Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Fanfiction a prawa autorskie

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> O blogaskach - ogólnie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 1994
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Śro 22:49, 18 Gru 2013    Temat postu: Fanfiction a prawa autorskie

Mam nadzieję, że nie było jeszcze takiego tematu.

Do jego założenia zainspirował mnie wpis na blogu pewnej pisarki: [link widoczny dla zalogowanych] Szczerzę mówiąc pierwszy raz spotykam się z czymś takim. Zawsze wydawało mi się, że dla autora to wielki zaszczyt gdy inni inspirując się jego twórczością zaczynają tworzyć na jej podstawie swoje historie. Ale z drugiej strony rzeczywiście można to rozumieć jako łamanie praw autorskich: w końcu bohaterowie książek są wytworem konkretnej osoby, która w zasadzie ma prawo wymagać aby nikt inny ich nie wykorzystywał do własnych celów (np. do pisania obrzydliwych kazirodczych nazijaojców)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Śro 23:10, 18 Gru 2013    Temat postu:

Moje zdanie jest takie - jeśli pisarz nie życzy sobie pisania fanfików do jego serii, należy to uszanować, niezależnie od tego, jaki ma powód. W innym wypadku to dowód absolutnego braku szacunku.

Niektórzy pisarze nie życzą sobie fanfików, niektórzy nie chcą konkretnego typu (Rowling na przykład nie życzy sobie, aby jej fani pisali fanfiki z erotyką - ta, widać, jak to komuś przeszkadza). Z różnych powodów - bo boją się, że w którymś znajdzie się podobny wątek jak ten, który mają zamiar opisać w następnej książce i będzie nieprzyjemne, bo nie chcą widzieć własnych bohaterów jako opętane seksem ameby (vide Cycate Mionki i inne), bo uważają, że tworzenie fanfików nie rozwija.

Kłopot pojawia się, gdy prawa autorskie są rozmyte - np. jak przy bohaterach komiksowych, gdzie prawo do wizerunku komiksowego ma jedna korpo, prawo do filmowego - trzy inne, jeszcze ktoś inny wydał książkę o danym bohaterze... Kogo się tu pytać?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1074
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 0:01, 19 Gru 2013    Temat postu:

Z jednej strony zgadzam się z tym, że autor ma pełne prawo nie życzyć sobie fanfików i uważam, że ludziom, którzy oburzają się z tego powodu na Anne Rice czy Diane Gabaldon, poprzewracało się trochę w dupie. Rozumiem też ogólną niechęć do fanfików jako takich, bo autorowi może się nie podobać, co fani wyrabiają z jego postaciami i może uważać (moim zdaniem słusznie), że tego typu twórczosć to pójście na literackie skróty.

Z drugiej strony wpis tej pani ocieka takim świętym oburzeniem (a w dodatku zawiera jakieś kompletnie niezwiązane z tematem dywagacje), że mam ochotę poprosić ją o wskazanie dokładnego paragrafu w prawie autorskim, który konkretnie zakazywałby tego typu działalności, bo moje dotychczasowe poszukiwania w internecie nie dały żadnego czytelnego rezultatu.

Cytat:
Ale z drugiej strony rzeczywiście można to rozumieć jako łamanie praw autorskich: w końcu bohaterowie książek są wytworem konkretnej osoby, która w zasadzie ma prawo wymagać aby nikt inny ich nie wykorzystywał do własnych celów (np. do pisania obrzydliwych kazirodczych nazijaojców)

Naziopko to akurat przykład Real Person Fiction. A RPFy są, nawet w fandomie, jeszcze bardziej kontrowersyjne niż klasyczne fanfiki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5586
Przeczytał: 83 tematy

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 1:41, 19 Gru 2013    Temat postu:

Ja trochę nie ogarniam. Okej, rozumiem że można nie życzyć sobie fanfików do swojego dzieła i wyraźnie to zaznaczyć. Rozumiem, że (nawiasem mówiąc, bardzo przeze mnie lubiana) autorka jest oburzona ewidentnym plagiatem. Ale zdumienie i oburzenie PRAWDZIWYM fanfikiem jako takim jest takie, no nie wiem, dziecięco naiwne?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Terrwyn
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 27 Lut 2013
Posty: 703
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: http://el-pop.tk/

PostWysłany: Czw 9:31, 19 Gru 2013    Temat postu:

Yh. Fanfiki. Szok i niedowierzanie.
Swoją drogą, kobieta miała szczęście, bo podejrzewam że te fiki nie zawierały specjalnie wiele treści kontrowersyjnych (gdyby było inaczej, na pewno by nam dała znać ;P).
Zresztą, żaden ze mnie prawnik, ale jak na moje oko kobieta nie dość, że nagle odkryła internet, to na moje oko pieprzy - fanfiki, z tego co wiem, mieszczą się w kategorii tekstów inspirowanych, a jako takie nie stanowią naruszenia praw autorskich - oczywiście nie mówię tu o fanfikach żywcem zerżniętych z oryginału Wink
Kwestia prawa do postaci, która pani Piekarska (kimkolwiek jest) podnosi, jest dużo bardziej płynna i skomplikowana. Czy postać, której autor fanfika zmieni imię jest dalej tą samą postacią, o której pisał autor oryginału? Czy w ogóle postać z fanfika jest tą samą postacią? W końcu każdy autor nada jej trochę inne cechy osobowości. Dodajmy jeszcze do tego olbrzymią inwencję autorów fanfików w obdzieraniu bohaterów z kanoniczności Wink i wychodzi na to, że sprawa wcale nie jest oczywista.
Podejrzewam, że prawnik zajmujący się prawem autorskim bez problemu przedstawiłby argumentację zarówno za, jak i przeciw i nawet by się przy tym nie spocił Wink
Wiadomo, pisanie fanfików do tekstów, których autorzy się na to nie zgadzają jest nie w porządku, ale wydaje mi się, że jest to bardziej kwestia etyki, niż prawa.

Pani trochę żenująca i bardzo małostkowa.

(Ach, i jeszcze dość naiwna, jeśli sądzi że świat XIX wieku był taki przyjazny i wspaniały.)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Terrwyn dnia Czw 9:33, 19 Gru 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8421
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 10:06, 19 Gru 2013    Temat postu:

Mnie zdumiewa, jak mozna byc pisarzem, miec dostep do internetu, prowadzic bloga i nie miec swiadomosci istnienia fanfikow.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Serenity
Boski Ronaldo



Dołączył: 27 Mar 2013
Posty: 631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Czw 10:09, 19 Gru 2013    Temat postu:

Najbardziej mnie rozśmieszyło, że wielka pani Pisarka zablokowała dodawanie komentarzy, bo już chciałam napisać, że to co pisze mija się z prawdą i ona jako autorka może co najwyżej nie życzyć sobie pisania fika na podstawie jej powieści. I póki autor fika nie zamierza czerpać korzyści materialnych z tekstu (ergo, nie chce wydać go na papierze w celach zarobkowych), nie możemy mówić o kradzieży.

A tak swoją drogą ciekawi mnie, co powiedziałaby pani Piekarska, gdyby do jej powieści napisano erotyczne fanfiction, potem zmieniono nieco realia i imiona i wydano jako książkę (tak nawiązuję tu do sławetnego przykładu "50 twarzy").


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8421
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 10:37, 19 Gru 2013    Temat postu:

O, tez jej chcialam napisac, ze sie dziwie, ze nie wie o fanfickach, a potem, na widok zablokowanych komentarzy, ze faktycznie, ulatwia kontakt ze soba, tak, ze hoho. Ale potem mi przeszlo Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2899
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Czw 11:35, 19 Gru 2013    Temat postu:

Mnie to wygląda na taką śmieszną próbę cenzurowania Internetów, srsly. W ogóle nie zdziwiłabym się chyba, jakby za chwilę pojawiła się notka o "zuych hejterach ze zuego forumu!" - stąd już tylko jeden stopień do AutorKasi Rolling Eyes

W ogóle całość brzmi trochę (pewnie znaczna nadinterpretacja z mojej strony), jakby Pani Piekarska obawiała się bór wie jakiej konkurencji ze strony fanfików.

Poza tym... dziwi mnie jej podejście. Są różni ludzie, ale gdybym kiedyś wydała książkę i ktoś napisałby fanfik do niej, to chyba byłoby najlepszym wyróżnieniem Rolling Eyes (z drugiej strony rozumiem, że ktoś może mieć powody, by nie chcieć pisania fanfików do swojego tworu)
Ale co ja tam wiem, jestem tylko bloggerem, który grafomani sobie gdzieś w odmętach Internetu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Terrwyn
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 27 Lut 2013
Posty: 703
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: http://el-pop.tk/

PostWysłany: Czw 13:32, 19 Gru 2013    Temat postu:

Te zablokowane komentarze też zwróciły moją uwagę. Mam wrażenie, że Pani Piekarska jest przerażona interaktywnością i faktem, że w Internecie czytelnik nagle też ma głos - czego szczytowym objawem są fanfiki Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 1994
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Czw 13:56, 19 Gru 2013    Temat postu:

Sunawani napisał:

Naziopko to akurat przykład Real Person Fiction. A RPFy są, nawet w fandomie, jeszcze bardziej kontrowersyjne niż klasyczne fanfiki.


wiem ale naziopko mogło powstać o kimkolwiek. Bohaterami mogli nie być Bill i Tom ale np. Harry i Ron.
Ja sama dziwię się MKP bo zawsze wydawała mi się sympatyczną i rozsądną osobą, choć oczywiście w wielu rzeczach się z nią nie zgadzałam- np. jak tu już ktoś wspomniał- jeżeli chodzi o idealizację przeszłości. A co do powieści to czytałam ją w Victorze i w Cogito gdy jeszcze była wydawana w odcinkach i mi się nawet podobała więc nie dziwię się, ktoś chciałby napisać fanfiction o jej bohaterach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2160
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Czw 14:10, 19 Gru 2013    Temat postu:

Wyczuwam u Pani Piekarskiej takie przedinternetowe myślenie, że autor to taki pomazaniec boży, a jego dzieło powinno się kontemplować w uniesieniu. Zwykle ktoś taki nie jest przyzwyczajony do jakichkolwiek dyskusji z czytelnikiem, które wykraczałyby poza zwykłe "uwielbiam pani/pana książkę".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1074
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 14:56, 19 Gru 2013    Temat postu:

dekadencja napisał:
Sunawani napisał:

Naziopko to akurat przykład Real Person Fiction. A RPFy są, nawet w fandomie, jeszcze bardziej kontrowersyjne niż klasyczne fanfiki.

wiem ale naziopko mogło powstać o kimkolwiek. Bohaterami mogli nie być Bill i Tom ale np. Harry i Ron.

Zdaję sobie z tego sprawę (zresztą sama linkowałam gdzieś tu podobne tfory Razz), chodziło mi bardziej o to, że bohaterowie RPFów mają IMO większe prawo do oburzu niż autorzy, których dzieła dorobiły się fanfików.

Cytat:
Wyczuwam u Pani Piekarskiej takie przedinternetowe myślenie, że autor to taki pomazaniec boży, a jego dzieło powinno się kontemplować w uniesieniu.

Sądząc po wpisie o Naszej Klasie, pani Piekarska ogólnie uważa się za osobę z misją.

Przeglądam sobie tego bloga i hmm, "Cenzurze i hipokryzji mówię nie". Um, about that...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11425
Przeczytał: 144 tematy

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:35, 19 Gru 2013    Temat postu:

Cytat:
Swoją drogą, kobieta miała szczęście, bo podejrzewam że te fiki nie zawierały specjalnie wiele treści kontrowersyjnych (gdyby było inaczej, na pewno by nam dała znać ;P).

Widziałam tego bloga - dostałam spam od tej dziewczyny, a lubiłam w gimnazjum książki Piekarskiej, więc weszłam popatrzeć. Tylko prolog tam był, kontrowersyjnych treści niet, ale jeśli pisała to 21-letnia studentka polonistyki... hesus maria. Interpunkcja i takie tam zarżnięte. (Aczkolwiek u Piekarskiej też z tym nie najlepiej...)
Zresztą, tu macie kopię: [link widoczny dla zalogowanych]

Po przeczytania wpisu sympatia do Piekarskiej mi jakby spadła znacząco.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Terrwyn
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 27 Lut 2013
Posty: 703
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: http://el-pop.tk/

PostWysłany: Czw 17:47, 19 Gru 2013    Temat postu:

Ja przepraszam, ja odbiegam od tematu, ale przejrzałam sobie bloga i mnie pusty śmiech ogarnął:
Cytat:
W sieci walczę z anonimowością, która rozbestwia ludzi. Dlatego prowadzę bloga imiennie i nie pozwalam go komentować. Nie chcę, by przez anonimowe komentarze internautów stał się śmietnikiem. A stosowania cenzury, czyli kasowania komentarzy – nie uznaję. Uważam jednak, że każdy ma prawo do własnego zdania i dlatego zachęcam do zakładania własnych stron, blogów itd. i tam wypisywania wszystkiego, co się komu żywnie podoba.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Devis
Kolega Krasula



Dołączył: 01 Lut 2013
Posty: 441
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:14, 19 Gru 2013    Temat postu:

Ot, konsekwencja.
Twórczości tej kobiety nie znam, ale chyba powinien być jakiś kurs przed włączaniem internetu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niofomune
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 1212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:09, 20 Gru 2013    Temat postu:

A tak przypomniało mi się btw - śledzę od jakiegoś czasu bloga Anny Kańtoch i chociaż żadnych jej książek nie czytałam (ale planuję), to znajduję na nim ciekawe rzeczy. I ostatnio pojawiła się entuzjastyczna notka o tym, że do twórczości tej pani powstał pierwszy fanfik, który zresztą nawet został przytoczony (za zgodą autora ofkoz). Poziom mojej sympatii do autorki: over 500.

Oczywiście rozumiem, że komuś może się nie podobać pisanie fanfików i oczywiście zamierzam to absolutnie szanować. Jednak reakcja pani Piekarskiej wywołuje u mnie tylko głęboki wtf?! Naprawdę, powinni robić jakieś kursy przed podłączeniem człowiekowi internetu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Sakura pod pełnymi żaglami



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2133
Przeczytał: 98 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 22:30, 29 Gru 2013    Temat postu:

Meh, naśladownictwo to najwyższa forma pochlebstwa. Wink
Abstrahując jednak od kwestii fanfików i praw autorskich:
Cytat:
Kiedy ukazała się "LO-teria" ktoś podesłał mi opinię, jakiejś czytelniczki, która gdzieś w sieci napisała, że powieść kończy się ewidentnie tak, by była napisana jej kontynuacja. Przyznaję, że to mnie potwornie rozwścieczyło. Nie jest to bowiem prawda.

Wut? Czy dobrze rozumiem, że szanowną autorkę naprawdę rozwścieczyło to, że czytelnicy tak lubią jej książki, że chcieliby kontynuacji? Albo że, nie daj bór, nieopatrznie, po swojemu interpretują zakończenie? Nieno, ja rozumiem, że autor nie jest dla czytelnika służącym i może się zdenerwować od nadmiaru wymagań, ale takie napisanie wprost "a odczepcie wy się wszyscy ode mnie" jakoś mi zgrzyta...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> O blogaskach - ogólnie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin