Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Gdy headcanon zjada ci oryginał
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> O blogaskach - ogólnie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Czw 17:21, 20 Sie 2015    Temat postu:

Nefariel napisał:
Cytat:
to są tylko hipotetyczne rozważania o rzeczach tak naprawdę nieważnych

Widzę, że zaszło tragiczne nieporozumienie. Na tym forum fikcja to sirius biznes!
Nie przejmuj się. Yar good

[2]
A propos headcanonowania postaci drugoplanowych, złapałam fazę na Lt. Surge'a i Kogę z Pokemonów. Tożsamość Surge'a jest pisana trochę palcem po piasku, ale nic to, czekając na egzamin praktyczny na prawo jazdy czytałam sobie for fun komcie od góry do dołu tu: [link widoczny dla zalogowanych] Laughing Rolling Eyes Gdyby nie sirius biznes fikcja i faza na postać, to bym tam w tych okolicznościach w życiu nie zajrzała.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2292
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:28, 20 Sie 2015    Temat postu:

Branwen napisał:
Z drugiej strony, a propos jeszcze Malfoya i jego charakteru i tego czy był jednak takim frajerem… Na pewno już słyszeliście o tym [link widoczny dla zalogowanych]

Sądzicie, że to prawdopodobne? To by zmieniło trochę jego postać.


Już wcześniej to znalazłam. Mi to brzmi raczej jak szyty linami okrętowymi dowód na Dramione w kanonie (filmowym, bo w książce chyba nie było mowy o Draco dewastującym książkę).

Książkę czytałam i film widziałam dawno, lecz wydaje mi się, że dwunastoletnia Hermiona, mając przed sobą dowód na wielkiego węża grasującego po szkole i eliminującego uczniów (oraz kota i ducha), z pewnością postawiła by sobie wyżej bezpieczeństwo wszystkich od wartości jednej książki. Czym jest jedna wyrwana kartka wobec zagrożenia bazyliszkiem i zamknięciem szkoły?
Poza tym, nawiązując do wcześniej podniesionego tematu, to w Komnacie właśnie poznajemy koncepcję "czystości" magicznej krwi i mugolaków. A z czyich ust? Malfoya juniora właśnie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ajzan dnia Czw 17:43, 20 Sie 2015, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rychadelko
Harry Forrester



Dołączył: 31 Mar 2012
Posty: 139
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze stajenki kucyponków

PostWysłany: Czw 19:18, 20 Sie 2015    Temat postu:

Na Tumblrze można często zobaczyć podobne teorie, niektóre naciągane że hej (co jednak nie przeszkadza mi samej korzystać z tego portalu Laughing ). To jest jednak bardzo ciekawe - jak bardzo fani mogą nagiąć i podpasować pewne fakty znane z kanonu, tak żeby stawiały ich OTP w powiedzmy... kononicznym świetle.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:37, 20 Sie 2015    Temat postu:

W mojej głowie nie istnieje już kanoniczny Draco Malfoy, patrzę na tę postać tak bardzo przez pryzmat fanonu, że nawet tego typu teoria nie wydaje mi się za bardzo naciągana Very Happy Chociaż też niespecjalnie do mnie trafia, bo mimo że bardzo lubię motyw, w którym wychowywany w bogatej, arystokratycznej czarodziejskiej rodzinie dzieciak z wypranym anty-mugolską propagandą mózgiem zaczyna dostrzegać, co tak naprawdę kryje się za ideologią Voldemorta i że mugolaki krwawią tak samo jak wszyscy i dlatego moją drugą ulubioną postacią jest Regulus Black, to nie za bardzo wierzę, że te zmiany światopoglądowe mogłyby być aż tak duże u dwunastoletniego Draco.

Co do dyskusji o Severusie, odniosę się jeszcze tylko do tego:
Cytat:
Ja też się kochałam w wielu facetach, jestem aż nadto kochliwa i miałam obsesję na punkcie kilku nawet, ale do licha ile się można kochać w jednej babie, naprawdę?

No... można. Naprawdę. Z punktu widzenia psychopatologii taka utrzymująca się latami obsesja zupełnie mnie nie dziwi (tym bardziej, że przez pierwszych kilka lat jej trwania Lily była "dostępna" - chodziła do tej samej szkoły, Sev widywał ją codziennie itp., a kiedy jej zabrakło, to nie dlatego, że uwolniła się od Snape'a i prowadzi życie gdzie indziej, tylko na skutek dość tragicznej śmierci, za którą w dodatku Snape może się obwiniać). Gdyby zamiast w magicznym Hogwarcie taka akcja miała miejsce w naszym świecie, nastoletni Severus byłby tym chłopakiem, który obsesyjnie sprawdza fejsa Lily, żeby kontrolować, dokąd i z kim chodzi, który czytałby jej wiadomości i przeglądał telefon, gdyby tylko znalazł do nich dostęp i który w bardzo creepy sposób znałby każdy detal na jej temat, od jej ulubionego ubrania poprzez piosenki, których przez ostatnich kilka dni słucha w kółko aż po detale, których żaden normalny człowiek niebędący z kimś w związku się nie dowiaduje, bo nie bardzo ma jak, nie naruszając czyjejś prywatności. A gdyby byli w związku, to serio, totalnie widzę Seva jako tego typa, który ciągle powtarza, że tak bardzo kocha Lily, że nie mógłby bez niej żyć i chyba by się zabił, gdyby od niego odeszła, stopniowo ograniczając jej kontakty najpierw ze znajomymi chłopakami, potem ze znajomymi dziewczynami, aż miałaby tylko jego, bo wielka mieuoźdź - znacie ten typ, ciągle szukający swojej dream manic pixie girl i fiksujący się na pierwszej dziewczynie, która zdaje się być ucieleśnieniem fantazji. Jeżeli więc chodzi o kanonicznego Snape'a, to naprawdę nie wydaje mi się niewiarygodny i cieszę się tylko, że zafiksował się na nieżyjącej Lily, zamiast znaleźć sobie nową ofiarę, przepraszam, obiekt westchnień.


E: jeszcze co do Draco, nie przyszło mi do głowy, żeby traktować tę teorię jako potencjalne uzasadnienie Dramione Laughing Ale może dlatego, że akurat w podobnych kwestiach bardziej skupiam się na ~kryzysie tożsamości/ideologii~ postaci i związanej z tym dramie niż na szipach... XD


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mal dnia Czw 19:39, 20 Sie 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3502
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:03, 20 Sie 2015    Temat postu:

Problem z teorią o Draco jest taki, że w książce Hermiona mówi, że coś zrozumiała i musi lecieć do biblioteki- potem znajdują ją skamieniałą. Czyli raczej sama zrozumiała, niż wcześniej wcisnął jej tą kartkę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Chodzi Żywioł Koło Dobra



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1806
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:16, 20 Sie 2015    Temat postu:

Fandom zniszczył mi życie - już do tego stopnia zapomniałam o książkowym Draconie, że Drarry wydaje mi się stuprocentowo sensowne. Very Happy (To byłoby lepsze niż związek Pottera z Ginny, brrr.) A Snape książkowy jest bucem z cechami socjopaty, Lily nie była jego miłością, a obsesją. "Always" mnie nie wzrusza, bo widzę to jako kolejny dowód fiksacji Seva na tym punkcie. Co nie zmienia faktu, że mu współczuję, jest chyba klasycznym przykładem, jak dzieciństwo i wychowanie może wpływać na późniejsze wybory życiowe, ech.
Tonks i Lupin jakoś mi do siebie nie pasowali, poważnie. Prędzej widziałabym ją z którymś z Weasleyów. No ale mnie nie pasuje co druga para wykreowana przez JKR. Razz
E: zjadam literki.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Karol dnia Czw 20:18, 20 Sie 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:26, 20 Sie 2015    Temat postu:

Karol, wszystko jest lepsze niż związek Harry'ego z Ginny, ale przybij piątkę, też szipuję Drarry Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5588
Przeczytał: 97 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 21:44, 20 Sie 2015    Temat postu:

Tyle mam do powiedzenia na temat "miłości" Severusa do Lily.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Rebeca w gróbce



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2738
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:06, 20 Sie 2015    Temat postu:

Jezu, Nef, dopiero zrobiłam sobie przerwę od tej patoli. Miałabyś litość. xD

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
LlyfrAnnwn
Potworny Przeciąg Pisaka



Dołączył: 05 Sie 2015
Posty: 127
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:05, 20 Sie 2015    Temat postu:

Niofomune napisał:

Natomiast bardzo często mam tak, że dopisuję sobie historie różnych postaci drugoplanowych, o których wiele nie wiadomo, ale np. mają tak fascynującą osobowość, że można by o nich mówić i mówić (a także przepowiedzieć z dużym prawdopodobieństwem, co się stało, że są jacy są). I czasami to osiąga takie rozmiary, że ktoś się dziwi, dlaczego w ogóle lubię jakąś marginalną postać, która w oryginale powiedziała trzy zdania na krzyż, a ja nie jestem tego w inny sposób wytłumaczyć niż "bo wiesz, według mojego headcanonu on ma święte prawo tak się zachowywać, bo...".


Moi Zabini i Seamus! <3 Zawsze mam problem z wyjaśnieniem, dlaczego ich uwielbiam... Z Seamusem jeszcze idzie wybrnąć, ale o Zabinim część nawet nie pamięta Very Happy.
Pomijam już moją obsesję na punkcie obmyślania historii i geopolityki świata czarodziejów...XD Rasputin miał horkruksy...

Co do całej kwestii Severus/Lily/James... Nienawidzę tego wątku. Ogólnie staram się ignorować istnienie 7 tomu (i to nie tylko dlatego, że po tylu latach wciąż mam żałobę po Fredzie), ale ta część sprawiła, że wszystko mi opadło. Nie kupuję tego Severusa owładniętego myślą o Lily przez całe życie. Mowy nie ma. Samą Lily darzę sympatią, do Jamesa i Severusa mam mieszane uczucia (ale w obu przypadkach bardziej na tak niż na nie), ale nie chcę słyszeć o żadnym trójkącie uczuciowym. Czemu Sev i Lily nie mogli być po prostu przyjaciółmi, których łączyła pasja do eliksirów?

Mal napisał:
Karol, wszystko jest lepsze niż związek Harry'ego z Ginny, ale przybij piątkę, też szipuję Drarry

*zgłasza się* Ja też, ja też! Very Happy

Karol napisał:
Tonks i Lupin jakoś mi do siebie nie pasowali, poważnie. Prędzej widziałabym ją z którymś z Weasleyów. No ale mnie nie pasuje co druga para wykreowana przez JKR.

Tonks i Bill. Fleur mi nie przeszkadza, bo sympatyczne dziewczę, ale jednak Tonks lubię bardziej Very Happy.

Natomiast po dzisiejszym Polconie do mojego headcanonu dołączają Draco-wilkołak oraz Krzywołap jako animagiczna postać Regulusa. Te pomysły są tak radosne, że nie potrafię im się oprzeć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:32, 20 Sie 2015    Temat postu:

Regulus animagujący jako Krzywołap tak bardzo nie zgadza się z moją emo wizją tej postaci XD Btw, LlyfrAnnwn, czy wybierasz się w sobotę na mecz quidditcha? Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
LlyfrAnnwn
Potworny Przeciąg Pisaka



Dołączył: 05 Sie 2015
Posty: 127
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:39, 20 Sie 2015    Temat postu:

Mal napisał:
Regulus animagujący jako Krzywołap tak bardzo nie zgadza się z moją emo wizją tej postaci XD Btw, LlyfrAnnwn, czy wybierasz się w sobotę na mecz quidditcha? Very Happy


Mnie się zgadza z moją wizją love-hate między Syriuszemi Regulusem Very Happy "Jak pies z kotem..." i tak dalej, ale od wyjścia z tej prelekcji mam głupawkę na poziomie master. I wątpię, aby przez najbliższe parę dni mi przeszło.

Niestety nie D: Będę jeszcze tylko jutro, bo w sobotę jest festiwal muzyki celtyckiej w Będzinie. A żałuję, bo to 3 konwent pod rząd, na którym jest quidditch, a ja nie mogę zagrać ;_;


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Wiera Ściera de Fafkulec



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 930
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pią 9:12, 21 Sie 2015    Temat postu:

Nefariel napisał:
Jak Seva miała pełne prawo olać sikiem prostym, tak jej późniejszej fascynacji Jamesem nie jestem w stanie zrozumieć. Przypuszczam, że mogła nie wiedzieć o tej nieszczęsnej próbie zabójstwa, bo i skąd.

Chodzi o wysłanie Seva do przemienionego Remusa? Ale to Syriusz to zrobił, James, kiedy się o tym dowiedział, poleciał ratować Severusa.

Ja jakoś nie znoszę Jamesa. Za to nawet lubię parę Sev/Lily, ale tylko w moim headcanonie. W kanonie Severus faktycznie był nieźle pokręcony, ale w moim headcanonie Sev zmienia się z wiekiem na lepsze i tworzy sympatyczną parkę z Lily XD

Nie znoszę też Ginny. Ogólnie nie pasują mi rowlingowe pary, najbardziej chyba lubię Billa i Fleur. Lupin i Tonks tak średnio, czasem wyobrażam ją sobie z Charliem. Szkoda, że w kanonie Charliego było tak mało.

Z drugiej strony, fandom potterowy jest chyba najbogatszy ze wszystkich, więc zawsze można znaleźć fanfiki bardziej podobne do naszej wizji XD


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5588
Przeczytał: 97 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 9:25, 21 Sie 2015    Temat postu:

Lupin i Tonks byli sympatyczną parką, ale chemii między nimi nie stwierdzono.
Twoje headkanoniczne Sev/Lily trochę przypomina mi moje headkanoniczne Kushina/Minato - jestem w stanie zaakceptować ten pairing tylko w alternatywnej wersji, gdzie Kushina zostaje Hokage.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16956
Przeczytał: 101 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:01, 21 Sie 2015    Temat postu:

Mam wrażenie, że czasem samemu autorowi headcanon zjada oryginał.

Pamiętacie, jak był przedstawiony Geralt w pierwszym opowiadaniu, tym o strzydze z Wyzimy? Jako totalny badass, który najpierw zabił dwóch ludzi w karczmie, bo się do niego arogancko odezwali, a potem jeszcze zostawił na śmierć jednego z doradców króla. Generalnie - facet, który nie za bardzo się liczy z ludzkim życiem.
Potem postać ewoluowała do gościa, który nie tylko przestrzega kodeksu wiedźmińskiego, ale niezależnie od tego ma milijon własnych skrupułów, rozterek sumienia i w ogóle. Ale ok, gdyby zostawić chronologię opowiadań tak, jak one powstawały, to dlaczego nie, taka ewolucja bohatera jest możliwa.
A potem Sapek zaczął z tą chronologią kombinować, dopisał "Głos rozsądku", który poustawiał pozostałe opowiadania w zupełnie innej kolejności, aż wreszcie dobił wszystko "Sezonem burz", którego akcja toczy się bezpośrednio przed Wyzimą. Tyle, że Geralt w "Sezonie" jest już tak dbały o ludzkie życie, że nawet puszcza wolno jakiegoś niebezpiecznego bandytę. Tak. A potem idzie do Wyzimy i morduje praktycznie bez powodu dwóch kolesi w karczmie...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Radiolaria
Ogolony Narrator



Dołączył: 26 Mar 2015
Posty: 34
Przeczytał: 24 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:09, 21 Sie 2015    Temat postu:

Ha, ja też uważam Rowling za kiepską swatkę. Very Happy Ale z drugiej strony jestem tak zafiksowana na punkcie [link widoczny dla zalogowanych], że ciężko mi się czyta fanfiki rozbiegające się z zamysłem autora. Co w przypadku HP jest o tyle bolesne, że jest to jeden z nielicznych fandomów, do których zaglądam, a Rowling ma manię dopowiadania (gdy tylko zobaczyłam ostatni rozdział Insygniów, wiedziałam, że z tego nic dobrego nie wyniknie).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Rebeca w gróbce



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2738
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:32, 21 Sie 2015    Temat postu:

Cytat:
Tak. A potem idzie do Wyzimy i morduje praktycznie bez powodu dwóch kolesi w karczmie...


Hehe, kiedyś omawiałyśmy w towarzystwie ten casus - i doszłyśmy do wniosku, że Geralt cierpi na psychozę maniakalno-depresyjną i po prostu w drodze do Wyzimy zaliczył przeskok. Razz
Ewentualnie w Wyzimie odreagowywał miesiąc gwałcenia przez czarodziejkę (gdyż ponieważ opisy igraszek z Koral momentami wskazywały na działanie pod czarem czy inną pigułką gwałtu. Jedno wielkie "co ja robię, ja nie chcę, ręce mi same chodzą")


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1074
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:55, 21 Sie 2015    Temat postu:

Nie do końca headcanon, ale ilekroć widzę pairing Syriusz/Remus, zaliczam lekkie WTF, bo bardziej prawdopodobne wydaje mi się uczucie Syriusza do Jamesa: większość scen, w których Black mówi o Jamesie i wspomnienia Snape'a przedstawiają Blacka i Pottera jako silniej związanych ze sobą niż z Remusem czy Peterem. Poza tym za twu wub między Syriuszem a Remusem nie za bardzo przemawia fakt, iż Lupin najwyraźniej do jakiegoś stopnia wierzył w winę Blacka po śmierci Potterów i to, że ani Syriusz, ani James nie wspomnieli Remusowi o tym, że wybrali Petera na Strażnika Tajemnicy.

Po krótkim okresie fangirlowania Snape'a w wieku nastoletnim zaczęłam go widzieć jako buca, jakim był w kanonie. Teoretycznie rozumiem, co fanki widzą w Snejpie fanonicznym, bo tego typu interpretacja męskich postaci przewija się w różnych fandomach (np. w PotO, gdzie zamiast creepy stalkera bez nosa mamy najczęściej Gerarda Butlera z lekkim oparzeniem drugiego stopnia) i jest chyba ucieleśnieniem marzeń o dojrzałym facecie z klasą, coś a la Rhett Butler wersja Potterverse czy inne -verse. (Btw, sama Rowling przyznała, że na końcu filmowa wersja Snape'a trochę zeżarła jej kanon i scenę z Sevem, pytającym Dumbledore'a, czy ma mu wymyślić epitafium, napisała specjalnie dla Rickmana.)

Zanim Rowling ogłosiła, że Dumbledore był gejem, byłam święcie przekonana, że coś było miedzy nim a Grindelwaldem, a co dało się wywnioskować z samych słów Dumbledore'a na King's Cross: "dwa miesiące szaleństwa" i ten niemalże doriangrayowski opis Grindelwalda.

Swoją drogą, wiem, że to trochę wygląda, jakbym namiętnie siedziała w fanfikach potterowskich (do których zaglądam w sumie raz na kwartał), ale tak naprawdę czytam głównie fanfiki do Naruto, głównie o badaśnych kunoichi (o obecności takowych w kanonie się nie wypowiem, bo polecą brzydkie słowa). Materiał źródłowy osiągnął z czasem takie dno, że preferuję wersję fandomową, która albo ignoruje wszystkie wzięte z rzyci rozwiązania fabularne Kisiela, albo traktuje je jedynie jako luźną kanwę do stworzenia własnej, lepiej trzymającej się kupy historii.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Pią 23:21, 21 Sie 2015    Temat postu:

Mój "headcanoniczny" Snape był zawsze złym facetem robiącym dobre rzecz ze złych powodów. U mnie obsesja na punkcie Lily napędza jego życie i głównym powodem przejścia na drugą stronę jest nienawiść do Voldemorta jako jej zabójcy. Tak samo Snape'owi nie zależy w najmniejszym stopniu na Harrym. Harry nie jest Lily, Snape nie widzi w nim swojej "ukochanej", tylko swojego rywala, ale wie o przepowiedni i jeśli to jedyny sposób na zabicie Voldka, będzie Pottera chronił za cenę własnego życia.

Okej, kolejna porcja headcanonów z TF2:
- Szpieg ma na imię René, Medyk Erik. Gruby i Inżynier mają swoje rodziny, żony i dzieci, reszta jest niesparowana.
- Medyk nie był, wbrew pozorom, złym nazistowskim lekarzem - wyemigrował jeszcze przed wojną. Ale lubi za takiego uchodzić.
- kolejne gołębie Medyka nazywają się Platon, Hipokrates i Hannibal.
- Adminisratorka ma kota. Persa, białego. No bo jakże inaczej.

I jeszcze do Hannibala"
- cały sezon 3 jest ogólnie niekanoniczny i nie istnieje. Will nie jest Hanką 2.0, Chilton nie zostaje spalony żywcem, za to zamiast pisać książki zakłada bloga i zostaje tamtejszym Kominkiem, tylko z czymś ciekawym do powiedzenia na temat morderców i lepszym gustem w doborze ubrań
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Seba Holmes



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 788
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 7:22, 22 Sie 2015    Temat postu:

Irena Adlerowa napisał:
Mój "headcanoniczny" Snape był zawsze złym facetem robiącym dobre rzecz ze złych powodów. U mnie obsesja na punkcie Lily napędza jego życie i głównym powodem przejścia na drugą stronę jest nienawiść do Voldemorta jako jej zabójcy.


Ireno, tu chyba nawet trudno mówić o headcanonie, skoro Twoja wizja idealnie pokrywa się z tym, co prezentuje siódmy tom Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2292
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 7:25, 22 Sie 2015    Temat postu:

Skoro jeszcze jesteśmy w temacie potterowsim, to dodam jeszcze coś od siebie:
Może to niepopularna opinia, ale nie gniewam się na Rowling za jej rewelacje post-książkowe. W pewnym sensie nawet to rozumiem. Podczas pracy nad powieścią i jej światem przychodzą do głowy szczegóły, których ostatecznie nie można przelać na papier, bo nie ma na nie sensownego miejsca (a w tym przypadku na pewno jeszcze goniły terminy).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Wiera Ściera de Fafkulec



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 930
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Sob 9:10, 22 Sie 2015    Temat postu:

Sunawani napisał:
Nie do końca headcanon, ale ilekroć widzę pairing Syriusz/Remus, zaliczam lekkie WTF, bo bardziej prawdopodobne wydaje mi się uczucie Syriusza do Jamesa: większość scen, w których Black mówi o Jamesie i wspomnienia Snape'a przedstawiają Blacka i Pottera jako silniej związanych ze sobą niż z Remusem czy Peterem. Poza tym za twu wub między Syriuszem a Remusem nie za bardzo przemawia fakt, iż Lupin najwyraźniej do jakiegoś stopnia wierzył w winę Blacka po śmierci Potterów i to, że ani Syriusz, ani James nie wspomnieli Remusowi o tym, że wybrali Petera na Strażnika Tajemnicy.

Racja. Chyba w książce było też napisane, że James i Syriusz pod koniec trochę podejrzewali Remusa, że to on, jako wilkołak, jest szpiegiem Voldemorta i przestali mu ufać.
Ewentualnie, można uznać, że Remus i Syriusz zakochali się w sobie później ^^ W sumie nic nie mam do tej parki, ale to rzecz jasna czyste wymysły, bo w kanonie nic na to nie wskazuje. Już bardziej można odnieść wrażenie, że nie dogadywali się ze sobą - w ZF jest chyba nawet napisane, że Harry patrząc na mieszkających razem Syriusza i Remusa doszedł do wniosku, że się nie dogadują, Remus posiwiał jeszcze bardziej, a od Syriusza wciąż waliło alkoholem.
(Coś w tym rodzaju, nie pamiętam już dokładnie cytatu).

I też domyślałam się, że "coś" było między Dumblem a Gellertem podczas czytania 7 części XD


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 9:52, 22 Sie 2015    Temat postu:

Cytat:
Nie do końca headcanon, ale ilekroć widzę pairing Syriusz/Remus, zaliczam lekkie WTF, bo bardziej prawdopodobne wydaje mi się uczucie Syriusza do Jamesa: większość scen, w których Black mówi o Jamesie i wspomnienia Snape'a przedstawiają Blacka i Pottera jako silniej związanych ze sobą niż z Remusem czy Peterem. Poza tym za twu wub między Syriuszem a Remusem nie za bardzo przemawia fakt, iż Lupin najwyraźniej do jakiegoś stopnia wierzył w winę Blacka po śmierci Potterów i to, że ani Syriusz, ani James nie wspomnieli Remusowi o tym, że wybrali Petera na Strażnika Tajemnicy.

Mnie sama idea tak bardzo nie boli, ktoś może nas pociągać, mimo że obiektywnie mówiąc całkiem go nie lubimy, nie wspominając już o tak skomplikowanej relacji, jak w przypadku Syriusza i Remusa. Fakt, że Syriusz i James dogadywali się najlepiej, ale to przecież nie jest tak, że w szkolnych latach, zanim jeszcze Voldemort okazał się prawdziwym problemem, Remus i Peter byli tylko "na doczepkę". Tym bardziej, że (tak a propos headcanonów) ja Jamesa widzę raczej jako coś w rodzaju surogatu brata dla Syriusza - możemy mówić o Blackach co chcemy, ale o relacji Syriusza i Regulusa z czasów sprzed Hogwartu nie wiemy nic, a ponieważ nie wiemy nic, to ja lubię myśleć, że kiedy byli jeszcze dziećmi (Regulus miał chyba dziesięć czy dziewięć lat, jak Syriusz poszedł do Hogwartu, come on), była między nimi jakaś więź. Syriusz nie musiał lubić Regulusa, zwłaszcza potem, kiedy ~trochę~ im się rozjechały światopoglądy i polityka, ale to imo nie przeszkadzało w tym, żeby jednak czuć jakąś pustkę i rozczarowanie tym, jakim "bratem" okazał się Regulus i w związku z tym przerzucić wszystkie braterskie uczucia na Jamesa (i generalnie traktowanie Jamesa jako takiego brata, jakiego Syriusz chciałby mieć, taka lepsza wersja Regulusa). Dobra, to była taka dygresja, w każdym razie z tego powodu ja nie widzę raczej pairingu James/Syriusz Razz Natomiast, jak pisałam, relacja Syriusz/Remus - czemu nie? Nie jestem fanką, ale nie wydaje mi się ta wizja aż tak nieprawdopodobna. Poza tym, co to jest "twu wub"? Nie każda relacja/romans musi być disneyowską bajką, miłość (nawet ta "tru") może przybierać różne formy. Ale ja w ogóle bardzo lubię ficzki o skomplikowanych, często ambiwalentnych uczuciach, więc może dlatego nie przeszkadza mi wizja Syriusza i Remusa w związku, jednocześnie borykających się z paranoją wojny, podejrzeniami i oddalaniem się od siebie w pewnych kwestiach (a jeszcze lepsza wizja to taka, w której z jednej strony się kochają, ale nie wchodzą w związek z ww. powodów).

...Dobra, uświadomiłam sobie, ze ten post był trochę bez sensu, bo Sunawani chodziło pewnie o takie ficzki, które totalnie ignorują sytuację kanonu i przedstawiają ten pairing w cukierkowy sposób, no ale przynajmniej podzieliłam się moim headcanonem na temat relacji Syriusz/James/Regulus (w ogóle to mam też cały headcanon na temat wzajemnych stosunków Regulusa i Jamesa, no bo come ooon! Poza tym Regulus też był szukającym, nie wyobrażam sobie, żeby wzajemna rywalizacja w Quidditchu NIC nie znaczyła Very Happy).

Edit, ale jednak muszę:
Cytat:
doszłyśmy do wniosku, że Geralt cierpi na psychozę maniakalno-depresyjną i po prostu w drodze do Wyzimy zaliczył przeskok.

Po pierwsze, nie istnieje (już) coś takiego, jak "psychoza maniakalno-depresyjna", po drugie, to zupełnie nie na tym polega, że ktoś w fazie maniakalnej idzie i morduje ludzi czy coś.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mal dnia Sob 9:57, 22 Sie 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Rebeca w gróbce



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2738
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 11:06, 22 Sie 2015    Temat postu:

Cytat:
Po pierwsze, nie istnieje (już) coś takiego, jak "psychoza maniakalno-depresyjna", po drugie, to zupełnie nie na tym polega, że ktoś w fazie maniakalnej idzie i morduje ludzi czy coś.

Mal, patrz mnie na emotkę: to były dywagacje for lolz. Żarty takie. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 11:33, 22 Sie 2015    Temat postu:

Hasz, niby wiem, rozumiem, ale powielanie tego typu poglądów nawet w żartach/dywagacjach strasznie mnie mierzi. Tak jakby ktoś "w żartach" odwoływał się do tego, że wszyscy geje to pedofile - oczywiście nie jest to prawda, nawet nie jest tak, że większość pedofilów to geje, wiadomo, tak tylko ho-ho-ho ironicznie rzucamy sobie w dyskusji "konwencją", bo nam się wydaje, że wyśmiewamy w ten sposób stereotypy, ale tak naprawdę granica jest bardzo niejasna i ciężko to odróżnić (zwłaszcza kiedy potem to komuś relacjonujesz). Tak czy inaczej sama staram się takich rzeczy unikać (tu wstawiamy gif "you must be fun at parties") i irytuję się, kiedy inni tego nie robią Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Sob 13:58, 22 Sie 2015    Temat postu:

maryboo napisał:
Irena Adlerowa napisał:
Mój "headcanoniczny" Snape był zawsze złym facetem robiącym dobre rzecz ze złych powodów. U mnie obsesja na punkcie Lily napędza jego życie i głównym powodem przejścia na drugą stronę jest nienawiść do Voldemorta jako jej zabójcy.


Ireno, tu chyba nawet trudno mówić o headcanonie, skoro Twoja wizja idealnie pokrywa się z tym, co prezentuje siódmy tom Wink


Tylko częściowo. Znaczy, tak, część z obsesją się zgadza, ale książki jednocześnie sugerują mocno, że Snape chronił Harry'ego ze względu na Lily. W moim headcanonie chodzi jedynie o przepowiednię i gdyby dotyczyła ona np. Neville'a, Snape chroniłby tak samo Neville'a.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5588
Przeczytał: 97 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 19:44, 22 Sie 2015    Temat postu:

Cytat:
Hasz, niby wiem, rozumiem, ale powielanie tego typu poglądów nawet w żartach/dywagacjach strasznie mnie mierzi.

###, przecież to było ewidentne nabijanie się z aŁtorKasi. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Sob 20:11, 22 Sie 2015    Temat postu:

Nefariel napisał:
Cytat:
Hasz, niby wiem, rozumiem, ale powielanie tego typu poglądów nawet w żartach/dywagacjach strasznie mnie mierzi.

###, przecież to było ewidentne nabijanie się z aŁtorKasi. Wink


A ja w sumie mam takie przemyślenie: owszem, sama dwubiegunówka nie sprawia, że ktoś będzie mordercą, ale przecież nie ma powodu, aby nie mogła chorować na nią osoba, powiedzmy, zaburzona pod innymi względami, o zupełnie innej moralności (tak a'propos fikcji) itp.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3502
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:08, 22 Sie 2015    Temat postu:

Pewnie, że nie stoi na przeszkodzie, tylko pytanie czy należy się na to porywać w sytuacji kiedy ludziom trzeba tłumaczyć, że nie zamienia człowieka w batmanowskiego Dwie Twarze. To by wymagało sporego researchu i wyczucia żeby nie wylazł kolejny krzywdzący stereotyp.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Sob 21:19, 22 Sie 2015    Temat postu:

Eire napisał:
Pewnie, że nie stoi na przeszkodzie, tylko pytanie czy należy się na to porywać w sytuacji kiedy ludziom trzeba tłumaczyć, że nie zamienia człowieka w batmanowskiego Dwie Twarze. To by wymagało sporego researchu i wyczucia żeby nie wylazł kolejny krzywdzący stereotyp.


A bo ja wiem? Znaczy, aby skonstruować taką postać niekoniecznie trzeba walnąć otwartym tekstem "patrzcie, on ma chorobę taką i taką, a poza tym to i to". Gdyby na przykład napisać o, nie wiem, jakimś rycerzu/bandycie z chorobą dwubiegunową, rzecz jasna nie leczoną w żaden (efektywny) sposób, to ktoś obeznany w psychiatrii mógłby przypisać jego zachowanie do konkretnej choroby, ale wszyscy inni czytelnicy widzieliby jedynie, że postać ma jakiś niezidentyfikowany problem natury psychicznej.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3502
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:35, 22 Sie 2015    Temat postu:

Ireno, ci nieobeznani czytelnicy w dwie minuty wygoglują sobie co trzeba. I będąużywać jako argumentu w życiu. Pomyśl ile stoczono kłótni o to jak wizerunek Sheldona wpływa na postrzeganie autystyków mimo, że twórcy "Big Bang Theory" zapierają się przed wymówieniem tej nazwy wszystkimi kończynami.

Powiem wprost- ludzie z chorobami psychiatrycznymi raczej padną ofiarą przestępstwa niż je popełnią. Ale opinia publiczna mówi coś przeciwnego i ten pogląd wyrządza wiele złego- ludzie kryją się z problemami, a nawet przypadkowe wyoutowanie to wyrok towarzyskiej śmierci.

Przy obecnym stanie świadomości społecznej historia o brutalnej osobie z dwubiegunówką czy schizofrenią prezentowałaby ten sam poziom wrażliwości co pisanie o Murzynie-alfonsie z kompleksem na punkcie białych kobiet. Też można opisać ze wszystkimi niuansami, psychologią i tłem społecznym- tylko nie ucieknie się od pytań o propagowanie stereotypów i sensowność pisania takiej postaci.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Eire dnia Sob 21:43, 22 Sie 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5588
Przeczytał: 97 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 22:00, 22 Sie 2015    Temat postu:

W przypadku Murzyna-alfonsa problem rozwiąże się sam, jeżeli w dziele pojawi się większa liczba Murzynów, niemających nic wspólnego z jakimikolwiek stereotypami. Teoretycznie w przypadku osób chorych psychicznie dałoby się to rozwiązać podobnie, z tym że wtedy fabuła musiałaby być, hm, specyficzna.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 1855
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:25, 03 Wrz 2015    Temat postu:

Ja tam wiele headcanonów nie mam, lwia część opiera się na dopisywaniu bohaterom seksualności niebędącej hetero (no bo jak tak sobie trochę wynagradzam brak reprezentacji w mediach, no).
Cytat:

Założyciele. Boję się czytać o nich cokolwiek na pottermore, bo kocham moją prywatną wizję zbyt mocno, aby z niej rezygnować. Godryk pochodził z Irlandii, Salazar ze Szkocji, Helga z Walii, a Rowena z Kornwalii. Godryk i Salazar poznali się pierwsi, i to oni zainicjowali budowę Hogwartu, Helga i Rowena dołączyły do nich potem. Konflikt, który potem nastąpił nie dotyczył jedynie kwestii dzieci czystej krwi i mugolskiego pochodzenia, ale także tego, czy przyjmować dzieci Anglosasów, czy jedynie te pochodzące z plemion celtyckich.

LlyfrAnnwn, to jest piękny headcanon, ja go sobie kradnę. *kradnie*

Cytat:
Mam też hc, jakoby wampiry nie uprawiały seksu, a porównywalną przyjemność sprawiała im przemoc. Tłumaczyłoby to paskudne skojarzenia, jakie większość fanów ma podczas walki Alucarda z Rip i Zorin z Seras.

Hm, w sumie nigdy nie patrzyłam na to w ten sposób, ale... To by miało sporo sensu. Choć to, że w scenie z mordowaną Rip nietrudno o erotyczne skojarzenia zwalałam na tę kiczowatą, horrorowatą konwencję, gdzie przemoc miesza się z seksem (yrgh, brzmi, jakbym miała na myśli gwałt, ale nie o to mi chodzi).
Cytat:

Nie mam jakiegoś specjalnego headcanonu co do HP, ale przypomniało mi się, że uważałam małżeństwo Hermiony i Rona za nieszczęśliwe. On był zazdrosny o jej inteligencję i wiedzę, i za każdym razem próbował jakoś zepsuć jej radość, kiedy np. chciała mu się pochwalić jakimś sukcesem w pracy.

Też tak mam. Generalnie lubię paringi kanoniczne w Potterze, ale ten jest w moim odczuciu kompletnie nietrafiony. Moim headcanonem jest Hermiona x Krum - mieli chemię, a związek czarownicy z mugolskiej rodziny z gwiazdy świata magicznego uczęszczającego do szkoły słynącej z rasizmu wydaje mi się zdecydowanie ciekawszy i dramatyczniejszy.
Cytat:

Dodam jeszcze jeden headcanon: Pyro z TF2 jest kobietą. Nie uznaję innej opcji.

THIS.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
LlyfrAnnwn
Potworny Przeciąg Pisaka



Dołączył: 05 Sie 2015
Posty: 127
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:22, 03 Wrz 2015    Temat postu:

Kazik napisał:
Cytat:

Założyciele. Boję się czytać o nich cokolwiek na pottermore, bo kocham moją prywatną wizję zbyt mocno, aby z niej rezygnować. Godryk pochodził z Irlandii, Salazar ze Szkocji, Helga z Walii, a Rowena z Kornwalii. Godryk i Salazar poznali się pierwsi, i to oni zainicjowali budowę Hogwartu, Helga i Rowena dołączyły do nich potem. Konflikt, który potem nastąpił nie dotyczył jedynie kwestii dzieci czystej krwi i mugolskiego pochodzenia, ale także tego, czy przyjmować dzieci Anglosasów, czy jedynie te pochodzące z plemion celtyckich.

LlyfrAnnwn, to jest piękny headcanon, ja go sobie kradnę. *kradnie*


Aww, bardzo mi miło, że komuś się podoba Very Happy

Kazik napisał:
Cytat:
Nie mam jakiegoś specjalnego headcanonu co do HP, ale przypomniało mi się, że uważałam małżeństwo Hermiony i Rona za nieszczęśliwe. On był zazdrosny o jej inteligencję i wiedzę, i za każdym razem próbował jakoś zepsuć jej radość, kiedy np. chciała mu się pochwalić jakimś sukcesem w pracy.

Też tak mam. Generalnie lubię paringi kanoniczne w Potterze, ale ten jest w moim odczuciu kompletnie nietrafiony. Moim headcanonem jest Hermiona x Krum - mieli chemię, a związek czarownicy z mugolskiej rodziny z gwiazdy świata magicznego uczęszczającego do szkoły słynącej z rasizmu wydaje mi się zdecydowanie ciekawszy i dramatyczniejszy.


O, to ma dla mnie sens. Ogólnie to strasznie mi było przykro, że ta chemia gdzieś zniknęła w filmie, tak jakby Victor był tylko próbą wywołania zazdrości u Rona. Z tego co pamiętam to w książkach Hermiona dalej korespondowała z nim po zakończeniu Turnieju...?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5588
Przeczytał: 97 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 23:26, 11 Wrz 2015    Temat postu:

(Uwaga, fandom w którym nie siedzi nikt poza mną, uwaga).
Nabawiłam się headcanonu do Zewu Prypeci, według którego Wano jest, jaki jest, bo wytworzył sobie taką wesoło-radosno-zjaraną tarczę obronną przeciwko dostawaniu po dupie w Zonie i poza Zoną. Bo że z takim podejściem do rzeczywistości obrywał non-stop, zwłaszcza na początku, to nie ulega wątpliwości. Jeszcze gdzieś z tyłu głowy lęgnie mi się hc, że zanim został stalkerem, mieszkał gdzieś w okolicach Osetii Południowej, ale w sumie z nim walczę, bo to już byłoby za dużo tego dobrego. (Skłonności do wymyślania tragicznego backstory trzeba bić laczkiem).
I pewnie zielsko smażył, ale biorąc pod uwagę, że na końcu spiknął się z Wolnością, to w zasadzie kanon. Laughing

BTW, Llyfr - tak, Hermiona korespondowała z Krumem po zakończeniu turnieju. Pisali do siebie kilometrowe listy, a na weselu Billa i Fleur strasznie się ucieszyli na swój widok. W sumie ich szipię, ale wolałabym jednak Hermionę z jakimś niewymienionym w książkach rosyjskim naukowcem. Smile

Edit: Laughing , bo Osetie mi się pomyliły.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nefariel dnia Pią 23:27, 11 Wrz 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Sob 18:07, 12 Wrz 2015    Temat postu:

Headcanon do Watchmen: po opublikowaniu dziennika Rorschacha praktycznie nikt w ten zapis nie uwierzył. W sumie czemu ktoś miałby wierzyć skazańcowi, który wyrżnął połowę więzienia? Zwłaszcza, że Rorschach zniknął, a nikt inny nie potwierdzał jego wersji.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2055
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 73 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:59, 12 Wrz 2015    Temat postu:

Irena Adlerowa napisał:
Headcanon do Watchmen: po opublikowaniu dziennika Rorschacha praktycznie nikt w ten zapis nie uwierzył. W sumie czemu ktoś miałby wierzyć skazańcowi, który wyrżnął połowę więzienia? Zwłaszcza, że Rorschach zniknął, a nikt inny nie potwierdzał jego wersji.

Podoba mi się ten headcanon.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3498
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Sob 19:15, 12 Wrz 2015    Temat postu:

Irena Adlerowa napisał:
Headcanon do Watchmen: po opublikowaniu dziennika Rorschacha praktycznie nikt w ten zapis nie uwierzył. W sumie czemu ktoś miałby wierzyć skazańcowi, który wyrżnął połowę więzienia? Zwłaszcza, że Rorschach zniknął, a nikt inny nie potwierdzał jego wersji.

Zawsze przyjmowałam to jako pewnik w sumie, nie myślałam, że ktokolwiek mógłby w to uwierzyć. Aprobuję ten headcanon.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3453
Przeczytał: 82 tematy

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Sob 19:18, 12 Wrz 2015    Temat postu:

A to nie było jakoś tak, że jego dziennik trafił do gadzinówki typu "Gazeta Polska Codziennie", której i tak z definicji nikt poza prawicowymi odlotersami nie brał na poważnie? Tak to jakoś pamiętam, może się mylę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Sob 19:32, 12 Wrz 2015    Temat postu:

Cytat:
A to nie było jakoś tak, że jego dziennik trafił do gadzinówki typu "Gazeta Polska Codziennie", której i tak z definicji nikt poza prawicowymi odlotersami nie brał na poważnie? Tak to jakoś pamiętam, może się mylę.


Wstyd się przyznać, ale nie pamiętam. Ale to bardzo możliwe, Rorschach miał prawicowe odchyły + paranoję, bardzo pasuje.

Cytat:
Zawsze przyjmowałam to jako pewnik w sumie, nie myślałam, że ktokolwiek mógłby w to uwierzyć. Aprobuję ten headcanon.


Ja też, ale zadziwiająco wielu ludzi uznaje końcową scenę z dziennikiem za dowód na to, że Rorschach jednak dopiął swego. Osobiście uważam, że w panującym chaosie nawet gdyby ktoś się tym zajął, to:
a. nie ma żadnych dowodów na autentyczność tych zapisków - jeśli ktokolwiek w ogóle miał próbkę pisma Rorschacha, to pewnie poszła ona z dymem
b. Ozzy i tak miałby mnóstwo czasu, aby po sobie posprzątać i zapewne zrobiłby to skutecznie

Zastanawiam się, na ile ujawnienie dziennika mogłoby sprowadzić niebezpieczeństwo na Zjawę i Puchacza - zabicie ich, na wypadek gdyby zmienili jednak zdanie, byłoby dość rozsądne, ale z drugiej strony groziłoby wparowaniem wkurzonego Dra Manhattana.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lepus Istlich
Harry Lobo Potter



Dołączył: 17 Wrz 2015
Posty: 159
Przeczytał: 60 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:37, 17 Wrz 2015    Temat postu:

"Hetalia":
- nie istnieje.

"Harry Potter"
- Heinrich Himmler wyczarował sobie horkruksa i próbowal namówić do tego Hitlera, jednak ten nie był w stanie go stworzyć z uwagi na brak jakiejkolwiek magii.

"Team Fortress 2|
- Szpieg nazywa się Pierre.
Irena Adlerowa napisał:
Administratorka ma kota. Persa, białego. No bo jakże inaczej.

- Medic zwiał z Niemiec zaraz po zbombardowaniu Stuttgartu. Raczej nie ma nic na sumieniu (przez całą wojnę był neutralny - nie miał żadnego udziału w nazistowskiej machinie), a historia pod tytułem "that's how I lost my medical licence" jest całkowicie zmyślona.

"Prometheus (2012)"
- Engineers z "Prometeusza" i Space Jockeys z "Obcego" to dwa zupełnie różne gatunki. Konstruktorzy jedynie wzorują się na Pilotach i darzą ich swego rodzaju szacunkiem gatunkowym, a może nawet kultem.
- starszyzna Konstruktorów chcieła zniszczyć Ziemię, bo inni przedstawiciele tego rodzaju brali sobie mieszkańców Błękitnej Planety za mężów i żony.

"My Little Pony: Friendship is Magic"
Świat przedstawiony:
- cała Equestria zamieszkana jest przez byty astralne widzialne jedynie dla alikornów, które odpowiadają za rozmaite stany: błogość, przerażenie, furię, szczęście, itede, a także za sen.
- alikorn może zostać zabity jedynie przez inną magicznie silną istotę (innego alikorna, draconequusa, centaura, starego smoka, królową podmieńców itede) lub przez własny róg. Róg pegazorożca wydłuża się w miarę starzenia się "właściciela", a w połowie życia "zawraca" i kieruje się w stronę czaszki, aż jej nie przebije. Stary alikorn ma do wyboru albo śmierć, albo całkowite pozbawienie się rogu (i całej swojej magii).
- im smok jest starszy, tym jego magia jest silniejsza.
- pegazy żyją stosunkowo krótko (zazwyczaj do 45-50 lat). Kucyki ziemskie bez problemu dożywają 70 lat, a silnie magiczne jednorożce mogą żyć nawet do 250 lat.
- kryształy to skrystalizowana magia.
- każdy kucyk ma swoją "złą wersję", którą może wywołać dana emocja lub wydarzenie (Luna - zazdrość, Celestia - egoizm, Sunset Shimmer - pycha, Cadance - bycie zdradzoną).

Bohaterowie:
- Celestia zsyła dobre sny, a Luna chroni od koszmarów. Magia sióstr koncentruje się wokół ciał niebieskich i bytów astralnych; jest niemal nieprzydatna w walce.
- Rarity urodziła się przedwcześnie. Całe dzieciństwo spędziła "pod kloszem", co zaowocowało wieloma alergiami i manią czystości.
- Twilight Sparkle ma lekkiego Aspergera.
- Rainbow Dash w dość młodym wieku straciła matkę. Szybko wyprowadziła się z rodzinnego domu, jednak często pisze listy do ojca i młodszych braci.
- Fluttershy była maltretowana przez swojego ojca, aż matka nie uciekła z nią do domu ciotki w Cloudsdale.
- Pinkie Pie nie pamięta swojej prawdziwej matki - została wychowana przez dość apodyktyczną macochę.
- rodzice Applejack nie żyją. Big McIntosh znalazł ich ciała.
- Shining Armor to nieślubny syn Fancy Pantsa.
- Octavia ma cukrzycę, a Vinyl Scratch jest albinoską (ukrywa ten fakt farbując włosy). Wiedzą nawzajem o swoich chorobach, ale utrzymują je w tajemnicy przed resztą kucykowego świata.

Wiem, dorabiam bohaterom tragiczną przeszłość... Ale czy nasze życie jest cukierkowo idealne? Czy nie zdarzają się w nim mniejsze lub większe tragedie?

Edit: interpunkcja.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lepus Istlich dnia Czw 23:39, 17 Wrz 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TrisMoszfajka
Milenka-Marlenka



Dołączył: 22 Maj 2015
Posty: 312
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 6:59, 18 Wrz 2015    Temat postu:

Lepus: autentycznie się wzruszyłam, czytając o przeszłości dziewczyn. To tak wiele wyjaśnia...! Przydałby się spin-off dla dorosłych, albo film kinowy 18+ Smile. Biedna, biedna Fluttershy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Rebeca w gróbce



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2738
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 8:41, 18 Wrz 2015    Temat postu:

Headcanon potterowy - nie ja wymyśliłam, ale diablo mi się spodobał: Salazar Slytherin w rzeczywistości nazywał się Al Azar, został wygnany z Bagdadu za hodowlę bazyliszków i zamieszkał na bagnach Slythe, więc go zapisano jako Slytherina (stąd dziwne imię przy angielskim nazwisku).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1074
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 10:08, 18 Wrz 2015    Temat postu:

Haszyszymora napisał:
Headcanon potterowy - nie ja wymyśliłam, ale diablo mi się spodobał: Salazar Slytherin w rzeczywistości nazywał się Al Azar, został wygnany z Bagdadu za hodowlę bazyliszków i zamieszkał na bagnach Slythe, więc go zapisano jako Slytherina (stąd dziwne imię przy angielskim nazwisku).

Pomysł ciekawy, ale "Salazar" pochodzi z baskijskiego, więc jest w zasadzie najbardziej tró europejskim imieniem/nazwiskiem ever. Można przyjąć, że Slytherin przywlókł ze sobą jakąś wężową magię z Pirenejów Wink.

(Podobno Rowling nazwała Slytherina za António de Oliveira Salazarem.)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sunawani dnia Pią 10:12, 18 Wrz 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lepus Istlich
Harry Lobo Potter



Dołączył: 17 Wrz 2015
Posty: 159
Przeczytał: 60 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 1:50, 19 Wrz 2015    Temat postu:

TrisMoszfajka napisał:
Lepus: autentycznie się wzruszyłam, czytając o przeszłości dziewczyn. To tak wiele wyjaśnia...! Przydałby się spin-off dla dorosłych, albo film kinowy 18+ Smile. Biedna, biedna Fluttershy.


Wow, dziękuję. Smile Nie spodziewałam się aż takiej reakcji.

Przydałoby się jakieś szczegółowsze wyjaśnienie takich a nie innych psychik Mane 6 w serialu zamiast ogólników typu "Twilight - nudna kujonka, Rarity - wannabe elita, Dashie - egocentryczna sportsmenka, Fluttershy - zawałowa panna, Pinkie - party animal, AJ - chłop pańszczyźniany". Dotyczy to zwłaszcza Drżypłoszki - na moje oko po prostu niemożliwe jest, żeby postawa "przepraszam, że żyję, już nie będę" i strach przed wszystkim dookoła (są momenty, kiedy obawia się własnych przyjaciółek!) wzięły się znikąd. Irytuje mnie, że czasem robi się z jej lęków elementy komiczne - imo to jest trochę przegięcie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lepus Istlich dnia Sob 1:51, 19 Wrz 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Rebeca w gróbce



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2738
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 13:42, 19 Wrz 2015    Temat postu:

Sunawani napisał:
Haszyszymora napisał:
Headcanon potterowy - nie ja wymyśliłam, ale diablo mi się spodobał: Salazar Slytherin w rzeczywistości nazywał się Al Azar, został wygnany z Bagdadu za hodowlę bazyliszków i zamieszkał na bagnach Slythe, więc go zapisano jako Slytherina (stąd dziwne imię przy angielskim nazwisku).

Pomysł ciekawy, ale "Salazar" pochodzi z baskijskiego, więc jest w zasadzie najbardziej tró europejskim imieniem/nazwiskiem ever. Można przyjąć, że Slytherin przywlókł ze sobą jakąś wężową magię z Pirenejów Wink.

(Podobno Rowling nazwała Slytherina za António de Oliveira Salazarem.)


Wiem o tym. Ale IMHO wersja z Bagdadem ma grubo więcej sensu. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Czw 14:17, 28 Sty 2016    Temat postu:

Oficjalny headcanon do Przebudzenia Mocy: Hux ma żonę, która zajmuje się projektowaniem gwiazd śmierci i innych zabójczych broni ku chwale fuhrera Snoke'a. Małżeństwo jest dość letnie, bo nie dość, że angażowane, to jeszcze Hux bywał w domu akurat na tyle, aby spłodzić dwójkę rudych huksiątek i niewiele więcej.

Plus do headcanonu: Hux czasami fantazjuje o zamknięciu Kylo że swoją żoną, aby ta mu wytłumaczyła, co myśli o rozwalaniu jej Starkillera.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Czw 14:34, 28 Sty 2016    Temat postu:

Ni cholery nie znam Gwiezdnych Wojen i nawet nie zamierzam poznać, ale Hux wyskakuje mi z lodówki. Hux jest transką. Howgh.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Wiera Ściera de Fafkulec



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 930
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Czw 15:01, 28 Sty 2016    Temat postu:

Mój headcanon: Kylo Ren jest tak naprawdę dobry i niewinny, to inni mordowali, a on (prawie) nie miał z tym nic wspólnego.
Wiem, że w kanonie to paskudny typ (i to mimo tego, że ciągnie go do Jasnej Strony Mocy), ale nie mogę przestać go usprawiedliwiać Embarassed


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Czw 15:29, 28 Sty 2016    Temat postu:

O właśnie, Kylo. Kylo w głębi duszy marzy o powodzie do zorganizowania rozdzielającej duszy dramy, typu wielkiej, zakazanej miłości czy czegoś podobnego. Ważne, aby było dramatycznie i aby mógł przy tym odpowiednio rzucać się i cierpieć wzniośle.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> O blogaskach - ogólnie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 2 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin