Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

365 dni
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17447
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:17, 26 Lis 2018    Temat postu:

Kurde, autentycznie szkoda mi Laury, durna bo durna, ale aż żal patrzeć, jak najlepsza przyjaciółka się od niej odwraca i też wpycha w ramiona Massima, nawet nie próbując wysłuchać, porozmawiać, rozwiać jej wątpliwości w inny sposób (bo na to, że spróbuje pomóc jej jakoś się wyplątać, to już nawet nie liczę).
Ciekawe, czy matka Laury zachowywałaby się tak samo... Sądząc z tego, co było powiedziane w pierwszej części, że zawsze chciała dla niej bogatego męża oraz jak szybko jej wątpliwości zostały rozwiane na widok samochodu, naszyjnika, sukni od Chanel itp., to niestety pewnie tak.

I wiecie, w sumie rozbawiło mnie, że aŁtorka nie zna innego sposobu pokazania, że mafia jest zła, jak tylko, że są to bucowaci faceci, którzy robią jej afronty oraz zdzirowate kobiety, jak Anna. Mujborze, a jakby tak pokazać włoską familię, wesołą, uprzejmą, gdzie mężczyźni czarująco się uśmiechają, kobiety serdecznie przygarniają Laurę do siebie, zachwycają się jej urodą, suknią itp. i zaczynają miłe ploteczki... i dopiero gdzieś w tle, jak zimny dreszcz po plecach, przemyka taki podskórny niepokój, że przecież przy tym stole siedzą ludzie odpowiedzialni za wiele zbrodni...

"Prędzej sądziłabym, że jest gejem niż niebezpiecznym przywódcą grupy."
No, bo jedno absolutnie wyklucza drugie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Wstrząśnięty Szejk



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 882
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:44, 26 Lis 2018    Temat postu:

kura z biura napisał:
"Prędzej sądziłabym, że jest gejem niż niebezpiecznym przywódcą grupy."
No, bo jedno absolutnie wyklucza drugie.

Tak, Pacho Herrera dzwo... nie, wróć, nie dzwonił, ani nic nie mówił, szkoda mu było przerywać taki dobry taniec:
https://www.youtube.com/watch?v=Q5yirGZGvPY

Mam mocne podejrzenia, że ta scena wydarzyła się tylko w głowie scenarzysty, bo taki taniec dla wysoko postawionego gangastera w Ameryce Łacińskiej, z tamtejszą kulturą macho, w latach 80/90 to byłoby gorzej niż wyrok śmierci (bo co on robił u siebie w willi to jedno, ale po takim publicznym występie szacunek podwładnych pewnie pożeglowałby kiblem), ale sam Herrera niewątpliwie był homoseksualny.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ML dnia Pon 20:31, 26 Lis 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4782
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:52, 26 Lis 2018    Temat postu:

Durian napisał:
A swoją drogą, teraz jest moda, żeby pisać ksioopka z kilku perspektyw. Z tego wiem, 50 twarzy Greya wyszło również w wersji "oczami Christiana".

Żeby wydać (i sprzedać) kolejną książkę bez konieczności wymyślania nowej historii?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3774
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:27, 26 Lis 2018    Temat postu:

A mnie dziś oświeciło, że motyw bliźniaka mógł być w tej drugiej części naprawdę świetnie użyty. Tylko zamiast złego brata bliźniaka Massima, trzeba było dać bliźniaczkę Laurze. I ach, ten miotający się boss, który nie wie która z tych kobiet to jego wyśniona pani...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17447
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:51, 26 Lis 2018    Temat postu:

Według aszdziennika:
Cytat:
Laura ucieka z Włoch, pozbywa się nadajnika GPS, który zainstalował jej Massimo (tak, to był ten “implant antykoncepcyjny”) i zmienia numer telefonu. Niestety nie podejmuje tych kroków, żeby uciec przed mafiosem-tyranem, tylko dlatego, że przyłapała go na seksie z inną. Oczywiście nie przychodzi jej do głowy, że mężczyzna, którego widziała, to nie Massimo, tylko zły bliźniak.

Ciekawe, czy postaci bliźniaka użyto tylko do tego, bo ja bym tu widziała jeszcze jedno zastosowanie: Laura odkrywa, że morderstwo, jakie widziała na początku swego pobytu na Sycylii, też popełnił Zły Brat Bliźniak (w skrócie ZBB) i teraz nic już jej nie przeszkadza z czystym sumieniem kochać Massima, jako może i mafiosa, ale z zasadami, który osobiście nie splamił się krwią.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Upiór w bibliotece



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2183
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:51, 27 Lis 2018    Temat postu:

Cytat:
I wiecie, w sumie rozbawiło mnie, że aŁtorka nie zna innego sposobu pokazania, że mafia jest zła, jak tylko, że są to bucowaci faceci, którzy robią jej afronty oraz zdzirowate kobiety, jak Anna.

No i właśnie. BTW, nawet niech już będzie, że włoska mafia to same zakazane mordy bez żadnych skilli społecznych - toż to sama logika świata przedstawionego narzuca, że te wszystkie bandziory chcące zdobyć przychylność Massima powinny w pas się kłaniać jego umiłowanej dla samego niepodpadnięcia. Niby tam Zły Bliźniak wspomina, że ślub z kimś spoza Sycylii jest źle widziany, ale nie kupuję tego jako przyczyny aż takiej niechęci.

Cytat:
Tylko zamiast złego brata bliźniaka Massima, trzeba było dać bliźniaczkę Laurze. I ach, ten miotający się boss, który nie wie która z tych kobiet to jego wyśniona pani...

:O :O :O

Powiem wam, że jak na razie Złego Bliźniaka jest niewiele. Zgwałcił i pobił Olgę (przy czym tym pierwszym jest zachwycona, bo Laura, gwałt, jak gwałt, jak facet odurzający cię narkotykami jest seksi, to gdzie problem), posłużył jako Plottwist Zdrady, po czym wrócił do Anglii i zabrał ze sobą Annę.

Dobra, mam wolny wieczór, może wrócimy do lektury?
Massimo chce, żeby Laura oswoiła się z bronią i zabiera ją na strzelnicę.

Cytat:
W tym momencie padł kolejny strzał, a ja z przerażeniem podskoczyłam do góry i wtuliłam głowę w klatkę Czarnego.

– Nie chcę – wyszeptałam. – Boję się.

Massimo ujął łagodnie w dłonie moją twarz i delikatnie pocałował.

– Kochanie, zwykle przeraża nas to, czego nie znamy, ale spokojnie. Konsultowałem to z twoim lekarzem i strzelanie jest dla ciebie tak samo groźne jak granie w szachy. Chodź.

Po kilkunastu minutach i kilku głębszych wdechach stałam ze słuchawkami na uszach, obserwując, jak Czarny bierze do ręki broń. Don Matteo stanął obok, przytrzymując moje ramię, jakby się bał, że będę potrzebowała wsparcia.

Massimo stanął na szeroko rozstawionych nogach i załadował naboje do pistoletu Glock kaliber 9 mm. Nie miał na sobie słuchawek, a zamiast ochronnych okularów miał na nosie aviatory Porshe. Wyglądał męsko, cudownie, zniewalająco i tak seksownie, że byłam gotowa uklęknąć przed nim i zrobić mu laskę. Nagle jego dzisiejszy strój nabrał zupełnie nowego sensu i złożył się w całość, kiedy trzymał w rękach broń. Już nie przerażał mnie ten widok, tylko kręcił i odbierał zdolność logicznego myślenia. Niebezpieczny, władczy, brutalny i mój; w podbrzuszu tańczyły mi motyle, a w głowie szumiała krew, byłam napalona. Boże, jakie to proste, pomyślałam, nie musi robić nic, a ja patrzę na niego i nogi mam jak z waty.


...
... .... ...
Dobra, wystarczy mi tego czytania na dziś.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17447
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:19, 27 Lis 2018    Temat postu:

Cytat:
Nie miał na sobie słuchawek, a zamiast ochronnych okularów miał na nosie aviatory Porshe.

Debil.

A ta idiotka jak zwykle na jeden temat... Ona ma chyba w głowie taki przełącznik on/off: myślenie o seksie/niemyślenie o niczym.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:03, 28 Lis 2018    Temat postu:

kura z biura napisał:
Cytat:
Nie miał na sobie słuchawek, a zamiast ochronnych okularów miał na nosie aviatory Porshe.

Debil.

Wszystko dla stylówki, nawet słuch. Oczami wyobraźni widzę teraz takiego Massima Złego Bossa, do którego trzeba mówić GŁOŚNO. I. WYRAŹNIE. CZY. PAN. MNIE. ROZUMIE. SZEFIE.? Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3774
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:53, 29 Lis 2018    Temat postu:

Aszdziennik bardzo polubił autorkę Very Happy

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2790
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Czw 22:02, 29 Lis 2018    Temat postu:

kura z biura napisał:
Cytat:
Nie miał na sobie słuchawek, a zamiast ochronnych okularów miał na nosie aviatory Porshe.

Debil.


Hm, a może to jest wyjaśnienie, dlaczego Massimo nie zwraca uwagi na pytania, protesty i żądania Laury? Po prostu dosłownie jej nie słyszy Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1207
Przeczytał: 134 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Śro 19:28, 05 Gru 2018    Temat postu:

Mam dla Was artykuł z najnowszego numeru "Książek" na temat pani Lipińskiej: [link widoczny dla zalogowanych], [link widoczny dla zalogowanych]. Nie czytałam go jeszcze dokładnie, ale osłabiło mnie już to, co rzuciło mi się w oczy. Przepis na bestseller? "Siadłam i to zrobiłam" - oto wyjaśnienie, dlaczego te książki są jakie są. "Lipińska jest samozwańczym coachem seksualnym Polaków, a zwłaszcza Polek. - Mówię im swoją książką: chciej więcej i lepiej." - nie zauważyłam. I nie wiem, czy moje oczy trafiały tylko na te fragmenty, czy ona po prostu jest nie do wytrzymania próżna.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3774
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:18, 05 Gru 2018    Temat postu:

Obstawiam to drugie. Razz

A więcej i lepiej ogranicza się pewnie do lepszej fury i jeszcze lepszej hacjendy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1104
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Czw 9:48, 06 Gru 2018    Temat postu:

"Wydaje mi się, że mam wiele do zaoferowania intelektualnie. Bo wizualnie sporo mam". O rety xD

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
feroluce
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 453
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:28, 10 Gru 2018    Temat postu:

A mnie w ręce wpadł ten artykuł, który cytuje aszdziennik. I o rany. Nie wiem, czy to jakaś redakcja nie tego, czy cu, czy ona naprawdę mówi w ten sposób. Tak płasko.
Mało słów, pocięte zdania, ubogie słownictwo, żadnej ciekawszej myśli czy wniosku, tylko garść anegdot (głównie o byłych facetach - i pod koniec to aż mi głupio było, miała uczucie, że słucham plot spod bloku) bez ładu i składu, bez wiodącego wątku. Żeby nie było, pan prowadzący wywiad to też się nie popisał (tekst o buforach pomińmy milczeniem) talentem do prowadzenia rozmowy, więc generalnie wyszła słabizna, nie wywiad. Tak że nie polecam czytać, nawet dla beki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ayris
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 10 Lis 2018
Posty: 80
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:01, 10 Gru 2018    Temat postu:

retsma napisał:
I nie wiem, czy moje oczy trafiały tylko na te fragmenty, czy ona po prostu jest nie do wytrzymania próżna.


Cóż, w sumie ona sama na to odpowiedziała. "Tak, jestem próżna. Właśnie dlatego moje zdjęcie znalazło się na okładce drugiego tomu". Ehh, no dobrze przynajmniej, że sobie zdaje sprawę. I z grafomaństwa w pewnym stopniu też.

Ale smutne jest to, że niektórzy naprawdę mogą myśleć, że umieją dobrze pisać, no bo przecież wydawnictwo wydało, sprzedało się, chcą przeprowadzać wywiady, no to chyba o czymś świadczy?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2230
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:48, 11 Gru 2018    Temat postu:

Ayris napisał:
retsma napisał:
I nie wiem, czy moje oczy trafiały tylko na te fragmenty, czy ona po prostu jest nie do wytrzymania próżna.


Cóż, w sumie ona sama na to odpowiedziała. "Tak, jestem próżna. Właśnie dlatego moje zdjęcie znalazło się na okładce drugiego tomu". Ehh, no dobrze przynajmniej, że sobie zdaje sprawę.

Obawiam się, że to może być mniej kwestia zdawania sobie sprawy, a bardzie podejścia w stylu "Oczywiście, że jestem narcystyczny. A jak mam nie być, skoro jestem taki zajebisty?".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Upiór w bibliotece



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2183
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:45, 15 Gru 2018    Temat postu:

Cytat:
– Czyli znasz sposób, by się uwolnić?
Massimo zamarł, a przez jego twarz przebiegł cień niepokoju.
– Z tego nie da się uwolnić. Nigdy nie zakładałem, że będę tym unieruchomiony.
Kilka sekund zastanawiałam się, czy mówi prawdę, ale spojrzawszy w jego lekko przerażone oczy, wiedziałam, że nie kłamał. Ucieszyło mnie to i wystraszyło jednocześnie. Dobrze wiedziałam, co chce zrobić, wiedziałam także, że Czarny w życiu się na to nie zgodzi, a kiedy go uwolnię – co było nieuniknione – zemści się srodze.
– Czy jest coś, czego mi nie wolno? – spytałam, z wolna ściągając jego spodnie i w duchu modląc się, by nie wpadł na to, co zamierzałam zrobić.

No powiedzcie, czy to nie brzmi, jakby Laura planowała podstępne morderstwo.

Tamtarara ram, tamtatara ram - oto ta zapowiadana w wywiadzie gorąca scena łamania tabu, opis anala, od którego panom zacisną się zwieracze, lololololo, emocji będzie sporo:
Cytat:
– Rozluźnij się, kochanie – powiedziałam, oblizując wskazujący palec i wsuwając go między jego pośladki.
Ciało Massima zesztywniało, a on sam przestał oddychać.
Moja ręka nie zdążyła się nawet zbliżyć o centymetr, gdy potężne dłonie Czarnego chwyciły mnie, obracając na plecy. Zaskoczona leżałam pod nim, patrząc na jego wściekłe czarne oczy. Wisiał tak nade mną bez słowa, przeszywając mnie na wylot spojrzeniem. Głośno przy tym dyszał, a jego czoło rosił pot.
– Nie podobało ci się, kochanie? – zapytałam słodko, robiąc głupiutką minkę.
Don nadal milczał, dysząc nade mną, a jego dłonie coraz mocniej zaciskały się na moich nadgarstkach.
Zamknęłam oczy, nie chcąc już dłużej patrzeć na jego gwałtowną reakcję, i wtedy poczułam, jak zapina mi więzy. Po czym materac ugiął się i kiedy otworzyłam oczy, odkryłam, że jestem sama. Z łazienki dobiegał szum wody płynącej pod prysznicem. Zajebiście, w połowie akcji poszedł się umyć, pomyślałam.

No i tyle.

Laura jedzie do Polski i łopatą przekopuje swoją garderobę w poszukiwaniu ubrań, które zakryją ciążowy brzuszek przed czujnym okiem matki.
Cytat:
Boże, jak by to było cudownie móc powiedzieć o dziecku całemu światu, pomyślałam, siadając w wielkim kopcu koszul, koszulek, bluzek i sukienek.
– Wyprzedaż? – zapytała Olga, stając w progu z kubkiem kawy. – Biorę wszystko!
– Kurwa, Olo! – krzyknęłam przeraźliwie, tonąc w usypanej górce. – Czy ty wiesz, że ja za bardzo nie mam co zabrać? Mało tego, ja nie mam nawet zimowych ciuchów, bo tu przecież nie ma zimy.
Ola energicznie odstawiła kubek na stolik i okrążywszy mnie z wrzaskiem, po chwili powiedziała drwiąco:
– Jakie to straszne! Będziemy musiały iść na zakupy. – Padła na kolana obok. – Jezu i co my teraz poczniemy?!
Patrzyłam na nią zirytowana, wiedząc, że nabija się ze mnie, a ja naprawdę nie potrzebowałam już więcej ciuchów.


Laura jedzie do rodziców, i po pierwszym wybuchu płaczliwej radości wizyta okazuje się porażką: kłamstwo goni kłamstwo (przy czym najsłabiej wypada to, w którym Laura z własnej woli wyrzuciła alkohol z diety Razz), matka dręczy serwując wino, ojciec zanudza ciekawostkami o kosmosie, no i co najgorsze - Haroldzie, nasza córka ma apetyt, co sąsiedzi powiedzą:
Cytat:
Oszaleję, pomyślałam, jeśli jutro stąd nie wyjadę. Tata ratuje mnie przed mamą, mama przed nim, zaraz się pogubię we własnych kłamstwach, dawno już nie miałam takiego wysiłku intelektualnego.
Moja głowa błagała o przerwę.
Usiadłam przy stole, spoglądając na przygotowane pyszności, i poczułam przemożny głód. Ponakładałam sobie po trochu każdego smakołyku, po czym zjadałam i znów dokładałam, można powiedzieć, że żarłam, bo jedzeniem bym tego nie nazwała. Po dwudziestu minutach tej uczty podniosłam oczy znad talerza, napotykając wzrok przerażonych rodziców. Ja pierdolę, zaklęłam pod nosem, chyba wyjadę już dziś. Mama spokojnie przeżuwała kęs, obserwując na zmianę to mój pusty talerz, to mnie.
– No co? – Uniosłam brwi w zdziwieniu. – Trochę zwiększyłam swoje możliwości, jedząc ciągle makaron.
– No właśnie widzę. – Pokiwała mama z dezaprobatą.
Zamierzałam właśnie popchnąć całość jabłecznikiem z pianką, ale dałam sobie spokój, wiedząc, że ich mózgi tego nie wytrzymają.


I cały misterny plan, w którym "wszystko tak doskonale zaplanowałam, ubrania, historyjkę" idzie w diabły, bo Laura, przekonana, że jej rodzice są w pracy, po wzięciu prysznica idzie nago do pokoju po szlafrok i w tym stroju Ewy natrafia na matkę Very Happy Zaczyna się gadanie z wplecionym gdzie popadnie "nie tak cię wychowałam!", Laura z niewiadomych przyczyn się upiera, że przed zajściem w ciążę znała Massimo tylko trzy tygodnie (zamiast przyznać, że poznali się na jej pierwszych wakacjach), "nie masz prawa mnie oceniać!", zakończenie kłótni przez wybiegnięcie z domu z trzaskiem drzwi. Pamiętajcie, że każda okazja do pochwalenia się bogactwem jest dobra:
Cytat:
Po przejechaniu kilkudziesięciu metrów zatrzymałam się, wysiadłam i zaczęłam wrzeszczeć. Krzyczałam tak długo, aż poczułam, że mam dość. Podeszłam do auta i kopnęłam kilka razy w oponę przeraźliwie drogimi kozakami od Givenchy.


Massimo i Domenico przyjeżdżają do Polski, Olga próbuje skorzystać z okazji i zerwać ze swoim stałym kochankiem, Adamem, ale nie może znaleźć czasu. Domenico, Laura i Olga idą do bliżej niesprecyzowanej restauracji słynnego polskiego nazwiska. Ponieważ życie to haj skul, do damskiej łazienki nie chodzi się pojedynczo. Panie w drodze do kibla spotykają Adama, ten nie daje się spławić i pakuje Oldze język do ust, do akcji wkracza Domenico i tak się właśnie załatwia sprawy w eleganckich przybytkach pełnych bogaczy:
Cytat:
– Domenico… – Zdążyłam tylko wybełkotać, nim jego zaciśnięta pięść dosięgła twarzy Adama. Blondyn padł jak długi, ale Sycylijczyk nie przestawał okładać go pięściami, póki ochrona nie podjęła interwencji.
Menedżer głośno wrzeszczał, goście powstawali z krzeseł, a pałający żądzą mordu Młody rzucał się, trzymany przez dwóch goryli. Ochrona Włochów próbowała oswobodzić Domenica, ale niestety, tych z obsługi restauracji było więcej. Nagle, nie wiedzieć kiedy ani skąd, pojawiła się policja, która skuła kajdankami Domenica. Adam tymczasem zbierał twarz z podłogi, wykrzykując pod nosem jakieś groźby i przekleństwa, a zalana łzami Olga niezrozumiale coś mamrotała. Boże, czy kiedyś przyjdzie taka chwila, że nasze życie zrobi się proste, łatwe i przyjemne?, pomyślałam.


Ponieważ Adam jest wstrętny, bogaty i ma policję w kieszeni, Domenico trafia do aresztu. Ale jak każdy inny problem w tej książce sprawa rozwiązuje się szybko i zakulisowo - Adam daje kartę wyjścia z więzienia w zamian za sesję BDSM z Olgą. Towarzystwo jedzie do Gdańska, Laura dostaje nowy samochód, a mi się już nie chce.

Tak jak w pierwszej części można było założyć licznik na "Laura pijąca alkohol", tak tu można zamontować taki od notowania, ilekroć dla zabicia czasu Laura ogląda TV, skacząc bezmyślnie po kanałach.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Sob 17:49, 15 Gru 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3774
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:55, 15 Gru 2018    Temat postu:

Cytat:
– Rozluźnij się, kochanie – powiedziałam, oblizując wskazujący palec i wsuwając go między jego pośladki.
Ciało Massima zesztywniało, a on sam przestał oddychać


No i zabiła go, że tak powiem, z palcem w dupie.

Naprawdę mam bekę z tego, że taki seks predator i casanova się zestresował palcem w tyłku. Może ma złe wspomnienia z wizyty u urologa?

Zresztą autorka zapowiadała, że to będzie palec w tyłku, ale w tekście jest tylko między pośladkami. Widać użycie słowa "odbyt" przerosło autorkę.

I mój Boże, ona to zrobiła, zdebiliła Dominica.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3610
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Sob 22:23, 15 Gru 2018    Temat postu:

Vaherem napisał:
Cytat:
– Rozluźnij się, kochanie – powiedziałam, oblizując wskazujący palec i wsuwając go między jego pośladki.
Ciało Massima zesztywniało, a on sam przestał oddychać


No i zabiła go, że tak powiem, z palcem w dupie.

Dotarła palcem aż do serca, jest lepsza niż Wład Palownik.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Upiór w bibliotece



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2183
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:52, 16 Gru 2018    Temat postu:

Cytat:
Widać użycie słowa "odbyt" przerosło autorkę.

Przerasta ją też przy opisach prawilnego seksu analnego (tj. z kobietą w roli głównej), gdzie pojawia się głównie tekst "natarł moje tylne wejście" Razz

Cytat:
I mój Boże, ona to zrobiła, zdebiliła Dominica.

A żebyście wiedzieli. Domenico to teraz Massimo 2.0, tylko odpowiednio głupszy, mniej zdolny, mniej zmyślny i tak dalej. Grunt, że włoskie ciacho z penisem jak armata, który kopuluje z Olgą w każdym kącie i wszczyna dzikie awantury w kilka sekund.
BTW, zakulisowe życie seksualne tej parki wydaje się znacznie ciekawsze niż to naszego OTP, które jest kopiuj-wklej "robię mu laskę (bonusowe punkty, gdy rozmawia z kimś przez telefon), cisnął na łóżko i pieprzył brutalnie tak jak lubię". Olga z Domenicem a to uprawiają seks pod wpływem kokainy, a to próbują nowe pozycje na motorówce na środku morza, a to zlizują z siebie nutellę...

Enyłej, towarzystwo jedzie do tego Gdańska pooglądać sobie walki MMA. Ciągnie się wątek z Domenicem - fstrętny Adam wszystko ukartował i nagrał swoje seksy z Olo i planował wysłać nagranie do rywala, ale podległy mu partacz pomylił braci i nagranie trafiło do Massimo, który dla Olgi ma teraz +30 do szacunku za poświęcenie się dla ukochanego. Zaczynają się igrzyska, oczywiście VIPowskie miejsca z VIPowską obsługą, Laura przegląda opisy zawodników, gdy WTEM!, okazuje się, że na ringu będzie występował eks pani Massimowej, Damian. Ta już oblewa się potem na wspomnienie cudownych chwil w łóżku i myśl, co zrobi Massimo, gdy się o tym dowie. Damian posyła Laurze po walce buziaka, ta się wymiguje z after party udając osłabienie, w hotelu czeka na nią Damian z pocałunkiem-niespodzianką, akurat wtedy, gdy wchodzi Massimo, dochodzi do bitki, Laura mdleje. Przeprosiny, seksy, pogodzenie, Massimo obiecuje, że daruje Damianowi.

Wracamy do Włoch, zostaje tydzień do Świąt, Laurze zostaje zdjęty ban na fejsbunia. Ktoś rebloguje informacje o wypadku Damiana, który ma połamane kończyny i wypadł z walk na kilka miesięcy. Laura robi awanturę Massimo, że ty świnio obiecałeś, Massimo trochę się droczy, jego żona strzela focha i wyjeżdża obżerać się ciastkami w ich Lepszym Domu. Dzień jej mija na opychaniu się i oglądaniu TV, gdy budzi się rano, dostaje wnerwu, że świnia mąż nie dzwoni, ona jest w ciąży i ma chore serce, a jego nic nie obchodzi, czy ona żyje. Laura wraca do domu, A TAM! Auto rozbite! Domenico rozwala sprzęty w siłowni! Meble w pokoju Olgi w drzazgach! Szyby wybite, łóżko połamane, jeju jeju. Okazało się, że Adam jest bardzo, bardzo uparty, i wysłał to nieszczęsne nagranie jeszcze raz, kurierem i do rąk własnych. Domenico dostał szału, próbował zabić najpierw siebie, potem Olgę, potem ganiali się po domu, ona próbowała uciec autem, on wskoczył jej na maskę i zaczął walić w szybę, no thriller z Bennym Hillem na sto dwa. Olga jest w hotelu, Domenico rozwala dalej meble. Massimo opowiada o pierwszej zdradzie Domenico i to jest poboczna historyjka zmierzająca donikąd, o której wspominam tylko na wypadek, gdyby ktoś miał jakiekolwiek resztki sympatii do tego typa - Domenico eksowi swojej eks dał w ryj, związał, zmusił do obciągania, porobił fotki i pogroził, że rozwiesi po całej Hiszpanii (co Massimo uważa za paradny prank). Domenico siedzi związany w piwnicy, Laura tłumaczy nieporozumienie, gość w płacz, jedziemy do Olgi. Olga słusznie jest wkurzona i w przeciwieństwie do Laury nie uważa próby zamordowania jej wazonem za śmieszną. Domenico oświadcza się Olo, a ta... ... ... odrzuca zaręczyny i wraca do Polski, wreszcie jakieś dobre wieści w tej książce <3

Laura po wyjeździe przyjaciółki popada w smuteczki, bo dociera do niej, że poza Olgą nie ma naprawdę, ale naprawdę nikogo. Zaszywa się w Lepszym Domu z lodami i scrolluje w głowie listę znajomych, z którymi mogłaby odświeżyć kontakt. Postanawia zadzwonić do Damiana (bo nie ma to jak odnowić znajomość z gościem, którego mąż mało nie zamordował i podejrzewał o zdradę). Okazuje się, że faktycznie Massimo nie ukartował żadnego wypadku - po omdleniu Laury Damian wyzwał Massimo na pojedynek, poślizgnął się na lodzie i tak upadł, że złamał rękę i nogę (wop wop wooooooooooop). No i w ogóle, Laura, sorry, gdybym ja wiedział, że ty masz męża i to TAKIEGO męża, to ja nigdy, co ty, nie. Do trzech razy sztuka i mam dziwne wrażenie, że autorka ładuje tu swoje fantasy o swoich byłych, którzy wciąż ją kochają bez pamięci, ale każdy musi ustąpić przed jej nowym, fantastycznym facetem, który dominuje nad nimi w każdej dziedzinie: były z pierwszej części może zasypywać lobby morzem kwiatów, ale zostaje odpowiednio upokorzony i ustawiony w kącie. Przemocowiec z wesela może próbować sięgać po nie swoje i kończy z kulą w głowie, A Co. No i Damian, co jest w porządku, więc niech żyje, uniżony przyjaciel wspaniałej Laury wielkiego Massimo.

Laura spotyka w ogrodzie nowego "ogrodnika", który na 99,9% jest gangsterską wtyką - zachowuje się bardzo swobodnie i za bardzo dopytuje o potomka Massimo. Laurze daje to do myślenia, ale nie zaprząta sobie tym głowy. Przychodzi Wigilia, czas cudów. Tradycyjnie dzień zaczyna się od kompletu Chanel (z opisem na całą stronę), a w domu czeka jeszcze większa niespodzianka - przepraszająca ze łzami w oczach mamusia, tatuś, brat i... niestety, Olga, narzeczona Domenico. Poleciał za nią do Polski, przekabacił jej rodziców na swoją stronę, po czym wynajął teatr z orkiestrą i tak pięknie zaśpiewał "This I Love" Guns N'Roses, no to jak mogła powiedzieć nie.

Jak tam, biedaki, prezenty pod choinkę już gotowe? Daliście teściowej futro z soboli, a teściowi klucz do motorówki zaparkowanej na Mazurach? A dla drugiej połówki co macie? Stać was było chociaż na skarpety?
Cytat:
Obracałam papier w palcach, przyglądając się mojemu mężowi, który chyba wyczytał w spojrzeniu, o czym myślę, i pokręcił delikatnie głową.
– Możesz otworzyć. – Na jego wargach igrał delikatny uśmiech.
Rozerwałam kopertę i wyciągnęłam z niej dokumenty. Zaczęłam czytać, ale niestety wszystko było po włosku.
– Co to? – Zmarszczyłam brwi, nie mając pojęcia, co dostałam.
– Firma. – Ukląkł obok i chwycił moją dłoń. – Chciałem ci dać niezależność, a jednocześnie pozwolić, byś robiła to, co kochasz. Stworzymy ci markę odzieżową. – Kiedy to powiedział, aż mnie zatkało. – Będziesz miała atelier w Taorminie, Emi pomoże ci w doborze projektantów. Ustalisz sobie…
Nie dałam mu dokończyć, rzucając mu się w ramiona, co przyniosło taki skutek, że don się przewrócił, a ja zaległam na nim w nieprzyzwoicie długim pocałunku. Jego dłonie bez żenady odnalazły moje pośladki i zaczęły miarowo je ugniatać. Nawet wymowne chrząknięcie mojej mamy niewiele zdziałało. Był to najlepszy prezent, jaki mógł mi ofiarować, i coś, czego się nie spodziewałam – praca.


Massimo dostaje w prezencie informację, że dziecko będzie płci męskiej, rodzice Laury bardzo starają się nie łączyć faktów prowadzących do konkluzji "o cholera, mój zięć do mafioz", rodzina rozchodzi się do swoich sypialni, a Laurze chuć robi źle na głowę:
Cytat:
Skrzywiłam się ostentacyjnie, bo miałam nadzieję, że do mnie dołączy, ale niestety moje nadzieje na zaspokojenie wybujałego libido zostały rozwiane. Don raz jeszcze złożył pocałunek, tym razem na moim policzku, i zniknął na schodach. Stałam jak słup, wrośnięta w ziemię i wściekałam się bezgłośnie, wiedząc, że głośne wściekanie się i tak nic mi nie da. Kiedy drzwi na dole zamknęły się, wydałam z siebie dziki ryk i tupiąc mocno piętami, poszłam pod prysznic.


A ja cichutko idę spać. Dobranoc.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kae
Towarzyszka Opiekunka Kompów



Dołączył: 29 Sty 2012
Posty: 62
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:46, 16 Gru 2018    Temat postu:

Chyba znalazłam nagranie przedstawiające napad furii Domenico.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Parchaty dywan z Peru



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1468
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:00, 17 Gru 2018    Temat postu:

Cytat:
Enyłej, towarzystwo jedzie do tego Gdańska pooglądać sobie walki MMA.


Pfff. Prawdziwi gangsterzy jeżdżą na walki bokserskie. Widzę że autorka nie oglądała "American Gangster". Wink

Cytat:
Damian posyła Laurze po walce buziaka, ta się wymiguje z after party udając osłabienie, w hotelu czeka na nią Damian z pocałunkiem-niespodzianką, akurat wtedy, gdy wchodzi Massimo, dochodzi do bitki, Laura mdleje.


Mam szczerą nadzieję, że ten zawodnik MMA spuszcza soczysty łomot mafiozowi. Razz

EDIT:
Cytat:

Obracałam papier w palcach, przyglądając się mojemu mężowi, który chyba wyczytał w spojrzeniu, o czym myślę, i pokręcił delikatnie głową.
– Możesz otworzyć. – Na jego wargach igrał delikatny uśmiech.
Rozerwałam kopertę i wyciągnęłam z niej dokumenty. Zaczęłam czytać, ale niestety wszystko było po włosku.
– Co to? – Zmarszczyłam brwi, nie mając pojęcia, co dostałam.
– Firma. – Ukląkł obok i chwycił moją dłoń. – Chciałem ci dać niezależność, a jednocześnie pozwolić, byś robiła to, co kochasz. Stworzymy ci markę odzieżową.


LOL. Zacznijmy od tego, że firma to nazwa, którą nie bardzo można komukolwiek dać. Co najwyżej można sprezentować przedsiębiorstwo, tyle że to działa dwustronnie - czyli musi być zgoda drugiej strony. Średni materiały na prezent z zaskoczenia. Razz


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Wypłosz dnia Pon 11:05, 17 Gru 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3774
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:17, 18 Gru 2018    Temat postu:

Aż sprawdziłem, czy na KSW w Gdańsku (odbyło się w tym roku w czerwcu) walczył jakiś Damian. Nope, ale jednym z zawodników był niejaki Martin Zawada. Przypadek? Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Durian
Hermiona Riddle-Pavlocić



Dołączył: 29 Sie 2018
Posty: 141
Przeczytał: 62 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:47, 18 Gru 2018    Temat postu:

Borze, ta książka jest tak głupia, że aż straszna.
A to opisywanie byłych... BUEEE


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3610
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Nie 12:55, 23 Gru 2018    Temat postu:

Zaglądałem dziś do tego dzieUa w księgarni i... chyba specjalnie nie zaspojleruję, pisząc, że "Ten dzień" kończy się tak samo ni z gruchy, ni z pietruchy jak "365 dni". Krótko mówiąc, zakończenie otwarte! A jeśli ktoś jeszcze nie połapał, czym to pachnie - w podziękowaniach na ostatniej stronie aŁtorka otwarcie pisze, że powstanie trzecia część i wtedy dopiero będzie jazda.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1207
Przeczytał: 134 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Nie 13:22, 23 Gru 2018    Temat postu:

Co jeszcze można wymyślić w tej historii?

E: Ok, właśnie sobie wyobraziłam, że można np. napisać magiczne "x lat później" i skupić się na przykład na tym ich dziecku (chłopiec czy dziewczynka?). Ale autorka chyba nie będzie potrafiła rozstać się z boskim Massimo i samą sobą.
Nie wiadomo ilu ma jeszcze byłych i nielubianych kobiet do rozsmarowania Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez retsma dnia Nie 13:24, 23 Gru 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3610
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Nie 14:25, 23 Gru 2018    Temat postu:

I czyją facjatę da na okładkę, skoro swoją własną i tego gościa, co ma niby grać Massima, już wykorzystała?
Zawsze jeszcze można zrobić tak, że Laura się rozstanie z Maksymem, pozna innego faceta, którego kogutem się będzie zachwycać, a potem uzna, że on jej jednak nie kocha, bo nie dał jej złotej karty paliwowej, więc wróci do swojego Sycylijczuka, względnie Sycylijczuk rozwali tamtego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Panna Muriel
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 20 Mar 2015
Posty: 43
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:34, 25 Gru 2018    Temat postu:

Co za patologiczny bestseller. Po raz kolejny udowadnia, że papier jest cierpliwy i wiele zniesie, a przy dobrej reklamie autor wciśnie ludziom nawet opis swoich mokrych snów. Książkowe koszmarki pokroju "365 dni" pojawiały się na rynku się i będą się pojawiać, bo jak ktoś mi wyjaśnił wydawnictwo musi zarobić na poczytnym chłamie, chociażby po to, żeby mieć środki na wydanie ambitniejszej literatury.
Cieszy mnie przynajmniej to, że tym razem żadna fundacja działająca na rzecz kobiet nie zdecydowała się beztrosko objąć patronatem tej książki ze "społeczną misją", w przeciwnym razie byłby przypał jak przy patronacie CPK nad "Bezdomną" Michalak.
Analiza jak zawsze wyszła wybornie, chociaż nie wiem czy dam radę przeczytać trzecią część. Fragmenty książki z dwóch poprzednich wystarczająco podnoszą mi ciśnienie, nie pomogły nawet mi tak za bardzo zabawne komentarze analizatorów. Ja to podziękuję pani Lipińskiej za edukowanie i zachęcanie mnie do otwartych rozmów o seksie. Jasne, że jakiś procent osób może mieć potrzebę odgrywania w łóżku tej biernej strony, całkowicie podporządkowanej partnerowi czy nawet mieć erotyczne fantazje o byciu zgwałconą przez przystojnego faceta. To ich indywidualna sprawa. Jednak seksualna dominacja została tak paskudnie przedstawiona w "365 dniach", że lepiej byłoby, gdyby pozostawić to w sferze marzeń autorki. Różnica między nią, a Michalak i większością autorek tego pokroju jest taka, że Lipińska nie uważa się za literackiego geniusza: [link widoczny dla zalogowanych] Trzeba być bardzo pewnym siebie lub bardzo zarozumiałym, żeby nie wstydzić się swojej grafomanii Wink

Cytat:

Olo, ja nie chcę…! – rozszlochałam się na dobre. – Moja mama powinna tu być, tata miał mnie poprowadzić do ołtarza, a brat być świadkiem. Kurwa, to wszystko jest nie tak! – wrzasnęłam i złapałam ją za nogi. – Ucieknijmy, Olo! Weźmy auto i przynajmniej na trochę im znikniemy.
Olo stała jednak niewzruszona(...)


Cytat:
– Co tu robi ta suka? – warknęłam, zaciskając pięści. – Pamiętasz, Olo, opowiadałam ci o tym, jak Massimo zniknął, kiedy byliśmy na Lido? – Olga pokiwała głową. – No, to jest właśnie ta kurwa, przez którą omal go nie zabili.

Wtf?! Co to za niszczenie i kaleczenie mojego imienia? Jak nie wie się w jaki sposób odmienia się przez przypadki dane słowo, to wystarczy poszukać informacji w google; proszę: [link widoczny dla zalogowanych]


Cytat:
– Kochanie, zwykle przeraża nas to, czego nie znamy, ale spokojnie. Konsultowałem to z twoim lekarzem i strzelanie jest dla ciebie tak samo groźne jak granie w szachy.

A co jeśli Laura przypadkiem się postrzeli? Albo postrzeli swojego ukochanego? Nie porównywałabym strzelania z graniem w szachy.

retsma napisał:
Przepis na bestseller? "Siadłam i to zrobiłam" - oto wyjaśnienie, dlaczego te książki są jakie są. "

To sprawdzony przepis na bestseller wielu autoreczek. "Siadłam i to zrobiłam", "samo się napisało", itd.

Kazik napisał:
Laura grozi Annie w toalecie, że następnym razem
zobaczą się na "na twoim pogrzebie, szmato", goście to tępe buraki "ostentacyjnie pokazywali, jak bardzo mają mnie w dupie", Zły Brat Bliźniak całuje Laurę znienacka w usta, jedyną reakcją Laury/Olgi na Bliźniaka jest "kurwa"i "ja pierdolę"

Jaka sympatyczna, pełna empatii i zrozumienia osóbka z tej Laury. Czytelnikowi nie pozostaje nic innego tylko pokochać ją i kibicować jej z całego serca <ironia>


Asz dziennik napisał:
6. A teraz interesujący passus. Oto, jak reaguje bohaterka, gdy wróg jej męża (to już kolejny mafioso, który porywa Laurę!) kłamie, że ją zgwałcił, kiedy była nieprzytomna:

Słuchałam tego, co mówił, i czułam, jak rośnie we mnie eksplozja przerażenia. Otępiała znaczeniem jego słów stałam jak słup wkopany w ziemię, który nie ma szans na ruch. Do oczu napłynęły mi łzy na myśl o tym, że zdradziłam męża. Nie zrobiłam tego świadomie, ale liczył się fakt, nie byłam już czysta. A dodatkowo jego syn został skalany. Przecież on tego nie przeżyje.

Teraz już wszystkie czytelniczki będą wiedziały, że zgwałcona kobieta jest nieczysta i dopuszcza się zdrady na swoim stałym partnerze. Brawo, Blanka! Świetny przekaz!

I kolejna okazja do wkurzenia się. Kojarzy ktoś krążący swego czasu na Deviantart znaczek z napisem "I rape because I care"? Wzbudził on niemało kontrowersji, choć jego twórca bronił się, że to miał być żart z wątku gwałtu w yaoi. To jest ten sam obłędny sposób postrzegania gwałtu. Tak jak zgwałcona kobieta jest nieczysta, tak gwałt jest oznaką miłości, sposobem pokazania, że gwałcicielowi na kimś zależy oraz czuje się z nim emocjonalnie związany. Lipińska wstydziłaby się promować coś takiego w swojej powieści.

Tak z luźniejszych przemyśleń. Czemu Massimo jest nazywany "Czarnym"? O od razu przypominał mi się kolega z osiedla na którego też wołali Czarny.
Domyślam się tylko, że Laura nadała mu taką ksywkę, bo Massimo często ubiera się na czarno. Innym wyjaśnieniem byłoby to, że Massimo ma czarne włosy, a bohaterka nie wie, że facet z czarnymi włosami to brunet.
Następna refleksja: przystojnym, bogatym bohaterom wiele można i wiele się wybacza. Zastanawiam się czy Laura postrzegałaby porwanie w ten sam sposób, gdyby Massimo okazał się starym, paskudnym dziadem bez grosza przy duszy, mającym ochotę na młodą dupkę. Postawiłabym milion na to, że nie.

Na sam koniec: [link widoczny dla zalogowanych]
Śmiać się czy płakać?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Panna Muriel dnia Wto 22:05, 25 Gru 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Średniowieczna Dama Dworu



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2557
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:21, 25 Gru 2018    Temat postu:

Cytat:
Następna refleksja: przystojnym, bogatym bohaterom wiele można i wiele się wybacza. Zastanawiam się czy Laura postrzegałaby porwanie w ten sam sposób, gdyby Massimo okazał się starym, paskudnym dziadem bez grosza przy duszy, mającym ochotę na młodą dupkę. Postawiłabym milion na to, że nie.


To samo mówiło się już w kontekście Greya, że jeśli nie byłby przystojny i bogaty, tylko brzydki i mieszkał w przyczepie, to nie byłoby romansu tylko odcinek "Zabójczych Umysłów". To tylko ta otoczka luksusu sprawia, że podobne cykle uchodzą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Upiór w bibliotece



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2183
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:41, 29 Gru 2018    Temat postu:

Cytat:
(chłopiec czy dziewczynka?)

No chłopiec, chłopiec, przyszły następca! Rolą kobiety jest ładnie pachnieć, wyglądać i wydać na świat dziedzica!

Cytat:
I czyją facjatę da na okładkę, skoro swoją własną i tego gościa, co ma niby grać Massima, już wykorzystała?

No, zawsze facjaty tej dwójki mogą znaleźć się na ostatniej okładce.

Cytat:
Tak z luźniejszych przemyśleń. Czemu Massimo jest nazywany "Czarnym"?

Wydaje mi się, że przede wszystkim chodzi o kolor włosów. Tak jak w tych wszystkich opkach wymiennie z imionami pisze się Ruda, Blondi, Szary, i tak dalej.

Dobra, kończmy to.

Cała ekipa idzie na jakąś imprezę charytatywną, opisy sukienek, macanki przy stoliku, "Ten dzień" jak "Ten dzień" - jedyna różnica, że Olo ubrała się elegancko i nie klnie, bo rodzice Laury. Massimo idzie powciągać kokainę z kolegami, Laura na niego warczy, on jej odwarkuje i będzie mu z tego bardzo głupio, bo pani Massimowa zostaje porwana. Przez tego ogrodnika Nacho/Marcelo, na zlecenie jego starego, który chce zmusić Massimo do pertraktacji. Ponieważ to fantazja o luksusie, Laura nie siedzi w żadnym bunkrze w zamkniętym pokoju z jedzeniem podawanym przed drzwiczki, tylko w wypasionej rezydencji na Teneryfie, a Nacho skacze koło niej i a to paelle ugotuje, a to stłuczony talerz posprząta i poniesie ciężarną księżniczkę, żeby czasem się nie skaleczyła, a to wspólne oglądanie telewizji zaproponuje... Do Nacho przyjeżdża siostra, Amelia, która nie wie, że jej brat zajmuje się zawodowo morderstwoporwaniami. Nacho szantażuje Laurę, że jak nie poudaje jego dziewczyny przed Amelią, to powie jej rodzicom, czym się zajmuje Massimo. Tak więc nasza biedna Laura musi grać dziewczynę tego przystojnego, świetnie gotującego poligloty-światowego mistrza surfingu. Och, niedola taka straszna, zakupy z Amelią takie wyczerpujące, leżenie na plaży takie beztroskie.

Powrót do domu, ktoś próbuje w nocy wstrzyknąć Laurze jakieś wujstwo powodujące zawał, Nacho wywozi Laurę do swojego drugiego prywatnego domku na plaży, Laurze się śni, że uprawiają seks, porywacz i porwana budzą się we wspólnym łóżku. Zamachowcem był Rocco, przekupiony ochroniarz Massimo. Nacho olewa fochy Laury i idzie posurfować, i o zgrozo, wraca z mokrymi spodenkami, przez które wszystko widać, a potem rozbiera się do prysznica i Laurze aż z ust wypada szczoteczka do zębów. Nacho dużo żartuje, że jak Massimo umrze, to Laura zostanie jego żoną, i bierze jej twarz w ramiona, i powietrze takie gęste od hormonów, gdy wtem!, dzwoni komórka, że Sycylijczycy wpadną jutro. Nacho opowiada Laurze, jak ją zgwałcił w noc po porwaniu - Laura mało nie pada z przerażenia, ale dlatego, że "do oczu napłynęły mi łzy na myśl o tym, że zdradziłam męża. Nie zrobiłam tego świadomie, ale liczył się fakt, nie byłam już czysta. A dodatkowo jego syn został skalany. Przecież on tego nie przeżyje." Nacho przyznaje się do kłamstwa, dostaje z plaskacza w ryj, Laura się przebiera w piankę, no bo przecież mieli pływać, nie? Laura uczy się surfować, trochę się przekomarzają ("ahahaha, a skąd wiesz, że jednak cię nie zgwałciłem, skąd masz tę bliznę na pośladku"), wieczorem robią grilla, Nacho robi maślane oczy do Laury, kłócą się, Laura trzaska drzwiami.

Następnego dnia nasi bohaterowie jadą na spotkanie rodzin, Laura zachwyca się, jaki Nacho jest przystojny w garniaku, i jak jej przykro, że już nigdy się zobaczą, i że traci tak świetnego kumpla, i jakie to niesprawiedliwe, bo nie mogą się już przyjaźnić. Przyjazd do rezydencji, tatuś Nacho jest bardzo niezadowolony, bo samolot Massimo nawet nie wystartował, ergo Massimo robi sobie z niego jaja. Tatuś wychodzi, wchodzi cameo z pierwszej części - typek z klubu w Rzymie, który próbował się dobierać do Laury po jej tańcu na rurze i Massimo przestrzelił mu ręce. Pamiętacie go? Okazuje się, że on jest mastermindem, który w pierwszej części zlecił Annie staranowanie auta Laury, w tej części zlecił Annie morderstwo, ale ta zwiała z bratem bliźniakiem. BTW, brat bliźniak nie żyje, bo Anna wcisnęła mu, że dziecko zostało wyskrobane na zlecenie Massimo, bliźniak się z tego śmiał przy bracie i dostał kulkę. No i mastermind wciągnął w to teraz rodzinę Nacho, i zwrócił większość rodzin przeciwko Massimo. I ma taki plan: będzie teraz torturował Laurę, dziecko z nagraniem wyśle Massimo w pudełku, poczeka, aż Massimo zamorduje Nacho i jego starego, po czym mastermind stanie na czele rodziny, bo jest mężem Amelii.
WTEM! Do pokoju wpada kawaleria z Massimo i Domenico na czele. Do pokoju wpadają też ludzie tatuśka, Laura zostaje wzięta na zakładnika. Bossowie rozmawiają przez trzy linijki za kulisami, dogadują się i Laura wpada w ramiona męża. Mastermind morduje tatuśka, Nacho morduje masterminda, Laura mdleje. Cała ta akcja w rezydencji z mastermindem, strzelaniną i wszystkim zajmuje sześć stron.

POV Massima, życie Laury i dziecka jest zagrożone, co to będzie, panowie lekarze, błagam, ratujcie. KONIEC. Tak jak pisał Babatunde, będzie trzecia część. W podziękowaniach autorka dziękuje czytelnikowi, bo "dzięki temu, że trzymasz w rękach moją książkę, mam możliwość zmieniać świat".

No i cześć.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Sob 20:42, 29 Gru 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3774
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:54, 29 Gru 2018    Temat postu:

Kuźwa, słabo mi.

Czarny nie tylko od koloru włosów, ale też ubrań, bo był na ciemno ubrany przy ich pierwszym spotkaniu (i kilku kolejnych?).

Jej, jakie to jest okropnie, okropnie złe. No i zabić złego brata bliźniaka za kulisami, fstyd autorko.

E: Inni po świętach wciskają w siebie słodycze, Kazik masowo wpierdala złą literaturę. Razz


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Vaherem dnia Sob 23:03, 29 Gru 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Panna Muriel
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 20 Mar 2015
Posty: 43
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:34, 30 Gru 2018    Temat postu:

No tak. Czarne włosy, czarne ciuchy. Domyślałam się tego. Jednak Czarny w tej powieści kojarzy i tak kojarzy mi się, oprócz osiedlowej ksywki, z jakimś wybranym przez bandytę pseudonimem. Może dlatego, że Massimo przez swoje zachowanie bardziej przypomina mi tępego, bezmyślnie okrutnego byczka z gangu pruszkowskiego niż wysoko postawionego członka sycylijskiej mafii.

Kazik napisał:
Massimo idzie powciągać kokainę z kolegami, Laura na niego warczy, on jej odwarkuje i będzie mu z tego bardzo głupio, bo pani Massimowa zostaje porwana. Przez tego ogrodnika Nacho/Marcelo, na zlecenie jego starego, który chce zmusić Massimo do pertraktacji. Ponieważ to fantazja o luksusie, Laura nie siedzi w żadnym bunkrze w zamkniętym pokoju z jedzeniem podawanym przed drzwiczki, tylko w wypasionej rezydencji na Teneryfie, a Nacho skacze koło niej i a to paelle ugotuje, a to stłuczony talerz posprząta i poniesie ciężarną księżniczkę, żeby czasem się nie skaleczyła, a to wspólne oglądanie telewizji zaproponuje... Do Nacho przyjeżdża siostra, Amelia, która nie wie, że jej brat zajmuje się zawodowo morderstwoporwaniami. Nacho szantażuje Laurę, że jak nie poudaje jego dziewczyny przed Amelią, to powie jej rodzicom, czym się zajmuje Massimo. Tak więc nasza biedna Laura musi grać dziewczynę tego przystojnego, świetnie gotującego poligloty-światowego mistrza surfingu. Och, niedola taka straszna, zakupy z Amelią takie wyczerpujące, leżenie na plaży takie beztroskie.

Pertraktacje to tylko taki pretekst. Ja wiem, że Nacho chciał zaprosić Laurę na małe wakacje w swojej wypasionej posiadłości, ale zabrakło mu śmiałości, żeby zaproponować jej to wprost.

Vaherem napisał:
No i zabić złego brata bliźniaka za kulisami, fstyd autorko.

Kogo by tam obchodził zły brat - bliźniak i to, że Massimo go rozwalił. Tutaj liczy się ostry seks oraz luksusy.

Łudziłam się, że po "365 dniach" autorka nic już głupszego nie wymyśli, ale druga część (seksualnych) przygód Laury udowadnia, jaka byłam naiwna...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1207
Przeczytał: 134 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Nie 17:28, 30 Gru 2018    Temat postu:

Panna Muriel napisał:

Wtf?! Co to za niszczenie i kaleczenie mojego imienia? Jak nie wie się w jaki sposób odmienia się przez przypadki dane słowo, to wystarczy poszukać informacji w google; proszę: [link widoczny dla zalogowanych]


Z tym, że "Olo" to Olga, nie Ola.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Panna Muriel
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 20 Mar 2015
Posty: 43
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:26, 30 Gru 2018    Temat postu:

Ola to zdrobnienie używane przy dwóch imionach: Olga i Aleksandra. Jako że jestem Olgą, zdziwiłam się skąd wzięło się to Olo. Sądziłam, że Lipińska nie wie, jak odmienić to imię, ale teraz jak się nad tym zastanawiam, może chodziło jej o zdrobnienie. Jeśli faktycznie o to jej chodziło, to pierwszy raz spotykam się z takim zdrobnieniem Olgi. A słyszałam różne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Średniowieczna Dama Dworu



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2557
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:15, 30 Gru 2018    Temat postu:

Trochę po terminie, ale przypomniałam sobie o rozbieranej sesji autorki w piśmie dla panów i pewnym skojarzeniu, które chodzi za mną od tamtej pory.
Pamięta ktoś Michalinę Olszańską, autorkę pseudofilozoficznych ksioopek o Atlantydzie i Roszpunce? Obie autorki zdaje się łączyć to, że bardziej interesuje je promocja ich samych zamiast własnych "dzieł".To typowa cecha młodych pisarzy, jeśli dobrze pamiętam pracę Winky na ten temat.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ajzan dnia Nie 22:17, 30 Gru 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3774
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:26, 30 Gru 2018    Temat postu:

Pamiętam - Michalina Olszańska to jednak teraz aktorka, której kariera całkiem nieźle się rozwija i chyba nie myśli już o pisaniu książek.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10727
Przeczytał: 50 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Nie 22:42, 30 Gru 2018    Temat postu:

Olszańskiej kariera filmowa chyba całkiem nieźle idzie i tak bajdełejem, serio mi się podobała w "Ja, Olga Hepnarova". Ona jednak troszki młodsza była wydając swoje "dzieła" i jakoś tak łatwiej nastolatce wybaczyć głupkowate zachowania i oplatanie kocopołów niż dorosłej babie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Średniowieczna Dama Dworu



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2557
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:18, 30 Gru 2018    Temat postu:

Tak, pamiętałam, że Olszańska w momencie wydania tamtych książek była młodziutka, ale i tak naszło mnie takie skojarzenie.
Fajnie, że odnalazła się jako aktorka. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Moreni
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 11 Lip 2013
Posty: 452
Przeczytał: 20 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:54, 31 Gru 2018    Temat postu:

Z autorek, które bardziej promują siebie niż swoje dzieła, to jest jeszcze ta dziewczyna od Dragonus Cracovus.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Średniowieczna Dama Dworu



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2557
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:05, 31 Gru 2018    Temat postu:

Tylko że ona też zalicza się do tych młodziutkich. Pamiętam stwierdzenie, że szkoła poszła jej na rękę, aby mogła skończyć swoje "dzieło". Rolling Eyes
Przy okazji, wyszło już to to?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ajzan dnia Pon 18:05, 31 Gru 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Moreni
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 11 Lip 2013
Posty: 452
Przeczytał: 20 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:30, 31 Gru 2018    Temat postu:

No wyszło, w tym roku. W chwili wydania to ona aż taka młodziutka nie była, bo już pierwszy rok studiów (ale fakt, pisała to dzieło kilka lat wcześniej zdaje się).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Polecanki filmowo-książkowe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
Strona 3 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin