Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

50 shades of Grey
Idź do strony 1, 2, 3 ... 15, 16, 17  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:04, 02 Sie 2012    Temat postu: 50 shades of Grey

Macie moją ejakulację frustracją, już nie mam siły nad tym dłużej siedzieć.

Nigdy żadna książka nie wprawiła mnie w takie osłupienie, żebym o 5 nad ranem uznała, że muszę napisać coś na kształt jej recenzji. Ba, nigdy nie sądziłam, że o jakiejś książce powiem, że „Zmierzch” to przy tym arcydzieło.
Mowa o „50 shades of Grey”. Żeby uprzedzić ewentualne zarzuty – tematyka bdsm nawet jeśli mnie niespecjalnie kręci, to nijak nie szokuje. Czytałam o tym opowiadania, ba, przeczytałam całą „Trylogię o Śpiącej Królewnie” Anne Rice. Niemniej, w żadnym nie przekonywano mnie, że toksyczny związek to wymarzona miłość, a moje libido nie miało ochoty się pochlastać z rozpaczy.
Jak zapewne większości wiadomo, książka to początkowo była fanfikiem do „Zmierzchu”. Bardzo wyraźnie widać to w konstrukcji (jeśli można o takowej mówić) postaci – główny bohater, Christian, jest egoistycznym, manipulującym bucem, a heroina, Anastasia, bezwolnym cielęciem, której umierające z samotności synapsy pochłonięte są tylko doskonałością właśnie poznanego mężczyzny, ponadto lubi, kiedy facet traktuje ją jak szmatę.
Anastasia nie ma w głowie kompletnie nic. Zero, null, nawet nitki przytrzymującej uszy czy zdychającego pajączka. Ta dziewczyna jest tak głupia, że chwilami zastanawiałam się, czy nie wręcz lekko upośledzona. Przykładowo, na początku powieści w zamian za swoją chorą przyjaciółkę wybiera się zrobić wywiad z Christianem. Normalny człowiek zrobiłby jakiś, bo ja wiem, elementarny chociażby risercz, czy poprosił ową przyjaciółkę, żeby w dwóch zdaniach przybliżyła temat. Nie, Anastasia jest ponad to. Beztrosko idzie do budynku przedsiębiorstwa (który jest wielki i falliczny. W ogóle niemal wszystko, co ma Christian, jest wielkie i falliczne), nie mając zielonego pojęcia, kim jest człowiek, do którego się wybiera (w pewnym momencie zastanawia się, czy ma on 30, czy 90 lat – o innych aspektach nie ma nawet co wspominać). Ale czuje, oczywiście, irytację do przyjaciółki, że nie dała jej jego biografii.
Przykład drugi, kiedy Christian daje jej do podpisania umowę, na mocy której Anastasia ma zostać jego niewolnicą, ta stanowczo odmawia przeczytania jej. No tak, jeszcze by się jej ostatni neuron przepalił. Powiedzieć, że ma inteligencję upośledzonej ameby, to obrazić amebę.
Przykład trzeci, po tym, jak Christian powiedział jej, że miał kobiety, zastanawia się, czy nie jest prawiczkiem.
Wiedzie też niesłychanie głębokie przemyślenia:
Cytat:

“Because I’m enjoying my breakfast and your company. Once you’re enlightened, you probably won’t want to see me again.”
Holy shit. What does that mean? Does he white-slave small children to some God-forsaken part of the planet? Is he part of some underworld crime syndicate? It would explain
why he’s so rich. Is he deeply religious? Is he impotent? Surely not, he could prove that to me right now. Oh my.


Doprawdy nie wiem, która z tych tragedii byłaby najstraszliwsza.

Poza tym bohaterka jest oczywiście przeciętna, niezdarna, nie umie się wypowiedzieć, nie jest piękna, ale mężczyźni nie mogą się jej oprzeć, bo taka jest wyjątkowa. Mimo to Ana jest dziewicą, ba, nigdy się nawet nie masturbowała – szczerze zastanawiam się, gdzie ona się wychowała, bo nic nie wskazuje na to, że w ortodoksyjnym klasztorze na pustkowiu. Rozumiem, że niektórzy ludzie nie mają takich potrzeb, ale nie dziewczyna, która niemalże dostaje orgazmu na sam widok właśnie poznanego faceta…
Ale Anastiasia wcale nie jest taka grzeczna, o nie!
Cytat:

I want to clean my teeth. I eye Christian’s toothbrush. It would be like having him in my mouth. Hmm… Glancing guiltily over my shoulder at the door, I feel the bristles on the toothbrush. They are damp. He must have used it already. Grabbing it quickly, I squirt toothpaste on it and brush my teeth in double quick time. I feel so naughty. It’s such a thrill.


Jeżu, no cycki mi opadły po tym fragmencie. Jakby użyła jego grzebienia, to pewnie byłaby zuem666.

Opisy. Dostawałam szału od opisów. Głównie dotyczą one, oczywiście, zajebistości głównego bohatera, ale nie poskąpiono nam też hojnych szczegółów odnośnie ubrań i wnętrz – na przykład szklano-stalowych z białego kamienia (autentyk). Oczywiście, nie zapominajmy też o opisach moczenia majtów przez główną bohaterkę – występują one z częstotliwością równą, jak nie większą, co zachwyty nad klatą Edwarda w „Zmierzchu”. Anastasia dostaje niemalże zawału od absolutnie wszystkiego, co ma związek z Christianem już od pierwszej chwili, w której go widzi, a jak jeszcze się na nią popatrzy, czy wymówi jej imię, jest bliska zejścia z tego padołu łez (po uprzednim wielokrotnym orgazmie).

Cytat:
His tongue caresses my name, and my heart once again is frantic. I can hardly breathe.

Takich fraz jest tysiące.

Mamy też fascynujące a liczne opisy jej przyśpieszającego/zwalniającego pulsu, przygryzania warg, roztrzaskiwania się na kawałki w trakcie orgazmu oraz tragicznych codziennych snów o oczach herosa. Przy opisach seksu miałam natomiast wrażenie, że są one tworzone w jakimś kreatorze (wystarczy ustawić odpowiednią ilość „gasp”, „oh my”, „murmur” i tak dalej), wszystkie są tak drętwe i na jedno kopyto.
Humor też jest nad wyraz duptelny i bardzo, haha, śmieszny - jak na przykład tutaj:

Cytat:
“You wouldn’t want to ruin your clothing,” I gesture vaguely in the direction of his jeans.
“I could always take them off.” He smirks.

Tak, to miało być zabawne, błyskotliwe i podniecające. Podobnie jak to:
Cytat:
“It’s a very big place you have here.”
“Big?”
“Big.”
“It’s big,” he agrees, and his eyes glow with amusement.


I to:
Cytat:
“And you decided that it was nice knowing me? Do you mean knowing me in the biblical sense?”
Oh shit. I flush.
“I didn’t think you were familiar with the Bible.”
“I went to Sunday School, Anastasia. It taught me a great deal.”
“I don’t remember reading about nipple clamps in the Bible. Perhaps you were taught from a modern translation.”


I to:
Cytat:
Oh! Turning to face him, I’m shocked to find he has his erection firmly in his grasp. My mouth drops open (nawiasem mówiąc, bohaterce nieustannie opada szczęka)
“I want you to become well acquainted, on first name terms if you will, with my favourite and most cherished part of my body. I’m very attached to this”


Wybaczcie mój klatchiański, może jestem upośledzona w tym względzie, ale ten humor jest dla mnie wysublimowany jak chuj na parze. Takich przykładów też jest na setki.

Błyskotliwa inteligencja wszystkich bohaterów zwala z nóg – chociażby dedukcja przyjaciółki Anastazji, Kate, że Christian jest gejem, bo nigdy go nie widziała z żadną kobietą. Co więcej, takiego zdania jest również jego matka – najwyraźniej w tej idealnej i zżytej rodzinie rozmowa na takie tematy jest poniżej godności.
Poniżej godności herosa jest też bardzo wiele innych rzeczy – jak na przykład manie dziewczyny (zapewne to dla plebsu). Kochanie się też jest, bo on się nie kocha, tylko pieprzy (jest to według fanek szalenie romantyczne). Ale Christian jest mroczny, to wiele wyjaśnia. Jest mroczny niemal jak potomek Edwarda Cullena i Kazia Starskiego. Rzuca też głębokie i wyrafinowane uwagi w stylu „mam mroczną duszę”, „nie jestem mężczyzną dla ciebie”, „jestem jak mroczny rycerz”, by za chwilę zrobić coś, co temu zupełnie zaprzecza. Mimo najszczerszych chęci nie potrafię zrozumieć logiki, na mocy której każe lasce się od siebie odczepić, a mimo to umawia się z nią i wysyła jej prezenty warte kilkanaście tysięcy dolarów. Poza tym namierza jej komórkę (Edward byłby dumny), by – oczywiście – wpaść w ostatniej chwili i uratować ją przed prawie-gwałtem. A wyrazem jego opiekuńczości jest to, że po tym, jak się upiła, z zatroskania chce ją sprać. Jest też nadzwyczaj taktowny – dziwi go niezmiernie, że na propozycję zapoznania się z jego poprzednimi kochankami Anastasia się obraża. Oraz, ekhu, świadomy swej wartości:

Cytat:
“Okay, and what do I get out of this?” (mowa o umowie, na mocy której Ana miała być jego niewolnicą)
He shrugs and looks almost apologetic.
“Me,” he says simply.


Gdyby skoczył ze swojego ego na swoje IQ, zgon na miejscu.

Ten fragment natomiast wiele mówi o jego stosunku do ludzi:

Cytat:
“Do you do this to people or do they do it to you?”
His mouth quirks up, either amused or relieved.
“People?” He blinks a couple of times as he considers his answer. “I do this to women who want me to.”


Tak, jakbym na początku przyjęła założenie, że kobiety nie są ludźmi, oszczędziłabym sobie wielu nerwów.
Na początku drugiej części okazuje się (według autorki), że heros w głębi duszy jest naprawdę misiem pysiem królisiem, bo miał ciężkie dzieciństwo, a to idealna wymówka dla każdego popaprania. Aha, no i lubi muzykę, więc nie może być zły, a jego pokój do zabaw sado maso jest przejawem jego romantyzmu. Heroina z kolei lubi książki, więc też jest bardzo wyrafinowana i inteligentna.
Po przeczytaniu fragmentów byłam zdania, że opisy seksu są podniecające jak krzesło. Po przeczytaniu całości zmieniam zdanie – one są podniecające ujemnie, moje libido łka po tych idiotyzmach w emokątku. Autorka ma drętwy język, a sytuacje erotyczne są z reguły tak straszliwie żenujące, że czytałam je po skosie. Osobiście wolałabym już zapoznawać się z płonącymi żagwiami w harlekinach. Poza tym są one głupie z czysto technicznego punktu widzenia – Anastasia, kompletnie niedoświadczona, ma orgazm za orgazmem od pierwszego stosunku. Orgazmy na żądanie, wielokrotne, synchroniczne… Pierwszy oral w jej wykonaniu kończy się natomiast głębokim gardłem, o odruchu wymiotnym nie słyszała. Podobnie jest w przypadku Christiana, może zawsze, nawet w chwilę po wytrysku. Przy okazji, mimo swego tró wyzwolenia i jakże światłych rad, których udziela Anie, nie wie, że kobieta może zajść w ciążę w czasie okresu (a scena z wyrywaniem tamponu była zwyczajnie niesmaczna, no, ale nic nowego w tej książce).
Miłośnicy bdsm się zawiodą – bdsm jako takiego jest tyle co kot napłakał, a to, co mogłoby być normalne w łóżku, w przeniesieniu na całość związku jest obrzydliwą i toksyczną relacją.
Jest mi niezmiernie przykro, ale nie przeczytałam dwóch kolejnych części, moje zdrowie psychiczne jest mi milsze. Niemniej przejrzałam je, i jest tam identyczna teh drama – on jest manipulującym, kretyńskim bucem, ona rozmamłaną idiotką. Osobiście stworzyłam sobie już takie piękne zakończenie, kiedy Christian trafia do więzienia do końca życia za znęcanie, a Ana dla dobra społeczeństwa zostaje wysterylizowana… nic z tych rzeczy. Pobierają się, mają parkę dzieci (mimo, że on wcześniej nie chciał), gdyż, jak wiadomo, jest to lekiem na całe zło, a później pewnie jedzą tęczę i kupkają motylkami. A, i jako wisienka na torcie, scena, w której Ana stwierdza, że ich nienarodzona córka już lubi seks, bo tańczy w jej brzuchu po stosunku rodziców. Jedyne, co przychodzi mi do głowy, to „kobieto, idź się leczyć na nogi, bo na głowę za późno” oraz myśl jak bardzobardzobardzo współczuję temu biednemu dziecku.
Ta książka jest straszna. Straszna. Wszyscy tam mają dojrzałość emocjonalną rolki papieru toaletowego. Szczerze i dogłębnie przeraża mnie relacja między głównymi bohaterami. Ana, która obwinia się za to, że jest traktowana jak szmata, której nieliczne komórki mózgowe są w stanie myśleć tylko o grobowej miłości do właśnie napotkanego mężczyzny, który nie ma do niej za grosz szacunku. Ta dziewczyna jest głęboko żałosna. Nie, na litość, to, że ma zajebistą chatę i wielkiego penisa, nie znaczy, że się zmieni, a poświęcanie całego życia w imię zachcianki nie jest dowodem pałer of laf. A z drugiej strony mizoginistyczny idiota-buc. Z niego jest taki miłośnik bdsm, jak z koziej dupy waltornia, on jest po prostu chory psychicznie. Ok, daruję sobie, choćbym zapisała jeszcze kilka stron, nie jestem w stanie oddać, jak bardzo jestem zniesmaczona i jak bardzo chore to jest. Och, jasne, że to nawet nie tyle sama relacja mnie przeraża, co dogłębne poczucie (autorki i fanek), że tak właśnie powinna wyglądać prawdziwa, idealna miłość.
Oczywiście, opisałam jedynie niewielką część, w całości jest jeszcze dużo, dużo więcej żenui – ale chyba trzeba pióra Homera, by oddać jej ogrom.
Boru, co za straszne gówno. Nie pamiętam, kiedy ostatnio czułam taki koszmarny niesmak. To trzeba spłukać jakąś porządną książką.


Post został pochwalony 3 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Czw 15:14, 06 Wrz 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ktosza
Samson w stepie



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1883
Przeczytał: 149 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 14:59, 02 Sie 2012    Temat postu:

Ja słyszałam, że podobno szykują ekranizację.

W temacie kontraktów - wiem, że niektórzy ludzie robią takie rzeczy dla nastroju czy coś, ale takie kontrakty nie mają, oczywiście, żadnej mocy prawnej. Ciekawi mnie czy autorka była tego świadoma, bo z Twojego opisu wynika, że jej wiedza o świecie i dojrzałość emocjonalna są na dość niskim poziomie.

Ciekawi mnie też, czy ma, hm... osobiste doświadczenie w temacie, czy po prostu uznała że czytanie fanficków daje wiedzę i doświadczenie potrzebne do pisania samej o takich rzeczach.

Cytat:
nie przeczytałam dwóch kolejnych części,

tego jest WIĘCEJ NIŻ JEDNA CZĘŚĆ?

o boże


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:07, 02 Sie 2012    Temat postu:

No nie mają mocy prawnej, to jest kwestia, bo ja wiem, zaufania i uregulowania stosunków. Nie, tu akurat autorka nie usiłowała przekonywać, że to będzie miało wiążące konsekwencje.
Do ekranizacji już wykupione prawa, teraz trwają spekulacje nad obsadą głównych ról.
To jest trylogia, zresztą streściłam zakończenie.
Cytat:
Ciekawi mnie też, czy ma, hm... osobiste doświadczenie w temacie, czy po prostu uznała że czytanie fanficków daje wiedzę i doświadczenie potrzebne do pisania samej o takich rzeczach.

Nie mam pojęcia, ale przynajmniej zrobiła przy tym jakiś risercz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Croyance
Megagwiazda w Bełchatowie



Dołączył: 12 Gru 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:05, 02 Sie 2012    Temat postu: Re: 50 shades of Grey

Heh, czyli tak jak myslalam, nie warto sie za to zabierac. Ostatnie wszedzie sie na to natykam, reklamy wisza na lotniskach etc. i bylam ciekawa, w czym rzecz ... Dzieki Tobie juz wiem ...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Czw 16:51, 02 Sie 2012    Temat postu:

Mają zamiar to tłumaczyć na polski? Z doświadczenia wiem, że złe angielskie opisy seksu po polsku są jeszcze gorsze...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:55, 02 Sie 2012    Temat postu:

Wychodzi niedługo u nas, już ma rzesze fanek.
Serio, nie mogę się po tym pozbierać :/.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gabrielle
Dowódca Floty



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 879
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pon 20:34, 20 Sie 2012    Temat postu:

Właśnie przeczytałam to dzieUo wybitne. Leleth zwróciła uwagę na to samo, co ja, pominęła tylko wewnętrzną boginię boChaterki.

Głębokie gardło z połykiem, w kilka godzin od utraty dziewictwa - bezcenne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:37, 20 Sie 2012    Temat postu:

Wewnętrzna bogini to chyba nazwa waginy... Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gabrielle
Dowódca Floty



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 879
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pon 20:42, 20 Sie 2012    Temat postu:

Moja wewnętrzna bogini piorunuje mnie wzrokiem, tupiąc niecierpliwie małą nóżką.
Moja wewnętrzna bogini tańczy właśnie merengue z dodatkowymi krokami salsy.
Moja wewnętrzna bogini się raduje.
Moja wewnętrzna bogini siedzi w pozycji kwiatu lotosu i uśmiecha się przebiegle, mocno z siebie zadowolona.
Moja wewnętrzna bogini kiwa głową, wyjątkowo się z nią zgadzając.
Wewnętrzna bogini podskakuje i klaszcze w dłonie jak pięciolatka.
Moja wewnętrzna bogini przestaje skakać i na jej twarzy pojawia się
pogodny uśmiech.

A moja wewnętrzna Gaba nic nie rozumie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:46, 20 Sie 2012    Temat postu:

Wiem, że powyższe fragmenty w zestawieniu z wulwą brzmią jeszcze gorzej, ale takie było moje skojarzenie Very Happy.
Borze, nie chcę nigdy, nigdy wracać do tej książki. Nie czułam czegoś takiego w stosunku do niczego, choćby "Zmierzch" czy inne paranomalne głupoty przeczytałabym znowu bez problemu (albo z problemem, ale bym przeczytała).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3513
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:04, 20 Sie 2012    Temat postu:

A ja zastanawiam się, skąd nagle taka popularność właśnie tej książki. Przecież literatury erotycznej spod znaku BDSM i to dużo lepiej napisanej było i jest pełno na półkach i w świecie od co najmniej 200 lat, a tu nagle 50 shitów wystawione na poczesnym miejscu w Empiku.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:08, 20 Sie 2012    Temat postu:

Ja też się zastanawiałam (chociażby ta wspomniana przeze mnie Rice), ale doszłam do wniosku, że tu chodzi o tę Tró Lof, bdms to nieznaczący motyw. Książka może mieć zerową wartość, ale jak przez 400 stron będziesz pisać, jaki to był wspaniały mENSZCZyzna (nieważne że z zachowania wynika co innego), miał seksowny głos, zajebistą klatę, był inny niż wszyscy (fakt, aż takich buców to trudno spotkać) i jakie miałam mokre majty, a najlepiej jeszcze jak go ta lof odmieniła, to sukces gwarantowany.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17308
Przeczytał: 79 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:24, 20 Sie 2012    Temat postu:

Nie pierwszy to shit, który trafia idealnie w gusta odbiorcy i staje się bestsellerem. A "Trędowata"?

A co do arogancji i bucowatości bohatera... Pozwólcie, że zacytuję pewną pracę magisterską na temat Harlequinów Wink

Cytat:
Psychika postaci męskich jest skonstruowana tak, aby mogła być jednym z poważniejszych czynników wywołujących konflikt. Bohater „harlequina” jest przeważnie typem „macho”, o aroganckim i władczym sposobie bycia oraz wybuchowym charakterze. Arogancja właśnie jest cechą, która najczęściej powtarza się w opisach zachowania poszczególnych postaci. Zbytnia pewność siebie oraz często demonstrowane poczucie wyższości sprawiają, iż bohaterka czuje do niego wyraźną niechęć. Jednocześnie zaś „twardość” bohatera i szorstkość jego obejścia stanowią swego rodzaju maskę, skorupę kryjącą wrażliwe wnętrze. Maskę ową mężczyzna przywdziewa z różnych powodów: najczęściej po to, by odnieść sukces w świecie biznesu, zaludnionym takimi właśnie twardymi i bezwzględnymi osobami lub z powodu przeżytego zawodu miłosnego. Paradoksalnie, często owi „silni mężczyźni” okazują się bardzo słabi pod względem psychicznym i emocjonalnym. Śmiertelnie boją się uczuciowego zranienia, bronią się przed podjęciem takiego ryzyka, w związku z czym „na wszelki wypadek” starają się najpierw sami zranić i odstręczyć od siebie kobietę. Często zdarza się, że bohater jest po trosze mizantropem (lub tylko mizoginem), z których to przypadłości leczy go oczywiście szczęśliwie zakończony romans. Bywa, iż jest on typem playboya, uwodzicielem dość lekko traktującym swoje związki z kobietami. W takim przypadku jednak spotkanie bohaterki owocuje przewartościowaniem jego dotychczasowej postawy życiowej. Można stwierdzić, że przeżywa on „odrodzenie” czy też „nawrócenie” pod wpływem miłości.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Pon 21:37, 20 Sie 2012    Temat postu:

Cytat:
Bywa, iż jest on typem playboya, uwodzicielem dość lekko traktującym swoje związki z kobietami. W takim przypadku jednak spotkanie bohaterki owocuje przewartościowaniem jego dotychczasowej postawy życiowej. Można stwierdzić, że przeżywa on „odrodzenie” czy też „nawrócenie” pod wpływem miłości.


Boru, jak ja tego nie cierpię, że "zużyty powypadkowy" dostaje w nagrodę zakochaną dziewicę!
Nie powiem, za co należałoby powiesić Jose Zorrillę y Inmorala za postąpienie z Don Juanem Tenorio według tego schematu.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8740
Przeczytał: 83 tematy

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 21:52, 20 Sie 2012    Temat postu:

Czym się różni mizogin od mizantropa..?

Swoja droga takie ksiazki, do spolki z serialami i komediami romantycznymi sa szkodliwe spolecznie. Porzadni mezczyzni maja klopoty ze znalezieniem dorzecznej kobiety, bo niestety duzo pan ma wyprane mozgi i nierealne oczekiwania wzgledem rzeczywistosci.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17308
Przeczytał: 79 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:55, 20 Sie 2012    Temat postu:

Mizantrop nie cierpi ludzi w ogóle, niezależnie od płci.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Berek
Mątwa Jęta Na Wieki Szałem



Dołączył: 09 Gru 2009
Posty: 1025
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 0:01, 21 Sie 2012    Temat postu:

gayaruthiel napisał:


Swoja droga takie ksiazki, do spolki z serialami i komediami romantycznymi sa szkodliwe spolecznie. Porzadni mezczyzni maja klopoty ze znalezieniem dorzecznej kobiety, bo niestety duzo pan ma wyprane mozgi i nierealne oczekiwania wzgledem rzeczywistosci.


Prawda? Też coraz częściej mam takie wrażenie. Najpierw laska karmi się takim księżycowym obrazem "związku", potem oczekuje, że ją coś takiego spotka, potem łapie się na pierwszego lepszego aroganckiego buca albo ślicznego chłoptasia, potem okazuje sie, że on ją rzuca albo po latach zamienia się w safandułę w kapciach, a wtedy ona już z czystym sumieniem może wrócić do swoich bzdur i znowu wzdychać do kolejnych Edłordów czy innych buców, zupełnie niepodobnych do nudnego małżonka (ew. zapełniających miejsce po kochasiu, który odszedł w siną dal).
Aaarrrrrrrgh.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Wto 0:59, 21 Sie 2012    Temat postu:

A z drugiej strony to niby nie ma problemu? Naogląda się taki jeden z drugim porno i myśli że prawdziwa kobieta składa się z dupy i ogromnych cycków. Później jojczą, że wszystkie baby lecą na kasę (szczególnie basement dwellerzy, żyjący z tego co rodzicom z portfela wypadnie).

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez mangusta dnia Wto 1:00, 21 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Berek
Mątwa Jęta Na Wieki Szałem



Dołączył: 09 Gru 2009
Posty: 1025
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 1:23, 21 Sie 2012    Temat postu:

Tyz prowda.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8740
Przeczytał: 83 tematy

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 8:18, 21 Sie 2012    Temat postu:

Nie wiem jak jest po drugiej stronie, mam za malo kolezanek Razz

Wsrod moich znajomych panowie najczesniej narzekaja na brak kobiet do rzeczy, a panie raczej na panow, ktorym wygodniej jest zyc zwiazku bez slubu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Wto 8:37, 21 Sie 2012    Temat postu:

Patrząc na różne znajome stwierdzam, że branie buca kończy się na dwa sposoby: albo buc ukazuje mięTkie i przestaje być atrakcyjny (potem pani narzeka: łojezu, ten mój safanduła to, ten gamon tamto), albo wnętrza nijakiego nie ma i regularnie spuszcza pani manto (niekoniecznie w sensie fizycznym). I czasami, gdy patrzę na takie książki i na takie kobiety, przestaję się dziwić autorom szajsów w rodzaju Achai.

Zaprawdę powiadam Wam, bawarskie pornole są zdrowsze;)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Seba Holmes



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 801
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 10:02, 21 Sie 2012    Temat postu:

Eire napisał:
A ja zastanawiam się, skąd nagle taka popularność właśnie tej książki. Przecież literatury erotycznej spod znaku BDSM i to dużo lepiej napisanej było i jest pełno na półkach i w świecie od co najmniej 200 lat, a tu nagle 50 shitów wystawione na poczesnym miejscu w Empiku.


Bo to był fanfic do Zmierzchu, który podobno cieszył się dość dużą popularnością gdy jeszcze funkcjonował w internecie jako "Master of the Universe". Część fanek stanowiła więc grupa, która już dzieło James darzyła miłością. A co do reszty...to mam wrażenie, że zadziałał czarny PR. Bo jak się krytycy internetowi zaśmiewają z "porno Zmierzchu", tu aż człowieka korci żeby sprawdzić, o co biega.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5783
Przeczytał: 54 tematy

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 12:35, 21 Sie 2012    Temat postu:

A teraz pytając serio - spotkałyście kiedyś KOGOKOLWIEK, kto mówiłby o twarzach Greja pozytywnie? Poza autorką polskiej fanstrony, ale ona się nie liczy, bo używa niepotrzebnych apostrofów.

Wewnętrzna bogini natomiast skojarzyła mi się z Bogiem Seksu Yamady z B.Gata H.Kei. Yamada miała mniej lat od boChaterki, nikt nawet nie próbował udawać, że Bóg Seksu jest na serio, a efekt i tak był kretyński, że ach. Wolę sobie nie wyobrażać, jak to wygląda w tej książce.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3554
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Wto 12:38, 21 Sie 2012    Temat postu:

A tak na marginesie: za sprawą Leleth, za jedyny słuszny tytuł tego dziełka uważam "Pięćdziesiąty szary gej".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eśka
178 centymetrów wredoty



Dołączył: 12 Mar 2012
Posty: 1937
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Wto 12:57, 21 Sie 2012    Temat postu:

Mam to samo Smile Genialne tłumaczenie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shun
Sasuke kłusem na Madarze



Dołączył: 18 Lip 2011
Posty: 8329
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Dzikiego Zachodu

PostWysłany: Wto 14:02, 21 Sie 2012    Temat postu:

Ja innego nie uznaję. ;D

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Seba Holmes



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 801
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:21, 21 Sie 2012    Temat postu:

Ja tam jestem ciekawa inwencji polskiego tłumacza przy wymyślaniu tytułów dla kolejnych części. "Pięćdziesiąt odcieni ciemniej"? "Wyzwolonych pięćdziesiąt cieni"?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3554
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Wto 14:30, 21 Sie 2012    Temat postu:

Nie no, w pierwszym tomie były "twarze", więc proponuję "50 twarzy Darka" i "50 twarzy Friedmana". A mówiąc poważnie - w sieci widać okładki: "Ciemniejsza strona Greya" i "Nowe oblicze Greya".

A [link widoczny dla zalogowanych] coś dla fanów Google Translate.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5853
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 16:21, 21 Sie 2012    Temat postu:

Babatunde Wolaka napisał:
A [link widoczny dla zalogowanych] coś dla fanów Google Translate.

Cytat:
Wyjątkowo atrakcyjny i myślący gentleman rozbudzi w młodzieńczej kobiecie szyk niezgodnych ekscytacji.

Automat o talencie Mniszkówny Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10631
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Wto 16:31, 21 Sie 2012    Temat postu:

Cytat:
Nieskalana panienka niebawem ze osłupieniem poodkrywa, że łaknie tego jegomościa.

Z osłupieniem idę poodkrywać 50 Shades of Shit nadesłane mi drogą mailową. Chociaż nieskalana panienka ze mnie taka, jak z Google Translate tłumacz. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3554
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Wto 16:36, 21 Sie 2012    Temat postu:

Cytat:
Czy latajcy w atmosferze, wypełniona żarliwością miłostka będzie genezą krańca czy przysięgą czegoś boskiego?


Nie, chyba nawet Google Translate by tego nie wymyślił. Wyjątkowo kreatywne podejście do synonimów.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10631
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Wto 16:48, 21 Sie 2012    Temat postu:

Boję się bardziej co wymyślił prawdziwy tłumacz. Wszak to Sonia Draga wydaje.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3554
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Wto 16:52, 21 Sie 2012    Temat postu:

Sonia Draga ma jakichś szczególnych tłumaczy?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10631
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Wto 16:54, 21 Sie 2012    Temat postu:

Właśnie bardzo nieszczególnych, z łapanki chyba. Parę książek z tego wydawnictwa mam i w każdej babole.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17308
Przeczytał: 79 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:47, 21 Sie 2012    Temat postu:

O, Sonia Draga? Może być interesująco...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Żółwik na parapeciku



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2806
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:57, 21 Sie 2012    Temat postu:

Cytat:
Nie wie tylko, że 50 twarzy Greya to człek obłąkany przymusem zachowania nad każdym hospitacji i że łaknie jej na indywidualnych kryteriach.

Ke?

EDIT: W pierwszej chwili przeczytałam "hospitalizacji".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Haszyszymora dnia Wto 19:58, 21 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Croyance
Megagwiazda w Bełchatowie



Dołączył: 12 Gru 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:04, 21 Sie 2012    Temat postu:

Cytat:
A teraz pytając serio - spotkałyście kiedyś KOGOKOLWIEK, kto mówiłby o twarzach Greja pozytywnie? Poza autorką polskiej fanstrony, ale ona się nie liczy, bo używa niepotrzebnych apostrofów.


Spotkalam sie z tym, spotkalam. Dwie moje kolezanki z FB sie zaczytuja. I to zupelnie sensowne babki, wiec nie wiem, o co cho.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pigmejka
Bezo grudek



Dołączył: 17 Mar 2010
Posty: 3916
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:35, 26 Sie 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Cytat:
Wampir Eric z kultowego serialu „True Blood” zagra główną rolę w adaptacji erotycznego bestselleru „Fifty Shades of Grey”.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sileana
Bezo grudek



Dołączył: 07 Gru 2011
Posty: 4464
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: LV-426

PostWysłany: Nie 3:05, 26 Sie 2012    Temat postu:

Co, kur... WA?! Alexander NIEEEE! Oh, gods, why? Za co? Co ten biedak zrobił? Że przystojny jest? Bogaty? Tak go karać?!


Weźcie sobie w piździet cholernego pedłorda i niech on sobie gra piżdzietowatego geja greja...

Jasna cholera, co się dzieje z tym światem...?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8740
Przeczytał: 83 tematy

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Nie 10:42, 26 Sie 2012    Temat postu:

Mi szczeka opadla jak jeden ze starszawych project managerow, pan okolo szescdziesiatki, wyznal, ze wlasnie przedziera sie przez trzeci tom, i ze jak przeczyta to mi da Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:16, 26 Sie 2012    Temat postu:

W sumie nie wiem, czy się śmiać, czy płakać; z drugiej strony mam poczucie,że jak on zagra, przynajmniej tytułowy debil nie będzie taki zły. Łotewer, i tak nie zamierzam tego oglądać, ale będzie jeszcze więcej śliniących się fanek. Stewart i Johansson są dla mnie niemal jednako beznadziejne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sileana
Bezo grudek



Dołączył: 07 Gru 2011
Posty: 4464
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: LV-426

PostWysłany: Nie 11:53, 26 Sie 2012    Temat postu:

Tylko, że może to z kategorią R miałoby sens, ale oni z tego zrobią PG-13, bo trzeba zarobić, a z trzech tomów zrobią telenowelę, jak z Twillighta. Biedny ten chłopiec... Założę na fej-zbuku fanpage "Ratujmy Erica!!!".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shun
Sasuke kłusem na Madarze



Dołączył: 18 Lip 2011
Posty: 8329
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Dzikiego Zachodu

PostWysłany: Nie 12:59, 26 Sie 2012    Temat postu:

Przepraszam, bo ja dziś mniej kumata niż zwykle jestem, ale jaki chłopiec?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2171
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Nie 13:02, 26 Sie 2012    Temat postu:

E tam, nawet pasuje. Osobiście nigdy ten aktor nie zdołał mi przypaść do gustu, a skoro do takich filmów go zatrudniają to i bynajmniej talentu aktorskiego nikt od niego nie wymaga.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:15, 26 Sie 2012    Temat postu:

Sileano, jaki biedny, sam się zgodził, jak nie czyta scenariusza przed przyjęciem roli, to tylko jego wina. Ja wielką fanką nie jestem, ale nie pasuje mi do tej roli. Twilight miał tylko jedną część więcej niż książki, więc jaka to (ilościowo) telenowela? Nie miałoby sensu, jak to mówią, z gówna bicza nie ukręcisz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3513
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:13, 26 Sie 2012    Temat postu:

Przeżyliśmy Emmanuelle to przeżyjemy i to. Przypominam, że ze wspomnianego mamy całkiem melodyjną piosenkęSmile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:17, 26 Sie 2012    Temat postu:

Ja mam ponadto złotą myśl, która wyryła mi się w pamięci na zawsze: "Prawdziwa miłość jest erekcją, nie orgazmem".
A tak poważnie, to Emmanuelle a) nie było tak złe jak to, b) nie atakuje mnie zewsząd.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sileana
Bezo grudek



Dołączył: 07 Gru 2011
Posty: 4464
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: LV-426

PostWysłany: Nie 19:23, 26 Sie 2012    Temat postu:

Ukręcisz ukręcisz. Hollywood nie takie rzeczy potrafi.

Nie uważam Skarsgarda za jakiegoś super aktora, powiedzmy szczerze, jest wysoki i uśmiecha się tak, że mi miękną kolana, to go lubię. Aczkolwiek, przykro mi, że wziął się za taką szmirę, ilekolwiek by nie dostał.

Nie przepadam za Zmierzchem, fakt, a za telenowelę uważam go raczej dlatego, że lepiej by mu było w barwach Argentyny z całą tą "fabułą".

I tylko dodam, że "kuźwa do kwadratu" wchodzi do mojego słownika powoli, acz nieustępliwie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:29, 26 Sie 2012    Temat postu:

Znaczy, Hollywood z totalnej szmiry robi coś dobrego? No zdarza się, ale raczej jest odwrotnie, i szczerze wątpię, żeby to był taki przypadek, tu trzeba by zmienić jakieś 90%, więc nie byłaby to już ta sama historia.
Rozumiem, że jest przykro, ja też go w sumie lubię, ale nie mówmy, że jest biedny i uciśniony, nikt go z kałachem do grania w tym nie zmuszał.
Biorąc pod uwagę Twoją poprzednią wypowiedź, założyłam, że telenowela odnosi się do długości, dalej jest to dla mnie raczej jednoznaczne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sileana
Bezo grudek



Dołączył: 07 Gru 2011
Posty: 4464
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: LV-426

PostWysłany: Nie 19:41, 26 Sie 2012    Temat postu:

A znowu się nie zrozumiałyśmy. Z tym biczem to mnie znowu chodziło o długość i stworzenie po prostu czegoś co się sprzeda.

Ja też nie mówię, że on biedny i uciśniony, tylko że biedny, bo mu jakaś cegła na łeb spadła chyba. Ale zapominam dopisać to wszystko -_-'''


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 15, 16, 17  Następny
Strona 1 z 17

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin