Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Gdy headcanon zjada ci oryginał
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> O blogaskach - ogólnie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:17, 28 Sty 2016    Temat postu:

Tak, przemawia to do mnie. Kylo Królowa Dramatu Ren. W sumie ma to silne podstawy w kanonie.

Ja tam za wiele headcanonów nie mam, tak z miejsca to przychodzi mi na myśl tylko serialowy "Hannibal" i HP.
Co do serialu, to Hannibal jest diabłem, a może i nawet samym Szatanem. Tam w ogóle nie ma żadnych wątków ponadnaturalnych, ni hu hu, nawet mrugnięć okiem, ale tym bardziej mi to pasuje. Zagina czasoprzestrzeń i miesza ludziom w głowach swoimi czarcimi mocami. Poza tym komunizm ograniczył się w hannibalowej rzeczywistości tylko do Rosji, ewentualnie w ogóle go nie było.
W przypadku HP to moje przemyślenia dotyczą chyba tylko Snapea. Sev był mocno zaburzonym człowiekiem i gdyby dostał się pod porządną, mugolską opiekę psychiatryczną i grzecznie brałby leki, byłby zrównoważonym, naprawdę sarkastycznym i sprytnym facetem, tak jak się go często portretuje w fandomie.

ED. Jedna literka nie taka jak trzeba.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Krakatoa dnia Czw 23:19, 28 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17241
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 0:42, 29 Sty 2016    Temat postu:

No to jeden powód już ma: Zabiłem ojca! Jestem potworem!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niris
Opadające Ucho



Dołączył: 05 Kwi 2012
Posty: 90
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 1:10, 29 Sty 2016    Temat postu:

To ja sobie też pohedcanonuję do HP.
Hufflepuff jako dom dla dzieci z problemami. Takich, które czuły się niekochane, niechciane, niespełniające oczekiwań (Cedrik by pod ten punkt podpadał), ale też te z różnymi zaburzeniami, silnymi lękami, ogólnie "słabszą psychiką". Dzieci z domów względnie normalnych, dzieci z domów zupełnie nienormalnych. Może w punktach:
- Silnie podkreślana lojalność, budowanie więzi pomiędzy uczniami z tego domu - co mogło być sposobem na zastąpienie rodziny, której dzieci albo mogły nie mieć, albo miały w jakiś sposób skrzywioną.
- Opiekun domu jak do rany przyłóż (przynajmniej porównując ze Snape'em, surową McGonagall ), a przy tym mocno stąpający po ziemi (porównać z Fllitwickiem) - z tego samego względu.
- Niewiele o Puchonach wiadomo - skrytość i załatwianie własnych problemów we własnym gronie byłaby w takim przypadku raczej naturalna.
- Pracowitość - mogła by mieć dwie przyczyny. Primo, szybciej niż rówieśnicy Puchoni pozbywali się złudzeń, że mogą dostać coś za darmo i bez pracy, secundo - mogli mieć gorszy start i uczenie się wymagało od nich większego wysiłku.
- Brak wyjątkowych sukcesów w nauce, dom "zawsze na końcu" - czyli rozwinięcie tego, co wyżej. Nie wiadomo w sumie jak wyglądała edukacja czarodziejów przed Hogwartem, więc możliwe, że dzieci trafiały do niego z bardzo różnymi umiejętnościami - a jak jakiś jedenastolatek ledwo czytał i pisał, samo wyrównywanie braków byłoby dla niego wyzwaniem. Znaczy, nie twierdzę, że każdy tam z patologii - Cedrik miał w końcu normalny dom, przynajmniej na oko - ale właśnie brak takich skrajnych przypadków w kanonie wydaje się podejrzany.
- Ogólnie sposób, w jaki Puchonów traktowali inni, atmosfera panująca w Hogwarcie - nie wiem na ile to kanon, na ile fiki mi się rzucają na mózg, ale miałam wrażenie, że Hufflepuff był zawsze uważany za ten dom, który nigdy niczym się nie wybije - stąd zaskoczenie przy Turnieju. Co może byłoby okrutne przy mojej koncepcji, no ale - Hogwart w ogóle nie był zbyt pedagogiczny.
- Czy to moje wyobrażenia, czy zawsze (albo prawie zawsze), jak jakiś losowy uczeń był opisywany jako strachliwy albo nieufny (np. w 2 tomie), to był to Puchon?
- Słowa tiary: Hufflepuff chce uczyć wszystkich // Jak głośno oświadczyła // A Hufflepuff resztę uczy // Wszystkiego, co sama wie.
- W sumie ciężko znaleźć inny dom, w którym takie wyrzutku mogłyby się odnaleźć: w snobistycznym Slytherinie, gdzie straszny nacisk kładziono na pochodzenie i więzy krwi? W Ravenclawie, żeby czuć się gorszymi od tych, którzy mają większą wiedzę/zdolności, bo nic ich od nauki nie odciąga? Zostawałby Gryffindor, ale to dom hałaśliwy, "błyszczący", który lubi działać - za mało w nich chyba spokoju i wyrozumiałości Razz
Okej, to może jeszcze o Tonks, bo ona była Puchonką (choć to chyba też fanon bardziej - ew. wywiady czy inne materiały dodatkowe), a miała kochającą rodzinę - ale imho Tonks była super niezdarna, w dodatku urodziła się z nietypowym darem, nie znosiła swojego imienia, być może trochę bolało ją, że rodzina ze strony matki się ich wyparła (albo bolało to Andromedę i córka to wyczuwała) - dość powodów, aby jedenastolatka źle czuła się w swojej skórze i Tiara zdecydowała, że najlepsze będzie dla niej puchońskie środowisko. I patrząc, na kogo wyrosła, to nieźle na tym wyszła.
Przy okazji headcanonuję też sobie, że Snape miał tam należeć, ale się wykłócił z Tiarą o Slytherin Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Manon
Mątwa Jęta Szałem



Dołączył: 23 Lis 2014
Posty: 557
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 1:37, 29 Sty 2016    Temat postu:

To też się dołączę do headcanonujących HP:

- cała akcja jest opowiedziana z subiektywnej perspektywy Pottera - stąd też minimalna wiedza o Puchonach, Ślizgoni jako zło wcielone kopiące małe kotki, wszystko mu się udaje, a jak się nie udaje to wina złych itd.
- Neville miał być w Puchonem, ale bał się reakcji babci i tiara zgodziła się na Gryffindor
- nie było związku Tonks z Lupusem. Lupus był homoseksualistą bojącym się swojej tożsamości, który po wojnie zaczął walczyć o prawa homoseksualnych czarodziejów, zaś Tonks odnalazła się przy miłym aurorze i miała dwójkę dzieci. Ten związek kompletnie mi nie pasuje - praktycznie brak chemii poza tym, że swego czasu oboje byli odludkami. Powiedziałabym coś jeszcze o różnicy wieku i ewidentnie przeciwstawnych temperamentach.
- Ron i Hermiona nie wzięli ze sobą ślubu, a ich związek się rozpadł, przy czym Hermiona związała się z Krumem, a Ron przygruchał sobie uroczą czarodziejkę, która pracowała w sklepie ze słodyczami na Pokątnej
- Ron nie został aurorem, tylko z Fredem dalej prowadzili sklep, zaś popołudniami trenował miejscową dziecięcą drużynę Quidditcha. Później otworzył amatorski klub Quidditcha i trenował również dorosłych. Ewentualnie sam został całkiem niezłym graczem.
- Za czasów McGonagall Hogwart przeszedł rewolucję pedagogiczną i stał się niemal wzorową placówką wychowawczą, chociaż McGonagall wciąż delikatnie faworyzowała gryfonów, co było jej znienawidzoną słabością i bardzo starała się z tym walczyć
- Nikt nie romantyzował Snape, tylko uznano, że był nieszczęśliwy i zaburzony, co może tłumaczyć jego niektóre zachowania, ale nie tłumaczy znęcania się nad uczniami


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 1:42, 29 Sty 2016    Temat postu:

Manon napisał:
- cała akcja jest opowiedziana z subiektywnej perspektywy Pottera
No, ale to jest fakt Wink.
Lupin, nie Lupus.
Cytat:
tylko z Fredem dalej prowadzili sklep
Chyba masz na myśli George'a. To Fred zginął.
Cytat:
Za czasów McGonagall Hogwart przeszedł rewolucję pedagogiczną i stał się niemal wzorową placówką wychowawczą
Och, piękna wizja.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Manon
Mątwa Jęta Szałem



Dołączył: 23 Lis 2014
Posty: 557
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 2:07, 29 Sty 2016    Temat postu:

Leleth napisał:
Manon napisał:
- cała akcja jest opowiedziana z subiektywnej perspektywy Pottera
No, ale to jest fakt Wink.


W zasadzie tak, ale wielu traktuje historię jako dość obiektywną, więc zawsze wolę dopisać. Wink


Leleth napisał:

Lupin, nie Lupus.
Cytat:
tylko z Fredem dalej prowadzili sklep
Chyba masz na myśli George'a. To Fred zginął.


Ups. Embarassed Ale zostawiam, niech będzie i Lupus. Wink A co do Freda, tak Fred zginął i miałam na myśli George'a. Co w sumie prowadzi chyba do kolejnego mojego headcanonu - wciąż jestem przekonana, że to Fred przeżył i zginął George. (Chyba przez tę hecę z Angeliną)

E:kodowanie


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Manon dnia Pią 13:22, 29 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niofomune
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 1212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:27, 29 Sty 2016    Temat postu:

Cytat:
- Ron nie został aurorem, tylko z Fredem dalej prowadzili sklep, zaś popołudniami trenował miejscową dziecięcą drużynę Quidditcha. Później otworzył amatorski klub Quidditcha i trenował również dorosłych. Ewentualnie sam został całkiem niezłym graczem.
- Za czasów McGonagall Hogwart przeszedł rewolucję pedagogiczną i stał się niemal wzorową placówką wychowawczą, chociaż McGonagall wciąż delikatnie faworyzowała gryfonów, co było jej znienawidzoną słabością i bardzo starała się z tym walczyć

Bardzo mi się te headcanony podobają, więc pozwolisz, że też je sobie zheadcanonuję. (Chociaż do Rona-aurora też nic nie mam, ale po prostu chcę, żeby Ron w życiu zawodowym odnosił sukcesy, bo odniosłam wrażenie, że część fandomu koniecznie chce go przedstawiać jako nieudacznika i niespełnionego w pracy frustrata, który ofc zazdrości żonie sukcesów).

Co do Huffelpuffu jako domu dla dzieci z problemami - imo powinien się wypowiedzieć ktoś, kto się na tym zna lepiej ode mnie, ale imo takie odizolowanie Puchonów jako domu tylko tych z problemami, mogłoby dzieciakom zaszkodzić. Czasami to nie jest tak, że dziecko z trudnym dzieciństwem wystarczy przytulić i już jest dobrze, ale do wieku tych jedenastu lat mogłoby się na tyle skrzywić, że ma niezbyt przyjemny charakter i z irytacją dźga każdego, kto chce się zbliżyć. A teraz można sobie wyobrazić kilkoro/kilkanaścioro dzieci z takim usposobieniem razem. Tzn pomysł mi się bardzo podoba, ale gdyby np. "trzonem" Hufflepuffu byli normalni, stabilni i ciężkopracujący uczniowie, więc trafialiby tam tacy z problemami, żeby mogli sobie uświadomić, że społeczeństwo tak właściwie ich lubi i wokół jest sporo sympatycznych ludzi. Tylko że do tego imo otoczenie powinno się raczej składać z ludzi stabilnych, a nie innych dzieci z problemami.
W każdym razie mnie się Hufflepuff kojarzył właśnie z takim stabilnym, spokojnym miejscem, gdzie niektórzy bohaterowie powinni byli przyjść na terapię.

Natomiast Ravencklaw nigdy mi się nie wydawał miejscem dla kujonów i gdzie panuje wyścig do wiedzy, ale raczej domem zrzeszającym ludzi inteligentnych, ale niekoniecznie skupiających się na nauce, ale na pogłębianiu jakiejś pasji. Tzn trochę mi się kłócą kanonicznie fakty, bo niby krukoni mieliby skupiać się tylko na wiedzy i wiedzy, ale najważniejszą krukonką w książkach jest Luna, którą widzę jako inteligentną, ale skupiającą się tylko na tym, co ją zainteresuje (i np. mającą koszmarnie niskie stopnie z przedmiotów, które ją nudzą, taki trochę typ leniwego geniusza).

I jakimś cudem moja definicja gryfona dziwnym trafem wyewoluowała do synonimu idioty. Tzn doskonale wiem, że w Gryffindorze byli Hermiona czy bliźniacy (którzy imo też byli całkiem inteligentni), ale jakimś cudem jak wyobrażam sobie Gryffindor całościowo, to widzę dom pełen Bittenfeldów i innych Dzikich Świń. To totalny headcanon, ale kiedy nie przypominam sobie konkretnie składu osobowego Gryffindoru, to ciężko jest mi pamiętać, że to nie kanon.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Manon
Mątwa Jęta Szałem



Dołączył: 23 Lis 2014
Posty: 557
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:33, 29 Sty 2016    Temat postu:

Do aurora Rona nic nie mam, jedynie odnoszę wrażenie, że praca z Harrym napędzałaby tylko jego kompleksy "jestem gorszy od Harry'ego". To jest już wystarczająco zakompleksiony facet, żeby dalej go pakować w takie nieco toksyczne stosunki z przyjaciółmi. IMO, najlepiej by było aby każde z trójki poszło swoją odrębną drogą i przyjaźnili się dalej. Inaczej ciężko widzę tę trójkę, oj ciężko.

I broń boże nie chcę robić z Rona nieudacznika, mam po prostu wrażenie, że on sam się napędza w angście gdy jest w czymś minimalnie gorszy, to też powinien znaleźć sobie swoją dziedzinę i osiągać w niej sukcesy.

Co do Hufflepuffu to też nie jestem przekonana do takiego rozwiązania, choć widzę na niego podwaliny. No i nie byłoby to wychowawcze, no ale Hogwart sami-wiecie-co, więc taka opcja choć mnie nieco oburza, to jest jak najbardziej możliwa.

Niemniej patrząc pozytywnie dla mnie cechami przeważającymi w danych domach jest (co chyba nawet jest kanoniczne):

Gryffindor - odwaga i skłonność do poświęceń za bliskich
Ravenclaw - miłość do swojej pasji i zgłębiania jej
Slytherin - spryt
Hufflepuff - rozwaga i pracowitość

I takie były założenia, ale konkurujący ze sobą czarodzieje o zdolności swoich potomków faworyzowali dane domy i tak dzieci ich wypraszały tiarę o nieadekwatne dla nich przydziały (np. Neville) co tylko potęgowało hogwartową patologię edukacyjną.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niofomune
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 1212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:51, 29 Sty 2016    Temat postu:

To o robieniu z Rona nieudacznika to taka ogólna refleksja nad fandomem. Ty, zdaje się, pisałaś, że chociażby zostaje całkiem dobrym graczem, a więc imo zalicza się to do kategorii "Ron spełniający się zawodowo". Komentarz jest pod twoim cytatem, bo akurat zaczęłam ciągnąć wątek. Very Happy

Wracając jeszcze do Hufflepuffu - argument, że to nie byłoby wychowawcze, imo jeszcze niczego nie przesądza, bo wiadomo, w końcu to Hogwart (i nic nie będzie mniej wychowawcze od Snape'a w sumie). Bardziej sądzę, że po prostu taki dobór (tzn gdyby do Hufflepuffu trafiały tylko dzieci trudne) byłoby widać chociażby po dorosłych czy osobach ze starszych roczników. Tymczasem nie wygląda na to, żeby starsi uczniowie i absolwenci byli w jakiś sposób zaburzeni - patrząc po Tonks, Cedriku czy profesor Sprout.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Manon
Mątwa Jęta Szałem



Dołączył: 23 Lis 2014
Posty: 557
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:02, 29 Sty 2016    Temat postu:

Niofomune napisał:
To o robieniu z Rona nieudacznika to taka ogólna refleksja nad fandomem. Ty, zdaje się, pisałaś, że chociażby zostaje całkiem dobrym graczem, a więc imo zalicza się to do kategorii "Ron spełniający się zawodowo". Komentarz jest pod twoim cytatem, bo akurat zaczęłam ciągnąć wątek. Very Happy


Uff. To dobrze. Smile Bo przyznam, że patrząc na kanonicznego Rona z ostatniego rozdziału sama mam wrażenie, że Rowling chciała go wepchnąć w mimowolne nieudacznictwo i wcale nie taki udany związek z Hermioną i z Harrym-kolegą z pracy. I jeszcze to mugolskie prawo jazdy które choć tłumacze sobie wymaganiem mugolskim teściów, miało być najpewniej nawiązaniem do hobby jego ojca, co totalnie mi do Rona nie pasuje. (Zawsze miałam wrażenie, że on jest zażenowany tą ojcowską mugolomanią, a sam bardzo się cieszy, że ma wychowanych w mugolskich rodzinach znajomych i, że może przy nich robić, w jakiejś tam mierze, za speca od magicznego świata.)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:49, 29 Sty 2016    Temat postu:

A może po przygodach z latającym samochodem pojawiło się w nim zainteresowanie motoryzacją? Może oglądał z dziećmi jakieś filmy o samochodach i się mimowolnie wkręcił? Miłe by to było, gdyby Ron tak naturalnie i po prostu zaczął się bez ironii czy głupkowatości interesować mugolskim światem, nawet gdyby to był tylko ten jeden aspekt z cudnie warczącym silnikiem. Tak, zaklepuję tę wizję.
Btw. nawet jako mugol wkręcasz się jakoś do magicznego świata, dowiadujesz się że można sprawić aby samochody latały, wyprzedajesz wszystko co masz i kupujesz DeLoreana, bo oczywiście.

Niofomune napisał:
Cytat:
- Ron nie został aurorem, tylko z Fredem dalej prowadzili sklep, zaś popołudniami trenował miejscową dziecięcą drużynę Quidditcha. Później otworzył amatorski klub Quidditcha i trenował również dorosłych. Ewentualnie sam został całkiem niezłym graczem.

Bardzo mi się te headcanony podobają, więc pozwolisz, że też je sobie zheadcanonuję. (Chociaż do Rona-aurora też nic nie mam, ale po prostu chcę, żeby Ron w życiu zawodowym odnosił sukcesy, bo odniosłam wrażenie, że część fandomu koniecznie chce go przedstawiać jako nieudacznika i niespełnionego w pracy frustrata, który ofc zazdrości żonie sukcesów).

Też mi się podoba ta wizja. Co prawda ciężko stwierdzić jakim Ron byłby nauczycielem, ale nie widzę przeszkód aby odnosił coraz większe sukcesy jako trener, odkrywał nowe talenty, prowadził drużyny do fantastycznych zwycięstw i ostatecznie został takim magicznym Górskim. Niech chłopak ma.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niris
Opadające Ucho



Dołączył: 05 Kwi 2012
Posty: 90
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:11, 30 Sty 2016    Temat postu:

Jeszcze o Hufflepuff Smile Nie no, jasne, że nie byłyby to wyłącznie takie dzieciaki - mogłam polecieć skrótem myślowym - ale dom, w którym mogliby się odnaleźć, a do tego potrzebowaliby też obecności osób o stabilnym charakterze, dużo spokoju i wyrozumiałości innych.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niofomune
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 1212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:14, 30 Sty 2016    Temat postu:

Manon, jeśli mówisz o epilogu, to go skutecznie wyparłam, więc nawet nie pamiętałam, że tam były jakieś podśmiejuchy z Rona nieumiejącego prowadzić. I chyba dobrze mi było z moją niepamięcią.

Dobra, mam headcanon, który właśnie mi się wykluł: Ron jest kozackim trenerem i bardzo dobrze się dogaduje z zawodnikami, szczególnie młodymi talentami, które dopiero zaczynają grę, bo sam doskonale wie, jak to jest być śmiertelnie przerażonym i zestresowanym perspektywą występowania w jakichś zawodach i dlatego potrafi się wczuć w ich sytuację. Dlatego jego drużyna składa się głównie z młodych zawodników i nowoodkrytych talentów. Poza tym Ron jest taki właśnie "cool" - ma wypasiony latający samochód, zna kogo trzeba i ma mocne nerwy (bo jak się walczyło z Voldemortem, to nic już nie wydaje się przerażające), więc żaden z jego zawodników nie może uwierzyć, że ich trener w szkole był tym frajerskim najmłodszym bratem z połamaną różdżką, wyjściową szatą przerobioną z koszuli nocnej i upuszczającym kafla pod wpływem głupiej piosenki przeciwnej drużyny.

Niris, w takim razie nasze headcanony się zupełnie zgadzają. Very Happy


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5741
Przeczytał: 101 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 17:15, 30 Sty 2016    Temat postu:

Kupuję headcanon z Ronem mającym latający samochód, ale jeśli chodzi o jego ścieżkę zawodową, zdecydowanie widzę go jako sławnego gracza - zaprzyjaźnił się z Krumem, stał się de facto równie rozpoznawalny co Harry i ogólnie robił dużo rzeczy, o których jako gówniak nawet nie miał śmiałości marzyć.
I w ogóle wydaje mi się, że mógł podzielić hobby ojca, zwłaszcza na starość - ale właśnie, w jego przypadku to byłoby właśnie "hobby", a nie niezdrowa obsesja połączona z balansowaniem na granicy prawa i bezpieczeństwa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17241
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:53, 30 Sty 2016    Temat postu:

Lubię wasze headcanony, bo życzę dobrze Ronowi Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Manon
Mątwa Jęta Szałem



Dołączył: 23 Lis 2014
Posty: 557
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:35, 31 Sty 2016    Temat postu:

W sumie kupuję samochód u Rona, ale tylko jeśli lata i jako hobby związane z motoryzacją w czarodziejskim stylu, a nie tak jak u jego ojca. I po namyśle kupuję taki Hufflepuff.

Cytat:
Ron jest kozackim trenerem i bardzo dobrze się dogaduje z zawodnikami, szczególnie młodymi talentami, które dopiero zaczynają grę, bo sam doskonale wie, jak to jest być śmiertelnie przerażonym i zestresowanym perspektywą występowania w jakichś zawodach i dlatego potrafi się wczuć w ich sytuację. Dlatego jego drużyna składa się głównie z młodych zawodników i nowoodkrytych talentów. Poza tym Ron jest taki właśnie "cool" - ma wypasiony latający samochód, zna kogo trzeba i ma mocne nerwy (bo jak się walczyło z Voldemortem, to nic już nie wydaje się przerażające), więc żaden z jego zawodników nie może uwierzyć, że ich trener w szkole był tym frajerskim najmłodszym bratem z połamaną różdżką, wyjściową szatą przerobioną z koszuli nocnej i upuszczającym kafla pod wpływem głupiej piosenki przeciwnej drużyny.


Dokładnie tak! <3

A zanim został trenerem był kozackim zawodnikiem, który dzięki Quidditchowi odzyskał wiarę w siebie (i wszystko to co pisze Nefariel).

Hah, widać tutaj wszyscy życzą Ronowi jak najlepiej. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:45, 01 Lut 2016    Temat postu:

Całkowicie na to zasługuje. (:

Nefariel napisał:

I w ogóle wydaje mi się, że mógł podzielić hobby ojca, zwłaszcza na starość - ale właśnie, w jego przypadku to byłoby właśnie "hobby", a nie niezdrowa obsesja połączona z balansowaniem na granicy prawa i bezpieczeństwa.

Jestem całkowicie przekonana o tym, że gdzieś na dnie zbiorów osiągnięć mugolskiej myśli technicznej Wesley senior ma niewypał z czasów IIWŚ.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5741
Przeczytał: 101 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 23:01, 01 Lut 2016    Temat postu:

Cytat:
Jestem całkowicie przekonana o tym, że gdzieś na dnie zbiorów osiągnięć mugolskiej myśli technicznej Wesley senior ma niewypał z czasów IIWŚ.

KRADNĘ TEN HEADCANON.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Kowal Armani



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2789
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 0:27, 03 Lut 2016    Temat postu:

Jak już mówimy o potterlandzie, mam headcanon dotyczący magii w I Rzeczpospolitej. Otóż w XVI wieku zasady tajności uchodziły za luterański wymysł, niejeden ksiądz okazywał się czarodziejem, a wśród szlachty panowała moda na grawerowanie na różdżkach herbów, złocenia, dorabianie rękojeści i noszenie ich przy pasach obok lub zamiast szabli. Poza tym Kochanowski był czarodziejem, ożenionym z mugolką - ponieważ arystokrację mieliśmy dla wszystkich jedną i, gdyby, panie, wybierać tylko czarownice, to by w końcu tylko krowiarki zostały.

Generalnie jedyną osobą, która się przejmowała, był ówczesny magiczny kanclerz (coś a'la Minister Magii, tylko działający przy dworze), który chciał zaprowadzić Cywilizację i rwał włosy z głowy, bo mu pod bokiem działał warchoł Twardowski. A Twardowski lubił sobie, na ten przykład, na koniec biby załadować się z kompanią na ławę, wylecieć na tej ławie z karczmy i fruwać w biały dzień nad Krakowem. Albo zamienić francuskiemu ambasadorowi karetę w dynię. Albo jakkolwiek inaczej pokazać, gdzie ma tajność.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17241
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 0:44, 03 Lut 2016    Temat postu:

Dobre!!! Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 1:02, 03 Lut 2016    Temat postu:

A Kopernik była największą czarownicą swoich czasów.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mysza
Super Ninja



Dołączył: 15 Kwi 2013
Posty: 336
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Barcin

PostWysłany: Śro 23:46, 03 Lut 2016    Temat postu:

Mam problemy z Bleachem, bo jak się coś ogląda/czyta parę lat, to siada na mózg.

Narodziła mi się yaoistyczna wizja, w której Aizen jest zakochany w Uraharze i główna oś fabularna wynika z jego podrywu na Hougyoku. Normalnie nie mam takich szalonych szipów, ale po prostu kiedyś to do mnie przyszło i znalazłam mnóstwo małych szczegółów na potwierdzenie tego wariackiego pomysłu. Teraz już nie potrafię patrzeć na Bleacha normalnie, bo ciągle widzę Aizena jako nieszczęśliwie zakochanego. W moim świecie ma on poważne problemy ze swoim poczuciem wartości, a to dążenie do coraz większej mocy jest próbą poradzenia sobie z kompleksem niższości. W głębi serca Aizen cały czas musi sobie coś udowadniać. Żywi dziwne uczucia do Urahary, który był jedyna osobą, do której czuł coś na kształt szacunku. Tak sobie interpretuję scenę, w której Aizen mówi, że musiał pozbyć się Urahary z Soul Society, bo jako jedyny mógł mu przeszkodzić w realizacji Mhrocznych Planów, do tego potrzebował dobrać się do jego osiągnięć naukowych. W moim headconie Aizen chce pokazać Uraharze, że jest najlepszy i przez to tak się zapędza i chce go maksymalnie skrzywdzić, bo nie chce przyznać przed sobą, że TróLow.

.__. Kubo celowo nie zabił Aizena, bo mu był potrzebny do Urahary. Tak było. Nie zmyślam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 1:24, 04 Lut 2016    Temat postu:

Hasz, Twoje wizje bywają cudne. Very Happy

Z innej beczki, bo z Noragami:
Yato, bezimienny, bliżej nikomu nieznany bożek na posyłki, tak naprawdę zły bożek chaosu i zniszczenia, tak naprawdę wcale nie aż taki zły bożek chaosu i zniszczenia, to tak naprawdę-ale-to-już-naprawdę Tsukuyomi, bóg księżyca, jeden z ważniejszych bogów shintoistycznego panteonu.

Ta teoria funkcjonuje w fandomie nie od wczoraj i to totalnie mój alternatywny headcanon. Alternatywny, bo mimo wszystko uważam, że koncepcja się nie sprawdzi, a dotychczasowe przesłanki można spokojnie interpretować jako przypadkowe zbieżności. Plus, fabuła Noragami opowiada, między innymi, o dorastaniu i przezwyciężaniu niesprzyjających okoliczności, a nie o power-upach spadających z nieba. Z drugiej strony - jedno z drugim wzajemnie się nie wyklucza, jak dotąd Yato zaszedł daleko dzięki swoim własnym staraniom i przyjaciołom, nie dzięki pożyczonej chwale, a gdyby okazał się bogiem księżyca, mógłby mieć jeszcze bardziej pod górkę w kontekście tego, co się ostatnio wyczynia w mandze - rebelia przeciwko niebu i te sprawy.

Co ja zresztą będę ukrywać - jest dla mnie coś bardzo pociągającego w wizji, że koleś, którego poznajemy jako bezdomnego, bezrobotnego lumpa bez grosza przy duszy, jest tak naprawdę potężnym bóstwem, któremu po reinkarnacji przeprano mózg, żeby zrobić z niego narzędzie chaosu.
A w ogóle to dajta mi nowe rozdziały mangi, bo aż mię nosi.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lenn dnia Czw 20:15, 04 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4580
Przeczytał: 55 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 9:26, 04 Lut 2016    Temat postu:

Bardzo kocham wizję Hasz <3 Czytałabym.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niris
Opadające Ucho



Dołączył: 05 Kwi 2012
Posty: 90
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:36, 04 Lut 2016    Temat postu:

Lenn, a powiesz, jakie to przesłanki (znaczy do Yato)?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 21:08, 04 Lut 2016    Temat postu:

Źródło, do którego wszyscy się odwołują, znajduje się [link widoczny dla zalogowanych].
A [link widoczny dla zalogowanych] rozwinięcie.

Do tego dochodzą nowe drobiazgi, jak na przykład wciąż powracające wątpliwości na temat "prawdziwej natury" Yato (np. w rozdziale 59., podczas konferencji w niebie) czy pytanie Kuguhy z drugiego sezonu anime - jakim cudem bóg bez świątyń ani wyznawców może być aż tak silny (odpowiedzią na to pytanie równie dobrze może być związek Yato z Hiyori), Takemikazuchi nazywający Yato "fałszywym bogiem" i tak dalej.

Jak już pisałam, nie wydaje mi się, żeby teoria mimo wszystko się sprawdziła - to tylko luźny zbiór przesłanek, które można albo zignorować, albo interpretować zupełnie inaczej. No ale - pomarzyć zawsze można, tym bardziej, kiedy w mandze trafiają się [link widoczny dla zalogowanych]. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niris
Opadające Ucho



Dołączył: 05 Kwi 2012
Posty: 90
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:39, 06 Lut 2016    Temat postu:

Dzięki, Lenn Very Happy Teoria ciekawa, wcześniej o niej nie słyszałam, no ale - w fandomie w ogóle nie siedzę. Dorzuciłabym jeszcze do niej sam tytuł - nory, jeśli dobrze kojarzę, miały wiele imion, ale chyba wszystkie były dla nich równie prawdziwe? Jakby to odnieść do Yato...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 21:39, 07 Lut 2016    Temat postu:

Tak, dla Nory każde imię jest równie prawdziwe, Nora może co najwyżej lubić je mniej lub bardziej, tak jak lubi czy nie lubi swoich panów.
Bogowie też miewają po kilka imion, czasem tak samo ważnych, a czasem tylko pseudonimów, za którymi się ukrywają (jak Kofuku ukrywająca się pod pseudonimem "Ebisu").
Manga póki co podkreśla, że "prawdziwym" imieniem Yato jest "Yaboku", bo to imię dostał jako pierwsze, zaraz po narodzinach, i to imię rzekomo określa jego tożsamość. Oczywiście, jeśli teoria o bogu księżyca jest prawdziwa, dostał je tylko dlatego, że Ojciec pierwszy położył na nim łapy i chciał chciał ukryć przed nim prawdę, żeby mieć lepsze, ściśle podporządkowane narzędzie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:27, 07 Lut 2016    Temat postu:

Przypomniał mi się taki mały headcacon odnośnie MCU. Gdyby tak międzyplanetarne układy polityczno-gospodarcze porównać do tego co się dzieje u nas, to Asgard jest taką kosmiczną Rosją. Z jednej strony "lol, Asgard to stan umysłu, ciągle nabombani, tak zabawnie machają tymi swoimi toporkami i mieczykami", a z drugiej "oh shit oh shit oh shit, Odyn się wkurzył, wszyscy cichutko i na paluszkach, bo jeszcze znowu nam szlaki handlowe zrujnuje". Z mała domieszką U.S.A. i robienia za Wielkiego Policyjnego Brata kosmosu, ale głównie to Rosja jendak.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Gryfon na wierzchu



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2424
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 0:25, 08 Lut 2016    Temat postu:

W fandomie Miraculous Ladybug króluje teoria, że Hawk Moth (Główny Zły, zamieniający bohaterów drugoplanowych w potworki tygodnia) to alter-ego ojca Adriena (jednego z głównych bohaterów, który z kolei jest superbohaterem w przebraniu). Dowodem na to jest ma być ten sam aktor głosowy w angielski dubbingu, krój szczęki i kolor oczu. To jedna z tych teorii, która tak wrosła w fandom, że ciężko wyobrazić sobie, co będzie, jeśli okaże się inaczej. Pierwszy sezon serialu nie doszedł jeszcze do końca, więc nie wiadomo.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ajzan dnia Pon 0:26, 08 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Kowal Armani



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2789
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 1:42, 08 Lut 2016    Temat postu:

Cytat:
lol, Asgard to stan umysłu,

Czy mogę to skraść na podpis? Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:57, 08 Lut 2016    Temat postu:

A proszę Cię bardzo. (:

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wszechmatka
Halucynogenna Makrela



Dołączył: 10 Lip 2015
Posty: 115
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: KremLove

PostWysłany: Pią 17:18, 12 Lut 2016    Temat postu:

Bardzo kupuję wasze headcanony potterowskie, szczególnie jeśli chodzi o Rona. I oczywicie jest idolem wszystkich młodych graczy, bo nie dość, że przebył drogę od zera do bohatera, to jeszcze nie zapomniał jak to było na samym początku i nie odbiła mu sodówa.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:57, 16 Lut 2016    Temat postu:

Na przekór fandomowi Poe Dameron u mnie jest od dawna w szczęśliwym, monogamicznym związku.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 0:15, 19 Lut 2016    Temat postu:

A gromadkę rumianych brzdąców ma? (:

Nieco rozmyślałam ostatnio o disneyowskich księżniczkach i przypomniało mi się, że od kiedy po raz pierwszy zobaczyłam "Herkulesa" w kinie, uważałam że Megara ma minimum 25 lat. A pewno i nawet z 30. I nigdy mi to nie przeszkadzało, w sumie jest to jeden z powodów dla których ją lubię. Stosunkowo późno dotarło do mnie, że to przecież Disney i dziewczyna nie może być starsza od chłopaka, no nie ma pozwolenia na takie bezeceństwa. Ogólnie internet nie wie ile Meg ma dokładnie lat, ale chrzanić to. Ja jej daję te 28, niech ma, taką ładną, okrągłą liczbę niech jest starsza od swojego kochasia.

Nigdy nie grałam w TF2, obejrzałam nieco filmików i trochę oficjalnych komiksów przeczytałam, ale naoglądałam się fanartów i fanowskich komiksów i uwielbiam ten fandom, jest taki wesoły, a gra tak dziwna że nie trzeba za wiele do niej dodawać, już sama wygląda jak jakiś fanowski twór. x D I niesamowicie mocno przemawia do mnie czyjaś teoria, że rodzicami Snipera są Miuriel i Eustachy Motyka. <3
To by też wyjaśniało te dziwne straszności i straszne dziwności w "Chojraku". Bo oni w chrzanionej Australii mieszkają. To ma sens.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lepus Istlich
Morderczy angloarab



Dołączył: 17 Wrz 2015
Posty: 192
Przeczytał: 43 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 0:26, 19 Lut 2016    Temat postu:

Krakatoa napisał:

(...) I niesamowicie mocno przemawia do mnie czyjaś teoria, że rodzicami Snipera są Miuriel i Eustachy Motyka. <3
To by też wyjaśniało te dziwne straszności i straszne dziwności w "Chojraku". Bo oni w chrzanionej Australii mieszkają. To ma sens.

W którymś odcinku Eustachy i Chojrak zmienili się nawet w kanguropodobne olbrzymy - czyli pewne podstawy w kanonie są. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Gryfon na wierzchu



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2424
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 0:32, 19 Lut 2016    Temat postu:

Lepus Istlich napisał:
Krakatoa napisał:

(...) I niesamowicie mocno przemawia do mnie czyjaś teoria, że rodzicami Snipera są Miuriel i Eustachy Motyka. <3
To by też wyjaśniało te dziwne straszności i straszne dziwności w "Chojraku". Bo oni w chrzanionej Australii mieszkają. To ma sens.

W którymś odcinku Eustachy i Chojrak zmienili się nawet w kanguropodobne olbrzymy - czyli pewne podstawy w kanonie są. Very Happy


Pamiętam ten odcinek. Eustachy i Chojrak zamienili się w wielkie kangury, bo wszczepiono w nich kości wymarłego megakangura. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nibi
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 02 Mar 2011
Posty: 50
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gród Syreni

PostWysłany: Pią 10:40, 19 Lut 2016    Temat postu:

Krakatoa napisał:
Nieco rozmyślałam ostatnio o disneyowskich księżniczkach i przypomniało mi się, że od kiedy po raz pierwszy zobaczyłam "Herkulesa" w kinie, uważałam że Megara ma minimum 25 lat. A pewno i nawet z 30. I nigdy mi to nie przeszkadzało, w sumie jest to jeden z powodów dla których ją lubię. Stosunkowo późno dotarło do mnie, że to przecież Disney i dziewczyna nie może być starsza od chłopaka, no nie ma pozwolenia na takie bezeceństwa. Ogólnie internet nie wie ile Meg ma dokładnie lat, ale chrzanić to. Ja jej daję te 28, niech ma, taką ładną, okrągłą liczbę niech jest starsza od swojego kochasia.


o, przepraszam, Kida jest starsza od Milo!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1088
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:36, 19 Lut 2016    Temat postu:

Jako wieloletnia fanka Chojraka muszę was niestety poinformować, że Nigdzie jest w Kansas Razz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Super Roksana w czapce z daszkiem



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 861
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Wto 23:14, 23 Lut 2016    Temat postu:

Ostatnio zyje w przekonaniu, ze Poe to taki Jack Harkness uniwersum "Star Wars". Dziewczyna/chlopak w kazdym porcie (lub na kazdej planecie xD).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 0:42, 29 Lut 2016    Temat postu:

Nibi napisał:
o, przepraszam, Kida jest starsza od Milo!

Tylko szkoda, że w ogóle tego po niej nie widać.

Sunawani napisał:
Jako wieloletnia fanka Chojraka muszę was niestety poinformować, że Nigdzie jest w Kansas Razz.

Nigdy tego nie sprawdzałam, ale zawsze czułam w głębi swego ogólnego fanostwa, że to nie może się dziać nigdzie indziej, niż w tajemniczej i strasznej Ameryce.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Nie 22:06, 13 Mar 2016    Temat postu:

Trochę headcanonów dodatkowych do ostatnich Star Warsów:

1. W First Order panuje burdel, nepotyzm i korupcja na poziomie zatrważającym. Mamy wobec tego kiepsko wyszkolonych szturmowców-wolnomyślicieli, możliwość wyłączenia ochrony CAŁEJ bazy przez byle kapitana oraz słabe punkty wynikłe z tego, że gdzieś w fazie produkcji ktoś podpierdolił część kasy. Ogólnie nikt nic nie wie i nic nie ogarnia.

2. Snoke nie cierpi zarówno Sithów, jak i Jedi. Oficjalna propaganda First Orderu mówi, że Vader zabił swojego mistrza, aby stworzyć Nowsze Lepsiejsze Imperium bez Sitha na czele, ale potem Luke go zaciukał. Kylo w to wierzy bezrefleksyjnie.

3. Szturmowców kastrują chemicznie, bo wtedy jest z nimi mniej problemów. Finn jest więc w sumie aseksualny.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3512
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:11, 10 Maj 2016    Temat postu:

Headcanony do SW
-TPM:

-Qui-Gonowi było na rękę, żeby Shmi została tam gdzie stała i nie sprawiała kłopotu swoją obecnością.

-Stroje z Naboo są uważane za żenująco-tandetne, ze szkiełkami zamiast klejnotów dlatego nie szło ich sprzedać.

Atak Klonów
-Anakin nieświadomie wyprał Padme musk, dlatego nie uciekła z wrzaskiem słysząc, że jej tró loff w morderczym szale wymordował niewinne dzieciaki.

-Oboje w ogóle zakochani byli nie w sobie, ale w swoich wyobrażeniach. On w aniele, ona w dzielnym rycerzu (i w fakcie nie bycia stara panną o czym truła jej tyłek siostra). Tajemnica dodawała pikanterii, ale tak naprawdę się nie znali i gdyby Anakin odszedł i został mężem w domu to szybko doszliby do wniosku, że oboje upadli na łeb.

Zemsta Sithów
-Mace Windu ma ból dupy, że to nie on ma być wybrańcem.

Wojny Klonów
-Obi-Wan i Satine kochają się na zasadzie jak Anakin i Padme.

-Bo-Katan była tym mniej lubianym dzieckiem, do tego stopnia, że w czasie wojny rodzice zajęli się zabezpieczeniem ochroniarzy Jedi starszej córce, ją zostawiając na pastwę łowców niewolników. Gdzieś w jakimś podejrzanym interesie wypatrzył ją Pre Vizsla i reszta jest historią.

-Talzin kłamie, że jest matką Maula. Prawdziwą mamusię gdzieś uwięziła, a to co zrobiła z pozostałą dwójką synów to część trwającej latami zemsty za niesubordynację. Tylko pod koniec sama zaczyna wierzyć w to co mówi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5741
Przeczytał: 101 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 13:30, 23 Sty 2017    Temat postu:

Headcanony do Darkest Dungeon:

- Arlekin jest Cyganem.

- Okultysta, mimo jednoznacznie złego źródła swoich mocy, jako człowiek jest raczej pomocny i wspierający wobec swoich towarzyszy. Być może do czasu. A być może nie. Hc wzięło się z tego, że dzięki swoim zdolnościom obozowym Okultysta może albo poświęcać się dla pozostałych postaci, albo poświęcać ich dobro dla własnych korzyści.

- Hiena przyjaźni się ze Wstrętem. Tyle napatrzyła się na pogniłe trupy, że jakiś zarzygany mutas nie wydaje jej się szczególnie obrzydliwy. Po części też zadaje się z nim na złość Kapłance i Krzyżowcowi, bo nie lubi tych świętoszków.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ankh
Bohaterku z Hamburgu



Dołączył: 13 Sty 2017
Posty: 275
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:12, 23 Sty 2017    Temat postu:

Mini headcannon do uniwersum HP:

Łuk w Departamencie Tajemnic (ten tam gdzie Syriusz zginął) oryginalnie służył do wykonywania kary śmierci.
Gy karę zniesiono, zamknięto "salę egzekucyjną" i udawano, że lalala nigdy nie mielismy kary śmierci, nie to, co Amerykanie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ankh dnia Pon 17:13, 23 Sty 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Gryfon na wierzchu



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2424
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:20, 15 Mar 2017    Temat postu:

Jak ostatnio przeglądam fanarty do Pottera, to tak sobie myślę, czy z czasem Harry pół-Hindus i czarna Hermiona nie będą tak samo kanoniczni, jak długie włosy Lucjusza Malfoya.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ajzan dnia Śro 21:21, 15 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5741
Przeczytał: 101 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Śro 22:30, 15 Mar 2017    Temat postu:

Fajnie by było. Chociaż stanowczo wolałabym Harry'ego Pasztuna.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:34, 15 Mar 2017    Temat postu:

Em, a skąd się wziął ten Hindus?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Gryfon na wierzchu



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2424
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:55, 15 Mar 2017    Temat postu:

Leleth napisał:
Em, a skąd się wziął ten Hindus?


Też chciałabym wiedzieć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5741
Przeczytał: 101 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Śro 23:05, 15 Mar 2017    Temat postu:

Z racebendów. Zresztą James Potter był opisany w taki sposób, że równie dobrze mógłby pochodzić z Azji Środkowej czy Bliskiego Wschodu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> O blogaskach - ogólnie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin