamy tak naprawdę młodego kuca, któremu zła Polska ogranicza możliwości. Ten kuc spotyka starszego pana, który jest wygnanym monarchą pewnej oficjalnie nie istniejącej wyspy, na której źle się dzieje, ponieważ do władzy dorwali się tam biurokraci. SPOILER: z pomocą chłopaka starszy pan powraca do kraju, odzyskuje władze i zaprasza chłopaka do siebie.

Toż to opowieść o tym jak Janusz Korwin-Mikke uwodzi młodego kuca wizją utopijnego kraju bez biurokratów Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1091
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Wto 16:35, 04 Sie 2015    Temat postu:

Kojarzę Pilipiuka z wery i uważam, że dawał tam sporo sensownych rad. Fakt faktem, że dużo narzekał ogólnie, ale myślę, że miał rację w tym, że praca pisarza to tak naprawdę ciężka orka i jak ktoś chce coś osiągnąć w tym fachu to powinien pisać niemal nieustannie Razz

Ale jego książki... hmmm... Kilka opowiadań o Wędrowyczu było niezłych, ale niektóre były nudne, a inne z lekka obleśne.
Ogólnie drażni mnie jego prosty styl i podawanie wszystkiego wprost.

Próbowałam "Kuzynek", ale szybko się zniechęciłam. Monika to merysójka, a całość jest napisana tak, że zupełnie nie wciąga.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mysza
Super Ninja



Dołączył: 15 Kwi 2013
Posty: 336
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Barcin

PostWysłany: Wto 16:59, 04 Sie 2015    Temat postu:

O.O

Panie Pilipiuk, za postawienie Lema z Sapkowskim w jednym rzędzie to chyba bym na stosie spaliła. Rany. Akurat Lem nie był osobą, która chciała się popisywać swoją znajomością trudnych słów, tylko miał pewne wizje, a wizje te wynikały z tego, że miał autentyczną, rozległą wiedzę i wizji tych nie można było w zasadzie przedstawić inaczej.

Czytałam od Pilipuka sporo, 2586 kroków, Czerwoną gorączkę, ileś tomów Wędrowycza, Kuzynki, Dziedziczki, Księżniczkę, do tego Operację Dzień Wskrzeszenia i Wampira z MO, a i jeszcze trochę Norweskiego Dziennika.
Facet ma naprawdę słaby warsztat, a jego dzikie poglądy, z którymi osobiście zupełnie mi nie po drodze, wręcz wylewają się z jego twórczości. Janusz Korwin-Mikke, bulwo! :C

Wędrowycz jest całkiem w porządku, ale tylko kilka opowiadań. Najgorsza jest w nim ta wtórność, powtarzalność motywów i w zasadzie często to takie miniatury pozbawione ściśle jakiegoś wniosku i fabuły, ale to też trzeba umieć dobrze napisać. Przyznaję, ubawiłam się setnie przy niektórych historyjkach, ale po pewnym czasie zaczyna to nudzić, obok opowiadań naprawdę zabawnych mamy opowiadania naprawdę marne. No i to ciągłe powtarzanie, jacy to czerwoni nie są najgorszą zarazą.

W Kuzynkach marysuizm i bucera bohaterek zabijała mnie, po prostu zabijała na śmierć, a potem wskrzeszała i dobijała opinia autora, że dziewczyny, NASTOLATKI, nie są ,,takie najgorsze", podczas gdy one z własnej woli chcą się dowiadywać więcej o chrześcijaństwie w Nigerii -.- Tutaj to naprawdę Pilipiukowi peron odjechał, gdy z fajnych uczennic starał się zrobić największe idiotki. W ogóle w tej serii Pilipiukowi nic, tylko odjeżdżają kolejne perony, peron numer jeden, numer dwa, numer trzy... A w ogóle to za feudalizmu było lepiej <3

Operacja Dzień Wskrzeszenia to piękny przykład, jak nie należy pisać o podróżach w czasie. Przypomniał mi się tu Rafał Kosik i jego Felix, Net i Nika oraz Teoretycznie Możliwa Katastrofa, która w kwestii logiki i mechanizmu tych podróży po prostu bije na głowę to, co sobie pan Pilipiuk uroił, ale on by pewnie powiedział, że przeintelektualizowane ofkors.

Wampir z MO był nudny. Jechał na najsłynniejszych gagach związanych z PRLem, łańcuchy z papieru toaletowego, wszystko co najbardziej się z tym okresem kojarzy, trzeba wcisnąć i udawać, że jest zabawnie i błyskotliwie. Huehue.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cathia
Kolonas Waazon



Dołączył: 27 Lis 2012
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 10:07, 17 Sie 2015    Temat postu:

Lubię czytać Pilipiuka, bo to lektura lekka, łatwa i przyjemna, ale - niestety - widać, że pisze na kolanie i niektóre teksty zyskałyby nieco, gdyby przeleżały rok czy dwa w szufladzie. Część nowych opowiadań ma niezłe pomysły, jednak akcja się rozwija, rozwija i już jest prawie prawie, a potem zamiast szumnego zakończenia mamy krótkie "Miau" - ktoś przyszedł i zrobił coś, poza planem. Kilka opowiadań już tak miało, aż boję się wciągać w kolejne.

Lubię opowiadania o doktorze Skórzewskim, są naprawdę ciekawe i z pomysłem (no, może poza najnowszym w "Reputacji"), podobał mi się Robert Storm, dopóki nie został regularnym bohaterem połowy twórczości i zrobił się groteskowy (ten idiotyczny obecnie związek z Martą).

Wędrowycza trawię trzy pierwsze tomy, potem nie mam już siły... Kupiłam dla ciągłości serii, nawet przeczytałam... raz i nigdy więcej.

Oko Jelenia ma swoje momenty, choć też nie mogę zrozumieć, dlaczego Hela jest non-stop gwałcona... Strasznie ałtoreczkowe zagranie. Natomiast polecam ostatni tom cyklu, jakoś w sumie niedawno wyszedł, gdzie to standardowe schematy "ocalę jej życie i będzie moja" wzięły w uroczy sposób w łeb. Plus, nieźle się to czyta.

Cykl kuzynkowy... Bardzo lubię pierwszy tom, kolejne to taka równia pochyła, chociaż niektóre pomysły są absolutnie cudowne. Drażni mnie jednak to, jak kolejne postaci zapadają na schizofrenię i zachowują się zupełnie inaczej niż zazwyczaj, tylko dlatego, że autorowi jest to wygodne (Katarzyna i Alchemik!). Ostatni tom mnie jednakowoż dobił i chyba postoję obok w przypadku ukazania się następnej części.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3515
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 10:57, 17 Sie 2015    Temat postu:

Czytałam tylko Wędrowycza i publicystykę i Borze mój- ten w kreowaniu się na Męczennika Za Ojczyznę ustępuje jedynie Łysiakowi. Przy czym ten drugi ma sprawę ułatwioną, bo przynajmniej pisał (i był wydawany i po świecie jeździł) za komuny, a przeciwko Pilipiukowi świadczy nawet data urodzenia. Jaki to on był prześladowany w tej szkole drugiej połowy lato '80, jak to teraz gnębi go straszna Unia i w ogóle Czwarta Brygada- level pro Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3596
Przeczytał: 82 tematy

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 7:04, 24 Sie 2015    Temat postu:

Trafiłem dziś na jedną opinię na LC i trwam w stuporze.

Cytat:
Król może być tylko jeden. Tak zawsze było, jest i będzie, a niekoronowanym władcą polskiej fantastyki jest oczywiście Andrzej Pilipiuk. Dla wielu to, co powiedziałem może być herezją. Wiem, mamy wielu znakomitych, rodzimych autorów, ale tylko jemu udało się pisanie przenieść na całkowicie nowy poziom. Nikt tak jak on nie manewruje słowem, łącząc to, co było z tym, co będzie. Najlepszym tego przykładem jest wyśmienita seria zatytułowana „Oko jelenia” opowiadająca o trójce bohaterów, którzy cofają się w czasie, żeby wykonać bardzo trudne zadanie. Przez pewien czas, dokładnie przez cztery lata, wydawało mi się, że już nigdy o nich nie usłyszę, iż historia ta została zakończona raz na zawsze. Na szczęście Pilipiuk postanowił napisać ciąg dalszy opowieści. Znajdziemy go w „Sowim zwierciadle”.


Czy ktoś mi wyjaśni jak manewrować słowem, by łączyć to co było z tym co będzie? Very Happy

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kanciarski Nie Kant Stołu
Namiętny niemiecki deBill



Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 168
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 10:53, 24 Sie 2015    Temat postu:

Gdybyś wiedział, co to znaczy, Vah, też trzepałbyś wilkie piniondze za swoje pisanie na innym poziomie od plebsu. Trzeba wiedzieć wewnętrznie, w serduchu, tego nie da się obejść. Nie ma na tę wiedzę life hacka.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Popo
Harry Slytherin Gryffindor Merlin Potter



Dołączył: 22 Cze 2015
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:20, 24 Sie 2015    Temat postu:

Może chodzi o losowe używanie czasu przeszłego i przyszłego? Tak jak niektórzy używają zasady losowej interpunkcji?:>

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11691
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 12:08, 25 Sie 2015    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych] Obczajcie komentarz Pilipiuka. (Dla mnie ten ranking jest kuriozalny, ale mniejsza).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3596
Przeczytał: 82 tematy

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 12:33, 25 Sie 2015    Temat postu:

Wiecie co? Pilipiuk chyba fapał dwie godziny po tym komentarzu. Wbił szpile w Geralta (czyli w Sapkowskiego) i jeszcze drugą Unii Europejskiej. I to wszystko w dwóch zdaniach.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Żółwik na parapeciku



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2816
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:05, 25 Sie 2015    Temat postu:

Leleth napisał:
http://www.kawerna.pl/biblioteka/felietony/item/10068-najwieksze-ciacha-polskiej-fantastyki.html Obczajcie komentarz Pilipiuka. (Dla mnie ten ranking jest kuriozalny, ale mniejsza).


/off top/ Dlaczego dla Lokiego wybrali akurat tę najpaskudniejszą, bananowo-avengersową okładkę? I jeszcze Żebralt, kiedy Redsi robili cuda-wianki z wizerunkiem w grze... :O /end off top/


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Haszyszymora dnia Wto 14:06, 25 Sie 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1299
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Wto 14:08, 25 Sie 2015    Temat postu:

Żebralt Very Happy Very Happy Very Happy Nie znałam.
(znaczy, film widziałam, tylko nie znałam określenia)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cathia
Kolonas Waazon



Dołączył: 27 Lis 2012
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:36, 25 Sie 2015    Temat postu:

O Pani i Bogini, kto wrzucił Wędrowycza na tę listę??? Słabuję...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Popo
Harry Slytherin Gryffindor Merlin Potter



Dołączył: 22 Cze 2015
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:01, 25 Sie 2015    Temat postu:

Cathia napisał:
O Pani i Bogini, kto wrzucił Wędrowycza na tę listę??? Słabuję...


Biorąc pod uwagę resztę pozycji, nawet mnie to nie dziwi. Ale to ja i moje hejcenie od serca współczesnej polskiej fantastyki i wszystkiego, co ma znaczek Fabryki Słów na okładce Smile
I tak, w komentarzach oburz, że Madderina nie było, toż to kolejne ciacho, ten niesamowity inkwizytor z kompleksem Mesjasza. Wszystkie moje znajome szukają takiego misia.
Chryste.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3596
Przeczytał: 82 tematy

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:10, 25 Sie 2015    Temat postu:

Tam kompleks Mesjasza, po jednej z nowszych odsłon doszedłem do wniosku, że on jest mega zakompleksiony w stosunku do kobiet Very Happy


E: Literówki wielkie jak ego inkwizytora.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Vaherem dnia Wto 21:23, 25 Sie 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Popo
Harry Slytherin Gryffindor Merlin Potter



Dołączył: 22 Cze 2015
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:17, 25 Sie 2015    Temat postu:

Bo to jest wyznacznik, ekhem, dobrego badassowego bohatera wg naszych wielkich autorów, takie odnoszę wrażenie Very Happy Brzydcy, chamscy, bez charakteru i tacy przeraźliwie nuuudni, ale laski się garną jak do Toma Hiddlestone'a.
Właśnie do mnie dotarło, że w tym roku (szczęśliwie) nie sięgnęłam po żadną książkę z Fabryki Grafomanii, a jednak wciąż jest we mnie tyle jadu. Coś jest chyba ze mną nie tak. Drogie forum, pomóżcie Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Wto 21:29, 25 Sie 2015    Temat postu:

Popo, ale zasadniczo określenie "ciacho" definiuje tekturkę bez osobowości, za to z ładnym ryjkiem. Ergo i Madderin i Loki w wersji Hiddlestone'a pasuje jak ulałRazz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Popo
Harry Slytherin Gryffindor Merlin Potter



Dołączył: 22 Cze 2015
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:34, 25 Sie 2015    Temat postu:

Nie no, do Toma nic nie mam, ładny jest, tu się zgadzam. Ale Madderin chyba nie należał do tych ślicznych? Mieszają mi się te wszystkie rzeczy, bo wszystkie wyglądają podobnie Smile
(zresztą tak paskudnego charakteru to nawet i największy przystojniak by nie uratował, a skoro oceniamy tu książki, to charakter chyba powinien rzutować, prawda?)

(prawda?)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Wto 21:39, 25 Sie 2015    Temat postu:

Szczerze mówiac nie pamiętam.

(Nie mam pojęcia. Ja chyba oddzieliłabym jedno od drugiego. Serio, jesli ktoś szuka literackiego ciacha, to chyba niespecjalnie potrzebna mu treść... Chyba)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cathia
Kolonas Waazon



Dołączył: 27 Lis 2012
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:55, 29 Sie 2015    Temat postu:

O, popatrz, ja też nie pamiętam jak on wyglądał... zawsze go sobie wyobrażałam tak jak na pierwszej okładce [link widoczny dla zalogowanych] i nie wiem, czy to przystojny facet, czy nie... dla mnie nieco za wypłoszowaty.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Żółwik na parapeciku



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2816
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:08, 29 Sie 2015    Temat postu:

Wygląda jak Żebrowski (cierpiętnicza mina) grający Jezusa (ta fryzura).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cathia
Kolonas Waazon



Dołączył: 27 Lis 2012
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:58, 30 Sie 2015    Temat postu:

I tak wyplułam herbatę... szczęśliwie ominęłam klawiaturę Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17402
Przeczytał: 90 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 8:58, 31 Sie 2015    Temat postu:

Przeczytałam właśnie "2586 kroków", polecane mi jako dobre i rzeczywiście, czyta się bez zgrzytu zębami, zwłaszcza opowiadania o doktorze Skórzewskim (choć pierwsze, moim zdaniem, kończy się w zbyt szybki i prosty sposób, jakby autorowi już się znudziło), ale... właśnie uświadomiłam sobie jedną rzecz.
Otóż jedno z opowiadań rozgrywa się w alternatywnej rzeczywistości, w której, dzięki interwencji podróżnika w czasie, nie doszło do II wojny światowej - a raczej Polska dokonała wyprzedzającego ataku, podbiła Niemcy, pokonała sowiecką Rosję, teraz jest największym mocarstwem europejskim itd. Bohaterem jest młody Ukrainiec, który przyjeżdża uczyć się do Lwowa, oczywiście polskiego. Spotyka tam całą mieszankę narodowościową - Polaków, Ukraińców, Ormian - ale nie ma tam Żydów... A przecież skoro nie było II wojny, to i Holocaustu!
Zastanawiam się, na ile jest to świadomy komunikat autora, a na ile po prostu rodzaj ślepoty kulturowej, przyjmowania dzisiejszego stanu rzeczy za oczywisty (jak aŁtorka KonspirOpka, która uważała, że Pałac Kultury był w Warszawie od zawsze).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Popo
Harry Slytherin Gryffindor Merlin Potter



Dołączył: 22 Cze 2015
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:15, 31 Sie 2015    Temat postu:

Podejrzewam, że to jednak przebijające się opinie autora. Takie Pilipiuk sprawia wrażenie, niestety.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3596
Przeczytał: 82 tematy

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:54, 31 Sie 2015    Temat postu:

No nie wiem, Pilipiuk czasem totalnie nie myśli o tym co pisze. W "Rzeźniku drzew" jest kolejne opowiadanie z tej alternatywnej historii Polski, gdzie ochroniarz budynku uzbrojony jest w rewolwer i pałasz. Przecież to idiotyczne. Oddziały prewencji pewnie są tam uzbrojone w tasaki Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17402
Przeczytał: 90 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:34, 31 Sie 2015    Temat postu:

Dobra, przejrzałam to opowiadanie jeszcze raz i trochę zwracam honor Pilipiukowi, jakieś tam wzmianki o Żydach są, między innymi taka:

(bohater słucha wiadomości radiowych)
Cytat:
Światowy Kongres Syjonistyczny wezwał Żydów do opuszczenia Polski, gdyż polityka filosemityzmu i nadmiernej tolerancji religijnej grozi im totalną asymilacją i polonizacją.


Może to jest wyjaśnienie... tak się zasymilowali, że wcale ich nie widać.
(cja, filosemityzm i "nadmierna" tolerancja religijna w wielkomocarstwowej Polsce to dopiero jest SF!)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pon 19:12, 31 Sie 2015    Temat postu:

Cytat:
polityka filosemityzmu i nadmiernej tolerancji religijnej grozi im totalną asymilacją i polonizacją.


Hmmm, hmmm, ciekawe. Toż to pomysł godny rozwinięcia i dalszego wykorzystania! A gdyby NP. Praffdziwi Menszczyźni zaczęli uprawiać politykę filohomoczegośtam i nadmiernej tolerancji, to co wtedy?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin