Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Masturbacja twórczością własną

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> O blogaskach - ogólnie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Śro 21:23, 27 Lut 2013    Temat postu: Masturbacja twórczością własną

Niedawno odkryłam, co sprawiało, że czytając opka Zilidyi czy innych autorek od podobnego rodzaju tworów miałam wrażenie, że cała fabuła zmierza donikąd. Ta sama kwestia według mnie sprawia, iż większości publikowanych w internecie opowiadań nie da się czytać.

Otóż wydaje mi się, że spora część opowiadań nie jest pisana po to, aby opowiedzieć dobrą historię, przekazać coś ciekawego czy podszlifować warsztat, tylko po to, aby zrobić autorowi dobrze.

Najprostszym przykładem są tu różne opka o zespołach, ale nie tylko. W wielu opowiadaniach czytelnik ma wrażenie, że czyta wypadkową rzeczy, które kręcą autora (w przypadku Zilidyi - Harry ze Snejpem, relacje typu dominacja/uległość, jakieś dramy/musicale które akurat lubi) i w zasadzie na tym polega cel powstania opowiadania. To samo robi np. Jest Nocia, wrzucając pairing, który akurat lubi w realia, które wydają jej się fajne. To samo robi 90% autorów opowiadań opartych na różnych pairingach - ważny jest pairing, a logika może sobie poczekać.

Szczerze powiedziawszy, koszmarnie mnie irytuje ta masturbacja twórczością, takie wyolbrzymione rule of cool, sprowadzające się jedynie do preferencji autora. Coś takiego można wybaczyć przy pisaniu czystego porno (ale pornosy też trzeba umieć pisać), w innych przypadkach zazwyczaj wychodzi po prostu chłam.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5783
Przeczytał: 54 tematy

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Śro 21:34, 27 Lut 2013    Temat postu:

Zgadzam się, chociaż nie do końca. Pisanie czegoś składającego się tylko z fanserwisu to jedno (seks nie jest jedynym porno), ale niech to ma na celu cokolwiek. Chociażby podniesienie jakości warsztatu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Żółwik na parapeciku



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2806
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:42, 28 Lut 2013    Temat postu:

Powiedzcie szczerze, towarzysze, nigdy nie zdarzyło Wam się przemycić do tekstu czegoś, co sami uważacie za mrrrau? Wink


Chyba jak zwykle w opkach, tak i tutaj chodzi o umiar. Myślę, że odrobina fanserwisu czy przemycenie scenki fapogennej (albo po prostu atrakcyjnej, zadowalającej estetycznie) także dla autora samo w sobie grzechem nie jest - tylko, no właśnie, odrobina i przemycenie.
Zresztą opka - osobliwie te o parringach, z seksamy - to już w ogóle czysty fanserwis.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ore
Człowiek z Wtyczką



Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 3055
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:56, 28 Lut 2013    Temat postu:

Ja wychodzę z założenia, że czysty fapogenny fanserwis nie jest zły, o ile tworzy się go na własne potrzeby i z zachowaniem pełnej dyskrecji. Ale żeby się nim rozrzucać na prawo i lewo - co to to nie. Skrzywionam ciutkę pod tym względem jako że mój fanserwis jest mooocno dziwny.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Tygrys-w-razie-czego



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3597
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Urwała się z sonetu Franceta Prešerna

PostWysłany: Czw 18:03, 28 Lut 2013    Temat postu:

Generalnie mam wrażenie, że większość piszących w internetach pisze dla samego pisania. W końcu nie jedno opko kręci się tylko i wyłącznie wokół wielGiej miUości, czy też parringu i jest to czysty fanserwis, ale, zauważcie, fanserwis oczekiwany, przyjmowany entuzjastycznie, okraszony dziesiątkami komciuff.
To chyba komcie nabijają samozadowolenie aŁtora, czy tam aŁtoreczki i powodują, że taki aŁtor uznaje, że nie ma po co pisać dla rozwijania warsztatu, pisze pod fanserwis - swój i cudzy.

Mój fanserwis - podobnie jak fanserwis Orszuli - jest mocno dziwny, ale nawet jakby nie był, to nie pomyślałabym, by to wszystko sumiennie spisać i wrzucić wszystkie te bzdety do sieci. W życiu. Poza tym nikt by tego nie czytał, więc nie byłoby możliwości masturbacji zajebistością tekstu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17308
Przeczytał: 79 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:10, 28 Lut 2013    Temat postu:

No właśnie, komcie zachwyconych czytelników. Dostając taką odpowiedź autorka nie ma do podstaw, by sądzić, że jej warsztat czegokolwiek potrzebuje. Chwalą, a zatem jest dobrze, więc trzeba dalej iść w tym kierunku.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sileana
Bezo grudek



Dołączył: 07 Gru 2011
Posty: 4464
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: LV-426

PostWysłany: Czw 18:20, 28 Lut 2013    Temat postu:

A co jeśli ja piszę pod fanserwis (co w ogóle znaczy dokładnie to słowo?) forumowy? O_O
Pisać nie umiem, specjalnie się z tym nie kryję, ale pisanie (i czynności okołopisaniowe jak risercz) sprawia mi przyjemność, wierzę, że tragedii nie ma pod względem językowym przynajmniej, no ale. Opcio.

Widzę, że poruszacie tutaj takie bardziej skrajne przykłady, ale przecież są opka gorsze i lepsze pisane nawet z tego samego szablonu. Czy wszystkie opka o zespołach się liczą, czy tylko takie analizowalne? Bo nie wiem, nie rozumiem, do czego właściwie zmierza ta dyskusja.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5783
Przeczytał: 54 tematy

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 21:45, 28 Lut 2013    Temat postu:

Orszula napisał:
Ja wychodzę z założenia, że czysty fapogenny fanserwis nie jest zły, o ile tworzy się go na własne potrzeby i z zachowaniem pełnej dyskrecji. Ale żeby się nim rozrzucać na prawo i lewo - co to to nie.

Ale właściwie dlaczego? Fanserwis = rzecz dla fanów. Skoro, powiedzmy, Pain i Itachi mają stado fangirli, to dlaczego nie miałabym uszczęśliwiać tych fangirli, wrzucając na internetsy miziaste opowiadanie o ich ukochanych biszach? Dopóki nie wmawiam sobie i światu, że lekkie, troszkę głupawe opowiadanko to ósmy cud świata, chyba wszystko jest okej.
Druga sprawa, że IMHO przesyconych fanserwisem opowiadań nie należy publikować wyłącznie na blogach. Warto poznać zdanie kogoś, kogo to nie jara, takie osoby są zwykle bezlitośnie obiektywne i mogą udzielić rad, które przydadzą się przy pisaniu zarówno niezobowiązujących fluffów/angstów, jak i czegoś poważniejszego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ore
Człowiek z Wtyczką



Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 3055
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:55, 28 Lut 2013    Temat postu:

Obawiam się, że jestem jedyną fanką pairingu Bagration/Denis Dawydow w tym wymiarze Embarassed
Ergo, ten konkretny fanserwis jest tylko dla mnie.

Edit offtopowy:
Broz-Tito - a co, wolisz go z Katarzyną Pawłowną? Siostrą Aleksandra, bo na Skawrońską go szkoda... Laughing


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ore dnia Czw 22:08, 28 Lut 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Tygrys-w-razie-czego



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3597
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Urwała się z sonetu Franceta Prešerna

PostWysłany: Czw 22:01, 28 Lut 2013    Temat postu:

Że tak offtopnę: rzeczywiście Bogrationa z Dawydowem bym nie zestawiła...

Nefariel, problem w tym, że większość aŁtoreczek takie przesycone fanserwisem opka wstawia wyłącznie na blogi, bo po pierwsze - większość z nich uważa siebie za świetne pisarki, po drugie, nie interesuje ich krytyka, a pozytywne komcie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5783
Przeczytał: 54 tematy

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 22:09, 28 Lut 2013    Temat postu:

Ale tutaj problemem jest jakość. Ałtorki i pisacy nie umieją pisać, bez względu na to, za co się biorą - czy za fapogenną twórczość, czy za coś, co w zamiarze ma być dobre i ambitne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Tygrys-w-razie-czego



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3597
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Urwała się z sonetu Franceta Prešerna

PostWysłany: Czw 22:26, 28 Lut 2013    Temat postu:

A mi się zdaje, że w ich mniemaniu WSZYSTKO ma być dobre i ambitne

Offtop: No ja właśnie optuję za Skawrońską mimo wszystko... Ale ja mogę być dziwna w moim upartym parowaniu różniastych postaci.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Urgon
Wampirzyca z pierwszej ręki



Dołączył: 24 Gru 2012
Posty: 501
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 6:37, 01 Mar 2013    Temat postu:

AVE...

Nie cierpię bezsensownych pairingów, zwłaszcza homoerotycznych, dla postaci, które prędzej by się pochlastały kalafiorem niż weszły w taki związek. Nie mogę sobie wyobrazić, by Malfoy dobrowolnie grzmocił Harryego, chyba że w toalecie deską klozetową. A już konfiguracja yaoi jest nomen-omen z d**y wzięta...
Czemu więc 90% fanfików składa się z dwóch facetów grzmocących się nawzajem, przy czym jeden to chodzący bydlak, a drugi to jego szczeniaczek do kopania i grzmocenia? Czemu aŁtorki kręcą takie rzeczy? I to nastolatki w dodatku? Dla mnie każde opko zbudowane wokół jakiejś pary, bez sensownej historii i bez motywacji dla powstania takiej pary jest masturbacją aŁtorki czy pismaka. Mentalne porno, ot co...

Nie ma zasadniczo niczego złego w pisaniu i publikowaniu opek tak długo, jak nie traktuje się ich jak najlepszych dzieł świata. Łatwy test: sprawdzić, czy autor nadyma się jak ryba Fugu pod wpływem krytyki. Jak się nadyma, to znaczy że się masturbuje pisząc swoje opko...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Urgon dnia Pią 6:40, 01 Mar 2013, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1099
Przeczytał: 125 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:31, 01 Mar 2013    Temat postu:

Urgon napisał:
Czemu więc 90% fanfików składa się z dwóch facetów grzmocących się nawzajem, przy czym jeden to chodzący bydlak, a drugi to jego szczeniaczek do kopania i grzmocenia? Czemu aŁtorki kręcą takie rzeczy? I to nastolatki w dodatku? Dla mnie każde opko zbudowane wokół jakiejś pary, bez sensownej historii i bez motywacji dla powstania takiej pary jest masturbacją aŁtorki czy pismaka. Mentalne porno, ot co...

Po pierwsze, aŁtoreczki lecą na element "tabu", a zakazane mroki męskiej sypialni i rozkosze seksu analnego stanowią doskonałe pole do popisu, zwłaszcza dla nastolatek, które są właśnie na etapie odkrywania seksualności i dzikich fantazji erotycznych. Przy tym, spójrzmy prawdzie w oczy, w gejowskim seksie nie ma nic złego, a tematy bardziej kontrowersyjne, jak kazirodztwo, gwarantują mniej komciuf i lajeczków, a wręcz, co gorsza, flejm. A jeśli w przypadku jaojca odezwie się jakiś głos krytyczny, choćby nawet dotyczył ortografii i interpunkcji, zawsze można pojechać zarzutem o homofobię.

Po drugie, podejrzewam, że na popularność tego typu treści, zwłaszcza wśród dziewcząt w pewnym przedziale wiekowym, składa się internalizowany mizoginizm. Kobieta nie jest dość dobra, więc zamiast tego damy faceta, który teoretycznie może być dla bohatera równorzędnym partnerem. Problem polega na tym, że aŁtoreczki ze względu na brak jakiejkolwiek wiedzy na ten temat, nadal tkwią w schemacie i te homoseksualne pary to w dalszym ciągu tak naprawdę stereotypowe pary hetero, gdzie jedna strona jest po prostu kobietą z męskimi genitaliami. W dodatku kobietą w typie nastoletniej mimozy z galopującymi suchotami, ale nadal lepszą od normalnej kobiety, bo będącą facetem.
Częściowo winę za to mogą ponosić sami twórcy oryginalnego dzieła, którzy nie umieją stworzyć sensownej postaci kobiecej i tym samym skłaniają fanów do szukania bohaterom partnerów wśród bardziej pełnokrwistej obsady.

A tak swoją drogą, to taki sam mechanizm, jak ten który sprawia, że faceci lubią oglądać lesbijskie porno: im więcej cycków/gorących facetów, tym lepiej. Z tym, że faceci mają do tego na ogół mniej osobisty stosunek: obejrzą lesbijskie porno i mają problem z głowy, a kobieta bardziej angażuje się emocjonalnie, więc napisze yaojca i wyszczególni wszystkie miłosne uniesienia.

Wiem, że generalizuję, tym bardziej, że sama nie jestem wielką fanką slashu, ale dla mnie tak to właśnie wygląda.

Cytat:
Najprostszym przykładem są tu różne opka o zespołach, ale nie tylko. W wielu opowiadaniach czytelnik ma wrażenie, że czyta wypadkową rzeczy, które kręcą autora (w przypadku Zilidyi - Harry ze Snejpem, relacje typu dominacja/uległość, jakieś dramy/musicale które akurat lubi) i w zasadzie na tym polega cel powstania opowiadania. To samo robi np. Jest Nocia, wrzucając pairing, który akurat lubi w realia, które wydają jej się fajne. To samo robi 90% autorów opowiadań opartych na różnych pairingach - ważny jest pairing, a logika może sobie poczekać.

Mam wrażenie, że w przypadku Zilidyi mamy do czynienia z brakiem selektywnego patrzenia na wartość własnych pomysłów. Każdy chyba przyzna, że obejrzał, przeczytał coś, co go zainspirowało do wrzucenia tego czy innego elementu do własnej historii. Z tym, że ta inspiracja uległa przefiltrowaniu i dostosowaniu do odpowiednich realiów, a z czasem może nawet została przemyślana i zwyczajnie odrzucona. Tymczasem Zilidya widzi coś, co jej się podoba, pisze na gorąco crossover z tym co ją kręci (Harry/Sanpe, Harry/Draco) i powstają takie twory jak Malfoy Kamerdyner, czy Snape Quasimodo, po czym lądują na jakimś forum czy na ff.net. Akurat nie dziwi mnie to u nastoletnich twóców, którzy nie mają jeszcze krytycznego spojrzenia na własne pomysły. Dziwi mnie to u kogoś w wieku Zilidyi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5783
Przeczytał: 54 tematy

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 17:26, 01 Mar 2013    Temat postu:

Cytat:
Przy tym, spójrzmy prawdzie w oczy, w gejowskim seksie nie ma nic złego, a tematy bardziej kontrowersyjne, jak kazirodztwo, gwarantują mniej komciuf i lajeczków, a wręcz, co gorsza, flejm

Niestety - opcia o źle opisanym kazirodztwie, pedofilii i innych chorych tematach dostają tyle samo lajeczków. Patrz: ItaSasu i biedni bracia K (opka o nich chyba faktycznie robią coś z mózgiem - ktoś kiedyś pisał, że kiedyś nie cierpiał Kałliców, ale po lekturze opek zaczął im współczuć. Mam dokładnie tak samo).

Cytat:
A mi się zdaje, że w ich mniemaniu WSZYSTKO ma być dobre i ambitne

I właśnie dlatego to nie oni powinni pisać fap!opowiadanka.[/quote]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 3:11, 13 Maj 2013    Temat postu:

człowiek łyżka napisał:
Otóż wydaje mi się, że spora część opowiadań nie jest pisana po to, aby opowiedzieć dobrą historię, przekazać coś ciekawego czy podszlifować warsztat, tylko po to, aby zrobić autorowi dobrze.

Hmmm... Generalnie nie mam nic przeciwko idei robienia sobie albo komuś dobrze za pomocą opka. Jeśli kręci nas jakiś jakiś fandom, bohater, motyw - świetnie, piszmy. Nie bronię nikomu self-insertowych pornoopek ani nawet m-pregów z kosmosu (z trudem mi to przeszło przez klawiaturę, ale przeszło).
Problem pojawia się dopiero przy naginaniu wszystkiego do swojego widzimisię, braku bezkrytycyzmu i wrzucaniu radosnej twórczości do netu jak leci.
Po fazie twórczej powinna nastąpić faza autocenzury.
Sama miewałam w życiu kupę durnych pomysłów, typu: zróbmy z Sephirotha współczesną gwiazdę muzyki dance. Ale jakoś docierało do mnie, że pomysł nadaje się do chwilowego pofantazjowania, a tak poza tym jest zbyt kretyński, żeby w ogóle odpalać Worda, a co dopiero wciskać go innym.

Wiecie, jak dla mnie, z robieniem sobie dobrze fanfikami jest trochę jak samym seksem. W domowym zaciszu i/lub w kręgu sprawdzonych ludzi - niemal każda perwersja dozwolona, ale w miejscu publicznym lepiej pozostać w ubraniu...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lenn dnia Pon 3:12, 13 Maj 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Gorag w oparach zielska



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1837
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:18, 13 Maj 2013    Temat postu:

Pisane jako parodia, z pomysłem, w konwencji takiej właśnie autorskiej dzikiej fantazji - wszystko może być przyjemne w odbiorze (przy choć odrobinie talentu i wyczucia). Ale jeśli się taki bezkanoniczny twór próbuje sprzedać bez żadnej obróbki - ja nie kupię. Nie rozumiem, po co publikować słabe niby-pornosiki, ale, nie zapominajmy, takowe cieszą się czasem ogromnym zainteresowaniem blogosfery...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> O blogaskach - ogólnie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin